kataryna.kataryna
17.07.05, 22:56
"Wicemarszałek Sejmu Tomasz Nałęcz (SdPl) powiedział "Gazecie", że Prezydium
Sejmu otrzymuje liczne skargi na działalność komisji śledczych i nie może z
nimi nic zrobić, bo nie ma do tego uprawnień."
A czy prezydium próbowało coś zrobić? Cokolwiek? Nałęcz dzisiaj narzeka ale
czy choć jedna próba została podjęta? Bo zgodnie z regulaminem sejmu to
marszałek czuwa nad tokiem prac komisji, nie jest tak, że nie ma ruchu.
"Ani od wezwania osoby, która nie ma związku ze sprawą - jak np. Włodzimierz
Cimoszewicz"
Ciekawe, wszyscy wiedzą, że to za rządów Cimoszewicza J&S budowało swoją
potęgę kosztem CIECH-u ale Gazeta uparcie udaje, że Cimoszewicz był wezwany
bez sensu. Nawet Aumiller choć z lewicy uważa, że jest o co pytać Cimoszewicza.