kot.behemot
19.08.05, 20:36
Osęka przekracza granice absurdu.
Czytanie skończyłem na fragmencie, w którym pan Osęka powołuje się na źródło
zaiste przepyszne: urzędnika bolszewickiego Ministerstwa Propagandy. Zgarnij
Pan, panie O., zasłużoną wierszówkę i na zasłużone wakacje.