Dodaj do ulubionych

Prawo do wiedzy, prawo do linczu

04.02.05, 01:11
dziekuje za ten tekst. serdecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • janek007 Artykul dosyc kiepski, histeryczny i chyba... 04.02.05, 01:41
      Artykul dosyc kiepski, histeryczny i chyba za bardzo emocjonalny. Autorka pisze
      ze:"Zanim sie zacznie rozliczac ludzi ze slabosci i strachu, nalezy rozliczyc
      tych, którzy ich lamali, i tych, którzy jawnie wladze popierali.". Niestety
      droga pani ale zycie rozlicza ludzi takze ze strachu. To czy ktos kapowal ze
      strachu czy dla kozysci to niestety ale roznica niewielka, sam akt kapowania
      sie liczy. Jezeli ze strachu to ofiara po poznaniu donosiciela moze go
      zrozumiec czy nawet wybaczyc ale to decyzja ofiary. Jezeli chodzi o mnie to
      mam 'liste Wildsteina' i z satysfakcja stwierdzam ze z moim nazwiskiem jest
      tylko jeden na tej liscie. Znalazlem nazwiska niektorych swoich znajomych i
      czterech kolegowz dwoma zerami. Czy ich osadzilem, nie. Nie widzialem mojej
      teczki wiec nawet nie wiem czy cos na mnie donosili, moze tak a moze nie.
      Jezeli chodzi o ich innych znajomych czy kolegow lub kolezanki to inna sprawa.
      Kiedys ich o to zapytam. Kazde panstwo ma swoje struktury i aparat
      bespieczenstwa i to niezaleznie od systemu tak jest wszedzie.

      Autorka kieruje sie emocjami a nie logika lustracji. Wydaje mi sie ze ludziom
      nie chodzi o to ze aparat bezpieczenstwa istnial bo przeciez musial. Ludziom
      chodzi o to azeby wiedziec z jakich powodow ktos na nich donosil i czy to co
      donosil bylo prawda oraz to czy donosiciel korzystal z tego procederu
      materialnie i czy dalej korzysta.

      Jednak najwazniejszym aspektem lustracji jest to azeby oczyscic w koncu Polska
      polityke z korupcji i agenturalnych powiazan oraz falszywych bohaterow.
      Poniewaz ci ktorzy donosili jezeli zajmuja kluczowe pozycje w polityce czy
      gospodarce sa latwym lupem szantazystow i manipulatorow politycznych. Brak
      uczciwej lustracja to jedena z wielu przyczyn korupcji w Polsce i jezeli Polska
      ma byc panstwem prawa to nalezy ja (lustracje) bezwzglednie przeprowadzic i to
      jak najszybciej. To tak jakby ktos mial zaparcie; w takim wypadku ale niestety
      recyna jest bardzo wskazana i jakis czas bedzie trzeba posiedziec na sedesie.
      Emocje i niezdrowe podniecanie sie nic tutaj nie pomoga a wrecz zaszkodza.
      • douglasmclloyd Re: Artykul dosyc kiepski, histeryczny i chyba... 04.02.05, 01:46
        "W przeważającej większości jest to pokaz chamstwa, agresji, niezwykłej nienawiści."

        Autorka miała na myśli przeciwników Wildsteina.
        • kropekuk Daj spokoj: tekst jest socjotechnika pod przyglupa 04.02.05, 01:53
          - nie ma o czym dyskutowac. A Wildstein w wywiadach zaczyna i mnie wqrwiac - w
          jego "bezinteresownosc" mam powody nie wierzyc. A poza tym wiem, ze "byly
          mason" to MARTWY MASON;)
          • wojten Re: Daj spokoj: tekst jest socjotechnika pod przy 04.02.05, 07:10
            Wodzę że kmiotku niczego z tego artykułu nie zrozumiałeś. Cóż tłuszcza nie
            myśli ona kieruje się prostymi odruchami tłumu.
          • wojten [...] 04.02.05, 07:12
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • wojten Brawo Pani Tereso. Niestety tutaj znowu zaroiło 04.02.05, 07:17
            się od reprezentantów tego tchórzliwego motłochu. Pamiętamy ich skulone ogony
            przed 1989. Teraz są odważni, ale zapewniam Panią że tylko w internecie.
            Spotkani twarzą w twarz znowu kulą ogony i spieprzają gdzie pieprz rośnie. Tak
            jak zawsze.
            • wan4 Re: Brawo Pani Tereso. Niestety tutaj znowu zaroi 04.02.05, 11:06
              wojten napisał:
              > się od reprezentantów tego tchórzliwego motłochu. Pamiętamy ich skulone ogony
              > przed 1989. Teraz są odważni, ale zapewniam Panią że tylko w internecie.
              > Spotkani twarzą w twarz znowu kulą ogony i spieprzają gdzie pieprz rośnie.
              Tak
              > jak zawsze.

              Podzielam Twoja opinię. Tekst jest wysmienity, przeczytałem go z prawdziwą
              przyjemnoscią i w pełni podzielam zawarte tam uwagi i spostrzeżenia. A ślepym
              krytykantom (a zwłaszcza krytykantkom;) polecam mój post:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20227801&a=20231076
              • pan_pndzelek Wszystko pięknie pani Bogucka, ale... 04.02.05, 18:13
                Wszystko pięknie pani Bogucka, ale... jaki klucz proponuje pani zastosować do
                odróżnienia kto donosił "parszywie" a kto znów "strachliwie"? Bo rozumiem, że
                parszywych chciałaby pani ujawniać... Niestety klucz taki nie istnieje i stoimy
                przed alternatywą: ujawniać wszystkich albo nikogo... ja opowiadam się za
                wyjściem pierwszym... Pani natomiast wpisuje się idealnie w chórek gazetowy
                kwiczący uparcie: nie ujawniać bo się zrobi krzywdę uczciwym... otóż ja tu
                jednak (jak ten motłoch co to pani o nim z taką wrodzoną "kulturą" pisała)
                widzę obawę, zwykłą obawę z waszej strony, boicie się bo wiecie, że maleszków
                było więcej...

                PS. Niech pani więcej o kulturze nie pisze, pani tekst jest przykładem CHAMSTWA
                a chamstwu o kulturze pisać nie przystoi...
        • pyzol1 Re: Artykul dosyc kiepski, histeryczny i chyba... 04.02.05, 19:40
          O przepraszam, Lenin nie napisal "w wiekszosci";););)


          Kaska
      • kropekuk Jesli sa agenci to niewazne plotki. Tych z 04.02.05, 01:51
        "wierchuzki" na tych listach nie widac, prawie nie widac...
      • qwww Re: Artykul dosyc kiepski, histeryczny i chyba... 04.02.05, 01:51
        >Zanim sie zacznie rozliczac ludzi ze slabosci i strachu, nalezy rozliczyc
        >tych, którzy ich lamali, i tych, którzy jawnie wladze popierali.".

        ciekawe, że Adaś już rozliczył tow. Jaruzelskiego i tow. Kiszczaka, przecież
        to "ludzie honoru", moze niech ogłosi że wszyscy TW to też "ludzie honoru", tak
        jak Maleszka.
        • kropekuk Zanim sie zacznie rozliczac ludzi ze slabosci ... 04.02.05, 01:58
          Z ogromnej slabosci i z ogromnego srednio uzasadnionego strachu - SB lat 80-
          tych to nie Gestapo, niewiele sie ryzykowalo poza "zlamana kariera" i "odmowa
          paszportu", ze o mniej czy bardziej wygodnej odsiadce nie wspomne (ale i
          wiezienie dla ludzi); niewiele ryzykowali ci MALI. A na listach tych WIELKICH
          (ci mogli starcic i tracili zycie) jakos niewielu widac...
      • szatan_666 [...] 04.02.05, 13:27
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • holyboy_666 Re: znawca sie odezwał.. 04.02.05, 18:01
        piszesz:

        > tylko jeden na tej liscie. Znalazlem nazwiska niektorych swoich znajomych i
        > czterech kolegowz dwoma zerami. Czy ich osadzilem, nie. Nie widzialem mojej
        > teczki wiec nawet nie wiem czy cos na mnie donosili, moze tak a moze nie.

        i tu się kompromitujesz, mało tego, dowodzisz idiotyzmu czynu wildsteina.
        co według ciebie oznaczają dwa zera? tw? a więc to dowód na to, jak potęzna jest
        plotka, bo nie wystarczą już dementi 10 razy dziennie szefa ipnu - ze dwa zera
        NIE OZNACZAJĄ tw, tylko stopień tajności teczki. plotka o "dwóch zerach" żyje
        już własnym życiem.
        • janek007 To ty sie kompromitujesz ... 05.02.05, 00:21
          To nie ja ale ty sie kompromitujesz i w koncu naucz sie czytac ze zrozumieniem.
          Wedlug mnie dwa zera oznaczaja dwa zera, natomiast na liscie Wildsteina
          oznaczaja cos innego, wyjasnienie ponizej.

          Cytuje:"Dwa zera to informacje ściśle tajne. - Na ogół tak oznaczano akta
          tajnych współpracowników i kandydatów na TW - mówi nam dr Paweł Machcewicz,
          dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN."
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2528462.html
          PS. Twoja reakcja wlasnie niezbicie dowodzi ze czyn Wildsteina nie byl
          idiotyczny natomiast ty wygladasz na bardzo rozdygotanego i przerazonego :((
          • fandango10 Janek007, mentalnosc ubecka? 05.02.05, 07:48
            janek007 napisał:

            > PS. Twoja reakcja wlasnie niezbicie dowodzi ze czyn Wildsteina nie byl
            > idiotyczny natomiast ty wygladasz na bardzo rozdygotanego i przerazonego :((

            Kiedy polscy eurodeputowani w Brukseli protestowali przeciw projektowi rezolucji
            oswiecimskiej, Daniel Cohn-Bendit uznal, ze Polacy widocznie cos maja do ukrycia
            i ze trzeba bedzie to zbadac. To dla mnie sposob rozumowania wlasciwy dla
            ubecji. Przeszedlem komunistyczne wiezienie w 1968 r. i poznalem troche tych panow.
            Dla podejrzliwych: nie ma mojego nazwiska na liscie Wildsteina. Znajduje tam
            rozne znajome personalia, ale nie smialbym sie wypowiadac: 1) ze to sa moi
            koledzy czy znajomi i 2)ze byli TW. Znalazlem takze "samotne" nazwisko i imie,
            ktore mogloby oznaczac znanego mi paranoika, popisujacego sie, ze jest
            donosicielem. Ale i tu balbym sie utozsamiac osobe wymieniona na liscie z
            czlowiekiem, ktorego znalem.
            Po to dano nam wolnosc i demokracje, zebysmy stali sie otwarci wobec drugich, a
            to oznacza m.in. brak podejrzliwosci. Sposob, w jaki ludzie podchodza do "listy
            Wildsteina" wskazuje, ze "hpmo sovieticu" jeszcze gleboko w nas siedzi
          • holyboy_666 Re: powinienieś pisać książki szpiegowskie;-) 05.02.05, 10:08
            "rozdygotany", "przerażony" - i co jeszcze?

            najpierw piszesz o osądzaniu na podstawie 00, potem że 00 mogą "na ogół"
            oznaczać tw lub kandydata na tw (to trochę co innego, nieprawdaż?).
            podziwiam twoją umiejętność osądzania na podstawie jednej cyfry.
            numerolog?
            • janek007 Masz pomieszanie z poplataniem :))))... 05.02.05, 10:47
              1. Piszesz:"najpierw piszesz o osądzaniu na podstawie 00"
              Ja napisalem:"Czy ich osadzilem, nie. Nie widzialem mojej
              teczki wiec nawet nie wiem czy cos na mnie donosili, moze tak a moze nie. "
              Wiec widzisz ze nikogo nie jeszcze nie osadzilem bo nie widzialem mmojej
              teczki. Wszystko jasne tylko nie dla ciebie. Masz problemy z koncentaracja i
              pamiecia.

              2. Piszesz:"potem że 00 mogą "na ogół"
              oznaczać tw lub kandydata na tw (to trochę co innego, nieprawdaż?)."
              drogi rostargniony to nie ja 'pisze' w sesie ze jest to moje stwierdzenie to
              powiedzial dr Paweł Machcewicz. Podalem ci link a ty nawet teg nie potrafisz
              pojac. Twoj argument to kompromitacja aLE wlasciwie to jak mozna dyskutowac
              z 'czlowiekiem rura' przez ktora wszystko przelatuje. Dla rury to i moze dobrze
              ale dla czlowieka ktory nie potrafi przyswoic sobie podawanych informacji to
              jak napisalem KOMPROMITACJA.

              PS Zmien sobie nika na 'hollowboy_666', 666 jasne i pasuje do ciebie jak ulal.
      • colombina Kolumbowie rocznik Osiemdziesiaty 04.02.05, 18:01
        Odczytalam ten artykul (bardzo dobry zreszta choc przyznam ze emocjonalny) jako
        probe dotarcia do mlodego pokolenia z realiami dialalnosci demokratycznej w
        PRLu. Po odpowiedzi Janka007 widze ze poniekad jest to proba daremna. No coz
        drodzy Kolumbowie rozegrajcie i wy swoja bitwe, z lista Wildsteina pod pacha i z
        kijami bejsbolowymi w reku. Naprzod, na kapusia!
        • janek007 Colombino pozbieraj sie w koncu i poskladaj... 05.02.05, 10:55
          Piszesz:"Po odpowiedzi Janka007 widze ze poniekad jest to proba daremna. No coz
          drodzy Kolumbowie rozegrajcie i wy swoja bitwe, z lista Wildsteina pod pacha i z
          kijami bejsbolowymi w reku. Naprzod, na kapusia!"

          Nigdzie nie pisalem o kijach bajsbolowych, masz jakies urojenia. Nie projektoj
          (od projekcji) swojej chorej wyobrazni na wypowiedzi innych bo to nieladnie i
          nie uczciwie.
          Ja pisalem:"Jezeli ze strachu to ofiara po poznaniu donosiciela moze go
          zrozumiec czy nawet wybaczyc ale to decyzja ofiary. " wiec calkiem odwrotnie.

          PS. Colombino pozbieraj sie w koncu i poskladaj, w sesie twoich mysli i
          konkluzji.
          • colombina Re: Colombino pozbieraj sie w koncu i poskladaj.. 05.02.05, 13:33
            Nie mam urojen a kij bejsbolowy to byla przenosnia i to niezbyt wyrafinowana,
            takze nie przypuszczalam ze ktos moze jej nie zrozumiec. Moj post zreszta nie
            dotyczyl tylko Ciebie ale calego zjawiska. Zreszta posluchaj siebie:

            "Jezeli chodzi o mnie to mam 'liste Wildsteina' i z satysfakcja stwierdzam ze z
            moim nazwiskiem jest tylko jeden na tej liscie. Znalazlem nazwiska niektorych
            swoich znajomych i czterech kolegowz dwoma zerami. Czy ich osadzilem, nie. Nie
            widzialem mojej teczki wiec nawet nie wiem czy cos na mnie donosili, moze tak a
            moze nie.
            Jezeli chodzi o ich innych znajomych czy kolegow lub kolezanki to inna sprawa.
            Kiedys ich o to zapytam. Kazde panstwo ma swoje struktury i aparat
            bespieczenstwa i to niezaleznie od systemu tak jest wszedzie."


            Ty juz zaczales swoja krucjate od posadzenia znajomych chociaz jeszcze nie wiesz
            czy to twoja teczka, czy to ich teczki i czy masz cokolwiek komukolwiek do
            wybaczania. Przyznam ze w twojej paranoi jest pewna doza wielkodusznosci ("Czy
            ich osadzilem, nie")

            • janek007 Nic nie rozumiesz. Ja nikogo o nic nie posadzam... 05.02.05, 22:53
              przeciez pisze:"Czy ich osadzilem, nie. Nie widzialem mojej teczki wiec nawet
              nie wiem czy cos na mnie donosili, moze tak a moze nie."
              Pisze jedynie ze ich zapytoam:"Kiedys ich o to zapytam.". Zapytam o to czy ich
              nazwiska to sa te co na liscie, to wszystko.
              Zadnej krucjaty nie zaczynalem ani nie zamierzam zaczynac bo od wyjasniania
              tych spraw jest IPN. Wczesniej czy pozniej do tego dojdzie a czym pozniej tym
              gorzej. Co do teczki to pisze:"Czy ich osadzilem, nie. Nie widzialem mojej
              teczki wiec nawet nie wiem czy cos na mnie donosili, moze tak a moze nie. ".
              Pisze wyraznie 'nie widzialem mojej teczki' i byc moze zadnej teczki nie mam, w
              tej 'sprawie' poniewaz moje nazwisko i imie nie istnieje na liscie.

              O jakiej paranoi ty piszesz, uzywasz slowa ktorego znaczenia nie znasz.
              Zastanow sie jak uzywasz jakigos okreslenia, jak nie wiesz co on znaczy to go
              nie uzywaj, tak robia normalni ludzie.
      • goldstueck Re: Artykul dosyc kiepski, histeryczny i chyba... 04.02.05, 18:30
        artykul przeczytalam i niestety nie moge sie z nim zgodzic. To nie jest tak, ze
        istnieje jakas cudowna metoda oddzielajaca "dobrych" kapusiow od "zlych", i
        argument ze sasiad bal sie przechowywac ksiazki, bo go postraszono nie mowi o
        niczym innym jak tylko o tym ze sasiad sie przestraszyl i nie chcial byc
        bohaterem. Takie emocjonalne rozmiekczanie problemu jest bardzo
        niebezpieczne. "zwyczajni Niemcy" tez niby nic nie wiedzieli o tym co ich
        ludzie wyrabiali w Europie Wschodniej, takie przyklady mozna mnozyc. Prawda
        jest niestety taka, ze jesli ktos donosil to powinien poniesc kare, nawet
        symboliczna, ale jednak. Wprowadzanie jakichs emocjonalnych podzialow jest
        niemorlane i byloby fatalnym przykladem dla dla przyszlych pokolen.pozdrawiam
        • fandango10 Z TYM postem akurat moge sie zgodzic 05.02.05, 07:50
          • holyboy_666 Re: a ja dla odmiany nie 05.02.05, 10:18
            każda teczka, to żywy człowiek. jestem przeciwko mentalności zerojedynkowej.
            jestem przeciwko rewolucji, w jakimkolwiek wydaniu - choćbym nawet rozumiał
            socjologiczną konieczność jej wybuchu. i tak będę przeciwko. zresztą dokładnie z
            tego samego powodu, co przeciwko karze śmierci. bo dla mnie, jedna niewinna
            ofiara odbiera moralne prawo tej "jedynej słuszności" i "celom wyższym", tfu.
            po prostu takie mam przekonania.

            irytuje mnie zadufany i zapatrzony w siebie wildstein, który ze wszystkic sił
            broni się przed przyjęciem odpowiedzialności. gdyby rzeczywiście był uczciwy -
            bez wahania wziąłby to na siebie. jakoś się do tego nie kwapi.
      • fandango10 Re: Artykul dosyc kiepski, histeryczny i chyba... 05.02.05, 07:32
        janek007 napisał:

        > Jezeli chodzi o mnie to mam 'liste Wildsteina' i z satysfakcja stwierdzam ze z
        > moim nazwiskiem jest
        > tylko jeden na tej liscie. Znalazlem nazwiska niektorych swoich znajomych i
        > czterech kolegow z dwoma zerami. Czy ich osadzilem, nie. Nie widzialem mojej
        > teczki wiec nawet nie wiem czy cos na mnie donosili, moze tak a moze nie.
        > Jezeli chodzi o ich innych znajomych czy kolegow lub kolezanki to inna sprawa.
        > Kiedys ich o to zapytam.

        Janek007 w poszukiwaniach nazwisk na "liscie Wildsteina" znalazl swoje nazwisko
        tylko raz i jest zadowolony (rozumiem, ze dlatego, bo nie ma przy nim jego
        imienia). Rozumiem, ze obawial sie umieszczenia na liscie przez SB bez jego
        wiedzy. OK! Ale dlaczego w takim razie inne personalia tak po prostu odczytuje
        jako personalia swoich kolegow i od razu ich kwalifikuje jako TW? Przeciez
        wiadomo, ze na liscie sa takze ludzie niewinni. Co do zer: juz wicedyrektor IPN
        Postolowicz wyjasnial, ze 2 zera nie oznaczaja TW, lecz stopien utajnienia. WNa
        liscie znalazlem ksiezy oskarzonych w procesie Kurii Krakowskiej z 1953 r.,
        mieli teczki z jednym zerem (funkcjonariusze UB????) lub bez zer (wg.
        Postolowicza teczki jawne). Jestem historykiem i archiwista, przeanalizowalem
        szereg numerow i nie widze zwiazku miedzy numerem a funkcja czlowieka
        figurujacego pod tym numerem.
        A wiec co, moralnosc Kalego?

        > Kazde panstwo ma swoje struktury i aparat
        > bespieczenstwa i to niezaleznie od systemu tak jest wszedzie.

        Powyzsze zdanie mnie zdumiewa. Autor niejako przeczy sobie i calej idei
        lustracji. PRL to nie bylo takie panstwo jak inne, lecz panstwo totalitarne i
        wasalne

        > Ludziom
        > chodzi o to azeby wiedziec z jakich powodow ktos na nich donosil i czy to co
        > donosil bylo prawda oraz to czy donosiciel korzystal z tego procederu
        > materialnie i czy dalej korzysta.

        Ale lista w obecnej formie takiej wiedzy nie daje. Owszem, zostala juz na
        poczatku zle zinterpretowana przez Janka007
        • janek007 Odpowiedz jak dla hollyboy_666 powyzej... 05.02.05, 11:01
          To nie ja ale ty sie kompromitujesz i w koncu naucz sie czytac ze zrozumieniem.
          Wedlug mnie dwa zera oznaczaja dwa zera, natomiast na liscie Wildsteina
          oznaczaja cos innego, wyjasnienie ponizej.

          Cytuje:"Dwa zera to informacje ściśle tajne. - Na ogół tak oznaczano akta
          tajnych współpracowników i kandydatów na TW - mówi nam dr Paweł Machcewicz,
          dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN."
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2528462.html
        • janek007 Mialo byc: 'holyboy_666'. Sorry :(( 05.02.05, 11:03
    • pan.nikt "SRACZKI" GW ciag dalszy. 04.02.05, 01:45
      "SRACZKI" GW ciag dalszy.

      Szanowni Państwo, taka sraczka grozi smiercią z odwodnienia.
      • pan.nikt Re: "SRACZKI" GW ciag dalszy. 04.02.05, 01:47
        Nie rozumiem, dlaczego tam, gdzie potrzebny rozum, GW serwuje nam grę na
        niskich uczuciach??

        Nikt rozsądny, nie ocenia ludzi na podstawie listy-indeksu teczek.

        I szkida, że GW próbuje nam to wmówić.

        Jaki interes ma GW w takim naświetlaniu sprawy lustracji??
        No tak, to jest pytanie retoryczne.
        • kropekuk Re: "SRACZKI" GW ciag dalszy. 04.02.05, 01:58
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=20224730&a=20225260
          • jenisiej Kropku, co tam było? Bo już nie ma:( 05.02.05, 02:28
            kropekuk napisał:

            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=28&w=20224730&a=20225260

            > Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana.

            Ministerstwo Prawdy było tym razem szybsze ode mnie:(

            Pozdrawiam.
    • w.wtorek Kolejna histeria szmatławca??? 04.02.05, 01:46
      Mieliśmy juz "ubecką listę", zmyślone przez Kozłowskiego samobójstwo rzekomej
      ofiary lustracji a teraz pomawianie Polaków o chęć linczownia. I kto tu jest
      oszalały z nienawiści? Pismaki z wybiórczej czy cała reszta Polski? Za kogo wy
      się uważacie w tej redakcji? Chamstwo w czystej postaci zagościło na
      Czerskiej!!!
      • douglasmclloyd Re: Kolejna histeria szmatławca??? 04.02.05, 01:49
        w.wtorek napisał:

        > Mieliśmy juz "ubecką listę", zmyślone przez Kozłowskiego samobójstwo rzekomej
        > ofiary lustracji a teraz pomawianie Polaków o chęć linczownia. I kto tu jest
        > oszalały z nienawiści? Pismaki z wybiórczej czy cała reszta Polski? Za kogo wy
        > się uważacie w tej redakcji? Chamstwo w czystej postaci zagościło na
        > Czerskiej!!!

        "I dziś jest dla mnie tak samo ważne, żeby ich osłonić przed hołotą gardłującą w
        internecie"

        Co za szmata.
        • iza.bella.iza Re: Kolejna histeria szmatławca??? 04.02.05, 01:53
          douglasmclloyd napisał:

          > "I dziś jest dla mnie tak samo ważne, żeby ich osłonić przed hołotą
          gardłującą
          > w
          > internecie"
          >
          > Co za szmata.

          To o nas Douglasie napisała Bogucka? Jednak czytają na Czerskiej to forum:))))
          • kropekuk Idiotka (nie ty:Bogucka): mimo roznicy opinii 04.02.05, 02:02
            nasze dyskusje na temat sa wyjatkowo kulturalne, rozsadne i -ze tak powiem -
            przyjacielskie. Czyzby to ta zroznicowana jednosc GW przerazala? Czyzby
            przerazal kazdy cien szansy na spoleczenstwo obywatelskie w Polsce?
            • niezapowiedziany Re: Idiotka (nie ty:Bogucka): mimo roznicy opinii 04.02.05, 02:44
              otoz to. zapomniala bidula dodac, ze na forum GW ludzie przeciwni ich tezom i
              koncepcjom argumentuja i zachowuja sie nad wyraz kulturalny i jest ich wiecej
              (i mysle ze nie tylko na tym. tak sie sklada, ze na inne tez zagladam). nie
              sadze, zeby robila jakies zestawienia, zeby mogla powiedziec "ze przewazajaca
              wiekszosc" to...

              poza tym poczulem sie tymi epitetami osobiscie dotkniety. dla mnie to jest
              identyczna retoryka i styl jak za Gomulki w 68. Gazeta Wyborcza po prostu
              pokazuje nam jak to wtedy bylo...
            • ar.co Re: Idiotka (nie ty:Bogucka): mimo roznicy opinii 04.02.05, 09:51
              Przyjacielskie? Masz bardzo dziwne pojęcie o przyjaźni.
            • fandango10 Re: Idiotka (nie ty:Bogucka): mimo roznicy opinii 05.02.05, 08:17
              Kropekuk = prowokator. Szkoda, ze nie czytaliscie jego postow na temat Ukrainy.
              Ten podobno Brytyjczyk jest gorliwym przyjacielem Putina
      • kropekuk Oni sie boja...Tak reaguja ludzie, ktorzy sie boja 04.02.05, 02:00
        Czyzby Michnik nie dosc dobrze ukryl to, co z IPN wyniosl?
        • fandango10 Kropekuk prowokator 05.02.05, 08:20
          Na postach GW wielokrotnie dal sie poznac jako gorliwy zwolennik Putina. Teraz
          podklada wegiel pod "polski kociol"

          _______________________

          Ubral sie diabel w ornat i ogonem na msze dzwoni

      • elfhelm może i samobójstwa nie było... 04.02.05, 13:49
        ale polecam zapoznać się z życiorysem Mieczysława Barei i jego przedwczesną
        śmiercią.
        PS sąd lustracyjny oczyścił go...
    • qwww Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 01:49
      p. Bogucka się boi ujawnienia agentury jak diabeł wody święconej, w ogóle cała
      UW i GW trzęsą portkami ... jak to mówią na złodzieju czapka gore
      • kropekuk Ja mysle, ze chodzi o cos wiecej - ich na listach 04.02.05, 02:04
        przeciez nie ma (bo Adas wyniosl?). Mysle, ze boja sie spoleczenstwa
        obywatelskiego. I tyle.
    • heraldek Bez mordobicia sie i tak nie obedzie.... 04.02.05, 02:02
      ...czy ujawnia teczki czy nie.
      Za duzo sie narobilo zlej krwi w spoleczenstwie.
      Mozna bylo ten problem rozwiazac w pierwszej
      polowie lat 90-tych, gdy ekonomia napawala
      optymistycznie i tylu afer nie bylo.
      Byloby troche krzyku, ale nikt nikomu by
      lba nie urwal, poniewaz UB i SB wowczas symbolem
      przeszlosci.

      Dzis gdy ujawniono, ze wielu zrobilo ogromne
      kariery w oparciu o znajomosci i wplywy
      z czasow PRL-u i to swiadome zatajenie
      prawdy przez kolejne ekipy Solidarnosci
      i ex-PZPR-u ulatwilo im rozne "przekrety"
      i zapewnilo bezkarnosc, teczki sa takze
      synonimem bezprawia III Rzeczypospolitej...

      Postepujac tak Polska stalem sie panstwem
      bez honoru, unikajacym rozrzchunku z
      przeszloscia... I chyba ukica tego
      rozrzchunku w koncu dokona....
      • iza.bella.iza Re: Bez mordobicia sie i tak nie obedzie.... 04.02.05, 02:14
        Myślę podobnie. I GW robi wielki błąd, bo nikomu dupy nie uratuje a atomsferę
        może podgrzać do takiego stanu, nad którym ciężko będzie zapanować. W ciągu
        ostatnich dwóch lat Michnik i s-ka zrobili wszystko, żeby sobie wielu wiernych
        przez lata czytelników (w tym mnie) w zagorzałych wrogów przerobić.
        • drf ============aQUaNET=9999======= ======= 04.02.05, 02:38
          Zważywszy, jaki wpływ wywarł Pitagoras na wielkich filozofów (Platona, Leibniza
          i innych), Hegel nazwał go "pierwszym nauczycielem ludzkości".

          poznaj swoj kod IPNu

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20218346&a=20225368
        • niezapowiedziany Re: Bez mordobicia sie i tak nie obedzie.... 04.02.05, 02:46
          dokladnie tak samo uwazam
    • niezapowiedziany Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 02:37
      "Do czego jednak mają prawo postronni - za młodzi, za strachliwi, za obojętni,
      aby dotknąć tej sprawy, czuć zawarte w niej złożoność, dramat, łajdactwo? Mają
      prawo do wiedzy. Do wiedzy o mechanizmach zniewolenia milionów. O metodach
      ogłupiania, zastraszania, upadlania. O sposobach wykorzystywania ludzkiego
      strachu, ludzkiej zawiści, ludzkiej małości. Taka wiedza to jest zerwanie
      ciągłości z komunizmem. A prawo do linczu jest odwołaniem się do tego właśnie,
      na czym budował swe niszczące panowanie. "

      Otoz nie. Pobawmy sie hipotezami jak to czyni Gazeta Wyborcza. Mam 23 lata. Za
      pol roku koncze studia. Zaczynam samodzielne dorosle zycie. Otwieram dzialanosc
      gospodarcza. Oszukuje mnie kontrahent. Skarze go. Kontrahent i prokurator (albo
      sedzia) to dawni koledzy z tajnych sluzb. Prokurator (sedzia) byl tajnym
      wspolpracownikiem. Jak ja moge liczyc na uczciwy proces? Ja chce miec pewnosc,
      ze osoba rozstrzygajaca moja sprawe, nie ma powiazan ze zbrodniczym systemem
      PRL!

      I mam prawo wiedziec, kto przesladowal moich rodzicow i kto niszczyl im zycie!
      (to a propos "za mlodych")

      za okreslenia "holota", "motloch" i "zadajacy linczu" oraz fragment

      "Wystarczy wejść na byle forum internetowe, żeby zobaczyć, kto rwie się do
      rozliczania. W przeważającej większości jest to pokaz chamstwa, agresji,
      niezwykłej nienawiści. Gotowość do udziału w igrzyskach, w demaskowaniu, w
      poniżaniu. Nic nowego - współczesny motłoch. Dziedzice tych, którzy zawsze
      gotowi byli lżyć ludzi na stosach i pod gilotyną. Tych, którzy wyli na
      pokazowych procesach, potępiali na wiecach nienawiści lat 60. i 70., a byli
      wtedy aktywną częścią potulnej i zastraszonej większości, gotową do rzucenia
      się na wskazaną ofiarę; bez znaczenia - winną czy nie winną. Ważne, że
      bezbronną."
      czuje sie osobiscie dotkniety.

      tak samo pisano w 1968. rodzice moich przyjaciol, przyjaciele moich rodzicow
      musieli wowczas wyjezdzac z Polski. i oni tez maja prawo wiedziec, kto niszczyl
      ich zycie.

      a oto niektore manipulacje w tekscie:
      "Otwórzmy wszystkie teczki, niech każdy je oceni, to nas oczyści i
      zdekomunizuje! W jaki sposób? - nie wiadomo. Niemcom otwarcie teczek nie
      pomogło powściągnąć rosnącej nostalgii za DDR, Czechów nie uchroniło przed
      sukcesami Komunistycznej Partii Czech i Moraw, ale nam ma rozwiązać wszystkie
      problemy"

      Ale ludzie ze Stasi nie pelnia waznych spolecznie rol. A sukcesy Komunistycznej
      Partii Czech i Moraw nie sa tak wielkie jak naszego SLD. Nie ma tez chyba
      takich afer z powiazania wladzy i biznesu.

      "Jak wiadomo, znaczna część dawnej opozycji jest sceptyczna wobec histerii
      lustracyjnej i wzywa do ostrożności"

      Jak wiadomo, znaczna jest przeciwna histerii antylustracyjnej i wzywajac do
      ostroznosci jest za przyspieszeniem procesu lustracji i odslaniecia prawdy.

      "Internetowi dyskutanci, za różnymi politykami, diagnozują to prosto: ta cała
      opozycja ma w tym interes - sami są agentami albo chcą ich kryć z wiadomych
      powodów"
      Przede wszystkim nie za politykami, kazdy ma wlasny rozum. Po drugie, nie cala
      opozycja, ale ZACIEKLI przeciwnicy lustracji i jakiegokolwiek ruchu w kierunku
      jej przyspieszenia i szerszego wymiaru - ostatnio atakowana glownie Gazeta
      Wyborcza (to nie jest CALA opozycja; troche skromnosci).

      "Z doświadczenia mogę powiedzieć, że liczni odmawiali od razu - i ci, jak
      rozumiem, dziś są bezpieczni."

      To jest sugerowanie, ze bylo lepiej wtedy sie nie wychylac. Co jest nieprawda!
      Ci ktorzy sie wychylali byli bohaterami, ci ktorych zlamano byli bohaterami,
      ktorych zlamano, bo byli slabi; ci ktorzy donosili bez wiekszych prob lamania,
      ale po propozycji wspolpracy trzeba nazwac agentami i donosicielami (z
      wypowiedzi znajdujacych sie na wykazie IPN Piotra Fronczewskiego i Daniela
      Olbrychskiego wynika, ze wcale nie bylo tak trudno powiedziec nie. Fronczewski
      przytacza nawet dosc wylgarna forme odmowy. oczywiscie wiem, ze przypadki byly
      rozne, zalezne od czasu, miejsca i osoby, ale nie jest tez tak, ze nie mozna
      bylo odmowic).

      "Nie mam nic przeciwko temu, żeby ujawnić donosicieli gorliwych, biorących
      gratyfikacje, łamiących innym życie. Ale nie zgadzam się na to, żeby ludzie
      złamani, lecz tacy, którzy próbowali się przeciwstawić, choć okazało się, że są
      za słabi, dziś byli poniewierani przez byle kogo. "
      to jest do wykazania po otwarciu teczek. to po pierwsze. a po drugie: kto oceni
      stopien gorliwosci juz dyskredytujacy dana osobe? Gazeta Wyborcza? Czy Teresa
      Bogucka? nikt nie chce nikim poniewierac. mamy prawo wiedziec. wiedza to nie
      jest chec linczu wbrew temu co sugerujecie. i jeszcze jedno jesli kogos UB czy
      SB zlamalo, to bedac lojalnym wobec kolegow powinien powiedziec im o tym (tak
      jak pani sasiad ktory oddal pani ksiazki).

      "Dlatego pewnie ściganie donosicieli, aczkolwiek sprawiedliwe, nie jest moją
      pierwszą potrzebą. Natomiast gwarancje dla ludzi, których wciągnęłam i którzy
      nie zdzierżyli, zostali już raz skrzywdzeni - jest dla mnie elementem
      podstawowej przyzwoitości. Dlatego sądzę, że niezbędne są procedury, a nie
      powszechnie dostępne listy, potrzebna praca specjalistów z IPN, a nie tłum
      pragnący poniewierać kogo się da."
      1) ale niektorzy chca wiedziec, kto na nich donosil i DLACZEGO (to pojawia sie
      przede wszystkim)
      2) gwarancje bezpieczenstwa tym ktorzy sie zlamali stawia Pani wyzej niz prawo
      ludzi do wiedzy kto donosil.
      3) zdaniem "Dlatego sądzę, że niezbędne są procedury, a nie powszechnie
      dostępne listy, potrzebna praca specjalistów z IPN, a nie tłum pragnący
      poniewierać kogo się da" sugeruje, ze pojawiajacy sie wykaz jest lista
      donosicieli. i to 5 dzien po tym jak IPN apeluje, zeby tak tego wykazu nie
      nazywac i w takim kontekscie go nie stawiac. teraz nie Gazeta Wyborcza nie
      krzyczy "lista agentow", ale stwarza klimat i kontekst zeby o wykazie tak
      myslec. i dlatego wlasnie jestescie obrzydliwi. Dlaczego nie nazywacie tego
      wykazem pokrzywdzonych i krzywdzacych??? (skoro tak bardzo wam zalezy na
      ochronie tych pokrzywdzonych. mi zalezy, dlatego walcze z waszymi
      okresleniami.).

      "Chcę też dodać, że potrafię zrozumieć potrzeby ludzi z innym niż moje
      doświadczeniem. Stan wojenny dopadł dziesiątki tysięcy osób, które włączyły się
      w sprzeciw w czasie karnawału - i które w momencie rozbicia "Solidarności"
      zostały same, nieosadzone w środowisku dającym im oparcie. Kiedy próbowali
      działać - jeden donos mógł zniszczyć im życie. Mają pełne prawo poznać
      krzywdzicieli i zburzyć im spokój. "

      to dlaczego calym poprzednim wywodem pokazuje Pani ze to moze doprowadzic do
      krzywdy wiekszej niz spotkala ich w PRL??? I mimo wszystko swoje gwarancje
      bezpieczenstwa stawia pani wyzej niz zrozumienie prawa tych ludzi. Poniewaz
      Pani dysponuje piorem jest to walka nierowna.

      o ostatnim akapicie pisalem na poczatku.


      • douglasmclloyd Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 02:49
        Dobrze napisane.
      • w.wtorek Dziękuję niezapowiedziany gościu:))) 04.02.05, 02:54
        Tekst Boguckiej był dla mnie jak policzek wymierzony Polakom. Tam nie to
        wkurzyło, że stać mnie było tylko okrzyk protestu. Dziękuję Ci, że rozprawiłeś
        się z tym niegodziwymi słowami tak rozsądnie.
        Jeszcze odwojujemy ten kraj, skoro tak młodziez nam wyrosła:)
        • niezapowiedziany Re: Dziękuję niezapowiedziany gościu:))) 04.02.05, 03:19
          :)

          nie traktuje tego artykulu jako policzka wymierzonego Polakom. traktuje go jako
          znieslawienie ludzi o odmiennych pogladach i tych ktorzy walczyli z PRL. (czesc
          z nich moze byc i jest innej niz polska narodowsci). Poza tym Polacy, ktorzy
          sie z nia zgadzaja a jest ich pewnie tez troche, nie otrzymali policzka. Wiec
          narodem bym nie szastal.

          ja nie chce odwojowac, chce naprawic i rozwijac. odwojowany on zostal w 1980 i
          1989. chodzi o to, zeby nie zatrzymywac reform i przemian, a wrecz je
          przyspieszyc.

          ale rozumiem intencje i milo mi.

          "Dziękuję Ci, że rozprawiłeś się z tym niegodziwymi słowami tak rozsądnie. "
          biore przyklad z pomaranczowej rewolucji :) to mnie tez porwalo.
      • niezapowiedziany jeszcze jedno 04.02.05, 03:05
        "Wystarczy wejść na byle forum internetowe, żeby zobaczyć, kto rwie się do
        rozliczania. W przeważającej większości jest to pokaz chamstwa, agresji,
        niezwykłej nienawiści. Gotowość do udziału w igrzyskach, w demaskowaniu, w
        poniżaniu. Nic nowego - współczesny motłoch. Dziedzice tych, którzy zawsze
        gotowi byli lżyć ludzi na stosach i pod gilotyną. Tych, którzy wyli na
        pokazowych procesach, potępiali na wiecach nienawiści lat 60. i 70., a byli
        wtedy aktywną częścią potulnej i zastraszonej większości, gotową do rzucenia
        się na wskazaną ofiarę; bez znaczenia - winną czy nie winną. Ważne, że
        bezbronną."

        ale za pare lat bede mogl pokazac dzieciom jak sie mowilo i w jakim kontekscie
        stawialo sie w 2005 roku na oponentow. wlasciwinie nie mowilo i nie stawialo.
        Gazeta Wyborcza mowila i Gazeta Wyborcza stawiala.
        i bede mial z tego satysfakcje. tak jak teraz mam satysfakcje, ze klamstwa PRL
        wyszly i wychodza na jaw i coraz mniej ludzi w nie wierzy. tak samo jak mam
        satysfakcje, ze niewinni ludzie tak samo oczerniani w 1968 (wszyscy razem do
        jednego worka), w koncu doczekali sie sprawiedliwosci i prawdziwych publikacji
        na ten temat.

        A zdanie "Gotowość do udziału w igrzyskach, w demaskowaniu, w
        poniżaniu." to juz jawny przyklad propagandy prosto z poradnika. 1/3 prawdy
        ("demaskowaniu") i 2/3 klamstwa ("igrzyska", "ponizaniu").
      • ppppp7 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 03:22
        Wybacz, ale jeśli masz 23 lata to g...o wiesz o czasach stalinizmu, socjalizmu,
        cenzurze, znikaniu ludzi, gnojeniu bezpartyjnych, wiczych biletach,
        samokrytyce, ukrywaniu krewnych zza granicy, obowiązkowych pochodach,
        dostawach, akcjach aktywistów, monopolu partii na informację itp itd. Nie masz
        żadnego prawa do oceniania ludzi, którzy próbowali coś zmienić i zostali
        złamani. Możemy co najwyżej pogadać o traumie z powodu braku teleranka. I macie
        rację douglasy, basie, kataryny, izy - to komentarz o was.
        • w.wtorek Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 03:30
          ppppp7 napisał:

          > Wybacz, ale jeśli masz 23 lata to g...o wiesz o czasach stalinizmu,
          socjalizmu,
          >
          > cenzurze, znikaniu ludzi, gnojeniu bezpartyjnych, wiczych biletach,
          > samokrytyce, ukrywaniu krewnych zza granicy, obowiązkowych pochodach,
          > dostawach, akcjach aktywistów, monopolu partii na informację itp itd. Nie
          masz
          > żadnego prawa do oceniania ludzi, którzy próbowali coś zmienić i zostali
          > złamani.

          Może wiedzieć na powyżesz temty więcej od ciebie, choć nie ma z tych czasów
          osbistych doświadczeń. Nikt nie jest godzine hołdów z tego tylko tutułu, że
          urodził się 60 lat temu.

          > Możemy co najwyżej pogadać o traumie z powodu braku teleranka.

          Jeśli masz tylko taką traumę to pogratulowac szczęśliwego życia. Kolega
          niezapowiedziany mógł nawyżej smoka ssać jak tobie telertanek skasowali - łatwo
          obliczyć.

          > I macie
          >
          > rację douglasy, basie, kataryny, izy - to komentarz o was.

          Wiemy, wiemy. O wtorkach też. I wcale się opinią pismaka Boguckiej nie
          przejmujemy.
        • douglasmclloyd Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 03:31
          ppppp7 napisał:

          > Wybacz, ale jeśli masz 23 lata to g...o wiesz o czasach stalinizmu, socjalizmu,
          >
          > cenzurze, znikaniu ludzi, gnojeniu bezpartyjnych, wiczych biletach,
          > samokrytyce, ukrywaniu krewnych zza granicy, obowiązkowych pochodach,
          > dostawach, akcjach aktywistów, monopolu partii na informację itp itd. Nie masz
          > żadnego prawa do oceniania ludzi, którzy próbowali coś zmienić i zostali
          > złamani. Możemy co najwyżej pogadać o traumie z powodu braku teleranka. I macie
          >
          > rację douglasy, basie, kataryny, izy - to komentarz o was.

          Muszę cię zmartwić. Jestem niestety starszy od autora tego postu i poza
          stalinizmem mam pojęcie o socjalizmie, cenzurze, znikaniu ludzi, gnojeniu
          bezpartyjnych, wiczych biletach, samokrytyce, ukrywaniu krewnych zza granicy,
          obowiązkowych pochodach, dostawach, akcjach aktywistów, monopolu partii na
          informację itp itd.
        • niezapowiedziany Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 03:43
          napisalem "pobawmy sie hipotezami" to po pierwsze. z mojego tekstu nie wynika
          ile mam lat.

          po drugie, nigdzie nie pisalem (ani tez nie przypominam sobie zeby kataryna czy
          iza tak pisala) tak jak przedstawia to Bogucka.
          po trzecie, nawet mlodzi (dla mnie to tacy do 40) moga wiedziec - to jest juz
          niezle opracowane, jest mnostwo wywiadow, jest dostep do materialow zrodlowych.
          pewnych rzeczy nie trzeba przezywac, zeby je rozumiec lub miec o nich niezle
          wyobrazenie (np. Holocaustu).

          "Nie masz żadnego prawa do oceniania ludzi, którzy próbowali coś zmienić i
          zostali złamani." ja tych ludzi nie oceniam. napisalem "byli bohaterami,
          ktorych zlamano, bo byli slabi" (no to zlamano ich bo chcieli korzysci?, nie
          poniewaz, nie wytrzymali presji, przesladowania, itp). to Bogucka probuje
          wmowic, ze zwolennicy lustracji, dekomunizacji i jawnosci tego rozdzialu naszej
          historii chca linczu i sadu kapturowego. to jest nieprawda.

          ja przezywam traume, gdy premierem zostaje L. Miller, gdy Michnik klepie po
          ramieniu Kiszczaka i chwiali Jaruzelskiego, gdy Kwasniewski mowi, ze moze przed
          komisja zatanczyc i zaspiewac, ale nie widzi sensu, gdy Giertych rozpuszcza po
          Parlamencie Europejskim ulotki oczerniajace zwolennikow Juszczenki o
          antysemityzm, gdy Lepper wrzeszczy z mownicy sejmowej, ze zlodzieje musza byc
          ukarani, gdy Gazeta Wyborcza manipuluje slowami i oskarza o efekt innych.

          i jeszcze czyms cie zaskocze: po wyniku pierwszych wyborow prezydenkich
          plakalem, plakalem ze szczescia, bo wiedzialem ze to jest koniec tego bagna i
          wladzy podlych ludzi. a teraz stracilem to poczucie pewnosci. przez Gazete
          Wyborcza. jak juz wczesniej napisalem, przez lata odnosilem sie do niej z
          sympatia.
          • adam.2x Bogucka ma racje 04.02.05, 05:11
            Rozpetala sie dzika histeria ktora uwlaszcza ludzkiej godnosci. Godnosc byla
            deptana w komunizmie a wy postanowiliscie zastosowac ta sama methode aby
            wyladowac swa frustracje za wszystko co w Polsce nie podoba sie.

            Ja przewiduje ze doprawadzacie do wzmocnienia lewicy ktora teraz z optymizmem
            moze oczekiwac wyborow. Powodujecie powazne wstrzasy w calym spoleczenstwie a
            pamietajcie ze to ci ktorymi wstrzasacie beda glosowali niezaleznie i jesli
            nawet zmusicie ich do ujawnienia swych teczek i samooczyszczenia to nie zmusicie
            do oddania glosu na kandytatow ktorych wy preferujecie. Ludzie beda glosowali na
            tych ktorzy zapewnia poczucie stabilizacji i bezpieczenstwa a nie dziki
            rollercoaster. Zagrozona czuje sie powazna liczba ludzi ktora lacznie z
            rodzinami i przyjaciolmi bedzie stanowic duza grupe wyborcow. Mozecie rowniez
            byc przekonani ze ci pojda na pewno do wyborow.

            Nie lubisz Millera i Leppera to poczekaj do jesieni a ciekawe jak bedziesz lubil
            ich nastepcow.

            W jezyku pilkarskim mozna powiedziec: wy rzucicie teczkami a oni pokaza wam
            czerwone kartki - koniec gry. To bedzie nastepna lekcja demokracji.
            • douglasmclloyd Re: Bogucka ma racje 04.02.05, 05:14
              adam.2x napisał:

              > Rozpetala sie dzika histeria ktora uwlaszcza ludzkiej godnosci. Godnosc byla
              > deptana w komunizmie a wy postanowiliscie zastosowac ta sama methode aby
              > wyladowac swa frustracje za wszystko co w Polsce nie podoba sie.
              >
              > Ja przewiduje ze doprawadzacie do wzmocnienia lewicy ktora teraz z optymizmem
              > moze oczekiwac wyborow. Powodujecie powazne wstrzasy w calym spoleczenstwie a
              > pamietajcie ze to ci ktorymi wstrzasacie beda glosowali niezaleznie i jesli
              > nawet zmusicie ich do ujawnienia swych teczek i samooczyszczenia to nie zmusici
              > e
              > do oddania glosu na kandytatow ktorych wy preferujecie. Ludzie beda glosowali n
              > a
              > tych ktorzy zapewnia poczucie stabilizacji i bezpieczenstwa a nie dziki
              > rollercoaster. Zagrozona czuje sie powazna liczba ludzi ktora lacznie z
              > rodzinami i przyjaciolmi bedzie stanowic duza grupe wyborcow. Mozecie rowniez
              > byc przekonani ze ci pojda na pewno do wyborow.
              >
              > Nie lubisz Millera i Leppera to poczekaj do jesieni a ciekawe jak bedziesz lubi
              > l
              > ich nastepcow.
              >
              > W jezyku pilkarskim mozna powiedziec: wy rzucicie teczkami a oni pokaza wam
              > czerwone kartki - koniec gry. To bedzie nastepna lekcja demokracji.

              Do tej porty nie było teczek, nie było lustracji i komuna rządziła przez większą
              część ostatnich 15 lat.
              • adam.2x Re: Bogucka ma racje 04.02.05, 05:21
                douglasmclloyd napisał:

                > Do tej porty nie było teczek, nie było lustracji i komuna rządziła przez większ
                > ą
                > część ostatnich 15 lat.
                >
                -----------------------------
            • pyzol1 Re: Bogucka ma racje 04.02.05, 20:54
              "W jezyku pilkarskim (...)"

              Moze jest to, jednak, gatunek jezyka, ktorego nie nalezaloby tutja pzywolywac
              do zycia? Nie sadzisz?

              Kaska
      • plopli a oto kilka twoich błędów 04.02.05, 15:57
        > a oto niektore manipulacje w tekscie:
        > "Otwórzmy wszystkie teczki, niech każdy je oceni, to nas oczyści i
        > zdekomunizuje! W jaki sposób? - nie wiadomo. Niemcom otwarcie teczek nie
        > pomogło powściągnąć rosnącej nostalgii za DDR, Czechów nie uchroniło przed
        > sukcesami Komunistycznej Partii Czech i Moraw, ale nam ma rozwiązać wszystkie
        > problemy"
        >
        > Ale ludzie ze Stasi nie pelnia waznych spolecznie rol. A sukcesy
        > Komunistycznej Partii Czech i Moraw nie sa tak wielkie jak naszego SLD.

        W Polsce wszystkie osoby pełniące funkcje publiczne poddawane są lustracji!!! O
        Sądzie lustracyjnym nie słyszałeś?
        A różnica między SLD a czeskimi komunistami jest taka, że tam są komuniści
        czystej krwi. Nie dziwi więc ich znacznie niższe popracie.

        > "Nie mam nic przeciwko temu, żeby ujawnić donosicieli gorliwych, biorących
        > gratyfikacje, łamiących innym życie. Ale nie zgadzam się na to, żeby ludzie
        > złamani, lecz tacy, którzy próbowali się przeciwstawić, choć okazało się, że
        > są za słabi, dziś byli poniewierani przez byle kogo. "
        > to jest do wykazania po otwarciu teczek. to po pierwsze. a po drugie: kto
        > ocenistopien gorliwosci juz dyskredytujacy dana osobe? Gazeta Wyborcza? Czy
        > Teresa Bogucka?

        Rozumiem, że o czymś takim jak niezawisły sąd nie słyszałeś?
        • kataryna.kataryna Re: a oto kilka twoich błędów 04.02.05, 16:26
          plopli napisał:

          > > Ale ludzie ze Stasi nie pelnia waznych spolecznie rol. A sukcesy
          > > Komunistycznej Partii Czech i Moraw nie sa tak wielkie jak naszego SLD.
          >
          > W Polsce wszystkie osoby pełniące funkcje publiczne poddawane są lustracji!!!
          O
          >
          > Sądzie lustracyjnym nie słyszałeś?



          On pisze o "ważnych społecznie rolach", a Ty o "funkcjach publicznych
          podlegających obowiązkowi składania oświadczenia lustracyjnego". Ważne
          społecznie role to także - a nawet często w większym stopniu niż politycy -
          dziennikarze, nauczyciele akademiccy, czy tzw. "autorytety moralne".


          > > "Nie mam nic przeciwko temu, żeby ujawnić donosicieli gorliwych, biorącyc
          > h
          > > gratyfikacje, łamiących innym życie. Ale nie zgadzam się na to, żeby ludz
          > ie
          > > złamani, lecz tacy, którzy próbowali się przeciwstawić, choć okazało się,
          > że
          > > są za słabi, dziś byli poniewierani przez byle kogo. "
          > > to jest do wykazania po otwarciu teczek. to po pierwsze. a po drugie: kto
          >
          > > ocenistopien gorliwosci juz dyskredytujacy dana osobe? Gazeta Wyborcza? C
          > zy
          > > Teresa Bogucka?
          >
          > Rozumiem, że o czymś takim jak niezawisły sąd nie słyszałeś?



          Wymagałoby to zlustrowania każdej osoby, która ma teczkę TW, na dodatek nie
          wiadomo według jakich kryteriów ta ocena gorliwości miałaby przebiegać. No i
          właściwie po to robić skoro Bogucka dajac przykład dozorczyni i sąsiada
          wskazuje, że człowiek jest w stanie na podstawie swojej teczki oraz znajomości
          rzekomego TW sprawiedliwie ocenić winę i jej stopień. Historyjka Boguckiej o
          dozorczyni i sąsiedzie jest raczej argumentem przeciwko sądowi lustracyjnemu,
          który buyć może wrzuciłby sąsiada i dozorczynię do jednego worka tylko na tej
          podstawie, że oboje podpisali zobowiązanie i napisali raporty (dozorczyni 100 a
          sąsiad 2) - dla sądu i tak oboje będą już TW, co bardzo skrzywdzi sąsiada. Sąd
          lustracyjny prawdopodobnie uzna Niezabitowską za TW, a Giertycha nie. Czy to
          jest sprawiedliwe?
          • plopli Re: a oto kilka twoich błędów 04.02.05, 16:50
            kataryna.kataryna napisała:

            > On pisze o "ważnych społecznie rolach", a Ty o "funkcjach publicznych
            > podlegających obowiązkowi składania oświadczenia lustracyjnego". Ważne
            > społecznie role to także - a nawet często w większym stopniu niż politycy -
            > dziennikarze, nauczyciele akademiccy, czy tzw. "autorytety moralne".

            Niestety stosunkowo niewiele mówi się o lustracji dziennikarzy. W zasadzie nie
            mówi się o lustracji środowisk akademickich (dziś ktoś coś popełnił) i księży.

            Te środowiska powinny zostać bezprzecznie poddane lustracji. Trzeba to jednak
            robić z poszanowaniem prawa do obrony, co głoszę konsekwentnie od czasu jak
            sprawa teczek wróciłą na wokandę.

            Tę procedurę powinno się zastosować również do pozostałych.

            > Wymagałoby to zlustrowania każdej osoby, która ma teczkę TW, na dodatek nie
            > wiadomo według jakich kryteriów ta ocena gorliwości miałaby przebiegać.

            Oczywiście. Nie byłby to proces łatwy, z pewnością mniej spekakularny niż
            rozdawanie deficytowej listy z zerówkową instrukcją obsługi, ale przynajmniej
            nie oglądałabyś kolejek ludzi, którzy ustawiają sięw IPN, żeby
            uzyskać "świadectwo moralności" bo ich nazwisko pojawiło sie na liście.


            No i
            > właściwie po to robić skoro Bogucka dajac przykład dozorczyni i sąsiada
            > wskazuje, że człowiek jest w stanie na podstawie swojej teczki oraz
            znajomości
            > rzekomego TW sprawiedliwie ocenić winę i jej stopień.

            A ilu z tych tysięcy osób widniejących na liście znasz osobiście?
            • wj_2000 Re: a oto kilka twoich błędów 04.02.05, 20:44
              "Niestety stosunkowo niewiele mówi się o lustracji dziennikarzy. W zasadzie nie
              mówi się o lustracji środowisk akademickich (dziś ktoś coś popełnił) i księży.
              Te środowiska powinny zostać bezprzecznie poddane lustracji. "

              A DLACZEGO?

              To są właśnie te środowiska, które interesowały służby bezpieczeństwa, bo miały
              jakieś społeczne znaczenie.

              Reszta, to były MIERNOTY, poza zainteresowaniem służb. Teraz miernoty chcą się
              odkuć, za swoją MIERNOŚĆ, BYLEJAKOŚĆ.


    • szpikulec1 "Przekonala mnie Pani" 04.02.05, 02:52
      Dekomunizacja poprzez lustracje to jedyna droga do uwiarygodnienia polskiego
      zycia, nie tylko politycznego.
    • w.wtorek "Seanse nienawiści" 04.02.05, 03:18
      Bogucka zapomniała jak o seansach nienawiści gadał Gomułka czy pisywał Uraban.
      Wielu Polaków pamięta. Dal zapominalskich link.

      www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/popieluszko_09.html
    • wojten BRAWO PANI TERESO. Niestety tutaj znowu zaroiło 04.02.05, 07:23
      się od reprezentantów tego tchórzliwego motłochu. Pamiętamy ich skulone ogony
      przed 1989. Teraz są odważni, ale zapewniam Panią że tylko w internecie.
      Spotkani twarzą w twarz znowu kulą ogony i spieprzają gdzie pieprz rośnie. Tak
      jak zawsze.
      • fajka2 Re: BRAWO PANI TERESO. Niestety tutaj znowu zaroi 04.02.05, 17:21
        odzywaj się częściej. To jak powiew świeżego powietrza. Pozdrowienia.
      • fajka2 Re: BRAWO PANI TERESO. Niestety tutaj znowu zaroi 04.02.05, 17:25
        odzywaj się częściej. Tacy jak Ty w mniejszości (niestety) Przewaga to nie dość,
        że hołota, to jeszcze bezmózowcy. Pozdrowienia
    • qwardian Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 07:27
      Ja sobie zdaję sprawę, że wielu z tych, którzy nie zaangażowali się w
      działalność konspiracyjną i teraz nawołują do lustracji być może staliby się
      sami współpracownikami. Dlaczego jednak do rządu Mazowieckiego przyjęto więcej
      niż pół tuzina osób związanych z bezpieką. Ja nie klnę na nich, tylko pytam
      się, dlaczego oni w ogóle muszą być w życiu publicznym. Autorka tego tekstu nie
      może być normalna.
      • fandango10 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 05.02.05, 07:53
        qwardian napisał:

        > Dlaczego jednak do rządu Mazowieckiego przyjęto więcej
        > niż pół tuzina osób związanych z bezpieką.

        ????
    • indris Aspiracje do wyższości... 04.02.05, 08:46
      ...wobec "motłochu", "hołoty" "tłuszczy" są charakterystyczne dla środowiska UW
      w ogóle a Teresy Boguckiej w szczególności. Też można, ale nie należy wtedy
      mówić o przywiązaniu do demokracji. Bo demokracja to władza LUDU, czyli właśnie
      tej "hołoty".
    • fafik_wielki Wszyscy ubecy i agenci 04.02.05, 08:49
      gorąco dziękują pani Boguckiej za ten głęboko humanistyczny list.

      Ubecy wszystkich krajów - zewszyjcie szeregi - bo chcą nas dorwać!!!
    • kataryna.kataryna Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 08:57
      "Wystarczy wejść na byle forum internetowe, żeby zobaczyć, kto rwie się do
      rozliczania. W przeważającej większości jest to pokaz chamstwa, agresji,
      niezwykłej nienawiści. Gotowość do udziału w igrzyskach, w demaskowaniu, w
      poniżaniu. Nic nowego - współczesny motłoch. Dziedzice tych, którzy zawsze
      gotowi byli lżyć ludzi na stosach i pod gilotyną. Tych, którzy wyli na
      pokazowych procesach, potępiali na wiecach nienawiści lat 60. i 70., a byli
      wtedy aktywną częścią potulnej i zastraszonej większości, gotową do rzucenia
      się na wskazaną ofiarę; bez znaczenia - winną czy nie winną. Ważne, że
      bezbronną."


      Tak się panie rozkręciła, trzeba było jeszcze napisać, że to ci sami co palili
      stodołę w Jedwabnem. A Witek to i tak zrobił lepiej od pani.


      Na lustratora

      Wściekły i zawzięty, podły, obrzydliwy,
      Zły, podstępny, wredny, ohydny i mściwy,
      Zielony z zawiści, strzykający jadem,
      Goni co sił w nogach inkwizycji śladem.

      Marzy by nareszcie porozpalać stosy,
      Torturować bliźnich, obalać etosy.
      Nieustannie myśli - piątek to, czy świątek -
      O pięknej i krwawej rzezi niewiniątek.

      I całymi dniami - czy zmierzcha czy dnieje -
      Pianę toczy z pyska, nienawiścią zieje.
      A po nocach pisze - długo, do świtania -
      Listy kandydatów do wymordowania.

      Jak temu zaradzić? Nie mamy wyboru!
      Na pomoc wzywamy znów ludzi honoru.
      By Polska nie sczezła w lustracyjnym szale
      Ciebie dziś prosimy: „Ratuj, Generale!”.

      Ocal ty nas przed nim - miły panie bracie -
      Osadź go w areszcie, albo w internacie,
      Niechaj zgnije w pudle, albo i w gułagu...

      Kłaniam się z szacunkiem.

      Ślusarz z Pafawagu.




    • witek.bis Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 10:24
      Teresa Bogucka napisała:

      "Innymi słowy, nie mam nic przeciw temu, żeby ujawnić dozorczynię, która latami
      na mnie donosiła - niech ją zwymyślają w zieleniaku. Ale od sąsiada, u którego
      trzymałam książki i który po dwóch latach przyszedł z płaczem prosić, żebym je
      zabrała i żebym udawała, że go nie znam - wara!"

      Jaśniej już chyba nie można. Wreszcie dowiedzieliśmy się kogo można zlinczować,
      a kogo nie. Chwała tym, którzy swego czasu wypłakali się przed panią Bogucką.
      Biada tym, którzy tego zaniedbali. Kto by się tam zajmował powodami, dla
      których donosiła taka dozorczyni. Guzik nas powinno obchodzić czy ją bito,
      szantażowano, grożono więzieniem za niedomknięcie bramy albo nadmierne zużycie
      mioteł. Ta prosta, niewykształcona, biedna kobiecina popełniła grzech
      niewybaczalny – nie przewidziała prostaczka, kto za lat kilkadziesiąt będzie w
      Polsce decydował kto jest dobry, a kto zły.
    • tees1 mam prawo 04.02.05, 10:29
      Nie bylem ani zlodziejem, ani policjantem, a mimo to uwazam, ze mam prawo
      twierdzic, ze zlodziei nie nalezy kryc, a przeciwnie - nalezy zlodziejstwo
      ujawniac.
    • indris Kiedy Bogucka zapisze się do UPR ? 04.02.05, 10:33
      UPR-owcy też demonstrują pogardę dla "motłochu". Ale oni nie udają demokratów.
      Mówią wprost, że są przeciw demokracji.
    • sobekx JESTEM ZA LUSTRACJĄ! 04.02.05, 11:36
      Należy opublikować listy:
      - więźniów politycznych PRL-u
      - funkcjonariuszy SB i UB
      - wszystkich sługusów Jaruzelskiego i piewców przyjaźni polsko-radzieckiej
      - wszystkich tych, którzy podpisali lojalki, ale nie sypnęli nigdy nikogo
      - wszystkich tajnych współpracowników

      Młodzież chce wreszcie poznać historię. Prawda nas wyzwoli.
      wyborca UW
      • borrus Re: JESTEM ZA LUSTRACJĄ! 04.02.05, 19:30
        sobekx napisał:

        > Należy opublikować listy:
        > - więźniów politycznych PRL-u
        > - funkcjonariuszy SB i UB
        > - wszystkich sługusów Jaruzelskiego i piewców przyjaźni polsko-radzieckiej
        > - wszystkich tych, którzy podpisali lojalki, ale nie sypnęli nigdy nikogo
        > - wszystkich tajnych współpracowników
        >
        > Młodzież chce wreszcie poznać historię. Prawda nas wyzwoli.
        > wyborca UW
        Na więcej cie już nie stać? a gdzie?
        - lista lesbijek
        - lista homosiów
        - masonów
        - żydów
        - tych co latają z bejsbolami dookoła bloków
        - kiboli naparzajacych się w ustawkach?
        - dilerów narkotyków

        czy mam dalej wymieniać młodzieńcze. Zapewniam cię że w Twoim pokoleniu wcale
        nie jest mniej drani.

    • woy_tech Przestańcie z tymi internautami wreszcie! 04.02.05, 13:42
      Komentarze anonimowych internautów zaczynają się wkradać do gazet i telewizji.
      Są niewiele warte ale tworzą niby-rzeczywistość...?
      Myślę, że jakieś głupie, niewiarygodne wypowiedzi zaczynają służyć
      manipulatorom w ich interesach! To, że ktoś tam coś palnął na jakimś forum NIC
      nie znaczy, tak samo jak NIEWIELE znaczy lista nazwisk (nie wiem jak ją nazwać -
      IPN/Wildsteina/całej reszty?). Poddajemy się kretyńskim pseudoankietom sms-
      owym i internetowym! O co tu dokładnie chodzi, proszę jasno określić. Moim
      zdaniem:
      1. Nie nadążamy za postępem "społeczeństwa informacji" (IPN na pewno nie...)
      2. Rzeczywistość jest totalnie zmanipulowana na modłę amerykańską
      3. W najgorszym wypadku i jedno i drugie
      4. Kampania wyborcza trwa

      Argument wypowiedzi na forach internetowych NIE JEST ŻADNYM ARGUMENTEM. Ludzie
      zawsze psioczyli i zawsze będą psioczyć, jeśli chcemy coś zrobić, to najwyżej
      możemy wtłaczać metodologię INTERPRETACJI INFORMACJI w szkołach, programach
      telewizyjnych, prasie... Ale przecież to robota "na zawsze", komu by się
      chciało????

      Co do listy: KAŻDY mógł napisać (skądś sobie wyjąć) jakąś listę i byłby raban
      (widać zresztą po różnorodności wersji w internecie). Nie o listę tu chodzi,
      lecz o niepewną przeszłość i zacofanie informatyczne naszych naukowców...
      Niestety:-((((
    • turszmit Ale propagandowy tekst.... żałosne... 04.02.05, 13:59
      Nie chcę się rozpisywać, bo już tu dużo treści, ale... ręce opadają, jaka to
      prymitywna agitka. Wystarczy lead przeczytać - "Niemcom otwarcie teczek nie
      pomogło powściągnąć rosnącej nostalgii za DDR, Czechów nie uchroniło przed
      sukcesami Komunistycznej Partii Czech i Moraw"
      - to ma być argument przeciw lustracji?????????????????????? ?? Ludzie, co to za
      poziom histerii...
    • lacymon MĄDRY ARTYKUŁ 04.02.05, 14:13
      Mądrze gada kobieta, nie mamy prawa nikogo linczować za to że dał się złamać, każdy bowiem człowiek ma swoją granicę wytrzymałości psychicznej, i z każdego można zrobić konfidenta.MĄDROŚCI I POKORY NAM TRZBEBA LUDU "KATOLICKI"
    • kaszub11 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 14:16
      Kolejny tekst uczestnika koalicji antylustracyjnej, w dodatku bez wewnętrznej
      logiki (co ma sytuacja partii komunistycznych w Czechach i na Madagaskarze do
      Polski?). Ja mam przeciwne zdanie - należy jak najszybciej i bez żadnych
      warunków opublikować pewne nazwiska sbeków, agentów i kandydatów na agentów.
      Resztę należy również podać do publicznej wiadomości z uwagą, że nie jest to
      lista pewna. Rozwodzenie się przez panią Bogucką na temat ludzi skrzywdzonych
      przez SB jest tanim chwytem, lecz oceny muszą być jasne i jednoznaczne - kapuś
      to kapuś, sbek to sbek - obaj szkodzili Polsce i nam wszystkim
      • fajka2 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 17:12
        kaszub11 napisał:

        > Kolejny tekst uczestnika koalicji antylustracyjnej, w dodatku bez wewnętrznej
        > logiki (co ma sytuacja partii komunistycznych w Czechach i na Madagaskarze do
        > Polski?). Ja mam przeciwne zdanie - należy jak najszybciej i bez żadnych
        > warunków opublikować pewne nazwiska sbeków, agentów i kandydatów na agentów.
        > Resztę należy również podać do publicznej wiadomości z uwagą, że nie jest to
        > lista pewna. Rozwodzenie się przez panią Bogucką na temat ludzi skrzywdzonych
        > przez SB jest tanim chwytem, lecz oceny muszą być jasne i jednoznaczne - kapuś
        > to kapuś, sbek to sbek - obaj szkodzili Polsce i nam wszystkim a dureń to dureń
    • niamnia Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 14:29
      dobrze, że ktoś mówi w sposób wyważony,
      ja jednak chciałabym wiedzieć, dlaczego w latach 60-tych nie mogłam skorzystać
      ze stypendium doktorskiego we Francji z powodu braku paszportu.
      • fajka2 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 17:14
        no to idż do IPN poproś o teczkę (skoro uważasz, że byłaś inwigiliwana )i
        dowiesz się kto na Ciebie donosił.
    • johndoe Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 14:30
      no to ja tez dorzuce 3 grosze.

      "Niemcom otwarcie teczek nie pomogło powściągnąć rosnącej nostalgii za DDR, Czechów nie uchroniło przed sukcesami Komunistycznej...."

      a co ma piernik do wiatraka? lustracja a nostalgia. bingo po prostu.

      "Wystarczy wejść na byle forum internetowe, żeby zobaczyć, kto rwie się do rozliczania. W przeważającej większości jest to pokaz chamstwa, agresji, niezwykłej nienawiści. Gotowość do udziału w igrzyskach, w demaskowaniu, w poniżaniu. Nic nowego - współczesny motłoch."

      po drugiej stronie argumenty tej samej klasy, wiec po co to chamstwo?

      "Jak wiadomo, znaczna część dawnej opozycji jest sceptyczna wobec histerii lustracyjnej i wzywa do ostrożności."

      jak czesc? w procentach moze Panie podac, pani redaktor? i coz oznacza tutaj ta opozycja?

      "Nie mam nic przeciwko temu, żeby ujawnić donosicieli gorliwych, biorących gratyfikacje, łamiących innym życie."

      i co Pani i jej gazeta zrobila w tej sprawie przez 15 lat?

      " Zanim się zacznie rozliczać ludzi ze słabości i strachu, należy rozliczyć tych, którzy ich łamali, i tych, którzy jawnie władze popierali."

      czy ktos z tej ww znacznej czesci opozycji zaproponiwal jakis sposob, zeby to zrobic? nie? a moze trzeba bylo, wszak jestesci "elyta". nie byloby tego co mamy dzisiaj.

      " Innymi słowy, nie mam nic przeciw temu, żeby ujawnić dozorczynię, która latami na mnie donosiła - niech ją zwymyślają w zieleniaku. Ale od sąsiada, u którego trzymałam książki i który po dwóch latach przyszedł z płaczem prosić, żebym je zabrała i żebym udawała, że go nie znam - wara!"

      a skad Pani wie jakie byly pobudki dozorczyni? moze ja tez zlamali? chce byc Pani sedzia we wlasnej sprawie? tak wysoka samoocena?

      "Chcę też dodać, że potrafię zrozumieć potrzeby ludzi z innym niż moje doświadczeniem."

      naprawde? z iloma ludzmi, ktorym poprzedni ustroj zniszczyl zycie tak, ze juz sie nie odnalezli, ma pani kontakt. latwo sie wybacza z pozycji, ktora Pani czy a. michnik macie w tej chwili.

      "Do czego jednak mają prawo postronni - za młodzi, za strachliwi, za obojętni, aby dotknąć tej sprawy, czuć zawarte w niej złożoność, dramat, łajdactwo? Mają prawo do wiedzy."

      do wtorku prawo do wiedzy na temat ktalogu ipn mieli tylko wybrancy, w tym i Pani z racji swojego zawodu. ciekawe, ze najglosniej ujadaj Ci, ktorzy liste spis ipnowski mogli poznac juz od kilku miesiecy.
      pzdr
      • fajka2 Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 04.02.05, 17:20
        dużo się z tego katalogu dowiedziałeś?Wiesz już kto, co na kogo, dlaczego i o
        czym? Skoro mamy złaknione prawdy ( niezłe swoją drogą miejsce do szukania
        prawdy, esbeckie teczki) społeczeństwo, a Ty już od wtorku wiesz, to się tą
        wiedzą podziel. Kto kiedy i na kogo.
        • johndoe Re: Prawo do wiedzy, prawo do linczu 07.02.05, 08:47
          fajka2 napisała:

          > dużo się z tego katalogu dowiedziałeś?Wiesz już kto, co na kogo, dlaczego i o
          > czym? Skoro mamy złaknione prawdy ( niezłe swoją drogą miejsce do szukania
          > prawdy, esbeckie teczki) społeczeństwo, a Ty już od wtorku wiesz, to się tą
          > wiedzą podziel. Kto kiedy i na kogo.

          przykro mi, ze nie rozumiesz slowa pisanego. a skoro juz nie rozumiesz, to powstrzymaj sie chociaz od komentowania.
          pzdr
    • komusze.dzieci Możecie mi skoczyć fanatyczni frajerzy.DDD 04.02.05, 14:36
      Mój dziadek był wysokim rangą urzędnikiem w PRL a ojciec oficerem wywiadu. Obaj
      mają teczki i to bynajmniej nie jako prześladowani. I co? I pstro. Mnie i
      rodzeństwu ujawnienie tego nie zaszkodzi, obaj byli etatowymi pracownikami
      służb specjalnych i w pełni akceptowali system.
      I co zajadłe słoneczka? Co byście chcieli zrobić? Zlustrować. A lustrujecie
      sobie... dziadek nie żyje, ojciec na emeryturze.
      • niezapowiedziany Re: Możecie mi skoczyć fanatyczni frajerzy.DDD 04.02.05, 21:25
        szkoda ze jestes z tego dumny i drwisz z ofiar swoich przodkow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka