Dodaj do ulubionych

Przesłuchujemy Kwaśniewskiego

    • niemiec.niemiec Wszedzie cyklisci 09.03.05, 12:32
      Oh, prezydent jawi sie tu jako ten ktory wszedzie widzi dzialania sluzb
      specjalnych. Wszedzie zmowa i spiski a on tylko ofiara. Bidulka jeden.
      OK, taka jest jego linia obrony, chociaz plytka.
      Ciekawsza obserwacja jest to jak Pacewicz i Stasinski spijaja te wyznania z jego
      ust. Gdy cos podobnego mowi inny polityk to w Wyborczej zaraz slychac choralne -
      oszolom! Wiec drodzy redaktorzy prosze o jasne instrukcje - od dzisiaj istnieja
      te spiski sluzb tajnych czy Kwasniewskiego tez wrzucamy do grona oszolomow?
      • yrzyk Re: Wszedzie cyklisci 09.03.05, 12:44
        > Oh, prezydent jawi sie tu jako ten ktory wszedzie widzi dzialania sluzb
        > specjalnych. Wszedzie zmowa i spiski a on tylko ofiara. Bidulka jeden


        Fakt, chłopak przeszedł wyraźnie na tereny zajęte dotychczas przez Giertycha i
        Maciarewicza. Teraz to już naprawdę ciężko lewicę od prawicy odróżnić.Mam
        nadzieję ,że znajdą się kiedyś w jednej celi...
        A tak nawiasem mówiąc Kwaśniewski szaleje z udzielaniem wywiadów...jedynie
        pod przysięgą rozmawiać nie chce...
        • yukie Re: Wszedzie cyklisci 09.03.05, 12:49
          yrzyk napisał:

          > > Oh, prezydent jawi sie tu jako ten ktory wszedzie widzi dzialania sluzb
          > > specjalnych. Wszedzie zmowa i spiski a on tylko ofiara. Bidulka jeden
          >
          >
          > Fakt, chłopak przeszedł wyraźnie na tereny zajęte dotychczas przez Giertycha
          i
          > Maciarewicza. Teraz to już naprawdę ciężko lewicę od prawicy odróżnić.Mam
          > nadzieję ,że znajdą się kiedyś w jednej celi...
          > A tak nawiasem mówiąc Kwaśniewski szaleje z udzielaniem wywiadów...jedynie
          > pod przysięgą rozmawiać nie chce...

          powtarzam: czy przed prrkuratura, to juz nie pod przysiega?

          co was tak, boli, ze nie bedzie kolejnego programu rozrywkowego w tv?
          • cciv Re: Wszedzie cyklisci 09.03.05, 13:00
            patrząc na to wszystko cieszę się, ze jestem za granicą. niemcy kraj
            nienajcudowniejszy, ale jednak jakoś rozsądniej jest.
            co do prezydenta: wybraliśmy go na dwie kadencje, zrobił sporo dobrego, więc
            teraz czas go udupić. so it goes, jak to mawiał Vonnegut. piszę spokojnie, ale
            zasadniczo trochę wstyd mi za taką aferę. lecz cóż zrobić?
            w końcu wszystkiemu winni są Żydzi i masoneria. </sarkazm> ha. wiadomo.
          • yrzyk Re: Wszedzie cyklisci 09.03.05, 13:56
            > powtarzam: czy przed prrkuratura, to juz nie pod przysiega?
            >
            > co was tak, boli, ze nie bedzie kolejnego programu rozrywkowego w tv?


            Przecież Kwaśniewski wprost szaleje z wywiadami, wszędzie go pełno...TVP1, TVN,
            GW- mało w dwa dni?Tylko pod przysięgą nie chce...bo w prokuraturze nie stanie,
            tak jak nie stanął przed komisją (komisją debili...owszem, lecz także sejmową),
            a wcześniej to obiecywał.Po prostu jest "prawdomówny inaczej".
    • x-y-z Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 13:07
      Gierych powiedział tylko tyle, że

      "Chciałem zaznaczyć, że jeżeli świadek dzisiaj odmówi wszystkich zeznań, to jak
      to mówi się po czesku "to se ne wrati", znaczy już nie będzie drugiego
      przesłuchania przed sejmową Komisją Śledczą, my mamy cały szereg innych
      obowiązków, które na nas nakłada Sejm, i w związku z czym to jest jakby jedyna
      okazja, aby pewne rzeczy wyjaśnić i pewne rzeczy powiedzieć, w moim
      przekonaniu, poprawiając swoją sytuację procesową."

      Pełnomocnik Piotr Kruszyński powiedział

      "jeżeli rzeczywiście jest tak, że wysoka komisja byłaby skłonna, gdyby pan
      Marek Dochnal dzisiaj zeznawał i zeznawał bardzo szczegółowo, ocenić jego dobrą
      wolę, my rozumiemy, ze może mieć to określone znaczenie również dla procesu
      karnego, który przeciwko panu Markowi Dochnalowi się toczy."



      Przecie ogólnie wiadomą rzeczą jest fakt łagodzenia kary, jeżeli osoba
      podejrzana, (czy świadek, który w późniejszym stadium procesu może zostać osobą
      podejrzaną, a jeszcze później oskarżoną) współpracuje z organami sądowniczymi.



      Więc nie rozumiem dlaczego poseł Różański tak się na to oburzył, mówiąc, że
      intencja Giertycha była :

      "swoistą próbę zaproponowania układu osoby wezwanej przed komisję w charakterze
      wywarcia później przez komisję wpływu na organa ścigania po to, żeby poprawić
      sytuację procesową pana Dochnala."
      oraz, że
      "pan poseł Giertych proponuje w imieniu Sejmu Rzeczypospolitej układ z
      podejrzanym dla być może osłony jego interesów"


      A jak tę samą sprawę widzi prezydent w rozmowie z gazetą? Powiedział on:
      "- Ale podczas przesłuchania Dochnala ewidentnie została mu złożona oferta,
      żeby zeznawał jak trzeba, to wtedy komisja mu pomoże w złagodzeniu aresztu."

      Mówi już o ewidentnym złożeniu przez Giertycha oferty złagodzenia aresztu.
      Prezydentowi nie uchodzi takie przekrecanie słów. Można by ewentualnie
      zrozumieć oskarżonego, który sie w ten sposób broni. Ale prezydent !!! który ma
      pomóc w rozwikłaniu tej jednej z największych afer RP. To naprawdę skandal. Gra
      słów, która sie tutaj przewija jest niepokojąca. Gra, która przekręca nie tylko
      słowa, ale i intencje osób, które w tym zamieszaniu uczestniczą. Pozostaje
      tylko pytanie - po co prezydent ucieka sie do takich forteli, skoro podejrzanym
      w sensie prawa nie jest, oskarżonym tym bardziej?????
      • ms473 Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 16:42
        x-y-z napisała:

        > Prezydentowi nie uchodzi takie przekrecanie słów. Można by ewentualnie
        > zrozumieć oskarżonego, który sie w ten sposób broni. Ale Prezydent !!!

        Pan Prezydent nic nie przekręca. On zagląda wprost do serc. Wydobywa prawdziwe
        intencje, stojące za cudzymi wypowiedziami.

        Tylko, broń Boże, niech nikt nie stosuje tej samej metody wobec niego. To
        byłoby już pomiatanie godnością urzędu, naprawdę.
    • niemiec.niemiec Cyklisci z Zycia Warszawy 09.03.05, 13:12
      Słynne wpadki pierwszego obywatela

      Odmowa zeznawania przed sejmową komisją śledczą to nie pierwsza bulwersująca
      sytuacja z prezydentem Kwaśniewskim w roli głównej.

      Wpadki zaczęły się już podczas kampanii wyborczej w 1995 roku, gdy Kwaśniewski
      starał się po raz pierwszy o prezydenturę. Zapewniał wtedy, że ma wyższe
      wykształcenie, potem okazało się, że kłamał, ale Polacy się od niego nie odwrócili.

      Nie skreślili go też, gdy w mediach pojawiały się doniesienia o jego pijaństwie
      i to podczas oficjalnych wizyt, na przykład na Białorusi w 1996 roku. Prezydent
      miał wtedy próbować wsiąść do samochodowego bagażnika. Potem kontrowersje
      wzbudzały kolejno: udział prezydenta w reklamie mebli Forte, kolejne podejrzenia
      o pijaństwo - tym razem w Charkowie w 1999 roku, poparcia dla swego ministra
      Marka Siwca, który parodiował papieża.

      Od czasu do czasu przypominane mu jest jego zachowanie jeszcze sprzed czasu jego
      prezydentury. Gdy był szefem SLD, uciekał z Sejmu przez okno po drabinie, by nie
      spotkać się z dziennikarzami. Kwaśniewski mimo tych wszystkich zachowań stale
      cieszy się ogromnym, jak na polskie realia, poparciem społecznym. Najlepszym
      dowodem na to jest chociażby fakt, że to prezydent nieprzerwanie od 1996 roku
      zostaje politykiem roku według pracowni badań społecznych CBOS, która bierze pod
      uwagę wyniki wszystkich przeprowadzonych w danym roku sondaży.

      - Gdyby takie afery wychodziły na jaw w kraju o rozwiniętej demokracji, jak np.
      w Stanach Zjednoczonych, prezydentura zakończyłaby się całkowitym fiaskiem.
      Osoba sprawująca urząd byłaby skazana na odejście z polityki - mówi profesor
      socjologii Edward Ciupak. Jego zdaniem Polacy nie korzystają jeszcze w pełni z
      możliwości, jakie daje demokracja i są skłonni wybaczać wiele politykom, byle
      nie firmowali oni swymi nazwiskami niepopularnych decyzji społecznych, a tak
      właśnie jest w przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego.

      Data: 09.03.2005

      wir
      • yrzyk Re: Cyklisci z Zycia Warszawy 09.03.05, 14:10
        - Gdyby takie afery wychodziły na jaw w kraju o rozwiniętej demokracji, jak np.
        > w Stanach Zjednoczonych, prezydentura zakończyłaby się całkowitym fiaskiem.
        > Osoba sprawująca urząd byłaby skazana na odejście z polityki - mówi profesor
        > socjologii Edward Ciupak


        Teraz to tytuły profesorskie byle komu nadają- Clinton, mimo iż kłamca jak
        Kwaśniewski miał się przecież doskonale.Co do reszty to masz rację, tylko dla
        większości obywateli uczciwość nie ma jakoś znaczenia.Ja akurat nie mam
        sklerozy, pamiętam doskonale życiorys Kwaśniewskiego.Parł zawsze do władzy,
        byle jakiej- to akurat istotne nie było. Gdy społeczeństwo zafascynowane było
        Solidarnością, on wchodził do PZPR-u.Legitymizował trupy i więzienia stanu
        wojennego, interesowała go jedynie własna kariera... i tak już zostało. Drażni
        mnie raczej to że demokracja promuje miernoty.Z drugiej strony...nie widać
        alternatywy.
    • danka22 Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 14:45
      Wielkie brawa Panie Prezydencie ! Zgadzam się absolutnie z Panem . Wykazał Pan,
      że na hucpę i łajdactwo tak właśnie należy reagować. Nie może być przyzwolenia
      na publiczny dialog z cynicznymi łajdakami w postaciach Giertycha,
      Maciarewicza, Wasermana. Stając przed "komisją", przed znakomitą jej
      większością ludzi chorych z nienawiści, cynicznych do bólu, uchybił by Pan
      powadze swego urzędu. Nie mniej w tej trudnej sytuacji, postępuje Pan bardzo
      słusznie i uczciwie,wyrażając pełną wolę stawienia się przed prokuratorem.
      Pragnę wyrazić moje wyrazy uznania. Pozostaję z szacunkiem - Stefan.
    • belfer_123 Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 14:46
      Smutek, smutek...
      "Prezydent wszystkich Polaków..." hmm.Mój nigdy!!!, ale pozwalać sobie na brak
      szacunku...??? Przed komisją chyba trzeba było stanąć, choć część jej, pożal
      się, członków przypomina sforę kundli obsikujących co popadnie.
      A przy okazji, co to było z tym załatwianiem egzaminu żonie przez posła
      Giertycha?
    • x-y-z Obojetny prezydent 09.03.05, 14:47

      Pan jest tu ważnym świadkiem. Bo Kaczmarek zaraz po rozmowie z Ungierem
      rozmawiał z Panem o tej liście.

      - Przyszedł do mnie i powiedział, że nie zgadza się na Kulczyka. I ja go
      poparłem.

      Więc rozmawialiście o liście?

      - Nie, rozmawialiśmy tylko i wyłącznie, że Kulczyk chce być szefem rady
      nadzorczej.

      Ale to było wiadomo właśnie z tej listy.

      - Ja nie wiem nic o liście.



      czyli co, przychodzi Kaczmarek do prezydenta, mówi, że nie zgadza sie na
      Kulczyka jako szefa rady w Orlenie i prezydent nie zapytał się skąd on tę
      informacje ma i ją neguje?
      To nieprawdopodobne i świadczyc może tylko o tym, że Kwasniewski już dawno
      przyzwalał na pozakulisowe zagrywki. Tylko tym mozna tłumaczyc stan jego
      obojętności.
    • x-y-z obojętność re 09.03.05, 14:52
      Czyli mieliście się dogadać w sprawie składu nowej rady nadzorczej Orlenu?

      - Nie udawajmy dziewic! Rozmawia się o różnych kwestiach, o plotkach też.

      czyli co, prezydent zajmuje się jakimiś informacjami, ktore krążą po mieście i
      nie próbuje dochodzić skąd one się wzięły ... nie bylo jak widać trudne
      ustalenie źródła, więc skąd taka obojetność w tak ważnej materii
    • x-y-z cud wielki 09.03.05, 14:58
      I dlatego pojechał Pan w nocy do Millera?

      - Tylko dwa razy spotkałem się z Millerem w jego kancelarii. Na marginesie,
      spotkanie było umówione wcześniej. Skądś wracałem wtedy i było mi po drodze.



      czyli co, umówione wcześniej, czy wielki spontaniczny ruch? na spontaniczne
      wejście to nie wygląda, bo któż to po nocy spontanicznie odwiedza kogoś? Nawet
      znajomego, czy rodzinę nie wypada niepokoić, a na dodatek zastaje tam komplet
      z Ungierem, a za węgłem Kluczyka
      • ms473 Re: cud wielki 09.03.05, 16:30
        Ungier też tam był przypadkiem. Wracał właśnie ze sklepu nocnego. Patrzy:
        światła się palą u Millera. To wpadł zobaczyć, co się dzieje. Potem zadzwonili
        po Kulczyka. Pan Prezydent, jak mówi, bardzo tego nie chciał, ale widać go
        zmusili albo olali jego zdanie - jedno i drugie bardzo prawdopodobne. Kulczyk
        też był niedaleko, szczęśliwy traf. Szlajał się po nocy po ulicach, nie miał co
        ze sobą zrobić. Więc też wpadł do Leszka. Zrobiła się czwórka, więc zagrali
        roberka.
    • golcon JESTEM DUMNY Z DECYZJI PREZYDENTA 09.03.05, 15:19
      Brawo Panie Prezydencie. Chamstwu, obrzucaniu błotem, ferowaniu wyroków na
      podstawie chorych insynuacji, ordynarnej i brudnej hućpie oszołomów prawicowych
      z Komisji trzeba powiedzieć STOP. Nie ma zgody społeczeństwa Polskiego na
      szarganie najwyższego urzędu Państwa Polskiego na oczch gawiedzi żądnej krwi .
      Polacy po tylu latach niewoli mają mieć prawo do dumy z urządu Prezydenta
      wybieranego w powszechnych wyborach.
      Te żałosne postacie ze SpecKomisji muszą dojrzeć do przesłuchiwania świadków z
      innej opcji politycznej, nauczyć się respektowania prawa, nauczyć się kultury.
      Tak, oszołomy są niesłychanie uprzejmi ale dla tych świadków, którzy obciążają
      przeciwnika politycznego, którzy mówią pod ich oczekiwania.
      Pożal się Boże co to za prawnicy, jak na oczach całego społeczeństwa groźbami
      wymuszają zeznania od pospolitych przestępców i to uważają za ważny dowód
      sądowy?. W dodatku mają czelność odwoływać się do opinii publicznej.
      Jaki jest obecnie Sejm, wszyscy wiemy, 80 % społeczeństwa ocenia go gorzej jak
      źle. Taka sama a nawet gorsza opinia jest o tej Komisji. Więc lepiej Panie
      Giertych , Wasserman i Macierewicz nie przywołujcie i nie powołujcie się na
      opinię publiczną.
      SpecKomisja wykorzystywana jest jako narzędzie brutalnej walki z lewicą i aby
      było żałośniej za pieniądze podatnika w tym i lewicy.
      Moim zdaniem Tą Sejmową Komisją powinna zająć się Prokuratura. Przecież według
      rozumowania Pana Giertycha, każdy Polak może być oskarżony i osadzony za to ,że
      kupił bułki w sklepie w którym mafioza z Pruszkowa kupił piwo.
      To mnie przeraża. Czytałem o tzw. trójkach wymierzających karę śmierci
      człowiekowi uznanego za wroga ludu. Czyżby w IV RP pod rządami oszołomów
      prawicowych metody Stalinowskie ponownie maiały być wskrzeszone?.
      Panie Prezydencie na ulicy dużo się mówi o Pańskiej odmowie udziału w
      publicznym kamieniowaniu. Wszyscy popierają Pana decyzję.
      Dlaczego w USA, Pan Prezydent Klinton zeznawał przed Prokuratorem i to Białym w
      Domu. Czy u nas nie można powielić takiego podejścia do Urzędu Prezydenta?.
      • every2 Re: JESTEM DUMNY Z DECYZJI PREZYDENTA 09.03.05, 15:43
        trujka do wymierzania kary smierci to giertyh wzserman i ten trzeci wariat
    • ryba473 Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 15:22
      Jest oczywiste,że to normalna nagonka na Kwaśniewskiego.Wstyd,że mamy takich
      polityków,że w dązeniu do władzy nie mają żadnych hamulców.Biją na odlew jak
      normalni chuligani
    • arebia Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 15:38
      Bravo panie prezydencie! Tak trzymaj, nie dawaj sobie doprawiac rogów przez
      blaznów żądnych wladzy z "śmiesi komisi".Kampania wyborcza już się zaczęła,wiec
      trzeba zdobyć trofeum najlepiej glowę prezydenta.
    • marek10004 Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 15:58
      A ja proponuje aby Kwasniewskiego przesluchal Ungier.
    • x-y-z Pytajcie mnie o to, na co chcę odpowiadać 09.03.05, 16:02
      "Jeszcze raz: nie przyjmował Pan nigdy żadnych korzyści finansowe z powodu
      swoich decyzji politycznych.

      - Nie uzyskiwałem. Wręcz traktuję tego rodzaju pytanie jako obraźliwe. To jest
      coś, co właśnie tak demoralizuje państwo. Pytanie do prezydenta, czy otrzymywał
      jakieś korzyści majątkowe w zamian za swoje decyzje! To jest niemożliwe, po
      prostu!"

      Demoralizujace jest to, że prezydenta o nic drażliwego nie można pytać, a każde
      niewygodne pytanie omija wykręcając kota ogonem, wysmiewając i z góry
      odpowiadając - nie, nie nie i nie, grożąc tym, którzy ewentualnie mogliby mu
      się prxzeciwstawić i zażądać dowodów.
      Jaki model prezydentury powstanie po tak bezkarnym stosunku do społeczeństwa,
      komisji, sądów obecnego prezydenta Kawsniewskiego? Każdy następny przyjdzie i
      będzie mógł sądzić, że jest ponad prawem.

      "Tylko chcę zapytać: jaką odpowiedzialność poniesie pan Giertych, gdy ten
      zarzut okaże się nieprawdziwy? Wtedy mój szwagier będzie mógł wystąpić wobec
      niego na drogę sądową o odszkodowanie za utratę dobrego imienia. Oczywiście we
      frankach szwajcarskich."
      • x-y-z Re: Pytajcie mnie o to, na co chcę odpowiadać 09.03.05, 16:22
        "Mnie wścieka, że uczciwego człowieka, uczciwego prezydenta Rzeczypospolitej w
        ogóle można pytać takie rzeczy."

        A skąd my mamy wiedzieć, że pan jest uczciwy, kiedy tak pokrętnie odpowiada i
        reaguje teraz i przedtem na niewygodne pytania i sytuacje? Dlatego pytamy, ale
        okazuje się, że pytania są za trudne, więc trzeba sie odwoływac do honoru
        urzędu.
    • x-y-z prawda wieku dzieciecego 09.03.05, 16:09
      "I po tym wszystkim ma Pan zaufanie do Kulczyka?

      - Ograniczone. Mam mniej zaufania. Okazało się, że gdy chodzi o interesy, to
      wszelkie hamulce zawodzą. I to jest smutna konstatacja. To muszę powiedzieć
      wprost."

      Przepraszam, myslałam, że prezydent jest dorosłym człowiekeim. Bo przecież już
      dzieci wiedzą, że tam gdzie zaczynają sie interesy kończa się sentymenty. A tu
      widzimy, że wybraliśmy na prezydenta osobe tak mało doświadczona (żeby nie
      powiedzieć inaczej).
    • x-y-z Dlaczego prezydent nie chce współpracować? 09.03.05, 16:14
      "A po tym, co już odkryła komisja śledcza, nie sądzi Pan, że nastąpiło tu
      nielegalne wykorzystanie służb specjalnych, by wymusić zmianę prezesa firmy?

      - Nie chcę stać się sędzią w sprawie. Mam swój pogląd, ale się z nim nie
      podzielę."


      Dlaczego prezydentowi RP nie zalezy na wyjasnieniu tej sprawy? Może po tych
      jego wyjaśnieniach sprawa nabrałaby tempa i udaloby sie rozwikłać tę zagadkę.
    • tempietto Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 16:21

      Swoja droga to ciekawe dlaczego akurat w "Wybiorczej" Kwasniewski tak obszernie
      wyluszcza swoje racje.
    • klakierr Po co komisja,wyborcza przesłucha lepiej i bez cha 09.03.05, 17:02
      No i po krzyku ,Kwach odmówił chamom z komisji i miał zeznawać w
      prokuraturze,no ale po co tam też przesadzają n.p. oskarżyli niewinnego
      sobotkę.Komisją niech posłuży się przesłuchaniem redaktorów z wyborczej,pytali
      dociekliwie bez chamstwa i napewno nie obrazili prezydenta.Akcja ratownicz
      trwa ,oddział ratowniczy wyborczej UW ratuje przed utonięciem co ''zdrowszych
      czerwonych,a prezydentowi koło rzuca sama gazeta.
    • spiq GW = Sejm 09.03.05, 17:06
      Czyżby Gazeta Wyborcza miała zastępować sejm R.P? Jakim mandatem może się okazać
      GW? I czy Michnik jest jeszcze przy zdrowych zmysłach?
      • heniek18 Re: GW = Sejm 09.03.05, 18:23
        Zastepowac Sejm?
        A od czego jest Sejm? Od prowadzenia sledztw?
        Komisje sledcze powinny byc czyms bardzo wyjatkowym, w przeciwnym razie zostaje
        zamazana zasada demokracji polegajaca na trojpodziale wladzy.
        U nas poslowie zamiast tworzyc prawo, co jest ich glownym zadaniem, zabrali sie
        za zabawe w sedziow sledczych. Ja rozumiem, ze tworzenie prawa jest zajeciem
        trudnym i nudnym, ale w koncu nikt ich do tego nie zmuszal i nie robia tego za
        frico. A na robocie sledczej tez trzeba sie znac, bo inaczej wychodzi z tego
        cyrk. Przeciez kazdy normalny sad uznalby dotychczasowe "ustalenia"
        i "hipotezy" komisji orlenowskiej za smiechu warte!
        Chyba, ze chodzi o dostarczenie rozrywki gawiedzi, ktora dawniej chodzila do
        magla, a teraz nie musi: wystarczy, ze wlaczy TV.
        • as75 GW = G"TW" 09.03.05, 20:29
    • tomtomek Kwachu, jesteś OK!!! Chcą Cię wrobić. 09.03.05, 17:16
      Nastały takie czasy w polskiej polityce, że partie skrajnie prawicowe wieszają psy na lewicy, mając za argument sztandarowy uczestnictwo w poprzednich włądzach. Nie sądzę, żeby Pan Kwaśniewski miał więcej za uszami od takiego Giertycha oszołoma i populistę czy innych 'obrońców Polski' jego pokroju.
      • ms473 Re: Kwachu, jesteś OK!!! Chcą Cię wrobić. 09.03.05, 18:08
        tomtomek napisał:

        > Nie sądzę, żeby Pan Kwaśniewski miał więcej za uszami od takiego Giertycha o
        > szołoma i populistę czy innych 'obrońców Polski' jego pokroju.

        No tak. I w związku z tym jaki wniosek? Kwaśniewski jest OK, bo Giertych jest
        gorszy? Obaj są do niczego, a polityka jest paskudna? Giertych jest wstrętny,
        więc Kwaśniewski musi być z definicji fajny? Jaki wniosek?
    • anty5 Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 18:25
      Te prawicowe oszołomy i debile z PO PiS LPR itp. uważają, że Polska jest ich
      własnością i każdą bzdurę mogą wciskać ludziom, niedoczekanie ich...
      Jeszcze troche tych pożałowania godnych występów i trzeba będzie szykować
      taczki z gnojem dla tych baranów. Albo wydzierżawić kawał tajgi i wysłać ich do
      rąbania drzewa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • marek10004 Re: do anty5 09.03.05, 19:33
        Cos Ci sie pomylilo, koles. Czasy Gulagu i wysylania ludzi na Syberie i do tajg
        juz minely. Ale dla was moze warto jeszcze zrobic wyjatek?
    • klip-klap trzeba duzo zlej woli 09.03.05, 19:52
      By dopatrzyc sie w takim fragmencie personalnego ataku na Kwasniewskiego.
      Najciekawsze sa jak zwykle manipulacje dziennikarskie(cel dosc jasny:ratowanie
      Kwasa). Giertych jak najbardziej slusznie stara sie swiadka 'oswoic' by pozyskac
      od niego cenne informacje - bez zadnego targu,ze jak sypnie prezio, to cos otrzyma.

      <Zacytujemy. Poseł Giertych do Dochnala: "Jak zrozumiałem z wypowiedzi świadka,
      że świadek jakby ma żal do organów wymiaru sprawiedliwości, że po złożeniu
      określonych zeznań w prokuraturze nie nastąpił korzystniejszy skutek procesowy w
      postaci, jak rozumiem, uchylenia aresztu. (...) My w przeciwieństwie do łódzkiej
      prokuratury nie zajmujemy się jako główną osobą panem, dlatego że mamy inny
      zakres działań. Stąd z naszego punktu widzenia - mówię tutaj, myślę, w imieniu
      kolegów, ale przede wszystkim swoim własnym - uzyskanie informacji, które mogą
      pomóc nam przygotować stosowny raport bądź wnioski do Trybunału Stanu... I tutaj
      chciałem jeszcze słowo do pana mecenasa [pełnomocnika Dochnala] (...) To jest
      jedyna okazja, aby pewne rzeczy wyjaśnić i pewne rzeczy powiedzieć, poprawiając
      swoją sytuację procesową".>

      Czego zabraklo czyli cale wystapienie:

      "Poseł Roman Giertych:

      Dziękuję, panie przewodniczący.

      Ja chciałem tylko pouczyć świadka o treści art. 60 ust 3 Kodeksu karnego i o
      treści art. 60 ust. 4 Kodeksu karnego. Chciałem pouczyć dlatego, że w moim
      przekonaniu przynajmniej na pewno przepis § 3 art. 60 stosuje się również w
      przypadku złożenia zeznań przed sejmową komisją śledczą. Jak zrozumiałem z
      wypowiedzi świadka, świadek jakby ma żal do organów wymiaru sprawiedliwości,
      szczególnie prokuratury, że po złożeniu określonych zeznań w prokuraturze nie
      nastąpił korzystniejszy skutek procesowy w postaci, jak rozumiem, uchylenia
      aresztu tymczasowego. Tak zrozumiałem treść jakby oświadczenia świadka. Jeżeli
      mylnie, to proszę mnie poprawić.

      Natomiast postępowanie przed sejmową Komisją Śledczą z racji zainteresowania
      opinii publicznej, z racji rangi osób, które wchodzą w zestaw świadków
      postępowań, które dotyczą, nie koncentrują się na świadku. To chciałem jasno
      powiedzieć. Badania Komisji Śledczej do spraw zbadania nieprawidłowości w
      nadzorowaniu i tak dalej, dotyczących PKN Orlen, nie są nakierowane na badanie
      świadka.

      My, przeciwieństwie do prokuratury w_Łodzi, nie zajmujemy się jako główną osobą
      panem, dlatego że mamy inny zakres działań i inny zakres interesującego nas
      przedmiotu sprawy. Stąd z naszego punktu widzenia - mówię tutaj, myślę, w
      imieniu kolegów, ale przede wszystkim swoim własnym - dla nas uzyskanie
      informacji, które : mogą pomóc nam przygotować stosowny raport bądź wnioski do
      Trybunału Stanu... I l tutaj chciałem jeszcze słowo do pana mecenasa.

      Komisja śledcza z mocy prawa nie może zajmować się pańskim mocodawcą w sensie
      procesowym. To znaczy, my nie możemy sformułować wobec pana Marka Dochnala
      zarzutu do Trybunału Stanu, a to z tej racji, że nigdy nie pełnił on funkcji,
      która pozwalałaby na pociągnięcie go do odpowiedzialności przed Trybunałem
      Stanu, a zgodnie z ustawą o sejmowej komisji śledczej jedynym naszym
      uprawnieniem prawno karnym w sensie stawiania jakichś zarzutów jest wniosek do
      Trybunału Stanu. Stąd z mocy prawa właściwie pan Dochnal nie podlega pod nasze
      działania oskarżycielskie. Można to tak ująć.

      I my, wracając do tego watka głównego, jesteśmy najbardziej zainteresowanym
      organem państwowym, aby w przypadku złożenia stosownych zeznań i przedstawienia
      okoliczności nieznanych bądź rozszerzających zakres naszej wiedzy w zakresach,
      które prowadzimy, a o których świadek na pewno doskonale się orientuje, bo
      przecież z tego, co wiemy, śledzi uważnie prace sejmowej Komisji Śledczej, te
      okoliczności, które świadek przyznał na pewno skłoniły nas do przedstawienia
      również tego pouczenia, które przed chwila przedłożyłam, do rozwagi organów
      wymiaru sprawiedliwości. Chciałbym również zaznaczyć... proszę pana, bo pan
      właściwie nie jest dla nas nawet świadkiem, u nas jest osoba wezwana przed
      komisję, taka jest formuła. Chciałem zaznaczyć, że jeżeli świadek dzisiaj odmówi
      wszystkich zeznań, to jak to mówi się po czesku "to se ne wrati", znaczy już nie
      będzie drugiego przesłuchania przed sejmową Komisją Śledczą, my mamy cały szereg
      innych obowiązków, które na nas nakłada Sejm, i w związku z czym to jest jakby
      jedyna okazja, aby pewne rzeczy wyjaśnić i pewne rzeczy powiedzieć, w moim
      przekonaniu, poprawiając swoją sytuację procesową. Ja nie wnikam oczywiście w
      strategię obrony, bo to jest sprawa między panem a obrońcami, natomiast wskazuję
      na tę okoliczność, że dla nas świadek nie jest osobą, która by była
      pierwszoplanową, w ogóle nawet drugoplanową czy trzecioplanową, my mamy inne
      osoby, inne problemy, którymi się zajmujemy.

      Pan mecenas chciał wniosek, tak?"
    • pianola2 Bleeee, bleee :) 09.03.05, 20:22
      Znamienne sa dwie rzeczy w tym tekscie. Pierwsza, to sposob w jaki broni sie
      niby atakowany pan K. Robi to jak drobny zlodziejaszek, jak prowincjonalny
      adwokacina w sprawie rozwodowej. Szuka szczegolikow, sprzecznosci i takich tam
      dupereli. Nie ma w tym dumnej, fundamentalnej obrony. I nie moze zapewne byc z
      przyczyn zrozumialych. A druga rzecz znamienna, to ten niby ostry wywiad.
      Wlazitylki niesamowite z tych perel dziennikarstwa. Bleeee, bleee :)
    • a_ku Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 21:16
      W pełni popieram decyzję Prezydenta. Ma klasę i odwagę, której brakuje na pewno
      większości polityków. Trzymam kciuki, bo będą na pewno potrzebne.
      wyjaśnianie to nie to samo, co tłumaczenie się.
    • niemiec.niemiec Dozgonni piewcy autorytetow 09.03.05, 22:21
      Drodzy Polacy, nie jest to tak, ze gdy obierzecie sobie ikone to jest ona dla
      Was najswietsza chocby plywala juz w moralnym blocie. Pewna czesc redaktorow z
      Wyborczej potrafie zrozumiec, gdyz co miesiac jednak trzeba miec na czynsz. Co
      robi kierownictwo GW to widac jak na dloni i komentarze sa tu zbyteczne.
      Jednak dziwi mnie troche postawa przecietnego Kowalskiego (widac to na forum).
      Troche przypomina to Rosje Putina - niewazne co zrobi prezydent, zawsze jest OK
      i zawsze jest najswietszy. I tu jest najwieksza roznica do spoleczenstw
      zachodnich, ktore w ciemno nie kupuja wszystkiego co sprawujaca wladza chce im
      wmowic.
    • consigliere1 Re: Przesłuchujemy Kwaśniewskiego 09.03.05, 22:45
      Kwiat publicystyki z Czerskiej, pozazdrościł posłom i przesłuchał Aleksandra K.
      Dialog, jaki przypuszczalnie czeka heroicznego Aleksandra w prokuraturze, nie
      będzie zbytnio odbiegał od tego powyżej. Po co go więcej rozwijać. Odważna
      odmowa udzielenia odpowiedzi na pytania członków Komisji Śledczej, jest niczym
      innym jak poświęceniem siebie, na ołtarzu Ojczyzny. Bo co by było, gdyby do
      konfrontacji Aleksandra z Wassermanem, Giertychem czy Maciarewiczem doszło.
      Totalna kompromitacja Rzeczpospolitej; jej Prezydenta i jej parlamentarzystów.
      Po to tylko, żeby później, ci wszyscy, którzy co rusz mówią „biorę pełną
      odpowiedzialność”, za swoje „dzieła”, żadnej nie ponosili. Nie łudźmy się.
      Jeszcze nigdy przychodząca władza, za okradanie Polski i Polaków, odchodzącej
      czy nawet obalonej, nie ukarała. Więc” Olo” może spać spokojnie. Jakoś do końca
      kadencji wszystko się „ułoży”. Za to spać spokojnie, nie powinien, ten kwiat z
      początku. Już dawno, powinien sobie odpuścić dotychczasowych partnerów
      politycznych a oglądnąć się za nowymi. Chciwych i prymitywnych polityków
      przecież nigdzie nie brak. Bo jak nie zdąży, to wrócą „i czasopisma”, inwestorzy
      zagraniczni nie będą mogli w stopniu dotychczasowym, wyprowadzać kapitał poza
      granice RP, zaczną płacić podatki, nie będą się mogli bez przerwy
      „consultingować”, zmniejszą się ich możliwości marketingowe, co bezpośrednio
      dotknie media . Polska znormalnieje, fundusze emerytalne wypłyną z Agory, a
      kwiat z „Wyborczej”. Zresztą czy tak się już nie dzieje. Dzisiejsza rozmowa w
      TV1 red. Moniki Olejnik z Wassermanem, Maciarewiczem i Gruszką, po raz pierwszy
      przypominała rozmowy, jakie pani Olejnik prowadziła do tej pory jedynie z
      unitami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka