juras_z_berlina
03.02.05, 21:59
We wszystkich mediach RFN przed wyborami w Iraku slychac bylo jedynie
narzekanie, krytyke, malowano czarne scenariusze, za wszystko obwiniajac
naturalnie Amerykanow...
Z chwila, kiedy podano pierwsze dane o frekfencji, komentarze zmienily sie o
180 stopni! Nagle przestalo byc wazne kto byl przeciwko wojnie w Iraku, kto
jak najgorzej zyczyl wojskom koalicyjnym, kto sie wymadrzal i bez przerwy
pouczal wszystkich dookola, Irakijczykow, Amerykanow, Polakow itd.
Przemadrzali arabisci, przekonywujacy wszystkich, ze ze wzgledu na orientalna
specyfike, nie jest mozliwe wprowadzenie demokracji, ponabierali wody w usta,
bakajac cos pod nosem o niespodziance i zaskoczeniu...
Zalosne to bylo, niestety...
Juras