Dodaj do ulubionych

Kup sobie niewolnika

15.06.08, 01:38
najbardziej nedzny jest rodzaj meski
Obserwuj wątek
    • lowca_jeleni1 Re: Kup sobie niewolnika 15.06.08, 18:22
      mokradlo5 napisał:

      > najbardziej nedzny jest rodzaj meski
      nieprawda, jeszcze gorszy jest rodzaj nijaki. to taki co mu sie nie chce myslec,
      wiec uogolnia
      • mokradlo5 Re: Kup sobie niewolnika 18.06.08, 19:47
        lowca_jeleni1 napisał:

        > mokradlo5 napisał:
        >
        > > najbardziej nedzny jest rodzaj meski
        > nieprawda, jeszcze gorszy jest rodzaj nijaki. to taki co mu sie
        nie chce myslec
        > ,
        > wiec uogolnia


        ty do niego nalezysz?
        • 4g63 Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 14:00
          > ty do niego nalezysz?
          on nie wiem, ale ty napewno
    • andrzej369 Kup sobie niewolnika 15.06.08, 18:54
      To fakt, co jest opisane w artykule.

      Problem niewolnictawa można rozwiazac tylko w jeden sposób - Swiadomie sie kopulowac. Przeciez nie jestesmy zwierzetami ?
      Za niewolnictwo są odpowiedzialne miedzy innymi religie, dla których liczy sie ilosc w "zagrodzie baranow".

      Gdyby czlowiek był swiadomy, to nigdy by nie posiadal na swoim wlasnym utrzymaniu dziesiecioro dzieci, a tak jest i co ma zrobic żeby przezyc - sprzedac wlasne cialo na wlasne wczesniejsze zyczenie. Kto mu nakazal kopulowac sie na wzor zwierzecia ?


      • holokaust Re: Kup sobie niewolnika 15.06.08, 21:14
        udowodnij, że pod względem biologicznym człowiek nie jest zwierzęciem albo giń
        • wobo1704 Re: Kup sobie niewolnika 16.06.08, 13:53
          Czy owy niewolnik (kupiony jako pomoc domowa, a nie do usług
          seksualnych) stracił, czy zyskał na tej transakcji?

          ???
          • rikol Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 13:59
            Kiedy Murzyni byli niewolnikami, nie bylo wsrod nich alkoholizmu, bo nie
            dostawali alkoholu. Czy to jest argument za przywroceniem niewolnictwa? A moze w
            takim razie bialych alkoholikow uczynic niewolnikami? Co zyskuje niewolnik na
            transakcji - w USA tez mozna mu nie dac jesc, wyobraz sobie, mimo ze na ulicach
            pelno spaslakow. Moze byc tez bity i gwalcony - i co, jest mu lepiej, bo jest
            gwalcony w USA? Zapytaj lepiej, ile zyskuje wlasciciel i handlarz - to jest
            jeden z najbardziej dochodowych biznesow, poza handlem bronia i narkotykami.
            • alcabin Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 21:01
              Racja zabroń mu sprzątać w USA niech lepiej głoduje u siebie!
              I w ogóle to ile zyskuje ten handlarz!

              Gdy wieczorne wstają zorze
              zanim głowę do snu złożę
              modlitwę swoją zanoszę
              Bogu Ojcu i Synowi
              Dopier.olcie sąsiadowi
              Dla siebie o nic nie wnoszę
              tylko mu dosrajcie proszę.
    • buhaj_z_rogiem A dla przedmiotu transakcji 17.06.08, 00:09
      A dla przedmiotu transakcji oznacza ona zmianę sytuacji na lepsze, na gorsze czy też nie ma istotnej zmiany?
      Do mnie jakoś hasło "niewolnictwo jest be, bo jest be" nie do końca przemawia.
      • 4g63 Re: A dla przedmiotu transakcji 03.07.08, 14:04
        a może niektórzy poprostu chcą być niewolnikami? tak jak większość kobiet w polsce np... jakoś stają się niewolnicami na własne życzenie, a nie dość tego wydaje im się że nie mogą z tego wyjść bo jakiś tam bóg nie pozwala..
        a co do dzieci z karjów w których mają wybór albo niewolnictwo albo żebranie choroby i śmierć, to niewolnictwo dla nich może być lepszą alternatywą, dlaczego odrazu piętnuje się to wszystko, może trzeba po prostu uregulować prawnie i spojrzeć prawdzie w oczy?
        • rikol Re: A dla przedmiotu transakcji 03.07.08, 14:13
          czy ty naprawde wierzysz, ze niewolnikow sie leczy? Przypomnij sobie przypadek
          Afrykanki znalezionej w Polsce, zmuszanej do prostytucji. Byla ciezko chora, nie
          leczona. Niewolnictwo nie moze byc akceptowane, pod zadnymi warunkami. Ludzie sa
          wolni.
          • 4g63 Re: A dla przedmiotu transakcji 03.07.08, 15:11
            nie rozumiem, nie mówię tutaj o wykorzystywaniu w taki sposób, tzn w taki wyrządzając komuś krzywdę, nie starajmy się komuś na siłę robić dobrze, jeśli ktoś chce być niewolnikiem, bo woli być niewolnikiem niż umierać z głodu, oczywiście niewolnikiem, z zachowaniem praw człowieka, ja nie mówię tutaj o katowaniu, biczowaniu, krzywdzeniu etc
            • rikol Re: A dla przedmiotu transakcji 03.07.08, 17:10
              Niewolnictwo z samej istoty rzeczy jest lamaniem praw czlowieka. Nawet jesli
              ludzie dostaja pieniadze za prace, to jesli ich wolnosc jest ograniczona, jest
              to lamanie praw czlowieka.
        • polkainaczej Re: A dla przedmiotu transakcji 03.07.08, 17:38
          czy dobrze bys sie czul w domu wypucowanym na glanc przez dziecko-
          niewolnika? czy dasz dziecku - niewolnikowi kieszonkowe i pozwolisz
          mu wyjsc do parku i pojezdzic na rowerku? Przeciez to zaden zysk dla
          ciebie. niewolnik ma pracowac i czekac na dalsze polecenia.
          • buhaj_z_rogiem Re: A dla przedmiotu transakcji 03.07.08, 18:40
            polkainaczej napisała:

            > czy dobrze bys sie czul w domu wypucowanym na glanc przez dziecko-
            > niewolnika? czy dasz dziecku - niewolnikowi kieszonkowe i pozwolisz
            > mu wyjsc do parku i pojezdzic na rowerku? Przeciez to zaden zysk dla
            > ciebie. niewolnik ma pracowac i czekac na dalsze polecenia.

            No pewnie, ze bym sie dobrze czul. Ja tam nie mam nic przeciwko, jak jest ladnie posprzatane.
            A jesli by dzieciak sie przykladal do pracy i nie sprawial klopotow, to kto wie - moze by i kieszonkowe dostal.
            A teraz wykonaj prace myslowa: co odpowiedzialby taki umierajacy z glodu Murzynek czy Murzynka - wolalby pracowac u bwana kubwa za wikt i dach nad glowa, czy raczej wolalby umrzec wolnym, ale glodnym?
            A pomoc humanitarna to wielka pomylka - przez nia wlasnie w takiej Afryce jest przeludnienie, wskutek czego mieszkancy tego kontynentu nie sa w stanie sami sie wyzywic.
            • stamp Re: A dla przedmiotu transakcji 03.07.08, 18:46
              > A teraz wykonaj prace myslowa: co odpowiedzialby taki umierajacy z
              glodu Murzyn
              > ek czy Murzynka - wolalby pracowac u bwana kubwa za wikt i dach
              nad glowa, czy
              > raczej wolalby umrzec wolnym, ale glodnym?

              Ja zdecydowanie wolę byc wolnym, nawet jeżeli miałoby mnie to zabić.
              Podobne przekonanie leży zresztą u podstaw przeciwstawiania się
              zakazom palenia: ludzie chcą być wolni, sami wybiora kiedy (w
              sensie: wcześniej czy później) i na co umrą.
              • alcabin Re: A dla przedmiotu transakcji 03.07.08, 19:05
                > Ja zdecydowanie wolę byc wolnym, nawet jeżeli miałoby mnie to zabić.

                A co to za wolność jak nawet nie możesz być niewolnikiem????

                > Podobne przekonanie leży zresztą u podstaw przeciwstawiania się
                > zakazom palenia: ludzie chcą być wolni, sami wybiora kiedy (w
                > sensie: wcześniej czy później) i na co umrą.

                A co to za wolność jak musisz wdychać dym papierosowy generowany przez jakiegoś
                palacza?? (Wolność jednych nie może być kosztem drugich. Chcesz palić pal ale z
                dala ode mnie!.)
                • stamp Re: A dla przedmiotu transakcji 07.07.08, 18:48
                  > A co to za wolność jak nawet nie możesz być niewolnikiem????

                  A kto mi zabroni być niewolnikiem? Jak będę chciał, to będę
                  zachowywał sie jak niewolnik, a jak mi się znudzi, to przestanę.

                  > A co to za wolność jak musisz wdychać dym papierosowy generowany
                  przez jakiegoś
                  > palacza?? (Wolność jednych nie może być kosztem drugich. Chcesz
                  palić pal ale z
                  > dala ode mnie!.)

                  Zbyt szeroka interpretacja mojej wypowiedzi. Nic nie pisałem o
                  zmuszaniu ludzi do wdychania dymu.
            • polkainaczej Re: A dla przedmiotu transakcji 03.07.08, 23:23
              ok, tak rozumujac moze MSZ powinno importowac te dzieci hurtowo,
              zeby mogly przezyc, a polskie bwana kubwy beda miec chaty na wysoki
              polysk. jezeli stac cie na utrzymanie dzieciaka to zrob to, nie
              musi byc od razu niewolnicza sila robocza. Utrzymaj dziecko ,
              posylaj do szkoly.
              Co zrobisz jak juz ten twoj szlachetnie przez ciebie uratowany od
              pewnej smierci niewolnik podrosnie, czy inny wlasciciel kobiety -
              niewolnik moze go od ciebie wykupic, zeby sie rozmnozyli i
              produkowali wiecej niewolnikow? czysty interes....
    • radek_sim A w Polsce to niby niewolnictwa niema? 17.06.08, 11:23
      Każdy z nas jest niewolnikiem od urodzenia. Czym nazwać wygórowane
      haracze w formie podatków. Gdy nie zapłacimy podatku za dom to nam
      go zlicytują. Trzeba pracować (najlepiej do śmierci, to przeciętna
      65lat życia). Dostajemy kasę około 20% pozostałe to podatki i
      opłaty. Te 20% oddajemy za żarcie. Równie dobrze mogliby dawać od
      razu żarcie i dach nad głową.
      To jest niewolnictwo krajów wysoko rozwiniętych (tzw. DEMO-kracji)
      gdzie tylko garstka sutenerów (posłów i kolesi) żeruje na
      pozostałych.

      W Polsce łamać prawo i mieć niewolnika najmując chociażby przez
      pośrednictwo Chińczyków do budowy domów.

      • titta Re: A w Polsce to niby niewolnictwa niema? 03.07.08, 11:44
        Tylko w zamian za podatki mozesz wezwac pogotowie, policje, poslac
        dziecko do szkoly. Do pracy jedziesz ulica albo idziesz chodnikiem,
        ktory tez kosztowal. I zima ktos go odsnieza.
        Podatki moga byc zle urzytkowane, ale to czesc umowy spolecznej
        polegajacej na tym, ze czlonkowie danej spolecznosci skladaja sie na
        pewne dobra wspolne. Poslow sam wybierasz. To nie wina systemu, ze
        wybierasz zaklamanych idiotow.
        • 4g63 Re: A w Polsce to niby niewolnictwa niema? 03.07.08, 15:13
          heh gdzie te ulice? w kieszeniach złodzieii? a kościół? to wspólne dobro?? bo napewno nie moje!
        • swoboda_t Re: A w Polsce to niby niewolnictwa niema? 03.07.08, 18:00
          "to czesc umowy spolecznej" - umowy, której nikt z nas nie
          podpisywał, ani nie może zerwać.
          • stamp Re: A w Polsce to niby niewolnictwa niema? 03.07.08, 18:52
            swoboda_t napisał:

            > "to czesc umowy spolecznej" - umowy, której nikt z nas nie
            > podpisywał, ani nie może zerwać.

            Tu się mylisz: tę umowę zawierasz wybierając takich nie innych
            posłów. Możesz wybrać posłów postulujących zniesienie wszelkich
            podatków, jak np. UPR - nikt Ci nie broni. Tylko że tacy ludzie nie
            mają szans w wyborach, gdyż większość ludzi jest za podatkami. Bo
            narzekać na podatki to jedno, a żyć z renty, pobierać emeryturę i
            konsumować lekarstwa "za złotówkę" to drugie.
            • alcabin Re: A w Polsce to niby niewolnictwa niema? 03.07.08, 20:55
              Mylisz się dwa razy:
              1) Nie "możesz wybrać" tylko "możecie wybrać" a to bardzo istotna różnica. Ty i
              twoich dwóch panów może zdecydować czy dalej jesteś ich niewolnikiem czy nie;)
              Gratuluje że wybrałeś(wybraliście) tak a nie inaczej;)

              2) UPR wcale nie postuluje zniesienia wszelkich podatków. UPR postuluje
              ograniczenie podatków do minimum niezbędnego do funkcjonowania państwa.
    • rikol zony sa niewolnicami 17.06.08, 16:02
      Zony w Polsce piora, prasuja, gotuja i sprzataja za darmo dla mezow. Za to nie
      maja nawet prawa do dziedziczenia polowy mezowskiej emerytury. Sa bite,
      gwalcone. Jesli same nie pracuja zawodowo, czeka je nedza na starosc, albo
      szybciej - jak mezowi znudzi sie zwiazek. Nie moga odejsc, bo same nie zarobia
      na siebie i dzieci. To jest wspolczesne niewolnictwo. Co jakis czas na lamy
      gazet trafia historia 'zabil zone siekiera' (i postawiono mu zarzut pobicia ze
      skutkiem smiertelnym, a nie morderstwa). Czemu tak rzadko porusza sie te tematy
      w kontekscie polskim? Czy tylko Afrykanki sa warte, zeby o nich pisac?
      • ladne_sny Re: zony sa niewolnicami 19.06.08, 22:50
        najwyrazniej masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, bo w calym
        rtykule nie ma slowa o Afrykance, a tym bardziej o mnogiej ich
        liczbie. a poza tym, sfrustrowane biale kobiety w kontekscie polskim
        nie pozostaja dluzne swoim oprawcom - co jakis czas na lamy gazet
        trafia historia 'wsadzila mu noz miedzy zebra'.
      • piotraszz Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 11:53
        Widziały gały co brały... Ja mam przykład z pierwszej ręki, a nie z gdzieś_tam. Moja siostra ma męża oraz dzieci. Ona siedzi w domu, sprząta i zajmuje się dziećmi. Jej mąż zapier... od rana do nocy. Są w tym samym wieku (35 lat). O ile moja siostra wygląda jeszcze w miarę młodo o tyle jej mąż wygląda tak na 45lat. Gdy kiedyś zaproponowałem mojej siostrze aby poszła do pracy, a dała trochę wytchnienia mężowi (nie oszukujmy się ja zajmuję się dziećmi, gotuje,sprzątam i uważam to za naprawdę lekką pracę w porównaniu z tym co robiłem wcześniej) to burknęła, że od pracy są faceci (a nie mężczyźnie), a od opieki nad dziećmi kobiety (a nie baby). Do wszystkich mężczyzn: Jeśli wasza baba (nie kobieta) narzeka, że ciężko pracuje to zaproponujcie jej zamianę ról. Moja już zaczyna narzekać na taką zamianę. Kobiety po prostu są leniami i w każdej sytuacji będą narzekać. Szczerze myślałem, że moja kobieta będzie inna i nie będę musiał jej utrzeć nosa. Okazuje się jednak, że wszystkie są takie same. Lenić się i jeszcze narzekać na swoją sytuacje.
        • fanmarty Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 12:33
          oj, tak!ja mam tak samo:narzekanie, że perzecież ja tak ciężko w
          domu pracuję...ale jak proponuję zamieńmy się to nie!bo ja tyle nie
          zaronbie-słyszę.a to moja wina?
          • piotraszz Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 13:12
            Kobiety lubią zrzucać winę na mężczyzn. Że muszą wychowywać dzieci (same tego
            przecież najbardziej chcą z reguły). Że zarobki mają niższe (to co pracodawcami
            są tylko mężczyźni?) Że muszą sprzątać/ gotować/ prać (na ten przykład ja
            gotuję, sprzątam, piorę i pracuję zdalnie jako programista, natomiast moja
            siostra mimo, że nie pracuje to nawet mężowi obiadu nie ugotuje gdy ten wraca po
            nocce). Za nieporadność kobiet i brak zainteresowania podwyższanie swoich
            kwalifikacji odpowiadać mają mężczyźni? Ogólnie zastanówcie się panowie czy
            opłaca się żenić. Po tych latach stwierdzam, że nie...
            • kapselkowamama Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 14:04
              hm, ciekawy punkt widzenia...nie cierpię generalizowania. No cóż, ja jestem albo
              wyjątkiem potwierdzającym twoją regułę, albo twoja reguła nawala... razem z
              mężem pracujemy, mamy małe dziecko czyli pranie prasowanie na porządku dziennym,
              sprzątanie i większa część opieki i prac domowych to moja domena bo mąż pilnuje
              naszej budowy.... kwalifikacje ciągle podnoszę bo pracę mam wymagającą i
              odpowiedzialną ... i ani nie czuję się niewolnicą, ale też nie cierpię, jak ktoś
              mówi, że kobiety to tylko marudzą i narzekają!!!
            • rikol Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 14:11
              W calej Unii Europejskiej (w tym w Polsce) kobiety maja wyzsze kwalifikacje niz
              mezczyzni. I co? I nic -zarabiaja co najmniej 20% mniej niz mezczyzni, na tym
              samym stanowisku. Dyskryminacje bardzo latwo zauwazyc, wystarczy isc do
              supermarketu. Na kasach (slabo platne) - kobiety. W zarzadzie (dobre zarobki) -
              mezczyzni. Mimo, ze gorzej wyksztalceni, to lepiej zarabiaja. Poslowie mowia o
              swietym macierzynstwie, ale odmawiaja wtedy kobietom prawa do emerytury, bo 'nie
              pracowaly'. Nie znam zadnej kobiety, ktora nic nie robi. Jesli nie zarabia
              pieniedzy, to pracuje (i to ciezko) w domu. Prace domowe same sie nie zrobia,
              panowie. Ja sie nie dziwie, ze czesc kobiet nie chce isc do pracy - beda wtedy
              mialy 2 etaty, bo przeciez dla meza pozmywac naczynia to jest prawie jak
              kastracja. A to, ze 'kiedys' kobiety nie pracowaly, to sa po prostu bajki. Nie
              pracowaly arystokratki i kobiety bardzo bogate - dokladnie tak, jak teraz.

              90% wiezniow to mezczyzni. 95% sprawcow przemocy domowej to mezczyzni. Kobiety
              odpowiedzialne sa za okolo 3%, czyli mniej wiecej tyle, co blad statystyczny. Do
              tego, jesli kobieta zabija swojego partnera, to zwykle jest to w obronie
              wlasnej, bo ten pan znecal sie nad nia latami - powinna wiec dostac za to medal,
              a nie wyrok. Przemoc mezczyzn wobec kobiet i dzieci jest tolerowana - agresor
              nie musi wyprowadzic sie z mieszkania, wyprowadza sie matka z dziecmi, na bruk.
              I to ona sie wstydzi, a nie maz-sadysta.
              • piotraszz Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 15:11
                No to po kolei:

                - Wyższe wykształcenie. Nie zagłębiając się w szczegóły zapytam skąd te dane?
                Nie dawno czytałem nie (pamiętam gdzie) takie dane statystyczne, w których było
                napisane, że wykształcenie oraz kwalifikacje zawodowe kobiet rosną ale i tak są
                chyba coś około 20% niższe niż u mężczyzn. Dodatkowo polecam przeczytanie
                artykułu na tej stronie: www.bezrobocie.org.pl/x/259706

                -Niższe zarobki. Jakbyś czytała uważnie co piszę to bym nie musiał powtarzać.
                Nie tylko mężczyźni są pracodawcami. Dla czego kobieta mnie płacą kobiec niż
                mężczyźnie? To proste (i uzasadnione ekonomicznie). Kobiety w perspektywie pracy
                znacznie bardziej są podatne na wcześniejszą emeryturę oraz pójście na
                zwolnienie macierzyńskie. Kogo byś wybrała? Pracownika który będzie pracował
                dłużej i ciągle czy tego, który być może zatrudnił się na parę miesięcy przed
                macierzyńskim? Któremu dała byś większą płacę? Proszę jednak o odpowiedź taką
                jaka była by zgodna z tym co byś zrobiła gdybyś była szefową dużej firmy
                zatrudniającej pracowników z wysokimi kwalifikacjami.

                -Karalność i egzekucja kary.

                Odnośnie tego też czytałem jakiś czas temu artykuł. Mniejsza o większość ale
                chodziło o to że karalność kobiet jest o wiele niższa. Tzn. za takie same
                przestępstwo kobiety z reguły dostają niższe wyroki(patrz też wyroki w sprawach
                rodzinnych w Polsce). Teraz te twoje wyssane z palca dane statystyczne
                (kolejne). Skąd one są podaj źródło skoro masz takie dokładne dane. Nie dalej
                niż w zeszłym tygodniu była afera w Opolu o to że sąd umorzył postępowanie w
                sprawie jakiejś studentki tylko dla tego, że ta nie dokończyła pracy
                magisterskiej...

                -Przemoc w rodzinie
                P
                onownie powtarzam widziały gały co brały... Brak tylko w mediach danych
                dotyczących przemocy ze strony kobiet.
                Na ogól o tym nie wypada mówić bo kobieta to świętość. Która kobieta znęca się
                psychicznie nad swoją rodziną? Która wiecznie siedzi na głowie mężowi za to, że
                ten za mało pracuje( tylko 1,5 etatu)? Nikt nie popełnia samobójstwa z tego
                powodu... O wielu rzeczach się nie mówi. Nawet nie masz pojęcia o ilu.
                • cichy_zorro Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 16:29
                  Kobiety uzywaja przemocy tak czesto jak mezczyzni. Kobiety znecaja
                  sie psychicznie i emocjonalnie. Niestety dla statystyk, to sie nie
                  liczy.
                  • rikol Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 17:14
                    Podaj dokladne dane, prosze. Jakos nie slysze, zeby kobiety masowo zabijaly
                    swoich partnerow za zdrade, bo zupa byla za slona itd. Natomiast kazdy zna
                    przynajmniej jedna kobiete pobita lub zabita przez swojego partnera. Nie mowiac
                    juz o dzieciach - jaki procent jest zabity przez matki a jaki przez ojcow?
                    Polecam zapoznanie sie ze statystykami organizacji pomagajacych ofiarom przemocy
                    domowej, a nie kierowanie sie uprzedzeniami. Z liczbami sie nie dyskutuje, kolego.
                    • piotraszz Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 18:13
                      Czyli twierdzisz, że mężczyźni masowo zabijają swoje żony i dzieci. Skoro tak to
                      już powinniśmy wyginąć jako gatunek. Szkoda, że nikt się nie zajmuje badaniami
                      środowiskowymi w rodzinach patologicznych. Oczywiście łatwiej zrzucić winę na
                      mężczyzn (tak się najczęściej robi). A teraz powiem tak: w mojej rodzinie
                      molestowaniem seksualnym to akurat zajmowały się (i zajmują dalej kobiety). Co
                      byś zrobiła gdybyś zobaczyła swojego męża zabawiającego się genitaliami córki?
                      Oczywiście zgłosiła byś to na policję. A co ja mogę zrobić jak widzę, że moja
                      siostra molestuje w ten sposób swojego synka. Pamiętam dobrze jak byłem tak
                      traktowany przez swoją matkę. Ale niestety to nie wyjdzie poza naszą rodzinę (z
                      pozoru normalną) bo przecież nikt nie uwierzyłby, że kobieta może dopuścić się
                      przemocy... Zastanów się jeśli telewizja nie zrobiła Ci z mózgu wody zupełnej.
                    • buhaj_z_rogiem Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 18:35
                      rikol napisała:

                      > Podaj dokladne dane, prosze. Jakos nie slysze, zeby kobiety masowo zabijaly
                      > swoich partnerow za zdrade, bo zupa byla za slona itd. Natomiast kazdy zna
                      > przynajmniej jedna kobiete pobita lub zabita przez swojego partnera.

                      Fakt, ja znam jedna zabita przez swego partnera. Calkiem fajna z niej babka, i pozartowac lubi, i za kolnierz nie wylewa...
              • piotraszz Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 15:44
                No to po kolei:

                - Wyższe wykształcenie.
                Nie zagłębiając się w szczegóły zapytam skąd te dane?
                Nie dawno czytałem nie (pamiętam gdzie) takie dane statystyczne, w których było
                napisane, że wykształcenie oraz kwalifikacje zawodowe kobiet rosną ale i tak są
                chyba coś około 20% niższe niż u mężczyzn. Dodatkowo polecam przeczytanie
                artykułu na tej stronie: www.bezrobocie.org.pl/x/259706

                -Niższe zarobki.
                Jakbyś czytała uważnie co piszę to bym nie musiał powtarzać. Nie tylko mężczyźni
                są pracodawcami. Dla czego kobieta mniej płaci kobiecie niż mężczyźnie? To
                proste (i uzasadnione ekonomicznie). Kobiety w perspektywie pracy znacznie
                bardziej są podatne na wcześniejszą emeryturę oraz pójście na zwolnienie
                macierzyńskie. Kogo byś wybrała? Pracownika który będzie pracował
                dłużej i ciągle czy tego, który być może zatrudnił się na parę miesięcy przed
                macierzyńskim? Któremu dała byś większą płacę? Proszę jednak o odpowiedź taką
                jaka była by zgodna z tym co byś zrobiła gdybyś była szefową dużej firmy
                zatrudniającej pracowników z wysokimi kwalifikacjami.

                -Karalność i egzekucja kary.
                Odnośnie tego też czytałem jakiś czas temu artykuł. Mniejsza o większość ale
                chodziło o to że karalność kobiet jest o wiele niższa. Tzn. za takie same
                przestępstwo kobiety z reguły dostają niższe wyroki(patrz też wyroki w sprawach
                rodzinnych w Polsce). Teraz te twoje wyssane z palca dane statystyczne(kolejne).
                Skąd one są podaj źródło skoro masz takie dokładne dane. Nie dalej niż dwa
                tygodnie temu była afera w Opolu o to że sąd umorzył postępowanie w sprawie
                jakiejś studentki tylko dla tego, że ta nie dokończyła pracy magisterskiej...

                -Przemoc w rodzinie
                Ponownie powtarzam widziały gały co brały... Brak tylko w mediach danych
                dotyczących przemocy ze strony kobiet.
                Na ogól o tym nie wypada mówić bo kobieta to świętość. Która kobieta znęca się
                psychicznie nad swoją rodziną? Która wiecznie siedzi na głowie mężowi za to, że
                ten za mało pracuje( tylko 1,5 etatu)? Nikt nie popełnia samobójstwa z tego
                powodu... O wielu rzeczach się nie mówi. Nawet nie masz pojęcia o ilu.
              • ankecenamon Re: zony sa niewolnicami 04.07.08, 08:07
                Kobiety wcale nie są lepiej wyklształcone , tylko więcej z nich skończylo studia
                (najczęsciej platne),które tak naprawdę poza przysporzeniem majątku
                włascicielowi uczelni nie ucza absolutnie niczego. Te super wykształcenie kobiet
                to kierunki ekonomiczne czyli nauka o niczym. Jezeli takie jesteście panie
                mądre to dlaczego przegrywacie z facetami w takich dyscyplinach jak szaczy i
                brydż (Tam siła fizyczna nie jest wymygana) . Sam jako zawodnik i nauczyciel gry
                w brydża wiem że kobiet( poza bardzo nielicznymi wyjątkami) nie da się nauczyć
                grać , bo nie można ich nauczyć logicznego myślenia.
          • paniena Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 15:52
            slyszales o pay gap?
            o tym,z e zarobki kobiet na tym samym stanowisku sa nizsze o 20-30%?
            Niektorzy jako powod tez roznicy podaja to, ze mezczyzna zarabia na
            rodzine. Ciekawe, na kogo zarabia samotna matka (na przyklad wdowa)
            z dwojka dzieci... ?
            • piotraszz Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 16:08
              Myślisz, że pracodawca ustalając płacę pracownikowi kieruje się tym, że jest on
              akurat mężczyzna i musi pracować na rodzinę? Otóż nie. Powiem Ci dlaczego tak
              jest, że mężczyźni zarabiają więcej(po raz drugi dziś). Jak nie wiadomo o co
              chodzi to chodzi o..., a konkretnie o efektywność pracownika. Załóżmy sytuację:
              Potrzebny jest nam kierowca. Jeżdżący z jednego punktu przeładunku do drugiego.
              Zatrudniamy kierowce płci męskiej i żeńskiej. Obydwoje jeżdżą samochodem
              dostawczym przez rok. Po roku kierowca płci żeńskiej zachodzi w ciążę i
              przechodzi na macierzyńskie. Teraz na jego miejsce pracodawca musi zatrudnić
              nowego pracownika, który nie zna trasy ani samochodu, którym jeździ. Jest
              większe prawdopodobieństwo, że nowy będzie miał wypadek. Natomiast jest pewne,
              że nowy przejedzie wskazaną trasę wolniej od starego. Teraz mi powiedz. Będąc na
              miejscu pracodawcy którego pracownika zatrudnisz? Pamiętaj, że jako szefowa
              musisz kierować się dobrem firmy, a nie prywatnym widzi misie. Idąc dalej jeśli
              zatrudnisz obydwoje to komu dasz wyższą pensje? Temu, który będzie pracował
              dłużej i bez przerw (przez co efektywniej) czy odwrotnie? Pamiętaj złotą zasadę
              w biznesie nic nie dzieję się z powodu czyjegoś widzi misie. Wszystko musi mieć
              uzasadnienie ekonomiczne.
              • rikol Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 17:08
                Kobiety ida na macierzynski, owszem, ale w ciagu calej kariery zawodowej dluzsza
                nieobecnosc maja mezczyzni, ze wzgledu na zwolnienia z powodu chorob - nie dbaja
                o zdrowie, wiec choruja.

                A ile jest warta praca kobiet w domu to nawet juz wyliczono - tyle co srednia
                krajowa (na SGGW ktos to wyliczyl). Zreszta wszystko zalezy, jak sie liczy -
                gdybys musial zonie zaplacic tak jak za obiad w restauracji, pranie w pralni
                itd, to i 2 pensji by ci na to nie starczylo.

                Dane na temat wyksztalcenia kobiet w UE znajdziesz gdziekolwiek, na stronie
                parlamentu europejskiego na przyklad. Wszedzie w UE kobiety sa lepiej
                wyksztalcone. W Polsce wiecej kobiet niz mezczyzn ma wyzsze wyksztalcenie. mimo
                tego na szczytach widzimy mezczyzn, z takimi kwalifikacjami jak Lepper czy
                Marcinkiewicz - i oni swiecie wierza w swoje umiejetnosci (akurat niezlomna
                wiara w swoje nieistniejace umiejetnosci to przymiot czysto meski). Natomiast
                takim paniom jak Hubner (profesor, o ile dobrze pamietam) czy Gronkiewicz-Waltz
                nagminnie zarzuca sie brak kwalifikacji, mimo ze trudno znalezc osoby bardziej
                kompetentne.
                • buhaj_z_rogiem Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 18:44
                  O cholera, to ja jestem wykorzystywany!
                  Sam sobie piore, gotuje i sprzatam!
                  I nikt mi za to nie placi!!!
                  Co na to policja, czemu nic nie robi????
                • piotraszz Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 18:52
                  Oooo więc twierdzisz, że pracownik może być chory przez 1,5 roku? Przypuszczam,
                  że pracodawca by się na to nie zgodził (subtelnie powiedzmy). Na ten przykład ja
                  w zeszłym roku jak pamiętam dobrze nie opuściłem ani jednego dnia w pracy. Teraz
                  pracuje zdalnie po to aby pokazać mojej żonie, że można pracować i zajmować się
                  domem, i to nie sprawia problemu. Ona już powoli ma dość i chce powrotu "starego
                  ładu". A ja czuję się wyśmienicie. Wstaję wyspany, mam lekką pracę, czas na
                  pisanie postów, pooglądanie telewizji, dla rozrywki zrobię pranie, ugotuję
                  obiad, posprzątam. Dzieci nie chodzą głodne ani obdarte. Myślisz że to jest
                  ciężka praca? Ja tak nie uważam. Ja mógłbym tak pracować aż do emerytury. W
                  porównaniu z moją wcześniejszą pracą to są wakacje. A te twoje dane z Szkoły
                  Głównej Gospodarstwa Wiejskiego to napisałem maila do nich i się dowiem czy
                  faktycznie prowadzili takie badanie. Poza tym ta uczelnia jakoś nie jest dla
                  mnie autorytetem. Już pomijam zgodność merytoryczną z tym o czym rozmawiamy.

                  Teraz sprawa wykształcenia. Pozwiedzałem stronę Parlamentu Europejskiego i nie
                  znalazłem żadnych danych statystycznych na temat wykształcenia. Tak naprawdę
                  zrobiłem to dla czystego sumienia bo o ile mi wiadomo to PE nie prowadzi żadnych
                  badań statystycznych. W końcu to jest organ ustawodawczy, a nie statystyczny.
                  Zastanów się następnym razem jak chcesz podawać wyssane źródła. Dobra nie będę
                  już się naśmiewał z Twojej zawziętości. Szach i mat:
                  www.stat.gov.pl/gus/45_800_PLK_HTML.htm
                  Jeśli dasz radę to sobie poczytaj i nie żyj już w niewiedzy.

                  Sprawa zatrudnienia patrz artykuł:
                  www.sciaga.pl/tekst/30391-31-struktura_wyksztalcenia_i_zawodowa_ludnosci_polski
                  Wszelkie żale wylewaj na autora tego tekstu jeśli chcesz.
                  • hermina5 Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 21:11
                    Szkoda w takim razie, ze to nie ty siedziałes z dziecmi w domu
                    pzrez to pierwsze 1,5 roku - zobaczylibysmy, jaki wtedy chodziłbyś
                    wyspany, radosny i szczesliwy i co bys gotował i jadł karmiąc
                    piersią ... I jak w ramach odpoczynku po 4 godzinach snu byś
                    sprzątał.

                    UK dawno rozwiązała problem matek z małymi dziecmi przez
                    wprowadzenie 1/4 lub 1/3 etatu lub pracę w domu. W Polsce jeszcze
                    pzrez 20 lat tłuc się będzie, jakie kobiety sa do dupy bo idą raz
                    czy dwa w zyciu na macierzyński - w związku z tym jak 2 lata , które
                    mozna porównać z dwoma tlatami wojska u faceta u babki stanowi
                    nagle rzecz wazniejsą niż 25 lat pracy potem. Jaka mentalnosc
                    Polaka, taka i sytuacja na rynku pracy.

                    A wam wspólczuję, bo jestescie jak dzieci - stereotypy tak sie wbiły
                    w głowę, ze trzeba sobie co chwilę udowaDANIAC - ze to baba, a to
                    chłop.
                    • piotraszz Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 22:17
                      Szczerze to niewiele zrozumiałem z Twojej wypowiedzi. Tak pięć przez dziesięć.
                      Powoli. Zbierz myśli i napisz. Potem to przejrzyj czy ma to sens logiczny,
                      gramatyczny i ortograficzny. No ale dobra.
                      To tak: jak sięgnę pamięcią to wychodzi na to, że wstawałem mniej- więcej tak
                      często jak żona. Zresztą to tyczy się wszystkich rodzin z tego co widzę. Jak
                      sięgnę pamięcią to też nie było tak, że przychodziłem po pracy i siadałem z
                      piwem w fotelu. Właśnie, złociutka, chodzi o to, że stereotypami to posługujesz
                      się TY.

                      Następnie mężczyzna (nie facet) idzie do wojska na 9 miesięcy. Czemu wam się nie
                      chce sprawdzić czegoś zanim napiszecie jakąś bzdurę? Reszty nie chce mi się
                      rozszyfrowywać (a tym bardzie komentować) bo to, po prostu, bełkot nie do
                      zrozumienia. Co to za język?
                  • prunilla Re: zony sa niewolnicami 04.07.08, 15:14
                    "Zastanów się następnym razem jak chcesz podawać wyssane źródła. Dobra nie będę już się naśmiewał z Twojej zawziętości. Szach i mat:"

                    Oj,pretensjonalnie to brzmi. To prosze, mi sie jakos statystyki nt wyksztalcenia kobiet wygooglowaly. Z tegorocznego oficjalnego raportu Komisji Europejskiej nt rownosci kobiet i mezczyzn , str. 13 (calosc ec.europa.eu/employment_social/publications/booklets/equality/pdf/keaj08001_en.pdf)


                    "Education

                    Women record a higher educational attainment than
                    men in all Member States. On average, 80.7% of young
                    women (20-24) reached at least upper secondary school
                    in the EU in 2006, against only 74.8% on young men.

                    Furthermore, women represent as much as 59% of university
                    graduates. However, study fields continue to be
                    greatly segmented with a low presence of women in
                    engineering or science and technology and a high one
                    in health, education or the humanities."

                    • prunilla Re: zony sa niewolnicami 04.07.08, 15:16
                      poprawny adres, raport trzeci od gory .

                      ec.europa.eu/employment_social/publications/booklets/equality/index_en.htm
            • stamp Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 19:12
              Wykształcenie i stanowisko nie mają tu nic do rzeczy. Najważniejsza
              jest efektywność, a także "cena" pracownika, tzn.na ile on sam
              siebie ceni. Efektywnośc to sprawa dość jasna - generalnie kobieta
              nie jest "zwierzęciem pracowym", jako były kierownik wiem, że
              namówić kobietę na zostanie "po godzinach" jest 3 razy trudniejsze,
              niż namówić faceta. Mówię tu o poproszeniu oczywiście, nie o jakiejś
              groźbie (załóżmy, że obracamy się na wyższym poziomie
              cywilizacyjnym :-)) No i druga rzecz - "cena" jaką żąda pracownik.
              Jeżeli złośliwie :-) zacznę obniżać zarobki moim pracownikom - po
              równo dla każdej płci - to pierwszy zwolni się facet. I to nawet w
              przypadku, gdy nie ma żadnej innej pracy na oku, a w domu czeka żona
              z dwójką dzieci. Po prostu zna swoją cenę. Kobieta postępuje
              inaczej - zaciska zęby i zostaje w pracy tak długo, aż na 100% nie
              jest pewna, że znajdzie inną pracę. W oczywisty sposób pracodawcy to
              (czyli biologiczną niechęć kobiety do ryzyka) wykorzystują.
              Trzymajcie się kobiety! Mniej się uczcie, mniej narzekajcie, a
              trochę bardziej ryzykujcie - opłaci się Wam!
            • lucky81 Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 20:46
              > slyszales o pay gap?
              > o tym,z e zarobki kobiet na tym samym stanowisku sa nizsze o 20-30%?
              > Niektorzy jako powod tez roznicy podaja to, ze mezczyzna zarabia na
              > rodzine. Ciekawe, na kogo zarabia samotna matka (na przyklad wdowa)
              > z dwojka dzieci... ?

              Oj, paniena, trzeba Ci kursu ekonomii.

              Cena pracy (ani żadnego innego obiektu handlu) nie zależy od tego, na co wydaje
              pieniądze sprzedający - na rodzinę, czy na wódkę.

              Cena zależy wyłącznie od krzywej popytu i podaży.

              To akurat, że kobiety zarabiają w Polsce mało, wynika m.in. z obniżenia krzywej
              popytu na pracę kobiet, co z kolei wynika z wprowadzonej "ochrony" kobiet przez
              nasze państwo, co po prostu sprawia, że kobiety mniej opłaca się zatrudniać, bo
              związane z tym są większe obowiązki wobec pracownika.
      • titta Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 12:02
        Warto pisac "o Afrykankach" (choc w artykule slowa o nich nie ma),
        takze zeby takie "wspoczesne niewolnice" widzialy, ze nimi nie sa, i
        maja bardzo duzy wplyw na swoje zycie. Czasem wystarczy tylko
        przestac sie nad soba uzalac i wziasc los w swoje rece, bo czesto w
        porownaniu z prawdziwymi "niewolnikami" sporo moga.
        Co do emerytur to masz racje. Nie ze wzgledu na niewolnictwo, a
        zwykla sprawiedliwosc.
      • the_rapist Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 12:52
        Kto każe kobietom w Polsce wychodzić za mąż za tych, którzy będą je potem poniżać i zmuszać do pracy? Kto każe kobietom w Polsce zgadzać się na rolę kucharki, praczki, sprzątaczki itd? Kto każe kobietom w Polsce rodzić dzieci, a potem narzekać na to, że ktoś te dzieci musi umyć, ubrać, nakarmić? W sytuacjach drastycznych - kto każe kobietom w Polsce cierpieć bicie i poniżanie, siedziec z założonymi rękami i nie zrobić absolutnie nic?
        • wdakra Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 15:36
          the_rapist napisał:

          > Kto każe kobietom w Polsce wychodzić za mąż za tych, którzy będą je potem poniż
          > ać i zmuszać do pracy?


          Jesteś pewien, że kandydat na męża uprzedza kobietę, że po ślubie będzie ją bił,
          poniżał, więził i zmuszał do wykonywania wszystkich prac domowych?

          > Kto każe kobietom w Polsce zgadzać się na rolę kucharki,
          > praczki, sprzątaczki itd?

          Zwykle mąż, tradycja i aktualnie rządząca siła przewodnia.

          > Kto każe kobietom w Polsce rodzić dzieci

          Ustawa antyaborcyjna ( a więc państwo) i antyaborcyjne bojówki pod przewodem KRK.

          > a potem na
          > rzekać na to, że ktoś te dzieci musi umyć, ubrać, nakarmić?

          Problem w tym, że to one zwykle muszą te czynności wykonywać i narzekają właśnie
          dlatego. Ci, którzy je do rodzenia dzieci zmuszają, jakoś się nie palą do
          wyręczania ich w opiece nad tymi dziećmi ani nawet nie kiwna palcem, żeby im ją
          ułatwić.

          > W sytuacjach drasty
          > cznych - kto każe kobietom w Polsce cierpieć bicie i poniżanie, siedziec z zało
          > żonymi rękami i nie zrobić absolutnie nic?

          Możliwości przeciwdziałania mają w Polsce raczej mocno ograniczone. Ochronna
          prawna jest bardzo słaba i często iluzoryczna, więc podjęcie ofdpowiednich
          działań jest dla nich bardzo ryzykowne. Sprawca przemocy ma nad nimi dużą
          przewagę i dlatego niezbędna jest pomoc z zewnątrz, żeby zdołały się wyzwolić.
          • alcabin Re: zony sa niewolnicami 03.07.08, 21:40
            > Jesteś pewien, że kandydat na męża uprzedza kobietę, że po ślubie będzie ją bił,
            > poniżał, więził i zmuszał do wykonywania wszystkich prac domowych?

            Ale żałosna odpowiedź. Sama sobie wybiera męża jak nie umie wybrać i wybierze
            źle to niech się rozwiedzie.

            > Zwykle mąż, tradycja i aktualnie rządząca siła przewodnia.

            Racja Tusk wchodzi do kuchni i mówi pozmywaj naczynia bo jak nie to będziesz
            płaciła 40% VAT. Co do męża może zmienić. A co do tradycji to nie musi żyć
            zgodnie z tradycją.

            > Ustawa antyaborcyjna ( a więc państwo) i antyaborcyjne bojówki pod przewodem KRK

            O abstynencji i pigułkach to nie słyszała?

            > Możliwości przeciwdziałania mają w Polsce raczej mocno ograniczone.

            A to już jest problem wszystkich. Jak jest pobicie to niezależnie czy to mąż,
            sąsiad, żona, kuzynka, wujek czy jakikolwiek inny człowiek powinien ponieść
            konsekwencje swojego czynu. I to szybko a nie po iluś tam latach.
    • titta Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 11:40
      To problem godny poleenia zwolennikom platnej edukacji. Kazde
      dziecko na swiecie powinno miec prawo, a wrecz bezwzgledny obowiazek
      daromowej edukacji : abu muc czytac, pisac, znac odrobine chostaori
      i swoje prawa. No i miec zapewniona ochrone przed sprzedaza i
      przemoca seksualna.
      • canisparvus Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 12:42
        Chyba umiem od Ciebie lepiej pisać, ale chostaori nie znam ani
        odrobiny. Strasznie mnie to dręczy - teraz się będę zastanawiać
        chyba przez tydzień, czy moja szkoła była rzeczywiście dobra, czy
        nie była za bardzo daromowa i czy mnie ktoś przypadkiem nie zrobi z
        tego powodu niewolnikiem.
        • alpepe Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 13:27
          zamiast jej napisać wprost, ze jest nieukiem/nieuczką ;-), to ty się nad nią
          pastwisz.
      • kz_karlovitz Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 13:51
        sama szkola od niewolnictwa nie uchroni. Wiele polskich kobiet umie
        czytac i pisac a jednak pada ofiara gangow handlujacych zywym
        towarem. Problem jest o wiele bardziej zlozony.
      • alcabin Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 19:08
        i przed głodem, chłodem, brudem ubóstwem, ciężką pracą i złymi emocjami.
    • maxlikaz Brawo dla autora tekstu! 03.07.08, 14:07
      Brawo dla autora tekstu!
      "ich dotąd zerowe dochody zaczęły sie pomnażać..." ;-)

      a mnie zawsze uczono że jak zero pomnożę przez cokolwiek, nawet
      jakąś dowolnie dużą liczbę to dalej mam zero czyli null... ;-)

      Cud! Prawie jak w Polsce! :-) Dobrze chociaż że "prawie robi ogromną
      różnicę"
    • damiian2 [...] 03.07.08, 14:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mojboze Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 15:12
      Bardzo łatwo można wykorzenić niewolnictwo seksualne kobiet0 wystarczy w ramach
      kary obciąć penisa handlarzowi i konsumentowi. Zaraz by się skończyło :)
      • paniena Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 15:55
        ja podpisze sie pod projektem ustawy z inicjatywy obywatelskiej!
        Jest nas wiecej?
      • stamp Re: Kup sobie niewolnika 03.07.08, 19:14
        mojboze napisała:

        > Bardzo łatwo można wykorzenić niewolnictwo seksualne kobiet0
        wystarczy w ramach
        > kary obciąć penisa handlarzowi i konsumentowi. Zaraz by się
        skończyło :)

        Typowe prostackie rozwiązanie... Nie tylko by się nie skończyło, ale
        zaczęło by sie mordowanie świadków i ofiar wykorzystywania.
        Wspaniały pomysł, Panie Mądry.
    • 6x9 ja też jestem niewolnikiem kredytu hipotecznego 03.07.08, 15:15
      • starring95 Re: ja też jestem niewolnikiem kredytu hipoteczne 03.07.08, 15:20
        Stałeś się nim dobrowolnie, podpisując umowę, idioto :)
        • 6x9 Re: ja też jestem niewolnikiem kredytu hipoteczne 05.07.08, 17:13
          zostałem skuszony do wzięcia kredytu idioto;-)
    • jedyny.resistance Zwierze zabija dla zycia 03.07.08, 15:36
      człowiek to ścierwo z krzyżem na piersi z bogiem w ustach zabijające i gnębiące
      dla przyjemności i zabawy.

      Problemu nie ma, problem jest maskowany innymi sztucznie wywołanymi problemami.
    • anathesis kapitalizm to niewolnictwo 03.07.08, 17:48
      • czyngis_chan Re: kapitalizm to niewolnictwo 08.07.08, 09:40
        W kapitaliźmie ktoś na pewno będzie poszkodowany, harując za marne
        grosze. Ale w komuniźmie KAŻDY "obywatel" musi się podporządkować
        państwowym normom, które mu mówią ile ma pracować, ile zarabiać, ile
        płacić podatków, a ile ma go kosztować utrzymanie. W komuniźmie
        człowiek jest niewolnikiem państwa.
    • rijselman12.0 Kup sobie niewolnika 04.07.08, 09:09
      W sensie doslownym jest to mozliwe...-wystarczy "przejsc" na islam i
      osadowic sie w Afryce polnocnej badz Arabii Saudyjskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka