Dodaj do ulubionych

Po Katrinie nadchodzi Rita

20.09.05, 07:57
Thad Allen nie jest "jednym z szefow", tylko SZEFEM akcji ratunkowej w Calym
rejonie. I nie "Strazy Przybrzeznej" tylko Strazy Ochrony Wybrzeza. :-(((
Obserwuj wątek
    • at_work Kioto, Kioto! 20.09.05, 08:17
      "Amerykański Idioto"!

      _
      Pies, czyli kto?
      • reduta_ordona Huragan Kaczyński uderzył na Warszawę 21.09.05, 11:57
        Całe miasto w rozsypce, inwestycje spadły o 50% huragan kosztował dodatkowe
        240000000 złotych i hula nadal, a wy nic nie piszecie, tylko o Ameryce i Iraku.
        • jakeww Re: Huragan R---ta 21.09.05, 13:12
          autentycznie tak myślałem że napisano - Huragan Rokita, bo tyle teraz przed
          wyborami o polityce wszędzie :)
          • meerkat1 Kuba tez za Irak? :-))) 21.09.05, 14:08
            "Earlier, areas of northern Cuba were flooded, power was cut off, and winds
            damaged buildings and infrastructure." (Reuters)

        • ciekawymbardzo Re: Huragan Kaczyński uderzył na Warszawę 21.09.05, 14:14
          W Warszawie, Kaczyński dostanie ponad 60% głosów i żadna czewona ciota tego nie
          zmieni.
    • ppecherz Protokół z Kioto 20.09.05, 08:28
      Moze gdyby kilkanascie lat temu amerykanie zaczeli mniej truc srodowisko
      naturalne (wiem, inni tez truja, ale usa ma najwieksza gospodarke, stad
      najwiecej truja), to mieliby o jeden huragan mniej w roku... a teraz nie
      rozumiem dlaczego mamy im pomagac, chyba jedyny kraj ktory protokolu z kioto nie
      podpisal...
      • centrala Polska jako jeden z niewielu cywilizowanych krajow 20.09.05, 10:29
        nie pomogla USA po katrinie. Zreszta, cobysmy im wyslali - paluszki lajkonik?
        Co do Kioto - polecam moj pozniejszy post.
      • insp Re: Protokół z Kioto 20.09.05, 10:34
        ppecherz napisał:

        > Moze gdyby kilkanascie lat temu amerykanie zaczeli mniej truc srodowisko
        > naturalne (wiem, inni tez truja, ale usa ma najwieksza gospodarke, stad
        > najwiecej truja), to mieliby o jeden huragan mniej w roku... a teraz nie
        > rozumiem dlaczego mamy im pomagac, chyba jedyny kraj ktory protokolu z kioto
        > nie podpisal...

        Widze, ze kolega calkowicie ulegl zielonej propagandzie. Poczatek jest dobry,
        mozna zawsze sobie pogdybac. Na przyklad: Jezeli Ribbentropp nie podpisal by
        ukladu z Molotowem, to moze Polska mialaby najwieksza gospodarke na swiecie i
        bylaby najwiekszym trucicielem swiata.

        Ale widze tez, ze koledze nie chodzi tylko o gdybanie. Kolega z cala pewnoscia
        zna caly lancuch przyczynowo-skutkowy, tak wiec - Ameryka nie podpisala Kioto,
        wiec sama sobie powoduje huragany.

        Kolega moze zgarnac nagrode Nobla za udowodnienie swoich tez. Wcale nie zartuje,
        jakos nikomu jeszcze nie udalo sie udowodnic zwiazku globalnych zmian
        klimatycznych z przemyslowa dzialalnoscia czlowieka.

        Zycze powodzenia.
        • 1maruti1 Re: Protokół z Kioto 20.09.05, 15:03
          hmm... a czytales moze raport czolowych naukowcow swiata z IPCC, skupiajaca kilkatysiecy czolowych klimatologow, oceanologow i innych pokrewnych naukowcow? Oni ponad wszelka watpliwosc wskazuja na zwiazek globalnych zmian pogodowych z przemyslowa dzialalnoscia czlowieka.

          nie ulegaj propagandzie apologetow. to ze pisza bzdury wbrew wszelkim naukowym faktom nie znaczy ze musisz je powtarzac.

          Ale rozumiem ty madrzejszy niz ci naukowcy...
          • meerkat1 Belkoto z Kioto 20.09.05, 17:48
            "Oni ponad wszelka watpliwosc wskazuja na zwiazek globalnych zmian pogodowych
            z przemyslowa dzialalnoscia czlowieka."

            Czy moglbys mi jeszcze zacytowac z tego fachowego raportu jakiego konkretnie
            typu dzialalnosc przemyslowa czlowieka spowodowala koniec epoki lodowcowej?

            z gory dziekuje!
            • meerkat1 Re: Belkoto z Kioto 20.09.05, 17:52
              "The current levels of CO2 are the highest in the last 420,000 years."

              A kto i jak kalibrowal instrumenty przy pomocy ktorych dokonano tak precyjnych
              pomiarow 420,000 lat temu?

              • monster1972 zabierasz głos czesto i gesto na tym forum 20.09.05, 18:07
                zawsze rabisz za madrale...

                ku*wa jaki z ciebie cholerny geniusz

                jeszcze nie widzialem, zebys napisał:
                kurde ludzie, nie wiem... ale moze to jest tak... a moze tak

                zawsze to ma styl: "ja wam powiem, słuchajcie"

                no to teraz ty słuchaj cwoku, oznaczanie CO2 w przeszłosci jest mozliwe na
                podstawie chocby skamielin i ich składu... wystarczy dokopac sie do warstwy
                geologicznej z odpowiedniego okresu i juz

                jakbys troche wiedzial, nie robilbys z siebie debila

                w chemii wiele rzeczy od siebie zalezy, wiec zawartosc składnika A, B i C w
                odpowiednich proporcjach pozwala oszacowac chocby w przyblizeniu zawartosc
                zkladnika D

                a metodę szacowania wieku na podstawie zawartoosci wegla C14 tez w swej
                nieomylnosci uwazasz za mało wiarygodna?

                jak ja lubie zadufanych w sobie mądrali

                czlowiek se poczyta... posmieje sie:-)

                ochłonięcia zycze


              • misza1000 Re: Belkoto z Kioto 20.09.05, 18:19
                meerkat1 napisał: A kto i jak kalibrowal instrumenty przy pomocy ktorych
                dokonano tak precyjnych pomiarow 420,000 lat temu?

                O boze, poziom inteligencji meerkat1 (chyba przez osmoze?) tak sie od tego
                przebywania za oceanem obnizyl, ze zapomnial czego go w polskiej szkole uczyli?
                A moze Tys determinizmu zapomnial? Ze mozna mierzyc PRZYCZYNY po SKUTKACH?
                Prosze wycieczki, widzimy tutaj rozjechanego przez walec drogowy meerkat1. O,
                jeszcze cieply! Wyciagamy z tego wniosek, ze meerkat1 musial byc przejechany
                nie tak dawno!

                Jak Ci meerkat1 babcia opowiadala o swoim pierwszym razie z dziadkiem tos tez
                nie wierzyl, bo Cie przy tym nie bylo? No i wszystkim wiadomo, ze dziadkow
                kalibrowali kiladziesiat lat temu w/g calkiem innych standardow, to te
                opowiesci babci meerkat1 o 6 razach dziadka nalezy miedzy bajki wlozyc...
                • borrka1 Re: Belkoto z Kioto 21.09.05, 18:50
                  misza1000 napisał:

                  > meerkat1 napisał: A kto i jak kalibrowal instrumenty przy pomocy ktorych
                  > dokonano tak precyjnych pomiarow 420,000 lat temu?
                  >
                  > O boze, poziom inteligencji meerkat1 (chyba przez osmoze?) tak sie od tego
                  > przebywania za oceanem obnizyl,



                  ze tez wam sie chce dyskutowac z tym przyglupem?chociaz czasem trzeba jemu nosa
                  utrzec,jakis czas bedzie spokoj na forum,teraz tez przepadl na dlugo,paznokcie
                  obgryza.
            • vitek25 no i zgadnij teraz... 21.09.05, 10:19
              ...skad wiadomo ze głosujesz na PO?

              :P
          • marcin120 Re: Protokół z Kioto 20.09.05, 21:40
            1maruti1 napisał:

            > hmm... a czytales moze raport czolowych naukowcow swiata z IPCC, skupiajaca
            kil
            > katysiecy czolowych klimatologow, oceanologow i innych pokrewnych naukowcow?
            On
            > i ponad wszelka watpliwosc wskazuja na zwiazek globalnych zmian pogodowych z
            pr
            > zemyslowa dzialalnoscia czlowieka.
            >
            > nie ulegaj propagandzie apologetow. to ze pisza bzdury wbrew wszelkim
            naukowym
            > faktom nie znaczy ze musisz je powtarzac.
            >
            > Ale rozumiem ty madrzejszy niz ci naukowcy...

            no to co w takim razie proponujesz? Powrot do jaskin? Klimat zmienial sie na
            dlugo zanim czlowiek pojawil sie na ziemi i bedzie sie zmienial dalej a to o
            czym mowisz jewst zalosne. Dane jakie mozna uznac za wiarygodne pochodz z lat
            60-siatych. Tak naprawde nie wiemy co powoduje zmiany klimatu i dlaczego tak
            sie dzieje. Mozemy tylko domniemywac, przypuszczac itd.
        • will_hunting Re: Protokół z Kioto 20.09.05, 18:49
          Wydaje mi się, że jeśli ktoś naprawdę uparł się że globalne ocieplenie i zmiany
          klimatu są wymysłem i głupim spiskiem "nieuków" no to sorry, ale dyskusja nie
          ma sensu!

          Fakty są jednoznaczne.

          Na forum pojawiło się wiele cytatów z zachodnich dokumentów, ja jednak będę
          pisał w naszym ojczystym języku- być może będzie to (dla większości geniuszy
          mających gdzieś naukę) łatwiejsze do odbiory ;)

          Bodajże ostatni raport IPCC: 2700 stron raportu oceniającego zmiany klimatyczne
          nad którym pracowało ponad dwa i pół tysiąca osób reprezentujących środowiska
          naukowe, agendy rządowe i pozarządowe. Poza tym raport przeszedł dwustopniową
          recenzję: ekspercką i rządową.

          Czyli wybitni naukowcy, agencje rządowe i pozarządowe a na przeciw lobbing firm
          którym bardzo zależy na np. nie podpisaniu przez kozaka Bush'a Kioto, gdyż jak
          sam kozak Bush przyznaje byłby to cios dla Amerykańskiej gospodarki.

          No cóż... Faktycznie sprawa prosta. <LOL> To Bush ma rację ulegając doradcą,
          zapewne niezależnym i pompując gospodarkę alby móc przeznaczyć kolejne setki
          miliardów na wojska walczące o ropę na Bliskim Wschodzi i pompując do atmosfery
          szkodliwe gazy. Co oczywiście nie niesie za sobą i nie będzie niosło w
          przyszłości żadnych skutków obocznych. Bo przecież to wszystko to tylko zielona
          propaganda i jeden wielki spisek. <HAHAHA>

          Szkoda tylko że tacy ludzie mają wpływ na losy nie tylko swojego kraju ale i
          losy świata, gdyż skutki dzisiejszej głupoty odczuwalne będą nie tylko w Stanach
          ale na całym świecie.

          Pozdrawiam wyznawców spisku i propagandy zielonych! Czas się poduczyć!!!

          OLE!
      • meerkat1 Re: Protokół z Kioto-SAM podpisz1 :-))) 20.09.05, 12:57
        sam podpisz Belkoto z Kyoto, idioto.

        Moze w Polsce powodzi nie bedzie?
      • eres39 Re: Protokół z Kioto 21.09.05, 14:08
        Powtarzasz , jak glupi baran , utarte slogany.Jesli chcesz wiedziec , to od
        czerwca do konca listopada , zaczyna sie sezon na huragany.I ten rok nie jest
        niczym wyjatkowym.Wyobraz sobie ,ze najciezsze huragany nawiedzily stany w
        1933.Pomysl , czy ktos myslal wtedy o ograniczeniu emisji
        zanieczyszczen.Niktomu nawet nie przyszloby do glowy , myslec wtedy o traktacie
        z Idioto - Kioto.
        • meerkat1 Re: Protokół z Kioto 21.09.05, 14:10
          eres39 napisał:

          > "Powtarzasz , jak glupi baran , utarte slogany.Jesli chcesz wiedziec , to od
          > czerwca do konca listopada , zaczyna sie sezon na huragany.I ten rok nie jest
          > niczym wyjatkowym.Wyobraz sobie ,ze najciezsze huragany nawiedzily stany w
          > 1933."

          Najciezszy huragan nawiedzil USA w roku... 1900!
          Huragan Galveston spowodowal wtedy smierc okolo osmiu tysiecy (8000) ludzi!
          • eres39 Re: Protokół z Kioto 21.09.05, 14:26
            napisalem...najciezsze huragany ....czyli najwieksza ich ilosc
            • crystalhawk Re: Protokół z Kioto 22.09.05, 09:46
              Naprawdę nie wiadomo co jest przyczyną tego klimatycznego zamieszania. Może
              CO2, wszak planeta Wenus, której atmosfera składa sie z ponad 80% z dwutlenku
              węgla jest w czołówce najgorętszych planet w naszym układzie i nie dlatego że
              jest nieco bliżej słońca niż my.
              Ale ale, ja nie wiem czy wiecie, ale mineło już troche tysięcy lat i epoka
              lodowcowa jest już tuż tuż! A epoki l. są dość regularne w czasie i na dodatek
              poprzedzają je klimatyczne zawieruchy. CO2, epoka lodowcowa, może jeszcze
              zanikające pole elktromagnetyczne, nie wieeeem.. ale coś dużego się szykuje na
              naszej planecie i znaki tego już widać i tylko ślepy tego nie spostrzega.
              Myśle że USA powinna podpiasać Kioto, może to g**** da, ale powietrze będzie
              czystrze :), a kase, którą przeznaczono na przemysłową produkcję, można by
              zainwestować w nauke i nowsze technologie, o prosze :).
    • pablo123 Czekamy na podwyzki cen benzyny 20.09.05, 08:45
      Mysle ze ta informacja spowoduje wzrost cen paliw na stacjach benzynowych w
      Polsce OD ZARAZ!
      Co innego, gdyby pojawila sie przeslanka do obnizki cen. Np. radykalny spadek
      akcyzy, nie mowiac o takich pie..ch jak obnizenie cen hurtowych u rafinerii
      o paredziesiat gr na litrze w ciagu kilku dni (jak to bylo w ub. tygodniu).
      Wtedy wlasciciele stacji musza poczekac az sie wyczerpia stare zapasy i jeszcze
      pare dni jakby co. Bo beda stratni, nie?
      Chore to jest. A my placimy, bo popyt sztywny.
    • ziobro_adama A już bałem sie ,że Rokita-tego by nie znieśli 20.09.05, 08:49
      A już bałem sie ,że po Katrinie nadchodzi Rokita-tego by już nie znieśli

      Aż strach się bać :-((
      • uniaeuropejska1 Re: A już bałem sie ,że Rokita-tego by nie znieśl 20.09.05, 12:21
        Wyjąłeś mim to z ust kolego.Po Katrinie przychodzi RokITA.Niestety od tego
        żywiołu Amerykańce są wolni.To spadnie na nas.
    • msp1 Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 20.09.05, 08:53
      Dlaczego one (te huragany) mają żeńskie imiona, co na to p.p,Środa i Jarucka?
    • heraldek Witaj Rita w domu... 20.09.05, 09:00
      ...czy moglabys sie przespacerowac tym razem przez Texas...
      przez rancho Busha....
      • centrala Tak wlasnie bedzie. Najprawdopodobniej 20.09.05, 10:23
        tym razem uderzy w Texas.
        • uniaeuropejska1 Re: Tak wlasnie bedzie. Najprawdopodobniej 20.09.05, 12:23
          Raczej w Rydzyka.Kto tsunami wojuje od tsunami zginie.
      • pulemiot37 Re: Witaj Rita w domu... 20.09.05, 23:10
        heraldek napisał:

        > ...czy moglabys sie przespacerowac tym razem przez Texas...
        > przez rancho Busha....
        Ale pal diabli Ritę, Florydę, Busha i Texas.. Do nas zbliża się kataklizm
        Rokita.. i kto nam pomoże???
        • jan_r_k Będzie lustracja, więc... 21.09.05, 01:08
          Nie dziwię się strachu komusząt przed Rokitą (PO + PiS). Będzie lustracja i na
          pewno zabierze się nielegalnie zgromadzone rzeczy i nieruchomości. Pulomiot,
          pulomiotem, ale chyba skuteczniejsze jest dla czerwonych "targnięcie się na
          siebie ze sznurem". Święty Michnik z Urbanem i Mazowieckim już nie obronią..

          Jan K.

          pulemiot37 napisał:
          > heraldek napisał:
          >
          > > ...czy moglabys sie przespacerowac tym razem przez Texas...
          > > przez rancho Busha....
          > Ale pal diabli Ritę, Florydę, Busha i Texas.. Do nas zbliża się kataklizm
          > Rokita.. i kto nam pomoże???
        • meerkat1 Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie (Rita toze!:))) 21.09.05, 10:56
          pulemiot37 napisał:

          > heraldek napisał:
          >
          > > ...czy moglabys sie przespacerowac tym razem przez Texas...
          > > przez rancho Busha....
          > Ale pal diabli Ritę, Florydę, Busha i Texas.. Do nas zbliża się kataklizm
          > Rokita.. i kto nam pomoże???


          USA pomoze wam w takim samym stopniu w jakim wy pomogliscie USA po Katrinie! ;-)
          • meerkat1 Jak USA przetrzymalo Ivana! :-))) 21.09.05, 11:20
            ( i tego ubieglorocznego, i tego ubieglowiecznego), to Rite tez przetrzyma.:-)))

            "DON'T MESS WITH TEXAS!"

            P.S. Na razie-kierunek na Houston (kategoria 3).
    • jarqs Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 20.09.05, 09:19
      Straży Ochrony?... co Ty bredzisz?...US Coast Guard, czyli Straż Wybrzeża,
      Straż Przybrzeżna - kwestia gustu.
    • joris Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 20.09.05, 10:03
      I znowu ten brzydki Bush winien, teraz robi huragan Rita. Zabil tez Giordano
      Bruno, strzelal do Papieza, wywolal tsunami.
      • insp Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 20.09.05, 10:45
        > I znowu ten brzydki Bush winien, teraz robi huragan Rita.

        Przynajmniej teraz juz wiemy, ze Bush robi te huragany aby odpokutowac nie
        podpisanie Kioto ! A dobrze mu tak ! Flagellacja co miesiac, az podpisze :)
      • meerkat1 Kto winien? Oczywiscie "W"! :-)))))))))))))))))))) 20.09.05, 13:00
        I wywolal w r.1900 huragan Galveston, w ktorym stracilo zycie 8000 ludzi! :-)))

        A Reagan wydusil polskie kury! ;-)))
        • misza1000 Re: Kto winien? Oczywiscie "W"! :-))))))))))))))) 20.09.05, 18:23
          meerkat1 napisał: "A Reagan wydusil polskie kury!"

          Na cales szczescie nie wszystkie. Jeszcze kilka zostalo, aby przypominac czym
          sie rozni KURA od FORMY GEOMETRYCZNEJ GENETYCZNIE ZMODYFIKOWANEJ Z ZEWNATRZ
          PRZYPOMINAJACEJ KURE A ZROBIONEJ Z ANTYBIOTYKOW, KONSERWANTOW I FOLII.
    • centrala "Okoliczności zmieniły się. Mamy kolejny huragan" 20.09.05, 10:21
      "Okoliczności zmieniły się. Mamy kolejny huragan, który zbliża się do nas" -
      powiedział Nagin na konferencji prasowe."
      Z tego co wiem to ma uderzyc w Texas w okolicy Galvestone, czyli wystarczajaco
      daleko od NO, ale po ostatnich wtopach R. Nagins probuje najwyrazniej zapunktowac.
      No ale ciul.
      Do tych wszystkich, ktorzy marudza o protokole z Kioto - nikt nie udowodnil
      wplywu podwyzszonego stezenia CO2 (w skutku efekt cieplarniany) na
      intensywnoscosc i czestosc wystepowania huraganow.
      Rekordowe temperatury wody basenu atlantyckiego spowodowane sa osiagnieciem
      szczytowego punktu w 60-80 letnim cyklu. Dla lubaicych historie powiem tylko, ze
      w latach 30 wystepowaly rowniez bardziej intensywne i czestsze huragany niz
      kilkanascie lat temu.
      • meerkat1 Zielone swiry wiedza lepiej! ;-)))))))) 20.09.05, 13:03
        "Do tych wszystkich, ktorzy marudza o protokole z Kioto - nikt nie udowodnil
        wplywu podwyzszonego stezenia CO2 (w skutku efekt cieplarniany) na
        intensywnoscosc i czestosc wystepowania huraganow.
        Rekordowe temperatury wody basenu atlantyckiego spowodowane sa osiagnieciem
        szczytowego punktu w 60-80 letnim cyklu. Dla lubiacych historie powiem tylko, ze
        w latach 30 wystepowaly rowniez bardziej intensywne i czestsze huragany niz
        kilkanascie lat temu."

        Hej!, <centrala>! Nie badz samobojca!

        Nie widzisz jak mnie tu opluwaja ile razy wspomne o irracjonalnosci tych
        bezpodstawnych twierdzen?

        Co z tego, ze brak naukowych dowodow?

        Zieloni( naukowo) WIEDZA LEPIEJ! ;-)))
        • meerkat1 Pozytki z globalnego ocieplenia! :-))) 20.09.05, 13:10
          Pza tym gdyby nie globalne ocieplenie, to byscie sie nadal trzesli z zimna w
          jaskiniach pod stosami mamucich futer![epoka lodowcowa!]

          A USA bylyby zageszczone jak Japonia uciekinierami z Europy Wschodniej, ktorzy
          przechodziliby sobie po prostu przez most lodowy pokrywajacy Ciesnine Beringa.

          P.S. A wg najnowszych danych "Rita" najbardziej zagraza obecnie Florida Keys.

          To pewnie kara dla brata prezydenta, Jebba, gubernatora Florydy! :-))))))))))))
          • 1maruti1 Meerkat, przestan sie osmieszac i poczytaj... 20.09.05, 15:37
            np. raport IPCC z 2001 roku oraz np. to:
            "Greenhouse Wars" in the July 19, 1997 New Scientist looks at some of the claims of the greenhouse skeptics.

            In "Consensus science, or consensus politics? (Nature, Vol 412, 12 July, 2001, pages 112-114) Mark Schrope takes a look at claims that the IPCC (Intergovernmental Panel on Climate Change) reports have been slanted by politics. An accompanying editorial, "Shooting the messenger", (page 103) strongly criticizes the critics of the IPCC. "To this end, they have championed specious scientific findings and worked to establish a bogus scientific debate between their own 'experts'-many of whom are not even atmospheric scientists-and the consensus view of climate researchers."

            Temperature measurements calculated from satellite measurements have been the last refuge of the global warming naysayers. But several criticisms of the measurements have been raised. Here are two articles that summarize the controversy, which is sure to continue. "Global Climate Date and Models: A Reconciliation"' by James Hansen et al., Science, vol. 281, pages930-932 (August 14, 1998) "Until now the MSU data have been the principle refuge for those who deny the reality of global. We believe that warming trends of both the surface and troposphere are now sufficiently clear that the issue should no longer be whether global warming is occurring, but what is the rate of warming, what is its practical significance, and what should be done about it." And "Falling satellites, rising temperatures?" By Dian J. Gaffen, Nature, vol 394, pages 615-616 (August 13, 1998).

            "Uncertainties in projects of human-caused climate warming" (Science, Vol. 278, November 21, 1997, pages 1416-1417). J. D. Mahlman's look at what is likely and unlikely to happen as a result of climate change. "It is clear that much is known about the climate system and about how that knowledge is expressed through the use of physically based coupled models of the atmosphere, ocean, ice, and land surface systems. This knowledge makes it obvious that human caused greenhouse warming is not a problem that can rationally be dismissed or ignored."

            For a critique (now somewhat dated) of issues raised by global warming skeptics see "Response to Skeptics of Global Warming", William W Kellogg, Bulletin American Meteorological Society, Vol. 74, 1991, pp 499-511.

            For a look at the controversy about the IPCC report see "Attacks on IPCC Report Heat Controversy Over Global Warming", Toni Feder, Physics Today, August 1996, pp 55-57
        • 1maruti1 Re: Zielone swiry wiedza lepiej! ;-)))))))) 20.09.05, 15:27
          Taa?

          A IPCC to co? Banda Zielonych nieukow czy czolowi naukowcy swiata? Jesli to drugie to oznacza, ze wogole nie ma juz wykwalifikowanych naukowcow na swiecie...
          Przypominam oswiadczenie z 1996 roku: "The balance of evidence suggests a discernible human influence on global climate." TO SA CZOLOWI NAUKOWCY SWIATA!!! Nie to co wy.
          I poczytaj to:
          www.grida.no/climate/ipcc_tar/wg1/pdf/WG1_TAR-FRONT.PDF
          a) Czegos takiego nie da sie udowodnic na 100%, jednak dowody są oszalamiajace.

          b) Co do twoich twierdzen polecam np. solar-center.stanford.edu/sun-on-earth/damon.html
          i to:
          The Science of Climate Change, Science 2001


          c) Macie racje co do braku dowodow bezsprzecznych miedzy efektem cieplarnianym i , ale czolowe instytuty wskazuja na mozliwe powiazanie zmian klimatycznych i efektu cieplarnianego z zaostrzeniem zjawiska El Nino (np. Conservation Science Institute Ocean Initiative).

          A tu prosze lekarstwo na wasze mity.
          www.environmentaldefense.org/documents/382_Myths.htm
          Cale gadanie o braku dowodow mnie rozsmiesza i co gorsza oburza. Pogarda dla nauki w waszym wykonaniu jest zenujaca. Wolicie sluchac propagandy korporacji niz faktow.

          Nieuctwo jest karygodne. Troche szacunku dla naukowcow, ludzie.

          IPCC to nie Zieloni czy ekolodzy. To zbior najwiekszych swiatowych ekspertow w tej dziedzinie.
        • 1maruti1 Prawicowi ignoranci wiedza najlepiej! ;-)))))))) 20.09.05, 15:29
          Proponuje wiecej szacunku dla naukowcow. Ignorancja nie jest powodem do obrazania ludzi.
          • centrala Przeciez przedstawiam naukowe poglady 20.09.05, 18:09
            na cykl zmian temperatury atlantyku, nie sa to moje urojenia z palca wyssane.
            A El-Nino kontra Al-Nina to co???! Efekt cieplarniany czy naturalny cykl zmian
            temp. wod Pacyfiku?! Odp: Naturalny, a jak wplywa na klimat Ameryki, Australi
            czy Azji. Jednak z homo sapiens nie ma nic wspolnego lub bardzo malo wspolnego.
            Nikt nie udowodnil wplywu CO2 na intensywnosc wystepowania huraganow.
            Rozwijajac: Pokaz mi obiektywny raport NOAA albo innej powaznej organizacji,
            ktora bez cienia watpliwosci na taki zwiazek wskazywalaby.
            Dla zainteresowanych obiektywna i naukowa proba interpretacji aktywnosci
            tropikow w 2005 polecam artykul.
            www.wunderground.com/hurricane/active2005.asp"
            • alatien Re: Przeciez przedstawiam naukowe poglady 20.09.05, 18:26
              Przeczytaj pare postow wyzej, nieuku.

              Poza tym, wiekszosc teorii klimatologicznych opiera sie na danych satelitarnych,
              ktore sa dostepne dopiero od ok 20 lat, a wiec smiesznie maly okres aby wykryc
              cykle naturalne lub wplywy zanieczyszczen. Modele maja po prostu za malo danych.
              Odrzucanie jakiejkolwiek teorii na tym punkcie badan to czysty idiotyzm.
            • 1maruti1 Re: Przeciez przedstawiam naukowe poglady 20.09.05, 18:36
              Centrala:
              Oczywiscie. Przeczytaj moj post gdzie pisalem, ze nie ma dowodow wiazacych obecne ostre zmiany pogodowe z globalnym ociepleniem. Przypominam jednak, ze:
              a) badania na ten temat dopiero sie rozpoczely;
              b) nie powstanie ZADEN raport naukowy, ktory bez cienia watpliwosci wskaze na powiazanie - paleometereologia juz jest taka nauka. Napisze ze prawdopodobnie, ale nie moga stwierdzic.
              Klimatolodzy uwazaja jednak, ze jest zwiazek, choc dotychczas nie udalo sie wykazac go bezsprzecznie.

              W sprawie El-Nino (czy jak wolisz La Nino w mysl slawnej dysputy):
              Oczywiscie jest to zjawisko W PELNI NATURALNE!!! Co do tego nie ma watpliwosci. Pytania dotycza wylacznie tego, czy jej obecne natezenie jest naturalne. Tu polecam np. prof. Trenberth, Timmermana w raporcie IPCC czy slawny Pew Institute.
              Warto tez zobaczyc to:
              A. Timmermann, J. Ohberhuber, A. Bacher, M. Esch, M. Latif and E. Roeckner
              Increased El Nińo frequency in a climate model forced by future greenhouse warming, Nature, 1999

              Pozdrawiam
      • eres39 Re: "Okoliczności zmieniły się. Mamy kolejny hura 21.09.05, 14:34
        nareszcie rozsadny glos na tym forum.przelomowy pod tym wzgledem byl rok 1933.
    • insp Re: Zmarł Szymon Wiesenthal .................. 20.09.05, 10:47
      No wlasnie. Nie podpisal Kioto...
      • insp Re: Zmarł Szymon Wiesenthal .................. 20.09.05, 13:13
        Ooops !
        Widze, ze G.W. Bush usunal list od democratus, na ktory odpisywalem.
        Nie pozostaje mi nic innego jak zaskarzyc Busha do trybunalu w Strassburgu.
    • katastrofy Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 20.09.05, 11:45
      "Ze względu na ciągle nowe, tragiczne odkrycia, liczba potwierdzonych ofiar
      śmiertelnych wciąż rośnie, mimo że od przejścia huraganu minęły już trzy
      tygodnie. W poprzednim, niedzielnym bilansie była ona niższa o 90 zgonów."

      Nie rozumiem tego akapitu: liczba ofiar wciąż rośnie a w niedzielnym bilansie
      była niższa o 90 zgonów???

      Ten tekst był przeredagowywany przez Einsteina?

    • steku Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 20.09.05, 12:07
      ogladalem wczoraj po raz kolejny "pojutrze" i wolalbym zeby taki scenariusz sie
      nie sprawdzil. my to jednak mamy szczescie zadnych wiekszych huraganow trzesien
      ziemi wuokanow ani tsunami co njawyzej niedobitki postkomunistow
    • tylkoniepis alternatywny punkt widzenia 20.09.05, 12:14
      www.weatherwars.info/katrina.htm
      • insp Re: alternatywny punkt widzenia 20.09.05, 12:26
        tylkoniepis napisał:

        > www.weatherwars.info/katrina.htm

        Swietne :) Naprawde mozna sie dobrze posmiac !

        Dziekuje za link, podesle go wszystkim moim znajomym, kiedy merytoryczna
        dyskusja na ten temat zejdzie do poziomu klotni dzieci w piaskownicy. Jedno z
        nich wtedy zwykle mowi - "Balcerowicz musi odejsc!". I juz jest zgoda :)

    • me-e U NICH RITA ...A U NAS ROKITA 20.09.05, 13:31
      ...liberaliz w wydaniu bylej uw a dzisiaj po to niczym huragan dla przecietnego
      obywatela...uwaga, uwaga rokita nadchodzi...
    • 1maruti1 Do anti-Kioto ignorantow 20.09.05, 15:47
      In 2001, the 2500 scientists from around 100 countries who make up the Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC), warned that unless greenhouse gas levels are stabilised, Earth's average temperature will rise 1.4-5.8°C by the end of the century. To achieve stabilisation, total global greenhouse gas emissions must be cut by at least 60% of today’s emissions within 25 years. Anything less will not control global warming.

      Studies since indicate that the IPCC’s predictions may underestimate the warming. In April 2002, researchers at the University of Bern estimated that there was a 40% likelihood that the Earth’s temperature in 2100 would be higher than the IPCC’s figure.

      In the same month, scientists at England’s Hadley Centre for Climate Prediction and Research revealed that their models indicated that the temperature increase in the UK could be 7-8°C by 2080, because trees and vegetation killed by the warmer weather and less rainfall would in turn emit extra CO2, while greater numbers of warm-weather microbes in the soil would also produce more CO2.

      The average temperature of the atmosphere in 1998 was the warmest since records began in the 1860s, according to the UN World Meteorological Organisation (WMO). The next hottest year was 2002, followed by 2003 and 2001. Global temperature is 0.6°C hotter than at the end of the 19th century, mostly due to industry-induced warming. Seventeen of the 18 hottest years on record have occurred since 1980, 10 since 1990. “Clearly, for the past 25 or 26 years, the warming is accelerating”, the WMO’s Kenneth Davidson told a press briefing in December 2002. “The rate of increase is unprecedented in the last 1000 years.”

      These changes mirror changes in the amount of CO2 in the atmosphere. According to the IPCC’s figures, if unchecked, CO2 levels in the air will be between 650 and 970 parts per million (ppm). However, these estimates may also be too conservative.

      The Associated Press reported on March 20 that scientists at Hawaii’s Mauna Loa Observatory had recorded CO2 at record levels in the atmosphere. For 10,000 years before industrialisation, the concentration of CO2 in the air was around 280 ppm. On March 19, CO2 levels peaked at 379 ppm, compared with 376 ppm a year earlier and 373 ppm in 2002. The rate of increase is accelerating at almost twice the average annual increase over the previous decade (1.8 ppm) and three times the average increase in the 1950s. The current levels of CO2 are the highest in the last 420,000 years.

      Abrupt climate change
      The IPCC forecasts a gradual sea level rise from the heat expansion of oceans and melting glaciers of between 20 centimetres and almost one metre by 2100 if greenhouse gas emissions are not significantly reduced. This is assuming that the Antarctic and Arctic ice caps will remain constant.

      As disastrous as this would be — causing widespread flooding, more extreme storms and droughts that would hit the Third World hardest — it pales in comparison to the catastrophe that a growing number of climate scientists say is possible if runaway global warming is allowed to take place.

      Not only are colossal climate changes scientifically possible, but they could take place within very short periods. Of course, they would not take place in hours, days or weeks, as in The Day After Tomorrow, but they could unfold in the space of a decade or a person’s lifetime. This is a tiny faction of the time that climate change usually takes place.

      As Harvard University palaeoclimatologist Daniel Schrag told the Scripps Howard News Service on May 14, while the movie “greatly exaggerates how quickly climate change can happen ... it is possible that the ultimate consequences of climate change ... may be just as severe and disastrous.”

      Scientists freely admit that the consequences of global warming are so complex that it is impossible to predict what sort of events may be unleashed, and when. But they agree that once it begins, it cannot be stopped.

      The Day After Tomorrow debate has focused attention on how the melting of the polar ice sheets, Arctic tundra and the world’s glaciers may bring about abrupt climate change. In February 2002, the respected science journal Nature published an analysis from Oregon State University.

      It explained that the influx of massive quantities of freshwater into the polar oceans could slow down, or even halt, the global thermohaline circulation. Also known as the Great Ocean Conveyor, these gigantic ocean currents of warm surface water move from the tropics to the polar regions until the currents get so cold that they sink and return to the tropics to be reheated.

      These currents transport heat into the North Atlantic region. Because of warm currents, Britain's ports are free of winter ice at the same latitudes as Canada and Russia, where ports are frozen solid. If the Atlantic thermohaline circulation weakens, it could set off atmospheric changes that lead to much colder winters in Europe and North America, with Britain’s being more like Alaska and much of North America’s becoming like Siberia.

      “If the ocean circulation patterns, which now warm much of the North Atlantic, were to slow or stop, the consequence could be quite severe”, Peter Clark, one of the world’s leading experts on prehistoric climate change, told Nature. “This might also happen much quicker than many people appreciate”, OSU researchers observed in Nature. “If [global] warming is strong enough and sustained long enough, a complete shutdown cannot be excluded.”

      Palaeoclimatology — the study of climate in the distant past — sheds some light on what could be in store if global warming is not arrested in the 25 years’ grace period it has been estimated we have. Data from ice cores, tree rings and coral have revealed that periods of massive climate change, linked to global warming, have occurred repeatedly throughout Earth’s history.

      For example, around 12,000 years ago, a runaway greenhouse effect caused the Earth's climate to rapidly warm by 10°C in as little as 20 years, ending an ice age in slightly more than a human lifespan. The warming atmosphere resulted in the sudden infusion of fresh water from melting glaciers, polar ice and Arctic tundra, severely disrupting the North Atlantic thermohaline circulation and triggering a 3-4°C drop in the northern hemisphere’s temperature in the space of a decade, where it remained for 1000 years. A similar warming-triggered 100-year cold snap also took place some 8000 years ago.

      While the greenhouse denialists reject such scenarios outright, more hard-headed ruling-class planners take them more seriously. A report on the possible impacts of global warming was commissioned by the Pentagon was completed in October, and leaked to the British Observer and US Fortune Magazine in February.

      Written by Peter Schwartz, a former head of planning at Royal Dutch Shell, and Doug Randall, of the US Global Business Network, the report urged that the climate change “be elevated beyond a scientific debate to a US national security concern”. The authors pointed out that “there are indication today that global warming has reached the threshold where the thermohaline circulation could start to be significantly impacted”.
      • me-e do zielonych nawiedzonych... 20.09.05, 17:58
        ...Wiek wodoru

        Koncerny motoryzacyjne znalazły inne wyjście i coraz śmielej przedstawiają
        wyniki prac badawczych. Niemal na każdych targach tej branży można zobaczyć
        pojazdy napędzane silnikiem elektrycznym czerpiącym energię z ogniw paliwowych
        zasilanych wodorem. Nie są to tylko eksponaty wystawowe, ale coraz częściej
        prototypy przygotowane do seryjnej produkcji. Ich pojawienie się w sprzedaży
        może być kwestią kilku, kilkunastu lat. Amerykański potentat General Motors
        zapowiada wprowadzenie do sprzedaży pierwszego auta z ogniwem paliwowym w 2010
        r. Podobną datę wymienia Toyota, a według szefów Hondy w 2020 r. pojazdy te
        mają stanowić 5 proc. światowego rynku motoryzacyjnego. Wodorowe auta z Japonii
        już uzyskały wstępną homologację w USA i Japonii, gdzie są testowane w
        codziennym użytku przez instytucje rządowe i firmy...

        ...wiec lepiej wydawac pieniadze na nowe badania i technologie niz finnasowac
        mase nawiedzonych zielonych chcacych udowodnic ,ze ogien z kominka szkodzi...-
        )))

        • 1maruti1 Re: do zielonych nawiedzonych... 20.09.05, 18:39
          Zgadzam sie z wiekiem wodoru.

          Jak na razie tylko ty wykazujesz nawiedzenie. Jestem zbyt racjonalny zeby nie myslec i stosowac uproszczenia myslowe, jak ty przed chwilka.

          Co maja Zieloni do tego wszystkiego? Czy to ich wina, ze jest globalne ocieplenie?

          --------------------
          Radykalnie Racjonalni
          www.zieloni.org.pl
          • me-e Re: do zielonych nawiedzonych... 20.09.05, 18:44
            1maruti1 napisał:

            > Zgadzam sie z wiekiem wodoru.
            >
            > Jak na razie tylko ty wykazujesz nawiedzenie. Jestem zbyt racjonalny zeby nie
            m
            > yslec i stosowac uproszczenia myslowe, jak ty przed chwilka.
            >
            > Co maja Zieloni do tego wszystkiego? Czy to ich wina, ze jest globalne
            ocieplen
            > ie?
            >
            > --------------------
            > Radykalnie Racjonalni
            > www.zieloni.org.pl


            ...jakie ocieplenie...niech zieloni najpierw okresla jaki mocz oddaja
            pingwinny -cieply czy zimmny ...to moze duzo tlumaczyc...)))
        • wj_2000 Re: do zielonych nawiedzonych... 20.09.05, 20:02
          me-e napisał:

          > ...Wiek wodoru
          >

          A skąd brać wodór? Możesz wyjasnić?
          Żeby uzyskać wodór niezbędny do wykonania jakiegoś zadania, trzeba zużyć paliwo
          kopalne (np. metan do przerobu chemicznego, albo wegiel lub mazut do napędu
          elektrowni, po to by prąd uzyskany na drodze elektrolizy wyprodukował wodór z
          wody), w ilości zawsze wiekszej, niż gdyby paliwo to uzyć bezpośrednio.
          Czy Ty do szkoły nie chodziłeś?
          Wodór może byc uzyteczny jako "paliwo" do samochodów i innych maszyn, gdy
          będziemy mieli dużo energii elektrycznej pozyskanej bez spalania kopalin.
          Praktycznie w gre wchodzi tylko paliwo jądrowe (w dalszej perspektywie
          termojądrowe)
          • meerkat1 ekologiczni bessewisserzy... 20.09.05, 20:29
            "Macie racje co do braku dowodow bezsprzecznych miedzy efektem cieplarnianym
            i , ale czolowe instytuty wskazuja na mozliwe powiazanie zmian klimatycznych i
            efektu cieplarnianego"

            Mozliwe jest tez powiazanie ocieplenia sie klimatu z wzrostem albedo wywolanym
            z kolei jednym tylko wybuchem jednego tylko wulkanu: Mt. Pinotubo! :-)))

            Mozliwe jest tez powiazanie wzmozonej zachorowalnosci na raka w latach 80-90
            z bardzo intensywnym w poprzednich dekadach wydobyciem i spalaniem wegla.

            Sadze ze jest tylko kwestia czasu, kiedy zieloni powiaza wzmozona
            zachorowalnosc na raka z intensywnym joggingiem, aerobikiem i wegetarianska
            dieta. [NB Joszka Fischer cos dzis bardzo marnie wygladal oglaszajac ze
            rezygnuje z kierownictwa "zieleniaka".]
            • meerkat1 Re: ekologiczni bessewisserzy... 20.09.05, 20:31
              "Co maja Zieloni do tego wszystkiego? Czy to ich wina, ze jest globalne
              ocieplenie?"


              Sa podobnie winni jak Bush.

              W takim samym stopniu za ocieplenie, ktore spowodowalo koniec epoki lodowcowej.
              • meerkat1 Re: ekologiczni bessewisserzy... 20.09.05, 20:42
                "A skąd brać wodór? Możesz wyjasnić?"

                wedlug zielonych trzeba po prostu rozmontowac wszystkie bomby wodorowe! :-))))
              • borrka1 Re: ekologiczni bessewisserzy... 21.09.05, 18:57
                meerkat1 napisał:

                > "Co maja Zieloni do tego wszystkiego? Czy to ich wina, ze jest globalne
                > ocieplenie?"
                >
                >
                > Sa podobnie winni jak Bush.
                >
                > W takim samym stopniu za ocieplenie, ktore spowodowalo koniec epoki lodowcowej


                co nie znaczy debilku, ze trzeba przyrodzie nadaktywnie pomagac w jej
                naturalnych procesach.pewnie myslisz ze twoje bzdziny atmosfera wyrzuca w
                kosmos,i po ptokach.Jezeli miliard takich meee pusci baka(i to po grochowce)to
                sobie wyobraz co biedna natura ma z tym smrodem zrobic?jak kazda przetwornia ma
                swoje ograniczone mozliwosci.
            • 1maruti1 Re: ekologiczni bessewisserzy... 20.09.05, 22:03
              Poczytaj sobie raport IPCC i nie plec.

              Wg naukowcow conajwyzej 40% globalnego ocieplenia mozna wytlumaczyc za pomoca czynnikow naturalnych, reszta przypada na czlowieka.

              Joschka wyglada mi najlepiej ze wszystkich szefow partii. Po prostu nadszedl czas na przejscie do opozycji.

              --------------------
              Radykalnie Racjonalni
              www.zieloni.org.pl
              • meerkat1 "Joschka wyglada mi najlepiej ze wszystkich szefow 21.09.05, 10:48
                partii"- ocenia <maruti>

                Twoje informacje polityczne sa rownie niepoprawne jak ekologiczne.

                Joschka Foscher USTAPIL we wtorek ze stanowiska szefa "zieleniaka"!

                Pokatnie mowi sie, ze pod presja czesci zielonych ktorzy nie sa zbytnio
                przeciwni reformom i ktorzy chcieliby wejsc w sklad koalicji CDU/CSU/FDP/GRUENS.
          • me-e Re: do zielonych nawiedzonych... 20.09.05, 20:52
            wj_2000 napisał

            A i tak głosował będę na SLD.


            ...nastepny skrajnie racjonalny...-)))
          • 1maruti1 Re: do zielonych nawiedzonych... 20.09.05, 22:07
            Krotkoterminowo w zamknietych cyklach pozyskiwanie energii w wegla. Dlugoterminowo zapewne z energii slonecznej.

            Energia jadrowa jest rozwiazaniem krotkoterminowym, bo zapominasz, ze tez opiera sie na paliwach kopalnych, a tych paliw jest niewiele (przy przejsciu 50% produkcji energetycznej na energie jadrowa starczy na 20-25 lat).

            Energia sloneczna oferuje ogromny potencjal w tym zakresie, tylko generatory energii beda umiejscawiane w krajach o wyzszej wydajnosci. Tylko uzyskiwanie wodoru z wody za posrednictwem energii slonecznej to jeszcze na etapie badan.

            pozdr
    • centrala Dla wszystkich RAZ CIACH KIOTO I DALEJ KLAPKI 20.09.05, 18:13
      OCZY..
      El-Nino kontra Al-Nina w takim razie to co? Efektem cieplarniany czy naturalny
      cykl zmian temp. wod Pacyfiku?! Odp: Naturalny, a jak wplywa na klimat Ameryki,
      Australi czy Azji. Jednak z homo sapiens nie ma nic wspolnego lub bardzo malo
      wspolnego.
      Nikt nie udowodnil wplywu CO2 na intensywnosc wystepowania huraganow.
      Rozwijajac: Niech mi ktos pokaze obiektywny raport NOAA albo innej powaznej
      organizacji,
      ktora bez cienia watpliwosci na taki zwiazek wskazywalaby.
      Dla zainteresowanych obiektywna i naukowa proba interpretacji aktywnosci
      tropikow w 2005 polecam artykul.
      www.wunderground.com/hurricane/active2005.asp"
      • me-e Dla wszystkich RAZ CIACH KIOTO I DALEJ KLAPKI 20.09.05, 18:21
        ...KLIMAT NA NASZEJ PLANECIE ZMIENIA SIE CYKLICZNIE...i tu czlowek ma na niego
        minimalna przyczyne...dinozalry wiginely bo przyszlo ocieplenie...czyzby
        przyczyna bylo palenie ognisk plemienych przy wyrabianu dzid...cale te bajery
        raz z ochodzeniem raz z ociepleniem klimatu na planecie ziemii maja na celu
        wyrwanie jak najwiekszej kasy od podatnikow przez nawiedzonych zielonych z
        ukladami u socjalistow...-)))
        • alatien Skad jestescie tacy pewni siebie? 20.09.05, 18:35
          Chcialbym wiedziec co daje wam odwage aby odrzucac wszystkie inne teorie oprocz
          waszej, wygodnej? Macie jakies tytuly? Posiadacie wyksztalcenie w dziedzinie
          klimatologii? Wykladacie na jakims uniwersytecie?

          Studiuje inzynierie kosmiczna i sporym dzilem moich studiow jest obserwacja
          Ziemi i klimatu. O ile nie posiadam szerokiej wiedzy na temat klimatologii, wiem
          ze klimatolodzy narzekaja na brak szczegolowych danych, bo to co maja z
          satelitow to dane rejestrowane przez TYLKO 20 lat, i to z rozna rozdzielczoscia
          czy pokryciem. Z tych danych nie da sie nic pewnego wywnioskowac, bo modele
          potrzebuja conajmniej dwa razy tyle danych.
          Nie twierdze ze obserwowalne zmiany klimatyczne to naturalny cykl, czy efekt
          zanieczyszczen, wskazuje jedynie ze w tym momencie odrzucanie jakielkolwieg tezy
          to idiotyzm. Rownie dobrze mozna wrozyc z kart.

          A dewastacja srodowiska i spadek biomasy wskutek dzialan czlowieka to
          potwierdzony fakt. Oczywiscie wiekszosc ludzi woli wygodnie twierdzic ze nic
          takiego sie nie dzieje. No ale tez wiekszosc ludzi pare razy w tygodnu wychodzi
          ze sklepu z kilogramami plastikowych opakowan, jednorazowych oczywiscie.

          Pozdrawiam
          • me-e Re: Skad jestescie tacy pewni siebie? 20.09.05, 18:41
            ...nie trzeba byc naukowcem by czytac naukowe tetxty dajmy nato publikowane w
            prasie polskiej...a reszta to sprawa duszy polaczonej ze wszechswiatem i
            stworca tego calego zametu ktory wyprawia czlowiek... a co do degradacji
            srodowiska...zieloni mowia ,ze jest nas za duzo i dlatego trzeba rozdawac
            prezerwatywy za darmo...-)))
            • alatien Re: Skad jestescie tacy pewni siebie? 20.09.05, 18:50
              Wiekszosc ludzi inteligentnych zgadza sie ze stwierdzeniem: "im wiecej wiesz,
              tym wieksza masz swiadomosc jak malo wiesz." Ty nie wykazujesz takiego
              zrozumienia. Sam sobie pomysl co to moze oznaczac...

              PS. Teksty naukowe sa pisane dla naukowcow. Oczywiscie aby je czytac, naukowcem
              byc nie trzeba. Ta potrzeba pojawia sie gdy chce sie te teksty zrozumiec i
              zinterpretowac.
              • me-e Re: Skad jestescie tacy pewni siebie? 20.09.05, 18:53
                alatien napisał:

                > Wiekszosc ludzi inteligentnych zgadza sie ze stwierdzeniem: "im wiecej wiesz,
                > tym wieksza masz swiadomosc jak malo wiesz." Ty nie wykazujesz takiego
                > zrozumienia. Sam sobie pomysl co to moze oznaczac...
                >
                > PS. Teksty naukowe sa pisane dla naukowcow. Oczywiscie aby je czytac,
                naukowcem
                > byc nie trzeba. Ta potrzeba pojawia sie gdy chce sie te teksty zrozumiec i
                > zinterpretowac.
                >


                ...no , wlasnie... to im wiecej wiesz tym bardziej cie smiesza texty radykalnie-
                racjonalnych- nawiedzonych...-)))
            • 1maruti1 Re: Skad jestescie tacy pewni siebie? 20.09.05, 18:50
              Co wiadomo bezsprzecznie: Ze od okolo lat 70-tych zjawisko El Nino wystepuje w szeregu czasowym w coraz wiekszym natezeniu.

              Czego nie wiadomo: Nie wiadomo na ile (a moze czy wogole) jest powiazanie miedzy El Nino, a globalnym ociepleniem. Niektore modele wykazaly taki zwiazek, jednak nie ma bezsprzecznych dowodow. Mozecie tkwic w zaparte twierdzac, ze jak nie ma dowodow to znaczy, ze nie ma problemu, lub mozna wziac pod uwage najgorszy scenariusz i probowac mu przeciwdzialac. Twoj wybor.

              Co do kondomow: Wybraz sobie ile smieci perspektywistycznie mniej bedzie jak bedzie jednego mniej czlowieka. Przy tym kondomy to pryszcz. Poza tym Zieloni promuja srodki antykoncepcyjne, wiec wolasz w puszcze.

              • centrala nie no... jasne... 20.09.05, 21:13
                tekst z jednym czlowiekiem i smiecimi dokladnie odwzorowuje wartosc jaka
                czlowiek stanowi dla ludzi z zielonym mozgiem.
                co do pierwszej czesci tekstu, jednak wlasnie okolo 50-70 lat trwajace cykle
                zmian temperatur oceanu zostaly empirycznie wyznaczone, wiec o co chodzi?
                twoim zdaniem ziemia przed pojawieniem sie czlowieka byla zamknieta probowka bez
                zewnetrznych i wewnetrznych oddzialywan grawitacyjnych i elektrostatycznych?
                epoki lodowcowe i tropikalne zmieniaja sie nawzajem cyklicznie i nie trzeba byc
                alfa i omega zeby to wiedziec. wystarczy wywiercic rdzen z pierwszego lodowca i
                przeanalizowac sklad chemiczny zeby wiedziec jak gwaltownie te zmiany zachodzily
                i to na wiele dziesiatek milionow lat przed pojawieniem sie czlekoksztaltnych.
                ale czasu na studiowanie takich artykulow zielonym juz brakuje. najwyrazniej sa
                bardziej zajeci cwiczeniem ryku i zbieraniem metalowych narzedzi na kolejny spęd
                antyglobalistyczny.
                • 1maruti1 Re: nie no... jasne... 20.09.05, 22:12
                  Rozumiem, ze ironii nie lapiesz w sprawie kondoma? No coz...

                  A jaka jest swoja droga wartosc zycia ludzkiego, ktore nigdy nie istnialo? Hmmm... Nie rozumiem logiki.

                  Swoja droga studiowalem geografię, a moi znajomi to m.in. doktoranci meteorologii, wiec mnie nie pouczaj, bo twoja ignorancja mnie razi.

                  Nic co napisales nie konfliktuje z tym co ja napisalem. Wszystko o czym piszesz nijak się ma do faktu, ze tempo i intensywnosc zmian są bezsprzecznie nienaturalne. Rozumiem, ze IPCC to tez nieucy zieloni, bo tez podwazaja 'naturalnosc tych cyklow'.

                  Idz i przestan ludzi rozsmieszac.

                  Moze mna pogardzac jako zielonego, ale nie pogardzaj nauką.
          • centrala Zgoda 20.09.05, 21:01
            Zgodze sie i wcale nie powiedzialem, ze mam jakakolwiek pewnosc. Jednak
            lansowane przez zielonomozgich aktywistow teorie to tylko jedna strona medalu i
            do tego nie udowodniona. Jak wspomnial przedmowca klimat to wielowymiarowa
            machineria, ktorej istota ciagle pozostaje poza zasiegiem wiedzy czlowieka.
            Jednak w tej dyskusji irytujaco czesto leniwie zrzuca sie wine na czlowieka i
            jego dzialalnosc. Dlaczego wiodace czasopisma popularnonaukowe jak m.in Science
            pomijaja glos naukowcow, ktorzy twierdza, ze czlowiek wplywa w o wiele mniejszym
            stopniu na klimat niz to sie wydaje pro-ekologicznym dzialacza???? Dlaczego
            wiele ciekawych publikacji na temat, jest po prostu nie publikowana z racji...
            no wlasnie
            • 1maruti1 Re: Zgoda 20.09.05, 22:15
              Powaznie wez poczytaj sobie raport IPCC, bo twoje teorie spiskowe są zabawne.

              Masz głos 2500 czolowych naukowcow czolowych instytutow. I poruszaj sie w sferze faktow, a nie spiskow.

              Warto zauwazyc, ze wiekszosc tych naukowcow sceptykow to z reguly nie klimatolodzy, oceanolodzy, meteorolddzy, paleoklimatolodzy, tylko drugorzedni naukowcy z innych dziedzin.
              • centrala Be zlosliwosci , agdzie te 2500 pospisow moge 20.09.05, 23:27
                objerzec. W Nature?
      • 1maruti1 Re: Dla wszystkich RAZ CIACH KIOTO I DALEJ KLAPKI 20.09.05, 18:42
        Centrala:
        Oczywiscie. Przeczytaj moj post gdzie pisalem, ze nie ma dowodow wiazacych bezsprzecznie obecne ostre zmiany pogodowe z globalnym ociepleniem. Przypominam jednak, ze:
        a) badania na ten temat dopiero sie rozpoczely;
        b) nie powstanie ZADEN raport naukowy, ktory bez cienia watpliwosci wskaze na powiazanie - paleometereologia juz jest taka nauka. Napisze ze prawdopodobnie, ale nie moga stwierdzic z 100% pewnoscia.

        Klimatolodzy uwazaja jednak, ze jest zwiazek, choc dotychczas nie udalo sie wykazac go bezsprzecznie.

        W sprawie El-Nino (czy jak wolisz La Nino w mysl slawnej dysputy):
        Oczywiscie jest to zjawisko W PELNI NATURALNE!!! Co do tego nie ma watpliwosci. Pytania dotycza wylacznie tego, czy jej obecne natezenie jest naturalne. Tu polecam np. prof. Trenberth, Timmermana w raporcie IPCC czy slawny Pew Institute.

        Warto tez zobaczyc to:
        A. Timmermann, J. Ohberhuber, A. Bacher, M. Esch, M. Latif and E. Roeckner
        Increased El Nińo frequency in a climate model forced by future greenhouse warming, Nature, 1999

        Pozdrawiam
      • poszi Symulacje 21.09.05, 17:23
        > Rozwijajac: Niech mi ktos pokaze obiektywny raport NOAA albo innej powaznej
        > organizacji,
        > ktora bez cienia watpliwosci na taki zwiazek wskazywalaby.

        Tu masz symulacje ludzi z NOAA

        www.gfdl.noaa.gov/~tk/glob_warm_hurr.html
        "Although we cannot say at present whether more or fewer hurricane will occur in
        the future with global warming, the hurricanes that do occur near the end of the
        21st century are expected to be stronger and have significantly more intense
        rainfall than under present day climate conditions."

        Nigdy się nie dowiemy, czy to człowiek wywołuje globalne ocieplenie, czy nie.
        Żeby to udowodnć na 100% trzeba by wziąć kilka planet takich jak Ziemia, do
        jednych pompować CO2 do innych nie i obserwować zmiany w ciągu setek czy tysięcy
        lat. Tak się przeprowadza dowód ekperymentalny. Tymczasem nie możemy tego zrobić
        i pozostają nam modele, symulacje, obserwacje historyczne, które zawsze ktoś
        będzie kwestionował. Nie znaczy to jednak, że te modele są bezużyteczne.
    • me-e RADYKALNIE RACJONALNI...ZIELONI...-))) 20.09.05, 18:49
      ...to nie mniej ni wiecej swiadczy jacy ci zieloni to betony...niczym
      wspolczesni piewcy plaskiej ziemii...-)))
      • 1maruti1 Re: RADYKALNIE RACJONALNI...ZIELONI 20.09.05, 18:51
        Uwazasz, ze zaslugujesz na jakis komentarz?

        --------------------
        Radykalnie Racjonalni
        www.zieloni.org.pl
      • will_hunting ŚMIESZNY JESTEŚ 20.09.05, 19:06
        Wydaje mi się, że jeśli ktoś naprawdę uparł się że globalne ocieplenie i zmiany
        klimatu są wymysłem i głupim spiskiem "nieuków" no to sorry, ale dyskusja nie
        ma sensu!

        Fakty są jednoznaczne.

        Na forum pojawiło się wiele cytatów z zachodnich dokumentów, ja jednak będę
        pisał w naszym ojczystym języku- być może będzie to (dla większości geniuszy
        mających gdzieś naukę) łatwiejsze do odbiory ;)

        Bodajże ostatni raport IPCC: 2700 stron raportu oceniającego zmiany klimatyczne
        nad którym pracowało ponad dwa i pół tysiąca osób reprezentujących środowiska
        naukowe, agendy rządowe i pozarządowe. Poza tym raport przeszedł dwustopniową
        recenzję: ekspercką i rządową.

        Czyli wybitni naukowcy, agencje rządowe i pozarządowe a na przeciw lobbing firm
        którym bardzo zależy na np. nie podpisaniu przez kozaka Bush'a Kioto, gdyż jak
        sam kozak Bush przyznaje byłby to cios dla Amerykańskiej gospodarki.

        No cóż... Faktycznie sprawa prosta. <LOL> To Bush ma rację ulegając doradcą,
        zapewne niezależnym i pompując gospodarkę alby móc przeznaczyć kolejne setki
        miliardów na wojska walczące o ropę na Bliskim Wschodzi i pompując do atmosfery
        szkodliwe gazy. Co oczywiście nie niesie za sobą i nie będzie niosło w
        przyszłości żadnych skutków obocznych. Bo przecież to wszystko to tylko zielona
        propaganda i jeden wielki spisek. <HAHAHA>

        Szkoda tylko że tacy ludzie mają wpływ na losy nie tylko swojego kraju ale i
        losy świata, gdyż skutki dzisiejszej głupoty odczuwalne będą nie tylko w Stanach
        ale na całym świecie.

        Pozdrawiam wyznawców spisku i propagandy zielonych! Czas się poduczyć!!!

        OLE!
        • me-e CZY WARTO KOPAC SIE Z KONIEM... 20.09.05, 19:13
          ...TE WASZE ZIELONYCH RAPORTY...TO MNIEJ LASOW
          • 1maruti1 Re: CZY WARTO KOPAC SIE Z KONIEM... 20.09.05, 19:32
            Mozna byc skrajnym i niepragmatycznym. To oznaczaloby wlasciwie wylaczenie sie z wspolczesnej cywilizacji.

            Lub mozna byc radykalnie racjonalnym i dążyć najlepszymi sposobami do minimalizacji szkod jakie nosi ze soba cywilizacja. Papier jest potrzebny. Mozna go odrzucic, ale osoby, ktorzy to zrobia odrzucaja mozliwosc rozwoju. Dazyc nalezy do ekologizacji produkcji papieru (np. z konopii przemyslowych) oraz minimalizacji zuzycia, tam gdzie to mozliwe.

            Nie zamierzam popadac w skrajnosc w skrajnosc jak ty to robisz.

            Pozdrawiam slonecznie i zielono.
            • me-e Re: CZY WARTO KOPAC SIE Z KONIEM... 20.09.05, 19:41
              ...mee, wcale nie jest skrajny...wrecz przeciwnie jestem otwarty...porownuje
              litylko szkody i korzysci...a jak na razie widze wiecej szkod w dzialalnosci
              zielonych niz korzysci...czy to skrajnosc...to ty jestes raczej skrajny...i
              mee, niezamierza popadac w skrajnosc jak ty to robisz...-)))

              ...pozd sucho chocia z apowiadali na dzisiaj deszcz







              1maruti1 napisał:

              > Mozna byc skrajnym i niepragmatycznym. To oznaczaloby wlasciwie wylaczenie
              sie
              > z wspolczesnej cywilizacji.
              >
              > Lub mozna byc radykalnie racjonalnym i dążyć najlepszymi sposobami do
              minimaliz
              > acji szkod jakie nosi ze soba cywilizacja. Papier jest potrzebny. Mozna go
              odrz
              > ucic, ale osoby, ktorzy to zrobia odrzucaja mozliwosc rozwoju. Dazyc nalezy
              do
              > ekologizacji produkcji papieru (np. z konopii przemyslowych) oraz
              minimalizacji
              > zuzycia, tam gdzie to mozliwe.
              >
              > Nie zamierzam popadac w skrajnosc w skrajnosc jak ty to robisz.
              >
              > Pozdrawiam slonecznie i zielono.
              • 1maruti1 Re: CZY WARTO KOPAC SIE Z KONIEM... 20.09.05, 19:51
                Ach me-e...

                Jedyne skrajnosc we mnie to skrajny racjonalizm. Moge ci zapodac definicje.

                Pozytek z dzialalnosci Zielonych duzo wiekszy niz te twoje iluzoryczne szkody. Twoje dzieci jeszcze to docenia.

                --------------------
                Radykalnie Racjonalni
                www.zieloni.org.pl
                • me-e Re: CZY WARTO KOPAC SIE Z KONIEM... 20.09.05, 19:56
                  1maruti1 napisał:

                  > Ach me-e...
                  >
                  > Jedyne skrajnosc we mnie to skrajny racjonalizm. Moge ci zapodac definicje.
                  >
                  > Pozytek z dzialalnosci Zielonych duzo wiekszy niz te twoje iluzoryczne
                  szkody.
                  > Twoje dzieci jeszcze to docenia.
                  >
                  > --------------------
                  > Radykalnie Racjonalni
                  > www.zieloni.org.pl


                  ...skrajny racjonalizm...to tak jak skrajna prawda w twym i zielonych wykonaniu
                  a to juz prowadzi do terroru ...-)))
    • 1maruti1 Re: me-e, nie kompromituj sie... 20.09.05, 18:59
      Proponuje calkowicie wywalic Zielonych i ekologow z tej kwestii. Pozostac przy naukowcach. Mozesz sobie jezdzic ile chcesz po Zielonych me-e, ale to nie oni wymyslili globalne ocieplenie.
    • me-e nie kompromituj sie... 20.09.05, 19:04
      ...pogody nie sa w stanie okreslic na dwa dni...mowia bedzie deszcz a jest
      sucho...bezrobociu nie sa w stanie zapobiec ale wiedza ,ze jest
      ocieplenie...kazdy orze jak moze jednym slowem...-)))
      • alatien Re: nie kompromituj sie... 20.09.05, 19:17
        Bdury piszesz, w wielu miejscach pogode da sie przewidziec wlacznei ze zmianami
        w ciagu dnia i przyblizonymi czasami (np. deszcz miedzy 13-14). Moze nie w
        Polsce, ale nie oceniaj swiata przez pryzmat wlasnego zascianka.
        • me-e Re: nie kompromituj sie... 20.09.05, 19:23
          ...weather.yahoo.com/forecast/USNJ0078_f.html


          ...a przez co mam okreslac jak nie przez wlasny zascianek...chyba najlepiej
          wiem co sie dzieje w mee zascianku...swego nie znacie cudze chwalicie...-)))


          alatien napisał:

          > Bdury piszesz, w wielu miejscach pogode da sie przewidziec wlacznei ze
          zmianami
          > w ciagu dnia i przyblizonymi czasami (np. deszcz miedzy 13-14). Moze nie w
          > Polsce, ale nie oceniaj swiata przez pryzmat wlasnego zascianka.



    • etka14 Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 20.09.05, 19:53
      jakie mogą być skutki Rity??? Błagam napiszcie!!
      • me-e Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 20.09.05, 20:02
        etka14 napisała:

        > jakie mogą być skutki Rity??? Błagam napiszcie!!


        ...2 kategoria huraganu...polamie troche galezi i zerwie stare dachy...

        ...www.baynews9.com/Home.html

      • centrala Skutki 20.09.05, 21:37
        Jesli chodzi o Florida Keys, Rita udzerzyla z sila sredniego huraganu kategorii
        1. wiatry o predkosci 130 km/h i wiecej (oczuwiscie oko nie przejdzie
        bezposrednio nad ladem wiec powiedzmy ok. 90 kmh). Nie wiem czy tylko polamie
        galezie.... Ci ktorzy widzieli nawalnice we Wroclawiu i kolo Warszawy a takze w
        Bieszczadach zapewne beda zaskoczeni faktem ze odnowtowano wiatry w porywach
        dochodzde do 120 kmh... co w tropikalnych warunkach wystarczylo by aby nazwac
        je silami ledwo co popierdujacego ;) huraganu kat. 1.
        Ale do rzeczy, mocno poludniowa floryda to dopiero I przystanek, za nim na Rite
        czekaja bogate w witalne zasoby gorace wody zatoki meksykanskiej co z punktu
        widzenia huraganu jest rzecza absolutnie nie do pogardzenia. W momencie kiedy to
        pisze, Rita osiagnela kategie nr 2 co oznnacza ze jej wiatry przekraczaja predk.
        160 kmh w porywach zas dochodza do 200. Oczywiscie ludnosc amerykanska
        zamieszkujaca tropiki buduje troche bardziej wytrzymale domostwa niz w Polsce
        wiec obawiam sie ze dwojka we Wroclawie nabroila by o wiele wiecej niz
        pozrywanie pare dachow etc.
        To nie koniec, Rita opuszcza wyjatkowo niekorzystne dla jej wzrostu warunki
        ladowe i wkracza na wody gdzie temp. wody przekracza magiczna granice 27 st C na
        glebokosci 60 m a przy powierzchni dochodzi 31 st C takie warunki dla huraganu
        sa niczym piekarnik dla dobrze sporzadzonego surowego ciasta drozdzowego.
        Katrina jeszcze jutrzejszego dnia osiagnie kat3. a pojutrze kat 4. co sprawi ze
        nie bedzie juz lamala galazek i zrywala dachow amerykanskich domow ale po prostu
        bedzie je zrownywala z ziemia i zalewala przyplywem (! nie fala, przyplywem) 3
        metrowym, czyli mniej wiecej takim z jakim mieli doczynienia mieszkancy Nowego
        Orleanu i okolic przy Katrinie i Betsy (1965) czy troche moze mniej przy Camille
        (1969). Z takim wlasnie pozytywnym impetem Rita przywali w srodkowa czesc
        wybrzeza Texasu w okolicach Houstone...
        Jak na ironie losu w Houstone znajduje sie Superdome gdzie,.... schronily sie
        ofiary huragany Katrina z Nowego Orleanu.
        Takie wlasnie sa mozliwe skutki huraganu Rita.
        Jako ciekawostke dodam fakt, ze Rita uderzy w okolice Galvestone gdzie na
        poczatkach XX wieku takze w wyniku poteznego huraganu zginelo 6000 ludzi.
        Huragan ten zwany tez jako 'Galvestone Storm' do dnia dzisiejsego widnieje jako
        1 miejsce w katogorii najbardziej zabojczy w historii USA.
        • centrala drugi raz uderzy w sobote rano, zapomn. dodac 20.09.05, 21:44
    • centrala Katrina Lee Maria Nate Ophelia Phillipe Rita... 20.09.05, 22:12
      Lansowane przez zielonomozgich aktywistow teorie to tylko jedna strona medalu i
      do tego nie udowodniona. Klimat to wielowymiarowa
      machineria, ktorej istota ciagle pozostaje poza zasiegiem wiedzy czlowieka.
      Jednak w tej dyskusji irytujaco czesto leniwie zrzuca sie wine na czlowieka i
      jego dzialalnosc. Dlaczego wiodace czasopisma popularnonaukowe jak m.in Science
      pomijaja glos naukowcow, ktorzy twierdza, ze czlowiek wplywa w o wiele mniejszym
      stopniu na klimat niz to sie wydaje pro-ekologicznym dzialacza???? Dlaczego
      wiele ciekawych publikacji na temat, jest po prostu nie publikowana z racji...
      no wlasnie
      • me-e Re: Katrina Lee Maria Nate Ophelia Phillipe Rita. 20.09.05, 22:29
        ...pisalem tylko o florydzie...gdzie rita przeszla z predkoscia zaledwie 50m/h
        co daje zaledwie 80 km/h...ale juz w piatek wieczorem lub w sobote rano bedzie
        inaczej ...texas zaczel ewakulacje...


        ...www.khou.com/
      • 1maruti1 Re: Katrina Lee Maria Nate Ophelia Phillipe Rita. 20.09.05, 22:43
        Teraz. Oczywiscie wiem, ze huragan sam w sobie byl spowodowany naturalnym cyklem AMO. Nigdy tego nie kwestionowalem. Ale istnieje mocne podstawy, zeby sadzic, ze skala i rozmiar nie maja wiele wspolnego z natura, tu np. badania Emanuela (w szczegolnosci tegoroczne wyniki badan, o ile wiem do sciagniecia z Nature), Dellwortha czy Manna wskazuja, ze obecne huragany 'wykraczaja poza norme'. Nie bedzie nigdy bezsprzecznych dowodow ani w jedna ani w druga strone.

        Ty nigdy nie udowodnisz, ze Katrina nie jest spowodowana przez czlowieka; naukowcy nie beda ponad zadna watpliwosc w stanie wykazac taki zwiazek. Wiec ty bedziesz dalej obrazal ludzi. A ja zaczne ciebie ignorowac.
        • centrala nie przypomina to sily huraganow z lat 30? 20.09.05, 23:25
          • centrala Re: nie przypomina to sily huraganow z lat 30? 20.09.05, 23:52
            W furii Twego gniewu od razu kieruje tu...
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=29274884&a=29323116"
        • meerkat1 Ty nigdy nie udowodnisz, ze nie jestes nawiedzony! 21.09.05, 10:54
          "Ty nigdy nie udowodnisz, ze Katrina nie jest spowodowana przez czlowieka"

          Tak jak nikt nigdy nie udowodni nieistnienia Boga (podobnie zreszta jak
          istnienia).:-)))

          Jak ktos mnozy byty ponad potrzebe i nawet ogolic sie brzytwa Okhama nie umie,
          to niech przynajmniej nie udaje naukowca! :-))))))))))))))))))))))))))))
      • 1maruti1 Re: Katrina Lee Maria Nate Ophelia Phillipe Rita. 20.09.05, 22:52
        Albo jeszcze lepiej. Bede wlepial ten cytat:
        "We were stunned by the similarities between the observations that have been recorded at sea worldwide and the models that climatologists made," said Tim Barnett of the University of California's Scripps Institution of Oceanography. "The debate is over, at least for rational people. And for those who insist that the uncertainties remain too great, their argument is no longer tenable. We've nailed it."
        • dziwak4 Re: Katrina Lee Maria Nate Ophelia Phillipe Rita. 20.09.05, 23:18

          Ta Rita to chyba idzie wprost na Crowford (Texas),
          gdzie znajduje sie rodzinna farma G.W.Busha.
          Niedawno powiedzial on,ze " z Natura to Ameryka nigdy
          nie przegra". Zobaczymy,jak to sam G.W.Bush i jego rodzinka
          beda sie bronic?;jak nie przed Rita to nastepnymi jej kolegami.
          :)
    • leszek_meszek No i zjazd zboczencow nie odbedzie sie!!!!!!!!!!!! 21.09.05, 00:07
      Coroczny bal (koniec wrzesnia) roznej masci seksualnych dewiatow nie odbedzie sie.
      A juz z takim pedem chciano te impreze uratowac.
    • sszyman Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 21.09.05, 00:34
      A mnie ciekawi, dlaczego w artykule ktos martwi sie co bedzie z pustym Nowym
      Orleanem, w ktorym i tak jest masa wody. Nikt nie zastanawia sie, ze z wiekszym
      prawdopodobienstwem Rita wejdzie na lad w okolicach Houston, ktore jest o wiele
      wieksze. W artykule jest tylko ogolna informacja o srodkowym wybrzezu Texasu.
      Jak na ironie wlasnie oglosili ewakuacje z Houston uprzednio ewakuowanych z
      Nowego Orleanu.
      • jan_r_k Jaka znowu masa wody w NO? 21.09.05, 01:14
        Proszę nie bajdurzyć tylko wybrać się na:
        mapper.cctechnol.com/floodmap.php
        aby zobaczyć na bieżąco poziom wody w Nowym Orleanie. Tuż na wschód od 17th
        Street Canal (gdzie mieszka moja była pracownica) było 9.2 stóp (280
        centymetrów) wody 30 sierpnia. Dzisiaj jest tylko 6 centymetrów i niewiele
        więcej było tydzień temu, kiedy Lilly odwiedziła swój dom, aby zabrać rożne
        rzeczy z pierwszego piętra jej domu. Technologia amerykańska, miły
        Panie "sszyman" (plus klika niemieckich i holenderskich pomp).

        Jan K.
        • dziwak4 Re: Jaka znowu masa wody w NO? 21.09.05, 07:22

          No,to wreszcie zgodnie z marzeniami G.W.Busha i co poniektorych
          "Amerykanow" USA powiekszyly sie o jeden stan :
          "State of Emergency".
          Zawsze to lepsze niz nic,jako rekompensata w walce z terroryzmem
          tego swiata.
          God Bless America.
          • 11111 Re: Jaka znowu masa wody w NO? 21.09.05, 08:39
            Zaorać i zalać potopem to amerykańskie dziadostwo.

            A Boga bym do tego nie mieszał - God Blow America.
        • sszyman Re: Jaka znowu masa wody w NO? 21.09.05, 17:26
          Panie Janie,
          Nie bylo moim zamiarem dyskutowanie nad poziomem wody w NO. Choc musi Pan
          przyznac ze 6cm (a na pewno sa miejsca gdzie jest jej wiecej) rozlane na
          powierzchni kilku km2 to nadal jest masa wody.
          Zamiarem moim bylo zwrocenie uwagi autorow artykulu, na fakt ze rozpisuja sie o
          potencjalnych zagrozeniach dla NO, a tymczasem wedlug wszelkich prognoz NO jest
          praktycznie niezagrozony. Nie pisza natomiast o faktach, ktore wlasnie maja
          miejsce.
          Houston (duzo wieksze od NO) jest blizej prawdopodobnego ladowania Rity i na
          pewno przyjmie czesc jej uderzenia
          Ludzie ewakuowani z NO do Houston (choc niewiele ich juz zostalo w Astrodomie)
          beda ewakuowani do innych miejsc.
          Juz rozpoczela sie (na razie nieprzymusowa) ewakuacja terenow polozonych na
          polunie od Houston - Galveston co. Brazoria co.
          Zadna z tych informacji jeszcze sie nie pojawila w GW, a mozna je znalezc w
          internecie.
          Polecam redaktorom GW: CNN.com, weather.com, ale sa tez inne.
          Pozdrawiam
    • kacper2004 Re: Po Katrinie nadchodzi Rita 21.09.05, 09:28
      moze wreszcie zatopi rancho bushmena, oby ich wszystkich utopilo: Kondolize
      Rize, Collin Power, DICK Chimny, Kaczor Donald III Rumsfelt - nienawidze tych
      ćwoków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka