1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Re: Dobre chęci po rosyjsku 25.08.05, 19:21 Od razu mowilem aby nie mieszac do tego UE...Tu potrzeba powaznych dzialan a kabaretowych cyrkow gdzie koszty obrad nad kwestia Bialorusi sa kilkudziesieciokrotnie wyzsze niz 138 tys Euro... Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Dobre chęci po europejsku 25.08.05, 19:31 Zalatwione po europejsku, oczywiscie mozemy pomoc rozwijajacej sie demokracji na Bialorusi, ale ta role powierzamy demokratycznej rozglosni Deutsche Welle, ktora propaguje odpowiednie wartosci na caly demokratyczny swiat i to w odpowiednio dostepnej formie. A wiec nie bedzie dotacji do propagandowej szczekaczki, a przed wszystkim nie bedzie tej kasy dla rozglosni umieszczoinej w Polsce. I tu chyba jest pies i pieklo wybrukaowane, znowu odebrano nam mozliwosc plucia poprzez granice do przyjaznego narodu bialoruskiego. Ale oczywiscie jest znakomite wyjscie, wybudujta poprostu za swoje i robta co chcecie, po rusku, po biakorusku, po angolsku. Najwazniejsze to wziasc odpowiedzialnosc za to co sie robi na siebie. Unia Europejska, znowu pokazala antybialoruskim stachanowcom znak kozakiewicza. Wiedza co robia. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelpawel4 wasyl jesteś na etacie w fsb? 25.08.05, 19:59 oficjerze przyjmij do wiadomości że Polska jest krajem suwerennym, czy to się twoim szefom na kremlu podoba czy nie. i to Polska sama będzie kreowała swoją politykę wobec sąsiadów, minęły już czasy kiedy musieliśmy pytać o zgodę towarzyszy radzieckich. i nie wyjeżdżaj mi tylko że teraz pytamy się Waszyngtonu. wszak władze Rosji w przecwieństwie do zwykłych obywateli tego kraju zawsze patrzyły na nas jako kraj który oddzielał was od reszty europy. i tak już pozostanie, czy się to tobie podoba czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Re: wasyl jesteś na etacie w fsb? 25.08.05, 20:36 no czytac nie umiesz, robta co chceie!!! ale niestety za swoje, co ma ktos wtedy do ryzyka i odpowiedzialnosci, zrzucanie odpowiedzialnosci na UE za rozroby w Europie jest i bedzie strzalem wpustke. Kogo i czyjim oficerem jestem, pozwol, ze zostanie to moja slodka tajemnica. Chcesz wiedziec, idz do wrozki, tam lubia i cenia prostactwo i zabobon, jaki reprezentujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
philipp_k Re: Dobre chęci po europejsku 26.08.05, 08:50 Wybaczcie ale to kolejny artykul z serii "szabelka". Co do jezyku - mam wielu znajomych bialorusinow - wszyscy - przeciwniki rezymu Lukaszenki. Mowia znakomicie po rosyjsku a z bialoruskim u wielu jest juz gorzej. I mowienie w jezyku rozyjskim nie jest dla nich jakas hanba. Dodam jeszcze ze na Bialorusi chetnie ogladaja rosyjskie kanaly - bo nie sa propagandowe (choc wladze i wycinaja z nich "niepotrzebne" reportaze). Odpowiedz Link Zgłoś
gru645 A kto tak naprawde by tego chcial ? 26.08.05, 09:04 Pewnie tacy jak ty, juz epitecik gotowy (słowo szczekaczka jest z lat 50). Bardzo ładnie ze nie z Polski to pójdzie, H W D Ł i tobie dyzurny !!! Odpowiedz Link Zgłoś
markmig Re: Dobre chęci po europejsku 26.08.05, 16:53 Co to za rusek poszywający się pod Polaka? Spieprzaj stąd! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejskibinski Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 19:46 Jezyka bialoruskiego niema, I nigdy nie bylo. Byla tylko gwara ktura poslugiwali sie chlopi zamieszkujacy te tereny. Nie mozna tej gwary porownywac do jezyka rosyjskiego w ktorym powstaly arcydziela literatury swiatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 20:05 Lat temu 500-600 mozna bylo polski, angielski i wiekszosc innych europejskich jezykow takze uznac za "gwary" niegodne wyksztalconych jezykow, "w ktorych powstaly arcydziela literatury swiatowej". Dorobek jezyka nie jest jednak wykuty w skale i po jakims czasie te "gwary" tez dorobily sie arcydziel. Wiec nie jest to zaden argument przeciwko promowaniu jezyka bialoruskiego. Nalezy jedynie zapytac co lezy w interesie Polski. Otoz celem naszym powinno byc oslabienie Rosji poprzez oderwanie od niej Bialorusi. Nie mozna zrobic niczego bardziej pozytecznego w tej materii, niz popieranie jezykowej niezaleznosci tego kraju. Jest mozliwe, ze akurat perspektywa niemiecka jest inna i ich postawa wcale nie wynika z ignorancji. Wac Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejskibinski Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 20:31 Wczesniej nigdy takiego panstwa nie bylo, nie bylo nawet rubierz zwanej Bialorus. Bialorus jest bardziej rosyjska niz Slask polski. Pozwol Bialorusinom zadecydowac o wlasnym losie. A tak na marginesie jezeli juz bawisz sie w stratega to podsune ci inna opcje, bardziej korzystna z punktu widzenia polskiego interesu. – Jest to podzial Ukrainy Odpowiedz Link Zgłoś
metr Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 20:58 Zanim jeszcze powstało Księstwo Moskiewskie czy cokolwiek, co miało się w przyszłości nazywać Rosją, istniało Wielkie Księstwo Litewskie, którego elity były ruską szlachtą wywodzącą się z terenów obecnej Białorusi i Ukrainy. Bo to teren tych dwóch państw jest kolebką języka i wiary obecnej wschodniej słowiańszczyzny. Wspomniane Księstwo Moskiewskie powstałe na gruzach spacyfikowanej brutalnie Republiki Nowogrodzkiej (nota bene powołanej do życia przez skandynawów), jest tworem dużo młodszym, rozrośniętym do monstrualnych rozmiarów "dzięki" zaborczej polityce i słabości sąsiadów. Jeśli uważasz, że w obecnej sytuacji Białorusini decydują o własnym losie, to proponuję, żebyś pojechał tam i spróbował sobie też podecydować. Natomiast jeśli chodzi o czyjekolwiek interesy, to wierzę, że w interesie Polski, Europy, a także Rosji, choć rosyjscy politycy zapewne nie prędko to pojmą (a w każdym razie nie Putin), leży to aby Białoruś, Ukraina, Czeczenia i wszystkie inne kraje były wolne, demokratyczne, a ich obywatele mogli rzeczywiście o sobie decydować. Sądzę też, że dążenie do podziału Ukrainy mogłoby zrobić sporo zamieszania, przywrócić stan niechęci między narodem Ukraińskim i Polskim, ale nie jestem w stanie dostrzec w tym strategicznego interesu Polski. Może mi pomożesz? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejskibinski Prosiles zebym cie oswiecil - Oto oswiecenie 25.08.05, 22:06 Z pragmatycznego punktu widzenia wieksze szanse powodzenia ma polityka jesli dwoch silniejszych gra przeciwko slabszemu (Rosja i Polska przeciw Ukrainie) niz dwoch slabszych przeciwko silniejszemu (Polska i Ukraina przeciwko Rosji) Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: Prosiles zebym cie oswiecil - Oto oswiecenie 25.08.05, 22:24 Ale dlaczego mamy wsytepowac za wszelka cene wystepowac przeciw Ukrainie? To ze Rosja od 400 lat wystepuje przeciw nam to niestety fakt ktorego nie da sie zmienic. Po prostu Moskwa = problemy. Moim zdaniem nie ma wyboru. Ukraina to naturalny sojusznik. Problemy z nia to betka w porowaniu problemamu ktore mielismy z Rosja. andrzejskibinski napisał: > Z pragmatycznego punktu widzenia wieksze szanse powodzenia ma polityka jesli > dwoch silniejszych gra przeciwko slabszemu (Rosja i Polska przeciw Ukrainie) > niz dwoch slabszych przeciwko silniejszemu (Polska i Ukraina przeciwko Rosji) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejskibinski Re: Prosiles zebym cie oswiecil - Oto oswiecenie 25.08.05, 22:40 Z Rosja nie mamy problemu. Polska w obecnym ksztalcie jest w duzym stopniu tworem ZSSR, a w szcegolnosci Stalina, ktkorego probuje sie przedstawiac jako najwiekszego wroga Polski, podczas gdy Stalin byl jedynym rzecznikiem sprawy polskiej w Poczdamie, To Stalin wywalczyl Polsce Slask. Najwiekszy polakozerca wszechczasow Churchill sprzeciwial sie mowiac “Dac Polakom Slask to tak jak dac malupie zegarek” no ale na szcescie Stalin postawil na swojm I dal nam uprzemyslowione tereny w zamian za stepy na wschodzie Odpowiedz Link Zgłoś
metr Re: Prosiles zebym cie oswiecil - Oto oswiecenie 25.08.05, 23:48 Bardzo interesującą postać wybrałeś na dobroczyńcę naszego narodu. Jego pomoc polegała głównie na walce z przeludnieniem Polski poprzez odstrzał wojskowych, policjantów, księży i inteligencji (i innych, którzy wpadli w przyjazne dłonie generalissimusa), oraz poprzez obdarowywanie ogramnymi połaciami syberyjskich stepów swoich polskich przyjaciół. Stalin walczył o Śląsk dla siebie, nie dla Polski. Nie przewidział, że tak niewdzięcznie zrezygnujemy z przyjaźni z matuszką Rosją. I gwoli uściślenia: nie jstem rusofobem. Przeciwnie, uważam literaturę rosyjską za jedną z najwspanialszych. Lista moich ulubionych autorów zaczyna się od Nabokowa i Dostojewskiego. Lubię Rosjan (mieszkając w Białymstoku mam z nimi do czynienia na codzień). Myślę, że nie ma narodu bliższego mi niż Rosjanie. Nie znaczy to jednak, że uważam za swój interes narodowy występowanie z Rosją przeciwko komukolwiek. Przeciwnie! Myślę, że Rosji należy się wyzwolenie od tyranów: kolejnych carów, Lenina, Stalina, Putina itp. Niestety wszystko zmierza w przeciwnym kierunku. Dlatego między innymi zależy mi na przyjaznym sąsiedztwie z takimi krajami jak Litwa, Białoruś czy Ukraina. A może za kilkadziesiąt - kilkaset lat, Rosja też dorośnie do demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
philipp_k Re: Uwaga : TROLL - nie karmić ! 26.08.05, 09:37 Moze ktos wyjasni mnie co to znaczy w waszym mniemaniu TROLL??? Odpowiedz Link Zgłoś
gru645 hm....musisz sie domysleć, to nie trudno... 26.08.05, 10:06 wy mówicie "żelazna głowa" moze tez byc gość zainteresowany w "podkrecaniu" emocji Odpowiedz Link Zgłoś
philipp_k Re: hm....musisz sie domysleć, to nie trudno... 26.08.05, 10:24 Dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Prosiles zebym cie oswiecil - Oto oswiecenie 26.08.05, 10:03 > Z Rosja nie mamy problemu. Nie, żadnego. LOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > Polska w obecnym ksztalcie jest w duzym stopniu tworem ZSSR Niestety tak. Dlatego tak wygląda.. > Churchill sprzeciwial sie mowiac “Dac Polakom Slask to tak jak dac malupie zegarek” Chyba małpie? Ale miał rację, zobacz do jakiej ruiny Polska Śląsk przywiodła.. Odpowiedz Link Zgłoś
gru645 Nie otwieraj problemu Slaska, bo bedzie kolejna 26.08.05, 10:11 pyskówka. To nawet w temacie Polska - ZSRR, rozwijano huty i kopalnie na potrzeby zbrojeń i teraz mamy pasztecik. Druga sprawa to nierentowność węgla który wyprzedziły nosniki bardziej ekologiczne i łtwiejsze do transportu - gaz i ropa. Odpowiedz Link Zgłoś
wspanialy69 Oto oswiecenie - 26.08.05, 11:31 Święte słowa Kształt terytorialny i narodowy zawdzięczamy Rosjii !!! Ta sama patafiańska młodzież i pedalska elita, która tego faktu nie ogarnia, cieszyła się wczoraj na TVN24, że Eureko wygrało, wbrew tym głupim polskim politykom. Patafiany i pedały nie utożsamiają się z polskim interesem i z polskimi politykami. Dziś nam ktoś odgryza PZU, jutro Śląsk, ale niechęć pedałów jest skierowana przeciw Rosji i przeciw "krwiożerczej" niższej grupie. Polska zginie . Odpowiedz Link Zgłoś
gru645 Dokładnie tak. Szczuli nas i dalej szczują. 26.08.05, 09:25 Polska racja stanu = niepodległa Ukraina i Białorus. Nawet taka Białorus jak Łukaszenki lepsza niż "demokratyczna" Białorus w granicach Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
metr Re: Prosiles zebym cie oswiecil - Oto oswiecenie 25.08.05, 23:04 Dziękuję za oświecenie, ale niedokładnie o to pytałem. Rozumiem, że wspólnie z Rosją moglibyśmy podzielić Ukrainę czy też inne krzywdy wyrządzić, ale po co? Jaki Polska ma w tym interes? Albo ktokolwiek inny. Być może w Twoim pojęciu pragmatyzmu jest miejsce na politykę mającą na celu szkodzenie sąsiadom, z tego tylko powodu, że da się to zrobić. Historia (i współczesność) uczy jednak, że taki pragmatyzm oznacza zwykle morze krwi i zniszczenia, a następnie morderczy wysiłek, żeby znaleźć kompromis i wrócić do stanu równowagi. A jeśli chodzi o politykę w omawianym trójkącie, to sądzę, że gdyby postępowanie Piłsudskiego w okresie międzywojennym wobec Petlury było bardziej dalekowzroczne, to mielibyśmy sprzymierzeńca i może wszystko by się trochę inaczej potoczyło. A tak i my i Ukraińcy padliśmy ofiarą zachłanności ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
gru645 Kolejny naiwny ... 26.08.05, 09:20 czy ty myślisz że Polska da się znowu nabrać na stare moskiewskie sztuczki ? Dlaczego Piłsudski ne poszedł z białymi...? Odpowiedz Link Zgłoś
antysmok Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 21:10 Podzial Ukrainy zdecydowanie nie lezy w interesie Polski. Polska potrzebuje silnej Ukrainy takze jako partbnera w stosunku do Rosji i sojusznika w Europie. Bialorus z jezykiem urzedowym Bialoruskim istniala jeszcze jak w Moskiwe chasali mongolowie. W Ksiestwie litewskim jednym z jezykow urzedowych byl jezyk Bialoruski .A Ciebeiu Andrzeju prosze o zmiane nicka nie szpec tak ladnego imienia Odpowiedz Link Zgłoś
japas Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 23:10 To jest tak samo w polskim interesie, jak twoje szczekanie. Odpowiedz Link Zgłoś
majerolski Re: Jezyka bialoruskiego niema 26.08.05, 11:41 podzial ukrainy???? gdybym byl niewychowany nazwal bym Ciebie idiota... ale nie jestem wiec nie nazwe... i przepraszam.... i zgodze sie , dajmy bialorusinom zdecydowac.... w koncu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ........ i byla alba ruthenia w przeszlosci..... czesc rzeczpopspolitej obojga narodow(choc narodow bylo o wiele wiecej!!!!!!) spytaj sie jakiegos rozsadnego historyka to ci wytlumaczy......... :) Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 22:19 Jak najbardziej byl. Pisano w nim dokumenty Wielkiego Ksietwa Litewskiego. andrzejskibinski napisał: > Jezyka bialoruskiego niema, I nigdy nie bylo. Byla tylko gwara ktura > poslugiwali sie chlopi zamieszkujacy te tereny. Nie mozna tej gwary porownywac > > do jezyka rosyjskiego w ktorym powstaly arcydziela literatury swiatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejskibinski Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 22:25 To nie byl zaden jezyk Bialoruski tylko Ruski tak jak jezyk Kochanowskiego nie byl Malopolski tylko Polski Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 22:32 Tyle ze Ruski to nie znaczy Rosyjski, ktory uksztaltowal sie na terenach zajetych przez Mongolow... To raczej "jezyk Moskwy" jest dialektem... andrzejskibinski napisał: > To nie byl zaden jezyk Bialoruski tylko Ruski tak jak jezyk Kochanowskiego nie > byl Malopolski tylko Polski Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejskibinski Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 22:48 Zgadzam sie z teza ze jezyk sie ksztaltuje przez wieki, ale porownywanie jezyka dorobku jezyka rosyjskiego, z jakas ruska gwara ktura nie ma zadnego dorobku oprocz podan ludowych, jest nie namiejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
metr Re: Jezyka bialoruskiego niema 25.08.05, 23:19 Jak już parę osób próbowało Ci wytłumaczyć, jązyk białorusi nie jest "jakąś ruską gwarą" tylko starszym bratem języka rosyjskiego. Nie miał wiekszych szans na rozwój, bo szlachta ruska za czasów Rzeczpospolitej Obojga Narodów poddana była polonizacji (w formie pokojowej), a później rusyfikacji w rosyjskim stylu klasycznym, czyli siłą. Nikt też nie porównuje dorobku obu języków, bo to nie ma nic do rzeczy. Język gaelicki, którym posługiwali się Celtowie, czyli np współcześni Irlandczycy, też ma niewielkie szanse w konfrontacji z dorobkiem języka angielskiego. Jednak wyciąganie z tego faktu wniosku, że słuszną rzeczą jest pozbawianie Irlandczyków możliwości posługiwania się nim, jest nie na miejscu. Jedyną przyczyną dla której Białorusini poddawani są rusyfikacji jest istnienie reżimu Łukaszenki. W krótkim okresie demokracji, przed jego prezydenturą, nikt nie odmawiał Białorusinom prawa do posługiwania się nim. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Jezyka bialoruskiego niema 26.08.05, 10:08 andrzejskibinski napisał: > To nie byl zaden jezyk Bialoruski tylko Ruski tak jak jezyk Kochanowskiego nie > byl Malopolski tylko Polski Kochanowski był spod Radomia, nie z Małopolski. Powinienieś to wiedzieć, jest w programie szkoły podstawowej... Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor A moze to jezyka rosyjskiego nie ma? 25.08.05, 22:28 Nie moj tekst ale w sumie zgadzam sie z wiekszoscia tez. "Brakuje nam poprawnych (adekwatnych nazw). Nie istnieje problem rusyfikacji (ruthenizacji)Bialorusi, tak jak nie mogłby istnieć problem polonizacji Polski. Już zapomnieliśmy, że formą bytu Rusi w XIV-XVIII w. było Wielkie Księstwo Litewskie (w składzie Pierwszej Rzeczy Pospolitej), którego śmiertelnym wrogiem było państwo Rosjan (Wielkie Księstwo Moskiewskie). Rusini (dzisiejsi Białorusini i Ukraińcy) swoich odwiecznych wrogów nazywali Moskalami i przez gardło im nie mogło przejść słowo "Ruski" na oznaczenie tego, kto Ruskim (Rusinem) nie był. W przeciwieństwie do Rusinów, ktorzy byli Słowianami ich wrogowie (Moskale) Słowianami nie byli. Moskale to ludy ugro-fińskie (Czudź, Woś, Weś, Iżora, Siomi, Kareli, Murom, Mari, Mordwa) oraz proto-bulgarskie (Wielki Bulgar na wschod od Moskwy), a od XIII w. to ludy mongolo-tatarskie. Szlachta moskalska to zwycięzcy na Kulikowym Polu w 1380 roku nad Tatarami - sami tez prawie bez wyjątku Tatarzy. Odrobina krwi słowiańskiej u Moskali to krew "lacka" (lechicka) Wiatyczy i Radomiczy, czyli nieruskich plemion słowiańskich na zachodnich przedpolach Moskwy. Ruska ludność Nowogrodu Wielkiego była dwukrotnie poddana totalnemu wyniszczeniu przez Moskali. Tak samo jak wraz z nadejsciem ord Batu Chana wymordowano ruską ludność na terenach przylegających do stepów czarnomorskich. Moskale na swoim obszarze (Wielkie Ksiestwo Moskiewskie) mogli spajac tak zroznicowany etnos wyborem wspolnego jezyka. Tym językiem był język słowiański, który był jednak językiem różnym od języka ruskiego do tego stopnia, że pisane w języku ruskim (język kancelarii Wielkiego Księstwa Litewskiego) litewskie statuty (z 1529, z 1566 i z 1588) nie były rozumiane w Moskwie i trzeba je było tłumaczyć ze słowiańskiego języka używanego w WKL na słowiański język WKM. Języki te pozostały różne aż do dzisiaj. Zmoskalizowani białorusini świetnie rozumieją Rosjan (Polacy zreszta także) Natomiast Rosjanie (Moskale ni w ząb nie rozumieja dzisiejszego języka polskiego - ba Rosjanie nie rozumieją języka białoruskiego. Slowianśki język spisywany w cyrylicy w którym w XVI w. spisywano statuty litewskie niewiele sie roznil i skladnia i leksyka i frazeologia od języka polskiego w XVI w. - najbardziej narzucająca sie różnicą była różnica transkrypcji, czyli zjawisko ktore moglismy wspołczesnie w XXI w porównać na przykładzie relacji między językiem serbskim i chorwackim. Nawet dzisiaj (mimo, że język białoruski nie jest tożsamym z jezykiem ruskim Wielkiego Ksiestwa Litewskiego) podobieństwo języka białoruskiego jest większe do języka polskiego, aniżeli do rosyjskiego. Czyli rzeczywiście należy mówić o micie rusyfikacji, gdyż to jest problem moskalizacji Rusinów. Nawiasem mówiąc większość szlachty Pierwszej Rzeczy Pospolitej to byli Rusini - podobnie jak większość bohaterów "polskich" powstań przeciwko Moskalom. Pod Grunwaldem w 1410 roku obok 50 polskich Chorągwi (Pułków) wystąpiło 40 Chorągwi Wielkiego Księstwa Litewskiego, w których przytłaczającą większość stanowili Rusini (Ruscy), lecz nie było tam ani jednej chorągwi moskalskiej." Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: A moze to jezyka rosyjskiego nie ma? 01.09.05, 22:23 Coz-to wlasnie staropolska historiozofia!Majaca bronic polskie zdobycze na wschodzie i pozbawic Rosjan prawa troszczyc sie o los rodakow i wspolwyznawcow.Kompletnie klamliwa i obalona we szystkich szczegolach.Ktora kosztowala Polsce duzo krwi,a nawet egzystencji.Lecz wciaz twoim zdaniem za malo!Lecz po co probowac wkladac to w usta Bialorusinom? NIGDY w swej przytlaczajacej wiekszosci z tym nie zgadzaly sie.Nie wiem,czy czytales teksty w jezyku staroruskim.Zapewniam,ze sa o wiele blizsi zarowno pod wzgledem pisowni,jak tez wymowy, wspolczesnej ruszczyznie niz jezykowi bialoruskiemu.Sztucznie "wzbogoconemu"o polonizmy,ktorych w stasroruskim brakowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Wiecej troski o siebie samych. 02.09.05, 08:57 Staropolska historiozofia kontra moskiewska propaganda Trojedinstwa Nafku. Jedno i drugie mocno naciagane, ale jednak trudno stawiac znak rownosci miedzy Bialorusia/Ukraina, a Moskwa. Rozna historia ksztaltuje odrebne narody, co najlepiej widac na Ukrainie. Nie jest to zreszta takie wazne. Pokolenie "sowokow" powoli odchodzi, a dla mlodziezy (niewielkoruskiej oczywiscie) opcja prorosyjska jest tak malo atrakcyjna w zestawieniu z zachodnia... Nie jestescie w stanie zaproponowac ZADNEJ koncepcji politycznej, czy cywilizacyjnej nosnej w Europie Wschodniej. Rosja swa role w historii naszego regionu zakonczyla. Zadbajcie o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Wiecej troski o siebie samych. 03.09.05, 00:29 Nie warto bagatelizowac przeciwnika. To,co nazywasz propaganda jest intymnym przekonaniem milionow ludzi.Na zmiane 'sowokow' ida w wiekszosci wlasnie ci,kogo odbierasz jak "imperialistow".Dzisiejszy brak wlasnej koncepcji politycznej jest poprostu skutkiem rezygnacji z wlasnego odbioru siebie i swiata zwolennikow liberalnych prozachodnich "reform".Graja w obca gre,regoly ktorej zakladaja stopniowy zanik ich kraju.Wiec twoj zarzut dotyczy wlasnie "przyjaciol zachodu".Ich przeciwnicy beda mialy alternatywe do zaproponowania Rosjanom w Rosji i poza nia.Nie w twoim guscie lecz na ciebie przeciez nie licza!Alternatywe Rosji zdolnej do samodzielnego istnienia.Czy naprawde jestes tak pewny tego, ze zabraknie im zwolennikow?Po kompletnym zdyskredytowaniu sie "liberalizmu" powstala proznie potrafi wypelnic tylko rosyjski nacjonalizm.Konkurencji mu nie widze,zwlaszcza kiedy postepowanie sasiedzi dmucha mu w zagle. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 coooo?! 26.08.05, 00:06 istnienie języka białoruskiego jest faktem, uznanym przez naukę zwaną filologią. białoruski wywodzi się, podobnie jak ukraiński i rosyjski, w prostej linii z języka staroruskiego. w WKL starobiałoruski był językiem urzędowym. spisano w nim m.in. Statuty Litewskie... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: coooo?! 26.08.05, 00:17 bazyliszek4 napisał: > linii z języka staroruskiego. w WKL starobiałoruski był językiem urzędowym. > spisano w nim m.in. Statuty Litewskie... I co jeszcze, jeśli wolno spytać o wkład kulturowy? Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: coooo?! 26.08.05, 01:48 "To nie jest forum na wprowadzanie cię w szczegóły". ale można zawsze poczytać - temat Białoruś w ramach WKL jest dziś - mimo pewnego oporu postsowieckiej kadry profesorskiej na Białorusi - dosyć popularny wśród miejscowych historyków. może jest coś w necie? na początek można zajrzeć do "Historii Białorusi" Henadzia Sahanowicza wydanej w Lublinie. zdaje się, że wydawnictwo Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej prowadzi srzedaż wysyłkową... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: coooo?! 26.08.05, 10:35 bazyliszek4 napisał: > "To nie jest forum na wprowadzanie cię w szczegóły". Bez przesady, sprawa jest tu politycznie chyba neutralna. Co do istoty tejże, nie miałam na myśli ciekawostek, które wyszpera specjalista/ pasjonat lecz wkład kulturowy, należący do kanonu wiedzy powszechnej KAZDEGO wyksztalconego czlowieka, tak jak np. Dostojewski, Tołstoj, czy kilku innych Czechowów piszących po rosyjsku. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: coooo?! 26.08.05, 14:59 właśnie problem w tym, że kultura białoruska była i jest sprawą polityczną. nie ze swojej winy, lecz takiego dużego państwa i narodu na Wschodzie... jego najgorętsi zwolennicy nie uznają nawet istnienia języka czy narodu białoruskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: coooo?! 27.08.05, 00:54 To ciekawe. W Polsce kultura potrafiła jakoś kwitnąć wtedy właśnie szczególnie silnie,gdy język polski był zakazany (zabór rosyjski i pruski) i/lub gdy represjonowanie mocno dawało się we znaki (komuna lat powojennych). Może zapomniałeś przysłowie o złej tanecznicy.... Ty pewnie wierzysz, że jak krowy na Wschodzie (np. Białorusi, Ukrainie a może nadal i w Polsce) za mało mleka dają,to stoi za tym KGB i wali nahajką po wymionach śpiewając komunistyczne castuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: coooo?! 27.08.05, 01:57 boże święty - zastanowiłaś się choć trochę nad tym porównaniem sytuacji Polaków oraz Ukraińców i Białorusinów w XIX wieku? słyszałaś może kiedyś o czymś takim jak Królestwo Polskie? miało nawet konstytucję - rzecz w Rosji niespotykana... Polacy byli traktowani zupełnie inaczej, niż inne słowiańskie narody Imperium. sami Rosjanie nie wierzyli w politykę rusyfikacji po powstaniu styczniowym - pisali o tym m.in w swoich raportach członkowie Komitetu Urzędującego utworzonego w Warszawie przy generał-gubernatorze Bergu. polityki rusyfikacyjnej wobec Polaków - słabej i mało konsekwentnej - nie ma co porównywać do polityki Imperium wobec Białorusinów i Ukraińców - Petersburg nie uznawał nawet ich odrębności narodowej i językowej. w 1863 roku carski minister spraw wewnętrznych Piotr Wałujew wydał edykt, w którym nawet stwierdził że, "języka małoruskiego nie było, nie ma i być nie może". i jednoczesnie zabraniał drukowania po ukraińsku wydawnictw szkolnych i religijnych. czyli języka nie ma, ale jednak jest, bo drukuje się w nim książki. ot - takie zaklinanie rzeczywistości... ten edykt był zresztą tylko wstępem do ukazu emskiego z 1876, zakazującego m.in. druku wszelkich książek w języku ukraińskim oraz przywożenia ich z zagranicy. na Białorusi było prawie identycznie. no może oprócz takich spektakularnych dokumentów. tam rozwiązywano "problem języka białoruskiego" na poziomie gubernialnym - wszak naród mniejszy od ukraińskiego, na dodatek nie mający możliwości jakie dawała Ukraińcom liberalna polityka Austro-Węgier. szczegóły znaleźć można chociażby w "Historii Białorusi" Zachara Szybieki... znajomość literatury jakiegoś kraju jest zależna nie tylko od jej "obiektywnego poziomu" - bo wspaniałą i oryginalną twórczość znaleźc można w najbardziej odległych zakątkach świata. ważną rolę odgrywa także liczba tłumaczeń - a białorutenistów jest na świecie garstka i mają raczej słabe przebicie. pisarz z takiego kraju jak Litwa, Węgry czy Norwegia musi mieć dużo szczęścia. z Białorusi przebił się tak naprawdę tylko jeden - Bykau, którego wielu uznaje za najlepszego pisarza w ZSRR od II wojny światowej. i najważniejsze - jasne, że literatura białoruska jest uboższa od rosyjskiej. z wielu powodów - od historycznych po demograficzne (wystarczy porównać ludność). ale NIE MA TO ŻADNEGO ZNACZENIA DLA KWESTII JĘZYKA BIAŁORUSKIEGO. bo języki nie dzielą się na gorsze i lepsze... Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: coooo?! 27.08.05, 02:00 Bykau, którego wielu uznaje za najlepszego pisarza w ZSRR od II wojny światowej. ------------------------------------------------------------- chodzi mi nie o przedział czasowy, ale o autora piszącego o II wojnie światowej... Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: coooo?! 01.09.05, 22:38 Nie ma jezykow lepszych i gorszych,zgoda! Lecz sa powstale na skutek niezakloconego naturalnego rozwoju-oraz utworzone sztucznym wysilkiem.Czy nalezy sie martwic o rozna popularnosc tych a drugich? I narzucac na sile sztuczny lecz sluszny na niekorzysc naturalnego,pozytecznego lecz akurat wrogiego? Istnieja tez jazyki calkowicie zmyslone:np."starobialoruski". Czy ma sens zmieniac nazwe tekstow w jezyku staroruskim tylko dlatego,ze pochodza z terenu WKL? Czy wmawiac, ze potrzebowaly tlumaczenia dla "moskali"? Przeciez nawet wspolczesny bialoruski,sztucznie oddalony od rosyjskiego (w porownaniu do ludowej gwary,na podstawie ktorej niby zostal utworzony,rosyjskiemu blizszej) jest Rosjaninowi zupelnie zrozumialy!Polskie wysilki moga miec skutki ,odwrotny od zakladanych w Polsce. Doslownie rzucacie Bialorus w ramiona Rosji! Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: coooo?! 02.09.05, 00:03 naf-naf napisał: > Istnieja tez jazyki calkowicie zmyslone:np."starobialoruski" znowu dajesz popis ignorancji... istnienie języka starobiałoruskiego jest faktem naukowym. wiesz chociaż głupku, skąd wiadomo, że dokumenty z tego okresu napisano starobiałoruskim, a nie staroruskim czy jakąś dawną wersją rosyjskiego? ano stąd, że każdy język posiada cechy wyróżniające - jakiś rodzaj odmiany, zapisu pewnych grup spółgłosek etc. i cofajac się wstecz, do starych tekstów, można łatwo te charakterystyczne cechy odnzaleźć. to bardzo precyzyjna metoda badań - także w okreslaniu ram czasowych. w przypadku terenów dawnej Rusi pozwala z dośc dużą dokładnością wyłowić różnicowanie się języków wschodniosłowiańskich. i wtedy na nic zdają się takie bezsensowne bajdurzenie w duchu wielkoruskiego szowinizmu... i jeszcze jedno - ja nigdzie nie "wmawiam, że teksty starobiałoruskie potrzebowały tłumaczenia dla Moskali" - znowu bijesz się z wyimaginowanym przeciwnikiem. a podobieństwo języków w tym okresie nie oznacza braku odrębności. nawet nie wyobrażasz sobie jak podobne były w tym czasie języki słowiańskie. i to nie tylko na obszarze dawnej Rusi, ale także te używane wśród południowych Słowian. albo np. polski i czeski... Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: coooo?! 03.09.05, 00:14 Czy potrafisz zakwestionowac tez to,ze jak na prawde granica pomiedzy jezykiem a dialektem jest bardzo plynna?ZE w ramach jednego jezyka niemieckiego sa dialekty rozniace sie bardziej,niz w innym przypadku uznane dwa jezyki,uznane za rozne? Ze Rosjanin z Ukraincem potrafia sie latwo porozumiec,Niemiec zas z polnocy z rodakiem z poludnia-nie? Faktem jest,ze w sredniowieczu/jak tez dzisiaj/ zarowno w Polocku, jak tez w Moskwie mowiana bardzo bliska az do zadracenia roznic mowa,ktora miala tez jeddna nazwe-ruska.Robienie z tego dwoch odmiennych jezykow jest przekretem, majacym na celu udowodnic, ze podzialy,do ktorych sie dazy dzisiaj niby istnialy juz wtedy.Poniewaz to wlasnie powzialers za cel, twoja postawa mnie nie dziwi.Lecz,jak naprawde, co to ma do nauki? Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: coooo?! 03.09.05, 01:19 debilku - ty nawet nie jesteś w stanie pojąć, że istnienie odrębności językowej wschodnich Słowian to problem apolityczny. to jest kwestia nauki zwanej filologią, ale ty jako typowy okaz tępego wielkoruskiego szowinisty nie potrafisz tego pojąć. szkoda czasu na kogoś, kto kwestionuje fakty naukowe... łatwość porozumiewania się nie ma tu nic do rzeczy. Polak bez problemu dogada się ze Słowakiem (łatwiej niż z Kaszubem), ale to nie znaczy, że nie są to dwa odrębe języki. Polak zresztą bez szalonych trudności dogada się i z Ukraińcem - lingwiści obliczyli podobieństwo tych dwóch języków na 30% (rosyjskiego i ukraińskiego na 40%)... Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: coooo?! 03.09.05, 09:41 Osobiste wycieczki bynajmniej nie swiadcza o twej pewnosci wlasnej pozycji.Gratuluje ci twej nauki, wywnioskujacej "fakty" przeszlosaci ze wspolczesnych tendencji politycznych.Szczyt objektywnosci i apolityzmu!Nie kwestionuje odrebnosci ukr. i bial.jezykow od rosyjskiego dzis.Z tym, ze duza czesc tej odrebnosci powstala calkiem niedawno w wyniku sztucznych zabiegow.Lecz w 15 stoleciu istnial wspolny jezyk,proby zaprzeczenia czemu mnie bawia. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: coooo?! 04.09.05, 19:49 nazwałem cię głupkiem, bo wypowiadasz się o sprawach, o których nie masz bladego pojęcia, np. pisząc, że w XV wieku istniał wspólny język. albo wiesz i kłamiesz - to nie ma znaczenia. w XV stuleciu istniał odrębny język staroukraiński (podobnie jak starobiałoruski). nie dialekt, nie gwara, lecz odrębny język, w którym występowały już cechy charakterystyczne, np. I osoba lm zakończona na "-mo". wiem, bo przez rok maglowałem na studiach gramatykę staroukraińską czytając od cholery ówczesnych utworów literackich - najczęsciej o tematyce religijnej. mógłbym ci nawet polecić podrecznik w ktorym znajdziesz te wszystkie informacje o odrębności językowej ziem ukraińskich od księstwa moskiewskiego, ale szkoda czasu. powtarzasz tylko ciągle te wyświechtane wielkoruskie bzdury. pewnie nawet w to wierzysz, ale to już twój problem. nie zmierzam cię przekonywać tak jak nie zamierzam przekonywać ludzi, którzy wierzą w to, że ziemia jest płaska... i jeszcze jedno świadectwo twojej ignorancji - język jest kształtowany samodzielnie. zmiany i sztuczne zabiegi mogą obejmować leksykę, wprowadzanie nowych terminów okreslających nowe zjawiska. większe zmainy mozliwe są tylko w wypadku sprawnego aparatu państwowego, zintegrowanego nauczania etc. tymczasem nowoczesny literacki ukraiński czy białoruski powstały na terenach pod władzą Rosji w obliczu rysyfikacji. nikt nie narzucał Ukraińcom żadnych zmian - najlepszy dowód, że wszystkie dziwne pomysły ukraińskich językoznawców z Galicji upadły (np. te dotyczace alfabetu). dzisiejszy ukraiński wywodzi się z kijowszczyzny i połtawszczyzny - to Rosja próbowała poprzez rusyfikację zniszczyć naturalny język mieszkańców Ukrainy... Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Szkoda, ze odszedl najwiekszy jezykoznawca... 02.09.05, 09:06 Ach jak ja lubie te "rozwazania" o sztucznie stworzonych jezykach ! Nie ma ZADNEGO znaczenia, czy warto kultywowac odrebne od rosyjskiego narodowe jezyki Slowian Wschodnich. Z nimi jest tak, jak z nowohebrajskim - stworzony pooniekad sztucznie, lecz z olbrzymim poparciem i akceptacja spolecznosci zydowskiej. I TO poparcie narodu zadycyduje o losie Bialoruskiego, bo co do Ukrainskiego sprawa jest juz dawno rozstrzygnieta. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Szkoda, ze odszedl najwiekszy jezykoznawca... 03.09.05, 00:35 Znow holdujesz myslemiu zyczeniowemu! Bialorusini ku zgorszeniu swej "narodowo-swiadomej inteligencji" w gwarze rozmawiac nie chca! Na ukrainie sztuczne narzucenie jezyka coraz bardziej niechcianego dla polowa ludnosci prowadzi do wewnetrznego konfliktu. Na dluzsza mete oba "jezyki" sa wobec rosyjskiego niekonkurencyjni.Proby narzucenia ich przez gwalt tylko podkreslaja ich sztucznosc i poteguja zniechecenie.A w wyniku prowokuja rosyjski nacjonalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Szkoda, ze odszedl najwiekszy jezykoznawca... 03.09.05, 01:31 naf-naf napisał: > Na ukrainie sztuczne narzucenie jezyka coraz bardziej niechcianego dla polowa > ludnosci prowadzi do wewnetrznego konfliktu. znowu fantazjujesz. 75% obywateli Ukrainy podaje język ukraiński jako "język ojczysty". a więc nawet częśc tych, którzy na co dzień posługują się rosyjskim. > Na dluzsza mete oba "jezyki" sa wobec rosyjskiego niekonkurencyjni. liczba użytkowników ukraińskiego rośnie z roku na rok. sorry nafku, ale kampanię niszczenia tego języka przegraliście już dawno, w XIX wieku. podrygi stalinowskich i breżniewowskich rusyfikatorów to już była herbata po obiedzie. białoruski na razie ma się źle, bo nawet baćka pracuje nad jego tepieniem, ale zniszczyć się go nie uda. kiedyś nadejdą czasy, że Białorusini będa mogli się go swobodnie uczyć ------------------------------------------------------------------------------ Białoruska młodzież domaga się nauczania po białorusku Kilkudziesięciu młodych ludzi - głównie uczniów zamkniętego w 2003 r. przez białoruskie władze Liceum Humanistycznego im. Jakuba Kołasa - domagało się podczas manifestacji 1 września w Mińsku nauczania w białoruskich szkołach w języku białoruskim. Natomiast przedstawiciele różnych opozycyjnych młodzieżowych inicjatyw rozesłali do lokalnych władz oświatowych ankiety z pytaniami o możliwość uczenia się w języku białoruskim w szkołach i przedszkolach. 2005.09.01, Interfax, PAP, www.belapan.com, www.naviny.by ------------------------------------------------------------------------------ > Proby narzucenia ich przez gwalt tylko podkreslaja ich sztucznosc i pote > guja zniechecenie.A w wyniku prowokuja rosyjski nacjonalizm. wszyscy nacjonaliści - rosysjcy nie sa wyjątkiem - tłumaczą swoje działania jako reakcję, więc twoje słowa nie dziwią. choć rosyjscy szowiniści czasami silą się na oryginalność i bajdurzą o "walce z faszyzmem". zmartwię cię - poza wami nikt w to juz nie wierzy... Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Szkoda, ze odszedl najwiekszy jezykoznawca... 03.09.05, 09:49 NIe polegalbym z taka ufnoscia na ukrainskiej statystyce,spisach i badaniach o.p..A tez na tendencyjnych relacjach polskich medii.W koncu, nasz spor zostanie roztrzygniety tylko przez rozwoj wydarzen. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: coooo?! 26.08.05, 10:12 eva15 napisała: > > I co jeszcze, jeśli wolno spytać o wkład kulturowy? Masz rację. Niewiele tego, więc lepiej skasować język białoruski. I ukraiński też. I polski, fiński, łotewski, litewski, estoński, każdy, który nie jest rosyjskim - bo samo mówienie nie po rosyjsku to już anarchia.. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: coooo?! 26.08.05, 11:02 tymon99 napisał: > Masz rację. Niewiele tego, więc lepiej skasować język białoruski. I ukraiński > też. I polski, fiński, łotewski, litewski, estoński, każdy, który nie jest > rosyjskim - bo samo mówienie nie po rosyjsku to już anarchia.. Strasznie jesteś erwowy. Nie będzie tak źle, polski zostanie zachowany. Odpowiedz Link Zgłoś
gru645 Polski zostanie zachowany ? Powaznie ? Który szef 26.08.05, 15:54 ci to obiecał ? no to ....lete po pół lytra ! Odpowiedz Link Zgłoś
gru645 Jezykoznawco, najpierw naucz się ortografii 26.08.05, 09:08 Czytałes pewnie dzieła Stalina o jeżykoznawstwie, bo w tym był najlepszy...ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Jezyka bialoruskiego niema 26.08.05, 09:59 andrzejskibinski napisał: > Jezyka bialoruskiego niema, I nigdy nie bylo. Byla tylko gwara ktura > poslugiwali sie chlopi zamieszkujacy te tereny. Nie mozna tej gwary porownywac > do jezyka rosyjskiego w ktorym powstaly arcydziela literatury swiatowej. I polskiego też nie ma. Jest tylko gwara, którą 900 lat temu posługiwali się chłopi na Śląsku i Morawach.. To, jak piszesz słowo 'który', świadczy o Tobie najwymowniej! Odpowiedz Link Zgłoś
markmig Re: Jezyka bialoruskiego niema 26.08.05, 16:57 Słuchaj nieuku, a jakm językiem wg ciebie mówili i pisalu Jagiellonowie od jagiełły samego po Zygmunta Augusta? Odpowiedz Link Zgłoś
r.maszkowski Polska nadaje po białorusku 25.08.05, 22:58 Tu są częstotliwości: www.radio.com.pl/polonia/czestotliwosci.asp?rId=9 Nie sądzę żeby wiele osób odbierało te audycje przez satelitę. Na krótkich nadawane są dwie: 16:30 - 17:30 czasu białoruskiego i 18:30 - 19:00. Ta pierwsza może być zbyt blisko typowych godzin pracy. Druga pewnie może liczyć na trochę słuchaczy, ale nadawana jest na jednej częstotliwości, zapewne, jak to w Radiu Polonia z nadajnika 100 kW, więc raczej słabego. Gdyby to szło chociaż na średnich z Lublina czy innego miasta na wschodzie. Ale zdaje się, że te nadajniki są już dawno zdemontowane, zresztą we wschodniej Polsce były dośc małej mocy. Odpowiedz Link Zgłoś
metr Re: Polska nadaje po białorusku 25.08.05, 23:09 Te audycje są retransmitowane z Radia Białystok. Ja jestem z Białegostoku i słyszę je codziennie w Radiu Białystok. Są więc nadawane również w UKF-ie. Zasięg Radia Białystok to około 150 km, więc na terenach przygranicznych powinno być odbierane (Grodno, Brześć i okolice). Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 POLSKI MARZENIA 25.08.05, 23:41 Zadne z marzen sie nie spelnia pozostaja zludy i kaca wiele.Szabelka mozna grozic ale tylko sobie samym.Sprawa Rosji,Ukrainy czy Bialorusi dobitnie pokazuje ze Polska jest krajem zasciankowym ,bez glosu i znaczenia.Rzad Polski nie ma prawa podejmowac jakichkolwiek decyzji.Robi to Unia.Normalne skoro Polska chciala stac sie wojewodztwem Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 diabeł swar i wojen w Unii 26.08.05, 00:15 Im głośniej Polska gra kartą mniejszości narodowych, tym mniejsze szanse na poważne poparcie ze strony Unii. Powtarzam tą oczywistą płytę od miesięcy. Unia powstała skutkiem negatywnych doświadczeń I i zwłaszcza II WS. Tak I. jak i II. wojnę wywołały wyreżyserowane działania rzekomo w obronie prześladowanych mniejszości. Unia walk o prawa mniejszości boi się jak diabeł świeconej wody. I ma świętą rację. Autor wyzłośliwiając się w sumie się nie myli. Unia świadomie, acz w sposób trudny do formalnego udowodnienia, dała problem radia białoruskiego w ręce Niemców. Ci bowiem właśnie przez ostatnie 60 lat wykazali, że nauczyli się zadanej po II WS lekcji i potrafią się wznieść ponad podziały i resentymenty narodowościowe oraz rewanżyzm. Dla Unii takie radio w ręku Polski to brzytwa do podcinania wszystkim w Unii gardła. Bóg jeden i Ameryka (co poniekąd na jedno wychodzi) wie co w tym dobrego. Unia nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 Łukaszenko może zrobić to samo 26.08.05, 08:46 Zapomina się, że w Polsce poziom frustracji i niezadowolenia jest tak wielki, że dziwię się że władze Białorusi nie nadają jeszcze swojego programu przeznaczonego dla polskich słuchaczy w Polsce. Wystarczy naświetlić te wszystkie afery, w które wplątana jest praktycznie cała elita a efekt jest murowany, szczególnie przed wyborami. Chociażby ostatni przykład: Polska właśnie przegrała przed londyńskim sądem sprawę z grupą międzynarodowych kanciarzy noszących nazwę Eureko. Proszę zgadnąć z czyich pieniędzy będą te roszczenia pokrywane? A jaką rolę w sprawie odegrał/odgrywa urzędujący premier, który już ponoć szykuje sobie synekurę w biurze OECD w Paryżu. Tak na wszelki wypadek, po przegranych wyborach. Propaganda jest bronią obosieczną i kto wie jakie będą rezultaty tej wojny w eterze, gdy przystąpi do niej także druga strona? Odpowiedz Link Zgłoś
gru645 Nadaja, tylko nikt w Polsce nie słucha 26.08.05, 09:44 Napisze ci tez ze prawie nikt z takich miejscowosci gdzie jest zasięg TVP nie oglada telewizji białoruskiej tylko Polską, bo po prostu ciekawsza. Tak samo nie czyta sie tam prawie gazet itd., co nie przeszkadza im popierac Łukaszenke, taki dziwny kraj i wszyscy czekaja na to "kiedy sie ruszy". Łukaszenka wie ze zacznie młodziez studenci i inteligencja, szykuje sie juz bandy pałkarzy w zakładach pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Łukaszenko może zrobić to samo 26.08.05, 14:30 herr7 napisał: > Wystarczy naświetlić te wszystkie afery, w które wplątana jest > praktycznie cała elita a efekt jest murowany, szczególnie przed wyborami. faktycznie - u nas żadne media o aferach nie mówią. oby wreszcie baćka zbudował te radiostacje i przerwał blokade informacyjną. mam nadzieję, że zagłuszanie KRRiTV nie przeszkodzi ci w dobrym odbiorze... Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: Dobre chęci po rosyjsku 26.08.05, 07:36 ten artyko jest tak smieszny az zalosny, nie wiem skad gazeta czerpiw tych ekspertow od rosji ale wpadaja oni w coraz wiekszy obled.Europka idzie na pasku rosyjskim bo ropa po 67 dolarow i nic tego nie zmieni w dzisiejszym zaklamanym swiecie. A za tania ropke ci wspaniali europejscy demokraci uchwala i zrobia wszystko co im sie kaze. Mam pytanie dlaczego gazeciarze nie piszecie w ten sposob o politykach francuskich ktorzy popieraja wiecej dyktatorow na swiecie niz rosja polowe afryki i azji z chinami na czele co niewygodne bo linia jest zla i sa w ue, czy to nie jest rosja wezcie sie juz nie kompromitujcie a rosjan zawsze bede lubial bo to jeden z najblizszych nam mentalnie i kulturowo narodow i uwielbialm rosyjska dusze balwany ale wy tego nie zrozumiecie . nie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
antysmok Re: Dobre chęci po rosyjsku 26.08.05, 08:43 Nie rozumiesz podstawowej sprawy, Rosja nie jest podmiotem a raczej problemem we wspolczesnym swiecie takze jezeli chodzi o rope. Przez ostatnie lata mimo super koniunktury na rope, produkcja w Rosji spadla. Dlaczego? Rosja po prostru stala sie tworem niewydolnym ekonomicznie, niezdolnym zgromadzic odpowiednich funduszy na inwestycje w wydobycie. Mozna z nimi postepowac w rozny sposob glaskac po glowce jak robia francuzi czy niemcy, grozic paluszkiem jak amerykanie czy podskakiwac jak robia polacy. Nie zmienia to faktu ze jest to tylko polityka dorazna nikt nie traktuje juz Rosji jako pelnoprawnego gracza, takze dlatego ze nei sa w stanie zapenic dostaw ropy. Wczesniej zcy pozniej chinczycy sami beda musieli zadbac o swoje dostawy ropy z syberii, przeciez potzrebuja jej coraz wiecej... Takze bez pozdrowien (coz tzreba sie znizyc do poziomu interlokutora :-) ) Odpowiedz Link Zgłoś
stasiek1946 Re: Dobre chęci po rosyjsku 26.08.05, 08:48 Ciekawe czy taką samą sumę rząd przeznaczy na usunięcie skutków powodzi Odpowiedz Link Zgłoś
wspanialy69 Pytanie 26.08.05, 11:14 Czy ktoś z forumowiczów zna może jakieś dobre rosyjskie strony informacyjne albo publicystyczne, ale w języku ANGIELSKIM lub niemieckim. Niestety z moją znajomością ruskiego jeden artykuł z Inosmi.ru zajął by mi cały dzień, albo tydzień :-< . Odpowiedz Link Zgłoś
philipp_k Re: Pytanie 26.08.05, 11:17 www.rian.ru - angielski, niemiecki i inne jezyki - portal Rosyjskiego Biura Informacji. www.kommersant.ru - wersja po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pytanie 26.08.05, 11:34 philipp_k napisał: > www.rian.ru - angielski, niemiecki i inne jezyki - portal Rosyjskiego Biura > Informacji. > www.kommersant.ru - wersja po angielsku. Dzięki za informacje. Ale czy źródła te są rzetelne? Do kogo należą te gazety? Kommersant chyba do Bieriezowskeigo? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pytanie 26.08.05, 11:36 Czy Rosyjsie Biuro Informacji to organ rządowy?. Odpowiedz Link Zgłoś
philipp_k Re: Pytanie 26.08.05, 11:43 Witaj, evo! Tak to jest organ rzadowy. Dla rownowagi :) podalem jeszcze kommersanta ktory jak sprawiedliwie zauwazylas nalezy do Berezowskiego. Jendak gazeta jest b.dobra i wplywowa. Rzetelna krytyka wladzy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pytanie 26.08.05, 14:09 philipp_k napisał: > Всегда к вашим услугам очень приятно Odpowiedz Link Zgłoś
wspanialy69 Re: Pytanie 26.08.05, 11:45 tnx właśnie czytam :)) pierwszy artykuł jaki mi wpadł w oko to "Operation Abramovich Exit" Odpowiedz Link Zgłoś
perunslaw ROSJA-DO PRZODU!!! 26.08.05, 20:21 XA!XA!XA! GADACIE GŁUPOTY AŻ MIŁO!!! OBSZARY UKRAINY I Białorusi były pierwotnie w państwie zwanym RUSIĄ KIJOWSKĄ!!! Dostały się potem pod wływ Litwy i Polski tak jak Śląsk,Pomorze pod Niemcy!!! My Ślązaków i Kaszubów uważamy za Polaków!!! Logicznie też można uznać Białorusinów i Ukraińców za RUSINÓW!!! A SZLACHTA LITEWSKO-RUSKA TO ZDRAJCY SWOJGO LUDU. W POLSCE SRODKOWEJ LUDZI ZZA BUGU NIE UZNAJE SIĘ W PEŁNI ZA SWOICH TYLKO RUSKICH!!!(NAWET TYCH SPOLSZCZONYCH)... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr333 Re: Dobre chęci po rosyjsku 26.08.05, 22:39 Komentujac artykul mam mieszane uczucia, bo z jednej strony pragne poprzec dzialania demokratyzujace, a z drugiej, nie moge zgodzic sie z autorem artykulu, ze jezyk bialoruski jest wystarczajaca popularny. To prawda jesli mowimy o zachodniej czesci Bialorusi, ale tej nie musimy przekonywac do nas. Oni odbieraja polska telewizje i nie potrzebuja tak bardzo jakiejs informacji. Oni juz ja maja. Dotrzec z informacja nalezy do pozostalego spoleczenstwa, ktore w wiekszosci mowi po rosyjsku. Dlatego nie jest bledem mowienie po rosyjsku, bledem jest mowienie z bledem, przeinaczanie i robienie na sile problemu. Uwazam, ze znacznie lepiej mozemy przekonywac do siebie naszym pozytywnym postepowaniem, a wyszukiwaniem wszystkiego negatywnego co rosyjskie. Nie zapominajmy, ze istnieje jeszcze Rosja i ze szukanie na sile wiekszych problemow do niczego dobrego nie prowadzi. Polska polityke porownalbym do pragnien malego dziecka: chce te zabawke i juz, a jak jej nie dostane, to rzuce sie na podloge, bede tupac i plakac, a moze nawet cie uderze. Wszystkiego najlepszego. piotr333 Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 Dobre chęci po...polsku 26.08.05, 23:44 Zanim zaczniemy nawracać na "wolność i demokrację" innych warto się zastanowić co tak naprawdę możemy takiej Białorusi zaproponować? Gdyby Polska była taką np. Danią odpowiedź byłaby oczywista. Póki co jest to największa bieda w UE, rozwalająca się infrastruktura, ponad 20% bezrobocie i masowa emigracja młodzieży za chlebem, często za marnym ochłapem, co ostatnio pokazano w dzienniku TVP (jak polsko-albańskie mafie traktują we Włoszech naszych zbieraczy pomidorów). Nie sądzę, zeby było tak wielu chętnych na Białorusi na powtórzenie u nich "cudu Solidarności". Jeżeli się tych oczywistości nie zrozumie to będą czekać nas jedynie rozczarowania, a krajowi może się przydarzyc coś tragicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnorus Re: Dobre chęci po rosyjsku 09.09.05, 08:25 Tacy ludzie,jak pan Zianon Pazniak są wlasnie winni slabosci opozycji na Bialorusi,bo im bardziej wyglaszaja radykalne poglady,tym mniej maja zwolennikow i wyborcow.Dlatego Luka jest tak dlugo przy wladzy.Co do "wyrugowal bialoruski jezyk"to w szkolach srednich zost.wprowadzona historia po bialorusku,i dzieciaki z tym sie mecza.Na bialorusi nikt nie zmusza ludzi mówic po rosyjsku,a szersze wprowadzenie bial.na sile bedzie bardzo niepopularne.Nieporozumieniem jest porownywanie obecnej sytuacji na Bialorusi do lat spred 90:ludzie wyjezdzaja za granice,maja internet i tv satel.,i musza sami zadecydowac co dla nich dobre. Odpowiedz Link Zgłoś