porannakawa
18.04.05, 02:07
Ryzyk skleja jadem, ktorym plul w sitko mikrofonu.
Wykorzystac smierc Papieza?!
Chcialo by sie!
Ryzyk jak i Jankowski Henio mysla ze sa ponad wszystkim, ze wszyscy sie
dostosuja do ich koslawego postrzegania swiata do ich interpretacji nauki
Chrystusa.
Tymczasem okazalo sie u Henia, ze dobry Bog dal mu czas na opamietanie - nie
opamietal sie, zarl slodycze myslac ze nagnie nature do swoich zyczen. Po
ostrzezeniach przyszlo dzialanie - trzeba bedzie noge ujac. A gdy to nie
zadziala - trzeba wiecej bedzie nogi uciac.
Ryzyku - opamietaj sie - tobie tez to grozi.
Wybaczyc tobie? Tak, bardzo chetnie wybacze te malwersacje z moimi pieniedzmi
przekazanymi na ratowanie stoczni.
Pod warunkiem ze:
1. wyznasz grzech,
2. okazesz skruche,
3. obiecasz poprawe,
4. oddasz cos sprzeniewierzyl!
Marne twoje widoki ryzyku - ten co patrzy na ciebie z gory dal ci ostrzezenie
w postaci losu heniowego. Nie boisz sie w pysze i grzechu trwac?