Dodaj do ulubionych

Ich zagłada, nasza tragedia

09.05.05, 19:43
Wte, albo wewte:

"Nie byłaby to obawa pochopna i bezpodstawna. Przez długi okres powojenny
oficjalne polskie bilanse ofiar hitlerowskiego terroru nie wyodrębniały Żydów
jako osobnej kategorii."

Czasem chcecie, żeby was traktować na zasadzie "nie masz Greczyna ni Żyda",
czasem, zeby "wyodrębiać". Działalność w KPP - nie wyodrębniać. Udział na
liście ofiar Niemców - wyodrębniać. I tak dalej...
Obserwuj wątek
    • ambl Ich zagłada, nasza tragedia 09.05.05, 19:49
      Nie krępuj się pan panie Majcherek!Wal pan prosto w oczy że to przez polski
      antysemityzm i polskie obozy śmierci!
      • fritz.fritz Re: Ich zagłada, nasza tragedia 09.05.05, 19:54
        Dlaczego na milosc Boska, Polacy maja uznawac tragedie polskich Zydow za
        wlasna (zakladam, ze okreslenie "polscy Zydzi" odnosi sie do wszystkich w
        Polsce mieszkajacych Zydow, a nie do Zydow-Polakow). Przeciez Zydzi sobie
        wcale nie zycza. Sa wrecz zdania, co dokumentuja w muzeum holcaustu w Nowym
        Yorku, ze bez aktywnej pomocy polskiej holocaust nie bylby mozliwy.

        Postawienie tej tragedi, holocaustu, w ten sposob swiadczy o chorobie
        mentalnej, zwlaszcza, ze Zydzi od drugiej polowy 19. wieku robili wszystko
        aby uniemozliwic powstanie wolnej polski; dazyli do utworzenia panstwa
        zydowskiego w oparciu o Niemcy. Rowniez w walce z bolszewikami Zydzi byli
        zacietymi przeciwnikami Polski. Odrzucili rowniez propozycje Pilsudskiego
        dostania bardzo duzych praw jako mniejszosc narodowa w Polsce niepodleglej.

        Wszystko to bylo owczesnym Polakom doskonale znane. Jest absolutnie nieznane
        obecnym Polakom. Polska jest od 15 lat wolna. Najwyzsza pora, zeby cala
        historie polsko-zydowska na przelomie 19. i 20. wieku naprawde solidnie
        przebadac. W tej chwili istnieja tylko fragmentaryczne informacje.


        Historia Zydow w poprzednich stuleciach jest chyba znana: Polska byla jedynym
        krajem, gdzie Zydow nie przesladowano, gdzie mogli stworzyc tak duzo
        spoleczentwo. Jak dlugo istniala Polska Rzeczpospolita I, nie bylo progromow.

        Co mnie rowniez interesuje: kiedy Zydzi uznaja, ze wlasciwie Polsce i Polakom
        zawdzieczaja wszystko. Gdyby Polacy prowadzili np. taka polityke jak Niemcy,
        na terenach polskich bylyb niewielkie grupy zydowskie a w Rosji carskiej i
        tak padliby ofiara pogromow. Izrael powstal dzieki Zydom z Polski. Bez
        polskich Zydow nie byloby Izraela. Polscy Zydzi byli tak silna spolecznoscia
        dzieki Polakom i polskiej polityce tolernacji na przestrzeni wiekow.
        • bimbalimba Re: Ich zagłada, nasza tragedia 09.05.05, 20:50
          no wlasnie , a moze wpierw nalezaloby sie zastanowic czy takie upamietnianie
          jest potrzebne? czy nie bedzie to jakas groteskowa 'nowa swiecka tradycja' ...
          jezeli tych zydow nie upamietniano pomnikami to widocznie nie byli oni dla tych
          spolecznosci wazni .... to tak trudno zrozumiec??? po prostu ci ludzie zyli
          osobno chociaz w tych samych miejscach- i to nie wina polakow , to niczyja
          wina, po prostu w zyciu- w przeciwienstwie do tego co glosza postepaki- nie ma
          przymusu kochania kazdego ... jaki byl stosunek zydow do panstwa polskiego
          wystarczy przeczytac na jednej ze stron typu jewish.org /sory, teraz nie
          pamietam dokladnego adresu sa to strony o poszczegolnych shtetl ze
          wspomnieniami/- jakis gosciu opisuje np, ze w polskiej szkole mieli propagande
          antyrosyjska i przymus uczenia sie o _dyktatorze_pilsudskim ...

          a co do tych zydow witajacych armie czerwona- rozumiem, ze to kolejna
          antysemicka legenda a zydzi naprawde chowali po domach polskich nauczycieli,
          inteligencje i oficerow przed przesladowaniami rosjan ...

          zydzi splamili sie takze niegodnym /albo raczej napisze politpoprawnie pro-
          bolszewickim, nieprzyjaznym polakom z kresow/ zachowaniem w koncowych latach 1
          wojny swiatowej, co im pewnie sympatii nie zaskarbilo ...
          • fritz.fritz Re: Ich zagłada, nasza tragedia 09.05.05, 20:54
            >a co do tych zydow witajacych armie czerwona- rozumiem, ze to kolejna
            >antysemicka legenda a zydzi naprawde chowali po domach polskich nauczycieli,
            >inteligencje i oficerow przed przesladowaniami rosjan ...

            To niestety nie jest legenda. Jest nawet dobrze udokumetowane. Czytalem na ten
            temat w czasie dyskusji na temat Jedwabnego w "normalnych" gazetach. Niestety
            nie zanotowalem zrodel.
          • cziriklo Bibmalimba, idz znajdz sobie stodole i zagon tam 09.05.05, 21:32
            wszystkich Zydow, jakich na swojej drodze spotkasz.
            Ty musiz sie naprawde leczyc, kobieto. Mowie ci to - masz obsesje na punkcie
            Zydow i jeszcze troche, a zaczniesz robic pogromy. Przeczytaj swoje rozliczne
            wpisy na forum. Moze ty jestes ta sama osoba co davidmorse. Moze jestes jego,
            by tak rzec , kobiecym pierwsiastkiem?
            Tak czy inaczej - jestes chora z nienawisci. Moze cie ojciec tlukl i gwalcil,
            moze matka lala cie po pysku, moze mialas jakies streaszne dziecinstwo i
            straszono cie, ze cie Zudzi porwa. Tak czy inaczej musisz sie leczyc.
            • bimbalimba Re: Bibmalimba, idz znajdz sobie stodole i zagon 09.05.05, 22:17
              zacznijmy od tego, ze jestem mezczyzna ... a wogle to masz obsesje na moim
              punkcie- jak glenn close w fatalnym zauroczeniu- zaczynam sie bac- nie ma to
              jak nienawisc wyplywajaca z 'pieknych' pobodek ... ;]

              zalosne jest to jak nie potrafisz dyskutowac, tylko sprowadzasz kazdy moj post
              do nawolywania do mordowania zydow i zydofobii- kobieto, jestes chora z
              filosemityzmu !

              bo to latwa bron- nazywaj kogos przy kazdej okazji antysemita nawolujacym do
              mordow ...
              • panna_z_polskiego_dworku Re: Bibmalimba, idz znajdz sobie stodole i zagon 09.05.05, 22:37
                Chorym można być z nienawiści ale nie z sympatii.

                • fritz.fritz Re: Bibmalimba, idz znajdz sobie stodole i zagon 10.05.05, 17:07
                  Z milosci rowniez!
                  • panna_z_polskiego_dworku Re: Bibmalimba, idz znajdz sobie stodole i zagon 10.05.05, 20:24
                    A jakies ofiary tej choroby byly? ;)
          • panna_z_polskiego_dworku Re: Ich zagłada, nasza tragedia 09.05.05, 22:41
            bimbalimba napisał:

            > no wlasnie , a moze wpierw nalezaloby sie zastanowic czy takie upamietnianie
            > jest potrzebne? czy nie bedzie to jakas groteskowa 'nowa swiecka tradycja' ...
            > jezeli tych zydow nie upamietniano pomnikami to widocznie nie byli oni dla tych
            >
            > spolecznosci wazni .... to tak trudno zrozumiec??? po prostu ci ludzie zyli
            > osobno chociaz w tych samych miejscach- i to nie wina polakow , to niczyja
            > wina, po prostu w zyciu- w przeciwienstwie do tego co glosza postepaki- nie ma
            > przymusu kochania kazdego ... jaki byl stosunek zydow do panstwa polskiego
            > wystarczy przeczytac na jednej ze stron typu jewish.org /sory, teraz nie
            > pamietam dokladnego adresu sa to strony o poszczegolnych shtetl ze
            > wspomnieniami/- jakis gosciu opisuje np, ze w polskiej szkole mieli propagande
            > antyrosyjska i przymus uczenia sie o _dyktatorze_pilsudskim ...
            >
            > a co do tych zydow witajacych armie czerwona- rozumiem, ze to kolejna
            > antysemicka legenda a zydzi naprawde chowali po domach polskich nauczycieli,
            > inteligencje i oficerow przed przesladowaniami rosjan ...
            >
            > zydzi splamili sie takze niegodnym /albo raczej napisze politpoprawnie pro-
            > bolszewickim, nieprzyjaznym polakom z kresow/ zachowaniem w koncowych latach 1
            > wojny swiatowej, co im pewnie sympatii nie zaskarbilo ...

            Czy to wszystko znaczy że zasłużyli sobie na holocaust? Bo właściwie tylko taki wniosek można z twoich wypowiedzi wyciągnąć...Nie lubili nas, nie kochali Polski - no to dobrze im tak, zasłużyli na swój los...Tak?

            • sjaman1 Re: Ich zagłada, nasza tragedia 10.05.05, 09:39
              Droga Panno,

              NIE,

              wniosek, ktory wyciagasz, nie wynika logicznie z cytowanego przez Ciebie postu.
            • bimbalimba Re: Ich zagłada, nasza tragedia 10.05.05, 13:01
              przeciez gdybym uwazal, ze zasluzyli to postulowalbym pomniki o takiej tresci-
              byli zli to zgineli ... po prostu mysle, ze skoro zbiorowa pamiec tych ludzi
              nie przechowuje to widocznie tak musi byc i koniec i nic tu narzucanie jakiejs
              traumy przez madrych panow z wyborczej nie zmieni! wokol miasta gdzie sie
              wychowalem bylo kilka wiosek osadnikow niemieckich z czasow prus
              poludniowych /koniec 18w/ zyli tam do 1940 kiedy przesiedlono ich bo byl to
              zabor sowiecki- ci ludzie nic zlego nie zrobili, nie byli nazistami, zostawili
              po sobie pamiatki kultury materialnej / specyficzne budownictwo, cmentarze i
              kirchy/ ale nikt ich nie upamietnia, nie stawia pomnikow i nie wylewa
              falszywych lez- nikt ich tez o nic nie oskarza /a pewnie byli osiedlani w kraju
              warty kosztem mordowanych polakow/- zostali zapomnieni i tak widocznie musi byc
              i zadne akcje i apele oswieconych pstepakow z wawy nic tu nie zmienia ...
              takimi prawami rzadzi sie historia i ludzka pamiec ...
              • panna_z_polskiego_dworku Re: Ich zagłada, nasza tragedia 10.05.05, 20:52
                bimbalimba napisał:

                > przeciez gdybym uwazal, ze zasluzyli to postulowalbym pomniki o takiej tresci-
                > byli zli to zgineli ...

                Wiesz dobrze ze nikt nigdy nie stawia takich pomnikow...

                >po prostu mysle, ze skoro zbiorowa pamiec tych ludzi
                > nie przechowuje to widocznie tak musi byc i koniec i nic tu narzucanie
                jakiejs
                > traumy przez madrych panow z wyborczej nie zmieni!

                Ci ludzie zyli troche z boku ale mimo wszystko wsrod nas. Mielismy z nimi
                kontakty, byli cześcią naszej historii, gospodarki i kultury. Jest taki zwyczaj
                wśród ludzi, że kiedy ktoś zostaje zamordowany w szczególnie okrutny sposób to
                cała okolica czuje się dotknięta, chociaż często ludzie nie znali ofiary
                personalnie. Po prostu ludzie sympatyzują z ofiarami tragedii. A tutaj pomyśl -
                w tragicznych okolicznościach ginie bardzo duży procent lokalnych społeczności -
                i nic? Uważasz że to normalne że ci pozostali nie robią nic żeby to upamiętnić?
                Przecież tu nie chodzi o traumę i krokodyle łzy, tylko o zwykłą ludzką
                przyzwoitość i pamięć o zmarłych! Nie muszę chyba przypominać że upamiętnianie
                zmarłych to bardzo starożytny zwyczaj który nic nie ma do GW, postępowości i
                lewactwa...Chodzi o to żeby tu i ówdzie postawić jednak jakiś pomnik lub
                chociaż tablicę żeby było widać że znamy historie, pamiętamy o tym co było i
                współczujemy ofiarom. Jeżeli na to nas nie stać, to ja się nie dziwie Żydom. Bo
                milczenie i kompletne ignorowanie sprawy jest bardzo ambiwalentne. I łatwo
                można wysnuć wniosek że może po prostu, w głębi ducha, wielu Polaków cieszy się
                z tego co się stało.

                wokol miasta gdzie sie
                > wychowalem bylo kilka wiosek osadnikow niemieckich z czasow prus
                > poludniowych /koniec 18w/ zyli tam do 1940 kiedy przesiedlono ich bo byl to
                > zabor sowiecki- ci ludzie nic zlego nie zrobili, nie byli nazistami,
                zostawili
                > po sobie pamiatki kultury materialnej / specyficzne budownictwo, cmentarze i
                > kirchy/ ale nikt ich nie upamietnia, nie stawia pomnikow i nie wylewa
                > falszywych lez- nikt ich tez o nic nie oskarza /a pewnie byli osiedlani w
                kraju

                Przesiedlenie to jednak coś innego niż pójście to gazu. A poza tym ci ludzie
                niestety mieli to nieszczęście że byli rodakami innych najeźdźców.

                > warty kosztem mordowanych polakow/- zostali zapomnieni i tak widocznie musi
                byc
                >
                > i zadne akcje i apele oswieconych pstepakow z wawy nic tu nie zmienia ...
                > takimi prawami rzadzi sie historia i ludzka pamiec ...

                Nie tłumacz znieczulicy "prawami". Ludzką pamięć można zmieniać. My, Polacy,
                też próbujemy to robić. Po 60 latach próbujemy zachodowi przypomnieć o
                Powstaniu Warszawskim, o naszym wkładzie w wojne, i o naszych cierpieniach
                podczas okupacji sowieckiej. Gdyby przyjąć twój tok myślenia to powinniśmy
                sobie dać spokój. No bo jak nie pamiętali o nas przez 60 lat to czemu mieliby
                zacząć wylewać "fałszywe łzy" teraz. A na dodatek jesteśmy dla nich "obcy".
                Więc tym bardziej zasługujemy tylko na wzruszenie ramionami, tak?

        • smaa Re: Ich zagłada, nasza tragedia 10.05.05, 11:13
          jak dlugo byla rzeczpospolita nie bylo porgromow?! wolne zarty. polecam
          DOKLADNIE zapoznac sie z historia, skoro sie na nia Pan/Pani powoluje.
      • wqrwiony1 Re: Ich zagłada, nasza tragedia 09.05.05, 21:05
        Witam Panie Januszu - i chylę czoła - piękny artykuł - pan mnie pewnie nie
        pamięta ale ja Pana pamiętam doskonale - niestety nie uczył mnie pan ale
        pamiętam doskonale żal Pańskiej klasy ze Szkoły Podstawowej nr.1 gdy brali Pana
        do Wojska. Niezmiernie się cieszę że tacy Ludzie jak Pan doczekali takich czasów
        że mogą spokojnie i bez prześladowań mówić co myślą!!
    • cziriklo Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, niestety 09.05.05, 19:50
      Odwazne i madre slowa. Jak dalece Polacy beda gotowi uznac Zaglade za takze
      wlasna tragedie, pokaza posty, ktore zaraz pojawia sie pod tym artykulem.
      Jestem jak najgorszych przeczuc. Mysle, ze to spolczenstwo tak dlugo bylo
      demoralizowane i przez komunistow, i przez co poniektorych historykow
      (T.Strzembosz i inni) i przez duzy odlam Kosciola Katolickiego, ze dzis
      stwierdzenie, iz "Zydzi witali kwaitami Armie Czerwona" nie wywoluje u nikogo
      ani zdziwienia, ani pytan: czy na pewno? czy wszyscy Zydzi? ilu dokladnie? a
      jesli witali, to witali dlaczego?
      • fritz.fritz Re: Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, nieste 09.05.05, 19:56
        Profesor Strzembosz byl niezwykle rzetelnym historykiem i dokladnym
        przeciwstawieniem prof. Grossa.




        • cziriklo Re: Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, nieste 09.05.05, 20:08
          Profesor Strzembosz ktory przez kilkadziesiat lat zajmowal sie wojenna historia
          tego regionu, nie zajaknal sie ani razu o rzezi w Jedwabnem, dopoki nie wyszla
          ksiazka Jana Tomasza Grossa. Zapewne o niej nie wierdzial? To skad ja
          wiedzialem o tym od dziecinstwa?
          A kiedy wreszcie Strzembosz zabral glos pozostawil w calum narodzie wrazenie,
          ze rzezi dokonano z winy samych Zydow, a tak naprawde zrobili to Niemcy.
          Tak jest calkowitym przeciwstawieniem Grossa. Zgadzam sie. Niech mu ziemia
          lekka bedzie.
          • fritz.fritz Re: Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, nieste 09.05.05, 20:37
            cziriklo napisał:

            > Profesor Strzembosz ktory przez kilkadziesiat lat zajmowal sie wojenna
            historia
            >
            > tego regionu, nie zajaknal sie ani razu o rzezi w Jedwabnem, dopoki nie
            wyszla
            > ksiazka Jana Tomasza Grossa. Zapewne o niej nie wierdzial? To skad ja
            > wiedzialem o tym od dziecinstwa?

            Dokladnie na ten temat wypowiadal sie prof. Strzembosz i nie tylko on. Nie
            mieli dostepu do materialow. Bylo to zwiazane z poprzednim systemem. Dostep do
            nich dostal prof. Gross przed prof. Strzemboszem i wlasnie na te materialy
            powolywal sie w swojej ksiazce. p. Strz. dostal je pozniej. Zadziwiajace sa
            olbrzymie roznica w wywartosciowaniu przebiegu wypadkow. Prof. Strz. zauwazyl
            fakty o wrecz podstawowym znaczeniu dla oceny calej tragedii, ktore "uszly"
            uwadze p. Grossa.

            I tak prof. Strzembosz zauwazyl w materialach niemieckie komando grupy.
            Potwierdzilo to pozniejsze dochodzenie IPN. Komendanta oddzialow znalezione w
            Niemczech, zyje, dobrze sie czuje, potwierdzil istnienie grupy do specjalnych
            zadan, ale biedak, dziwnym trafem nie mogl dalej zeznawac z powodu stanu
            zdrowia.

            P. Strzembosz zupelnie inaczej ocenil ilosc ofiar. Gross mowil o ponad 1500.
            Natomiast p. Strz. byl zdania, ze moze to byc najwyzej pareset osob. Pozniejsze
            badania przeprowadzone przy obecnosci rabinow pokazaly, ze ofiar bylo
            maksymalnie okolo 350. Moglo byc ich rowniez okolo 250. Nie ustalano liczby
            dokladniej, poniewaz na zyczenie rabinow nie dokonano ekshumacji grobu.

            Teraz, kto dokonal rzezi. Jezeli jestes z Polski, tej komunistycznej jeszcze,
            stalinowskiej, to wiesz jak funkcjonuje dyktatura. Jezeli jestes zbyt mlody to
            spytaj sie kogos starszego co to znaczy terror. Stalinowski czy hitlerowski.
            Obydwa byly zabojcze.
            Z terenow tych komunisci przy pomocy Zydow wywiezli albo wymordowali
            inteligencje polska. Zostali tzw. prosci ludzie, ktorzy te mordy i tragedie
            widzieli. Niemcy zajeli tereny. Gross sugerowal, ze tam istniala administracja
            polska ktora miala realna wladze i realny wplyw na wydarzenia. To jest tak samo
            sluszne, jak stwierdzenie, ze Zydzi w Gettcie mieli realna wladze i mogli
            zabrownic wywozenia Zydow do gazu do Treblinki.
            Specjalne oddzialy niemieckie organizowaly mordy na Zydach. Wlasnie w tej
            formie. To rowniez wyszlo w czasie przesluchan. I teraz wyobraz sobie, jestes
            polskim chlopem. Widziales, jak zarznieto nauczyciela i ksiedza. Stoi przed
            toba przedstwiciel wladzy absolutnej i kaze ci cos robic, mianowicie zgromadzic
            Zydow na placu. Wlasnie tych, ktorzy wylapywali Polakow na zsylki do Rosji
            albo ich mordowali. Stoi przed toba przedstawiciel wladzy absolutnej i daje ci
            rozkaz. Jezeli go nie wykonasz, jestes trupem. A wiec pedzisz Zydow na plac i
            do stodoly. Jeden czy dwoch dostaje rozkaz podpalenia. Niemcy sa obecni.
            Pilnuja tego. Nie moga powiedziec, w tym sensie jak ty to mowisz, ze to Polacy
            zamordowali Zydow a nie Niemcy. Zreszta w Polsce za jakakolwiek pomoc Zydom
            (tzn. sie za przyslowiowa szklanke wody) byla kara smierci i to nie tylko dla
            Ciebie ale rowniez dla Twojej rodziny. Nie wiem, ilu Polakow Ty bys uratowal w
            takiej sytuacji.

            "Rzezi dokanano z winy samych Zydow" : nie schodz na ten poziom. Obrazasz
            zamordowanych, zarowno zydowskich jak i polskich. Wybielasz ich katow, Niemcow.
            • cziriklo Re: Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, nieste 09.05.05, 20:59
              "Nie mial dostepu do materialow"? A przeciez te materialy spokojnie, nie
              utajnione lezaly sobie w Zydowskim Instytucie Historycznym, gdzie do tej pory
              leza. I o rzezi w Jedwabnym pisal jeszcze w latatch siedemdziesiatych ( i o
              sprawcach tego mordu) profesor Szymon Datner. POnadto po wojnie byly procesy
              zbrodniarzy jedwabienskich i dokumenty sadowe tez byly latwo dostepne. Gross
              siegnal po nie dopiero kiedy zobaczyl nakrecony film dokumentalny o zbrodni.
              O reszczie klamstw Strzembosza nie chce mi sie nawet pisac.
              Zwroce tylko uwage na twoj wlasny przekret. Nigdzie i nigdy zadni rabini nie
              stwoerdzili ile bylo ofiar. Stwierdzili jedynie ile kosci niedopalonych
              znaleziono na miejscu gdzie byla stodola - ile kosci niedopalonych bylo w
              ziemi, ile bylo kluczy od domow.
              A co jak sadzisz stalo sie z reszta zydowskich mieszkancow Jedwabnego?
              Wyparowali? Co sie stalo z Zydami z Radzilowa i innych pobliskich
              miejscowosci? I co sie dzialo z tymi paroma Sprawiedliwymi, ktorzy probowali
              Zydow ratowac? Znasz ich dalsze dzieje? Zostali po wojnie wygonieni z miasta,
              zaszczuci.
              • fritz.fritz Re: Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, nieste 09.05.05, 21:05
                Nie mam czasu, tylko jeden punkt i koncze.

                "Zwroce tylko uwage na twoj wlasny przekret. Nigdzie i nigdy zadni rabini nie
                stwoerdzili ile bylo ofiar. Stwierdzili jedynie ile kosci niedopalonych
                znaleziono na miejscu gdzie byla stodola - ile kosci niedopalonych bylo w
                ziemi, ile bylo kluczy od domow.
                "
                Rabini poprosili, zeby zgodnie z tradycja zydowska nie nalezy przeprowadzac
                ekshumacji zwlok. Polska strona zyczenie tu uszanowala. Ilosci zamordowanych
                mierzone z zewnatrz, poprzez mierzenie objetosc grobu i uzywajac jakichs
                specjalistycznych rownan przeliczeniowych. Gdyby rabini nie wyrazili tego
                zyczenia, dokladne liczby bylyby znane.

      • sjaman1 Re: Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, nieste 10.05.05, 09:47
        W porzadku, ale niech tez bedzie w druga strone:

        Dlaczego w USA, Izraelu, w Europie Zachodniej stwierdzienie "Wszyscy Polacy to
        antysemici" nie wywoluje u nikogo zdziwienia ani pytan: czy na pewno? czy
        wszyscy Polacy? ilu dokladnie?
        • cziriklo Re: Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, nieste 10.05.05, 12:25
          Dlaczego? To proste: dlatego, ze polscy antysemici ( a imie ich Legion)
          nieustannie, niestrudzenie daja swiadectwo. I nie wywoluje to specjalnych
          reakcji innych Polakow. Kiedy pod sadem w Gdansku odbywaja sie dzien w dzien
          antysemickie wiece, kiedy w Parlamencie posel Tomczak wzywa zasluzona dla
          demokracji w tym kraju profesor aby "wracala do Izraela", kiedy dwaj
          najpopularmniejsi w Polsce duchowni wzywaja do "walki z Zydami" - kiedy nikt na
          to wlasciwie nie reaguje, a prokurator uznaje to za dzialanie o "znikomej
          szkodliwosci splecznej" a sprzedawana w Kosciele briszure "Poznaj Zyda"
          za "literature patriotyczna", to rozumiesz, ze bardzo trudno jest bronic
          opinii Polakow nie wychodzac na slepego durnia.
          • sjaman1 Re: Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, nieste 10.05.05, 14:29
            Na szczescie p. Jan Hartman w swoim artykule "Zaglada to tez polska tragedia"
            nie dostrzega tego Legionu antysemitow w Polsce:

            "Nie bagatelizuję bynajmniej faktu, że w naszym kraju mury wysmarowane są
            napisami "Żydzi do gazu!" i swastykami, a w wielu kioskach można kupić
            nienawistne pisemka antyżydowskie. Mało kto odważy się przejść w kipie na
            głowie przez osiedle w polskim mieście. Publicznie oświadczenie: "Jestem Żydem"
            odbierane bywa jako coś na kształt prowokacji lub pretensjonalnej ostentacji.
            Tak, Polska dotknięta jest antysemityzmem - na ogół prostackim, czasami
            bardziej wysubtelnionym. Ale nie ma żadnych podstaw, by przypuszczać, że polski
            antysemityzm jest większy niż gdzie indziej w Europie. Wyraża się natomiast tak
            prymitywnie, bo zazwyczaj cechuje ludzi prymitywnych. Jeden głupiec może zrobić
            sto napisów, które trwają na murze przez lata, a ci, którzy powinni je
            zamalować, nie robią tego, bo sądzą, że to i tak nic nie da. Ilu jest takich
            głupców? Sądząc z mikroskopijnej sprzedaży pisemek antysemickich, pewnie
            niewielu."


            • bimbalimba Re: Nasza Zaglada, i tylko nasza tragedia, nieste 10.05.05, 14:45
              co tam hartman wie, cziriklo widzi w polsce tylko antysemityzm, katoszariat itd
    • kot.behemot Wyodrębnianie 09.05.05, 20:18
      Jeszcze o wyodrębnianiu: profesora Hartmana bardzo chętnie uznaję za rodaka -
      Polaka (wyznania mojżeszowego, jeśli sobie takiego dodatku życzy). A pan
      Majcherek zapewne jednak chciałby wyodrębniać - "o, Żyd!".
      • fritz.fritz Re: Wyodrębnianie 09.05.05, 20:42
        Swietnie to zauwazyles. To jest wlasnie smaczek antysemityzmu. Prof. Hartaman
        jest Polakiem z zydowskimi korzeniami, albo na odwrot. Jak to woli.

        Polakow ktorzy go nie akceptuja jako Polaka mozna uznac za antysemitow.

        I prosze. Pan Hartman awansowal do roli papierka lakmusowego. Mam nadzieje, ze
        sie z powodu tego porownania nie obrazi.
    • klakierr A co słychać u Morela 09.05.05, 20:40
      Latwiej by było Polakom uznać tragedię Zydów za swoja gdyby druga strona
      chciała żetelnego rozrachunku w stosunkach Polsko -Zydowkich.Sprawa
      Morela,czyli ochrona żydowskiego zbrodniarza przed sądem pokazuje że druga
      strona nie jest gotowa do kompromisu na równych warunkach.
      • fritz.fritz Re: A co słychać u Morela 09.05.05, 20:45
        Z cala pewnosci moze duzo opowiedziec na temat Kielc i paru innych
        miejscowosci. I na pewno opowiedzial mossadowi. Tylko z jakichs komicznych
        powodow, jego zeznania nie zostaly udostepnione.

        Zdaje sie, ze Morel dostaje jeszcze emeryture z Polski.
    • panna_z_polskiego_dworku Re: Ma racje 09.05.05, 22:36
      Ogólnie ma rację. To była wielka tragedia która wydarzyła się na naszych terenach i to byli obywatele polscy. Powinniśmy o nich pamiętać. Byłoby miło gdyby oni zaczęli też bardziej pamiętać o naszych ofiarach...ale biorąc pod uwagę skalę ich tragedii nie mam nic przeciwko temu żebyśmy to my robili pierwszy krok.
    • 18261826www Re: Ich zag?ada, nasza tragedia 10.05.05, 01:55
      Dla mnie jest to sprawa oczywista- gineli ludzie.Czesc z nich uwazala sie za
      Polakow wyznania mojzeszowego,czesc za Zydow,czesc za Polakow(Niemcy mordowali
      do trzeciego pokolenia)Jeszcze raz pragne podkreslic,wszyscy jestesmy rowni
      wobec Boga i nie ma ani lepszych ani gorszych ,ani wybranych.
      Tak samo przychodzimy na swiat i tak samo umieramy.
    • marian.kaluski STEK BZDUR I NOWA ANTYPOLSKA PROWOKACJA 10.05.05, 04:38

      W „Gazecie Wyborczej” z 5 maja 2005 roku ukazał się bardzo ważny dla Polaków
      artykuł prof. Jana Hartmana z Krakowa pt. „Zagłada to też polska tragedia”.
      Chodzi o zagładę czy jak kto woli holokaust Żydów polskich podczas II wojny
      światowej.
      Prof. Hartman jest Polakiem wyznania mojżeszowego, a takich jak on było w
      przedwojennej Polsce wiele tysięcy. Byli także Polacy pochodzenia żydowskiego,
      którzy nie tylko uważali się za Polaków/byli Polakami, ale również przeszli na
      katolicyzm, aby jeszcze bardziej związać się z narodem polskim – być, że tak
      powiem, pełnymi Polakami. Takich 1000 Polaków-katolików żydowskiego pochodzenia
      zamknęli Niemcy w samym tylko getcie warszawskim. Należeli do nich m.in.
      wybitny immunolog i serolog, profesor Wolnej Wszechnicy Polskiej w Warszawie
      Ludwik Hirszfeld (1884-1954) czy popularny aktor filmu polskiego Michał Znicz
      (1892-1943). Chociaż byli Polakami podczas wojny podzielili w większości los
      Żydów getta warszawskiego, gdyż dla Niemców byli oni ciągle Żydami.
      Prof. Hartman mając na uwadze takich Polaków-katolików żydowskiego
      pochodzenia wezwał w powyżej wspomnianym artykule „swoich ziomków Żydów”,
      zwłaszcza mieszkających w Izraelu, by zechcieli w zagładzie swych przodków i
      bliskich mieszkających do II wojny światowej w Polsce dostrzec także polską
      tragedię. Bowiem nie ulega wątpliwości, że tragedia Polaków-katolików
      żydowskiego pochodzenia zgładzonych przez Niemców podczas II wojny światowej
      jest częścią martyrologii narodu polskiego. Tego faktu nie zmienią takie czy
      inne zapatrywania Żydów.
      Na mądry i pełen polskiego patriotyzmu artykuł prof. Hartmana odpowiedział w
      tejże “Gazecie Wyborczej” kontrowersyjny publicysta krajowy Janusz A. Majcherek
      (związany m.in. z antypolskim „Tygodnikiem Powszechnym”) artykułem „Ich
      zagłada, nasza tragedia” (10.5.2005). Artykuł jego uważam za stek bzdur i...
      nową antypolską prowokację!
      Kiedy prof. Hartman mówiąc o polskich ofiarach holokaustu ma na myśli tylko
      POLAKÓW pochodzenia żydowskiego, Majcherek „wylatuje jak Filip z konopii” i
      przenosi sprawę na wszystkich Żydów polskich pisząc: „Zagłada Żydów stanie się
      także polską tragedią, gdy każdy „sztetl” (osada, gmina żydowska – M.K.)
      zostanie upamiętniony. Nawet czy zwłaszcza, gdy jego mieszkańcy niezbyt dobrze
      mówili po polsku i nie dążyli do asymilacji, jak ci Żydzi, o których napisał i
      z którymi utożsamia się Jan Hartman”.
      Majcherek już w pierwszym zdaniu, zarzuca Polakom, że nie uważają tragedii
      polskich Żydów za własną i że nie upamiętniają jej wcale. Co prawda zaznacza,
      że w okresie komunistycznym reżym nie wyodrębniał polskich Żydów jako osobnej
      kategorii, uznając ich zagładę za część polskiej martyrologii. Jednak od razu
      tłumaczy to tym, że takie podejście do sprawy „dawało Polakom podstawę do
      rozmaitych rewindykacji i politycznych gier”.
      Polakom czy reżymowi komunistycznemu?! A poza tym ciekawe jakie rewindykacje
      Majcherek ma na myśli? Polakom wystarczą POLSKIE ofiary II wojny światowej – 3-
      3,5 miliona ludzi, która to liczba ciągle brzmi „wymownie i porażająco”, co
      raczej kwestionuje Majcherek. A przecież 3 miliony ofiar znaczy całkowite
      wytępienie takich narodów europejskich jak: Litwinów czy Albańczyków, albo w
      kilku pęczkach: Łotyszów, Estończyków, Słoweńców, Macedończyków, Bośniaków,
      Maltańczyków, Islandczyków czy Luksemburczyków.
      Rewindykacje czy gry polityczne w odniesieniu do zagłady Żydów uprawia tylko
      i wyłącznie Izrael i światowe żydostwo!
      To głównie oni nie chcą, aby Polacy uważali tragedię polskich Żydów za
      własną. I zupełnie słusznie. Majcherek nie rozumie kilku zasadniczych spraw.
      Przede wszystkim tego, że Żydzi są narodem i że co innego jest być obywatelem
      polskim, a co innego Polakiem. Albo rozumie, ale „udaje Greka”. Bowiem w języku
      polskim wyraz „Żyd/żyd” piszemy z dużej litery jak ma on określić narodowość
      danej osoby i z małej litery jak dotyczy jej religii. Tymczasem Majcherek pisze
      wyraz „Żyd” zawsze z dużej litery. A więc mówi nie o Polakach pochodzenia
      żydowskiego, ale o ludziach, którzy nie są Polakami. Sieje tym zamęt w głowach
      czytelników jego artykułu.
      Majcherek nie zna również historii Żydów polskich. Gdyby ją znał, to by
      wiedział, że od początku XX wieku Żydzi europejscy, a szczególnie polscy dążyli
      do tego, aby uznano ich za naród. 90% polskich Żydów nie uważało się za
      Polaków, rozmawiało na co dzień w języku jidysz (rzadziej hebrajskim) i
      pielęgnowało swoją kulturę i religię oraz unikało kontaktów z Polakami, często
      nie znając języka polskiego. Rodziny oficjalnie wyrzekały się dzieci, które
      pobierały się z Polakami, zmieniały religię i polonizowały się. Co więcej,
      chociaż ci ludzie mieszkali w Polsce od setek lat byli zawziętymi wrogami
      Polski i Polaków i w okresie rozbiorów, podczas I wojny światowej i zaraz po
      niej robili wszystko (kumanie się z Niemcami i Rosjanami, Wersal, popieranie
      bolszewików i ich najazdu na Polskę w 1920 roku), aby nie odrodziło się państwo
      polskie. Najobrzydliwszym przykładem jest polakożerca numer jeden – syjonista
      Izaak (Icchak) Gruenbaum (1879-1970), w latach 1919-32 poseł na Sejm RP. Kochał
      on Polaków tak, jak kochali nas Bismarck, Hitler, Stalin czy Putin.
      Jak więc takich ludzi jak właśnie polakożerca Gruenbaum naród polski ma
      uważać za Polaków i ich tragedię podczas II wojny światowej uważać za swoją
      własną?!
      W Polsce przedwojennej mieszkało ok. 10 mln świadomych swej odrębności
      narodowej Żydów, Ukraińców, Białorusinów i Niemców. Wszyscy byli obywatelami
      polskimi, ale na pewno nie Polakami. Jakie mamy prawo na to, aby tych ludzi
      uważać za Polaków, a ich historię za historię NARODU polskiego?! Tak, oni
      współtworzyli historię ówczesnej Polski, ale nie historię narodu polskiego.
      Niech Majcherek spyta się Niemców czy Ukraińców czy chcieliby aby historia ich
      ziomków w przedwojennej Polsce była traktowana jako historia narodu polskiego.
      Wyśmieli by go! I nie miałoby to nic wspólnego z rasizmem.
      Tymczasem Majcherek zarzuca Polakom rasizm, bo nie chcą uznać tragedii ŻYDÓW
      za ich własną. Wytyka nam, że w miastach polskich nie ma pomników
      upamiętniających żydowską zagładę. Takie pomniki nie są potrzebne, gdyż w wielu
      miastach są pomniki ofiar hitleryzmu, a więc również Żydów.
      Jeśli Żydzi chcą osobnych pomników – to proszę bardzo: niech je sobie wznoszą
      (za swoje pieniądze), a władze polskich miast na pewno przydzielą im teren pod
      taki pomnik. Bo Polacy są mimo wszystko tolerancyjni; na pewno bardziej
      tolerancyjni od wielu innych narodów europejskich, co potwierdzają sporządzane
      przez Żydów doroczne raporty o antysemityzmie na świecie.
      Co innego jednak tolerncja, a co innego domaganie się, jak to czyni
      Majcherek, aby Polacy jak tylko wstaną rano z łóżka zamiast odmówić
      chrześcijańskie pacierze rozmyślali nad tragedią polskich Żydów podczas II
      wojny światowej. Po pierwsze jako katolicy odmawiamy nasze pacierze, a po
      drugie jak koniecznie mamy wspominać II wojnę światową, to jako Polacy mamy
      prawo myśleć przede wszystkim o naszych 3 milionach polskich ofiarach. Dlatego
      liczba 3 milionów żydowskich ofiar nas nie przeraża, chociaż chylimy czoła
      również nad tymi ofiarami niemieckiego faszyzmu. Bowiem wielu z tych Żydów było
      naszymi sąsiadami. Niekiedy dobrymi sąsiadami. Stąd narażając własne życie
      wielu Polaków wyciągnęło pomocną rękę Żydom. Jesteśmy dumni, że spośród
      wszystkich narodów europejskich Instytut Yad-vaShem w Jerozolimie właśnie
      Polakom przyznał najwięcej odznaczeń (ok. 6500!) za ratowanie Żydów.
      W ubiegłym roku w Warszawie otwarto Muzeum Powstania Warszawskiego, a
      niedługo powstanie w stolicy Polski muzeum dokumentujące historię pols
      • marian.kaluski STEK BZDUR I NOWA PROWOKACJA - C.d. 10.05.05, 04:41
        W ubiegłym roku w Warszawie otwarto Muzeum Powstania Warszawskiego, a
        niedługo powstanie w stolicy Polski muzeum dokumentujące historię polskich
        Żydów. Majcherek szantażuje Polaków – wystawia na próbę tolerancję polską przez
        twierdzenie, że zainteresowanie Polaków tym żydowskim muzeum udowodni „czy i w
        jakim stopniu Polacy potraktują historię polskich Żydów jako integralną część
        historii Polski”.
        Na pewno muzeum historii Żydów polskich będzie odwiedzało bez przymusu (bo,
        jak za komunistycznych czasów, dąży się do tego, aby zwiedzanie muzeum było
        obowiązkowe dla młodzieży szkolnej) wiele tysięcy Polaków. Po prostu dla samej
        ciekawości. Ale jeśli Majcherek myśli, że odwiedzać je będzie więcej Polaków
        niż Zamek Królewski w Warszawie czy Muzeum Powstania Warszawskiego to się grubo
        myli. Mylić się również będzie jeśli ten fakt będzie tłumaczył antysemityzmem
        Polaków. Bowiem nikt przy zdrowych zmysłach nie zarzuci antypolonizmu paryżanom
        za to, że nie odwiedzają Biblioteki Polskiej w Paryżu i niepolskim mieszkańcom
        Chicago, że to że nie odwiedzają masowo tamtejszego Muzeum Polskiego.
        Niepoważny artykuł Majcherka należy uznać za jeszcze jedną antypolską
        prowokację. Bowiem nie ulega wątpliwości, że już niedłgo wykorzystywać go
        będzie antypolska propaganda żydowska. Mam prawo przypuszczać, że to właśnie
        dla niej Majcherek napisał ten bez wątpienia antypolski w swej wymowie
        artykuł.
        Natomiast prof. Hartmanowi należy się podziękowanie na zwrócenie uwagi na
        to, że tzw. żydowski holokaust to też POLSKA tragedia, na co do tej pory nikt
        nie zwrócił uwagi w polskojęzycznych mediach.

        Marian Kałuski
        • sjaman1 Re: STEK BZDUR I NOWA PROWOKACJA - C.d. 10.05.05, 10:09
          To wszystko prawda, a zal tylko, ze wciaz trzeba to powtarzac i tlumaczyc
          rzeczy oczywiste - moze jednak rzeczywiscie wciaz trzeba.

      • hanyska2 Nie zgadzam sie z Panem 10.05.05, 10:58
        w przynajmniej trzech zasadniczych kwestiach:

        1. "Tygodnik Powszechny" jest najlepszym pismem katolickim i jednym z czolowych
        tygodnikow w wolnej Polsce, czytanym przez ludzi swiatlych, a nie tego
        ciemnogrodu i ksenofobow od Rydzyka i Jankowskiego, a zatem stanowczo
        protestuje przeciw Pana insynuacji.Brzmi ona jak glos Radia Maryja. Zbyt wielu
        ludzi z bardzo niskich pobudek szermuje haslem "antypolski" (co to znaczy???).
        W jaka "Polske" jest antypolskosc TP wymierzona? Jesli w Polske "Naszego
        Dziennika" to prosze wybaczyc, ale dla mnie jako Polki to nie Polska, ale
        niebezpieczny szpital wariatow, dla mnie to wspolczesna kato-Targowica, ktora
        chce Polske sprzedac bogu nienawisci i zacofania.

        2. Wsrod Zydow z pewnoscia byli zdrajcy, ale czyz nie bylo ich wsrod samych
        Polakow??? Vide Targowica - to tylko pierwszy przyklad z brzegu! Polske do
        upadku doprowadzila jej czysto etniczna magnateria i szlachta! Jest rowniez i
        druga strona medalu, o ktorej Pan "wygodnie" zapomina (choc doskonale wie).
        powtarzam to, co juz napisalam na innym forum - odsylam do zrodel historycznych
        historycznych - podam tylko kilka przykladow polskiego patriotyzmu Zydow: -
        Michal Landy, ktory podniosl krzyz z rak zabitego polskiego demonstranta w
        czasie patriotycznej manifestacji w 1861 roku, by zostac w chwile pozniej
        zastrzelonym przez Moskali; Berek Joselewicz i jego syn (chyba nie trzeba
        wyjasnien), patriotycznie nastawieni rabini (np. slynny Dow Ber Meisels, w
        trakcie powstania listopadowego finansował dostawy broni dla oddziałów
        powstańczych, a podczas wydarzeń poprzedzających wybuch powstania styczniowego,
        rabin Meisels brał udział w patriotycznych manifestacjach. W październiku 1861
        roku władze carskie aresztowały go za zamknięcie synagog w Warszawie (kiedy w
        proteście przeciw polityce władz zamknięto w Warszawie wszystkie kościoły),
        wreszcie "Bystry" (Henryk Poznanski) , ktory w czasie Powstania Warszawskiego
        wyprowadzil ze Srodmiescia kanalami naczelne dowodztwo AK z Borem Komorowskim i
        Chruscielem na czele! To tylko nieliczne przyklady. Takich byly tysiace! Wielu
        polskich Zydow, ktorzy przelewali krew w roznych armiach koalicji
        antyhitlerowskiej znam osobiscie! Na kazdym polskim cmentarzu wojskowym na
        swiecie znajdzie Pan groby z Gwiazda Dawida.
        3. Owszem w Yad Vashem mamy 6,5 tysiaca drzewek (czy to duzo na 3,5 Zydow do
        uratowania, na 30 milionow, ktorzy mogli uratowac...? To takze kwestia
        proporcji...)- czesc i chwala polskim Sprawiedliwym - powod do naszej dumy,
        niewatpliwie, ale nie zapominajmy takze od tej drugiej ciemnej stronie medalu -
        o przedwojennym getcie lawkowym, o bojowkach atakujacych brzytwami zydowskich
        studentow przychodzacych na egzaminy, o "dniu bez Zyda", o nawolywaniu do
        bojkotu sklepow zydowskich, o antysemickiej tresci "Rycerza Niepokalanej" itd
        itp (pisze o nim Irena Sendler!), i juz w czasie okupacji o szmalcownikach
        (ktorych bylo niemalo!), o Jedwabnych, o "witaniu" kula powracajacych ocalonych
        przez ich wlasnych polskich sasiadow, o tym, jak bali sie ci Sprawiedliwi (bali
        sie swoich wspolziomkow!!!) przyznawac do tego, ze ukrywali zydowskie dzieci
        tak jak bali sie denuncjacji ze strony innych Polakow w czasie wojny (bo na
        ogol "wpadali" wlasnie dzieki "usluznym" sasiadom)! Nic nie jest czarno-biale i
        nie ma dymu bez ognia, Panie Kaluski!
        • bimbalimba Re: Nie zgadzam sie z Panem 10.05.05, 11:53
          no wlasnie- nie ma dymu bez ognia- o czym czesto filosemici zapominaja-
          przedwojenna niechec do zydow nie byla z sufitu
          • hanyska2 Nie nie bylo z sufitu, ale wyplywala z nauk 10.05.05, 12:01
            kosciola! Z ksenofobi, ktora znalazla w Zydach idealnego kozla ofiarnego (lud
            bez ziemi, zaradny, inteligentny, solidarny, broniacy swoich wartosci) i
            zawisci! Czest takze polityka wladcow i prawo zabraniajacy Zydom posiadania np.
            ziemi spychalo ich do niepopularnych zawodow np. lichwy. Historie trzeba czytac
            od poczatku, a nie od konca!
            • hanyska2 Oskarzano Zydow o mordy rytualne (vide malowidlo 10.05.05, 12:19
              w kosciele w Sandomierzu), o robienie macy z krwi chrzescijanskich dzieci, a
              przede wszystkim o zamordowanie Chrystusa (zapominajac, ze on sam byl Zydem, a
              zabili Go Rzymianie!). I nieprawda jest,ze to tylko Zydzi trzymali sie z dala
              od chrzescijan (a trudno im sie dziwic, poza tym chcieli przetrwac jako narod,
              a wiec ni mogli sie asymilowac!), chrzescijanie ich tez nie chcieli miec zbyt
              blisko - znane sa przypadki palenia na stosie katoliczek, ktore chcialy
              poslubic Zydow! Jeszcze malo? Dyskutowac mozna z kims kto ma jakies piojecie o
              historii sprzed XX wieku! Prosz ewybaczyc mi moja wiedze!
              • cziriklo Dzieki Ci, hanysko, dzieki. 10.05.05, 12:30
                • hanyska2 Re: Dzieki Ci, hanysko, dzieki. 10.05.05, 12:38
                  Masz racje, mowiac (powyzej) o bardzo krzywdzacych stereotypach (np. Zydzi
                  witajacy AR kwiatami, ale o Alterze i Adlerze zamordowanych przez NKWD to kto
                  wie? I innych , ktorzy wraz z Polakami gnili w gulagach! A propos naszych
                  mitow - panuje przekonanie, ze z dobrego litosciwego serca przyjelismy Zydow
                  uciekajach przed pogromami, jakby w polityce liczyly sie uczucia! Bzdura,
                  madrzy (!!! a bylo takich w polskiej historii wielu!) polscy wladcy chetnie
                  przyjeli Zydow, aby rozwijali miasta, bo nie chcieli Niemcow w tej roli! Z
                  wiadomych (kto zna historie) wzgledow! I chwala im za to.... , ale mowic trzeba
                  cala prawde, a nie tylko te wygodna.
                  • hanyska2 Mialam na mysli oczywiscie Altera i Erlicha -sorry 10.05.05, 12:40
              • bimbalimba Re: Oskarzano Zydow o mordy rytualne (vide malowi 10.05.05, 12:45
                a dlaczego uwazasz, ze o tym nie wiem? no i chyba niepotrzebnie wyciagasz
                jakies fakty sprzed stuleci przystawiajac je do rzeczywistosci przedwojennej ...

                zydzi osiedlali sie chetnie w polsce /nazywanej paradisum iudeorum/ bowiem w
                przeciwienstwie do innych krajow mieli tu prawo do oddzielnego zycia wedlug
                wlasnych praw! uiszczali tylko podatek dokasy krolewskiej i rzadzili sie po
                swojemu! to ich do polski sciagalo- oni wcale nie chcieli sie integrowac ...

                na przedwojenny antysemityzm wplyw mialy inne sprawy, byl on swierzej daty,
                bowiem pragne przypomniec, ze w latach organizowanych przez ochrane pogromow /
                w czrniowcach i gdzies jeszcze tuzprzed pierwsza wojna/ polacy w protescie
                odwolywali np obchodzenie karnawalu

                na przedwojenny antysemityzm zlozylo sie min

                - przekonanie o niecheci, obojetnosci zydow dla nowego, cudem odzyskanego
                panstwa polskiego /przeczytaj jakiekolwiek wspomnienia z kraesow okresu 1917-
                18, zydzi masowo poparli tam bolszewikow/

                - kontrolowanie przez nich duzej czesci handlu i przemyslu / co wiazalo sie ze
                spekulacja gruntami czy zbozem i do biedy chlopow i bankructw ziemian/

                - handel polskimi kobietami do burdeli w ameryce lacinskiej - moze nie wiesz
                ale w ameryce lacinskiej do dzis la polaca oznacza k;rwe, w latach dwudziestych
                zydzi /bo oni rzadzili w polswiatku, tak jak wlosi w usa/ wyslali tysiace
                szukajacych pracy kobiet do takiej pracy, byl to jedna z bardziej
                bulwersujacych wowczas spoleczenstwo spraw ...

                • hanyska2 Re: Oskarzano Zydow o mordy rytualne (vide malowi 10.05.05, 13:25
                  Na wiekszosc Twoich pytan juz odpowiedzialam powyzej i nie zgadzam sie z
                  twierdzeniem, ze historie nalezy traktowac jak epizody opery mydlanej. Historia
                  to ciaglosc przyczynowo-skutkowa i dlatego tak wazne jest , aby ja znac w
                  calosci.
                  Mowisz, co zlozylo sie rzekomo na antywojenny antysemityzm -
                  - chyba nie jest to cala prawda? Zydzi wlaczyli w Legionach i znane sa zdjecia
                  gmin zydowskich witajacych Marszalka Pilsudskiego chlebem i sola
                  - Zydzi osiedlali sie w Polsce tez dlatego, ze potrzebowali ich polscy krolowie
                  (juz o tym mowilam) i szlachta (powszechnie byli arendarzami i zarzadcami
                  majatkow) - byli potrzebni i byla to forma symbiozy
                  -czy integrowac sie musieli? Nie chcieli (patrz powyzej na moj post) oni i nie
                  chciano, aby sie integrowali (a gdy zaczeli sie asymilowac to oskarzano ich o
                  chec przejecia wladzy, narzucano im limity na studiach (numerus clausus) to tez
                  bylo zle! Poza tym czy niechec do integracji (a taka przejawia wielu np.Polakow
                  zyjacych na Zachodzie) jest w sobie czyms tak godnym potepienia? Czy nie mozna
                  byc pozytecznym obywatelem pomimo slabej znajomosci polskiego czy angielskiego?
                  Czy w takeij np. Wielkiej Brytanii przesladuje sie Indusow za to, ze stanowia
                  konkurencje dla sklepow angielskich (bo sa otwarci w swaitek piatek!)? Czy to
                  usprawiedliwia ksenofobie, rasizm? Przeciez ci ludzi maja klientele, a wiec sa
                  potrzebni, a jesli sprzedaja cos milej lub taniej to na tym zasadza sie wolny
                  rynek! Wiecej tolerancji w mysleniu (uchroni nas od wszelkiej masci faszyzmow!).
                  A burdele i wyzysk kobiet sa stare jak swiat i kazda nacja sie tym
                  parala/para, , a Zydzi chyba najmniej ze wzgledu na swa religijnosc, wiec dajmy
                  spokoj taki argumentom!
                  Juz wiecej nie pisze, bo jestem w pracy!
                  • bimbalimba Re: Oskarzano Zydow o mordy rytualne (vide malowi 10.05.05, 14:12
                    to przeczytaj jescze raz bo nic nie zrozumialas ....

                    pisze o tym jakie byly przyczyny antysemityzmu ani ich nie usprawiedliwiam ani
                    nie popieram, che tylko pokazac jakie stosunki panowaly wowczas w polsce

                    - zydowskie spekulacje - przeczytaj jakiekolwiek pamietniki chlopskie z
                    miedzywojnia, ci ludzie zyli w biedzie z powodu zydowskich spekulantow zbozem,
                    ktorzy niejodnokrotnie zyli w pobliskim miasteczku ... bylo to o tyle dotkliwe,
                    ze w czasie pierwszej wojny polska wies przezyla czasy dostatku i optymizmu
                    dzieki handlowi z miastem wiec mozna latwo wyobrazic sobie zlosc i
                    rozgoryczenie...

                    - doswiadczenia wojenne polakow na kresach byly takie a nie inne, gdyby zydzi
                    im tam pomagali zapewne byliby pamietani inaczej- chyba ze to oslawiony
                    zwierzecy wyssany z mlekiem matki antysemityzm /slowa premiera izraela sharona/
                    zaciemnil im wspomnienia i rzeczywiste doswiadczenia ... wybacz ale o masowym
                    pomaganiu legionom i wspieraniu walki o niepodleglosc nie slyszalem- byly na
                    pewno jednoski i niewielkie srodowiska zasymilowanej inteligencji, ale jak male
                    to bylo srodowisko niech ci powie fakt, ze przed wojna wiekszosc kulturalnych
                    periodykow zydowskich w polsce wychodzilo po rosyjsku i niemiecku a nie po
                    polsku

                    - handel zywym towrem po 1918 kontrolowany przez zydowskich alfonsow byl
                    rzeczywistym problemem i przez pierwsze lata niepodleglej polski ciagle goscil
                    na lamch prasy i w innych mediach , powstal nawet film o tym ... byl to
                    olbrzymi problem i tragedia dla wielu rodzin, ktory z czasem udalo sie polskiej
                    policji ukrocic ...

                    a co do asymilicji, jak widac nie wiesz , ze do konca pierwszej rzeczpospolitej
                    zydzi byli zachecani do przechodzenia na katolicyzm automatycznym otrzymywaniem
                    szlachectwa i wielu z tego skorzystalo, nikt im tez pochodzenia nie wypominal
                    bo byly to czasy sprzed idei nacjonalistycznych i nie bylo wtedy nawet takiego
                    pojecia jak noarod ... w polsce byl nawet jeden rycerz-zyd, ktory za obrone
                    zbaraza dostal szlachectwo bez koniecznosci przechodzenia na katolicyzm ...
                    • hanyska2 Re: Oskarzano Zydow o mordy rytualne (vide malowi 10.05.05, 14:55
                      A zatem odpowiadam:

                      - oczywiscie oburza mnie stwierdzenia Szarona, ale pozwala ono wczuc sie w
                      sytuacje Zyda, ktory pada ofiara najwiekszej liczby wszelakich steretypow
                      -jestem przeciwna antypolonizmowi tak samo jak antysemityzmowi, ksenofobii itd
                      -co do otwartosci polskiego spoleczenstwa wobec Zydow przechodzacych na wiare
                      chrzescijanska to prosze nie zapominaj jak podejrzliwie srodowisko Mickiewicza
                      traktowalo jego zydowska zone, Celine z Szymanskich (frankisci) i jak
                      nienawistnie pisal o Przechrzcie Krasinski (bylo to troche pozniej, gdy
                      swiadomosc narodowa byla juz w rozkwicie).
                      Podsumowajac i konczac chyba az tak sie nie roznimy w tej kwestii. Ja tylko
                      zaluje tej bogatej, wieloetnicznej Polski, ktora zginela w II wojnie. Nie
                      zapominajmy o wkladze Zydow w polska kulture - kazde poslkie dziecko nadal uczy
                      sie polszczyzny od Tuwima i Brzechwy!
                      Pozdrawiam,
                      h
                      • bimbalimba Re: Oskarzano Zydow o mordy rytualne (vide malowi 10.05.05, 15:02
                        oczywiscie nikt nie neguje wkladu zydow do kultury polskiej ... mnie osobiscie
                        tylko irytuja/zenuja/ smiesza proby majstrowania postepakow przy zbiorowej
                        pamieci polakow- proby narzucania czy wymuszania poczucia winy tam gdzie go nie
                        ma / z roznych wzgledow/ ....
                        • hanyska2 Dla Ciebie postscriptum o Żydach w Legionach 10.05.05, 15:55
                          Żydzi w Legionach:

                          Fragment tekstu Zygmunta Zygmuntowicza z książki " Żydzi Bojownicy o
                          Niepodleglość Polski". Lwów 1939r.

                          [...] Znana jest współpraca i współudział wszystkich sfer żydowskich w walkach
                          o niepodległość od powstania Kościuszki poprzez legiony napoleońskie, powstanie
                          1830/31r. następnie przez udział i czynną pomoc w latach czterdziestych XIX w.,
                          miedzy innymi w czasach działalności Teofila Wiśniewskiego na terenie Galicji,
                          następnie przez pracę w różnych konfederacjach i stowarzyszeniach
                          niepodległościowych, wreszcie w walkach 1863r., w czasach rewolucji 1905-1907r.
                          aż do zapoczątkowanego przez Józefa Piłsudskiego wielkiego ruchu
                          przysposobienia wojskowego w Związku Walki Czynnej, Związkach Strzeleckich, a w
                          końcu w Legionach Polskich, czy też w Pol. Organ. Wojsk. (P.O.W.), a później w
                          armii polskiej. W "Związkach" i "Drużynach Strzeleckich" było wielu ćwiczących
                          członków-Żydów, z których - niestety - wielu zostało zmobilizowanych przez
                          wojsko austriackie ze szkodą dla Legionów.

                          W Królestwie Polskim, skąd Legiony Polskie czerpały dość licznie swe
                          uzupełnienia, masy żydowskie nie były na ogół uświadomione tak, by w pierwszej
                          chwili zgłosić się mogły do szeregów i dlatego nie weszło do Legionów tylu
                          Żydów z Królestwa Polskiego, ilu wejść powinno było na ogólną ilość Legionistów
                          z tej znów dzielnicy. Z tych powodów procent żydów w Legionach, który winien
                          był dojść do 10-ciu, osiągnął tylko około cztery. W tych procentach Żydów w
                          Legionach - listy strat wykazują już około 15 procent, a na ogół strat w
                          Legionach dochodzą do 3 procent. Obliczenie to nie jest ścisłe, gdyż wedle
                          nazwisk nie jest rzeczą łatwą ustalić wyznanie danej jednostki, której nazwisko
                          jest brzmienia niemieckiego, a inne polskie lub odwrotnie.

                          Przygotowanie organizatorów do przyszłego powstania zbrojnego w zaborze
                          rosyjskim i dążenie do niepodległej Republiki demokratycznej - było celem tego
                          Związku. Organizacja, chociaż tajna, rosła, obejmując coraz szersze kręgi
                          młodzieży, zakładano Koła i poza Lwowem, wydawano regulaminy i podręczniki,
                          odbywano ćwiczenia i szkolono na kursach. Około 200 członków przeszkolono w
                          jednym i to w pierwszym roku. Rozrost Z. W. C. nie pozwolił na dalszą
                          konspiracyjną robotę; trzeba było wyjść z podziemia. Komendant korzysta z
                          austriackich ustaw zasadniczych - organizuje legalny "Związek Strzelecki" we
                          Lwowie i "Strzelec" w Krakowie. Dzieje się to w 1910r. Z tą chwilą posunął, się
                          ruch zbrojny naprzód, a pragnienie Komendanta, by mundur strzelecki stał się
                          modą powszechną - stało się rzeczywistością.

                          Cała połać Małopolski pokryła się oddziałami strzeleckimi, a także poza granicą
                          rosły one z każdym dniem. We Lwowie - pierwsze gniazda mieściły się przy ulicy
                          Wronowskich, później w domu zasłużonego dla naszego ruchu posła śp. Hipolita
                          Sliwinskiego przy ul. Kadeckiej 6, była też kwatera strzelecka przy bocznej
                          Kadeckiej, sekretariat główny mieścił się przy ul. Chodkiewicza 6, a później
                          kwatera Komendy przy ul. Ziemiałkowskiego, skąd wyszły szeregi strzeleckie na
                          bój o Polskę. Jeden z oddziałów mieścił się przy ul. Żółkiewskiej bocznej. We
                          Lwowie powstały również "Drużyny Strzeleckie", które równomierne mają za sobą
                          zasługi i które Legionom również dały wybitnych oficerów i szeregowych.
                          Powstały tu później Sokole Drużyny Polowe, Drużyny Bartoszowe, Kościuszki i
                          inne.

                          Małopolska była podzielona na trzy okręgi strzeleckie, tj. lwowski, rzeszowski
                          i krakowski. Oddziałów Związku Strzeleckiego było około 250. Do 1914r.
                          przeszkolono przeszło 8.000 strzelców, szkół oficerskich było 14,
                          podoficerskich 51, rekruckich 248. Żeńskie oddziały istniały we Lwowie i w
                          Krakowie, poza tym osobne oddziały za granicą. W 1914r. wyszło we Lwowie pięć
                          numerów w 4 zeszytach pisma "Strzelec", które redagował Edward Rydz-Śmigły. Od
                          marca 1909r. istniała także we Lwowie tajna organizacja wojskowa, powołana do
                          życia przez grupę uchwalono organizację wojsk. "Armia Polska" z komendą
                          naczelną z Norwidem Neugebauerem na czele. Z tych tajnych organizacji wylania
                          się w 1911r. jawna organizacja na wzór Związku Strzeleckiego, pod
                          nazwą "Polskie Drużyny Strzeleckie", z prof. Eug. Homerem na czele. W
                          Małopolsce były trzy okręgi i około 70 drużyn (oddziałów), poza tym istniały
                          oddziały w okręgach poza Galicją, w Austrii, i kilka zagranicznych. Istniały
                          jeszcze Drużyny Podhalańskie, im. T. Kościuszki i Bartoszowe, które liczyły
                          około 200 oddziałów i ponad 600 członków.

                          Również i "Sokół" we Lwowie rozpoczął pracę wojskową. Powstały stale drużyny
                          sokole, zwane polowymi, których w Małopolsce było ponad sto. "Sokół" miał
                          oddziały konne, z których tylko lwowski pod dowództwem inż. Marcelego
                          Śniadowskiego wyruszył w całości do Strzelców Piłsudskiego w sierpniu 1914r.

                          W Związkach Strzeleckich ćwiczyło wielu Żydów, z których duża część poszła do
                          Legionów; również w Drużynach Strzeleckich było wielu Żydów, z których również
                          wielu wstąpiło do Legionów i tam życie oddało. Związki te były tzw. postępowe i
                          jedynym celem ich była walka o niepodległość. Tu zatem mogło znaleźć się dużo
                          Żydów, co też miało miejsce. Chociaż po części inny charakter miały "Drużyny
                          Bartoszowe", to jednak i tam znalazło się sporo Żydów. Znane są nam nazwiska z
                          lwowskiej Drużyny Bartoszowej - jak: Eibel Adolf, Griffel Jakub, Gross Ludwik,
                          Lebewohl Feiwel, Mitschein Józef, Sigal Leon i wreszcie Kuncerman Wilhelm.
                          Podobnie i w innych Druż. Bart. było wielu Żydów; tak było w Kamionce Strum.,
                          gdzie ćwiczył N. Charak i Katz Joel. W latach 1900-nych również w "Sokole" -
                          byli Żydzi członkami, a później ćwiczyli w poi. drużynach sokolich. Tu wypada
                          nam podkreślić, że wśród członków założycieli "Sokoła Macierzy" w r. 1867r.
                          widzimy następujące nazwiska znanych ówcześnie Żydów-Polaków: Berliner Adolf,
                          dr Frenkl Herman, Gali Samuel, Honigsman Oswald, dr Kolischer Juliusz.

                          Kiedy ruch niepodległościowy, a raczej dążenie do walki zbrojnej przybrało już
                          na sile i kiedy w latach 1912-1914 powstała "Komisja Skonfederowanych
                          Stronnictw Niepodległościowych" - jako organizacja nadrzędna, o charakterze
                          Rządu Narodowego - tak w tej Komisji, jak i w jednym z głównych jej oddziałów,
                          tj. w "Polskim Skarbie Wojskowym" Żydzi-Polacy - również wzięli wybitny udział.
                          Wymienię tylko inż. Hermana Feldsteina, Henryka Eilego, późniejszego Legionisty
                          i porucznika W. P., dr Samuela Herschthala, dr Zygmunta Lesera, inż. Henryka
                          Orleana, Wiktora Chajesa i tylu innych. Składki na "Polski Skarb Wojskowy"
                          wpływały obficie, wiele grosza składali dobrowolnie Żydzi, o czym każdy poborca
                          tego Skarbu dobrze do dziś pamięta.

                          A kiedy wybuchła wojna - Żydzi-Strzelcy, Drużyniacy i inni, o ile nie zostali
                          powołani do wojska austr. w pierwszych dniach sierpnia 1914r. - wyjechali do
                          Krakowa i tam zgłaszali się do Oddziałów Strzeleckich Józefa Piłsudskiego, a
                          potem do Legionów Polskich. Młodzież żydowska nie należąca do organizacji
                          wojskowych również zamierzała coś przedsiębrać. Wobec tego w pierwszych dniach
                          sierpnia 1914r. żydowska młodzież akademicka urządziła kilka własnych zebrań w
                          sprawie bieżących zagadnień polityczno-wojennych i ustosunkowania się do nich
                          społeczeństwa Żydowskiego. Zwrócono się też z pisemną prośbą do lwowskiej
                          Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych o wysłanie delegatów
                          Komisji na zebranie dnia 10 sierpnia. Zebranie to odbyło się w sali "Leopolis".
                          Po wypowiedzeniu się kilku uczestników przemawiał dr Herschthal w duchu
                          polskiej polityki niepodległościowej. W końcowej rezolucji zebrani oświadczyli
                          się za czynnym poparciem polskich niepodległościowych organizacji militarnych.
                          I wielu zgłosiło się do strzeleckiego biura werbunkowego. W tym czasie sławne
                          dziś "Oleandry" - zapełniały się młodzieżą, a dnia 6 sierpnia 1914, przed
                          wypowiedzeniem wojny Rosji przez Austrię - ruszyła "Pierwsza Kadrowa Kompania"
                          Strzelców
                          • cziriklo Hanysko, daj sobie spokoj z Bimbalimba, jej 10.05.05, 17:00
                            jedyna racja bytu jest grasowanie po forum i zostawianie na kazdym i przy
                            kazdej okazji antysemickich wpisow. Ostatnio pod krociutka recenzja z wydanej
                            wlasnie plyty z piosenkami Mordechaja Gebirtiga, osoba ta urocza wpisala: "Czuc
                            od was caly dzien cebula i czosnkiem. Kwestia smaku".
                            Ona nie zauwaza czym czuc od niej i nalezy ja z tym zapachem zostawic.
                            PS. A gdzie indziej pisala owaz Bimbalimba jak wielkie przezyla uniesienie po
                            smierci papieza Jana Pawla... To sie nazywa rozdwojenie podmiotu lirycznego.
                            • bimbalimba Re: Hanysko, daj sobie spokoj z Bimbalimba, jej 10.05.05, 17:08
                              i po co klamiesz? napisalem o czosnku i cebuli w odpowiedzi na 'goje nie wiedza
                              co to dobra muzyka' .... zreszta znajdz w slowniku slowo 'ironia' ... a to o
                              paiezy to nie wiem skad wzilas- ja akurat bardzo tego nie przezylem ale nie w
                              glowie mi zeby narzucac swoja obojetnosc innym - tak jak ty probujesz swoja
                              pogarde do zalobnikow
                            • hanyska2 Re: Hanysko, daj sobie spokoj z Bimbalimba, jej 10.05.05, 17:10
                              Ja juz sobie daje w ogole spokoj, bo musze isc do domu ;-)
                              Pozdrawaim solidarnie i do "zobaczenia" znowu na forum.
                              Tak trzymac!
                        • panna_z_polskiego_dworku Re: Oskarzano Zydow o mordy rytualne (vide malowi 10.05.05, 21:02
                          Ale przecież artykuł nie był o winie tylko o upamiętnianiu ofiar holocaustu?
                          Nie trzeba czuć się winnym żeby współczuć ofiarom.
                          • hanyska2 Bardzo madrze powiedziane! 11.05.05, 09:27
                            Ja polemizowalam nie z artykulem, ale z wypowiedziami moich "przedmowcow".
                            W istocie masz absolutna racje, Panno! To my bylismy (nie dobrowolnymi
                            oczywiscie!) swiadkami Zaglady, to niestety stalo sie na naszej ziemi i czy
                            chcemy czy nie moralnie nas do czegos zobowiazuje. To jeszcze jedna zbrodnia
                            hitlerowcow popelniona na naszym narodzie. Niemcy uczynili z Polski cmentarz
                            zydowskiego narodu, na zawsze ja zbrukali ludobojstwem, a my tu musimy dalej
                            zyc i to godnie. Stad nasz stosunek do Szoah jest probierzem naszej etycznej
                            wrazliwosci, nie wolno nam byc na to obojetnymi, nawet jesli, jak niektorzy
                            uwazaja, Zydzi nie byli czescia polskiego narodu (z czym sie nie zgadzam!). Oni
                            jednakze byli ludzmi bestialsko mordowanymi niemal na naszych oczach, bez
                            litosci, sciganymi jak zwierzyna lowna. Zaden wrazliwy czlowiek, chrzescijanin
                            nie moze na to pozostac obojetnym lub wrecz wrogim.
                            • fritz.fritz Re: Bardzo madrze powiedziane! 11.05.05, 11:56
                              hanyska2 napisała:

                              > Ja polemizowalam nie z artykulem, ale z wypowiedziami moich "przedmowcow".
                              > W istocie masz absolutna racje, Panno! To my bylismy (nie dobrowolnymi
                              > oczywiscie!) swiadkami Zaglady, to niestety stalo sie na naszej ziemi i czy
                              > chcemy czy nie moralnie nas do czegos zobowiazuje. To jeszcze jedna zbrodnia
                              > hitlerowcow popelniona na naszym narodzie. Niemcy uczynili z Polski cmentarz
                              > zydowskiego narodu, na zawsze ja zbrukali ludobojstwem, a my tu musimy dalej
                              > zyc i to godnie. Stad nasz stosunek do Szoah jest probierzem naszej etycznej
                              > wrazliwosci, nie wolno nam byc na to obojetnymi,

                              Masz calkowicie racje, w stosunku do holocaustu i do wymordowania 3 mln Polakow
                              ( oczym sie tak chetnie zapomina, Polacy byli nastepni na liscie Hitlera -
                              wlasnie to zapominanie jest dla mnie rowniez rasizmem w najlepszym hitlerowskim
                              znaczeniu) nie mozna byc obojetnym.

                              Dalej piszesz:
                              >jak niektorzy
                              > uwazaja, Zydzi nie byli czescia polskiego narodu (z czym sie nie zgadzam!).

                              Problem polega na tym, ze sami Zydzi odzegnuja sie do "bycia czescia polskiego
                              narodu" jak diabel od wody swieconej; uwazaja takie stwierdzenie wrecz za
                              obraze, 800 lat wspolzycie nie przyniosly zadneg zblizenia. Dokladnie to jest
                              rdzen problemu zydowsko-polskiego.

                              Abstrahuje przy tym od niestety bardzo niewielkiej warstwy 3-4% polskich Zydow,
                              czy tez Polakow-Zydow, ktorzy byli wspanialymi ludzmi; ale stanowili oni
                              wlasnie mniejszojsc nie akceptowana przez zydowska czesc spoleczenstwa w Polsce.


                              Przejzalem Twoje posty. W jednym z nich wspomnialas, ze masz duzo sasiadow
                              Zydow (tak to zrozumialem). Przeprowadz miedzy nimi mala ankiete: ktory z nich
                              uwaza sie za czesc narodu polskiego. Bylbym bardzo zdziwiony, gdyby Twojego
                              pytanie nie uwazali za kpiny w zywe oczy.

                              Dwa zdania co Twojej interpretacji historii:

                              1. Zydow sprowadzano do Polski aby rozwijali handel a nie kierowano sie
                              litoscia.
                              Bardzo mozliwe. Polscy krolowie okazali sie madrymi ludzmi wolnymi od rasizmu
                              panujacego w reszcie Europy. Roznica do reszty Europy polegala na tym, ze kiedy
                              Zydow bylo zbyt duzo, to ich po prostu mordowano. W Niemczech, i nie tylko
                              przedostatnim razem mordowano Zydow 17.tym stuleciu. Schronienie znalezli
                              wlasnie w Polsce, gdzie ich nie mordowano, gdzie nie bylo pogromow. Nikt ich
                              nie zapraszal. Czesc mieszczanstwa zydowskiego byla zamozna. Ale wielka masa
                              Zydow byla bardzo biedna.

                              Gdyby Polska byla tak kulturalnym i swiatlym krajem jak sasiedzi na zachodzie,
                              a zwlaszcza Niemcy, w Polsce byloby bardzo malo Zydow z powodow ktore
                              wspomnialem powyzej.

                              Ciekawe, ze Zydzi do dzisiaj czuja sie czescia narodu niemieckiego. Nie
                              chcialbym byc cynikiem, ale dla Niemcow Zydzi dalej nie sa Niemcami. Mam
                              nadzieje, ze nie beda znowu zwiewac do Polski. Wiem, to brzmi potwornie
                              cynicznie, ale spojrz co sie dzieje we Francji: pisano, ze sporo zydowskich
                              Francuzow wlasnie opuszcza Francje.


                              2. Piszesz o tym, ze Polska zostala przegrana przez czysto polskich magnatow.

                              Niezupelnie tak. Polske otaczaly trzy kraje, z tego dwie potegi swiatowe: Rosja
                              i Habsuburgowie oraz Prusy. Ludnosc i zamoznosc tych krajow byla wielekrotnie
                              wieksza od potencjalu Polski. One chcialy podzielic Polske. Polske miala jedna
                              szanse ale sie jej sama pozbawila pomagajac Habsuburgom w czasie oblezenia
                              Wiednia, przy czym Polska wlaczajac sie po stronie Habsburgow zlamala pakt z
                              Turkami. Gdyby Turkowie rozbili Habsburgow ( a bez Polski mieli pewne
                              zwyciestwo) zajeli by sie drugim swoim wrogiem: Rosja, ktory rowniez byl
                              wrogiem Polski, z udzialem Polski oczywiscie. Prusy zalatwiono by "po drodze".

                              • hanyska2 Re: Bardzo madrze powiedziane! 11.05.05, 12:33
                                1. Niezupelnie, Polacy byli "podludzmi" i skazani na los
                                niewolnikow "nadludzi". Grozila nam czesciowa eksterminacja (np. dzieci o
                                aryjskich cechach mialy byc germanizowane, dzieci zydowskie nie mialy na to
                                najmniejszych szans), reszta miala sluzyc narodowi panow. Roznica w traktowaniu
                                nas byla i to ogromna. Oni nie mieli nawet prawa zyc. Ciekawam, czy zamienilbys
                                sie miejscami z Zydem w czasie wojny w okupowanej przez Niemcow Europie? Nie
                                sadze. Poza tym mowisz o planach, to na szczescie nie nastapilo w
                                przeciwienstwie do zaglady Zydow, ktroa sie Hitlerowi "powiodla" w niemal 100%

                                2. Polscy krolowie radzi byli Zydom , gdyz dzieki nim (a nie Niemcom, ktorych
                                nie chciano) mozna bylo rozwijac miasta i handel. Czy chcesz powiedziec, ze
                                gdyby Polska byla swiatla i kulturalna to tez wymordowala by swoich Zydow, gdy
                                rozmnozyli sie "za bardzo"?????????

                                3. Oczywiscie,ze byly uwarunkowanie zewnetrzne tez - gdyby nikt nie mial na nas
                                chrapki, to nie mialby kto nas "rozebrac", ale faktem jest, ze bylismy za
                                slabi, aby odstraszyc zakusy naszych sasiadow (vide liberum veto, zlota wolnosc
                                szlachecka, konfederacja barska, Targowica, slabe wojsko, bardzo ograniczona
                                przez magnaterie wladza krola, prywata, partykularyzm itd. Gdy otrzezwielismy
                                bylo juz za pozno. Spojrz na mape Polski sprzed 1772! Jaki ogromny kraj!
                                • fritz.fritz Re: Bardzo madrze powiedziane! 11.05.05, 14:30
                                  > 1. Niezupelnie, Polacy byli "podludzmi" i skazani na los
                                  > niewolnikow "nadludzi". Grozila nam czesciowa eksterminacja (np. dzieci o
                                  > aryjskich cechach mialy byc germanizowane, dzieci zydowskie nie mialy na to
                                  > najmniejszych szans), reszta miala sluzyc narodowi panow. Roznica w
                                  traktowaniu
                                  >
                                  > nas byla i to ogromna.

                                  Zgadza, sie rowniez nie zupelnie. Tylko czesc Polakow miala sluzyc. Reszta byla
                                  przeznaczona bylo do exterminacji. Edukacja tych, ktorzy mogli przezyc, miala
                                  sie ograniczac do liczenia do 10. Z tego powodu przeprowadzano extermainacje
                                  nauczycieli, profesorow. Udzial w kompletach szkolnych, w podziemiu byl karany
                                  kara smierci. Zreszta zakladam, ze wiesz o tym wszystkim. W tym sensie, narod
                                  polski przestalby by istniec.
                                  Pozostawienie przy zyciu paru milionow jako bilogicznej masy, ktora zreszta
                                  nigdy nie mialaby "starszych miedzy soba": exterminacja rodzicow znakomicie
                                  skraca pamiec narodowa i wymorodowaniu reszty nie jest ogromana roznica do
                                  holokaustu Zydow. To jest tylko troche inne rozlozenie w czase.

                                  Co do szansy przezycia: oczywiscie Polakow na poczatku byla wieksza: Polakow
                                  etnicznych w Polsce przedwojennej bylo 28.5 mln. Zydzi umierali na poczatku;
                                  Polacy mieli duza wieksza statystyczna szanse przezycia.


                                  > 2. Polscy krolowie radzi byli Zydom , gdyz dzieki nim (a nie Niemcom, ktorych
                                  > nie chciano) mozna bylo rozwijac miasta i handel. Czy chcesz powiedziec, ze
                                  > gdyby Polska byla swiatla i kulturalna to tez wymordowala by swoich Zydow,
                                  gdy
                                  > rozmnozyli sie "za bardzo"?????????
                                  >
                                  Dokladnie to robily swiatle, cywilizowane narody na zachodzie Europy. Polska na
                                  szczescie nie byla jednym z tych swiatlych cywilizowanych narodow.


                                  > 3. Oczywiscie,ze byly uwarunkowanie zewnetrzne tez - gdyby nikt nie mial na
                                  nas
                                  >
                                  > chrapki, to nie mialby kto nas "rozebrac", ale faktem jest, ze bylismy za
                                  > slabi, aby odstraszyc zakusy naszych sasiadow (vide liberum veto, zlota
                                  wolnosc
                                  >
                                  > szlachecka, konfederacja barska, Targowica, slabe wojsko, bardzo ograniczona
                                  > przez magnaterie wladza krola, prywata, partykularyzm itd. Gdy otrzezwielismy
                                  > bylo juz za pozno. Spojrz na mape Polski sprzed 1772! Jaki ogromny kraj!

                                  Tak, ale nie mniej sila zlego na jednego. Niemniej Polska miala szanse wylapac
                                  ich pojedynczo z Turcja i gdyby miala inny system polityczny. System zmienila
                                  nieco za pozno: Konstytucja 3. Maja.
                                  • hanyska2 Re: Bardzo madrze powiedziane! 11.05.05, 15:14
                                    No to chyba osiagamy jakis consensus ;-)
                                    Co do punktu pierwszego pragne obstawac przy swoim: to spekulacje co by bylo
                                    gdyby, ale nie doszlo do tego wiec nie mozemy wpisac tych niewykonaych przez
                                    hitlerowcoe planow w ksiege naszej martyrologii - my (etniczni Polacy)
                                    przetrwalismy w 90%, a Zydzi tylko w 10%.
                                    Pozdrawiam!
                                    • fritz.fritz Re: Bardzo madrze powiedziane! 11.05.05, 15:46
                                      pa :)
                                      • nobody01 fritz.fritz mowi do rzeczy! 13.05.05, 02:26
                                        Przeczytalem powyzsza wymiane miedzy fritz.fritz'em i hanyska. Przypadek
                                        hanyski z tego co czytalem co napisala tu i gdzie indziej wydaje sie
                                        beznadziejny. Jest to zkisielony lub ubudynniony umysl filosemicki zywiony
                                        poboznymi zyczeniami. Zato fritz.fritz pisze do sensu i ma poczucie
                                        rzczywistosci historycznej, stara sie widziec swiat jaki jest.
                      • tad9 Re: Oskarzano Zydow o mordy rytualne (vide malowi 10.05.05, 15:59
                        hanyska2 napisała:

                        Ja tylko
                        > zaluje tej bogatej, wieloetnicznej Polski, ktora zginela w II wojnie.

                        Bez wątpienia łatwo jest lubić mniejszości - gdy ich nie ma.
                        • hanyska2 Moze Tobie, bo mnie nie 10.05.05, 16:12
                          Tu gdzie mieszkam jest ich mnostwo. Wspolzycie z innymi kulturami wymaga
                          tolerancji i checi zrozumienia, ale takze wzbogaca, uczy i czyni zycie
                          ciekawszym, choc moze byc wyzwaniem dla wielu stereotypow. Nie spotkalam
                          zreszta jeszcze nikogo ze starszego pokolenia, kto mowilby mi, ze dzisiejsza
                          monoteniczna Polska jest lepsza od tamtej..wiekszosc mowi o niej z nostalgia,
                          mlody czlowieku
                          • tad9 Re: Moze Tobie, bo mnie nie 10.05.05, 18:23
                            hanyska2 napisała:

                            > Tu gdzie mieszkam jest ich mnostwo.

                            A kryzys ekonomiczny też tam jest?

                            > Nie spotkalam
                            > zreszta jeszcze nikogo ze starszego pokolenia, kto mowilby mi, ze dzisiejsza
                            > monoteniczna Polska jest lepsza od tamtej..wiekszosc mowi o niej z nostalgia,
                            > mlody czlowieku

                            To zupełnie jak z rezerwistami! Niemal zawsze z sentymentem wspominają wojsko,
                            a gdy w nim byli ....
    • pjpb Re: Ich zagłada, nasza tragedia 10.05.05, 17:38
      na znakomity i spojny tekst p. hartmana p. majcherek odpowiedzial emocjonalnym
      artykulem, ktory mnie razi balaganem i wybiorczoscia argumentacji. polska
      tragedia bylo wymordowanie w sposob zaplanowany 90% polskich obywateli, ktorzy
      choc niekoniecznie zasymilowani ze swymi sasiadami, zyli obok przez setki lat,
      wspoluczestniczac w rozwoju polskiej kultury, nauki. czesto nie sa oni
      upamietniani [oprocz wspomnien starszych ludzi] zadnymi tablicami pamietkowymi
      itp. jest tego jednak dwojakie wytlumaczenie. po pierwsze upamietnia sie tych, z
      ktorymi czuje sie wiezy ciaglosci: tak lewacy czcza czesto bezkrytycznie
      historie ruchu bolszewickiego, a niepodleglosciowcy wspominaja w samych
      superlatywach wszystkich uczestkikow formacji podziemia niepodleglosciowego.
      polscy zas zydzi zostali wybici, a neliczni ocalali przerzedzeni przez
      moczaryzm. drugim powodem, wspomnianym przez p. hartmana jest wzajemna nieufnosc
      polakow i zydow. wywolana jest ona tym, ze choc laczyla nas dluga historia,
      zostala ona przymusowo przerwana przez pic lat hitleryzmu, nastepnie 50 lat
      komunistycznego zaklamania. przez ten czas i my i zydzi wytworzylismy dwie
      rozbiezne hagiografie - slawiace i przerysowujace wlasne zaslugi i meczenstwa -
      oraz doznane krzywdy. na krzywdy zadane i akty nikczemne nie ma tu po prostu
      miejsca. dluga jest droga zanim obie strony przekonaja sie do staniecia w
      prawdzie wobec wlasnej historii. trzeba duzo dobrej woli - i przekonania o
      dobrej woli drugiej strony - aby to nastapilo. chuliganskie i prymitywne wybryki
      antysemickie w polsce [a chuliganstwo wszelkiej masci jest w polsce spolecznie
      akceptowane] i antypolskie publikacje poza polska [slaba wiedza historyczne i
      brak reakcji sa rownowazne przyzwoleniu] oczywiscie temu nie sprzyjaja

      jako przyklad podam niedawno wertowane przeze mnie opracowanie nt holocaustu
      wydane w usa. ogromna ksiazka - zadnego polsko brzmiacego nazwiska wsrod
      dziesiatkow edytorow. szeroko omiawiana rola zob we wszystkich gettach w polsce
      - czesto podkreslana duza niechec w europie wschodniej do pomocy zydom i
      antysemityzm. powstanie warszawskie zostalo skwitowane kilkuzdaniowa notka ze
      'okolo tysiaca zydow i polskie podziemie zaczelo powstanie w warszawie' w
      kalendarium holocaustu. tegu typu niedomowienia pominiecia i uogolnienia mogly
      nie byc wynikiem zlej woli - a raczej jednostronnej wizji historii wspomnianej
      powyzej [w koncu nieobecnie nie maja racji a polska przez 50 lat niobecna byla w
      miedzynarodowej dyspucie historycznej]. mimo to - takie publikacje bola. i
      wlasnie tegu typu niedomowienia i uproszczenia trzeba prostowac. zla wola i
      nieufnosc czesto jest tylko pochodna swiadomosci [historycznej nie nie tylko]
      uksztaltowanej na uproszczeniach, niedopowiedzeniach i pominieciu tla.
    • opiniapollpressagency MOZNA POSTAWIC HIPOTEZE,ZE NIE MA TAKIEGO KRAJU NA 10.05.05, 22:39
      Hipoteza: Nie ma drugiego kraju na swiecie - poza Izraelem - gdzie z takim
      pietyzmem podchodzi sie do sparaw martylologii narodu polskiego w tym
      holokaustu czesci zydowskiej. Przekladem jest Auschwitz oraz setki miejsc
      kazni, ktore sa troskliwie zadbane. Dzis mlodziez swiata prawie calkowicie
      zobojetniala na wydarzenia WW II. W sumie to dobrze ale nie tak do konca.
      BONAWENTURA
    • joris Re: Ich zagłada, nasza tragedia 11.05.05, 11:42
      Jeszcze gorzej, ze liczba zabitych Zydow jest stale zawyzana - nie wiadomo
      zreszta po co bo nawet zabicie 5 Zydow (LUDZI bedacych Zydami) jest zbrodnia.
      Inna zupelnie sprawa to spojrzenie na Holocaust odmienne wzrod Zydow (czy tez
      Izraelczykow) i Polakow etnicznych. Ci ostatni chca, zeby Zydzi przede
      wszystkim mowili o sprawcach mordu czyli o nazistowskich Niemcach. Jak wydaje
      sie jest to zupelnie niewazne dla Zydow a wszystkie marsze Zywych sluza jedynie
      uswiadomieniu sobie wlasnej odrebnosci poprzez szukanie wroga. Tym wrogiem jest
      Polska bo nie oplaca sie byc wrogiem kogos silnego i bogatego, nadomiar kogos
      ktorego sie podziwia (Niemcy). Natomiast nikt nie chce wiedziec, ze Polska jako
      Panstwo nigdy w sposob zorganizowany nie zabijala Zydow ani nie wydawala ich w
      rece oprawcow niemieckich. Te ekscesy byly jedynie indywidualne tak samo jak to
      nie narod zydowski mordowal polskich patriotow po wojnie a jedynie panowie
      Swiatly, Rozanskie czy Szlechtery.
      • nobody01 Joris i marian.kaluski maja racje 13.05.05, 01:37
        Joris i marian.kaluski maja racje a inni np. p. hanyska to kliniczny przypadek
        filosemityzmu. Powinna wiedziec, ze filosemityzm to perwersyjny antytysemitzm.
        Jeden i drugi nie widzi swiata jaki jest. Jeden i drugi jest wybiorczy
        empirycznie. Jeden i drugi wyroznia Zydow i daje im specjalne znamiona.

        Joris i marian.kaluski sa swiadomi nacjonalistycznych celow Israela i Zydow,
        ktore nie maja na uwadze Polski ani innych. Zydowska polityka to prawdziwa
        Realpolitik. Tak do tego nalezy podchodzic i przestac sie rozczulac nad
        Zydami, gdyz wlasnia ta slabosc kultur zachodnich (chrzescijanskich) do
        rozczulania jest cynicznie wykorzystywana. Ta slabosc nieraz jest patologiczna
        i jest symptomem zkisielenia czy ubudynnienia mozgu (np. hanyska).

        Na koncu podam moj pomysl, ktory niedawno juz zamiescilem w listach do artukulu
        Hartmana. Prosze go rozwazyc.

        Te Marsze Zywych sluza Izraelowi do podtrzymywania ich patriotyzmu i
        szowinizmu. Oczywiscie wszystkim sie obrywa i obrywac bedzie. W koncu Israel i
        Zydzi to kraj i narod wybrane. Oskarzania o antysemitysm sa regula. Zydzi
        potrzebuja tego antysemityzmu do wlasnego poczucia wyjatkowosci.
        Sprawa jest przegrana dla Polakow. Nic co zrobimy Zydow nie udobrucha gdyz oni
        chca tylko dominacji. W zasadzie to dobrze byloby sie tego obozu pozbyc. On
        jest potrzebny Israelowi a nie nam. Moze by zrobic prezent Israelowi. Wykopac
        ten oboz do opowiedniej glebokosci (jakis rabin sie znajdzie i za odpowiednia
        oplata okresli jak gleboko trzeba kopac) i wyslac hektar po hektarze na nasz
        koszt do Israela. A w miejsce tej dziury przywiezc prochy Polakow co pogineli w
        Rosji. W ten sposob nie bedziemy musieli pielgrzymowac do Katynia i denerwowac
        tym Rosjan a Zydzi nie beda przyjezdzali do Polski aby denerwowac nas. A jak
        Israel chce wychowywac kolejna generacje szowinistow ktora nienawidzi gojow
        niech to sobie robi w Israelu a nie w suwerennej Polsce.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka