Dodaj do ulubionych

66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej

01.09.05, 07:45
Chwala bohaterom! Walczyli o nasza wolnosc.
Obserwuj wątek
    • kathy83 Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 07:52
      Nigdy nie zapomnimy. Nigdy nie wybaczymy.
      • elefantino1 Boże,to już nikogo nie było tylko Jaruga -Nowacka 01.09.05, 08:48
        Chociaż ona też walczyła, walczyłę z Kaczorem o prawa zboczeńców do
        propagowania swojej choroby na ulicach Warszawy.
      • tadlodz Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 23:46
        Dla tych wszystkich Wojtkow, Staskom, Jankom, Wieskom, Jozkom, Tadkom, etc...,
        hold wielki sie nalezy ze podjeli walke. Zemy im sie letko spalo.
    • chocim Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 07:54

      Polacy pokazaji jak umieją bronić godności ,honoru i ojczyzny.
    • nikkou Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 07:57
      Woność V V V
    • p26 Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 lat 01.09.05, 08:10
      Ciekawe jak będą wyglądać obchody 2 wojny światowej za sto lat - powiedzmy w
      roku 2105. Założe się, że nikt nie będzie przywiązywał do tego większej uwagi a
      sama wojyna ulegnie mitologizacji - Hitler stanie się takim drugim Atyllą -
      który wprawdzie był zły i dopuszczał się mordów ale tak wogóle był dobrym
      wodzem i wogóle był generalnie cool. 60 mln ofiar - będzie podobnie jak z
      ofiarami wojen Napoleona.Wszyscy o tym zapomną i przy omawianiu historii tej
      wojny nie będą o tym pomiętać, a jeżeli już to bez nadmiernych emocji, ot takie
      były czasy. Zupełnie tak samo jak dziś mówi się o wojnie 30 sto letniej w XVII
      wieku. Czy ktoś pamięta, ze wtedy też zgineło kilkanaście, jeżeli nie
      kilkadziesiąt milionów ludzi albo że w jej wyniku ludność Czech zmalała o ponad
      1/3. CHyba nikt.
      • cipolka Re: Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 la 01.09.05, 08:17
        gdybym wiedziala ze jestesmy takim beznadziejnym krajem to wywolala bym III
        wojne swiatowa.
      • jp.hi Re: Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 la 01.09.05, 08:31
        Masz racje p26.
        Tak jak dzisiaj nie dziwi obecnosc prezydenta Niemiec na tych obchodach.
      • killkamill Re: Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 la 01.09.05, 08:48
        Ludnosc Czech zmalala wowczas z 4mln. do 1 mln. Ale wtedy NAPRAWDE byly takie
        czasy. Swiat byl niebezpieczny, epidemie dziesiatkowaly, przed osiagnieciem
        pelnoletniosci umierala ponad polowa dzieci. Bylo tez zupelnie inne podejscie
        do smierci, ktora nie byla niczym nadzwyczajnym!
        II Wojna Swiatowa wydarzyla sie w zupelnie innej epoce, epoce demokracji i
        indywidualizmu, praw czlowieka i Miedzynarodowego Czerwonego Krzyza. Ale to
        oczywiscie nie znaczy, ze za 100 lat bedzie pamietana - wkoncu umra wszyscy,
        ktorzy bezposrednio ja przezyli... Mitologizacji ulegla juz dawno, moze teraz
        to bedzie inna mitologizacja.
      • beny51 w 2105 tylko owady beda swietowac panowanie 01.09.05, 09:07
        Ano nie bedzie zadnych obchodow, zadnych rocznic bowiem te nieliczne niedobitki
        zdegenerowanego homo (podobno) sapiens bedzie chcial przezyc a nie obchodzic
        jakies rocznice.
        Gdzies w okolicy 2039 w wyniku poglebiajacego sie kryzysu energetycznego w
        panstwach bliskiego wschodu gdzie brak petrodolarow i robione na szybcika
        ostatnie nie trafione inwestycje spowoduja lawinowo rosnace niezadowolenie
        spoleczne - tak zwany terroryzm przejmie kontrole nad bronia nuklearna kupiona
        za ostanie barylki od Pakistanu. Potem pojdzie juz szybko - atak na USA i UK,
        odwet NATO plus na wszelki wypadek atak na innych posiadaczy broni ich odpowiedz
        i dluga nuklarna zima.
      • marysia57 Re: Rocznica wybuchu II Wojny Światowej za 100 la 05.09.05, 07:32
        Najbardziej bolesny jest fakt ze prawie zadna gazeta w USA nie wspomniala o
        rocznicy tego tragicznego wydarzenia.Dlaczego? Moze zeby nie przypominac Swiatu
        o udzile Niemcow w jednym z najbardziej zbrodniczym wydarzeniu w historii
        swiata? Moze z obawy aby mlodzi ludzie ktorym przez lata sie wkuwa do glowy ze
        Hitler rozpoczal wojne w celu wyniszczenia Zydow przypadkiem nie dowiedzeli
        sie ze Polacy to tez ofiary Hitlera?
    • arahat1 jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany????? 01.09.05, 08:31
      pora wziasc sie do roboty i zabawy anie ciagle rozkopywac smietnik historii!!!
      • jp.hi Re: jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany? 01.09.05, 08:33
        Smierc naszych ojcow i matek w obozach hitlerowskich nie jest smietnikiem
        historii.
        • amazulu Re: jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany? 01.09.05, 08:45
          Mało zdajemy sobie sprawe z tego, jak duży wpływ II wojna ma na nasze
          pokolenie, choć bezpośrednio dotknęła naszych dziadków i ojców. I będzie miała
          wpływ jeszcze na jedno, dwa następne pokolenia. To bardzo mocno widać choćby w
          terapii ustawień rodzinnych, gdzie tego rodzaju uwikłania wychodzą. Na los
          wnuków wpływają przeżycia wojenne i wojenne tragedie dziadków... Przeszłość ma
          na nas ogromny wpływ. Złudzeniem jest przekonanie, że można się od niej tak po
          prostu odciąć czy zapomnieć. Trzeba pamiętać.
          • killkamill Re: jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany? 01.09.05, 08:52
            Jasne, bez IIWS wszystko byloby inne!
            Polska miala by 388 tys. km2 i okolo 50mln mieszkancow, w tym 30% mniejszosci
            narodowych. Wroclaw nadal bylby Breslau, a Gdansk - Danzig. Itp.
            Problem polega na tym, ze jesliby nie bylo takiej II Wojny, jaka znamy z
            historii, bylaby inna, kilka lat pozniej, w ktorej przeciwnikiem byliby
            sowieci, i w ktorej mogloby dojsc do masowego uzycia broni nuklearnej... Lepiej
            nie myslec...
            Moglo byc gorzej!
            • rafal_koko Re: jak dlugo jeszcze bedzie ten temat maglowany? 01.09.05, 09:13
              Owszem, byłaby ta wojna z sowietami, ale najdalej dwa lata później, a wtedy nie
              mieli jeszcze żadnej broni nuklearnej. A czy byłoby gorzej? Agresor zostałby w
              końcu pokonany i pewnie nikomu nie przyszłoby do głowy oddać mu Polskę tak jak
              zwycięzcy w Jałcie.
              • adalberto3 rafal_koko - Ta wojna była nieunikniona ... 01.09.05, 23:27
                .. W przypadku dłuższej wojny z Sowietami Polska nie miała większych szans na
                zachodnie sojusze i ewentualne zwycięstwo. Rezultatem byłoby utracenie Kresów i
                zależność reszty państwa. Sytuację wykorzystaliby Niemcy - Pomorze, może część
                Wielkopolski byłaby ich łupem. Plany wojny z Polską przygotowywano już podczas
                rządów tzw. Republiki Wejmarskiej W praktyce byłby to następny rozbiór i to w
                dodatku długotrwały.
                Polska zapłaciła w czasie wojny bardzo wysoką cenę. Koszta tej wojny byłyby
                jeszcze wyższe gdyby w Niemczech rządził bardziej zorganizowany i przewidujący
                człowiek niż Hitler. Od początków swojej władzy ryzykował, i to w dodatku coraz
                to więcej. W czasie wojny zaczął w dodatku, i na całe szczęście, popełniać
                błędy strategiczne. Pierwszym błędem był rozkaz bombardowania angielskich miast
                zamiast lotnisk i innych urządzeń wojskowych. Okazało się przy okazji, że
                gospodarka niemiecka nie jest w stanie uzupełniać na bieżąco strat w sprzęcie.
                Po rozpoczęciu wojny z Sowietami, gdy nie udał się wariant wojny błyskawiczej,
                było to już bardzo widoczne. W żadnym miesiącu wojny Niemcy nie produkowali
                tyle samolotów i czołgów co Rosja czy Anglia.
      • langston A KTO SIE MA WZIAS SKORO ZGINELO NAS 6MLN 01.09.05, 12:52
        ...a kto ssie ma wziasc do tej roboty skoro w czasie wojny zginelo
        6 MLN obywateli Polski (w tym polowa Zydzi).
        Zginelo 1/3 nauczycieli, 1/3 prawnikow itp.
        Majatek narodowy zostal zniszczony w 70-80 procentach ( w Francji tylko ok.1%)

        ...podczas wojny zginelo tylko 8tys Czechow
    • baltazarus Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiemu 01.09.05, 08:43
      czyli skorzystać z propozycji Goringa i zaatakować razem ZSRR.
      • amazulu Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 08:48
        A nasz los byłby wtedy jeszcze gorszy, bo Rosjanie i tak zatrzymaliby niemiecko-
        polski atak. Rosja ze względu na swój obszar jest nie do pokonania - Hitlerowi
        zabrakło tu wyobraźni. A potem pomyśl, co byłoby, gdyby Rosjanie wkroczyli na
        ziemie Polski jako agresora.
        • baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 08:59
          Wystarczyło zlikwidować kołchozy, trochę wolności gospodarczej i większość
          ludności (i tak 2 mln obywateli ZSRR służyło w armii Hitlera) poszło by z
          okupantami.
        • jardya Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 09:01
          Nie tyle wyobraźni co przeszkadzała mu ideologia aby z tej masy Rosjan, którzy
          masowo poddawali się wojskom niemieckim uczynić armię wyzwolenia ZSRR (Rosji)
          od Sowietów. Przecież wojska hitlerowskie były często witane jako wyzwolenie
          od "najlepszego z ustrojów" - i to nie tylko przez Litwinów, Ukraińców,
          Łotyszów czy Estończyków, ale przez samych Rosjan.Zamiast tego wolał nakazać
          totalną eksterminację Rosjan - co z punktu widzenia obecnej chwili było jego
          największym błędem - a naszym szczęściem - bo inaczej nie tylko pokonałby ZSRR,
          ale z takim satelitą u boku byłby chyba nie do pokonania bez broni atomowej (a
          swoją też już opracowywał)
        • zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 09:27
          Rzecz w tym, że właśnie Rosjanie wkroczyli do Polski jako agresor do kraju
          podbijanego. Zarówno w roku 1920 jak i w latach 1939 i 1944. Zresztą, marzy im
          się powtórka.

          Ewentualny sojusz Polski z hitlerowskimi Niemcami nie mógł dojść do skutku. To
          raczej była osobista inicjatywa Göringa, umysłu niezbyt lotnego (chociaż
          lotnika). Hitler traktował pomysł Göringa na zasadzie "jak chcesz, to spróbuj
          ale na pewno nic z tego nie będzie". Natomiast rozmowy niemiecko-polskie mogły
          być wykorzystane przez Berlin do likwidacji powiązań sojuszniczych Paryża z
          Warszawą i Pragą oraz do zniechęcenia Londynu do angażowania się w sprawy
          kontynentu na wschód od Niemiec.

          Ale i tak głównym rozgrywającym był Stalin. To on mącił, prowokował, wywoływał
          konflikty.
          I tworzył ogromną armię wyposażoną w broń wyłączonie OFENSYWNĄ. Aby uderzyć na
          Europę pogrążoną w wojnie.
          • baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 09:43
            Jak Ty to sobie wyobrażasz, że Goring przyjechał do nas sondaż robić? To była
            poważana propozycja.

            "Ale i tak głównym rozgrywającym był Stalin. To on mącił, prowokował, wywoływał
            konflikty."
            I dlatego należało go zaatakować.
            • zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 12:34
              Każdy polski rząd, który poszedłby na sojusz z hitlerowskimi Niemcami, zostałby
              zdmuchnięty przez opozycję. W dodatku Polska utraciłaby sojusz z Francją i Anglią.

              Poza tym, niemieckie propozycje sojuszu przeciwko Stalinowi były ściśle
              powiązane z propozycjami "korekty granicy". Każdy polski rząd, który oddałby
              Niemcom choćby skrawek terytorium, czy zrobił nawet najdrobniejsze ustępstwo w
              Gdańsku, zostałby też zdmuchnięty.
              Jak wiadomo, Niemcy prowadziły politykę "od rzemyczka do koniczka". Po zabraniu
              Sudetów Hitler uroczyście obiecywał, że to już koniec ekspansji terytorialnej.

              Zmontowanie koalicji przeciwko stalinowskiej Rosji było skrajnie trudne.
              Pozyskanie np. Japonii graniczyło z cudem.
              Jeszcze wiosną roku 1941 Japonia wystąpiła z koncepcją tak zwanej "wielkiej
              osi": Niemcy - Włochy - Japonia - ZSRR, skierowanej przeciwko USA i Wielkiej
              Brytanii.
              • baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 12:46
                "Każdy polski rząd, który poszedłby na sojusz z hitlerowskimi Niemcami, zostałby
                zdmuchnięty przez opozycję."
                Opozycja już była zdmuchnięta. Chyba nie wiesz jak wyglądała IIRP w latach 30-
                tych.

                "W dodatku Polska utraciłaby sojusz z Francją i Anglią."
                Po co nam "papierowe" sojusze?

                "Zmontowanie koalicji przeciwko stalinowskiej Rosji było skrajnie trudne."
                Jednak Hitlerowi udało się to, tylko, że naszym kosztem. Berlin za sojusz dawał
                nam Słowację, pozostałą część Ukrainy z dostępem do morza.



                • zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 12:56
                  Istniało coś takiego, jak opinia publiczna. Zresztą, ekipa Mościckiego i
                  Śmigłego to byli patrioci. Nie przyjęli hitlerowskich propozycji "korekty granic".

                  Sojusz z Anglią i Francją nie był papierowy. Oba państwa wypowiedziały Niemcom
                  wojnę 3 września, z tym że Anglia już o 11:00 a Francja dopiero o 17:00 (warto
                  pamiętać). Oba państwa odrzuciły niemiecką ofertę zawarcia pokoju wyrażoną w
                  przemówieniu Hitlera 12 października. Zresztą, wojna na morzu toczyła się pełną
                  parą, wystarczy przypomnieć zatopienie w październiku pancernika Royal Oak przez
                  niemiecki U-Boot. To francuska niemoc była winna późniejszemu rozwojowi
                  sytuacji. Anglia samodzielnie nie mogła działać na lądzie.

                  Żeby Berlin "dał kawałek Ukrainy", to musiał najpierw pokonać Stalina. Czyli
                  zwykłe gruszki na wierzbie. Zresztą, Polska tej niepoważnej propozycji nie mogła
                  przyjąć.

                  Hitler nie zmontował koalicji przeciwko Rosji. Kogo miał w tej koalicji?
                  Finlandia walczyła na własny rachunek i wystąpiłaby z wojny w razie klęski albo
                  w razie zwrotu przez Moskwę zaanektowanych obszarów.
                  Włochy? Dały parę dywizji ale za to wciągnęły Niemców do Afryki i na Bałkany,
                  czyli zmusiły do rozproszenia sił.
                  Węgry i Rumunia? Przy całym szacunku dla Węgrów i Rumunów ...
                  Natomiast nie udało się Niemcom nakłonić Japończyków do uderzenia na Sojuz.
                  Sowiecka dyplomacja pchnęła (akurat jesienią 1941) Japonię na USA. USA się
                  zmobilizowały i toczyły wojnę z priorytetem dla walki z Niemcami.
                  • baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 13:16
                    "Zresztą, ekipa Mościckiego i Śmigłego to byli patrioci."
                    Pewnie i patrioci, ale mało rozgarnięci.

                    "Hitler nie zmontował koalicji przeciwko Rosji. Kogo miał w tej koalicji?"
                    M.in.: Węgrzy, Rumuni, Włosi, Belgowie, Hiszpanie i 2mln obywateli ZSRR nie
                    licząc "białych" Rosjan. Wystarczyło tylko zlikwidować kołchozy i pozwolić
                    ludziom żyć, a miałby większość obywateli ZSRR po swojej stronie.

                    Co do Ukrainy to zostałaby podbita w miarę szybko...
                    • zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 13:41
                      No to ja postawię zasadnicze pytanie:

                      Czy np. wiosną roku 1939 Hitler w ogóle planował wojnę z Rosją?
                      Moja odpowiedź brzmi: NIE!

                      A oto argumenty:
                      1. Z punktu widzenia Hitlera, głównym wrogiem Niemiec była Francja. To Francja
                      odebrała Alzację i Lotaryngię, to Francja zawarła układy sojusznicze z państwami
                      na wschód od Niemiec (nie tylko z Polską bo i z Czechosłowacją i Rumunią), to
                      Francja miała dużą armię lądową.
                      2. W Niemczech w ogóle nie przystąpiono do produkcji sprzętu potrzebnego do
                      wojny w warunkach zimowych: pojazdów kołowych, czołgów, silników, nawet paliw i
                      smarów. Niemcy planowali atak na Francję już w listopadzie 1939. W końcu, były z
                      Francją w stanie wojny a Francja miała dużą armię lądową. Dlaczego wtedy nie
                      zaatakowali i wielokrotnie przesuwali termin ataku do czasu, gdy było to
                      nieuniknione? Odpowiedź była tylko jedna: z braku środków! Atak na Norwegię
                      także wykonali pod przymusem: chcieli uprzedzić ANGIELSKĄ inwazję na Norwegię
                      (Anglicy chcieli zająć Norwegię także z obawy o chęć Stalina podbicia Finlandii
                      i Szwecji).
                      3. Atak Niemców na CCCP w czerwcu 1941 został wykonany na łapu-capu, przy użyciu
                      słabych środków. Na zasadzie: "nie możemy dłużej czekać na pojawienie się
                      nowego, dobrego sprzętu, atakujemy tym, co mamy". Gdyby Niemcy DŁUGO planowali
                      atak na Rosję, to produkowaliby:
                      - dużo samochodów nadających się do jazdy po błocie i śniegu
                      - dużo silników Diesla
                      - dużo bombowców o dużym udźwigu i mogących dolecieć co najmniej do Uralu, nie
                      Stukasy o zasięgu 400 km
                      - czołgi o szerokich gąsienicach i potężnych armatach
                      - artylerię haubiczną
                      - inne gatunki paliw i smarów, do użytku w zimie
                      - odzież zimową dla wojska
                      - tabor kolejowy

                      Zamiast przygotować się do wojny z Rosją w warunkach zimowych, Niemcy w roku
                      1940 prowadzili wojnę powietrzną i morską z Anglią. Okręty i samoloty zużywały
                      ogromne ilości paliwa. A ropa była kupowana albo z Rosji albo z Rumunii. I
                      właśnie, w czerwci 1940 Stalin zajął Besarabię (dzisiejszą Mołdawię). Trzy
                      godziny jazdy od zagłębia naftowego.

                      Rozkaz Hitlera o przygotowaniu planu Barbarossa został wydany dopiero we
                      wrześniu 1940.
                      Fakt, w czerwcu 1941 Niemcy szybciej skoncentrowali wojska niż Rosjanie. Ale
                      dlatego, że odległości były mniejsze, sieć komunikacyjna gęstsza i liczebność
                      wojsk mniejsza.

                      Ukrainy Niemcy wcale szybko nie podbili. Krym został zdobyty dopiero latem roku
                      1942 przez von Mansteina. Krym był pełny baz lotniczych. Trzymając Krym,
                      Rosjanie mogli szachować Rumunię i Ukrainę.
                    • johnny_p ---> Wystarczyłoby dać Rosjanom żyć... 01.09.05, 20:47
                      baltazarus napisał:
                      > ...i 2mln obywateli ZSRR nie
                      > licząc "białych" Rosjan. Wystarczyło tylko zlikwidować kołchozy i pozwolić
                      > ludziom żyć, a miałby większość obywateli ZSRR po swojej stronie.

                      To i w 1941 wszyscy wiedzieli oprócz Adolfa. Na Ukrainie Niemcy po czystkach i
                      wielkim głodzie byli uważani za wyzwolicieli. Tyle że rozkazy z Berlina były
                      takie, że Untermensch to Untermensch, bez dyskusji. Adolf wierzył, że dadzą
                      sobie radę bez szukania poparcia.
      • remik.bz Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 10:43
        baltazarus napisał:

        > czyli skorzystać z propozycji Goringa i zaatakować razem ZSRR.

        W 1939 Polska zrobiła to co musiała zrobić - podjęła walkę. Gdyby sojusznicy
        wywiązali się ze swoich zobowiazan , to być może nie bylo by okropnosci II
        wojny i holokaustu. W pierwszych dniach września siły Francji , Anglii i Polski
        były w stanie pokonać Hitlera. A Stalin pewnie by "czekał".
        Ale stało sie jak się stało. Później była jeszcze jedna szansa dla Polski-
        armia tworzona w ZSRR. Wizja Sikorskiego , aby do Polski weszła
        kilkusettysięczna armia ( uzbrojona , wyszkolona) ze wschodu , u boku
        sowietów , i aby w Polsce dołączyła do niej silna Armia Podziemna, była szansą
        na utrzymanie niezależności Polski. Po prostu liczono by się z nami jako realną
        siłą. Stalin chyba nie zaryzykował by w lecie 1944 r konfrontacji z
        kilkusetysięczną armia polska, gdy Hitler był jeszcze silny a losy wojny
        niepewne. No ale cóż , pod wpływem emocji ( całkowicie uzasadnionych - Katyń),
        wojsko polskie wyszło z ZSRR i przestaliśmy sie liczyć ( a do
        tego "przypadkowa" śmierć Sikorskiego). W efekcie przegraliśmy wojnę i
        odzyskaliśmy wolność dopiero w 1989.
        • baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 10:54
          "Stalin chyba nie zaryzykował by w lecie 1944 r konfrontacji z
          kilkusetysięczną armia polska, gdy Hitler był jeszcze silny (...)"
          Żartujesz, prawda? To jakieś fantazje dziecka.

          "W pierwszych dniach września siły Francji , Anglii i Polski
          były w stanie pokonać Hitlera."
          Przecież Francja, a zwłaszcza Anglia podpuściły nas do tego konfliktu, bo i tak
          było wiadomo, że wybuchnie i lepiej im było odepchnąć go do Polski.

          "No ale cóż , pod wpływem emocji ( całkowicie uzasadnionych - Katyń),
          wojsko polskie wyszło z ZSRR i przestaliśmy sie liczyć"
          Przestaliśmy się liczyć, bo Stalin tego chciał.
          • remik.bz Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 11:11
            baltazarus napisał:

            > "Stalin chyba nie zaryzykował by w lecie 1944 r konfrontacji z
            > kilkusetysięczną armia polska, gdy Hitler był jeszcze silny (...)"
            > Żartujesz, prawda? To jakieś fantazje dziecka.

            Silna , wyszkolona , uzbrojona ( glównie przez Zachód) kilkusettysięczna Armia
            Polska na terenach Polski , to nie moja wizja tylko Sikorskiego . Oczywiscie
            masz prawo jego wizję uznać za fantazję dziecka. Ja odwrotnie. Uważam, że byłby
            to jednak argument na naszą korzyść. Przypominam ,że sowieci nie zdecydowali
            się na wkroczenie do Jugosławii . Chyba nie dlatego ,że uważali wojska marsz.
            Tito za część Armii Czerwonej. Wprost przeciwnie.

            "W pierwszych dniach września siły Francji , Anglii i Polski
            > były w stanie pokonać Hitlera."
            > Przecież Francja, a zwłaszcza Anglia podpuściły nas do tego konfliktu, bo i
            tak
            >
            > było wiadomo, że wybuchnie i lepiej im było odepchnąć go do Polski.

            Francja i Anglia całkowicie świadomie i dobrowolnie zlamały umowę
            miedzynarodową. Pacta sunt servanta. Tu nie ma usprawiedliwienia.

            No ale cóż , pod wpływem emocji ( całkowicie uzasadnionych - Katyń),
            > wojsko polskie wyszło z ZSRR i przestaliśmy sie liczyć"
            > Przestaliśmy się liczyć, bo Stalin tego chciał.

            Pewnie ,że chciał. Ale my nie musieliśmy mu pomagać w realizacji jego planów
        • zigzaur Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 12:46
          Nawet, gdyby Sikorski utworzył w CCCP dużą armię, to i tak Stalin rzuciłby ją na
          front w stanie podporządkowania taktycznego dowódcy sowieckiego frontu. Armia
          polska wpadłaby w duży kocioł gdzieś np. nad jeziorem Ilmień i wykrwawiłaby się.
          Piosenki o makach na Monte Cassino nie śpiewanoby, deptak w Sopocie nazywałby
          się inaczej, Polonia brytyjska byłaby mniej liczna.

          Zresztą, nawet gdyby owa polska armia liczyła "kilkaset tysięcy" (w
          rzeczywistości liczyłaby góra 200 tysięcy), to byłaby tylko kroplą w morzy
          kilkumilionowej Armii Czerwonej.

          W amatorskich analizach II wojny światowej nie wszyscy wiedzą o tym, że w Jałcie
          i Teheranie Stalin wyraził chęć opanowania Bosforu, Stambułu i Morza Egejskiego.
          Anglia była gotowa uczynić WSZYSTKO aby do tego nie dopuścić. Nawet poświęcić
          Polskę. Zdobywszy Turcję Stalin mógłby bez problemów dotrzeć do Kanału Suezkiego
          czy Zatoki Perskiej.

          Churchill zdecydował więc "zapchać" Stalina Polską. Uważał zapewne, że Polacy
          jakoś się z tego wykaraskają, skoro udało im się odzyskać niepodległość po tylu
          latach rozbiorów. Być może liczył, że Moskwa się Polską po prostu udławi, że nie
          strawi Polski.
          Pewną rolę mogły też odegrać sentymenty: kraj PROTESTANCKI nie miał szczególnej
          ochoty nadstawiać karku za kraj WOJUJĄCEGO KATOLICYZMU w sytuacji zagrożenia
          przez Moskwę wschodniej części Morza Śródziemnego
        • nordwest11 Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 14:48
          > baltazarus napisał:
          >
          > > czyli skorzystać z propozycji Goringa i zaatakować razem ZSRR.

          Gdyby Polska "skorzystała" z tych prtopozycji, to:
          1) Musielibyśmy i tak zgodzić się na wcielenie do Rzeszy Gdańska i budowę
          autostrady przez tzw. koryrarz, a zaraz potem poszłoby żądanie "korekt
          granicznych" czyli oddania całego Pomorza, Górnego Śląska i Wielkopolski.
          Hitler na pewno zażądałby powrotu do granic z 1914, a może i dalej - do granicy
          jaką preojektowali już pruscy feldmarszałkowie podczas I wojny, a jaka potem
          była granicą Rzeszy/GG: z Łodzią i Ciechanowem po stronie niemieckiej.
          Popatrz na przykład Rumunii - mimo, że była sprzymierzona z Hitlerem musiała
          oddać Siedmioghród innemu sojusznikowi Hitlera.

          2) Na pozostałych obszarach Polski mniejszość niemiecka zostałaby wyjęta spod
          prawa polskiego i stała by się uprzywilejowaną kastą z prawem zrzeszania się w
          SS i NSDAP - tak jak było na Słowacji, Węgrzech, w Rumunii.

          3) Polscy żołnierze ginęliby jako mięso armatnie pod Leningradem albo pod
          Stalingradem. Wiesz ilu Rumunów i Węgrów zginęło w kotle stalingradzkim?

          4) Polska musiałaby się umoczyć udziałem w Holocauście. I wtedy nie byłoby
          incydentów z kilkudziesięcioma Żydami jak Jedwabne, tylko bylibyśmy dziś
          umoczeni tak jak np. Łotysze.

          5) Po klęsce osi (która i tak by nastąpiła, biorąc pod uwagę potencjał
          ekonomiczny USA i ZSRR) bylibyśmy traktowani przez aliantów zachodnich i
          Stalina jak kraj wrogi i podbity. Tak jak Węgry - utrata terytoriów na
          wschodzie i żadnych nabytków na zachodzie, do tego reżim stalinowski 4 razy
          gorszy od tego co nam zainstalowano - co by nie mówić, między Osóbką-Morawskim,
          Bierutem i Cyrankiewiczem z jednej strony a Rakosim z drugiej stroiny była
          spora różnica... Rakosi przyjechał na Węgry z dyrektywą "ukarać faszystowski
          naród węgierski" i tak też postępował...

          Jednym słowem, wybór jest jednoznaczny i w ogóle nie ma co rozważać
          alternatyw...
          • baltazarus Re: Należało iść z jednym wrogiem przeciw drugiem 01.09.05, 16:29
            AD 1. To były rozmowy, a nie ultimatum z 1939 roku. Zgodzilibyśmy się na to pod
            korzystnymi dla nas warunkami. Wbrew pozorom Hitler nie stawiał nam wtedy
            wygórowanych żądań.
            AD 2. A kto by się na to zgodził?
            AD 3. Ginęli by tak samo jak Niemcy, a pod warunkiem rozwiązania kołchozów ta
            wojna byłaby o wiele łatwiejsza, nie byłoby "Stalingradu".
            AD 4. Na jakiej podstawie twierdzisz, że Polacy pozwoliliby na eksterminację
            Żydów?
            AD 5. ZSRR zostałby pokonany, a USA nie przystąpiłyby do wojny.

            Czyli wg Ciebie lepiej było jak było.
      • rsrh Były takie propozycje przedstawiane Adolfowi 01.09.05, 11:29
        m innymi przez byłego premiera II RP Leona Kozłowskiego ,dezertera z armii Andersa
        zabitego aliancką bomba w Berlinie ( To stryj pana K.Kozłowskiego z Tygodnika
        Powszechnego)
    • than Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 08:43
      Ciekawe jak długo jeszcze będzie utrzymywał się mit o bohaterstwie dowódcy
      placówki na Westerplatte, majora Henryka Sucharskiego. Podczas gdy postać
      prawdziwego bohatera tamtych wydarzeń, kapitana Dąbrowskiego (który zastąpił
      Sucharskiego na stanowisku dowódcy w pierwszych dniach obrony) - jest dziś
      nikomu nieznana.
    • stoffe A Kapitan Dabrowski? 01.09.05, 08:59
      Nie zapominajmy ze to wlasciwie kapitan Dabrowski dowodzil i utrzymywal zaloge
      na duchu po zalamaniu majora Sucharskiego.
    • krzych.korab Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 09:03
      Niemcy zaczynając wojnę zniszczyli materialnie moją ojczyznę i pośrednio
      przyczynili się do zniewolenia Polski na kolejne lata.
    • peytonio Bohater kpt. Dąbrowski 01.09.05, 09:07
      Każdy uważa że to Sucharski dowodził obroną Westerplatte. Jednak prawda
      historyczna jest inna. Pierwszą obroną dowodził (dzień 1 ataku)Sucharski - ale
      plan obrony został przygotowany przez porunika Franciszka Dąbrowskiego (w czasie
      walk awansowanego do stopnia kapitana przez głównego wodza Wojska Polskiego).
      Drugiego dnia po kilku godzinnym ataku z pancernika i zniszceniach jakie
      dokonane zostały na Westerplatte Sucharski dostał ataku epilepsji (trzymało go
      przez 5 dni) i chciał poddać Westerplatte drugiego dnia popołudniu. Biała flaga
      została wywieszona, a została zdjeta na rozkaz Dabrowskiego. Sucharskiego
      zamknięto w pokoju i pilnowano aby informacja o jego ataku nie rozniosła się po
      obrońcach (morale obrony). Do końca obrony Westerplatte dowodził Franciszek
      Dąbrowski.Straty niemiecie były 20 do 1 na korzyść obrońcow. 7 dnia obrony
      westerplatte decyzję o kapitulacji podjął Sucharski. Szabla którą pozwolili mu
      nosić Niemcy była też Dąbrowskiego.
      Jak straszne jest życie niech świadczy fakt póżniejszego losu Dąbrowskiego.
      Człowiek nie mógł po wojnie znalęźć pracy, m.in. szył kapcie, sprzątał szkoły,
      sprzedawał wkiosku Ruchu. Chodziła po Krakowie opowieść że za 20 gr (cena
      gazety)możesz popatrzeć na bohatera który nie poszedł czwórkami do nieba.
      Tak to nasza władza ludowa wypaczyła historię i zniszczyła ludzi bohaterów.
      Pozdrawiam
      • sensei4 Re: Bohater kpt. Dąbrowski 01.09.05, 10:57
        peytonio napisał:

        > Każdy uważa że to Sucharski dowodził obroną Westerplatte. Jednak prawda
        > historyczna jest inna. Pierwszą obroną dowodził (dzień 1 ataku)Sucharski -
        ale
        Chodziła po Krakowie opowieść że za 20 gr (cena
        > gazety)możesz popatrzeć na bohatera który nie poszedł czwórkami do nieba.
        > Tak to nasza władza ludowa wypaczyła historię i zniszczyła ludzi bohaterów.

        Tak dokładnie, to nie tyle władza, co Wańkowicz pisząc "Westerplatte".
        To on, Wańkowicz stworzył legendę. Jak i ta że "czwórkami szli" -do nieba.
        Cztery czwórki. Fakt, że bohaterów. Ale tylko cztery. Zaś legenda głosiła, że
        wszyscy, ale taka była na on czas potrzebna. Tak jak i dziś.
        Zaś o prawdzie, kto dowodził, kto i kiedy chciał poddać Placówkę, można było
        dowiedzieć się alba z prywatnych rozmów z niektórymi Westerplattczykami, jak
        ktoś mieł szczęście spotkać się z takim i ten wiedział jak było naprawdę no i
        chciał powiedzieć. Dopiero ublicznienie zastrzeżonego na wiele lat jako
        poufnego, zdeponowanego u prawnika przez kpt.Dąbrowskiego pozwoliło na
        wyjaśnienie "jak było naprawdę".
        Legendy w ten czas były potrzebne nam, Narodowi, i nikt ich nie obalał dla
        samej tylko "prawdy historycznej". Jest wiela takich legend. Trwają. Podnoszą
        na duchu. I nie są obalane by nie złamać ducha.
        Pozdr.
        • sikoragrzes Re: Bohater kpt. Dąbrowski 01.09.05, 11:04
          dokładnie Dąbrowski był bohaterem Westerplatte ( a swoją drogą ładna nazwa co
          ją dopiero teraz zauważyłem, dalczego nie mówi sie Zachodni Plac ?, albo Szary
          Las zamaiast Grunwaldu?? psipadek ?) !!!!!
    • woy2702 Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 10:33
      O, przypomniało się szanownym redaktorom? Bo w papierowej wersji GW nawet się
      nikt nie zająknął.
      • maciek770 A wszystkiemu winny strach zachodu 01.09.05, 11:35
        Ze zwiazkiem radzieckim Polacy dali by sobie rade , trzeba wziac pod uwage ze zarowno poziom
        wyszkolenia , dowodzenia jak i wyposazenia armii czerwonej byl tak niski ze az smieszny .
        Teoretycznie rzecz biorac Polska byla wstanie obronic sie przed Niemcami gdyby nie to ze popelniono
        setki niewybaczalnych bledow ... zbyt pozno ogloszona mobilizacja ktora na domiar zlego zostala
        odwolana zaraz po ogloszeniu na prosbe anglikow i francuzow co spowodowalo sytuacje taka , ze
        znaczna czesc polskiej armii zostala zdziesiatkowana podczas mobilizacji i w czasie transportu , czesc
        dywizji konczyla mobilizacje w czasie walk odwrotowych co powodowalo dodatkowy chaos i
        gigantyczne straty . Jak zapewne czesc z was wie ze w nocy z 8 na 9 wrzesnia Gen.Kutrzeba
        glownodowodzacy armi Lodz otrzymal depesza o tresci "Slonce wschodzi" co pokrotce oznaczalo ze
        polaczone sily armii Lodz oraz Pomorzeb otrzymaly rozkaz rozpoczecia bitwy nad Bzura i przez 9 dni
        Hitler z calym Niemieckim dowodztwem mieli pelne portki bo dostawali ciezkie lanie , Polacy wyparli
        Niemcow az do lini Lodz-Ozorkow i Bielawa-Lowicz niestety brakowalo ciezkiej artylerii i amunicji
        polacy nie mieli nawet map terenu na ktorym walczyli . Po 9 dniach z powodu wyczerpania srodkow
        walki Polskie wojsko zaczelo sie wycofywac i w wiekszosci dostalo sie do niewoli .
        Prawda jest taka ze glowna przyczyna kleski wrzesniowej byla wlasnie zbyt pozno przeprowadzona
        mozilizacja i chaos dowodczy jaki panowal po wybuchu wojny , na wschodzie Polskie wojska zamiast
        walczyc lub przygotowywac obrone staly w miejscu lub wycofywaly sie do rumuni nie oddawsy nawet
        jednego strzalu .
        Prawda jest ze Hitler prawdopodobnie nie zaatakowal by Polski bez wsparcia Stalina , ale wejscie armii
        czerwonej do Polski wcale nie musialo skonczyc sie tak jak sie skonczylo , faktem jest ze przekreslalo
        to mozliwosc skutecznej walki z Niemcami bo odwody Polskie nie byly wstanie walczyc na dwoch
        frontach ,ale Rosjan moglismy spokojnie zatrzymac i wyprzec tym co stacjonowalo na wschodzie ....
        Armia czerwona weszla do Polski w dwoch zgrupowaniach Front Bialoruski okolo 60 tys zolnierzy i
        front Ukrainski okolo 250 tys zolnierzy , armia Polska na tym terytorium liczac same jednostki
        odwodowe liczylo pomiedzy 400 a 500 tys zolnierzy , do tego nalezy pamietac ze w tym kierunku
        wycofywaly sie jednostki z zachodu , na wschod od bugu znajdowalo sie okolo 30 osrodkow
        zapasowych przeniesionych z centrum kraju , oraz kilkanascie garnizonow jednostek kresowych z
        ogromnymi rezerwami uzbrojenia .... te sily byly wstanie bez trudu odeprzec radzieckie natarcie ...
        niestety rozkaz byl jasny "Z bolszewikami nie walczyc chyba ze w razie natarcia z ich strony lub
        podczas proby rozbrajania" i to wlasnie ten rozkaz a nie jakies niesamoite zdolnosci bojowe
        bolszewikow spowodowaly ostateczna kleske wrzesnia 39 , tak czy inaczej po wejsciu armii czerownej
        sytuacja byla beznadziejna o ile z samymi Niemcami Polacy mogli jeszce walczyc dosc dlugo , bo
        Niemcy tez mieli ograniczone mozliwosci prowadzenia dzialan zbrojnych to z dwoma przeciwnikami
        przy kompletnej indolencji naszego naczelnego dowodztwa . Nalezy tez zauwarzyc ze Stalin wszedl do
        Polski dopiero po klesce Polskiej armii pod bzura , gdy front zachdoni juz praktycznie nie istanial i
        zostaly tylko Polskie odwody wschodnie otoczone w tym momencie ze wszystkich stron przez Niemcow
        i Bolszewikow .

        Niestety strach naszych zachodnich aliantow przypieczetowal Polski koniec , jedyne z czego mozemy
        byc dumni to z naszych zolnierzy bo nasze wladze wojskowe i cywilne niestety zachowaly sie pozniej
        jakiejkolwiek krytyki opuszczajac na koniec ludnosc i armie i uciekajac do rumuni.

        Jesli kogos interesuja gazety z tego okresu to ponizej kilka zdjec z posiadanej przezemnie prasy z
        wrzesnia 39

        img385.imageshack.us/img385/7722/dscf000117yn.jpg
        img356.imageshack.us/img356/5818/dscf000210ns.jpg
        img356.imageshack.us/img356/7155/dscf00025rm.jpg
        img356.imageshack.us/img356/7376/dscf000318bq.jpg
        img356.imageshack.us/img356/8726/dscf00036rz.jpg
        img356.imageshack.us/img356/7325/dscf000417um.jpg
        img356.imageshack.us/img356/4963/dscf00046rr.jpg
        img356.imageshack.us/img356/5395/dscf00058ni.jpg
    • rsrh DZISIAJ W GW ANI SŁOWA O ROCZNICY 01.09.05, 11:24
      ataku na Polske i wybuchu II Wojny. Natomiast dominuje Jarucka i Komisja!!!
      • ferris.b Re: DZISIAJ W GW ANI SŁOWA O ROCZNICY 01.09.05, 11:34
        Czemu sie dziwisz? Adam i spolka probuja ratowac swojego kandydata na prezydenta, Wlodka
        Cimoszewicza. W takiej chwili nawet wazne wydarzenia w historii narodu musza zejsc na plan dalszy. A
        Wlodek tonie
        • athel_von_loren 01.09.1939 - 04:45 ... druga wojna 30-letnia 01.09.05, 11:45
          Dzisiaj jest 66sta rocznica rozpoczecia koncowej fazy drugiej wojny 30-to letniej (1914-1945).

          Poprawni politycznie, przesaczeni romantyzmem nacjonalisci, pseudo-historycy i ci, ktorzy by znowu
          chcieli(bo juz raz chcieli) historycznej prawdy dotyczacej przyczyn rozwjazywania problemow
          dyplomatycznych wtedy przemoca sie dowjedziec, nadal chaftuja sztandary i powtarzaja ta sama
          Sienkiewiczowa propagande, ktora sie nawet Ilja Errenberg inspirowal.

          Pomijajac sprawe winy i przyczyn , trzeba zaowarzyc, ze mamy bardzo podobna sytuacje obecnie jak
          po Versaille pakcie, 28.6.1919 tylko tym razem Rosja jest w wjecznym dylematcie jak urzymac obecne
          granice panstwowe.

          Reszta Prus okupowana i anektowana przez Rosje jest odcieta praktycznie od reszty panstwa i byloby
          naiwnoscia mniemac, ze Rosja, ktora w swoich tradycjach tylko przy uzyciu przemocy manifestuje
          swoja egzystecje, to Status Quo bedzie tolerowac.
          Projekt budowy rurociagu gazowego pod baltykiem z ominienciem Polski jest co prawda proba
          manipulowania przez Rosje krajow bylego bloku wschodniego ale zastanawjajace jest czy lojalnosc
          panstw ( w tym niemiec), z ktorymi Polska siedzi w tej samej lodce ekonomiczno-militarnej nie jest
          dyktowana egoistycznie interesami ekonomicznymi.
          • rsrh Rozumiem von loren twoja nostalgie za zapewne 01.09.05, 11:50
            utraconym majatkiem który nadawał ton twojemu VON ! U nas von kojarzy sie raczej
            z WON!
            Reszta twojej "analizy" nie jesta warta polemiki!
            • athel_von_loren Re: Belkotcki 01.09.05, 12:19
              Typowy belkot syna chlopa i robotnika, o mentalnosci niewolnika i emigranta, ktory w sowjej
              przyciasnej emocjonalnej klatce probuje glaskac wlasne ego.
              • rsrh Ani nie chłopa ani emigranta von loren! 01.09.05, 12:38
                Nie rozumiesz tekstów które piszesz istotnie bełkotliwym językiem (polskim??)
                To wy "wypędzeni" macie mentalność niewolników - zreszta byliscie nimi w III
                Rzeszy !!!!
      • berserk75 tylko styropian Michnika jest ważny 01.09.05, 12:12
        na to Gazeta miała miejsce, na pławienie się w sosie własnych zasług i
        bohaterskich dokonań i wywalanie na główny nius informacji o jakimś centrum
        Solidarności. dziś głównym niusem jest jakiś tam Nowy Orlean, a rocznica wybuchu
        wojny zasługuje tylko na wzmiankę w portalu internetowym. po prostu dno i 2
        metry mułu
    • indris Ciekawa informacja... 01.09.05, 12:11
      ...na temat wydarzeń poprzedzających wybuch ukazała się we wczorajszej Trybunie.
      Otóż okrętem, który miał rozpocząć ostrzał Westerplatte miał być nie "Schlezwig
      Holstein" ale krążownik Koenigsberg. To tego okrętu przybycie zapowiedziały
      władze niemieckie Polsce, do czego były zobowiązane na podstawie statusu w.m.
      Gdańska. Niemcy zdecydowali się na podmianę okrętu ze względu na lepszą
      artylerię. Polski o tym nie powiadomili. Dowódca polskiego statku-pilota
      zauważywszy inny okręt niż zapowiedziany chciał zablokowac jego wejście, ale
      Niemcy go aresztowali i zwolnili dopiero po energicznych protestach polskich.
      Autorem artykułu był Eugeniusz Guz. Nie mam możliwości sprawdzenia tego.
      Gdyby była to prawda, to oznaczałaby, że już 25 sierpnia Polska miała wyraźny
      sygnał szykującego się uderzenia.
      • terence wojna nigdy sie nie zmienia... 01.09.05, 12:41
        dopuki rozwój techniczny nie będzie szedł w parze z rozwojem świadomości i rozwojem umysłowym ludzi doputy będą wojny, czekam na III wojne światową...
        Ludzie! uczmy się na historii!!
        Make peace not war, make love not children!
      • zigzaur Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 13:12
        To nie tak.
        Przez cały okres międzywojenny Polska i Niemcy prowadziły wojnę wywiadowczą.
        Można założyć, że polski wywiad wiedział, że Niemcy mają środki (amunicja,
        paliwo itp.) tylko na dwa tygodnie działań wojennych. Z pewnością o tym
        wiedzieli Francuzi i Anglicy. W tej sytuacji lądowy atak na Niemcy z Zachodu
        wywołałby wspomagające uderzenie polskie na Niemcy i po paru miesiącach Niemcy
        zostałyby pokonane. Zresztą, wśród niemieckiej generalicji nie brakło dowódców
        przewidujących klęskę w wojnie na 2 fronty (Ludwig Beck, szef sztabu generalnego
        Wehrmachtu do jesieni 1938, później uczestnik spisku von Stauffenberg).

        Nie każdy zauważa prosty fakt, a warto spojrzeć na mapę.

        We wrześniu 1939 Polska szybko przegrała właśnie dlatego, że polskie wojska były
        ustawione nie do obrony a do ATAKU. Właśnie po to, aby wspomóc francuski atak
        lądowy.
        Dlaczego? Ano dlatego:
        1. Największa armia, Poznań (T. Kutrzeba) wysunięta daleko na zachód, mogąca
        atakować zarówno Szczecin i Koszalin jak i Wrocław czy Legnicę. Jednocześnie
        zagrożona wzięciem w kleszcze przez niemieckie 4 i 8 Armię (co nastąpiło).
        2. Armia Pomorze wciśnięta w "korytarz". Dlaczego wciśnięta? Bo przygotowana do
        zajęcia Gdańska. Zresztą dowodził ją ten sam generał Tadeusz Bortnowski, który
        dowodził zajęciem Zaolzia!
        3. Armia Kraków, też silna i liczna (A. Szylling) ustawiona na samej granicy
        Śląska a jednocześnie zagrożona wzięciem w kleszcze w razie uderzenia z okolic
        Lublińca oraz od strony Słowacji. Zadaniem Armii Kraków było zajęcie Górnego Śląska.
        4. SGO Narew, duże zgrupowanie liczące wiele jednostek kawalerii - przeznaczone
        do szybkiego zajęcia Prus Wschodnich, bez wdawania się w pokonywanie twierdz.
        5. Inne polskie armie: Łódź, Modlin i Karpaty były o wiele słabsze.

        Zachęcam do spojrzenia na mapę ustawień polskich wojsk we wrześniu 1939.
        • indris Coś tu nie gra 01.09.05, 13:30
          Niemcy miały środki na więcej niz dwa tygodnie wojny, skoro w Polsce prowadziły
          ją przez ponad cztery.
          Nikt w Polsce nie mógł zakładać, że wojna rozpocznie sie od ataku z zachodu na
          Niemcy. Anglia i Francja deklarowały pomoc Polsce dopiero w przypadku jej
          zaatakowania. Co więcej, w rokowaniach polsko-francuskich ustalono, że ofensywa
          francuska ruszy dopiero w 17-tym dniu wojny. A to, że Niemcy ruszą na Polskę a
          nie na Francję było oczywiste najpóźniej w styczniu 1939.
          Gdyby więc wojska polskie były rzeczywiście ustawione do ataku a nie do obrony,
          to dowodziłoby, że ktoś w Polsce nie wiedział co się na świecie dzieje.
          • zigzaur Re: Coś tu nie gra 01.09.05, 13:48
            Otóż, nie.
            Strategiczne działania wojenne zostały zakończone około 18 września. Wszystko
            później to już likwidacja okrążonych resztek oraz oblężenie pojedynczych punktów
            oporów. Do tego nie potrzeba wiele paliwa i środków transportu. Zresztą, już
            wtedy Niemcy wykorzystali zasoby terenów podbitych.

            Ponownie zachęcam do spojrzenia na mapę.

            Gdyby polscy sztabowcy myśleli tylko o obronie, to nie utrzymywaliby kosztownych
            jednostek kawalerii (cholernie kosztownych: kawalerzyści to byli żołnierze
            zawodowi i kontraktowi, poza tym ogromne koszty utrzymania koni), natomiast
            budowaliby umocnienia.

            Zgadza się, że w układach sojuszniczych podobne deklaracje były. Państwa jednak
            nie kierują się układami ale interesem.
            I właśnie w interesie Francji było zaatakowanie Niemiec, zanim ich armia nie
            przewyższy liczebnie i technicznie francuskiej.
            • indris Jedno się zgadza... 01.09.05, 14:41
              ...a mianowicie to, że w interesie Francji było zaatakowac Niemcy jak
              najszybciej, dopóki Polska jest w wojnie. Ale do tego żeby zaatakować potrzeba
              wojny. Otóż żaden rząd francuski (ani brytyjski) nie mółby zaatakować Niemiec
              dopóki nie zostałaby zaatakowana Polska. Co do tego NIKT nie miał wątpliwości.
              W oczywistym interesie Polski leżało przekonanie Francuzów, żeby w razie wojny
              zaatakowali jak najszybciej - ale tego nie udało się zrobić. A skoro się nie
              udało, to nie było żadnych podstaw, żeby liczyć na francuski atak przed 17
              września. Na atak po 17 mozna było liczyć dlatego, że było to nie tylko
              zobowiązanie Francji, ale właśnie interes. No ale zachowanie Francji z jesieni
              1939 jest empirycznym dowodem, że państwa czasem postępuja wbrew własnym
              interesom.
              Ale jeżeli wbrew logice mogli postapić Francuzi, to dlaczego nie mieliby
              Polacy ? Jak wiadomo generałowie są przygotowani do ostatniej znanej im wojny.
              Nie znam zadnych świadectw z epoki, które dowodziłyby, że polski sztab liczył
              na uderzenia z zachodu na Niemcy wcześniej niz 17. A jezeli liczył to źle to
              świadczyłoby albo o nim, albo o kierownictwie państwa.
              • zigzaur Re: Jedno się zgadza... 01.09.05, 15:55
                Twoja wypowiedź jest doskonałym dowodem tezy, że pacyfizm często prowadzi do
                zguby. Właśnie ówczesne francuskie społeczeństwo było pacyfistyczne, co się
                wyrażało w postawach typu:

                "Jesteśmy zmęczeni zwycięstwem, niech reszta świata da nam spokój"
                "Jeśli Hitler nasyci się Polską, to nam da spokój"
                "Na pewno Niemcy połamią sobie zęby na Linii Maginota"
                itepe.

                Podobnie jest dzisiaj:

                "A niech sobie Amerykanie walczą z islamskim fundamentalizmem. Co nas obchodzi?
                Nasza chata z kraja. Jak poprosimy ajatollahów aby nie robili bomb atomowych i
                sypniemy pieniążkami na Palestyńczyków to będą z nami gadać i prosić o następne
                pieniążki"

                Do czego prowadzi pacyfizm, pokazał Francuzom rok 1940.
                • indris Znowu te fałszywe analogie ? 01.09.05, 17:03
                  Słowo pacyfizm oznacza sprzeciw przeciw każdej wojnie i za (niemal) wszelką
                  cenę. Nie ma jednago słowa oznaczającego sprzeciw wobec głupiej i agresywnej
                  wojny. Dlatego przeciwników napaści na Irak nazwano "pacyfistami" i poeównywano
                  ich stanowisko ze stanowiskiem Anglii i Francji wobec Hitlera w latach 30.
                  Ale to porównanie jest manipulacją obliczoną na ludzką ignorancje lub lenistwo
                  myślowe.
                  Pacyfizm w klasycznym tego słowa znaczeniu był u podstaw zgadzania się na
                  terytorialne żądania Hitlera: Austria, Sudety, Czechosłowacja. W przypadku
                  Husajna nie wysuwał on ŻADNYCH żądań na które można byłoby się zgodzić lub nie.
                  Co więcej, Francja i Anglia wypowiedziały Niemcom wojnę a w listopadzie 1939
                  odrzuciły niemieckie propozycje pokojowe, co konsekwentny pacyfista powinien
                  uczynić. Miały więc wojnę bez wojny, co nie jest już pacyfizmem ale idiotyzmem.
                  Jeżeli byłaby jakas analogia, to w tym, że oficjalny motyw wojny był kłamstwem:
                  u Hitlera Gliwice, u Busha BMR. Tylko, że Hitler przynajmniej
                  spreparował "dowody" a Bush z Blairem nie mogli ze względu na dociekliwe media.
        • athel_von_loren Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 13:43
          Pomimo silnego oporu i niortodoksyjnych metod prowadzenia walki z duzo silniejszym przeciwnikiem
          Polskie Wojsko nie bylo dostatecznie przygotowane i wyposarzone technicznie aby miec
          jakakolwjek szanse bez militarnego poparcia Francji i Angli zatrzymac niemieckie dywizje pancerne,
          dotego dochodzi ogromna przewaga sil lotniczych, a juz walka na dwa fronty byla wykluczona.

          Nadal jednak nie jest do konca wyjasnione dyplomatyczne wymanewrowanie sie rzadu Polskiego, co
          animowalo Ribentrop do aranzacji ze Stalinem nie tylko w sprawje paktu o nieagresji ale i podzialu
          polski. Owego paktu, ktorego ponownego aktywowania kretacz Winston Churchil i megaloman z usa
          tak sie obawjali prawje do konca 1944, co Stalin & Co. umjejetnie wykorzystal.

          Wehrmacht znalazl po zajeciu Warszawy dokumenty w MSZ, rzadajace przerwania jakichkolwjek
          rozmow i pertraktacji z III Rzesza podpisane przez Franklin Delano Roosevelt.


          • zigzaur Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 14:03
            Szanowny dyskutancie, czy w ogóle wiesz, jakie czołgi Niemcy rzucili do walki w
            roku 1939?
            Połowa z nich, to były PzKpfw-I, bez artylerii. Takie czołgi mogły zostać
            zniszczone przez zwykłe armaty polowe a nawet rusznice "Urugwaj". PzKpfw-II
            miały działka kalibru 20 mm. Czołgów cięższych PzKpfw-III było około 400,
            natomiast czołgów nowszej generacji PzKpfw-IV było około 80. Każdy z nich był
            GORSZY od polskiego TP-7. Szczegóły na www.panzerlexikon.de

            Niemiecka przewaga powietrzna była faktem. Ale tylko pod warunkiem bezczynności
            frontu zachodniego.

            Pakt Ribbentropp-Mołotow to była zagrywka Moskwy a nie Berlina. Berlin wpadł po
            prostu w zastawioną przez Stalina pułapkę.

            O możliwości zawarcia odrębnego pokoju między Niemcami a CCCP można spekulować,
            można było bluffować ale było to niemożliwe. Niczego by to Stalinowi nie dało.
            To był dyplomatyczny straszak Stalina i nic poza tym.
            Chociaż w Niemczech był człowiek uważający, że głownym wrogiem Niemiec jest
            Zachód, czyli Wielka Brytania i USA ("żydowska plutokracja") natomiast ze
            Stalinem można się zawsze ułożyć. Był to Joseph Goebbels. Ale nie miał on żadnej
            realnej władzy. Stalin, oczywiście podbijał Niemcom bębenka, zwłaszcza po
            konferencji w Casablance, kiedy to USA i UK ogłosiły zamiar prowadzenia wojny aż
            do bezwarunkowej kapitulacji Niemiec. Wtedy Stalin utworzył komitet "Wolne
            Niemcy" z Paulusem i sugerował, że wcale nie musi walczyć aż do niemieckiej
            bezwarunkowej kapitulacji.
            Tylko, że to były zagrywki.
            Stalina nie interesowało zniszczenie Niemiec przez koalicję. Stalina
            interesowało podbicie jak największej części Europy.
            • athel_von_loren Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 14:51
              Do punktu 1:
              Przewaga pojazdow pancernych i czolgow bylo to, ze sily anty-pancerne nie dysponowaly
              wystarczajaca sila ognia i tu jest drugorzedne jaka altyleria dysponowaly (bylo poprostu zamalo
              sprzetu) dotego dochodzi, ze byly one chronione przez piechote i aby uzywac rusznicy trzeba podejsc
              bardzo blisko.
              Nienalezy tez zapominac o artyleri niemjeckiej , ktora cale umocowane regiony zamieniala w kupe
              zlomu.

              Do punktu 2:
              Co do 3+1, to czytalem dobre opracownie (nie hipotetyczna maslanka) oparte na fachowej literaturze i
              dokumentach, gdzie zagrozenie inwazja UK bylo bardzo realne ... proponuje tu poszukac materialow
              dotyczacych tzw. Windsor Protokol. USA w tym czasie nie byla supelnie zainteresowana wojna w europie
              i sprzedawala swoim starszym braciom uzbrojenie tylko za kasiore, pozatym przemysl usa musial sie
              najpierw przestawic z produkcji lodowek na produkcje czolgow i gdyby Admiral Isoroku Yamamoto
              udalo sie zniszczyc lotniskowce w Pearl Harbor to najprowdopodobniej niepotrzebowal bym visy do
              Königsberg.
          • rsrh Powalajaca jest twoja znajomość historii!!. 01.09.05, 14:36
            -nieortodoksyjne metody walki -ogladałeś pewnie filmy o ułanach
            -bez mlitarnego poparcia Francji i Angli-nie dali jakiegokolwiek "poparcia"
            zwłaszcza Francja ze swa linią Maginota,rzekami szampana które pili po
            przegranej z radości że wojna się skończyła i totalna kolaboracją z okupantem!
            -co animowało von Ribentropa do aranżacji ze Stalinem - ano próba oddalenia w
            czasie już przygotowywanego ataku sowieckiego na Niemcy i dalej na Europe.Józef
            zakładał że F i GB wykrwawia się w wojnie z Niemcami a on "wyzwoli"
            Europe.Dlatego nie był przygotowany do obrony natomiast do ataku tak.Nawet
            dostarczano do granicznych stacji nowe buty (całe wagony) by godnie
            reprezentowac w krajach Zachodu czerwona armie i CCCP.
          • maciek770 Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 14:47
            Bzdury do kwadratu , Niemieckie dywizje pancerne w czasie kampanii wrzesniowej
            to zwykla legenda ... te potezne dywizje pancerne zostaly nad Bzura zatrzymane
            i odrzucone przez armie Pomorze i Lodz i gdyby nie brak amunicji i map terenu
            nie wiadomo jak skonczylaby sie ta bitwa , wez pod uwage ze przez 9 dni cala
            machina wojena IIIrzeszy wlacznie z calym lotnictwem zostala skierowana do wali
            z dwoma armiami Polskimi z czego armia Pomorze byla juz wyczerpana ciezkimi
            walkami w korytarzu Pomorskim , Polacy odrzucili Niemcow spory kawal na zachod
            i gdyby nie braki amunicji i ciezkiej artyleri prawdopodobnie znaczna czesc
            Niemieckich korpusow pancernych zostalaby zniszczona nawet Niemieckei dowodztwo
            donosilo o ciekziej sytuacji ktora grozi glebokim kryzysem ... zauwaz ze Stalin
            wszedl do Polski dopiero w dniu kapitulacji Polskich wojsk nad Bzura ,chodziaz
            armia czerwona czekala pod granica od poczatku wrzesnia ....jak myslisz
            dlaczego ?? bo Stalin nie chcial ryzykowac ze cos pojdzie nie tak ,a sily
            bolszewickie byly zbyt slabe aby zaatakowac Polske (okolo 310 tys zolnierzy
            zgrupowanych w dwoch frontach Bialoruski okolo 60 tys i Ukrainski okolo 250
            tys) w tym momencie sily Polskie na wschodzie oscylowaly w granicach 450 - 500
            tys zolnierzy duzo lepiej wyposazonych i wyszkolonych od rosjan . I teraz sobie
            wyobraz co by sie stalo gdyby Polacy jednak rozbili trzy Niemieckie korpusy
            pancerne nad Bzura ?? Stalin wszedlby do Polski i stanal naprzeciwko znacznie
            silniejszych wojsk Polskich zgrupowanych na wschodzie ... niestety sytuacja
            prawdopodobnie przerosla naszego glowno dowodzacego i skonczylo sie to sytuacja
            taka ze jednostki Polskie ktore jeszcze nawet nei walczyly wycofywaly sie do
            Rumuni .

            Gdzie kiedys czytalem ze bolszewicy odcinajac wycofywanie sie sil Polskich na
            wegry zagarneli 41 tys zolnierzy i takieilosci sprzetu ze nei byli wstanie tego
            zliczyc .... potem to policzyli i okazalo sie ze 41 tys Polskich zolnierzy
            mialo ze soba

            247324 karabiny
            8566 karabinow maszynowych
            739 dzial
            36 czolgow
            64 samochody pancerne
            131 samolotow
            4579 roznych pojazdow mechanicznych
            12783 szable

            i bylo to na warunki roku 39 wyposarzenie trzech armii polowych .


            pelny bilans mozna znalezc w ksiazce wydanej przez rosyjskie ministerstwo
            obrony w 1992 roku
            "Grif siekrietnosti snjat"
            • zigzaur Re: Ciekawa informacja... 01.09.05, 15:50
              To, że akurat w takiej ilości i w takim składzie wojska sowieckie weszły do
              Polski 17 września, nie oznacza jeszcze, że Stalin rzucił na stół wszystko, co ma.

              Odwrotnie. Stalin poczekał na strategiczne rozstrzygnięcie i dopiero wtedy
              wkroczył. To, że wywarł wrażenie, że jego wojska są mało liczne i niezbyt
              nowocześnie uzbrojone, liczy się na plus. Przewidywał wszak i planował wojnę z
              Niemcami. Dlatego chciał, aby Niemcy widzieli jego żołnierzy jako bandę
              zapijaczonych brudasów. Zawsze dobrze jest zmylić potencjalnego przeciwnika.
              • athel_von_loren Re: Ciekawa informacja ... c.d. 01.09.05, 16:29
                maciek770 .... spokojnie i bez emocji, byc moze kwalifikujemy pojecia takie jak: dywizja pancerna
                roznymi miarami.

                Wlasnie o tym napisalem, ze mlode panstwo polskie nie bylo przygotowane do wojny, mieli za malo
                sprzetu i za malo amunicji. Szabla i karabinem bez nabojow mozna sobie pomachac.

                Jezeli owazasz , ze to jest Bzdury do kwadratu , Niemieckie dywizje pancerne w czasie kampanii
                wrzesniowej to zwykla legenda ... to zapewne polscy ulani wystraszyli sie niemieckich motocyli z
                przyczepa i podobnie jak Astecy, ktorzy zobaczyli pierwszy raz kopytniaka, zaprzestali walki.

                Dla Adolfa, ktory mial w kieszeni pakt ze Stalinem i wjedzac jak Francuzi i Anglicy (analogia do aneksji
                Czechoslowacji) zareaguja (tu trzeba zdac sobie sprawy, ze faszyzm jak i narodowy socjalizm byl
                bardzo dobrze odbierany w kregach kapitalistyczno-koscielno-politycznych i ten konkretnym wrogiem
                byl Stalin i sowieci), kampania wrzesniowa byla z malymi technicznymi problemami, strzelaniem do
                kaczek.

                Natomiast armia sowiecka to byla rzeczywscie banda niewyksztalconych alkocholikow. Po czystkach w
                latach 30tych we wszystkich rosyjskich srodowiskach, korpus oficerski wygladal jak naganiacze
                niewolnikow z biczem. Ktos, kto jest oficerem (obojetnie, po ktorej stronie Odry), to rozumje
                dokladnie co to jest Lojalnosc i Honor i to z przymusem niema nic doczynienia.

                Czasami mysle, ze gdyby bylo mniej Sienkiewicza i mniej Bismarcka to po brukowych ulicach we Lwowie
                samochody jezdzilyby szybciej od tramwaji ( moja urlopowa refleksia).
    • pedrolot Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 13:42
      Putin i tak stwierdzi, ze II WS zaczela sie 22 czerwca 1941, a orly naszej prawicy, ze 17.09.1939. Wedlug
      nich, 1.09 zaczal sie tylko lokalny konflikt nadgraniczny...
    • abba15 Re: 66. rocznica wybuchu II Wojny Światowej 01.09.05, 16:21
      turbogenerator napisał:
      > Chwala bohaterom! Walczyli o nasza wolnosc.
      >

      Cóż z tego skoro i tak komuniści oddali nas w niewolę ruskim na 50 lat.
      Precz z komuną, żydokomuną, bolszewią i wszelkiej maści czerwoną i różową zarazą!
    • ezpa7z9 Dla Polski wojna rozpoczęła sie w maju 1935 roku. 01.09.05, 16:40
      gdy umarł Marszałek Piłsudzki.Hitler i Stalin poprostu się Dziadka bali.A na
      ,,bękarta Wersalu''obaj bandyci mieli wielką chrapke.
      • moped Re: Dla Polski wojna rozpoczęła sie w maju 1935 01.09.05, 18:09
        Rocznica 66 wybuchu W.W.II to rowniez moment na refleksje I krytyczne
        spojrzenie na Europe XX wieku.
        Wiek dwudziesty w Europie to byl wiek Szatana!

        “Dziadek” Pilsudski mial 100 % racje, ze chcial uderzyc na Niemcy prewencyjnie
        w 1934 ROKU!!,
        ale egoistyczna, leniwa tak zwana “Zachodnia Europa” zupelnie nie widziala
        wiecej niz czubek swego zafajdanego nosa.

        Francja pozostala dziwka Europy do dnia dzisiejszego, pomimo swego
        defestycznego
        (przeciez to Francuzi mowili – nie bedziemy walczyc o Gdansk!) charakteru nie
        umie wyzwolic sie z swojej przeszlosci…
        I jak mam sie fascynowac tym narodem bez najmniejszego charakateru oraz o braku
        kregoslupa?
        Poddali sie Hitlerowi bez najmniejszych walk…zarzucajac Polskiemu Wojsku brak
        odwagi !

        Anglia, zaklamany sklepikarz…czy dalej mozna ufac tym niby “aliantom”, ktorzy
        powracajac z spotkania z Hitlerem
        Maja beszczelnosc mowic, ze “Mr Hitler to gentleman, umie dotrzymac slowa!”…

        Az serce sie kroi, jak Brytyjczycy potraktowali w 1945 roku po bohaterskich
        walkach razem z “aliantami” Wojsko Polskie!
        Nawet nie dopuscili WP do uczestnictwa w paradzie na zakonczenie W.W.II,
        aby jak Churchill ( nastepna dziwka bez charakteru!) sie wyrazil, nie
        denerwowac Mr. Stalina obecnoscia Polakow!

        Rosja, trudno nawet mowic o tym kraju, ze to cywilizowany sasiad.
        66 lat pozniej nastepny czlowiek ajk Putin bez charakteru przewodzi krajowi,
        ktory jest mizerota czlowieczenstwa!

        Jakie wnioski?
        Polska powinna wypracowac wlasna mysl polityczna, dalekowzroczna,
        aby byc o dwa kroki do przodu przed kazdym potencjalnym lajdactwem ktorego
        moze sie
        spodziewac od tak zwanych przyjaciol!!

        Ktos moze powiedziec, ze to nie te czasy?

        Odpowiem inczej, nie tylko historia lubi sie powtarzac,
        ale nie dawne slowa skur..syna Chiraca pod adresem naszego narodu,
        pokazaly co w tej starej “kulturalnej” Europie drzemie oraz czego mozemy sie
        spodziewac od “kulturalnej Europy”…

        Warto pomyslec, poodac ku rozwadze jak nalezaloby zmienic sposob narodowego
        myslenia poprzez zmiane Narodowej Edukacji!!
      • jarumin Re: Dla Polski wojna rozpoczęła sie w maju 1935 01.09.05, 20:00
        Słusznie!
        Szkoda, że media nie wspomniały od ubiegłego roku do dziś, że - jak powiedział
        prezydent Mościcki - to "Legjony pod przewodnictwem swego ukochanego Wodza
        (Józefa Piłsudskiego)zdobyły niepodległość - ta prawda wyniknie niezbicie ze
        studjów historycznych nad odrodzeniem państwa polskiego". Odrodzona Polska
        pamiętała o czynie legionowym około 20 lat. Po 1945 roku Piłsudski i Legiony
        Polskie poszły w niepamięć. Ci którzy o nich wspominali trafiali do więzień. We
        wrześniu 2004 roku w sondażu o naszej pamięci "Polacy, z których jesteśmy
        dumni", Józef Piłsudski był na drugim miejscu za Janem Pawłem II, trzeci był L.
        Wałęsa, czwarty T. Kościuszko, piąty M. Kopernik. W prasie, radio i telewizji w
        ciągu ostatnich dwóch lat o Piłsudskim i Legionach nie było niemal słowa, choć
        ostatni "leguni" dopiero co zmarli. Głośno było o Powstaniach: Warszawskim,
        Styczniowym, Listopadowym, Wielkopolskim. Jestem niemal pewien, że pamięć o
        powstańcach warszawskich zniknie ze śmiercią ostatniego z nich. Narody tracąc
        pamięć - tracą życie. Oby się tak nie stało.
      • indris G... prawda 01.09.05, 20:03
        Gdyby Piłsudski dożył do 1939, to wynik wojny byłby identyczny, ale nie byłoby
        kultu Piłsudskiego.
    • langston POLSKIE STRATY WOJENNE-POLECAM 01.09.05, 21:59
      Bilans strat

      Podczas II wojny światowej zginęło
      6 milionów polskich obywateli (co czwarty), w tym:
      200 tys. żołnierzy
      39 proc. lekarzy
      33 proc. nauczycieli szkół niższych szczebli
      30 proc. naukowców i wykładowców wyższych uczelni (700 profesorów)
      28 proc. księży
      26 proc. prawników

      Na roboty przymusowe wywieziono 2,8 mln osób.

      Po wojnie zostało 600 tys. inwalidów, 1,2 mln chorych na gruźlicę, 3,6 mln wdów
      i sierot.


      Wyrok na Warszawę
      Warszawa została zniszczona w ponad 80 procentach, w tym zabudowa przemysłowa w
      90 proc., mieszkalna - w 72 proc. Zniszczono 90 proc. zabytków i 100 proc.
      infrastruktury komunikacyjnej. Zginęło około 800 tys. mieszkańców stolicy (w
      1939 r. Warszawa
      liczyła 1,3 mln mieszkańców). W 1945 r. na 100 kobiet przypadało 70 mężczyzn.

      Zabita gospodarka
      Kolej - zniszczono 84 proc. majątku: 2,5 tys. lokomotyw, 6,3 tys. wagonów
      osobowych, 84 tys. wagonów towarowych, 80 proc. mostów kolejowych, 7 tys. km
      torów (odległość między Warszawą a Nowym Jorkiem).
      Przemysł - zniszczono 70 proc. majątku: 20 tys. fabryk, 160 tysięcy warsztatów
      i małych manufaktur, 64 statki morskie.
      Leśnictwo - wytrzebiono 30 proc. drzewostanu: 200 tys. ha lasów całkowicie
      zniszczono, 500 tys. ha poważnie zdewastowano, 22 mln metrów sześciennych
      drewna wywieziono do Rzeszy.
      Rolnictwo - zniszczono 22 proc. majątku: 500 tys. gospodarstw rolnych, 57 proc.
      koni, 67 proc. bydła rogatego, 83 proc. trzody chlewnej; plony spadły do
      poziomu sprzed I wojny światowej.
      • moped a kiedy Polska dostanie odszkodowania za W.W.II? 01.09.05, 22:06
        kazdy kto sie choc interesuje przeszloscia wie o tych stratach
        jakie Polska poniosla...

        Jakie mozna wnioski wyciagnac?

        Niemcy i Sowieci zadoscuczynili Polsce?
        Wyplacili odszkodowania?

        • langston Re: a kiedy Polska dostanie odszkodowania za W.W. 01.09.05, 22:11
          ...predziej to my zaplacimy Zydom za lwowskie kamienice i Niemcom
          za "niesienie cywilizacji na wschod w latach 1939-1945"

          a myslisz ze dlaczego Angela Merkel popiera i budowe centrum "wypedzonych"
          i ...Kaszuba-Tuska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka