w.zmienko
01.10.05, 06:11
Moim zdaniem polityka i religia powinny być wyrażnie rozdzielone. A kto wie
czy nie piętnowane. To zupełnie inne przejawy działalności społecznej i
filozoficznej. Łączenie tych dwu spraw w życiu społeczeństw powoduje różnego
rodzaju dewiacje, powstawanie sekt i prowadzi w prostej lini do teroryzmu. A
co byłoby, gdyby do wypadku drogowego przyjechał np judaista i pomocy
udzieliłby tylko wyznawcom jego religii. W przeszłości tak bywało, że do
szpitali przyjmowali tylko wyznawców ogólnie właściwej religii.