Dodaj do ulubionych

Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom?

06.09.05, 14:45
Kurcze, niby mało ważna wiadomość, a mnie zdołała zdenerwować. Czy naprawdę tym ludziom tak bardzo się nudzi, że musza zajmować się takimi rzeczami? Ja bym się strasznie spienił gdyby szczątki mojego zwierzaczka chcieli teraz mielić buldożerem.
Obserwuj wątek
    • js_2405 Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 15:22
      Może ktoś zamierza otworzyć podobny biznes i stara się pozbyć konkurenta? W
      końcu w artykule jest info, że gdyby powstało oficjalnie w Łodzi to mogłoby być
      inaczej. Pytanie brzmi, czy to nie powstało oficjalnie, skoro wojewoda wyraził
      na nie zgodę?
      • zbig72 Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 15:29
        widocznie jakiś krewny lub znajomy królika ma zamiar otworzyć podobny biznes i
        nalezy utrącić konkurencję, która dziwnym trafem przez lata nikomu nie
        przeszkadzała...
    • agoraj nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 15:27
      w braku lepszego obiektu... szczątki zwierzęce to odpady, to jasne, a ich
      składowanie byle gdzie to narażenie ludzi na niebezpieczeństwo. Ludziom odbija
      i traktują zwierzęta jak ludzi. Strasznie to żałosne samo w sobie, cmentarz dla
      zwierząt. To ludzi trzeba kochać, a zwierzęta wystarczy dobrze traktować, ot
      co, ale nie tracić proporcji. Zresztą, w polskim języku na rozkładające się
      ciało zwierzęcia po tym, jak zdechnie, mówi się "ścierwo"...
      • zszywaczem [...] 06.09.05, 15:32
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • evula Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 15:35
        To nie ma znaczenia czy ludzkie czy zwierzęce! Szczątki to szczatki! Wnioskuje,
        ze według ciebie szczatki zwierząt to trucizna a ludzkie same witaminki!!
        Puknij sie w czolo facet! Tak samo ludzkie tak samo zwierzęce szczątki są
        niebezpieczne. I wiesz co, zwierze jest bardziej wartosciowym stworzeniem od
        człowieka, bo bestialsko nie morduje, nie okrada, nie krzywdzi bez powodu, nie
        jest jak "człowiek człowiekowi wilkiem" i najwazniejsze: nie zjada nas ludzi!
        Nie hoduje w nieludzkich warunkach na kiełbaskę, kotleciki, szyneczke i zraziki
        i nie zneca sie nad ludźmi! Zwierze potrafi kochac za nic! Do czego żaden
        człowiek nie jest zdolny, byc wierne i pojsc za Toba chocby w ogień! Wiec
        odrobine szacunku dla zwierząt! Bo ta odrobina chociażby z całą pewnością
        zwierzakom sie należy, których zwłoki bynajmniej nie sa scierwem!
        • agoraj Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 15:48
          Ot, co za pokaz miłości:((( fakt, szczątki są niebezpieczne, czy ludzkie, czy
          zwierzęce, i dlatego grzebowisko dla zwierząt powinno spełnić wymagania
          sanitarne, podobnie jak cmentarze. W artykule chodzi o to, że grzebowisko
          powstało "na dziko", nikt nie sprawdził, czy "witaminki" nie przedostają się do
          wód gruntowych, czy nie zagrażają ludziom - a cmentarze, na których chowa się
          ludzkie ciała, takie wymogi muszą spełnić. A to, że sam pomysł "cmentarzy" dla
          zwierząt uważam za kolejną abberację najedzonego świata i pomylenie szacunku z
          przesadą, to już inna broszka.
          Acha, a był taki jeden człowiek, co był zdolny kochać za nic i oddać swe życie,
          urodził się 25 grudnia.
          A co do definicji ścierwa, polecam słownik języka polskiego, ewentualne uwagi
          proszę kierować do jego redaktorów.
          • stonka69 Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 15:53
            Dla mnie jak ktoś kocha swoje zwierze to niech po śmierci nawet je wypcha i
            trzyma w domu jako relikwie. Byle tylko nie grzebał go w tym miejscu, skąd inni
            potem muszą pić wodę. Jest to wyjątkowo obrzydliwe niezależnie od tego, czy
            zwierzę kochało za nic za życia, czy zagryzało dzieci.
            Tu chodzi tylko o przestrzeganie prawa.

            Inna rzecz, że motywacja urzędnikow może być zgoła inna, tak jak tu ktoś pisał -
            chodziło o łapówkę, kuzyna co chce otworzyć podobny biznes etc.
            Różne rzeczy już widzieliśmy, zwłaszcza w Łodzi.
          • fehu1 Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 20:37
            W moim miescie cmentarz podchodzi pod okna bloków, a zwłoki sa tak płytko
            grzebane, ze to urąga wszelkim przepisom sanitarnym. Szczególnie przoduje w tym
            cmentarz katolicki, grób przy grobie, zwłoki chowane na zwłokach, płytko, bez
            pogłębiania dołu.Słynna afera w Siedlcach (mielenie świerzych rozkładajacych
            się zwłok), która jakoś dziwnie scichła.I jakos to nikomu nie przedzkadza,
            nekropolia wieksza od mertropolii. A zwłoki ludzkie sa bardziej jadowite niz
            zwłoki zwierząt.


            A to, że sam pomysł "cmentarzy" dla
            > zwierząt uważam za kolejną abberację najedzonego świata i pomylenie szacunku
            z
            > przesadą, to już inna broszka.

            Możliwe, ze dla ciebie to inna broszka. Uważaj tylko, zeby Ci ktos kiedys
            świeczkę zapalił.Bo wielu na to sobie nie zasłużyło, jednoczesnie uznając że
            jest panem stworzenia.
          • evula Re: nadmierna miłość do zwierząt 07.09.05, 10:11
            Wody gruntowe itp. nie rozumiem jednego - a to ze ludzie grzebia zwierzeta
            gdzie popadnie: pod plotem, drzewem, nad rzeka, gdziekolwiek to na to juz nikt
            nie zwraca uwagi???! Takie swawolne grzebanie zwierząt jest chyba bardziej
            niebezpieczne od jednego cmentarza oddzielonego od ludzi!
          • kwak31 Re: nadmierna miłość do zwierząt 07.09.05, 10:48
            No widzisz sam, jak zdarzył się taki człowiek, to przez tysiące lat o nim
            legendy krążą. Nota bene było ich jeszcze co najmniej kilku. Nie zmienia to
            jednak proporcji: kilku ludzi - miliony zwierząt.
          • mmynio Re: nadmierna miłość do zwierząt 12.09.05, 19:36
            IDIOTO JEDEN!!!ZACZNIJ MYŚLEĆ PRZYGŁUPIE!!!!!JESTEŚ DLA MNIE NIKIM,agoraju. Co
            to w ogóle za nazwa???
        • misiu-1 Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 16:10
          evula napisała:

          > To nie ma znaczenia czy ludzkie czy zwierzęce! Szczątki to szczatki!
          > Wnioskuje, ze według ciebie szczatki zwierząt to trucizna a ludzkie same
          > witaminki!! Puknij sie w czolo facet! Tak samo ludzkie tak samo zwierzęce
          > szczątki są niebezpieczne.

          No właśnie. Skoro ludzkie szczątki mogą zagrażać środowisku i ich grzebanie
          objęte jest rygorami, to i zwierzęce nie mogą byc zakopywane byle gdzie.

          > I wiesz co, zwierze jest bardziej wartosciowym stworzeniem od
          > człowieka, bo bestialsko nie morduje, nie okrada, nie krzywdzi bez powodu,
          > nie jest jak "człowiek człowiekowi wilkiem" i najwazniejsze: nie zjada nas
          > ludzi!

          Nie wszyscy ludzie bestialsko mordują, okradają i krzywdzą. Nawet nie większość
          ludzi, więc Twoje zarzuty są bezpodstawne i krzywdzące. Zwierzęta to tylko
          zwierzęta. Przypisywanie im większej wartości niż ludziom to egzaltacja i
          dziecinada.

          > Nie hoduje w nieludzkich warunkach na kiełbaskę, kotleciki, szyneczke i
          > zraziki i nie zneca sie nad ludźmi!

          Nie hoduje, bo nie potrafi. A dlatego nie potrafi, bo jest głupsze od
          człowieka. Gdyby potrafiło, toby hodowało. Zwierzeta nie przejmują się, tak jak
          człowiek, cierpieniem innych zwierząt. Lew nie znieczula antylopy przed
          zabiciem. Zjada ją jeszcze żyjącą.

          > Zwierze potrafi kochac za nic! Do czego żaden człowiek nie jest zdolny, byc
          > wierne i pojsc za Toba chocby w ogień!

          Tak Ci się wydaje? A ja idę o zakład, że prędzej bezinteresownie i z narażeniem
          życia wyciągnie Cię z wody albo z ognia człowiek niż zwierzę. Twoje spojrzenie
          na zwierzęta ukształtowały chyba kreskówki Disneya, co?

          > Wiec odrobine szacunku dla zwierząt!

          Owszem. Tylko odrobinę i nic więcej.

          > Bo ta odrobina chociażby z całą pewnością zwierzakom sie należy, których
          > zwłoki bynajmniej nie sa scierwem!

          Robienie im cmentarzy to stanowczo przesada.
          • agoraj Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 16:16
            Zgadzam się w pełni. A co do tej zwierzęcej nieumiejętności krzywdzenia bez
            powodu, to przypomina mi się pies, który zagryzł 5-miesięczną dziewczynkę.
            Biedny piesek, pewnie miał powód. Być może to niemowlę się nad nim znęcało i
            zwierzaczek nie wytrzymał? I teraz jeszcze dostał karę śmierci, biedaczek!
        • jolkak11 evula - umiaru!!!! 06.09.05, 16:45
          zwierzęta to zwierzeta, lubi się je, czasem mówimy że kocha, karmi opiekuje
          nimi, ale na Boga - to są zwierzęta, NIE LUDZIE !!! Dokąd zmierza świat jeśli
          ludzie mówią że wolą zwierzęta od ludzi!!! Masz po prostu ciężkie życie, ale
          uwierz, na pewno jeśli postarasz sie będzie lepiej i pokochasz ludzi, tylko daj
          nam szansę.
        • xxxxyyyyzzzz Do Evuli 06.09.05, 20:40
          zwierze jest bardziej wartosciowym stworzeniem od
          > człowieka, bo bestialsko nie morduje, nie okrada, nie krzywdzi bez powodu,
          nie
          > jest jak "człowiek człowiekowi wilkiem" i najwazniejsze: nie zjada nas ludzi!

          Moze dasz przyklad i ze soba skonczysz???
          • evula Re: Do Evuli 07.09.05, 10:09
            I wlasnie dlatego zwierze jest wyzej od ciebie, bo nawet gdyby umialo mowic
            drugiemu zwierzeciu ani czlowiekowi nie powiedzialoby czegos takiego.
      • profun Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 16:45
        Co to znaczy trzeba?!! Będę kochał kogo będę chciał. A już na pewno nie takich
        ludzi jak ty.
      • sliwka1977 Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 17:11
        agoraj napisała:

        > w braku lepszego obiektu... szczątki zwierzęce to odpady, to jasne, a ich
        > składowanie byle gdzie to narażenie ludzi na niebezpieczeństwo

        A powiedz czym się różni "odpad" zwierzęcy od ludzkiego? Nie widzę różnicy
        żadnej. I to gnije i to gnije.
        • agoraj Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 17:18
          >
          > A powiedz czym się różni "odpad" zwierzęcy od ludzkiego? Nie widzę różnicy
          > żadnej. I to gnije i to gnije.
          >

          Gnije też np. gó.., ścięte drzewo, kapusta, opadłe liście i wiele innych
          odpadów organicznych.
          A ciało zdechłego zwierzęcia różni się tym od ciała umarłego człowieka, że to
          drugie należało do człowieka. Dziwne, że nie widzisz różnicy, myślałam, że
          odróżnienie np. świnki morskiej od człowieka nie jest trudne. W razie czego
          polecam atlas anatomiczny.
          • sliwka1977 Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 17:20
            A ja polecam przypatrzeć sie zachowaniom ludzi np. w Korei Płn. dalej widzisz
            różnicę? A ponoć człowiek to homo sapiens.
          • aga715 Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 21:45
            W razie czego polecam kurs biologi i chemii. Po smierci wcale sie nie
            odrozniamy od zwierzat. Pani natura pokazuje nam gdzie nasze miejsce w ciaglym
            cyklu przemian. Po smierci cialo czlowieka to tylko masa organiczna podlegajaca
            prawom przyrody, tak samo jak cialo zwierzecia. Znaczenia dodaje mu nasz
            stosunek emocjonalny. Nie ma nic zlego w tym ze ktos nie ma serca zostawic psa,
            kota, kanarka u weterynarza na spalenie. wyrzucic na smietnik lub zakopac pod
            plotem. Pogrzeby sa robione dla potrzeb zyjacych a nie dla zmarlych. Jesli ktos
            chce zamknac etap w swoim zyciu to jego swiete prawo. Wiecej tolerancji sie nam
            wszystkim przyda.
            A wracajac do pozwolenia na cmentarz to rzeczywicie strone sanitarna trzeba
            bylo odpowiednio przygotowac. Mam nadzieje ze urzednicy, pomimo tego ze maja
            racje, nie beda bezduszni i znajda jakies rozsadne wyjscie dla obu stron.
      • chips8 Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 19:09
        ciekawe skąd czerpiesz swoje mądrości? Obawiam się, że to jedno z pierwszych
        wcieleń
      • tea-science Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 19:42
        tępy jestes ale to twoj problem
      • kaz63 Re: nadmierna miłość do zwierząt 06.09.05, 20:24
        W pelni popieram opinie Agoraj.Tym ludziom zbyt dobrze sie wiedzie.A moze by
        tak zajeli sie pomoca potrzebujacym ??
      • yola13 do agoraj 06.09.05, 21:16
        sam jestes ścierwo, w dodatku śmierdzące gównem
    • vertigo11 Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 15:34
      A czytaliście "cmętaż zwieżąt" /niezła rzecz
    • goody specyficzna milosc do zwierzat 06.09.05, 15:42
      "swojego pieska kocham i pochowam w ziemi a swinke, kurke, prosiaczka zarżne,
      ugotuje i zjem!" tak niestety robi wiekszosc ludzi "kochajacych zwierzeta".

      a jesli poszlam zbyt daleko, to: "kocham zwierzeta dlatego mam psa, trzymam go
      w 26 mkwadrawowych w miescie, biore go na spacer dwa razy dziennie, rano 5 min
      przed praca i wieczorem, no cale 20 minut!"

      glupota ludzka nie zna granic :-(
      • misiu-1 Re: specyficzna milosc do zwierzat 06.09.05, 16:34
        goody napisała:

        > "swojego pieska kocham i pochowam w ziemi a swinke, kurke, prosiaczka zarżne,
        > ugotuje i zjem!" tak niestety robi wiekszosc ludzi "kochajacych zwierzeta".

        Jak Ci się to nie podoba, zrób inaczej niż wszyscy - swojego pieska zarżnij,
        ugotuj i zjedz, a kurkę i prosiaczka kochaj i pochowaj w ziemi.
    • tilijka Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 15:50
      Ludzie, którzy mieszkają w domkach najczęsciej grzebią swoje zwierzaki na
      terenie swojej działki.
      Ludzie mieszkający w blokach nie mają takiej możliwości. Cześć wyrzuca
      zwierzaki do śmietników lub porzuca zwłoki w lasach (to jest moim zdaniem
      zagrożenie) ale niektórzy chcą zwierzaka pochować. Taki cmentarz jest dla nich
      dobrym rozwiązaniem. I nie powinno się nikogo za to potępiać.
      • agoraj Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 16:03
        Można jeszcze oddać weterynarzowi i zapłacić za utylizację. Ale jak ktoś bardzo
        chce, niech sobie gdzieś grzebie, byle zgodnie z przepisami i bez zagrożenia
        dla ludzi, sorry, życie ludzi ważniejsze niż cudzy fiks na punkcie zwierzaka.
        • eptesicus Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 16:57
          agoraj napisała:

          > Można jeszcze oddać weterynarzowi i zapłacić za utylizację. Ale jak ktoś
          bardzo
          >
          > chce, niech sobie gdzieś grzebie, byle zgodnie z przepisami i bez zagrożenia
          > dla ludzi, sorry, życie ludzi ważniejsze niż cudzy fiks na punkcie zwierzaka.

          bez jaj, a co to za zagrozenie? Scierwo do piachu, za dwa lata sladu nie bedzie
          poza koscmi, wszystko wroci do obiegu pierwiastkow w przyrodzie. Jesli nie ma
          czarno na bialym ze sa tam ujecia wody czy cos, chyba nie ma problemu. Zeby
          urzednicy mieli tyle zapalu w zwalczaniu nielegalnych wysypisk smieci!! W samym
          Sopocie, w centrum miasta, wystarczy troche naturalnej zieleni, krzewy czy nie
          daj Boze zadrzewiona skarpa albo (niegdys bardzo malowniczy) wawoz do ktorej
          przylegaja posesje. Leci tam kompost z ogrodkow, smieci, butelki, pojemniki,
          torby, lozko ze sprezynami i inny gnoj. Nikt z tym nie walczy - a tak jest w
          wiekszosci gmin Polski, miejskich i wiejskich. To g... lezy setki lat, powinni
          wlascicieli sasiednich posesji zamykac za to do obozu pracy. A jak ktos ZAKOPAL
          (nie rzucil w krzaki!) kilka zdechlych psow, to od razu raban. Ja zolwia jak mi
          zdechl zakopalem w ogrodku a psa ZAKOPALEM w lesie, w starym dole po
          eksploatacji (nielegalnej oczywiscie) piasku.
    • bruxx A ja musiałam przedwczoraj eksterminować 6kociaków 06.09.05, 16:48
      a potem wykopać im grób w ogródku. Chora jestem z tego powodu i jeszcze długo
      będę.Śmierć miały lekką na całe szczęście w nieszczęściu. Co nie sprawia, że mi
      z tym lżej.
      • eptesicus Re: A ja musiałam przedwczoraj eksterminować 6koc 06.09.05, 16:51
        przykro mi, ze to rozgrzebuje i ze "wzywam Cie na dywanik" - ale nie pojmuje.
        Jak to "musialas"? Czy naprawde nie dalo sie tych kotow rozdac "po ludziach"?
        • bruxx Re: A ja musiałam przedwczoraj eksterminować 6koc 06.09.05, 17:01
          Na prawdę się nie dało. Uwierz mi. Próbowała cała moja rodzina, ale nie dało się
          ich złapać!!!Dzikusy. Dramat ogólnie i wszyscy jesteśmy chorzy przez to. Innego
          wyjścia nie było. Niestety.Dzięx w każdym razie za słuszne oburzenie.Kajam się w
          popiele.Sama przed sobą.Od przedwczoraj.
          • sliwka1977 Re: A ja musiałam przedwczoraj eksterminować 6koc 06.09.05, 17:16
            Wysterylizuj kotkę.
          • szpil1 Re: A ja musiałam przedwczoraj eksterminować 6koc 06.09.05, 17:32
            Skoro nie dały się złapać to w jaki sposób je eksterminowałas? Podsypałaś
            truciznę? Kiedyś znajomi mojej siostry na pytanie dlaczego zabijają małe
            kociaki zamiast wysterylizować kotkę odparli: "Bo nie mamy sumienia tak
            okaleczać zwierzaka." Ręce nam opadły. Niestety, wielu ludziom sumienie pozwala
            topić, truć i zakopywać malutkie kotki czy psiaki zamiast wysterylizować kotkę
            lub sukę.
    • x-y-z ZUS - TEŻ MÓWIŁ - "WOLNO" 06.09.05, 18:05
      " Przypomniała, że na prowadzenie takiej działalności gospodarczej otrzymała
      zgodę od wojewody, a urzędnicy powiedzieli, że "to wystarczy, aby założyć
      cmentarz dla zwierząt"."


      Mnie też ZUS mówił, że mogę robić przerwy w prowadzeniu działalności
      gospodarczej i przez ten czas byc wyrejestrowaną z ZUSu (wyrejestrowaną na
      specjalnie do tego sporządzonych drukach, z odpowiednimi kodami nazywającymi tę
      czynność), a teraz po 3 latach zwrócił się decyzją o uregulowanie należności z
      odsetkami. Sprawa w sądzie .... pierwsza instancja utrzymała tę decyzję
      zusu.... przede mną apelacja .... A ZUS TEZ MÓWIŁ, ŻE WOLNO !!!! ..... ?
    • skun2 Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 18:10
      "Noc żywych zwierzęcych trupów" wkrótce w kinach!!!!
      Jeszcze chyba nie było takiego filmu?
      Może Wajda nakręci.
    • paskudaprawdziwa Zwierząt i ludzka szlachentosc 06.09.05, 19:32
      Czy taki "ludzki" sposob traktowania zwierzat, jest jeszcze jednym
      cywilizacyjnym uszlachetnieniem , czy raczej przeciwnie dowodem "osiagniecia",
      ktore sygnalizuje o dewaluacji wartosci zycia ludzkiego?

      Bo skoro zwierzeta trzeba traktowac tak jak ludzi....

      A wiadomo, ze zwierzeta kocha sie za to, czego nie mozna spodziewac sie od
      ludzi... za ich absolutna lojalnosc, a raczej za ichh absolutne, niewolnicze
      posluszenstwo wobec wlascicieli - panow...

    • travel_wawa Ktoś jakiemuś bucowi w jakimś urzędzie nie dał... 06.09.05, 19:38
      ŁAPÓWKI.
      Proste.
      • jollyroger3 Re: Ktoś jakiemuś bucowi w jakimś urzędzie nie da 06.09.05, 20:25
        Masz niestety rację...samo życie...i mentalność: a co ja z tego będę miał..

        Trzy lata temu na prywatnym terenie /do wydzierżawienia/chciałem urządzić
        składnicę złomu ale urzędnicy gminni stwierdzili że jest to absolutnie wykluczone
        za nie całe pół roku ktoś w tym miejscu właśnie otworzył złomnicę..
        Powyższe dotyczy gminy Sulejówek pod W-wą..
        I co tu komentować...
    • przypadek Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 20:13
      Wszystkie powyższe wypowiedzi mają się nijak do meritum. Meritum jest takie, że
      babka zrobiła samowolę budowlaną. I tyle. I sędzia słusznie mówi, że do niej
      wyłącznie mają roszczenie właściciele zwierząt.

      • jollyroger3 Do przypadka............ 06.09.05, 20:33
        A jaka jest definicja budowli?Wiesz może?A jak posieje koniczynkę między grobkami
        to powiesz że nie wykorzystuje jej rolniczo? Albo gdy posadzi przy każdym grobku drzewko owocowe?
        Tępota i pazerność urzędasów zwala z nóg.........
    • yola13 Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 21:14
      od dawna wiadomo że w Łodzi rządzą sami popie..ni ludzie, najwieksze afery
      tez w Łodzi, nic mnie juz w tym kraju nie zdziwi
    • planitnyk Niestety wladze maja racje.. 06.09.05, 21:20
      Trzeba respektowac przepisy bo takie cmentarzysko moze byc naprawde zrodlem skazenia wod gruntowych np jesli sie to robi na lapu capu. no nie mozna sobie otwierac cmentarza nawet dla zwiwerzat tylko bez takich ekspertyz. jesli ci ludzie tego nie rozumieja to inna sprawa. w polsce jest male zrozumienie w ogole dla posznaowania srodowiska i przepisow z tym zwiazanych jak juz sie przekonalem.
      • mordzinas LUDZIOM SIĘ W GŁOWACH JUŻ PRZEWRACA!!! 06.09.05, 21:33
        Rozumię miłość do zwierząt.
        Czasem jest tak ,że to zwierzak jest najlepszym przyjacielem człowieka
        a nie drugi człowiek.

        Ale chowanie zwięrząt na cmentarzach na podobieństwo ludzi jest
        ABSURDEM!!!!

        ludziom się w głowach już wszystko pomieszało.

        Jeśli kochasz swego psa czy kota to dbaj o niego.
        A gdy przyjdzie czas ,gdy odchodzi , zadbaj aby nie cierpiał.

        Zwierzę to jednak nie jest człowiek . I oddawanie mu czci po śmierci tak
        jak człowiekowi zakrawa na dewiację.




    • at_work Utylizacja ludzkich odpadów, czy pogrzeb? 06.09.05, 21:26
      Skoro takie odpady ludzkie dcydując się na respektowanie martwego prawa
      ignorują uczucia ludzi, dla których pies, czy kot mógł być przyjacielem, to czy
      oni sami zasłużyli na pochówek? Czy raczej na utylizację?


      Nie idzie o szacunek dla zwierząt, które są tylko zwierzętami, ale chodzi o
      ludzi. Sąd potraktował ich po prostu jak jakiś odpad społeczny. Śmieszny, z
      tymi swoimi niedorzecznościami.

      Co to za prawo, które nie respektuje ludzkich uczuć?

      Pies, czyli kto?
    • chaynik Re: Łódzki cmentarz dla zwierząt zagraża ludziom? 06.09.05, 21:50
      Tak jest jak w zycie wtracaja sie gryzipiory. Powinno im sie pod okna podrzucic
      kilka truchelek to szybko zmieniliby zdanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka