turbogenerator 01.09.05, 07:45 Chwala bohaterom! Walczyli o nasza wolnosc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kathy83 Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 07:52 Nigdy nie zapomnimy. Nigdy nie wybaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
elefantino1 Boże,to już nikogo nie było tylko Jaruga -Nowacka 01.09.05, 08:48 Chociaż ona też walczyła, walczyłę z Kaczorem o prawa zboczeńców do propagowania swojej choroby na ulicach Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
tadlodz Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 23:46 Dla tych wszystkich Wojtkow, Staskom, Jankom, Wieskom, Jozkom, Tadkom, etc..., hold wielki sie nalezy ze podjeli walke. Zemy im sie letko spalo. Odpowiedz Link Zgłoś
chocim Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 07:54 Polacy pokazaji jak umieją bronić godności ,honoru i ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
p26 Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 lat 01.09.05, 08:10 Ciekawe jak będą wyglądać obchody 2 wojny światowej za sto lat - powiedzmy w roku 2105. Założe się, że nikt nie będzie przywiązywał do tego większej uwagi a sama wojyna ulegnie mitologizacji - Hitler stanie się takim drugim Atyllą - który wprawdzie był zły i dopuszczał się mordów ale tak wogóle był dobrym wodzem i wogóle był generalnie cool. 60 mln ofiar - będzie podobnie jak z ofiarami wojen Napoleona.Wszyscy o tym zapomną i przy omawianiu historii tej wojny nie będą o tym pomiętać, a jeżeli już to bez nadmiernych emocji, ot takie były czasy. Zupełnie tak samo jak dziś mówi się o wojnie 30 sto letniej w XVII wieku. Czy ktoś pamięta, ze wtedy też zgineło kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt milionów ludzi albo że w jej wyniku ludność Czech zmalała o ponad 1/3. CHyba nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
cipolka Re: Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 la 01.09.05, 08:17 gdybym wiedziala ze jestesmy takim beznadziejnym krajem to wywolala bym III wojne swiatowa. Odpowiedz Link Zgłoś
jp.hi Re: Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 la 01.09.05, 08:31 Masz racje p26. Tak jak dzisiaj nie dziwi obecnosc prezydenta Niemiec na tych obchodach. Odpowiedz Link Zgłoś
killkamill Re: Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 la 01.09.05, 08:48 Ludnosc Czech zmalala wowczas z 4mln. do 1 mln. Ale wtedy NAPRAWDE byly takie czasy. Swiat byl niebezpieczny, epidemie dziesiatkowaly, przed osiagnieciem pelnoletniosci umierala ponad polowa dzieci. Bylo tez zupelnie inne podejscie do smierci, ktora nie byla niczym nadzwyczajnym! II Wojna Swiatowa wydarzyla sie w zupelnie innej epoce, epoce demokracji i indywidualizmu, praw czlowieka i Miedzynarodowego Czerwonego Krzyza. Ale to oczywiscie nie znaczy, ze za 100 lat bedzie pamietana - wkoncu umra wszyscy, ktorzy bezposrednio ja przezyli... Mitologizacji ulegla juz dawno, moze teraz to bedzie inna mitologizacja. Odpowiedz Link Zgłoś
beny51 w 2105 tylko owady beda swietowac panowanie 01.09.05, 09:07 Ano nie bedzie zadnych obchodow, zadnych rocznic bowiem te nieliczne niedobitki zdegenerowanego homo (podobno) sapiens bedzie chcial przezyc a nie obchodzic jakies rocznice. Gdzies w okolicy 2039 w wyniku poglebiajacego sie kryzysu energetycznego w panstwach bliskiego wschodu gdzie brak petrodolarow i robione na szybcika ostatnie nie trafione inwestycje spowoduja lawinowo rosnace niezadowolenie spoleczne - tak zwany terroryzm przejmie kontrole nad bronia nuklearna kupiona za ostanie barylki od Pakistanu. Potem pojdzie juz szybko - atak na USA i UK, odwet NATO plus na wszelki wypadek atak na innych posiadaczy broni ich odpowiedz i dluga nuklarna zima. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia57 Re: Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 la 05.09.05, 07:32 Najbardziej bolesny jest fakt ze prawie zadna gazeta w USA nie wspomniala o rocznicy tego tragicznego wydarzenia.Dlaczego? Moze zeby nie przypominac Swiatu o udzile Niemcow w jednym z najbardziej zbrodniczym wydarzeniu w historii swiata? Moze z obawy aby mlodzi ludzie ktorym przez lata sie wkuwa do glowy ze Hitler rozpoczal wojne w celu wyniszczenia Zydow przypadkiem nie dowiedzeli sie ze Polacy to tez ofiary Hitlera? Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany????? 01.09.05, 08:31 pora wziasc sie do roboty i zabawy anie ciagle rozkopywac smietnik historii!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jp.hi Re: jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany? 01.09.05, 08:33 Smierc naszych ojcow i matek w obozach hitlerowskich nie jest smietnikiem historii. Odpowiedz Link Zgłoś
amazulu Re: jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany? 01.09.05, 08:45 Mało zdajemy sobie sprawe z tego, jak duży wpływ II wojna ma na nasze pokolenie, choć bezpośrednio dotknęła naszych dziadków i ojców. I będzie miała wpływ jeszcze na jedno, dwa następne pokolenia. To bardzo mocno widać choćby w terapii ustawień rodzinnych, gdzie tego rodzaju uwikłania wychodzą. Na los wnuków wpływają przeżycia wojenne i wojenne tragedie dziadków... Przeszłość ma na nas ogromny wpływ. Złudzeniem jest przekonanie, że można się od niej tak po prostu odciąć czy zapomnieć. Trzeba pamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
killkamill Re: jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany? 01.09.05, 08:52 Jasne, bez IIWS wszystko byloby inne! Polska miala by 388 tys. km2 i okolo 50mln mieszkancow, w tym 30% mniejszosci narodowych. Wroclaw nadal bylby Breslau, a Gdansk - Danzig. Itp. Problem polega na tym, ze jesliby nie bylo takiej II Wojny, jaka znamy z historii, bylaby inna, kilka lat pozniej, w ktorej przeciwnikiem byliby sowieci, i w ktorej mogloby dojsc do masowego uzycia broni nuklearnej... Lepiej nie myslec... Moglo byc gorzej! Odpowiedz Link Zgłoś
rafal_koko Re: jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany? 01.09.05, 09:13 Owszem, byłaby ta wojna z sowietami, ale najdalej dwa lata później, a wtedy nie mieli jeszcze żadnej broni nuklearnej. A czy byłoby gorzej? Agresor zostałby w końcu pokonany i pewnie nikomu nie przyszłoby do głowy oddać mu Polskę tak jak zwycięzcy w Jałcie. Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 rafal_koko - Ta wojna była nieunikniona ... 01.09.05, 23:27 .. W przypadku dłuższej wojny z Sowietami Polska nie miała większych szans na zachodnie sojusze i ewentualne zwycięstwo. Rezultatem byłoby utracenie Kresów i zależność reszty państwa. Sytuację wykorzystaliby Niemcy - Pomorze, może część Wielkopolski byłaby ich łupem. Plany wojny z Polską przygotowywano już podczas rządów tzw. Republiki Wejmarskiej W praktyce byłby to następny rozbiór i to w dodatku długotrwały. Polska zapłaciła w czasie wojny bardzo wysoką cenę. Koszta tej wojny byłyby jeszcze wyższe gdyby w Niemczech rządził bardziej zorganizowany i przewidujący człowiek niż Hitler. Od początków swojej władzy ryzykował, i to w dodatku coraz to więcej. W czasie wojny zaczął w dodatku, i na całe szczęście, popełniać błędy strategiczne. Pierwszym błędem był rozkaz bombardowania angielskich miast zamiast lotnisk i innych urządzeń wojskowych. Okazało się przy okazji, że gospodarka niemiecka nie jest w stanie uzupełniać na bieżąco strat w sprzęcie. Po rozpoczęciu wojny z Sowietami, gdy nie udał się wariant wojny błyskawiczej, było to już bardzo widoczne. W żadnym miesiącu wojny Niemcy nie produkowali tyle samolotów i czołgów co Rosja czy Anglia. Odpowiedz Link Zgłoś
langston A KTO SIE MA WZIAS SKORO ZGINELO NAS 6MLN 01.09.05, 12:52 ...a kto ssie ma wziasc do tej roboty skoro w czasie wojny zginelo 6 MLN obywateli Polski (w tym polowa Zydzi). Zginelo 1/3 nauczycieli, 1/3 prawnikow itp. Majatek narodowy zostal zniszczony w 70-80 procentach ( w Francji tylko ok.1%) ...podczas wojny zginelo tylko 8tys Czechow Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiemu 01.09.05, 08:43 czyli skorzystać z propozycji Goringa i zaatakować razem ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
amazulu Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 08:48 A nasz los byłby wtedy jeszcze gorszy, bo Rosjanie i tak zatrzymaliby niemiecko- polski atak. Rosja ze względu na swój obszar jest nie do pokonania - Hitlerowi zabrakło tu wyobraźni. A potem pomyśl, co byłoby, gdyby Rosjanie wkroczyli na ziemie Polski jako agresora. Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 08:59 Wystarczyło zlikwidować kołchozy, trochę wolności gospodarczej i większość ludności (i tak 2 mln obywateli ZSRR służyło w armii Hitlera) poszło by z okupantami. Odpowiedz Link Zgłoś
jardya Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 09:01 Nie tyle wyobraźni co przeszkadzała mu ideologia aby z tej masy Rosjan, którzy masowo poddawali się wojskom niemieckim uczynić armię wyzwolenia ZSRR (Rosji) od Sowietów. Przecież wojska hitlerowskie były często witane jako wyzwolenie od "najlepszego z ustrojów" - i to nie tylko przez Litwinów, Ukraińców, Łotyszów czy Estończyków, ale przez samych Rosjan.Zamiast tego wolał nakazać totalną eksterminację Rosjan - co z punktu widzenia obecnej chwili było jego największym błędem - a naszym szczęściem - bo inaczej nie tylko pokonałby ZSRR, ale z takim satelitą u boku byłby chyba nie do pokonania bez broni atomowej (a swoją też już opracowywał) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 09:27 Rzecz w tym, że właśnie Rosjanie wkroczyli do Polski jako agresor do kraju podbijanego. Zarówno w roku 1920 jak i w latach 1939 i 1944. Zresztą, marzy im się powtórka. Ewentualny sojusz Polski z hitlerowskimi Niemcami nie mógł dojść do skutku. To raczej była osobista inicjatywa Göringa, umysłu niezbyt lotnego (chociaż lotnika). Hitler traktował pomysł Göringa na zasadzie "jak chcesz, to spróbuj ale na pewno nic z tego nie będzie". Natomiast rozmowy niemiecko-polskie mogły być wykorzystane przez Berlin do likwidacji powiązań sojuszniczych Paryża z Warszawą i Pragą oraz do zniechęcenia Londynu do angażowania się w sprawy kontynentu na wschód od Niemiec. Ale i tak głównym rozgrywającym był Stalin. To on mącił, prowokował, wywoływał konflikty. I tworzył ogromną armię wyposażoną w broń wyłączonie OFENSYWNĄ. Aby uderzyć na Europę pogrążoną w wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 09:43 Jak Ty to sobie wyobrażasz, że Goring przyjechał do nas sondaż robić? To była poważana propozycja. "Ale i tak głównym rozgrywającym był Stalin. To on mącił, prowokował, wywoływał konflikty." I dlatego należało go zaatakować. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 12:34 Każdy polski rząd, który poszedłby na sojusz z hitlerowskimi Niemcami, zostałby zdmuchnięty przez opozycję. W dodatku Polska utraciłaby sojusz z Francją i Anglią. Poza tym, niemieckie propozycje sojuszu przeciwko Stalinowi były ściśle powiązane z propozycjami "korekty granicy". Każdy polski rząd, który oddałby Niemcom choćby skrawek terytorium, czy zrobił nawet najdrobniejsze ustępstwo w Gdańsku, zostałby też zdmuchnięty. Jak wiadomo, Niemcy prowadziły politykę "od rzemyczka do koniczka". Po zabraniu Sudetów Hitler uroczyście obiecywał, że to już koniec ekspansji terytorialnej. Zmontowanie koalicji przeciwko stalinowskiej Rosji było skrajnie trudne. Pozyskanie np. Japonii graniczyło z cudem. Jeszcze wiosną roku 1941 Japonia wystąpiła z koncepcją tak zwanej "wielkiej osi": Niemcy - Włochy - Japonia - ZSRR, skierowanej przeciwko USA i Wielkiej Brytanii. Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 12:46 "Każdy polski rząd, który poszedłby na sojusz z hitlerowskimi Niemcami, zostałby zdmuchnięty przez opozycję." Opozycja już była zdmuchnięta. Chyba nie wiesz jak wyglądała IIRP w latach 30- tych. "W dodatku Polska utraciłaby sojusz z Francją i Anglią." Po co nam "papierowe" sojusze? "Zmontowanie koalicji przeciwko stalinowskiej Rosji było skrajnie trudne." Jednak Hitlerowi udało się to, tylko, że naszym kosztem. Berlin za sojusz dawał nam Słowację, pozostałą część Ukrainy z dostępem do morza. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 12:56 Istniało coś takiego, jak opinia publiczna. Zresztą, ekipa Mościckiego i Śmigłego to byli patrioci. Nie przyjęli hitlerowskich propozycji "korekty granic". Sojusz z Anglią i Francją nie był papierowy. Oba państwa wypowiedziały Niemcom wojnę 3 września, z tym że Anglia już o 11:00 a Francja dopiero o 17:00 (warto pamiętać). Oba państwa odrzuciły niemiecką ofertę zawarcia pokoju wyrażoną w przemówieniu Hitlera 12 października. Zresztą, wojna na morzu toczyła się pełną parą, wystarczy przypomnieć zatopienie w październiku pancernika Royal Oak przez niemiecki U-Boot. To francuska niemoc była winna późniejszemu rozwojowi sytuacji. Anglia samodzielnie nie mogła działać na lądzie. Żeby Berlin "dał kawałek Ukrainy", to musiał najpierw pokonać Stalina. Czyli zwykłe gruszki na wierzbie. Zresztą, Polska tej niepoważnej propozycji nie mogła przyjąć. Hitler nie zmontował koalicji przeciwko Rosji. Kogo miał w tej koalicji? Finlandia walczyła na własny rachunek i wystąpiłaby z wojny w razie klęski albo w razie zwrotu przez Moskwę zaanektowanych obszarów. Włochy? Dały parę dywizji ale za to wciągnęły Niemców do Afryki i na Bałkany, czyli zmusiły do rozproszenia sił. Węgry i Rumunia? Przy całym szacunku dla Węgrów i Rumunów ... Natomiast nie udało się Niemcom nakłonić Japończyków do uderzenia na Sojuz. Sowiecka dyplomacja pchnęła (akurat jesienią 1941) Japonię na USA. USA się zmobilizowały i toczyły wojnę z priorytetem dla walki z Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 13:16 "Zresztą, ekipa Mościckiego i Śmigłego to byli patrioci." Pewnie i patrioci, ale mało rozgarnięci. "Hitler nie zmontował koalicji przeciwko Rosji. Kogo miał w tej koalicji?" M.in.: Węgrzy, Rumuni, Włosi, Belgowie, Hiszpanie i 2mln obywateli ZSRR nie licząc "białych" Rosjan. Wystarczyło tylko zlikwidować kołchozy i pozwolić ludziom żyć, a miałby większość obywateli ZSRR po swojej stronie. Co do Ukrainy to zostałaby podbita w miarę szybko... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 13:41 No to ja postawię zasadnicze pytanie: Czy np. wiosną roku 1939 Hitler w ogóle planował wojnę z Rosją? Moja odpowiedź brzmi: NIE! A oto argumenty: 1. Z punktu widzenia Hitlera, głównym wrogiem Niemiec była Francja. To Francja odebrała Alzację i Lotaryngię, to Francja zawarła układy sojusznicze z państwami na wschód od Niemiec (nie tylko z Polską bo i z Czechosłowacją i Rumunią), to Francja miała dużą armię lądową. 2. W Niemczech w ogóle nie przystąpiono do produkcji sprzętu potrzebnego do wojny w warunkach zimowych: pojazdów kołowych, czołgów, silników, nawet paliw i smarów. Niemcy planowali atak na Francję już w listopadzie 1939. W końcu, były z Francją w stanie wojny a Francja miała dużą armię lądową. Dlaczego wtedy nie zaatakowali i wielokrotnie przesuwali termin ataku do czasu, gdy było to nieuniknione? Odpowiedź była tylko jedna: z braku środków! Atak na Norwegię także wykonali pod przymusem: chcieli uprzedzić ANGIELSKĄ inwazję na Norwegię (Anglicy chcieli zająć Norwegię także z obawy o chęć Stalina podbicia Finlandii i Szwecji). 3. Atak Niemców na CCCP w czerwcu 1941 został wykonany na łapu-capu, przy użyciu słabych środków. Na zasadzie: "nie możemy dłużej czekać na pojawienie się nowego, dobrego sprzętu, atakujemy tym, co mamy". Gdyby Niemcy DŁUGO planowali atak na Rosję, to produkowaliby: - dużo samochodów nadających się do jazdy po błocie i śniegu - dużo silników Diesla - dużo bombowców o dużym udźwigu i mogących dolecieć co najmniej do Uralu, nie Stukasy o zasięgu 400 km - czołgi o szerokich gąsienicach i potężnych armatach - artylerię haubiczną - inne gatunki paliw i smarów, do użytku w zimie - odzież zimową dla wojska - tabor kolejowy Zamiast przygotować się do wojny z Rosją w warunkach zimowych, Niemcy w roku 1940 prowadzili wojnę powietrzną i morską z Anglią. Okręty i samoloty zużywały ogromne ilości paliwa. A ropa była kupowana albo z Rosji albo z Rumunii. I właśnie, w czerwci 1940 Stalin zajął Besarabię (dzisiejszą Mołdawię). Trzy godziny jazdy od zagłębia naftowego. Rozkaz Hitlera o przygotowaniu planu Barbarossa został wydany dopiero we wrześniu 1940. Fakt, w czerwcu 1941 Niemcy szybciej skoncentrowali wojska niż Rosjanie. Ale dlatego, że odległości były mniejsze, sieć komunikacyjna gęstsza i liczebność wojsk mniejsza. Ukrainy Niemcy wcale szybko nie podbili. Krym został zdobyty dopiero latem roku 1942 przez von Mansteina. Krym był pełny baz lotniczych. Trzymając Krym, Rosjanie mogli szachować Rumunię i Ukrainę. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny_p ---> Wystarczyłoby dać Rosjanom żyć... 01.09.05, 20:47 baltazarus napisał: > ...i 2mln obywateli ZSRR nie > licząc "białych" Rosjan. Wystarczyło tylko zlikwidować kołchozy i pozwolić > ludziom żyć, a miałby większość obywateli ZSRR po swojej stronie. To i w 1941 wszyscy wiedzieli oprócz Adolfa. Na Ukrainie Niemcy po czystkach i wielkim głodzie byli uważani za wyzwolicieli. Tyle że rozkazy z Berlina były takie, że Untermensch to Untermensch, bez dyskusji. Adolf wierzył, że dadzą sobie radę bez szukania poparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 10:43 baltazarus napisał: > czyli skorzystać z propozycji Goringa i zaatakować razem ZSRR. W 1939 Polska zrobiła to co musiała zrobić - podjęła walkę. Gdyby sojusznicy wywiązali się ze swoich zobowiazan , to być może nie bylo by okropnosci II wojny i holokaustu. W pierwszych dniach września siły Francji , Anglii i Polski były w stanie pokonać Hitlera. A Stalin pewnie by "czekał". Ale stało sie jak się stało. Później była jeszcze jedna szansa dla Polski- armia tworzona w ZSRR. Wizja Sikorskiego , aby do Polski weszła kilkusettysięczna armia ( uzbrojona , wyszkolona) ze wschodu , u boku sowietów , i aby w Polsce dołączyła do niej silna Armia Podziemna, była szansą na utrzymanie niezależności Polski. Po prostu liczono by się z nami jako realną siłą. Stalin chyba nie zaryzykował by w lecie 1944 r konfrontacji z kilkusetysięczną armia polska, gdy Hitler był jeszcze silny a losy wojny niepewne. No ale cóż , pod wpływem emocji ( całkowicie uzasadnionych - Katyń), wojsko polskie wyszło z ZSRR i przestaliśmy sie liczyć ( a do tego "przypadkowa" śmierć Sikorskiego). W efekcie przegraliśmy wojnę i odzyskaliśmy wolność dopiero w 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 10:54 "Stalin chyba nie zaryzykował by w lecie 1944 r konfrontacji z kilkusetysięczną armia polska, gdy Hitler był jeszcze silny (...)" Żartujesz, prawda? To jakieś fantazje dziecka. "W pierwszych dniach września siły Francji , Anglii i Polski były w stanie pokonać Hitlera." Przecież Francja, a zwłaszcza Anglia podpuściły nas do tego konfliktu, bo i tak było wiadomo, że wybuchnie i lepiej im było odepchnąć go do Polski. "No ale cóż , pod wpływem emocji ( całkowicie uzasadnionych - Katyń), wojsko polskie wyszło z ZSRR i przestaliśmy sie liczyć" Przestaliśmy się liczyć, bo Stalin tego chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 11:11 baltazarus napisał: > "Stalin chyba nie zaryzykował by w lecie 1944 r konfrontacji z > kilkusetysięczną armia polska, gdy Hitler był jeszcze silny (...)" > Żartujesz, prawda? To jakieś fantazje dziecka. Silna , wyszkolona , uzbrojona ( glównie przez Zachód) kilkusettysięczna Armia Polska na terenach Polski , to nie moja wizja tylko Sikorskiego . Oczywiscie masz prawo jego wizję uznać za fantazję dziecka. Ja odwrotnie. Uważam, że byłby to jednak argument na naszą korzyść. Przypominam ,że sowieci nie zdecydowali się na wkroczenie do Jugosławii . Chyba nie dlatego ,że uważali wojska marsz. Tito za część Armii Czerwonej. Wprost przeciwnie. "W pierwszych dniach września siły Francji , Anglii i Polski > były w stanie pokonać Hitlera." > Przecież Francja, a zwłaszcza Anglia podpuściły nas do tego konfliktu, bo i tak > > było wiadomo, że wybuchnie i lepiej im było odepchnąć go do Polski. Francja i Anglia całkowicie świadomie i dobrowolnie zlamały umowę miedzynarodową. Pacta sunt servanta. Tu nie ma usprawiedliwienia. No ale cóż , pod wpływem emocji ( całkowicie uzasadnionych - Katyń), > wojsko polskie wyszło z ZSRR i przestaliśmy sie liczyć" > Przestaliśmy się liczyć, bo Stalin tego chciał. Pewnie ,że chciał. Ale my nie musieliśmy mu pomagać w realizacji jego planów Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 12:46 Nawet, gdyby Sikorski utworzył w CCCP dużą armię, to i tak Stalin rzuciłby ją na front w stanie podporządkowania taktycznego dowódcy sowieckiego frontu. Armia polska wpadłaby w duży kocioł gdzieś np. nad jeziorem Ilmień i wykrwawiłaby się. Piosenki o makach na Monte Cassino nie śpiewanoby, deptak w Sopocie nazywałby się inaczej, Polonia brytyjska byłaby mniej liczna. Zresztą, nawet gdyby owa polska armia liczyła "kilkaset tysięcy" (w rzeczywistości liczyłaby góra 200 tysięcy), to byłaby tylko kroplą w morzy kilkumilionowej Armii Czerwonej. W amatorskich analizach II wojny światowej nie wszyscy wiedzą o tym, że w Jałcie i Teheranie Stalin wyraził chęć opanowania Bosforu, Stambułu i Morza Egejskiego. Anglia była gotowa uczynić WSZYSTKO aby do tego nie dopuścić. Nawet poświęcić Polskę. Zdobywszy Turcję Stalin mógłby bez problemów dotrzeć do Kanału Suezkiego czy Zatoki Perskiej. Churchill zdecydował więc "zapchać" Stalina Polską. Uważał zapewne, że Polacy jakoś się z tego wykaraskają, skoro udało im się odzyskać niepodległość po tylu latach rozbiorów. Być może liczył, że Moskwa się Polską po prostu udławi, że nie strawi Polski. Pewną rolę mogły też odegrać sentymenty: kraj PROTESTANCKI nie miał szczególnej ochoty nadstawiać karku za kraj WOJUJĄCEGO KATOLICYZMU w sytuacji zagrożenia przez Moskwę wschodniej części Morza Śródziemnego Odpowiedz Link Zgłoś
nordwest11 Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 14:48 > baltazarus napisał: > > > czyli skorzystać z propozycji Goringa i zaatakować razem ZSRR. Gdyby Polska "skorzystała" z tych prtopozycji, to: 1) Musielibyśmy i tak zgodzić się na wcielenie do Rzeszy Gdańska i budowę autostrady przez tzw. koryrarz, a zaraz potem poszłoby żądanie "korekt granicznych" czyli oddania całego Pomorza, Górnego Śląska i Wielkopolski. Hitler na pewno zażądałby powrotu do granic z 1914, a może i dalej - do granicy jaką preojektowali już pruscy feldmarszałkowie podczas I wojny, a jaka potem była granicą Rzeszy/GG: z Łodzią i Ciechanowem po stronie niemieckiej. Popatrz na przykład Rumunii - mimo, że była sprzymierzona z Hitlerem musiała oddać Siedmioghród innemu sojusznikowi Hitlera. 2) Na pozostałych obszarach Polski mniejszość niemiecka zostałaby wyjęta spod prawa polskiego i stała by się uprzywilejowaną kastą z prawem zrzeszania się w SS i NSDAP - tak jak było na Słowacji, Węgrzech, w Rumunii. 3) Polscy żołnierze ginęliby jako mięso armatnie pod Leningradem albo pod Stalingradem. Wiesz ilu Rumunów i Węgrów zginęło w kotle stalingradzkim? 4) Polska musiałaby się umoczyć udziałem w Holocauście. I wtedy nie byłoby incydentów z kilkudziesięcioma Żydami jak Jedwabne, tylko bylibyśmy dziś umoczeni tak jak np. Łotysze. 5) Po klęsce osi (która i tak by nastąpiła, biorąc pod uwagę potencjał ekonomiczny USA i ZSRR) bylibyśmy traktowani przez aliantów zachodnich i Stalina jak kraj wrogi i podbity. Tak jak Węgry - utrata terytoriów na wschodzie i żadnych nabytków na zachodzie, do tego reżim stalinowski 4 razy gorszy od tego co nam zainstalowano - co by nie mówić, między Osóbką-Morawskim, Bierutem i Cyrankiewiczem z jednej strony a Rakosim z drugiej stroiny była spora różnica... Rakosi przyjechał na Węgry z dyrektywą "ukarać faszystowski naród węgierski" i tak też postępował... Jednym słowem, wybór jest jednoznaczny i w ogóle nie ma co rozważać alternatyw... Odpowiedz Link Zgłoś
baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 16:29 AD 1. To były rozmowy, a nie ultimatum z 1939 roku. Zgodzilibyśmy się na to pod korzystnymi dla nas warunkami. Wbrew pozorom Hitler nie stawiał nam wtedy wygórowanych żądań. AD 2. A kto by się na to zgodził? AD 3. Ginęli by tak samo jak Niemcy, a pod warunkiem rozwiązania kołchozów ta wojna byłaby o wiele łatwiejsza, nie byłoby "Stalingradu". AD 4. Na jakiej podstawie twierdzisz, że Polacy pozwoliliby na eksterminację Żydów? AD 5. ZSRR zostałby pokonany, a USA nie przystąpiłyby do wojny. Czyli wg Ciebie lepiej było jak było. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Były takie propozycje przedstawiane Adolfowi 01.09.05, 11:29 m innymi przez byłego premiera II RP Leona Kozłowskiego ,dezertera z armii Andersa zabitego aliancką bomba w Berlinie ( To stryj pana K.Kozłowskiego z Tygodnika Powszechnego) Odpowiedz Link Zgłoś
than Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 08:43 Ciekawe jak długo jeszcze będzie utrzymywał się mit o bohaterstwie dowódcy placówki na Westerplatte, majora Henryka Sucharskiego. Podczas gdy postać prawdziwego bohatera tamtych wydarzeń, kapitana Dąbrowskiego (który zastąpił Sucharskiego na stanowisku dowódcy w pierwszych dniach obrony) - jest dziś nikomu nieznana. Odpowiedz Link Zgłoś
stoffe A Kapitan Dabrowski? 01.09.05, 08:59 Nie zapominajmy ze to wlasciwie kapitan Dabrowski dowodzil i utrzymywal zaloge na duchu po zalamaniu majora Sucharskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 09:03 Niemcy zaczynając wojnę zniszczyli materialnie moją ojczyznę i pośrednio przyczynili się do zniewolenia Polski na kolejne lata. Odpowiedz Link Zgłoś
peytonio Bohater kpt. Dąbrowski 01.09.05, 09:07 Każdy uważa że to Sucharski dowodził obroną Westerplatte. Jednak prawda historyczna jest inna. Pierwszą obroną dowodził (dzień 1 ataku)Sucharski - ale plan obrony został przygotowany przez porunika Franciszka Dąbrowskiego (w czasie walk awansowanego do stopnia kapitana przez głównego wodza Wojska Polskiego). Drugiego dnia po kilku godzinnym ataku z pancernika i zniszceniach jakie dokonane zostały na Westerplatte Sucharski dostał ataku epilepsji (trzymało go przez 5 dni) i chciał poddać Westerplatte drugiego dnia popołudniu. Biała flaga została wywieszona, a została zdjeta na rozkaz Dabrowskiego. Sucharskiego zamknięto w pokoju i pilnowano aby informacja o jego ataku nie rozniosła się po obrońcach (morale obrony). Do końca obrony Westerplatte dowodził Franciszek Dąbrowski.Straty niemiecie były 20 do 1 na korzyść obrońcow. 7 dnia obrony westerplatte decyzję o kapitulacji podjął Sucharski. Szabla którą pozwolili mu nosić Niemcy była też Dąbrowskiego. Jak straszne jest życie niech świadczy fakt póżniejszego losu Dąbrowskiego. Człowiek nie mógł po wojnie znalęźć pracy, m.in. szył kapcie, sprzątał szkoły, sprzedawał wkiosku Ruchu. Chodziła po Krakowie opowieść że za 20 gr (cena gazety)możesz popatrzeć na bohatera który nie poszedł czwórkami do nieba. Tak to nasza władza ludowa wypaczyła historię i zniszczyła ludzi bohaterów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sensei4 Re: Bohater kpt. Dąbrowski 01.09.05, 10:57 peytonio napisał: > Każdy uważa że to Sucharski dowodził obroną Westerplatte. Jednak prawda > historyczna jest inna. Pierwszą obroną dowodził (dzień 1 ataku)Sucharski - ale Chodziła po Krakowie opowieść że za 20 gr (cena > gazety)możesz popatrzeć na bohatera który nie poszedł czwórkami do nieba. > Tak to nasza władza ludowa wypaczyła historię i zniszczyła ludzi bohaterów. Tak dokładnie, to nie tyle władza, co Wańkowicz pisząc "Westerplatte". To on, Wańkowicz stworzył legendę. Jak i ta że "czwórkami szli" -do nieba. Cztery czwórki. Fakt, że bohaterów. Ale tylko cztery. Zaś legenda głosiła, że wszyscy, ale taka była na on czas potrzebna. Tak jak i dziś. Zaś o prawdzie, kto dowodził, kto i kiedy chciał poddać Placówkę, można było dowiedzieć się alba z prywatnych rozmów z niektórymi Westerplattczykami, jak ktoś mieł szczęście spotkać się z takim i ten wiedział jak było naprawdę no i chciał powiedzieć. Dopiero ublicznienie zastrzeżonego na wiele lat jako poufnego, zdeponowanego u prawnika przez kpt.Dąbrowskiego pozwoliło na wyjaśnienie "jak było naprawdę". Legendy w ten czas były potrzebne nam, Narodowi, i nikt ich nie obalał dla samej tylko "prawdy historycznej". Jest wiela takich legend. Trwają. Podnoszą na duchu. I nie są obalane by nie złamać ducha. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
sikoragrzes Re: Bohater kpt. Dąbrowski 01.09.05, 11:04 dokładnie Dąbrowski był bohaterem Westerplatte ( a swoją drogą ładna nazwa co ją dopiero teraz zauważyłem, dalczego nie mówi sie Zachodni Plac ?, albo Szary Las zamaiast Grunwaldu?? psipadek ?) !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
woy2702 Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 10:33 O, przypomniało się szanownym redaktorom? Bo w papierowej wersji GW nawet się nikt nie zająknął. Odpowiedz Link Zgłoś
maciek770 A wszystkiemu winny strach zachodu 01.09.05, 11:35 Ze zwiazkiem radzieckim Polacy dali by sobie rade , trzeba wziac pod uwage ze zarowno poziom wyszkolenia , dowodzenia jak i wyposazenia armii czerwonej byl tak niski ze az smieszny . Teoretycznie rzecz biorac Polska byla wstanie obronic sie przed Niemcami gdyby nie to ze popelniono setki niewybaczalnych bledow ... zbyt pozno ogloszona mobilizacja ktora na domiar zlego zostala odwolana zaraz po ogloszeniu na prosbe anglikow i francuzow co spowodowalo sytuacje taka , ze znaczna czesc polskiej armii zostala zdziesiatkowana podczas mobilizacji i w czasie transportu , czesc dywizji konczyla mobilizacje w czasie walk odwrotowych co powodowalo dodatkowy chaos i gigantyczne straty . Jak zapewne czesc z was wie ze w nocy z 8 na 9 wrzesnia Gen.Kutrzeba glownodowodzacy armi Lodz otrzymal depesza o tresci "Slonce wschodzi" co pokrotce oznaczalo ze polaczone sily armii Lodz oraz Pomorzeb otrzymaly rozkaz rozpoczecia bitwy nad Bzura i przez 9 dni Hitler z calym Niemieckim dowodztwem mieli pelne portki bo dostawali ciezkie lanie , Polacy wyparli Niemcow az do lini Lodz-Ozorkow i Bielawa-Lowicz niestety brakowalo ciezkiej artylerii i amunicji polacy nie mieli nawet map terenu na ktorym walczyli . Po 9 dniach z powodu wyczerpania srodkow walki Polskie wojsko zaczelo sie wycofywac i w wiekszosci dostalo sie do niewoli . Prawda jest taka ze glowna przyczyna kleski wrzesniowej byla wlasnie zbyt pozno przeprowadzona mozilizacja i chaos dowodczy jaki panowal po wybuchu wojny , na wschodzie Polskie wojska zamiast walczyc lub przygotowywac obrone staly w miejscu lub wycofywaly sie do rumuni nie oddawsy nawet jednego strzalu . Prawda jest ze Hitler prawdopodobnie nie zaatakowal by Polski bez wsparcia Stalina , ale wejscie armii czerwonej do Polski wcale nie musialo skonczyc sie tak jak sie skonczylo , faktem jest ze przekreslalo to mozliwosc skutecznej walki z Niemcami bo odwody Polskie nie byly wstanie walczyc na dwoch frontach ,ale Rosjan moglismy spokojnie zatrzymac i wyprzec tym co stacjonowalo na wschodzie .... Armia czerwona weszla do Polski w dwoch zgrupowaniach Front Bialoruski okolo 60 tys zolnierzy i front Ukrainski okolo 250 tys zolnierzy , armia Polska na tym terytorium liczac same jednostki odwodowe liczylo pomiedzy 400 a 500 tys zolnierzy , do tego nalezy pamietac ze w tym kierunku wycofywaly sie jednostki z zachodu , na wschod od bugu znajdowalo sie okolo 30 osrodkow zapasowych przeniesionych z centrum kraju , oraz kilkanascie garnizonow jednostek kresowych z ogromnymi rezerwami uzbrojenia .... te sily byly wstanie bez trudu odeprzec radzieckie natarcie ... niestety rozkaz byl jasny "Z bolszewikami nie walczyc chyba ze w razie natarcia z ich strony lub podczas proby rozbrajania" i to wlasnie ten rozkaz a nie jakies niesamoite zdolnosci bojowe bolszewikow spowodowaly ostateczna kleske wrzesnia 39 , tak czy inaczej po wejsciu armii czerownej sytuacja byla beznadziejna o ile z samymi Niemcami Polacy mogli jeszce walczyc dosc dlugo , bo Niemcy tez mieli ograniczone mozliwosci prowadzenia dzialan zbrojnych to z dwoma przeciwnikami przy kompletnej indolencji naszego naczelnego dowodztwa . Nalezy tez zauwarzyc ze Stalin wszedl do Polski dopiero po klesce Polskiej armii pod bzura , gdy front zachdoni juz praktycznie nie istanial i zostaly tylko Polskie odwody wschodnie otoczone w tym momencie ze wszystkich stron przez Niemcow i Bolszewikow . Niestety strach naszych zachodnich aliantow przypieczetowal Polski koniec , jedyne z czego mozemy byc dumni to z naszych zolnierzy bo nasze wladze wojskowe i cywilne niestety zachowaly sie pozniej jakiejkolwiek krytyki opuszczajac na koniec ludnosc i armie i uciekajac do rumuni. Jesli kogos interesuja gazety z tego okresu to ponizej kilka zdjec z posiadanej przezemnie prasy z wrzesnia 39 img385.imageshack.us/img385/7722/dscf000117yn.jpg img356.imageshack.us/img356/5818/dscf000210ns.jpg img356.imageshack.us/img356/7155/dscf00025rm.jpg img356.imageshack.us/img356/7376/dscf000318bq.jpg img356.imageshack.us/img356/8726/dscf00036rz.jpg img356.imageshack.us/img356/7325/dscf000417um.jpg img356.imageshack.us/img356/4963/dscf00046rr.jpg img356.imageshack.us/img356/5395/dscf00058ni.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh DZISIAJ W GW ANI SŁOWA O ROCZNICY 01.09.05, 11:24 ataku na Polske i wybuchu II Wojny. Natomiast dominuje Jarucka i Komisja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ferris.b Re: DZISIAJ W GW ANI SŁOWA O ROCZNICY 01.09.05, 11:34 Czemu sie dziwisz? Adam i spolka probuja ratowac swojego kandydata na prezydenta, Wlodka Cimoszewicza. W takiej chwili nawet wazne wydarzenia w historii narodu musza zejsc na plan dalszy. A Wlodek tonie Odpowiedz Link Zgłoś
athel_von_loren 01.09.1939 - 04:45 ... druga wojna 30-letnia 01.09.05, 11:45 Dzisiaj jest 66sta rocznica rozpoczecia koncowej fazy drugiej wojny 30-to letniej (1914-1945). Poprawni politycznie, przesaczeni romantyzmem nacjonalisci, pseudo-historycy i ci, ktorzy by znowu chcieli(bo juz raz chcieli) historycznej prawdy dotyczacej przyczyn rozwjazywania problemow dyplomatycznych wtedy przemoca sie dowjedziec, nadal chaftuja sztandary i powtarzaja ta sama Sienkiewiczowa propagande, ktora sie nawet Ilja Errenberg inspirowal. Pomijajac sprawe winy i przyczyn , trzeba zaowarzyc, ze mamy bardzo podobna sytuacje obecnie jak po Versaille pakcie, 28.6.1919 tylko tym razem Rosja jest w wjecznym dylematcie jak urzymac obecne granice panstwowe. Reszta Prus okupowana i anektowana przez Rosje jest odcieta praktycznie od reszty panstwa i byloby naiwnoscia mniemac, ze Rosja, ktora w swoich tradycjach tylko przy uzyciu przemocy manifestuje swoja egzystecje, to Status Quo bedzie tolerowac. Projekt budowy rurociagu gazowego pod baltykiem z ominienciem Polski jest co prawda proba manipulowania przez Rosje krajow bylego bloku wschodniego ale zastanawjajace jest czy lojalnosc panstw ( w tym niemiec), z ktorymi Polska siedzi w tej samej lodce ekonomiczno-militarnej nie jest dyktowana egoistycznie interesami ekonomicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Rozumiem von loren twoja nostalgie za zapewne 01.09.05, 11:50 utraconym majatkiem który nadawał ton twojemu VON ! U nas von kojarzy sie raczej z WON! Reszta twojej "analizy" nie jesta warta polemiki! Odpowiedz Link Zgłoś
athel_von_loren Re: Belkotcki 01.09.05, 12:19 Typowy belkot syna chlopa i robotnika, o mentalnosci niewolnika i emigranta, ktory w sowjej przyciasnej emocjonalnej klatce probuje glaskac wlasne ego. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Ani nie chłopa ani emigranta von loren! 01.09.05, 12:38 Nie rozumiesz tekstów które piszesz istotnie bełkotliwym językiem (polskim??) To wy "wypędzeni" macie mentalność niewolników - zreszta byliscie nimi w III Rzeszy !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
berserk75 tylko styropian Michnika jest ważny 01.09.05, 12:12 na to Gazeta miała miejsce, na pławienie się w sosie własnych zasług i bohaterskich dokonań i wywalanie na główny nius informacji o jakimś centrum Solidarności. dziś głównym niusem jest jakiś tam Nowy Orlean, a rocznica wybuchu wojny zasługuje tylko na wzmiankę w portalu internetowym. po prostu dno i 2 metry mułu Odpowiedz Link Zgłoś
indris Ciekawa informacja... 01.09.05, 12:11 ...na temat wydarzeń poprzedzających wybuch ukazała się we wczorajszej Trybunie. Otóż okrętem, który miał rozpocząć ostrzał Westerplatte miał być nie "Schlezwig Holstein" ale krążownik Koenigsberg. To tego okrętu przybycie zapowiedziały władze niemieckie Polsce, do czego były zobowiązane na podstawie statusu w.m. Gdańska. Niemcy zdecydowali się na podmianę okrętu ze względu na lepszą artylerię. Polski o tym nie powiadomili. Dowódca polskiego statku-pilota zauważywszy inny okręt niż zapowiedziany chciał zablokowac jego wejście, ale Niemcy go aresztowali i zwolnili dopiero po energicznych protestach polskich. Autorem artykułu był Eugeniusz Guz. Nie mam możliwości sprawdzenia tego. Gdyby była to prawda, to oznaczałaby, że już 25 sierpnia Polska miała wyraźny sygnał szykującego się uderzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
terence wojna nigdy sie nie zmienia... 01.09.05, 12:41 dopuki rozwój techniczny nie będzie szedł w parze z rozwojem świadomości i rozwojem umysłowym ludzi doputy będą wojny, czekam na III wojne światową... Ludzie! uczmy się na historii!! Make peace not war, make love not children! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 13:12 To nie tak. Przez cały okres międzywojenny Polska i Niemcy prowadziły wojnę wywiadowczą. Można założyć, że polski wywiad wiedział, że Niemcy mają środki (amunicja, paliwo itp.) tylko na dwa tygodnie działań wojennych. Z pewnością o tym wiedzieli Francuzi i Anglicy. W tej sytuacji lądowy atak na Niemcy z Zachodu wywołałby wspomagające uderzenie polskie na Niemcy i po paru miesiącach Niemcy zostałyby pokonane. Zresztą, wśród niemieckiej generalicji nie brakło dowódców przewidujących klęskę w wojnie na 2 fronty (Ludwig Beck, szef sztabu generalnego Wehrmachtu do jesieni 1938, później uczestnik spisku von Stauffenberg). Nie każdy zauważa prosty fakt, a warto spojrzeć na mapę. We wrześniu 1939 Polska szybko przegrała właśnie dlatego, że polskie wojska były ustawione nie do obrony a do ATAKU. Właśnie po to, aby wspomóc francuski atak lądowy. Dlaczego? Ano dlatego: 1. Największa armia, Poznań (T. Kutrzeba) wysunięta daleko na zachód, mogąca atakować zarówno Szczecin i Koszalin jak i Wrocław czy Legnicę. Jednocześnie zagrożona wzięciem w kleszcze przez niemieckie 4 i 8 Armię (co nastąpiło). 2. Armia Pomorze wciśnięta w "korytarz". Dlaczego wciśnięta? Bo przygotowana do zajęcia Gdańska. Zresztą dowodził ją ten sam generał Tadeusz Bortnowski, który dowodził zajęciem Zaolzia! 3. Armia Kraków, też silna i liczna (A. Szylling) ustawiona na samej granicy Śląska a jednocześnie zagrożona wzięciem w kleszcze w razie uderzenia z okolic Lublińca oraz od strony Słowacji. Zadaniem Armii Kraków było zajęcie Górnego Śląska. 4. SGO Narew, duże zgrupowanie liczące wiele jednostek kawalerii - przeznaczone do szybkiego zajęcia Prus Wschodnich, bez wdawania się w pokonywanie twierdz. 5. Inne polskie armie: Łódź, Modlin i Karpaty były o wiele słabsze. Zachęcam do spojrzenia na mapę ustawień polskich wojsk we wrześniu 1939. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Coś tu nie gra 01.09.05, 13:30 Niemcy miały środki na więcej niz dwa tygodnie wojny, skoro w Polsce prowadziły ją przez ponad cztery. Nikt w Polsce nie mógł zakładać, że wojna rozpocznie sie od ataku z zachodu na Niemcy. Anglia i Francja deklarowały pomoc Polsce dopiero w przypadku jej zaatakowania. Co więcej, w rokowaniach polsko-francuskich ustalono, że ofensywa francuska ruszy dopiero w 17-tym dniu wojny. A to, że Niemcy ruszą na Polskę a nie na Francję było oczywiste najpóźniej w styczniu 1939. Gdyby więc wojska polskie były rzeczywiście ustawione do ataku a nie do obrony, to dowodziłoby, że ktoś w Polsce nie wiedział co się na świecie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Coś tu nie gra 01.09.05, 13:48 Otóż, nie. Strategiczne działania wojenne zostały zakończone około 18 września. Wszystko później to już likwidacja okrążonych resztek oraz oblężenie pojedynczych punktów oporów. Do tego nie potrzeba wiele paliwa i środków transportu. Zresztą, już wtedy Niemcy wykorzystali zasoby terenów podbitych. Ponownie zachęcam do spojrzenia na mapę. Gdyby polscy sztabowcy myśleli tylko o obronie, to nie utrzymywaliby kosztownych jednostek kawalerii (cholernie kosztownych: kawalerzyści to byli żołnierze zawodowi i kontraktowi, poza tym ogromne koszty utrzymania koni), natomiast budowaliby umocnienia. Zgadza się, że w układach sojuszniczych podobne deklaracje były. Państwa jednak nie kierują się układami ale interesem. I właśnie w interesie Francji było zaatakowanie Niemiec, zanim ich armia nie przewyższy liczebnie i technicznie francuskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Jedno się zgadza... 01.09.05, 14:41 ...a mianowicie to, że w interesie Francji było zaatakowac Niemcy jak najszybciej, dopóki Polska jest w wojnie. Ale do tego żeby zaatakować potrzeba wojny. Otóż żaden rząd francuski (ani brytyjski) nie mółby zaatakować Niemiec dopóki nie zostałaby zaatakowana Polska. Co do tego NIKT nie miał wątpliwości. W oczywistym interesie Polski leżało przekonanie Francuzów, żeby w razie wojny zaatakowali jak najszybciej - ale tego nie udało się zrobić. A skoro się nie udało, to nie było żadnych podstaw, żeby liczyć na francuski atak przed 17 września. Na atak po 17 mozna było liczyć dlatego, że było to nie tylko zobowiązanie Francji, ale właśnie interes. No ale zachowanie Francji z jesieni 1939 jest empirycznym dowodem, że państwa czasem postępuja wbrew własnym interesom. Ale jeżeli wbrew logice mogli postapić Francuzi, to dlaczego nie mieliby Polacy ? Jak wiadomo generałowie są przygotowani do ostatniej znanej im wojny. Nie znam zadnych świadectw z epoki, które dowodziłyby, że polski sztab liczył na uderzenia z zachodu na Niemcy wcześniej niz 17. A jezeli liczył to źle to świadczyłoby albo o nim, albo o kierownictwie państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Jedno się zgadza... 01.09.05, 15:55 Twoja wypowiedź jest doskonałym dowodem tezy, że pacyfizm często prowadzi do zguby. Właśnie ówczesne francuskie społeczeństwo było pacyfistyczne, co się wyrażało w postawach typu: "Jesteśmy zmęczeni zwycięstwem, niech reszta świata da nam spokój" "Jeśli Hitler nasyci się Polską, to nam da spokój" "Na pewno Niemcy połamią sobie zęby na Linii Maginota" itepe. Podobnie jest dzisiaj: "A niech sobie Amerykanie walczą z islamskim fundamentalizmem. Co nas obchodzi? Nasza chata z kraja. Jak poprosimy ajatollahów aby nie robili bomb atomowych i sypniemy pieniążkami na Palestyńczyków to będą z nami gadać i prosić o następne pieniążki" Do czego prowadzi pacyfizm, pokazał Francuzom rok 1940. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Znowu te fałszywe analogie ? 01.09.05, 17:03 Słowo pacyfizm oznacza sprzeciw przeciw każdej wojnie i za (niemal) wszelką cenę. Nie ma jednago słowa oznaczającego sprzeciw wobec głupiej i agresywnej wojny. Dlatego przeciwników napaści na Irak nazwano "pacyfistami" i poeównywano ich stanowisko ze stanowiskiem Anglii i Francji wobec Hitlera w latach 30. Ale to porównanie jest manipulacją obliczoną na ludzką ignorancje lub lenistwo myślowe. Pacyfizm w klasycznym tego słowa znaczeniu był u podstaw zgadzania się na terytorialne żądania Hitlera: Austria, Sudety, Czechosłowacja. W przypadku Husajna nie wysuwał on ŻADNYCH żądań na które można byłoby się zgodzić lub nie. Co więcej, Francja i Anglia wypowiedziały Niemcom wojnę a w listopadzie 1939 odrzuciły niemieckie propozycje pokojowe, co konsekwentny pacyfista powinien uczynić. Miały więc wojnę bez wojny, co nie jest już pacyfizmem ale idiotyzmem. Jeżeli byłaby jakas analogia, to w tym, że oficjalny motyw wojny był kłamstwem: u Hitlera Gliwice, u Busha BMR. Tylko, że Hitler przynajmniej spreparował "dowody" a Bush z Blairem nie mogli ze względu na dociekliwe media. Odpowiedz Link Zgłoś
athel_von_loren Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 13:43 Pomimo silnego oporu i niortodoksyjnych metod prowadzenia walki z duzo silniejszym przeciwnikiem Polskie Wojsko nie bylo dostatecznie przygotowane i wyposarzone technicznie aby miec jakakolwjek szanse bez militarnego poparcia Francji i Angli zatrzymac niemieckie dywizje pancerne, dotego dochodzi ogromna przewaga sil lotniczych, a juz walka na dwa fronty byla wykluczona. Nadal jednak nie jest do konca wyjasnione dyplomatyczne wymanewrowanie sie rzadu Polskiego, co animowalo Ribentrop do aranzacji ze Stalinem nie tylko w sprawje paktu o nieagresji ale i podzialu polski. Owego paktu, ktorego ponownego aktywowania kretacz Winston Churchil i megaloman z usa tak sie obawjali prawje do konca 1944, co Stalin & Co. umjejetnie wykorzystal. Wehrmacht znalazl po zajeciu Warszawy dokumenty w MSZ, rzadajace przerwania jakichkolwjek rozmow i pertraktacji z III Rzesza podpisane przez Franklin Delano Roosevelt. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 14:03 Szanowny dyskutancie, czy w ogóle wiesz, jakie czołgi Niemcy rzucili do walki w roku 1939? Połowa z nich, to były PzKpfw-I, bez artylerii. Takie czołgi mogły zostać zniszczone przez zwykłe armaty polowe a nawet rusznice "Urugwaj". PzKpfw-II miały działka kalibru 20 mm. Czołgów cięższych PzKpfw-III było około 400, natomiast czołgów nowszej generacji PzKpfw-IV było około 80. Każdy z nich był GORSZY od polskiego TP-7. Szczegóły na www.panzerlexikon.de Niemiecka przewaga powietrzna była faktem. Ale tylko pod warunkiem bezczynności frontu zachodniego. Pakt Ribbentropp-Mołotow to była zagrywka Moskwy a nie Berlina. Berlin wpadł po prostu w zastawioną przez Stalina pułapkę. O możliwości zawarcia odrębnego pokoju między Niemcami a CCCP można spekulować, można było bluffować ale było to niemożliwe. Niczego by to Stalinowi nie dało. To był dyplomatyczny straszak Stalina i nic poza tym. Chociaż w Niemczech był człowiek uważający, że głownym wrogiem Niemiec jest Zachód, czyli Wielka Brytania i USA ("żydowska plutokracja") natomiast ze Stalinem można się zawsze ułożyć. Był to Joseph Goebbels. Ale nie miał on żadnej realnej władzy. Stalin, oczywiście podbijał Niemcom bębenka, zwłaszcza po konferencji w Casablance, kiedy to USA i UK ogłosiły zamiar prowadzenia wojny aż do bezwarunkowej kapitulacji Niemiec. Wtedy Stalin utworzył komitet "Wolne Niemcy" z Paulusem i sugerował, że wcale nie musi walczyć aż do niemieckiej bezwarunkowej kapitulacji. Tylko, że to były zagrywki. Stalina nie interesowało zniszczenie Niemiec przez koalicję. Stalina interesowało podbicie jak największej części Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
athel_von_loren Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 14:51 Do punktu 1: Przewaga pojazdow pancernych i czolgow bylo to, ze sily anty-pancerne nie dysponowaly wystarczajaca sila ognia i tu jest drugorzedne jaka altyleria dysponowaly (bylo poprostu zamalo sprzetu) dotego dochodzi, ze byly one chronione przez piechote i aby uzywac rusznicy trzeba podejsc bardzo blisko. Nienalezy tez zapominac o artyleri niemjeckiej , ktora cale umocowane regiony zamieniala w kupe zlomu. Do punktu 2: Co do 3+1, to czytalem dobre opracownie (nie hipotetyczna maslanka) oparte na fachowej literaturze i dokumentach, gdzie zagrozenie inwazja UK bylo bardzo realne ... proponuje tu poszukac materialow dotyczacych tzw. Windsor Protokol. USA w tym czasie nie byla supelnie zainteresowana wojna w europie i sprzedawala swoim starszym braciom uzbrojenie tylko za kasiore, pozatym przemysl usa musial sie najpierw przestawic z produkcji lodowek na produkcje czolgow i gdyby Admiral Isoroku Yamamoto udalo sie zniszczyc lotniskowce w Pearl Harbor to najprowdopodobniej niepotrzebowal bym visy do Königsberg. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Powalajaca jest twoja znajomość historii!!. 01.09.05, 14:36 -nieortodoksyjne metody walki -ogladałeś pewnie filmy o ułanach -bez mlitarnego poparcia Francji i Angli-nie dali jakiegokolwiek "poparcia" zwłaszcza Francja ze swa linią Maginota,rzekami szampana które pili po przegranej z radości że wojna się skończyła i totalna kolaboracją z okupantem! -co animowało von Ribentropa do aranżacji ze Stalinem - ano próba oddalenia w czasie już przygotowywanego ataku sowieckiego na Niemcy i dalej na Europe.Józef zakładał że F i GB wykrwawia się w wojnie z Niemcami a on "wyzwoli" Europe.Dlatego nie był przygotowany do obrony natomiast do ataku tak.Nawet dostarczano do granicznych stacji nowe buty (całe wagony) by godnie reprezentowac w krajach Zachodu czerwona armie i CCCP. Odpowiedz Link Zgłoś
maciek770 Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 14:47 Bzdury do kwadratu , Niemieckie dywizje pancerne w czasie kampanii wrzesniowej to zwykla legenda ... te potezne dywizje pancerne zostaly nad Bzura zatrzymane i odrzucone przez armie Pomorze i Lodz i gdyby nie brak amunicji i map terenu nie wiadomo jak skonczylaby sie ta bitwa , wez pod uwage ze przez 9 dni cala machina wojena IIIrzeszy wlacznie z calym lotnictwem zostala skierowana do wali z dwoma armiami Polskimi z czego armia Pomorze byla juz wyczerpana ciezkimi walkami w korytarzu Pomorskim , Polacy odrzucili Niemcow spory kawal na zachod i gdyby nie braki amunicji i ciezkiej artyleri prawdopodobnie znaczna czesc Niemieckich korpusow pancernych zostalaby zniszczona nawet Niemieckei dowodztwo donosilo o ciekziej sytuacji ktora grozi glebokim kryzysem ... zauwaz ze Stalin wszedl do Polski dopiero w dniu kapitulacji Polskich wojsk nad Bzura ,chodziaz armia czerwona czekala pod granica od poczatku wrzesnia ....jak myslisz dlaczego ?? bo Stalin nie chcial ryzykowac ze cos pojdzie nie tak ,a sily bolszewickie byly zbyt slabe aby zaatakowac Polske (okolo 310 tys zolnierzy zgrupowanych w dwoch frontach Bialoruski okolo 60 tys i Ukrainski okolo 250 tys) w tym momencie sily Polskie na wschodzie oscylowaly w granicach 450 - 500 tys zolnierzy duzo lepiej wyposazonych i wyszkolonych od rosjan . I teraz sobie wyobraz co by sie stalo gdyby Polacy jednak rozbili trzy Niemieckie korpusy pancerne nad Bzura ?? Stalin wszedlby do Polski i stanal naprzeciwko znacznie silniejszych wojsk Polskich zgrupowanych na wschodzie ... niestety sytuacja prawdopodobnie przerosla naszego glowno dowodzacego i skonczylo sie to sytuacja taka ze jednostki Polskie ktore jeszcze nawet nei walczyly wycofywaly sie do Rumuni . Gdzie kiedys czytalem ze bolszewicy odcinajac wycofywanie sie sil Polskich na wegry zagarneli 41 tys zolnierzy i takieilosci sprzetu ze nei byli wstanie tego zliczyc .... potem to policzyli i okazalo sie ze 41 tys Polskich zolnierzy mialo ze soba 247324 karabiny 8566 karabinow maszynowych 739 dzial 36 czolgow 64 samochody pancerne 131 samolotow 4579 roznych pojazdow mechanicznych 12783 szable i bylo to na warunki roku 39 wyposarzenie trzech armii polowych . pelny bilans mozna znalezc w ksiazce wydanej przez rosyjskie ministerstwo obrony w 1992 roku "Grif siekrietnosti snjat" Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 15:50 To, że akurat w takiej ilości i w takim składzie wojska sowieckie weszły do Polski 17 września, nie oznacza jeszcze, że Stalin rzucił na stół wszystko, co ma. Odwrotnie. Stalin poczekał na strategiczne rozstrzygnięcie i dopiero wtedy wkroczył. To, że wywarł wrażenie, że jego wojska są mało liczne i niezbyt nowocześnie uzbrojone, liczy się na plus. Przewidywał wszak i planował wojnę z Niemcami. Dlatego chciał, aby Niemcy widzieli jego żołnierzy jako bandę zapijaczonych brudasów. Zawsze dobrze jest zmylić potencjalnego przeciwnika. Odpowiedz Link Zgłoś
athel_von_loren Re: Ciekawa informacja ... c.d. 01.09.05, 16:29 maciek770 .... spokojnie i bez emocji, byc moze kwalifikujemy pojecia takie jak: dywizja pancerna roznymi miarami. Wlasnie o tym napisalem, ze mlode panstwo polskie nie bylo przygotowane do wojny, mieli za malo sprzetu i za malo amunicji. Szabla i karabinem bez nabojow mozna sobie pomachac. Jezeli owazasz , ze to jest Bzdury do kwadratu , Niemieckie dywizje pancerne w czasie kampanii wrzesniowej to zwykla legenda ... to zapewne polscy ulani wystraszyli sie niemieckich motocyli z przyczepa i podobnie jak Astecy, ktorzy zobaczyli pierwszy raz kopytniaka, zaprzestali walki. Dla Adolfa, ktory mial w kieszeni pakt ze Stalinem i wjedzac jak Francuzi i Anglicy (analogia do aneksji Czechoslowacji) zareaguja (tu trzeba zdac sobie sprawy, ze faszyzm jak i narodowy socjalizm byl bardzo dobrze odbierany w kregach kapitalistyczno-koscielno-politycznych i ten konkretnym wrogiem byl Stalin i sowieci), kampania wrzesniowa byla z malymi technicznymi problemami, strzelaniem do kaczek. Natomiast armia sowiecka to byla rzeczywscie banda niewyksztalconych alkocholikow. Po czystkach w latach 30tych we wszystkich rosyjskich srodowiskach, korpus oficerski wygladal jak naganiacze niewolnikow z biczem. Ktos, kto jest oficerem (obojetnie, po ktorej stronie Odry), to rozumje dokladnie co to jest Lojalnosc i Honor i to z przymusem niema nic doczynienia. Czasami mysle, ze gdyby bylo mniej Sienkiewicza i mniej Bismarcka to po brukowych ulicach we Lwowie samochody jezdzilyby szybciej od tramwaji ( moja urlopowa refleksia). Odpowiedz Link Zgłoś
pedrolot Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 13:42 Putin i tak stwierdzi, ze II WS zaczela sie 22 czerwca 1941, a orly naszej prawicy, ze 17.09.1939. Wedlug nich, 1.09 zaczal sie tylko lokalny konflikt nadgraniczny... Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 16:21 turbogenerator napisał: > Chwala bohaterom! Walczyli o nasza wolnosc. > Cóż z tego skoro i tak komuniści oddali nas w niewolę ruskim na 50 lat. Precz z komuną, żydokomuną, bolszewią i wszelkiej maści czerwoną i różową zarazą! Odpowiedz Link Zgłoś
ezpa7z9 Dla Polski wojna rozpoczęła sie w maju 1935 roku. 01.09.05, 16:40 gdy umarł Marszałek Piłsudzki.Hitler i Stalin poprostu się Dziadka bali.A na ,,bękarta Wersalu''obaj bandyci mieli wielką chrapke. Odpowiedz Link Zgłoś
moped Re: Dla Polski wojna rozpoczęła sie w maju 1935 01.09.05, 18:09 Rocznica 66 wybuchu W.W.II to rowniez moment na refleksje I krytyczne spojrzenie na Europe XX wieku. Wiek dwudziesty w Europie to byl wiek Szatana! “Dziadek” Pilsudski mial 100 % racje, ze chcial uderzyc na Niemcy prewencyjnie w 1934 ROKU!!, ale egoistyczna, leniwa tak zwana “Zachodnia Europa” zupelnie nie widziala wiecej niz czubek swego zafajdanego nosa. Francja pozostala dziwka Europy do dnia dzisiejszego, pomimo swego defestycznego (przeciez to Francuzi mowili – nie bedziemy walczyc o Gdansk!) charakteru nie umie wyzwolic sie z swojej przeszlosci… I jak mam sie fascynowac tym narodem bez najmniejszego charakateru oraz o braku kregoslupa? Poddali sie Hitlerowi bez najmniejszych walk…zarzucajac Polskiemu Wojsku brak odwagi ! Anglia, zaklamany sklepikarz…czy dalej mozna ufac tym niby “aliantom”, ktorzy powracajac z spotkania z Hitlerem Maja beszczelnosc mowic, ze “Mr Hitler to gentleman, umie dotrzymac slowa!”… Az serce sie kroi, jak Brytyjczycy potraktowali w 1945 roku po bohaterskich walkach razem z “aliantami” Wojsko Polskie! Nawet nie dopuscili WP do uczestnictwa w paradzie na zakonczenie W.W.II, aby jak Churchill ( nastepna dziwka bez charakteru!) sie wyrazil, nie denerwowac Mr. Stalina obecnoscia Polakow! Rosja, trudno nawet mowic o tym kraju, ze to cywilizowany sasiad. 66 lat pozniej nastepny czlowiek ajk Putin bez charakteru przewodzi krajowi, ktory jest mizerota czlowieczenstwa! Jakie wnioski? Polska powinna wypracowac wlasna mysl polityczna, dalekowzroczna, aby byc o dwa kroki do przodu przed kazdym potencjalnym lajdactwem ktorego moze sie spodziewac od tak zwanych przyjaciol!! Ktos moze powiedziec, ze to nie te czasy? Odpowiem inczej, nie tylko historia lubi sie powtarzac, ale nie dawne slowa skur..syna Chiraca pod adresem naszego narodu, pokazaly co w tej starej “kulturalnej” Europie drzemie oraz czego mozemy sie spodziewac od “kulturalnej Europy”… Warto pomyslec, poodac ku rozwadze jak nalezaloby zmienic sposob narodowego myslenia poprzez zmiane Narodowej Edukacji!! Odpowiedz Link Zgłoś
jarumin Re: Dla Polski wojna rozpoczęła sie w maju 1935 01.09.05, 20:00 Słusznie! Szkoda, że media nie wspomniały od ubiegłego roku do dziś, że - jak powiedział prezydent Mościcki - to "Legjony pod przewodnictwem swego ukochanego Wodza (Józefa Piłsudskiego)zdobyły niepodległość - ta prawda wyniknie niezbicie ze studjów historycznych nad odrodzeniem państwa polskiego". Odrodzona Polska pamiętała o czynie legionowym około 20 lat. Po 1945 roku Piłsudski i Legiony Polskie poszły w niepamięć. Ci którzy o nich wspominali trafiali do więzień. We wrześniu 2004 roku w sondażu o naszej pamięci "Polacy, z których jesteśmy dumni", Józef Piłsudski był na drugim miejscu za Janem Pawłem II, trzeci był L. Wałęsa, czwarty T. Kościuszko, piąty M. Kopernik. W prasie, radio i telewizji w ciągu ostatnich dwóch lat o Piłsudskim i Legionach nie było niemal słowa, choć ostatni "leguni" dopiero co zmarli. Głośno było o Powstaniach: Warszawskim, Styczniowym, Listopadowym, Wielkopolskim. Jestem niemal pewien, że pamięć o powstańcach warszawskich zniknie ze śmiercią ostatniego z nich. Narody tracąc pamięć - tracą życie. Oby się tak nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
indris G... prawda 01.09.05, 20:03 Gdyby Piłsudski dożył do 1939, to wynik wojny byłby identyczny, ale nie byłoby kultu Piłsudskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
langston POLSKIE STRATY WOJENNE-POLECAM 01.09.05, 21:59 Bilans strat Podczas II wojny światowej zginęło 6 milionów polskich obywateli (co czwarty), w tym: 200 tys. żołnierzy 39 proc. lekarzy 33 proc. nauczycieli szkół niższych szczebli 30 proc. naukowców i wykładowców wyższych uczelni (700 profesorów) 28 proc. księży 26 proc. prawników Na roboty przymusowe wywieziono 2,8 mln osób. Po wojnie zostało 600 tys. inwalidów, 1,2 mln chorych na gruźlicę, 3,6 mln wdów i sierot. Wyrok na Warszawę Warszawa została zniszczona w ponad 80 procentach, w tym zabudowa przemysłowa w 90 proc., mieszkalna - w 72 proc. Zniszczono 90 proc. zabytków i 100 proc. infrastruktury komunikacyjnej. Zginęło około 800 tys. mieszkańców stolicy (w 1939 r. Warszawa liczyła 1,3 mln mieszkańców). W 1945 r. na 100 kobiet przypadało 70 mężczyzn. Zabita gospodarka Kolej - zniszczono 84 proc. majątku: 2,5 tys. lokomotyw, 6,3 tys. wagonów osobowych, 84 tys. wagonów towarowych, 80 proc. mostów kolejowych, 7 tys. km torów (odległość między Warszawą a Nowym Jorkiem). Przemysł - zniszczono 70 proc. majątku: 20 tys. fabryk, 160 tysięcy warsztatów i małych manufaktur, 64 statki morskie. Leśnictwo - wytrzebiono 30 proc. drzewostanu: 200 tys. ha lasów całkowicie zniszczono, 500 tys. ha poważnie zdewastowano, 22 mln metrów sześciennych drewna wywieziono do Rzeszy. Rolnictwo - zniszczono 22 proc. majątku: 500 tys. gospodarstw rolnych, 57 proc. koni, 67 proc. bydła rogatego, 83 proc. trzody chlewnej; plony spadły do poziomu sprzed I wojny światowej. Odpowiedz Link Zgłoś
moped a kiedy Polska dostanie odszkodowania za W.W.II? 01.09.05, 22:06 kazdy kto sie choc interesuje przeszloscia wie o tych stratach jakie Polska poniosla... Jakie mozna wnioski wyciagnac? Niemcy i Sowieci zadoscuczynili Polsce? Wyplacili odszkodowania? Odpowiedz Link Zgłoś
langston Re: a kiedy Polska dostanie odszkodowania za W.W. 01.09.05, 22:11 ...predziej to my zaplacimy Zydom za lwowskie kamienice i Niemcom za "niesienie cywilizacji na wschod w latach 1939-1945" a myslisz ze dlaczego Angela Merkel popiera i budowe centrum "wypedzonych" i ...Kaszuba-Tuska. Odpowiedz Link Zgłoś