Dodaj do ulubionych

Sieć ''Solidarności'' na biedę

22.08.12, 07:42
O NAIWNI,NAIWNI...
Obserwuj wątek
    • 123jna Sieć ''Solidarności'' na biedę 22.08.12, 08:06
      Uwazam za wrecz niesmaczna roszczeniowa postawe dawnych solidarnosciowcow.Nie maja prawa porownywac sie z kombatantami z czasow wojny. Nawet internowani nie mieli gorzej niz zwykli np. warszawiacy, ktorzy nie mieli co jesc, sklepy byly puste, wiekszosc produktow byla na kartki itp. Jak bylo wszyscy starsi wiedza. Cale spoleczenstwo z wyjatkami niewielkimi zylo w biedzie. Im jesc dawano a niektorzy jak wiemy z ich opowiesci czuli sie tam jak na obozach harcerskich. Troche moze przesadzam, nie wszyscy byli tak faworyzowani jak bracia Kaczynscy, jeden w ogole nie byl internowany a drugi na miazdzyce siedzial krotko w wieziennym szpitalu.
      Roszczeniowosc zle o tych ludziach swiadczy, naprawde uwierzyli w to, ze "obalili komunizm" co nie jest prawda ale mitem. Przyczynili sie - tak, ale tylko niektorzy jak np. Adam Michnik publikowany w zachodniej prasie. Moj ojciec, kawalerzysta ranny w kampanii wrzesniowej nigdy kombatantem nie zostal, nie zdazyl, zyl w biedzie przesladowany, na marginesie. Nigdy nie uwazal, ze cos mu "sie nalezy" za to, ze walczyl o wolny kraj. Bylo mu po stokroc gorzej niz naszym solidarnosciowcom do ktorych i ja naleze.
    • 123jna Re: Sieć ''Solidarności'' na biedę 22.08.12, 08:08
      drugi-henryk oni nie sa naiwni ale czesto cwani i roszczeniowi. Zadaja bo im sie nalezy.
    • prawdziwy-bankrut Sieć ''Solidarności'' na biedę 22.08.12, 08:27
      Dzięki działaczom Solidarności różni spryciarze poprzejmowali ogromny majątek, należący do wszystkich Polaków. Pomogli uwłaszczyć się i sami się uwłaszczali, wykorzystując naiwnych, ale i chytrych Polaków, którzy za obietnice darmowych akcji przejmowali takie zakłady jak choćby Stalprodukt, napewno dobrze znany Edwardowi Nowakowi. Z drugiej strony gdy państwo jest biedne, jakiś urząd musi decydować czy wydać 400 tys. na przedłużenie o rok jednego życia, czy też wydać te pieniądze bardziej racjonalnie.
    • rz12345 na temat - o czym jest artykuł? 22.08.12, 10:33
      ano o tym, że kuracja lekiem kosztuje 400 000 zł, po niej 50% chorych przeżywa 1 rok, a 25% chorych przeżywa 2 lata . Ci, którzy przezyją 2 lata mają szansę na na wyzdrowienie i pokonanie raka, dziennikarz nie napisał ile % chorych to osiąga, a to kluczowa informacja...

      NFZ odmówił finansowania, w mojej ocenie słusznie, bo bardzo wysoki koszt, a:
      - bardzo małe prawdopodobieństwo wyzdrowienia
      - niewielkie prawdopodobieństwo na znaczące przedłużenie życia

      --> te 400 000 zł to kwota, którą w sensie społecznym można wydać lepiej - na innych chorych , bardziej rokujących itp. itd.
      --> nie ma tu znaczenia, komu odmówiono (zasłużony działacz, czy tylko "Kowalski")

      Postawcie się w roli decydenta, który podejmuje takie decyzje:
      - dla jednych chorych to czasem nawet wyrok śmierci, a co najmniej brak szans na przedłużenie życia
      - dla innych (za taką kwotę może np. kilkudziesięciu - znacznie większa szansa na wyzdrowienie)
      - to z takimi dylematami ma do czynienia decydent z NFZ - jak podzielić zbyt małe fundusze na ogrom potrzeb?

      Żyjemy w czasach, gdy medycyna ma wiele możliwości "technicznych", są leki itd. , a państwo ew. obywatele sami nie mają funduszy, żeby te możliwości sfinansować - smutne, ale prawdziwe, pozostaje to tylko zaakceptować...

      Inne komentarze - dla mnie nie na temat...
      • alpen200tys_gold Re: na temat - o czym jest artykuł? 22.08.12, 11:23
        Przyznanie medalu w tym kontekście może faktycznie wygląda trochę niestosownie, ale rz12345 ma całkowitą rację.
        Z przytoczonych danych wynika że musimy wydać 1,6 mln zł żeby jeden chory spośród czterech przeżył (pewnie w cierpieniu) 2 lata, by potem mieć "jakąś" szansę na walkę z rakiem.

        Planowane wydatki NFZ na leczenie w 2012 roku to 61,5 mld zł, czyli ok. 1600 zł na statystycznego Polaka. W związku z tym przeznaczanie 1000-krotnie większej kwoty na terapię o niewiadomej skuteczności jest wątpliwe moralnie i nieuczciwe wobec innych pacjentów i społeczeństwa.
        Dlatego konieczny jest jakiś racjonalny, ale arbitralnie rozpatrywany limit wydatków na terapię medyczną.
    • e.beata Re: Sieć ''Solidarności'' na biedę 22.08.12, 15:50
      no sorry, przykra sprawa. Ale NFZ nie ma pieniędzy. Nie ma na leczenie dzieci itp. Na leczenie młodych osób. Wiele osób szuka więc funduszy gdzie sie da przez fundację, znajomych, żebractwo. Co zrobiła rodzina tego pana, że teraz pała oburzeniem???? Czy córka szukała kontaktu ze znajomymi starała się pomóc ojcu??
      Nie tylko w polsce tez w bogatych krajach, uSA jest problem z pieniędzmi na leczenie. Też nie wszyscy mają szanse i nie wszystkim się udaje. Życie....
      A co do skarg że internowani mają mniejsze emerytury? Dziwne to jakieś, bo ja znam mnóstwo osób, które nie strajkowały, pracowały ciężko całe życie i mają mniej niż 1700 zł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka