Dodaj do ulubionych

Feministki do polityki

06.03.05, 20:59
Tak :)
Istniejemy wciaz :P i czekamy przede wszytkim na samorzadowe.

Jakbys chcial posluchac jak ciezko sie funkcjonuje z wiecznie
nieukontentowanymi organizacjami kobiecymi oraz o ich podejsciu do polityka
sluze informacjami.

Zielony 2004
Obserwuj wątek
    • bimbalimba baby 06.03.05, 21:46
      wlasnie sie dzisiaj dowiedzialem, ze w najwiekszych polskich organizacjach gej-
      les-homo-pedo kierownicze stanowiska zajmuja mezczyzni ;] ... czego te lesby
      chca jak nawet na swoim podworku nie potrafia czyms porzadzic?
    • laete1 Re: Feministki do polityki 07.03.05, 01:12
      Cała prawda.
      I aż żenujace , że jak to dotąd bywało , musiał ją wypowiedziec pierwszy
      oczywiscie mężczyzna:)Praw gatunku zmienić się nie da ,bez cudów ,ale mozna
      niektorych z jego przedstawicieli sprowokować do myślenia przed lub wzięcia
      odpowiedzialności po , nie tylko w tych relacjach , ktore sugeruje budowa tego
      zdania.
      Jako praktyk bardziej niż teoretyk oraz oczywiscie ,kobieta , wiem ,ze ładnie
      opakowane w manify idee nic nie dają tym najbardziej pokrzywdzonym przez układy
      społeczne.Asertywnosć nie wystarczy.
      Ciekawa jestem wypowiedzi Pań i Panów na tym ,może nie do końca
      reprezentatywnym ,ale dość uczęszczanym forum .

    • rmk28 Re: Feministki do polityki 07.03.05, 03:27
      Polska to zacofany kraj. Kraj agresywnych, chamskich polglowkow, ze sloma nie tylko w butach ale i w glowie i panius ktore im sie podlizuja.
      Z perspektywy Zachodu to polskie feministki reprezentuja soba wysoka klase, w porownaniu do reszty ubitych, wdzieczacych sie idiotek a pozniej zacharowanych, oblesnych i wrednych babsztyli.
      Polska jeszcze nie dorosla do feministek. One przewyzszaja swoim poziomem reszte obywatelek i obywateli, tego biednego, skorumpowanego i zacofanego kraju, o pare dobrych glow. I taka jest niestey smutna prawda.
      Moze za jakies 25 lat, jak polskie spoleczenstwo bedzie bardziej wyksztalcone......

      Pozdrawiam wszystkie odwazne kobiety w Polsce :)))
      • amdrzej11 Re: Feministki do polityki 07.03.05, 09:33
        Feministki do pracy! N o r m a l n e kobiety do polityki! Tylko czy ktoras
        normalna bedzie chciala sie tym zajac?
        • julita28 Re: Feministki do polityki 07.03.05, 11:24
          Ciekawe dlaczego mężczyni tak bardzo boją się Feministek ?
          Myślę, że w duchu wiedzą iż są gorsi we wszystkim, nie spełniają oczekiwań, że
          są zbyteczni w wielu dziedzinach życia, że życie bez nich jest (już teraz)
          łatwiejsze, itd.
          No i za nic nie chcą oddać ostatniego bastionu, WŁADZY !
          • j23tom Re: Feministki do polityki 07.03.05, 13:24
            > Ciekawe dlaczego mężczyni tak bardzo boją się Feministek ?
            Ja wiem czy się boją ? Raczej 90% z facetów po prostu je ignoruje, albo nie
            traktuje poważnie.
            Ja osobiście feministkom mam do zarzucenia (z poważnych rzeczy) TYLKO JEDNO.

            Chcą zachowania starych starych zdobyczy ("Kultura Rycerska" i specjalne w niej
            traktowanie kobiet) a jednocześnie zdobyć nowe przywileje, wśród nich także
            dyskryminujące mężczyzn (parytet, narzucanie rynkowi specjalnych płac itp).

            Pomijam, że ich ideologia najczęściej narzuca jakiegoś rodzaju socjalizm jako
            jedynie słuszną prawdę, bo w sumie nie ma ideologicznych neutralnych ruchów
            społecznych.

            A i jeszcze nie widziałem pozytywnej filozofii męskości w feminiźmie. (Tzn. co
            to znaczy być prawdziwym facetem wg feministek).
          • amdrzej11 Re: Feministki do polityki 07.03.05, 13:57
            Julita, stuknij sie w glowe! Jezeli bedziesz po tym miala ochote napisac
            jeszcze raz taki bzdet, stuknij sie raz jeszcze!
      • swift073 Kobiety na traktory i do kopaln ! 07.03.05, 09:53
        Co to jest ?! Co trzeba brac,zeby takie teksty plodzic ? Toz to piekny
        socjologiczny, napisany znakomitą kminą akademicką bełkot,z ktorego w sumie
        wynika,ze wine za to,ze jedynie sluszne idee feministek nie moga zostac
        zrealizowane, ponosza wstretne, zmaskulinizowane media i ze na szczescie jest
        wspaniala Gazeta Wyborcza,ktora jako jedyna z nalezna powaga traktuje postulaty
        feministek i publikuje wynurzenia pana/pani Danielewskiego i jego/jej chore
        marzenia typu "Marzy mi się polityczny sztorm, wśród którego zręcznie surfują
        walczące o równouprawnienie kobiety. Kobiety na fali".
        Spiesze zapewnic socjologa/socjolożkę - prosze sie nie martwic! Postulaty
        feministek na pewno zostana wlaczone do programu nowej partii pana Frasyniuka,
        a dzielna GW bedzie je sukcesywnie prezentowac.

        Druga kwestia - dlaczego niektore kobiety pisza ,ze Polska jest zacofana pod
        wzgledem praw kobiet i pod wzgledem wyksztalcenia? Absolutnie sie z tym nie
        mozna zgodzic! Przeciez resortem edukacji kieruje kobieta, a poza tym przeciez
        juz kiedys uszczesliwiano kobiety wysylajac je na traktory czy każąc kobietom
        pracowac przy murowaniu domow. Program ten wdrozono w zycie w latach 50 XX
        wieku, wiec o cala epoke wyprzedzilismy feministki z Europy Zachodniej. Kobiety
        byly wowczas szczesliwe,usmiechniete,zadowolone.Moze czas powrocic do
        tamtej "nowej swieckiej tradycji" sprzed paru dziesiecioleci i znowu wyslac
        kobiety zadajace rownouprawnienia moze nie na traktory, tylko np.do kopaln ? To
        byloby swietne miejsce,zeby wprowadzic parytet plci, o ktory tak mocno
        zabiegaja feministki.
        • julita28 Re: Kobiety na traktory i do kopaln ! 07.03.05, 11:27
          swift073 napisał:

          > Co to jest ?! Co trzeba brac,zeby takie teksty plodzic ? Toz to piekny
          > socjologiczny, napisany znakomitą kminą akademicką bełkot,z ktorego w sumie
          > wynika,ze wine za to,ze jedynie sluszne idee feministek nie moga zostac
          > zrealizowane, ponosza wstretne, zmaskulinizowane media i ze na szczescie jest
          > wspaniala Gazeta Wyborcza,ktora jako jedyna z nalezna powaga traktuje postulaty
          >
          > feministek i publikuje wynurzenia pana/pani Danielewskiego i jego/jej chore
          > marzenia typu "Marzy mi się polityczny sztorm, wśród którego zręcznie surfują
          > walczące o równouprawnienie kobiety. Kobiety na fali".
          > Spiesze zapewnic socjologa/socjolożkę - prosze sie nie martwic! Postulaty
          > feministek na pewno zostana wlaczone do programu nowej partii pana Frasyniuka,
          > a dzielna GW bedzie je sukcesywnie prezentowac.
          >
          > Druga kwestia - dlaczego niektore kobiety pisza ,ze Polska jest zacofana pod
          > wzgledem praw kobiet i pod wzgledem wyksztalcenia? Absolutnie sie z tym nie
          > mozna zgodzic! Przeciez resortem edukacji kieruje kobieta, a poza tym przeciez
          > juz kiedys uszczesliwiano kobiety wysylajac je na traktory czy każąc kobietom
          > pracowac przy murowaniu domow. Program ten wdrozono w zycie w latach 50 XX
          > wieku, wiec o cala epoke wyprzedzilismy feministki z Europy Zachodniej. Kobiety
          >
          > byly wowczas szczesliwe,usmiechniete,zadowolone.Moze czas powrocic do
          > tamtej "nowej swieckiej tradycji" sprzed paru dziesiecioleci i znowu wyslac
          > kobiety zadajace rownouprawnienia moze nie na traktory, tylko np.do kopaln ? To
          >
          > byloby swietne miejsce,zeby wprowadzic parytet plci, o ktory tak mocno
          > zabiegaja feministki.


          _____ale zgredzisz, ciekawe ile ty mężczyzno masz lat_______
        • jagoda68 Re: Kobiety na traktory i do kopaln ! 07.03.05, 13:37
          Twoja wypowiedź dowodzi gruntownej nieznajomości tematu. Jeśli nie zauważyłeś
          protekcjonalnego i żartobliwego tonu, w jakim o feminiźmie wypowiadają się tzw.
          poważne media, to albo jesteś ślepy i głuchy, albo pełen złej woli. To po
          pierwsze. Po drugie - nikt kobiet w Polsce na traktory nie sadzał. Wykonywano
          tego typu plakaty propagandowe, aby zachęcić kobiety do pracy w nowych
          dziedzinach w kraju, w którym brakowało mężczyzn. A poza tym co ma wspólnego
          babeczka na traktorze z feminizmem? Od kiedy to feminizm propaguje bycie
          traktorzystką lub pracę kobiet w kopalni? Taka zbitka pojęciowa - zresztą
          powszechna, nie jesteś w głupocie osamotniony - dowodzi kompletnej
          nieznajomości zagadnienia i postulatów feminizmu. Feminizm nie propaguje wcale
          tego, aby kobiety pracowały w kopalniach, robiły karierę, były babochłopami. W
          feminiźmie chodzi o SWOBODĘ WYBORU. Chcesz robić karierę - ok, chcesz urodzić
          dziecko - ok, chcesz być kurą domową - ok. Jeden warunek - twoja droga życiowa
          musi być twoim świadomym i dobrowolnym wyborem, pozbawionym wszelkich nacisków.
          Feminizm to więc dążęnie do tego, aby każdy z nas robił w życiu to co chce i
          kocha robić i zwalcza stereotypy ten swobodny wybór ograniczające. To wszystko.
          Strasznie mnie wieć dziwią kobiety, które mówią, że nie są feministkami;
          natomiast mężczyźni nielubiący feministek, to najczęściej po prostu
          zakompleksione miśki generalnie nielubiące kobiet. A więc Swift, na koniec
          przyjmij dobrą radę: Lepiej czasami milczeć i tylko sprawiać wrażenie idioty,
          niż się odezwać i rozwiać wszystkie wątpliwości.
          • amdrzej11 Re: Kobiety na traktory i do kopaln ! 07.03.05, 15:00
            Jezeli rzeczywiscie walczace, ideologiczne feministki uwazaja tak jak Ty (w co
            nie wierze!), to wlasciwie, poza zapyzialymi wioskami i malymi miasteczkami nie
            maja w naszym kraju racji bytu.
          • pjpb Re: Kobiety na traktory i do kopaln ! 07.03.05, 15:58
            to doprawdy ciekawe jak grupka rozwydrzonych pan zawlaszczyla nazwe 'feminizm'
            organizuja przedszkolackie zadymy i lkaja ze nikt ich nie traktuje powaznie.
            ciekaw bylbym wynikow sondazu wsrod kobiet: jaki procent pan uwaza sie za
            feministki, a jaki sie zgadza z postulatami czolowych polskich 'feministek'.
            podejrzewam ze rozbieznosc bedzie ogromna. jest to grupka roszczaca sobie prawo
            do reprezentowania grupy, ktora na taka reprezentacje po prostu nie ma ochoty.
            autor artykulu zadaje sobie pytanie: dlaczego 'feministki' wybieraja escapizm
            zamiast aktywnosci politycznej. sadze ze odpowiedz jest prosta: ich poziom jest
            tak zenujaco niski, ze w porownaniach z czymkolwiek spoza srodowiska wypadaja
            zalosnie. dlatego stworzyly sobie hermetyczne enklawy 'feministycznej
            literatury' czy 'gender studies' w ktorych swym plodom kadza wzajemnie
            przedstawicielki srodowiska. kto nie docenia znaczenia 'literatury
            feministycznej' jest po prostu gbur, seksista i meska szowinistyczna swinia.
            nota bene: ze swoboda wyboru 'feministki' nie maja nic wspolnego. wrecz
            przeciwnie, zadaja regulacji ktore zagwarantowalyby im prawa, kwoty i
            przywileje niezaleznie od czyichkolwiek checi i wyborow. w polsce dowodem, ze
            kobiety potrafia na rownych zasadach konkurowac z mezczyznami i wygrywac, nie sa
            niedowarzone manifesty 'feministek', ale praca i sukces takich pan jak zyta
            gilowska, hanna gronkiewicz-waltz, hanna suchocka.
      • dziadmichnik Feministki to wredne sekciary,zwyrodniałe babsztyl 07.03.05, 13:01
        posłać je do wyborczej do dziada michnika, niech je utrzymuje. Niech baby
        poczekaja na mahometan, przyjdą gdy braknie dzieci (już brakuje) wtedy będą
        miały "feminizm" na całego. Obrzydliwość!! michnikowsko-gieremkowskie zło.
      • aeiou "Polska nie dorosła do feministek" 07.03.05, 18:33
      • mariuszet Re: Feministki do polityki 07.03.05, 19:01
        Zamiast wybrzydzać niech PAni sama spróbuje coś zrobić w polityce, a zobaczy Pani czy to łatwe i daje satysfakcję. W wyborach samorzadowych nie mozna znaleźć chetnych kobiet do kandydowania do rad. Znam Panie prowadzace z powodzeniem małe firmy, które najchętniej oddałyby tę uciążliwa czynność jakiemus facetowi, a same spokojnie zajęlyby się domem, ogródkiem i róznymi przyjemnosciami. Oczywiscie swoje firmy stworzyły w sytuacji przymusu ekonomicznego, ale również pod hasłem " dość mam bycia kurą domową". Po kilku latach prowadzenia firm zaczęły dochodzić do wniosku, że bycie "kura domową" i zrzucenie na faceta całego obowiązku utrzymania rodziny nie jest takim złym interesem.
    • dolenicz Cieniutko cos z tymi opiniami jak dotad :-(((( 07.03.05, 07:22
      ...i bardzo dobrze!
    • slawomir.wroblewski Seksmisja 07.03.05, 07:41
      Liga rządzi, Liga radzi
      Liga nigdy was nie zdradzi.
    • sdfsfdsf Re: Feministki do polityki 07.03.05, 08:00
      "nie jest to rozwiązanie zbyt pragmatyczne w sensie politycznym. Paradoksalnie
      można by rzec"
      co za belkot, gratuluje
      bardzo dobrze ze w polsce feminizm nie oddzialywuje na zycie codzienne tak jak
      w usa albo innych krajach "zachodu", jakos nie jest mi przykro hue hue
      • dem0kryt Re: Feministki do polityki 07.03.05, 08:15
        Hmm, zdaniem autora jedyna opcją, jaka może przyjąc feministki jest lewica. Nie
        wiem tylko, czy będzie to SLD czy autorowi chodzi o nową Partię Demokratyczną,
        której Gazeta jest organem propagandowym, jak się zdaje. Nieważne w sumie.
        Problem w tym, że takie opowiedzenie się ruchu feministycznego po jednej stronie
        politycznej sceny natychmiast rozbije ten ruch. "Razem silniejsze"? Ale jak
        długo razem? W końcu kobiety są tak samo podzielone, jeśli chodzi o poglądy
        polityczne, jak faceci... W sumie, polityczacja ruchu feministyczny w Polsce
        skończy sie jego marginalizacją. Będzie jak OPZZ albo partyjka Ikonowicza...
        Może to i dobrze?
    • mayim oby nie 07.03.05, 10:21
      Boze nie daj, zeby sie feministki dorwaly do wladzy, bo kto nas - kobiety -
      wtedy przed nimi obroni?
      • midwesterner Re: oby nie 07.03.05, 17:51
        Boze nie daj, zeby sie feministki dorwaly do wladzy, bo kto nas - kobiety -
        wtedy przed nimi obroni?

        Jak to kto? O. Rydzyk, rzecz jasna.
    • wawerw informatyka.net 07.03.05, 12:17
      a kto broni kobietom prawa do pracy i uprawiania polityki?? A moze placi im sie
      mniej - ja tego nie zauwazam... wrecz przeciwnie. Czesto zarabiaja wiecej na
      rownorzednych stanowiskach z mezczyznami ...

      www.informatyka.net/
    • know Re: Feministki do polityki 07.03.05, 12:22
      pytanie do autora: czy moglbys podac jakis konkretny przyklad tego politycznego
      dzialania, ktore powinny rozpoczac feministki? rozumiem, ze wiesz jak sie
      tworzy prezna partie polityczna, a ograniczasz sie do marzenia o niej, bo masz
      na razie na glowie wazniejsze rzeczy, tak? wiesz co, chlopczyku, wroc do nas z
      dobrymi radami jak tylko je wyprobujesz w praktyce, bo protekcjonalnych
      polajanek ze strony kolezkow, ktorzy hmwno wiedza o tym na czym polega w polsce
      praca feministek mamy powyzej uszu.
    • dziadmichnik Niech żyje Lepper!! Vivat Samoobrona! 07.03.05, 13:08
      Tylko Lepper, tylko samoobrona obronią naród przed zwyrodnialcami z wyborczej,
      przed michnikowsko-gieremkowskim dziadostwem
      • amdrzej11 Re: Niech żyje Lepper!! Vivat Samoobrona! 07.03.05, 14:00
        Stary! Madry czlowiek sam sie obroni przed propaganda GW! Lepper zas powinien
        sie zajac tym do czego pasuje najlepiej, czyli lopata i widlami.
    • toporowa Autorze-naucz się czegoś konkretnego... 07.03.05, 14:22
      Czytam, ze Autor artykułu ma 25 lat i jest socjologiem.
      To oznacza, że najprawdopodobniej nie posiada kwalifikacji aby z własnej pracy utrzymac siebie
      i rodzinę.
      Tacy ludzie bywają niebezpieczni, gdy zamiast o zdobywaniu kwalifikacji zawodowych myślą o
      partiach politycznych.
      Nie wykluczam, że Autor jesy autentycznie przejety ciężką dola polskiej kobiety.
      Niestety, nie da sie też wykluczyć, że chodzi mu nade wszystko o "posadę" w Sejmie i w
      Parlamencie Europejskim.
      W świecie polityki znacznie mniej jest autentycznych "obrońców uciśnionych" niż dbających o
      swoje kariery dyletantów.
      Gazeta Wyborcza jak widać dba o swoje polityczne wplywy udostepniając łamy przyszlym
      dzialaczom, ktorzy jak Autor, nie mają nic do powiedzenia a jedynie deklarują swoją gotowość
      do robienia kariery politycznej.
      Zapewne, Gazeta wyegzekwuje to co zainwestowala w lansowanie dzialacza.
      Wartość intelektualna opublikowanego tekstu upoważnie mnie do snucia takich przypuszczeń.
      • m15 Jestem za równoscia ekonomiczna. 07.03.05, 14:44
        i przweciw dyskryminacji kobiet,ale co to ma wspólnego z popieraniem wszelkiego
        rodzaju zboczen w tym seksualnych.Ciekawe kiedy pedofile wystapia o
        poszanowanie ich praw do wolnosci seksualnej w zwiazku z genetycznym
        uwarunkowaniem.
      • amdrzej11 Re: Autorze-naucz się czegoś konkretnego... 07.03.05, 15:00
        Swiete slowa!
    • czysta.malta Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 15:02
      W telewizyjnym programie "Najsłabsze ogniwo" padło pytanie, jak przedstawić
      czterdzieści procent w ułamku. Uczestnik (nota bene mężczyzna) udzielił
      odpowiedzi, że jest to dwie piąte. A Prowadząca na to: "Źle. To cztery
      dziesiąte..."

      Bez komentarza...
      • gosc456 Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 15:14
        czysta.malta napisał:
        > W telewizyjnym programie "Najsłabsze ogniwo" padło pytanie, jak przedstawić
        > czterdzieści procent w ułamku. Uczestnik (nota bene mężczyzna) udzielił
        > odpowiedzi, że jest to dwie piąte. A Prowadząca na to: "Źle. To cztery
        > dziesiąte..."
        > Bez komentarza...

        A nie przyszlo ci do glowy, ze: czterdziesci procent to 40 ze stu czyli 40/100,
        po skroceniu zer 4/10 ?????
        Rzeczywiscie, powinienes powstrzymac sie od komentarza, zamiast na koncu pisac:
        Bez komenarza...
        • czysta.malta Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 15:21
          gosc456 napisała:

          > A nie przyszlo ci do glowy, ze: czterdziesci procent to 40 ze stu czyli
          40/100,
          >
          > po skroceniu zer 4/10 ?????

          A nie przyszło Ci do głowy, że cztery dziesiąte i dwie piąte to mniej więcej
          tyle samo?

          Rozumiem, dlaczego feministki garną się do polityki, a nie do matematyki; w
          polityce można opowiadać głupoty, które trudno zweryfikować...
          • gosc456 Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 15:45
            >
            > A nie przyszło Ci do głowy, że cztery dziesiąte i dwie piąte to mniej więcej
            > tyle samo?
            > Rozumiem, dlaczego feministki garną się do polityki, a nie do matematyki; w
            > polityce można opowiadać głupoty, które trudno zweryfikować...
            Skoro ,,mniej wiecej'' (rozumiem, ze nie dokladnie) :-)tyle samo to o co ci
            chodzi, czepiasz sie dla samego faktu, zeby sie dochrz....nic?
            Nie znasz zasad jakie obowiazuja w teleturniejach, ze odpowiedz moze byc tylko
            jedna? - obejrzyj moze 1 z 10 i zobacz jakie tam padaja lapsusy ( a prowadzaca
            nie jest feministka , chyba ze tak dobrze sie maskuje ;-)) ), zamiast sie
            czepiac Szczuki - gosc nie odpowiedzial dokladnie tak, jak miala brzmiec
            odpowiedz zgodnie ze scenriuszem, ktorego autorka nie jest Szczuka - chyba, ze
            w swojej zapedliwosci jaj przypiszesz autorstwo - i mial zwyczajnie pecha.
            Pretensje kieruj do autorow, a nie do bogu ducha winnej prowadzacej. I co do
            procentow maja feministki, to jakas obsesja juz chyba....phi...
            • czysta.malta Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 15:52
              gosc456 napisała:

              > >
              > > A nie przyszło Ci do głowy, że cztery dziesiąte i dwie piąte to mniej wię
              > cej
              > > tyle samo?
              > > Rozumiem, dlaczego feministki garną się do polityki, a nie do matematyki;
              > w
              > > polityce można opowiadać głupoty, które trudno zweryfikować...
              > Skoro ,,mniej wiecej'' (rozumiem, ze nie dokladnie) :-)tyle samo to o co ci
              > chodzi, czepiasz sie dla samego faktu, zeby sie dochrz....nic?

              Dobrze, napiszę to drukowanymi literami - TO BYŁA IRONIA!!!

              Cztery dziesiąte i dwie piąte to TYLE SAMO.
              • gosc456 Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 16:04
                Napisze tez drukowanymi (bo reszte pominales milczeniem - czemu mnie to nie
                dziwi ?!?!) TWOJA IRONIA BYLA JAK KULA W PLOT znaczy BEZ SENSU
              • suka1 Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 18:12
                tak to tyle samo tylko ze to pierwsze czyli cztery dziesiate to moze być ulamek
                dziesietny i zwykły jednoczesnie, podczas gdy cztery piate jest to ułamek
                zwykły - jest to wiedza z pierwszej klasy gimnazjum. Pamioetam to pytanie i
                chodziło w nim o to aby wyrazic 40% w ulamku dziesientnym. I kto tu jest
                nieukiem?
        • m15 Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 15:25
          Brawo feministki,wszak dwie piate to nie cztery dziesiate.Musicie koniecznie
          przedstawic swoje odkrycie calemu swiatu!Prosze mnie oswiecic czy dziesiec
          setnych mozna nazwac jedna dzisiata
        • amdrzej11 Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 16:15
          Nie przeczytalas (-es) uwaznie postu. Byl tam wyraz: "zle"! Poza tym, czy nie
          przyszlo Tobie ani przez chwile do glowy, ze 2/5, to jest to s a m o co 4/10?
      • kataryna.kataryna Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 17:03
        czysta.malta napisał:

        > W telewizyjnym programie "Najsłabsze ogniwo" padło pytanie, jak przedstawić
        > czterdzieści procent w ułamku. Uczestnik (nota bene mężczyzna) udzielił
        > odpowiedzi, że jest to dwie piąte. A Prowadząca na to: "Źle. To cztery
        > dziesiąte..."


        :)))
        • czysta.malta Re: Kazimiery Szczuki talenty matematyczne 07.03.05, 17:49
          Konkurentka?

          Przeczytałem Twojego bloga z dużym zainteresowaniem i widzę, że muszę się
          jeszcze sporo nauczyć :-)))
      • ego69 Przecież wiadomo, że to wyszczekana głąbica. 07.03.05, 20:33
        Chamstwem i tupeciarstwem nadrabia ewidentne braki w myśleniu.
    • toja3003 równość płci! kobiety do woja i od 65 lat na rentę 07.03.05, 17:20
    • ego69 Re: Feministki do polityki 07.03.05, 18:41
      Jak się do tej bandy złodziei w polityce, doda bandę idiotek, to już tylko się
      obwiesić. Ament.
      • piotr7777 Re: Feministki do polityki 07.03.05, 20:04
        W Sejmie i w administracji rządowej większość stanowią mężczyźni, ale np. w III
        władzy - sądowniczej większość stanowią sędziowie i asesorzy - kobiety i to nie
        tylko w sądach rodzinnych.
        Oczywiście nie dotyczy to z wiadomych względów sądów wojskowych, ale i tam
        pewnie można spotkać kobietę - sędziego.
        Dla większości feministek głównym przejawem dyskryminacji kobiet jest brak
        prawa do aborcji - przepraszam a czy mężczyźni mają prawo usunąć ciążę?
    • otawszczyk Re: Feministki do polityki 07.03.05, 20:49
      A moze by tak zaczac od ochrony bitych i maltretowanych malzonek ? Od
      wprowadzenia prawa, ze z domu ma sie wyprowadzic lobuz a nie uciekac matka z
      dziecmi. Moze by zaczac od tego zeby zmusic policje do pomocy bitym i
      maltretowanym kobietom. Moze by zmienic prawo tak zeby kobieta, ktora w
      desperacji zabija nie szla do wiezienia tylko jej czyn byl kwalifikowany jako
      obrona konieczna.
    • gooral164 kobiety do wojska!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.03.05, 22:47
      Skoro równouprawnienie to dlaczego nie?? Przecież walczą o równe traktowanie!!!
    • skwarki Maniffest Feministuff 07.03.05, 22:53
      My mężczyźni domagamy się:
      - władzy dla kobiet ( a niech sobie żądzą:-)))) [ belka precz !]
      - chcemy równouprawnienia w prawach rodzicielskich czyli
      chcemy rodzić dzieci, wychowywać je itepe
      - chcemy pozwolenia na mycie garów, sprzątanie i tym podobnych pierdół robienie
      - a ponad fszystko chcemy przyjmować hormony żeńskie (estrogeny czy coś),
      by stać się jak one, no te jak im tam - feministki ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka