Dodaj do ulubionych

Jacy są polscy bezrobotni?

26.08.05, 07:52
Gazeta chce chyba osmieszyc uczciwych ludzi swoim stereotypem
bazrobotnego-menela, przedstawiajac ich jako tych, ktorzy sami sobie sa winni.
heh pismaki.
Obserwuj wątek
    • abakw Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 07:55
      To pisze jakis kretyn. Mam wyzsze wykształcenie,prawo jazdy, rodzine. znam
      angielski
      w mowie i pismie. I nie pije alkoholu i nie pale, nie ma żadnych nałogów. Mam
      rowy kopac? Niech sam zacznie ten debil szukac pracy
      • dr.kidler Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 08:48
        abakw napisał:

        > To pisze jakis kretyn. Mam wyzsze wykształcenie,prawo jazdy, rodzine. znam
        > angielski
        > w mowie i pismie. I nie pije alkoholu i nie pale, nie ma żadnych nałogów. Mam
        > rowy kopac? Niech sam zacznie ten debil szukac pracy

        Ale mimo wszystko jestes chyba opozniony.
        W artykule pisze ze prawa jazdy, przyjaciol, komorki i pije tylko 600 000, z 3
        milionow bezrobotnych.
        • franciszekszwajcarski Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:03
          z pewnością jest opóźniony, skoro jest po studiach, zna angielski i roboty nie
          mam. to jakaś kompletna fujara.
          • pan_pndzelek >>>Pomysł na socjalnych nierobów... 26.08.05, 09:10
            Pomysł na socjalnych nierobów...

            Tęgie głowy szukają pomysłu jak "zaktywizować" nierobów, jak ich wyszkolić
            itp... jakoś nikomu nie wpadł najprostszy i najtańszy z możliwych pomysłów jak
            zmusić leni do przejścia z opieki socjalnej do pracy... wystarczy w końcu
            zlikwidować opiekę tfu socjalną... a wtedy już oni sami "przejdą do pracy"...
            inaczej jest to cały czas utrzymywanie przy życiu ludzi niepotrzebnych nikomu
            ZA NASZE pieniądze...
            • kropekuk O nie pedzelku! "Poczuja sie okradzeni" i pojda z. 26.08.05, 09:19
              palkami i gazrurkami to "ukradzione" od reszty spoleczenstwa sobie "odbierac" -
              co twoje to moje, a mojego nie rusz.
              Latwiej nie dac, nizli odebrac. Wariant juz na Zachodzie wiele razy sprawdzany:)
              • meylec Tak. Z poniedziałku na wtorek z "socjalizmu" 26.08.05, 09:41
                przeniesiono ludzi w rzeczywistość zwierzęcego kapitalizmu, ograbiono ich
                dodatkowo w procesie prywatyzacji z należnej im części majątku narodowego, i
                wymaga się dodatkowo od tresowanych przez lata w bierności i poczuciu, że nic
                od nich nie zależy osób mentalności biznesmena.
                • zigzaur Re: Tak. Z poniedziałku na wtorek z "socjalizmu" 26.08.05, 12:28
                  Bydlęcy to był komunizm. Ludzi upadlano, każąc im chodzić na pochody
                  pierwszomajowe, stać w kolejkach, uniemożliwiając nabycie towarów na wolnym
                  rynku tylko przez talony, kartki i przydziały.

                  Co do tego "majątku narodowego" to przykład NRD wykazał, że miał on wartość
                  rynkową ujemną. A był to kraj lepiej od Polski rozwinięty. Co komu po tokarkach
                  z czasów planu sześcioletniego nadających się do produkcji sworzni gąsienicowych
                  do czołgów T-72, które tak ładnie spłonęły w Iraku?
                  Co komu po kopalniach produkujących węgiel dla elektrowni produkujących prąd do
                  zagłuszarek Wolnej Europy? Kto kupi zagłuszarkę Wolnej Europy i wyłoży pieniądze
                  na płace dla personelu? Prądu w Polsce nie brak, zakłady energetyczne chętnie
                  zawierają umowy nawet na elektryczne ogrzewanie mieszkań, czego za komuny nie było.
                  • ezpa7z9 Gdzie poszła kasa na NRD wykazał proces Kohla. 26.08.05, 12:35
                    Tak samo było w Polsce.,,Stare tokarki''kupione za psie pieniądze przez
                    sekretarzy POP i przewodniczacych ,,S''z upadającego zakładu świetnie do dziś
                    pracują.Ale...w prywatnych zakładach w.w.Tam też ,za psie pieniądze,robią ich
                    koledzy tokarze z togo zakładu.Ale teraz u Pana ,,rynkowo'' z ZUS od minimalnej
                    płacy,10 godz na dobę z sobotami i ze strachem ,że Pan kopnie w d...ę.
                    Niech żyje wolny rynek i Solidarność co nam go dała.niech żyje.
                    Głosujcie na PO barany.
                  • meylec Re: Tak. Z poniedziałku na wtorek z "socjalizmu" 26.08.05, 12:55
                    Prezes zarządu Budimexu przy prywatyzacji - w akcjach i opcjach - ok. 3,5 mlnzł
                    Prezes zarządu Elektrimu przy prywatyzacji - w akcjach i opcjach ok. 2,5 mln zł
                    Prezes zarządu Universalu przy prywatyzacji - w akcjach i opcjach -ok. 2 mln zł
                    Prezes zarządu Banku Śląskiego j. w. ok. 2-3 mln zł
                    Pracownicy różnego szczebla tych i tyięcy innych sprywatyzowanych firm - często
                    od kilkudziesięciu do klkuset tysięcy złotych.
                    Ja i miliony innych - możliwość kupna w 1995r. za 20zł tzw. Powszechnego
                    Świadectwa Udziałowego.
                    Wartość reprezentowanego przez nie w 2005 roku aktywów - ok.90zł
                    "Ujemna rynkowa wartość majątku narodowego"- no nie to jest już bzdura do
                    kwadratu.
                    • skok17 UBEZPIECZ. ZADOWOTNE DLA BEZROBOTNYCH 26.08.05, 13:24
                      W PRZYPADKU GDY CZŁONEK RODZINY PRACUJE JEST PRZYPISANE DO TEGO CZŁONKA A NIE DO
                      URZEDÓW PRACY , A GDY BEZROBOTNY NIE POSIADA STATUSU BEZROBOTNEGO Z
                      UPRAWNIENIAMI DO ZASIŁKU TO WTEDY DO OPIEKI I OPIEKA WTEDY GO UBEZPIECZA albo NIE.

                      dziennikarze troszkę by chociaz podzwonili , wystarczyłoby do PUP-u ,raz.

                      Przepis ten jest bardzo cwany bo bezrobotni jak sie przepisza do ksiazeczki
                      ubezpieczeniowej kogoś z rodziny nie muszą chodzic rejestrować sie do Urzędów
                      Pracy I TAK SPADA BEZROBOCIE
                      • davidmors Re: Skąd bezrobotni biorą pieniądze na pijaństwo? 26.08.05, 21:34
                        Ta kłamliwa Gazeta Wyborcza, usiłuje nam wmówić, że bezrobocie to rodzaj
                        błogostanu nierobów. "Robić im się nie chce, tylko bez przerwy piją."
                        Głupoto gazetowa, żebyś choć raz opisała prawdziwy obraz sytuacji w Polsce.
                        • meylec Ludzie jak zwierzątka pozostawieni są sami sobie. 27.08.05, 14:42
                          A media tresują spoeczeństwo w przekonaniu, że to jest zupełnie normalne. Czy
                          ktoś z kręgów władzy próbował kiedykolwiek odpowiedzieć sobie na proste
                          pytanie: Z czego ma żyć bezrobotny pozbawiony prawa do zasiłku? No czy chociaż
                          tak z czystej ciekawości, na bankiece kolejnym obżerając się kawiorem, czy
                          jeden drugiemu zadał kiedykolwiek pytanie na ten temat?
                  • mmos Przegapiłem. Berlin za złotówę bym kupił 26.08.05, 14:16
                    Facet jesteś po prostu śmieszny. Jak masz jakiś zakład energetyczny za 10 zł do
                    kupienia to chętnie wezmę (może być socjalistyczna technologia). I jakiś placyk
                    w Berlinie też jak masz jeszcze coś na zbyciu.
            • piotr228 GW ma inny pomysl. Socjalistyczny 26.08.05, 13:22
              pan_pndzelek napisał:

              > Pomysł na socjalnych nierobów...
              >
              > Tęgie głowy szukają pomysłu jak "zaktywizować" nierobów, jak ich wyszkolić
              > itp... jakoś nikomu nie wpadł najprostszy i najtańszy z możliwych pomysłów
              jak
              > zmusić leni do przejścia z opieki socjalnej do pracy... wystarczy w końcu
              > zlikwidować opiekę tfu socjalną... a wtedy już oni sami "przejdą do pracy"...
              > inaczej jest to cały czas utrzymywanie przy życiu ludzi niepotrzebnych nikomu
              > ZA NASZE pieniądze...
              >
              GW chce wydac na nierobow jak najwiecej pieniedzy. Socjalistyczny pomysl.
              Nigdzie sie nie sprawdzil. W UK tez nie to bylo przyczyna spadku bezrobocia.
              Bym powiedzial, ze w UK bezrobocie spadlo pomimo takich wynalazkow. Prawdziwa
              przyczyna spadku bezrobocia w UK, byla byla taka, ze zliberalizowano rynek
              pracy i to ze zwiazki zawodowe stracily wladze. Obnizka podatkow tez pomogla.
          • naczelny.prezess Nie oburzać się! Do roboty! 26.08.05, 09:21
            No i tak jak sie spodziewałem - święte oburzenie. Nie ma na co się oburzać! Sam
            wielokrotnie prowadziłem spotkania i badania z bezrobotnymi na terenach
            popegeerowskich. Były organizowane prace interwencyjne np. remont przystanku
            PKS. I co? I panowie po podstawówce (w najlepszym razie po zawodówce) przyszli
            raz a potem stwierdzili co następuje "że zapier...lac to oni nie będą bo nie
            mają czasu". Jak się póżniej okazało panowie ci wyłudzali zasiłki z GOPS - u
            tudzież kradli złom, a zdobyte pieniądze przeznaczali na chlanie!!! Drugi
            przykład z miasta: darmowe kursy pod pracodwacę (tzn. po ukończeniu kursu było
            zagwarantowne zatrudnienie u pracodawcy). I co? I panie i panowie stwierdzili,
            że "na 8.00 rozpoczynać zajęcia to za wcześnie". Inny przykład: praca na
            plantacji szparagów. Płaca, nie powiem niska. I nagle po 2 dniach ludzie
            odmawiają pracy i trzeba sciągać załogę z dugiego końca Polski. A miejscowi na
            to: "pracować za te pieniądzę to ja nie będę, ja więcej to dostanę z opieki za
            same 11 (!) dzieciaków". I na co się oburzacie. Tak to wygląda. Jest kategoria
            ludzi niezradnych życiowo, zdezintegrowanych. I tyle, takie są fakty. I nie ma
            to jak ignorant, który nie ma pojęcia o badanich społecznych bredzi coś o
            manipulowaniu sondażami!! Fakt. "Wybiórcza" popełniła niedopuszczalny błąd
            generalizując taki obraz bezrobocia na wszystkich bezrobotnych. Jest też
            niezwykle aktywna i stale rosnąca kategoria ludzi, którzy "kombinuja" (w
            pozytywnym tego słowa znaczeniu) jak znaleźć pracę. I im się udaje. Nie siedzą
            tylko na du..ie w domu lub z kumplami przy jabolu i nie narzekają. Nie jest dla
            nich wymówką czy przeszkodą posiadanie dzieci. Nie dają się ogłupiać siedząc w
            domu, wychodzą i korzystają z każdej nadarzającej się okazji do znalezienia
            pracy. Wychodzą z założenia, że lepiej mieć nawet kilka złotych niz nie mieć
            nic.
            • mariuszdz Majaczenia,o szparagach, PGR- ach 26.08.05, 11:09
              Ludzie wyjezdzajacy za granice , często zbiegłym angielskim , niemieckim ,francuskim itp . to co ? Z PGR wyrywają ? Druga ciekawa sprawa , bezrobotni z reguły nie chodzą głosować , to kto wybiera ciagle i ciagle komunistów , socjalistów . Przecież interesy ludzi paracujacych , a bezrobotnych są całkowicie różne , bezsensu dla bezrobotnego głosowac na socjal ,lub tak głosując promować wzrost zatrudnienia w urzędzie , bo i tak go nie zatrudnią w urzędzie, czy w administracji . Przecież , nie zatrudnią kogoś tam , od tak z ulicy :).
              Sposób zatrudniania np . urzędach , sa tam jakieś konkursy , nigdy ,zawsze po znajomosciach familijnych , gdyby zatrudniano tam ludzi z wyzszym wykształceniem , zapewne problrm bezrobocia w tej grupie skończyłby się .
              W Polsce aktywnych zawodowo (bezrobotni też w tą grupe wchodzą ) jest 49 % ludzi , w innych krajach unijnych aktywnych zawodowo jest powyżej 80 % , stad wniosek , że w Polsce jest sporo cwaniaków , ale nie są nimi bezrobotni.
              Pracowników najmitów :) jest 10 milionów ludzi , bezrobotnych jest około 3 miliony , porównując te liczby wystarczy dojść do wniosku o stopniu degeneracji , i zrozumieć mozna ten pęd zostania urzędnikiem w urzędzie gminnym albo rencistą .
              • naczelny.prezess Re: Majaczenia,o szparagach, PGR- ach 26.08.05, 11:18
                Cięzko zrozumieć treść postu. Proponuję popracować nad stylistyką. A co do
                meritum: nikt przecież nie twierdzi, że bezrobotni to tylko byli pegeerowcy.
                Jednak ta grupa jest znacząco liczna. Bezrobotni z wyższym wykształceniem to
                ludzie "operatywni" w poszukiwaniu pracy (pisałem już o tym
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=28198315&a=28201425). I to jest
                kategoria, która stosunkowo dobrze porusza się po rynku pracy. Fakt nie zawsze
                jest zatrudniana na stanowiskach zgodnych z kwalifikacjami i godnie opłacana.
                Nikt ich jednak nie wysyła do pracy przy szparagach na siłę. (Tu chodziło o
                plantacje w PL - Pomorze Środkowe - gmina Tychowo).
                • mariuszdz Re: Majaczenia,o szparagach, PGR- ach 26.08.05, 11:50
                  naczelny.prezess napisał:

                  > Cięzko zrozumieć treść postu. Proponuję popracować nad stylistyką. A co do
                  > meritum: nikt przecież nie twierdzi, że bezrobotni to tylko byli pegeerowcy.
                  > Jednak ta grupa jest znacząco liczna. Bezrobotni z wyższym wykształceniem to
                  > ludzie "operatywni" w poszukiwaniu pracy (pisałem już o tym
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=28198315&a=28201425). I to jest
                  > kategoria, która stosunkowo dobrze porusza się po rynku pracy. Fakt nie zawsze
                  > jest zatrudniana na stanowiskach zgodnych z kwalifikacjami i godnie opłacana.
                  > Nikt ich jednak nie wysyła do pracy przy szparagach na siłę. (Tu chodziło o
                  > plantacje w PL - Pomorze Środkowe - gmina Tychowo).

                  Nie wiem co ci , nie pasuje w mojej stylistyce , przytoczyłem dane liczbowe , i tak to własnie wyglada jeżeli spojrzeć na sprawe zatrudnienia w Polce na zimno , bez okragłych słówek .
                  Przed bezrobociem , nie chroni wykształcenie , tak było , ale 10 lat temu :) .
                  PGR-owcy nie są znaczącą grupą , zapewne ciagle z nimi masz do czynienia i dlatego masz takie wrażenie. Najwiecej bezrobotnych jest w miescie i małych miasteczkach .
                  Miastowi bezrobotni mają większe problemy , muszą płacic czynsz za mieszkanie :) , dlatego zapewne częsciej decydują się na wyjazd za pracą .
                  • naczelny.prezess Re: Majaczenia,o szparagach, PGR- ach 26.08.05, 12:02
                    mariuszdz napisał:

                    Przed bezrobociem , nie chroni wykształcenie , tak było , ale 10 lat temu
                    > :) .
                    > PGR-owcy nie są znaczącą grupą , zapewne ciagle z nimi masz do czynienia i
                    dl
                    > atego masz takie wrażenie. Najwiecej bezrobotnych jest w miescie i małych
                    miast
                    > eczkach .
                    > Miastowi bezrobotni mają większe problemy , muszą płacic czynsz za
                    mieszkanie
                    > :) , dlatego zapewne częsciej decydują się na wyjazd za pracą .

                    Masz rację, wykształcenie nie chroni przed bezrobociem. Ale nie o to mi głównie
                    chodziło. Miałem raczej na myśli to, że osoby wykształcone bardziej sprawnie
                    poruszają sie na rynku pracy, mają nierzadko większą motywację, inaczej na te
                    sprawy patrzą i wykazuja wieksze zaangażowanie w poszukiwaniu pracy. Czy
                    poppegeerowcy nie są liczną kategorią? No w skali kraju to być może nie, ale tu
                    u nas na Pomorzu Środkowym jest to znaczący problem. Ci ludzie naprawdę są w
                    tragicznej sytuacji, dla przykładu stopa bezrobocia w miescie Koszalin )powiat
                    grodzki) - 21% w powiecie ziemskim ( głównie tereny wsi popegeerowskich)-
                    39.8%. I dodam tak na marginesie: gadzety techniczne takie jak komórka czy
                    samochód są oznakami statusu (osiagniętego, nie przypisanego). Taki jest fakt,
                    choć brzmi to moze strasznie. A nieumiejętnośc korzystania z urządzeń
                    technicznych w dobie społeczeństwa postindustrialnego może (ale nie musi) być
                    wyznacznikiem zapóźnienia jakiejś jednostki lub kategorii jednostek.
                    Niewłaćiwe jest jednak generalizowanie, że dotyka to wszystkich osobników
                    należących do danej kategorii. Osoby pracujące tez przecież nie zawsze biegle
                    posługują się technologią.
                    • mariuszdz Re: Majaczenia,o szparagach, PGR- ach 26.08.05, 14:40
                      Na początku , to po PGR pojechałeś ostro , a teraz piszesz tragedia , a pewnie z
                      PGR-owcami jest tak pośrodku. PGR-owcy to tacy chłopi , nie małorolni tylko mikrorolni ,
                      mają niewielkie działki ziemi , podatków nie płacą , czynszu często nie płacą , czyli mają
                      niewielkie koszty utrzymania , i żyją z dorabiania na boku , i do normalnej pracy to nie pójdą .
                      Znajomość urządzeń komputer ,fax itp , przy ich poziomie wykształcenia nie jest
                      potrzebna.
                      Problem bezrobocia , to problem znalezienia pracy :) Kiedyś twierdzono ,że wystarczy szkoła
                      średnia i jest praca , potem ,że wystarczą studia , potem ,że szkolenia po studiach itd.
                      A jest tak jak jest , świadczy o tym 200 tyś młodych ludzi w W.Brytanii , któży nie są na
                      pewno chłopo-robotnikami :)
              • saba1953 Re: Majaczenia,o szparagach, PGR- ach 26.08.05, 13:33
                Masz rację. Bezroboyny nie pójdzie głosować bo nie ma czasu. Więc nich dalej
                zdycha leżąc pępkiem do góry z jabolem w prawicy.
          • kaschubowski Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 11:53
            Polski bezrobotny jest taki jak polskie szkolnictwo,systemy swiadczen,urzedy
            pracy itp jest ulomny bo premiwana byla i jest bernosc,kraj sie modernizuje a
            mentalnosc nie,mimo nowoczesnosci i postepu technicznego najwazniejsze
            by,plicjanci mieli modlitewnik a nie sprzet i znali jezyki,wojsko mialo
            kapelana i modlitewnik a nie umialo sprawnie operowac jezykami-a co wijskowi
            nie pojda do cywila??? nie pojda na bezrobocie ????? jak cos oddawane jest do
            uzytku to musi byc pokropek ale juz odbior techniczny fikcyjny lub wcale.A
            tak na marginesie to premiwane jest kumoterstwo,nepotyzm kolesiostwo itp w
            mysl zasady Bierny Mierny ale WIERNY, szkola zamiast uczyc jezykow naucza w
            wiekszym wymiarze religii znajac jezyki nawet slabo wyksztalcony znajdzie
            zatrudnienie,i utrzyma rodzine,znajac zdrowaski RACZEJ NIE wiec przestancie
            biadac nad czlowiekiem a zacznijcie go uczyc a nie budowac kolejne Swiatynie
            jakiekolwiek religii,jestem z miasta gdzie jest 24-slowniedwadziesciacztery a
            miasto ma w-g ostatniego spisu 77 tys ludnosci z tedecja spadkowa,a
            najwazniejszym kryterium w doborze kadr jest NEPOTYZM -a najwazniejsza
            kwalifikacja jest to czy sie jest
            szwagrem,zieciem,synowa,kochanka,konkubina,synem lub corka no i polecona przez
            proboszcza jakie to miasto TO MIASTO GNIEZNO jak dumnie oglosili hipokryci
            PIERWSZA STOLICA POLSKI wlasciwa nazwa winna brzmiec P R A L A C I
            N ,mentalnie tez ///////// Malmö 25.08.05
        • zigzaur Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:08
          Tylko 20 % chla?

          Bezrobotni są zatem najtrzeźwiejszą grupą społeczną w Polsce!
        • tymon99 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:20
          > . Mam
          > > rowy kopac? Niech sam zacznie ten debil szukac pracy

          Nie taki chyba debil, skoro pracę ma.. A Ty chyba jednak powienieneś rowy kopać,
          na pewno lepsze to niż siedzieć i nic nie robić!!!
          • dawid_madian Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 11:20
            A Ty Tymonie czym się zajmujesz?
            • tymon99 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 15:00
              dawid_madian napisał:

              > A Ty Tymonie czym się zajmujesz?

              Pracuję jako elektryk. Nie na etacie, tylko samozatrudniony. Też chciałbym robić
              coś ambitniejszego, ale na razie trzeba było brać co było..
      • sadusx Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 14:48
        A ja pije i mam prace tylko, ze nie w Poslce.
    • michalmetalik Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 07:58
      Osobiscie zatrudniałem w Krakowie osobe na stanowisko kierowca magazynier.
      Wymagania prawo jazdy B, uprawnienia na wuzek widlowy. Ogłoszenia w kilku
      urzędach pracy i prasie. Efekt 15 telefonów. Umówieło się 12 osób z czego 2
      nie przyszły. Z 10 osób obecnych tylko dwie miały żądania finansowe poniżej
      2500 tys. Dodam, że w mojej firmie pracujemy tylko na pewnym, nowym sprzęcie.
      nie wierzę już w bezrobocie.
      • szamoni Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 08:09
        a ty pewnie chciałeś za minimalną pensje niewolnika?
      • rwrw2 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 08:12
        Może napisz, że chodzi o pracę na wózku anie wuzku. Myślę, że wtedy chętni będą.
      • amrra Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 11:01
        michalmetalik napisał:
        > nie przyszły. Z 10 osób obecnych tylko dwie miały żądania finansowe poniżej
        > 2500 tys. Dodam, że w mojej firmie pracujemy tylko na pewnym, nowym sprzęcie.
        > nie wierzę już w bezrobocie.

        A jak się w tej firmie zatrudniłeś? hmmm
        nie wierzysz w bezrobocie to przyjedź do Łodzi, prof.Warzywoda-Kruszyńska
        odnosi sie raczej do łódzkich realiów_ zapaści przemysłu "lekkiego",
        i wielkiej pustki po:
        cyt:" Wyniki "Diagnozy..." pokazują, że bezrobotni różnią
        się pod względem kompetencji cywilizacyjnych od pracujących"

        łódzkie "od zawsze" miało jedno z najniższych przeciętnych wynagrodzeń,
        to oczywiście wśród pracujących, ale przekłada się to na sytuacje całych rodzin,
        Tak po 2 latach dochodów na poziomie 200 zł/osobę i was nie będzie stac na komórkę, ksiązki, zakup interesującyhc tytułów prasowych i...posiadanie przyjaciół, bo trzeba miec pieniądze chociaż na przejazdy..

        może jakiś badacz napisze grant w którym określi
        precyzyjnie to zapóźnienie w korelacji do dochodów(haha),
        bo można ciężko pracowac i po prostu nie dostawać wypłat.
        Tak po pół roku, jak odłączą prąd i..itd., to już będzie
        zapóźnienie cywilizacyjne z powodu bezrobocia czy
        jeszcze cywilizacyjny rozwój pracującego???



        i może gdzies jeszcze na "ściane wschodnią"
        • zigzaur Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 12:17
          Czego chcesz od "ściany wschodniej"?

          Najmądrzejszy poseł obecnego Sejmu, Zyta Gilowska, pochodzi ze Świdnika.

          Natomiast najgłupszy poseł pochodzi z zachodniej części Pomorza.
          • amrra Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 14:24
            zigzaur
            Tobiepolityka i p-osłowie
            cały świat przesłonili?
            pisałam o bezrobociu - niskich płacach
            okradaniu w majestacie prawa ludzi
            z naleznych im wynagrodzeń,wpychania ludzi w
            ubóstwo a następnie tłumaczeniu ,że to ich wina
            bo są zapóźnieni...

            Czy to powinno byc w sferze zainteresowań polityków?
            OCZYWISCIE, ale mieszkamy w POlsce, gdzie najważniejsze
            jest jak kto wypełnił jakiś kwit i czy znajdzie sie haka
            na przeciwnika- więc w POlsce ten problem polityków nie dotyczy-
            oni zajęci sa wazniejszymi sprawami czyli sobą..
    • wloczykij123 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 08:14
      Cytat przeniesiony ze wstepu do artykulu:
      > Wśród polskich bezrobotnych są ludzie cywilizacyjnie opóźnieni: nie mają
      > prawa jazdy, telefonu komórkowego,......................duzo pija .....

      Panie redaktorze.
      Wypraszam sobie takie komentarze. Ja tez nie mam telefonu komurkowego i to na
      kontynencie amerykanskim (?)(!).I nie mam go z wyboru. I wcale nie uwazam
      siebie za cywilizacyjnie opoznionego. I wiem, ze inni tez mnie za takiego nie
      maja. I to ja ludziom daje prace a nie szukam pracy dla siebie. I nigdy w zyciu
      nie bylem bezrobotny ................Ot, po prostu nie lubie jak mi ktos glowe
      zawraca w nieodpowiednim momencie.
      Z drugiej strony moj osobisty ksiegowy w pewnej chwili swojego zycia zapil sie
      na smierc. I nie byl bynajmniej bezrobotnym. Byl tez czlowiekiem bardzo
      majetnym (i to jak na warunki amerykanskie).......
      Jedna z moich niezle zarabiajacych pracownic tez nie ma prawa jazdy i samochodu
      chociaz na pewno ja na to stac. Ot takie "widzi mi sie".
      Skad pan, panie redaktorze wzial ten dziwny stereotyp czlowieka "cywilizacyjnie
      opoznionego"????
      Na drugi raz prosze pomyslec przed napisaniem czegokolwiek, nie mowiac juz o
      druku. Daje pan bardzo zle swiadectwo o sobie i swoim srodowisku. Nie rozumie
      pan przyczyn problemu a probuje sie wypowiadac.
      Pozdrawiam
      • otwarte-oko Re: Prawo jazdy,telefon komorkowy, laptop,konsola, 26.08.05, 11:58
        Zupelnie dobry komentarz "wloczykija" - co ma piernik do wiatraka!

        Ja tez nie posiadam prawa jazdy, bowiem nigdy go nie potrzebowalem - masz
        szofera od najmlodszych lat, komorkowy telefon mam, i rzadko go uzywam,
        odbieram jak zona i dzieciaki telefonuja, kiedy jestem na rybach!, laptopa -
        nie mam, sekretarka lepiej sie na tym zna. Konsole TV i gry - dzieci maja, ale
        tez b.rzadko korzystaja.

        Wyjechalem z Polski znajac miernie j.angielski, matura, piec dolcow w kieszeni.

        Pracowalem ciezko aby zaplacic za studia prawnicze. Nosilem paczki,
        rozladowywalem ciezarowki, sprzatalem ogrody, mylem samochody. Nie pilem, nie
        balowalem. A na dodatel musialem pomoc ojcu i matce, 5ha wlascicielom ziemi,
        bezrobotnym z powodu sytuacji politycznej.

        Dzisiaj, jestem wyksztalconym czlowiekiem, zatrudniam ponad 100 osob, nic mi
        nie brakuje. Nigdy nie marzylem o zasilku bezrobotnym.

        Artykul, uwazam za bezsensowny i ponizajacy. Dodatkowo zachecajacy
        do "wiekowego bezrobocia, jako fatalizmu".
        STOP, przestanmy sie rozczulac nad tymi ludzmi, socjal jest dobry, ale tez ma
        swoje granice!

        Pozdrowienia
        • vinogradoff Re: Prawo jazdy,telefon komorkowy, laptop,konsola 26.08.05, 12:19
          Bledne myslenie. Kazdy bezrobotny jest inny i kazdego bezrobotnego sytuacja
          jest inna. Raport to proba sklasyfikowania co jest podstawa kazdego naukowego
          opracowania. Raport nie mowi kiedy ta grupa ok. 600 000 bezrobotnych
          znalogowala sie , przed utrata czy po utracie pracy. Nie w niczego
          odkrywczego, ze naduzywajacy alkoholu nie ma tel kom., przyjaciol i jest w
          depresji ( wynika to z wczesniejszych badan nad problemem alkoholowym)i tym
          samym zerowe szanse na prace. Warto tez pamietac, ze inne szanse na prace ma
          betrobotny w Nowym Jorku, Londynie, Berlinie, Moskwie , Warszawie i wsi
          Zielenica Mala w gminie Wodziejiki. Wladzom idzie wlasnie o to by bezrobotnych
          obwinic o swe bezrobocie co ulatwi (wladzom) dalsze obcinanie socjalnej pomocy,
          jako , ze panstwo przyjelo do realizacji model gospodarczy rozwoju kraju
          zakladajacy odejscie od ideii panstwa socjalnego, wierzac , ze wiekszosc
          obywateli otrzymalo zestaw genow identyczny jak dr Jan Kulczyk i sie sama
          poradzi w swiecie.
        • divak2 Re: Prawo jazdy,telefon komorkowy, laptop,konsola 26.08.05, 12:49
          Cóż - konsolę to ja mam, ale bash :)
          Komórka - owszem pre-paid, ale za to brak stacjonarnego. Miałem ją cały czas,
          kiedy szukałem pracy - nie znalazłbym jej nieposiadając telefonu.
          Samochodu nie mam, bo mi się on niespecjalnie opłaca. Mam 3km do pracy i nie
          chce mi się płacić za stanie w korkach. To samo tyczy się komunikacji miejskiej
          - nie dość że ślimaczy się pospołu z samochodami to jeszcze jeździ wg. Czasu
          Puszczańskiego. Chodzę na piechotę lub jeżdżę rowerem. Prawo jazdy posiadam, bo
          swego czasu wydawało mi się, że jest konieczne.
          Natomiast szukając pracy chodziłem, poszukiwałem ofert w gazetach, urzędach
          pracy, po znajomych, pisałem aplikacje, pracowałem dorywczo, itd. Prawda, że to
          frustrujące zajęcie i nieraz trafiał mnie szlag, ale w końcu zagrało -
          ogłoszenie z Wyborczej i umowa o pracę.

          Z kolei pani od doradztwa zawodowego w UP w moim rodzinnym mieście - Świdnicy
          powiedziała mi "Jak pan nie ma znajomości to pracy pan nie dostanie". Więc
          mruknąłem pod nosem "k. twoja mać", spakowałem manatki i wywiałem do Wrocławia.
          Pozdrawiam!
        • nielubiebrukselki Re: Prawo jazdy,telefon komorkowy, laptop,konsola 26.08.05, 15:22
          Problem w tym, że w Polsce ile byś paczek nie przerzucił to i tak na prawnicze
          studia nie zarobisz...
          Największe zacofanie Polaków polega na tym, że nie mają szacunku dla ciężkiej
          pracy, uważają, że pieniądze nie należą się za pracę, tylko za znajomości.
          Mają za mało poczucia swojej godności. Bo ja uważam, że jeśli ktośproponuje
          drugiemu pracę za 500 miesięcznie w pełnym etacie, nie jest człowiekiem.
        • nikodem123 Czlowiek po maturze zasuwa jak ten po zawodówce 26.08.05, 20:22
          Ty? Po maturze zasuwałeś w Stanach jako: "Nosilem paczki,
          rozladowywalem ciezarowki, sprzatalem ogrody, mylem samochody"?!

          Chodziłeś od pracodawcy do pracodawcy i nie było Ci wstyd prosić o jakokolwiek
          pracę? Pohańbiłeś honor Polaka!!!

          Czy wiesz o tym? Czy jesteś tego świadomym?

          Bo w Polsce samo posiadanie matury już uprawnia do pretensji, że państwo
          powinno zapewnić pracę. I to do tego koniecznie w uczonym zawodzie!!!

          A artykuł nie jest poniżający. Taka jest prawda. Część bezrobotnych udaje, że
          nia ma pracy. Część bezrobotnych nie chce mieć pracy, a część bezrobotnych
          chce, żeby im przyniesiono katalog z ofertami, w których mogliby wybrzydzać.
          Oni przecież muszą pracować w swoim zawodzie. A ostatnia część to ludzie,
          którzy się po prostu na pracowników nie nadają.

          ratuluję Tobie sukcesu w Ameryce i powiem: zazdroszczę, ale nie tego, co
          osiągnąłeś, ale Twojej pracowitości i zaradności. I godności też. W Polsce nie
          wiele ludzi po maturze zdecydowałoby się, żeby poszukiwać pracy w charkterze
          ztrzyżącego trwaniki.
      • dawid_madian Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 12:07
        Autor, choć przegiął z określeniem „cywilizacyjnie opóźniony”, wziął to
        określenie z wyznaczników zamożności. A obecnie takimi wyznacznikami bardzo
        często określa się właśnie telefon komórkowy, samochód i dostęp do Internetu,
        czyli obecnie to czego każdy człowiek aktywny zawodowo używa na co dzień i od
        święta. Niestety takie są realia. A swoją drogą zazdroszczę braku potrzeby
        posiadania telefonu komórkowego (swoją drogą pisze się to słowo przez o z
        kreską :-)).
      • titta Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 14:00
        Tez chcialam zaprotestowac, pomyslalam jednak, ze nie bede sie czepiac. Ale
        niech tam: Brak komorki czy samochodu- jako zapoznienie cywilizacyjne? Nie mam
        ani jednego ani drugiego. Ba, nie mam tez telewizora. I to bynajmniej nie z
        przeczyn finansowych. Nie lubie byc poprostu uzalezniona, a samochodu po prostu
        nie potrzebuje narazie.

        Co do opisanej grupy bezrobotnych wiekszosc z nich uzna ze za miej niz....(tu
        roznie ale zwykle niewspomiernie do jakosci swiadczonej pracy) tylka nie rusza.
        Mozna ich uaktywniac...chyba tylko przez calkowita likwidacje zasilkow na rzecz
        prac interwencyjnych (nawet majac dziecko czy bedac niepelnosprawnym mozna np.
        robic na drutach, kleic kopery) ale wtedy to zaczna krasc...
        • katlia z tym telefonem i prawem jazdy 26.08.05, 18:41
          chodzi chyba o mozliwosci komunikacyjne, nie samym faktem posiadania tych
          rzeczy...
    • megxx Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 08:15
      Gdyby oddzielić rejestrację bezrobotnych od rejestracji do ubezpieczenia
      zdrowotnego, wtedy dowiedzielibyśmy się ile osób w naszym kraju szuka tak
      naprawdę pracy.
      • krzychpl Popieram :) 26.08.05, 13:38
        Jestem za ! Masz prawo do patentu :)
    • s4321r Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 08:22
      Sondaże to element propagandy sukcesu ?
      Pokupowali sobie klimatyzowane mercedesy
      pozamykali się w strzeżonych osiedlach i
      odwrócili się od polski plecami , chodzą sobie
      do pracy za dwadzieścia tysięcy miesięcznie
      i produkują z księżyca wzięte sondaże !
      • anka1 Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 08:30
        cichutkie pytanie do autorow artykulu : jesli ktos jest bezrobotny to skad ma
        brac pieniadze na telefon komorkowy jesli czesto na chleb mu nie wystarczy ?
        i od kiedy posiadanie - albo nie, prawa jazdy jest rownoznaczne z opoznieniem
        cywilizacyjnym ?
        • zigzaur Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 09:10
          Posiadanie prawa jazdy to dowód pewnego, minimalnego poziomu inteligencji,
          wiedzy i umiejętności.

          A także zaradności i przedsiębiorczości, bo zdać egzamin nie jest łatwo!
          • amhu Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 09:31
            Mylisz sie kolego.Jestem czlowiekiem posaznym uprawiajacym tzw. wolny zawod.
            Prawa jazdy nie mialem, nie mam i miec nie chce. Nie jest mi ono do niczego
            potrzebne. Nie bawi mnie tez krecenie kolkiem. W razie potrzeby pojade
            komunikacja publiczna, taksowka, badz tez syn gdzie nalezy mnie zawiezie.
            Posiadanie lub nie posiadanie samochodu nie jest ani miernikiem inteligencji,
            ani tez wiedzy i umiejetnosci. Jest wypadkowa potrzeby, mody i oczywiscie
            pieniedzy. Tych ostatnich mi nie brakuje. Potrzeby takowej nie mam, zas modom
            nie ulegam.
            • zigzaur Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 09:35
              Ja również uważam, że posiadanie własnego samochodu i samodzielne jeżdżenie jest
              koniecznością i wcale nielekką pracą.
              Ale jakaż jest alternatywa? Nie każdego stać na szofera. W miejskim autobusie
              można zarazić się drogą kropelkową albo zostać okradzionym przez kieszonkowca. O
              wrażeniach słuchowych i zapachowych nie wspominam.
              Lektyki i karety raczej odpadają.

              Ta "moda" trwa już równo 100 lat, więc raczej nie jest czymś przemijającym.

              Poza tym, posiadanie samochodu jest bardzo pomocne przy podrywaniu...
              • heureka7 Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 11:49
                Pare dobrych lat regularnie jezdzilam warszawska komunikacja miejska i NIGDY
                mnie nie okradziono... A teraz musze odgrzebac, niestety, zrobione w wieku 17
                lat prawko... Niestety, bowiem kurs i egzamin wywolaly u mnie niezla traume i
                szczera niechec do prowadzenia samochodu :/
                • zigzaur Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 12:08
                  Gratuluję szczęścia w autobusach miejskich!
                  • kropekuk Masz racje zigzaur od pierwszego postu: skoro to 26.08.05, 13:29
                    mety, to czemu pewna znana mi Polka po 40-tce, socjolog, przez lata cale nie
                    mogla dostac przyzwoitej pracy w Polsce (ze o urzedach nie wspomne), a dzis
                    pracuje jako naczelnik d.s socjalnych wydzialu BRYTYJSKIEJ gminy z pensja 30-40
                    tys. funtow rocznie? I to juz po roku pobytu w UK. A maz zarabia z 2 razy
                    wiecej jako mobilny serwis komputerowy.
                    • davidmors Re: Badania sondażowe to sposób na kasę 26.08.05, 21:38
                      Przecież to robi firma zasilana kasą z budżetu. W budżecie przewidziano
                      odpowiednie działki i obskoczyli je ludzie zręczni, a władzy spolegliwi.
              • titta Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 14:05
                Upomiec sie o dobre rogi rowerowe - jesli prowadzenie samochodu to taka ciezka
                praca. Moze gdyby taki cel sobie kilku postawilo to bylo by na kogo wkoncu
                glosowac w wyborach lokalnych...
            • otwarte-oko Re: Zakladajmy klub "bez prawa jazdy" 26.08.05, 12:02
              Amhu, i inni - proponuje abysmy zalozyli KLUB osob, ktore doszly do czegos w
              zyciu bez prawa jazdy, telefonu komorkowego, itd.
              Warunek: NIGDY NIE BYLY NA ZASILKU BEZROBOTNYM, nie odmawialy pracy!!!

              • zigzaur Re: Zakladajmy klub "bez prawa jazdy" 26.08.05, 12:13
                Pomysł dobry.
                Ja się jednak nie łapię. Mam samochód i komórkę, kiedyś byłem na bezrobociu.

                Zwrócić pragnę jednak uwagę na to, że człowiek niedostatecznie mobilny (bez
                łączności i samochodu) może z rynku zwyczajnie wypaść, konkurencja okaże się
                bardziej mobilna.
                • werrka Re: Zakladajmy klub "bez prawa jazdy" 26.08.05, 13:37
                  Ja mam od lat prawo jazdy i co z tego, jak nie cierpię prowadzić... chyba,że kierowca dostałby stanu przedzawałowego, i to na autostradzie, to wówczas na adrenalinie będąc mogę zamienić się w rajdowca :). Mieszkam w centrum miasta, mam dwa kroki do wszystkich urzędów, szkół, do pracy, itp.itd. W swoich życiowych sprawach poruszam się na nożkach, chyba że mrozy jakieś wielkie nadejdą to korzystam z krakowskiego MPK. A teraz przy tanich liniach lotniczych i znajomych posiadających nadmiar samochodów :) to wogóle mi samochodu nie brakuje. I nie mam problemów gdzie zaparkować go przed kamienicą, jak miejsca nie ma i nie będzie. Telefon komórkowy mam i mało co z niego dzwonię, raczej to ułatwienie kontaktu innym ze mną. Prace miałam, nie miałam, miałam... i taki przekładaniec jest i będzie u wielu Polaków.
                  Mnie tylko zastanawia, że 68% kobiet rejestruje się jako bezrobotne bo chcą mieć ubezpieczenie. Zastanawiające... to wszystko samotne matki i wolne kobiety?! Przecież mężatka może mieć ubezpieczenie swoje przy pracowniczym ubezpieczniu męża, trzeba tylko odpowiedni formularz wypełnić. Coś tu interpretacje socjologiczne są nieźle naciągane.
            • nielubiebrukselki Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 15:50
              Posiadanie prawa jazdy jest jak najbardziej wypadkową wiedzy i umiejętności, bo
              takowe są niezbędne do jego zdania! Nie piszcie błagam takich bzdur! To tak
              jakby napisać, że egzamin z Matematyki nie jest wyznacznikiem wiedzy z tego
              przedmiotu(!). A żal mi Ciebie, że uważasz, że proszenie syna to Twoim zdaniem
              taki powód do dumy....
              • lzygan Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 19:17
                > Posiadanie prawa jazdy jest jak najbardziej wypadkową wiedzy i umiejętności,
                bo
                > takowe są niezbędne do jego zdania! Nie piszcie błagam takich bzdur!

                niestety nie w Polsce, gdzie egzamin można oblać przydebilnym wjeździe do
                zatoczki, a jak się nie spodoba egzaminatorowi odległość od samochodu od linii,
                przy której zaparkowałeś, to prawo jazdy baj, baj
                i tak do skutku
                a to wszystko, żeby wyciągnąć od nas jak najwięcej szmalu

                pozdrawiam
              • amhu Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 19:46
                Nic kolego nie zrozumiales z mego postu. Powtorze zatem jeszcze raz: nie mam
                ochoty ani potrzeby posiadania prawa jazdy. Syna zas mojego kochanego o nic
                prosic nie musze. Lubimy ze soba przebywac, takze w samochodzie, ktory mu dwa
                lata temu kupilem.
                Co zas do ukrytej zlosliwosci w w Twym poscie: moj dorobek swiadczy o mnie. A
                jest on niemaly. Czego zycze i Tobie.
        • sniperslaststand Re: Sondaże to element propagandy sukcesu ? 26.08.05, 09:46
          Wlasnie to samo mialem napisac. Artykul sugeruje czytelnikom, ze miara ich
          cywylizacyjnego rozwoju jest realizacja sztucznej komorkowej potrzeby,
          wpompowanej ludziom do glowy przez operatorow wydajacych fortuny na reklamy, z
          ktorych korzysci niemale czerpie portal gazety.

          Lepiej! Posiadanie komorki poprzedza takie umiejetnosci jak obsluga komputera
          czy znajomosc jezykow obcych! ROTFL!

          Co za czasy...

          pozdrawiam
          dominik

          PS. Wkurzaja was flashowe reklamy non stop wyskakujace na GW?

          W Operze: F12 -> Wylacz obsluge wtyczek

          W Firefoxie: nie instalujcie wtyku flasha badz zainstalujcie osobna wtyczke do
          wylaczania wtyczki flasha :)
          flashblock.mozdev.org/
    • kropekuk Gazeta oszukuje - w UK zasilek dostaje sie tak 26.08.05, 08:29
      dlugo, poki sie nie znajdzie stalego zatrudnienia. I - de facto- pozostaja na
      nim dozywotnio (wraz z rodzinami) ci, co ani sie uczyc, ani pracowac nie lubia,
      bo zasilek pozwala na prezycie. Moze tu szlag czlowieka trafic, gdy widzi
      takiego mlodego zdrowego byka na wiecznym bezrobociu, plodzacego kolejne dzieci.
      Na zwalczanie tzw. social exclusion (latos modne, wielce) sa tu osobne programy
      rzadowe i osobne rzadowe pieniadze.Jesli to kogos blizej interesuje, to bez
      trudu odnosne websites znajdzie.
      • meylec A co to jest "wieczne bezrobocie"? 26.08.05, 09:55
        Bo ja wiem, co to jest wieczny odpoczynek np. ale co to jest "wieczne
        bezrobocie" w polskich warunkach, to już nie. Chyba że masz na myśli taką
        sytuację, jak w powiecie człuchowskim jakiś czas temu, gdy się sześciu
        bezrobotnych w okresie około tygodnia powiesiło. To wtedy te pojęca można jakoś
        połączyć. Ale okres pobierania zasiłku w Polsce to jest w większości wypadków
        pół roku.
        Napisz lepiej z jakiego kraju wysyłasz te mądrości, odnosząc się do sytuacji w
        kraju III- świata - też III-ciej RP.
        • kropekuk Przeciez mowie wyraznie: to sytuacja w UK 26.08.05, 13:32
          Dobry socjal tez ma swoje zle strony (owe byczki, ktorym sie nie oplaca
          pracowac), ale tu nie wylewa sie dziecka z kapiela. Zasilek otrzymuje sie tak
          dlugo, poki sie pracy nie znajdzie. I nie znaczy to, ze osoba wyksztalcona a
          zamiatac ulice, jesli nie chce - zatrudniajacy z reguly odmawia zatrudniania
          ponizej kwalifikacji:)
    • wloczykij123 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 08:31
      Jest to najglupszy artykol ktory widzialem w Gazecie.
      Zostanie na pewno szybko wycofany z internetu. Kto zgadnie czas wycofania.
      Proponuje konkurs.
      Ja obstawiam 9.15 rano.
      A jakie sa wasze typy??
      • wloczykij123 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 08:45
        Ooo!
        Juz zniknal z portalu: gazeta.pl (godzina 8.44)
        • pan_pndzelek Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:12
          Najgłupszy to ty jesteś... bez dwóch zdań... artykuł zaś był PRAWDZIWY...
          • wloczykij123 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:22
            Nie lubie sie powtarzac:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=28198315&a=28198800
    • kamieniczniczka Ta... bezrobocie... 26.08.05, 08:49
      Powiedzcie mi o jakim bezrobociu rozmawiamy - czemu nie mogę znaleźć nikogo
      uczciwego do sprzątania (klatka schodowa i mieszkanie)? Wszystkim za mało albo
      terminy nie te. Panie chcą za sprzątanie zarabiać więcej niż ja na etacie po
      studiach!!!!! Śmiech na sali
      • otwarte-oko Re: To... bezrobocie...pic na wode 26.08.05, 12:10
        Brat, mieszkajacy w Polsce robi remont domu. Proponowal Euro 6 za godzine,
        gwarantowal 8 godzin dziennie, ubezpieczenie spoleczne, pomoc lekarska w razie
        wypadku - znalazl 2 osoby bez zadnych kalifikacji.
        Okolice: woj. warszawskie.

        Zglosil zapotrzebowanie do Urzedu zatrudnienia, powiedzieli, ze
        nie "dostarcxzaja" do prywatnych konstrukcji!!!!!!!!!

        Rezultat: skrzyknal ex-kolegow z uczelni, ktorzy maja dyplomy uniwersyteckie -
        pracuja, dom juz prawie wyremontowany. Kazdy zadowolony.

        Prosze przestac truc o bezrobociu!!!!
        • werrka Re: To... bezrobocie...pic na wode 26.08.05, 20:52
          Zglosil zapotrzebowanie do Urzedu zatrudnienia, powiedzieli, ze
          nie "dostarcxzaja" do prywatnych konstrukcji!!!!!!!!!
          Dobre, dobre... aż ręce opadają. Brat to pewnie zaniemówił :)))
    • y00rek Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 08:57
      "Bezrobotni niezainteresowani pracą (np. gospodynie domowe)"

      Taki napis widnieje na grafice po prawej stronie artykułu. Nie tak dawno dzielna
      GW wyliczała jak cięzka jest praca gospodyń domowych i ile jest warta
      (miesięcznie grubo ponad 1000zł - do sprawdzenia w GW).

      Jak widać jednak "w łóżku można spać, ale bez pościeli". Już się zmieniła
      wykładnia naczalstwa GW? Już trzeba pisać inaczej? Już gospodynie domowe są be?

      Redachtory i redachtorki z GW: miejscie choć odrobinę wstydu.

      NAM nie jest wszystko jedno.

      y.
      • meylec A najlepiej niech wytłumaczą, dlaczego 26.08.05, 10:12
        jest na miliony dla różnych prezesów, a nie ma na skuteczną opiekę społeczną?
        • naczelny.prezess Re: A najlepiej niech wytłumaczą, dlaczego 26.08.05, 10:21
          Brawo. Ale populizm czystej krwi. Jest może i w tym trochę racji, ale takie
          twierdzenia sprawy nie zmienią. "Niesprawiedliwości społecznej" nie da się
          zlikwidować żadnym prostym sposobem (o ile w ogóle jest to możliwe). Ona zawsze
          była i bedzie (w PRL też była tylko był zakaz mówienia publicznego o tym vide.
          kacyki z PZPR i ich wille, vide. sklepy dla zasłużonych a "prosty" człowiek i
          tak był bity po tyłku). I jeszcze jedno - okres pobierania zasiłku nie jest
          zbieżny z okresem pozostawnia bezrobotnym.
          • meylec Re: A najlepiej niech wytłumaczą, dlaczego 26.08.05, 12:06
            I jeszcze jedno - okres pobierania zasiłku nie jest
            > zbieżny z okresem pozostawnia bezrobotnym.
            Tak,rzeczywiście naczelny prezessie, masz rację. Zasiłek w większości
            przypadków kończy się po 6-ściu miesiącach. Na szczęście jest sprawiedlwość na
            świecie i w grupie prezesów okres prezesowania też nie jest skorelowany z
            wysokością odprawy. Jeden z prezesów Orlenu, który się tylko otarł o firmę,
            skasował tej odprawy ok. 5 mln. zł. A gdyby pracował dłużej, to też by tyle
            dostał. Czyli podobny brak zbieżności. Nie ma to jak żyć w państwie wzorcowej
            sprawiedliwości społecznej.
            • naczelny.prezess Re: A najlepiej niech wytłumaczą, dlaczego 26.08.05, 12:18
              Orlen to nadużycie w megaskali. Zauważ jednak, że to się własciwie zdarza tylko
              w spółkach skarbu panstwa a nie w "złodziejskich" firmach prywatnych.
              Wynagrodzenia powinny być adekwatne do pracy. Jednak to nie takie proste. Od
              samego ukrócenia praktych w spółkach skarbu państwa bezrobocie nie spadnie (nie
              wnikając już w fakt, że praktyki takie powinny zostać wyeliminowane a kadra
              zarządzająca powinna być roliczania ze efekty i wyniki firmy). A
              sprawiedliwości społecznej nie ma. To tylko slogan wymyślony przez komunistów a
              potem powtarzany przez lewicowych demagogów. Żadnemu z państw, które tą
              doktrynę usiłowały wprowadzić w zycie nie wyszło to na dobre (np. Niemcy z
              rozbuchanym socjalem zmuszone zostały do zasilania rynku pracy pracownikami z
              zagranicy, tam opłacalnosc bycia bezrobotnym jest za wysok w stosunku do
              opłacalności podjęcia zatrudnienia)
              • meylec Re: A najlepiej niech wytłumaczą, dlaczego 26.08.05, 13:12
                "Nadużyciem w megaskali" to był proces tzw. "transformacji", w którym majątek
                należący za komuny do polskiego społeczeństwa zawłaszczyły i rozgrabiły różne,
                w większości czerwone kliki. A sprawiedliwość społeczna nie musi wcale być
                związana z "rozbuchanym socjalem". Wystarczą starania w kierunku
                przekształcenia Polski w państwo podobne do innych państw europejskich.
                Europejskich - a nie oligarchicznych bananówek południowoamerykańskich. Toby
                nawet nie było takie głupie, no bo w końcu Polska geograficznie leży w Europie.
                • naczelny.prezess Re: A najlepiej niech wytłumaczą, dlaczego 26.08.05, 14:22
                  Polska powinna przekształcic system opieki socjalnej i cały system gospodarczy
                  na zbliżony do tego jaki funkcjonuje w panstwach europejskich. Tylko broń boże
                  nie powielajmy wzorców niemieckich czy francuskich. Jeśli już to do
                  brytyjskich.
    • womana Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:06
      Artykuł tendencyjny i bardzo krzywdzący. Osobiście znam wielu dobrze
      ustawionych urzędników,medyków niekoniecznie bardzo
      wykształconych ,specjalistów niektórzy bardzo wykształceni, którzy przesadzają
      z wódką na tzw imprezach(co z tego, że ładnie opakowana w błyszczące pudełka,
      droga i np pod nazwą koniak albo Inny Balantines itd ale nie oszukujmy się to
      wysokoprocentowa wóda a oni piją to jak wodę i płeć tu nie ma znaczenia). A jak
      na nich działa magia opakowania, błyszczącej butelki, kolorowe nadruki na
      butelce, które np. nawiązują do polskiego rycerstwa :-)) i w ten sposób oni
      czują się jeszcze bardziej nobilitowani. Magia złudzeń działa...Co z tego, że
      na drugi dzień (na ogół po sobocie w niedzielę) kac, wymioty i inne
      dolegliwości po przepiciu i przejedzeniu. Petent ich wtakim stanie nie zobaczy.
      • pan_pndzelek pijana womana 26.08.05, 09:14
        A detalicznie to co chciałaś powiedzieć? Bo ten twój post przypomina raczej
        pawia po przepiciu...
    • oracz_prawdziwy Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:23
      Niestety przyczyna naszych perypetii z bezrobociem i pokrewnymi problemami leży
      gdzie indziej. Wiem że zaraz rozlegnie się gromki okrzyk krytyki ale mimo
      wszystko zaryzykuję. Wszystkiemu winne jest prowadzenie wadliwej polityki
      ekonomicznej zarówno w skali makro jak i mikro. Zalicza się do nich najbardziej
      odczuwane przez jednostki ograniczenie wysokości zarobków. Świadoma polityka
      schładzania koniunktury została doprowadzona do absurdu. Trudno wyliczać
      wszystkie elementy ale obok ograniczeń o których wyżej przyczynia się do tego
      wadliwa polityka monetarna (stopy) i wiele wiele innych. Ekonomikę kraju
      pobudza do życia krążenie pieniądza. Co z tego że będzie podaż kiedy popyt jest
      sztucznie ograniczony. Są kraje gdzie się tego nikt nie boi i koniunktura hula
      jak ta lal. U nas nie.
      • tymon99 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:28
        Czyli co: postulujesz dodruk pieniądza dla pobudzenia koniunktury??
        • nielubiebrukselki Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 16:14
          Podejrzewam, że chodziło o zmniejszenie kosztów finansowych nakładanych w formie
          różnego rodzaju haraczy i np. defiskalizację benzyny, której 55% wartości nota
          bene to podatki i akcyzy...
    • tymon99 Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:25
      Jacy bezrobotni? Byłem niedawno na Podkarpaciu, gdzie rzekomo bezrobocie sięga
      30%. Znalezienie tam murarzy, tynkarzy itp. graniczy z cudem, małe firemki
      budowlane (na czarno i na biało) mają portfel zamówień wypełniony do jesieni
      2006! Każdy chętny znajduje pracę przez znajomych i sąsiadów w ciągu trzech dni
      - a glupie państwo pcha kasę w zasiłki..
      • oracz_prawdziwy Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:37
        Upraszczając w pewnym sensie dodruk. Ale to tylko część terapii. Chodzi o danie
        możliwości łatwiejszego angażowania pieniądza w procesy gospodarcze. Przecież
        nonsensem jest i było to że wystarczyło kupić obligacje czy inne papiery i to
        był nalepszy biznes.
        • zigzaur Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 12:22
          Bo to właśnie wysokie podatki i biurokracja powodują, że bardziej opłacają się
          lokaty bankowe i kupno obligacji niż prowadzenie biznesu.

          Nawiasem mówiąc, kupno państwowej obligacji to dobrowolne zapłacenie dodatkowego
          podatku. Jeśli taka Hoyarska czy Beger zostanie ministrem finansów, to może
          obligacje najzwyczajniej unieważnić!

          Jeśli nawet tak nie będzie, to i tak kupowanie obligacji jest okradaniem
          własnych dzieci. Aby państwo wykupiło obligacje (o ile zechce to zrobić), musi
          nałożyć podatki w przyszłości. Właśnie na nasze dzieci.
        • tymon99 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 15:07
          oracz_prawdziwy napisał:

          > Upraszczając w pewnym sensie dodruk. Ale to tylko część terapii.

          No to niech nas Bóg chroni przed Twoim lekarstwem... Czytałeś Remarque'a "Czarny
          obelisk"? Tam fajnie było opisane, do czego prowadzi inflacja! Albo pamiętasz
          może lata 80te?? W 1987 bilet kolejowy ok. 100 km kosztował 48 zł, kilka lat
          później na tej samej trasie równe 1000 razy więcej!
      • zigzaur Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:39
        Ciekawe, czy prowadzono badania, ilu spośród tych "bezrobotnych" ma samochód.
        • oracz_prawdziwy Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 09:53
          MOże 10 a może 50 tysięcy. No i co z tego. Czy myślisz że bezrobocie w Polsce
          tak naprawdę nie istnieje ?
          • zigzaur Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 12:16
            Ja niczego nie sugeruję.
    • jerzywal Polscy bezrobotni 26.08.05, 10:05
      Bezrobotnym zostaje się niespodziewanie. To mniej zależy od talentów pracownika
      a więcej od polityki bezpośredniego szefa. Zdarza się dosyć często, że szef ma
      swoje układy w firmie i nie chce mieć pracowników błyskotliwych, którzy mu
      zagrażają. Przy najbliższej okazji jest się na bezrobociu. Szef nie musi bardzo
      dokładnie tłumaczyć dlaczego taką a nie inną osobę proponuje do zwolnienia.
      Taki mechanizm znalezienia się na bezrobociu jest bardzo częsty.
      Potem nastepuje powolna degradacja. Pomagają w tym urzędnicy państwowi
      traktując bezrobotnych jak niepotrzebny balast społeczeństwa. Wypicie wódeczki
      w bramie z przypadkowym typkiem spotkanym w kolejce po zasiłek jest początkiem.
      Stres jaki wywołany jest przy chodzeniu i proszeniu o pomoc można choć na
      chwilę usunąć. Każdy człowiek nie posiadający pieniędzy zdaje sobie sprawę jak
      wygląda w wyświechtanym ubraniu. Brak pieniędzy na czynsz, energię, jedzenie,
      ubranie wywołuje w bezrobotnym poniżające uczucie o czym przekonują go
      dodatkowo urzędnicy. Nikt nie chce pomóc bezrobotnemu. Starający się urzędnicy
      chcą tylko napisać mądre sprawozdania, wyciągnąć jeszcze mądrzejsze wnioski i
      zaproponować nic nie dające rozwiązania, ale wspaniale mądre. Jednym z takich
      wspaniałych opracowań jest powyższe. Niestety nie ukazuje prawdy, ale jest
      zgodne z zapatrywaniami większości tych którzy nie zetknęli się blisko z
      problemem bezrobocia.
      Owszem są też i tacy którzy nic nie potrafią, nie chcą pracować i interesuje
      ich tylko tanie winko. Tymi nie pownno sie przeszkadzać. Natomiast ludziom
      którzy potrzebują pomocy należy pomóc jak najszybciej. To nie są ludzie z
      marginesu. Oni są tam spychani nie ze swojej winy.
      • zigzaur Re: Polscy bezrobotni 26.08.05, 12:11
        Może uściślijmy:

        Bezrobotny, to ktoś, kto nie ma pracy, ale CHCE pracować. Tym ludziom pomoże
        tylko prywatna przedsiębiorczość (ich własna lub innych osób). Z pewnością nie
        pomoże ani Lepper ani bracia Kaczyńscy z ich biurokratycznymi zapędami, ani
        nawet radyjo.

        Ktoś, kto nie chce pracować, to menel. Niezależnie od tego, czy pracuje
        (jednocześnie nienawidząc pracy, szefa i klientów) czy nie pracuje.
        • jerzywal Re: Polscy bezrobotni 26.08.05, 12:51
          Oczywiscie. Zgadzam się!
    • halitro_t Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 10:33
      polscy bezrobotni są to normalni ludzie z tym tylko, że w odpowiednim momencie coś przeoczyli , bardzo stronniczo gazeta podeszła do tego, nieprawdą jest, że są sami sobie winni. Fakt gdyby kobiety nie rodziły dzieci napewno byłoby mniej bezrobotnych wśród kobiet
    • kartofel79 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 10:57
      aż się płakać chce nad głupota artykułu
      posiadanie prawa jazdy wyznacznikiem poziomu cywilizacyjnego - buhahahah, nie
      jeden profesor nie ma tego papierka a co dopiero bezrobotny kiedy kurs i
      egzaminy kosztuja razem 2 tys. a niedugo jeszfze więcej
      ale posiadanie przyjaciół jako kolejny wyznacznik to już mnie kompletnie
      rozbiło, właśnie społeczeństwa postindustreialne, zatomizowane przyczyniły się
      zawężenia pozaformalnych kontaktów międzyludzkich i to właśnie MAŁĄ a nie dużą
      ilośc przyjaciół uznał bym za wyznacznik owego "postepu cywilizacyjnego"
      • zigzaur Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 12:05
        No, jest wielu takich profesorów, których strach sadzać za kierownicę.

        Znany jest nawet profesor prawa i stosunków międzynarodowych, mający nawet
        aspiracje prezydenckie, który nie potrafi (ponoć) wypełnić oświadczenia majątkowego.
    • wicurpix Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 11:19
      Moga sobie pisac co chcą i jak chca, dopóki mieszkam i zyje w tym kraju, jestem jego obywatelem, place podatki ( a place za każdym razem kiedy ide do sklepu)mam prawo byc bezrobotnym a państwa tego obowiązkiem jest zapewnienie mi miejsca pracy i opieki zdrowotnej.
      • megxx Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 11:53
        wicurpix napisała:


        <Moga sobie pisac co chcą i jak chca, dopóki mieszkam i zyje w tym kraju,
        <jestem jego obywatelem, place podatki ( a place za
        <każdym razem kiedy ide do sklepu)mam prawo byc bezrobotnym a państwa tego
        <obowiązkiem jest zapewnienie mi miejsca pracy i
        <opieki zdrowotnej.


        A ponieważ ja pracuję i płacę podatek od pensji oraz płacę też drugi raz w
        sklepie, nie wspomne o ubezpieczeniu zdrowotnym, które też płące, to powinnam
        być w tym kraju chociaż leczona dwa razy lepiej niż bezrobotny?
        To wg powyższej filozofii.:0

        A tak naprawdę to najgorszym jest, że zaciera się różnica między zasiłkiem a
        płacą jaką oferują za pracę na pełnym etacie. I tu też jest pies pogrzebany.

        A co do artykułu? Może zamysł byl dobry, ale na pewno niefachowo i niedojrzale
        napisany.
        Dziennikarzami od takich tematów i psychologami jednak powinni być ludzie, po
        35 roku życia.
        • wicurpix Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 13:25
          Ja nie pobieram zasiłku
      • orys100 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 12:00
        > państwa tego obowiązkiem jest zapewnienie mi miejsca
        > pracy i opieki zdrowotnej.

        Opieki zdrowotnej zgoda .. jesli płacisz składkę zdrowotną (a zapewne
        płacisz) .. miejsca pracy zapewniały kraje tzw KDL-u .. jeszcze parę skansenów
        na swiecie zostało.. ale musisz się pospieszyć bo i one mogą szybko zniknąc ;-)
      • tymon99 To chyba musisz jechać do KRLD... 26.08.05, 15:10
        wicurpix napisał:

        > państwa tego obowiązkiem jest zapewnienie mi miejsca
        > pracy i opieki zdrowotnej.
        >
        Towarzysz Kim zapewni Ci pracę. I miseczkę ryżu.. Na szczęście żyjemy już w
        innym świecie, gdzie trzeba się samemu o siebie zatroszczyć. I już.
    • leszek.sopot Gazeta liczy procenty:)) 26.08.05, 12:38
      Gazeta podala najpierw dane wyjsciowe:
      a) "W urzędach pracy - to najnowsze dane GUS - zarejestrowanych jest 2 mln 809
      tysięcy Polaków"
      b) "Osób, które nie mają pracy, mimo że jej szukają, jest blisko 12 proc. - o
      jedną trzecią mniej niż pokazują dane oficjalne".
      c) "To 600-700 tys. ludzi, ok. 30 proc. prawdziwych bezrobotnych. Są w
      szczególnej sytuacji".

      No to ilu jest tych prawdziwych bezrobotnych?
      12 procent z 2 mln 809 to 337 080, a nie jak podaje GW 600-700 tys. Jednak co
      znacza slowa o 30 procentach "prawdziwych bezrobotnych"? Bo przeciez 30 proc. z
      2 mln 809 to ok. 933 tys. a nie 600-700 tys.

      Zanm wielu bezrobotnych, ktorzy lepiej licza procenty od zatrudnionego klepacza
      wierszowki Wojciecha Szackiego. Mysle glownie o mlody absolwentach szkol
      srednich i wyzszych uczelni.
    • tsy Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 12:57
      Przyczyną kiepskiej sytuacji społecznej w Polsce nie jest bezrobocie
      tylko bezpłacocie. Jeśli większość zatrudnionych musi tyrać po 12 godzin
      dziennie aby utrzymać rodzinę to jak łatwo wyliczyć z każdych dwóch miejsc
      pracy można utworzyć trzecie...
      • titta Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 14:13
        No to prosze dalej glosowac na tych co sa za wysokimi podatkami...
        • pomruk Do Sendivigiusa 26.08.05, 20:37
          Powiedziałeś: " nie będę czynił ci zarzutów z młodości..."
          Urodziłem się w 1953 roku. A w którym Ty?
          Powiedziałeś: "nie miałeś nigdy okazji widzieć normalnych ludzi"
          Doskonale pamiętam ludzi z lat pięćdziesiąstych i sześciesiątych. Pamiętam też
          tragedię rodzinną z tych czasów. Czy normą byli oprawcy ,czy ofiary to - jak
          sądzę - jest kwestia dyskusji.
          Wybacz, I TU NASTĘPUJE TEKST, KTÓRY ADMIN WYWALI, OZNACZAJĄC [...].
    • simile60 Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 13:49
      Pszący ten tekst i badania nie mają w ogóle pojęcia o bezrobociu, lub bardzo
      minimalne. Jako, że cały czas miałem działalność gospodarczą w małym miasteczku
      14 000 mieszkańców i splajtowałem przez kochany Urząd Skarbowy(to inna sprawa)
      stałem się bezrobotnym. Gdyby nie moja żona i jej praca za granicą to zdechłbym
      z głodu Panowie. Co wy piszecie o zasiłkach z Urzędu i Pomocy to śmiech.
      Za czynsz płacę 200 zł plus woda, śmieci 50zł prąd, gaz 60 zł dojazd córki do
      szkoly 80 zł. Już jest 390 złoty. Na tym na razie skończę. Można do tego dodac
      abonament telefoniczny socjalny 28 zl radio telewizja, opłata za psa itd. Jeśli
      dostanie się na rekę około 600 złoty netto od najniższej to na żzycie zostaje
      210 złoty. Jeśli pracę masz w danym mieście jeżeli nie i musisz dojechać 18 km
      do dużego miasta to odchodzi ci 100 zł. Dodam jeszcze, że ta praca musi być po
      drodze busa czy autobusu bo inaczej dodatkowe 100 zł na miesięczny na autobus.
      Czyli dokładnie zostaje z pracy wielkie g... i dlatego bezrobotny nie chce
      pracować bo po co. Tylko po to aby umrzec póżniej i Panom na górze dać trochę
      podatków i taniej siły roboczej.
      Przejdzmy jednak do tych obliczonych 210 zlotych czyli pracy w danym mieście,
      gdzie mieszkam. Zasiłek na dziecko 43 zl na dojazd 75. To wszystko z Pomocy.
      Razem 328 zloty. Zaokrąglę 350 złoty. Z tego ma wyżyć 3 osobowa rodzina? Tak,
      tak takie są realia pracy. To czy tą pracę opłaca się w ogóle wykonywać, czy
      nie lepiej iść za kratki i będziesz miał wikt i opierunek. Czy nie lepiej pić i
      kraść. To są te wielkie pieniądze bezrobotnego. Jeśli pracuje do tego druga
      osoba to daje 600 + 350 razem 950.
      Nie będę dalej liczyl weźcie kalkulator i liczby, a dopiero potem piszcie te
      bzdury.
      Ponadto z czego ten bezrobotny ma zrobić kurs na widlaka jeśli pracodawca żąda
      uprawnień. Najczęściej tak jest. Trzeba mieć różne uprawnienia. Później piszą
      bzdury, że nik się nie zgłasza. Sam mam 10 lat jako elektryk, gdy szukalem
      pracy to musialem mieć uprawnienia. Za jakie pieniądze mam je zrobić jak i tak
      nikt nie gwarantuje pracy. Niech pracodawcy tacy mądrzy nie będą. To na tyle,
      bo mnie już ręce bolą od pisania.
      • davidmors Re: To Krzaklewski z AWSem wyznaczył zasiłki 26.08.05, 21:45
        Trzeba oddać sprawiedliwość sprawie. Te śmieszne kwoty zapomóg i zasiłków
        powyliczał, uchwalił i zatwierdził tak zwany solidarnościowy rząd.
        To tylko pokazuje, jak rozłożono Solidarność rękami samych solidaruchów.
    • abhaod idzie nowa "hiszpanka" i wyrowna szanse na godziwe 26.08.05, 14:36
      zycie
    • feliks-50 Fajny artykul !!! Nie ma co. 26.08.05, 14:42
      Doprawdy trzeba byc geniuszem aby tak dopiec bezrobotnym. Gratulacje dla
      autora, mam nadzieje, ze jego pisemko wkrotce zbankrutuje i zostanie
      cywilizacyjne zacofanym redaktorkiem z bozej laski.
      A teza, ze brak komorki to znak zacofania cywilizacyjnego jest wprost genialna -
      nalezy sie Nobel (tylko w jakiej dziedzinie - chyba z KRETYNIZMU)
      • pomruk Re: Fajny artykul !!! Nie ma co. 26.08.05, 14:58
        feliks-50 napisał:

        > Doprawdy trzeba byc geniuszem aby tak dopiec bezrobotnym. Gratulacje dla
        > autora, mam nadzieje, ze jego pisemko wkrotce zbankrutuje.
        > A teza, ze brak komorki to znak zacofania cywilizacyjnego jest wprost genialna
        Właśnie po to sąprzeprowadzane takie badania, (przez naukowców, a nie
        malkontentów), by zobaczyć, jak sprawy mają się naprawdę, a nie jak wygłądają w
        krzywym zwierciadle świadomości frustrata.
        Nie widzę w artykule żadnego "dopiekania", lecz stwierdzenie stanu faktycznego.
        Sam towielokrotnie obserwowałem - nie tylko brak aktywności ze strony
        bezrobotnych, ale wręcz nienawiść do prób przezwyciężenia tego stanu.
        Ja też byłem bezrobotnym. Ja też nie mam komórki. Co nie przeszkadza mi w
        trzeźwym spojrzeniu na świat.
        Poziom nasycenia komórkami JEST miernikiem cywilizacyjnego rozwoju, czy się to
        nam podoba, czy nie. Nobla za to nie będzie, bo to sprawy trywialne.
        Pisemko nie zbankrutuje więc.
        • andrzejubaflo Re: Fajny artykul !!! Nie ma co. 26.08.05, 17:13
          Zgadzam sie.
          Mieszkam w Stanach (od urodzenia) i bardzo mnie razi kiedy przyjezdzam do Polski is slysze
          poslugiwanie sie, bez zadnego zastanowienia sie, terminami:

          "zacofani"
          "zacofani cywilazycyjnie"
          "prymitywni"
          "wiesniacy"

          lub "musimy tworzyc elity" "elity" ??!!

          A kim sa ci ktorzy patrza na ludzi w tych kategoriach ? Czy sami nie wywodza sie ze wsi, lub z niej
          korzystaja ? Powinnismy uwazac zeby ktos jeszcze bardziej "elitarny" nie nazwie nas po jakiemus.

          Andrzej Golebiowski
    • sendivigius Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 15:13
      "Kazdy jest kowalem swojego losu" - tak zwykl mawiac ksiaze Karol, nastepca
      tronu.
      • pomruk Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 15:20
        sendivigius napisał:

        > "Kazdy jest kowalem swojego losu" - tak zwykl mawiac ksiaze Karol, nastepca
        > tronu.
        Książąt jest niewielu, ludzi,którzy muszą dbać o swe sprawy - miliardy. O nich
        rozmawiajmy.
        Mówiąc uczenie: istnieje pojęcie "syndromu wyuczonej bezradności". Dotyka on w
        pierwszym rzędzie osób w społeczeństwach postkomunistycznych. Własnie wyrwanie
        się z tego stanu ma znaczenie po tysiąkroc większe, niż cokolwiek innego.
        wysokość zasi
        • sendivigius Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 16:43
          O racja, precz z populizmem. Gdyby ci ludzie byli madrzejsi to urodziliby sie w
          porzadnej rodzinie. Wez na przyklad takiego Lepera, gdyby mial troche rozumu to
          urodzilby sie jako syn oficera wywiadu wojskowego, skonczyl porzadne prawo na
          stolecznym uniwersytecie i juz. A tak - prostak drogi blokuje. Na tych z PGRow
          to juz wogole nie mam slow, wzialby taki jeden z drugim usiadl i cos wymyslil i
          dostal nagrode Nobla, to by mial - a tak siedzi i tylko pije.

          Nie bede czynil ci zarzutu z mlodosci bo to nie twoja wina ze urodziles sie za
          pozno i nie miales nigdy okazji widziec normalnych ludzi w normalnych czasach,
          nie wspominajac o tych co konczyli normalne szkoly i maja normalnie w glowie -
          a nie "ambitnie", "kreatywnie" i "dynamicznie". Zony pijakow koncza z obita
          geba, a przeciez nikt ich na sile nie ciagnal do oltarza, nie zal mi ich tak
          jak mi nie bedzie zal tych wszystkich dzisiejszych mlodych co wierza w
          banialuki liberalizmu myslac ze ich nie dosiegnie bieda i bezrobocie. Taka
          nadzieje mialy tez tamte kobiety, idz zobacz jak wygladaja, choc nie wierze ze
          to cos da, bo w tym wieku to sie jeszcze nie madrzeje.
          • pomruk Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 18:52
            sendivigius napisał:


            >
            > Nie bede czynil ci zarzutu z mlodosci bo to nie twoja wina ze urodziles sie za
            > pozno i nie miales nigdy okazji widziec normalnych ludzi w normalnych czasach,

            Urodzilem się w roku 1953.
            Kim w tych latach byli "normalni ludzie?"
            Czy lata 50 - siąte były normalnymi?
            Wybacz, sam się skomentowałeś. Twój punkt wyjścia był fałszywy.
            A teraz wytłumacz mi: na jakiej (merytorycznej) podstawie uznałeś, że jestem młody?
            I czy Ty jesteś młodszy ode mnie?
    • pomruk Re: Jacy są polscy bezrobotni? 26.08.05, 15:26
      wysokiktos napisał:

      > Gazeta chce chyba osmieszyc uczciwych ludzi swoim stereotypem
      > bazrobotnego-menela, przedstawiajac ich jako tych, ktorzy sami sobie sa winni.
      > heh pismaki.
      O jakim sterotypie mówisz?
      Szukałem ludzi do umycia okien (nie jestem bogaczem, ale stan zdrowia zmusił
      mnie do tego).
      Pierwsza osoba zajmowała się tym, ale już jej się nie chciało.
      Druga z radością się zgodziła, i nie pojawiła się.
      Trzecia rozpoczęła mycie, ale potem zapiła.
      W końcu sam wymyłem z pomoca przyjezdnej rodziny.
      Dopiero potem zgłosiła się czwarta. Sama mnie odnalazła, bo była aktywna.
      I właśnie o tym jest ten artykuł. Rozwala stereotypy, a nie je tworzy.
      PS. Płaciłem 10 zł za podwójne okno. Chyba nie za mało?
    • null26 OBY WYGRAŁA BOCHNIARZ 26.08.05, 15:47
      Mam nadzieję , że te wybory jeszcze wygra Bochniarz - wszystko się zmnienia
      więc ma jeszcze szanse. Oddaje na nią głos, bo tylko ona stawia walke z
      bezrobociem na pierwszym planie w swoim programie wyborczym, tylko ona mówi o
      tym głośno i podaje konkretne argumenty jak zmniejszyc bezrobocie! Nowe
      inwestycje - to jest to co może uratować bezrobotnych!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka