eva15
12.04.05, 01:24
"Jasne, można się dziwić, dlaczego Rosjanie nie potrafili, tak jak np. Niemcy"
Ach ci Niemcy, ten wzor Canossy.
"czy do pewnego stopnia Kościół,"
Tylko do pewnego stopnia, czyli kosciol ma wciaz nadal, jak autor wskazuje,
nieprzebyte odcinki Canossy przed soba. Pokornie powinien sie chyba wiec
jeszcze chocby i od diabla (patrz wyzej) uczyc.
"dokonać poważnego obrachunku ze swoją czarną przeszłością, dlaczego, daleko
od moralnych konsyderacji i nakazu historycznej prawdy, Putin, wszak pragmatyk
i wytrawny gracz, nie zrzucił już dawno hurtem wszystkiego na Stalina i nie
zamknął rachunku krzywd? Dlaczego? Może dlatego, że Stalina - pogromcy Hitlera
- za zbrodniarza nie uważa i żadnej krzywdy nie widzi?
A moze dlatego, ze ten cwaniaczek Putin popatrzyl na innych madrych i wyliczyl
sobie, ze liczba Rosjan w aparacie ucisku byla niewspolmierna w stosunku do
liczby obywateli tej narodowosci. Pogapil sie na takich roznych jak wlasnie
Stalin, na nim wcale nie skonczywszy, ni nawet nie zawszy, i dostrzegl, ze
inni przy duzo wyzszym "wspolczynniku narodowowsciowym" wypieraja sie
WSZELKIEJ odpowiedzialnosci?
Niejeden Estonczyk, Lotysz czy Ukrainiec wzdycha dzis z wdziecznoiscia, ze
Niemcom ucieto wszelki palec (wspol)wskazujacy. Czas to juz najwyzszy, by i
"Ruskim" lapy poucinac???