fritz.fritz
29.09.05, 21:30
Dobry komentarz z Wprost.
www.wprost.pl/ar/?O=81428
Powtórka z prawicy
Co różni impotenta od krytyka filmowego? Nic - obaj wiedzą jak, ale nie
potrafią. Do tej starej zagadki trzeba by dodać trzecią - obok krytyka i
impotenta - kategorię osób. Polityków centroprawicy. Niby wiedzą, ale jak
przychodzi co do czego, to jednak nie potrafią.
Wszyscy, którzy kibicują zwycięzcom wyborów, obawiali się jak zaczną oni
wykorzystywać swój sukces. Obawy okazały się uzasadnione. Prawica nie potrafi
przejmować władzy, co sugeruje, że może mieć też problemy z samą władzą.
Najpierw PiS wykonał unik z premierem, potem PO wymusiła rozmowy koalicyjne
przy otwartej kurtynie, w obecności mediów. Otwartość w polityce jest
zjawiskiem zacnym. Ale trzeba znać miarę. Pierwsze spotkanie liderów PO i PiS
było wydarzeniem groteskowym. Politycy ględzili na potęgę. Co gorsza nie
dążyli do porozumienia, tylko nadal prowadzili kampanię wyborczą - tym razem
prezydencką. Niestety, była to kampania negatywna, skutecznie bowiem
zniechęcała do głosowania na Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego.
Wyborca prawicy może się pocieszać jedną tylko myślą. Cztery lata temu Leszek
Miller miał fantastyczny start po wyborach. Gładko zbudował koalicję i
skonstruował gabinet. Totalna klęska nastąpiła później. Być może prawica
będzie się różnić od lewicy i w tej kwestii: zaczyna koszmarnie, a potem
będzie lepiej. Oby.
Igor Zalewski