Dodaj do ulubionych

Kant przeciw "Solidarności"

28.07.05, 23:27
Świetny przykład, na to, że miłość do mądrości (philo-sophia) bywa nie odwzajemniona. Tym razem
najwyraźniej nie dała się posiąść.
Obserwuj wątek
    • eva15 Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 00:04
      dobre
      • s.flores ;-) 29.07.05, 10:10
    • w2612 Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 00:31
      Czy ktoś zwrócił uwagę na wyjątkowo głupi tytuł. Wszak to p. Szyszkowska jest
      przeciwko "Solidarnosci", a nie Kant.
    • tja22 Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 07:45
      Tej pani dziękujemy..... niech idzie do swoich, tam na nią czekają.... pedały i
      lesby są w potrzebie....
      • sam_sob Re: Kant przeciw "Solidarności" 30.07.05, 08:05
        tja22 napisała:

        > Tej pani dziękujemy..... niech idzie do swoich, tam na nią czekają.... pedały
        > i lesby są w potrzebie....

        Nam wystarczy giętki i usłużny profesor Tomasz N.
        • lindow1 Re: Kant przeciw "Solidarności" 31.07.05, 10:29
          No właśnie -wystarczy Prof. N. - i śliski,wijący się jak piskorz, i Ezop w
          bajaniu, i coraz bardziej podoba się sobie. I taki przyjaciel wszystkich, bo
          polubił być gogolowym generałem.
    • mzast Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 07:55
      Oj mój Kraju rodzinny! Pani Profesor ma rację, żeby nie robić jeszcze
      jednej "Świętości". Jedno w mym życiu jest dobre, że nie ulegam
      różnym "Świętościom" i one mnie nie interesują, ale bardzo denerwują, głoszone
      od rana do wieczora, w radio, telewizji i prasie. No nic, może dotrwam do końca
      życia. Ja umrę, "mądrość" ludzka zostanie.
      • s.flores Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 09:19
        mzast napisał:

        > Oj mój Kraju rodzinny! Pani Profesor ma rację, żeby nie robić jeszcze
        > jednej "Świętości". Jedno w mym życiu jest dobre, że nie ulegam
        > różnym "Świętościom" i one mnie nie interesują, ale bardzo denerwują, głoszone
        > od rana do wieczora, w radio, telewizji i prasie. No nic, może dotrwam do końca
        > życia. Ja umrę, "mądrość" ludzka zostanie.

        CYNIZM [gr.]: postawa życiowa polegająca na nieuznawaniu powszechnie przyjętych w danej
        społeczności wartości i na lekceważeniu uznanych instytucji społ., autorytetów i zachowań;
      • lindow1 Re: Kant przeciw "Solidarności" 31.07.05, 10:34
        Polakom łatwiej się święci, niż pracuje. Słowem Pani Profesor ma rację. TYlko
        szkoda energii na walkę z wiatrakami, czyli przekonaniami tego ludka
        przykościelnego, że "Tylko pracą ludzie się bogacą" (ha,ha, ha!!!)
    • nonprofit Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 10:15
      Pieprzycie, Tomaszu Żuradzki!
      Pani senator Szyszkowska ma poglądy lewicowe i głosi je konsekwentnie,
      niezależnie od okoliczności. Sprzeciwia się więc koniunkturalnemu
      wykorzystywaniu robotniczego zrywu do legitymizacji systemu, który wielu
      robotników pozbawił podstaw egzystencji. Alboś zbyt ciemny żeby to pojąć albo
      cyniczny.
      • s.flores Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 10:53
        > Pieprzycie, Tomaszu Żuradzki!
        > Pani senator Szyszkowska ma poglądy lewicowe i głosi je konsekwentnie,
        > niezależnie od okoliczności. Sprzeciwia się więc koniunkturalnemu
        > wykorzystywaniu robotniczego zrywu do legitymizacji systemu, który wielu
        > robotników pozbawił podstaw egzystencji...

        Toteż, Tomasz Żuradzki uprzejmie zapytuje, czy przypadkiem Święto Pracy -
        jako żywo koniuninkturalne wykorzystywanie robotniczego zrywu - też nie powinno
        być w imię tej samej logiki zniesione. Innymi słowy Tomasz Żurawski zastanawia
        się, czy godne najwyższego szacunku poglądy pani filozof nie są wewnętrznie sprzeczne.

        Proszę zwrocić uwagę, że autor artykułu jest dla pani Szyszkowskiej niezwykle łaskawy.
        Taktownie bowiem nie zająknął się bowiem nawet na temat ewentualnych koniunkturalnych
        korzyści z wygłaszania kontrowersyjnych (a więc bardzo medialnych) poglądów afirmujących
        znaczną grupę wyborców na krótko przed wyborami.
        • nonprofit Re: Kant przeciw "Solidarności" 30.07.05, 10:37
          Pani senator Szyszkowska głosi swoje poglądy od dawna, bez względu na termin
          wyborów, pańska kula trafia więc w płot.
          • s.flores Re: Kant przeciw "Solidarności" 31.07.05, 13:45
            nonprofit napisał:
            > Pani senator Szyszkowska głosi swoje poglądy od dawna, bez względu na termin
            > wyborów, pańska kula trafia więc w płot.

            Faktycznie. Zrobiłem mały remanent zasobów internetowych i przyznaję,
            że prowokowanie wygłaszaniem kontrowersyjnych tez stanowi od dłuższego
            czasu styl uprawiania polityki przez profesor Szyszkowską.

            Nawiasem mówiąc przypomina mi ona bardzo Janusza Korwina-Mikkego, który
            podatki nazywa po prostu grabieżą, homoseksualistów "homosiami" etc.
            Pani Szyszkowska twierdzi, że żyjemy w państwie quasi-faszystowskim,
            a partia ktora zgłosiła jej kandydaturę na prezydenta RP chlubi się swoim
            antyklerykalizmem. Agresywność tonu ma jak rozumiem, dać cień szansy
            przebicia się do opinii publicznej.

            Tak wiec cofam co powiedzialem o kalkulacjach wyborczych profesor Szyszkowskiej.
            Ani jedno ani drugie o sukcesie w wyborach za pewne nawet nie marzy.
            • nonprofit Re: Kant przeciw "Solidarności" 02.08.05, 22:48
              Ma Pan z pewnością rację co do tego, że pani profesor Szyszkowska, jako
              człowiek racjonalnie myślący, nie spodziewa się zapewne sukcesu w wyborach
              prezydenckich. Wychodzi zapewne z założenia, że jej obowiązkiem intelektualnym
              i moralnym - jako profesora filozofii - jest głoszenie i upowszechnianie prawdy
              bez względu na profity. I za to m.in. szanuję ją i cenię.
      • placownik Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 16:25
        nonprofit napisał:

        >Sprzeciwia się więc koniunkturalnemu
        > wykorzystywaniu robotniczego zrywu do legitymizacji systemu, który wielu
        > robotników pozbawił podstaw egzystencji.

        Szkoda tylko, że w tym przypadku robi to w sposób tak nieudolny.
    • crissss Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 11:37
      heh eheh
      a kto by ją chciał posiąść.........
      • s.flores Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 12:17
        crissss napisał:

        > heh eheh
        > a kto by ją chciał posiąść...

        To Sofia nie dała się posiąść - Marii! Faktycznie, niezbyt stylistycznie się wyraziłem.

        ***

        Zresztą można to także rozumieć na opak. Kartezjusz twierdził, że mądrość
        jest najsprawiedliwiej rozdzieloną rzeczą na świecie - każdy uważa, że ma jej
        tyle ile trzeba. ;-)
        • crissss Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 12:37
          a kto by się dał jej posiąść?
          ........
          tak tez może być
          • s.flores Re: Kant przeciw "Solidarności" 29.07.05, 13:05
            crissss napisał:
            > a kto by się dał jej posiąść?

            Mrd 1,4
            Mądrość nie wejdzie w duszę przewrotną...
    • struve Re: Kant przeciw "Solidarności" 15.08.05, 17:20
      "zaczęli strajki w stoczni w obronie zwolnionego Lecha Wałęsy" to jest właśnie
      wersja historii Wybiórczej. Same kłamstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka