Dodaj do ulubionych

Religia w szkole: grzechy główne

27.08.12, 11:51

W szkole powinna być tylko Nauka i Wiedza a nie indokrynacja i imprityng ...
Obserwuj wątek
    • polak_k.prawy Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 11:52
      24 lata to trochę długo na przyznanie racji tym którzy od początku uważali że to zły pomysł. Morze mleka się wylało. Jest jeszcze jeden aspekt: kłamstwa na początku na temat finansowania tych lekcji. Móiono że one nic nie będą kosztować, że katecheci i księża będą pracować społecznie, za "Bog zapłać!". Ale to się szybko zmieniło i zczęłi żadać wynagrodzeń takich jak mają inni nauczyciele.
      • jazg1 Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 12:43
        Samsonowicz jest bardzo zarozumiały, bo wydaje mu się, że wszystko wie i na wszystkim się zna. Czy on był na jakiejś lekcji religii w szkole, że się wypowiada na ten temat?

        Program nauczania religii jest zatwierdzony przez odpowiednie gremia kościelne, uczą jej katecheci z wykształceniem pedagogicznym, a Samsonowicz żyje w świecie sztucznym, wyimaginowanym przez GW. Ten facet nie ma pojęcia o tym, co się obecnie dzieje w szkołach.

        Problemem szkół nie jest nauka religii, lecz bezkarność małoletnich bandytów, fatalny program nauczania, drogie i bezwartościowe podręczniki i bezsilni nauczyciele, których żaden uczeń nie słucha, bo nie musi.
        • wiechuta Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 12:55
          No cóż, każdy cham potrafi tylko lekceważyć i obrażać autorów wypowiedzi, które nie są zgodne z jego myśleniem. Chcę uprzejmie wyjaśnić, że należę do pokolenia tych, którzy w szkole średniej zostali "uszczęśliwieni" lekcjami religii w szkole. Moja klasa zbuntowała się i nikt z nas w tych lekcjach nie uczestniczył. Do czasu, kiedy religia była nauczana w salkach katechetycznych, uczęszczałam na te zajęcia. Poznawałam swoich rówieśników z osiedla. Było miło. Religia w szkołach skończyła życie osiedlowej wspólnoty młodych. Przez czas jakiś pracowałam w gimnazjum i posiadłam wiedzę na temat katechetów. Niestety, ani intelektualne ani pedagogiczne orły to nie są. Mając skierowanie wydane przez biskupa są nie do ruszenia.
          A do uczenia młodych ludzi należy kierować osoby o dużym zasobie wiedzy i szacunku dla innych, niezależnie od wieku. Każde dziecko i młody uczeń to człowiek.
          • polak_k.prawy Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 13:14
            Poza wszystkim religia nie jest nauką, tylko ideologią, a szkoła powinna służyć do uczenia młodych ludzi, a nie ich indoktrynowania. Szkoda też jest na to pieniędzy, zwłaszcza w kraju wielkiego i narastającego długu publicznego. To jest ich wyrzucanie w błoto. Nauką byłoby religioznawstwo. Rzecz bardzo potrzebna w zglobalizowanym świecie.
            • pn-ski Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 17:16
              <Poza wszystkim religia nie jest nauką, tylko ideologią>

              To nie jest ideologia, to biznes.
              • big.ot żenada 27.08.12, 17:35
                Pomijam kwestię zasadności przedmiotu pt. "religia" w szkołach, ale czytając wypowiedź tego "eksperta", niegdyś będącego u koryta między wierszami przebija się: "to nie ja", "nie moja wina", "ktoś mnie zmusił", "wina leży po stronie innych".

                Albo Pan się przyznajesz do tego, że to był błąd, albo bronisz zasadności swoich decyzji. Tłumaczenie, że odwalił chałturę bo inni naciskali przypomina tłumaczenie dziecka z piaskownicy.

                Niestety taką właśnie mamy kulturę polityczną w tym kraju, że zrzuca się winę na innych. No ludzie, po to was (ekipę rządzącą wybieramy) żebyście nie tylko podpisywali wszystko co się wam podsuwa ale też brali za to odpowiedzialność.

                Słowem: ŻENADA.
                • polska_baba W 1990 r. o wszystkich tych zastrzeżeniach mówiono 27.08.12, 19:43
                  Wszystkie zarzuty dotyczące religii w szkole wymienione w tym artykule były zgłaszane przed wprowadzeniem religii do szkół. Niestety, obawy niewierzących i innowierców były przez p. Samsonowicza i p. Radziwiłłowicz kwitowane tylko kiwaniem głowami: tak, tak rozumiemy wasze obawy, ale są one nieuzasadnione.
                  Pan Profesor też mija się z prawdą, nt. sposobu wprowadzenia religii, wprowadzono ją kuchennym wejściem, właściwie ukradkiem, nie dlatego, że nie było czasu na dyskusje sejmowe, zrobiono to tak, żeby przeciwników takiego rozwiązania (a byli wśród nich także katolicy) postawić przed faktem dokonanym, odbyło się to dokładnie tak samo, jak bezprawne i ukradkowe powieszenie krzyża w Sejmie.
                  Katolicy (nie wszyscy, ale znaczna część) uważają, że mają prawo swoją wolę narzucać wszystkim, że powołując się na Boga, mogą deptać innych. Nie różnią się niczym od komuchów - wszystko w imię ideologii, w starciu z ich przekonaniami ani człowiek, ani prawo nie liczą się.
                  W sprawie religii w szkole biskupi złamali wszystkie swoje obietnice: państwo nie będzie płaciło za te lekcje, religia będzie na pierwszej lub ostatniej lekcji, będzie jedna lekcja tygodniowo, świadectwa będą osobne (oczywiście, w przypadku osobnych świadectw sprawa wliczania stopnia z religii do średniej była bezprzedmiotowa, tak samo matura państwowa z religii - tych stopni nie miało być na świadectwach).
                  Podstęp, kłamstwo, bezczelność, nieliczenie się z niekatolikami - tak Kościół zachował się w tej sprawie.
                  • 6burakow Re: W 1990 r. o wszystkich tych zastrzeżeniach mó 28.08.12, 00:09
                    polska_baba napisała:

                    > Pan Profesor też mija się z prawdą...

                    Samsonowicz nie zasluguje na tytuowanie go profesorem. Ten glupiec spowodowal niebliczane szkody w polskim spoleczenstwie poprzez swoja decyzje o wprowadzeniu religii. On nie mija sie z prawda a klamie.
              • m4t Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 17:49
                W szkołach nie naucza się religii, tam naucza się katechezę kościoła katolickiego!
                • kazek100 Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 19:33
                  Ja nie przywróciłem religii do szkół, tylko umożliwiłem - zgodnie z wolą większości rodziców i nauczycieli - wprowadzenie religii jako przedmiotu dodatkowego."

                  A kogo tak konkretnie wtedy pan Samsonowicz pytał? Bo ja pamiętam, że bardzo wielu było przeciw. Było jakieś referendum. Albo choćby normalny tryb ustawy? Nie - była tylko ministerialna instrukcja wydana w wakacje. Niech więc pan Samsonowicz nie kłamie.

                  Niedawno wpadł mi w ręce oryginał tej instrukcji. Wiecie, że tam jest nawet mowa o rozpoczynaniu dnia lekcji od 15 minut modlitwy? Ateiści łaskawie mają prawy zachowac w tym czasie skupienia. To na szczęście nigdy nie zaistniało, ale niech pan Samsonowicz nie kłamie.
                  • 6burakow Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 04:00
                    kazek100 napisał:

                    > w instrukcji jest mowa o rozpoczynaniu dnia lekcji od 15 minut modlitwy... niech pan Samsonowicz nie kłamie.

                    Jaki on pan albo profesor? zwykly nawiedzony buc.
                    • jot6 Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 16:44
                      do 6buraków - ty jesteś nie sześć a tysiąc buraków,jak można znieważać pedagoga z wieloletnim stażem akademickim,wybitnego historyka,jakim jest profesor Samsonowicz,o wielkim dorobku naukowym.Twoim idolem jest pewnie profesor mamlas ,A wracając do meritum - powrót religii do salek katechetycznych może być wykluczony choćby z tego powodu,że w przeważającej części zostały one wykorzystane na sklepiki przykościelne (tak jest przynajmniej w kościele na moim osiedlu)
                      • 6burakow Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 17:30
                        jot6 napisała:

                        > jak można znieważać pedagoga z wieloletnim stażem akademickim

                        Ja nie zniewazam tylko oceniam go tak jak jego decyzje zasulguja. Wprowadzenie religii do szkol jest zaprzeczeniem racjonalnego myslenia. Mogl to zrobic tylko glupiec ktory nie zasluguje na tytul profesora czy naukowca.

                        > o wielkim dorobku naukowym.

                        Szkody ktore wyrzadzil swoja decyzja przewazaja wszystko inne co w zyciu zrobil.
                      • polak_k.prawy Kariera akademicka to żaden argument 29.08.12, 07:53
                        jot6 napisała:

                        > do 6buraków - ty jesteś nie sześć a tysiąc buraków,jak można znieważać pedagoga
                        > z wieloletnim stażem akademickim,wybitnego historyka,jakim jest profesor Samso
                        > nowicz,o wielkim dorobku naukowym.

                        Nawet wybitny profesor nie musi być dobrym ministrem. To że ktoś zrobił karierę naukową nie świadczy wcale, że jest dobrym organizatorem i ma dość wyobraźni i samokrytycyzmu, by przewidzieć negatywne skutki swoich decyzji. Ś.p. Prezydent Lech Kaczyński też był profesorem, a większość społeczeństwa oceniała to co robił i jako minister sprawiedliwości, i jako prezydent Warszawy, nie mówiąc o najwyższym stanowisku w panstwie, bardzo źle. Podobnie można napisać o prof. Zycie Gilowskiej, ś.p. ministrze Falandyszu, b. premierze prof. Jerzym Buzku, itp. itd.
            • trzy.14 Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 17:27
              > a szkoła powinna służyć
              > do uczenia młodych ludzi, a nie ich indoktrynowania.

              To po co w szkole W-F??? Godzina wychowawcza? Wycieczki? Konkursy?
              Inna sprawa, że sądząc po moich dzieciach, nauczanie religii w szkołach to kompletna strata czasu. Krzyża z butelek po piwie nie zrobili przecież jacyś ZMP-owcy, tylko wychowankowie
              szkolnych lekcji religii, na które uczęszczali przez 12 szkolnych lat po dwie godziny w tygodniu,
              plus być może nawet 3 lata przedszkola :-)
              • polak_k.prawy Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 23:57
                WF uczy dbałości o sprawność fizyczną oraz swoje ciało. Konkursy pogłębiają zainteresowania, wycieczki integrują i pomagają poznać otoczenie, swój kraj, inne kraje. Natomiast religia indoktrynuje i uwstecznia, oddala od standardów europejskich i światowych XXI wieku, utrudnia porozumienie i współistnienie z innymi mieszkańcami planety (vide Radio Maryja).
          • krzych.korab Pan profesor nie zna historii Polski ? Nie wie 27.08.12, 17:28
            że to nauka religii i oddanie szkół w ręce jezuitów doprowadziły do upadku Rzeczpospolitej i rozbiorów. Nie należało eksperymentować na narodzie Panie profesorze. Dziś za późno na żale !
        • pn-ski Przywrócić chłostę! 27.08.12, 14:36
          <Problemem szkół nie jest nauka religii, lecz bezkarność małoletnich bandytów, fatalny program nauczania, drogie i bezwartościowe podręczniki i bezsilni nauczyciele, których żaden uczeń nie słucha, bo nie musi.>

          Przywrócić chłostę! Autorytet nauczyciela musi być poparty siłom i godnościom osobistom!
          • podhajce Re: Przywrócić chłostę! 27.08.12, 15:01
            Nie można na poważnie polemizować z kimś kto ucznia nazywa " bandytą",podejrzewam że w imię chrześcijańskiej miłości.
            Byłam dyrektorem szkoły ,kiedy ministerialną instrukcją religia powróciła do szkół więc hipokryzja prof. Samsonowicza mnie poraża.Pośpiechem tłumaczy łamanie prawa,nieprzygotowanie katechetów, ocenę z religii na świadectwie itd. Cóż z niego był za minister jeżeli z tak oczywistych rzeczy nie zdawał sobie sprawy. Hipokryta i tyle!!!


            pn-ski napisał:

            > <Problemem szkół nie jest nauka religii, lecz bezkarność małoletnich bandyt
            > ów, fatalny program nauczania, drogie i bezwartościowe podręczniki i bezsilni n
            > auczyciele, których żaden uczeń nie słucha, bo nie musi.>
            >
            > Przywrócić chłostę! Autorytet nauczyciela musi być poparty siłom i godnościom o
            > sobistom!
            • pn-ski Re: Przywrócić chłostę! 27.08.12, 17:12
              Wczoraj pisałem tu: "Na usprawiedliwienie Pana byłego Prezydenta Kwaśniewskiego pragnę wtrącić, ze konkordat za życia JPII zapowiadał się niegroźnie.
              Trudno było przewidzieć, ze czarni po śmierci papy przejdą hurtem na ciemna stronę mocy i pod wodza Lorda Vadera z Torunia i dwugłowego kaczora staną do walki o władzę nad światem i budżetem."
              Myślę, ze nastąpiła przemiana w KK, obecnie jest to triumwirat Kościół-PiS-Solidarność, walczący o rząd dusz i kieszeni. Oczywiście, dla liderów, masy maja być ciemne. Religii w tym za grosz, jakieś mętne gusła tylko pozostały.
              • grundol1 Re: Przywrócić chłostę! 27.08.12, 17:52
                To jakieś grube nieporozumienie jakoby JPII był po jasnej stronie mocy. To właśnie Karol Wojtyła był jednym ze współtwórców idiotycznej encykliki Humanae vitae zakazującej prezerwatyw i promującej "watykańską rulektę" czyli kalendarzyk. Czy za JPII nie działało Radio Maryja?
        • koloratura1 Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 15:07
          jazg1 napisał:

          > uczą jej katecheci z wykształceniem pedagogicznym,

          Dużo-ś ty widział katechetów z wykształceniem pedagogicznym?
          • wis_zan Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 15:30
            koloratura1 napisała:

            > jazg1 napisał:
            >
            > > uczą jej katecheci z wykształceniem pedagogicznym,
            >
            > Dużo-ś ty widział katechetów z wykształceniem pedagogicznym?

            Na przykład ja jestem takim katechetą z wykształceniem pedagogicznym i to jeszcze z pedagogicznym nie tylko "zwykłym", ale i specjalnym - tzw. oligofrenopedagogiem. Jeśli chcesz - mogę udowodnić - dysponuję rzecz jasna dyplomem...
            • koloratura1 Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 15:36
              wis_zan napisał(a):

              > koloratura1 napisała:

              > > Dużo-ś ty widział katechetów z wykształceniem pedagogicznym?
              >
              > Na przykład ja jestem takim katechetą z wykształceniem pedagogicznym i to jeszc
              > ze z pedagogicznym nie tylko "zwykłym", ale i specjalnym - tzw. oligofrenopedagogiem.
              > Jeśli chcesz - mogę udowodnić - dysponuję rzecz jasna dyplomem...

              Ależ ja Ci wierzę na słowo!
              Tym niemniej - moje pytanie - czy dużo... - pozostaje...
              • jamnnik Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 15:43
                koloratura1 napisała:

                > wis_zan napisał(a):
                >
                > > koloratura1 napisała:
                >
                > > > Dużo-ś ty widział katechetów z wykształceniem pedagogicznym?
                > >
                > > Na przykład ja jestem takim katechetą z wykształceniem pedagogicznym i to
                > jeszc
                > > ze z pedagogicznym nie tylko "zwykłym", ale i specjalnym - tzw. oligofren
                > opedagogiem.
                > > Jeśli chcesz - mogę udowodnić - dysponuję rzecz jasna dyplomem...
                >
                > Ależ ja Ci wierzę na słowo!
                > Tym niemniej - moje pytanie - czy dużo... - pozostaje...


                moim skromnym zdanie kolega jest wzorem idealnego katechety
                do nauki tego przedmiotu powinni być kierowani jedynie oligofrenopedagodzy
                • wis_zan Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 15:50

                  >
                  >
                  > moim skromnym zdanie kolega jest wzorem idealnego katechety
                  > do nauki tego przedmiotu powinni być kierowani jedynie oligofrenopedagodzy

                  Jeśli pracują w szkole specjalnej lub w klasach integracyjnych to zdecydowanie tak. Cały ten spór uważam za chybiony - w mojej szkole nikogo bez oligofrenopedogiki nie zatrudnią. A w poprzeniej szkole nie było ani jednej osoby bez pełnego przygotowania pedagogicznego.
                • pn-ski Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 17:15
                  <do nauki tego przedmiotu powinni być kierowani jedynie oligofrenopedagodzy>

                  Posiadanie licencji na prowadzenie betonowego odrzutowca jest plusem.
                  • jamnnik Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 20:22
                    pn-ski napisał:

                    > <do nauki tego przedmiotu powinni być kierowani jedynie oligofrenopedagodzy
                    > >
                    >
                    > Posiadanie licencji na prowadzenie betonowego odrzutowca jest plusem.

                    A może i lepiej, że nie zrozumieliście tego co ja napisałem :D
                    • klara.zawada Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 10:56
                      Czyli lekki przymus na przyswajanie religii jako warunku niezbędnego do funkcjonowania w społeczeństwie? Lekki przymus, bo nauczani mniejsi w rozumie?
              • wis_zan Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 15:46
                koloratura1 napisała:

                > wis_zan napisał(a):
                >
                > > koloratura1 napisała:
                >
                > > > Dużo-ś ty widział katechetów z wykształceniem pedagogicznym?
                > >
                > > Na przykład ja jestem takim katechetą z wykształceniem pedagogicznym i to
                > jeszc
                > > ze z pedagogicznym nie tylko "zwykłym", ale i specjalnym - tzw. oligofren
                > opedagogiem.
                > > Jeśli chcesz - mogę udowodnić - dysponuję rzecz jasna dyplomem...
                >
                > Ależ ja Ci wierzę na słowo!
                > Tym niemniej - moje pytanie - czy dużo... - pozostaje...
                Szczerze? Ja dużo takich widziałem i piszę to całkowicie serio i obiektywnie.
                • maaac Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 15:55
                  Mogę się dowiedzieć jakie to masz to wykształcenie pedagogiczne? Studia wyższe magisterskie? Licencjat? Jaki kierunek? Czy tylko jakiś kurs?
                  • wis_zan Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 16:03
                    maaac napisał:

                    > Mogę się dowiedzieć jakie to masz to wykształcenie pedagogiczne? Studia wyższe
                    > magisterskie? Licencjat? Jaki kierunek? Czy tylko jakiś kurs?
                    Na wyższych magisterskich chociażby na teologii były dwa lata pedagogiki i psychologiiioraz dydaktyka i katechetyka. Mam też wyższe na pedagogice opiekuńczo-wychowawczej i oligofrenopedagogice - to już licencjat. Kursy - to u mnie w szkole mają - nie ściemniam - nauczyciele matematyki i chemii - mówię tu o kursach z oligofrenopedagogiki. Już sama teologia - jak już wspomniałem - była i specjalności nauczycielskiej z pełnym przygotowaniem pedagogicznym. Mając dość ciągłego podważania moich kompetencji i przygotowania do pracy w szkole zrobiłem te wyżej wspomniane licencjaty (jeszcze z filologii polskiej i logopedii) i - uwierz mi - na tych moich licencjatach, które robiłem w sumie 9 lat ( bo tyle tego) było najwięcej właśnie teologów - katechetów. Piszę to całkowicie szczerze i nie tendencyjnie. Nie znam jakiegoś katechety-buraka, który by nie miał uprawnień do pracy pedagogicznej. Przecież nawet przepisy zabraniają zatrudniania w szkole takich, co nie mają przygotowania pedagogicznego! Ja nie jestem jakimś wyjątkiem, czy "lepszym" katechetą jaśnie oświeconym.
                    • maaac Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 16:15
                      Hmmmm. No cóż. Myślę, że nie mijasz się z prawdą. Jednak jakby tu powiedzieć u osób z wyższym wykształceniem uzyskanym na liczących się uczelniach widać to wykształcenie po sposobie formułowania zdań, argumentacji, budowie tych zdań. Po jakimś czasie potrafisz zauważyć czy ktoś ma te szkoły naprawdę pokończone czy jednak nie.
                      Możesz się mylić - prócz Boga nikt nie jest niomylny ale.... no cóż. Przykro mi ale w sposobie wypowiadania się przez ciebie tego "czegoś" nie zauważyłem. Stąd było moje pytanie.
                      • trzy.14 Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 17:35
                        maaac napisał:

                        > Hmmmm. No cóż. Myślę, że nie mijasz się z prawdą. Jednak jakby tu powiedzieć u
                        > osób z wyższym wykształceniem uzyskanym na liczących się uczelniach widać to wy
                        > kształcenie po sposobie formułowania zdań, argumentacji, budowie tych zdań. Po
                        > jakimś czasie potrafisz zauważyć czy ktoś ma te szkoły naprawdę pokończone czy
                        > jednak nie.
                        > Możesz się mylić - prócz Boga nikt nie jest niomylny ale.... no cóż. Przykro mi
                        > ale w sposobie wypowiadania się przez ciebie tego "czegoś" nie zauważyłem. Stą
                        > d było moje pytanie.

                        Typowy przykład uprzedzenia. Skoro Twoim zdaniem katecheci z reguły nie mają przygotowania pedagogicznego, założyłeś, że Twój adwersarz-katecheta pasuje do tej wizji świata, jest więc pedagogicznym burakiem - i nawet udało Ci się to uzasadnić :-)

                        Drogi katecheto, jeśli więc czytasz te słowa - dlaczego Twoim zdaniem nauczanie religii w szkołach ma tak mizerne skutki?
                        • maaac Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 11:04
                          > Typowy przykład uprzedzenia. Skoro Twoim zdaniem katecheci z reguły nie mają
                          > przygotowania pedagogicznego, założyłeś, że Twój adwersarz-katecheta pasuje do tej
                          > wizji świata, jest więc pedagogicznym burakiem - i nawet udało Ci się to uzasadnić :-)
                          Typowy przykład uprzedzenia - skoro uważasz, że wszyscy są uprzedzeni to i ja musze być uprzedzony więc musze oceniać mojego przedmówcę nie po tym jak i co pisze ale na zasadzie "uprzedzenia". ;P

                          Mylisz się. Mam dość niskie mniemanie o wielu absolwentach dzisiejszych szkół wyższych w tym w szczególności od zawsze o absolwentach szkół typowo religijnych. Jednak moje mniemanie się nijak ma do oceny poszczególnych osób. Po prostu zdziwiło mnie jak osoba wypowiadająca się jak człowiek z bez wykształcenia (tak go odebrałem, niestety trudno mi powiedzieć dla czego) zaklina się jakie to nie ma wysokie wykształenie.

                          > Drogi katecheto, jeśli więc czytasz te słowa - dlaczego Twoim zdaniem nauczanie
                          > religii w szkołach ma tak mizerne skutki?
                          Co to ma wspólnego z moim postem? No i dziwi mnie skoro masz do mnie pretensje, że w sposób nieuprawniony (chyba dobrze to zrozumiałem) kiepsko oceniam wykształcenie katechatów sam wychodzisz z podobną aluzją (też chyba to dobrze zrozumiałem?)?
                    • marina0321 Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 18:44
                      wis_zan .....czy nie uważasz, że lepsze byłoby w szkole religioznawstwo, niż wskładanie do głów "jednej prawdziwej religii", która w gruncie rzeczy odnosi przeciwny efekt, niż z góry zamierzony?
                      Nauczanie tylko jednej religii prowadzi do ekstremalnego rozczepu - albo religijni fanatycy, albo ateiści.
                      Podobnie, gdyby w szkole muzycznej uczono tylko na jednym instrumencie.
                      • pawelekok Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 14:19
                        To właśnie religioznawstwo skłania człowieka inteligentnego do zwątpienia w wiarę i do ateizmu. Prowadzi do tego analiza porównawcza różnych religii, spojrzenie na nie z boku a nie od środka, krytyczne podejście naukowe (nie mylić z krytykanctwem). Trzeba mieć albo głęboką wiarę albo betonowy umysł by nie nabrać wątpliwości.
                        • 6burakow Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 14:23
                          Głęboka wiara jest jednoznaczna z betonowym umysłem.
                          • maaac Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 29.08.12, 09:19
                            Potrafisz na zdrowy rozum wytłumaczyć dualizm korpuskularno falowy? Paradoks bliźniaków? Potrafisz wytłumaczyć wyjatkowość wody w stosunku do innych cieczy w przyrodzie wiązania wodorowe i ich konsekwencje)? Itd. Itp.

                            Takich spraw jest wiele. Potrafimy przy pomocy eksperymentów odkryć, że tak jest - albo precyzyjniej, że takie teorie tłumaczą to co obserwujemy ale czy można pogodzić to z tzw. "zdrowym rozsądkiem"?
                            • 6burakow Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 29.08.12, 11:30
                              hmmm... prawde mowiac nie wiem o co ci chodzi.
                              • maaac Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 30.08.12, 12:47
                                Twarda negacja wiary to wyraz..... też betonowego mózgu.
                                Stąd własnie twój brak zrozumienia tego o czym piszę.

                                Ano świat wygląda tak. Jak mało o nim wiesz wszystko wydaje ci się "dziełem bogów". Znajdujesz różnych szmanów, którzy opowiadają ci różne bajki i ty musisz im wierzyć. Jak świat się różni od tego co opowiadają bo go coraz bardziej poznajesz to tylko "betonowy umysł" pozwala ci pozostawać w wierze w to co ci opowiadali.
                                Jak w końcu zrzucisz okowy wiary w te bajki zaczynasz poznawać świat naukowo. Jednak tracisz w tym momencie pokorę, poznając go naukowo coraz bardziej nagle wydaje ci się, że wszystko w nim jest oczywiste, łatwe do opisania, poszufladkowania. Śmiejesz się z tych naiwniaków co wierzą w różne bożki. Jednak jak zaczynasz DALEJ poznawać świat zaczynasz natrafiac na sprawy, które przestają się mieścić w ludzkim umyśle. Zaczynają być zadziwiające, trudne do zrozumienia. Zaczynasz dostrzegac sprawy, które aczkolwiek możliwe wydają się tak niezwykle mało prawdopodobne, żeby do nich doszło.... a jednak okazuje się, że istnieją. Upieranie się w tym momencie w poglądzie, ze świat jest łatwy prosty i wszystko jest poznawalne też jest objawem "betonowego umysłu". Co prawda na wyższym poziomie, ale jednak. Zamiast w "bożki" zaczynasz wierzyć w "potęgę ludzkiego umysłu" i zaczynasz kpić z tych co mają wątpliwości.
                                • 6burakow Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 31.08.12, 21:12
                                  maaac napisał:

                                  > jak zaczyn
                                  > asz DALEJ poznawać świat zaczynasz natrafiac na sprawy, które przestają się mie
                                  > ścić w ludzkim umyśle.

                                  Wiem ze nie rozumie wielu rzeczy, swiat wcale nie jest prosty. Tyle ze nie probuje wytlumaczyc mojej ulomnosci przez wiare w boga. A ty, czy znasz cos co "nie jest poznawalne"? Jesli nie jest poznawalne to skad wiesz ze istnieje?
                                  • maaac Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 04.09.12, 09:08
                                    > Wiem ze nie rozumie wielu rzeczy, swiat wcale nie jest prosty. Tyle ze nie probuje \
                                    > wytlumaczyc mojej ulomnosci przez wiare w boga.
                                    Ok ty nie, jednak to, ze inni tak czynią przestaje być aż tak absurdalne niż jest w momencie gdy wydaje ci się, że wszystko jest proste i oczywiste. Ty wzruszasz ramionami i przestajesz o tym myśleć, inni tłumaczą "niewyjaśnione" Bogiem.

                                    > A ty, czy znasz cos co "nie jest poznawalne"? Jesli nie jest poznawalne to skad wiesz ze
                                    > istnieje?
                                    "Poznawalne" oznacza dające sie do końca zrozumieć i wyjaśnić. Jest wiele spraw o których wiemy, że istnieją i to jest wszystko co na ich temat wiemy. Nie rozumiemy dlaczego istnieją, jaki jest ich mechanizm. Po prostu "są". I raczej w najbliższym czasie nie zapowiada się, że zrozumiemy ich fenomen.
                                    • 6burakow Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 07.09.12, 03:29
                                      maaac napisał:

                                      > > nie probuje wytlumaczyc mojej ulomnosci przez wiare w boga.

                                      > inni tłumaczą "niewyjaśnione" Bogiem.

                                      Przez tysiaclecia ludzie zadawali pytania na ktore nie znali odpowiedzi i we wszystkich wypadkach kiedy znalezlismy odpowiedz nie miala ona nic do czynienia z bogiem. Ile razy mozna powtorzyc ten sam blad i dalej wyjasniac niewiedze bogiem?

                                      Druga sprawa: "Bog" nic nie wyjasnia. Jesli uwazasz inaczej to podaj mi przyklad co mozesz przewidziec i sprawdzic na podstawie zalozenia o istnieniu boga.

                                      > "Poznawalne" oznacza dające sie do końca zrozumieć i wyjaśnić. Jest wiele spraw
                                      > o których wiemy, że istnieją i to jest wszystko co na ich temat wiemy.

                                      Mozesz mi podac przyklad czegos co istnieje a nie jest poznawalne?
                                      • maaac Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 07.09.12, 09:00
                                        > Przez tysiaclecia ludzie zadawali pytania na ktore nie znali odpowiedzi i we wszystkich
                                        > wypadkach kiedy znalezlismy odpowiedz nie miala ona nic do czynienia z bogiem. Ile razy
                                        > mozna powtorzyc ten sam blad i dalej wyjasniac niewiedze bogiem?
                                        We wszystkiche, w KTÓRYCH znaleźliśmy. Nie w tych, w których NIE ZNALEŹLIŚMY i mimo tylu tysięcy lat znaleźć nie potrafimy.

                                        > Druga sprawa: "Bog" nic nie wyjasnia. Jesli uwazasz inaczej to podaj mi przyklad
                                        > co mozesz przewidziec i sprawdzic na podstawie zalozenia o istnieniu boga.
                                        A musisz? Musisz wszystko umieć wytłumaczyć, przewidzieć, opisać? Co się dzieje jak stajesz przed czymś czego nie rozumiesz, nie potrafisz opisać, nie potrafisz zrozumieć? "Znikasz" to z swojego umysłu? Jak coś nie da się wytłumaczyć to nie istnieje?

                                        > Mozesz mi podac przyklad czegos co istnieje a nie jest poznawalne?
                                        Zwróć uwage, że od tego zaczęliśmy rozmowę - od spraw, które są nie "dające sie do końca zrozumieć i wyjaśnić". Już zapomniałeś? :)
                                        • 6burakow Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 07.09.12, 12:46
                                          maaac napisał:

                                          >> Ile razy mozna powtorzyc ten sam blad wyjasniajac niewiedze bogiem?

                                          > We wszystkiche, w KTÓRYCH znaleźliśmy. Nie w tych, w których NIE ZNALEŹLIŚMY i
                                          > mimo tylu tysięcy lat znaleźć nie potrafimy.

                                          Wiekszosc pytan na ktore wydaje ci sie ze nie znamy odpowiedzi sa po prostu zle sformuowanymi pytaniami. Przyklad: ile diablow zmiesci sie na czubku szpliki? Wbrew popularnemu powiedzeniu sa glupie pytania.

                                          > > podaj mi przyklad czegos
                                          > > co mozesz przewidziec na podstawie zalozenia o istnieniu boga

                                          > Musisz wszystko umieć wytłumaczyć, przewidzieć, opisać?

                                          Nie musze ale moge sprobowac jesli chce. Widzisz jakis powod ze nie moge probowac? A poza tym prosilem cie o jeden przyklad a nie wszystkie przyklady. Jeden.

                                          > > Mozesz mi podac przyklad czegos co istnieje a nie jest poznawalne?
                                          > Zwróć uwage, że od tego zaczęliśmy rozmowę - od spraw, które są nie "dające
                                          > sie do końca zrozumieć i wyjaśnić
                                          ". Już zapomniałeś? :)

                                          No wiec prosze cie ponownie o jeden przyklad czegos niepoznawalnego. Nie czegos co jeszcze nie zostalo poznane do konca. Takie cos byloby "niepoznane" ale niekoniecznie "niepoznawalne". "Niepoznawalne" jest cos co nie moze byc poznane.
                                          • maaac Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 10.09.12, 13:32
                                            > Wiekszosc pytan na ktore wydaje ci sie ze nie znamy odpowiedzi sa po prostu zle
                                            > sformuowanymi pytaniami. Przyklad: ile diablow zmiesci sie na czubku szpliki?
                                            > Wbrew popularnemu powiedzeniu sa glupie pytania.
                                            Banały. Podałem ci konkretne sprawy i jakoś NIE potrafisz się z nimi zmierzyć.

                                            > Nie musze ale moge sprobowac jesli chce. Widzisz jakis powod ze nie moge probowac?
                                            > A poza tym prosilem cie o jeden przyklad a nie wszystkie przyklady. Jeden.
                                            Jeszcze raz. Dyskusja się zaczęła od przykładów. Już ci to pisałem w poprzednim poście.
                                            Jak nie zauważysz tego kolejny raz stwierdzę, że widac nie potrafisz lub nie chcesz tego zauważyć.

                                            > No wiec prosze cie ponownie o jeden przyklad czegos niepoznawalnego. Nie czegos
                                            > co jeszcze nie zostalo poznane do konca. Takie cos byloby "niepoznane" ale nie
                                            > koniecznie "niepoznawalne". "Niepoznawalne" jest cos co nie moze byc poznane.
                                            Przykłady dostałeś. Podałem też ci JAKĄ definicją "niepoznawalności" się posługuję i JAK używam tego słowa. Jak chcesz mi coś udowadniać to zmierz się z TĄ definicją, a nie z tą którą sam wymyślasz i którą się NIE posługuję.

                                            Twoje postępowanie jest absurdem. Równie dobrze możesz twierdzić, że wróbel to nazwa zwierzęcia z trąbą i żądać o de mnie udowodnienia, że zgodne z tą definicją zwierzęta żyją w Polsce by potem triumfować, że oto udało ci się udowodnić, że wróbli w Polsce nie ma.
            • m_chimal Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 12:45
              ...i na pewno po urodzeniu dziecka będziesz zawsze dziewicą?
              • maaac Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 07.09.12, 09:03
                :) Wszystko zależy od definicji dziewictwa.

                Jeżeli stosuje się definicję dziewicy jako osoby, która nie miałą nigdy stosunku seksualnego to od dłuższego czasu takie chodzą po ziemi spokojnie posiadając dzieci. Takie istniały i znacznie wcześniej, tyle, że było to "ciut" trudniejsze do wykonania choć nie niemożliwe.

                Jeżeli zas chodzi wyłącznie o błonę dziewiczą to są kobiety, które od urodzenia jej prawie nie mają - ta definicja jest wiec mocno niepraktyczna.
        • grajag Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 17:14
          "Z wykształceniem pedagogicznym"haha (może nieliczni) najczęściej to przyuczone gospodynie domowe, nagradzane przez proboszcza za religijność i wierność. Właśnie dlatego, że to nie władze świeckie decydują o kompetencjach!!! A bandytyzm? Ano jak na katechezie uczy się wartości takie są tego efekty! :)jazg1 napisał:

          > Samsonowicz jest bardzo zarozumiały, bo wydaje mu się, że wszystko wie i na wsz
          > ystkim się zna. Czy on był na jakiejś lekcji religii w szkole, że się wypowiada
          > na ten temat?
          >
          > Program nauczania religii jest zatwierdzony przez odpowiednie gremia kościelne,
          > uczą jej katecheci z wykształceniem pedagogicznym, a Samsonowicz żyje w świeci
          > e sztucznym, wyimaginowanym przez GW. Ten facet nie ma pojęcia o tym, co się ob
          > ecnie dzieje w szkołach.
          >
          > Problemem szkół nie jest nauka religii, lecz bezkarność małoletnich bandytów, f
          > atalny program nauczania, drogie i bezwartościowe podręczniki i bezsilni nauczy
          > ciele, których żaden uczeń nie słucha, bo nie musi.
          • wis_zan Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 09:50
            grajag napisała:

            > "Z wykształceniem pedagogicznym"haha (może nieliczni) najczęściej to przyuczone
            > gospodynie domowe, nagradzane przez proboszcza za religijność i wierność. Właś
            > nie dlatego, że to nie władze świeckie decydują o kompetencjach!!! A bandytyzm?
            > Ano jak na katechezie uczy się wartości takie są tego efekty! :)jazg1 napisał

            >
            > Nie gniewaj się, ale mało wiesz o polskiej szkole i warunkach zatrudnienia - żaden dyrektor nie ma prawa zatrudnić kogoś, kto nie ma przygotowania pedagogicznego i uprawnień do nauczania. Zatem nie ma tam gospodyń księdza, bo nie może być zgodnie z prawem oświatowym.
            • pawelekok Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 14:25
              A czy masz wiedzę o tym jak wyglądała ta sprawa w pierwszych dziesięciu latach nauczania religii w szkołach? Nie mam ze szkołami osobistego kontaktu, ale z tego co słyszę rzeczywiście obecnie dominują przyuczeni katecheci z wyższym wykształceniem. (To, że nie każdy z nich musi być orłem i dobrym pedagogiem to oczywiste, bo to samo możnaby powiedzieć o nauczycielach wszystkich innych przedmiotów). I sytuacja taka jest mniej więcej od 10 lat. Ale z tego co słyszałem, początkowo było zupełnie inaczej. Tacy katecheci w szkołach zdarzali się wyjątkowo rzadko, normą były panie katechetki bez wykształcenia ale za to z wiarą.
              • wis_zan Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 14:29
                pawelekok napisał:

                > A czy masz wiedzę o tym jak wyglądała ta sprawa w pierwszych dziesięciu latach
                > nauczania religii w szkołach? Nie mam ze szkołami osobistego kontaktu, ale z te
                > go co słyszę rzeczywiście obecnie dominują przyuczeni katecheci z wyższym wyksz
                > tałceniem. (To, że nie każdy z nich musi być orłem i dobrym pedagogiem to oczyw
                > iste, bo to samo możnaby powiedzieć o nauczycielach wszystkich innych przedmiot
                > ów). I sytuacja taka jest mniej więcej od 10 lat. Ale z tego co słyszałem, pocz
                > ątkowo było zupełnie inaczej. Tacy katecheci w szkołach zdarzali się wyjątkowo
                > rzadko, normą były panie katechetki bez wykształcenia ale za to z wiarą.
                Nawet jeśli tak było to dawno temu ja uczę już dwunasty rok i wymogiem było pełne przygotowanie pedagogiczne. Inaczej dyrekcja nie zatrudniała, choćby ksiądz proboszcz i przenajświętsza matka kuria chciała...
                • pawelekok Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 14:33
                  Być może właśnie dlatego, że szkoła specjalna. Wpuszczanie do takiej osób bez odpowiedniego przygotowania to jak podłączenie zapalnika do kostki trotylu.
                  • wis_zan Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 14:38
                    pawelekok napisał:

                    > Być może właśnie dlatego, że szkoła specjalna. Wpuszczanie do takiej osób bez o
                    > dpowiedniego przygotowania to jak podłączenie zapalnika do kostki trotylu.

                    Zacząłem pracę od tzw. normalnej szkoły i tam też tak było. Dyrekcja wymagała osobnego "papierka" z uczelni, że mam przygotowanie pedagogiczne. Przy stopniach awansu zawodowego zawsze trzeba było się tym wylegitymować, czy to ksiądz, czy świecki. Przynajmniej od czasu, gdy uczę, czyli tych 12 lat.
        • sierota79r Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 19:11
          jazg1 napisał:

          > Problemem szkół nie jest nauka religii, lecz bezkarność małoletnich bandytów, f
          > atalny program nauczania, drogie i bezwartościowe podręczniki i bezsilni nauczy
          > ciele, których żaden uczeń nie słucha, bo nie musi.

          jestem wrogiem religii w szkole.
          Właśnie obecność tego kretyńskiego przedmiotu powoduje konflikty.
          Młodzi widzą i słyszą co dorośli sądzą o tym i potrafią szybko wyciągać wnioski, bo dziecko to najlepszy na świecie obserwator i psycholog.
          Widzą cały fałsz wokół tego przedmiotu, strach dorosłych ludzi przed przeciwstawieniem się by go trzymać w szkole i stąd ich stosunek też międzyinnymi do całego szkolnictwa.
          Piszesz waść o bandytyźmie wśród młodzieży?
          A co Tyś uczynił by on był mniejszy?
          Coś Ty przekazał swoim dzieciom i jak mówiłeś o jego szkole i jego nauczycielach w jego obecności lub gdy zadawało Ci się że dzieciaki nie słyszą?
          Na szacunek trzeba sobie zapracować, więc i nauczyciel jest moim zdaniem również sam sobie winien jeśli nie ma go wśród uczniów.
          Znam nauczycieli którzy się nie pie... z bandą źle wychowanych przez rodziców gó...arzy i potrafią na zebraniu tym rodzicom przy wszystkich to prosto w oczy powiedzieć.
          Nadal pracują, ale są to cenieni pedagodzy, którzy codzienną postawą zapracowali sobie na szacunek.
          To nie są dzisiejsi absolwenci pedagogiki, którzy w większości idą na nauczyciela bo są długie wakacje i pewna wypłata każdego miesiąca ...
          Wbrew pozorom każdy uczeń słucha i wyciąga wnioski, kogo warto słuchać a kogo nie.
          Dzisiejsza szkoła przypomina w dużej mierze elity polityczne panujące w Polsce.
          Liczy się prywata i własna kasa, której im stale mało, choć niewiele czynią chcą coraz więcej.
          Przepraszam tych nielicznych którzy są nauczycielami bo to kochają i robią to z powołania.
          Niestety bez udziału rodziców i przy biernym zaangażawaniu pseudo nauczycieli niewiele da się zrobić.
          Religi jednak mówię NIE w szkole. Niech wraca tam gdzie jej miejsce.
        • fred_die Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 19:57
          Znam kilku takich "wykształconych" co poszli na teologie tylko po to aby do wojska nie iść.
          Religia to żadna nauka, co najwyżej bezmyślne wkuwanie wierszyków na pamięć.
        • wlomat1 Katolicy to też ludzie a nie podludzie 27.08.12, 20:05
          Jakimi byli za komuny. Jeżeli chcą żeby ich dzieci chodziły na religię to państwo powinno to uwzględniać. Nie może być tak że rzeczywistość III-ciej RP będą kształtować środowiska ateistyczne mające antyklerykalnego fioła. Komuna w końcu padła. Katolikom ma być wygodnie. Nie powinni być zmuszani do dowożenia dzieci po lekcjach do salek, albo puszczania ich ciemnymi poboczami szos, tylko dlatego że jakaś wpływowa pani czy pan zwierzęco nienawidzą Kościoła Katolickiego i chcą sterylnej laicyzacji wszystkiego co nas otacza>!>!>!>!>!>!>!
          • jamnnik Re: Katolicy to też ludzie a nie podludzie 27.08.12, 20:14
            wlomat1 napisał:

            > Jakimi byli za komuny. Jeżeli chcą żeby ich dzieci chodziły na religię to państ
            > wo powinno to uwzględniać. Nie może być tak że rzeczywistość III-ciej RP będą k
            > ształtować środowiska ateistyczne mające antyklerykalnego fioła. Komuna w końcu
            > padła. Katolikom ma być wygodnie....

            dobrze to zauważyłeś
            Obalenie komuny to nie było przejście do demokracji ale zwykła, ukartowana z góry wymiana przy korycie.
          • pawelekok Re: Katolicy to też ludzie a nie podludzie 28.08.12, 14:31
            Jeszcze jeden co utożsamia ateizm z komunizmem. Zapewne każdy komunista jest ateistą, ale nie każdy ateista komunistą.
          • sierota79r Re: Katolicy to też ludzie a nie podludzie 10.09.12, 12:59
            wlomat1 napisał:

            > Jakimi byli za komuny. Jeżeli chcą żeby ich dzieci chodziły na religię to państ
            > wo powinno to uwzględniać.
            A MOICH PRAW OBYWATELSKICH DO WOLNOŚCI WYZNANIA I SUMIENIA NIE MUSI NIKT UWZGLĘDNIAĆ?
            DLACZEGO MOJE DZIECKO A OBECNIE WNUKI MAJA BYĆ PRZEŚLADOWANE ZA TO ŻE ICH RODZICE NIE WIERZĄ W BAŚNIE KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO

            Nie może być tak że rzeczywistość III-ciej RP będą k
            > ształtować środowiska ateistyczne mające antyklerykalnego fioła. Komuna w końcu
            > padła. Katolikom ma być wygodnie.
            ACHA, WIĘC POLSKA DLA KATOLI, WIERZĄCY INACZEJ LUB WCALE MAJĄ IŚĆ DO GAZU, BO TYLKO KATOLOM MA BYĆ WYGODNIE?

            Nie powinni być zmuszani do dowożenia dzieci
            > po lekcjach do salek, albo puszczania ich ciemnymi poboczami szos, tylko dlate
            > go że jakaś wpływowa pani czy pan zwierzęco nienawidzą Kościoła Katolickiego i
            > chcą sterylnej laicyzacji wszystkiego co nas otacza>!>!>!>!>
            > ;!>!>!
            WŁAŚNIE NA TYM POLEGA DEMOKRACJA ŻE KAŻDY KORZYSTA Z JEJ DOBRODZIEJSTWA.
            Nie można narzucać innym swoich poglądów i wiary.
            Gdybyś tego nie zauważył, to w konstytucji tego kraju wolność wyznania i sumienia jest zapisana dla wszystkich obywateli, nie tylko dla katoli.
            Polska nie jest krajem wyznaniowym, choć katolowi talibowie bardzo by tego chcieli.
        • ffamousffatman Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 27.08.12, 20:29
          1. "Program nauczania religii jest zatwierdzony" - To pokaż. Program nauczania religii nie istnieje. Jest nauczanie paciorka bez programu.
          2. "uczą jej katecheci z wykształceniem pedagogicznym" - Nie i dlatego to oni (i druga, równie nieprzygotowana frakcja - językowcy z łapanki), nie dając sobie rady w pracy z młodzieżą, stają się ofiarami dzikiej hordy (klasy, z którą nie dają se rady).
          3. "Problemem szkół nie jest ... bo nie musi." - Już napisałem ale mogę dodać.

          Problemami są: żadna jakość nauczania religii, bezkarność katechetów, bełkotliwe posttrydenckie katechizmy zamiast podręczników i bezsilni wobec katechetów dyrektorzy szkół. Szczęściem uczniowie, którzy chcą kontynuować naukę na przyzwoitym poziomie wyższym, słuchać tego nie muszą.

          Oczywiście, na potrzebę walki pseudoreligijnym bucem (bo tobie nie chodzi o religię, tylko o to, żeby siedzieli cicho na lekcjach) strywializowałem sprawę. Pozostaje pytanie, czy najważniejszą nauką jaką dziecko wynosi z polskiej szkoły ma być nauka hipokryzji.
        • dio62 Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 09:11
          to,że Polska jest zadupiem cywilizacyjnym Europy zawdzięczamy takim Samsonowiczom, facet nie ma pojęcia co to jest demokracja,nauka, ideologia a w ogóle sprawia wrażenie jakby żywcem został przeniesiony z XVI w
        • tom.gorecki Re: Znalazł się fachowiec od nauczania 28.08.12, 11:42
          jazg1 napisał:

          > Samsonowicz jest bardzo zarozumiały, bo wydaje mu się, że wszystko wie i na wsz
          > ystkim się zna. Czy on był na jakiejś lekcji religii w szkole, że się wypowiada
          > na ten temat?

          Religię do szkół wprowadzono, bo taka była umowa z sukienkowcami z Watykanu. Zrobiono to szybko, bo był prikaz.

          Po roku-dwóch ludzie poznali się na cwaniakach i było już NIE - wtedy nad wprowadzeniem dyskutowałby parlament a efekt - nooo różny mógł być.
      • puzonik48 Re: Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 19:54
        Trochę pokrętne to przyznanie się do błędu :(:( i na dodatek zawierające kłamstwo " Wtedy ludzie byli spragnieni wartości zakazanych w okresie poprzednim" Nigdy nie zabraniano nikomu uczęszczać na lekcje religii ,odbywały się również w szkołach ale nauczyciel religii nie miał prawa dyktować niczego dyrektorom szkół jak i pozostałej kadrze .Nauczyciele nie prowadzali uczniów do kościoła na okoliczność świąt kościelnych .


      • e-meryt51 Re: Religia w szkole: grzechy główne 28.08.12, 08:45
        I to jest właśnie prawdziwe oblicze fałszywego kościoła "Bóg zapłac" ale należy się
        tyle a tyle. 50 lat temu zgubiłem 120 zł. co stanowiło wpisowe do 1 Komunii Świętej,
        do której mnie nie dopuszczono, musiałem czekac do następnego roku.
        To nie jest wiara w Boga tylko w MAMONĘ !
    • mieszkaniec_wszechswiatow Religia w szkole - to paranoja !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.08.12, 12:02
    • jamnnik hahaha 27.08.12, 12:03
      Kościół ręką pana profesora strzelił sobie w stopę.... i bardzo dobrze!!!
      Szkoda tylko, że kosztem miliardów z naszych kieszeni wywalonych w błoto
      • billy.the.kid Re: hahaha 27.08.12, 12:06
        hieniuś- i po co ci to było???
        • zyta2003 Re: hahaha 27.08.12, 12:22
          A co ci ten kosciol p. Samsonowicz przyobiecal, kto cie do tego zmusil, zsylka cie postraszono, bo nie wierze, ze taki swiatly czlowiek, zrobil to z przekonania. Szkoda bylo stolka, a przeciez jak nie ja to zrobi to samo nastepny? Kto sie pytal spoleczenstwa, i czy bylo to naprawde tak nie cierpiaca zwloki sprawa? WSTYD, i po Tobie profesorze zostanie jedynie nadzwyczajna instrukcja dot. wprowadzenia religii do szkol.
          • 6burakow Re: hahaha 27.08.12, 13:44
            Samsonowicz nie jest swiatlym czlowiekiem, jest niemyslacym glupcem. Masz racje w ostatnim zdaniu: zostanie po nim tylko instrukcja w sprawie religii. Gardze toba Samsonowicz!
      • yuly Re: hahaha 28.08.12, 10:15
        Nie w błoto... W mojej szkole jest dwa i pół etatu dla katechetów. Nauczają dwie zakonnice oraz ksiądz. Pensje takie same jak kazdego nauczyciela. Za tej brzydkiej komuny jako nauczyciel kl. 1-3 mialam 22 godz. z klasą. 8 godz. polskiego, 5 matematyki, 2 środowiska, 1 muzyki, 2 plastyka/technika, 2 w-f, 2 zaj. wyr. Teraz jest 18 godz. w tym 3 w-f. Na polski i mat oraz resztę zaledwie 15 w tygodniu. Ilość lekcji z poszczególnych przedmiotow we wszystkich rodzajach szkół jest systematycznie okrawana, żeby nauczycielom nie płacić. Jak rodzice chcą żeby dzieciak dobrze zdał kolejne egzaminy i dostawał się do następnych dobrych szkół to niech mu płacą korki. A ludkom się powie że wszystkiemu winni nauczyciele bo mało pracują a dużo zarabiają... Za to na katechezę gdzie dzieciaki wariują i np. pytają rozsierdzoną zakonniczkę "w którym dniu Bóg stworzył dinozaury?" jakoś kasa jest.
        • puzonik48 Re: hahaha 28.08.12, 10:17
          Ależ on twierdzi ,że nauczyciele wnosili o naukę religii w szkołach :):),więc powinieneś być zadowolony?
    • kotek.filemon Re: Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 12:11
      Czasy się zmieniają, solidaruchy odchudzają program nauczania na wszystkie strony, ale guślarstwo stabilnie w ilości dwóch godzin tygodniowo od przedszkola do Opola. Płatne z budżetu. Do tego należy doliczyć, że ok. 70% instruktorów "wychowania do życia w rodzinie", czy jak tam się to g*wno teraz nazywa (skromnym piczkom z rządu słowo seks nie przejdzie przecież przez głębokie gardło), to katecheci po tajnych kompletach. Mózg to co prawda 80% wody, ale w Bulandzie opracowano strategię, jak zrobić wodę z tej reszty.
      • puzonik48 Re: Religia w szkole: grzechy główne 28.08.12, 10:57
        No i chyba się udało rozwodnić mózgi jeszcze bardziej .Co prawda ,kolejne pokolenie zaczyna wstawać z kolan ,ale daleka droga do normalności .Wypowiedzi tego Pana o wpajaniu nowych wartości ,świadczą ,że jednak jest to człowiek z dyplomem ale móżdżkiem niewielkim .A propozycja specjalnego kształcenia "nauczycieli od indoktrynacji " katolickiej świadczy o jego kompletnym odrealnieniu .
    • antropoid Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 12:15
      "Religia w szkole: grzechy główne"
      ________________________________

      Przede wszystkim dwa.

      Po pierwsze chciwość - bo systemowa katechizacja w publicznych szkołach od razu była pomyślana jako podłączenie się budżetowej kasy, choć z początku - o czym już ktoś napisał - łgano jak z nut, że będzie inaczej.

      Po drugie pycha - bo tuż po upadku komuny nie racząc spytać ludzi o zdanie (jak widać nauka bolszewików nie poszła w las...) wepchnięto katechizację do szkół odgórnie, jak zwykle w Bolandzie tłumacząc wszystko tzw. "chrześcijańskimi tradycjami". Że niepotrzebnie obciąża to i tak nędzny budżet - nieważne. Ważne, że tysiące salek katechetycznych można było powynajmować na sklepy i punkty usługowe...
    • sir_fred Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 12:19
      Kurde, nie mogę, co za gościu.
      Gadał z kimś przez 10 lat ponoć, czyli za komuny jeszcze i nazywa to konsultacjami społecznymi i wolą rodziców oraz nauczycieli. Nawet nie poczekał, żeby zobaczyć jak kościół funkcjonuje w nowej rzeczywistości.
      Wprowadza taką zmianę z pominięciem ustawy, "bo się spieszył", "bo było wiele spraw". Tak - najlepiej spieszyć się, choć nikt nie pogania, bo akurat pamiętam te czasy i nie było chóralnych żali, że religii nie ma w szkole. Najlepiej pokątnie wprowadzić przedmiot dodatkowy, który potem nie wiedzieć czemu ląduje na świadectwie i jest obowiązkowy. Nie ma ŻADNEGO uzasadnienia dla braku porządnych, realnych konsultacji społecznych, ani dla tego, że nie pochylono się nad prawem - choćby paru posłów miało nad tym i rok pracować. Żaden pośpiech nie był w tym temacie potrzebny.
      • zdzisiek66 Re: Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 13:50
        Masz rację, czytam i zastanawiam się, czy ten człowiek, profesor, naprawdę jest taki tępy, czy tylko udaje. Niby się półgębkiem przyznaje do błędu, ale zaraz się zastrzega, że on chciał dobrze, tylko nie przewidział.
        A jakie teksty wali - on tylko umożliwił nauczanie przedmiotu dodatkowego, takiego, jak turystyka :)
        • 6burakow Re: Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 14:00
          Samsonowicz jest glupcem. Nawiedzonym glupcem ktory przynosi ujme wszystkim myslacym ludziom.
      • koloratura1 Re: Religia w szkole 27.08.12, 15:30
        sir_fred napisał:

        > Najlepiej pokątnie wprowadzić przedmiot dodatkowy, który potem nie wiedzieć czemu
        > ląduje na świadectwie i jest obowiązkowy.

        Obowiązkowy nie jest. Jeszcze..., ale - co będzie dalej?
        Już słychać lamentację kościółkowych, bo subwencja oświatowa ma być przyznawana gminom wyłącznie na przedmioty obowiązkowe...
        Co bardziej pobożne gminy zapewne dołożą z własnej kieszeni, np - zamiast naprawić most czy wybudować kawałek potrzebnej drogi...
        • sir_fred Re: Religia w szkole 27.08.12, 15:49
          Dobra, obowiązkowy zamiennie z etyką. Której to etyki praktycznie nie ma.
    • 6.smiech Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 12:19
      W nauczaniu ktorego i tak nie powinno byc w szkolach kosciol napewno nie jest kompetentny.
      Za to jest bardzo kompetentny w rozkradaniu Polski i dojeniu oglupialych ta nauka owieczek.
      Rozwiazac konkordat !
    • emilly_davisson Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 12:24
      Administracja kościelna znalazła rozwiązanie poruszonego problemu: jest pomysł, żeby dzieci, oprócz religii w szkole (wiedza itd.) miały religię także w swoich parafiach. Wyborny pomysł: 4 godz. religii w tygodniu + wiele godz. wskazanych przez katechetów form praktyk religijnych do "zaliczenia" w dzienniczku ucznia przygotowującego się do danego sakramentu.

      A na serio - w obecnych czasach naukę religii moje dziecko pobierałoby w formie eksternistycznej, na warunkach ustalonych przeze mnie.
    • pannamarianna777 Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 12:31
      Podziwiałam Profesora za wiedzę przekazywaną w książkach, za sposób jej przekazywania. Jawił mi się jako wielki erudyta, ale i myśliciel. Wprowadzenie religii do szkół i firmowanie tego własnym nazwiskiem było ogromnym rozczarowaniem. Profesor nie był tym, za kogo go uważałam.Ludzie mogli domagać się religii (ale nie wszyscy), a profesor jako człowiek światły zagrożenia powinien przewidzieć. A z tępotą większości katechetów zapoznać się.
      Pozostał szacunek dla wiedzy, ale i absmak do decyzji.
      A przy okazji - ci którzy chcą profesorów na stanowiska rządowe - profesorowie też są omylni
      • wiechuta Re: Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 12:59
        To prawda. Pan Profesor, specjalista od historii wieków średnich, powinien był przewidywać rozwój wypadków. Wpakował nas w łapska klechów i teraz trwa szarpanina, żeby się z tych chciwych rąk wyrwać.
      • kochanic.a.francuza Re: Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 13:18
        Ale Wlasnie jako swiatly czlowiek, Profesor musial uwzglednic zlozonosc sytuacji i wprowadzac w zycie zarzadzenia nawet wbrew wlasnemu zdaniu. Swiatli Amerykanie pozwolili nie skazywac na smierc cesarza Japonii po wojnie wlasnie idac takim sposobem myslenia: Jesli jest cos, czy ktos, kto zcala narod i powstrzymuje przed poczuciem zagrozenia, przed panika czy rozbojami, to czy to Cesarz Japonii, czy Kosciol katolicki w Polsce nalezy to wykorzystac. Oczywiscie profesor nie powie w wywiadzie dla Wyborczej, ze tak elity nas widza: biedne, niewyedukowane, wierzace w Boga nie we wlasna sile, slabe jednostki, ktorym trzeba dac oparcie-jesli gusla nas wzmacniaja to niech i to beda gusla w szkolach. Pan Profesor jest historykiem i to doskonale rozumie.
        Ze sie szybko wydarzylo tez potrafie zrozumiec: wszyscy rzucili sie do prywatyzacji, rozkladali lozka na ulicach, trzeba bylo regulowac czy mozna sprzedawac mieso w lato na lozkach polowych itp. Co sie dalo zalatwic bez debatowania zalatwiono. Dzieki temu pospiechowi zrobiono duzo i proponuje jednak wiecej szacunku, zrozumienia i wdziecznosci. Przeciez profesor nie ucieka i chowa glowy w piasek. Widzi, ze spoleczenstwo-mlode pokolenie, jest w pewnych aspektach dojrzalsze i mozna zaczac rozmowy o laickim systemie ksztalcenia i wychowania. Po prostu spoleczenstwo jest innej jakosci.

        Co do przyszlych dyskusji na temat programow:
        Jak z tego pata wybrnąć?

        "- Stworzyć bardziej precyzyjne wymagania dotyczące kadry nauczającej. Program powinien być poddany pod krytykę nie tylko osób duchownych, ale również ludzi, którzy zawodowo zajmują się zagadnieniami społecznymi: socjologów, filozofów. I nie tylko."
        Panie Profesorze, dlaczego nikt nie wpadl na pomysl, jak uczy sie etyki w innych krajach? Sa panstwa, w ktorych kultura osobista prostych ludzi rowna sie kulturze polskich profesorow (nie mowie tu o kulturze spozywania posilkow oczywiscie). Pewne ponadnarodowe,ponadkulturowe wartosci sa wszedzie na swiecie takie same. Dlaczego nie zajrzec do podrecznikow etyki za granicami? Sa takie, wrecz gotowce, wytarczy zmienic kontekst historyczny. Sa wspaniale.
        Prosze sie rozejrzec. Nie musimy powielac, wystarczy ze zainspiruja ludzi, ktorzy beda sie ukladaniem programow zajmowac.
        A co do przyszlych nauczycieli etyki: uwazam, ze wystarczy humanista, odpowiednio wykwalifikowany. Konstrukcja psychoczna czlowieka, ktory wybiera studiowanie filozofii....no coz, do dzieci sie taki ktos nie nadaje, a prosze pamietac, ze etyka jest potrzebna takze, a nawet "najpierw", w pierwszych klasach szkoly podstawowej.
        Poza tym, kompetencji do kontaktow z uczniemi nie ma co trzeci nauczyciel i nie jest to wina nauczycieli. Programy na studiach sa tak skonstruwane by uczelnie opuscil precyzyjny "podawca" wiedzy. Dzisiejsi nauczyciele maja opanowana technike, metodyke i wiedza jak przekazac wiedze. Niestety nie wiedza jak KOMUNIKOWAC sie z innymi, mlodszymi, dziecmi. Czy na jakiejkolwiek uczelni, na specjalnosci nauczycielskiej tlumaczy sie o tnie glosu? O rozwiazywaniu problemow zaistnialych podczas lekcji? Drobnych, trywialnych, ale decydujacych o caloksztalcie pracy w szkolach? Nie. Nic takiego nie ma, nie istnieje, a kadra akademicka zz pogarda patrzy na podstawowki i caly harmider, ktory tam sie dziej. Polska kadra akdemicka jest do celow wyzszych-czytania Kanta. Dlatego najlepsi nawet technicznie nauczyciele nic ni osiagaja, bo tam gdzie nie ma zwyklego miedzyludzkiego porozumienia tam i przekazywania nauki nie bedzie.
        Podsumowuja: apeluje o przestudiowanie podrecznikow do etyki z calego swiata. Wiele tego nie ma w ciagu dwoch miesiecy sie uporacie, by miec zaczyn do dyskusji. A sa PERELKI, o jakich marze dla naszego spoleczenstwa.
        Dziekuje.
        • brytnej Re: Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 17:08
          kochanic.a.francuza napisała:

          > im sposobem myslenia: Jesli jest cos, czy ktos, kto zcala narod i powstrzymuje
          > przed poczuciem zagrozenia, przed panika czy rozbojami, to czy to Cesarz Japoni
          > i, czy Kosciol katolicki w Polsce nalezy to wykorzystac.

          Ależ kościół katolicki nie scalał narodu ani nie powstrzymywał przed poczuciem zagrożenia - ani wtedy ani teraz. Nie wiem tylko, czy wymyślasz sobie jakieś racjonalne wyjaśnienie do czegoś, co Ci się dziś nie mieści w głowie, czy też próbujesz świadomie zakłamywać najnowsze dzieje. Wprowadzenie religii i drewienek naściennych do szkół było przecież motywowane triumfalizmem kościóła, chęcią pokazania "kto tu naprawdę rządzi" i zemsty na dzieciach ludzi mających czelność myśleć inaczej - i mających poczucie zagrożenia, ze strony kościoła właśnie. Dla mnie osobiście pojawienie się religii w szkole było najprzykrzejszym przeżyciem mojego dzieciństwa.
          • kochanic.a.francuza Re: Religia w szkole: grzechy główne 28.08.12, 11:47
            Kazdy przewrot niesie niebezpieczenstwo rozrub. Wie to kazdy wyksztalcony humanista. Byc moze zyjesz dzieki temu, ze rozsadni ludzie potrafili rozbubom zapobiec.
    • lowca_jeleni1 bardzo dobrze, ze rela jest w szkole 27.08.12, 12:37
      skutecznie odstrasza od KK juz za mlodu
      • laux Re: bardzo dobrze, ze rela jest w szkole 27.08.12, 19:46
        Bo ja wiem, czy odstrasza? Polskie kościoły są pełne i takie już chyba pozostaną. Polska młodzież w odróżnieniu od innych krajów jest w większości wierząca i praktykująca.
        • yan.nick Re: bardzo dobrze, ze rela jest w szkole 28.08.12, 11:58
          Polska młodzież w odróżnieniu od innych krajów jest w większości wierząca i praktykująca
          - Nie zgodziłbym się ani co do pierwszego ani drugiego. Wystarczy porozmawiać, młodzi ludzie zaczynają myśleć, czyli lekcje religii nie pomogły (zabraniają myśleć).
    • katejot666 Profesor Samsonowicz był moim rektorem. 27.08.12, 13:13
      Lubiliśmy go, przyzwoicie postępował w czasie stanu wojennego.
      Miał aż nadto inteligencji i wiedzy, żeby rozumieć, że nic dobrego nie wyjdzie z religii w szkołach. Szkoda, że dzisiaj nie mówi czegoś w rodzaju: "wiedziałem, że to zła i głupia decyzja ale podjąłem ją , bo (na przykład) zostałem zmuszony"
      A może profesor chciał przyspieszyć dekatolicyzację Polski?
      • waldek8-1 Re: Profesor Samsonowicz był moim rektorem. 27.08.12, 16:05
        Nie tak dawno w wywiadzie telewizyjnym na pytanie dlaczego wprowadzono religię do szkół odpowiedział:
        'KOŚCIOŁOWI SIĘ NIE ODMAWIA"
        • maura4 Re: Profesor Samsonowicz był moim rektorem. 27.08.12, 18:22
          I to wydaje się prawdziwsze, niż to całe bajdurzenie w wywiadzie. Dość dawno czytałam (nie pamiętam gdzie, ani kto mówił ), że naciski ze strony KK na wprowadzenie religii do szkół były. Wyczytałam tam też, nie bez zdziwienia, że przed 89 rokiem dużo (może 50, a może więcej procent) młodzieży ze szkół średnich, w dużych miastach nie uczęszczała na religię. I to był poważny powód tych nacisków. W zeszłym roku czytałam, że coraz więcej szkół w Warszawie rezygnuje z nauczania religii, bo takie jest zapotrzebowanie. Rodzice szukają szkół, w których nie uczy się religii ! Może w tym roku jest ich jeszcze więcej. Może i w innych miastach. Przybywa szkół, w których większość maturzystów rezygnuje z nauki religii. Są też takie, w których na religię uczęszcza tylko połowa uczniów.
    • gajane4 Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 13:19
      Pod rządami w MEN Pana prof. Samsonowicza popełniono nie tak wiele błędów, ale wszystkie miały fundamentalne znaczenie. Sprawa religii to pierwszy, a sprawa założenia, że nauczyciele akademiccy - w szczególności "profesura" - są etyczni, to drugi. Czas pokazał, że ta część profesury, która ma decydujący głos w podziale środków czy awansach jest skorumpowana do cna i w dodatku nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. A z religią błąd tkwi w samej nazwie przedmiotu; w szkole uczyć można O religii/religiach, a nie religii.
    • iskram Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 13:30
      A czy nie napisane jest w Biblii, "Będą pięknie do Ciebie mówić ,lecz Ty im nie ufaj , ufnosc złóż we Mnie , bo nim dzień minie a ich już nie będzie" odpowiedzcie sobie sami!!!!!!!!
    • ale_thru Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 13:32
      Kolejny post-Solidarnościowy styropian, sam ma Religię gdzieś, ale uważa ze ciemny naród bez religii będzie narodem morderców i złodziei, taki stosunek do Religi trochę jak u Michnika i KOłakowskiego.
      • wabank55 Re: Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 18:11
        Czy nasz najbardziej ateistyczny sąsiad, Czechy, mają większy odsetek bandytów i złodziei niż Polska? To chyba ślepa dróżka myślenia? :-)
    • stupid_writer Religia w szkole: grzechy główne 27.08.12, 13:32
      No i masz, kolejny polski "genialny psorek", zrobil narodowi swinstwo a teraz "nawija"! Katecheci w szkole to po prostu "kapusie bepe", to terror psychologiczny, wielkie swinstwo!
    • jogar Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w s... 27.08.12, 13:45
      Religię ze szkół i to natychmiast!!! Wypowiedzieć konkordat a kosciół niech sie sam utrzymuje a nie jeszcze od nas emerytury sowite pobierają. Zaoszczedzona kasę na słuzbę zdrowia.
      Natychmiast.
      • trzyfretki Re: Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w 27.08.12, 14:14
        Pan Profesor popełnił bardzo poważne błędy w swojej wypowiedzi.
        Filozofowie mogą uczyć filozofii religii, a nie konkretnej religii. Już na pierwszych zajęciach z historii filozofii studenci dowiadują się o tym, czym różni się myślenie filozoficzne od myślenia religijnego. Każde stanowisko filozoficzne można poddać krytyce, kantyzm również, a studentów wręcz się do tego zachęca. Tymczasem dogmaty religijne należy przyjmować bez dyskusji. Dlatego też porównanie nauczania religii do uczenia o filozofii Kanta jest błędne.
        Filozof uczący religii katolickiej (czy jakiejkolwiek innej) czyniłby to przede wszystkim jako wyznawca. Religia bazuje na wierze, a nie na wiedzy i rozumowaniu. Stąd uczenie się formułek na pamięć.
        Szkoda, że pan profesor oprócz Abelarda nie ceni też Sokratesa. Wtedy może pamiętałby o jego krytyce rzemieślników, którzy będą kompetentni w swym rzemiośle uznawali się również za znawców innych dziedzin, o których nie mieli pojęcia. Branie się za to, na czym się człowiek nie zna (a tylko mu się tak wydaje) zawsze się kończy nieszczęściem. Czego wprowadzenie religii do szkół jest doskonałym przykładem.
      • tow_rydzyk Jogar, Polska jest na cywilizacyjnym rozdrozu 27.08.12, 14:54
        jogar napisała:
        Calkowicie sie z Toba zgadzam.....
        Niezależnie od samodestrukcyjnych poczynań KK wypada zapytać przedstawicieli rządu: kiedy skończy się immunitet tych obłudnych, skorumpowanych hedonistów? Istnieje u nas, bowiem powszechnie przestrzegany "kodeks", że "Kościołowi nie wolno się stawiać" i nie zmieniają tego ani kościelne afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji przestrzeni publicznej.

        Bezkarność tzw. "pasterzy" wykorzystujących swoje "stado baranów" do celów politycznych, materialnych i "intymnych" jest tylko jedną stroną medalu. Menadżerowie Kościoła Katolickiego z.o.o. (towarzystwo starszych Panów z nieograniczonymi przywilejami, ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani - uciekają się oni do tzw. "obrony uczuć religijnych", a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Maryi Zawsze Dziewicy, bądź chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek.

        Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem, tymczasem kler również za komuny żył jak u Pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyję biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża, zgodnie z zasadą "służba nie drużba" przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z UB/SB, a później – jak chociażby Pan Wielgus - lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z "Wujka" czy ks. Popiełuszki.

        Odnoszę wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Te święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta, postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM.

        Rewolucja naukowo-techniczna umożliwia właściwie każdej osobie posługującej się internetem do nieograniczonego dostępu do źródeł wiedzy i informacji. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują już kroku wymogom, ambicjom, wyzwaniom współczesnego, nowoczesnego społeczeństwa. Zacofanie religii wobec postępu cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno.

        Pytam was spadkobiercy duchowych tradycji judeo-chrześcijańskich, co religie wniosły/wnoszą do walki z niewolnictwem, dyskryminacją kobiet, wykorzystywaniem dzieci, rasizmem, homofobią? Pojęcie oświaty w waszym wydaniu sprowadza się do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat pogłębiając cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. Nie różni się to od totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych Żydów czy krypto-stalinistów z Korei Płn. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną?
        www.eioba.pl/a/3nud/polska-na-cywilizacyjnym-rozdrozu
        Wiecej: www.eioba.pl/a/3nud/polska-na-cywilizacyjnym-rozdrozu#ixzz24kb3ancJ
    • katejot666 Religia w szkole złem koniecznym 27.08.12, 13:59
      A może decyzja o wprowadzeniu religii do szkół nie była taka głupia. Można było obawiać się, że reformy Balcerowicza spowodują potężne niepokoje i rząd potrzebował kościelnego poparcia. A Kościół NICZEGO nie robi za darmo. Należało solidnie zapłacić temu sojusznikowi i zapłacono. Ot, polityka.
    • bantus Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w s... 27.08.12, 13:59
      zgodnie z wolą większości rodziców i nauczycieli

      Kłamstwo, opinia publiczna była w większości przeciwna. Więc nie tylko Samsonowicz wprowadził w życie klerykalne postulaty niedemokratycznie, ale antydemokratycznie.

      Przychodząc do rządu Mazowieckiego, mieliśmy za sobą co najmniej dziesięć lat rozmaitych rozmów, konsultacji, opinii.

      To jakiś żart? Może śmieszy w politycznych kręgach, bo mnie wcale.

      A czy nauczanie zasad głoszonych przez Immanuela Kanta nie narusza tej neutralności?

      Kolejny. Czy nauczanie praw zachowania energii też narusza zasadę neutralności? Jest chyba różnica między religioznawstwem i etyką, a religijną katechezą.

      Dajmy spokój z tym naruszaniem prywatności i normami współczesnej poprawności politycznej, dydaktycznej.

      I to dużo mówi.
      • cmoscmos Re: Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w 27.08.12, 15:36
        Jeszcze lepszy żart to ten:

        "Jeśli ktoś ma pracodawcy pokazać świadectwo, a ten spyta, czy ma maturę albo zobaczy tróję z matematyki, to nie narusza jego prywatności?"

        No tak, bo przecież religia potrzebna jest w pracy co najmniej tak samo jak matematyka. Pan profesor pewnie uważa, że mosty się na modlitwach trzymają, a nie na obliczeniach.

        Ręce opadają.
        --
        Blog o Niemczech i NRD: cmos.blox.pl
      • zdzisiek66 Re: Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w 27.08.12, 16:26
        > Kłamstwo, opinia publiczna była w większości przeciwna

        Taak? To podaj źródło :)
        Poważnie, to utrzymywanie, że jakaś grupa społeczna była za lub przeciw, to czystej wody demagogia. A może się mylę? Może przeprowadzono jakieś uczciwe badania dotyczące tej kwestii? I to osobno wśród: całości społeczeństwa, wyłącznie rodziców dzieci i młodzieży w wieku szkolnym oraz wyłącznie nauczycieli? A może pan profesor po prostu miał takie objawienie?
        Zresztą w tym wywiadzie kwiatek na kwiatku, w co trzecim zdaniu jakaś bzdura, manipulacja czy ordynarne kłamstwo.
        • brytnej Re: Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w 27.08.12, 17:11
          zdzisiek66 napisał:

          > Zresztą w tym wywiadzie kwiatek na kwiatku, w co trzecim zdaniu jakaś bzdura, m
          > anipulacja czy ordynarne kłamstwo.

          Czytam ten wywiad i co chwilę jakiś punkt, który aż prosił się o komentarz. Ale to byłoby chyba za dużo pisaniny. Sądzę, że Twój komentarz stanowi najlepsze podsumowanie tego co myślę.
        • bantus Re: Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w 28.08.12, 07:52
          zdzisiek66 napisał:

          > > Kłamstwo, opinia publiczna była w większości przeciwna
          >
          > Taak? To podaj źródło :)

          Badania Demoskopu z 1990 roku. Za powrotem religii do szkół opowiadało się 26,7% uczniów liceów państwowych, od 24 do 31% nauczycieli (w zależności od typu szkoły) oraz 34-51% rodziców.

          Kiedy już wprowadzono religię, opinie się zmieniły, fakt dokonany został zaakceptowany, nikt nie chciał otwartej wojny z czarnymi zastępami i kolejnej awantury, ludzie mieli większe problemy w tamtym czasie.

          A teraz podaj swoje źródło ;)
          • puzonik48 Re: Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w 28.08.12, 08:00
            Oczywiście ,że kłamstwo .Nie było również żadnych konsultacji społecznych . O nauce etyki nikt nawet nie wspominał .
          • zdzisiek66 Re: Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w 28.08.12, 10:40
            Czyli jednak się myliłem, były badania, dobrze wiedzieć :)
            Co prawda cytujesz trochę wyrywkowo, nie można na tej podstawie powiedzieć, że większość była przeciwna, bo podajesz tylko, ile % było za. Poza tym, uczniowie liceum, a co z technikami i zawodówkami? Nauczyciele - nic dziwnego, że nie byli entuzjastyczni. W tych czasach, (nie ujmując wspaniałym pedagogom z pasją, którzy oczywiście też byli), spora część nauczycieli to byli nieudacznicy, oportuniści, jeszcze niepewni co do tego, czy trzeba już skończyć całować w tyłek sekretarza, a zacząć księdza proboszcza.
            No dobra, podsumowując, twierdzenie Samsonowicza to rzeczywiście kłamstwo.
    • rincewind07 Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w s... 27.08.12, 14:02
      Pan prof. okazał się zwykłym durniem. Szkoda, że nie można wystawić mu rachunku za jego spolegliwość względem "czarnych". Dla wiedzy wszystkich rodaków, w NRP (Najjaśniejszej RP) jest 43 tys. katechetów, ze średnim uposażeniem 2500 brutto.
      Dodatkowo mamy jeszcze armię kapelanów i badaczy Pana Boga na uczelniach katolickich.

      Czarni dostają od Państwa, lekko licząc jakieś 4 mld rocznie.

      Do tego dorabiają prowadząc firmy zwolnione z podatków, bo ponoć zyski są przeznaczane na cele "kultu".
      Z mojej wiedzy, za podobny kult Jezus kopniakami pogonił chciwą hołotę ze świątyni.
      • trzy.14 Re: Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w 27.08.12, 17:46
        rincewind07 napisał:

        > Pan prof. okazał się zwykłym durniem. Szkoda, że nie można wystawić mu rachunku
        > za jego spolegliwość względem "czarnych". Dla wiedzy wszystkich rodaków, w NRP
        > (Najjaśniejszej RP) jest 43 tys. katechetów, ze średnim uposażeniem 2500 brut
        > to.


        Dal porównania, na wszystkich polskich uczelniach publicznych zatrudnionych jest ok 65 tys.
        pracowników naukowo-dydaktycznych.
        • 6burakow Re: Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w 30.08.12, 03:38
          trzy.14 napisał:

          > > w Najjaśniejszej RP jest 43 tys. katechetów...
          > Dal porównania, na wszystkich polskich uczelniach publicznych zatrudnionych jes
          > t ok 65 tys. pracowników naukowo-dydaktycznych.

          No to jest zupelna granda! przeciez powinno byc odwrotnie!
    • bigark Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w s... 27.08.12, 14:11
      A cos Ty, pasozycie, robil przez ostatnie 50 lat?
      Zarles za darmo, za wystepy w TV i udawales "profesora"?
    • inz.a.spoleczny Samsonowicz: Religia nie powinna być uczona w s... 27.08.12, 14:19
      Samsonowicz: "Religia nie powinna być uczona w sposób archaiczny, jak teraz".

      Nie bardzo rozumiem jak coś czegoś co samo jest archaiczne i sprzeczne z wiedzą naukową, osiągnięciami cywilizacji, współczesną etyką np. rolą i odnoszeniem się do kobiet, można nauczać w sposób nowoczesny. Byłoby to jeszcze bardziej śmieszne. Jak ksiądz skaczący na batucie kiedyś w programie TV dla dzieci. Nowocześnie można mówić na przedmiotach "Religioznawstwo", lub "Etyka", a nie religia gdzie wszystko, całe przesłanie trąci naftaliną.
    • tow_rydzyk MEN - Ministerstwo Ewangelizacji Narodowej 27.08.12, 14:40
      Zenujace odpowiedzi Pana Profesora.
      Wg niego to nie przedmiot/oderwany od rzeczywistosci XXI w religijny nonsens ale nauczyciele sa winni kryzysu nauczania religii w szkolach.
      Nie mam nic przeciwko religioznawstwu czy etyce.
      Pana profesora troche ponioslo o pozytywnym wkladzie tej narzuconej nam geopolityka instytucji (KK) w historie naszego Narodu.
      Czyzby pan Profesor nie wiedzial o haniebnej roli KK w rozbiorach Polski i jego wspolprace z zaborcami...

      Dedykuje Panu Profesorowi artykul "Przesluchanie" na otrzezwienie....zanim Ojciec Dyrektor zamieni Kosciol w kompletna karykature samego siebie oglaszajac sie Prymasem Polski.
      Oto link do tego tekstu:Tekst linka
    • golass bo te 20 lat temu 27.08.12, 14:46
      te 20 lat temu toscie sobie panowie i panie na wiele pozwolili kryjac sie za listkiem figowym "wazniejszych spraw"; religia istniala przy kosciolach, wiec nie bylo potrzeby "na chybcika" z lekka niedemokratycznego decydowania o jej ramach, mozna bylo z tym poczekac, ale nie! ciekaw jestem, czy akt poddanczy, jakim jest konkordacik hani s., tez zostal przyjety z pominieciem procedur demokratycznych, bo tyle innego bylo do zrobienia. wszystkoscie robili tak mniej wiecej majac mniejszosci po prostu w d-pie. dziekujemy! dlatego siedzimy wszyscy za granica.
    • white_lake lepiej późno niż wcale 27.08.12, 15:14
      w 1990 roku mialam dwadzieścia kilka lat i już wiedziałam to wszystko, co do szanownego profesora dotarło dopiero teraz, kiedy swoją nierozważną decyzją zdążył narobić wiele szkody, dziwne, nie?
      nie pamiętam też, żeby wtedy społeczeństwo jakoś szczególnie gromko się tych lekcji domagało, jak zwykle, jedni chcieli, inni nie; dziwne tylko, że to tych jednych się wysłuchuje i traktuje poważnie, a reszta jest traktowana jak barany, którym bez skrupułów narzuca się swoją wolę,
      tak, tak, bardzo im się śpieszyło, tyle spraw mieli do załatwienia, szkoda tylko, że najpierw zabrali się do tych mniej ważnych, akurat konkordat i religia w szkołach to sprawy, które mogły poczekać, aż prosiło się tu o szersze konsultacje społeczne, jakieś referendum, bo ja wiem?
      nie będę się pastwić nad starym człowiekiem, który zrozumiał swój błąd po latach, mam tylko nadzieję, że ten wywiad to oznaka otrzeźwienia i zapoczątkuje wycofywanie się rakiem z tej idiotycznej sytuacji, jaka się wytworzyła wokół religii w szkole, może skończą się wreszcie te szantaże i eskalacja żądań bezczelnego kleru
      a że wtedy nie było nacisków biskupów - nigdy w to nie uwierzę, pan profesor trochę zmądrzał, ale nas dalej ma za idiotów, przykre
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka