Dodaj do ulubionych

Prezydent rozwagi i równowagi

18.07.05, 21:40
WK - doradca ekonomiczny premiera Cimoszewicza 1997
ile razy to trzeba powtorzyc zeby Wyborcza to dopisala?
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Prezydent rozwagi i równowagi 18.07.05, 22:02
      Zapomniał Pan podać nazwiska Kandydata Idealnego. Mniej bystrzy mogą nie załapać
      za kim ta agitka.
      • pablo.yabollo Re: Prezydent rozwagi i równowagi 18.07.05, 22:47
        Nie ma obawy, załapią wszyscy. Jesli nie po tym artykule, to po następnym. Albo
        po kolejnym. I jeszcze po jednym. Przed samymi wyborami bedą już bez ogródek
        walić kto jest dobry, a kto kaczyzm będzie wprowadzał. Na wylansowanie D.PL nie
        starczyło czasu, ale na Marszałka starczy...
      • nonprofit Re: Prezydent rozwagi i równowagi 20.07.05, 22:57
        Oczywiście, panine agitki są pozbawione charakteru agitacyjnego.
    • pantera01 Re: Prezydent rozwagi i równowagi 18.07.05, 22:43
      Maszynka propagandowa (czytaj do robienia wody z mozgu) juz startuje.
      P.Kuczynski chce koniecznie kontynuacji grubej kreski. Ile nas to kosztowalo to
      chyba kazdy widzi! Bylych aparatczykow komunistycznych powinno sie uznac za
      czlonkow w organizacji ludobijczej i zakazac udzialu w zyciu publicznym tzn.
      udzialu w wyborach i wybierania!! Moze wtedy po jednej generacji zycie
      polityczne oczysciloby sie wystarczajaco.
    • wuuuj tak towarzyszu Kuczynski, nie da sie ukryc, ze 18.07.05, 23:25
      trza zmienic konstytucje i wybrac waszego towarzysza partyjnego po raz trzeci.
      • sam_sob Re: tak towarzyszu Kuczynski, nie da sie ukryc, z 19.07.05, 08:33
        wuuuj napisała:

        > trza zmienic konstytucje i wybrac waszego towarzysza partyjnego po raz trzeci.

        Pod warunkiem ujawnienia całej prawdy o kulisach obalenia rządu premiera Buzka
        przez udecję!
    • stanislaw_remuszko Chodziło Panu o prof. Religę? 18.07.05, 23:28
      Też tak uważam.
      • nonprofit Re: Chodziło Panu o prof. Religę? 20.07.05, 23:03
        Profesor Religa niech zajmie się tym, na czym się zna! Z polityką zdecydowanie
        mu nie do twarzy. Nie mówiąc już o kardiologii i pacjentach, których zaniedbuje
        dla bezowocnego politykowania.
    • abba15 [...] 18.07.05, 23:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lektor5 ALE FAJNIE CIE KREW ZALEWA 19.07.05, 00:00
        Szkoda, ze nie mozna na to popatrzec.
      • holyboy_666 Re: do szkoły było pod górkę? 19.07.05, 00:37

        słownik, kup sobie chociaż słownik. języka polskiego.
    • zetp Słychać buńczuczne zapowiedzi o rozprawie 19.07.05, 02:46
      "Słychać buńczuczne zapowiedzi o rozprawie z postkomunistami." Waldemar
      Kuczynski zapomnial co obiecywal zrobic z rozpasana prawica niejaki Leszek
      Miller! W latach 60-tych byl facet o nazwisku Kakol, zwany traba Moczara!
      Zarowno trescia jak i tonem wypowiedzi Kuczynski przypomina go jak zywy obraz!
    • janek-007 Wszyscy przeciez wiedza i widza... 19.07.05, 03:08
      Wszyscy przeciez wiedza i widza ze kontynuacja status quo Polske nie wyciaga z
      kryzysu ale jeszcze bardziej ja pograza. Juz na mldosci sie zbiera to ciagle
      przywolywanie z historii 'My' i 'Oni' i calego tego watpliwego etosu jak dlugo
      mozna p. Kuczynski. Na dodatek jeszcze PRL wedlug Kuczynskieg byla dyktatura to
      rzeczywiscie juz dosyc mocne przginanie paly. Mozna sie bylo z systemem wladzy
      w PRLu nie zgadzac ale to nie byla dyktatura. Dla przypomnienia p. Kuczynskiemu
      i innym pdoaje definicje dyktatury: "Dictatorship, in contemporary usage,
      refers to absolute rule by leadership unrestricted by law, constitutions, or
      other social and political factors within the state." PRL mimo wszystko nie
      kwalifikuje sie jako dyktatura. Kuczynski i inni z zapalem maniaka probuja
      sobie zmieniac definicje tak jak im pasuje czy leci w danej sytuacji liczac na
      ignorancje spoleczenstwa. Widocznie im sie to do tej pory udawalo.

      Jezeli chodzi o wybory do Sejmu i na Prezydenta III RP to sugestie Kuczynskiego
      i innych, kto prezydentem ma byc a kto nie, sa przejawem arogancji i
      lekcewazaenia inteligencji polskiego wyborcy. Kto ma byc prezydentem RP a kto
      nim nie byc to nie jest sprawa Kuczynskiego czy GW ale tego ktory bedzie
      glosowal. Powinna odbywac sie debata i na jej podstawie oraz na podstawie
      faktow z przeszlosci danego kandydata wyborca sam powinien wyrobic sobie zdanie
      i zaglosowac tak jak uwaza za stosowne. Wszelkie agitki publicystow-agitatorow
      sa nie na miejscu i swiadcza tylko o tym ze tacy publicysci-agitatorzy nie
      dorosli jeszcze do demokracji i demokratycznego sposobu myslenia.

      Jezeli wyborcy uznaja ze w Polsce nalezy zmienis status quo to powinni glosowac
      na taka partie ktora ma taka zmiane w swoim programie. Jezeli wyborcy uznaja ze
      chca takich zmain to takze powinni glosowac na takiego kandydata na prezydenta
      III RP ktory takie zmainy ulatwi i przeprowadzi tak jak obiecuje a nie bedzie
      istotnych projektow zmian blokowal. Wybranie partii ktora chce zmian i
      prezydenta ktory ich nie chce to gwarancja na legislacyjnego pata i przez
      nastepne cztery lata bedzie tak jak byla a nawet jeszcze gorzej a to jest
      gwarancja ze nic sie nie zmieni w nastepnych osmiu latach.

      Kadencja Sejmu jest przeciez na cztery lata i partie ktore nie wywiaza sie ze
      swoich zobowiazan w nastebnych wyborach powinny byc conajmiej dziesiatkowane a
      politycy wyrzuceni na smietnik. Gdyby to ode mnie zalezale to wprowadzilbym do
      Konstytucji poprawke nakazujaca wybierac 50% poslow i senatorow z kazdej partii
      co dwa lata. Wydaje mi sie ze to zmusiloby Sejm i Senat to bardziej wydajnej i
      efektywnej pracy dla panstwa i spoleczenstwa poniewaz po dwoch latach mogloby
      sie okazac ze rzad nie ma wiekszosci i musi odejsc. Jezeli chodzi o koszty
      organizowania wyborow to napewno bylyby mniejsze od kosztow czteroletniego
      Sejmu ktory nic dobrego nie robi a zamiast dbac o panstwo i spoleczenstwo dba
      tylko o siebie i swoje uklady.
    • nick.crestone Zaklamany agitator Kuczynski 19.07.05, 04:16
      Zaklamany agitator Kuczynski utrzymuje, ze:

      "Unia bez ukrytych, złych zamiarów chciała - mimo oporu części jej działaczy -
      wesprzeć rząd Jana Olszewskiego, tworząc z nim koalicję, choć powstał w walce z
      Unią. Gdy premier pomoc odtrącił, wprowadzając zamieszanie w kraju, Unia - z
      tego właśnie powodu, a nie z powodu teczek - doprowadziła do dymisji rządu"

      Czy Kuczynski mysli, ze ludzie juz nie pamietaja? Albo, ze mozna mlodzizy
      bezczelnie wciskac tzw. kit? A moze sadzi, ze powarzajac w kolko te same
      klamstwa mozna zmienic zbiorowa pamiec spoleczenstwa?

      Jesli Kuczynski zapomnial (a jest to mozliwe, biorac pod uwage galopujaca
      skleroze tego osobnika) dlaczego Unia obalila rzad Olszewskiego, to niech
      przypomni sobie ogladajac film NOCNA ZMIANA, dostepny tutaj:

      www.radiopoloniatoronto.com/Connections/nocna.zmiana.avi
      Crestone

      • dr.who Re: Zaklamany agitator Kuczynski 21.07.05, 01:10
        Wrzuc film na eMule.
        Tak bedzie latwiej dostepny.
        73
    • czerwony_zlodziej_i_oszust Dziękuję w imieniu Wowy Cimoszenki 19.07.05, 08:53
      W nagrodę zrobimy Pana sekretarzem d/s propagandy albo nawet ministrem kultury.
    • baat-man Smieszny ten tekscik bardzo :) 19.07.05, 10:16
      O maly wlos nie peklem ze smiechu.
    • jan_r_k ekspert „Solidarności” czy TW? 19.07.05, 13:27
      Sądząc z tego tekstu i opozycji wobec lustracji nasuwa się pytanie, czy
      Waldemar Kuczyński był nie tylko ekspertem "Solidarności" ale także TW (tajnym
      współpracownikiem ubecji)? Biorąc pod uwagę socjalistyczne mędzenie
      Kuczyńskiego przez ostatnie 25 lat, gotów jestem się założyć, że Kuczyński był
      nie tylko komuchem...

      Jan K.
    • kuczynski2 MOJE TECZKI. 19.07.05, 17:08
      Jest wśród tych postów post oszczercy, który robi ze mnie szpicla. Nie poniże
      sie, żeby odpowiadać wprost gnojowi, ale wszystkich innych mających na to
      ochote informuje, że 26.06 br IPN dał mi zaświadczenie nr. 3524 o statusie
      pokrzywdzonego. Jak kogos interesuja moje teczki to podaje ich numery: IPN BU
      0332/26; IPN 0787/146; IPN473/39; WP 4277 i EAGM 173693.
      Waldemar Kuczyński
      • liberus Re: MOJE TECZKI. 19.07.05, 19:48
        kuczynski2 napisał:

        > Jest wśród tych postów post oszczercy, który robi ze mnie szpicla. Nie poniże
        > sie, żeby odpowiadać wprost gnojowi, ale wszystkich innych mających na to
        > ochote informuje, że 26.06 br IPN dał mi zaświadczenie nr. 3524 o statusie
        > pokrzywdzonego. Jak kogos interesuja moje teczki to podaje ich numery: IPN BU
        > 0332/26; IPN 0787/146; IPN473/39; WP 4277 i EAGM 173693.
        > Waldemar Kuczyński

        Nie trzeba samemu być TW, żeby bronić innych TW. Może oni mają po prostu na pana
        jakiegoś haka albo zwyczajnie to pana koledzy i ich pan broni?
      • jan_r_k Wybielone przez Michnika i Kiszczaka? 19.07.05, 22:00
      • karol113 Re: MOJE TECZKI. 19.07.05, 23:12
        Nie wiem czemu popiera Pan teraz postkomunistów. I raczej nie chcę wiedzieć.
        Prowokuje Pan ludzi do pisania takich właśnie bzdurnych oskarżeń. Oni pewnie też
        nie mogą pojąć czemu Pan przeszedł na tamtą stronę. Jak Celiński.
        • jan_r_k Kuczyński nie przeszedł, on tam był 19.07.05, 23:43
          karol113 napisał:

          > Nie wiem czemu popiera Pan teraz postkomunistów. I raczej nie chcę wiedzieć.
          > Prowokuje Pan ludzi do pisania takich właśnie bzdurnych oskarżeń. Oni pewnie
          te
          > ż
          > nie mogą pojąć czemu Pan przeszedł na tamtą stronę. Jak Celiński.


          Jak to nie może Pan pojąć, Panie Karolu113, dlaczego Kuczyński "przeszedł na
          tamtą stronę"? Są dwie możliwości: zawsze tam był lub też czuje, skąd wieje
          wiatr (i leci mamona).

          Proszę sobie wyobrazić taki scenariusz: Kuczyński przynosi tekst do Gazety o
          wyższości komunistycznego kandydata na Prezydenta RP nad kandydatem
          prawicowym. Łuczywo i Rapaczyńska zsikują się ze szczęścia a Michnik podnosi
          się od stołu, gdzie wypija właśnie wódeczkę (może whisky?) z Urbanem,
          Jaruzelskim, Rakowskim i Kiszczakiem i jąkają się krzyczy: puścić to w tym
          tygodniu i dać mu stówę! Alternatywnie, Kuczyński przynosi tekst o wyższości
          kandydata, który jest namaszczony przez Ojca Rydzyka nad kandydatem
          komunistycznym. Rapaczyńska dostaje zawału (proszę dopisac sobie dalszy ciąg).

          Gdyby Kuczyński przyniósł tekst o wyższości Tymińskiego nad Cimoszewiczem, to
          chyba nawet odebranoby mu emeryturę. Tak trzymać, towarzyszu Kuczyński!

          Jan K.
          • nonprofit Re: Kuczyński nie przeszedł, on tam był 20.07.05, 23:53
            I co pan chce osiągnąć tymi bzdurnymi konfabulacjami?
            Czy poprzez nazwanie Kuczyńskiego "towarzyszem" pańskie brednie zamienią się w
            ewangelię? Żałosne.
        • kuczynski2 Re: MOJE TECZKI. 20.07.05, 09:50
          Prosze pana nie popieram postkomunistów ani antykomunistow. Tamtą wojnę, w
          ktorej bralem udzial, skonczylem 16 lat temu i nie mam najmniejszej ochoty
          zatruwac sie jej oparami. Ona dla mnie nie istnieje. Popieram albo
          przeciwstawiam sie ludziom badz partiom zaleznie od tego co glosza. Nie bede
          mial najmniejszych watpliwosci zeby oddac glos Cimoszewiczowi jesli stanie
          naprzeciw Kaczynskiego, ktorego prezydenture uwazam za szkodliwa dla kraju ale
          juz nie wiem co zrobie kiedy naprzeciw Cimoszewicza stanie Religa, byc moze
          wlasnie bede glosowal na niego. Ale nawet gdybym popieral postkomunistów to i
          tak nikt nie ma prawa rzucac oszczerstw, chyba, że jest zwykłą szmatą jak ten
          gosc, ktory tutaj chce ze mnie zrobic TW.
          Pozdrawiam Pana
          Waldemar Kuczynski
          • karol113 Re: MOJE TECZKI. 20.07.05, 10:28
            Nie wiem dlaczego Pan udaje, że nie widzi, że za całym tym cyrkiem stoi
            Krakowskie Przedmieście. Niech Pan popatrzy na Komitet Wyborczy kandydata. O
            jakim programie Pan mówi? Przecież tu chodzi o utrzymanie władzy i wpływów
            Kwaśniewskiego.
            Podoba się Panu taki model prezydentury z tylnego siedzenia?
            A czemu Pan pisze takie agitki tego nie rozumiem zupełnie
            Liczy Pan na jakąś posadę? Mają na Pana jakiegoś haka? O co chodzi?
            • nonprofit Re: MOJE TECZKI. 21.07.05, 00:02
              Czy pańska nienawiść do "Krakowskiego Przedmieścia" musi przybierać tak
              groteskową formę? Czy Pan nie ma żadnych poglądów i wszystko robi tylko dla
              posady albo z powodu "haka"? W takim razie ile weźmie Pan za
              swoje "kontragitki", publikowane tu, na tym forum? I kto będzie płatnikiem,
              Kaczory?
          • iza.bella.iza Kuczyński agituje za pieniądze czy z miłości? 20.07.05, 10:48
            kuczynski2 napisał:

            > Nie bede
            > mial najmniejszych watpliwosci zeby oddac glos Cimoszewiczowi jesli stanie
            > naprzeciw Kaczynskiego

            Powinien dostać legitymację włodziontariusza nr jeden:

            www.cimoszewicz.pl/main.php?strona=form
          • pralinka.pralinka Re: MOJE TECZKI. 20.07.05, 11:05
            Zakończył Pan wojnę 16 lat temu i kto tę wojnę wygrał? Czyż nie ci, z którymi podobno Pan walczył. Niech Pan się nie dziwi podejrzeniom, bo jeśli ktoś uwierzył w to, że Pan walczył z komuną a dziś czyta takie teksty Pana, jak powyżej, to musi się zastanawiać, co się z tym człowiekiem stało, że zmienił poglądy.
            Dla tej RESZTY wojna jest od dawna przegrana, bo ciągle to ona płaci za wszystko. I to przegrana właśnie dzięki takim postawom, jakie Pan reprezentuje. Ustawił się Pan dobrze i już może Pan ogłaszać światu, że dla Pana wojna nie istnieje. Tymczasem nie o wojnę nawet chodzi. Chodzi o to, że agituje Pan za człowiekiem, którego głównym zadaniem jest utrzymanie SLD na powierzchni życia politycznego. Człowieka, dzięki któremu nadal w Polsce nikt za nic nie będzie odpowiadał. Może udawać ponadpartyjnego kandydata, bo kilku dawnych Solidarnościowców go podlegitymizuje. Ale wystarczy przyjrzeć się, kto go lansuje przede wszystkim, kto sprawił, że postanowił kandydować.

          • kataryna.kataryna Re: MOJE TECZKI. 20.07.05, 11:28
            kuczynski2 napisał:

            Nie bede
            > mial najmniejszych watpliwosci zeby oddac glos Cimoszewiczowi jesli stanie
            > naprzeciw Kaczynskiego, ktorego prezydenture uwazam za szkodliwa dla kraju



            Co innego prezydentura Cimoszewicza, który będzie kontynuował linię
            Kwaśniewskiego. Ta była bardzo dobra dla kraju. Aż chce się jeszcze.
            • nonprofit Re: MOJE TECZKI. 21.07.05, 00:16
              Słusznie. POtrzeba nam prezydenta twardego i konsekwentnego, który - żeby go
              skazywali i pięć razy - to i tak nie przeprosi! Albo i powie sądowi do
              słuchu: "spieprzaj, dziadu!"
          • ayran Re: MOJE TECZKI. 20.07.05, 12:36
            Dobrze, że Pan poparł tego Cimoszewicza. Jest nadzieja, że znowu się Panu nie
            uda. Polemizował Pan w TVP z Tymińskim, próbując nawet wspomagać się rocznikiem
            statystycznym - no i nie udało się, Mazowiecki poległ. Był Pan szefem doradców
            rządu Buzka - no i AWS ostał się poza Sejmem. To i Cimoszewiczowi się nie
            powiedzie.
            • leszek.sopot Re: MOJE TECZKI. 21.07.05, 01:34
              Mazowiecki polegl dzieki zmasowanej akcji propagandowej sztabu wyborczego
              Walesy, ktory nie w postkomunistach widzial przeciwnika, nie w narodowcach i
              nie w Tyminski, ale tylko i wylacznie w Mazowieckim. W jaki sposob ta kampania
              byla prowadzona pewnie niektorzy juz zapomnieli. Tyminskiego niestety wykreowal
              sam oboz Walesy i styl uprawianej wowczas propagandy.
          • kataryna.kataryna Re: MOJE TECZKI. 20.07.05, 13:44
            kuczynski2 napisał:

            > Prosze pana nie popieram postkomunistów ani antykomunistow. Tamtą wojnę, w
            > ktorej bralem udzial, skonczylem 16 lat temu i nie mam najmniejszej ochoty
            > zatruwac sie jej oparami. Ona dla mnie nie istnieje.


            Chyba nie do końca skoro się Pan przez nią właśnie identyfikuje:

            "w latach 70. działacz opozycji demokratycznej, 1980-81 ekspert „Solidarności”,
            w stanie wojennym internowany"


            • rozenkranc Re: MOJE TECZKI. 21.07.05, 00:24
              A jak ma się Kuczyński "zidentyfikować"? W latach 70. aktywista ORMO, 80-81
              ekspert ZOMO, w stanie wojennym zaglądający przez judasza od zewnątrz?
              Zdaje się, że wielu Pani przyjaciół politycznych chętnie dorobiłoby
              Kuczyńskiemu taki właśnie życiorys. Niestety, ma taki, jak napisał.. :-((
      • leszek.sopot Pewnego gatunku osobnikow i tak sie nie przekona 19.07.05, 23:47
        Beda pluli bo po prostu to lubia i nie potrafia nic innego. Dla nich czy kogos
        palowano i wieziono, czy tez ktos wiezil i palowal - to, to samo. Endecko-
        nacjonalistyczna propaganda z przyzwoleniem polskiej prawicy zrobila ludziom
        wode mozgu, a glupkom pseudoargumenty. Prawica, zgaduje, obudzi sie ktoregos
        dnia z reka w nocniku - tak jak Tusk, gdy Olszewski konstruowal swoj rzad.
        Takiego kandydata, o ktorym pan napisal nie ma. Moglby nim byc prof. Zoll, ale
        niestety nie zgodzil sie propozycje PD. Coz wiec pozostaje? Wybor miedzy
        cholera a dzuma? Na te zarazy najlepszy bylby lekarz. Moze wiec mimo wszystko
        to na niego powinna byla postawic PD a nie na Bochniarz.
        • kataryna.kataryna Re: Pewnego gatunku osobnikow i tak sie nie przek 20.07.05, 10:38
          leszek.sopot napisał:

          > Beda pluli bo po prostu to lubia i nie potrafia nic innego. Dla nich czy
          kogos
          > palowano i wieziono, czy tez ktos wiezil i palowal - to, to samo. Endecko-
          > nacjonalistyczna propaganda z przyzwoleniem polskiej prawicy zrobila ludziom
          > wode mozgu, a glupkom pseudoargumenty. Prawica, zgaduje, obudzi sie ktoregos
          > dnia z reka w nocniku - tak jak Tusk, gdy Olszewski konstruowal swoj rzad.
          > Takiego kandydata, o ktorym pan napisal nie ma.



          Jest. Cimoszewicz. Przecież o nim ta piosenka.
          • leszek.sopot Re: Pewnego gatunku osobnikow i tak sie nie przek 20.07.05, 11:17
            kataryna.kataryna napisała:

            > leszek.sopot napisał:
            >
            > > Beda pluli bo po prostu to lubia i nie potrafia nic innego. Dla nich czy
            > kogos
            > > palowano i wieziono, czy tez ktos wiezil i palowal - to, to samo. Endecko
            > -
            > > nacjonalistyczna propaganda z przyzwoleniem polskiej prawicy zrobila ludz
            > iom
            > > wode mozgu, a glupkom pseudoargumenty. Prawica, zgaduje, obudzi sie ktore
            > gos
            > > dnia z reka w nocniku - tak jak Tusk, gdy Olszewski konstruowal swoj rzad
            > .
            > > Takiego kandydata, o ktorym pan napisal nie ma.
            >
            >
            >
            > Jest. Cimoszewicz. Przecież o nim ta piosenka.


            A moze o Borowskim, Relidze lub Bochniarz?
            Cimoszewicz, Kaczynski, Tusk czy Giertych to wybor miedzy dzuma a cholera. Dla
            mnie pozostaje wiec tylko Religa.
            • iza.bella.iza Dla ślepca 20.07.05, 14:29
              leszek.sopot napisał:

              > A moze o Borowskim, Relidze lub Bochniarz?

              kuczynski2 napisał:

              > Prosze pana nie popieram postkomunistów ani antykomunistow. Tamtą wojnę, w
              > ktorej bralem udzial, skonczylem 16 lat temu i nie mam najmniejszej ochoty
              > zatruwac sie jej oparami. Ona dla mnie nie istnieje. Popieram albo
              > przeciwstawiam sie ludziom badz partiom zaleznie od tego co glosza. Nie bede
              > mial najmniejszych watpliwosci zeby oddac glos Cimoszewiczowi jesli stanie
              > naprzeciw Kaczynskiego,


              A może Kuczyński musi to leszkowi.sopot brailem napisać?
              • rozenkranc Dla widzącej inaczej 21.07.05, 00:39
                kuczynski2 napisał:

                > > Prosze pana nie popieram postkomunistów ani antykomunistow. Tamtą wojnę, w
                > > ktorej bralem udzial, skonczylem 16 lat temu i nie mam najmniejszej ochoty
                > > zatruwac sie jej oparami. Ona dla mnie nie istnieje. Popieram albo
                > > przeciwstawiam sie ludziom badz partiom zaleznie od tego co glosza. Niebede
                > > mial najmniejszych watpliwosci zeby oddac glos Cimoszewiczowi jesli stanie
                > > naprzeciw Kaczynskiego,

                iza.bella.iza dopisała:

                > A może Kuczyński musi to leszkowi.sopot brailem napisać?

                kuczyński2 kontynuował:

                > > ktorego prezydenture uwazam za szkodliwa dla kraju ale
                > > juz nie wiem co zrobie kiedy naprzeciw Cimoszewicza stanie Religa, byc moze
                > > wlasnie bede glosowal na niego.

                A może zrobić zrzutkę na okulary dla iza.bella.izy, albo zabrać jej nożyczki,
                którymi wywija jak wariat brzytwą?
                • iza.bella.iza Panie Rozenkarnc, pan jest fatycznie non profit:) 21.07.05, 00:50
                  rozenkranc napisał:
                  >
                  > A może zrobić zrzutkę na okulary dla iza.bella.izy, albo zabrać jej nożyczki,
                  > którymi wywija jak wariat brzytwą?

                  :))))) Z takie "wice" w żadnym kabarecie nie płacą:)))
                  • rozenkranc Iza.bella i nożyczki 21.07.05, 01:54
                    Widzę, że te nożyczki trzeba jednak Pani zabrać ...
                    • iza.bella.iza :))) 21.07.05, 02:49
                      rozenkranc napisał:

                      > Widzę, że te nożyczki trzeba jednak Pani zabrać ...


                      Ani mnie pan nie widzi, ani nie może mi pan nic zabrać.
                      • rozenkranc Re: :))) 21.07.05, 11:38
                        > Ani mnie pan nie widzi, ani nie może mi pan nic zabrać.

                        Nie wiem czy gdybym zobaczył, nie przeszłaby mi ochota na zabieranie Pani
                        czegokolwiek ...
                        • iza.bella.iza Re: :))) 21.07.05, 11:44
                          rozenkranc napisał:

                          > > Ani mnie pan nie widzi, ani nie może mi pan nic zabrać.
                          >
                          > Nie wiem czy gdybym zobaczył, nie przeszłaby mi ochota na zabieranie Pani
                          > czegokolwiek ...

                          Na moje szczęście nie będzie pan miał takiej okazji:)))
                          • rozenkranc Re: :))) 21.07.05, 12:01
                            Prawdziwa z Pani szczęściara ...
        • iza.bella.iza Pewien gatunek osobników uwielbia slogany 20.07.05, 10:53
          leszek.sopot napisał:

          > Endecko-nacjonalistyczna propaganda z przyzwoleniem polskiej prawicy zrobila
          > ludziom
          > wode mozgu, a glupkom pseudoargumenty.


          I wydaje im się, że im więcej ich wsadzi w jedno zdanie, tym bardziej wyda się
          to zdanie mądre. A taka wypowiedź świadczy jedynie o ubóstwie myśli.
          • janul1 Re: Pewien gatunek osobników uwielbia slogany 20.07.05, 14:26
            O tak, za to lewacko-esbecka propaganda ktora uprawialo przez lata PZPR a teraz SLD i Wyborcza napelnia ludzi samą mądrością, czyni ich lepszymi i świętszymi i swiadczy o bogactwie mysli. Szkoda tylko ze lewaki i esbecja rozkradli polski majątek, a pauperyzacja tzw. zwyklych ludzi rosnie z dnia na dzien. Tysiące Polakow musi emigrowac za chlebem, natomiat tzw. elyty pd skrzydelkami tchorza i klamcy Kwasniewskiego i przy blogoslawienstwie Michnika mają sie bardzo dobrze. A lewakom sie wydaje ze Polskę wyzwolili, tylko z czego?
      • brat_barnaba Re: MOJE TECZKI. 20.07.05, 23:48
        > Jest wśród tych postów post oszczercy, który robi ze mnie szpicla. Nie poniże
        > sie, żeby odpowiadać wprost gnojowi, ale wszystkich innych mających na to
        > ochote informuje, że 26.06 br IPN dał mi zaświadczenie nr. 3524 o statusie
        > pokrzywdzonego. Jak kogos interesuja moje teczki to podaje ich numery: IPN BU
        > 0332/26; IPN 0787/146; IPN473/39; WP 4277 i EAGM 173693.
        > Waldemar Kuczyński

        Niepotrzebnie się Pan tłumaczy czyniąc w ten sposób zaszczyt palantowi, który
        na reakcję nie zasługuje. Żadną. Tak, jak ujął to trafnie mistrz Tuwim:
        "Próżnoś repliki sie spodziewał,
        Nie dam ci prztyczka ani klapsa
        Nie powiem nawet 'pies cię je..ł'
        Bo to mezalians byłby dla psa"
    • chlodwig Czy jego nazwisko zaczyna się na C? 19.07.05, 19:23
      Moim zdaniem jest niebezpiecznie jeśli nazwiska ważnych osób w państwie
      zaczynają się na K. Uważam, ze powinno to być C - najlepiej zmiękczone jakoś w
      wymowie - to podziała uspokajająco na nienawidzacych się obywateli. Ale nie
      powiem o kogo mi chodzi, bo to tylko chłodna analiza sceny politycznej.
    • liberus Re: Prezydent rozwagi i równowagi 19.07.05, 19:45
      "Prezydentem powinien zostać polityk, który potrafi przeciwstawić się dzieleniu
      Polaków na lepszych i gorszych"

      No to na pewno nie pisze Kuczyński o Cimoszewiczu. Ten ostatni dzieli przecież
      Polaków na lepszych, czyli tych, którzy mają na niego wpływ lub haka (SLD z
      Janikiem, Czarzastym, Millerem, grupa naftowa z Kulczykiem, obóz prezydencki z
      Kwachem, Siwcem, Ungierem) oraz gorszych, czyli całą resztę, plebs ze
      szczególnym uwzględnieniem niewygodnych członków komisji śledczej.

      Tym pierwszym liże pupcię (i na odwrót), tych drugich lekceważy, odwracając się
      tyłem i wychodząc.
      • rozenkranc Re: Prezydent rozwagi i równowagi 21.07.05, 01:48
        Czytając powyższą dyskusję można by odnieść wrażenie, iż Polska tkwi w epoce
        stalinowskiej, a cały niemal naród dzielnie walczy z dyktaturą, która utrzymuje
        się u władzy wyłącznie na sowieckich bagnetach. Co jest przyczyną takich
        pozorów?
        Frustracja, która rodzi agresję. Agresja ta skierowana jest przeciwko byłej
        władzy, nominowanej na symbol zła. Władzy dawno upadłej, ale przez to wygodnej
        do bicia bez znieczulenia. Żeby jednak "operacja" nie cuchnęła rażącym
        anachronizmem trzeba przypisać jakiemuś współczesnemu podmiotowi cechy
        utrupionego dawno przeciwnika. Tym podmiotem są zazwyczaj ludzie związani jakoś
        (faktycznie lub pozornie) z ancien regime'm, ale jeśli trafi się gratka
        ustawienia w tej roli jakiegoś "świerzego", to okazja nie zostanie zmarnowana.
        Ostatnio, w roli "stalinowca" ustawiany bywa ochoczo Waldemar Kuczyński, który
        jakkolwiek za PRL był twardym opozycjonistą, to jednak poglądy społeczne
        ośmiela się mieć centrolewicowe. A jeszcze do tego poglądy owe publicznie głosi.
        Takiej wyśmienitej okazji do kompensacji kompleksów, sfrustrowani,
        niedowartościowani konsumenci polskiej rewolucji 1989 r., którzy nie załapali
        się na homara przy głównym stole, a tylko na kaszankę z rożna w bocznym
        podwórku, przepuścić nie mogą. Przy każdej więc okazji na głowę Kuczyńskiego
        leją się kubły pomyj i gnojówki, która -zanim wsiąknie w ziemię- zdąży jeszcze
        zasmrodzić trochę powietrza.
        Oczywiście, każdy rozsądny człowiek potrafi rozpoznać autora smrodu i odróżnić
        go od zasmradzanego, niemniej dla niektórych jest to zadanie dość trudne. Czy
        warto starać się o tych ludzi czy też machnąc na nich ręką, bo i tak nie
        zrozumieją? Kuczyński uważa, że warto i dlatego pewnie - pomimo narażania się
        na opluwanie i rzygowiny - kontynuuje swoją działalność edukacyjną, objaśniając
        mechanizmy społeczne, zawiłości i kłopoty demokracji, grę interesów sił
        politycznych, procesy i paradoksy gospodarcze itp.
        Nigdy nie należałem do tego samego obozu politycznego co Waldemar Kuczyński i
        nadal nie należę do jego "wspólników" politycznych. A jednak cenię jego osobę,
        a w niej otwartość, kompetencję, odwagę i bezpretensjonalność. W dodatku moje
        uznanie dla W. Kuczyńskiego ostatnio jakby wzrasta, gdyż widzę, że
        pomimo "ciężkich bombardowań" nie zbacza z obranej drogi i konsekwentnie
        realizuje swoje założenia intelektualne. Wypada więc tylko z mojej strony
        życzyć mu powodzenia.
        R.

        P.S. Dla tak zwanej jasności: nie jestem sympatykiem Cimoszewicza, którego
        kilka cech osobowości nie podoba mi się i w którego ideową lewicowość nie
        bardzo wierzę. Mój komentarzyk nie jest poświęcony jemu, a W. Kuczyńskiemu, z
        którym wolałbym raczej zgubić, niż z większością jego forumowych krytyków
        znaleźć.
        • iza.bella.iza Panie redaktorze Rozenkranc 21.07.05, 03:00
          Ja rozmumiem, że zabolało pana to, że pański kolega "po piórze" nie znalazł
          poklasku wśród forumowiczów. Jednak frustracja z tym związana rodzi agresję,
          która przybiera kształt groteskowego paszkwilu, jakiego chyba nawet
          obecna "Trybuna" raczej by nie wydrukowała. Podobne w wymowie teksy drukowała
          ona bowiem zanim utraciła dopełnienie "Ludu". Myślę też, że pan Kuczyński nie
          oczekuje takiej obrony, jakiej pan się ima. Pański agresywny paszkwil
          potwierdza jedynie, że zwolennicy Cimoszewicza to ludzie o umysłach
          zniewolonych przez półwieczną nowomowę i peerelowską propagandę.

          Na stronie www.cimoszewicz.pl oczekują na takich jak pan:)))
          • rozenkranc Iza.bella - miłość i nienawiść 21.07.05, 12:00
            Czy Pani jedyny talent twórczy to "odwracanie kota ogonem" jak robią to dzieci
            w piaskownicy, twierdzące nieodmiennie, że "to twój szpadelek jest brzydki"?
            Czy nie stać Panią na żadne oryginalne myśli, tylko powtarzanie cudzych z
            odwróconym wektorem?
            Gdyby chociaż posiadała Pani zdolność czytania ze zrozumieniem, zauważyłaby
            Pani niechybnie, że nie jestem ani "kolegą po piórze" pana Kuczyńskiego, ani
            swatem Cimoszewicza, którego wręcz nie lubię. A Kuczyńskiego po prostu szanuję
            i cenię, choć niekoniecznie się z nim zgadzam.
            Pani najwyraźniej takie "skomplikowane" relacje międzyludzkie są obce. Pani
            umie pewnie tylko wielbić albo nienawidzieć. Zupełnie jak wzorowy adept pewnego
            głośnego ostatnio wyznania. Szkoda, że nie może Pani zostać jakimś immamem czy
            innym ajatollahem.
            • iza.bella.iza Rozenkranc, miłość i tylko miłość:))) 21.07.05, 20:55
              rozenkranc napisał:

              > Czy Pani jedyny talent twórczy to "odwracanie kota ogonem" jak robią to
              dzieci
              > w piaskownicy, twierdzące nieodmiennie, że "to twój szpadelek jest brzydki"?

              Nie, panie Rozenkarnc - ten "talent twórczy", który pan tu opisał, to jest
              pański przymiot i nie muszę tego udowadniać, bo jako dowód wisi tu powyżej
              pański post:)))


              > Czy nie stać Panią na żadne oryginalne myśli, tylko powtarzanie cudzych z
              > odwróconym wektorem?

              "Cudze myśli odkręcone wektorem"? Cóż za piękny przykład pustosłowia:)))


              > Gdyby chociaż posiadała Pani zdolność czytania ze zrozumieniem, zauważyłaby
              > Pani niechybnie, że nie jestem ani "kolegą po piórze" pana Kuczyńskiego, ani
              > swatem Cimoszewicza, którego wręcz nie lubię.


              Gdyby posiadał pan "zdolność czytania ze zrozumieniem, zauważyłby pan
              niechybnie, że posłużyłam się kpiną.

              > A Kuczyńskiego po prostu szanuję
              > i cenię, choć niekoniecznie się z nim zgadzam.

              Ja również "Kuczyńskiego po prostu szanuję i cenię, choć niekoniecznie się z
              nim zgadzam" m.in za to, że on szanuje swoich adwersarzy, czego o panu żadną
              miarą powiedzieć nie można.


              > Pani najwyraźniej takie "skomplikowane" relacje międzyludzkie są obce. Pani
              > umie pewnie tylko wielbić albo nienawidzieć.


              Pan zaś na takie "skomplikowane" diagnozy na mój temat ma zbyt mało danych.
              Najwyraźniej również nie jest pan w stanie pojąć, że pańskie opinie na mój ani
              mnie ziębią, ani grzeją. Jest pan dla mnie tak naprawdę jedynie jakimś
              sfrustrowanym internautą, wirtualnym bytem, jednym z wielu w sieci. A jesli
              poświęcam panu swój cenny czas, to tylko dlatego, że pan mnie rozmiesza.
              Podziwiam też, że takie apodyktyczne cenzorskie typy jak pan mają odwagę pisać
              na forum dyskusyjnym o demokratycznej formule.

              > Zupełnie jak wzorowy adept pewnego
              > głośnego ostatnio wyznania. Szkoda, że nie może Pani zostać jakimś immamem
              > czy innym ajatollahem.

              I kto tu mówi o nienawiści? Już dał się pan poznać jako jako osoba nienawidząca
              większości dystkutantów w tym wątku, teraz jeszcze okazuje się, że jest pan
              wrogiem pewnej religii.
              • kuczynski2 Re: Rozenkranc, miłość i tylko miłość:))) 21.07.05, 21:28
                Pani Izabello, Panie Rozenkranc, Pokój pański niech będzie między Wami.
                Pozdrawiam
                Waldemar Kuczyński
                • iza.bella.iza pokój Pański niech będzie między Wami 21.07.05, 22:24
                  kuczynski2 napisał:

                  > Pani Izabello, Panie Rozenkranc, Pokój pański niech będzie między Wami.

                  Raczej pokój Pański, chyba? Nie chcę być małostkowo - wiem, że to literówka -
                  chcę, żeby zadziałał, więc poprawiam:)


                  > Pozdrawiam
                  > Waldemar Kuczyński

                  Ja również, Iza
                • rozenkranc Re: Rozenkranc, miłość i tylko miłość:))) 22.07.05, 00:05
                  kuczynski2 napisał:
                  > Pani Izabello, Panie Rozenkranc, Pokój pański niech będzie między Wami.
                  > Pozdrawiam
                  > Waldemar Kuczyński

                  Na szczęście nikt tu nie strzela, więc może przeżyjemy :))
                  Pozdrowienia.
                  R.
              • rozenkranc Re: Rozenkranc, miłość i tylko miłość:))) 22.07.05, 00:03
                Łaskawa Pani,
                nadmieniałem już - zdaje się - że łazanki od zaklinania nie zmienią się w
                spaghetti. Również pani notoryczne powtarzanie moich, użytych w stosunku do
                Pani, sformułowań nie zmieni faktów, które każdy widzi. Nie zmieni ich także
                Pani powoływanie się na jakąś enigmatyczną "większość dyskutantów w tym wątku",
                co jest charakterystyczne dla osób, którym brakuje rzeczowych argumentów.
                Rozśmieszające zaś jest Pani puszenie się, z jej "poświęcaniem cennego czasu"
                jakiemuś "wirtualnemu bytowi, jednemu z wielu w sieci". Oczywiście, Pani - w
                odróżnieniu ode mnie - jest realna i jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna.
                Pan Bóg panią stworzył i forma mu się stłukła. Co za fart!
                • iza.bella.iza pax 22.07.05, 00:17
                  rozenkranc napisał:

                  > Łaskawa Pani,
                  > nadmieniałem już - zdaje się - że łazanki od zaklinania nie zmienią się w
                  > spaghetti. Również pani notoryczne powtarzanie moich, użytych w stosunku do
                  > Pani, sformułowań nie zmieni faktów, które każdy widzi.

                  Pana widzenie, to jeszcze nie jest widzenie każdego.

                  Nie zmieni ich także
                  > Pani powoływanie się na jakąś enigmatyczną "większość dyskutantów w tym
                  wątku",

                  Moja "większość dyskutantów" jest o wiele mniej enigmatyczne od
                  pańskiego "każdego".


                  > co jest charakterystyczne dla osób, którym brakuje rzeczowych argumentów.

                  Właśnie, panie Rozenkranc - brakuje panu argumentów i próbuje się pan
                  posiłkować "ludową" psychologią.

                  > Rozśmieszające zaś jest Pani puszenie się, z jej "poświęcaniem cennego czasu"
                  > jakiemuś "wirtualnemu bytowi, jednemu z wielu w sieci". Oczywiście, Pani - w
                  > odróżnieniu ode mnie - jest realna i jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna.
                  > Pan Bóg panią stworzył i forma mu się stłukła. Co za fart!

                  Dalszym swoim afektom ku mojej osobie niech pan da wyraz mailem na moje
                  gazetowe konto (wystarczy kliknąc w mój login) i niech pan nimi nie epatuje
                  pozostałych forumowiczów. Obiecuję, że nie odpiszę.
                  • nonprofit Si vis pacem, para bellum? 22.07.05, 10:36
                    > Moja "większość dyskutantów" jest o wiele mniej enigmatyczne od
                    > pańskiego "każdego".

                    Mój "każdy" był tylko fragmentem powszechnie znanej "definicji" konia,
                    autorstwa pewnego "encyklopedysty". Pani "większość" zaś próbą wystrugania
                    sobie protezy dla swoich poglądów.

                    > Właśnie, panie Rozenkranc - brakuje panu argumentów i próbuje się pan
                    > posiłkować "ludową" psychologią.

                    Lektura pierwszej lepszej pozycji z dziedziny psychologii zachwieje pani
                    pewnością co do "ludowego" pochodzenia moich ocen.

                    > Dalszym swoim afektom ku mojej osobie niech pan da wyraz mailem na moje
                    > gazetowe konto (wystarczy kliknąc w mój login) i niech pan nimi nie epatuje
                    > pozostałych forumowiczów. Obiecuję, że nie odpiszę.

                    Moje "afekta ku Pani" biorą się wyłącznie z defektów pani publicznych
                    wystąpień. Nie widzę więc powodów aby ośmielać się nagabywać Panią prywatnie.
                    • iza.bella.iza Netykieta. Znasz? Stosuj. Nie znasz? Czytaj 22.07.05, 11:06
                      nonprofit napisał:


                      > Lektura pierwszej lepszej pozycji z dziedziny psychologii zachwieje pani
                      > pewnością co do "ludowego" pochodzenia moich ocen.

                      :))))))))) Pan jest coraz bardziej zabawny.


                      > Moje "afekta ku Pani" biorą się wyłącznie z defektów pani publicznych
                      > wystąpień. Nie widzę więc powodów aby ośmielać się nagabywać Panią prywatnie.

                      Nim się pan mógł po raz pierwszy zalogować na portalu gazeta.pl musiał
                      pan "odptaszkwać" w ankiecie, że zapoznał się pan z regulaminem forum i
                      netykietą. Najwyraźniej nie przeczytał pan ich. Są tam m.in. takie punkty:

                      *Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.
                      *Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
                      krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej
                      działalności.
                      *Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną pogawędkę, kontynuuj ją poza forum.
                      *Jeśli chcesz zwrócić komuś uwagę, zrób to kulturalnie, najlepiej na adres
                      prywatny.

                      forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
                      p.s. Ja nie uczyniał aluzji, że pan używa dwóch loginów - ja napisała to bez
                      ogródek.
                      • rozenkranc Got mit uns? 22.07.05, 14:22
                        > Nim się pan mógł po raz pierwszy zalogować na portalu gazeta.pl musiał
                        > pan "odptaszkwać" w ankiecie, że zapoznał się pan z regulaminem forum i
                        > netykietą. Najwyraźniej nie przeczytał pan ich. Są tam m.in. takie punkty:
                        > *Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.
                        > *Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
                        > krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej
                        > działalności.
                        > *Jeśli dyskusja przerodzi się w prywatną pogawędkę, kontynuuj ją poza forum.
                        > *Jeśli chcesz zwrócić komuś uwagę, zrób to kulturalnie, najlepiej na adres
                        > prywatny

                        Niebawem zapewne się okaże, że nie tylko netykieta, ale sam Pan Bóg jest po
                        Pani stronie.
                        Godzi się zatem przypomnieć, że "pogawędka" niniejsza zaczęła się od tego, iż
                        dokonała Pani ewidentnej manipulacji obcinając część zdania autora artykułu,
                        aby na tej podstawie przypisać mu nieprawdziwe intencje. Ja tylko wykazałem
                        Pani fałszerstwo. Cała reszta to skutek tego fałszerstwa i uporczywego Pani
                        matactwa dla zaprzeczenia temu oczywistemu faktowi.
                        W tej ostatniej dziedzinie nie mogę odmówić Pani prawdziwej maestrii, toteż
                        kornie chylę czoła zarówno jako "rozenkranc" jak i "nonprofit".
                        • iza.bella.iza Nudzisz pan, mnie i i innych 23.07.05, 00:50
                          iza.bella.iza@gazeta.pl

                          A poza tym netykieta "jest po mojej stronie" i to nie podlega żadnej
                          wątpliwości. Tylko dlatego jeszcze panu odpowiadam, że zwraca się pan do mnie
                          personalnie a mamusia mnie uczyła, że jak ktoś do mnie mówi, to powinnam
                          odpowiedzieć. I moja odpowiedż brzmi - nie mam zamiaru więcej z panem
                          dyskutować, bo nie ciekawi mnie to, co pan ma do powiedzenia. Poza tym pan
                          kłamie, co łatwo sprawdzić czytając ten wątek.

                          Żegnam.
                          • rozenkranc Przezyję 25.07.05, 13:17
                            Znów podpiera się Pani "innymi", choć pełnomocnictwa od owych "innych" darmo u
                            Pani szukać. To stała pani praktyka w ramach dewizy, że sprawieliwość musi być
                            po pani stronie.
                            Póki co, to ja wykazałem Pani ewidentne kłamstwo i matactwo polegające na
                            przykrojeniu i zmianie sensu zdania autora artykułu. Wobec braku możliwości
                            obrony w tej kwestii napadła Pani na mnie niewybrednie po kolejnej mojej
                            wypowiedzi. Niestety, oprócz kubła pomyj nie użyła Pani żadnego rzeczowego
                            argumentu i tak pozostało już do końca wątku.
                            W istocie więc trudno nazwać dyskusją pani dotychczasowe wypowiedzi, wobec
                            czego pani groźba "nie dyskutowania ze mną więcej" nie wydaje się zbyt bolesna.
                            Uszanowanie.
                  • rozenkranc Re: pax 22.07.05, 10:39
                    Ponieważ uczyniła mi Pani niegdyś aluzję z powodu używania przeze mnie dwóch
                    róznych nicków, w ramach "pax" robię Pani przyjemność i przyznaję się do tej
                    zbrodni.
                    Pax vobiscum.
        • nick.crestone Warosci pana rozenkranca 21.07.05, 04:39
          rozenkranc objasnia ataki na Kuczynskiego w sposob, ktory dla niego,
          rozenkranca, brzmi zapewne jak oczywistosc. Daje w ten sposob dosc jasna
          przeslanke co do wyznawanego przez niego, rozenkranca, systemu wartosci.

          "Takiej wyśmienitej okazji do kompensacji kompleksów, sfrustrowani,
          niedowartościowani konsumenci polskiej rewolucji 1989 r., którzy nie załapali
          się na homara przy głównym stole, a tylko na kaszankę z rożna w bocznym
          podwórku, przepuścić nie mogą. Przy każdej więc okazji na głowę Kuczyńskiego
          leją się kubły pomyj i gnojówki..."

          "..(z Kuczynskim) wolałbym raczej zgubić, niż z większością jego forumowych
          krytyków znaleźć..."

          Trudno wierzyc mi w te plomienne zapewnienia, zwazywszy, ze wyglada na to, ze
          razem raczej znalezliscie, to znaczy zalapaliscie sie na tego homara. Pytanie
          brzmi - dlaczego tworcy ukladu podokraglostolowego dopuscili was do tego homara?
          • kataryna.kataryna Re: Warosci pana rozenkranca 21.07.05, 07:34
            nick.crestone napisał:

            > rozenkranc objasnia ataki na Kuczynskiego w sposob, ktory dla niego,
            > rozenkranca, brzmi zapewne jak oczywistosc. Daje w ten sposob dosc jasna
            > przeslanke co do wyznawanego przez niego, rozenkranca, systemu wartosci.
            >
            > "Takiej wyśmienitej okazji do kompensacji kompleksów, sfrustrowani,
            > niedowartościowani konsumenci polskiej rewolucji 1989 r., którzy nie załapali
            > się na homara przy głównym stole, a tylko na kaszankę z rożna w bocznym
            > podwórku, przepuścić nie mogą. Przy każdej więc okazji na głowę Kuczyńskiego
            > leją się kubły pomyj i gnojówki..."



            Widać to jedyne wytłumaczenie jakie mu przychodzi do głowy. Nie można mieć
            pretensji do człowieka, że sobie świat homarem i kaszanką tłumaczy.
            • rozenkranc Re: Warosci pana rozenkranca 21.07.05, 12:12
              To porównanie zostało użyte specjalnie dla takich czytelników jak Pani oraz
              nick.crestone. Najwidoczniej jednak okazało się i tak za trudne.
          • rozenkranc Re: Warosci pana rozenkranca 21.07.05, 12:09
            > rozenkranc objasnia ataki na Kuczynskiego w sposob, ktory dla niego,
            > rozenkranca, brzmi zapewne jak oczywistosc. Daje w ten sposob dosc jasna
            > przeslanke co do wyznawanego przez niego, rozenkranca, systemu wartosci.

            Myli Pan przedmiot dyskusji i pojęcia. Moje objaśnienia nie mają nic wspólnego
            z systemem wartości, są tylko psychologiczną interpretacją mechanizmów, które
            ujawniają się w atakach na Kuczyńskiego.

            > Trudno wierzyc mi w te plomienne zapewnienia, zwazywszy, ze wyglada na to, ze
            > razem raczej znalezliscie, to znaczy zalapaliscie sie na tego homara. Pytanie
            > brzmi - dlaczego tworcy ukladu podokraglostolowego dopuscili was do tego
            homara
            > ?

            Jest Pam albo niedoinformowany albo cyniczny. Kuczyński, o ile mi wiadomo, nie
            zrobił żadnej kariery materialnej, że o sobie nie wspomnę, bo nie jestem
            bohaterem tej "bajki".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka