Dodaj do ulubionych

Korporacje, otwórzcie się!

09.08.05, 20:16
BRAWOOOO!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • strugacki73 znakomita analiza problemu 09.08.05, 20:35
      Świetny wywiad, inteligentny i wyrazisty rozmówca.
      Nic dodać.
      • katolik to nie analiza, tylko huraoptymizm 10.08.05, 09:09
        Ja tam nie widzę kszty analizy w wypowiedziach Profesora. Marginalizuje
        problemy, a wyolbrzymia powtarzane przez wszystkich slogany.

        Odrobina samokrytycyzmu przydałaby tekstowi wiarygodności - a tak wygląda to na
        prywanę reklamę i podlizywanie się Profesora..

        a fe..
      • czarnalista.com [...] 10.08.05, 16:01
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • afekt Re: znakomita analiza problemu 16.08.05, 22:51
        faktycznie! zaje.biscie inteligentny!!!
        zwlaszcza w tym fragmencie:

        " Jednak wedle nowej ustawy ktoś może przystąpić do egzaminu, np. na adwokata po
        pięciu latach fikcyjnej pracy jako doradca prawny w sklepie z pietruszką swojej
        cioci.

        - To jakaś kompletnie wydumana sytuacja. Jeśli ta praca będzie fikcją, to taka
        osoba nie zostanie dopuszczona do egzaminu. Przecież komisja egzaminacyjna musi
        sprawdzić, czy kandydat spełnia kryteria, obejrzeć jego umowę o pracę, zakres
        obowiązków, dowody na to, co faktycznie przez te lata robił. A jak będzie
        niedouczony - nie zda tego egzaminu."

        Juz widze specjalnie powolane okregowe komisje sledcze badajace czy Pan Henryk
        faktycznie byl doradca prawnym swojej cioci. Buahahaah

        Przeciez to otwiera droge do takiego kretactwa jakiego jeszcze nie bylo !
        • afekt Re: znakomita analiza problemu 16.08.05, 22:59
          ustawa jest naszpikowana bledami merytorycznymi. Nie bez przyczyny zreszta. A
          mozna bylo posiedziec nad jej projektem troche dluzej i wydumac cos
          stosowniejszego. Ale ale ! PiS karmi kielbacha wyglodniale i naiwne ryje
          studentow prawa w najstosowniejszym momencie. Tuż przed wyborami ! Brawo !!!!!!!!

          Dzieje sie magia. A sztukmistrz PiS wyciaga królika z kapelusza.

          A zeby bylo smieszniej to prezydent Kwasniewski - czlowiek lewicy ( fakt
          niezaprzeczalny! ) bije glosno brawo! dzieje sie magia!

          i jest na sali paru trzezwo myslacych, takich ktorzy dobrze wiedza ze ten krolik
          to z du.py mu wyskoczyl a nie z kapelusza!

          kraj absurdu

          pozdrawiam
    • miro2907 Korporacje, otwórzcie się! 09.08.05, 20:36
      Wyśmienity wywiad! chciałbym by więcej prawników korporacji uznało fakty. Mam
      nadzieję, że prezydent podpisze ustawę, a Kalwas poda się do dymisji (jak
      obiecuje). bo to najgorszy minister sprawiedliwości od 15 lat
      • mn7 Re: Korporacje, otwórzcie się! 09.08.05, 21:13
        Najgorszy akurat nie. Byli jescze Jaskiernia i Kaczyński - znacznie gorsi, bo
        narobili ogromnych szkód. Kalwas tylko głupio gada.
        • minarskipiotr Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 08:04
          wiem, Kaczyński był gorszy.... dobrał się do dupy paru krętaczom, więc był
          gorszy, bo powinien paru kolesiów pozostawić, no cóż, jak mamy do czynienia z
          osobami tak myślącymi, to.... (czyżby kolega siedział akurat wtedy w rządzie?)
          • mn7 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 20:09
            minarskipiotr napisał:

            > wiem, Kaczyński był gorszy.... dobrał się do dupy paru krętaczom,

            Własnie w tym rzecz, że nikomu się nie dobrał, choć powinien był, robił
            natomiast mnóstwo autoreklamiarskiego hałasu wokół własnej osoby. Resort był
            kierowany chaotycznie i bez głowy a szef był zajęty codziennym pokazywaniem się
            w telewizji i robieniem wrażenia.
            To był zdecydowanie najgorszy minister sprawiedliwości od 1989 r. - to jest
            poza sporem.


      • weksel1 Re: Korporacje, otwórzcie się! 09.08.05, 21:42
        no to porozmawiajmy o faktach: dlaczego ustawodawca uznał, że nie trzeba
        otwierać dostępu do zawodu notariuszy i każdy egzaminowany aplkant:
        prokuratorski - trzy lata aplikacji,sędziowski - trzy lata aplikacji,
        notarialny - dwa lata i 6 m-cy - mogą być wpisani na listę adwokatów i radców,
        a egzaminowany aplikant radcowski i adwokacji - 3 lata i 6 m- cy nie może
        zostać notariuszem bez dodatkowego egzaminu. Czy 2,6 roku nauki daje więcej
        wiedzy niż 3,6 ?
        • pacal2 to proste 10.08.05, 02:59
          widocznie ustawodawca uznał, że 2,5 roku szkolenia wystarcza. A jak ktoś chce
          aplikować jeszcze rok dłużej to już jego problem.
          Jeśli chodzi o notariuszy - myślę (i mam nadzieję) że i na nich przyjdzie pora.
          PS. 2 lata i 6 miesięcy to 2,5 a nie 2,6 roku. To są podstawy matematyki -
          obowiązują nawet adowkatów :D
          • minarskipiotr Re: to proste 10.08.05, 08:06
            nie do końca - oni mają co prawda logikę, ale logika i matematyka stykają się
            tylko w paru punktach, a oni przeważnie po klasie humanistycznej (ja tam byłem -
            większość ludzi nawet nie potrafiła powiedzieć, jaki jest rezultat 2+2, albo co
            gorsza 2*2:))
            • weksel1 Re: to proste 10.08.05, 17:05
              podzielam opinię co do wymiaru 2,5 a nie 2,6 roku. Dzięki. Szkoda,że tylko tyle
              o meritum, bo ciekawe czy to błąd usawodawcy czy też ten zawód jest powszechnie
              już dostępny i mało lukratywny. Innej opcji nie ośmielam się sugerować.
    • agresorka [...] 09.08.05, 21:47
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • otis_tarda Właśnie zobaczyliśmy... 09.08.05, 21:52
        wysoki poziom moralny tudzież kompetencje dyskutantki. Waćpanna z której korporacji?
        • agresorka Re: Właśnie zobaczyliśmy... 09.08.05, 22:06
          A waćpanna sobie wyobrazi, że z żadnej. Tyle że po studiach (umówmy się... )
          chciałabym się czegoś nauczyć, a (w przeciwieństwie pewnie do waćpanny) rodzice
          mi za aplikację nie zapłacą:(
          • andrzej1185 Re: Właśnie zobaczyliśmy... 10.08.05, 20:40
            niech pan profesor powie o swojej rodzinie notarialnej, sliowem o tzm nie
            powiedzia;, a np w kotlinie k;odzkiej jest 2 notariuszy i trzeba czekac
            aby zostaC PRZYJETTYM
          • andrzej1185 Re: Właśnie zobaczyliśmy... 10.08.05, 20:45
            PAN PROFESOR ZAPOMNIAL O NOTARIUSZACH. w KOTLINIE KLODZKIEJ JEST TZLKO DWOCH.
            rADE, ABY PAN PROFESOR PRZYSZEDL I ZROBIL POTWIERDZENIE DOKUNETU NIE DA RADY
            NOTARIUSZA NIE MA, LUB NIE MA CZASU. aLE PAN PROFESOR DOBRZE WIE DLACZEGO O TZM
            NIE PISZE, RODZINA I PIENIADzE NA WZKLADACH U NOTARIUSSZ. wSTZD PANIE
            PORFESORZE.
            • mn7 Re: Właśnie zobaczyliśmy... 10.08.05, 21:28
              andrzej1185 napisał:

              > PAN PROFESOR ZAPOMNIAL O NOTARIUSZACH. w KOTLINIE KLODZKIEJ JEST TZLKO DWOCH.
              > rADE, ABY PAN PROFESOR PRZYSZEDL I ZROBIL POTWIERDZENIE DOKUNETU NIE DA RADY
              > NOTARIUSZA NIE MA, LUB NIE MA CZASU. aLE PAN PROFESOR DOBRZE WIE DLACZEGO O
              TZM
              >
              > NIE PISZE, RODZINA I PIENIADzE NA WZKLADACH U NOTARIUSSZ. wSTZD PANIE
              > PORFESORZE.

              Hołda wykłada notariuszom prawo karne wykonawcze? A po co im to?
    • wojtek_warszawa Re: Korporacje, otwórzcie się! 09.08.05, 22:05
      Buuuahaha a kto to mówi - prof Hołda ...Znam go .... Nie zawsze wykładał na UJ
      i nie od początku - wcześniej był UMSC w Lublinie (jego córa jest w GW w
      Lublinie). Też zajmuje sie nauką prawa ale i praktyka - mam własną kancelarę
      radcowską...
      Haha a może wskazać ile razy Pan profesor sie mylił w swoim życiu ...Oj mogę
      wskazać zapisy ustaw autorstwa Pana Profesora, których nikt nigdy nie zrozumiał
      i które nie nadawały sie do stosowania - całe szczęście że już uchylono, ale
      kilkanaście lat obowiązywał..... A może wskazać ten przepisik Panie profesorze?
      A może Panie profesorze - adwokacie powie Pan kiedy był Pan ostatni raz w
      sądzie w todze na sali ...Przecież ten facet to teoretyk i tylko teoretyk,
      przesiąknięty prawami człowieka z których wyjmuje to co chroni przestępców ..
      Poczytajcie sobie jego dorobek ...
      • weksel1 Re: Korporacje, otwórzcie się! 09.08.05, 22:17
        Jakże trafiony argument,że egzaminów nie powinni przeprowadzać ci którzy uczyli
        wcześniej aplikantów - czytaj adwokaci i radcowie!!! To kto Panie profesorze
        powinien egzaminować studentów? Bo chuba nie ich wykładowcy?!
        • katolik no jak kto kto? 09.08.05, 22:22
          Profesor Hołda! Zwany "mistrzem praktyków":))
      • ich1 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 00:07
        wojtek_warszawa napisał:

        > Buuuahaha a kto to mówi - prof Hołda ...Znam go ....

        Ciekaw jestem, czy jak jesteś na sali, to też argumenty ograniczasz do
        personalnych ataków na pełnomocnika drugiej strony, czy może bardziej sie
        wysiliasz?
        • wojtek_warszawa Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 00:28
          Nie mnie siebie oceniać, ale chyba nie jest tak źle - ja się nie boję tej
          ustawy. NIe traktuje prof Hołdy jako przeciwnika procesowego, ale osobę, której
          nadano piętno nieomylności, wilekiej wiedzy,, jedyniesłuszności...Brdziej
          interlokutora niż adwokata. Niestety i on wiele razy się mylił...

          Jestem za konkurencją, dostępem szerszym młodzieży, lecz nie w ten sposób. Złe
          prawo - a to jest fatalna ustawa - nie jest prawem i nie powinna być stosowana.
          Dlaczego w taki sposób wprowadzać ustawę - skądinąd słuszną w zamiarach ....
          Wkurza mnie, że traktuje sie pewnych ludzi jako wyrocznię -którzy są bardzo
          symatyczni w prywatnych kontaktach, ale ...
          Trzech medialnych profesorów i adwokatów podpisało pismo...Fajnie ...
          ale ilu jest przeciw? Wielu ludzi wypowiada sie krytycznie o ustawie
          Rozmawiałem z wielkiej klasy adwokatami - którzy już schodzą ze sceny. Starsze
          pokolenie zasłużonych dla Polski i demokracji - więc nie robią tego dla obrony
          swojej pozycji, czy z kilkoma profesorami - np konstytucjonaliści. Kytycznie
          wypowiadali się ale ich głosu jakoś nie słychać ...Owszem cytuje sie ministra
          Kalwasa, który im nie dorasta do pięt ....
          Tylko trzech jednak ma monopol na rację w tej sprawie ....
          No i ten przykład doradztwa w sklepiku ... - ja wiedziałem, że tak będzie ....
          • rydzyk_fizyk Taka ustawa to wynik postawy korporacji 10.08.05, 01:23
            i podejścia typu "nie przejdą" zamiast propozycji własnych rozwiązań.

            Skoro bronili egzaminów jak niepodległości i od początku torpedowali prace nad projektem chcąc go wywalić do kosza to dostali to co chcieli.

            Najlepszą obroną jest atak i to się projektodawcom udało - dziś już nikt nie będzie kwestionował nowych zasad naboru na aplikację a ciężar dyskusji przeniósł się na boczne drogi do zawodu.

            Mam tylko nadzieje że prezydent nie da się nabrać na gadki w rodzaju "ta ustawa jest zła - uchwalimy lepszą ...za rok albo wcale" - lepsza taka niż żadna.
            • wojtek_warszawa Re: Taka ustawa to wynik postawy korporacji 10.08.05, 06:41
              Lepsza taka niż żadna - fajnie złe zastąp złem ...cholerę lecz dżumą .... nóż
              zamiast brzytwy
              Taka ustawa to wynik przedwyborczych układów, ignorancji pewnych osób,
              populizmu. Dziękuje za pomysł o ile to ma zastąpić nepotyzm i układy (które w
              części - ale części mniejszościowej w skali kraju w szeroko rozumianej
              palestrze obowiązują - co przyznaję).
              Czy w tym kraju wszystko ma być zawsze złe, nieodpowiednie, sprzeczne w sobie,
              nie logiczne, a prawo obowiązujące napisane przez niedouczonych studentów lub
              sfrustrowanych absolwentów?
          • maruda.r Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 01:40
            wojtek_warszawa napisał:

            > Dlaczego w taki sposób wprowadzać ustawę - skądinąd słuszną w zamiarach ....
            > Wkurza mnie, że traktuje sie pewnych ludzi jako wyrocznię -którzy są bardzo
            > symatyczni w prywatnych kontaktach, ale ...

            *******************************

            Bo w inny sposób nigdy nie byłaby wprowadzona.

            • wojtek_warszawa Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 06:58
              Bo w inny sposób nigdy nie byłaby wprowadzona.

              No to ładnie jak tak ma wygląć ten kraj to idę kupić bilet w jedną stronę
              Bolszewia, tak jak w Kraju Rad w latach 20 ych - nie można normalnie o dobrze,
              to na siłe i nieważne jak ale aby sie udało ...Prawo to intrument nie ważne że
              popsuty ...
              To może jeszcze w prawie wprowadzisz zasady odpowiedzialności za złamianie
              ideii, nieposłuszeństwo jedynie słusznej linii, sprzeniewierzenie sie
              prawdziewej teorii - klasycy leninizmu i stalinizmu o tym pisali?
              OJ jak jestes prawnikiem to współczuję tobie braków wszelakich
              • minarskipiotr Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 08:11
                gdzie? do ChRL? tam bym nie polecał (tak samo jak do UE, USA, Argentyny, bądź
                dowolnego innego miejsca na świecie - wszędzie decydują miejscowi - a przybysze
                dla ozdoby są niekiedy dopuszczalni :()
                • wojtek_warszawa Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 09:27
                  A wiedze, ze wiesz duzo o nic - w USA mozesz praktykowac w niektórych stanach
                  jako adwokat polski w zakresie prawa polskiego..
                  Kilka osób tak robiło .... Tak więc nie bardzo chybawiesz o czym piszesz.
                  O UE nie wspominam, gdyż mam dużo znajomych adwokatów (Niemcy, Hiszpania,
                  Wielka Brytania)- dam sobie i tam rade
                  Co do Argentyny - a też wiem jak wygląda - licencje można dostac stosunkowo
                  łatwo. Adwokatura jest zorganizowana w korporacje zawodowo- regionalne (np
                  Asocian de Abogados de Buenos Aires) - stad nie można przykładac jednej miary
                  do adwokata z Mendozy, Santa Fe i Buenos Aires Ale średnio inteligentny
                  absolwent prawa moze i powien zdać taki egzamin w "prowincjonalnej" Radzie
                  (nie w stolicy, gdzie zwraca sie uwage na rózne aspekty) ale później jest
                  taksówkarzem lub sprzedawca hot-dogów.

                  Ogólnie to mam wrażenie że u nich licencja nie ma większej wartosci niz prawo
                  jazdy
              • maruda.r Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 10:13
                ojtek_warszawa napisał:

                > Bo w inny sposób nigdy nie byłaby wprowadzona.
                >
                > No to ładnie jak tak ma wygląć ten kraj to idę kupić bilet w jedną stronę
                > Bolszewia,

                *************************************

                Powodzenia.

                A przy okazji: to własnie korporacja prezentuje bolszewicką postawę. Od lat
                jedyne co robi to obrona status quo światka prawniczego.

                • wojtek_warszawa Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 15:17
                  Oj przykro powiedzieć, ale nie wiesz o czym piszesz
                  Postawa bolszewicka to nie okopywanie sie w celu zachowania stsus quo ale
                  własnie żądnie radykalnych zmian, bez względu na skutki i sposób prowadzania
                  zmian w sposób w taki jak ta ustawa
                  A jeśli mówisz o zachowaniu staus quo to masz na myśli cos zupełnie
                  odwrotnego ...
                  • maruda.r Re: Korporacje, otwórzcie się! 12.08.05, 01:38
                    wojtek_warszawa napisał:

                    > Oj przykro powiedzieć, ale nie wiesz o czym piszesz
                    > Postawa bolszewicka to nie okopywanie sie w celu zachowania stsus quo ale
                    > własnie żądnie radykalnych zmian, bez względu na skutki i sposób prowadzania
                    > zmian w sposób w taki jak ta ustawa

                    *****************************

                    Nie masz racji. Większość historii bolszewizmu to własnie robienie wszystkiego
                    by nie robić niczego.

          • minarskipiotr Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 08:09
            dla demokracji PRL-u? bo jak starzy, to wtedy już działali (dla wyjaśnienia
            dodam, za PRL-u demokracja była ludowa, robotnicza itd, ale na pewno nie miała
            nic wspólnego z prawdziwą demokracją:))
            • wojtek_warszawa Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 09:41
              PRL to pamietam, ale mam na mysli rozmowy z tymi adwokatami, którzy wówczas
              byli mentorami palestry, obrońcami w procesach politycznych i bez mała
              bohaterami, Rozmawiałem z dwoma takimi osobami o nowej ustawie korporacyjnej
              byli bardzo przeciw ....
              No poza tym nie wiem czy wiesz, że samorząd adwokacki w PRL był jedną z
              najbardzej niezaleznych instytucji i demokratycznych struktur w tym kraju....
              • otis_tarda Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 09:48
                Wybacz, ale to argumentacja "nie trzeba wyrostka leczyć, bo 10 lat temu był
                zdrowy". Nie wiem, czy trzeba czy nie trzeba - ale przypominanie Dawnych Dobrych
                Czasów niczego nie dowodzi...
          • ich1 i do kogo masz pretensje? 10.08.05, 09:02
            Korporacje przez 10 lat udawały, że problemu nie ma. Co im broniło znieść
            limity 10 lat temu? Co im broniło zainicjować prace nad ustawą? Czy tak trudno
            jest przyznać, że przy egzamniach dochodziło do kompromitujących nadużyć?

            Moim skromnym zdaniem odpowiedzialność za kształt ustawy paradoksalnie spada
            właśnie na koproracje, mimo, że tak gorąco sie jej sprzeciwiają. Są one bowiem
            winne grzechu zaniechania. Teraz to już płacz nad rozlanym mlekiem.
            • wojtek_warszawa Re: i do kogo masz pretensje? 10.08.05, 09:36
              Tu masz sporo racji przyznaje, że był to grzech zaniechania (sam byłem kiedyś -
              nascie lat dotkniety tym, gdyż dostałem sie za drugim razem na aplikacje i wiem
              dlaczego nie dostałem się za pierwszym ....)ale to nie oznacza, że można
              nieprawidłowości działania samorządów zawodowych leczyć złym prawem !.A ta
              ustawa jest fatalna legislacyjnie (w druku sejmowym widziałem ewidentnem błędy
              i to przyklepano w Senacie) i zła merytorycznie (oj sporo jest tychże głupich
              zapisów)
              To nie tędy droga - to zaczyna być nagminne, że zamienia się coś złego na coś
              złego ale to drugie do "nasze zło"

              • ich1 Re: i do kogo masz pretensje? 10.08.05, 15:11
                Przyjąłeś milczące założenie, że obecnie usługi w Polsce są świadczone przez
                radców prawnych i adwokatów na przyzwoitym poziomie. Nie są - jakość usług jest
                niekiedy żenująca, zaś adwokaci którzy szkodzą klientom nie są usuwani z
                korporacji i pozbawiani prawa do wykonywania zawodu. Ustawa jest kiepska, ale
                bądźmy szzcerzy - wiele do zepsucia nie ma.
                • wojtek_warszawa Re: i do kogo masz pretensje? 10.08.05, 15:34
                  Mówię o sobie - robie to co umiem i staram się robić to najlepiej
                  NIe mam sobie nic do zarzucenia, klienci też są zadowoleni Nie miałem nigdy
                  żadnej skragi do samorządu (6 lat w zawodzie. A z tym szkodzeniem klientom to
                  lekka przesada - ile znasz takich przypadków - może 1% moze 2%?
                  Zapominałeś że wieli pomogło i to nie raz. Dodatkowo podkreślam ustawa nic nie
                  zmienia w zakresie uprawnień samorządu co do usuniwania czarnych owiec - a więc
                  to nie ustawa jest zła ale spsób jej stosowania. A jeśli chce sie coś zmienić
                  to moze zrobić to z głową a nie od du.... strony? (sorry za mocne słowa, ale
                  tak to jest)
                  • ich1 Re: i do kogo masz pretensje? 10.08.05, 16:22
                    Co do szkodzenia klientom - są adwokaci, którzy świadczą usługi na tragicznym
                    poziomie i samorząd nie reaguje. Dlaczego? Przecież ustawa daje mu odpowiednie
                    uprawnienia.
                    Dlaczego ustawy nie zmieniono wcześniej (bądź sposobów jej stosowania) - sam
                    sobie odpowiedz na to pytanie. Powtórzę, to co wcześniej napisałem - korporacje
                    pięć - sześć lat temu miały szansę własnymi siłami rozwiązać problem. Pokazały,
                    że nie są do tego zdolne - wziął się za to PiS. Można było temu zapobiec.
                    I sprawa a propos kosztów (żeby nie mnożyć wątków) - nie przesadzaj. Nie mówię,
                    że z kosztów można żyć, ale zupełnie przyzwoite dochody można osiągnąć.
                    • wojtek_warszawa Re: i do kogo masz pretensje? 10.08.05, 17:04
                      Co do pierwszej części zgadzam sie - samorząd zaniechał a PIS zodwaił fuszerkę
                      Co do kosztów - hehe można żyć nie wiem co rozumiesz pod słowem
                      życie....Biuro w domu, przyjęcia klientów na klatce schodowej?
                      Sprawdziłem dane w ciągu trzech lat miałem ok 90.000 zł - kosztów zasądzonych
                      i ściągniętych (półtora roku pracowałem jako adwokat półtora radca) wydałem
                      znacznie więcej - koszt biura stały (2 x pensje + czynsz to ok 10.000 zł
                      miesięcznie czyli na rok nie starczyłoby)
                      Sądy mają sens wtedy gdy klienci płacą koszty - część z góry, część później a
                      nich później sami sobie windykują
                      • ich1 Re: i do kogo masz pretensje? 10.08.05, 18:03
                        > Co do kosztów - hehe można żyć nie wiem co rozumiesz pod słowem
                        > życie....Biuro w domu, przyjęcia klientów na klatce schodowej?


                        Zapominasz, że warszawskie ceny dość różnią się od średniej krajowej, zaś
                        koszty w całej Polsce zasądzane są według tego samego rozporządzenia.

                        > Sądy mają sens wtedy gdy klienci płacą koszty - część z góry, część później a
                        > nich później sami sobie windykują

                        Czyli jednak adwokaci i radcowie prawni są w lepszej sytuacji niż pełnomocnicy
                        z art. 87 kpc , bo ich wynagrodzenie klient może sobie ściągnąć od strony
                        przegranej.
            • hydy pełna racja 10.08.05, 13:28
              ich1 napisał:

              > Korporacje przez 10 lat udawały, że problemu nie ma. Co im broniło znieść
              > limity 10 lat temu? Co im broniło zainicjować prace nad ustawą? Czy tak
              trudno
              > jest przyznać, że przy egzamniach dochodziło do kompromitujących nadużyć?
              >
              > Moim skromnym zdaniem odpowiedzialność za kształt ustawy paradoksalnie spada
              > właśnie na koproracje, mimo, że tak gorąco sie jej sprzeciwiają. Są one
              bowiem
              > winne grzechu zaniechania. Teraz to już płacz nad rozlanym mlekiem.

              najwymowniejsze są fakty:

              1. nabór na aplikacje radcowską i adwokacką w okresie 1997-2004 (do wyroku TK)
              odbywał się w sposob sprzeczny z konstytucją,
              2. nowelizację wymusił wyrok TK z lutego 2004,
              3. wyrok zapadł w wyniku wniesienia skargi przez osobę, która nie dostała się
              na aplikacje (czyżby jakiś "niedouczony partacz"? ;) ),
              4. korporacje nie przedstawiły żadnych konstruktywnych propozycji zmian
              systemu, co dawało tylko argumenty ich przeciwnikom.

              tak na marginesie - myslę, że nawet zaskarżenie tej ustawy (o ile prezydent ją
              podpisze) nie da efektu, na który liczą korporacje; wątpię aby TK uznał ustawę
              za sprzeczną z konstytucja - co najwyżej uchyli dwa-trzy jej zapisy (ale
              osobiście nie sądzę aby tak było), a i to takie, które nie będa rzutowały na
              nowy sposób egzaminowania kandydatów i szkolenia aplikantów.

              • andzia.k a po zmiana ustawy?? 10.08.05, 14:35
                Zmiana ustawy jest niepotrzebna. Przecież zgodnie z orzeczeniem TK z lutego
                2004 r. każdy może prowadzić biuro porad prawnych (i to nie tylko absolwenci
                prawa, ale także biologii, psychologii czy geografii). Nie rozumiem więc po co
                młodzi prawnicy tak bardzo pchają się do
                tych "znienawidzonych", "zepsutych", "zdegenerowanych", "pozbawionych
                moralności" i "przepełnionych nepotyzmem, mafijnych" korporacji? Żeby jeszcze
                narażać się na dodatkowy stres w postaci zdawania egzaminu? Biuro porad
                prawnych można otworzyć bez żadnego egzaminu - o co więc kruszyć kopie?
                Otwierajcie punkty porad prawnych i pomagajcie biednym i potrzebującym.
                Ciekawe dlaczego na to nikt nie zwrócił uwagi?
                • ich1 Re: a po zmiana ustawy?? 10.08.05, 15:07
                  > Otwierajcie punkty porad prawnych i pomagajcie biednym i potrzebującym.
                  > Ciekawe dlaczego na to nikt nie zwrócił uwagi?

                  Udajesz czy naprawdę nie wiesz, że chodzi o mozliwość występowania przed sądem
                  i "liczenia kosztów"?
                  • wojtek_warszawa Re: a po zmiana ustawy?? 10.08.05, 15:28
                    No nie tu mnie rozbawiłeś - jesli jako adwokat/radca zamierzasz żyć z
                    zasądzonych i WYEGZEKWOWANYCH kosztów sądowych to życzę szczęścia i kup sobie
                    tani rower bo na nic wiecej nie będzie ciebie stać ...
                    Szybki rachunek wykonałem mam zasądzone w wyrokach co najmniej 150 tys zł
                    niesiągalnych kosztów zastępstwa w przeciągu ostatnich trzech lat. Najwyższe
                    wynagrodzenie moej zasadzone to było 36 tys w 2002 r - sprawa o 6,5 mln zł -
                    strasznie złożona (bankowo-leasingowo-przewłaszczeniowa) firma powodowa po
                    wygrannej od razu upadła.
                    Kwotowo średnio 80% spraw komorniczych umorzonych ze względu na
                    niesiągalność ...Najwiecej mam ściągnietych kosztów z bardzo drobnych spraw
                    To taka moja prywatna statystyka .....Nie biorę spraw dla kosztów bo bym z
                    głodu umarł i ponosił koszty bez mozliwości zarobku a także tracił czas.
                    CO do spraw karnych - może z urzedówek da się wyżyć ale nic wiecej i to dopiero
                    po pewnym czasie - płacą z prawie rocznym opóźnieniem ...a przez ten rok musisz
                    płacić podatki, ubezpieczenie, składki i z czegoś żyć

                    • andzia.k Re: a po zmiana ustawy?? 10.08.05, 16:52
                      wojtek_warszawa napisał:

                      > No nie tu mnie rozbawiłeś - jesli jako adwokat/radca zamierzasz żyć z
                      > zasądzonych i WYEGZEKWOWANYCH kosztów sądowych to życzę szczęścia i kup sobie
                      > tani rower bo na nic wiecej nie będzie ciebie stać ...
                      > Szybki rachunek wykonałem mam zasądzone w wyrokach co najmniej 150 tys zł
                      > niesiągalnych kosztów zastępstwa w przeciągu ostatnich trzech lat. Najwyższe
                      > wynagrodzenie moej zasadzone to było 36 tys w 2002 r - sprawa o 6,5 mln zł -
                      > strasznie złożona (bankowo-leasingowo-przewłaszczeniowa) firma powodowa po
                      > wygrannej od razu upadła.
                      > Kwotowo średnio 80% spraw komorniczych umorzonych ze względu na
                      > niesiągalność ...Najwiecej mam ściągnietych kosztów z bardzo drobnych spraw
                      > To taka moja prywatna statystyka .....Nie biorę spraw dla kosztów bo bym z
                      > głodu umarł i ponosił koszty bez mozliwości zarobku a także tracił czas.
                      > CO do spraw karnych - może z urzedówek da się wyżyć ale nic wiecej i to
                      dopiero
                      >
                      > po pewnym czasie - płacą z prawie rocznym opóźnieniem ...a przez ten rok
                      musisz
                      >
                      > płacić podatki, ubezpieczenie, składki i z czegoś żyć
                      >

                      Jak zwykle - trafne spostrzeżenie (w/cyt.) :)

                      A co do stwierdzenia "ich1", to zupełnie zdumiewa mnie to, że w ogóle ktoś mówi
                      o kosztach i zarabianiu pieniędzy, kiedy ta "szlachetna" ustawa ma pozwilić na
                      korzystanie z usług prawnych wszystkim, którzy zechcą. Sądziłam, że poparciu
                      tej ustawy towarzyszą mniej przyziemne pobudki niż "robienie kosztów" - hihihi
                      Jak wielkie będzie zdziwienie osób oczekujących na spadek cen usług prawnych po
                      wejściu w życie nowelizacji (jeśli to, nie daj Boże, się stanie)!! ;)
                • strugacki73 Re: a po zmiana ustawy?? 10.08.05, 23:07
                  Andziu, jak zwykle u korporacjuszy - mylisz fakty.
                  Wyrok z lutego 2004 r. dotyczył aplikacji; monopolu na doradztwo dotyczył wyrok z listopada 2003 r.
              • ich1 Re: pełna racja 10.08.05, 16:27
                > tak na marginesie - myslę, że nawet zaskarżenie tej ustawy (o ile prezydent

                > podpisze) nie da efektu, na który liczą korporacje; wątpię aby TK uznał
                ustawę
                > za sprzeczną z konstytucja - co najwyżej uchyli dwa-trzy jej zapisy (ale
                > osobiście nie sądzę aby tak było), a i to takie, które nie będa rzutowały na
                > nowy sposób egzaminowania kandydatów i szkolenia aplikantów.

                Wypowiadał się na ten temat Zoll i stwierdził, że ustawa budzi zasterzeżenia,
                ale jego zdaniem nie ma powodów by uznać ją za sprzeczną z konstytucją.
                A tak pół żartem, pół serio - korporacje po wejściu w życie ustawy zaczną
                stosować obstrukcje, co doprowadzi do kolejnej nowelizacji, jeszcze bardziej
                ograniczającej uprawnienia samorządu.
                • hydy Re: pełna racja 10.08.05, 16:50
                  ich1 napisał:

                  > Wypowiadał się na ten temat Zoll i stwierdził, że ustawa budzi zasterzeżenia,
                  > ale jego zdaniem nie ma powodów by uznać ją za sprzeczną z konstytucją.

                  również pół-serio: coś co jest niepraktyczne, lub niemądre, wcale nie musi być
                  sprzeczne z konstytucją :), ale myślę, że i tak zaskarżą

                  > A tak pół żartem, pół serio - korporacje po wejściu w życie ustawy zaczną
                  > stosować obstrukcje, co doprowadzi do kolejnej nowelizacji, jeszcze bardziej
                  > ograniczającej uprawnienia samorządu.

                  nie jestem pewnien, czy będą stosowały: np. Rymar twierdził jeszcze całkiem
                  niedawno - w wypowiedzi prasowej, chyba dla Gazety Prawnej - że ich korporacja
                  jest przygotowana do szybkiego przeoprowadzenia egzaminów, jeszcze w tym roku
                  kalendarzowym: kwestia rozporządzeń wykonawczych.

                  no, ale to było przed głosowaniem w sejmie...
                  • ich1 Re: pełna racja 10.08.05, 18:06
                    > nie jestem pewnien, czy będą stosowały: np. Rymar twierdził jeszcze całkiem
                    > niedawno - w wypowiedzi prasowej, chyba dla Gazety Prawnej - że ich korporacja
                    > jest przygotowana do szybkiego przeoprowadzenia egzaminów, jeszcze w tym roku
                    > kalendarzowym: kwestia rozporządzeń wykonawczych.
                    >
                    > no, ale to było przed głosowaniem w sejmie...

                    Korporacje będą odmawiać wpisu na listę osób po egzaminie sędziowskim i
                    prokuratorskim, a na wyroki sądów administracyjnych będą sobie bimbać.
              • weksel1 Zmienić nazwę tej ustawy 10.08.05, 17:23
                No to za to teraz mamy ustawę " o likwidacji aplikacji radcowskiej i
                adwokackiej" bo tak się powinna w gruncie rzeczy nazywać. Jeżeli można
                aplikować krócej za pństwowe pieniądze (prokuraura, sąd) to trzeba być
                pozbawionym zdwoych zmysłów, aby wybrać dłużej i za pieniądze. A brak zdrowych
                zmysłów dyskwalifikuje kandydata na radcę lub adwokata choćby w oczach
                przyszłych klientów. Nieprawdaż?
      • czubas Holda sie mylil, wiec utrzymac monopol mafii? 10.08.05, 05:25
        A co ma piernik do wiatraka?
        Czy jesli Holda nie jest nieomylny, to znaczy ze nalezy utrzymac monopol mafii
        korporacyjnej?
        Zawody prawnicze powinny ulec calkowitemu urynkowieniu. Kazdy absolwent prawa,
        powinien moc przystapic do panstwowego egzaminu i jesli go zda - rozpoczac
        praktyke na wlasny rachunek. A do korporacji moglby sie zapisac gdyby tak mu
        sie podobalo.
        Monopolizowanie rynku jeszcze nigdy nie wplynelo dobrze na poziom i ceny uslug.
        • wojtek_warszawa Re: Holda sie mylil, wiec utrzymac monopol mafii? 10.08.05, 06:52
          A to ma kolego, ze cytują go że jest nieliczny który się ujął, a nie jest alfą
          i omegą - ba wręcz przeciwnie Co do słów monopol mafii - zastanów sie co
          piszesz, chyba nie wiesz co to mafia. nie mówię, że jest wszystko ok ale taki
          określenie to delikatnie powiedziawszy przesada
          A co do całkowitego urynkowienia - poczytaj gdzies o urynkowionych zawodach
          prawniczych w Ameryce Lacińskiej - u nas będzie to samo. O poziomie, o ilości
          błędów, pomyłek, o konsekwencjach. Wyjaśniam, że pół roku byłem w Wenezueli i
          Peru stąd znam temat
          Operuje sie przykładami Holandii, Włoch, Hiszpanii, Szwecji, czy Danii a może
          nam bliżej z naszą kulturą prawną i stopniem rozwoju do Peru, Ekwadoru, czy
          Wenezueli. Bedziesz miał adwokatów fryzjerów i poradę prawną przy strzyżeniu,
          lub dowiesz sie czegość kupując bułeczki w sklepie. O poziomie przemilczę - tam
          na porządku dziennym sa ludzkie tragedie z tego typu porad np 10 lat za
          kratami, utrata majątku
          • otis_tarda Bądź więc konsekwentny 10.08.05, 07:59
            Skoro korporacje działają dobrze i są niezbędne dla gwarantowania właściwego
            poziomu, wprowadź obowiązkową korporację dla sklepikarzy, producentów warzyw,
            kierowców autobusowych i szewców. Doprowadzi to do niewątpliwego podniesienia
            się jakości usług w tych zawodach.


            Zupełnie nie rozumiem argumentacji prokorporacyjnej. Przecież nikt korporacjom
            nie zabroni działalności. Będą sobie mogły działać dalej, skupiać prawników
            wyłacznie czystych, kompetentnych i nieskalanych; każdy zaś klient będzie mógł
            sobie wybrać kompetentnego i stojącego na wysokim poziomoie moralnym prawnika
            należącego do korporacji, zamiast wybiearać jakiegoś partacza po studiach, prawda?

            No, chyba że uważasz ludzi za tępe bydło, które nie umie wybierać i nie wie co
            jest dobre.

            (Tak przez ciekawość: czy korporacja odpowiada w jakikolwiek spoób za ewidentne
            błedy czy przestępstwa ludzi do niej należących? Ostatecznie, przynależność do
            niej jest - według samych "korporacjonistów" - swoistym znakiem jakości)
            • wojtek_warszawa Re: Bądź więc konsekwentny 10.08.05, 09:02
              Przeczytaj uważnie moje wypowiedzi - nie twierdze, ze jest super. Byc może
              lepiej od Was wiem jak to wyglada- jestem radca prawnym i adwokatem od paru
              ładnych lat + troche zajmuje sie nauką prawa ...Ale to jest przykład gaszenia
              pożaru benzyną......
              A co do nieskalania, kompetencji - nie wiem każdy nich mówi za siebie - ja nie
              mam jakichkolwiek wyrzutów sumienia, robie dobrze to co umiem i wiele osób jest
              z tego zadowolonych - chociaż głownie w tzw biznesie i to dużym. Dla mnie
              konkurencja nowych adwokatów/radców nie będzie groźna - głownie ze wzgledu na
              brak doświadczenia i niestety spore niedoskonałości w wiedzy (nie twierdze, że
              jestem jakiś geniusz, ale pewne rzeczy są i będą poza zasięgiem większości - np
              spory miedzynarodowe w handlu zagranicznym np ostatnio miałem arbitraż w firmą
              z Pakistanu, przekształcenia i fuzje, transakcje z wykorzystaniem papierów
              papierów wartościowych , restrukturyzacje holdingów) W tej sferze nie liczyc
              się kasa, ale wiedza i doświadczenie. Ta fatalna ustawa to jest zagorżenie dla
              adwokatow pracujacych dla ludzi i z nich zyjących ale i dla samych ludzi
              A co do odpowiedzialności korporacji - o ile jesteś prawnikiem to sorry ale sie
              kompromitujesz. Samorząd zawodowy odpowiada przed Ministrem Sprawiedlwiości a
              członkowie samorządu zawodowego odpowiadają w ramach korporacji
              (dyscyplinarnie) i oczywiscie na zasadach ogólnych, tak jak każdy obywatel za
              błędy (np cywilnie) i przestepstwo (karnie). Nowelizacja w tym zakresie nic nie
              zmienia - nie wiem czy wiesz o czym piszesz, ale cos mi sie wydaje, że nie za
              bardzo .....
              Czy przynalezność jest znakiem jakości - paradoksalnie powiem zalezy -
              Pokolenie do 40- tki tak ze starszymi róznie ale ogólnie raczej tak...
              A że jest części (mniejszość) słabych - zdarza się i to w każdym środowisku ...

              • otis_tarda Re: Bądź więc konsekwentny 10.08.05, 09:46
                Przeczytałem

                "A co do całkowitego urynkowienia - poczytaj gdzies o urynkowionych zawodach
                prawniczych w Ameryce Lacińskiej - u nas będzie to samo. O poziomie, o ilości
                błędów, pomyłek, o konsekwencjach. Wyjaśniam, że pół roku byłem w Wenezueli i
                Peru stąd znam temat"

                I teraz mam pytanie: czy uważasz, że poziom i ilość pomyłek prawnych jest
                konsekwencją otwarcia zawodów prawniczych w Ameryce Południowej, czy moze
                przyczyny są inne? Ot, choćby specyficzna kultura (nie tylko prawna) tych
                społeczeństw?
                Oczywiście, teraz mozemy wyłącznie zgadywać jak będzie, ale mimo wszystko
                uważam, że Polsce bliżej do Holandii czy Niemiec niż do Brazylii czy Wenezueli.

                "Bedziesz miał adwokatów fryzjerów i poradę prawną przy strzyżeniu,
                lub dowiesz sie czegość kupując bułeczki w sklepie."

                Przepraszam, ale nie rozumiem. Czy jest coś złego w tym, że osoba po prawie
                sprzedaje bułki albo strzyże? Jeden z najlepszych małych sklepów w moim mieście
                jest prowadzony przez byłych nauczycieli... i czy niby jest to degradacja?

                Nie chcę, Boże broń, niczego Ci imputować - ale mam wrażenie, że za Twoimi
                słowami kryje się bezgraniczna pogarda dla "szarego człowieka". Dla tych
                wszystkich sprzedawców bułek i fryzjerów, którzy - a tak wynika z porpzedniego
                wpisu - jakoby są niezdolni do wybrania dobrego (korporacyjnego, rzecz jasna)
                prawnika na wolnym rynku.

                "O poziomie przemilczę - tam na porządku dziennym sa ludzkie tragedie z tego
                typu porad np 10 lat za kratami, utrata majątku."

                Podrążę: co broni(łoby) ludziom korzystać z usług świetnie wyszkolonego,
                korporacyjnego prawnika - zamiast wybierać jakiegoś partacza*. Wybacz, ale
                konstrukcja myślowa: "będzie gorzej, jeśli na rynku obok Świetnych
                Korporacyjnych Prawników będą również partacze" zupełnie mnie nie przekonuje. I
                chętnie dowiem się, dlaczego ma to wpłynąć na obniżenie poziomu. Dlaczego
                zwiększenie możliwości wyboru miałoby obniżyć poziom?


                Poza tym, zachwyca mnie Twój poziom dyskusji. Napisałem: "tak przez ciekawość:
                czy korporacja odpowiada w jakikolwiek spoób za ewidentne
                błedy czy przestępstwa ludzi do niej należących? Ostatecznie, przynależność do
                niej jest - według samych "korporacjonistów" - swoistym znakiem jakości" -
                ponieważ najzwyczajniej w świecie nie wiem jak to jest.

                Ty zaś sugerujesz na tej podstawie, że jestem prawnikiem (i to niekompetentnym)
                i nie wiem o czym piszę. Prawnikiem nie jestem, istotnie, tego akurat nie wiem -
                dlatego się uprzejmie pytam. I nie wiem, czy pogarda, którą po raz kolejny
                ujawniasz, jest naprawdę właściwą odpowiedzią.
                • wojtek_warszawa Re: Bądź więc konsekwentny 10.08.05, 10:18
                  Nie chce nikogo obrażać- skoro nie jestes prawnikiem - przepraszam. Sadziełem
                  że jesteś - to nie pograda dla Ciebie. O ile byłabys prawnikiem jednak to moje
                  zirytowanie byłoby usprawiedliwione jednak No i masz plusa uznanie za
                  dociekliwość i pewne wyczucie ...może jednak zostaniesz prawnikiem?
                  Ad rem - Ameryka Łacińska - to jest kwestia nie kultury ale i stopnia rozwoju
                  społeczeństw, zamożności - niestety nam bliżej do Wenezueli, czy Argentyny niż
                  Holandii czy Niemiec . Z tym chyba trudno sie nie zgodzić? Kultura prawna
                  Polaków - jedna z najniższych w Europie. Przykład ile osób przed kupnem
                  mieszkania (za cięzkie pieniądze dorobek życia, czesto kredyt) skonsultuje sie
                  z prawnikiem przez podpisaniem umowy a nie po? Sądze że mniej niz 1/4
                  TO nie jest kwestia kasy -skoro kupujesz mieszkanie za 200 tys złotych to
                  wydatek np 500 zł jest niewielki
                  Co do pogardy dla człowieka - broń Boże ...Nie chce pewnej pomimo wszystko
                  szacownej profesji sprowadzać do poziomu taksówkarza czy fryzjera lub magla.
                  Kazdy zasługuje na szacunek za to co robi, o ile dobrze to robi - też
                  taksówkarz i sklepikarz, ale może jednak taksówka czy sklep z pietruszka to
                  nie najlepsze miejsce na porady prawne?
                  Co do poziomu usług - wspominałem już , że mam kontakt z nauka i młodzieżą na
                  studiach prawniczych. Oni nie sa przygotowani po studiach do udzialania porad-
                  tak samo lekarz po studiach. Znają teorie (taki jest program studiów i na to
                  nic nie poradzę) a nie zycie. A ta ustawa mi pozwala swodobnie doradzać i
                  zrównuje takie doradztwo z aplikacją. Zawodowo już z tym sie zetknąłem - trzy
                  przypadki do prostowania po takich biurach porad. Jeden z nich mało nie
                  skończył się utrata mieszkania przez emeryta....Czy to nie jest tragedia
                  życiowa dla takiego człowieka? A porady udzielał magister prawa.....za takie
                  partactwo mam cheć donieśc do prokuratury (poważnie!!!)
                  Był bardzo miły i podobno tani ale czy skuteczny? Inna sprawa to z prawa pracy -
                  całe szczęście, że apelacje wygrałem. Kolejna to podział majątku...... pół
                  mieszkania okazało sie warte 20 tys ! - też doradzał magister prawa
                  Inna sprawa o czym mówił Hołda - wpis na listę korporacyjną po egzaminach
                  sędziowskich, prokuratorskich - nie wazne kto kiedy zdał i co później robił.
                  Mam przykład kolega ze studiów - bardzo miły - nascie lat temu skończył
                  aplikacje prokuratorska. Nigdy nie pracował jako prokurator ale jako urzednik w
                  gminie (ostatnio nawet na stanowisku kierowniczych) i on rozważa wpis na liste
                  radców prawnych. Naprawde znam go od lat i wiem, że sobie nie da rady, niestety
                  nie nadrobi tych lat. Zna wycinek prawa związany z praca a reszte po prostu
                  zapomniał. Nie wiem czy to zrobi - jest rozsądny, ale ilu bedzie nierozsądnych
                  i tanich? A skala zjawiska - kilka tysięcy - może i nawet ponad 10 tys ludzi
                  Prokurator sprzed 10 lat notariuszem - radze omijaj z daleka .....
                  Po prostu ustawa jest zła i nic tego nie zmieni . Jedne nieprawidłowości (po
                  raz kolejny potwierdzam że są ale może nie w tej ilosci co się mówi)zastepuje
                  się patologią ....
                  • otis_tarda Re: Bądź więc konsekwentny 10.08.05, 17:42
                    Hmm... istotnie, nie jestem prawnikiem. Studia zaczynam dopiero od października
                    ;) - więc jest szansa, że prawnikiem jednak zostanę.

                    Co do Ameryki Południowej: ja jednak obstawiam, ze kultura bardziej wpływa na
                    stan świadomości prawnej (w ostateczności jestem skłonny uznać, że nazwiemy ją
                    "stopniem rozwoju społeczeństw". Mniejsza o to - tu raczej do niczego nie
                    dojdziemy).

                    Teraz kwestia kultury prawnej: zgadzam się, jest niska. Pewnie można winić za to
                    45 lat PRL, który zniszczył normalne zycie społeczne - ale, korporacje (albo
                    szerzej: środowisko prawnicze) po roku 89' też dołożyly swoje trzy grosze. Już
                    nawet nie chodzi mi o powszechne - i chyba uzasadnione - przekonanie, że
                    "notariuszem/adwokatem można zostać tylko dzieki koneksjom", ale o całe
                    zachowanie środowiska prawniczego. Ot, wypowiedzi jak ta min. Kalwasa, albo
                    przekonanie, że "prawnicy sprzyjają złodziejom" i "nie troszczą się o szargo
                    człowieka" (pamiętasz na czym Kaczyński zdobył zaufanie społeczne?). Srodowisko
                    prawnicze miało wiele do zrobienia - ale nie zrobiło.

                    Dziwisz się, że ludzie traktują prawników jako rodzaj mafii, do ktorej zwracać
                    należy się tylko w ostateczności? Ja nie bardzo.
                    Żebym był dobrze zrozumiany: nie mówię, że jest AŻ TAK źle. Mówię, że środowisko
                    prawnicze nie potarfioło zrobić sobie "dobrego pijaru". I efektem jest, że -
                    istotnie - ludzie z prawnikiem przed kupnem mieszkania się nie skonsultują. Wolą
                    zaufać sprzedawcy... to chyba o czymś świadczy.


                    A zdrugiej strony, wciąż panuje przekonanie, że "prawnik się zna". Że skoro
                    doradza, to faktycznie KTOŚ tego pilnuje, przeszedł studia, aplikację, egzaminy
                    (bo przecież cały czas słyszy się, ze korporacje zapewniają poziom) - i to chyba
                    też jest przyczyną sytuacji, jakie opisałeś.

                    Rada? Mimo wszytko - wolna konkurencja. Trudno... ludzie nauczą się, że są
                    prawnicy ktorych można się spytać o poradę, ktorym można powierzyć niewielkie
                    pieniadze - i tacy, którym można powierzyć obronę w powążnej sprawie. Jak w
                    życiu... są pomidory do 4 PLN/kilogram i po złotówce. Póki wszyscy wiedzą, że
                    pomidor pomidorowi nierówny - jest OK.

                    Ale, jak dotąd z ust "korporacyjnych" słyszę tylko argument: "jakośc usług
                    spadnie". Ja myślę, że raczej się rozwartwi. I tyle.

                    A że ustawa jest zła? Cóż. "Srodowisko prawnicze" mogło stworzyć lepszą parę lat
                    temu. Było chyba oczywiste, że ci wszyscy absolwenci wcześniej czy później
                    zaczną cisnąć na zmiany. "Korporacje" wolały milczeć i udawać, że nic się nie
                    zmienia - i efekty są (może w ramach aplikacji powinno się odpytywać ze
                    znajomości "Lamparta" Lampedusy, chłe-chłe). Trudno. Tak czasem bywa - mieli
                    okazję, zmarnowali ją, więc niech teraz nie narzekają. Zwłaszcza, że mało kto
                    zdecyduje się na wysłuchanie ich argumentów, choćby i najabrdziej zasadnych.
                    Część, istotnie, taką zdaje się być - ale w oczach opinii publicznej, prawnikom
                    chodzi tylko o pieniądze.

                    Pozostaje mieć nadzieję, ze gdy emocje opadną, jakoś to się ułozy. Po prostu.
                    • wojtek_warszawa Re: Bądź więc konsekwentny 10.08.05, 18:31
                      Witam i gratuluje stosunkowo wyważonej i mądrej wypowiedzi - a propos na jakiej
                      uczelni zaczynasz studia? Może kiedyś trafisz na mnie ex cathedra?
                      Fakt że wszędzie nie lubia prawników - nie jest to zależne od systemu dostępu
                      do aplikacji....W US słyszałem - prawników wszyscy nienawidzą, do czasu kiedy
                      ich zaczynają potrzebować wtedy ich kochają ... Oj znam to - ratuj kochany
                      (drogi, wspaniały, jedyny - niepotrzebne skreślić) mecenasie....
                      Powiedzenie o tym - co to jest tysiąc prawników na dnie Potomaku pewnie
                      słysześ (oryginalne jest o Potomaku a nie o oceanie). Odpowiedź dla
                      niewtajemniczonych - dobry początek ...
                      O Kaczyńskim przez wzgląd na rożne rzeczy przemilczę. Obowiązuje mnie tajemnica
                      zawodowa, ale dla mnie jest mniej niż zero, zakłamanie i dyletanctwo.
                      Sprzyjanie złodziejom - jak sie jest adwokatem i broni człowieka oskarżonego o
                      zabójstwo to sprzyja się mordercy? Zawsze jest zasada działania dla dobra
                      klienta - jest to ciężkie, ale nie ma innego wyjścia albo zmień zawód. Wiem coś
                      o tym - jako adwokat miałem raz z urzędu obronę w sprawie o cięzkie pobicie z
                      trwałym kalectwem ofiary
                      A poza tym kto to jest złodziej? Przykład Kluska też był oskarzony o oszustwa
                      podatkowe... Inna sprawa, że nie płacą w biznesie prawnikom za przestrzeganie
                      prawa do bólu, ale powiedzmy za jego dopuszczalne omijanie i odpowiednią
                      wykładnię ... To są dylamty moralne tego zawodu z którymi styka się człowiek na
                      codzień. Jeżeli repreznetowałem kiedyś w sprawch gospodarczych i
                      administracyjnych osobę która jest skazana za przestepstwo (bardzo znana osoba
                      z pierwszych stron) - to co jestem sprzyjam złodziejowi? - Wyjaśniam nie był
                      złodziejem ale za co innego go skazano i nie miało to związku ze sprawami w
                      których go reprezentowałem . W tym zawodzie nie ma białe - czarne
                      Ale wolny rynek zaogni walkę i obawiam się że dopiero będzie zła opinia. Sukces
                      za wszelką cenę, efekt niezależnie od kosztów ubocznych, parcie do przodu po
                      trupach. U nas wolny rynek oznacza daleko posuniętą dowolność
                      Rozwarstwienie usług już jest faktem - wiem, że nie należę do tanich prawników
                      ale mam dużo klientów, podobno jestem solidny, elastyczny, uniwersalny i
                      niegłupi (opinie z "miasta") i klienta niezamożnego z ulicy nie bedzie stać na
                      moją usługi. Ale znam też wielu radców zwłaszcza z tzw prowincji co są
                      zadowoleni jak mają pensję 2000 brutto miesięcznie ... Są adwokaci co żebrzą o
                      urzędówki ! Są notariusze (!!!) co potrafia dla dobrej czynności (np taksa 2500
                      zł) przejechać 300 km w jedną stronę. Są bezrobotni radcowie - podobno w kraju
                      ok 200 (podejrzewam że raczej wiekowo zaawansowani). Tort jest już podzielony i
                      pozostały mniej smaczne "ciasteczka" ("proste usługi dla ludności" -
                      zapewniajace niewielki dochód ale niezbyt skomplikowane) jak i usługi
                      wysokospecjalistyczne co oznacza wąską specjalizację - to taka rada na
                      przyszłość
                      • hydy Re: Bądź więc konsekwentny 11.08.05, 07:58
                        wojtek_warszawa napisał:

                        ....
                        > Tort jest już podzielony i
                        > pozostały mniej smaczne "ciasteczka" ("proste usługi dla ludności" -
                        > zapewniajace niewielki dochód ale niezbyt skomplikowane) jak i usługi
                        > wysokospecjalistyczne co oznacza wąską specjalizację - to taka rada na
                        > przyszłość

                        myślę, że się mylisz - a raczej upraszczasz - bo Twoja opinia jest trafna
                        jedynie częściowo: w dużych miastach, gdzie działają znane, wyspecjalizowane
                        kancelarie i gdzie bez trudu można zostać profesjonalną obsługę na poziomie
                        adekwatnym do stopnia skomplikowania i złożoności sprawy, pewnie "tort jest juz
                        podzielony" i to co napisałeś pow. zapewne jest tam faktem.

                        natomiast na prowincji jest całkiem inaczej; mieszkam w 50-tys. mieście, w
                        pobliżu jest kilka (5-6) duzych zakładów przemysłowych, kilkanaście średnich
                        podmiotów i wiele małych firm; jestem pocztąkujący "w branży" i zapewniam Cię
                        że często trafiają się sprawy, którym nie jest w stanie podołać "stara kadra";
                        osób naprawdę w tym dobrych praktycznie tu nie ma; błędy, które popełniają
                        zobaczyłby bez trudu średnio pilny/zdolny absowent przeciętnego wydziału prawa
                        w Polsce;

                        nie są one skutkiem braku wiedzy

                        obsewując ich "w pracy" myślę, że wynikają one w dużej mierze ze stosunku do
                        wykonywanych czynności; ci ludzie najzwyczajniej w świecie nie przykładają się
                        do tego co robią; nie mówię już o jakimś wielkim zapale, czy ambicjach, ale o
                        najzwyklejszym w świecie przygotowaniu się do sprawy, weryfikacji podstawowych
                        faktów i okoliczności mających istotny wpływ na bieg sprawy i pozycję procesową
                        klienta; postepują tak od lat, a bez względu na efekty i tak dostają kolejne
                        sprawy do prowadzenia, zgodnie z myśleniem zleceniodawcy "trudno: tak juz było,
                        jest i będzie"

                        mało tego: do zawodu wchodzą ich potomkowie (pomijam, czy w sposób uczciwy, czy
                        nie) i - z małymi wyjątkami - przejmują ich zwyczaje; jak dla mnie żenada, ale
                        takie są niepisane prawa prowincji.

                        myślę, że nic złego by się nie stało, gdyby takie prowincjonalne kadry zasiliła
                        spora ilośc młodych osób, którym się naprawdę chce, które przyłożyłyby się do
                        tego co robią i które dostałyby szansę zweryfikowania swoich umiejętności; znam
                        miejscowe przypaki, gdzie firma zatrudniająca 1.000 osób przez 3-4 miesiące
                        szuka DOBREGO radcy prawnego do stałej obsługi, lub zleca trudniejsze sprawy
                        kancelarii z dużego miasta, oddalonej o 200-300 km.

                        myślę, że jak ktoś jest naprawdę dobry w tym co robi i poważnie traktuje swoją
                        pracę, to ludzie, kórzy aktualnie wykonują zawody prawnicze na prowincji nie są
                        dla niego żadną realną konkurencją. chyba że zmieniliby swoje postawy; ale to
                        po 20-30 latach nie jest proste.
        • stock84 Re: Holda sie mylil, wiec utrzymac monopol mafii? 10.08.05, 23:05
          Nie ma problemu zeby
          państwo egzaminowało aplikantów i adwokatów, tylko niech tez samo ich szkoli.
          A to, że nikt z nas nie ma ochoty aby zdeprecjonowano tytuł adwokacki po równo
          obdarzając nim praktyków i osoby bez żadnego doświadczenia (chociaż z wiedzą
          ocenioną jakimś tam egzaminem) to chyba nic dziwnego. Niech sobie przed sądem
          wystepuje za pieniadze kto chce i jak chce, tylko niech nie podaje się za
          adwokata, niech się nazywa "pełnomocnik zawodowy", "prawnik
          przeegzaminowany", "zbyt kiepski by być sędzią lub prokuratorem" itd itp tylko
          niech nie nazywa się adwokatem. Niech zarabia i daj Boże aby dużoooooooooo
          zarabiał, tylko niech nie udaje, że jest tym kim nie jest, a kim po latach
          praktyki być może dopiero będzie mial szansę się stać.
          Łatwo jest pluć na adwokaturę teraz. Łatwo jest chcieć się stroić w jej barwy.
          róównie latwo jest zapominać o tym dlaczego adwokatura uzyskała tak wysoki
          prestiż, o tych adwokatach, którzy ryzykując wszystko bronili ludzi w stanie
          wojennym, o adwokatach, którzy byli szykanowani w czasach stalinowskich za
          obrony ludzi niewinnie oskarżanych, o tym że 50 % polskich adwokatów zginęło w
          II wojnie światowej, a z tych powszechnie atakowanych aplikantów adwokackich
          wojnę przeżyło jedynie 5%.
          Prestiż adwokatury nie powstał w ostatnich paru latach. To że mentalne dzieci
          komunizmu do jakich zaliczam PiS nie potrafią nic zrozumieć z wartości tkwiącej
          w historii tej korporacji mnie nie dziwi. Siły i etosu adwokatury polskiej nie
          zniszczył komunizm, nie zniszczyły kiedyś chore a ostatnio radykalnie zmienione
          na dobre zasady naboru na aplikacje. Siła wywodzi się z tego że zawód wykonuja
          tylko ci, którzy już praktykę posiedli lub sa wybitnymi teoretykami i ludźmi
          dojrzałymi. To w sposób oczywisty daje poczucie swojej wartości ale też i
          pewność dla klienta, że ten, kto ma tytuł adwokata praktykę juz posiadł i wie
          jak prowadzić jego sprawy, a nie ze jest odrzutem z innej aplikacji lub, że na
          jego sprawach dopiero się będzie uczył.
          W mojej ocenie po podpisaniu ustawy przez Prezydenta w Polsce będzie bardzo
          dużo adwokatów ale nie będzie już Adwokatury i dlatego ustawę PiS i PO
          kontestuję
          • strugacki73 powoływanie się na międzywojenną adwokaturę 10.08.05, 23:31
            przez przeciwników zmian jest nadużyciem. Adwokatura międzywojenna była zupełnie otwarta, żadnych egzaminów na aplikację, że nie wspomnę o limitach przyjęć. Adwokatura międzywojenna była liczna, skromna i pracowita. Pozytywistyczna. Rzeczywiście adwokatura polska poniosła wielkie straty w czasie wojny - przy czym łatwo wytłumaczyć dlaczego adwokatów i aplikantów zginęło znacznie więcej niż przedstawicieli innych grup zawodowych. Dlatego, że była otwarta - i w dobie gett ławkowych na uniwersytetach i zamknięciu dla Żydów innych zawodów prawniczych - adwokatura była dla każdego (w tym dla Żydów otwarta).
            Oczywiście prawdą jest, że od XIX w. adwokaci - jak cała pojawiająca się wówczas inteligencja - są grupą ogromnie patriotyczną. Jednak to, że adwokaci walczyli w powstaniu styczniowym, w wojnie z bloszewikami, w powstaniu warszawskim, ginęli w hitlerowskich i sowieckich obozach nie oznacza, że mali krętacze pokroju Rymara i Kalwasa - czy niejednego z Was - dyskutanci - mają prawo budować sylogizm:
            1. adwokaci międzywojenni to przywoici ludzie,
            2. Rymar i wojtek_z_warszawy należą do adwokatury
            3. zatem Rymarowi i Wojtkowi wszystko wolno.
            Między pkt. 1 i 2 nie ma związku.

            Zażenowanie budzi Wasze ciągłe podkreślanie elitarności adwokatury. Prawdziwa elita po prostu nią jest, ani się z tym nie obnosi ani żałośnie nie piszczy "zawsze byliśmy elitą, teraz też jesteśmy". Popatrzcie na to jakich reprezentantów wyłoniliście ze swojego grona :( Naprawdę nie było nikogo na wyższym poziomie - choćby intelektualnym niż Kalwas i Rymar?
            • stock84 Re: powoływanie się na międzywojenną adwokaturę 11.08.05, 00:08
              ech Strugacki zostań w świecie fantastyki.
              Przedwojenna Adwokatura bez egzaminów i aplikacji???????
              Przecież to bajki i wybacz ale jest to po prostu nieprawda.
              Pięknie opisuje los i co by nie mowił biedę aplikanta przedwojennego oraz
              pozycję adwokata Irena Krzywicka w "Wyznaniach gorszycielki". Pisze m.in. oo
              swoim mężu, który był i aplikantem i adwokatem. Aby zostać aplikantem
              adwokackim najpierw trzeba było zdać egzamin sędziowski a dopiero potem odbyc
              aplikację adwokacką. Droga była dłuższa i to dużo.
              Elitarność jest. Etos też jest.
              Przecież nikt tu nie stara się o dostęp do reprezentowania ludzi przed sądem.
              Chcą zostać adwokatami i nosić ten tytuł. Tu nie tylko o kasę chodzi. Nie tylko
              o dostęp do pracy. Tu też chodzi o bycie adwokatem. O zapisanie się do tej
              elity i zarazem o jej rozbicie (w tym wypadku mowię o Rokicie i Kaczyńskim,
              którzy nie byli kiedys dość dobrzy by być aplikantami i adwokatami).
              I niech będą uczciwe egzaminy. Jestem za w 100%, głosuję obiema rękami. Choc
              kiedyś sam, będąc spoza tego ponoć zamkniętego kręgu za pierwszym podejściem
              (lat temu ileś) na aplikację się dostałem.
              Domagam się natomiast aby każdy, kto bedzie miał tytuł adwokacki miał za sobą
              habilitację lub praktykę samodzielnej pracy w sądzie, czy to przez aplikacje
              adwokacką, czy przez wykonywanie zawodu sędziego lub prokuratora. Aplikacje
              sedziowska i prokuratorska tego nie dają, bo inny jest ich model. Tam praktykę
              sie nabywa w czasie 4 lat asesury po aplikacji.
              Uwazam, że brak gwarancji tego, że adwokat to doświadczony praktyk sądowy
              doprowadzi do zdeprecjonowania mojego zawodu.
              Uważam, że kłamstwem jest mówienie o otwarciu aplikacji i zawodu. Przyjeto
              chorą poczwarkę. I jest aplikacja i jej w sumie nie potrzeba.
              Jeżeli ma istnieć taki chory twór jak ta ustawa, to lepiej stworzyc jedną
              aplikacje dla wszystkich zawodów, bowiem nasi genialni profesorowie nikogo nie
              potrafią na studiach nauczyc praktyki bo się na niej nie znają, zatem aplikacja
              musi być. Ale niech będzie wtedy jedna, a potem niech każdy idzie w swoją
              stronę zawodową, a zanim uzyskja tytuł sędziego, prokuratora, adwokata czy
              radcy niech u kogos z tego zawodu nauczy się praktyki jako aplikant czy asesor.
              • yarkoo Re: powoływanie się na międzywojenną adwokaturę 11.08.05, 01:42

                Art. 138. § 1. Aplikacja sądowa polega na zaznajomieniu się z czynnościami
                sędziego, sekretariatów sądowych oraz uzyskaniu wiedzy potrzebnej do zajmowania
                stanowiska sędziego.
                § 2. Aplikacja obejmuje zajęcia seminaryjne i praktykę.
                (prawo o ustroju sądów powszechnych)

                O..... ustawodawca ośmiela nie zgadzać się z przedmówcą ....
                • d2005 Re: powoływanie się na międzywojenną adwokaturę 11.08.05, 01:45
                  yarkoo napisał:

                  >
                  > Art. 138. § 1. Aplikacja sądowa polega na zaznajomieniu się z czynnościami
                  > sędziego, sekretariatów sądowych oraz uzyskaniu wiedzy potrzebnej do
                  zajmowania
                  >
                  > stanowiska sędziego.
                  > § 2. Aplikacja obejmuje zajęcia seminaryjne i praktykę.
                  > (prawo o ustroju sądów powszechnych)
                  >
                  > O..... ustawodawca ośmiela nie zgadzać się z przedmówcą ....

                  Ale jazda

                  Panie Pan jestes teoretyk. Aplikant sądowy nie działa samodzielnie, jedynie
                  protokołuje, pisze projekty uzasadnień cudzych decyzji i może obserwować, nie
                  może działać.
                  Aplikacja adwokacka uczy działania.

              • darth_stalin Re: powoływanie się na międzywojenną adwokaturę 11.08.05, 08:34
                Wszystko pięknie, Stock, ale w takim razie dlaczego wszystkie korporacje
                prawnicze zajęły się wyłącznie kontestowaniem projektu (a potem ustawy) zamiast
                zgłosić własny? Nikt im nie bronił. Projekt PiS-u leżał w komisji prawie od
                początku kadencji, blokowany przez lobbystów tychże korporacji. Cały czas tylko
                krytyka ale żadnej konstruktywnej propozycji. Skoro ustawowym zadaniem
                adwokatury jest "kształtowanie porządku prawnego" to nikt im nie bronił zgłosić
                własnego, spójnego projektu uwzględniającego zarówno postulaty PiS-u jak i
                zastrzeżenia korporacyjne. Takiego głosu nie było w ogóle. Tylko rok temu apel
                kilkudziesięciu największych firm i kancelarii prawniczych o większe otwarcie
                aplikacji bo nie mają kogo zatrudniać => w takich firmach potrzeba ludzi z
                uprawnieniami radcowskimi/adwokacjkimi, ale nie było już "wolnych zasobów"
                właśnie z powodu niewielkiej w sumie liczby dostępnych kandydatów.
                Jeżeli od Rymara i Kalwasa wyjdzie sensowny projekt ustawy, np. proponujący
                taką jednolitą aplikację ze specjalis\zacyjnymi egzaminami itp., to tylko im
                przyklasnę. Ale na razie tylko hałasowanie, histeria, sprzeciw na
                zasadzie "nie, bo nie" i w efekcie pozostaje tylko jak najgorsze wrażenie. Nie
                od dzisiaj było wiadomo, że prawo kończy coraz więcej ludzi i coś z tym trzeba
                zrobić. Korporacje nie zrobiły nic - więc niech teraz nie jęczą tylko wezmą się
                do roboty.
                • stock84 Re: powoływanie się na międzywojenną adwokaturę 11.08.05, 09:28
                  Projekt rządowy był tożsamy z projektem korporacji. W posiedzeniach Komisji
                  Sprawiedliwości uczestniczą regularnie przedstawiciele NRA
                  • strugacki73 Re: powoływanie się na międzywojenną adwokaturę 11.08.05, 13:14
                    Głupstwa piszesz drogi przedmówco.
                    Krzywicki miał ten problem, że był adwokatem rosyjskim (z Petersburga o ile
                    pamiętam) i nie uznano mu po 1919 r. uprawnień - musiał odbyć aplikację czym
                    był dość rozżalony.

                    Nie pisałem, że nie było przed wojną aplikacji - ale że nie było egzaminu na
                    aplikację - a to duża różnica.

                    Art. 92 ust. 1 prawa o ustroju adwokatury z 1938 r. (Dz. U. 1938 Nr 33, poz.
                    289), a wcześniej art. 99 prawo o ustroju adwokatury, a jeszcze wcześniej
                    dekret o obrońcach sądowych z 1919 r. określały przesłanki wpisu na listę
                    aplikantów - brak wśród nich zdania "egzaminu konkursowego", że nie wspomnę o
                    arbitralnie ustalonej ilości miejsc na aplikacji.

                    A przede wszystkim - nieeleganckie jest powoływanie się przez dzisiejszych
                    przestraszonych konkurencją adwokacin na zasługi ich wielkich poprzedników.
                    Nie macie nic wspólnego ze starą Adwokaturą, zniszczył Was właśnie PRL.
                    • stock84 Re: powoływanie się na międzywojenną adwokaturę 14.08.05, 01:48
                      Ależ oczywiście masz rację, że brak było egzaminu konkursowego.
                      Była natomiast uchwała organu samorządu adwokackiego nie podlegająca żadnej
                      kontroli poza tym samorządem.
                      Aplikacja adwokacka była po aplikacji sądowej. Powinno Ci to zwrócić uwagę na
                      to jaki ciężar kładziono na naukę praktyki. Sama przeegzaminowana wiedza nie
                      wystarczała i to niezaleznie od tego jak wielka by była.
                      Obecnie uchwalona ustawa rezygnuje z kryterium wiedzy praktycznej, z
                      niezbędnego stażu przed uzyskaniem samodzielnych uprawnień. To jest jej
                      największa wada i ją krytykuję, nic innego.

                      Piszesz o przestraszonej adwokaturze.
                      Trele morele bum cyk cyk. Tyle się na tym znasz.
                      Dla jakiejś części adwokatów będzie to zapewne i konkurencja (ale i tak mało
                      straszna), dla adwokatów, którzy zatrudniają innych prawników (w tym i dla
                      mnie) ta ustawa przyniesie korzyści finansowe. Za 5 lat będzie grupa nie
                      mogących się utrzymać prawników z pełnymi uprawnieniami, którzy za psi grosz i
                      pełną swoją odpowiedzialność przyjdą do mnie i innych takich jak ja aby ich
                      zatrudnić. Gdyby tych uprawnień nie mieli, to stawka godzinowa ich pracy (na
                      fakturze dla klienta) byłaby max 50% stawki za czas pracy adwokata, a tak
                      płacąc tyle samo będę fakturował 2 razy więcej. To jest czysty zysk.
                      Nie było przypadkiem, że projekt PiS uzyskał poparcie wielkich kancelarii.
                      Tańsze mięso armatnie będą mieli.
                      Niezależnie od tego uważqam ją za złą i kiepską legislacyjnie. Złą, bo obniża
                      wymogi wiedzy i umiejętności dla adwokata. Kiepską, bo tworzy potworki prawne
                      (jest aplikacja, a jakoby jej nie było), sama sobie przeczy (niby bezstronny
                      państwowy egzamin na aplikację, która jest jednocześnie zbędna dla tych, którzy
                      2 razy go obleją, a zechcą przystąpić do egz. adwokackiego) i stwarza dwojaki
                      standard wymaganych kwalifikacji dla przyszłych adwokatów (praktyka
                      wystepowania przed sądem na apl. adwokackiej, obserwatorstwo apl.
                      prokuratorskiej czy sądowej, zero praktyki sądowej u pozostałych).
                      W nosie mam to kto będzie egzaminował i jak. Będąc spoza dostałem się za I
                      razem i wiem, że to jest możliwe. Na aplikację państwową też bym się dostał.
                      Lepiej, że będą równe szanse dla osób z adwokatury i spoza. Nawiasem mówiąc tak
                      było juz w czasie ostatnich naborów na aplikacje, a zatem i tu nic ustawa nie
                      zmienia.
                      Natomiast cała reszta ustawy jest do rozbicia o kant stołu i do niczego więcej.
                      Jest kiepska legislacyjnie i społeczeństwu korzysci nie przyniesie.
    • nikt30 Re: Korporacje, otwórzcie się! 09.08.05, 22:38
      dla mnie bomba !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • frank_drebin Zaraz przylezie na to forum "titus_flavius" i po 09.08.05, 22:57
      raz 80-ty wprowadzi wiadomosc z rosyjskiej prasy jak to be jest w Rosji po tym
      jak uwolniono zawody prawnicze. Oprocz tego bedzie udowadnial, ze nigdy nigdzie
      i w ogole przenigdy wolny rynek i konkurencja nie doprowadzily do spadku cen
      uslug i tego, ze wygrywaja naprawde dobrzy a miernoty przegrywaja. Zobaczycie
      ja wam, to mowie trener drugiej klasy Jarzabek ;) Lubudubu, lubudubu niech zyje
      prezes i niech zyja rodziny naszych kochanych prawniczych korporacji, ktore od
      ust sobie odejma a beda dbac o wysoki poziom etyczny. O wysokim poziomie
      etycznym mozna codziennie poczytac w gazetach a to sedzia, a to prokurator, a
      to adwokat ida siedziec. I to by bylo na tyle bec.
      • katolik Re: Zaraz przylezie na to forum "titus_flavius" i 09.08.05, 23:47
        To akurat ci się udało, chi chi chi!
        • rydzyk_fizyk Re: Zaraz przylezie na to forum "titus_flavius" i 10.08.05, 01:26
          Dobre.

          Ale zamiast pieprzyć o Rosji lepiej by coś napisał albo wkleił o adwokatach, którzy ze strachu przed lustracją spieprzali do samorządu radcowskiego.

          Teraz to prawdziwi fachowcy.
    • stock84 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 03:36
      To co Pan profesor pisze to kompletna bzdura wypowiedziana przez teoretyka i
      zarazem ignoranta praktyki.
      1.
      Aplikacja adwokacka wymusza na aplikantach występowanie w sądzie i osobiste
      reprezentowanie klientów, podejowanie decyzji, praktykę.
      2.
      Aplikacje sądowa i prokuratorska dają wiedzę merytoryczną, ale nie dają wiedy
      praktycznej, bowiem owi aplikanci sami praktyki nie nabywają. Praktycznej nauce
      zawodu sędziego czy prokuratora służy okres asesury po egazminie śędziowskim
      czy prokuratorskim (obecnie 4 lata).
      Zgodnie z projektem wpis na listę adwokatów czy radców prawnych ma uzyskać
      każdy, kto zda egzamin prokuratorski lub sędziowski, jeśli taki wniosek złoży.
      A zatem są to osoby, które nie przeszły żadnego szkolenia praktycznego
      niezbędnego dla tych zawodów. Studia prawnicze też nie dają żadnej wiedzy
      praktycznej, o tym Pan profesor wiedziałby, gdyby sam jakąkolwiek wiedzę
      praktyczną posiadał.
      Dlatego uważam, że nowelizacja doprowadzi do pogorszenia standardu wiedzy
      praktycznej radców prawnych i adwokatów.
      4.
      Postanowiono, że każdy, kto 2 razy się nie dostał na aplikację adwokacką lub
      radcowską może zdać egzamin adwokacki lub radcowski (po 5 latach stażu). W
      takim razie jaki jest sens zdawania egzaminu państwowego na aplikacje adwokacką
      i radcowską??? Skoro odrzuty i tak mogą zostać adwokatami i radcami jeśli
      przypadkiem będą mieć szczęście na egzaminie adwokackim lub radcowskim.
      Dlatego uważam, że projekt jest niespójny i prowadzi do pogorszenia wiedzy
      prawniczej.
      5.
      Co do egzaminów i szkoleń.
      Skoro korporacje nie prowadzą egzaminów, to nie istnieje żaden powód
      prowadzenia szkoleń przez korporacje. Niech szkoli ten, kto egzaminuje. Inaczej
      inne standardy wiedzy będą dla szkoleń inne dla egzaminów. Rozdzielenie tych
      dwóch części jest chybione. Żadna z korporacji nie może wziąć na siebie
      odpowiedzialności za prowadzenie i program oraz poziom szkoleń skoro nie ona
      egzaminuje. Niech szkoli wszystkich na swój (lub aplikantów) koszt ten, kto
      będzie egzaminować, czyli rząd lub Minister Sprawiedliwości.
      6.
      Z powyższych powodów poglądy pana profesora Hołdy są czystą życzeniową
      abstrakcją i optuję za vetem Prezydenta.
      7.
      Jeżeli jednak Pan Prezydent będzie miał inne zdanie i ustawę podpisze, to
      uważam, że Samorząd adwokacki, ktorego jestem członkiem, powinien uchwalić
      samorozwiązanie, zaś wszyscy dotychczasowi adwokaci powinni przystąpić do
      Stowarzyszenia Adwokatów Rzeczypospolitej Polskiej lub podobnego stowarzyszenia
      skupiającego samorządnych i wolnych adwokatów. Pańswto Polskie niech sobie
      wtedy tworzy nowe przymusowe pseudosamorządy i szkoli oraz egzaminuje,
      przyjmuje lub wydala kogo chce i jak chce.
      Uważam bowiem, że samorząd nie będzie w stanie przyjąć na siebie
      odpowiedzialności za zadania narzucone projektowaną ustawą, niech wtedy to robi
      Państwo.
      • minarskipiotr Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 08:18
        no i dzięki Bogu (samorozwiązanie), masz może korporację posłów? albo np
        sprzątaczek? albo np: informatyków? albo np: historyków? bo ja nie znam, tam
        decyduje konkurencja; natomiast u prawników decydują: układy, kontakty,
        znajomości, pieniądze - i to jest właśnie wskaźnik mafii, a nie morderstwa
        kradzieże, narkotyki itd - tym to mafia zajmuje się na dole, na górze decydują
        układy i nic więcej, a jak kolega nie wie co to jest mafia, więc jest jej
        uczestnikiem :)
      • pete29 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 10:57
        z tym p. 7 to koleś dałeś czadu

        adwokatura dziala
        na podstawie ustawy o adwokaturze
        jak się wypiszecie z z niej
        to przestaniecie byc profesjonalnymi pełnomocnikami w rozumieniu obecnie
        obowiązujących przepisów

        ale cóż jesteś wyznawcą logiki kalwasowej ( wersja zapieniona nie bo nie , jest
        jeszcze druga wersja - troska o poziom usług )
        z ligika kartezjańska ma to niewiele wpólnego
        • stock84 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 22:58
          pkt 7 był czarnym żartem.
          Nikt się nie mysli wypisywać z adwokatury, natomiast nikt nie moze zmusić
          wolnych ludzi do tego aby robili rzeczy bezsensowne. Nie ma problemu zeby
          państwo egzaminowało aplikantów i adwokatów, tylko niech tez samo ich szkoli.
          A to, że nikt z nas nie ma ochoty aby zdeprecjonowano tytuł adwokacki po równo
          obdarzając nim praktyków i osoby bez żadnego doświadczenia (chociaż z wiedzą
          ocenioną jakimś tam egzaminem) to chyba nic dziwnego. Niech sobie przed sądem
          wystepuje za pieniadze kto chce i jak chce, tylko niech nie podaje się za
          adwokata, niech się nazywa "pełnomocnik zawodowy", "prawnik
          przeegzaminowany", "zbyt kiepski by być sędzią lub prokuratorem" itd itp tylko
          niech nie nazywa się adwokatem. Niech zarabia i daj Boże aby dużoooooooooo
          zarabiał, tylko niech nie udaje, że jest tym kim nie jest, a kim po latach
          praktyki być może dopiero będzie mial szansę się stać.
          Łatwo jest pluć na adwokaturę teraz. Łatwo jest chcieć się stroić w jej barwy.
          róównie latwo jest zapominać o tym dlaczego adwokatura uzyskała tak wysoki
          prestiż, o tych adwokatach, którzy ryzykując wszystko bronili ludzi w stanie
          wojennym, o adwokatach, którzy byli szykanowani w czasach stalinowskich za
          obrony ludzi niewinnie oskarżanych, o tym że 50 % polskich adwokatów zginęło w
          II wojnie światowej, a z tych powszechnie atakowanych aplikantów adwokackich
          wojnę przeżyło jedynie 5%.
          Prestiż adwokatury nie powstał w ostatnich paru latach. To że mentalne dzieci
          komunizmu do jakich zaliczam PiS nie potrafią nic zrozumieć z wartości tkwiącej
          w historii tej korporacji mnie nie dziwi. Siły i etosu adwokatury polskiej nie
          zniszczył komunizm, nie zniszczyły kiedyś chore a ostatnio radykalnie zmienione
          na dobre zasady naboru na aplikacje. Siła wywodzi się z tego że zawód wykonuja
          tylko ci, którzy już praktykę posiedli lub sa wybitnymi teoretykami i ludźmi
          dojrzałymi. To w sposób oczywisty daje poczucie swojej wartości ale też i
          pewność dla klienta, że ten, kto ma tytuł adwokata praktykę juz posiadł i wie
          jak prowadzić jego sprawy, a nie ze jest odrzutem z innej aplikacji lub, że na
          jego sprawach dopiero się będzie uczył.
          W mojej ocenie po podpisaniu ustawy przez Prezydenta w Polsce będzie bardzo
          dużo adwokatów ale nie będzie już Adwokatury i dlatego ustawę PiS i PO
          kontestuję i dlatego był punkt 7.




          • pete29 Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 10:21
            po pierwsze egzamin sędziowski czy prokuratorski nie jest żadnym "jakims tam"
            egzaminem lecz zdecydowanie trudniejszym niz egzamin korporacyjny , który w
            przypadku bardzo wielu - zwłaszcza dzieci prawnikow - jest taka sama kpina jak
            egzamin wstępny.
            Po drugie liczba etatów w sadach albo w prokuraturach jest niewielka więc dla
            wielu zdolnych ludzi nie starcza im miejsca
            • stock84 Re: Korporacje, otwórzcie się! 14.08.05, 01:57

              Wybacz kolego ale chrzanisz
              pete29 napisał:

              > po pierwsze egzamin sędziowski czy prokuratorski nie jest żadnym "jakims
              tam"
              > egzaminem lecz zdecydowanie trudniejszym niz egzamin korporacyjny , który w
              > przypadku bardzo wielu - zwłaszcza dzieci prawnikow - jest taka sama kpina
              jak
              > egzamin wstępny.

              Ciekaw jestem jak głęboko sięga wiedza podatkowa i administracyjnoprawna
              wymagana na egzaminach sędziowskim czy prokuratorskim. Czy prokurator in spe
              pisze apelacje cywilną, czy zna się na księgach wieczystych lub spółkach i w
              jakim zakresie?


              > Po drugie liczba etatów w sadach albo w prokuraturach jest niewielka więc
              dla
              > wielu zdolnych ludzi nie starcza im miejsca

              Ile się czeka na rozprawę: w Warszawie? - 6 miesięcy, w Szczecinie? - 4
              miesiące, Łodzi? - 3 miesiące
              Nie uważasz, że większa korzyść dla społeczeństwa to większa ilość sędziów?
              Może by zaległości ubyło?
              Dla zdolnych oczywiście że starcza. Dla tych którzy nie są wystarczająco zdolni
              aby w obecnym układzie zostać sędziami nie starcza. Dlaczego ktoś, kto nie był
              dość dobry by być sędzią i do tego nie ma żadnej praktyki ma od razu zostać
              adwokatem???? Nie lepiej aby najpierw przeszedł aplikację uzupełniającą????
              Ja nie znam ani jednego przypadku byłego aplikanta sądowego lub
              prokuratorskiego, który po zdanym egzaminie na swojej aplikacji nie dostałby
              sie na aplikacje adwokacką.
              Jeśli taki przykład znasz, to podaj.



    • stek22 Nic dodać nic ująć! Świetna analiza!!! 10.08.05, 07:55
    • wojtton Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 08:04
      Oby nie był to głos wołającego na puszczy. Prezydencie wszystkich Polaków
      wysłuchaj rzetelnych argumentów i podpisz tę ustawę!!! Osobiście nie jestem
      bezpośrednio zainteresowany, ale trzeba wreszcie coś z tym szambem
      korporacyjnym zrobić.
    • vigla Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 08:10
      Ten apel winien byc skierowany także do korporacji akademickich, zamkniętych na
      zmiany, zamknietych dla konkurencji ale otwartych dla swoich rodzin.
    • opty2005 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 09:01
      Kto najbardziej protestuje?
      Korporacyjne władze i aplikanci. Władze bronią swojego prestiżu i dohodów,
      członkowie komisji egzaminacyjnej otrzymuja wysokie wynagrodzenia za swoją
      pracę, ponieważ kandydaci płacą sowite czesne np.1.000 zł za egzamin wstępny i
      tyle samo za egzamin końcowy. Z kolei młody prawnik z chwilą przyjęcia na
      aplikację zmienia swoje poglądy 0 180% i z reguły jest przeciwny poszerzeniu
      możliwości dostępu do zawodu.
      Adwokaci dotychczas skucznie bronili swojego monopolu, który zresztą zachowali
      w sprawach karnych i rodzinnych. Według nowych przepisów ten monopol ma być w
      tych sprawach nadal zachowany. Więc po co ta wrzawa?
      Radcy prawni w całej swojej masie ponad 20.000 osób pozostają raczej obojętni.
      Ich władze nie cieszą się szerokim poparciem ogółu członków. Przeciętny radca
      prawny nie obawia się konkurencji, wprost przeciwnie- tzw. kancelaryści cieszą
      się, że dzięki nowej ustawie zatrudnią młodych prawników, którzy przez 5 lat
      będą wsparciem dla prowadzonej kancelarii. Nie wiadomo, czy taki pracownik
      otrzyma te same uprawnienia do zastępstwa procesowego jak aplikant adwokacki
      lub radcowski. Konieczne jest uzupełnienie przepisów w tym zakresie.
      • weksel1 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 16:09
        Dziwne nie jest, żę aplikanci protestują. Nawe nowe matury wprowadzono z
        kilkuletnim wyprzedzeniem i z informacją na czym będą polegać, a i tak co się
        stało wszyscy widzieli. Do tej pory na egzaminie końcowym pisało się m.in.
        apelację. A jak będzie ją oceniał pracownk naukowy widząc takie pismo pierwszy
        raz w życiu ? przecież na uczelniach tego się nie uczy !!!
    • katolik Sprzeczność w samym tytule 10.08.05, 09:19
      Wszyscy narzekają i klną na korporacje, a.. każdy chce do nich należeć.

      Przecież i tak kzażdy może świadczyć doradztwo prawne - a po nowelizacji KPC
      kazdy może stawać w sądzie cywilnym, tytuł radcy jest więc tylko etykietką i
      znakiem przynależności do korporacji.

      Nie lepiej było zmienić dwa przepisy - jeden w KPC a drugi w KPK - żeby każdy
      magister mógł być pełnomocnikiem / obrońcą? Klienci mogliby sobie wybierać -
      czy chcą prawnika z tytułem i szkoleniem - zweryfikowanego przez korporację,
      czy prawnika - zweryfikowanego przez rynek.. Wszyscy byliby zadowoleni.

      Po co otwierać korporacje, skoro wg wszystkich są be?
      • andzia.k Re: Sprzeczność w samym tytule 10.08.05, 16:38
        Brawo!! Trafione w samo sedno :)

        katolik napisała:

        > Wszyscy narzekają i klną na korporacje, a.. każdy chce do nich należeć.
        >
        > Przecież i tak kzażdy może świadczyć doradztwo prawne - a po nowelizacji KPC
        > kazdy może stawać w sądzie cywilnym, tytuł radcy jest więc tylko etykietką i
        > znakiem przynależności do korporacji.
        >
        > Nie lepiej było zmienić dwa przepisy - jeden w KPC a drugi w KPK - żeby każdy
        > magister mógł być pełnomocnikiem / obrońcą? Klienci mogliby sobie wybierać -
        > czy chcą prawnika z tytułem i szkoleniem - zweryfikowanego przez korporację,
        > czy prawnika - zweryfikowanego przez rynek.. Wszyscy byliby zadowoleni.
        >
        > Po co otwierać korporacje, skoro wg wszystkich są be?



    • barbara.puszka Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 09:46
      bardzo ciekawa i logiczna argumentacja , w przeciwieństwie do demagogicznych
      wykrzykiwań szefów korporacji prawniczych . Pan Rymar kolejny raz dał popis
      swojej arogancji w stosunku do prawników spoza sitwy , oceniając negatywnie
      osoby , które zdały egzamin do innych zawodów prawniczych , ale nie dostały
      asesury , bo były "kiepskie". Cóż za obłuda .Znam także inne przyczyny nie
      otrzymania asesury.Ale jak słusznie podkreśla prof.Hołda ,to nie jest w ogóle
      temat do rozmowy , biorąc pod uwagę ewentualną liczbę takich osób.Opieranie
      protestu min. na takich bzdurnych argumentach , potwierdza rzeczywiste intencje
      korporacji.A prawda jest taka ,że prawnicy są za drodzy dla przeciętnego
      obywatela , a wielu z nich , i wiem to niestety z doświadczenia
      zawodowego,prezentuje żenująco niski poziom wiedzy prawniczej. Niestety
      korporacje , mimo posiadanej w tym względzie wiedzy , nie podejmują kroków ,
      które wyeliminowałyby takich ludzi z ich szacownego grona.
      • ich1 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 15:15
        > zawodowego,prezentuje żenująco niski poziom wiedzy prawniczej. Niestety
        > korporacje , mimo posiadanej w tym względzie wiedzy , nie podejmują kroków ,
        > które wyeliminowałyby takich ludzi z ich szacownego grona.

        Ano właśnie. Ciekawe, że tak poruszająca troska o poziom usług nie skutkowała
        dotąd surowym traktowaniem partaczy - adwokatów już funkcjonujących na rynku.
    • aplikantwroc Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 11:16
      Pare uwag do nowej ustawy:
      Po pierwsze szkolenie organizowane przez znane mi Izby radcowskie (w tym wlasna)
      stoi na wysokim poziomie wiec co do tego raczej nie ma obaw przed egzaminem
      panstwowym;
      Po drugie problemem zglaszanym przez aplikantow jest art. 5 ustawy -
      rozciagajacy nowe zasady juz na aplikantow ktorzy beda zdawac egzamin w 2006
      roku. Zwracam uwage na odrzucona poprawke senacka do art. 5.
      Ponadto krotkie terminy dotyczace wydania rozporzadzen wykonawczych, wyboru
      komisji i ogloszen budza watpliwosc czy zdaza byc przygotowane przed minieciem
      terminow okreslonych w nowej ustawie.
      • killla Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 14:29
        proponuję, żeby po wejściu w życie ustawy, zmienić nazwę z "aplikacja" na "kurs
        przygotowawczy do egzaminu" - bo w sumie chyba jedynie taki będzie sens
        aplikacji ??? Jeżli już wprowadzono takie zmiany to dlaczego zatrzymano się w
        poł kroku ? należało albo w ogóle zlikidować apliacje, albo wprowadzić jednolitą
        aplikację dla wszytskich zawodów prawniczych, a dopiero po jej zakończeniu
        egzaminy (sędziowski, prokuratorski, notarialny/ adwokacki/radowski)
        uprawniające do wykonywana określonego zawodu.
        • stock84 w 100 % się zgadzam 10.08.05, 23:01
          • darth_stalin To proponuje napisać 11.08.05, 08:43
            projekt nowej ustawy - przynajmniej 8 lat wiadomo, że absolwentów prawa jest
            coraz więcej a liczba członków korporacji pozostaje praktycznie nie zmieniona -
            więc problem narasta. Co komu po skończeniu studiów jeżeli nie ma możliwości
            wykonywania zawodu? z 500 absolwentów na aplikacje korporacyjne przyjnuje się
            ~20-30 osób, a co z resztą? Ktoś o tym pomyślał?
            Albo zapewniamy szerszy dostęp do kształcenia aplikacyjnego albo radykalnie
            tniemy liczbę studentów prawa w Polsce - innego wyjścia nie ma. Oczywiście,
            jeżeli uznamy, ze tylu prawników, co jest, wystarczy na potrzeby obywateli i
            nie ma potrzeby zwiększania ich liczby.
            Ale ja poproszę o konkretne inicjatywy ustawodawcze.
            Panowie i Panie: Stock84, Wojtek_z_Warszawy, Andzia: poproszę o odpowiedni
            projekt. Jeżeli nie Wy, to może przedstawiciele Waszych korporacji?? Bo przez
            ostatnie lata nie zrobili NIC.
            To czemu się dziwią (i Wy też), że są postrzegani jako zamknięty klan,
            nastawiony wyłącznie na "tłuczenie kasy"?? Choćby mieli 200% racji nikt im nie
            uwierzy - zamknęli się w wieży z kości słoniowej i myśleli, że "elitarność"
            jest dana raz na zawsze. Niestety nie. Dobrą opinię niezmiernie łatwo utracić -
            i tak się stało. I nie zrobili nic, by tą opinię naprawić. Ostatnie wystąpienia
            Rymara, Kalwasa i spółki tylko to potwierdzają. Przykre ale prawdziwe.
            • stock84 Re: To proponuje napisać 11.08.05, 09:30
              A tu się z Toba zgadzam
    • aplikantwroc :-) kto egzaminuje studentow pana profesora ? 10.08.05, 11:56
      Rozumiem, ze pan Prof Hołda nigdy nie egzaminował swoich
      studentów :-))))
      • darth_stalin Re: :-) kto egzaminuje studentow pana profesora ? 11.08.05, 21:55
        Jest jedna, ale za to zasadnicza różnica:

        studenci NIE SĄ KONKURENCJĄ dla profesora Hołdy; natomiast każdy aplikant
        adwokacki a potem aplikant, który zdał egzamin adwokacki, jest dla tegoż
        adwokata zasiadającego w komisji POTENCJALNYM KONKURENTEM. Dlatego dopuszczanie
        tylko "osób z kręgu wtajemniczonych" na aplikacje ma dla adwokatow dwie wielkie
        zalety: po pierwsze ogranicza liczbę potencjalnych konkurentów, a po drugie tacy
        aplikanci to jakże często "znajomi znajomych" i "przyjaciele rodziny", co prawie
        z definicji zamiast konkurentów czyni z nich raczej wspierających sie wzajemnie
        członków klanu.
    • adw2 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 12:17
      człowiek ma rację,ale sam jako prof. jest już dobrze ustawiony i masy nowego
      narybku mu nie zagrażają. co innego z młodymi prawnikami, którzy dopiero
      wchodzą na rynek. może przydałoby się ustalić chociaż maksymalny limit w danym
      okręgu (chyba nawet taksówkarze sobie to wywalczyli).
    • rosewitz Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 12:27
      Brawa dla Hołdy - wypunktował starych nieudaczników Kalwasa i Rymara...
    • gramic Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 12:36
      Święte słowa. Bardzo dobra i wyważona opinia. Najbardziej irytuje mnie to, że w
      całej dyskusji zwolennicy zmian w prawie zmuszeni są prezentować argumenty
      oczywiste z punktu widzenia zdrowego rozsądku. Niestety stare dziady typu
      Kalwas czy Rymar wolą dać się pokroić niż przyjąc ten rozsądny projekt. Takiego
      popisu hipokryzji i koniunkturalizmu w wykonaniu pseudo stróżów moralności nie
      widziałem nigdy.
      • andzia.k NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 10.08.05, 14:43
        Zmiana ustawy jest niepotrzebna. Przecież zgodnie z orzeczeniem TK z lutego
        2004 r. każdy może prowadzić biuro porad prawnych (i to nie tylko absolwenci
        prawa, ale także biologii, psychologii czy geografii). Nie rozumiem więc po co
        młodzi prawnicy tak bardzo pchają się do
        tych "znienawidzonych", "zepsutych", "zdegenerowanych", "pozbawionych
        moralności" i "przepełnionych nepotyzmem, mafijnych" korporacji? Żeby jeszcze
        narażać się na dodatkowy stres w postaci zdawania egzaminu? Biuro porad
        prawnych można otworzyć bez żadnego egzaminu - o co więc kruszyć kopie?
        Otwierajcie punkty porad prawnych i pomagajcie biednym i potrzebującym.
        Ciekawe dlaczego na to nikt nie zwrócił uwagi?
        • hydy Re: NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 10.08.05, 16:01
          andzia.k napisała:

          > Zmiana ustawy jest niepotrzebna. Przecież zgodnie z orzeczeniem TK z lutego
          > 2004 r. każdy może prowadzić biuro porad prawnych (i to nie tylko absolwenci
          > prawa, ale także biologii, psychologii czy geografii). Nie rozumiem więc po co
          > młodzi prawnicy tak bardzo pchają się do
          > tych "znienawidzonych", "zepsutych", "zdegenerowanych", "pozbawionych
          > moralności" i "przepełnionych nepotyzmem, mafijnych" korporacji? Żeby jeszcze
          > narażać się na dodatkowy stres w postaci zdawania egzaminu? Biuro porad
          > prawnych można otworzyć bez żadnego egzaminu - o co więc kruszyć kopie?
          > Otwierajcie punkty porad prawnych i pomagajcie biednym i potrzebującym.
          > Ciekawe dlaczego na to nikt nie zwrócił uwagi?

          mylisz pojęcia
          • andzia.k Re: NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 10.08.05, 16:14
            Faktycznie, sorrki - pomyliłam orzeczenia TK, ale i tak jak zwykle mam rację :)
            Oczywiście mam na myśli wyrok TK z 26.11.2003 r., sygn. akt SK 22/2 - a
            orzeczenie to dotyczy dopuszczalności świadczenia pomocy prawnej przez osoby
            nie będące adwokatami i radcami prawnymi :) Tak więc mój wywód jest uzasadniony
            i podtrzymuję swoje stanowisko :)

            hydy napisał:

            > andzia.k napisała:
            >
            > > Zmiana ustawy jest niepotrzebna. Przecież zgodnie z orzeczeniem TK z lute
            > go
            > > 2004 r. każdy może prowadzić biuro porad prawnych (i to nie tylko absolwe
            > nci
            > > prawa, ale także biologii, psychologii czy geografii). Nie rozumiem więc
            > po co
            > > młodzi prawnicy tak bardzo pchają się do
            > > tych "znienawidzonych", "zepsutych", "zdegenerowanych", "pozbawionych
            > > moralności" i "przepełnionych nepotyzmem, mafijnych" korporacji? Żeby jes
            > zcze
            > > narażać się na dodatkowy stres w postaci zdawania egzaminu? Biuro porad
            > > prawnych można otworzyć bez żadnego egzaminu - o co więc kruszyć kopie?
            > > Otwierajcie punkty porad prawnych i pomagajcie biednym i potrzebującym.
            > > Ciekawe dlaczego na to nikt nie zwrócił uwagi?
            >
            > mylisz pojęcia
        • borodino1 Re: NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 10.08.05, 16:11
          tak, ale biuro porad prawnych nie może stawać przed sądem... a łatwiej zmienić
          jedną ustawę niż kpk, kpc, prawo o postępowaniu przed Sądami Administracyjnymi,
          których to przepisów w tym zakresie zmieniać nie trzeba... poza tym w biurze
          porad nikt nie gwarantuje przygotowania...
          • andzia.k Re: NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 10.08.05, 16:25
            Biuro porad prawnych przed sądem nie może stawać, to fakt, ale np. pracownik
            takiego biura lub jego właściciel, owszem :)
            A oto treść przepisu Kodeksu postępowania cywilnego, który dpouszcza taką
            możliwość:

            Art. 87. § 1. (41) Pełnomocnikiem może być adwokat lub radca prawny, a w
            sprawach własności przemysłowej także rzecznik patentowy, a ponadto osoba
            sprawująca zarząd majątkiem lub interesami strony oraz osoba pozostająca ze
            stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres
            tego zlecenia, współuczestnik sporu, jak również rodzice, małżonek, rodzeństwo
            lub zstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia.
            § 2. (42) Pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nie
            posiadającego osobowości prawnej, może być również pracownik tej jednostki albo
            jej organu nadrzędnego. Osoba prawna prowadząca, na podstawie odrębnych
            przepisów, obsługę prawną przedsiębiorcy, osoby prawnej lub innej jednostki
            organizacyjnej może udzielić pełnomocnictwa procesowego - w imieniu podmiotu,
            którego obsługę prawną prowadzi - adwokatowi lub radcy prawnemu, jeżeli została
            do tego upoważniona przez ten podmiot.
            § 3. (43) W sprawach o ustalenie ojcostwa i o roszczenia alimentacyjne
            pełnomocnikiem może być również przedstawiciel właściwego w sprawach z zakresu
            pomocy społecznej organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organizacji
            społecznej, mającej na celu udzielanie pomocy rodzinie. Minister
            Sprawiedliwości określa, w drodze rozporządzenia, wykaz tych organizacji
            społecznych.
            § 4. (44) W sprawach związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego
            pełnomocnikiem rolnika może być również przedstawiciel organizacji zrzeszającej
            rolników indywidualnych, której rolnik jest członkiem.
            § 5. (45) W sprawach związanych z ochroną praw konsumentów pełnomocnikiem może
            być przedstawiciel organizacji, do której zadań statutowych należy ochrona
            konsumentów.
            § 6. (46) W sprawach związanych z ochroną własności przemysłowej pełnomocnikiem
            twórcy projektu wynalazczego może być również przedstawiciel organizacji, do
            której zadań statutowych należą sprawy popierania własności przemysłowej i
            udzielania pomocy twórcom projektów wynalazczych.


            Szczególną uwagę proponuję zwrócić na treść par. 1 i 2.

            Czyżby doskonale wyedukowani absolwenci prawa nie potrafili znaleźć
            takiego "kruczka prawnego"? ;)
            • ich1 Re: NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 10.08.05, 16:31
              A sprawy karne?
              Poza tym teraz wszystko zależy od uznania sądu, czy dopuści osobę powołującą
              się na art. 87 kpc. Są sądy liberalne w tej kwestii i są bardziej wymagające
              (np. domagające się od osoby pozostającej w stałym stosunku zlecenia dowodu
              płacenia ZUS).
            • astald Re: NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 11.08.05, 00:14
              andzia.k napisała:

              > Biuro porad prawnych przed sądem nie może stawać, to fakt, ale np. pracownik
              > takiego biura lub jego właściciel, owszem :)
              > A oto treść przepisu Kodeksu postępowania cywilnego, który dpouszcza taką
              > możliwość:
              >
              > Art. 87. § 1. (41) Pełnomocnikiem może być adwokat lub radca prawny, a w
              > sprawach własności przemysłowej także rzecznik patentowy, a ponadto osoba
              > sprawująca zarząd majątkiem lub interesami strony oraz osoba pozostająca ze
              > stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres
              > tego zlecenia, współuczestnik sporu, jak również rodzice, małżonek, rodzeństwo
              > lub zstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia.
              > § 2. (42) Pełnomocnikiem osoby prawnej lub przedsiębiorcy, w tym nie
              > posiadającego osobowości prawnej, może być również pracownik tej jednostki
              > albo jej organu nadrzędnego. Osoba prawna prowadząca, na podstawie odrębnych
              > przepisów, obsługę prawną przedsiębiorcy, osoby prawnej lub innej jednostki
              > organizacyjnej może udzielić pełnomocnictwa procesowego - w imieniu podmiotu,
              > którego obsługę prawną prowadzi - adwokatowi lub radcy prawnemu, jeżeli została
              >
              > do tego upoważniona przez ten podmiot.

              > Szczególną uwagę proponuję zwrócić na treść par. 1 i 2.
              >
              > Czyżby doskonale wyedukowani absolwenci prawa nie potrafili znaleźć
              > takiego "kruczka prawnego"? ;)

              W tym przepisie chodzi o pracownika, zarządcę itd STRONY postępowania.
              Biuro przez to że udziela porad nie staje się stroną postępowania!
              Czytaj przepisy ze zrozumieniem, a potem komentuj z łaski swojej.
            • himhith Re: NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 11.08.05, 00:22
              >
              > Czyżby doskonale wyedukowani absolwenci prawa nie potrafili znaleźć
              > takiego "kruczka prawnego"? ;)

              Kruczek znany od czasow nowelizacji. Tylko co ze sprawami karnymi? BTW Jestes
              tak doskonale wyedukowana czlonkinia korporacji, a zapominasz, ze prawnik bez
              aplikacji nie moze powolywac sie na tajemnice adwokacka/radcowska. To bardzo
              powazny problem, bo moze byc tak, ze zostanie zmuszony do zeznawania przed
              sadem tego co dowiedzial sie od klienta udzielajac mu porady. Jak w takiej
              systucji klient ma miec zaufanie do takiego prawnika? A zaufanie to w relacji
              klient-prawnik rzecz elementarna.
            • darth_stalin Re: NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 11.08.05, 09:36
              andzia.k napisała:

              > Art. 87. § 1. (41) Pełnomocnikiem może być [...]ponadto osoba
              > sprawująca zarząd majątkiem lub interesami strony oraz osoba pozostająca ze
              > stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres
              > tego zlecenia,

              Już widzę, jak z każdym potencjalnym klientem przychodzącym np. do
              takiej "kruczkowej" kancelarii/biura porad zawierasz stałe zlecenie na
              prowadzenie jej spraw, w tym występowanie przed sądami :-))) albo umowę o
              zarządzanie majątkiem :_)))) buahahahaha
              Powodzenia

              Konstrukcja tego przepisu to raczej stworzenie czegoś na kształt prokury
              procesowej a nie stosunku prawnego między klientem a radcą/adwokatem; zwłaszcza
              w sprawach pojedynczych, incydentalnych.
              To jest dobre, jak chcesz reprezenrtować przedsiębiorców a nie osoby fizyczne
          • andzia.k Re: NIE MA POTRZEBY ZMIANY USTAWY :) 10.08.05, 16:31
            a'propos stwierdzenia przedmówcy (słusznego zresztą skądinąd) - że nikt w takim
            biurze prawnym nie gwarantuje klientowi kompetencji i przygotowania się do
            sprawy?? a po co taka gwarancja? wystarczy przecież gwarancja niższej ceny
            usługi prawnej niż w kancelarii adwokackiej czy też radcowskiej? O to chyba
            chodzi, nie prawdaż? hihihihi :)
      • stock84 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 23:06
        Nie ma problemu zeby
        państwo egzaminowało aplikantów i adwokatów, tylko niech tez samo ich szkoli.
        A to, że nikt z nas nie ma ochoty aby zdeprecjonowano tytuł adwokacki po równo
        obdarzając nim praktyków i osoby bez żadnego doświadczenia (chociaż z wiedzą
        ocenioną jakimś tam egzaminem) to chyba nic dziwnego. Niech sobie przed sądem
        wystepuje za pieniadze kto chce i jak chce, tylko niech nie podaje się za
        adwokata, niech się nazywa "pełnomocnik zawodowy", "prawnik
        przeegzaminowany", "zbyt kiepski by być sędzią lub prokuratorem" itd itp tylko
        niech nie nazywa się adwokatem. Niech zarabia i daj Boże aby dużoooooooooo
        zarabiał, tylko niech nie udaje, że jest tym kim nie jest, a kim po latach
        praktyki być może dopiero będzie mial szansę się stać.
        Łatwo jest pluć na adwokaturę teraz. Łatwo jest chcieć się stroić w jej barwy.
        róównie latwo jest zapominać o tym dlaczego adwokatura uzyskała tak wysoki
        prestiż, o tych adwokatach, którzy ryzykując wszystko bronili ludzi w stanie
        wojennym, o adwokatach, którzy byli szykanowani w czasach stalinowskich za
        obrony ludzi niewinnie oskarżanych, o tym że 50 % polskich adwokatów zginęło w
        II wojnie światowej, a z tych powszechnie atakowanych aplikantów adwokackich
        wojnę przeżyło jedynie 5%.
        Prestiż adwokatury nie powstał w ostatnich paru latach. To że mentalne dzieci
        komunizmu do jakich zaliczam PiS nie potrafią nic zrozumieć z wartości tkwiącej
        w historii tej korporacji mnie nie dziwi. Siły i etosu adwokatury polskiej nie
        zniszczył komunizm, nie zniszczyły kiedyś chore a ostatnio radykalnie zmienione
        na dobre zasady naboru na aplikacje. Siła wywodzi się z tego że zawód wykonuja
        tylko ci, którzy już praktykę posiedli lub sa wybitnymi teoretykami i ludźmi
        dojrzałymi. To w sposób oczywisty daje poczucie swojej wartości ale też i
        pewność dla klienta, że ten, kto ma tytuł adwokata praktykę juz posiadł i wie
        jak prowadzić jego sprawy, a nie ze jest odrzutem z innej aplikacji lub, że na
        jego sprawach dopiero się będzie uczył.
        W mojej ocenie po podpisaniu ustawy przez Prezydenta w Polsce będzie bardzo
        dużo adwokatów ale nie będzie już Adwokatury i dlatego ustawę PiS i PO
        kontestuję.
    • student_prawa01 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 17:08
      Prawda jest taka, że do zawodów prawniczych nie dostają sie ludzie z
      najwyższymi kwalifikacjami tylko miernoty, dzieci prawników. "Odbywają
      aplikacje w kancelariach tatusiów czyli de facto nic nie robia i niczego sie
      nie ucza, zdanie egzaminu zawodowego u kolegów tatusia jest potem czysta
      formalnoscią. Egzaminy powinny byc państwowe i powinny stac na wysokim poziomie
      aby eliminowac ludzi nie przygotowanych do zawodu, niezależnie od nazwiska. Nie
      wiem jak jest w innych osrodkach, ale u mnie ludzi z aplikacja w kieszeni widac
      już od pierwszego roku studiów, ja niestety do nich nie naleze.
      • andzia.k Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 17:14
        student_prawa01 napisał:

        > Prawda jest taka, że do zawodów prawniczych nie dostają sie ludzie z
        > najwyższymi kwalifikacjami tylko miernoty, dzieci prawników. "Odbywają
        > aplikacje w kancelariach tatusiów czyli de facto nic nie robia i niczego sie
        > nie ucza, zdanie egzaminu zawodowego u kolegów tatusia jest potem czysta
        > formalnoscią. Egzaminy powinny byc państwowe i powinny stac na wysokim
        poziomie
        >
        > aby eliminowac ludzi nie przygotowanych do zawodu, niezależnie od nazwiska.
        Nie
        >
        > wiem jak jest w innych osrodkach, ale u mnie ludzi z aplikacja w kieszeni
        widac
        >
        > już od pierwszego roku studiów, ja niestety do nich nie naleze.


        Ojej....A to dlaczego??

        Przecież jeśli jesteś świetny, prezentujesz wiedzę na wysokim poziomie, to
        zdasz śpiewająco egzamin, a dzieci adwokatów i radców prawnych do pięt Ci nie
        będą dorastać :)
        • wojtek_warszawa Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 17:22
          No przecież chcecie rynku wolnego to będzie wolny rynek. Heheh komisja
          państwowa - niezłe zródło dochodów - otwieramy przetarg - skoro rynek to
          rynek . Stawka wyjściowa aplikacja adwokacka 100 tys złotych.
          A co myślisz że tak nie będzie?
          A tak na poważnie - nie leń sie tylko do książek - poucz się trochę to ci na
          dobre wyjdzie
        • opty2005 Racja- trzeba najpierw zajrzeć do kpc i kpk 10.08.05, 17:30
          Rzeczywiście ustawa nie zmienia procedury, a więc dostęp dla młodych prawników
          tylko do usług pozasądowych. Ustawa wymaga więc uzupełnienia koalicja PO + PiS
          da sobie z tym radę.
          Ktoś słusznie powiedział po więc aplikacja, wystarczy kurs i ma rację. Dostęp
          do zawodu powinien prowadzić poprzez pracę w kancelarii. Aplikacja w
          dotychczasowej formie powinna być zniesiona.
          Wg dotychczasowych przepisów zatrudnienie aplikanta w kancelarii radcowskiej
          nie jest obligatoryjne.
          Pięć lat pracy w kancelarii to lepsze przygotowanie niż 3 lata aplikacji która
          w istocie sprowadza się do udziału w zajęciach dydaktycznych raz w tygodniu,
          po południu, które aplikaci po prostu olewają.
          Wielu tutaj aplikantów piszących na zlecenie izb, aby przypodobać się ich
          władzom przed egzaminem.
          Niektórzy młodzi z uprawnieniami pragną wprowadzić limity nowych, tak jak
          taksówkarze, dowodzi to że są oni młodzi jedynie wiekiem, a mentalność ich jest
          zbliżona do poglądów starych rutyniarzy, którzy boją się konkurencji..
          • wojtek_warszawa Re: Racja- trzeba najpierw zajrzeć do kpc i kpk 10.08.05, 17:40
            No to już poleciałeś - adwokat ma mieć gorzej niz taksówkarz ... Pisłem już o
            latynizacji tejże profesji - w pełni sprawdza sie
            Obawiam się, że u mnie nie znalazłbyć pracy - chyba że jako kierowca
            • opty2005 Wojtek- typowy adwokat 10.08.05, 18:00
              Drogi Wojtku Szanowny Mecenasie, jest licencja, ale brakuje kultury,
              napatrzyłeś śię w TVP na dr W. Cimoszewicza i próbujesz go naśladować. Pofolguj
              sobie, złość jest złym doradcą.
              • wojtek_warszawa Re: Wojtek- typowy adwokat 10.08.05, 18:38
                Wielce Szanowny Interlokutorze
                Licencja może być i na zabijanie - a poważnie od polityki jestem daleko i nie
                koniecznie fanem Cimoszewicza. Złość - ależ skąd ale wkurza mnie, że adwokat ma
                być jak taksówkarz, lub poniżej.
                Łącząc wyrazy szacunku pozostaję z najgłębszym poważaniem
                Twój adwokat

                PS licencję zagraniczą moge zdobyć - studiowałem w US - studia upoważniajace do
                starania się o licencję w stanie Nowy Jork
                • strugacki73 Re: Wojtek- typowy adwokat 10.08.05, 23:43
                  Z tym studiowaniem w US, to Wojtek trochę koloryzuje, bo nie wie jak się nazywa tytuł, który jakoby uzyskał :)
                  No jak to było Wojtku: L.L.M.?
                  Zresztą gdybyś studiował, wiedziałbyś, że do zdawania egzaminu adwokackiego nie jest potrzebny dyplom LL.M.
                  Ciekawy z Ciebie przypadek - ciągnie Cię do światowości, ale jednak zaścianek trzyma mocno. Zawsze to lepiej niż u starszych kolegów rozumujących "byle nasza wieś spokojna".
                  • yarkoo Re: Wojtek- typowy adwokat 11.08.05, 00:12
                    faktycznie, mimo że treśc wypowiedzi zdradza, że nawet trochę życia liznął, to
                    wychodzi jednak wyraźne buractwo i zadufanie w sobie.
                    wygrywał 6-0 z prawnikami bez aplikacji, arbitraż z firmą z Pakistanu, zna
                    problrmatykę otwarcia zawodów prawniczych w Patagonii, u mmnie być pracował
                    najwyżej jako kierowca....

                    naprawdę żałosne
                  • himhith Re: Wojtek- typowy adwokat 11.08.05, 00:29
                    Ponadto napisal, ze jest radca prawnym i adwokatem, a jak wiadomo nie mozna byc
                    czlonkien tych dwoch korporacji jednoczesnie.
                • abyss Re: Wojtek- typowy adwokat 11.08.05, 00:11
                  Wojtek, obrażasz taksówkarzy!
                  Nie ma grupy zawodowej bardziej zdemoralizowanej, nieuczciwej, przeżartej
                  korupcją i nepotyzmem niż adwokaci.
                  Ależ proszę bardzo, wypad do NY i tam pracuj.
                  Okaże się czy przeżyjesz w warunkach wolnej konkurencji.
                  • yarkoo Re: Wojtek- typowy adwokat 11.08.05, 00:36
                    W tym przypadku może jednak nie koloryzuje - istnienie możliwośc bycia
                    wpissanym na obie listy przy czynnym wykonywaniu tylko jednego z zawodów.
                    Niektórzy z "korporacyjnych" posługujaą się nawet pieczątkami "radca prawny -
                    Adfwokat". Cóż, taki szyk...
                    Nie zmienia to jednak fakty, że P. Mecenas Wojtek lubi obco brzmiące słowa ,
                    choć słoma mu z butów wychodzi (latynizacja... interlokutor... ex Cathedra... -
                    sam cymes)
                    Pozdwawiam.
                    • darth_stalin Re: Wojtek- typowy adwokat 11.08.05, 09:45
                      Jeżeli jest tak świetny, jak o sobie pisze, to nie ma zadnych powodów, żeby
                      obawiać się kon kurencji wprowadzonej nową ustawą, czyż nie?

                      Chyba, że jednak nie jest tak świetny i to on dostanie 6:0 od "niedouczonej
                      miernoty" :-)))
                      • strugacki73 Re: Wojtek- typowy adwokat 11.08.05, 13:18
                        A zwróciliście kiedyś uwagę na zamiłowanie Kalwasa do obco brzmiących słów.
                        Chłop zna języki mniej więcej tak jak KaOwiec w Rejsie (znam... znam.... ten,
                        no... jak mu... ten, francski), ale przy każdej wypowiedzi publicznej jednym
                        zawsze mówi, że w Hiszpanii jest "abogado", po naszemu adwokat.
                        Wojtek to jeden z jego wychowanków. Trzeba języka liznąć.
        • minarskipiotr Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 08:22
          proszę panny Anny, jak ma pani ojca - adwokaciurę, prokuratuę, bądź sędziurę,
          niech pani się nie odzywa w ten sposób, nie wie pani, że "ustawione" egzaminy
          zdają tylko Ci, dla których egzaminy są ustawione? I tu nie ma szansy, żeby
          zdali nawet orły z wszystkich przedmiotów :)
      • stock84 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 23:11
        Sorry stary, ale ja też nie miałem nikoogo w adwokaturze w rodzinie i wsród
        znajomych. A bez problemu zdałem na aplikację i egzamin. Teraz mam dużą firmę i
        wiem jedno. Narzekaj, gadaj, skarż się zamiast siąść na tyłku i wziąć się do
        roboty.
        Wybacz, ale takie poglądy jakie prezentujesz i taka postawa to defetyzm i
        lenistwo szukające moralnych usprawiedliwień w tym, ze się ponoc nie da.
        Czy zmienią ustawę czy też nie zmienią osoby z taka postawą i tak wylądują na
        dnie.
        • yarkoo Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 00:40
          Zwracam uwagę herr stock, że utrzymywanie się w inny sposób niż bycie adwokatem
          nie oznacza jeszcze upadku na dno.
          Ale być może się nie znam.
          • d2005 Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 01:41
            yarkoo napisał:

            > Zwracam uwagę herr stock, że utrzymywanie się w inny sposób niż bycie
            adwokatem
            >
            > nie oznacza jeszcze upadku na dno.
            > Ale być może się nie znam.

            Zwracam uwagę towariszcz yarkoo, że i w adwokaturze i gdzie indziej można pójsć
            na dno jeżeli nie siąądzie się na tyłku do roboty i będzie jedynie biadolilo na
            układy
    • stock84 Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 23:03
      Nie ma problemu zeby
      państwo egzaminowało aplikantów i adwokatów, tylko niech tez samo ich szkoli.
      A to, że nikt z nas nie ma ochoty aby zdeprecjonowano tytuł adwokacki po równo
      obdarzając nim praktyków i osoby bez żadnego doświadczenia (chociaż z wiedzą
      ocenioną jakimś tam egzaminem) to chyba nic dziwnego. Niech sobie przed sądem
      wystepuje za pieniadze kto chce i jak chce, tylko niech nie podaje się za
      adwokata, niech się nazywa "pełnomocnik zawodowy", "prawnik
      przeegzaminowany", "zbyt kiepski by być sędzią lub prokuratorem" itd itp tylko
      niech nie nazywa się adwokatem. Niech zarabia i daj Boże aby dużoooooooooo
      zarabiał, tylko niech nie udaje, że jest tym kim nie jest, a kim po latach
      praktyki być może dopiero będzie mial szansę się stać.
      Łatwo jest pluć na adwokaturę teraz. Łatwo jest chcieć się stroić w jej barwy.
      róównie latwo jest zapominać o tym dlaczego adwokatura uzyskała tak wysoki
      prestiż, o tych adwokatach, którzy ryzykując wszystko bronili ludzi w stanie
      wojennym, o adwokatach, którzy byli szykanowani w czasach stalinowskich za
      obrony ludzi niewinnie oskarżanych, o tym że 50 % polskich adwokatów zginęło w
      II wojnie światowej, a z tych powszechnie atakowanych aplikantów adwokackich
      wojnę przeżyło jedynie 5%.
      Prestiż adwokatury nie powstał w ostatnich paru latach. To że mentalne dzieci
      komunizmu do jakich zaliczam PiS nie potrafią nic zrozumieć z wartości tkwiącej
      w historii tej korporacji mnie nie dziwi. Siły i etosu adwokatury polskiej nie
      zniszczył komunizm, nie zniszczyły kiedyś chore a ostatnio radykalnie zmienione
      na dobre zasady naboru na aplikacje. Siła wywodzi się z tego że zawód wykonuja
      tylko ci, którzy już praktykę posiedli lub sa wybitnymi teoretykami i ludźmi
      dojrzałymi. To w sposób oczywisty daje poczucie swojej wartości ale też i
      pewność dla klienta, że ten, kto ma tytuł adwokata praktykę juz posiadł i wie
      jak prowadzić jego sprawy, a nie ze jest odrzutem z innej aplikacji lub, że na
      jego sprawach dopiero się będzie uczył.
      W mojej ocenie po podpisaniu ustawy przez Prezydenta w Polsce będzie bardzo
      dużo adwokatów ale nie będzie już Adwokatury i dlatego ustawę PiS i PO
      kontestuję
      • gramic Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 23:35
        wyluzuj się człowieku, piszesz o adwokatach jakby to byli półbogowie. Cały ten
        etos o którym wspominasz wynika z tego, że wielu spośród nich to byli po prostu
        dobrzy ludzie. I to nie dlatego bynajmniej, że byli adwokatami ale dlatego że
        tacy się urodzili i zostali wychowani w porządnych rodzinach, niekoniecznie
        prawniczych. Dzisiaj adwokatura jest synonimem sitwy, układów kolesiowskich i
        wysługiwania się bogatym przestępcom. Przypinanie jej etykietki stróża
        moralności może być tylko śmieszne. Prawda jest taka, że nigdzie na świecie nie
        znajdziesz równie hermetycznie zamkniętej struktury, blokującej dostęp do
        zawodu. Troska Kalwasów i Rymarów o moich potencjalnych klientów to szczyt
        hipokryzji. Oni nie zatroszczą się o nich dopóki za "wejście do pomieszczeń
        kancelarii" nie zapłacą 200 zł. W ogóle w dyskusji tej osiągamy powoli szczyty
        paranoi. Dyskutujemy o rzeczach oczywistych. Za przeciwników mamy ludzi, którzy
        boją się o własne zarobki i cynicznie zasłaniają się przepisami "o sprawowaniu
        pieczy...". Albo takich natchnionych bubków jak ty (stock84), recytujących
        frazesy i oklepane formułki ("wybitni teoretycy"- ha ha ha). Moim zdaniem
        wszyscy zwolennicy dotychczasowgo porządku wypowiadający się na tym forum
        charakteryzują się jedną cechą - są skrajnie zarozumiali. Może właśnie nadszedł
        czas aby spuścić powietrze z tego rozdymanego do granic wytrzymałości balonu.
        Albowiem nikomu adwokatura w obecnym kształcie nie jest i nie będzie potrzebna
        ani przydatna.
        • stock84 Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 00:15
          to po co chcesz zostac adwokatem? nie wystarczy ci aby twoje uprawnienia i
          adwokatów zrównano? Na co Ci tytuł, który jest synonimem sitwy? nie wystarczy
          być uprawnionym do reprezentowania ludzi przed sądem?
          A odnośnie Twoich poglądó co do historii Palestry. Oczywiście sie z nimi
          zgadzam. To byli dobrzy ludzie i patrioci. Tylko, że jakoś w tym zawodzie
          zebrało sie ich deczko więcej niż gdzie indziej.
          A co do dostepu do zawoodu too ja się zgadzam, że powinien być wolny. Natomiast
          doomagam się potwierdzenia tytułem adwokackim praktycznych umiejętności
          adwokackich. Nic więcej.
          • yarkoo Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 00:26
            Z pewnością gramic by wolał zostać człónkiem tej adwokatury , o której pisałeś
            w poprzedmim poście.
            To że obecnie większa jej częsc słusznie utożsamiana jest z sitwą nie znaczy,
            że widzący ten stan rzeczy muszą "odpuścić" sobie zawód adwokata, o ile mają do
            niego predyspozycje i wystarczającą wiedzę formalnie potwierdzoną np. "4" na
            egzaminie sędziowskim, po której równie łatwo dostać asesurę, jak i jej nie
            dostać.
            W końcu to nie wasza prywatna koteria, tylko samorząd zawodowy ustanowiony
            ustawą, poza którym po prostu zawodu tego wykonywać się nie da.
            Pozwolisz więc, że zaintesesowani sami wybiorą czy chcą do wspomnianej
            adwokatury należeć, niezależnie od oceny etycznej wielu obecnych jej członków.
            • d2005 Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 00:45
              Jedynie jednostki wśrod adwokatów są niegodne tego zawodu i są z niego usuwane.
              Zważ, że obecnie większość sedziów i prokuratorów, notariuszy, lekarzy czy
              urzędników oraz politykow jest często uznawana za sitwę.
              Wszędzie gdzie mnie nie ma jest źle i nieuczciwie - tak wielu myśli. Zastanów
              się czy i ty naprawdę uważasz, ze większość (ponad 50%) ludzi tych profesji to
              ludzie nieuczciwi, źli i sitwa???? Jezeli taki jest twój pogląd to współczuję...
              Jeżeli jesteś po aplikacji sądowej, a nie po asesurze, to wiesz, że nie
              osądziłeś żadnej sprawy i żadnej decyzji procesowej nie podjąłeś. Mogleś co
              najwyżej protokołować pod dyktando sędziego lub pisac uzasadnienia do cudzych
              wyroków.
              Z pewnością zdałeś egzamin większy i trudniejszy od adwokackiego (zgadnij skąd
              to wiem?). Nie nabyłes jednak samodzielnej i własnej wiedzy praktycznej.
              Dlatego uważam, że osoby po egzaminie sedziowskim aby zostać sędzią czy
              adwokatem muszą osobiście poznac praktykę wykonywania tych zawodów. Na
              aplikacji adwokackiej zajmuje to teraz połowe jej czasu (2 lata) w sądzie
              musisz być asesorem 4 lata.
              W końcu sąd to tez nie nasza koteria, czy to oznacza, że sędzia ma być każdy
              kto zechce, nawet ten kto zdajac na cztery w opinii sędziów do tego zawodu sie
              nie nadaje, nawet jeżeli sam w swoojej dumie ma inne zdanie na ten temat?
              • yarkoo Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 01:20
                Powoli, powoli:
                1. w poprzednim poście pisałem, że większość członków jest u t o ż s a m i a n
                y c h z sitwą nie zaś, że są nimi z pewnością - nie ma więc potrzeby współczuć
                mi posiadania poglądów,których nie wypowieedziałem;
                2. oczywiście przez każdą aplikację można się "prześligznąć". Na apl. sądowej
                protokołować, zaś na apl. adwokackiej jedynie "wnosić jak w pozwie" podczas
                nielicznych występów w sądzie. Nie oznacza to jednak, że jeśli Ci na tym zależy
                (a zwykle zależy - chętnych jest sporo, a etatów mało) nie można wstępnie
                rozpoznawać apelacji i zażaleń w wydzialach odwoławczych bądź przygotować
                projektu wyroku z uzasadnieniem - po zamknięciu rozprawy, nie znając decyzji
                patrona. Zaręczam,że w złożonych sprawach wysiłek jest naprawdę spory, a
                satysfakcja w chwili gdy przygotowany projekt "pokryje się" z rozstrzygnięciem
                partona jest duża.
                Tak więc z tą przewagą protokołowania i brakiem praktycznego obycia po apl. sąd
                zdradza kolega nieznajomość realiów bądź niezbyt się przykładał do pracy.
                Fakt, "uzasy" pisze się pod cudze wyroki, ale chyba aplikanci adwokaccy też nie
                popierają kasacji?
                3. asesura połączona z pełnieniem czynności sędziowskich nie musi trwać 4 lat
                (art.135 par. 1 usp),
                4. w koncówce poziom wyraźnie Twejej wypowiedzi się obniżył - nie widzę więc
                czuję potrzeby podjęcia polemiki.
                • d2005 Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 01:38
                  Końcówka była nawiązaniem do twojego powoływania się na ocenę .
                  Druga sprawa, że z jakiegos powodu tego etatu ty lub ktoś inny z 4 nie dostał.
                  Jeśli tylko dlatego, że był dobry i nadawał się do zawodu, to tego nikt nie
                  zrozumie. Jeśli zaś dlatego, ze nie był materiałem wzbogaconym genetycznie,
                  to ....... no cóż, podobno aplikanci sądowi są do tego przyzwyczajeni.
                  A swoją drogą, ile dzieci sedziowskich, które zdawały egzaminy sedziowskie nie
                  dostało etatów w okręgu Twojej aplikacji???
                  Znane mi statystyki jakoś dziwnie sprowadzają się do zera, zawsze ilekroć o to
                  zapytam. W Waszym okregu jest inaczej????
                  Zapytam jeszcze o jedno: ilu osobom skrócono czas asesury, a zwlaszcza ilu
                  skrócono do 2 lat?? Słyszałeś o kimś takim??? Podziel się tą sensacją.
                  Chwalisz się projektami pisanymi dla innych i pytasz o popieranie kasacji.
                  czyżbyś miał za sobą praktykę w SN?????
                  Nigdy nie napisałeś apelacji i pisma, które poźniej musiałbyś popieraćź w
                  sądzie. Nigdy nie zadałeś pytania świadkowi w czasie jego przesłuchania. Nigdy
                  nie prowadziłeś rozprawy ani na niej nie wystepowałeś, nie dyskutowałeś z
                  sędzią lub ze stronami. Pisałes tylko projekty ale nigdy nie miałeś na sobie
                  ciężaru decyzji.
                  Gdy jesteś aplikantem adwokackim i wchodzisz na salę, drzwi za Toba się
                  zamykają i nikt Ci nie pomoże. Aplikacja adwokacka w sposób kontrolowany
                  wprowadza w praktykę, nikt Cie nie wyśle na przegrana sprawę, na bardzo
                  skomplikowaną, czy ryzykowną. Poznajesz praktyczne aspekty zawodu i nabywasz
                  takie umiejętności.
                  • yarkoo Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 02:14
                    Koncówka była chamska, a powołanie się na ocenę było nieśmialą próbą sugestii,
                    że tu nie wystarcza "3" aby załozyć togę. To ważna różnica.
                    Do kogo pijesz z tymi genetycznymi - niee widzę podstaw swojej
                    odpowiedzialności za stan rzeczy, który też mnie oburza.
                    Asesury są skracane - genetycznym.
                    Istotne jest również, że apelację czy zażalenie napisac może także nie -
                    adwokat, czego nie można powiedzieć o wyroku.
                    To musi być sędzia - nie czuję się więc winny.
                    Projektami się nie chwalę, lecz dają do zrozumienia, że do protokołowania lepsi
                    są apl. "korporacyjni" podczas praktyk w sądach - ich "prac" czasem nie daje
                    się czytać. Projekty piszą lepsi.
                    Co do kasacji. Skoro nie popierałeś ich jako aplikant (bo nie mogłeś, tak jak
                    ja wydawać "prawdziwych" wyroków) - to gdzie Twoje "wprowadzenie w praktykę"
                    w tej częsci adwokackiego rzemiosła?
                    Skoro więc kasacje zacząłeś wnosić "z marszu" jako adwokat (bez praktyki w tym
                    zakresie podczas aplikacji) to pozwołal z łaski swojej niektórym b. apl.
                    sądowym-"niegenetycznym" wnieść apelację lub zażalenie.
                    Co jak oczekuję niebawem nastąpi.
                    • d2005 Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 02:50
                      Końcówka nie była chamska. Była natomiast uczciwym zwróceniem uwagi, że ktos
                      juz mimo Twojej dobrej bo na 4 wiedzy uznał, że się do sądu nie nadajesz, czy
                      to było sprawiedliwe, czy nie nie wiem bo cie nie znam.
                      Ależ pozwalam, pozwalam pisz i popieraj. Wpiszesz się na liste adwokatów, to
                      rób to i tak nie będę miał na to wpływu.
                      Natomiast uważam, że przydałaby Ci sie aplikacja adwokacka w wersji skróconej.
                      A co do kasacji..... No cóż, nie miałem szansy aplikować w czasch gdy już
                      istniała kasacja, więc przykro mi, ale te uwagi skieruj do innych.
                      Tak na marginesie, występowanie przed SN w sprawach kasacyjnych nie różni sie w
                      praktyce niczym od apelacji przed SA.
                      Swoja drogą, to czy postulujesz likwidację asesury w sądzie?
                      Co jeszcze bys zlikwidował??
                      Ja proponuje Wydziały Prawa w obecnym czysto teoretycznym wydaniu.
                      • opty2005 Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia.. 11.08.05, 18:52
                        Ustawa będzie podpisana przez Prezydenta, bo była poparta przez Cimoszewicza i
                        przysporzy mu punktów, a także SLD na tym skorzysta.
                        Paradoksalna jest sytuacja, w której SLD dokonała czegoś na rzecz ogólnego
                        postępu.
                        Panowie z NRA i KKRP czy znacie wiersz "Daremne żale, próżny trud, bezsilne
                        złorzeczenia, przeżytych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia".
              • abyss Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 01:20
                Rzeczywiście, tylko jednostki w skali kraju są usuwane.
                Nie znaczy to jednak że jedynie jednostki są nieuczciwe.
                Sformułowania "niegodne tego zawodu" są nie na miejscu.
                Zanim zaczniemy mówić o "godności zawodu", zapewnijmy elementarną przyzwoitość
                ludzi którzy go uprawiają.
                Geriatrycy w tym zawodzie znają aż za dobrze "praktykę wykonywania tych
                zawodów", ale stetryczenie im nie pomaga.

                Swoją drogą miło jest patrzeć jak towarzystwo z korporacji zaczęło skikać.
                Cios był celny.
                Nawet jeśli prezio nie podpisze tym razem, to raczej koniec władzy korporacji.
                Następny krok to kasy fiskalne dla adwokatów (nomen omen jak dla taksówkarzy).
                No i kilku trzeba będzie posadzić zanim wszyscy zaczną uczciwie płacić podatki.
      • abyss No nie!!! 11.08.05, 00:25
        W poście stock84 jest zbyt dużo bzdur żeby można było z wszystkimi polemizować.
        Odpowiem tylko na największe.
        Stwierdzenie że:"latwo jest zapominać o tym dlaczego adwokatura uzyskała tak
        wysoki prestiż" jest mocno na wyrost.
        Nie ma żadnego prestiżu, poza tym opartym na wyobrażeniach motłochu o wysokości
        zarobków. Jednak nawet motłoch wie że zarobki te oparte są na oszustwie, gdyż
        jakość usług jest żadna i nie ma możliwości reklamacji.
        Adwokaci kilkakrotnie próbowali oszukać mnie przy różnych okazjach. Nigdy nie
        skorzystałem z ich usług, gdyż ich cena była nie adekwatna do sprawy.
        Poza tym obserwując adwokatów w akcji nie zauważyłem nigdy objawów zastosowania
        nie tylko etyki zawodowej, ale nawet przyzwoitości.
        Dlatego, panie stock84, ostrożnie ze stwierdzeniami typu: "Siła wywodzi się z
        tego że zawód wykonuja tylko ci, którzy już praktykę posiedli lub sa wybitnymi
        teoretykami i ludźmi dojrzałymi. "
        Taką adwokaturę jaką mamy możemy spokojnie odżałować. Gorzej już nie będzie.
        • d2005 Re: No nie!!! 11.08.05, 00:28
          mylisz sie w 100%.
          a do tego skoroo atakujesz to znaczy, że ci dokopali w procesach.
          Współczuje, ale i tak się mylisz.
          • abyss Re: No nie!!! 11.08.05, 00:36
            Co za głupi post...
            Nie dokopali, po prostu obyłem się bez pomocy adwokata.
            Znajomi, również bez pomocy adwokata dopięli swego. Ich przciwnik miał
            adwokata, i słyszłem co baba wygaduje.
            Ani to było profesjonalne, ani przyzwite, ani skuteczne.
            Twoje stwierdzenie d...2005 nie jest argumentem.
            Nie zdziwiłbym się gdybyś był adwokatem, taki sam poziom argumentów.
            • d2005 Re: No nie!!! 11.08.05, 00:48
              twoje obelgi i jad w stosunku do innych natomiast argumentem są???
              Coś cię jednak zabolało. Może mając pewna i oczywistą sprawę wystraszyłeś się,
              że ją przegrasz, a może po prostu usłyszałeś od tej adwokatki parę szczerych
              słów na swój temat
              • abyss Re: No nie!!! 11.08.05, 01:09
                Obelgi? Jad?
                A w domu wszyscy zdrowi?
                Co na to lekarz?
                • d2005 Re: No nie!!! 11.08.05, 01:39
                  abyss napisał:

                  > Obelgi? Jad?
                  > A w domu wszyscy zdrowi?
                  > Co na to lekarz?

                  poczytaj siebie smutny frustracie
    • lokman Brawo, Panie Profesorze. Praca na tej samej 10.08.05, 23:17
      Uczelni, co Pan napawa mnie tym większą dumą.
      • ak65 Re: Brawo, Panie Profesorze. Praca na tej samej 11.08.05, 00:38
        Nooo brawo!
        Jak widać, nie traci Szanowny Pan żadnej okazji aby móc złożyć gratulacje pod
        własnym adresem.
        Jak już z Szanowny Pan wypuści z siebie trochę powietrza to może wyjaśni
        forumowiczom na czym polega formuła "jest w interesie uczelni aby student X zdał
        egzamin z Y"?
        Pan Profesor w wywiadzie wyraża przekonanie, iż "O patologiach przy egzaminach
        państwowych jakoś nie słyszy się tak często jak przy egzaminach korporacyjnych."
        Widocznie Pan Profesor nie czyta prasy i ma blade pojęcie o tym, co dzieje się w
        jego własnym otoczeniu. Albo udaje, że nie wie. Inaczej musiałby podjąć poważną
        dyskusję np. nad zorganizowanym systemem korepetycji mających przygotować do
        egzaminów wstępnych na wyższe uczelnie. Nie wiem jak system ten będzie
        funkcjonował w nowym otoczeniu wiem natomiast do jakich patologii doprowadził do
        chwili obecnej. Jest bowiem tak, że niezamożni studenci muszą w tym kraju płacić
        za studia uniwersyteckie, czego nie muszą robić dzieci zamożnych lub tylko
        ustosunkowanych rodziców. To znaczy płacić muszą ale do prywatnych kieszeni
        korepetytorów. Wszystko bez kosztów, podatków, składek na ubezpieczenie
        społeczne, z praktycznie publicznym cennikiem.
        Absolwenci wyższych uczelni mają w tym kraju możnych protektorów w
        przeciwieństwie do absolwentów szkół średnich, których z tego powodu można
        "skubać" bez żadnych ograniczeń.
        To co mnie wyprowadza z równowagi to nie sam fakt uchwalenia ustawy - nie chcę
        nikomu blokować dostępu do zawodu, a o tym, że zmiany są konieczne byłem
        przekonany od wielu lat. Miałem czas aby się przygotować i nie popadam w panikę.
        Nie mogę jednak spokojnie słuchać pouczeń o tym jak ma wyglądać adwokatura od
        przedstawicieli środowiska akademickiego. Środowiska, które wymaga
        przewietrzenia w stopniu znacznie dalej idącym niż adowkatura.
        Jeżeli obecny model samorządu adwokackiego nie odpowiada potrzebom
        modernizującego się społeczeństwa, to potrzebom tym nie odpowiada także
        feudalno-spocjalistyczny model polskich uniwersytetów.
        Każdy rząd, który poważnie traktuje postulat modernizacji kraju wcześniej czy
        później potknie się o te zapyziałe, półfeudalne struktury jakim na imię
        uniwersytety. Doskonale rozumiał to premier Aznar wprowadzając swoją
        "konserwatywną rewolucję" - zaczął ją od reform hiszpańskiego szkolnictwa
        wyższego i długo nie musiał czekać na efekty.
        Dlatego, Drogi Panie, doprawdy, nie ma być z czego dumny.
        Z dobrymi radami to jak z filantropią - należy zacząć od siebie.
        • d2005 Re: Brawo, Panie Profesorze. Praca na tej samej 11.08.05, 01:01
          no cóż Panie kolego.
          Każdy kto przeszedł przez Składową w Łodzi, ale i przez inne wydziały to wie.
          • darth_stalin Re: Brawo, Panie Profesorze. Praca na tej samej 11.08.05, 10:02
            O!
            Widzę, że Kolega d2005 po tej samej uczelni :-)))
            Jedna wielka rzeźnia bez poszanowania czegokolwiek :-)

            Reforma uniwerków - jak najbardziej. Z programu studiów warto byłoby wywalić
            przynajmniej połowę "zakuwania" zastępując ją nauczaniem praktyki - choćby
            wypełniania formularzy procesowych, sporządzania pozwów, wyroków itp. Fakt, ze
            to się robi na aplikacjach, ale delikwent po studiach często nawet nie ma
            pojęcia, jak to wygląda. Więc przynajmniej takie podstawy powinny być nauczane.
            Zakuwanie przepisów, które po pół roku się zmienią jest bezsensem.
            Aplikacja mogłaby być jednolita, ze specjalizacją po egzaminie.

            Niemniej nasze uniwerki to kolejny wrzód, który trzeba przeciąć.
      • nazgul7 Re: Brawo, Panie Profesorze. Praca na tej samej 11.08.05, 09:43
        W życiu nie widziałem takiej ilości bzdur na wiadomy temat (a trochę już
        widziałem).
        Pan "profesor" ośmiesza siebie i przy okazji adwokaturę, której podobno jest
        członkiem, plotąc takie idiotyzmy.
        Jak niby egzamin adwokacki ma sprawdzać umiejętności występowania przed sądem,
        skoro do tego egzaminu będą podchodzić ludzie, którzy nigdy nie byli w sądzie i
        nie zrobili żadnej aplikacji ... ?
        Egzamin sędziowski i prokuratorski są przeprowadzane przez - odpowiednio -
        sędziów i prokuratorów, a więc członków tej samej "korporacji". Egzaminują ci
        sami ludzie, którzy prowadzili zajęcia dla aplikantów. Jest to więc egzamin
        bardziej "korporacyjny", niż "państwowy". W dodatku egzamin, którzy zdają
        prawie wszyscy. Oblewają tylko kompletni debile.
        Zupełnie nie wiem, dlaczego pan "profesor" twierdzi, że te egzaminy są na
        wyższym poziomie, niż adwokacki, czy radcowski. Jest to całkowita bzdura,
        wyssana z dużego palca "profesora".
        Kiedyś miałem kontakty z tą fundacją, ale chyba zacznę się tego wstydzić...
    • moneyb Re: Korporacje, otwórzcie się! 10.08.05, 23:44
      jakosc sie podniesie przez ilosc
    • himhith Chodzi tylko o kase... 11.08.05, 00:52
      Byc moze w sprawach karnych jest jeszcze jakis etos, ale w sprawach cywilnych
      chodzi tylko o pieniadze. Cala ta gadanina korporacji o wysokim poziomie
      moralnym jest tylko mydleniem oczu gawiedzi. Prawda jest taka, ze korporacje
      zawodowe sa ostatnia socjalistyczna wyspa na morzu kapitalizmu. Korporacje
      dalej zyja w swiecie cen regulowanych, limitow (w tym przypadku przyjecie),
      etc. Brakuje tylko, aby wprowadzily kartki na uslugi swoich czlonkow. :>
      • d2005 Re: Chodzi tylko o kase... 11.08.05, 00:58
        Jakich limitów człowieku??????
        Lata temu je zniesiono
        Jakich cen regulowanych?????
        To Minister Sprawiedliwości je ustanawia i tylko dla Sądu przy rozliczaniu
        zwrotu kosztów procesu.
        Jaki relikt socjalizmu?????
        Samorząd adwokacki powstał w Polsce zaraz po I wojnie Światowej, zaś Sedziami
        zostawali najlepsi adwokaci i to polska adwokatura stworzyła polskie
        sądownictwo, a nie na odwrót!
        Poczytaj trochę na ten temat, może rzadziej się będziesz wygłupiał
        • himhith Re: Chodzi tylko o kase... 11.08.05, 01:05
          > Jakich limitów człowieku??????
          > Lata temu je zniesiono

          Limity przyjec i wcale nie tak dawno

          > Jakich cen regulowanych?????

          Nie napisalem cen regulowanych urzedowo, bo to by byla bzdura, ale od dawna
          wiadomo, ze na danym terenie adwokaci uzganiaja ze soba ile beda brac za dane
          uslugi.

          > To Minister Sprawiedliwości je ustanawia i tylko dla Sądu przy rozliczaniu
          > zwrotu kosztów procesu.
          > Jaki relikt socjalizmu?????
          > Samorząd adwokacki powstał w Polsce zaraz po I wojnie Światowej, zaś Sedziami
          > zostawali najlepsi adwokaci i to polska adwokatura stworzyła polskie
          > sądownictwo, a nie na odwrót!

          Wy dalej z tym miedzywojniem. Czy szanowna palestra nie ma innych argumentow?
          Ciekawe tylko, ze podajecie zadnych chwalebnych osiagniec z ostanich 15 lat.
          Czyzby ich nie bylo?

          > Poczytaj trochę na ten temat, może rzadziej się będziesz wygłupiał

          Czytalem i to sporo, stad wiem, ze nie ma czego porownywac.
          • d2005 Re: Chodzi tylko o kase... 11.08.05, 01:21
            himhith napisał:

            > > Jakich limitów człowieku??????
            > > Lata temu je zniesiono
            >
            > Limity przyjec i wcale nie tak dawno

            Mylisz się. Od lat juz ich nie ma.

            >
            > > Jakich cen regulowanych?????
            >
            > Nie napisalem cen regulowanych urzedowo, bo to by byla bzdura, ale od dawna
            > wiadomo, ze na danym terenie adwokaci uzganiaja ze soba ile beda brac za dane
            > uslugi.

            Ale bzdury wygadujesz...
            Chyba że tak jak na zieleniaku jedna przekupa wie za ile sprzedaje śliwki druga
            albo że jeden koncern wie ile kosztuje pasta do zębów produkowana przez
            konkurenta i stara się ze swoją ofertą dopasować tak aby jak najwiecej zarobić.
            Normalna gra rynkowa. W Łodzi godzina pracy adwokata koosztuje od 50 złotych do
            150Euro, ale aby sie zmówiono na którąkolwiek kwotę nie slyszalem.

            >
            > > To Minister Sprawiedliwości je ustanawia i tylko dla Sądu przy rozliczani
            > u
            > > zwrotu kosztów procesu.
            > > Jaki relikt socjalizmu?????
            > > Samorząd adwokacki powstał w Polsce zaraz po I wojnie Światowej, zaś Sedz
            > iami
            > > zostawali najlepsi adwokaci i to polska adwokatura stworzyła polskie
            > > sądownictwo, a nie na odwrót!
            >
            > Wy dalej z tym miedzywojniem. Czy szanowna palestra nie ma innych argumentow?
            > Ciekawe tylko, ze podajecie zadnych chwalebnych osiagniec z ostanich 15 lat.
            > Czyzby ich nie bylo?
            >
            Były i są.
            to adwokat uzyskał zajęcie majątków żon szefów lódzkiej ośmiornicy, gdy przez
            10 lat prokuratura nie potrafiła,
            to adwokat zmusił Państwo Polskie do respektowania praw zabużan, praw
            przyznanych im i ignorowanych,
            to adwokat wymusił zmianę przepisów PZPN co do handlu młodymi zawodnikami,
            to adwokat odwrócił losy sprawy Optimusa i Kluski, przeciwko którym uderzył
            cały aparat fiskalny Rzeczypospolitej
            itd itd
            to adwokaci walczą o sprawiedliwość dla tysięcy zwykłych i nikoomu nie znanych
            ludzi.




            > > Poczytaj trochę na ten temat, może rzadziej się będziesz wygłupiał
            >
            > Czytalem i to sporo, stad wiem, ze nie ma czego porownywac.

            przepraszam, sugestia byla nieprecyzyjna. Przeczytaj cokolwiek na ten temat i
            zrozum. Samoo czytanie nie wystarczy
            • himhith Re: Chodzi tylko o kase... 11.08.05, 01:44

              > Normalna gra rynkowa.

              Ladna mi gra rynkowa jak sa miasta w kotrych jest 5-ciu adwokatow. :D Gra
              rynkowa bedzie jak sobie zagraja w karty na rynku. LOL

              > to adwokat uzyskał zajęcie majątków żon szefów lódzkiej ośmiornicy, gdy przez
              > 10 lat prokuratura nie potrafiła,
              > to adwokat zmusił Państwo Polskie do respektowania praw zabużan, praw [...]

              WOW! Niesamowite! Adwokaci, ktorzy wykonuja swoja robote. Rownie dobrze moglbys
              chwalil nauczycieli, ze dobrze nauczaja albo lekarzy, ze kogos wyleczyli. Na
              tym polega ich praca i to powinno byc normalne, ale skoro podajesz takie
              przyklady to widac, ze normalne nie jest. Mi chodzi o przyklady w ktorych
              adwokatura skuczenie i bezinteresownie przyczynila sie do poprawy zycia
              spolecznego, zwiekszenie swiadomosci prawnej itp.

              > przepraszam, sugestia byla nieprecyzyjna. Przeczytaj cokolwiek na ten temat i
              > zrozum. Samoo czytanie nie wystarczy

              To samo moglbym skierowac do twojej osoby, ale w odroznieniu od Ciebie nie ma
              we mnie tyle buty i zadufania w sobie.
              • d2005 Re: Chodzi tylko o kase... 11.08.05, 01:50
                himhith napisał:

                >
                > > Normalna gra rynkowa.
                >
                > Ladna mi gra rynkowa jak sa miasta w kotrych jest 5-ciu adwokatow. :D Gra
                > rynkowa bedzie jak sobie zagraja w karty na rynku. LOL

                skieruj sprawę do urzędu antymonopolowego jeżeli widzisz zmowę.

                > > to adwokat uzyskał zajęcie majątków żon szefów lódzkiej ośmiornicy, gdy p
                > rzez
                > > 10 lat prokuratura nie potrafiła,
                > > to adwokat zmusił Państwo Polskie do respektowania praw zabużan, praw [..
                > .]
                >
                > WOW! Niesamowite! Adwokaci, ktorzy wykonuja swoja robote. Rownie dobrze
                moglbys
                >
                > chwalil nauczycieli, ze dobrze nauczaja albo lekarzy, ze kogos wyleczyli. Na
                > tym polega ich praca i to powinno byc normalne, ale skoro podajesz takie
                > przyklady to widac, ze normalne nie jest. Mi chodzi o przyklady w ktorych
                > adwokatura skuczenie i bezinteresownie przyczynila sie do poprawy zycia
                > spolecznego, zwiekszenie swiadomosci prawnej itp.

                Pytałeś, więc odpowiedziałem.
                Dokładnie te same sprawy przyczyniły sie do poprawy zycia społecznego (wolność,
                sprawiedliwość i poczucie bezpieczeństwa + zwiększenie świadomości prawnej)

                >
                > To samo moglbym skierowac do twojej osoby, ale w odroznieniu od Ciebie nie ma
                > we mnie tyle buty i zadufania w sobie.

                Nie myl pewności siebie z butą. Zarzuty stawiaj, gdy więcej będziesz wiedział o
                rzeczywistości niż sobie na jej temat wyobrażał.
                • himhith Re: Chodzi tylko o kase... 11.08.05, 02:11
                  > himhith napisał:
                  > skieruj sprawę do urzędu antymonopolowego jeżeli widzisz zmowę.

                  Ustawa PiS wystarczy.


                  > Pytałeś, więc odpowiedziałem.
                  > Dokładnie te same sprawy przyczyniły sie do poprawy zycia społecznego
                  (wolność,
                  >
                  > sprawiedliwość i poczucie bezpieczeństwa + zwiększenie świadomości prawne)

                  Nie, nie dales mi odpowiedzi na moje pytanie. Podales mi kilka przykladow
                  spraw, ktore sa uwazam za normalne w takim zawodzie (w tym przyklad pomocy
                  jednej i to bardzo waskiej grupie spolecznej - wszak ilu w Polsce mamy
                  zabuzam?). Mi chodzilo o inicjatywy takie jak prokuratorow, ktorzy chodza do
                  szkol i prowadza zajecia o prawie z mlodzieza albo sedziow, ktorzy zapraszaja
                  na rozprawy uczniow. Moglbys podac tez jakis przyklad kiedy korporacje zabraly
                  glos w debacie publicznej w sprawie waznej i innej niz swoja wlasna.

                  > Nie myl pewności siebie z butą. Zarzuty stawiaj, gdy więcej będziesz wiedział
                  o
                  >
                  > rzeczywistości niż sobie na jej temat wyobrażał.

                  Pewnosc nieomylnosci to najpospolitszy objaw buty.
                  • d2005 Re: Chodzi tylko o kase... 11.08.05, 03:03
                    > Ustawa PiS wystarczy.

                    I uważasz, że zlikwiduje rzekome zmowy cenowe w małych miastach?
                    Masz rację, i to z łatwością, bo ich nie ma. Łatwo likwidować :D


                    > Nie, nie dales mi odpowiedzi na moje pytanie. Podales mi kilka przykladow
                    > spraw, ktore sa uwazam za normalne w takim zawodzie (w tym przyklad pomocy
                    > jednej i to bardzo waskiej grupie spolecznej - wszak ilu w Polsce mamy
                    > zabuzam?). Mi chodzilo o inicjatywy takie jak prokuratorow, ktorzy chodza do
                    > szkol i prowadza zajecia o prawie z mlodzieza albo sedziow, ktorzy zapraszaja
                    > na rozprawy uczniow. Moglbys podac tez jakis przyklad kiedy korporacje
                    zabraly
                    > glos w debacie publicznej w sprawie waznej i innej niz swoja wlasna.

                    Oj teoria i niezbyt dojrzały idealizm.
                    Zabużan jest prawie milion albo i więcej, całe ziemie odzyskane to repatrianci
                    zza Buga. Warto czasem obejrzec mapę Polski oraz przeczytać dane demograficzne.
                    Pokazanie że bandytom mozna odebrac majątek, mimo że parlament uznał, że do
                    tego kodeksy trzeba zmieniać - to zajęcie stanowiska w debacie publicznej.
                    Debaty społeczne, to nie tylko gadające głowy w TV.
                    O akcjach chaqrytatywnych adwokatów moznaby wiele mówić, fakt, że nie można
                    powiedzieć jednego - że są prawidłowo nagłośnione. Jest ich mnóstwo. Od
                    drobnych po udział w poważnych, lub prowadzenie spraw różnych fundacji za
                    darmo, albo udział w ich akcjach.
                    Adwokatura wielokrotnie zabierała głos w sprawach Wymiaru sprawiedliwości.
                    Zajrzyj na www.adwokatura.pl i strony internetowe większych kancelarii.

                    > Pewnosc nieomylnosci to najpospolitszy objaw buty.

                    Ale ja jestem pewien swojej omylności, natomiast w naszej dyskusji uważam, że
                    mam rację.
                    • opty2005 zdecydowana większość pomija sedno ustawy. 11.08.05, 07:13
                      Adwokatem lub radcą prawnym można zostać dopiero po egzaminie państwowym.
                      Zmiany dotyczą aplikacji, skostniałe korporacje tracą monopol. Aplikować można
                      w kancelarii, bez ingerencji izb i po 5 latach zdawać egzamin. Taki aplikant
                      powinien być dopuszczony do zastępstwa sądowego na tych samych prawach co
                      aplikant z izby.
                      Dosyć patosu nad funkcją adwokata, to prawda że śp Wende bronił w procesach
                      politycznych, podobnie jak mec. Piesiewicz. To prawda że w szeregach adwokatury
                      są klejnoty palestry. Niestety opinia społeczna o adwokaturze jako całości,
                      podobnie jak o sędziach jest zdecydowanie ujemna.
                      Radcowie prawni cieszą się lepszym prestiżem niż adwokaci, ale również oni nie
                      wyrobili sobie dobrej opinii społecznej.
                      Ustawa Gosiewskiego nie czyni napradę wielkiej rewolucji, a jedynie drobny
                      wyłom w chińskim murze, pilnie strzeżonym, aby nie dopuścić obcych.
                      Jestem optymistą, po wygraniu wyborów koalicja POPiS dokona dalszych zmian, aby
                      PRAWO I Sprawiedliwość były pojęciami znajdującymi się na tym samym poziomie,
                      zamiast być wzajemnymi przeciwnościami
    • koczoras Re: Korporacje, otwórzcie się! 11.08.05, 08:30
      Tak oceniać kogoś bardzo łatwo szczególnie jeśli ma się tak wysokie
      kwalifikacje zawodowe czyli dorobek naukowy który w przypadku profesorka jest
      mizerny, a poglady takie jak ludzie którzy wiecej mu zapłacą za opinię nieważne
      że durną bo odnoszącą się tyko do założeń ustawy a nie jej rzeczywistych
      przepisów. Przyszli Sędziowie i Prokuratorzy zdający tzw egzamin państwowy
      zdają je przed człokami komisji którzy byli ich wykładowcami czyli tak samo jak
      w przypadku radców więc opinia pana profesora należy do tych co nic nie wiedzą
      ale sie wypowiedzą Tzw strach aplikantów nie jest powodowany ich niewiedzą bo
      kto jak kto ale wszczyscy aplikanci przy końcu aplikacji w przeważajacej mierze
      są bardziej kopetentni niż ich patroni w tym sędziowie bo zajmują się
      najcięższą robotą strach wynika z dużego prawdopodobiństwa upolitycznienia tego
      egzaminu na który z ramienia ministra przybędzie paru sflustrowanych
      niezanjacych się na zawodzie pisuarów lub profesorków jak wyżej znajacych się
      na historii prawa, którzy będą chcieli coś sobie udowodnić.
      W Polsce wprawdzie nie brakuje spraw dla prawników ale brak jest chętnych do
      zapłaty za te usługi może Państwo zapłaci w końcu funduje nam inflację ustaw
      zawierających sraczkę intelektualną powodujacą problemy dla nas wszystkich
      Nie wdając się w dalszą analizę tego problemu powiem pokrótce zmiany były
      konieczne system wymagał poprawy ale rewolucja nie była nam potrzebna bo
      wprowadza chaos niszczy to co funkcjonowało.
      • maruda.r Re: Korporacje, otwórzcie się! 12.08.05, 01:47
        koczoras napisał:

        > W Polsce wprawdzie nie brakuje spraw dla prawników ale brak jest chętnych do
        > zapłaty za te usługi

        ******************************

        Bo światek adwokatów doprowadził do tego, że potencjalny klient nie ma pewności
        czy adwokat rzeczywiście będzie reprezentował jego intertesy. Również dlatego,
        że istnieje zmowa cenowa. Również dlatego, ze wysokie ceny nie gwarantują
        zadowalającego poziomu usług. Równiez dlatego, że w obecnym układu rządzą mec.
        Pietras i sędzia Płonka.

        Skoro monopol nie jest w stanie niczego zagwarantowac, to wymusza się wolną
        konkurencję, która sama z siebie wyeliminuje niedojdy i miernoty.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka