Dodaj do ulubionych

"Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny katoli...

19.04.05, 06:18
Straszne . Rzeczpospolita obronca gloszacych prawde . Tak przy okazji co
zrobiliscie z Wildsteinem ??.
Obserwuj wątek
    • alkud najlepszym jezuita byl i zawsze bedzie ojciec... 19.04.05, 06:28
      Anthony De Mello :o)
      chyba jedyna tak madra i bezkompromisowa postac,
      na dodatek z "jajami"

      ---
      serwis o islamie
      www.eurojihad.org/index.php
      • zambro Re: najlepszym jezuita byl i zawsze bedzie ojciec 19.04.05, 07:12
        O.Obirek padł ofiarą typowego donosu krakowsko - kieleckiego posła do Parlamentu
        Europejskiego Bogusława Sonika z Platformy Obywatelskiej. Tenże poseł skazał już
        jednego z byłych kolegów p. Karkoszę za "donoszenie" na niego i Wildsteina.
        Skazał go publicznie przed wyrokiem sądowym w którym toczy proces lustracyjny.
        Aha, Sonik jest prawnikiem, ale =prawdopdobnie w zawodzie nie pracował.
        • m635 Ukarany za brednie i herezje a nie katolicyzm 19.04.05, 10:55
          Jezuici powinni się zabrać ostro za niektórych swoich braci. Nie jest
          przypadkiem, że jeden z uczniów o. Obirka pisuje teraz antykatolickie teksty w
          Trybunie (na szczęście po wystąpieniu z zakonu). Tak się szerzy zaraza.
          • un1 Re: Ukarany za brednie i herezje a nie katolicyzm 19.04.05, 11:03
            Na stos!
            • m635 Re: Ukarany za brednie i herezje a nie katolicyzm 19.04.05, 11:13
              un1 napisał:

              > Na stos!

              Po co? Do GW, do Trybuny...
              • rdb ks Obirek- jeden z najwspanialszych ksiezy 19.04.05, 14:05
                jakich udalo mi sie spotkac.

                Wielkiej duchowosci i wielkiej wiary
                • kemoki Re: ks Obirek- jeden z najwspanialszych ksiezy 19.04.05, 15:55
                  pan Obirek jest zapewne zły jak cholera bo JP II stał twardo za celibatem, i
                  ostro zakazywal czarnym proceder masturbacji teraz chcą sie odegrać więc kopią
                  umarłego za lata cierpień
                  • un1 Re: ks Obirek- jeden z najwspanialszych ksiezy 19.04.05, 15:57
                    I zstąpił Duch i przemówił przez kemokiego i stała się jasność.
              • bohun.strw Re: Ukarany za brednie i herezje a nie katolicyzm 19.04.05, 14:23
                Hola Panowie, najpierw egzorcyzmy a potem na pal.!
                • zdrowy_dystans Teraz dopiero bedzie folklor i egzotyka. 19.04.05, 15:51
                  Robi sie ciekawie...
              • mangold m635, nie lękaj się .... 19.04.05, 16:38
                myśleć....
            • tdkot [...] 19.04.05, 17:14
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tempus Re: Ukarany za brednie i herezje a nie katolicyzm 19.04.05, 14:38
            m635 napisał:

            > Jezuici powinni się zabrać ostro za niektórych swoich braci. Nie jest
            > przypadkiem, że jeden z uczniów o. Obirka pisuje teraz antykatolickie teksty
            w
            > Trybunie (na szczęście po wystąpieniu z zakonu). Tak się szerzy zaraza.

            Zaraza się szerzy od 2000 lat. :)))
          • rebjot Re: Ukarany za brednie i herezje a nie katolicyzm 19.04.05, 15:56
            Faktycznie. Samodzielne myślenie to prawdziwa zaraza. Na szczęście Kościół i w
            większości jego wierne owieczki są na nią uodpornieni
          • mangold Czy nazwanie papieża proboszczem to herezja?? 19.04.05, 16:34
            I co z tego, że wiejskiej parafii? Na wsi też są madrzy ludzie. Herezją jest
            raczej robienie bożka z papieża...Nie będziesz miał bogów cudzych...-czy jakoś
            tak to leci...
        • wilczysko1 Pedofila z Tylawy te nie można krytykować bo to 19.04.05, 15:58
          pupil miejscowego Arcy...
          • un1 Re: Pedofila z Tylawy te nie można krytykować bo 19.04.05, 16:00
            Zaprawdę powiadam wam, pedofilia księży nie jest z tej ziemi, jest nie z tej
            ziemi.
      • jestem34 Re: najlepszym jezuita byl i zawsze bedzie ojciec 19.04.05, 11:22
        Chylę nisko czoła przedmówcy
      • iness83 Re: najlepszym jezuita byl i zawsze bedzie ojciec 19.04.05, 12:41
        ukrany za wlasne zdanie?? a gdzie wolnosc slowa? wolnosc mysli? gdzie wolnosc?
        to teraz nie mozna zlego slowa na piapieza powiedziec? a co, doskonaly byl,czy
        co?? wypowiedz jezyty obraza kogos??? to w takim razie, dla mnie, protestantki,
        cala ta szopka zwiazana ze smiercia papieza, zaloba powinny godzic w moje
        przekonania i wolnosc. powinnam w takim razie wszystkim ksiezom zabronic
        wypowiadac sie w telewizji, radiu i na lamach gazet....to by dopiero bylo;-)
        pozdrawiam
        • agn_simba Re: najlepszym jezuita byl i zawsze bedzie ojciec 19.04.05, 16:05
          Własnie o to chodzi...Kibice którzy obłudnie podawali sobie ręce dnia trzeciego
          po mordach bić się zaczęli. Kochany kochający się naród.
    • piotrpsp Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 07:29
      Historia podana przez Gazete jet wrecz straszna ... I tylko pomyslec ile to
      czasu na zmiany dostal Jankowski, jak tanio jest lzyc Walese ... Opnie Jezuity
      wcale nie sa bezsensowne.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 11:33
        > I tylko pomyslec ile to
        > czasu na zmiany dostal Jankowski, jak tanio jest lzyc Walese ...

        Rzeczywiscie, wyglada na to, ze wladze zakonu jezuitow dzialaja nierownie
        szybciej i bardziej zdecydoawnie niz wladze zakonu redemptorystow albo biskupi
        jako szefowie ksiezy diecezjalnych...

        Czy to dlatego, ze jezuici tacy zdecydowani faceci sa? Czy moze dlatego, ze
        tykac papieza to co innego niz tykac innych?


        • un1 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 11:41
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
          Czy moze dlatego, ze
          tykac papieza to co innego niz tykac innych?

          Zdecydowanie TEGO papieża tykać nie wolno albowiem był to papież Polak-katolik.
          Następcę, papież Niepolaka (oby katolika) będzie wolno trochę tykać.
          Czy w ogóle istnieją katolicy-Niepolacy i matki-Niepolki? Przecież według
          frondystów (nie mylić z freudystami) Jezus jest Polakiem a Pan Bóg endekiem.
          • ygdrassil Pytanko: 19.04.05, 11:56
            Skoro Pan Bóg jest endekiem to rozumiem, że jest także Polakiem?
            • un1 Re: Pytanko: 19.04.05, 11:59
              I katolikiem.
              • u-boot_88 Re: Pytanko: 19.04.05, 14:08
                Polacy nie-katolicy są jak UFO - ich istnienia nikt nie udowodnił;)
    • grzegorz1960 Bez urazy ale ... 19.04.05, 08:24
      niech sie ksiadz Obirek pocaluje w ...obirka za tego typu krytyke.
      • un1 Re: Bez urazy ale ... 19.04.05, 09:16
        A argumenty? Że papież wielkim papieżem był bo papieżem był i papieżył?
      • skint Re: Bez urazy ale ... 19.04.05, 15:44
        i tak zaczyna sie kult jednostki (vide J.Stalin). Sa osoby od krytyki ktorych
        wara
    • dolby2 Cenzura jak za starych, dobrych czasów! 19.04.05, 08:26
      Żadne manipulacje. Morde w kubeł i po krzyku.
      • pepperoni_prawdziwy Tak? A tak spróbuj w pierwszej lepszej firmie... 19.04.05, 09:58
        Spóbuj zatrudnić się np. w Procter&Gamble czy innym wielkim koncernie
        światowym, najlepiej na stanowisku kierowniczym, a potem udzielaj na prawo i
        lewo wywiadów, że kierownictwo kieruje koncernem jak wiejskim sklepikiem, a
        wasze produkty są beznadziejne i szkodliwe. Ciekawe ile dadzą ci popracować?
        Przypominam, że ks. Obirek dobrowolnie wstąpił do zakonu, który jako jedyny
        składa przysięgę posłuszeństwa papieżowi. Nikt go nie zmuszał.
        • ch-wilenska -pepperonisz! 19.04.05, 10:23
          dzisiejszy kościół (w założeniu)
          to człowiek, świętość, grzech, itp., a nie prawa rynkowe i PR.
          XXI w. się kłania ponownie, jesli przeoczyłeś - mam na myśli
          czasową odległość od inkwizycji i prawo do krytycyzmu, inaczej
          - uzywając twojego rozumowania - podzieli los "constaru"

          nie składał przysięgi ślepego - posłuszeństwa (chyba!)
          • wtes2 Re: -pepperonisz! 19.04.05, 11:11
            Dwa błędy: Kościół jest "organizacją rynkową".Jeżeli przez rynek rozumiemy
            miejsce wymiany jednego produktu na drugi, (nie jest konieczne posługiwanie się
            jakąś formą pieniądza) to Bóg istotnie z ludźmi handluje. Prosi o usługę:
            'starajcie się o Królestwo niebieskie, uwierzcie i nawróćcie się" i daje w
            zamian inne produkty:
            " a wszystko inne będzie wam dane". I to jest DOBRE. To jest jedna z
            najważniejszych cech odróżniających człowieka od zwierząt - zdolnośc do
            świadomej wymiany.
            Błąd drugi:Kosciół jako organizacja podlega prawom socjologicznym w tym prawom
            Parkinsona. Stąd konieczne jest zarządzanie podobne do zarządzania
            przedsiębiorstwem - stąd wewnętrzna dyscyplina wśród osób funkcyjnych w
            Kościele. I tak ma być - bo się wszystko rozlezie.
            • ch-wilenska Re: -pepperonisz! 19.04.05, 11:51
              wtes2 napisał:
              Dwa błędy: Kościół jest "organizacją rynkową".Jeżeli przez rynek rozumiemy...

              tutaj - półtora błędu :) :
              1.nie możesz zarzucać mi błędu, post factum wprowadzając, arbitralnie
              2.fałszywe założenia
              ale gdybyś użył zamiast "jeżeli" słowa "bo" pozostałby tylko błędne uzasadnienie:
              -definicję kk podaje jego założyciel, jezus: tam gdzie dwóch lub trzech spotyka się w imię moje, tam jest kościół - cytuję na oko ale sens gwarantuję
              -organizacja rynkowa powinna posiadać regon więc nie naciągajmy...
              niemniej popieram, by kościół wystawiał faktury za odpłatne sakramenty, a tacowe polegało na wrzucaniu pieniążków do automatu zliczającego gotówkę jak te od kawy, biletów czy prezerwatyw
              moim zdaniem kk prowadzi bezprawny z własnej, a nie cywilnej definicji handel, który zreszta był przyczyną rewolucji luterańskiej (sprzedaż odpustów)
              drugi i pół błąd :) :
              zdolność do świadomej wymiany posiadają również np. szympansy:
              potrafią np. oddać swój ulubiony sok owocowy, za udostępnienie samego widoku narządów rozrodczych samicy w okresie rui (przeczytałem zeszłego roku w neewsweeku) [podejrzewam, że ja niestety też :)) ]

              > Błąd drugi:Kosciół jako organizacja podlega prawom socjologicznym (...)stąd wewnętrzna dyscyplina wśród osób funkcyjnych w
              > Kościele. I tak ma być - bo się wszystko rozlezie.

              dla ścisłości więc: uznaję słuszną uwagę, natomiast nie jest błędem postulat by wewnętrzna dyscyplina nie była konieczna jako sztuczna z uwagi na czysto duchowe i ultrahumanistyczne podstawy tej organizacji

              konkluzja jest taka, że kk sprawił, iż nie odróżniasz prawd ostatecznych od biznesowych, doczesnych
              • wtes2 Re: -pepperonisz! 19.04.05, 12:22
                Tak sobie żartujesz prawda ? W USA nie ma Regonu- rozumiem że tam nie ma rynku.
                Poza tym rynek istnieje nawet tam gdzie nie ma ustalonego pieniądza. Choć taki
                stan trwa zawsze krótko - zawsze jakiś towar staje sie pieniądzem.

                A Izajasz mówi wprost (w imieniu Boga) " przyjdźcie i kupujcie choć nie macie
                pieniędzy" (poszukaj ten cytat bo całość jest bardzo ciekawa)

                W Twoim myśleniu wyczuwam (to moja subiektywana ocena) leciutką pogardę dla
                handlu, jakby to była jakaś wstydliwa przypadłość ludzi. A przecież to handel
                jest przyczyną, że jest nas tak wielu i tak wygodnie żyjemy. To handel jest tym
                co pociągneło cywilizację. To jest nasza wielka zaleta i najlepsze jest to, że
                człowiek sam handlu nie wymyślił. Jest zjawiskiem niewytłumaczalnym racjonalnie,
                pojawił się nagle. Nie było żadnego Wielkiego Twórcy handlu/
                • ch-wilenska Re: -pepperonisz! 19.04.05, 13:20
                  w tym wszystkim chodzi jedynie o to, że wartości organizacyjne w kkat są wykorzystywane do nadużyć - zwłaszcza wolności słowa, która skądinąd jest tej organizacji konieczna; nie porównując doniosłości, a tylko precedens:

                  oczywista i banalna krytyka papieża jest kkat-u równie potrzebna i nieunikniona jak teologiczne wątpliwości erazma z rotterdamu - knebel, to nadużycie, fałszywie w imię organizacyjnej dyscypliny, w mrocznym klimacie

                  wtes2 napisał:

                  > Tak sobie żartujesz prawda ? W USA nie ma Regonu- rozumiem że tam nie ma rynku.
                  ja opisywąłem na naszym przykładzie prawa (handlowego) do udziału w rynku.
                  chyba że kkat byłby zrzeszeniem wolnego zawodu i księża pracują na zasadzie ustnej umowy o dzieło - ale nie, od podatków odpisuje się darowiznę na kościół
                  więc kościół akceptuje, że w świetle prawa nie handluje, a w sposób usankcjonowany żebrze (bez prawa do kontroli przeznaczenia wyżebranych darowizn) z pewnością przenajświętsza n.i.k., gdyby istniała, stwierdziłaby masę podłych religijnie nadużyć a la wielebny jankowski

                  trochę jest w tym żartu, ale rzeczywiście odnoszę się z dużym niesmakiem do braku bezinteresowności w sprawach ducha i o ile się nie mylę nie można zasłużyć na raj, handlując z bogiem, on nie zawiera z nami umowy, nie zobowiązuje się do niczego itd, a kościół to nie deweloper wieczności, raju

                  >
                  > A Izajasz mówi wprost (w imieniu Boga) " przyjdźcie i kupujcie choć nie macie
                  > pieniędzy" (poszukaj ten cytat bo całość jest bardzo ciekawa)

                  izajasz? tak mówi chyba mastercard :) ?
                  dla mnie to metafora nieodpłatnego nabywania bogactwa duchowego typu wiara

                  > W Twoim myśleniu wyczuwam (to moja subiektywana ocena) leciutką pogardę dla
                  > handlu, jakby to była jakaś wstydliwa przypadłość ludzi. A przecież to handel
                  > jest przyczyną, że jest nas tak wielu i tak wygodnie żyjemy. To handel jest tym
                  > co pociągneło cywilizację.

                  Ja popieram i nie gardzę handlem dobrami doczesnymi, jednak: bogu co boskie cesarzowi co cesarkie!
                  a nie na krzyż (nomen omen)
                  wiara im bardziej bezinteresowna tym czystsza, prawdziwsza, dla mnie "wierzę, bo chcę być zbawiony" to kalkulacja i manipulacja

                  >To jest nasza wielka zaleta i najlepsze jest to, że
                  > człowiek sam handlu nie wymyślił. Jest zjawiskiem niewytłumaczalnym racjonalnie
                  > pojawił się nagle. Nie było żadnego Wielkiego Twórcy handlu/
                  nooo
                  bardzo to mistyczne, ale
                  ekhm, nie wkurzaj fenicjan :)
                  • wtes2 Re: -pepperonisz! 19.04.05, 14:53
                    1.No co Ty! Cały Stary Testament jest o umowach Boga z ludźmi.
                    Słowo Przymierze można tłumaczyć na Umowa. I ten pomysł Boga jest genialny.
                    Bez handlu bylibyśmy grupą zbieraczy, którzy bezinteresownie coś robią ale tylko
                    w ramach klanu. Ten pozorny egoizm "daj mi coś, to i ja ci coś dam" pzowolił nam
                    zasiedlić Ziemię.

                    2.Fenicjanie nie wymyślili handlu, a nawet nie wymyślili pieniędzy. Fenicjanie
                    rozpowszechnili tylko wymianę w obrębie M.Śródziemnego, stąd mieszkańcom Italii
                    dla których pieniądzem było bydło (pecunia)wydawało się, że pieniądz w postaci
                    złotych i srebrnych żetonów został wymyslony przez Fenicjan.

              • skint Re: -pepperonisz! 19.04.05, 15:57
                Posiadam cala zgrzewke soku. Wymienie za sam widok (niekoniecznie w okresie
                rui);)))
        • maya2006 Re: Tak? A tak spróbuj w pierwszej lepszej firmie 19.04.05, 14:29
          a gdzie tu nieposluszenstwo ? powiedzial swoje zdanie, no coz pewnie w
          przysiedze jest : " i przestane myslec" amen
          • visenna2 Re: Tak? A tak spróbuj w pierwszej lepszej firmie 19.04.05, 15:40
            Myśleć mu wolno... Nawet powinien. I to długo i intensywnie...

            Ale to nie za myślenie został ukarany.
    • kawamarago Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 08:27
      Już raz ktoś w Polsce użył określenia "wiejski wikariusz". Ksiądz Obirek
      popełnił plagiat.
      • supaari Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 08:53
        Tam - zdaje się - była mowa o "prostackim wikarym". Poza tym mowa była nie o
        zachowaniu (jak w przypadku Obirka), a wprost o osobie. Jezuici mają znacznie
        więcej taktu i ogłady niż wiadome pismo.
    • aaronbund Brak rzeczowej dyskusji. 19.04.05, 08:28
      Ten wywiad dla belgijskiego dziennika, to, niestety, efekt braku w Polsce
      rzeczowej dyskusji na temat pontyfikatu Papieża. Nie można odmawiać komuś
      możliwości wypowiedzenia się w sposób krytyczny w stosunku do niektórych
      aspektów w nauczaniu papieża. Niestety, jeśli ktoś chce w tej kwestii wyrazić
      jakieś odmienne stanowisko, to musi to czynić dla zagranicznego czasopisma. Bo w
      Polsce skaża go za to już przed wywiadem, bez wsłuchania się w jego argumenty.
      Mimo że nie zgadzam się z zaprezentowanym tu językiem jeziuty, wyrażam szacunek
      dla jego odwagi.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl A kto go tak urządził? 19.04.05, 08:34
      A wiecie, kto go tak urządził? Czytelnicy Frondy zorganizowali masową akcję
      donosów, nawet niektórzy proponowali nasłanie kiboli Wisły lub Cracovii...

      Patrz niżej:
      forum.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=155143
      forum.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=154307&wat=1#p154915
      forum.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=154307&wat=1#p154915








      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A kto go tak urządził? 19.04.05, 08:37
        Pod podanymi przeze mnie wyżej linkami znajduje się też tłumaczenie całości
        wywiadu z Obirkiem.




      • g_rock Re: A kto go tak urządził? 19.04.05, 10:55
        Obie strony są siebie warte.Czytelnicy Frondy na poziomie kiboli (nie chcę
        obrazić kibiców) i ks. Obirek który nie wiedzieć czemu strzela sobie piłke do
        własnej bramki retoryką może nie tak podłą, ale mieszczącą się w konwencji
        Jerzego Urbana.
        Każdy ma prawo głosić swoje poglądy.Merytoryczma dyskusja na temat pontyfikatu
        JPII powinna być szczera i pozbawiona zarówno jadu jak i wazeliny.
        Prawda zawsze się wybroni.
      • g_rock Re: A kto go tak urządził? 19.04.05, 11:09
        Teraz dopiero przeczytałem tlumaczenie tego wywiadu.Wycofuje się z moich słow
        dot. ks.Obirka. Dałem się wpuścic w maliny klasycznej manipulacji wyciągania
        zdań z kontekstu.
        Idę komuś przywalić :)
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A kto go tak urządził? 19.04.05, 11:30
          > Idę komuś przywalić :)

          Frondziarzom? :-)))
          • g_rock Re: A kto go tak urządził? 19.04.05, 16:06
            :) Tak poleciałem przywalić Frondziarzom.
            Wejdź i poczytaj. Napewno sprawi Ci to przyjemność.
            Pozdrówka.
            Apropos kiboli....to akutar był żart.. sam sie uśmiałem...troszke wyluzuj :)
            • visenna2 Re: A kto go tak urządził? 19.04.05, 16:19
              Bardzo ładnie im napisałeś.
              Pozdrawiam
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A kto go tak urządził? 19.04.05, 16:20
              > Wejdź i poczytaj. Napewno sprawi Ci to przyjemność.

              Zaraz zaraz, co mam poczytać? Forum Frondy? Przecież to właśnie ja je pierwsza
              przytoczyłam...


              > Apropos kiboli....to akutar był żart.. sam sie uśmiałem...troszke wyluzuj :)

              Uśmiałeś się?? :-/
              Mnie akurat takie żarty nie śmieszą.

              Ale najbardziej niesmaczna była ta akcja wyszukiwania adresów, komu by tu się
              można jeszcze poskarzyć.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Aha... 19.04.05, 16:23
                Już znalazłam ten twój wpis.
      • maya2006 no na wsi roznie bywa 19.04.05, 14:34
        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

        > A wiecie, kto go tak urządził? Czytelnicy Frondy zorganizowali masową akcję
        > donosów, nawet niektórzy proponowali nasłanie kiboli Wisły lub Cracovii...

        to swiadczy, ze obirek mial racje, prowincja zareagowala tak jak prowincja
        reaguje, nieprawdaz? oczywiscie z tymi kibolami wisly i cracovii to czysty czyn
        milosierdzia i chrzescijanskiej milosc, na wzor wypraw krzyzowych... czysty
        podziw, czysty podziw !
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: no na wsi roznie bywa 19.04.05, 15:10
          :-)
          Prowincja zareagowała prowincjonalnie...
          :-)))
      • g_rock Niestety Frondziarze mają rację 21.04.05, 02:04
      • g_rock Poszukałem sobie więcej na temat ks.Obirka 21.04.05, 02:14
        Zadałem sobie ten trud ponieważ temat jest kontrowersyjny i nia ma u mnie zgody
        na prezentowane przez ks.Obirka zgody.Ale nie wycofuję się z tego że Rzepa
        nierzetelnie oddała skróty wywiadu.
    • michal_p11 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 08:35
      Czy aby rzeczywiscie ten jezuita nie mial racji. Moze slowa niezbyt fortunnie
      dobrane ale racji w tym jest duzo.

      --
      Zobacz
      www.fajnekonkursy.pl
      • wtes2 Jezuici przysięgają szczególne posłuszeństwo papie 19.04.05, 08:47
        żowi. To tak jakby jakiś kapral w jakieś gazecie krytykował dowódcę armii.
        I jeszcze: te śluby składa się po chyba 10 latach od momentu rozpoczęcia nowicjatu.
        • un1 Re: Jezuici przysięgają szczególne posłuszeństwo 19.04.05, 08:58
          W jaki sposób kapral miałby być posłuszny martwemu dowódcy?
          • wtes2 Re: Jezuici przysięgają szczególne posłuszeństwo 19.04.05, 10:30
            Bardzo prosto. Gdy ginie dowódca kaprale nie dyskutują tylko słuchają rozkazów
            następnego. Co to za wojsko które traci szyk po zabiciu wodza?
            Jezuici to takie wojsko. Od harców są inni.
            • un1 Re: Jezuici przysięgają szczególne posłuszeństwo 19.04.05, 10:32
              Następnego póki co nie ma.
              • wtes2 Re: Jezuici przysięgają szczególne posłuszeństwo 19.04.05, 10:40
                Trochę brniemy bez sensu. Kamerling+dziekan koleg. są jak najstarszy stopniem, i
                tak jak nastarszy stopniem do czasu powołania nowego dowódcy i nowych rozkazów
                mają utrzymać pozycję. To nie jest czas dyskusji wśród kaprali. Pogadać do sobie
                mogą po wojnie jako kombatanci.
                • un1 Re: Jezuici przysięgają szczególne posłuszeństwo 19.04.05, 10:47
                  Kościół jest wieczny więc nigdy nie będzie po wojnie:-).
                • pandada Re: Jezuici przysięgają szczególne posłuszeństwo 19.04.05, 13:21
                  Posłuszeństwo to jedno, a ocena to drugie.
    • bombay_saphire Re: ten jezuita ma duzo racji.. 19.04.05, 08:47
      z faktu, ze JP II byl postacia wybitna i kochana przez wielu, nie wynika , ze
      nie mozna go krytykowac.ten jezuita wypowiada sie sensem. czytalem ten artykul
      i okreslenie , ze papiez " zachowywal sie troche jak wiejski proboszcz, ktory
      lubi miec porzadek .. itd " w odniesieniu do tego jak JP II traktowal
      niektorych teologow, gloszacych poglady nieco inne niz jego wlasne, jest zgodne
      z rzeczywistoscia
      • wanda43 Re: ten jezuita ma duzo racji.. 19.04.05, 09:08
        Kneblowanie i cenzura nic nie pomoze.Ks.Obirek ma duzo racji.Kosciol katolicki
        zapomina,ze to nie sredniowiecze.A i ciemnoty jakby troche mniej.Owieczki nie
        tylko czytac,ale i myslec potrafia.
        • wtes2 Re: ten jezuita ma duzo racji.. 19.04.05, 10:35
          A która to myśl ks.Obirka tak Cię zachwyciła ?
    • obcy444 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 09:04
      Wytepia kazdy glos rozsadku. I dobrze. Tym szybciej ta religia bedzie
      obejmowala tylko przyglupow z Polski i z III Swiata. Sprowadza ja na poziom
      radia Maryja w calosci.
    • ja.polak ...zbyt wczesna krytyka... zbyt malo konstruktywna 19.04.05, 09:34
      Ks. Stanisław Obirek wyszedl z krytyka zbyt wczesnie i w sposób bardzo
      nieprzemyslany. Uwazam, ze kazda kryktyka prowadzaca do checi wniesienia czegos
      nowego i lepszego jest pozadana, lecz trudno sie na nia zgodzic komukolwiek
      jesli jest to "krytyka dla krytyki".

      Kazdy znajacy Kosciól "od kuchni" wie, ze jest tam "wiele przeterminowanych
      produków z których Kosciól stara sie zrobic karme dla owieczek". Chodzi jednak
      o to, ze eleminujac "niestrawne ustawy i przyzwyczajenia" nie majace oparcia w
      kanonie wiary, nie mozna tym samym uderzac w podstawy Kosciola - bo skonczy sie
      to katastrofa dla krytykujacego. Kosciól nie jest podatny na krytyke i tepi
      wszelkie przejawy "indywidualizmu".

      Ks. Stanisław Obirek powinien byl wyjsc od tych dobrych stron - jakie wniósl
      soba pontyfikat JPII (a bylo ich bardzo wiele) i jednoczesnie podac na jakie
      strony zycia Kosciola "nie starczylo czasu". To troche tak jak z pisaniem do
      gazet w czasach "dyktatury proletariatu" i omijaniem cenzury... :-)

      Z drugiej strony chcac naprawic calkowicie Kosciól trzebaby bylo przejsc
      (prawie w calosci) na protestantyzm :-)

      ... lecz jesli ktos uwierzylby, ze to zmieniloby cos na lepsze - to zapewniam,
      ze bylby w bledzie - koscioly protestanckie strasza pustkami... bo i komu jest
      potrzebny Kosciól - ktory nie stawia zadnych wymagan i "biegnie z papierem na
      kazde zawolanie"... zmieniajac sie jak kameleon w zaleznosci od okolicznosci...
      gdzie jedyna sila tego Kosciola jest krytyka innych religii: "zobaczcie jacy
      oni sa konserwatywni - my wam na wszystko pozwalamy"! :-)

      Kosciol katolicki ma cos, czego ludzie szukaja generalnie: - pomcy we wlasnym
      rozwoju i pomocy w rozwoju innych.
      Kosciol katolicki robi to w oparciu o religje i zmierzanu ku Bogi i Wiecznosci.
      Kazdy rozwój zaklada wyrzeczenie, dyscypline i "cwiczenia duchowe" - innymi
      slowy: stawia wysokie wymagania.

      ... a my jestesmy gotowi wiele poswiecic aby wspiac sie "szczebel wyzej"...
      (por. oslawiony "wyscig szczurów" :-)
      • wtes2 Re: ...zbyt wczesna krytyka... zbyt malo konstruk 19.04.05, 10:45
        Popieram i pozdrawiam
      • klara.brzoza Do ja_polaka 19.04.05, 10:50
        Dokładnie zgadzam się z Tobą- w każdym słowie.
        Także co do kościołów protestanckich- jestem w nim, bo taka u nas tradycja
        rodzinna, a katolicyzm jednak wymaga podjęcia pewnego wysiłku. U nas nie trzeba-
        kosciół dopasowuje sie do "wymagan " ogółu (np. antykoncepcja), a przez to
        staje się mało wiarygodny, bo nie ma silnych podstaw. A że zachowuje sie jak
        chorągiewka na wietrze (bo chce byc dla wszystkich, komu się coś nie podoba.
        np. spowiedź), to przez te swoje reformy i rewolucje (a nie ewolucję jak w
        katolicyzmie) traci wyznawców. Nawet przyzwolenie- moim zdaniem zupełnie nie na
        miejscu)- na antykoncepcję, nie spowodowało nagłego powrotu zbłąkanych
        owieczek, a wręcz spowodowało odpływ tych, którzy zauwazyli rozdzwiek między
        odwiecznymi zasadami a obecnymi porewolucyjnymi naukami.
        Co do Obirka- masz całkowita rację- krytyka dla krytyki. Odebrałabym to
        inaczej, gdyby uzasadnił swoje twierdzenia. A tego po prostu nie zrobił.
        Pozdrawiam.
        PS Naprawdę zazdroszczę silnej wiary takim prawdziwym (a nie radiomaryjnym)
        katolikom.
        • ja.polak Re: Od ja_polaka 19.04.05, 12:52
          Dziekuje za te bardzo mile slowa i nie ukrywam, ze kazdemu z nas jest potrzebne
          takie "poklepanie po plecach" w swiecie, gdzie jest ono bardzo reglamentowane :-
          ).

          Sadze, ze z ta wiara to róznie bywa - najczesciej jest tak, ze szukamy, pytamy -
          pozostajac najczesciej bez odpowiedzi i staramy sie znalezc "czystego Boga"
          bez zadnych domieszek takiej czy innej tradycji religijnej.

          Piszesz, ze jestes protestanem - ja, jako katolik, tez wielokrotnie
          zastanawialem sie "czy po tamtej stronie (protestanyzm/judaizm) trawa jest moze
          bardziej zielona i sloneczko mocniej i przyjemniej swieci"? Zastanawiajac sie
          nad tym wszystkim doszedlem do wniosku, ze urodzilem i wychowalem w tradycji
          katolickiej i w niej powinienem zostac - bo sa to jakies (lepsze czy gorsze)
          fundamenty - na ktorych moge budowac i odnawiac coraz to lepszy "dom mojej
          wiary".

          Podejrzewam, ze podobnie jest z Toba - tez widzisz (patrzac z boku) "ta
          bardziej soczysta trawe na katolickiej lace" - ale jak mówi nasze wspolne
          polskie przyslowie: "wszedzie dobrze gdzie nas nie ma" :-) ... i powinno sie
          dodawac: staraj sie wziac to co dobre od innych i budowac cos lepszego na
          swojej dzialce.

          ... i gdybym to byc moze wczesniej uslyszal - nie bil bym sie tak bardzo ze
          swoimi myslami rozwazajac i zastanawiajac sie nad tym Bogiem - Ktorego mozna
          uslyszec dopiero wtedy, jak sie czlowiek pogodzi, wyciszy i przestanie bic... z
          wlasnymi myslami.
      • ch-wilenska v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstruktyw 19.04.05, 11:20


        1.popieranie kneblowania krytyki, bo "niekonstruktywna" ("zbyt mało")
        - to żenujące
        2.napominanie kneblowanego z jakiego założenia powinien wyjść
        - to żenujące
        3.fałszywe założenia, że kościoły protestanckie straszą pustkami - (rekonesans?)
        żenada juz kompletna
        4.tok myślowy, że kościół katolicki pomaga w rozwoju... poprzez dyscyplinę i wysokie wymagania, które wymuszają (usprawiedliwiają?) konserwatyzm?
        piramidalny bełkot
        i to abstrahując od mojej opinii, że po pewnym, zupełnie podstawowym pułapie uspołeczniania istoty ludzkiej - dalej już zdecydowanie ogranicza i wypacza ten rozwój
        • visenna2 Re: v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstr 19.04.05, 11:31
          (...)tok myślowy, że kościół katolicki pomaga w rozwoju... poprzez dyscyplinę i
          wy
          > sokie wymagania (...)piramidalny bełkot (...)

          Jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś się rozwijał, nie stawiając sobie wysokich
          wymagań, czy to w Kościele czy gdziekolwiek indziej.
          • ch-wilenska Re: v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstr 19.04.05, 11:58
            hej! nie wycinaj, bezczelnie wypaczając! oczywiście, że wysokie wymagania są potrzebne (niekonieczne jednak, choć o tym nie słyszałaś) do rozwoju, natomiast

            wyraziłem się tak, w kwestii rozwoju:

            "wysokie wymagania, które wymuszają
            (usprawiedliwiają?) konserwatyzm?"
            bełkotem nazywam <<konserwatywny rozwój>> i proszę o zrozumienie skrótu myślowego
            • visenna2 Re: v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstr 19.04.05, 14:50

              A, to przepraszam:)))
            • visenna2 Re: v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstr 19.04.05, 14:55
              Aczkolwiek zupełnie się nie zgadzam.
            • visenna2 Re: v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstr 19.04.05, 15:01
              Tak mi coś w twojej wypowiedzi nie dawało spokoju...
              Teraz już wiem co:

              "oczywiście, że wysokie wymagania są po
              > trzebne (niekonieczne jednak, choć o tym nie słyszałaś) do rozwoju:

              Ach, ta smakowita ironia... "potrzebny ale niekonieczny":

              Tu, pozwól, zacytuję słownik języka polskiego:

              potrzebny «taki, bez którego nie można się obejść, którego się potrzebuje;
              niezbędny, konieczny, nieodzowny>>

              Logikę zacytowanej wypowiedzi pozostawię bez komentarza;-D

              Serdecznie pozdrawiam
        • wtes2 Re: v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstr 19.04.05, 11:34
          Czyli do Kościoła katolickiego nie należysz. To po jaką cholerę wypowiadasz się
          o dyskusji wewnątrz Kościoła. To jest zwykłe wścibstwo.
          • ch-wilenska Re: v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstr 19.04.05, 12:06
            a po "taką cholerę", pani należąca do katolików, że walczę z fałszem w sprawach duchowych, a to nie jest miejsce waszych sztucznych obrzędów, tylko publiczne forum, ponadto to kk charakteryzuje się wścibstwem, które akceptujesz i nie mam tu na myśli spowiedzi
            całość twojej wypowiedzi oceniam jako agresywną, to efekt twojego wypaczonego przez kk rozwoju, o nie pomna "po owocach ich czynów"
            alleluja, co nie?
            • wtes2 Re: v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstr 19.04.05, 12:26
              Eee, to walcz sobie.
              • ch-wilenska Re: v-versa:zbyt wczesna krytyka zbyt malo konstr 19.04.05, 13:22
                eee, ale nie z wiatrakami :)
      • ziutek46 Re: ...zbyt wczesna krytyka... zbyt malo konstruk 19.04.05, 14:08
        Coz, musze jako protestant ostro zaprotestowac... Jesten czlonkiem kosciola
        ewangelickiego (Lutheran Church Missouri Synod - jak ewangelicko-augsburski w
        RP, patrz www.concordiachurch.org) ktory pustkami bynajmniej nie swieci.
        Ciekawe o jakim kosciele protestanckim mowisz? Co do latwosci zycia: w naszej
        religii nie ma czysca. Po smierci jest albo zbawienie albo potepienie. Nie ma
        wstawiennictwa zywych za zmarlych, wypominek etc. Nie ma szansy na posmiertne
        nadrabianie czegokolwiek. Widzi sie to i odczuwa w zachowaniu wiernych
        kosciolow obu wyznam. Jak jestem w Posce najbardziej mi brakuje mojej
        protestanckiej wspolnoty. Zycze rodakom-katolikom mozliwosci porownania i
        doswiadczenia innej religijnosci.
        Moj kosciol opiera sie na Augsburskim wyznaniu wiary, a wiec na doktrynie nie
        zmienionej o czasu Marcina Lutra. Takowa tkwi u podstaw naszego Kosciola. Rozne
        sa koscioly protestanckie, moj niczego nie nagina. Poza tym, Panie "ja_polaku",
        jesli ktos do mojego kosciola nalezy, to traktuje swa wiare powaznie. Z tonu
        postow na tym forum w zakresie spraw religijnych wynika dla mnie dosc
        jednoznacznie, ze zarowno przeciwnicy kosciola jak i jego oredownicy sa
        jednakow daleko od Boga, jedynie "nadaja" z innych kierunkow. Nawiasem mowiac,
        sasiedni kosciol prezbiterianow prowadzi dzialalnosc misyjna w Hiszpanii...
        Serdecznie pozdrawuam,
        Ziutek
      • annafryze Re: ...zbyt wczesna krytyka... zbyt malo konstruk 19.04.05, 15:28
        Warto było przebrnąć przez pustynię nieporozumień i głupoty, by dotrzeć do oazy
        zdrowego rozsądku.
        Pozdrawiam
        P.S. Drażni mnie w wypowiedzi o. Obirka to, ze mówi o kościele, jakby to była
        organizacja polityczna. Skoro nie podoba się ta partia, może wybrać inną.
        Katolikożercy pewnie na mnie napadną twierdząc, że kościół zawsze uprawiał
        politykę. Cóż, jedni wiążą się z nim z powodów politycznych, a inni
        religijnych. Jedni wierzą i modlą się, a drudzy politykują: ziarno i plewy. Czy
        ci pierwsi mają przestać wierzyć, bo są ci drudzy?
        • annafryze Re: ...zbyt wczesna krytyka... zbyt malo konstruk 19.04.05, 15:37
          annafryze napisała:

          > Warto było przebrnąć przez pustynię nieporozumień i głupoty, by dotrzeć do
          oazy
          >
          > zdrowego rozsądku.
          > Pozdrawiam
          > P.S. Drażni mnie w wypowiedzi o. Obirka to, ze mówi o kościele, jakby to była
          > organizacja polityczna. Skoro nie podoba się ta partia, może wybrać inną.
          > Katolikożercy pewnie na mnie napadną twierdząc, że kościół zawsze uprawiał
          > politykę. Cóż, jedni wiążą się z nim z powodów politycznych, a inni
          > religijnych. Jedni wierzą i modlą się, a drudzy politykują: ziarno i plewy.
          Czy
          >
          > ci pierwsi mają przestać wierzyć, bo są ci drudzy?
          Pochwała była pod adresem "ja.polak", a nie "ziutka". Nie o doktrynę mi chodziło
    • radiomaryja1 cenzura ciemnogrodu 19.04.05, 09:55
      i nic więcej, idą mroczne czasy, głupota ludzka nie zna granic i kondomów
    • brightfuture Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 10:19
      Szkoda, że ks. Obirek nie był tak otwarty jeszcze za życia Jana Pawła II w
      wypowiedziach do krajowych mediów. W końcu w TV często wypowiadał się na żywo i
      tu ingerencja cenzury miałaby minimalne szanse. Jeśli artykuł nie jest jakąś
      manipulacją, przekłamaniem (tłumaczenie?),to niestety stanowisko ks.O. jest
      żenujące i nie o to chodzi, że de mortuiis nil, nisi bene. "Prawdziwa cnota
      krytyk się nie boi" - obirkopodobne sądy Ojcu Św. nie zaszkodzą, bo i tak
      prawda wypłynie, a że chciał sobie biedny jezuita zaistnieć medialnie, to już
      jego problem. Tyle, że smród będzie się za nim ciągnął... Przy okacji -
      podzielam opinię dotyczącą Anthony'ego De Mello.
      • un1 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 10:29
        Ojciec Obirek istnieje medialnie nie od dziś, po wielokroć głosząc opinie
        odważne i, zgodnie z zaleceniem JP2, pod prąd. Jednak w polskiej prasie w
        temacie JP2 obowiązuje raczej zasada Jaruzelskiego "są granice których
        przekraczać nie wolno". W związku z czym kto nie chce produkować się w
        Urbanowej nomen omen Gadzinówce ten musi do Belgii...
        Ojcze Stanisławie, tak trzymać i nie popuszczać! (JP2).

        brightfuture napisał: "obirkopodobne sądy Ojcu Św. nie zaszkodzą bo i tak
        prawda wypłynie". Pewien dobry poeta uważa jednak że "prawda jest jedna ni
        mniej ni więcej a jeśli już to mniej".
        • brightfuture Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 10:43
          Owszem, istnieje, tyle, że ostatnio było jakoś cichutko, no to sobie wywalił,
          biedak. Rozumiem, że zgodnie z góralskim porzekadłem "tylko płona ryba idzie z
          prądem itd", ale czym innym jest krytyka zmarłego, a czym innym jego
          postępowania. U ks. Obirka - jak u rozkapryszonego dziecka - nie ma
          rozróżnienia.
          • un1 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 10:46
            Tylko jak rozgraniczyć papieża i jego pontyfikat?
            • antidotumm Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 11:00
              Cenzura jak za Stalina, po prostu zamkneli chlopu usta...
              • m15 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 13:28
                Jesli ma gadac glupoty to moze lepiej niech sie nie odzywa .Nowy reformator
                znalazl sie ,tylko jak to sie mówi jest za krótki.
        • sothis666 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 11:34
          Egzotyczny jest dla mnie Obirek, ktory, chociaz kaplan, nie zauwaza
          najistotniejszego przeslania pontyfikatu - ze osobiste zawierzenie i
          doswiadczenie duchowe jest ważniejsze od kwestii doktrynalnych i
          organizacyjnych- w tych zaden czlowiek nie osiagnie idealu, ktory wszystkich
          zadowoli. Gdyby tak katolicy, i nie tylko, zechcieli przyjrzec sie JPII jako
          czlowiekowi, jego zyciu duchowemu oraz postawie wobec pojedynczych tylko osob
          (o tłumach nie mówiąc) oraz próbowali tę postawę naśladować, okazałoby się
          szybko że w tym kontekscie kwestia prezerwatyw czy dyskusji teologicznej jest
          drugorzedna. Nie mówię że nieistotna, ale wtórna i -bez akcentu na własne zycie
          duchowe, jego osadzenie w wierze- martwa, co jasno pokazują przykłady kościołów
          protestanckich. Nb przywołany tu przykład ks. de Mello, wybitnego mistyka,
          swiadczy o tym także. I kapłan (jak Obirek) powinien to dostrzegać.

          o. Obirek jest jeszcze jednym z urzedników-teoretyków Koscioła, facetów, którzy
          godzinami moga opowiadac jak sprzedac samochód ale, niestety, nie wiedzą
          dlaczego jeździ. Oni sa takze potrzebni, ale autorytetem w kwestiach duchowych
          taka osoba nie bedzie. Moze w inych, ale te z kolei łatwo znaleźć poza
          Kosciołem.
    • nnmmnn A kiedy ZAKAZ wypowiedzi dla RYDZYKA? 19.04.05, 11:16
      Jeśli ukarano o. Obirka za krytykę JPII (trochę może za ostrą, ale
      merytoryczną), to o wiele ważniejszy byłby ZAKAZ WYPOWIEDZI dla o. Tadeusza
      Rydzyka! Jego wypowiedzi dopiero mijają się z teologią...
    • jerry.uk (bylego) papieza nie mozna krytykowac! 19.04.05, 11:21
      to znaczy mozna krytykowac wszedzie, tylko nie w Polsce. to jest chore!
      przeciez byl tylko czlowiekiem i mial prawo sie mylic. nie robcie z niego bozka!
    • g_rock Chamska manipulacja.Nie mieści mi się w głowie, że 19.04.05, 11:25
      to wydrukowała Rzeczpospolita. Dałem się wpuścić w maliny i skomentowałem
      conieco w odpowiedzi do Anuszki. Ale potem nie oświeciło i przeczytałem
      tłumaczenie wywiadu z ks.Obirkiem. Naprawdę nie mogę uwierzyć, że Rzepa mogła
      się dopuścić takiej manipulacji wyciągając zdania z kontekstu. U Anuszki są
      linki gdzie można przeczytać tłumaczenie tego wywiadu
    • honkers Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 11:37
      I gdzie jedność wobec świętego tej kuriozalnej instytucji. I jak to jest że taki
      Rydzyk nie takie głosi bzdury oblepiające jak szlam tą instytucję a jemu nikt
      nic nie zakazuje.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl CAŁOŚĆ WYWIADU Z OBIRKIEM - TŁUMACZENIE NA POLSKI 19.04.05, 11:37
      Obraz egzotycznego katolicyzmu
      Dziedzictwo Jana Pawła II jest bogate i pełne paradoksalne. Jest on autorem
      otwarcia – zwłaszcza na Żydów – i równocześnie wcieleniem rygoryzmu. Co trwałego
      pozostanie z jego pontyfikatu?

      Stanisław Obirek
      Rozmawia Jurek Kuczkiewicz

      Jest Pan teologiem, jezuitą, Polakiem z Krakowa, którego Papież był
      arcybiskupem. Jednak spogląda Pan bardzo krytycznie na dziedzictwo Jana Pawła
      II. Czy podziela Pan pogląd wielu, że był to papież „restauracji”?

      Myślę, że ten pogląd - formułowany zasadniczo przez teologów w większości
      katolickich – jest słuszny. Wybór Karola Wojtyły nastąpił ponad dziesięć lat po
      Soborze Watykańskim II w okresie, kiedy intuicje, które go ożywiały – zwłaszcza
      dotyczące stosunku do innych religii czy przyznania katolikom swobody wyboru
      wierzeń – ożywiały nadal niezwykle bogate debaty. Jednak Paweł VI wprowadził
      elementy bardziej restrykcyjne, jak encyklika Humane Vitae potępiając
      antykoncepcję, która według słów Kardynała Danneelsa przyczyniła się do
      opustoszenia kościołów. Jan Paweł II przyjął ten „restauracyjny” kierunek i
      kontynuował go z wielką determinacją. Teolog Karl Rahner przeczuwał to już w
      roku 1980 mówiąc o „czasie zimy” (Winter Zeit”). Zarówno on jak i wielu innych
      (Hans Küng, Jacques Dubois, Marcello Vidal...) byli bardzo zaangażowani w
      odnowę, a podczas tego pontyfikatu spotkali się z płynącymi z Rzymu potępieniami
      za niewierność doktrynie... Jeśli chodzi o doktrynę, można mówić o „restauracji”.

      Wiele się mówiło o tym papieżu jako o człowieku dialogu. Jak to się ma do
      wizerunku „restauracji”.

      Z jednej strony Jan Paweł II dawał jedyne w swoim rodzaju sygnały otwartości na
      zewnątrz (spotkania w Asyżu, dialog z Islamem, pojednanie z Żydami...)
      potwierdzając tym samym nieuchronne procesy zainicjowane przez Vaticanum II. Z
      drugiej strony włożył wiele wysiłku, aby uporządkować swoją zagrodę. Być może
      historycznie było to konieczne, ale w moim przekonaniu Papież, który ma być
      proboszczem świata zachował się trochę jak proboszcz na wiejskiej parafii który
      chce mieć porządek w prezbiterium i zdyscyplinowanych współpracowników. Jan
      Paweł II uważnie słuchał swojej Papieskiej Rady do spraw społecznych, której
      wielu członków – zwłaszcza naukowców - nie jest chrześcijanami, a równocześnie
      groził palcem swoim teologom.

      Wydaje się, że Jan Paweł II, zwłaszcza pod koniec pontyfikatu ustawił swój
      Kościół w opozycji do współczesnego społeczeństwa...

      Ten papież był paradoksalny z wielu powodów. Widzę, że w Izraelu czy w USA –
      krajach, które prezentowały postawę antagonistyczną lub wręcz wrogą Wojtyle,
      reakcje po jego śmierci pełne są pochwał, co potwierdza jego zdolność do
      otwartości. Jego nauczanie pełne było jednak elementów irytujących obrońców
      współczesnej kultury, która wywodzi się z Oświecenia. Myślę tu o jego
      deklaracjach o „społeczeństwie bez Boga” czy o „cywilizacji śmierci”. Te słowa
      pozostawiają gorycz. Jednak, jako że zawsze mieliśmy skłonność do selektywnego
      traktowania nauczania Jana Pawła II, środowiska, które wzięły sobie do serca
      jedynie te elementy potępiające nowoczesność i Europę, przyczyniły się do
      szkodliwej polaryzacji pomiędzy Kościołem i Światem. Dało to wizerunek
      katolicyzmu egzotycznego, wręcz budzącego zdumienie wśród tych którzy rozumują w
      kategoriach kultury (civilisation).

      Czy możemy mieć nadzieję, że następca to zmieni?

      Wszystko zależy od tego, co następca zaczerpnie z osobowości i niezwykle
      bogatego i pełnego paradoksalnego dziedzictwa tego papieża. Emerytowany Kardynał
      Martini czy wasz Kardynał Danneels, oboje nominowani przez zmarłego papieża, to
      przykłady prałatów opowiadających się po tej stronie dziedzictwa, które zostało
      naznaczone otwartością. Wolno myśleć, że to właśnie to optymistyczne dziedzictwo
      zostanie wybrane. Osobiście uważam, że fantazmy (majaczenia) Karola Wojtyły
      związane były z doświadczeniem przez niego dwóch totalitaryzmów – nazistowskiego
      i komunistycznego. Większość Kardynałów nie ma takich doświadczeń i można mieć
      nadzieję, że są wolni od tych lęków.

      Czy nowy papież zajmie się ponownie kwestią związków podległości pomiędzy
      lokalnymi episkopatami a Kurią Rzymską?

      Jest niezaprzeczalnym faktem, że rzymski centralizm zrodził pod koniec tego
      pontyfikatu bardzo gorzkie owoce. Zauważam jednak pewne mechanizmy, które
      działają niezależnie od decyzji Kurii Rzymskiej. Te mechanizmy wynikają z
      nacisków wywieranych przez Kościoły lokalne - dzięki rosnącej roli świeckich w
      Kościele – które narzucą swoje wybory Kurii.
      Abstrahując od szacunku należnego Kościołowi, jako organizacji religijnej,
      pozostaje on równocześnie organizacją ludzką. Nikt nie lubi być wiecznie
      pozbawiony władzy, także szeregowi chrześcijanie.

      Czy należy obawiać się siły nowych ruchów religijnych tak mocno wspieranych
      przez Jana Pawła II?

      Nie przywiązywałbym do nich wiekszej wagi. Uważam, że te ruchy i wsparcie
      udzielane im przez papieża wynikało katolicyzmu polskiego, gdzie dużą rolę
      odgrywa namacalny i ostentacyjny charakter religii. Papież i jego otoczenie
      obawiało się zaniku widzialnej warstwy socjologicznej Kościoła. To należy
      rozumieć w kontekście„konfrontacyjnego” doświadczenia totalitaryzmów Jana Pawła
      II – ten wygrywa, kto ma za sobą masy. Papież odczuwał głęboką radość, kiedy
      widział rzesze ludzi przed sobą, a grupy wywodzące się z ruchów, o których
      mówimy, lubiły się gromadzić i hałaśliwie śpiewać pod jego oknami. To było
      bardzo związane z osobowością Karola Wojtyły i nie przywiązywałbym do tego
      nadmiernej uwagi na przyszłość.

      (Ze strony forum.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=155143 )
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: CAŁOŚĆ WYWIADU Z OBIRKIEM - TEKST ORYGINALNY 19.04.05, 11:39
        LE SOIR
        04.04.2005 Nº78, X, AI
        Page 8

        « L'image d'un catholicisme exotique »
        Par KUCZKIEWICZ,JUREK
        © Rossel & cie

        --------------------------------------------------------------------------------


        « L'image d'un catholicisme exotique »
        * L'héritage de Jean-Paul II est riche et paradoxal. Artisan de l'ouverture, en
        particulier avec les Juifs, il a aussi incarné le rigorisme. * Que restera-t-il
        de durable de son pontificat ?

        ENTRETIEN
        JUREK KUCZKIEWICZ

        Stanislaw Obirek, vous êtes théologien, jésuite, Polonais, et basé à Cracovie,
        ville dont le Pape fut l'archevêque ! Mais vous jetez un regard très critique
        sur l'héritage de Jean-Paul II. Pensez-vous, comme beaucoup, que ce pape fut
        celui de la « restauration » ?

        Je pense que ce jugement, qui est formulé essentiellement par des théologiens,
        qui plus est catholiques, est approprié. L'élection de Karol Wojtyla est
        intervenue plus de dix ans après le concile Vatican II, à une époque où les
        intuitions qui l'avaient animé - en particulier sur la relation aux autres
        religions, ou sur la liberté reconnue aux catholiques de choisir leurs croyances
        - ces intuitions nourrissaient encore des débats extrêmement riches. Paul VI,
        toutefois, avait introduit des éléments plus restrictifs, comme l'encyclique «
        Humanae Vitae » condamnant la contraception, qui, comme l'a dit votre cardinal
        Danneels, contribuèrent à « vider les églises ». Jean-Paul II a saisi ce filon «
        restaurateur », et l'a poursuivi avec beaucoup de détermination. Le théologien
        Karl Rahner a pressenti cela dès 1980 en évoquant une « période hivernale » («
        Winter Zeit »). Lui et bien d'autres (Hans Küng, Jacques Dubois, Marcello
        Vidal...) s'étaient engagés avec passion dans le renouveau, pour buter lors de
        ce pontificat sur des condamnations pour infidélité à la doctrine venues de
        Rome... En termes de doctrine, on peut parler d'une « restauration ».

        On a beaucoup dit de ce pape que c'était un personnage de dialogue. Est-ce
        compatible avec son image de « restaurateur » ?

        D'une part, Jean-Paul II a donné des signaux d'ouverture tout à fait inédits
        vers l'extérieur (les rencontres d'Assise, le dialogue avec l'islam, la
        réconciliation avec les Juifs...), confirmant des processus inéluctables lancés
        par Vatican II. De l'autre, il a consacré beaucoup d'efforts à faire le ménage
        dans son petit enclos. C'était peut-être un moment historiquement nécessaire.
        Mais à mon sens, le Pape, qui doit être le curé du monde, s'est un peu conduit
        comme un curé de paroisse de campagne, qui veut voir son presbytère bien rangé
        et ses proches collaborateurs bien disciplinés. Jean-Paul II écoutait
        attentivement son Conseil pontifical pour les affaires sociales, dont beaucoup
        de membres, notamment des scientifiques, ne sont pas chrétiens. Mais il menaçait
        du doigt ses propres théologiens.

        Jean-Paul II a paru, surtout vers la fin de son pontificat, camper son Eglise
        dans une posture d'opposition à la société moderne...

        Ce pape était paradoxal à plus d'un titre. Je constate qu'en Israël ou aux
        Etats-Unis, des pays qui entretenaient un fort antagonisme ou une méfiance à
        l'égard de Wojtyla, les réactions après sa mort sont pleines de louanges,
        confirmant sa capacité d'ouverture. Mais son enseignement était plein d'éléments
        profondément irritants pour les tenants de la culture moderne, héritière des
        Lumières. Je pense à ses déclarations sur la « société sans Dieu », ou la «
        civilisation de mort ». Ces propos laissent un goût amer, et comme on a toujours
        eu tendance à piocher de façon sélective dans les enseignements de Jean-Paul II,
        les milieux qui ne retenaient que ces éléments condamnant la modernité et
        l'Europe, ont contribué à polariser de façon nocive les positions entre l'Eglise
        et le monde. Cela a donné l'image d'un catholicisme exotique, quasiment un objet
        de curiosité, aux yeux de ceux qui raisonnent en termes de civilisation.

        Peut-on espérer que le successeur va changer cela ?

        Tout dépend de ce que son successeur pêchera dans la personnalité et l'héritage
        extrêmement riche et paradoxal de ce pape. Le cardinal aujourd'hui retiré
        Martini, ou votre cardinal Danneels, tous deux nommés par le pape décédé, sont
        des exemples de prélats qui se rangent du côté de la part d'héritage marquée par
        l'ouverture. Il n'est pas interdit de penser que c'est l'héritage « optimiste »
        qui sera choisi. Personnellement, je relierais les fantasmes qu'exprimait Karol
        Wojtyla à sa double expérience des totalitarismes nazi et communiste. La plupart
        des cardinaux n'ont pas cette expérience, et sont, peut-on espérer, libres de
        ces craintes...

        La question du lien d'autorité entre les épiscopats locaux et la Curie romaine
        sera-t-elle revue par le nouveau pape ?

        Il est incontestable que le centralisme romain a généré, sur le fin du
        pontificat, des fruits très amers. J'entrevois pour ma part des mécanismes qui
        sont à l'oeuvre indépendamment des décisions de la Curie romaine. Ces mécanismes
        résultent des pressions des Églises locales, du rôle croissant des laïcs dans
        l'Eglise, qui imposeront leurs choix à la Curie. Sauf respect pour le caractère
        religieux que l'on veut reconnaître aux structures de l'Eglise, celle-ci n'en
        est pas moins une organisation humaine. Personne n'aime être durablement
        dépossédé de son pouvoir, et cela vaut aussi pour les chrétiens de base.

        Faut-il craindre la force des nouveaux mouvements religieux fortement soutenus
        par Jean-Paul II ?

        Je n'y accorderais pas d'importance majeure. Je relie ces mouvements et le
        soutien qu'y a accordé le Pape au catholicisme polonais, où le caractère
        saisissable, ostentatoire de la religion joue un très grand rôle. Le Pape et son
        entourage craignaient la disparition de la strate sociologique visible de
        l'Eglise. Cela doit se comprendre au travers de l'expérience «
        confrontationnelle » que Jean-Paul II a eue avec les totalitarismes : gagne
        celui qui a les masses derrière lui. Le Pape avait le coeur empli lorsqu'il
        voyait des masses réunies en face de lui, tandis que les groupes dont il est ici
        question aimaient se réunir et chanter bruyamment sous ses fenêtres. Tout cela
        était fortement corrélé à la personnalité de Karol Wojtyla, et je n'y
        accorderais pas d'importance démesurée pour l'avenir.•



        Jurek Kuczkiewicz
        Chef du service "Monde"/Head of Foreign Section
        Le Soir - Redaction


        ( ze strony forum.fronda.pl/forum.php?akcja=pokaz&id=154307&wat=1#p154915 )
      • wtes2 Re: CAŁOŚĆ WYWIADU Z OBIRKIEM - TŁUMACZENIE NA PO 19.04.05, 12:09
        Moim zdaniem , trochę tu za dużo intelektualnego bełkotu.

        1.Na tym samym poziomie stawia dialog z innymi religiami i surowe poglady
        dot.antykoncepcji. To są dwie rózne sprawy i z otwarcia na inne religie nie musi
        wynikać zmiana poglądów w sprawie antykoncepcji. To jest manipulacja tzw.metodą
        supozycji. Każdy akwizytor zna te sposoby.

        2.Kto to jest "wiejski proboszcz". To źle, czy dobrze ? A potem z tekstu wynika,
        że chodzi o to, iż z ludźmi spoza Kościoła potrafił się dogadać, a swoich
        dyscyplinował. Zarzut śmieszny.

        3. Papież nie potrafił dogadać się z ateistami i z deistami. Bez żartów. Kościół
        wierzy w Boga transcedentnego i Jego Opatrzność. I tak ma być. Tu nie ma nic do
        dogadania.

        4. Co znaczy "nowoczesny świat". Czy chodzi o "nowoczesne" małżeństwa - pary
        homoseksualne? . Bo przecież Kościół nie jest przeciw nowoczesnym urządzeniom do
        słuchania muzyki,nowoczesnym samochodom itp.
        To jest nadużycie słowa 'nowoczesny"

        5. Hałaśliwość polskiego Koscioła to hałas "katolicyzmu ludowego" (np. góralska
        muzyka na spotkaniach i mszach) i hałas różnych grup religijnych i nowych form
        modlitwy. Z pierwszym się nie walczy bo to sprawa gustu , drugi raczej był
        wyciszany - przykład: ostatnia instrukcja dot.sposobu sprawowania Mszy św.
        • bombay_saphire Re: a propos belkotu, intektualisto.. 19.04.05, 14:07
          1. Kwestia antykoncepcji nie jest sprawa wylacznie swiatopogladu. W Afryce,
          gdzie szaleje AIDS uzywanie prezerwatyw ma inny wymiar : zycia i smierci .
          jezeli juz w chrzescijanskim milosierdziu jest Ci obojetne jaki bedzie los
          kobiet / mezczyzn podejmujacych wspolzycie z partnerem zarazonym HIV ( czesto
          zreszta nieswiadomie - bo jaka jest tam diagnostyka ?? ) , to moze zastanowisz
          sie nad losem dzieci zrodzonych z takich zwiazkow a zakazonych
          wewnatrzmacicznie.jest to meczenstwo po prostu. skazywanie niewinnych istot na
          taki los w imie jakis tam dogmatow jest, oglednie mowiac kontrowersyjne.
          dlatego prosze mniej tego pseudointelektualnego belkotu o akwizytorach,
          supozycjach itp. itd a o wieksze zastanowienie sie nad slowami : " po owocach
          ich poznacie ". Ciekawy jestem, intelektualisto, czy wiesz kto to powiedzial ?

          2. Dlaczego zarzut, ze Jan Pawel II tlumil dyskusje teologiczna w kosciele
          katolickim jest smieszny ? Co w tym smiesznego ? Mial do tego prawo oczywiscie,
          ale ludzie maja z kolei prawo do oceny jego postawy. rowniez ten jezuita. nic
          smiesznego w tym nie widze.

          3. Nowoczesny - i normalny swiat - to m.in. taki , ktory uznaje za gleboko
          niestosowne apelowanie do zgwalconej wielokrotnie kobiety aby urodzila dziecko
          poczete w wyniku tych gwaltow i kochala je pelna miloscia macierzynska. Tak
          natomiast uczynil Jan Pawel II w swoim glosnym apelu do kobiet z terenow bylej
          Jugoslawii w latach 90-tych. problem nowoczesnosci lezy bardziej w sferze
          mentalnosci i sposobie postrzegania czlowieka ,jego praw i godnosci , a raczej
          nie dotyczy urzadzen agd i innego sprzetu domowego - tak jak to rozumiesz
          prostaczku.

          4.halasliwosc polskiego kosciola katolickiego nie sprowadza sie do muzyki
          goralskiej intelektualisto - ale przede wszystkim do radia maryja i tresci tam
          gloszonych, do wystepow katolikow w obronie karmelu w oswiecimiu, do zawolan
          arcybiskupa michalika " niech zyd glosuje na zyda, katolik na katolika ", co
          zreszta wspolgra ze znamiennym milczeniem w kwestii homoseksualisty arcybiskupa
          Paetza, ksiedza pedofila z Tylawy itd.
          We wszystkich tych sprawach - ewidentnych przejawach zla i zaprzeczeniu tresci
          ewangielicznych Jan Pawel II milczal.
          niestety.

          tak wiec teraz prosba do Ciebie - mniej pseudointelektualnego belkotu i
          egzaltacji, wiecej zastanowienia



          • visenna2 Re: a propos belkotu, intektualisto.. 19.04.05, 14:42
            . Kwestia antykoncepcji nie jest sprawa wylacznie swiatopogladu. W Afryce,
            > gdzie szaleje AIDS uzywanie prezerwatyw ma inny wymiar : zycia i smierci .
            > jezeli juz w chrzescijanskim milosierdziu jest Ci obojetne jaki bedzie los
            > kobiet / mezczyzn podejmujacych wspolzycie z partnerem zarazonym HIV ( czesto
            > zreszta nieswiadomie - bo jaka jest tam diagnostyka ?? ) , to moze
            zastanowisz
            > sie nad losem dzieci zrodzonych z takich zwiazkow a zakazonych
            > wewnatrzmacicznie.jest to meczenstwo po prostu. skazywanie niewinnych istot
            na
            > taki los w imie jakis tam dogmatow jest, oglednie mowiac kontrowersyjne.
            > dlatego prosze mniej tego pseudointelektualnego belkotu o akwizytorach,
            > supozycjach itp. itd a o wieksze zastanowienie sie nad slowami : " po owocach
            > ich poznacie ". Ciekawy jestem, intelektualisto, czy wiesz kto to
            powiedzial ?
            >
            Chyba nie zrozumiałeś/łaś co przedmówca napisał.
            Spróbuj jeszcze raz.

            A co do zakażenia HIVem w Afryce: Kościół zakazuje stosunków pozamałżeńskich.
            Również przedmałżeńskich. I zamiastmałżeńskich.
            Rozumiem, że wszyscy zakażeni w Afryce to katolicy, poślubieni innym zakażonym,
            ściśle stosujący się do zaleceń religii...A jeśli nie to co tu papież ma do
            rzeczy?

            tak wiec teraz prosba do Ciebie - mniej pseudointelektualnego belkotu i
            > egzaltacji, wiecej zastanowienia

            O właśnie. Właśnie.
            • jasiuf Re: a propos belkotu, intektualisto.. 19.04.05, 18:50
              visenna2 napisała:

              > A co do zakażenia HIVem w Afryce: Kościół zakazuje stosunków pozamałżeńskich.
              > Również przedmałżeńskich. I zamiastmałżeńskich.
              > Rozumiem, że wszyscy zakażeni w Afryce to katolicy, poślubieni innym
              > zakażonym, ściśle stosujący się do zaleceń religii...
              > A jeśli nie to co tu papież ma do rzeczy?

              Aleluja !!!

              Chwalmy Pana, bo dobre to jest i sprawiedliwe aby posłuszne jego nakazom
              owieczki żyły w szczęśliwości, a ci co mieli czelność niezbyt gorliwie wypełniać
              jego nakazy sczezli w bólu i męczarniach.

              Tako rzecze najlepszy Bóg przez pełne miłosierdzia usta papieża.

              Dobrze zrozumiałem Twoją interpretacje ?
              • visenna2 Re: a propos belkotu, intektualisto.. 21.04.05, 13:49
                "Dobrze zrozumiałem Twoją interpretacje ?"
                Niestety, nie.
          • wtes2 Re: a propos belkotu, intektualisto.. 19.04.05, 15:06
            Pogadajmy o 1 punkcie:
            Czy jesteś naprawdę pewien,że prezerwatywa chroni przed HIV. Chodzi o życie
            drugiego człowieka.
            Czy możesz patrząc w oczy drugiemu człowiekowi powiedzieć: weź, użyj nic się nie
            złego się nie wydarzy !.
            Dla zakazonych Ebola jesteśmy bezwzględni - pełna izolacja, to samo dotyczy
            zakażonych ospą (Wrocław 1964), żółtaczką itp. I przy AIDS mamy inne standardy -
            ja wiem że tylko przez płyny ustrojowe można się zarazić.
            Ale czy naprawdę jesteś pewien że prezerwatywa chroni przed AIDS
            • jasiuf Re: a propos belkotu, intektualisto.. 19.04.05, 18:56
              wtes2 napisał:

              > Pogadajmy o 1 punkcie:
              > Czy jesteś naprawdę pewien,że prezerwatywa chroni przed HIV.

              Tak.

              W każdym razie z całą pewnością prezerwatywa lepiej chroni przed HIV niz
              uczestnictwo w mszy przed złymi uczynkami.
          • annafryze Re: a propos belkotu, intektualisto.. 19.04.05, 16:25
            Odpowiadasz na post o wierze, a piszesz o polityce.
            Chciałbyś, żeby papież, przedstawiciel religii, w której b. ważne jest
            przykazanie miłosci bliźniego głosił, np.: "To dziecko jest do kasacji, bo
            ojciec jego był wykolejeńcem". Albo: "Miłość, szacunek, troska o innych, to
            slogany. Uprawiajcie seks do woli i tylko pamiętajcie o prezerwatywach".
            Współczucie dla chorych i gwałconych nie pociąga za sobą teorii: "hulaj dusza,
            piekła nie ma". Kościół nie może sprzeciwiać się zasadom swojej wiary w imię
            popularności.
            Poza tym nie ma przymusu należenia do kościoła. Chcesz się rozwieść? Proszę
            bardzo. Nie wymagaj, jednak akceptacji kościoła. Itp.
    • visenna2 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 11:48
      Obirkowi tzw. "cywilizacja" przewróciła w głowie. Chyba miał za dużo kontaktów
      z mediami...
      Ten wywiad to klasyczne jęki zwolenników "liberalizacji". Nic nowego, stare
      badziewie, powtarzane w kółko od dwóch tygodni, tyle że tu ubrane w kiepskie
      metafory.


      • claudiusz rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 12:05
        ....papiez jest ostro krytykowany na calym swiecie...doceniajac Jego
        osiagniecia na arenie polityki globalnej,ostro potepia sie Jego sposob
        zarzadzania Kosciolem...sposob autoratywny...bez miejsca na dyskusje i postepowe
        widzenie swiata..spowodowalo to masowe odchodzenie wiernych od kosciola
        katolickiego.....nie tylko wiernych ale i ksiezy....np.w Gwatemali doszlo wrecz
        do katastrofalnego spadku liczby katolikow....dzieckiem ostatniego papieza jest
        postawa ,ktora mozna zaobserwowac tez na naszym Forum....to dziecko to moherowe
        "berety"..utkane przez Rydzykowm I Jankowskich..pelne pogardy dla innych
        pogladow...to dziecko pozbawione poczucia tolerancji i milosci blizniego...to
        dziecko dyszace nienawiscia do wszystkiego co inne....prosze sie nad tym
        zastanowic...Kosciol przechodzi kryzys,do ktorego przyczynil sie tez ostatni
        papiez...sic!
        • konradwal Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 12:11
          Wlasnie - drodzy Rodacy - pomyslcie przez chwile: a moze Obirek ma racje?
          Ksieze Prowincjale Zakonu Jezuitów: niech Wielebny nie ulega emocjom, a ruszy
          troche glowa - to bardziej przystoi jezuicie.
        • visenna2 Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 12:50
          Co rozumiesz przez "postępowe widzenie świata"?

          Nie utożsamiaj wszystkich przeciwników zmian w Kościele z Rydzykiem i Radiem
          Maryja. Nie słucham tego radia a z Ojca Muchomorka śmieję się w głos. Nie
          jestem dzieckiem nienawiści, nie dyszę nienawiścią do wszystkiego co inne...
          Dla was jest jasne: jak ktoś jest przeciwny "łagodzeniu" nauczania Kościoła to
          jest radiomaryjnym moherowym beretem. Otóż mylisz się drogi claudiuszu,
          moherowym beretem nie jestem i nie będę. Po prostu mam poglądy, które nazwać
          można "konserwatywnymi".
          • nowagwinea2 Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 13:31
            Jestem z ksiedzem Stanisławem, tak trzymac!!!
            Pozdrawiam.
          • pandada Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 13:42
            konserwatyzm to postawa, że coś jesty dobre, bo zawsze było, a dlaczego zawsze było, bo jest dobre. Zwalnia od myślenia i badania świata. Zwalnia od realizmu i słuchania ludzi.
            Konserwatyzm broni starego porządku dla zasady nie sprawdzanej racjonalnie "nie zmieniać". na szczęście konserwatyzm jako postawa kilka razy mocno przegrał, dzięki czemu nie ma już niewolnictwa, feudalizmu, mszy w niezrozumiałym języku. jest prawo pracy, wolność religijna, wolność wypowiedzi, trójpodział władzy, demokracja, prawo wyborcze dla kobiet itd.
            Jestem także przeciwnikiem anarchizmu. Po prostu jestem zwolennikiem racjonalizmu i obiektywizmu. Zasady powinny być traktowane tak, jak na to zasługują.
            Natomiast konserwatyzm uparcie broni irracjonalnych i odrealnionych zasad tylko z powodu ich zasiedziałości. Nawet, jeśli pojawiły się przypadkowo i nie miały wówczas żadnego głębokiego uzasadnienia.
            Jako przykład podam konklawe. Zniecierpliwieni trzyletnimi bezowocnymi dyskusjami kardynałów nad wyborem papieża zamknęli pupuratów na klucz i trzymali ich o chlebie i wodzie. I to przypadkowe i narzucone przez tłum zdarzenie doczekało się rangi niewzruszonej zasady.
            • un1 Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 13:47
              Konserwatyzm w guncie rzeczy zasadza się na lęku że któregoś dnia żona nie
              zrobi obiadku.

              pandada napisał: jest prawo pracy.
              I bardzo dobrze. Żeby jeszcze była praca.
              • m15 Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 14:12
                Nie obawiaj sie przyszlosci ,sa przeciez jadlodajnie ,uspokoilem cie ?Teraz
                mozesz byc nawet lewakiem
              • jasia04 to liberalizm jest lękiem 19.04.05, 14:35
                niestety ale to właśnie tzw. liberalizm zwłaszcza w dziedzinie moralności w
                podejściu do nauczania Kościoła zasadza się na lęku, żeby tylko nie być uznanym
                za staroświckiego, radiomaryjnego, polskiego katola oszołoma. pozdrawiam
                A
                • visenna2 Re: to liberalizm jest lękiem 19.04.05, 14:44
                  Właśnie, ale ja się nie boję;))))
            • visenna2 Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 14:16
              Kościół trwa tak długo nie dlatego że się nie zmienia. Przetrwał, bo zmienia
              się, ale powoli. Są jednak pewne granice, których przekraczać nie może, bo
              przestanie być Kościołem, a stanie się Świątynią Zorientowaną Na Usługi
              Rynkowe. Tego się obawiam, a nie zmian jako takich.

              "nie ma już niewolnictwa, feudalizmu, mszy w niezrozumiałym języku.
              > jest prawo pracy, wolność religijna, wolność wypowiedzi, trójpodział władzy,
              de
              > mokracja, prawo wyborcze dla kobiet itd"

              Trudno się nie zgodzić (z wyjątkiem mszy w niezrozumiałym języku - bardzo lubię
              łacinę i dla mnie jest zrozumiała, ale nie dla każdego musi być;))). Tyle, że
              przedstawione przez ciebie (a jakże chwalebnie obalone w imię postępu)
              przekonania, ustroje i ograniczenia wolności były jednoznacznie złe i
              krzywdzące. Czego nie można powiedzieć o obecnym nauczaniu Kościoła, a
              dokładniej: Jana Pawła II.
              I taka to różnica.
              I dlatego konserwatyzm w sprawie nauczania Kościoła wydaje mi sie postawą
              uzasadnioną, a konserwatyzm w sprawie niewolnictwa - nie.
              W podanym przez ciebie przykładzie konklawe chodzi dokładnie o to samo:
              kardynałowie żyli na koszt bodajże Viterbo przez 3 lata, wcale im się nie
              spieszyło z wyborem (i to było jednoznacznie złe), więc zdesperowana ludność
              sięgnęła po środki drastyczne.
              Konserwatyzm nie jest taki straszny, nie demonizujmy. Zależy o co chodzi.
              pozdrawiam
              • jasiuf Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 14:49
                > I dlatego konserwatyzm w sprawie nauczania Kościoła wydaje mi sie postawą
                > uzasadnioną, a konserwatyzm w sprawie niewolnictwa - nie.

                Hmmmm... niebezpieczny relatywizm :)

                Dlaczego granica pomiędzy "dobrym", a "złym" konserwatyzmem ma przebiegać
                pomiędzy niewolnictwem, a nauczaniem kościoła ?

                A może powinna być bardziej na prawo (witamy braci z KK) ?

                Albo bardziej na lewo (więc O.Obirek niesłusznie został spostponowany) ?

                Kto ma o tym decydować ?
                • visenna2 Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 15:06
                  Dlaczego granica pomiędzy "dobrym", a "złym" konserwatyzmem ma przebiegać
                  > pomiędzy niewolnictwem, a nauczaniem kościoła ?

                  Bo przedmówca powołał przykład niewolnictwa i jego zniesienia jako zwycięstwa
                  postępu nad konserwatyzmem;))) To tylko przykład.

                  Kto ma o tym decydować ?

                  Cóż, ja głównie posługuję się sumieniem:-))
                  • jasiuf Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 18:36
                    Nie zrozumiałaś istoty pytania.

                    Gdzie przebiega granica pomiędzy dobrem i złem ?
                    Kto ją wyznacza ?
                    Jeśli sumienie - to czyje ?

                    Jeśli moje sumienie mówi mi, że małżeństwa homoseksualne i prezerwatywy są dobre
                    a sumienie np.: Karola Wojtyły mówi coś przeciwnego, to jaka jest prawda ?

                    Jeśli JPII zgodnie ze swoim sumieniem może nazwać homoseksualizm złem, to czyż
                    homoseksualista nie może nazwać złem katolicyzmu ? Przecież zastosuje dokładnie
                    to samo kryterium - swoje sumienie :)

                    Jeśli światem mają rządzić dogmaty to rację mają wojownicy dzihadu - z
                    innowiercami się nie rozmawia - tych sie nawraca albo zabija (bo "Bóg tak
                    chciał"). Jeśli mamy dyskutować to NIC nie jest ostatecznie przesądzone, a JPII
                    może być takim samym obiektem krytyki jak Jerzy Urban (porównanie celowo drażniące).
            • visenna2 taki drobiazg. 19.04.05, 14:26
              Jeszcze jedno: konserwatyzm nie zwalnia od myślenia. Nic nie zwalnia z
              obowiązku myślenia i ciągłego zastanawiania się nad rzeczywistością. Od
              wątpliwości.

              Katolicyzm ani żadna inna wiara też nie zwalnia od myślenia (z twoich licznych
              postów wynika,że tak właśnie uważasz). Tylko tyle, że wierząc, postrzegasz
              świat zupełnie inaczej. Ludzie niewierzący, pojmujący Kościół tylko jako
              struktury zewnętrzne, nie są w stanie tego pojąć. To tak na marginesie.
        • m15 Re: rodacy...siegnijcie po miedzynarodowa prase.. 19.04.05, 13:38
          Jak malej wiary trzeba byc lub jak wielkim i zatwardzialym ateista by pisac
          takie bzdury.Wiara nie jest folklorem ,który dopasowywac trzeba do
          zmieniajacych sie upodoban .Chrystus wytycza czlowiekowi droge i mówi pójdzcie
          za mna ,nie jest to obowiazkiem czlowieka ,lecz jego wyborem .Slowa Chrystusa
          nie podlegaja dewaluacji niczym dobra materialne sa ciagle aktualne .
    • g.stevens Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 14:00
      Co najmniej to samo powinno spotkać ks. A. Bonieckiego za szerzenie nienawiści
      i obrażanie prymasa w okresie żałoby
      • un1 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 14:04
        Co najmniej, mówisz? A jaka jest górna granica oczekiwań w tym względzie?
        • g.stevens Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 14:30
          To oczywiste, że powinien przeprosić ks. prymasa, a jeżeli nie, to niech pisuje
          na płotach wokół Tygodnika.
          • un1 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 14:37
            Przeprosić? Za to że w oględnych słowach wyraził to co lud boży mówi o ks.
            prymasie daleko dosadniej? I przecież nie nazwał go kijem złamanym ani nawet
            półinteligentem? A ta żałoba nie po prymasie przecież..
            • g.stevens Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 14:45
              Od ks. Bonieckiego możemy wymagać wiecej niz od zwykłego plebana. A co do tego
              ludu Bożego, to zwymyslał mnie w osobie sąsiadki, że nie zgasiłem światła o
              godzinie 21,37 na 5 minut i chyba zaczna o mnie mówić jak o Glempie.
              • un1 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 14:50
                Też jestem pełen uznania dla ludu bożego. Pominąwszy że taki nagły spadek
                poboru mocy może rozwalić system energetyczny, hasło "Cała Polska gaśnie"
                wkurzyło mnie swoją głupotą do tego stopnia że o 21:37 zapaliłem wszystko co
                miałem. I, o dziwo, w dobroci swojej nie wybili mi okien ani nie napisali Żyd
                na drzwiach.
                • g.stevens Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 17:16
                  No to mieszkasz w dobrej okolicy i chyba zamożnej, bo nienawiść egzogeniczną
                  generuje bieda materialna i umysłowa mieszkańców. Na zewnątrz szukają źródeł
                  swoich kłopotów.
    • szechter2 Re: Ksiądz ukarany za krytykę Papieża 19.04.05, 14:36
      To nie byl ksiadz tylko rabin i nie Obierek tylko Obierekstein. Poza tym
      wszystko sie zgadza
    • danwar2 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 15:13
      Niesmaczne, wygadywać takie teksty po śmierci Papieża. Nie dziwię się, że
      oszołoma ukarali.
      Swoim porządkiem powinno się wreszcie wycofać z księgarń antypapieską książkę
      niejakiego Henryka Pająka (facet widzi wszędzie masonów, widocznie ma obsesję)
      pt. "Nowotwory Watykanu", gdzie szuka się masońskiej symboliki na papieskich
      ołtarzach z pielgrzymek do Ojczyzny...
      • un1 Re: "Rzeczpospolita": Ukarany za "egzotyczny kato 19.04.05, 15:18
        danwar2 napisał:
        > Niesmaczne, wygadywać takie teksty po śmierci Papieża.
        un1: Po śmierci niesmaczne, za życia niedopuszczalne.
        > Nie dziwię się, że oszołoma ukarali.
        un1: Oszołom Obirek vs archanioł Rydzyk...
    • zuzannaniedziela TEN KSIADZ BEDZIE MIAL PROBLEM 19.04.05, 15:30
      ;powinien to sprywnei jakos wykjorzystac, choc sprawa nie jest prosta.
      We Anglii, takie dyskusjie mi.n w Hard Talk w BBC, zaraz po smierci papieza,
      byly na prozdku dziennym. W Poslce nie mozna mówic wszystkiego, chocby mialo
      sie na udowodnienie wlsnych racji mertytoryczne arguméty. Sá sprawy których
      dotykac nei mozna. Jak w srodowisku mafijnym.
      • zuzannaniedziela bédé sledzila losy tego czlowieka 19.04.05, 15:37
        ...jeskli oczywisce media zdecyduja sie pisac o tym.
        Bo to nei jest tez tak ze dowiemy sie o wszystkim

        Arcybiskupowi Peatrzowi odowodnoino horendalne
        naduzycia obczyajowe - wykorzystywnie seksualne
        swoich podwaldnych, ale prokuratoura z tym nic nie
        robi. Peatz, choc odwolany ze stanowiska, meiszka gdzie mieszkal
        ma dostep do tych samych ludzi. Nie wiemy czy zachowal
        dotychczasowe wplywy czy nie.

        Tekst ujawniajacy swinstwa napoisal w Rzeczpospolitej
        doswiaadczony "mocny" w redakcji Rzeczpospolitej dziennikarz
        Jerzy Morawski, ale dalej monitorowac nie ma komu.

        Napisze ktos o tym? No nie bardzo. Bo trudno to tykac.
        Wczesniej sie mówilo by nie draznic Kosciola,
        bo jest potrzebny do poparcia wstapienia do UE.
        Ale juz po akcesji. No i co dalej.
        Mamy w Poslce przyzwolenie lagodniesjze traktowanei pedofili-ksiezy
        niz pedofili-swieckich?

        To samo z ksiedzem z Dukli, którego sprawe ujanila "Gazeta"
        Ten zostal co prawna uznay winnym przez polski sád, ale
        ... pracuje gdzie pracowal.
        Prosze wskazac przyklad hierarchy koscielnego,
        który siedzi w wiezieniu za pedofilie?

        ZN
        • un1 Re: bédé sledzila losy tego czlowieka 19.04.05, 15:41
          zuzannaniedziela napisała:
          > Prosze wskazac przyklad hierarchy koscielnego,
          który siedzi w wiezieniu za pedofilie?

          Ależ niejeden siedzi pod kluczem. Con clave.

          zuzannaniedziela brzmi jak magdalenasroda:-).
    • visenna2 Re: Dzięki Vissena2 19.04.05, 15:36
      Nie ma za co

      :-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka