jm19
01.03.05, 11:12
1.
To, co próbuje robić Frasyniuk, Mazowiecki, Hausner i inni, to budowa partii
centrolewicowej. Taka partia jest zagrożeniem dla Samoobrony, PSL, SDPL a
nawet SLD. Nie jest natomiast progamowym zagrożeniem dla PO i PiS, nie mówiąc
już o LPR, która jest klasyczną partią prawicową - narodowo-katolicką!.
Oczywiście, zarówno PO jak i PiS, muszą wreszcie zacząć poważnie artykułować
swoje polityczne cele pragmatyczne(!), czego do tej pory nie czynią. Jeżeli
od zwykłej retoryki nie przejdą do konkretów, to rzeczywiście PD może zacząć
im odbierać elektorat!
2.
Partia Frasyniuka i innych będzie przyciągać głównie skrajne elementy
lewicowe (ateistyczne, antykościelne, mniejszości seksualne, itd., itp.),
zapatrzone w "autorytety" dawnej UW. Słowem tych wszystkich, którzy
skrzyknęli się tymczasowo pod wątpliwym przywódctwem Jarugi-Nowackiej, a tak
naprawdę to marzą o centrolewicy!
3.
To, co się w tej chwili dzieje, to misterna próba rozwalenia istniejącego
ładu partyjno-politycznego przez prezydenta Kwaśniewskiego. Ponieważ SLD
raczej nie odzyska już swej siły, to powstał pomysł, by SLD zastąpić właśnie
Partią Demokratyczną, o charakterze centrolewicowym!, o nowych-starych
twarzach, wywodzących się głównie z UW. Zresztą A. Kwaśniewski zawsze miał
słabość do UW (a nawet jej kompleks!). Stąd też forowanie jej liderów i
sympatyków nawet wtedy, gdy partia była w opozycji (przykłady Balcerowicza
oraz "człowieka z nikąd" - Jerzego Millera, który od zawsze był bezpartyjny-
prounijny (proUW!), itp.
4.
Powstaje jednak pewna nowa jakość!!!
Gdyby okazało się, że Andrzej Lepper jest reformowalny, że potrafi się uczyć
na błędach a także swoje bezsensowne błędy eliminować (obrażanie ludzi,
banalne kolizje z prawem i bezsensowne obyczajowe procesy sądowe, itd.,
itp.), to przy jego wrodzonej charyzmie, jest on w stanie zbudować silną
partię centrolewicową. Tak na dobrą sprawę, to Samoobrona już jest taką
partią. Wystarczy tylko, że sensownie odpowie programowo na "słabe" zarzuty
politycznej konkurencji o tzw. populizm (ci, którzy taki zarzut stawiają, nie
do końca widzą co to takiego jest!). Poparcie społeczne dowodzi, że część
wyborców słusznie widzi w Samoobronie CENTROLEWICĘ!
5.
Samoobrona, jest właśnie taka partią centrolewicową, która w Polsce ma duże
szanse, z uwagi na pozytywny stosunek do tradycji katolickiej (nie atakuje
ona Kościoła Katolickiego!) i nie promuje programowo ateizmu! Nie przypadkiem
Samoobrona zaczyna być obecna w dyskusji publicznej w Radiu Maryja!
6.
Podobne szanse miałby (gdyby chciał) PAN RYSZARD BUGAJ. On również docenia i
rozumie rolę Kościoła Katolickiego w życiu publicznym. Problem z tym, skąd
pan Ryszard Bugaj ma wziąć pieniądze i struktury, żeby tworzyć nową jakość na
polskiej scenie politycznej - CENTROLEWICĘ przyjazną chrześcijaństwu!?
7.
Idealnym byłoby połączenie wysiłków Andrzeja Leppera i ... Ryszarda Bugaja!!!
Wtedy w ciągu kilku miesięcy mamy sensowną partię centrolewicową o 30%
poparciu społecznym. Zachęcam wszystkich o spróbowanie takiego scenariusza!
Jest on możliwy i potrzebny, a w polityce nigdy nie należy mówić nigdy.
8.
Byłem ostatnio w krakowie na spotkaniu z panami Religą i JM Rolitą. Zdumiewa
mnie zupełnie nonszalacja i pewność siebie JM Rokity. jego pomysły na Polskę
są naiwne i niebezpieczne a także niedopracowane (absurdalne propozycje
funkcji i zadań dla Ministra Finansów!) oraz błędna diagnoza pożądanego dla
Polski modelu trozwoju (wzór Hiszpanii kompletnie nie pasuje do polskich
realiów przy obecnym poziomie globalizacji!).
Nie sądzę, by Rokita został przyszłym premierem. jego mentalność i filozofia:
PAŃSTWO - TO JA, ma się nijak do modelu kanclerskiego funkcjonowania rządy w
Polsce, zasadzającego się na formule: PAŃSTWO - TO MY, a także na chadeckiej
zasadzie: TYLE WOLNOŚCI (RYNKU) - ILE MOŻLIWE, TYLE PAŃSTWA - ILE KONIECZNE!
JM Rokita k9ompletnie tych zasad nie rozumie!
9.
Czeka nas zatem potężna rewolucja personalna w PO, poegająca na tym, że
kandydatem tej partii na premiera będzie ... Donald Tusk (!) a nie JM
Rokita!!!
Powód tego scenariusza jest banalny. Donald Tusk jest niezauważalny w
sondażach prezydenckich i w związku z tym, nie ma żadnych szans w wyborach i
nie będzie ryzykował groteskowego startu dla samego startu (nie jest Lechem
Wałęsą!).
10.
Również Pan Zbigniew Religa nie ma żadnych szans, pomimo niezłych sondaży. W
trakcie spotkania z JM Rokitą w Krakowie, dał się w sposób dziecinny zepchnąć
przez Rokitę na defensywne pozycje (pomysły JM Rokity należy bezwzglednie
prostować i kontrować!!!). Odpowiedzi miał banalne a nawet miałkie.
Najgorsze, że nie widzi on potrzeby zmian konstytucyjnych. Tymczasem widać
gołym okiem, że Senat jest absolutnie zbędnym organem konstytucyjnym!
Natomiast jest pilna potrzeba konstytucyjnej reprezentacji województw
samorzadowych!!! Przyszły prezydent musi mięć w tej sprawie koncepcję zniam.