musa-kusa 31.07.12, 11:32 "Chętni otzymają opaski" A broń też będą rozdawać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cmoscmos Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 31.07.12, 11:47 A broń też będą rozdawać? " Nie, bo dlaczego rekonstruktorzy mają miec lepiej niż powstańcy? Za to będzie się do nich strzelać ostrą amunicją, niech poczuja jak to było naprawdę. Ktoś powinien się mocno puknąć w łeb. a potem jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz, aż mu przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 31.07.12, 12:17 musa-kusa napisał: > "Chętni otzymają opaski" > A broń też będą rozdawać? Żeby było historycznie, to co piątemu chętnemu... Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 31.07.12, 14:04 Ale na butelki z benzyną powinni się wykosztować. W imię prawdy historycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodia? 31.07.12, 12:24 Cokolwiek by nie myśleć o coraz modniejszych rekonstrukcjach tego rodzaju (może mi znajomi Forumowicze nie uwierzą, ale jestem wobec nich raczej sceptykiem ;-) - decydować powinien tu przede wszystkim vox populi. A skoro akurat zarówno widzowie, jak i - co najważniejsze chyba w tej sytuacji - środowiska kombatanckie o rekonstrukcjach wypowiadają się praktycznie jednoznacznie pozytywnie, to wg mnie załatwia sprawę na "tak". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jercym54 Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodia? 31.07.12, 12:33 proponuję dla śmiechu inscenizację z rozstrzeliwania tysięcy cywilów kobiet i dzieci na Woli. Można dodac też inscenizację gwałtów zbiorowych na sanitariuszkach i młodych dziewczynach. Kupa śmiechu. Dopiero dzieci będą wiedziały jak było naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-0_0 Pani Podgajna 31.07.12, 12:44 po raz kolejny wykazała się warsztatem dziennikarskim i wysmażyła artykulik odpowiadający jej poglądom. To takie profesjonalne... Odpowiedz Link Zgłoś
evergreen111 Re: Pani Podgajna 31.07.12, 13:34 A konkretnie co masz do zarzucenia? Odpowiedz Link Zgłoś
evergreen111 Re: Pani Podgajna 31.07.12, 13:37 Przy okazji małe pytanie: czy - dla przykładu - Gazeta Polska czy Nasz Dziennik "smażą artykuliki" odpowiadające ich poglądom czy też zamieszczają teksty sprzeczne z pogladami własnych redakcji? Odpowiedz Link Zgłoś
lomiankowska Re: Pani Podgajna 01.08.12, 15:15 evergreen111 napisał: > Przy okazji małe pytanie: czy - dla przykładu - Gazeta Polska czy Nasz Dziennik > "smażą artykuliki" odpowiadające ich poglądom czy też zamieszczają teksty sprz > eczne z pogladami własnych redakcji? Chyba nikt się nie spodziewa, że GW napisze coś normalnego o powstaniu i jego obchodach. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Pani Podgajna 01.08.12, 16:07 lomiankowska napisał(a): > Chyba nikt się nie spodziewa, że GW napisze coś normalnego o powstaniu i jego obchodach. Niespecjalnie da się coś normalnego napisać o robieniu komedii z hekatomby... Odpowiedz Link Zgłoś
lomiankowska Re: Pani Podgajna 02.08.12, 08:35 kotek.filemon napisał: > lomiankowska napisał(a): > > > Chyba nikt się nie spodziewa, że GW napisze coś normalnego o powstaniu i > jego obchodach. > > Niespecjalnie da się coś normalnego napisać o robieniu komedii z hekatomby... > Komedii? Kolego redaktorze więcej szacunku dla społecznych inicjatyw. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz.4 Oksymoron 03.08.12, 00:20 >Kolego redaktorze więcej szacunku dla społecznych inicjatyw. Społeczna inicjatywa urzędników z IPN-u opłacona z pieniędzy podatnika? To coś jak dobrowolny przymus albo woda w proszku... Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodia? 31.07.12, 14:00 W ramach "przybliżenia atmosfery" rekonstruktorzy powinni jeszcze przejść się kanałami - ale nie takimi dla turystów, czyściutkimi i z oświetleniem, tylko prawdziwymi, w g...nie zalewającym twarz. No i koniecznie zjeść parę szczurów. Odpowiedz Link Zgłoś
bezele2002 Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 31.07.12, 15:35 Człowieku, czy Ty widziałes kiedykolwiek "prezesa Grupy Rekonstrukcji Historycznych Borujsko" p. T. Sawickiego? On do tramwaju się nie mieści a Tygo do kanałów. Odpowiedz Link Zgłoś
bleblecz My się byly, My walczyly, Nasz mordowaly... 31.07.12, 14:00 "Cyrkowe" to dobre określenie dla obchodów (przegranego) powstania z Warszawy w mieście Szczecinie. Męczennictwo, hołdowanie przegranym bitwom przez ponurą celebrę tylko "wykrzywia" pamięć o tych, którzy tam polegli. Cytat z Lindy w pewnym filmie podsumowuje to najlepiej: "A te wasze cmentarze, pomniki? Wyburzyć, parkingi porobić. To może by się wam w głowach wypogodziło" Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: My się byly, My walczyly, Nasz mordowaly... 31.07.12, 14:03 Tak na marginesie - w czasie prawdziwego powstania Szczecin z całą pewnością nie kibicował powstańcom. Odpowiedz Link Zgłoś
evergreen111 Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodia? 31.07.12, 15:08 Raptem 200.000 zabitych i zniszczona lewobrzeżna Warszawa. I dlatego bawmy się dobrze stawiając kartonowe barykady! Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 31.07.12, 15:14 Uczcijmy to! Odpowiedz Link Zgłoś
lewyprawydlazabawy Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodia? 31.07.12, 15:54 Bandy młodych debili zatrudnionych w IPN za kilka lub kilkanaście tysięcy miesięcznie robią sobie za pieniądze podatnika przedstawienia, szopki... Dlaczego nikt tego gó...wna z IPN nie pogoni. W Szczecinie 25 procent ludzi nie ma pracy. Ich dzieci nie dojadają. I co? Najlepiej zamiast nakarmić zrobić im igrzyska? Jeszcze trochę i pogonią ten IPN tak jak kiedyś pogonili tych w gmachu PZPR. Różnicy między nimi nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
lonelyboy1989 Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 31.07.12, 16:15 lewyprawydlazabawy napisał: W Szczecinie 25 procent ludzi nie > ma pracy. Tja... 125,5% Odpowiedz Link Zgłoś
lomiankowska Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 31.07.12, 21:13 Skończyła się państwowa kaska na promowanie powstania, to gazeta jest przeciw powstaniu i rekonstruktorom. Jak PZW przestanie dawać reklamy będą bronic ryb;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lonelyboy1989 Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodia? 31.07.12, 16:14 Żenujące mitologizowanie powstańczej hekatomby. Proponuje też, w ramach inscenizacji, przejechać po ochotnikach dywizją czołgów. Niech ulice spłyną inscenizowaną krwią powstańców, niech ich czaszki pękają z chrzęstem, miażdżone przez inscenizowane gąsienice. Zaińscenizujmy również scenkę z rozstrzeliwaniem dzieci, a matki niech zaińscenizują płacz nad ich zmasakrowanymi ciałami. Kilku ochotników na pewno się znajdzie. :| Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz.4 Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 03.08.12, 00:28 Niech ulice spłyną inscenizowaną krwią powstańców, niech ich czaszki pękają z > chrzęstem, miażdżone przez inscenizowane gąsienice. Zaińscenizujmy również sce > nkę z rozstrzeliwaniem dzieci, a matki niech zaińscenizują płacz nad ich zmasak > rowanymi ciałami. Właśnie - dlaczego rekonstruktorzy nie mieli w tym roku czołgu i plastikowych czaszek, po których czołg mógłby sunąć z chrzęstem, ukazując dzieciom całą prawdę (o którą przecież wyłącznie chodzi wypowiadającym się cyrkowcom, pardon, inscenizatorom)? A gdzie bryzgająca farba, udająca krew? I gumowe lalki noworodków, którym dirlewangerowcy i ludzie z brygady Kamińskiego mogliby rozwalać główki o mur? Więcej realizmu, bo inaczej dzieci pomyślą, że to całe powstanie to była tylko marna pukanina z korkowca na pl. Lotników w Szczecinie (pardon, sorry - Augustaplatz, Stettin). Odpowiedz Link Zgłoś
cbol37 Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodia? 31.07.12, 16:17 A do Wehrmachtu też można dołączyć? bądź co bądź ciężko będzie znaleźć spacerujących Polaków po Szczecinie w 1944 r ... Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodia? 31.07.12, 17:15 Dziecinada, żenująca dziecinada. Odpowiedz Link Zgłoś
herman.brunner czy moge wystapic jako Hermann Brunner? 31.07.12, 18:51 gdzie i do kogo mam sie zgłosić? Odpowiedz Link Zgłoś
1group Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 31.07.12, 21:02 Kiedy skończy się kretyńska moda infantylnych idiotów,zabawiających się w powstania,historyczne bitwy,itp. Przecież to świadczy o całkowitym zidioceniu uczestników i widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
cacum Szczecin? 31.07.12, 18:16 A dlaczego nie w Gdańsku? Albo Wrocławiu. Jak już jaja robić to do oporu... Zabawa cholera.... Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz.4 Re: Szczecin? 03.08.12, 00:18 A może nad Wisłą w Kazimierzu Dolnym?! Albo w Krakowie pod samiuśkim Wawelem? No i, oczywiście, rekonstrukcja bitwy pod Grunwaldem obowiązkowo w Koszalinie przed Urzędem Miasta, a odsiecz wiedeńska - w Poznaniu, koło fary. W Lesie Kabackim - szturm Berlina w 1945, a na Roztoczu - bitwa pod Arnhem. I tak można bez końca - Polak potrafi! Odpowiedz Link Zgłoś
easy-babette666 Rocznica oczami warszawiaka 31.07.12, 19:07 Rocznica ...oczami warszawiaka Czytelnicy mają głos. Co roku w okolicy 1 sierpnia Warszawę przemierzają spocone grupki dzieci i nastolatków obojga płci poubieranych w dziwaczne stroje nawiązujące do wojskowych mundurów polowych. Noszą kije z różnymi tajemniczymi znaczkami, wpadają i wypadają do środków transportu publicznego, w mniejszym i większym porządku gromadzą się w większe oddziały, a potem wielu z nich poprzebieranych, a to za powstańców z biało-czerwonymi opaskami, a to za Szkopów, toczy walki na ulicach przy użyciu plastikowych karabinów, ściągając życzliwą uwagę piwnobrzuchatych piknikowych patriotów warszawskich i ich plastikowych kobiet. Pogoda na ogół jest fajna, bo to sierpień. Święto patriotyczne. Harcerze zachowują się na ogół poprawnie, nie drą się niepotrzebnie, wyglądają na przejętych swoją misją. Misją naśladowania męczeństwa. Z oczu tych dzieci u progu dorosłości przebija pragnienie: ach, jak słodko byłoby umrzeć za Ojczyznę, z visem w rękach, z białoczerwoną opaską na szwabskim hełmie… Oddać swoje młode życie jak oni, jak Powstańcy, aby potem następne pokolenia mogły o nas śpiewać zadzierzyste bądź wzruszające piosenki. Piękne przecież było Powstanie i prawie wygraliśmy, jeżeli nawet cos tam nie wyszło, to my mieliśmy rację, a te wredne Szwaby i Ruskie, co nie chcieli nam pomóc, to oni moralnie przegrali. To my mamy Muzeum, a oni nawet nie wspominają o naszym bohaterskim zrywie w swoich podręcznikach… Rok w rok, na naszych oczach dokonuje się masowa infantylizacja Powstania Warszawskiego i jego włączanie w obręb popkultury. Niezależnie co tam sami historycy różnych opcji w pocie czoła sobie ustalają, pamięć o Powstaniu zaczyna należeć do atrybutów osobistych Polaka, w każdym razie warszawianina, podbijających jego samoocenę i skłaniających go do dumy. Podobnie jak postkomunistyczne masy zapomniały, że pochodzą głównie od pańszczyźnianych chłopów i zaczęły zamawiać sobie sygnety rodowe i szukać korzeni arystokratycznych, tak samo ludzie, których przodkowie kombinowali, jak przeżyć okupację, zaczęli szyć sobie patriotyczny biało-czerwony płaszcz utkany z cudzego bohaterstwa. Jak co roku, na ulicach Warszawy pojawiają się tzw. grupy rekonstrukcyjne, będące w swojej istocie objawem zdziecinnienia dużej części ludzi, a w przypadku rekonstrukcji Powstania Warszawskiego – wręcz skretynienia. O ile zabawa w rycerstwo średniowieczne, lub bitwy napoleońskie jest zasadniczo niegroźna, bo krew z tych bojowisk dawno wyschła, a mundury ówczesne są po prostu kolorowe i ładne, o tyle organizowanie rekonstrukcji potyczek Powstania jest zbrodnią na umysłach młodych ludzi, tych przedstawiających i tych oglądających. Jeżeli rekonstruujemy, rekonstruujmy wszystko. Nie tylko pif-paf strzelaninę, ale też i to, co czuje człowiek z przestrzelonym płucem, albo poparzony. Na użytek rekonstrukcji, w imię wierności historycznej, dajmy sobie przestrzelić rękę, zahodujmy gangrenę i idźmy do rekonstruowanego szpitala polowego, gdzie bezradny rekonstruowany lekarz może tylko nam ją amputowć, bez gwarancji, że przeżyjemy. Zanurzmy się w naszych romantycznych pseudo-powstańczych mundurkach w gó...e płynącym kanałami, zróbmy to dokładnie, żeby stracić oddech i przytomność od smrodu. Gówno da się zrekonstruować bez problemu. Zrekonstruujmy rzeź Woli, a tłuste nastoletnie harcereczki grające z takim zapałem łączniczki, niech wejdą w rolę przypadkowych dziewczyn, ich rówieśniczek, spędzonych w pierwszych dniach powstania do kościoła św Wojciecha na Woli i w imię dokładności rekonstrukcji, niech poddadzą się gwałtom zakończonym cięciem bagnetu. Rekonstruktorzy grający zuchów od Dirwanglera chętnie by się znaleźli, w imię prawdy czasu, prawdy ekranu. Aha, niech rekonstruktorzy szanowni dadzą sobie jeszcze spalić dom i niech przeżyją co najmniej tydzień , wystarczy, na śmierdzącym jedzeniu i zepsutej wodzie. Jak zabawa to zabawa, jak survival, to survival. A program wychowania patriotycznego młodzieży będzie zaliczony… Autor felietonu - AdamD. zdjęcia - Eliza z netu Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Rocznica oczami warszawiaka 01.08.12, 06:43 Ostry tekst i z niegłupia tezą - niestety zarazem mocno niekonsekwentny... Dlaczego właściwie "zezwalasz" na rekonstrukcje np. napoleońskie, ale już nie na te dotyczące czasów II wojny światowej? Dla uczestników i ludności, te pierwsze były często nie mniejszymi tragediami niż ta druga. A jeśli chodzi o zbiorową pamięć, to wszak 100% rekonstruktorów i ogromna większość ich widzów urodziła się już grubo po II wojnie i postrzega ją jako zdarzenie równie historyczne jak np. Powstanie Styczniowe czy Bitwa pod Racławicami. A może obawiasz się o reakcje wciąż jeszcze licznych osób rzeczywiście żyjących w tamtych czasach? No cóż, jeśli zadasz sobie trud zapoznania się z opiniami np. środowisk kombatanckich, to - być może ze zdziwieniem - przekonasz się, że większości z weteranów rekonstrukcje takie się podobają i wyrażają się oni na ich temat jak najlepiej... A poza tym, czy to doprawdy rekonstruktorzy wymyślili udawanie tragicznych wydarzeń na serio? Bądź uczciwy; jeśli godzisz się na to, by aktor na deskach sceny albo na ekranie zachłystywał się po "trafieniu" sosem pomidorowym czy padał pod ciosami kolb esesmanów, a potem otrząsał się, mył i szedł do kasy po honorarium za autentycznie wzruszający publiczność występ - to nie ma żadnego logicznego powodu, byś tego samego prawa odmawiał rekonstruktorom. Jeśli bowiem między tymi sytuacjami w ogóle jest jakaś różnica, to wyłącznie percepcyjna, ale na pewno nie moralna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Rocznica oczami warszawiaka 01.08.12, 16:06 Nie wiem, co to jest "różnica moralna", ale w filmach na temat wojny przedstawia się ją o tyle uczciwie, że bicie kolbami przez esesmanów, publiczne egzekucje i śmierć tysięcy ludzi w kanałach są w nich pokazywane, a w "rekonstrukcjach" nie. "Rekonstrukcja" polega na robieniu z makabrycznej rzezi zajebistej zabawy w strzelankę, czegoś w rodzaju firmowego wyjazdu na paintball. A to musi budzić sprzeciw każdego, kto jest trochę wrażliwszy i inteligentniejszy od hipopotama. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Rocznica oczami warszawiaka 01.08.12, 16:10 ka-mi-la789 napisała: > "Rekonstrukcja" polega na robieniu z makabrycznej rzezi zajebistej zabawy > w strzelankę, czegoś w rodzaju firmowego wyjazdu na paintball. A to musi budzić > sprzeciw każdego, kto jest trochę wrażliwszy i inteligentniejszy od hipopotama. Chyba najlepsze podsumowanie jak do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Rocznica oczami warszawiaka 02.08.12, 08:40 ka-mi-la789 napisała: > Nie wiem, co to jest "różnica moralna", To chyba oczywiste - zarówno filmy o wojnie, jak i rekonstrukcje bitew są udawaniem prawdziwej walki i śmierci, za wiedzą i zgodą widzów. W tym sensie zatem różnicy nie ma. > ale w filmach na temat wojny przedstawi > a się ją o tyle uczciwie, że bicie kolbami przez esesmanów, publiczne egzekucje > i śmierć tysięcy ludzi w kanałach są w nich pokazywane, a w "rekonstrukcjach" > nie. Oczywiście, że są. Btw. oprócz filmów, są jeszcze spektakle teatralne - często z zupełnie umownymi rekwizytami i zawsze w umownych dekoracjach. Gdzie tu różnica? > "Rekonstrukcja" polega na robieniu z makabrycznej rzezi zajebistej zabawy > w strzelankę, czegoś w rodzaju firmowego wyjazdu na paintball. A to musi budzić > sprzeciw każdego, kto jest trochę wrażliwszy i inteligentniejszy od hipopotama Ja akurat też nie jestem szczególnym fanem rekonstrukcji. Jeśli jednak podobają się one zarówno widzom, jak i kombatantom, to nie widzę przyczyn dla których należałoby je z góry potępiać. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tertium-non-datur Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 31.07.12, 21:52 Jeśli sfinansują sobie tę rekonstrukcje samo, to nie interesuje mnie to, czy jest to komuś potrzebne czy nie. Widocznie jest, skoro są chętni. Problem, gdy coś takiego będzie finansowane z publicznych pieniędzy. Z artykułu nie wynika dość jasno, jak jest tym razem. Ale też nie wczytywałem się zbyt szczególnie w jego treść, bo temat mnie niezbyt interesuje... Odpowiedz Link Zgłoś
rabbinhood jak strzelać? 31.07.12, 23:16 to lepiej uczyć strzelać i zabijać, czy nie uczyć? Co na to Religia? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: jak strzelać? 01.08.12, 06:32 rabbinhood napisał: > Co na to Religia? A która? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
zgr-edo jak cegłę z Pomorza wywożono do Warszawy 01.08.12, 08:07 też IPN będzie pokazywał młodemu pokoleniu Odpowiedz Link Zgłoś
pakulec czy w programie zabawy będzie kopanie grobów? 01.08.12, 08:53 przedstawianie Powstania jako świetnej zabawy w strzelanie do złych Niemców jest dużym nadużyciem, dlatego dla równowagi proponuje zabawę w kopanie grobów dla ludności cywilnej na skwerku, lub podwórku Odpowiedz Link Zgłoś
lomiankowska Re: czy w programie zabawy będzie kopanie grobów? 01.08.12, 15:14 Tak to się bawili protoplaści ideowi Krytyki Politycznej i GW:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pijatyka Re: czy w programie zabawy będzie kopanie grobów? 07.10.13, 17:59 Nie - referendum ;-> Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio Robienie mitu ze zbrodni i głupoty dowódców 01.08.12, 09:00 Zamiast cicho, z szacunkiem i w skupieniu uczcić krew dziesiątków tysięcy ludzi wysłanych przez durnych dowódców na śmierć, ktoś tu próbuje tworzyć falszywy i szkodliwy mit. Ludzie i miasto zostli rzuceni, zupełnie niepotrzebnie, na śmierć i zniszczenie. Bez strategii, wsparcia i koncepcji politycznej paru nieodpowiedzialnych dowódców sprowokowało śmierć pokolenia i zniszczenie stolicy. Po co dziś dorabiać do tego jakąś otoczkę chwały, to był dramat głupoty dowódców i tragedia narodu. Może nie najlepiej to zabrzmi ale skala głupoty taka jakby 200 tys ludzi wpakować do 2 tysiecy tupolewów i wszystkim - jeden po drugim - kazać lądować we mgle. Patrzeć jak sie rozwalają i potem robić wspaniały happening. Odpowiedz Link Zgłoś
lomiankowska A rekonstruktorzy mają bekę z GW 01.08.12, 09:12 forum.dobroni.pl/f,gw-nie-podoba-sie-konstrukcja-powstania-w-szczec,47956,0.html#47976 Wytropili nawet, że "profesjonaliści" z GW zilustrowali materiał zdjęciem z 2006 roku:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pinocchio Re: A rekonstruktorzy mają bekę z GW 01.08.12, 10:05 I Ty uważasz że to przekręt? Mieć zdjęcie sprzed 6 lat to żaden przekręt, prawdziwy przekręt to rano mieć zdjęcie z wieczora :) Niestety "rekonstruktorzy" mają taki horyzont, dziś pewnie też są ludzie ktorzy rzuciliby miasto o ogień. Rzecz w tym by korygować ten szkodliwy mit. Odpowiedz Link Zgłoś
lomiankowska Re: A rekonstruktorzy mają bekę z GW 01.08.12, 15:11 pinocchio napisał: > I Ty uważasz że to przekręt? > > Mieć zdjęcie sprzed 6 lat to żaden przekręt, prawdziwy przekręt to rano mieć zd > jęcie z wieczora :) > > Niestety "rekonstruktorzy" mają taki horyzont, dziś pewnie też są ludzie ktorzy > rzuciliby miasto o ogień. Rzecz w tym by korygować ten szkodliwy mit. Sympatyczny kolego redaktorze, Polska to wolny kraj i GW nic do tego co kto robi. Skończyły się czasy cenzury i dyktowania Polakom co mają robić i co myśleć. Na rekonstrukcjach bywa i 100000 widzów, czyżby stąd to zatroskanie GW? Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz.4 Re: A rekonstruktorzy mają bekę z GW 03.08.12, 00:15 > Na rekonstrukcjach bywa i 100000 widzów, Ile było na tej w Szczecinie? 100 tysięcy? 10 tysięcy? Tysiąc osób? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: A rekonstruktorzy mają bekę z GW 03.08.12, 00:20 > Sympatyczny kolego redaktorze, Polska to wolny kraj i GW nic do tego co kto rob > i. Skończyły się czasy cenzury i dyktowania Polakom co mają robić i co myśleć. > Na rekonstrukcjach bywa i 100000 widzów, czyżby stąd to zatroskanie GW? Czyli w ramach "nic do tego co kto robi" ty będziesz dyktował GW o czym ma pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
lomiankowska Re: A rekonstruktorzy mają bekę z GW 01.08.12, 15:13 lomiankowska napisał(a): > forum.dobroni.pl/f,gw-nie-podoba-sie-konstrukcja-powstania-w-szczec,47956,0.html#47976 > Wytropili nawet, że "profesjonaliści" z GW zilustrowali materiał zdjęciem z 200 > 6 roku:-) I proszę "redaktorzy" poprawili swoja manipulację:-) - proszę przed prostymi rekonstruktorami ugięła się GW:-) Odpowiedz Link Zgłoś
jot-es49 Naigrywanie się z narodowej tragedii! 01.08.12, 11:35 Wywołanie Powstania Warszawskiego, w tamtych uwarunkowaniach historycznych, było już samo w sobie zbrodnią dokonaną na narodzie polskim. Dobitnie, na ten temat, wypowiedział się gen. Anders, którego trudno chyba posądzać o głupotę. Już 18 sierpnia 1944 pisał: „Nikt nie miał u nas złudzenia, żeby bolszewicy pomimo ciągłych zapowiedzi pomogli Stolicy. W tych warunkach Stolica pomimo bezprzykładnego w historii bohaterstwa z góry skazana jest na zagładę. Wywołanie powstania uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy się, kto ponosi za to odpowiedzialność?” W sytuacji, gdy historycy w dalszym ciągu prowadzą spory - IPN chce dzieciom nawet wcisnąć swoją wizję historyczną za pomocą błazeńskich rekonstrukcji. Mam pytanie: czy przewidują również, że oddziały niemieckie stworzą sobie z cywilów żywe tarcze? Kiedy wreszcie w dniu wybuchu powstania ogłaszana będzie żałoba narodowa dla pochylenia się w zadumie nad ofiarami chorych, politycznych ambicji? Spacerując po Pradze, Wiedniu, Paryżu czy nawet Krakowie zawsze się zastanawiam dlaczego to moją stolicę spotkała taka tragedia? Dlaczego, wbrew rozsądkowi, dla zaspokojenia własnych ambicji postanowiono wysłać polską młodzież, która właśnie winna być chroniona dla przyszłości Polski, na pewną śmierć? Dlaczego jednym podpisem postanowiono zniszczyć 1,5 milionowe miasto wraz z jego mieszkańcami? Myślę, że więcej pożytku byłoby ze zorganizowania ogólnonarodowej, rzeczowej dyskusji, więcej historycznej wiedzy niż z tego "teatrum"! Chylę czoła przed pomordowanymi i poległymi! Chciałbym bardzo abyśmy, z tych tragicznych wydarzeń, potrafili wyciągnąć mądre wnioski. "Tak często słyszymy zdanie: „Piękną i zaszczytną rzeczą jest umrzeć za Ojczyznę”. Jednakże trudniej jest niekiedy żyć dla Ojczyzny. Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym niekiedy bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata." (Stefan Kardynał Wyszyński). Odpowiedz Link Zgłoś
rembas1 Żałosne i tandetne 01.08.12, 15:07 Żałosne i tandetne! Sprowadzanie historii do "nawalanki" ( obojętnie czy na miecze, pałki, czy karabiny) ... A może inscenizować topienie się powstańców w kanałach, w gó...e, albo rzeź i gwałty a Woli? Strach ludzi w zasypanych piwnicach. To przecież też prawda o tym wydarzeniu...Michał Rembas Odpowiedz Link Zgłoś
lomiankowska Re: Żałosne i tandetne 01.08.12, 15:12 rembas1 napisał: > Żałosne i tandetne! Sprowadzanie historii do "nawalanki" ( obojętnie czy na mie > cze, pałki, czy karabiny) ... A może inscenizować topienie się powstańców w kan > ałach, w gó...e, albo rzeź i gwałty a Woli? Strach ludzi w zasypanych piwnicach > . To przecież też prawda o tym wydarzeniu...Michał Rembas To zrób coś mniej tandetnego w swoim mniemaniu, czy potrafisz tylko uprawiać hejting? Odpowiedz Link Zgłoś
rembas1 Re: Żałosne i tandetne 01.08.12, 15:27 Nie jesteśmy na TY.... Zaśmiecanie naszej mowy wyrazami typu "hejting" wydaje mi się niestosowne. Prosiłbym o polski odpowiednik. Co niby miałbym zrobić. Już zrobiłem, bo wyraziłem swoją opinię. Chyba po to jest to forum. Z poważaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
lomiankowska Re: Żałosne i tandetne 02.08.12, 08:34 rembas1 napisał: > Nie jesteśmy na TY.... > Zaśmiecanie naszej mowy wyrazami typu "hejting" wydaje mi się niestosowne. Pros > iłbym o polski odpowiednik. > Co niby miałbym zrobić. Już zrobiłem, bo wyraziłem swoją opinię. Chyba po to je > st to forum. Z poważaniem. To oczywiście hejterze, że nie jesteśmy i nie będziemy na ty. Odpowiedz Link Zgłoś
a9000 Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 02.08.12, 22:19 Zdjęcia z wydarzeń w Szczecinie: Powstanie Warszawskie w Szczecinie Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz.4 Ktoś upadł na głowę (za pieniądze podatników) 03.08.12, 00:14 Rekonstrukcje historyczne Powstania Warszawskiego w Szczecinie? - A gdzie ludzie z takich miejsc mają zobaczyć naszą trudną historię? Jak mamy dzieciom pokazywać, że ich rówieśnicy walczyli na barykadach - pyta Sawicki. - We Wrocławiu w ubiegłym roku też odbywała się rekonstrukcja historyczna walk powstańców warszawskich. Więcej... szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,12223130,Happening_w_godzine__W____szacunek_czy_parodia_.html#ixzz22QepowLk Czy oni już kompletnie mają innych za skończonych idiotów?! A jak uczono historii w czasach, gdy NIE BYŁO rekonstrukcji wydarzeń?! 2,5 tysiąca lat temu? 500 lat temu? 100 lat temu? 15 lat temu? Czy już naprawdę nie da się przekazać wiedzy historycznej w żaden inny sposób - rekonstrukcja jest lepsza od książki, spotkania z naocznym świadkiem, filmu dokumentalnego, spektaklu teatralnego, prezentacji multimedialnej, pobytu w muzeum (nie wspominając o słuchowiskach, filmach fabularnych, animacjach, komiksach, prelekcjach i wykładach akademickich)? To po cholerę ten cały IPN - wystarczy grupa rekonstrukcyjna! Odpowiedz Link Zgłoś
weishaupt Re: Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodi 05.08.12, 16:10 W normalnym kraju historię, nawet tę nieprzyjemną (z oczywistymi wyjątkami, np.: ludobójstwa), powoli się oswaja. Czasami ciekawie, czasami widowiskowo, czasami tandetnie. Tylko, jak widać, w Polsce zawsze znajdzie się jacyś boogojczyźniany beton, dla któego historia bez cmentarzy, martyrologii i cierpiętnictwa to jedynie "parodia" historii. Jedyne, co jest zabawne, to rekonstruowanie Powstania _Warszawskiego_ w _Szczecinie_, chociaż rozumiem, że rekonstruowanie walk pomiędzy Wehrmachtem a Armią Czerwoną mogłoby zostać źle odebrane :) Odpowiedz Link Zgłoś
leming.nr1 Happening w godzinę "W" - szacunek czy parodia? 05.08.12, 16:24 Z niecierpliwością oczekuję, pierwszej rekonstrukcji zdarzeń z 10 kwietnia 2010 r. Odpowiedz Link Zgłoś