Dodaj do ulubionych

Tłum krzyczał: Bij Żydów!

19.08.05, 20:36
Osęka przekracza granice absurdu.

Czytanie skończyłem na fragmencie, w którym pan Osęka powołuje się na źródło
zaiste przepyszne: urzędnika bolszewickiego Ministerstwa Propagandy. Zgarnij
Pan, panie O., zasłużoną wierszówkę i na zasłużone wakacje.
Obserwuj wątek
    • dr.krisk To wszystko nieprawda!!! 19.08.05, 20:36
      To oczywiscie wszystko nieprawda. Polacy w Jedwabnem nawet usilowali ratowac
      Zydow, ale ci zatrzasneli sie w stodole i podpalili od srodka!
      Tacy oni, ci Zydzi, nienawistni Polakom sa!!
      • kot.behemot Oczywiście, że prawda! 19.08.05, 20:39
        Przecież to Polacy, jak wiadomo, założyli Auschwitz i wymordowali wszystkich
        Żydów. Odkrycia pana Osęki znakomicie pasują do mentalności tych zwyrodnialców.
        • dr.krisk Ten wstretny Oseka.... 19.08.05, 20:42
          kot.behemot napisał:

          > Przecież to Polacy, jak wiadomo, założyli Auschwitz i wymordowali wszystkich
          > Żydów.
          No jak on smie. Przeciez wszyscy wiemy jak bylo - powracajacych Zydow ludzie
          witali ze lzami radosci w oczach i oddawali im wziete na przechowanie rzeczy!!
          A te niewdzieczne wsteciuchy to nawet potrafili zbiorowe samobojstwo w Kielcach
          popelnic, zeby tylko Polakom zaszkodzic!!! Tacy oni sa.
          Ty, kotek-behemotek, z Kielc?
          • bimbalimba nie podniecaj sie tak filosemito ! 19.08.05, 20:53
            sam autor pisze, ze te pogromy byly powszechne a __nie tylko w polsce___ ktora
            zydoostwo oskarza o wszelkie zbrodnie i wysysanie antysemityzmu z mlekiem matki

            jak widac nie tylko u nas ickow nie kochano ale takze we francji i grecji i
            pewnie innych krajach ...
            • eptesicus Re: nie podniecaj sie tak filosemito ! 21.08.05, 16:41
              bimbalimba napisał:

              > jak widac nie tylko u nas ickow nie kochano ale takze we francji i grecji i
              > pewnie innych krajach ...

              nie ma sie czym chwalic, w takim razie. Skad sie brala taka nienawisc do
              slabszych i jeszcze do tego pobitych i w duzym stopniu wymordowanych? To szczyt
              zalosnego "pedalstwa" i tyle! Nie mogliby se poszukac silniejszych wrogow i
              obiektow nienawisci, jesli to im potrzebne?
            • katmoso Re: nie podniecaj sie tak filosemito ! 28.08.05, 13:49
              nic mi nie wiadomo o tym, żeby w państwach zachodnich tuż po wojnie mordowano
              Żydów - pogromy to carska specjalność przejęta przez dawnych poddanych
              Romanowów i podsycana przez endeckich wielbicieli Rosji.
          • kot.behemot Re: Ten wstretny Oseka.... 19.08.05, 20:54
            Dobrze Osęka pisze. Czarna niewdzięczność tego Polactwa wobec narodu, który nie
            jednego Konrada Wallenroda wydał, a tysiące. Tysiące, rzekomo służące NKWD,
            rzekomo denuncjujące Polaków, rzekomo witające Armię Czerwoną kwiatami, a w
            rzeczywistości sypiące piach w tryby bolszewickiej machiny, dla dobra
            Rzeczypospolitej. A potem sypiące piach w tryby państwa bierutowskiego. Czarna
            niewdzięczność sięgnęła szczytu, oczywiście, w 1968, gdy prawdziwi komuniści
            (zakamuflowani eneszetowcy, polscy szowiniści rzecz jasna), patriotów
            zdemaskowali i zmusili do emigracji.

            dr.krisk napisał:

            > Ty, kotek-behemotek, z Kielc?

            Ty, doktorek, z Tel-Avivu? (raczej jednak chyba z Nowego Jorku - Izraelscy Żydzi
            sprawiają wrażenie normalnych, najgorsza paranoja i najciekawsza twórczość
            fantasy o II wojnie wychodzi ze środowiska Żydów nowojorskich).
            • dr.krisk No jak mozecie! 19.08.05, 20:59
              kot.behemot napisał:

              > dr.krisk napisał:
              >
              > > Ty, kotek-behemotek, z Kielc?
              >
              > Ty, doktorek, z Tel-Avivu?
              A dlaczego zakladasz, ze musze byc Zydem? Tak pytam z ciekawosci, bo to bardzo
              czeste na rozmaitych forach. Wyobraz sobie, ze sa Polacy, ktorzy niekoniecznie
              zachwycaja sie idea pogromow, gett lawkowych, numerus clausus, itp.
              Ale zapewne nie uwierzysz, bo to by ci zburzylo twoj ciasny obraz swiata...
              No to zyj dalej w tym pudelku po butach.
              • kot.behemot Re: No jak mozecie! 19.08.05, 21:01
                > A dlaczego zakladasz, ze musze byc Zydem?

                A dlaczego zakładasz, że muszę być z Kielc?
                • dr.krisk A fakt, masz racje. 19.08.05, 21:04
                  kot.behemot napisał:

                  > > A dlaczego zakladasz, ze musze byc Zydem?
                  >
                  > A dlaczego zakładasz, że muszę być z Kielc?
                  Przedobrzylem - przepraszam. Rzeczywiscie, twoje poglady sa rozpowszechnione
                  takze poza Kielcami.
              • gspnstr Re: No jak mozecie! 20.08.05, 00:22
                A ty wyobraz sobie, ze sa Polacy ktorzy niekoniecznie zachwycali sie Litwakami i
                koncepcja Judeo-polonii. I to na terenach rdzennie polskich, gdzie wy byliscie
                goscmi (nie zapominaj o tym).
                • dr.krisk Co to znaczy "wy"? 20.08.05, 01:07
                  gspnstr napisał:

                  > A ty wyobraz sobie, ze sa Polacy ktorzy niekoniecznie zachwycali sie
                  Litwakami
                  > i
                  > koncepcja Judeo-polonii. I to na terenach rdzennie polskich, gdzie wy byliscie
                  > goscmi (nie zapominaj o tym).
                  Co to znaczy "wy"? I dlaczego, durniu glupi, mowisz ze jestem gosciem we
                  wlasnym kraju???

                  • gspnstr Re: Co to znaczy "wy"? 20.08.05, 01:27
                    Juz tylko inwektywy ci zostaly? A argumenty?
                    • dr.krisk A jakie argumenty? 20.08.05, 01:35
                      Zakladasz, ze kazdy kto nie dmie w wasza trabe, musi byc Zydem.
                      No to cie objasnie: ja nie jestem Zydem. Dlatego te inwektywy - bo wkurza mnie
                      jak takie matolki jak ty "zawlaszczaja" sobie polskosc.
                      I tyle.
                      • gspnstr Re: A jakie argumenty? 20.08.05, 01:52
                        Na tej samej zasadzie, na jakiej ty zalozyles, ze Behemot jest z Kielc. Pasuje?

                        Niczego sobie nie zawlaszczam. Mnie wkurza, jak ktos pluje na moja ojczyzne nie
                        patrzac na fakty tylko powtarzajac w kolo mantre jednej grupy, ktora na tragedii
                        historycznej chce sobie zbic bardzo konkretny interes. I jak by cie tu nazwac?
                        • eptesicus nie rozumiem - skad niechec do Prawdy? 21.08.05, 16:09
                          > Niczego sobie nie zawlaszczam. Mnie wkurza, jak ktos pluje na moja ojczyzne
                          > nie patrzac na fakty tylko powtarzajac w kolo mantre jednej grupy, ktora na
                          > tragedii historycznej chce sobie zbic bardzo konkretny interes.

                          nie rozumiem. Dlaczego przypominanie zbrodni czy bledow Polakow mialoby byc
                          pluciem na nasza ojczyzne? Wiecej - to szczyt patriotyzmu polskiego, bo
                          umozliwia OCZYSZCZENIE zbiorowej pamieci. Czy wedlug Ciebie nie wolno pisac o
                          tych pogromach, albo ze ich nie bylo, nie ma na nie dowodow, czy co? Jesli to
                          prawda - a nikt nie obalil tej, utrwalonej juz dowodami wiedzy (o Kielcach
                          wiadomo bylo "od zawsze", teraz dochodza inne) - to jest mi, jako Polakowi,
                          niewyobrazalnie wstyd. Przeciez Polacy i Zydzi byli ofiarami tej samej wojny i
                          tych samych, nazistowskich najezdzcow. Jak do k... nedzy, ktos z tego glupiego
                          motlochu mogl wyrazac zal, ze nasz wspolny wrog, Hitler, nie wymordowal do
                          konca Zydow???!!!

                          A juz pretensje do Oseki sa zupelnie niezrozumiale, przeciez ten artykul jest
                          na maksa obiektywny. Przypomina nie tylko polskie pogromy i antysemityzm,
                          zbrodnie UB i (niewiadomego pochodzenia) band lesnych (nie majacych czesto nic
                          wspolnego ani z AK ani z WiN), ale i kolaboracje Zydow z UB i NKWD, wreszcie
                          pokazuje ze (totalnie absurdalna) nienawisc do ocalalych z Zaglady nie byla
                          wyjatkowa dla naszego kraju. Kazdy, wyciety z kontekstu akapit, mozna by uznac
                          za propagande antysemicka lub antypolska, kryptokomunizm lub inna cholere, ale
                          w calosci daja one obraz PRAWDY.

                          Jesli nieuznawanie tabu we wlasnej historii jest pluciem na wlasna ojczyzne, to
                          plujmy ile wlezie. Prawda przede wszystkim!
                          • zygmund Re: nie rozumiem - skad niechec do Prawdy? 21.08.05, 17:06
                            Ja może rozumiem skąd się bierze ta niechęć do prawdy. Po pierwsze nikt nie
                            lubi jak się okazuje, że grupa z którą się identyfikuje lub tym bardziej
                            przodkowie są zamieszani w jakieś ohydne zbrodnie. Zjawisko to występuje jednak
                            z różnym nasileniem w różnych krajach.

                            USA popełniła kilka zbroni wojennych, ale normalnie można o tym rozmawiać i
                            Amerykanin nie dostaje histerii i nie twierdzi, że np. dzieciom w wiosce
                            wietnamskiej zmasakrowanym podczas wojny przez żołnieży taki los być może się
                            należał, bo ten naród od zawsze miał świński charakter. Albo, że to wszystko
                            wymysły antyamerykańskiej propagandy, a naprawdę dzieci zastrzelił wietkong
                            żeby potem Amerykanów poniżać przypominaniem. Z Brytyjczykiem też można
                            spokojnie porozmawiać o kolonialiźmie.

                            W Polsce jest z tym trochę trudniej. Chyba dlatego, że Polacy nie są narodem
                            szczególnie dumnym ze swoich osiągnięć. Dużo w naszej historii martyrologii,
                            cierpienia, najeżdźców, okupacji, nieudanych powstań. W takiej sytuacji
                            zagubionym umysł tłumaczy sobie, że przynajmniej zawsze moralna racja była po
                            naszej stronie, że byliśmy zawsze sprawiedliwi, szlachetni. Nigdy nie
                            najeżdżaliśmy, najwyżej poszerzaliśmy granice Rzeczypospolitej, odzyskiwaliśmy
                            nasze tereny. W tym momencie informacje, że były również ciemniejsze epizody w
                            naszej historii wywołuje ból nie do zniesienia i odruch obronny.

                            Szkoda, że taka właśnie reakcja dominuje. Lepiej to przejść, spojrzeć prawdzie
                            w oczy i zacząć się cieszyć tym co mamy.
                            • yawokim Re: nie rozumiem - skad niechec do Prawdy? 21.08.05, 20:18
                              kogo ty probujesz oszukac???

                              ameryka bez bialych plam??? czy wiesz ze amerykanie nie uznali wplywu napalmu
                              na powtarzajace sie problemy zdrowotne wietnamczykow /co roku rodza sie setki
                              uposledzonych dzieci/ czy w usa omawia sie w szkole faktyczne zniszczenie
                              rodzacych sie demokracji poludniowoamerykanskich w latach 50tych? czy
                              brytyjczycy sa swiadomi postawy mieszkancow wysp normandzkich podczas
                              niemieckiej okupacji /dla przypomnienia - sami spisali swoich zydow i smai
                              odstawili ich niemcom/ czy mam kontynuowac? myslisz ze polak to od razu taki z
                              twoich amerykanskich polish jokes?

                              • zygmund Re: nie rozumiem - skad niechec do Prawdy? 22.08.05, 01:13
                                No ale jesli ktos napisze w UK o postawie mieszkańców wysp normandzkich to tez
                                skomentuja go na forum, ze jest zydem, ze artykul to element zydowskiego spisku
                                zmierzajacego do ograbienia Uk z pozydowskiego majatku a ci odstawieni do
                                niemcow to sami sie odstawili (wzglednie nalezalo im sie)?

                                Zaraz poprzegladam fora i sprawdze..
                              • zygmund Re: nie rozumiem - skad niechec do Prawdy? 22.08.05, 01:49
                                > brytyjczycy sa swiadomi postawy mieszkancow wysp normandzkich podczas
                                > niemieckiej okupacji /dla przypomnienia - sami spisali swoich zydow i smai

                                www.buzzle.com/editorials/1-23-2004-49778.asp?viewPage=3
                                No jednak z normandczykami nie jest tak zle. Przeanalizowali sprawe, postawili
                                pomniki i ucza w szkole. Oni z reszta maja dystans do takich spraw, bo w
                                przeszlosci sporo mordowali i sie przyzwyczaili do takich historii, wiec im
                                latwiej. Nie musza byc caly czas tacy szlachetni.

                                Nie kazdy Polak jest z Polish jokes. Ale taki ktory mowi, ze zlinczowanie
                                dziecka za winy jego wspolziomkow moze byc usprawiedliwione czymkolwiek
                                zdecydowanie jest nawet gorszy niz w Polish jokes.
                            • gspnstr Re: nie rozumiem - skad niechec do Prawdy? 22.08.05, 22:18
                              > W tym momencie informacje, że były również ciemniejsze epizody w
                              > naszej historii wywołuje ból nie do zniesienia i odruch obronny.

                              Zupełnie nie rozumiesz motywów. Być może ktoś tak i zareaguje, ten, jak go
                              nazywasz, zagubiony umysł. Ja po prostu mam dość stosowania podwójnego
                              standardu w osądach Polaków i Zydów w czasie wojny. To wszystko. Faktem jest,
                              że mało kto z nas wie jak by się zachował w tak ekstremalnej sytuacji. Ale
                              potępianie jednych, a z drugiej strony wybielanie innych zupełnie mi nie
                              odpowiada. A najlepiej po prostu ograniczyć zarzuty do ich sprawców - nazwanych
                              po imieniu - a nie do narodów. Tylko czy to się da wykonać?

                              > Szkoda, że taka właśnie reakcja dominuje. Lepiej to przejść, spojrzeć
                              > prawdzie w oczy i zacząć się cieszyć tym co mamy.

                              Proszę bardzo. Podejrzewam, że większość Polaków tego chce. Jest jednak nadal
                              zbyt wiele głosów z drugiej strony, które nie chcó do tego dopuścić, z takich
                              czy innych względów. Przecież to nie Polacy stale rozgrzebują te sprawy.
                              • zygmund Re: nie rozumiem - skad niechec do Prawdy? 22.08.05, 23:34
                                > Zupełnie nie rozumiesz motywów. Być może ktoś tak i zareaguje, ten, jak go
                                > nazywasz, zagubiony umysł. Ja po prostu mam dość stosowania podwójnego
                                > standardu w osądach Polaków i Zydów w czasie wojny

                                Moze i jest podwojny standard, moze nie. Tylko ze dyskusja w stylu bo polacy to
                                robili pogromy, a zydzi witali ruskich, a polacy getta lawkowe, a zydzi to do
                                handlu nie dopuszczali polakow, a polacy to anysemici, a zydzi to antypolonusi
                                itd itd nigdy sie nie skonczy. Nie ma jak zmierzyc czy witanie armii jest
                                gorsze, czy morderstwo, czy getta lawkowe, czy fakt posiadania kamienic.

                                Problemem Polakow jest uporanie sie ze swoja przeszloscia, Zydzi tez maja sporo
                                problemow, ale my nie mamy obowiazku sie nimi zajmowac.

                                Na poczatek proponuje odpowiedzenie sobie na proste pytanie dla uporzadkowania
                                dyskusji: w jakiej sytuacji jest usprawiedliwione rozbicie dziecku glowy
                                kamieniem? Niektorzy na forum uwazaja, ze poniewaz Zydzi witali Armie Sowiecka
                                to mozna cos takiego ewentualnie zrobic. Ja sie z tym nie zgadzam i uwazam, ze
                                ci ludzie ktorzy takie rzeczy mowia to idioci (eufemistycznie: zagubiony umysl)

                                Jesli jednak sie zgodzimy, ze nie istnieje usprawiedliwienie dla morderstwa
                                dziecka to trzeba sie zastanowic dlaczego tak zle sie stalo i czy chcemy byc
                                pewni, ze my, nasi sasiedzi, nasze dzieci nigdy czegos takiego nie zrobia.
                                Napewno przekonywanie sie, ze mordu, z reszta rzekomego tylko, dokonali sami
                                Zydzi, bo im sie nalezalo, a teraz dalej spiskuja przeciwko naszemu krajowi,
                                przyjda i domy nam zabiora nie dziala tu na korzysc.

                                > czy innych względów. Przecież to nie Polacy stale rozgrzebują te sprawy.

                                Kto zainicjowal dyskusje nie obchodzi mnie. Nie wiem czy Oseka jest Zydem, czy
                                moze dziala z ich inspiracji. Moze wlasnie jest Polakiem, ktory dziala w celu
                                rozliczenia sie z wlasna przeszloscia? Nie koniecznie musi byc
                                przedstawicielem "drugiej strony".
                                • gspnstr Re: nie rozumiem - skad niechec do Prawdy? 23.08.05, 00:23
                                  > Nie ma jak zmierzyc czy witanie armii jest
                                  > gorsze, czy morderstwo, czy getta lawkowe, czy fakt posiadania kamienic.

                                  Ja bym powiedzial, ze morderstwo jest gorsze niz getto lawkowe. Ale taki juz
                                  jestem.

                                  > Problemem Polakow jest uporanie sie ze swoja przeszloscia, Zydzi tez maja
                                  > sporo problemow, ale my nie mamy obowiazku sie nimi zajmowac.

                                  Absolutnie sie zgadzam. Tyle, ze to oni zajmuja sie non stop przeszloscia
                                  Polakow. I nie mam tu na mysli autora artykulu, ale wielu forumowiczow a
                                  rowniez i tych, ktorzy atakowaniem Polski zbijaja majatek polityczny (i nie
                                  tylko) w USA.

                                  > Jesli jednak sie zgodzimy, ze nie istnieje usprawiedliwienie dla morderstwa
                                  > dziecka to trzeba sie zastanowic dlaczego tak zle sie stalo i czy chcemy byc
                                  > pewni, ze my, nasi sasiedzi, nasze dzieci nigdy czegos takiego nie zrobia.

                                  To byly czasy wojny i zaraz po wojnie. Napady byly na porzadku dziennym, nie
                                  tylko na Zydow. Pamietasz co sie stalo z Lemkami? Co sie dzialo z Polakami na
                                  tamtych terenach. To sa dla niektorych nadal bardzo drazliwe tematy. Ale jakos
                                  to wlasnie temat rzekomego "polskiego antysemityzmu" wraca regularnie jak
                                  bumerang. Nie sadze, ze to Polacy go tak caly czas odkurzaja.

                                  > Napewno przekonywanie sie, ze mordu, z reszta rzekomego tylko, dokonali sami
                                  > Zydzi, bo im sie nalezalo, a teraz dalej spiskuja przeciwko naszemu krajowi,
                                  > przyjda i domy nam zabiora nie dziala tu na korzysc.

                                  Nie jestem pewien, czy to aluzja do Jedwabnego. Jesli tak, to przeciez malo kto
                                  rozsadny tak twierdzi. Tylko ze nie mozna tego uogolniac na caly narod, a i w
                                  imieniu calego narodu przepraszac. Prosze nazwac nazwiska - tak jak ja podalem
                                  nazwiska konkretnych zbrodniarzy w kwestii np. Nalibokow. Ale jest jeszcze taki
                                  problem, ze niektorzy z tamtych zbrodniarzy sa chronieni przez rzad kraju, a
                                  niektorzy obywatele tego kraju zadaja "zadoscuczynienia" - tu juz sprawa mi sie
                                  nie podoba.

                                  Najlepiej to ujal Silesius: "Nikt tutaj przeciw nazywaniu morderstwa
                                  morderstwem nie oponuje (za to przeciw kolektywnemu kajaniu się tak), a
                                  wskazywanie przy okazji ówczesnych uwarunkowań nie jest żadną obłudą."
                          • gspnstr A kto mowi o niecheci do prawdy? Wrecz przeciwnie 22.08.05, 21:51
                            Przede wszystkim, jednak, wole prawde pisac z malej litery, jako pojecie
                            slownikowe. Z duzej litery przypomina mi to imie wlasne konstruktu logicznego,
                            jakim niektorzy staraja sie poslugiwac.

                            Przede wszystkim, pluciem na ojczyzne nie nazywam podawania faktow a
                            generalizowani i ironizowanie. Zarowno ze stronymojego przedmowcy, jak i ciebie
                            (np. niżej nazywasz innych polaczkami; ja unikam nazywania Zydów "żydłakami"
                            czy "parchami".)

                            Pisać o pogromach wolno, a nawet trzeba. Nie mam nic przeciwko temu. I należy
                            też pisać o drugiej stronie medalu. Ale jestem przeciwny uogólnianiu tego
                            tematu na całą Polskę i wszystkich Polaków, capisce? Jak ktoś coś zrobił czy
                            powiedział, to miej pretensje do tego delikwenta, a nie zaraz do całego narodu,
                            bo w każdym narodzie jest pełno rozmaitych typów. Ale jeśli ktoś w takie
                            uogólnianie się bawi w stosunku do Polaków, to musi się liczyć z taką samą
                            ripostą.

                            Pokaż mi gdzie mam jakieś pretensje do Oseki. O ile sobie przypominam,
                            komentowałym wypowiedzi innych forumwiczów, a nie sam artykuł.
                            • gspnstr Errata 22.08.05, 21:54
                              Zwracam honor. Pomyliłem nicki - to ktoś inny użył terminu 'Polaczku'.
                              Przepraszam.

                              Cała reszta, jak wyżej.
                            • gspnstr A jednak to byłeś ty. 22.08.05, 22:11
                              Więc nie chrzań tu świątobliwie, jeżeli nie stać cię na powstrzymanie się od
                              obelg.
                            • eptesicus Re: A kto mowi o niecheci do prawdy? Wrecz przeci 22.08.05, 23:53
                              > (np. niżej nazywasz innych polaczkami

                              obrazanie antysemitow jest dla mnie - Polaka - taka przyjemnoscia, ze jestem
                              gotow obrazic przy okazji sam siebie. Chocby uzywajac powyzszego epitetu
                              • gspnstr Re: A kto mowi o niecheci do prawdy? Wrecz przeci 23.08.05, 00:26
                                eptesicus napisał:

                                > > (np. niżej nazywasz innych polaczkami
                                >
                                > obrazanie antysemitow jest dla mnie - Polaka - taka przyjemnoscia, ze jestem
                                > gotow obrazic przy okazji sam siebie. Chocby uzywajac powyzszego epitetu

                                Czlowiek, ktorego tak nazwales, podal fakty, lub swoj punkt widzenia na nie.
                                Nie sadze, zeby to zaslugiwalo na powyzszy epitet. Za to latwosc, z jaka
                                szastasz epitetami mowi wiele o tobie i dyskredytuje ciebie i twoje poglady.
                                • eptesicus Re: A kto mowi o niecheci do prawdy? Wrecz przeci 23.08.05, 10:38
                                  > Czlowiek, ktorego tak nazwales, podal fakty, lub swoj punkt widzenia na nie.
                                  > Nie sadze, zeby to zaslugiwalo na powyzszy epitet.

                                  to sobie poczytaj "fakty" i poglady tego czlowieka, noszacego dumny
                                  nick "gauche" (to jedyny czlowiek na tym forum ktorego teraz nazwalem
                                  Polaczkiem):

                                  "Koszerna znowu zaczyna, a przyczyny postaw niechetnych niechetnych Zydom w
                                  Polsce po 1944 tkwia po prostu w tym, iz wielu Zydwo słuzyło Sowietom i
                                  polskiej komunie i to sluzulo najczesciej w UB- jak np.brat Michnika"

                                  nie jest to osoba z ktora mozna dyskutowac. Nalezy ja nazwac Polaczkiem, moze
                                  chociaz sie obrazi

                                  jak sie mowi o polskich czynach, to slysze wolanie ze "to zrobili konkretni
                                  ludzie, ja nic do tego nie mam, nie wolno oskarzac wszystkich Polakow". A jesli
                                  jacys konkretni Zydzi pracowali w UB, to oczywiscie odpowiadaja za to wszyscy,
                                  lacznie z rabinem, rzezakiem, bankierem i malymi dziecmi. Podwojne standardy.
                                  • kot.behemot Re: A kto mowi o niecheci do prawdy? Wrecz przeci 23.08.05, 10:55
                                    > jak sie mowi o polskich czynach, to slysze wolanie ze "to zrobili konkretni
                                    > ludzie, ja nic do tego nie mam, nie wolno oskarzac wszystkich Polakow". A jesli
                                    >
                                    > jacys konkretni Zydzi pracowali w UB, to oczywiscie odpowiadaja za to wszyscy,
                                    > lacznie z rabinem, rzezakiem, bankierem i malymi dziecmi. Podwojne standardy.

                                    Bardzo słuszna uwaga, do pełni szczęścia brakuje tylko przypomnienia, kto zaczął
                                    proponować te podwójne standardy. Otóż nie ma wątpliwości, że to strona żydowska
                                    zainicjowała licytację. Polacy mieli poczuwać się do odpowiedzialności zbiorowej
                                    i przepraszać. My więc tylko dostosowujemy się do zaproponowanych reguł, i
                                    proponujemy odpowiedzialność zbiorową za Bermana i resztę. Albo, do wyboru,
                                    rezygnację z odpowiedzialności zbiorowej po OBU stronach.
                                  • gspnstr Re: A kto mowi o niecheci do prawdy? Wrecz przeci 24.08.05, 16:31
                                    > nie jest to osoba z ktora mozna dyskutowac. Nalezy ja nazwac Polaczkiem, moze
                                    > chociaz sie obrazi

                                    Zauwaz zatem, kolego, ze odnoszac sie do narodu, gauche dwa razy uczynil to
                                    poprawnie, a nawet z duzej litery. Wiec moze nazwij go becwalem, kretynem lub
                                    innym gnypem, ale nie uzywaj terminu obrazliwego dla narodowaosci - bo tylko
                                    podkreslasz jakim matolkiem jestes.

                                    > jak sie mowi o polskich czynach, to slysze wolanie ze "to zrobili konkretni
                                    > ludzie, ja nic do tego nie mam, nie wolno oskarzac wszystkich Polakow".

                                    Oczywiscie. Za czyny odpowiadac maja sprawcy, a nie caly narod. I Polacy ze
                                    sprawcami juz dawno sie rozliczyli. Czego nie moge powidziec o Izraelu i
                                    ukrywajacych sie tam oprawcach z UB.

                                    > A jesli jacys konkretni Zydzi pracowali w UB, to oczywiscie odpowiadaja za to
                                    > wszyscy, lacznie z rabinem, rzezakiem, bankierem i malymi dziecmi. Podwojne
                                    > standardy.

                                    Nie udawaj glupszego niz jestes. Pisalem juz kilkukrotnie, ze podawac nalezy
                                    konkretnych winnych. Tak jak pisalem o Koniuchach i Nalibokach, podajac
                                    nazwiska zbrodniarzy, tak samo nalezy pisac np. o Jedwabnem, a nie pieprzyc
                                    o "polskim antysemityzmie". A to o tym caly czas jest glosno, a nie
                                    o "zydowskim antypolonizmie".

                                    A skoro stosuje sie takie podejscie, to nie bedziemy sie juz koic i klaniac, i
                                    przepraszac caly swiat za wszystko, tylko odpowiadac pieknym za nadobne. "No
                                    more free lunch," jak mawiaja Jankesi.
                                    I jeszczze masz czelnosc NAS oskarzac o podwojne standardy - ech!
    • bimbalimba bez komentarza- zydowska kolaboracja 19.08.05, 20:49
      Prawdopodobnie teza, że Żydzi popierali reżim w większym stopniu niż Polacy,
      jest bliska prawdy. Znane są statystyki wskazujące, że w urzędach centralnych
      pracowało nieproporcjonalnie dużo osób deklarujących w ankietach personalnych
      pochodzenie żydowskie. Na „stanowiskach kierowniczych” w UB pracowało ich
      blisko 25 proc. Dane te nie są jednak reprezentatywne, ponieważ dotyczą
      zaledwie kilkuset osób. Bardziej miarodajne wnioski można wysnuć na podstawie
      obserwacji świąt i uroczystości państwowych z lat 1945-47. Masowy charakter
      tych imprez - wysoka frekwencja wymuszona był przez władze - czyni z nich
      wartościowe źródło do poznania opinii publicznej. W wielu relacjach
      zarejestrowanych przez aparat bezpieczeństwa przewija się ten sam wątek: tylko
      Żydzi uczestniczą w pochodzie z entuzjazmem i z własnej inicjatywy skandują
      dziękczynne hasła na cześć władz. Podczas defilady pierwszomajowej w Wałbrzychu
      w 1945 r. „Żydzi wystąpili tłumnie, a więc »Bund « i »Szomrzy « w specjalnych
      mundurach, Komitet Żydowski. Wszyscy ze sztandarami i transparentami w językach
      polskim i żydowskim. Poza tym nikt inny, tylko Żydzi nieśli transparenty z
      napisami: »Niech żyje tow. Stalin «, »Niech żyje sojusz polsko-radziecki « itp.
      Nikogo prócz nich nie było słychać wznoszących okrzyki w tejże materii”.
      • gspnstr Re: bez komentarza- zydowska kolaboracja 20.08.05, 00:25
        Niektóre funkcje sprawowane przez żydow­skich bezpieczniaków: Wiceministrowie
        Bezpieczeństwa Publiczne­go: Mieczysław Mietkowski i Roman Romkowski, dowódca
        Korpu­su Bezpieczeństwa Wewnętrznego Juliusz Hibner, dyrektor Gabi­netu Ministra
        BP, później m.in. p.o. dyrektora Departamentu III MBP (Ministerstwa
        Bezpieczeństwa Publicznego) Leon Ajzen-Andrzejewski, p.o. dyrektora Gabinetu
        Ministra BP Zygmunt Braude, dyrektor Centralnej Szkoły MBP w Łodzi, później
        dyrektor De­partamentu Społeczno-Administracyjnego MSW Mieczysław Broniatowski,
        dyrektor Departamentu V, a później III MBP Julia Brysti-ger, dyrektor Gabinetu
        Ministra BP Juliusz Burgin, dyrektor Depar­tamentu VII, a później dyrektor
        Departamentu III MBP Józef Czaplicki, [15] dyrektor Gabinetu Ministra BP Michał
        Drzewiecki, dyrektor Departamentu X MBP Anatol Fejgin, dyrektor Departamentu
        Śledczego MBP Józef Różański, dyrektor Departamentu Organizacji i Planowania MBP
        Michał Hakman, dyrektor Departamentu Szkole­nia MBP Maria Kamińska, wicedyrektor
        Departamentu i MBP Julian Konar, dyrektor Departamentu IV MBP Józef Kratko,
        dyrektor De­partamentu Więziennictwa MBP Dagobert Jerzy Łańcut, dyrektor
        Centralnego Archiwum MBP Zygmunt Okręt, dyrektor Departa­mentu II MBP Leon
        Rubinsztejn, dyrektor Departamentu IV MBP Aleksander Wolski-Dyszko, wicedyrektor
        Departamentu X MBP Józef Światło, p.o. dyrektor Departamentu II MBP Michał
        Taboryski, dyrektor Departamentu Służby Zdrowia MBP Leon Gangel, dyrektor
        Centralnych Konsumów MBP Feliks Goldsztajn, wicedyrektor De­partamentu
        Finansowego MBP Edward Kalecki, dyrektor Departa­mentu Służby Zdrowia MBP Ludwik
        Przysuski, wicedyrektor De­partamentu Służby Zdrowia MBP Leon Stach,
        wicedyrektor Depar­tamentu VII MBP Marek Fink, wicedyrektor Departamentu
        Szkole­nia MBP Helena Gruda, wicedyrektor Departamentu IV MBP Ber­nard
        Konieczny, wicedyrektor Departamentu III MBP Czesław Rin-ger, wicedyrektor
        Departamentu V MBP Józef Tymiński.

        Ocyzwiscie na czele stał Jakub Berman.
        • eptesicus zwlaszcza ci ortodoksyjni ;-)) 21.08.05, 16:47
          gspnstr napisał:

          > Niektóre funkcje sprawowane przez żydow­skich bezpieczniaków:

          o tym wszystkim od dawna wiadomo i - wbrew waszym glupim insynuacjom - Wyborcza
          nigdy tego nie ukrywala. A teraz to Oseka jasno napisal, co wcale nie sklonilo
          was do zmiany stosunku do niej, tylko do glupich ironicznych uwag o "szoku dla
          michnikofilow".

          ale to zmartwienie Zydow - niech kazdy uderzy sie we WLASNE piersi.

          natomiast nie rozumiem co maja wspolnego wyzuci z wszelkiej narodowosci
          NKWDzisci i UBecy z ocalalymi pod szafa Zydami, ktorzy modlili sie w synagodze
          i swiecili szabas. Sadzisz ze ortodoksi a nawet rabini pracowali w UB?
          • gspnstr Re: zwlaszcza ci ortodoksyjni ;-)) 22.08.05, 22:10
            > ale to zmartwienie Zydow - niech kazdy uderzy sie we WLASNE piersi.

            To dlaczego Zydzi ciągle przypominają Polakom, że mają się bić w piersi?
            Zostawcie to nam, sami sobie z tym poradzimy. Po co cały czas mówić o
            antysemityźmie Polaków. W tej chwili jest go naprawdę dużo mniej niż
            antypolonizmu wśród Zydów.

            > natomiast nie rozumiem co maja wspolnego wyzuci z wszelkiej narodowosci
            > NKWDzisci i UBecy z ocalalymi pod szafa Zydami, ktorzy modlili sie w
            synagodze
            > i swiecili szabas. Sadzisz ze ortodoksi a nawet rabini pracowali w UB?

            Sek w tym że oni nie byli pozbawieni narodowości. To wy chcecie, żeby tak było.
            Nie ma narodu zwanego NKWD-zistami i UBekami, tak samo jak nie ma i nie było
            narodu zwanego nazistami. Skoro tak łatwo jest uogólnić antysemickie czyny na
            cały naród Polski - w końcu nawet premier Izraela od tego nie stronił - to
            dlaczego inni nie mogą uogólnić czynów przedstawicieli narodu żydowskiego na
            cały ten naród? Albo rybka albo pipka.
            • eptesicus Re: zwlaszcza ci ortodoksyjni ;-)) 22.08.05, 23:49
              > Nie ma narodu zwanego NKWD-zistami i UBekami, tak samo jak nie ma i nie było
              > narodu zwanego nazistami

              nazisci uwazali sie za Niemcow, wiecej - za kwintesencje niemieckosci.
              NKWDzisci do zydowskosci sie nie przyznawali.

              Nie odpowiedziales na pytanie o zwiazek miedzy tym rabinem i obrzucona
              kamieniami synagoga, a oprawcami zydowskich UBekow. A to tak jak zakladac ze
              polscy księża katoliccy odpowiadaja za dzialanie polskich UBekow.
              • gspnstr Re: zwlaszcza ci ortodoksyjni ;-)) 23.08.05, 00:34
                > nazisci uwazali sie za Niemcow, wiecej - za kwintesencje niemieckosci.

                Niekoniecznie. Mogli sie identyfikowac z pogladami Hitlera jednoczesnie bedac
                innej narodowosci. Czy marionetkowe rzady krajow okupowanych, ktore (w
                przeciwienstwie do Polski) rzeczywiscie pomagaly Niemcom w prowadzeniu ich
                polityki, automatycznie staly sie Niemcami? Zapewniem cie, ze nie i nie byli
                rowniez nimi w oczach samych Niemcow.

                > NKWDzisci do zydowskosci sie nie przyznawali.

                A skad wiesz? Rozmawiales z nimi? Czy tez moze uwazasz, ze Zydem moze byc tylko
                ten ortodoksyjny rabin o ktorym wspominales?

                > Nie odpowiedziales na pytanie o zwiazek miedzy tym rabinem i obrzucona
                > kamieniami synagoga, a oprawcami zydowskich UBekow.

                Zwiazek jest mniej wiecej taki sam, jak miedzy calym dzisiejszym narodem
                polskim ("antysemitami" z definicji) a tymi kilkudziesiecioma chlopami z
                Jedwabnego.
                • katmoso Re: zwlaszcza ci ortodoksyjni ;-)) 28.08.05, 14:09
                  komuniści odżegnywali się od okreslania siebie poprzez narodowość. szczególnie
                  Żydzi, którzy chcieli defintywnie odciac się od judaizmu (religii, tradycji,
                  obyczajów), dlatego że byli internacjonalistami i chcieli rewolucji na całym
                  świecie, po ktorej miało nie być już żadnych państw. na przykład Dzierżyński
                  był z pochodzenia Polakiem, ale jakoś nikt nie woła o odpowiedzialność Polaków
                  za jego działalność. na tej samej zasadzie rabin ze sztetla nei odpowiada za
                  zbrodnie żydowskiego funkcjonariusza UB. natomiast do pogromów rękę przykładali
                  wszyscy Polacy: jeden miał warsztat pożydowski, drugi kamienicę, trzeci futro.
                  Ten krzyczał "bij!", tamten był milicjantem, jeszcze inny nie zareagował, a
                  ktoś mówił, że szkoda, że Hitler ich wszystkich nie wymordował. w tej relacji o
                  pogromach zastanawia mnie to, że nie było nikogo kto spróbowałby chociaż
                  powstrzymać zamieszki, żadna organizacja nie nawoływała do zaprzestania
                  prześladowań. być może był to sposób na odreagowanie trudnych czasów - odbicie
                  sobie na słabszym. nie należy jednak zapominać o antyżydowskiej kampanii lat
                  trzydziestych. na pewno zbierała żniwo także po Auschwitz. i to, że własnie tuż
                  po Holocauście wydarzały sie pogromy, jest w tym wszystkim najbardziej
                  przerażające.
      • silesius_funkulo Re: bez komentarza- zydowska kolaboracja 20.08.05, 00:50
        Założę się, iż powyższy passus wydrukowany na łamach GazWybu będzie istnym
        szokiem poznawczym dla wielu michnikofilów czerpiących swą wiedzę o stosunkach
        polsko-żydowskich z lewicowych szczekaczek pokroju Obłudnika Powszechnego,
        Trybunki czy GieWu właśnie. Dotąd redachtorzy tychże wprawdzie wspominali coś
        o "zupełnie jednostkowych przypadkach" wysługiwania się Żydów komunie, ale od
        razu prostowali, że wraz z momentem wstępowania do UB czy MO, Żydami
        automatycznie być przestawali, bo przecież nie do pomyślenia jest bycie Żydem-
        komunistą, a stereotyp żydokomuny to kolejna bzdura wymyślona przez
        nienawistnych, zezwierzęconych prawicowców.
      • eptesicus czyli obiektywizm po prostu 21.08.05, 16:51
        czy po tym akapicie ktory zacytowales, nadal twierdzisz ze GW jest
        nieobiektywna i jednostronna? Wielu z forumowiczow twierdzilo ze pisze tylko o
        podlosciach Polakow a Zydow nie rusza... A jak nie GW to chociaz ten okropny
        Oseka, co "chce dostac stypendium od Izraela"
        • yawokim Re: czyli obiektywizm po prostu 21.08.05, 20:30
          myslisz, ze my jestesmy dziecmi? ze wszytsko nam mozna wmowic i bronic tego
          rzekoma niedojrzaloscia do przyjecia 'prawdy' ???

          wyborcza od lat probuje tworzycz cos na ksztalt 'traumy zydowskiej' ... ze niby
          polacy nie moga do dzis dojsc ze soba bo nie dosc pomagali/zle sie zachowali
          wobec zydow w czasie okupacji czy po wojnie ...

          a to bzdura


          nie ma zadnej traumy ... traume to moga miec syjonisci z palestyny, ktorzy
          blokowali pomoc dla zydowskiego ruchu oporu, zydzi amerykanscy, sluzby
          porzadkowe i wladze gett, ktore splamily sie kazdym rodzajem braku
          honoru /wyslanie dzieci i starcow na smierc w gettcie lodzkim, stworzenie
          trzeciego najwiekszego osrodka przemyslowego rzeszy w tym samym gettcie przez
          rumkowskiego/ ...

          nie twierdze, ze te powojenne pogromy nie mialy miejsca- ale jest obrzydliwym
          szachrajstwem wyjmowanie tego z kontekstu tamtych lat-wtedy w kazdym miescie i
          w kazdej niemal wsi dochodzilo do samosadow, porachunkow , pogromy zydow byly
          tylko jednym z elemntow owczesnej chorej postapokaliptycznej rzeczywistosci -
          jak sie zreszta okazuje wystepujacym nie tylko w tej 'antysemickeij polsce'
          • eptesicus Re: czyli obiektywizm po prostu 21.08.05, 22:21
            > myslisz, ze my jestesmy dziecmi?

            jestem o tym przekonany. Same twoje emocjonalne, agresywne wypowiedzi ("Mamo,
            ja mam racje. Slyszysz?! Ja mam racje" ;-)) o tym swiadcza.

            > wyborcza od lat probuje tworzycz cos na ksztalt 'traumy zydowskiej'

            to kompletna bzdura. Wyborcza niczego nie proboje tworzyc. Faktycznie zadnej
            traumy nie ma, bo u nas zadnych ofiar nikt nie pamieta - ani Zydow, ani Polakow
            ani kogokolwiek innego. Wlasnych bohaterow tez nie. Wiec faktycznie trauma nam
            nie grozi.
            • cruq Właśnie, ze jest trauma. 22.08.05, 20:08
              I bzdury drukowane w gówybie są na poziomie hitlerowskich lub stalinowskich
              gadzinówek. Kilka pomówień i jest już temat do napisania essay. I leci foirsa,
              i można się poczuć lepiej, bo się napisało, że Polacy to antysemicki naród,
              ktry się nie chce przyznać, że zabił 3 miliony Żydów.

              Takie teksty jak Osęki wzruszały mnie 5 lat temu. Dziś wiem, ze większość
              opowiadań holocaust survivors to opowiastki żydowskich szmalcowników,
              żydowskich destapowców i innych zbrodniarzy, którzy często swoje czyny
              przypisują Polakom.
              • eptesicus Re: Właśnie, ze jest trauma. 23.08.05, 00:00
                oczywiscie, bo zadnych pogromow nie bylo, wracajacy Zydzi nie czuli sie jak na
                strzelnicy w charakterze tarczy, po prostu usmiechnieci wracali do domow (jesli
                staly) i w nich zamieszkiwali. Pisanie ze bylo inaczej, to po prostu pozbawiona
                dowodow i argumentow zydowska podlosc
                • gspnstr Re: Właśnie, ze jest trauma. 23.08.05, 00:41
                  Mam dla ciebie nowine:

                  Wracajacy do domow Polacy czuli sie jak na strzelnicy w charakterze tarczy.
                  Wracajacy do domow Niemcy czuli sie jak na strzelnicy w charakterze tarczy.
                  To samo z Ukraincami, to samo z Litwinami i Bialorusinami. Lemkowie w ogole nie
                  mieli gdzie wracac, bo ich domy spalili albo banderowcy albo 'bohaterowie' spod
                  znaku Swierczewskiego-Waltera. Zydzi bynajmniej nie byli wyjatkiem.

                  A tych, ktorzy probowali z komunistycznym bezholowiem w sposob zorganizowany
                  walczyc uznano za zdrajcow i polowano na nich jak na zwierzeta. A jesli mieli
                  nieszczescie byc zlapanymi zywcem, przebijano im uszy olowkami, wbijano pod
                  paznokcie igly i oferowano caly wachlarz innych rozrywek. Wez to pod uwage.
                  • eptesicus Re: Właśnie, ze jest trauma. 23.08.05, 10:31
                    > Mam dla ciebie nowine:
                    > paznokcie igly i oferowano caly wachlarz innych rozrywek. Wez to pod uwage.

                    dlaczego nowine. kazdy kto zna troche historie Polski, wie o tych faktach, a ta
                    straszna "Koszerna", "Żydorcza" czy jak ja nazywaja pisala wiele razy rowniez o
                    tym. O losie Polakow (zwlaszcza kresowcow czy dzialaczy powojennego podziemia),
                    losie Niemcow, Lemkow, Ukraincow itp. Pisze rowniez o Zydach.

                    co do tego wbijania olowkow itp., to akurat Wyborcza jest jedna z bardziej
                    antykomunistycznych gazet w Polsce. W przeciwienstwie do wszelkiej masci
                    endekow i ONRowcow, ktorych zawsze ciagnelo do Moskwy i wobec ktorej byli
                    wielce spolegliwi (Giertych, Piasecki itp.)
                    • gspnstr Re: Właśnie, ze jest trauma. 24.08.05, 16:21
                      > dlaczego nowine. kazdy kto zna troche historie Polski, wie o tych faktach,

                      Ale niektorym ewidentnie nie przeszkadza to w uwypuklaniu i wyszczegolnianiu
                      sytuacji Zydow. A tymczasem nie byli oni traktowani w jakis sposob szczegolny -
                      po prostu byly takie czasy ze nikt nie mogl byc pewny o skore na grzbiecie.

                      > co do tego wbijania olowkow itp., to akurat Wyborcza jest jedna z bardziej
                      > antykomunistycznych gazet w Polsce.

                      Zdaje sie, ze masz klopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego. Albo nie masz wiele
                      do powiedzenia i robisz uniki. Bo jak inaczej nazwac uporczywe nawiazywanie do
                      GW, o ktorej nie wspomnialem w poscie ani slowa.
                • cruq Ci Żydzi wracali do domów z lasu 24.08.05, 18:50
                  gdzie z partyzantką rosyjską mordowali ludnosc cywilna, albo rabowali sąsiadów,
                  pozostawiajac ich bez żywnosci. Po wojnie to oni wraz z łajdakami (często wraz
                  ze szmalcownikami) tworzyli zreby władzy ludowej, wyłapując, tak jak już
                  pisałem, swoich sąsiadów, którzy często uratowali im życie.
    • cziriklo Nareszcie jakas PRAWDA o tym okresie.... 19.08.05, 21:11
      ... jeszcze nie pelnym glosem, jeszcze troche pokretna i
      szukajaca "rozgrzeszenia", ale juz jakas Prawda. Moze wymrze pokolenie
      kotowbehemotow i bimbalimb, i mozna bedzie powiedziec wszystko.
      Nie zaslaniajac sie Francja czy Grecja.
      Dzieki Ci, Panie, ze dozylem. I dzieki Osece, ze sie zdobyl na napisanie.
      • kot.behemot Oto PRAWDA absulutna! 19.08.05, 21:17
        > Moze wymrze pokolenie
        > kotowbehemotow i bimbalimb, i mozna bedzie powiedziec wszystko.

        Zaiste, można będzie powiedzieć wszystko. Ciekawe, że im dalej od końca wojny,
        im mniej świadków żyje, tym ciekawsza jest literatura fantasy, dotycząca roli
        Polski i Polaków w wojnie. Przyznaję, jak wymrze i moje pokolenie, które
        historię jeszcze zna z bezpośrednich rozmów ze świadkami, to już naprawdę będzie
        można mówić WSZYSTKO, co się tylko spodoba. I żaden szowinista kłamstwa nie
        zarzuci.
        • the.bill1 POACY GAZOWALI ŻYDÓW!!!!!!!!!!!!!!! 21.08.05, 10:39
          a skąd niby krąży po mediach słowko MICHNIX?

          O czyms tez świadczy refren piosenki o kłamstwach G. Busha:

          "Tak jak w Polsce, wy wiecie,
          gdzie Michnik jest cacy,
          a Żydów w czasie wojny gazowali Polacy...."
    • yawokim wstepowali do ub ze strachu? 19.08.05, 21:48
      hmmm, zydzi chronili sie w ub ???

      rozumiem, ze mordowali i torturowali polakow prewencyjnie?

      • dr.krisk Tak.... 19.08.05, 21:54
        yawokim napisał:

        > hmmm, zydzi chronili sie w ub ???
        >
        > rozumiem, ze mordowali i torturowali polakow prewencyjnie?
        >
        Zwlaszcze zydowskie kobiety i dzieci wslawily sie szczegolnym bestialstwem. Nic
        dziwnego ze lud rozgniewany wzial sprawy w swoje rece...
        • yawokim Re: Tak.... 19.08.05, 22:06
          ale dlaczego odwracaz kota ogonem?

          tak samo mozna powiedziec, ze niewinne bylo spoleczenstwo niemieckie a tylko
          nazistowskie elity partyjno- urzednicze
          • dr.krisk Wina zwyklych ludzi.... 19.08.05, 22:19
            yawokim napisał:

            > ale dlaczego odwracaz kota ogonem?
            >
            > tak samo mozna powiedziec, ze niewinne bylo spoleczenstwo niemieckie a tylko
            > nazistowskie elity partyjno- urzednicze
            A czemu winne byly spalone zywcem dzieci w Jedwabnem? Kazdy czlowiek, moj
            Katonie drogi, odpowiada za wlasne winy. Mojego dziadka na 3 lata wiezienia za
            udzial w AK skazal sad skladajacy sie wylacznie z Zydow. Ale to jest tylko wina
            tych facetow, nie zas kazdego Zyda.
            To przykre, ze trzeba jeszcze takie rzeczy tlumaczyc.
            • gspnstr Re: Wina zwyklych ludzi.... 20.08.05, 00:35
              dr.krisk napisał:


              > A czemu winne byly spalone zywcem dzieci w Jedwabnem? Kazdy czlowiek, moj
              > Katonie drogi, odpowiada za wlasne winy. Mojego dziadka na 3 lata wiezienia za
              > udzial w AK skazal sad skladajacy sie wylacznie z Zydow. Ale to jest tylko
              > wina tych facetow, nie zas kazdego Zyda.
              > To przykre, ze trzeba jeszcze takie rzeczy tlumaczyc.

              A czemu winnych bylo ok. 300 mieszkancow wsi Koniuch, zamordowanych przez
              zydowska bande Jakowa Prennera? A 128 mieszkancow Nalibokow, zamordowanych przez
              bande Tuwii Bielskiego i Szlomo Zorina?
              Skoro mowi sie o polskim antysemityzmie, wysysanym z mlekiem matki - cytat z
              bylego premiera Izraela, z radoscia powtarzany przez co wiekszych oszolomow na
              tym forum - to mozna rowniez uzyc podobnej analogii w stosunku do drugiej strony.
              Jedyny sek w tym, ze takie kwestie lepiej pozostawic w przeszlosci, zamiast z
              lubicia je wyciagac i probowac zbic na nich majatek (nie tylko polityczny).
              • eptesicus Re: Wina zwyklych ludzi.... 21.08.05, 16:38
                > A czemu winnych bylo ok. 300 mieszkancow wsi Koniuch, zamordowanych przez
                > zydowska bande Jakowa Prennera? > Jedyny sek w tym, ze takie kwestie lepiej
                pozostawic w przeszlosci,

                jesli po obu stronach beda tacy obrzydliwi doktrynerzy i oszolomy, to moze
                rzeczywiscie lepiej zostawic w przeszlosci i nie wyciagac. Ale dlaczego do
                cholery? Ja sie prawdy nie boje i nie widze powodu, zeby cokolwiek "zostawiac w
                przeszlosci". Jestem na to gotowy tylko ze wzgledu na oszolomow, gotowych - jak
                zawsze - swiat podpalic.
                • gspnstr Re: Wina zwyklych ludzi.... 22.08.05, 22:01
                  eptesicus napisał:

                  > jesli po obu stronach beda tacy obrzydliwi doktrynerzy i oszolomy, to moze
                  > rzeczywiscie lepiej zostawic w przeszlosci i nie wyciagac. Ale dlaczego do
                  > cholery? Ja sie prawdy nie boje i nie widze powodu, zeby cokolwiek "zostawiac
                  w
                  >
                  > przeszlosci". Jestem na to gotowy tylko ze wzgledu na oszolomow, gotowych -
                  jak
                  >
                  > zawsze - swiat podpalic.

                  Czyżbyś chciał zaprzeczyć faktom? Czy może nie może ci się pomieścić w głowie
                  to, że nie tylko Polacy mordowali Zydow w czasie wojny ale i na odwrót.

                  Proszę bardzo, możemy podyskutować. Ja bym wolał sprawy zostawić w przeszłości -
                  oddając cześć poległym po obydwu stronach. I nie wykorzystywać historii do
                  celów materialnych lub propagandowych. Bo wtedy na wierzch wyciągnąć trzeba
                  wszystkie brudy, nie tylko te po stronie polskiej.
    • silesius_funkulo Re: Tłum krzyczał: Bij Żydów! 19.08.05, 22:32
      Większość tzw. pogromów antyżydowskich w powojennej Polsce następowała z
      podpuszczenia lub w wyniku jawnej prowokacji sowieckich kolaborantów (o czym
      autor o dziwo pokrętnie, bo pokrętnie ale napomina), głównie ubecji - łącznie z
      tą najbardziej znaną w Kielcach. Natomiast owszem, niechęć do Żydów nie była
      rzadkim zjawiskiem, co przede wszystkim wiązało się rzecz jasna z tym, że
      Stalin w dziele sowietyzacji Polski wybrał sobie przedwojenną żydokomunę (a ta
      chętnie na tę okoliczność przystała), bo i do polskich komuchów wielkiego
      zaufania nie miał. Cały artykuł napisany jest oczywiście tendencyjne, bo czegóż
      możnaby się spodziewać po członku Rady Programowej sławnego lewacko-
      judeofilskiego (mój stowarzyszenia "Otwarta Rzeczpospolita"? Pozytwynie
      zaskakuje jedynie fakt, iż Osęka dostrzega przyczynowo-skutkowy charakter
      niechęci wielu Polaków wobec Żydów, co filosemitom zdarza się bardzo rzadko.
      Choć procenty mu się jeszcze mylą - te 25 uczestnictwa Żydów-komunistów w
      aparacie bezpieki jest ewidentie zaniżone. Sam Paczkowski wspominał kiedyś o
      35%-40% w skali kraju, a np. na takim Górnym Śląsku procent ten dochodził do 70
      (za J. Sackiem i N. Daviesem).

      PS. No i mój już ulubiony fragment: "Brutalną walkę z władzą komunistyczną
      prowadziły ugrupowania podziemne - nawet szeregowi pracownicy nowej
      administracji mogli zostać uznani za kolaborantów i skazani na śmierć." :)
      Panie Osęka, popuść Pan na całego! Żadni brutale ino krwiożerczy faszyści z
      NSZ, WiN i podobnych band!
      • dr.krisk A wiec znowu Zydzi...... 19.08.05, 22:44
        silesius_funkulo napisał:

        > Większość tzw. pogromów antyżydowskich w powojennej Polsce następowała z
        > podpuszczenia lub w wyniku jawnej prowokacji sowieckich kolaborantów (o czym
        > autor o dziwo pokrętnie, bo pokrętnie ale napomina), głównie ubecji
        Poniewaz UB to tez Zydzi - a wiec Zydzi podpuszczali Polakow, zeby ci tlukli
        Zydow, zeby UB mogla potem tych Polakow wylapac! Bardzo to misterny wywod, i w
        nie lada umysle powstal.
        Przeciez kazdy wie, ze Polak niezdolny jest sam z siebie do podlosci i zbrodni.
        No chyba ze za namowa albo z poduszczenia czyjegos - to tak....
        • yawokim Re: A wiec znowu Zydzi...... 19.08.05, 22:57
          przeciez nie jest tajemnica, ze nastroje antysemickie podsycano specjalnie aby
          pokazac opinii publicznej na zachodzie, ze narzucone przez sowietow wladze
          przynajmniej rozprawia sie z tym problemem /przynajmniej taki cel mial pogrom w
          kielcach/

          zydzi rowniez jako czesc wladzy komunistycznej maczali w tym palce ... pozatym
          w czasie wojny tez szafowali zyciem swoich ziomkow instrumentalnie /rumkowski w
          lodzi/ wiec to lezalo w naturze tego narodu ...
          • dr.krisk Natura narodu... 19.08.05, 23:07
            yawokim napisał:

            > przeciez nie jest tajemnica,
            Jednak jest. To tylko ty tak twierdzisz. Nie masz zadnych dowodow - oprocz
            swego wlasnego w tej kwestii przekonania.

            >wiec to lezalo w naturze tego narodu ...
            Podstepne bestie. A wiec jednak zatrzasneli sie w tej stodole w Jedwabnem....

            Wiesz, ja nawet specjalnie Zydow nie lubie: nie odpowiada mi ich fanatyzm
            religijny, dziwna kuchnia i niestrawna dla mnie muzyka. Oraz wiele innych
            rzeczy. Ale jak czytam takie wygibasy intelektualne jak twoje, majace
            rozgrzeszyc Polakow-kanalie, to robi mi sie dziwnie smutno.
            • kot.behemot Akurat... 19.08.05, 23:19
              dr.krisk napisał:

              > Ale jak czytam takie wygibasy intelektualne jak twoje, majace
              > rozgrzeszyc Polakow-kanalie,

              Rozgrzeszania kanalii nikt tu nie postuluje. Nie jesteś jednak oponentem
              rozgrzeszania kanalii. Jesteś proponentem bezkrytycznego przyjmowania żydowskiej
              wersji historii. Co więcej, uważasz, że kwestionowanie tej wersji jest
              wystarczające do zakwalifikowania oponenta jako patentowanego antysemity.
              Nawiasem mówiąc jednak, nawet niektórzy Żydzi miewają co do tej wersji
              wątpliwości. Na przykład, polecałbym refleksję nad takim czymś (Żyd - antysemita?):

              "In his book, Ben Gurion's Scandals: How the Haganah & the Mossad Eliminated
              Jews, Giladi discusses the crimes committed by Zionists in their frenzy to
              import raw Jewish labor. Newly-vacated farmlands had to be plowed to provide
              food for the immigrants and the military ranks had to be filled(...)"
              www.nkusa.org/Historical_Documents/NaeimGiladi.cfm
              • silesius_funkulo Re: Akurat... 19.08.05, 23:35
                > Rozgrzeszania kanalii nikt tu nie postuluje. Nie jesteś jednak oponentem
                > rozgrzeszania kanalii. Jesteś proponentem bezkrytycznego przyjmowania
                żydowskie
                >

                Nasz dochtór Krisk z uporem godnym członka "Otwartej Rzeczpospolitej" usiłuje
                nam wmówić, że tak właśnie myślimy, nawet gdy tego nie piszemy albo gdy wręcz
                temu zaprzeczamy. Chwyt nagminnie stosowany przez dyżurnych fylosemitów :)
            • gspnstr Re: Natura narodu... 20.08.05, 00:38
              Oj, przestan juz chrzanic. Za chwile powiesz, ze KAPO i Judenrat to tez byli
              sami Polacy.
            • johnny_p ----------->>> "kanalie", nie "Polakow-kanalie" 20.08.05, 19:16
              dr.krisk napisał:
              > Ale jak czytam takie wygibasy intelektualne jak twoje, majace
              > rozgrzeszyc Polakow-kanalie, to robi mi sie dziwnie smutno.

              To nie byli Polacy-kanalie, tylko indywidualne kanalie, tak jak Berman byl
              panem Bermanem i tyle.

              Bo jezeli "Polacy", to jezeli Berman robil za Polaka, to i on jest za te
              pogromy odpowiedzialny. Chyba, ze nie byl Polakiem, wiec mielismy obca wladze.
              Jaka?
              Przypisywanie latek narodom za czyny ich ziomkow, to w ogole cienka sprawa.
              Jezeli inny Zyd nie jest odpowiedzialny za Bermana, to i ja nie jestem
              odpowiedzialny za Jedwabne, wobec czego przepraszanie w moim imieniu bylo
              pomylka. Rowniez bici w pogromach byli obywatelami polskimi, wobec czego jest
              prawda, ze "lano tam Polakow".

              Na marginesie: jestem przeciwny laniu jakiemukolwiek.
        • silesius_funkulo Re: A wiec znowu Zydzi...... 19.08.05, 23:01
          > Poniewaz UB to tez Zydzi - a wiec Zydzi podpuszczali Polakow, zeby ci tlukli
          > Zydow, zeby UB mogla potem tych Polakow wylapac! Bardzo to misterny wywod, i
          w
          > nie lada umysle powstal.

          Wywód oparty na mojej, śmiem twierdzić, sporej wiedzy, jakem historyk-amator
          zajmujący się swego czasu intensywnie działalnością komuny na polskich ziemiach.
          Przypomnę, że Żydzi mieli nadreprezentację nie w całym UB, jeno w jego
          kierownictwie i owych prowokacyj nie musieli dopuszczać się osobiście oni.
          Celem tych prowokacji miało być głównie zdyskredytowanie polskiego podziemia
          niepodległościowego, przede wszystkim na arenie międzynarodowej - i to było
          najważniejsze. Żydowska solidarność spadała tu na drugi plan, bo po pierwsze
          nie wszystek Żydów podzielał przecież przywiązania swych braci do komunizmu,
          takoż ci, którzy hołdowali Stalinowi nie czuli się jakoś specjalnie
          odpowiedzialni za los Żydów-antykomunistów, a po drugie i najważniejsze,
          należałoby przypomnieć obojętność diaspory żydowskiej, szczególnie tej w
          Stanach, w stosunku do eksterminacji Ost Juden, a także wręcz przyzwalanie nań
          przez syjonistyczną Agencję Żydowską, która np. nie skorzystała z propozycji
          hitlerowców wykupienia przezeń żydów węgierskich czy rumuńskich, a której jeden
          z prezesów, otwarcie twierdził iż "jedna krowa w Palestynie ważniejsza jest od
          wszysktich wschodnioeuropejskich Żydów". Zaiste, godna podziwu rasowa
          solidarność.
          • dr.krisk No prosze... 19.08.05, 23:12
            silesius_funkulo napisał:

            >Żydowska solidarność spadała tu na drugi plan, bo po pierwsze
            > nie wszystek Żydów podzielał przecież przywiązania swych braci do komunizmu,
            > takoż ci, którzy hołdowali Stalinowi nie czuli się jakoś specjalnie
            > odpowiedzialni za los Żydów-antykomunistów,
            Niemozliwe - to byli Zydzi antykomunisci???? Niemozliwe...
            No to panie historyku-amatorze upada teza o odpowiedzialnosci narodu
            zydowskiego za komunizm - skoro jedni byli za, a drudzy nie byli?
            A moze, nie daj boze, w tym Jedwabnem niewinnych ludzi spalili?????
            • silesius_funkulo Re: No prosze... 19.08.05, 23:30
              dr.krisk napisał:

              > silesius_funkulo napisał:
              >
              > >Żydowska solidarność spadała tu na drugi plan, bo po pierwsze
              > > nie wszystek Żydów podzielał przecież przywiązania swych braci do komuniz
              > mu,
              > > takoż ci, którzy hołdowali Stalinowi nie czuli się jakoś specjalnie
              > > odpowiedzialni za los Żydów-antykomunistów,
              > Niemozliwe - to byli Zydzi antykomunisci???? Niemozliwe...

              Naprawdę, nie możesz w to uwierzyć (bo przecież ja nigdzie wcześniej nie
              napisałem, że takowych nie było - rzecz jeno w proporcjach)?! Oj, chyba czas na
              jakąś antyantysemicką kurację!

              > No to panie historyku-amatorze upada teza o odpowiedzialnosci narodu
              > zydowskiego za komunizm - skoro jedni byli za, a drudzy nie byli?

              Owszem, takoż bzdurna jest teza o antysemickim narodzie polskim i
              odpowiedzialnością tegoż za jakiekolwiek zbrodnie. Również wystosowywanie z
              tego powodu narodowych przeprosin, czy to ogółu Żydów za zbrodnie komunistyczne
              (te nie miały miejsca), czy Polaków za pogromy (a te niestety miały) ma
              podobnie bzdurne przesłanki.

              > A moze, nie daj boze, w tym Jedwabnem niewinnych ludzi spalili?????

              No, może nie do końca niewinnych, bo sporo jedwabieńskich Żydów z radością
              witała wjeżdżające tam wcześniej sowieckie czołgi. Niemniej oczywiście nie
              usprawiedliwia to mordu na nich, przeprowadzonego dodatkowo w taki sposób.
              • eptesicus a gdzie ty cos takiego wyczytales u Osęki? 21.08.05, 16:27
                silesius_funkulo napisał:

                > Owszem, takoż bzdurna jest teza o antysemickim narodzie polskim i
                > odpowiedzialnością tegoż za jakiekolwiek zbrodnie.

                ale w artykule Oseki nie ma takiej tezy. Nie pisze on ze Narod Polski popelnial
                zbrodnie ale ze konkretni Polacy w danym czasie i miejscu popelniali zbrodnie

                popelniali te zbrodnie z nienawisci do Zydow, a sami uwazali sie wlasnie za
                Polakow i laczyli te dwie sprawy ze soba ("Jestem Polakiem, wiec zabijam Zydow,
                co nasze dzieci zjadaja")

                sa tacy ktorzy mowia "przeciez to nie ja mordowalem, wiec nie mam sie czego
                wstydzic". Dziwne ze te same osoby sa dumne jako Polacy z Jana Pawla II,
                Kopernika, Marii Sklodowskiej-Curie itp. Dlaczego? Przeciez powinny
                powiedziec "nie ja bylem papiezem/odkrylem ze ziemia krazy wokol
                slonca/odkrylem promieniotworczosc radu, wiec nie mam byc z czego dumny".
                Utozsamiajac sie z dziedzictwem swojego narodu, musimy wziac je W CALOSCI.
                • silesius_funkulo Re: a gdzie ty cos takiego wyczytales u Osęki? 21.08.05, 17:49
                  eptesicus napisał:

                  > silesius_funkulo napisał:
                  >
                  > > Owszem, takoż bzdurna jest teza o antysemickim narodzie polskim i
                  > > odpowiedzialnością tegoż za jakiekolwiek zbrodnie.
                  >
                  > ale w artykule Oseki nie ma takiej tezy. Nie pisze on ze Narod Polski
                  popelnial
                  >
                  > zbrodnie ale ze konkretni Polacy w danym czasie i miejscu popelniali zbrodnie

                  Absolutnie nie napisałem, iż takowa jest akurat w artykule Osęki. Niemniej
                  wielu Żydów i gojów taką tezę podziela.


                  > popelniali te zbrodnie z nienawisci do Zydow, a sami uwazali sie wlasnie za
                  > Polakow i laczyli te dwie sprawy ze soba ("Jestem Polakiem, wiec zabijam
                  Zydow,
                  >
                  > co nasze dzieci zjadaja")
                  >
                  > sa tacy ktorzy mowia "przeciez to nie ja mordowalem, wiec nie mam sie czego
                  > wstydzic". Dziwne ze te same osoby sa dumne jako Polacy z Jana Pawla II,
                  > Kopernika, Marii Sklodowskiej-Curie itp. Dlaczego? Przeciez powinny
                  > powiedziec "nie ja bylem papiezem/odkrylem ze ziemia krazy wokol
                  > slonca/odkrylem promieniotworczosc radu, wiec nie mam byc z czego dumny".
                  > Utozsamiajac sie z dziedzictwem swojego narodu, musimy wziac je W CALOSCI.

                  Bzdura, bo takie rozumowanie ma jeno sens, jeżeli założy się iż więź etniczna
                  jest jakąkolwiek kategorią moralną. Dla mnie, jako chrześcijanina, takie
                  założenie jest rzeczą niedopuszczalną. Bo niby z jakiej to racji moja duma, czy
                  duma mojego narodu z osiągnięć KONKRETNEGO człowieka, np. JP II, ma prowadzić
                  do wstydu za kogoś innego, z którym łączy mnie tylko pochodzenie? Na jakiej
                  podstawie mam się wstydzić za jakiegoś pedofila, złodzieja czy mordercę?
                  Owszem, gdyby teraz wyszło na jaw, iż JP II (pozostańmy przy tym przykładzie)
                  popełniał za życia jakiś niecne, zupełnie dyskwalifikujące go moralnie
                  występki, to jako że wcześniej pokładałem w nim swą nadzieję i byłem zeń dumny,
                  to teraz odczuwałbym pewnie wstyd. Co innego w przypadku pedofilów, złodziei
                  czy morderców - ja przecież NIGDY wcześniej nie byłem z nich dumny!
                  Można też rozszerzyć problem i zapytać: co w przypadku mojej dumy z
                  Polaków "nieetnicznych"? Czy będąc dumnym z Chopina muszę się automatycznie
                  wstydzić za holokaust, który jego etniczni pobratymcy dokonali na
                  Wandejczykach, tudzież za ich prohitlerowski rząd w Vichy? Czy będąc dumnym z
                  Mariana Hemara koniecznie muszę być zażenowany zbrodniami żydowskich ubeków?
                  Rzecz jasna, nie.
                  • eptesicus Re: a gdzie ty cos takiego wyczytales u Osęki? 21.08.05, 22:29
                    > założenie jest rzeczą niedopuszczalną. Bo niby z jakiej to racji moja duma,
                    czy duma mojego narodu z osiągnięć KONKRETNEGO człowieka, np. JP II, ma
                    prowadzić
                    > do wstydu za kogoś innego, z którym łączy mnie tylko pochodzenie?

                    Z JPII laczy cie tez tylko pochodzenie, no i (przypuszczam) wiara. Tyle samo co
                    z mordercami z Kielc czy Jedwabnego.

                    > to teraz odczuwałbym pewnie wstyd. Co innego w przypadku pedofilów, złodziei
                    > czy morderców - ja przecież NIGDY wcześniej nie byłem z nich dumny!

                    ale pedofile i zlodzieje nie dzialaja "w naszym imieniu". Nie mowili ze "jako
                    Polak gwalce/kradne/morduje". A sprawcy pogromow - TAK. To nie nasza wina, ale
                    trzeba pamietac ze te bandziory nas obsmarowaly. Nas, nasze godlo, nasz jezyk,
                    wszystko. Mozna sie latwo z tego obmyc - pokazujac, nazywajac po imieniu i
                    potepiajac te czyny, dajac wyraz ze nie mamy z nimi nic wspolnego. A nie
                    obludnie i pokretnie tlumaczyc je jako element "zagmatwanej, powojennej
                    rzeczywistosci"
                    • silesius_funkulo Re: a gdzie ty cos takiego wyczytales u Osęki? 21.08.05, 23:30
                      eptesicus napisał:

                      > > założenie jest rzeczą niedopuszczalną. Bo niby z jakiej to racji moja dum
                      > a,
                      > czy duma mojego narodu z osiągnięć KONKRETNEGO człowieka, np. JP II, ma
                      > prowadzić
                      > > do wstydu za kogoś innego, z którym łączy mnie tylko pochodzenie?
                      >
                      > Z JPII laczy cie tez tylko pochodzenie, no i (przypuszczam) wiara. Tyle samo
                      co
                      >
                      > z mordercami z Kielc czy Jedwabnego.

                      Przed chwilą pisałeś coś o nardodzie, teraz przerzucasz się na wiarę? Otóż, za
                      morderców uważających się za katolików także nie czuję się odpowiedzialny.
                      Takoż za deklarujących wyznanie katolickie pedofilów i złodziei.

                      >
                      > > to teraz odczuwałbym pewnie wstyd. Co innego w przypadku pedofilów, złodz
                      > iei
                      > > czy morderców - ja przecież NIGDY wcześniej nie byłem z nich dumny!
                      >
                      > ale pedofile i zlodzieje nie dzialaja "w naszym imieniu". Nie mowili ze "jako
                      > Polak gwalce/kradne/morduje".
                      > A sprawcy pogromow - TAK.

                      A co to ma do rzeczy? Jeżeli jutro jakiś psychopata weźmie kałacha, wyjdzie na
                      ulicę i rąbnie czterech Cyganów, z Mazurkiem Dąbrowskiego i okrzykiem "Jestem
                      Polakiem i działam z upoważnienia mojego Narodu!" na ustach, to znaczy, że
                      pojutrze cały naród ma się uroczyście za te morderstwo pokajać, a każdy Polak
                      będzie nosił owo brzemię do końca życia?

                      To nie nasza wina, ale
                      > trzeba pamietac ze te bandziory nas obsmarowaly. Nas, nasze godlo, nasz
                      jezyk,
                      > wszystko.

                      Nie, te bandziory obsmarowały wyłącznie siebie, tudzież co najwyżej swoich
                      rodziców, i to oni mogą się za nich wstydzić.

                      > Mozna sie latwo z tego obmyc - pokazujac, nazywajac po imieniu i
                      > potepiajac te czyny, dajac wyraz ze nie mamy z nimi nic wspolnego.
                      > A nie
                      > obludnie i pokretnie tlumaczyc je jako element "zagmatwanej, powojennej
                      > rzeczywistosci"

                      Nikt tutaj przeciw nazywaniu morderstwa morderstwem nie oponuje (za to przeciw
                      kolektywnemu kajaniu się tak), a wskazywanie przy okazji ówczesnych uwarunkowań
                      nie jest żadną obłudą.
                      • gspnstr Re: a gdzie ty cos takiego wyczytales u Osęki? 22.08.05, 22:29
                        > Nikt tutaj przeciw nazywaniu morderstwa morderstwem nie oponuje (za to
                        > przeciw kolektywnemu kajaniu się tak), a wskazywanie przy okazji ówczesnych
                        > uwarunkowań nie jest żadną obłudą.

                        Amen! Sam bym tego lepiej nie ujal. To w zasadzie jest kwintesencja naszej
                        dyskusji.
            • kot.behemot Re: No prosze... 19.08.05, 23:38
              dr.krisk napisał:

              > Niemozliwe - to byli Zydzi antykomunisci????

              Zaskoczę Cię. Byli i Niemcy - antynaziści. Byli i południowcy w USA -
              przeciwnicy niewolnictwa. Byli Sowieci, przeciwnicy Stalina. Tyle, że to nie
              uzasadnia zakazu mówienia o zbrodniach niemieckich, zbrodniach sowieckich,
              barbarzyństwu amerykańskiego niewolnictwa.

              Żydzi w KPP, a potem w aparacie stalinowskim byli mocno nadreprezentowani, w
              stosunku do swojej liczebności w społeczeństwie, i to wystarcza do przypisania
              Żydom z pochodzenia wyróżnionego miejsca na liście odpowiedzialnych za komunizm.


        • gspnstr Re: A wiec znowu Zydzi...... 20.08.05, 00:50
          Nie chce mi sie przepisywac, wiec podaje link:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=27925566&a=27934763
    • pjpb Re: Tłum krzyczał: Bij Żydów! 20.08.05, 00:03
      tego typu artykuly sa znakomita odpowiedzia na publikacje 'naszego dziennika' o
      nieskazitelnym wyjatkowym i wielkim narodzie polskim pograzanym w swej
      wielkodusznosci przez perfidne knowania zydow i masonow.
      nie jestem tylko pewien czy ambicja gazety wyborczej jest bycie przeciwwaga
      dla 'naszego dziennika' - o tym samym zacietrzewieniu, braku umiaru czy
      obiektywizmu, tendencyjnoscia doboru materialow i poziomie intelektualnym.
      w historii polsko-zydowkiej xx wieku mozna znalezc epizody chwalebne i hanbiace
      dla obu stron. i wcale nie bylbym pewien czy zestawienie szczegolowe byloby
      spacjalnie pozytywne dla strony zydowskiej. natretne zas pisanie i
      przerysowywanie [uogolnianie, pomijanie tla] haniebnych wystepkow polakow
      owocuje tylko rozkosza u masochistow ['kolejny przyklad z jakiego narodu bydlat
      pochodze'], negatywna dla polski prasa za granica [w koncu 'gw' jest jedna z
      najbardziej liczacych sie pozycji polskiej prasy a kto ma sie upomniec o dobre
      imie polakow jak nie polacy]... i odruchy obronne u wiekszosci pozostalych
      czytelnikow. takimi tendencyjnymi artykulami gazeta wyborcza tylko wskrzesza i
      poteguje antysemityzm bez zydow. w ten sposob rzekomo walczac z
      antysemityzmem 'gw' strzela gola we wlasna bramke.
      • cruq Osęka to poziom Tejkowskiego i Bubla - oszołom 22.08.05, 20:19
        którego może tylko gadzinówka typu głos włodzimierza może drukować.
        • eptesicus Re: Osęka to poziom Tejkowskiego i Bubla - oszoło 23.08.05, 00:03
          cruq napisał:

          > którego może tylko gadzinówka typu głos włodzimierza może drukować.

          napisz lepszy kontr-artykul, ktory bylby (nie stawiajmy zbyt wysoko poprzeczki)
          poprawny stylistycznie i gramatycznie i OBIEKTYWNIE odwolaj sie do zrodel.
          Pokaz ze przewyzszasz tego cieniasa Osęke o niebo, ze jego poziom jest nawet
          gorszy od Bubla i Tejkowskiego. Wtedy pogadamy.
    • dr.krisk Do choru moich oponentow. 20.08.05, 01:05
      Nie rozumiemy sie, i nie zrozumiemy. Juz chcialem napisac dluzszy wywod: o
      polskim antysemitzmie przed wojna, o haniebnych gettach lawkowych (na
      uniwersytecie!!), o tym ze nie wolno usprawiedliwac Polakow-kanalii.. ale mi
      sie odechcialo.
      Najwyrazniej wolicie wygodniejsza dla was wizje historii Polski. Po cos wam ona
      jest potrzebna - tylko po co?
      Nie wiem.
      Zegnam.
      KrisK
      • gspnstr Re: Do choru moich oponentow. 20.08.05, 01:26
        > Nie rozumiemy sie, i nie zrozumiemy. Juz chcialem napisac dluzszy wywod: o
        > polskim antysemitzmie przed wojna, o haniebnych gettach lawkowych

        Jesli chciales pisac o powyzszych, to trzeba jeszcze siegnac glebiej do ich
        przyczyn - do pro-zaborczej postawy czesci zydow w Polsce pod zaborami. Jeszcze
        w 1910 r. na 26 422 Żydów pruskich 26 400 podało się przy spisie ludności za
        Niemców, a tylko 22 za Polaków. W zaborze rosyjskim wspolpraca z caratem byla
        niemal bezgraniczna po upadku powstania styczniowego, gdy Zydzi za bezcen
        zaczeli wykupywac od Rosjan majtki polskie skonfiskowane rodzinom powstancow.
        Czy wiesz, ze to Nisel Rosenthal wydal na smierc Szymona Konarskiego? Czy wiesz,
        ze to Artur Goldman wydal Ochranie Romualda Traugutta? W ten sposob zniwelowano
        kompletnie jakakolwiek mozliwosc zblizenia polsko-zydowskiego i zbeszczeszczono
        pamiec Berka Joselewicza czy Michala Landego.
        Siegnijmy do Zabotynskiego - ktory grozil że jeśli Polacy nie pójdą na
        maksymalne ustępstwa wobec Żydów, to muszą się liczyć z tym, że ci pójdą na
        maksymalne antypolskie współdziałanie z rosyjskimi zaborcami - i jego koncept
        Judeo-polonii, siegnijmy do naciskow na Wilsona ze strony Zydow amerykanskich
        aby nie dopuscic do odzyskania przez Polske niepodleglosci.
        To fakty i te fakty wplynely na tak a nie inna postawe czesci polskiego
        spoleczenstwa, z endecja i Dmowskim na czele.

        Radzę jak najszybciej zajrzeć do wyda­nego w 1919 r. w Warszawie „Pamiętnika I
        zjazdu zjednoczenia Po­laków wyznania mojżeszowego”. W książce tej, opisującej
        przebieg dziś świadomie przemilczanego forum kilkuset Ży­dów - polskich
        patriotów, już na wstępie znalazło się stanowcze potępienie antypolskich
        pomysłów Judeo-Polonii.

        A jak juz sobie o tym poczytasz, to zastanow sie, czy mozna z czystym sumieniem
        potepiac chocby czesc narodu polskiego.
        • tad9 Re: Do choru moich oponentow. 20.08.05, 18:08
          gspnstr napisał:


          > Radzę jak najszybciej zajrzeć do wyda­nego w 1919 r. w Warszawie „Pamiętn
          > ika I
          > zjazdu zjednoczenia Po­laków wyznania mojżeszowego”. W książce tej, opisu
          > jącej przebieg dziś świadomie przemilczanego forum kilkuset Ży­dów - polskich
          > patriotów, już na wstępie znalazło się stanowcze potępienie antypolskich
          > pomysłów Judeo-Polonii.

          Stałym zabiegiem "GW" jest ograniczanie relacji polsko-żydowskich do
          kwestii "polskiego antysemityzmu". Nie przypominam sobie np. by w 15 letniej
          historii gazety, w której tak wiele miejsca poświęca się relacjom p-ż
          wydrukowano chociaż jeden duży artykuł o asymilatorach (być może takowy
          przegapiłem, jeśli ktoś zna taki artykuł - proszę o informację). Albo - czy
          pisze się w "GW" o tym, że w tych strasznych latach 30-tych do Polski wracali
          Żydzi, którzy wcześniej osiedili się w Palestynie i nie były to przypadki
          jednostkowe? Ruch asymilatorów przetrwał nawet wojnę. W swoim organie "Nowy
          Izraelita" pisali, że nie mają nic wspólnego z "....wszelkiego autoramentu
          Bermanami, Mincami, Modzelewskimi (...) Groszami, Różańskimi, Mietkowskimi i
          innymi, którzy narażają na szwank i niebezpieczeństwo cały naród żydowski. Ci
          renegaci, karierowicze byli złymi Żydami, ale są jeszcze gorszymi Polakami
          (...). Naród żydowski nie odpowiada za czyny tych panów, tak samo zresztą jak
          żaden inny naród nie odpowiada za czyny swoich renegatów" (cyt. za: J. Hyra,
          Tak łatwo wzbudzić nienawiść, Arcana nr. 57 (?). Kłopot polega na tym, że
          pierwsze skrzypce w ustalaniu reguł "dyskursu polsko-żydowskiego", grają dziś
          nie ludzie z tradycji "Nowego Izraelity", ale właśnie z tradycji Bermana,
          Minca, Modzelewskiego czy Różańskiego. Nie chodzi o to, że w "GW" ukazują się
          artykuły takie jak tekst Osęki (bo nie jest to tekst zły, a - biorąc pod uwagę
          zwykłe praktyki "GW" - można wręcz powiedzieć, że jest zaskakująco
          obiektywny), ale o to, że nie mają się szansy ukazać inne teksty.
        • zygmund Re: Do choru moich oponentow. 20.08.05, 21:08
          > A jak juz sobie o tym poczytasz, to zastanow sie, czy mozna z czystym
          sumieniem
          > potepiac chocby czesc narodu polskiego.
          >

          Mozna. Sprawa jest prosta - mordujesz bezbronne kobiety i dzieci jestes
          zbrodniarzem. Popierasz i usprawiedliwiasz mordercow jestes wpolodpowiedzialny.
          Tak czy nie?

          Inaczej ktos moglby postawic teze, ze nie mozna zbrodniarzy UB potepiac za
          tortury i morderstwa, bo przeciez czesto byli Zydami i po prostu w naturalny
          sposob mogli mscic sie na Polakach np. za getta lawkowe sprzed wojny. To mozna
          ich z czystym sumieniem potepiac? Tak czy nie?

          Sa mniej zakompleksione narody, ktore nie reaguja histerycznie na informacje,
          ze ich rodacy gdzies dokonali jakiejs zbrodni. Po prostu stalo sie, byly
          warunki historyczne, uwarunkowania spoleczne, bledy przeszlosci - trzeba
          przyjac do wiadomosci, zapobiec powtorzeniu i tyle. Akurat Polakow i Zydow
          laczy to, ze oba narody niezle dostaly w d. w ostatnich wiekach i oba maja
          problem z wyrobieniem sobie odpowiedniego dystansu do takich historycznych
          spraw.
          • cruq Są mniej zakompleksione narody? 22.08.05, 20:29
            Podaj inny naród, który byłby tak zajadle opluwany przez Żydów.
            • eptesicus Re: Są mniej zakompleksione narody? 22.08.05, 23:45
              cruq napisał:

              > Podaj inny naród, który byłby tak zajadle opluwany przez Żydów.

              Polacy nie sa "zajadle opluwani przez Zydow". Przed niesprawiedliwymi zarzutami
              trzeba sie bronic, odpowiadajac oszczercom, wobec sprawiedliwych zarzutow -
              zamilczec i pochylic ze wstydem glowe.
              • kot.behemot Re: Są mniej zakompleksione narody? 23.08.05, 00:51
                > wobec sprawiedliwych zarzutow -
                > zamilczec i pochylic ze wstydem glowe.

                Ani mi się śni. Mogę moralnie odpowiadać za coś, co sam zrobiłem. Albo co
                zrobiło w moim imieniu państwo polskie. Poza tym, nie czarujmy się. Nie chodzi o
                prawdę historyczną. Jedwabne najlepszym przykładem: że zdarzyła się tam
                kolaboracja z Niemcami przy mordowaniu żydowskich współobywateli, wiadomo było
                od ponad 50 lat. Było śledztwo, był proces sądowy, były kary za kolaborację.
                Państwo polskie, choć ułomne i nie w pełni suwerenne, zrobiło, co trzeba. I
                nagle, po pół wieku, nastąpiło hucpiarskie "odkrycie". Trudno o lepszy dowód, że
                nie chodzi o prawdę i sprawiedliwość, tylko o cele propagandowe. A dla takich
                nie mam "zamilczenia i pochylenia głowy", tylko gest Kozakiewicza.
              • cruq Jeśli posądzę Ciebe, że jesteś złodziej i kłamca 24.08.05, 18:55
                to jak się przed tym obronisz (zakładam oczywiście, że jesteś porządnym
                człowiekiem).
            • zygmund Re: Są mniej zakompleksione narody? 22.08.05, 23:46
              > Podaj inny naród, który byłby tak zajadle opluwany przez Żydów.

              Co to quiz jakis? Arabowie? zgadlem?
      • tad9 Dr Krisk 20.08.05, 18:33
        dr.krisk napisał:

        > Nie rozumiemy sie, i nie zrozumiemy. Juz chcialem napisac dluzszy wywod: o
        > polskim antysemitzmie


        Przepraszam, ale o jakim "polskim antysemityzmie"? Czyż nie jesteś zwolennikiem
        odpowiedzialności indywidualnej? Nieco wyżej piszesz: "Każdy człowiek (...)
        odpowiada za własne czyny. Mojego dziadka (...)skazał sąd składający się z
        samych Żydów. Ale to tylko wina tych facetów, nie zaś każdego Żyda". Otóż,
        przyjmując taką perspektywę nie możemy tworzyć tworów w rodzaju "żydokomuna",
        ale też nie możemy tworzyć tworów w rodzaju "polski antysemityzm", chyba, że
        stosujemy podwójną miarę: inną wobec Żydów, inną wobec Polaków. Czy tak właśnie
        robisz?
        • dr.krisk Wiesz, tadziku.... 20.08.05, 20:50
          .. nie chce mi sie z wami tutaj dyskutowac. Przypomina to dysputy chasydow - a
          ja nie przepadam za takim sposobem spedzania czasu.
          Chcecie siedziec w zatechlym pudle waszych fobii? Prosze bardzo.
          Wasz wybor.
          Ja nie mam ochoty.
          KrisK
          • tad9 Re: Wiesz, tadziku.... 21.08.05, 08:11
            dr.krisk napisał:

            > .. nie chce mi sie z wami tutaj dyskutowac. Przypomina to dysputy chasydow -
            >a ja nie przepadam za takim sposobem spedzania czasu.

            I na tym właśnie polega problem z Tobą. Na Twoim lenistwie. Starcza Ci chęci na
            rzucanie ironicznych uwag, ale na dyskusje - już nie. Oczywiście wierzę Ci jak
            bratu, że o lenistwo tu idzie, ale ktoś mniej Ci życzliwy mógłby z czasem dojść
            do wniosku, że Ty po prostu nie masz wiele do powiedzenia.

            > Chcecie siedziec w zatechlym pudle waszych fobii?

            "Zatchłe pudło fobii". Niezłe. Pokaż mi moje fobie, to o nich porozmawiamy.

            • dr.krisk Re: Wiesz, tadziku.... 21.08.05, 16:27
              tad9 napisał:

              > I na tym właśnie polega problem z Tobą.
              Ale to twoj problem, nie moj :)
              Zegnam.
              KrisK
    • jannet4 jak Zydzi mordowali na konto Polakow 20.08.05, 02:26
      Gdyby Pan Oseka byl dobrym historykiem, a nie propagandzista, opisalby takze
      druga strone medalu. Podaje przyklad ponizej, spotkalem takich przykladow wiele
      w zrodlach.

      Fragment z raportu AK, mozna go znalezc w Archiwum Akt Nowych, syg.
      202/III/193, s. 20 raport podaje wiadomosc z okolic Wilna. Dodam, ze widzialem
      takich raportow wiecej. I wydaje sie, ze taki byl sposob dzilania partyzantow
      zydowskich.
      Cytuje:
      'Wsrod band dywersyjnych przescigaja wszystkie inne w okrucienstwie bandy
      zlozone z niedobitkow zydowskich. . . biora 'rewanz' na bezbronnej ludnosci,
      bezczeszczac kobiety i mordujac ofiary, ktore wobec nich nie mogly zawinic.
      Poniewaz taka uzbrojona zgraja mowi po polsku, czesto bywa, ze po ich przejsciu
      ludnosc jest przeswiadczona, a nawet przez tych Zydow w mniemaniu takim
      utrzymywana, ze to rachunek polski nalezy obciazyc okrucienstwem zbrodni przez
      nich popelnionych na ludnosci miejscowej.'

      • jannet4 Re: jak Zydzi mordowali na konto Polakow 20.08.05, 02:51
        Dodam jeszcze, ze cztalem kiedys nastepujaca ksiazke:
        Memoirs of a Warsaw Ghetto Fighter
        by Kazik

        Jej bohater, Simha Rotem,bojownik Zydowskiej Organizacji Bojowej (ZOB),
        otwarcie mowi,ze organizacja zbierala pieniadze na dzialalnosc wsrod bogatych
        Zydow w getcie warszawskim. Kazik opisuje to tak: weszlismy do mieszkania,
        przystawilismy lufe spluwy do skroni goscia i zazadalismy kase na dzialalnosc.
        I co najwazniejsze, Kazik i jego kompani przedstawili sie temu bogatemu Zydowi
        nie jako partyzanci zydowscy, lecz polscy. Kazik wyjasnia, ze chodzilo o to aby
        cala zlosc tego biedaka poszla na Polakow, a nie Zydow. Moge sobie wyobrazic
        potomka tego obrabowanego Zyda, gdzies tam w Hameryce palajacego nienawiscia
        do Polakow za rabunek i grozenie smiercia, zlosc ktora skierowac na swoich
        pobratymcow.
        Jesli takie metody stosowala ZOB w 1943, to czy takie same metody mogli
        stosowac syjonisci w 1945, aby zachecic Zydow do emigracji? Nie twierdze, ze
        nie bylo mordow Polakow na Zydach. Byly. Ale byly jeszcze inne aspekty w
        stosunkach polsko-zydowskich. Autor swiadomie je przemilcza. wiadac woli byc
        propagandzista niz historykiem. Szalom.
        • cziriklo Zaiste, z mlekiem matki! 20.08.05, 03:02
          Po przeczytaniu wiekszosci postow na tym forum, nikt nie powinien miec
          watpliwosci, ze nie ma spoleczenstwa bardziej krwiozerczo antysemickiego niz
          polskie. Oto wam i nauka "waszego" papieza. Chyba sie staruszek w grobie
          przewraca.
          • kot.behemot Re: Zaiste, z mlekiem matki! 20.08.05, 03:25
            cziriklo napisał:

            > Po przeczytaniu wiekszosci postow na tym forum, nikt nie powinien miec
            > watpliwosci, ze nie ma spoleczenstwa bardziej krwiozerczo antysemickiego niz
            > polskie.

            ROTFL!
          • gspnstr Re: Zaiste, z mlekiem matki! 20.08.05, 17:10
            Daj sobie na wstrzymanie bo ci zylka peknie :o)

            To o czym piszemy to FAKTY. Ciebie tylko stac na jakas glupia retoryke?
            • eptesicus Re: Zaiste, z mlekiem matki! 21.08.05, 16:35
              Oczywiscie ze z mlekiem matki - to forum to dowod

              >
              > To o czym piszemy to FAKTY.

              ale dlaczego was tak zlosci pisanie o innych faktach? Nie bylo Kielc, nie bylo
              Jedwabnego? Jedne fakty niedobre a inne dobre? Akurat Oseka opisuje i te i te.
              I o kolaboracji wielu Zydow z komunistami (skad sie wziela, swoja droga?) i o
              zbrodniach Polakow, pogromach itp. Tylko ze UBecy i NKWD, niezaleznie od
              pochodzenia, nie manifestowali swojej tozsamosci etnicznej, a ci odpowiednio
              zindoktrynowani uwazali ja pewnie za burzuazyjny przezytek. Wszyscy oni
              mordowali nie jako Zydzi - ale jako komunisci, internacjonalisci itp. A
              endecy, "komucho-endecy" (w rodzaju PAXowcow czy moczarowcow) oraz podpuszczany
              przez nich motloch nigdy nie odzegnywal sie od swojej polskosci. Bili i
              zabijali jako Polacy.
              • kot.behemot Re: Zaiste, z mlekiem matki! 21.08.05, 19:10
                eptesicus napisał:

                > Tylko ze UBecy i NKWD, niezaleznie od
                > pochodzenia, nie manifestowali swojej tozsamosci etnicznej, a ci odpowiednio
                > zindoktrynowani uwazali ja pewnie za burzuazyjny przezytek. Wszyscy oni
                > mordowali nie jako Zydzi - ale jako komunisci, internacjonalisci itp.

                Czyżby? Jeśli nawet, to bardzo szybko sobie przypomnieli o żydowskim
                pochodzeniu, jak trzeba było wiać przed odpowiedzialnością do Izraela (Morel),
                albo bronić się zarzutami o "antysemityzmie" przed ekstradycją (Wolińska).
                • eptesicus Re: Zaiste, z mlekiem matki! 21.08.05, 22:33
                  > Czyżby? Jeśli nawet, to bardzo szybko sobie przypomnieli o żydowskim
                  > pochodzeniu, jak trzeba było wiać przed odpowiedzialnością do Izraela (Morel),
                  > albo bronić się zarzutami o "antysemityzmie" przed ekstradycją (Wolińska).

                  dobrze wiesz, ze zrobili to by ratowac tylek a nie z przywiazania do swej
                  narodowosci i panstwa. Jakby mieli schronienie na Madagaskarze, uznaliby sie za
                  Malgaszow, w tym wieku za komunistow juz pewnie tez sie nie uwazali ;-))
                  • kot.behemot Re: Zaiste, z mlekiem matki! 21.08.05, 22:56
                    > dobrze wiesz, ze zrobili to by ratowac tylek a nie z przywiazania do swej
                    > narodowosci i panstwa.

                    "Wiem" to bardzo mocne określenie. Wolę "podejrzewam". Owszem podejrzewam, że
                    tak rzeczywiście jest. Podejrzewam też, że obsesja niektórych środowisk pod
                    tytułem "polski antysemityzm" również wynika z czegoś innego niż przywiązanie do
                    umiłowania prawdy historycznej.
    • gauche Koszerna znowu zaczyna, a przyczyny postaw 20.08.05, 08:06
      niechetnych Zydom w Polsce po 1944 tkwia po prostu w tym, iz wielu Zydwo słuzyło
      Sowietom i polskiej komunie i to sluzulo najczesciej w UB- jak np.brat Michnika
      • jannet4 ze wspomnien Zyda 20.08.05, 12:44
        To tez byla czesc rzeczywistosci, o niej Gw nie napisze.
        Oto co wspomina Zyd na temat swego dziecinstwa w Polsce w latch 30-tych:
        'Po drodze do szkoly mijalismy kosciol katolicki i prawoslawny, spluwalismy na
        ziemie wypowiadajac slowa z Deuterenomy 7;26,'Bedziesz calym sercem nienawidzil
        to, bedziesz calym sercem przeciw temu, bo to jest przekleta rzecz'
        Zrodlo: Rachmiel Frydland, When Being Jewish Was a Crime, New York: thomas
        Nelson, 1979, s. 17 oraz 54.
        • stefan.zalogowany Re: ze wspomnien Zyda 20.08.05, 20:36
          "Zginęło prawdopodobnie pięć osób - wśród nich zastępca komendanta
          wojewódzkiego MO - a kilkakrotnie więcej pobito."
          A więc do 5-ciu nieboszczyków - wśród nich co najmniej jeden przedstawiciel
          władzy (także Żyd) + nie więcej niż 45 osób pobitych. A prasa zydowska w USA
          napisał że zabito siódmy milion Żydów. Zieeeeeeeeeeeew....
          • seiendes Re: ze wspomnien Zyda 21.08.05, 18:07
            stefan.zalogowany napisał:

            > "Zginęło prawdopodobnie pięć osób - wśród nich zastępca komendanta
            > wojewódzkiego MO - a kilkakrotnie więcej pobito."
            > A więc do 5-ciu nieboszczyków - wśród nich co najmniej jeden przedstawiciel
            > władzy (także Żyd) + nie więcej niż 45 osób pobitych. A prasa zydowska w USA
            > napisał że zabito siódmy milion Żydów. Zieeeeeeeeeeeew....

            Chyba temu zaspaniu właśnie, i śpiochom w oczach (jeśli nie czymś gorzej
            woniejącym) trzeba przypisać ton twojej argumantacji, palancie. W tym samym
            artykule można się doczytać o większej liczbie trupów, i to w czasach, kiedy
            trupi odór jeszcze się unosił nad wolną,jakoby, Europą. Kiedy słucham takich
            jak ty, stefanie.zalogowany, czuję ten sam odór. I rzygać mi się chce, że
            mieszkam w tym kraju.
      • eptesicus Re: Koszerna znowu zaczyna, a przyczyny postaw 21.08.05, 16:10
        "Koszerna" jak ja nazywacie i tak rzadzi, bedac najlepszym dziennikiem w kraju,
        zalosny Polaczku
    • glen_road ubeckie teczki a materiały administracji państwowe 21.08.05, 07:28
      taaaa....michnik pisze o draństwie ubeckich teczek a osęka się nimi podnieca i
      buduje swą wizję oszałego polskiego tłumu mordujacego żydowskie dzieci i starców
      (co ciekawe nie używa slowa "ubeckie teczki" jak michnik tylko "materiały
      administracji państwowej"
      zaiste ciekawy synonim ;)
      hahhahaha


      panie osęka, jakieś stypendium pan chce dostać od Izraela?
      czy tak po prostu stracił Pan resztki przyzwoitości
      może zająłby się Pan żydostwem w PPR i UB, które majac kompleks swego właśnie
      zydostwa wykazywali zadzwiwijacy antysemityzm (nie wspominajac o nienawisci do
      wszystkiego co polskie)....może Pan porozmawia z braciszkiem rednacza? ma
      doswiadczenie w tłumieniu kontrrewolucji burżuazyjnej
    • the.bill1 TO JEST DOPIERO ANTYSEMITYZM !!!!!!!!! 21.08.05, 10:35
      ZNALEZIONE JAKO KOMENTARZ DO MECZU POLSKA - IZRAEL.

      Otoz w swietle dziejow Narodu Izraela, nie ma zadnego moralnego
      usprawiedliwienia dla rywalizowania z nimi. Jedyna usprawiedliwiona, uczciwa i
      godna postawa jest uleganie, przepraszanie, sponsorowanie, faworyzowanie itd.
      Tym samym nawet w ramach rywalizacji sportowej nie wypada (jest niegodnym!)
      uczciwe rywalizowanie z reprezentacja Izraela. Uczciwosc staje sie tutaj
      nieuczciwoscia, a nie uczciwosc (np oddanie pola rywalom) jest uczciwoscia.
      Kazde podciecie, kazde popchniecie, kazda udana interwencja, o strzeleniu bramki
      nie wspominajac bedzie traktowana jako przejaw antysemityzmu. I nie da sie
      ukryc: slusznie - w kontekscie wspomnianych juz dziejow Izraela... Dziejow w
      trakcie ktorych wielokrotnie temu narodowi zadawano niezasluzony bol, rany,
      cierpienia; dzieje wyjatkowo dla Zydow okrutne. Ich chyba wrodzona zaradnosc,
      przedsiebiorczosc, kulturotworczosc, tolerancja; umilowanie pokoju, rodziny,
      tolerancja - przez wieki byly przedmiotem zlosliwej, podlej kontestacji. Byly
      one podstawa dla uzasadnienia przemocy jakiej dopuszczali sie inni wobec Nich.
      Niestety i my Polacy mamy w tym wielki udzial. Kto wie moze nawet wiekszy niz
      Niemcy czy tez Francuzi. Tym samym pilkarze, ktorzy wyjda na boisko narazaja sie
      na popelnienie wielkiej podlosci. Kibicujmy naszym pilkarzom zeby przegrali,
      paradoksalnie... ale niestety w tej wyjatkowej sytuacji, owa paradoksalnosc,
      uleglosc wobec przymusu sumienia i rozumu mozemy potraktowac jako niewielki
      wklad w dzielo odkupienia naszych win wobec Narodu Izraela, jako oddanie
      zasluzonego szacunku. Pilkarze, ktorzy dzisiaj niegodnie zaprezentuja nasz kraj
      (mam na mysli Polske i zwyciestwo nad reprezentacja Izraela) naraza sie z
      pewnoscia ( i slusznie!) mocno calej redakcji GW. Zwlaszcza Panom: Warszawskiemu
      i Gebetnerowi, ktorzy swojego (uzasadnionego historycznie) syjonizmu nie kryja.
      Pamietajmy, ze syjonizm jest odmiana wojujacego i agresywnego nacjonalIZMU.
    • loquin.phd Esencją artykułu jest teza, iż Zydzi ... 22.08.05, 22:38
      ... nie mieli właściwie innego wyboru: musieli kolaborować z reżimem, gdyż
      nigdzie indziej nie mogli czuć się bezpiecznie. Poza strukturami reżimu w
      latach powojennych prześladował ich i motłoch i reżim, zaś na emigrację do
      Palestyny tylko mniejszość było stać. W dodatku Zydzi anglosascy nie okazywali
      wobec Zydow wschodnioeuropejskich nadmiernej solidarnosci. Tak więc ci ostatni
      musieli stać się (nie wszyscy, rzecz jasna!) wierną, bo skutecznie szantażowaną
      kolumną w szeregach partii i ubecji.
      • loquin.phd Zydzi a Zydzi 22.08.05, 23:13
        Nie mam więc najmniejszego żalu do tych Zydów, którzy służyli partii i służbom
        bezpieczeństwa po wojnie, gdyż doskonale rozumiem położenie, w jakim się
        znaleźli. Polakom natomiast groziła fizyczna eksterminacja za pomaganie Zydom
        podczas okupacji niemieckiej. Sytuacja niezupełnie identyczna, ale podobna.
        Istnieje jednak druga kategoria Zydów, których korzenie ideologiczne siegają
        czasów rozbiorów i II RP. Ci zwalczali Polskę i państwo polskie już przed
        wojną, dążyli do kolejnego wymazania Polski z mapy Europy, tworzyli
        zorganizowaną antypolskość. I oni oczywiście również służyli reżimowi
        komunistycznemu po wojnie. Co więcej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka