Dodaj do ulubionych

Gwałt nie gwałt, musisz rodzić

08.10.05, 10:15
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • adamw Re: smutne 08.10.05, 10:26
      oto prawo wyboru... coz to za idea ktora chcac niechcac za swoja przyjac
      musisz...zlamoano prawo, zatem odszkodowanie sie nalezy...czasem mam wrazenie ze
      sady placa w wlasnej kieszeni...
      do przedpiscy- po czym wnioskujesz ze SLD mialo cokolwiek ze sprawa? I w sumie
      jaki jest Twoj do niej stosunek? bo ze do SLD "nieco" ambiwalentny to
      widac...ale wiecej nic
      • andrzejkwiatek4 ZAMORDOWAĆ DZIECKO BO GWAŁCICIELA ???????????? 08.10.05, 11:09
        wg gazetki
        gwałt niech sie gwałtem odciska !!!!
        • slovas Re: ZAMORDOWAĆ DZIECKO BO GWAŁCICIELA ??????? 08.10.05, 11:11
          Myślę, że trochę empatii by Ci nie zaszkodziło. Co to empatia? Hm, to może
          inaczej, co by było gdyby tak jakąś bliską Ci osobę ktoś zgwałcił? Czy byłbyś
          równie radykalny i zdecydowany?
          • historyk_real Re: ZAMORDOWAĆ DZIECKO BO GWAŁCICIELA ??????? 08.10.05, 11:24
            slovas napisał:

            > Myślę, że trochę empatii by Ci nie zaszkodziło. Co to empatia? Hm, to może
            > inaczej, co by było gdyby tak jakąś bliską Ci osobę ktoś zgwałcił? Czy byłbyś
            > równie radykalny i zdecydowany?

            jak widać sam nie jesteś pewien
            co to jest empatia !
            a gdybyś na przykład pooglądał sobie
            trupy usunietych z łona matek malutkich dzieci ??
            co ty na to ? hm ?
            • kropekuk Buhahaha!!! Prymitywny Polak skrobie w 6 miesiacu? 08.10.05, 13:58
              Przeciez tabletka poronna zalatwia kilka komorek na krzyz, a nie
              zadne "dziecko", a tego "trupa" oglada sie pod mikroskopem.
              Nb. dziewczynie, jak w UK, powinna byc podana pastylka antykoncepcyjna
              typu "po", ktora nie dopuszcza do zagniezdzenia sie zaplodnionego w wyniku
              gwaltu jajeczka. I tyle - z mozliwoscia ciazy z gwaltu prawo od samego poczatku
              (zgloszenia zbrodni) musi sie liczyc
              • kropekuk W podobnym przypadku dziewczyna w UK otrzymala 08.10.05, 14:14
                pare milionow odszkodowania. Funtow. Od...policji, gdyz policyjny lekarz
                (robiacy obdukcje) pastylki "po" dziewczynie nie podal, tylko dal na nia
                recepte, o ktorej ta - w oczywistym szoku - zapomniala w czasie decydujacych
                pierwszych kilkudziesiecu godzin.
              • jerzy_grzymski Buhahaha!!! Prymitywny mosiek skrobie sie w nosie! 08.10.05, 14:26
                kropekuk napisał:

                > Przeciez tabletka poronna zalatwia kilka komorek na krzyz, a nie
                > zadne "dziecko", a tego "trupa" oglada sie pod mikroskopem.
                > Nb. dziewczynie, jak w UK, powinna byc podana pastylka antykoncepcyjna
                > typu "po", ktora nie dopuszcza do zagniezdzenia sie zaplodnionego w wyniku
                > gwaltu jajeczka. I tyle - z mozliwoscia ciazy z gwaltu prawo od samego poczatku
                >
                > (zgloszenia zbrodni) musi sie liczyc

                a moze byś tak sobie
                te pastylkę wcisnął patykiem
                przez nos do mózgu !!!

                załatwiła by ci tych
                kilka zepsutych komórek na krzyż !

                • kropekuk Dalej sie zdradzasz wsiowym PRYMITYWIZMEM? 08.10.05, 16:25
                  Ty fanie Leppera i wyznawco Rydzyka, ty kartoflu buraczany z gleby VI klasy, ty
                  wiejska podstawowko za komuny, ty 3-morgowa reformo rolna, TY GNOJOWICO NIE
                  CZERPANA, ty szkapo przechodzona, ty winniczku pieprzony, ty POLSKI
                  BOLSZEWICKI "PRAWICZKU".
                  • patty_vare Re: Dalej sie zdradzasz wsiowym PRYMITYWIZMEM? 08.10.05, 16:27
                    kropekuk napisał:

                    > Ty fanie Leppera i wyznawco Rydzyka, ty kartoflu buraczany z gleby VI klasy, ty
                    > wiejska podstawowko za komuny, ty 3-morgowa reformo rolna, TY GNOJOWICO NIE
                    > CZERPANA, ty szkapo przechodzona, ty winniczku pieprzony, ty POLSKI
                    > BOLSZEWICKI "PRAWICZKU".

                    O Bogini! Przestań, bo się popłakałam z śmiechu :D

                    • kropekuk Moge dluzej. Bo LUD POLSKI KOCHAM;) n/t 08.10.05, 16:29

                  • obiadek1 Re: Dalej sie zdradzasz wsiowym PRYMITYWIZMEM? 08.10.05, 17:27
                    Kropeluch ist the best!:)
                    -----
                    ein Reich, ein Volk, eine Kaczka Dziwaczka
                • asienka32 Re: Buhahaha!!! Prymitywny mosiek skrobie sie w n 08.10.05, 16:28
                  jerzy_grzymski napisał:
                  > a moze byś tak sobie
                  > te pastylkę wcisnął patykiem
                  > przez nos do mózgu !!!
                  >
                  > załatwiła by ci tych
                  > kilka zepsutych komórek na krzyż !

                  I coś na obniżenie ciśnienia przy okazji przydałoby się naszemu kropkowi :)))
                  • kropekuk A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 16:31
                    SZARYCH KOMOREK? Wielce zescie "etyczni" - zerznawszy Kodeks BLAIRA.
                    Buhahahaha!!!
                    • asienka32 Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 16:35
                      Nie ja po prostu nie wyobrazam sobie jak mogłabym starać się o odszkodowanie za
                      uniemożliwienie zabicia mojego 9-letniego dziecka /mam dziecko w tym wieku i
                      wiem jak bardzo rozumie taki 9latek to co się wokół niego dzieje/.
                      W dupie mam etykę i kodeks.
                      Babie chodzi o wyciągnięcie pieniędzy od skarbu państwa i zdaje się ma gdzieś
                      rozwój emocjonalny dziecka.
                      Stało się, uważam, ze lekarze popełnili przestępstwo i za to powinno się ich
                      ścigać. Tylko czemu ta pani obudziła się dopiero dziś???
                      • patty_vare Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 16:42
                        asienka32 napisała:

                        > Nie ja po prostu nie wyobrazam sobie jak mogłabym starać się o odszkodowanie za
                        > uniemożliwienie zabicia mojego 9-letniego dziecka /mam dziecko w tym wieku i
                        > wiem jak bardzo rozumie taki 9latek to co się wokół niego dzieje/.

                        A czy twoje dziecko zostało poczęte z gwałtu? Jeśli nie, to nawet nie wiesz co
                        ta kobieta przeszła.

                        > W dupie mam etykę i kodeks.

                        No właśnie widać. W du.pie też masz życie tej kobiety.

                        > Babie chodzi o wyciągnięcie pieniędzy od skarbu państwa i zdaje się ma gdzieś
                        > rozwój emocjonalny dziecka.

                        Rozwój emocjonalny tego dziecka jest poważnie naruszony przez fakt, że jego
                        ojciec skrzywdzil jego matkę, o czym prędzej czy później się dowie, a także
                        przez życie w nędzy. A za całą sprawiadaja funkcjonariusze państwa i państwo
                        jakie takie powinno ponieść odpowiedzialność za umożliwienie tym cymbałom
                        funkcjonowanie w nim.

                        > Stało się, uważam, ze lekarze popełnili przestępstwo i za to powinno się ich
                        > ścigać. Tylko czemu ta pani obudziła się dopiero dziś???

                        Przeczytaj jeszcze raz ten artykuł na spokojnie (proponuje valium) i postaraj
                        się zrozumieć to, co tam wyczytałaś.

                        A na zakończenie - przypomnij sobie historię sprzed roku, gdy lekarze odmówili
                        leczenia dziewczyny w ciąży, bo bali się że uszkodzą płód, w wyniku czego ona
                        zamarła. Życie tej dziewczyny też masz w du.pie?
                        • asienka32 Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 16:48
                          A dzieci dziela sie na lepsze /te z normalnych kontaktów seksualnych/ i
                          gorsze /te z gwałtu/???
                          Nie wiem co ta kobieta przeszła wtedy. Dziś wiem, ze po 10 latach potrafi na
                          chłodno już myśleć.
                          I dlatego nie oceniam jej zachowania wtedy /ze chciała usunąć ciąże/ tylko
                          dziś, że kosztem własnego dziecka chce usprawiedliwić swoją niezaradnosc
                          życiową.
                          Naprawdę nie widzicie tragedii tego chłopczyka???
                          • asienka32 Tragedii dziecka i wyrachowania matki :(( 08.10.05, 16:50

                          • patty_vare Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 16:52
                            asienka32 napisała:

                            > A dzieci dziela sie na lepsze /te z normalnych kontaktów seksualnych/ i
                            > gorsze /te z gwałtu/???

                            Nie. Te dzieci dzielą się na chciane i niechciane.

                            > Nie wiem co ta kobieta przeszła wtedy. Dziś wiem, ze po 10 latach potrafi na
                            > chłodno już myśleć.

                            Z tego co piszesz widzę, że nawet nie przeczytałaś artykułu.

                            > I dlatego nie oceniam jej zachowania wtedy /ze chciała usunąć ciąże/ tylko
                            > dziś, że kosztem własnego dziecka chce usprawiedliwić swoją niezaradnosc
                            > życiową.

                            Jak kosztem własnego dziecka? Możesz jakoś uściślić? I jaką 'niezaradność' życiową?

                            > Naprawdę nie widzicie tragedii tego chłopczyka???

                            Ja widzę. Ale w przeciwieństwie do ciebie widzę też tragedie tej kobiety.
                            • asienka32 Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 16:56
                              Naprawdę uważasz że dla dziecka ważniejszy jest kotlet na talerzu niż właściwy
                              emocjonalny rozwój???
                              Ta kobieta MA RACJĘ. Ja tego nie kwestionuję.
                              Tyle, ze dochodzi jej w sposób, który wywoła więcej szkody niż pożytku z tej
                              racji.
                              • patty_vare Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 17:00
                                asienka32 napisała:

                                > Naprawdę uważasz że dla dziecka ważniejszy jest kotlet na talerzu niż właściwy
                                > emocjonalny rozwój???

                                Wiesz, śmiem twierdzić, że i jedno i drugie jest ważne.

                                > Ta kobieta MA RACJĘ. Ja tego nie kwestionuję.

                                Czyżby? To o wyrachowaniu to ci się tylko wymsknęło?

                                > Tyle, ze dochodzi jej w sposób, który wywoła więcej szkody niż pożytku z tej
                                > racji.

                                A w jaki sposób ma dochodzić? Sama złapać gwałciciela i żądać od niego alimentów?
                                • asienka32 Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 17:03
                                  > Czyżby? To o wyrachowaniu to ci się tylko wymsknęło?
                                  Racja i wyrachowanie nie muszą sobie przeczyć.

                                  > A w jaki sposób ma dochodzić? Sama złapać gwałciciela i żądać od niego
                                  alimentó
                                  > w?
                                  Odpuścić i chronić dziecko przed mediami i plotkami. 20 tys. zł nie załatwi
                                  niemalże nic a zaszkodzi wiele. Nie ona pierwsza wychowuje sama dziecko.
                                  • patty_vare Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 17:10
                                    asienka32 napisała:

                                    > Racja i wyrachowanie nie muszą sobie przeczyć.

                                    Litości. Ty tak serio?

                                    > Odpuścić i chronić dziecko przed mediami i plotkami.

                                    Chroni jak może. Jakbyś przeczytała artykuł, to byś zauważyła.

                                    > 20 tys. zł nie załatwi
                                    > niemalże nic a zaszkodzi wiele.

                                    Dostała 6,5 tys. Nawet tytułu nie przeczytałaś, a piszesz różne rzeczy... Warto
                                    się zapoznać z faktami.

                                    > Nie ona pierwsza wychowuje sama dziecko.

                                    I co w związku z tym? Ma siedzieć cicho, bo została zgwałcona nie tylko przez
                                    zwyrodnialca, ale i przez funkcjonariuszy państwowych?

                                    Może ten proces komuś uratuje życie i godność, a na pewno zmieni podejście kilku
                                    konowałów i policjantów. Ona bierze to na siebie, bo wie, że różni 'moraliści'
                                    suchej nitki na niej nie zostawią, wyzywając ją od wyrachowanej suki.
                                    • asienka32 Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 23:38
                                      > Może ten proces komuś uratuje życie
                                      Kpisz czy o drogę pytasz??? Rozmawiamy o procesie,który co najwyżej może
                                      uratować prawo do aborcji a nie życie.

                                      Ale dyskusja nie ma sensu, jeśli dla moich adwersarzy prawo do skrobanki jest
                                      prawem nadrzędnym człowieka.
                                      Tylko dziecka żal, bo etykietka niewyskrobanego bękarta wycenionego na 20 tys.
                                      odszkodowania nie pomaga w życiu :(
                                      • patty_vare Re: A co zapiszesz Polakom na zwiekszenie ILOSCI 08.10.05, 23:45
                                        asienka32 napisała:

                                        > > Może ten proces komuś uratuje życie
                                        > Kpisz czy o drogę pytasz??? Rozmawiamy o procesie,który co najwyżej może
                                        > uratować prawo do aborcji a nie życie.

                                        Słyszałaś o kobietach, które umarły, po odmowie wykonania aborcji, do której
                                        miały prawo wg obowiązujących przepisów albo odmowie wykonania inwazyjnych
                                        badań, które mogły zaszkodzić płodowi, czy jesteś ograniczona do informacji
                                        tylko takich, w których kobieta walczy o godność po fakcie?

                                        > Ale dyskusja nie ma sensu, jeśli dla moich adwersarzy prawo do skrobanki jest
                                        > prawem nadrzędnym człowieka.

                                        Prawo do decydowania o własnym ciele i zdrowiu na pewno. Bo kobieta wbrew temu
                                        co twierdzisz, jest człowiekiem, a jakoś o tym łatwo zapominasz.

                                        > Tylko dziecka żal, bo etykietka niewyskrobanego bękarta wycenionego na 20 tys.
                                        > odszkodowania nie pomaga w życiu :(

                                        Brawo. Dalej nie przeczytałaś, a się mądrzysz.
                                        Już lepiej idź spać.
                                        • asienka32 Masz dzieci? 08.10.05, 23:46

                                          • patty_vare Re: Masz dzieci? 08.10.05, 23:49
                                            A co? Myślisz, że fakt posiadania dzieci zmienia punkt widzenia?
                                            • asienka32 Dokładnie tak 08.10.05, 23:53
                                              trzeba znać uczucie bycia w 1,2 czy 3 miesięcu ciąży /szczególnie tej
                                              nieplanowanej/ żeby bezkrytycznie krzyczeć o prawie do własnego brzucha.

                                              A wracając do tematu, dziś mówimy o tym co kobieta ma zrobić w roku 2005 a nie
                                              co miała 10 lat temu...
                                              A to jest różnica.
                                              • patty_vare Re: Dokładnie tak 08.10.05, 23:59
                                                asienka32 napisała:

                                                > trzeba znać uczucie bycia w 1,2 czy 3 miesięcu ciąży /szczególnie tej
                                                > nieplanowanej/ żeby bezkrytycznie krzyczeć o prawie do własnego brzucha.

                                                Wiesz, znam kilkanaście naprawdę zaangażowanych 'bojowniczek' o prawo kobiet do
                                                legalnej aborcji, które mają dzieci i które nigdy nie przerwały ciąży. Nie
                                                sądzę, żeby mi się zmieniło. Mimo, że nie przerwałabym ciąży, do której przez
                                                ostatnie kilka miesięcy staram się doprowadzić.

                                                > A wracając do tematu, dziś mówimy o tym co kobieta ma zrobić w roku 2005 a nie
                                                > co miała 10 lat temu...
                                                > A to jest różnica.

                                                Nie taka znowu duża. Bo albo się uzna, że kobieta miała prawo do przerwania
                                                ciąży - wtedy powinna dostać odszkodowanie z powodu strat moralnych, albo się
                                                uzna, że nie powinna mieć takiego prawa, bo prawo płodu spłodzonego przez
                                                gwałciciela było większe niż jej. I tu się temat kończy.
                                                Przynajmniej dla mnie, bo już mam dość na dziś.
                                                • asienka32 Re: Dokładnie tak 09.10.05, 00:08
                                                  Jednym słowem obowiązuje tu zasada: cel uświęca srodki.
                                                  Mam nadzieję, że doczekam w tym kraju prawa w którym syne będzie mógł oskarżyć
                                                  matke o psychiczne znęcanie się nad nim w tej konkretnej sytuacji...
                                                  A koleżankom - bojowniczkom powiedz, że walkę o prawa kobiet należy zacząć od
                                                  walki o tanią antykoncepcję, sprawny system adopcji i nauke świadomości własnej
                                                  seksualności a nie od razu o prawo do skalpela.
                                                  • patty_vare Re: Dokładnie tak 09.10.05, 00:17
                                                    Jeszcze jestem :) Cieszysz się?

                                                    asienka32 napisała:

                                                    > Jednym słowem obowiązuje tu zasada: cel uświęca srodki.
                                                    > Mam nadzieję, że doczekam w tym kraju prawa w którym syne będzie mógł oskarżyć
                                                    > matke o psychiczne znęcanie się nad nim w tej konkretnej sytuacji...
                                                    Pewnie będzie mógł zaskarżyć pana doktora o "złe urodzenie".

                                                    > A koleżankom - bojowniczkom powiedz, że walkę o prawa kobiet należy zacząć od
                                                    > walki o tanią antykoncepcję, sprawny system adopcji i nauke świadomości własnej
                                                    > seksualności a nie od razu o prawo do skalpela.
                                                    Och jejku jej. Co ty nie powiesz? ;)))

                                                    Cały problem w tej chwili polega na tym przede wszystkim, że to nie jest walka o
                                                    prawo do aborcji (czyli zmianę lub zniesienie ustawy), tylko o działanie tej,
                                                    która jest. Bo to nie jest przestrzegane jak widać na załączonym obrazku i
                                                    kilkudziesięciu innych. Za to podziemie aborcyjne kwitnie i ma się dobrze, a
                                                    państwo doktorostwo, którzy się zasłaniaja klauzulą sumienia jeżdżą coraz
                                                    lepszymi samochodami i budują sobie coraz fajniejsze domki (jak mój np. który
                                                    pracuje w szpitalu pod patronatem świętej).
                                                  • asienka32 [...] 09.10.05, 00:19
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • patty_vare ROFTL :))) 09.10.05, 00:25
                                                    Merytoryka mnie powaliła :)))

                                                    Tylko na tyle cię stać?
                                                  • asienka32 Re: ROFTL :))) 09.10.05, 00:35
                                                    Zawsze merytoryką staram się dorownać adwersarzowi /sprawdź w słowniku co to
                                                    słowo oznacza/
                                                    I na koniec: zawsze mnie powalały kobiety walczące o prawo do aborcji wstecz.
                                                    Tak jakby cel /czyli udowodnienie światu, że lekarze nie mieli racji... bo nie
                                                    mieli, z tym się bezspornie zgadzam, czego w lewackim zacietrzewieniu nie
                                                    raczyłaś zauważyć/ wart był poniżanie własnego dziecka.
                                                    Bo ta pani głównie poniża godność dziecka.
                                                    Ani sku..syn który zgwałcił, ani lekarz czy prokurator którzy nie dopelnili
                                                    swoich obowiązków za to nie zapłaca tylko niewinne dziecko i podatnik...
                                                    Ale przeciez biedna kobieta ma prawo...
                      • japolak masz dziecko? spotkałaś gwałciciela? 08.10.05, 18:21
                        Ależ "baba" dorobiła się
                        Sponiewierana przez gwałciciela, lekarzy, prokuratorów, sądy
                        Teraz ma taki majatek, iż będzie leczyła dziecko, znajdzie sobie męża, założy
                        własny bar - i wreszcie uloży sobie życie.

                        A czy twoje dziecko jest z gwałtu?
                        Czy tylko dajesz dobre rady?

                        A może każdy "obrońca" każdego życia poczetego, nawet z gwałtu i/lub
                        kazirodztwa na dwunastoletniej dziewczynce, nawet gdy jest pewność, iż dziecko
                        urodzi się bez mózgu, zdeformowane i umrze w cierpieniach w ciagu kilku
                        miesięcy, lat - zamiast nadymać się i dawać dobre rady, że zgwałconej kobiety,
                        dziewczynki zasranym obowiazkiem jest w każdej sytuacji rodzić, wychowywać,
                        potem po katolicku pochować dziecko - zaadoptuje przynajmniej po jednym dziecku
                        z gwałtu, po jednym dziecku z powodu wad skazanym na krótkie zycie w
                        roli "warzywa" ? I dopiero mając na utrzymaniu i wychowaniu takie dzieci
                        niech "obrońcy" dają rady
                        NIE RÓB DRUGIEMU CO TOBIE NIE MIŁE
                        Nie skazuj innych na życie, którego sama (sam) nie chcesz.

                        A skoro zakazuje się aborcji, srodków antykoncepcyjnych, edukacji seksualnej,
                        nie dba się o ofiary gwałtów, nawet gdy nie mają za co żyć - moze w takim razie
                        rozdawać za darmo wynalazek pielęgniarki z RPA, która miała dość pomagania
                        zgwałconym kobietom, dziewczynkom?
                        Zaczęli tam produkować i rozdawać wkładkę z kolcami, którą gwałcicielowi można
                        zdjąć tylko chirurgicznie, w szpitalu...

                        Mam żone, dwoje dzieci, w tym dorastającą córkę - nie chcę, by była zgwałcona,
                        nie chcę, by całe życie patrząc w twarz swojego dziecka musiała mysleć o jakimś
                        zboczonym sadyście.
                        Chcę, by wyszła za mąż za człowieka, którego pokocha i by oboje zdecydowali
                        kiedy chcą mieć dziecko - i oboje je kochali, wychowywali.
                        • jajko69 Re: masz dziecko? spotkałaś gwałciciela? 08.10.05, 19:00
                          Zgadzam sie z Toba w 100 procentach. Uwazam, ze to prawdziwy koszmar, gdy
                          kobieta, ktora zostala zgwalcona, przezyla bol fizyczny, ale takze upokorzenia
                          psychiczne, zostala w wyniku ignorancji czy glupoty pozbawiona prawa do
                          usuniecia skutku gwaltu - i tak gwalcona byla dzien w dzien, patrzac na swoj
                          brzuch.. to jest tragedia, ktora bedzie trwala do smierci, i zawsze bedzie sie
                          odbijac na tej rodzinie.
                          ale niektorzy ciesza sie, ze mamy kolejnego polaka w kraju. moze to dobry
                          sposob na zwiekszenie przyrostu naturalnego?

                          Milo, ze sa jeszcze myslacy ludzie, choc malo ich w tym kraju. A szczegolnie
                          malo na forach w necie - juz dawno tu nie zagladam ani nie pisuje, bo ludzie
                          wygaduja takie brednie, nie znaja sie na niczym, nie umieja uzasadnic swoich
                          pogladow, ze szkoda czasu i nerwow na czytanie. Pozdrawiam
                        • asienka32 Co radzisz w związku z tym? 08.10.05, 23:40
                          zaprowadzić dziecko do doktora mengele???
                          Rozmawiamy o tym co powinoo się zroić w roku 2005 a nieco powinno było być 10
                          lat temu.
                      • sekwana2005 ku.. dała sie zgwałcić... 08.10.05, 19:03
                        Przez parę lat mieszkałem niedaleko Warszawy, "gdzie woda czysta, trawa
                        zielona".
                        Zgwałcona została 14 letnia dziewczyna, nasza sąsiadka. Policja nie chciała
                        przyjąć zgłoszenia - pomogła dopiero nasza interwencja. Ksiądz, lekarze,
                        prokuratorka powiedzieli dziewczynie, ze nie wolno przerwać takiej ciąży.
                        Gwałciciel był znany, prawie cztery razy starszy od niej. Najpierw zaprzeczał,
                        że nie ma nic wspólnego z tą ciążą. Gdy testy potwierdziły ojcostwo, mówił
                        że "ta ku.. sama dała dupy". tego samego zdania była jego żona, część
                        tubylców, którym stawiał wódę, by zeznawali że dziewczynka rzeczywiście była
                        kurwą.
                        Dziecko urodziło się, już po 3 latach sąd przyznał alimenty - pracodawca tego
                        gnoja kombinował, jak zaniżyć, ukryć wynagrodzenia, by nie musiał ich
                        oddawać "ku..kiemu dziecku" - jak z daleka i glośno je nazywał.
                        Dziewczynka musiała przerwać szkołę podstawową - nasze dzieci nie będą uczyć
                        sie z tą kurwą z brzuchem.
                        Gdy dziewczyna miała 20 lat a dziecko szlo już do szkoły, znalazła męża - więc
                        tamten gnój zażądał, by zwolnić go z alimentów - "Ja ją tylko raz pie..łem,
                        a mąż moze to robić codziennie, więc niech utrzymuje sam ku..kiego dzieciaka".
                        Gnój ten oczywiście - jak cała wieś - co niedziela jest w kościele, po kolędzie
                        ksiądz tak sie u niego zwykle zasiedzi przy wódzie, iż potem nie potrafi w
                        samochodzie kierownicy znaleźć.
                        Dziś dorosła już kobieta dalej za sobą słyszy że jest kurwą, dziwią się jej
                        mężowi że za kurwę wyszedł. Dzieci w szkole też wiedzą jak nazywać swojego
                        kolegę.
                        Matka kocha dziecko, MIMO że jest z gwałtu, fizyczny ojciec nawet te grosze
                        przestał łożyć na utrzymanie, za to dalej poniza swoje ofiary.
                        Dziewczyna pracuje jako ekspedientka w sklepie (gdyby dano jej szansę na naukę -
                        może byłaby dziś np. lekarką) prosząc męża i braci, by odprowadzali ją z pracy
                        do domu, bo mówi, iż drugiego gwałtu już nie przeżyje.
                        Stare baby z kościoła dumne są, iz nie pozwoliły na przerwanie ciąży - i plują
                        dziecku, kobiecie i jej obecnemu mężowi pod nogi.
                        Młodsze na tym forum pieprzą o uratowaniu dziewczyny od stresu poaborcyjnego i
                        że zgwałcona nie powinna dochodzić żadnych odszkodowań, alimentów bo to
                        stresujące dla dziecka.
                        I co tu jest barbarzyństwem?
                        • daimona [...] 09.10.05, 00:26
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • jerzy_grzymski [...] 08.10.05, 16:45
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • arcykr Re: Buhahaha!!! Prymitywny Polak skrobie w 6 mies 09.10.05, 10:44
                kropekuk napisał:

                > Przeciez tabletka poronna zalatwia kilka komorek na krzyz
                A od ilu komówrek zaczyna się człowiek?

                > Nb. dziewczynie, jak w UK, powinna byc podana pastylka antykoncepcyjna
                > typu "po", ktora nie dopuszcza do zagniezdzenia sie zaplodnionego w wyniku
                > gwaltu jajeczka.
                www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_44.htm
                • y00rek Na tyle Cię stać?? 09.10.05, 15:50
                  arcykr napisał:
                  > www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_44.htm

                  "Wyznam Pani, że zanim przystąpiłem do pisania tego listu, pomodliłem się
                  szczególnie o światło Boże i dla siebie, i dla Pani oraz dla innych Czytelników
                  tego tekstu"

                  I na tyle Cię stać? Na odesłanie do tekstu nadętego księdza, który prócz
                  "modlitwy o światło boże dla czyleników" nie ma NIC do zaoferowania?? W dodatku,
                  mimo że jest 'wybitnym teologiem' nawet w tak krótkim tekście nie może nie
                  popadać w sprzecności z samym sobą? Nie rozmawiamy tutaj o za i przeciw ustawy
                  aborcyjnej, tylko o korzystaniu z obowiązującego w naszym kraju PRAWA, prawa,
                  które w przypadku kobiet opisywanych w artykule zostało brutalnie i bezwzględnie
                  złamane a winni tego nie ponieśli żadnych konsekwencji. Może więc zamiast
                  cyotwać te śiętoszkowate teksty zbierzesz głos rzeczowo, albo może lepiej wcale.

            • pocalujta_wujta Masz moze siostre, corke albo zone? 08.10.05, 15:33
              Gdzie moge je spotakc. Chce sie zabawic... moze nawet komus innem dac zabawic.

              Potem chetnie podyskutuje z toba za pare miesiecy.
            • wikal Re: ZAMORDOWAĆ DZIECKO BO GWAŁCICIELA ??????? 08.10.05, 20:53
              Odpowiedz na pytanie. Co byś zrobił, gdyby zgwałcona została twoja matka, żona,
              córka, siostra, narzeczona, żona? Czy widziałbyś trupy usunięte z łon matek
              (niektórzy by powiedzieli, że szczątki płodów), czy też może przerażoną,
              upokorzoną, rozhistryzowaną, czasem bliską samobójstwa drogą ci kobietę? Na to
              pytanie odpowiedz, zamiast wypisywać te antyaborcyjne filozofie, które już
              znamy na pamięć. A problem w Polsce polega na tym, że o aborcji dyskutuja
              głównie mężczyźni, często księża (czy to w ogóle są chociaż mężczyźni?), którzy
              nigdy w ciążę nie zajdą, do tego nie są w stanie pojąć (nie z własnej winy - po
              prostu nie są kobietami), jaką potwornością jest dla kobiety gwałt i jakim
              dramatem niechciana ciąża. W opisanym przypadku zostało dodatkowo złamane
              prawo. Ci sami lekarze, którzy tak łatwo odmawiają aborcji w szpitalu,
              bo "sumienie nie pozwala", za pieniądze jakoś potrafią się przemóc i to bez
              trudu. Sytuacja w Polsce to szczyt hipokryzji. Anonse prasowe proponuja aborcje
              codziennie, jeśli kobieta ma 1000 złotych - sprawa załatwiona. Cierpią głównie
              te, które są najbiedniejsze. Ale po co ja to piszę, do naszych "obrońców życia"
              te argumenty kompletnie nie docierają.
        • wiewiorzasta Nie kwiatuszku 08.10.05, 11:39
          Przerwać ciążę, bo była wynikiem przestępstwa.
          Jak kiedyś twoja córka zostanie zgwałcona, to może ewentualnie w ostateczności
          zrozumiesz, co to znaczy.

          No chyba, żeś sam gwałciciel i boisz się o owoce twoich lędźwi.
          • davidmors Re: Zniewalający prymitywizm myślenia "Wiewiórzast 08.10.05, 12:34
            Wyklucza budowanie mostu intelektualnego z nią porozumienia.
            • wiewiorzasta Re: Zniewalający prymitywizm myślenia "Wiewiórzas 08.10.05, 12:36
              A możesz rozwinąć tę jakże 'intelektualną' myśl? Czy po prostu argumentów
              zabrakło i się stosujesz do zasady - jak nie mam nic do powiedzenia, to
              przynajmniej opluję?
              • davidmors Re: Zniewalający prymitywizm myślenia "Wiewiórzas 08.10.05, 12:39
                Mam dwie kwestie do zwolenników prawa do zabijania dzieci:
                1) Pomyślcie przez chwilę, że wasze mamy nie podzielały waszego poglądu;
                2) Dlaczego chcesz zrobić z lekarza mordercę, zabij własnymi rękami;
                • wiewiorzasta Re: Prymitywizm myślenia Davidka 08.10.05, 12:41
                  Powtarzasz się. Niżej ci odpowiedziałam.
                  A może ty mi w końcu odpowiesz - co ze świętością życia _po_urodzeniu_? Nie
                  istnieje?
                • nil739 Re: Zniewalający prymitywizm myślenia "Wiewiórzas 08.10.05, 17:49
                  davidmors napisał:

                  > Mam dwie kwestie do zwolenników prawa do zabijania dzieci:
                  > 1) Pomyślcie przez chwilę, że wasze mamy nie podzielały waszego poglądu;
                  > 2) Dlaczego chcesz zrobić z lekarza mordercę, zabij własnymi rękami;

                  Jak zwykle za dużo emocji i za mało zdrowego rozsądku.
                  Odszkodowanie należy się, bo złamano prawo, i tyle.
                  Należy się, bo polcjanci nie kiwnęli nawet palcem aby odszukać tego typka i
                  zmusić go do płacenia alimentów, i odiedzenia wyroku. Odsiedzenie jest mało
                  prawdopodobne, bo to czyn o znikomej szkodliwości społecznej, więc pewnie mały
                  wyrok w zawieszeniu...
                  A sprawa czy aborcja jest cacy, czy be, to temat na inną okazję.
                • y00rek Serio? 09.10.05, 15:55
                  > 2) Dlaczego chcesz zrobić z lekarza mordercę, zabij własnymi rękami;

                  A w tych wszystkich gabinetach 'przywracających miesiączkę' to kto niby pracuje?
                  Ci sami obłudni lekarze, którzy w szpitalu odmawiają wykonania aborcji ze
                  względów 'światopoglądowych'.

                  Masz jeszcze jakieś inne pseudoargumenty?
              • kropekuk Wlasnie tak, wiewiorzasta - david to typowy polski 08.10.05, 14:05
                "prawicowiec": 1) ciemny jak tabaka w rogu, bo Bozia wiedzy nie dala; 2)
                fanatyk rytualno-katolicki; 3)narodowiec na bazie patriotyzmu mitycznego, 4)
                golodupiec ekonomiczny :)))))))
                I zawsze - jak to prawicowiec - na wszystko,co wykracza poza granice jego
                pojmowania, PLUJE! Tak na wszelki wypadek. By Nieznane odstraszyc. By uroki
                zamowic. By pokazac swiatu, ze tez cos znaczy. Zupelnie tak, jak ten wasz KACZY
                KURDUPEL!
        • politologist Re: ZAMORDOWAĆ DZIECKO BO GWAŁCICIELA ??????? 08.10.05, 13:44
          Jak Ci zgwałcą żonę/dziewczynę i zajdzie w ciąże - to rozumiem, że zdecydujecie
          się na ta ciążę?? Jakie to słodkie ;)
        • grzeslaff Re: ZAMORDOWAĆ DZIECKO BO GWAŁCICIELA ??????? 08.10.05, 23:36
          aborcja to nie jest morderstwo :P
    • baby1 Tak to już jest w katolandzie. 08.10.05, 10:26
      • paraklet Głupiś,Janko Muzykancie,spytaj kogoś mądrzejszego 08.10.05, 10:47
        dlaczego sąd musiał wydać taki wyrok.Dla ułatwienia (abyś cośkolwiek z tego
        zrozumiał) mogę Ci powiedzieć,że sąd musi stosować obowiązujące prawo, on go nie
        stanowi.Dura lex,sed lex ( to nic obraźliwego dla Ciebie oznacza po łacinie- w
        języku mniej więcej dla Ciebie zrozumiałym- durne,ale prawo.Tak mówili już
        starożytni Rzymianie,nie,nie Indianie,tylko Rzymianie)
        • kropekuk Chyba ZMIENIL PRAWO, skoro uznal, ze ciaza z 08.10.05, 14:10
          gwaltu nie moze byc usunieta:))))))))) I ze wobec tego szpital jest OK.
          Dziewczyna niech skarzy wyrok do Strasburga (te niejasnosci prawne dotyczace
          prawa do odszkodowania) - POLSKA I DURNI POLACY ZAPLACA JEJ WIECEJ. I dobrze.
    • asienka32 A ja bym nie mogła sądzić się o odszkodowanie 08.10.05, 10:48
      za uniemożliwienie mi zabicia mojego 9-letniego dziecka.
      Jakkolwiek lekarze zachowali się niewłaściwie /szacunek do prawa obowiązuje,
      pomimo, ze trudno się dziwić odmowie zabicia/ to walka o odszkodowanie w takiej
      sprawie jest żenująca.
      Żadne pieniądze nie wynagrodzą dziecku okaleczenia psychiczmego w wyniku tego
      procesu.
    • wojtekpokora hipokrytka 08.10.05, 10:51
      Robie to wylacznie dla dziecka - coz za hipokryzja, przeciez chciala je zabic i
      co teraz mu powie, ze to sa skarbie pieniazki dla ciebie za to ze nie pozwolili
      mi cie zabic...? A wyborcza oczywiscie znalazla sobie pozywke "lekarz jest
      bogiem", "gwalt, nie gwalt, musisz rodzic" nacechowane emocjonalnie frazesiki.
      Zero obiektywizmu.
      • slovas Re: hipokrytka 08.10.05, 11:09
        wojtekpokora napisał:

        > Robie to wylacznie dla dziecka - coz za hipokryzja, przeciez chciala je zabic

        Mylisz się. Ona chciała dokonać przerwania ciąży zaistniałej w wyniku gwałtu.
        Wtedy, gdy chciała to zrobić nie było żadnego syna. I oczywiście miała pełne
        prawo to zrobić, o czym niestety zapominają wierzący (nagle głęboko) lekarze i
        inne mądre głowy uczące zgwałcone kobiety moralności.
        • wojtekpokora Re: hipokrytka 09.10.05, 14:54
          tak, a przerwanie ciazy tak czysto ontologicznie jest czym? wykopaniem nasionka
          z ziemi czy wyskrobaniem zyjacego plodu z ciala kobiety? Przyjmujac
          optymistycznie ze zgodzisz sie ze jest to ten drugi wariant, to mozesz to sobie
          nazywac jak chcesz ale wyglada to na zabijanie dziecka.
    • guest68 To który to był w końcu tydzień ciązy? 11 czy 16? 08.10.05, 10:59
      Tego dziennikarz GW nie wyjaśnił.
    • yanuss Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 11:07
      Nic nie piszecie o ukaraniu zwierzecia, ktore zgwalcilo te kobiete. Czy taki
      bydlak nie powinien placic alimentow ? Czy nie mozna pomoc takiej kobiecie
      podpowiadajac tez rozwiazania w sadzie cywilnym ? Druga sprawa to prokurator i
      lekarz, ktorym sie "zawieruszaja dokumenty". Za co te karykatury wykonujace
      zawod biora pieniadze ? Moze za kare trzeba by zawieruszyly sie np.
      wynagrodzenia dla tych balaganiarzy.
      • asienka32 Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 11:09
        yanuss napisał:
        > Nic nie piszecie ...

        Pierwszy i ostatni rozsądny post w tej sprawie na forum.
      • ecot Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 11:28
        najpierw go złap!
        swoja drogą "prawica", która chętnie poparłaby karę śmierci dla takiego
        gwałciciela, pewnie z równą gorliwościa broniłaby "prawa do życia" płodu
        poczętego w wyniku takiego ochydnego czynu
        a prokuratorzy i lekarze w takim wypadku stosuja metode spychologii, albo z
        przekonań prawicowych albo żeby mieć święty spokój w przyszłości
        co do jej rzekomej hipokryzji pewnie nie traktowała płodu w wczesnej fazie jako
        częsci siebie, trudno cieszyć się z owocu gwałtu, kochać go i czekać spokojnie
        na rozwiązanie, co innego kiedy płód dojrzewa do dziecka
      • mikronezja Dziwne, że nie zawieruszają im się: 09.10.05, 03:21
        - wizytówki zakładów pogrzebowych
        - nazwy leków znanych producentów
        - materiały reklamowe znanych producentów
        - pieniądze wyjęte z kopert
        itd.
    • q_vw Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 11:17
      Ale niektórzy z Was są zwykłymi durniami... Kobietę brutalnie zgwałcono !!!
      Okazało się, że wynikiem gwałtu jest ciąża... Czy naprawdę, w imię ochrony
      życia należy niszczyć ine życie ?! Kto z Was zastanawiał sie, jakby postąpił na
      miejscu tej kobiety ? Ile inych kobiet chciałoby urodzić dziecko z gwałtu,
      który zawsze byłby obecny w życiu, patrząc na dziecko...

      Jest prawo i należy go przestrzegać, a prawo mówi, że ciąża z gwałtu może być
      usunięta. Jeśli lekarze, w imię swych przekonań nie chcą usówać takich ciąż, to
      niech zmienią pracę albo założą wyznaniowy szpital, szczyt hipokryzji białych
      fartuchów.

      Jeśli zaś, z winy lekarzy, szpitala, kobieta była zmuszona urodzić, to
      odszkodowanie się należy !

      Swoja drogą, jak ci wszyscy "świętojebliwi" zachowaliby sie na miejscu tej
      kobiety...
      • asienka32 Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 11:21
        Tylko czemu odszkodawanie płacić mam ja czyli podatnik???
        A nie sprawca gwałtu, hipokryta lekarz albo bałaganiarz prokurator???
        • q_vw Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 11:26
          Lekarz czy jakikolwiek inny urzędnik sa na panstwowej posadzie... dlatego
          zawsze buli podatnik. Ale masz racje, jakby musieli bulic z wlasnej kieszeni...
          to szybko zmieniliby poglady i metody pracy.
          • ar.co Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 15:40
            Nie tylko wtedy - wielu z tych lekarzy, którym moralność, poglądy itp
            przeszkadza w przeprowadzeniu aborcji w państwowym szpitalu i za darmo - nie ma
            żadnych obiekcji, kiedy w grę wchodzi prywatna klinika i kilka tysięcy złotych.
        • rs_gazeta_forum Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 11:38
          asienka32 napisała:
          > Tylko czemu odszkodawanie płacić mam ja czyli podatnik???
          > A nie sprawca gwałtu, hipokryta lekarz albo bałaganiarz prokurator???

          Jestem dokładnie tego samego zdania - jeśli kobieta jest zmuszona do urodzenia
          dziecka poczętego w wyniku gwałtu, złożyć się na wychowanie dziecka powinny
          osoby, które bezpośrednio na to wpłynęły.
          • wiewiorzasta Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 11:41
            Wszystko fajnie, tylko żeby uzyskać odszkodowanie od lekarzy, to trzeba się
            zetrzeć z innymi lekarzami. A tam jak wiadomo obowiązuje klauzula sumienia - ich
            sumienie nie pozwala im przerwać ciąży, ale zniszczyć życie człowieka jak
            najbardziej.
            • rs_gazeta_forum Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 13:21
              wiewiorzasta napisała:
              > Wszystko fajnie, tylko ...

              W chwili obecnej uzyskanie odszkodowania za decyzje administracyjne czy
              działania, podjęte/niepodjęte ze względu na oportunizm (rzadziej przekonania), a
              niezgodne z prawem, jak widać jest niemożliwe.
              Można to jednak stosunkowo łatwo dopuścić w prawie - łatwo ze względów na
              stosunkową jednoznaczność sytuacji, łatwość wskazania odpowiedzialnych za
              poszczególne decyzje osób.
              Piszę oczywiście NIE o konkretnej, obecnej w Polsce sytuacji politycznej - u nas
              jest to wręcz niemożliwe, niestety, ilość osób usiłujących narzucić swój
              światopogląd może nie jest duża, ale mają one nieproporcjonalne do ilości wpływy
              polityczne, wyrażone choćby w oportunistycznych zachowaniach większości reszty
              społeczeństwa, a zainteresowane własną odpowiedzialnością nie są, więc jej do
              prawa nie wprowadzą.
              Pozdrawiam
        • nil739 Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 17:52
          asienka32 napisała:

          > Tylko czemu odszkodawanie płacić mam ja czyli podatnik???
          > A nie sprawca gwałtu, hipokryta lekarz albo bałaganiarz prokurator???

          Bo żyjesz w państwie w którym Ciebie najłatwiej zmusić do płacenia, znacznie
          łatwiej niż policjantów do robienia czegoś więcej niż pobieranie wynagrodzenia,
          za posiadanie pozycji na liście płac.
          Czy to wystarczający powód?
      • mg2005 Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 12:36
        q_vw napisał:

        > Ale niektórzy z Was są zwykłymi durniami... Kobietę brutalnie zgwałcono !!!
        > Okazało się, że wynikiem gwałtu jest ciąża... Czy naprawdę, w imię ochrony
        > życia należy niszczyć ine życie ?!

        p.Małgorzata:"Nie żałuję,że urodziłam, kocham syna"
        - czytałeś?
        • q_vw Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 16:12
          Nie czytasz ze zrozumieniem, idzie o jej prawo, ktoóre jej odebrano. W tym
          przypadku kobieta w pełni akceptuje swe dziecko, ale ile może (ile jest) być
          przypadków, że kobieta zmuszona do urodzenia, bo tak należy to nazwać, nie ma
          sił psychicznych, by wychowywać to dziecko... A jak będzie w sytuacji, kiedy
          ona kogoś pozna i ów ktoś będzie miał opory w akceptacji dziecka z gwałtu... A
          jak byłoby, gdyby zgwałcona była mężatką... Coś jeszcze ?!
    • katolik_polski1 SLYSZELI COS O BADANIACH DNA 08.10.05, 11:40
      Polska policja musi sie jeszcze dlugo uczyc,albo dostac
      wiecej funduszy.
      Na Zachodzie sa banki DNA gwalcicieli i mordercow,takze pedofilow .
      Jesli nie jest zarejestrowany,pobiera sie probki sliny od
      mezczyzn zamieszkalych w okolicy .Nawet do 5 tys.
      Kiedys pobierali odciski palcow podejrzanym.
      Teraz powinni pobierac probki sliny .
    • wiewiorzasta Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 11:44
      zrobią zrzutkę na synka pani Małgorzaty? Może jakiś fundusz założycie, co?

      Czas coś zrobić naprawdę, drodzy państwo, zamiast tylko krzyczeć o świętości.
      Płodu oczywiście.
      • davidmors Re: Kiedy byłem młody jak wy, też tak myślałem 08.10.05, 12:12
        Wraz z przybywającymi latami życia, zmienia się pogląd na różne sprawy.
        Wasze poglądy - młodych dzieciobójców - też ulegną zmianie.
        Zaczniecie rozumieć znaczenie prostych słów, jak "świętość życia"
        i "dziecko to święty w rodzinie".

        • wiewiorzasta Re: Kiedy byłem młody jak wy, też tak myślałem 08.10.05, 12:22
          davidmors napisał:

          > Wraz z przybywającymi latami życia, zmienia się pogląd na różne sprawy.

          Na jakie sprawy? Że świętość życia nie kończy się w momencie wyjścia tego życia
          z macicy?

          > Wasze poglądy - młodych dzieciobójców - też ulegną zmianie.

          A na jakiej podstawie mnie nazywasz "dzieciobójcą"? Można wiedzieć? Równie
          dobrze mogę ciebie nazwać matkobójcą i pewnie będę bliższa prawdy.
          Przypominam aferę sprzed roku, gdy młoda kobieta umarła, bo lekarze nie chcieli
          leczyć w imię obrony płodu. Zapewne klaszczesz łapkami na samo wspomnienie tych
          obrońców "nienarodzonych".

          > Zaczniecie rozumieć znaczenie prostych słów, jak "świętość życia"
          > i "dziecko to święty w rodzinie".

          No. Fajnie. Tylko co z dzieckiem, które się już urodziło? Traci aureolkę? A co z
          życiem kobiety? Już nie święte?
          • davidmors Re: Kiedy byłem młody jak wy, też tak myślałem 08.10.05, 12:31
            Spokojnie Wiewiórko, to było pisane nie do ciebie tylko do wszystkich.
            Rozumiem twoje racje, wiele jeszcze można zmienić, poprawić w zyciu społecznem,
            ale trzeba je oprzeć na moralnych zasadach.
            Mam dwie kwestie do zwolenników prawa do zabijania dzieci:
            1) Pomyślcie przez chwilę, że wasze mamy nie podzielały waszego poglądu;
            2) Dlaczego chcesz zrobić z lekarza mordercę, zabij własnymi rękami;
            • wiewiorzasta Re: Kiedy byłem młody jak wy, też tak myślałem 08.10.05, 12:39
              davidmors napisał:

              > Spokojnie Wiewiórko, to było pisane nie do ciebie tylko do wszystkich.
              > Rozumiem twoje racje, wiele jeszcze można zmienić, poprawić w zyciu społecznem,
              > ale trzeba je oprzeć na moralnych zasadach.

              Niemoralne jest przede wszystkim narzucanie swojej moralności innym i
              sprowadzaniem rozmowy do szamba. Ja nie kucam.

              > Mam dwie kwestie do zwolenników prawa do zabijania dzieci:
              > 1) Pomyślcie przez chwilę, że wasze mamy nie podzielały waszego poglądu;

              To bym się urodziła w innym momencie, albo wcale. Ale nie miałabym świadomości,
              że się urodziłam np. jako owoc gwałtu i wynik cierpienia mojej mamy.

              > 2) Dlaczego chcesz zrobić z lekarza mordercę, zabij własnymi rękami;

              Przerwanie ciąży nie jest morderstwem. Jest przerwaniem ciąży.
            • jasiuf Ja już młody nie jestem i nadal tak myślę 08.10.05, 14:36
              davidmors napisał:

              > Spokojnie Wiewiórko, to było pisane nie do ciebie tylko do wszystkich.
              > Rozumiem twoje racje, wiele jeszcze można zmienić, poprawić w zyciu
              > społecznem, ale trzeba je oprzeć na moralnych zasadach.

              Czyich zasadach ?
              Twoich ? Moich ? KK ?
              Odpowiedź uzasadnij :)

              > Mam dwie kwestie do zwolenników prawa do zabijania dzieci:
              > 1) Pomyślcie przez chwilę, że wasze mamy nie podzielały waszego poglądu;

              Nasze mamy nie zostały zgwałcone

              > 2) Dlaczego chcesz zrobić z lekarza mordercę, zabij własnymi rękami;

              Przeprowadzenie zabiegu na samym sobie jest dosyć skomplikowane.
              Zresztą wystarczy, że lekarz NIE BEDZIE BLOKOWAŁ dostępu do środków
              wczesnoporonnych.
              • nil739 Re: Ja już młody nie jestem i nadal tak myślę 08.10.05, 18:04
                jasiuf napisała:

                > Przeprowadzenie zabiegu na samym sobie jest dosyć skomplikowane.
                > Zresztą wystarczy, że lekarz NIE BEDZIE BLOKOWAŁ dostępu do środków
                > wczesnoporonnych.

                To raczej dość proste, jeśli kobieta dostanie tabletkę, to nie pójdzie
                prywatnie do lekarza na zabieg, a to znaczy stratę wielu setek zł....
        • kropekuk Swoj STRACH PRZED KOSTUCHA zagluszasz troska 08.10.05, 16:28
          o zycie nienarodzonych, z ktorych polowa - dla wlasnego dobra i dobra
          spoleczenstwa - nigdy nie powinna sie narodzic? CZEMU Polacy sa takimi
          TCHORZAMI i MITOMANAMI? Czemu tak sie kurczowo czepiacie waszego niewaznego
          zycia?
          • zygpot Re: Swoj STRACH PRZED KOSTUCHA zagluszasz troska 08.10.05, 17:01
            A Ty do której połowy należysz? Czytając Twoje wypowiedzi uważam cynicznie, że
            do tej, która nigdy nie powinna istnieć. Jestem Polakiem i nie uważam się za
            tchórza i mitomana - jakim prawem uogólniasz? A życie uważam za sens istnienia
            świata. Dlatego należy je chronić, szczególnie to bezbronne. Chronić przed
            barbarzyństwem pewnych grup ludzi, np.takich jak Ty.

            Cyniczny Ateista
            • kropekuk Ani cyniczny, ani ateista - maly czlowieczek, 08.10.05, 20:27
              ciezko przestraszony, co sie dowartosciowuje wpierniczaniem w zycie innych. Get
              a life, fella!
              • zygpot Re: Ani cyniczny, ani ateista - maly czlowieczek, 08.10.05, 20:53
                "Est modus in rebus"

                Za głupi jesteś na dyskusję. Wnioskuję to po Twoich, wg mnie bardzo
                prymitywnych komentarzach. Trzeba było lepsze szkoły kończyć iwięcej
                samodzielnie myśleć. Pamiętaj miernoto, że niektórzy ateiści to są ludzie
                naprawdę myślący. Wolę wierzącego Papieża niż ateistę Stalina, Lenina czy
                Hitlera.

                Cyniczny Ateista
      • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 12:21
        Którzy obrońcy życia morderców (przeciwnicy KS),
        zrobią zrzutkę na ich utrzymanie w więzieniu?
        • wiewiorzasta Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 12:23
          Co roku płacę podatki, z których jest utrzymywany m.in. system penitencjarny.
          • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 12:29
            Wszyscy płacimy podatki, niezależnie od poglądów na KS i aborcję.
            • wiewiorzasta Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 12:35
              No i w związku z powyższym?
              Dalej można krzyczeć o świętości "życia poczętego", ale już "życie narodzone"
              mieć w głębokim poważaniu?

              Do roboty! Zrzutka na panią Małgosię i jej synka!
              • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 12:47
                p.Małgorzata wyznała,że nie żałuje,że urodziła i kocha swojego syna.
                A więc żądanie odszkodowania za jego urodzenie jest nielogiczne.
                Oczywiście odszkodowanie należy sie ,ale od gwałciciela.
                • wiewiorzasta Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 12:55
                  Fajnie, kocha swojego syna i jest po problemie. Tak?

                  Tylko, ze to dziecko nie pojawiło się z dnia na dzień, nie znalazła go w
                  kapuście, tylko przez dziewięć miesięcy nosiła w sobie coś, czego nie chciała,
                  coś, spłodzone z kimś, kogo nienawidziła. Rozumiesz jej ból? Nie sądzę.

                  Poza wszystkim zostało złamane prawo. Prawo do przerwania ciąży, która jest
                  wynikiem przestępstwa, bo dla lekarzy było ważniejsze ich 'dobre' samopoczucie,
                  niż samopoczucie tej kobiety. A odszkodowanie to jej się należy od lekarzy,
                  którzy za nią podjęli decyzję umywając ręcę, bo na razie to za ich 'sumienie' ja
                  płacę.

                  • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 13:18
                    Twierdzę,że to roszczenie jest nielogiczne.
                    Żeby urodzić,trzeba przez 9 mies. nosić dziecko w sobie.
                    P.Małgorzata to zaakceptowała i 'nie żałuje' -więc gdzie jest szkoda
                    i podstawa do roszczenia?
                    Oczywiście ,szkodą i traumą był sam gwałt. Gdyby lekarze zniszczyli to 'coś',
                    trauma byłaby jeszcze większa -doszedłby 'syndrom poaborcyjny'.
                    • thuia Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 13:31
                      Gdyby to był kraj zachodni, to kobieta zniszczyłaby lekarzy, dostałaby ogromne
                      odszkodowanie a prawnicy używaliby na lekarzach jak na burej suce. Ale to
                      Polska- kraj bezprawia. Dla źle poinformowanych: prawo tego kraju nakazuje
                      przerwać ciążę z gwałtu, na życzenie skrzywdzonej. Podstawą jest tylko
                      zaswiadczenie od prokuratora.Lekarz nie wykonujący zabiegu łamie prawo. To jest
                      poza dyskusją. Jak ma moralne obiekcje to niech zmieni zawód , zgodnie z
                      zasadą; wiedziały gały co brały.A na koniec ; przerwac ciąże z gwałtu można do
                      nieukończonego 24 tygodnia ciąży bo tak wynika z definicji poronienia
                      umieszczonego w stosownych rozporzadzeniach i ustawach. I to tez jest poza
                      dyskusją.trochę wiedzy nie zaszkodzi. Śmieszne jest to procesowanie biednej
                      kobiety-ona jeszcze nie wie że to kraj kościelny kruchtowy.
                    • wiewiorzasta Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 13:32
                      mg2005 napisał:

                      > Żeby urodzić,trzeba przez 9 mies. nosić dziecko w sobie.
                      > P.Małgorzata to zaakceptowała

                      Nie. Pani Małgorzata została to tego zmuszona. Najpierw do zapłodnienia, a potem
                      do donoszenia ciąży. Rozumiesz różnicę?

                      > i 'nie żałuje' -więc gdzie jest szkoda
                      > i podstawa do roszczenia?

                      Bo została do tego zmuszona.

                      > Oczywiście ,szkodą i traumą był sam gwałt.

                      Podejrzewam, że sama ciąża dołożyła swoją traumę.

                      > Gdyby lekarze zniszczyli to 'coś',
                      > trauma byłaby jeszcze większa -doszedłby 'syndrom poaborcyjny'.

                      'Syndrom poaborcyjny' to wymysł prolajfowców. Mechanizm jest prosty - wmawia się
                      kobietom, że aborcja jest złem, w związku z tym maja potem _wymuszone_ wyrzuty
                      sumienia. A jak nie mają, to im się wmawia, że są potworami.

                      Dużo większym problemem (i prawdziwym) jest depresja poporodowa.
                      • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 14:00
                        wiewiorzasta napisała:

                        > > i 'nie żałuje' -więc gdzie jest szkoda
                        > > i podstawa do roszczenia?
                        >
                        > Bo została do tego zmuszona.

                        Moja mama zmuszała mnie do picia mleka -co prawda wyszło mi na zdrowie,
                        i teraz nie żałuję -ale może odszkodowanie się należy(za przemoc fizyczną
                        i psychiczną)?
                        >
                        > > Oczywiście ,szkodą i traumą był sam gwałt.
                        >
                        > Podejrzewam, że sama ciąża dołożyła swoją traumę.
                        >
                        > > Gdyby lekarze zniszczyli to 'coś',
                        > > trauma byłaby jeszcze większa -doszedłby 'syndrom poaborcyjny'.
                        >
                        > 'Syndrom poaborcyjny' to wymysł prolajfowców.

                        Badania w USA wykazały,że połowa kobiet po aborcji ma myśli samobójcze
                        -to też 'wymysł'?
                        • wiewiorzasta Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 14:30
                          mg2005 napisał:

                          > Moja mama zmuszała mnie do picia mleka -co prawda wyszło mi na zdrowie,

                          Juz jakis czas temu udowodniono, że picie mleka jest dość szkodliwe.

                          > i teraz nie żałuję -ale może odszkodowanie się należy(za przemoc fizyczną
                          > i psychiczną)?

                          Naprawdę tylko na takie porównania cię stać? Litości. Juz się więcej może nie
                          odzywaj, bo się właśnie pogrążyłeś w swoim braku empatii.

                          > Badania w USA wykazały,że połowa kobiet po aborcji ma myśli samobójcze
                          > -to też 'wymysł'?

                          Chyba ci napisałam, skąd się to wzięło. Jesteś w stanie popolemizować z tym, co
                          napisałam czy nie?
                          • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 14:47
                            wiewiorzasta napisała:

                            >> Naprawdę tylko na takie porównania cię stać? Litości. Juz się więcej może nie
                            > odzywaj, bo się właśnie pogrążyłeś w swoim braku empatii.

                            Logika obu przykładów jest taka sama -nie rozumiesz tego?

                            > > Badania w USA wykazały,że połowa kobiet po aborcji ma myśli samobójcze
                            > > -to też 'wymysł'?
                            >
                            > Chyba ci napisałam, skąd się to wzięło. Jesteś w stanie popolemizować z tym,
                            co
                            > napisałam czy nie?

                            Sama napisałaś,że syndrom poaborcyjny to 'wymysł',a więc coś co nie istnieje
                            realnie.Tzn.,że stanów depresyjnych (80%) i samobójczych (50%)też 'nie ma'?
                            Twierdzisz,że te kobiety tylko dały sobie to wmówić.
                            Tzn.,że 80% kobiet jest głupia?
                            • mikronezja "Ciekawe" porównanie: 09.10.05, 03:39
                              przymusowego wprowadzania do organizmu białego płynu: w jednym przypadku górą a
                              w drugim dołem.

                              Różnica jest "drobna" w konsekwencjach przebywania obu płynów w organiźmie a
                              jakaż to różnica dla mg2005. Przecież to nie on donosi ciążę z gwałtu, nie on
                              będzie nosił piętno ku... (na pewno sprowokowała sprawcę, a z resztą wiał wiatr
                              od pustyni, itp), nie jego będą wytykać palcami, nie on będzie musiał
                              utrzymywać to dziecko. Dziecko nigdy się nie dowie kim jest jego tatuś albo jak
                              się dowie to w sposób "oczywiście" nienaruszający jego życia emocjonalnego.
                              • silesius.monachijski Re: "Ciekawe" porównanie: 09.10.05, 05:45
                                Jestem - gleboko - wierzacym katolikiem, a jednak. Moze to wieluczytelnikow
                                moich postow (politycznych) na roznych forach wzburzy, czy zdziwi, tym
                                niemniej: pani Malgorzata jest ofiara przestepstwa: tylko ONA sama i nikt inny
                                ma prawo decydowac, czy chce urodzic dziecko poczete w wyniku gwaltu, czyli w
                                sytuacji przez niechcianej i niewymuszonej. Skoro na poczatku nie mogla sobie z
                                tym problemem poradzic, i - bol (co dla ludzi majacych sumienie, i probujacych
                                sie wczuc w sytuacje innych=empatia jest samo przez sie zrozumiale) tak bardzo
                                doskwieral, za chciala plod, bedacy owocem gwaltu usunac, to lekarze powinni
                                jej bezdyskusyjnie pomoc. Nie ma - mowie to jako wierzacy i intelektualnie
                                (wieloletnie studia filozoficzne) dobrze "obeznany" czlowiek/mezczyzna -
                                takiego prawa, ktore nakazywaloby ofierze przyzwolenie na kpiny z jej
                                ponizenia, z jej´hanby. KMto tego wymaga, czy oczekuje - nawet jezeli uwaza sie
                                za tzw. "obronec zycia" - ten jest pozbawionym wszelkich ludzkich uczuc chamem.
                                Decyduje tylko osoba pokrzywdzona (w ramach obowiazujacego prawa). Skoro - a
                                poparla to i sama hierarchia KK w Polsce (dzieki Bogu) zgodzilismy sie na
                                ustawe chroniaca zycie, ktora gwarantuje kobietom - ofiarom gwaltu - prawo
                                wyboru w tej nieslychanie trudnej i dramatycznej sytuacji, to musimy tego prawa
                                przestrzegac (przede wszystkim lekarze, ale tez i my dyskutanci). Ciesze sie -
                                i jest to wyraz glebokiego czlowieczenstwa pani Malgorzaty (chyle czola: jest
                                Pani b. dziekna i madra kobieta), ze w koncu zaakceptowala swojego syna, i
                                kocha swoje dziecko. Ale szkoda, ze nikt tak naprawde jej w tych pierwszych
                                chwilach po jej ponizeniu przez chamskeigo samczego zwyrodnialca nie pomogl:
                                ani policja, ani leka´rze, ani prokuratura. Wydaje mi sie, ze zasadzona kwota
                                zadoscuczynienia jets zbyt niska. Proponuje przynejmniej 20 000 PLN. jesli
                                panstwo na to nie stac, to proponuje zbiorke miedzy nami - obojetnie czy
                                wierzacymi czy nie - praworzadnymi. To sie po prostu tej wspanialej kobiecie
                                nalezy. Jeszcze raz: chale czola!!!

                                mikronezja napisał:

                                > przymusowego wprowadzania do organizmu białego płynu: w jednym przypadku górą
                                a
                                >
                                > w drugim dołem.
                                >
                                > Różnica jest "drobna" w konsekwencjach przebywania obu płynów w organiźmie a
                                > jakaż to różnica dla mg2005. Przecież to nie on donosi ciążę z gwałtu, nie on
                                > będzie nosił piętno ku... (na pewno sprowokowała sprawcę, a z resztą wiał
                                wiatr
                                >
                                > od pustyni, itp), nie jego będą wytykać palcami, nie on będzie musiał
                                > utrzymywać to dziecko. Dziecko nigdy się nie dowie kim jest jego tatuś albo
                                jak
                                >
                                > się dowie to w sposób "oczywiście" nienaruszający jego życia emocjonalnego.
                    • rs_gazeta_forum Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 13:37
                      Zamiast powoływać się na (swoją) logikę, po której niektórych tylko przejawach
                      można by pomyśleć, że niedługo zapostulujesz, by p. Małgorzata zaczęła szukać
                      gwałciciela w celu wyrażenia wdzięczności, opisz lepiej, jakich rad udzieliłbyś
                      swojej córce, gdyby była na jej miejscu. W końcu w sobotę można dla rozrywki i
                      takie rzeczy poczytać.

                      P.S.
                      Trudno nawet takie wywody logiczne oceniać.
                      Ja wiele dzieci lubię i akceptuję i nigdy bym nie posunął się do zapostulowania
                      ich uśmiercenia. Ale wniosek, że z tego tytułu wyłącznie ja mam za nie
                      odpowiadać, opiekować się nimi i łożyć na ich utrzymanie może wysnuć tylko ...
                      • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 14:21
                        Niestety,ale to Twoja logika nie najlepiej o Tobie świadczy.
                        Również fakt,że ten dramatyczny temat traktujesz jako sobotnią rozrywkę.

                        Kobieta zgwałcona ma moralne i formalne prawo oddać dziecko do adopcji.
                        Jeśli przyjęła prawa rodzicielskie, to zaakceptowała także koszty utrzymania
                        -do czasu wykrycia gwałciciela.
                        • patty_vare Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 14:45
                          mg2005 napisał:

                          > Niestety,ale to Twoja logika nie najlepiej o Tobie świadczy.
                          > Również fakt,że ten dramatyczny temat traktujesz jako sobotnią rozrywkę.

                          A ty traktujesz jak dobry moment do upodlenia wszystkich zgwałconych kobiet.

                          > Kobieta zgwałcona ma moralne i formalne prawo oddać dziecko do adopcji.

                          Nie. Zgwałcona kobieta ma _prawo_ do przerwania ciąży, a lekarz ma
                          _moralny_obowiązek_ uwolnić ją od cierpienia, jakie ta ciąża jej przyniesie.

                          > Jeśli przyjęła prawa rodzicielskie, to zaakceptowała także koszty utrzymania
                          > -do czasu wykrycia gwałciciela.

                          Bo nie miała innego wyjścia. Bo została do tego zmuszona. Kiedy to wreszcie
                          zrozumiesz?
                          • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 14:57
                            patty_vare napisała:

                            > A ty traktujesz jak dobry moment do upodlenia wszystkich zgwałconych kobiet.

                            Udowodnij ten zarzut.

                            > > Kobieta zgwałcona ma moralne i formalne prawo oddać dziecko do adopcji.
                            >
                            > Nie. Zgwałcona kobieta ma _prawo_ do przerwania ciąży,

                            Formalne -tak. Moralne -??

                            >
                            > > Jeśli przyjęła prawa rodzicielskie, to zaakceptowała także koszty utrzyma
                            > nia
                            > > -do czasu wykrycia gwałciciela.
                            >
                            > Bo nie miała innego wyjścia. Bo została do tego zmuszona. Kiedy to wreszcie
                            > zrozumiesz?

                            Zacznij czytać ze zrozumieniem -zacznij od mojego zdania,na które się powołujesz
                            • patty_vare Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 15:01
                              mg2005 napisał:

                              > Udowodnij ten zarzut.

                              Przeczytałam wszystkie twoje posty. Wystarczy mi.

                              > Formalne -tak. Moralne -??

                              A dlaczego dyskutujesz z _jej_ moralnością próbując narzucić swoją?
                              To jest też m.in. dowód na twoje próby upodlenia zgwałconych kobiet.

                              > Zacznij czytać ze zrozumieniem -zacznij od mojego zdania,na które się powołujes
                              > z

                              Ależ ja czytam ze zrozumiem. Tylko, ze czytanie a wczucie się w daną sytuację
                              _ze zrozumieniem_ to jak widać dwie różne rzeczy.

                              • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 15:41
                                patty_vare napisała:

                                > Przeczytałam wszystkie twoje posty. Wystarczy mi.

                                Zdecydowanie powinnaś wystąpić o odszkodowanie do swojego nauczyciela logiki.

                                > A dlaczego dyskutujesz z _jej_ moralnością próbując narzucić swoją?
                                > To jest też m.in. dowód na twoje próby upodlenia zgwałconych kobiet.

                                Życzę Ci życia w kraju,w którym każdy kieruje się tylko swoją moralnością...

                                > > Zacznij czytać ze zrozumieniem -zacznij od mojego zdania,na które się pow
                                > ołujes
                                > > z
                                >
                                > Ależ ja czytam ze zrozumiem. Tylko, ze czytanie a wczucie się w daną sytuację
                                > _ze zrozumieniem_ to jak widać dwie różne rzeczy.
                                >
                                Przecież pisałem,że kobieta może adoptować dziecko lub nie -więc dlaczego
                                piszesz,że 'nie ma wyjścia','jest zmuszona'?
                                • patty_vare Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 15:47
                                  mg2005 napisał:

                                  > Zdecydowanie powinnaś wystąpić o odszkodowanie do swojego nauczyciela logiki.

                                  A tobie proponuję zwrócić się o odszkodowanie do swojej mamy. To mleko ci
                                  faktycznie zaszkodziło.

                                  > Życzę Ci życia w kraju,w którym każdy kieruje się tylko swoją moralnością...

                                  Bardzo bym chciała żyć w kraju, w którym moja moralność nie byłaby uznawana za
                                  gorszą, tylko dlatego, że odnosi się do innych wartości. I w kraju, w którym
                                  moralność facetów w sukienkach, w których nie wierzę, nie jest narzucana odgórnie.

                                  > Przecież pisałem,że kobieta może adoptować dziecko lub nie -więc dlaczego
                                  > piszesz,że 'nie ma wyjścia','jest zmuszona'?

                                  Bo została zmuszona do donoszenia ciąży. Dlaczego ja się muszę powtarzać?
                                  • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 17:53
                                    patty_vare napisała:

                                    > mg2005 napisał:
                                    >
                                    >Życzę Ci życia w kraju,w którym każdy kieruje się tylko swoją moralnością
                                    > ...
                                    >
                                    > Bardzo bym chciała żyć w kraju, w którym moja moralność nie byłaby uznawana za
                                    > gorszą, tylko dlatego, że odnosi się do innych wartości.

                                    Nie tylko twoja -KAŻDA. Także lekarzy,którzy nie chcą dokonywać aborcji.
                                    A także złodzieji,gwałcicieli itd.

                                    I w kraju, w którym
                                    > moralność facetów w sukienkach, w których nie wierzę, nie jest narzucana
                                    odgórn
                                    > ie.
                                    Tu nie chodzi o moralność księzy,ale moralność naszej cywilizacji zachodniej
                                    Jeśli Ci nie odpowiada,to są inne np.muzułmańska (Iran to piękny kraj-polecam)

                                    > Przecież pisałem,że kobieta może adoptować dziecko lub nie -więc dlaczego
                                    > > piszesz,że 'nie ma wyjścia','jest zmuszona'?
                                    >
                                    > Bo została zmuszona do donoszenia ciąży. Dlaczego ja się muszę powtarzać?

                                    Dlatego,że piszesz bez uważnego przeczytania na co odpowiadasz.
                                    • patty_vare Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 18:09
                                      mg2005 napisał:

                                      > Nie tylko twoja -KAŻDA. Także lekarzy,którzy nie chcą dokonywać aborcji.
                                      > A także złodzieji,gwałcicieli itd.

                                      Oczywiście. Zapomniałeś do tych 'moralnych' lekarzy dołączyć klauzulę "moralność
                                      obowiązuje w godzinach pracy w służbowej placówce zdrowia". Moralnością łatwo
                                      szafować, jak ciebie nie dotyczy.

                                      > Tu nie chodzi o moralność księzy,ale moralność naszej cywilizacji zachodniej

                                      Jakoś w innych krajach naszej cywilizacji zachodniej prawo do aborcji kobiety
                                      mają. Tylko i wyłącznie w krajach głęboko przesiąkniętych moralnością księży
                                      katolickich jest z tym problem. Mógłbys wyjaśnić ten fenomen?

                                      > Jeśli Ci nie odpowiada,to są inne np.muzułmańska (Iran to piękny kraj-polecam)

                                      Oczywiście. Pierdu pierdu. Nie znasz innych religii i wyznań? Co na to twój papież?

                                      > Dlatego,że piszesz bez uważnego przeczytania na co odpowiadasz.

                                      Jakbym sie tak odnosiła doslownie do tego co napisałeś, to bym się musiała
                                      przyczepić do błędu, jaki popełniłeś.
                                      Ale - zanim kobieta odda dziecko do adpocji, to najpierw musi je urodzić.
                                      Umknęło? Czy uważasz, że 11-tygodniowy embrion powinna oddać do adopcji?
                                      • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 19:18
                                        patty_vare napisała:


                                        > Moralnością łatwo
                                        > szafować, jak ciebie nie dotyczy.

                                        Wg. ciebie moralność działa tylko wtedy,gdy dotyczy innych?
                                        Moralność działa uniwersalnie,niezależnie czy dotyczy mnie czy kogoś innego.

                                        > > Tu nie chodzi o moralność księzy,ale moralność naszej cywilizacji zachodn
                                        > iej
                                        >
                                        > Jakoś w innych krajach naszej cywilizacji zachodniej prawo do aborcji kobiety
                                        > mają. Tylko i wyłącznie w krajach głęboko przesiąkniętych moralnością księży
                                        > katolickich jest z tym problem. Mógłbys wyjaśnić ten fenomen?

                                        Ponieważ te kraje odchodzą od naszej cywilizacji.


                                        > > Dlatego,że piszesz bez uważnego przeczytania na co odpowiadasz.
                                        >
                                        > Jakbym sie tak odnosiła doslownie do tego co napisałeś, to bym się musiała
                                        > przyczepić do błędu, jaki popełniłeś.
                                        > Ale - zanim kobieta odda dziecko do adpocji, to najpierw musi je urodzić.
                                        > Umknęło? Czy uważasz, że 11-tygodniowy embrion powinna oddać do adopcji?

                                        Chodziło o wybór w kwestii kosztów utrzymania.Jeśli kobieta odda dziecko,
                                        to unika kosztów jego utrzymania.
                                        • patty_vare Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 19:36
                                          mg2005 napisał:

                                          > Wg. ciebie moralność działa tylko wtedy,gdy dotyczy innych?
                                          Przede wszystkim twoja moralność jest twoja i nie masz prawa jej nikomu narzucać.
                                          > Moralność działa uniwersalnie,niezależnie czy dotyczy mnie czy kogoś innego.
                                          Czyżby?

                                          > Ponieważ te kraje odchodzą od naszej cywilizacji.
                                          I co? Tylko na tyle cie stać? A w którym momencie będzie można stwierdzić, że
                                          już zupełnie odeszły? Ty wyznaczysz ten moment, czy Benedykt XVI?

                                          > Chodziło o wybór w kwestii kosztów utrzymania.Jeśli kobieta odda dziecko,
                                          > to unika kosztów jego utrzymania.
                                          Myslisz, że dziecko to tylko koszty finansowe? Współczuję, jeśli masz dzieci.
                                          Naprawdę. Twojej żonie i im.

                                          EOT
                                          • mg2005 Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 21:29
                                            patty_vare napisała:

                                            > Przede wszystkim twoja moralność jest twoja i nie masz prawa jej nikomu
                                            narzucać.

                                            Czyli np. nie narzucasz swojej moralności złodziejowi,który Cię okrada?
                                            He,he,chciałbym to zobaczyć...

                                            > Moralność działa uniwersalnie,niezależnie czy dotyczy mnie czy kogoś inne
                                            > go.
                                            > Czyżby?
                                            >
                                            Uważasz inaczej?

                                            > > Ponieważ te kraje odchodzą od naszej cywilizacji.
                                            > I co? Tylko na tyle cie stać?

                                            Nie rozumiem.Chciałaś odpowiedzi ,to ją dostałaś.

                                            A w którym momencie będzie można stwierdzić, że
                                            > już zupełnie odeszły?
                                            Gdy zupełnie odejdą (co pewnie nie nastąpi)

                                            Benedykt XVI?
                                            A co ma Papież do tego?

                                            > Myslisz, że dziecko to tylko koszty finansowe? Współczuję, jeśli masz dzieci.
                                            > Naprawdę. Twojej żonie i im.

                                            I znowu -DEMAGOGIA.

                                            KONIEC.
                                            > EOT
                                            • patty_vare Re: Którzy z obrońców "życia poczętego" 08.10.05, 21:38
                                              mg2005 napisał:

                                              > I znowu -DEMAGOGIA.

                                              ROFTL :)))
                                              Zapamiętaj, kto mieczem wojuje, od miecza ginie :D
    • hedonista.oswiecony życie poczęte jest święte, a narodzonemu ch w d 08.10.05, 12:07
      jakież to chwalebne i moralane, do gwałtu jednego sukinsyna dodawać gwałt w
      świetle prawa, a co, niech się kobieta męczy, jakby nie miała cipki to byłoby
      cacy, sama sobie jest winna,
      boshhh, dyktatura ciemnogrodu
      • davidmors Re: Mamy dobre regulacje prawne w tym obszarze 08.10.05, 12:17
        Takie prawo, chroniące życie, może być tylko powodem do dumy Polaków.
        Polska korzystnie wyróżnia się takim prawem, na tle ustawodastwa prawie wszystkich
        krajów materialnie wysoko rozwiniętych .

        • lexiqz Zycze wszystkim zwolennikom... 08.10.05, 12:26
          ...urodzenia za wszelka cene, zeby najblizsze ich sercom kobiety zostaly zgwalcone - zobaczymy jaka wtedy bedzie wasza opinia !!!


          Kto tu rzadzi?...jeszcze Glemp czy juz Rydzyk ?
          • davidmors Re: Zycze wszystkim zwolennikom... 08.10.05, 12:37
            Sam, być może będziesz szczęśliwy, gdy twoja żona urodzi nie twoje dziecko,
            np w przypadku, gdy okaże się, że jesteś bezpłodny.
            Około 1/5 małżeństw nie może mieć dziecka i cierpią z tego powodu.
            • mikronezja Oby ci się 6-raczki z gwałtu urodziły 09.10.05, 03:49
              i to ze wszystkimi wadami genetycznymi nieznanego sprawcy. Na pewno wtedy
              pracodawca ci wyciągniętą rękę poda ... z wymówieniem a państwo da ci głodowy
              zasiłek.
        • patty_vare Re: Mamy dobre regulacje prawne w tym obszarze 08.10.05, 12:46
          davidmors napisał:

          > Takie prawo, chroniące życie, może być tylko powodem do dumy Polaków.
          > Polska korzystnie wyróżnia się takim prawem, na tle ustawodastwa prawie wszystk
          > ich
          > krajów materialnie wysoko rozwiniętych .

          Davidzie, a nie zauważyłeś, że właśnie to dobre wg ciebie prawo, zostało złamane
          przez lekarzy? Nie przeszkadza ci to?
          • davidmors Trzeba zrozumieć lekarzy, nie chcą być mordercami! 08.10.05, 12:57
            • patty_vare Wolą być kryminalistami? 08.10.05, 12:58
              Pytanie było inne.
              • davidmors Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobójstwa 08.10.05, 13:21
                Bardzo prawdopodobne, że kobieta po takim zabiegu znienawidzi lekarza, który
                uległ jej prośbie i znienawidzi siebie, oraz UWAGA! - partnera który ją do tego
                nakłonił. Czasem dopiero po latach, po osiagnięciu dojrzałości w myśleniu.
                • patty_vare A kto mówi o dzieciobójstwie :? 08.10.05, 13:46
                  davidmors napisał:

                  > Bardzo prawdopodobne, że kobieta po takim zabiegu znienawidzi lekarza,

                  Bardziej prawdopodobne, że znienawidzi dziecko, które jest wynikiem gwałtu, ale
                  który 'moralista' by się przejmował dzieckiem?

                  > Czasem dopiero po latach, po osiagnięciu dojrzałości w myśleniu.

                  Oczywiście. A jak nie znienawidzi, bo odczuła ulgę po aborcji, to ją 'moraliści'
                  zakrzyczą, że jest potworem.
                  • davidmors Re: Nowomowę łykają tylko głupcy ! 08.10.05, 13:53
                    Wymyślanie zastępczych spraw, nie zmienia istoty sprawy;
                    aborcja - jest zabójstwem poczętego dziecka;
                    przerwanie ciąży - to odebranie komuś życia;
                    płód - to żywy organizm;
                    • patty_vare A może bys odpowiedział 08.10.05, 14:37
                      zamiast stosować demagogię?

                      davidmors napisał:

                      > Bardzo prawdopodobne, że kobieta po takim zabiegu znienawidzi lekarza,

                      Bardziej prawdopodobne, że znienawidzi dziecko, które jest wynikiem gwałtu, ale
                      który 'moralista' by się przejmował dzieckiem?

                      > Czasem dopiero po latach, po osiagnięciu dojrzałości w myśleniu.

                      Oczywiście. A jak nie znienawidzi, bo odczuła ulgę po aborcji, to ją 'moraliści'
                      zakrzyczą, że jest potworem.
                • mosze_singer Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 16:48
                  > znienawidzi siebie, oraz UWAGA! - partnera

                  ależ nie będzie miała okazji,
                  policja nie taka żwawa w działaniu.

                  zapwaniam cię dobry człowieku, że twoja troska o gwałciciela jest nadmierna.
                • jajko69 Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 19:15
                  po pierwsze, to nie zadne dzieciobojstwo - miej odwage szrozumiec, ze plod do
                  12 tygodnia to maly zlepek komorek, ktory nie ma nawet ukladu nerwowego
                  wyksztalconego i niczym nie rusza - pisze na wypadek, gdyby pani katechetka
                  uraczyla cie w dziecinstwie jakims przeklamanym filmem.

                  i wydaje mi sie, ze decyzje, czy meczyc sie do konca zycia z dzieckiem o rysach
                  twarzy gwalciciela, czy nie, powinno sie jednak zostawic kobiecie. a jej
                  uczucia do lekarza sa chyba malo istotne..
                  • maanasasarovara Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 19:38
                    O tym, że zaraz po zapłodnieniu mamy do czynienia z człowiekiem, wiadomo nie od
                    katechetki, ale dzięki nauce - już od tego momentu istnieje bowiem unikalny dla
                    każdego kod genetyczny - jest to najlepszy dowód, że już wówczas istnieje
                    forma, która zaczyna porządkować materię w byt, byt osobowy zwany człowiekiem.
                    Ten sam 'wzór', który powstał przy twoim zapłodnieniu, istnieje do dziś.

                    > i wydaje mi sie, ze decyzje, czy meczyc sie do konca zycia z dzieckiem o
                    rysach
                    > twarzy gwalciciela, czy nie, powinno sie jednak zostawic kobiecie
                    Wolność człowieka jest ograniczona wolnością [tu wręcz życiem] drugiego
                    człowieka

                    Używanie słów 'płód', 'zarodek' to perfidna językowa manipulacja, mająca na
                    celu utrzymanie sterylnego dystansu wobec problemu, zasłoną ukrywającą jego
                    prawdziwe oblicze, fakt, że aborcja to dokonywane z zimną krwią morderstwo na
                    tych, którzy są ze wszystkich ludzi najbardziej bezbronni.
                    • patty_vare Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 19:58
                      maanasasarovara napisała:

                      > O tym, że zaraz po zapłodnieniu mamy do czynienia z człowiekiem, wiadomo nie od
                      > katechetki, ale dzięki nauce - już od tego momentu istnieje bowiem unikalny dla
                      > każdego kod genetyczny - jest to najlepszy dowód, że już wówczas istnieje
                      > forma, która zaczyna porządkować materię w byt, byt osobowy zwany człowiekiem.
                      > Ten sam 'wzór', który powstał przy twoim zapłodnieniu, istnieje do dziś.

                      Czy naprawdę uważasz, że kod genetyczny to wszystko, czym jest człowiek? Tyle ci
                      mówi nauka?

                      Czy idąc za twoim tokiem rozumowania mogę stwierdzić, że np. zgwałcone kobiety
                      nie powinny dostawać pigułek zwanych "dzień po", które uniemożliwiają
                      zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki w macicy?

                      > Wolność człowieka jest ograniczona wolnością [tu wręcz życiem] drugiego
                      > człowieka

                      A dlaczego ty chcesz ograniczać wolność zgwałconych kobiet w imię własnych
                      poglądów?

                      > Używanie słów 'płód', 'zarodek' to perfidna językowa manipulacja, mająca na
                      > celu utrzymanie sterylnego dystansu wobec problemu, zasłoną ukrywającą jego
                      > prawdziwe oblicze, fakt, że aborcja to dokonywane z zimną krwią morderstwo na
                      > tych, którzy są ze wszystkich ludzi najbardziej bezbronni.

                      Znajdź mi podręcznik medycyny czy anatomii (z którego korzystają studenci
                      oczywiście), w którym kilkudniowy zarodek (i dalej) jest nazywany dzieckiem.
                      Będę wdzięczna.
                      • patty_vare Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 20:00
                        > Znajdź mi podręcznik medycyny czy anatomii (z którego korzystają studenci
                        > oczywiście), w którym kilkudniowy zarodek (i dalej) jest nazywany dzieckiem.

                        No i oczywiście ciąża "stanem błogosławionym", a macica "miejscem pod sercem".
                        • maanasasarovara Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 22:35
                          Skoro twierdzisz, że taki embrion nie jest człowiekiem, to czym jest: krową,
                          mrówką, krokodylem? Bo chyba nie kwestionujesz tego, że jest żywy? A wszystkie
                          organizmy żywe da się jakoś sklasyfikować.
                          • patty_vare Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 22:45
                            maanasasarovara napisała:

                            > Skoro twierdzisz, że taki embrion nie jest człowiekiem, to czym jest: krową,
                            > mrówką, krokodylem? Bo chyba nie kwestionujesz tego, że jest żywy? A wszystkie
                            > organizmy żywe da się jakoś sklasyfikować.

                            Po pierwsze czytaj uważniej, po drugie chętnie ci rozjaśnię, jeśli odpowiesz na
                            _cały_ mój ostatni post
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30126437&a=30144372
                            pozbywając się jednocześnie nieznośnej maniery obdarzania odpoiwedzialnością,
                            nie tych co trzeba. I bez opowiadania historyjek, bo bajek w tym stylu nigdy nie
                            lubiłam.
                            • maanasasarovara Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 23:23
                              Sorry, czytałam nieuważnie - ty nie uważasz, że mamy do czynienia z życiem. Po
                              prostu mam taką nieznośną maniere, że zakładam, że ludzie nie są aż tak głupi,
                              by np. pisać, że zarodek nie jest żywy. W świecie zachodnim uważano, że
                              ożywione jest to, co oddycha - np. greckie słowo psyche oznacza zarówno oddech
                              jak i życie. W wielu kulturach [greckiej, żydowskiej, indyjskiej] utożsamiano
                              też oddech z duszą [psyche czy pneuma, ruah, atman oznaczają właśnie tchnienie].
                              Bo tego, że zarodek oddycha chyba nie kwestionujesz - czy tu też myli mnie moja
                              naiwna wiara w ludzi?
                              A lubić mnie nie musisz, przeżyję.
                              • patty_vare Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 23:28
                                maanasasarovara napisała:

                                > Sorry, czytałam nieuważnie - ty nie uważasz, że mamy do czynienia z życiem.

                                Napisałam, że nie mamy do czynienia z _dzieckiem_. Cały twój dalszy wywód jest w
                                związku obraźliwy i pozbawiony sensu w związku z powyższym.

                                A teraz, jeśli chcesz podyskutować o życiu i jego wartości, to odnieś się
                                łaskawie do postu, który ci wcześniej wskazałam i odpowiedz na jego całość. No
                                chyba, że naiwnie wierzę, że chodzi ci o życie w każdym jego aspekcie, a nie
                                tylko na chorej ideologii, która sprowadza kobietę w ciąży do roli inkubatora
                                pozbawiając ją czlowieczeństwa.

                                Jeśli nie, to odpowiedź ta sama, co dla twojego kolegi w ideolo.
                                • maanasasarovara Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 23:56
                                  Piszesz o 'potencjalnym życiu', a więc będącym jedynie możnością, dlatego
                                  tłumaczyłam, że jest faktem. Odniosłam się ściśle do twojego postu, więc nie
                                  wiem po co te krzyki.
                                  > A teraz, jeśli chcesz podyskutować o życiu i jego wartości, to odnieś się
                                  > łaskawie do postu, który ci wcześniej wskazałam i odpowiedz na jego całość
                                  Na początek już odpowiedziałam.
                                  Jeśli zagrożone jest życie matki to uważam [za Kościołem], że kobieta ma prawo
                                  wybrać własne życie, a nie mogę odpowiadać za partactwa jakiegoś lekarza.
                                  Jeśli chodzi o jakość życia to jakim prawem czynisz się tu sędzią. Każdy ma
                                  prawo sam decydować, czy chce żyć, czy nie. Przerażają mnie ci, którzy
                                  odbierają jakąkolwiek wartość życiu ludzi chorych, starych, nieszczęśliwych.
                                  Burzą oni napewno eugeniczną wizję świata, w którym wszyscy są młodzi, piękni,
                                  zdrowi, uśmiechnięci. Zgroza!
                                  Ale może jednak spełni się, spełni! A wtedy twoje dzieci, jak tylko twoje ciało
                                  osłabnie, pomarszczy się i zacznie wydzielać nieprzyjemne zapachy, zaprowadzą
                                  cię - nie, nie, nawet nie do lasu, wszystko odbędzie się bardziej elegancko, po
                                  cywilizowanemu - do milutkiej sterylnej kliniczki, gdzie zostanie zdjęty z
                                  twoich barków ciężar owego niskiej jakości życia - a wszystko lekko i pryjemnie.
                                  Rozumiem teraz twoje podejście do aborcji, faktycznie, lepiej nie ródź dzieci.
                                  • patty_vare Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 09.10.05, 00:11
                                    maanasasarovara napisała:

                                    > Piszesz o 'potencjalnym życiu', a więc będącym jedynie możnością, dlatego
                                    > tłumaczyłam, że jest faktem.
                                    Średnio tłumaczyłaś. Jeśli się bierze pod uwagę tylko DNA, to może ono istnieć
                                    nawet dość długo po śmierci. Jak to jest w tym momencie? Trup to nie życie?

                                    > Odniosłam się ściśle do twojego postu, więc nie
                                    > wiem po co te krzyki.
                                    Nie odniosłaś się ściśle. Opowiedziałaś wzruszającą bajeczkę i prześliznęłaś się
                                    po łebkach.

                                    > Jeśli zagrożone jest życie matki to uważam [za Kościołem], że kobieta ma prawo
                                    > wybrać własne życie, a nie mogę odpowiadać za partactwa jakiegoś lekarza.
                                    Nie, no dlaczego? Przecież bronisz lekarzy. Nawet tych, którzy uśmiercili
                                    dziewczynę w imię "primum non nocere". Tylko im się obiekty pomyliły...

                                    > Jeśli chodzi o jakość życia to jakim prawem czynisz się tu sędzią. Każdy ma
                                    > prawo sam decydować, czy chce żyć, czy nie.
                                    Ja nie czynię _siebie_ sędzią. Sędziami uczynikli się lekarze, podejmując
                                    decyzję za osoby, które jako jedyne powinny mieć coś do powiedzenia.
                                    Na przykład taki prof. Chazan, który opowiada, jakim to szczęściem jest
                                    wychowywanie niepełnosprawnego albo chorego dziecka.

                                    > Przerażają mnie ci, którzy
                                    > odbierają jakąkolwiek wartość życiu ludzi chorych, starych, nieszczęśliwych.
                                    > Burzą oni napewno eugeniczną wizję świata, w którym wszyscy są młodzi, piękni,
                                    > zdrowi, uśmiechnięci. Zgroza!
                                    A gdzie wyczytałaś, moralistko, że odbieram takiemu życiu wartość? Możesz
                                    przytoczyć cytat? Albo lepiej nie, bo i tak się nie doczekam.

                                    > Ale może jednak spełni się, spełni! A wtedy twoje dzieci, jak tylko twoje ciało
                                    > osłabnie, pomarszczy się i zacznie wydzielać nieprzyjemne zapachy, zaprowadzą
                                    > cię - nie, nie, nawet nie do lasu, wszystko odbędzie się bardziej elegancko, po
                                    > cywilizowanemu - do milutkiej sterylnej kliniczki, gdzie zostanie zdjęty z
                                    > twoich barków ciężar owego niskiej jakości życia - a wszystko lekko i pryjemnie
                                    > .
                                    Tylko na tyle cię stać? Ideolo stygnie?
                                    Żeby była jasność - za prawem do eutanazji również jestem. Ty zresztą chyba też,
                                    jeśli pisałaś o dziewczynce bez kończyn, która sama powinna zadecydować, kiedy
                                    ma umrzeć.

                                    > Rozumiem teraz twoje podejście do aborcji, faktycznie, lepiej nie ródź dzieci.
                                    Pierdu pierdu. Znowu przeszłaś sama siebie.
                                    Śmiem twierdzić, że moje dzieci będą szczęśliwsze niż twoje, bo będa chciane i
                                    kochane i na pewno nie będę im wmawiać poczucia przy każdej możliwej okazji albo
                                    i bez.
                                    • maanasasarovara Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 09.10.05, 00:29
                                      > Średnio tłumaczyłaś. Jeśli się bierze pod uwagę tylko DNA, to może ono istnieć
                                      > nawet dość długo po śmierci. Jak to jest w tym momencie? Trup to nie życie?
                                      Ale trup nie oddycha, a zarodek - tak.
                                      > Ja nie czynię _siebie_ sędzią. Sędziami uczynikli się lekarze, podejmując
                                      > decyzję za osoby, które jako jedyne powinny mieć coś do powiedzenia.
                                      > Na przykład taki prof. Chazan, który opowiada, jakim to szczęściem jest
                                      > wychowywanie niepełnosprawnego albo chorego dziecka.
                                      Osoby, które 'jako jedyne powinny mieć coś do powiedzenia' mogą zrzec się praw
                                      do dziecka. Mogą też się nim opiekować - a tacy przecież są i dlaczego się z
                                      nich wyśmiewasz?
                                      > A gdzie wyczytałaś, moralistko, że odbieram takiemu życiu wartość? Możesz
                                      > przytoczyć cytat? Albo lepiej nie, bo i tak się nie doczekam.
                                      To do czego miała zmierzać w tym kontekście cała ta gadanina o 'jakości życia'?
                                      > Żeby była jasność - za prawem do eutanazji również jestem. Ty zresztą chyba
                                      też
                                      > ,
                                      > jeśli pisałaś o dziewczynce bez kończyn, która sama powinna zadecydować, kiedy
                                      > ma umrzeć.
                                      Bynajmniej. Poza tym czytaj dokładniej - pisałam, że SAMA może się zabić, a nie
                                      że prawo to mają jej krewni czy lekarze, a tak już się dzieje w przodowniczych
                                      krajach naszego eurosojuzu.
                                      • patty_vare Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 09.10.05, 11:57
                                        maanasasarovara napisała:

                                        > Ale trup nie oddycha, a zarodek - tak.
                                        A w którym momencie pojawiają się drogi oddechowe? Wiesz może?

                                        > Osoby, które 'jako jedyne powinny mieć coś do powiedzenia' mogą zrzec się praw
                                        > do dziecka.
                                        Oczywiście, żeby to dziecko potem mogło sobie spokojnie i radośnie żyć w domu
                                        dziecka. Bo nawet jedna z członkiń jakiejś partii czy organizacji
                                        Bogoojczyźnianej narzekała, że chciała adoptować dziecko, ale same 'uszkodzone'
                                        jej proponowano.

                                        > Mogą też się nim opiekować - a tacy przecież są i dlaczego się z
                                        > nich wyśmiewasz?
                                        Jesteś żenująca.
                                        Czuję pogardę do prof. Chazana, że decyduje za innych, co jest dla nich dobre.
                                        Czujesz różnicę?

                                        > To do czego miała zmierzać w tym kontekście cała ta gadanina o 'jakości życia'?
                                        Ta cała gadanina miała ci uświadomić, że istnieją ludzie, dla których nie liczy
                                        się tylko i wyłącznie życie jako takie. Co w tym takiego trudnego do
                                        zrozumienia? I czemu wciskasz mi na siłę coś, czego nie powiedziałam? Na oazie
                                        cię wyszkolili?

                                        > Bynajmniej. Poza tym czytaj dokładniej - pisałam, że SAMA może się zabić,
                                        Sorry za brutalność, ale chyba tylko uderzając główką w ścianę.

                                        Wiesz na czym polega eutanzja? Nie wiesz? To sobie poczytaj
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Eutanazja
                                        > a nie
                                        > że prawo to mają jej krewni czy lekarze, a tak już się dzieje w przodowniczych
                                        > krajach naszego eurosojuzu.
                                        Nie wiesz nawet o czym mówisz, ale to nie pierwszy raz.
                                        Ale sądząc po 'eurosojuzie' to dochodzę do wniosku, że jesteś wytresowana nie
                                        przez oazę, a co najmniej przez ojca dyrektora.

                                        I pozbądź się kolejnej nieznośnej maniery, która tylko źle o tobie świadczy, nie
                                        odpowiadania na całość postu - jesteś niewiarygodna.
                                        • thuia Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 09.10.05, 12:50
                                          Rzeczowa i spokojna odpowiedź. Pogratulować wiedzy. Tak na marginesie; zarodek
                                          nie oddycha bo nie ma czym, nawet jakby miał co byłoby kuriozalne to siedzi w
                                          wodzie.To takie same bzdury tzw. obrońców zycia jak te, ze płód słyszy co
                                          ciezarna mówi. Jak to udowodnili poza oczywiście głęboką wiarą. pozdrowienia
                      • maanasasarovara Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 20:22
                        > Czy naprawdę uważasz, że kod genetyczny to wszystko, czym jest człowiek? Tyle
                        c
                        > i
                        > mówi nauka?
                        Uważam po prostu, że człowiek to nie tylko materia, ciało.

                        > A dlaczego ty chcesz ograniczać wolność zgwałconych kobiet w imię własnych
                        > poglądów?
                        Już pisałam, żę nie w imię własnych poglądów, tylko prawa każdego człowieka do
                        życia.

                        > Znajdź mi podręcznik medycyny czy anatomii (z którego korzystają studenci
                        > oczywiście), w którym kilkudniowy zarodek (i dalej) jest nazywany dzieckiem.
                        > Będę wdzięczna.
                        Ja też nie mówie o dziecku [ani o dorosłym, ani o starcu] tylko o człowieku.

                        Może na początku źle się wyraziłam, nie chodziło mi o zaufanie nauce, ale o sam
                        fakt istnienia kodu genetycznego i jego interpretację przy pomocy podstawowego
                        arystotelejskiego pojęcia. Współczesnym naukowcom nie wierze, zwłaszcza z
                        gatunku tych, którzy na podstawie [niejednomyslnie rozstrzygniętego zresztą]
                        głosowania uznali, że homoseksualizm nie jest chorobą [tak wysoce meretoryczną
                        metodą posłużyła się niegdyś WHO].
                        • patty_vare Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 20:31
                          maanasasarovara napisała:

                          > Uważam po prostu, że człowiek to nie tylko materia, ciało.
                          No? I co jeszcze?

                          > Już pisałam, żę nie w imię własnych poglądów, tylko prawa każdego człowieka do
                          > życia.
                          Wiesz, często liczy się też jakość życia, a nie tylko jego fakt. Czy uważasz, że
                          dziecko, które np. wychowuje się w domu dziecka, albo, jak w omawianej sprawie
                          zostało spłodzone podczas gwałtu, ma tak znowu strasznie fajnie?

                          > Ja też nie mówie o dziecku [ani o dorosłym, ani o starcu] tylko o człowieku.
                          A szkoda, że nie zauważasz kobiety, dla której aborcja jest mniejszym złem, niż
                          gwałt.

                          > Może na początku źle się wyraziłam, nie chodziło mi o zaufanie nauce, ale o sam
                          > fakt istnienia kodu genetycznego i jego interpretację przy pomocy podstawowego
                          > arystotelejskiego pojęcia.

                          Napisałaś:
                          "Używanie słów 'płód', 'zarodek' to perfidna językowa manipulacja, mająca na
                          celu utrzymanie sterylnego dystansu wobec problemu,"

                          Ja twierdzę, że jest to po prostu używanie pojęć medycznych. Bo ciąża czy
                          aborcja to również pojęcia medyczne.
                          Natomiast używanie pojęcia "dziecko", "człowiek" w odniesieniu do kilkudniowego
                          (na przykład) zarodka to obrzydliwa manipulacja mająca na celu zideologizowanie
                          problemu i odejście od faktów.

                          Poza tym - skoro to DNA jest takie ważne, to gdzie są obrońcy życia mumii?

                          > Współczesnym naukowcom nie wierze, zwłaszcza z
                          > gatunku tych, którzy na podstawie [niejednomyslnie rozstrzygniętego zresztą]
                          > głosowania uznali, że homoseksualizm nie jest chorobą [tak wysoce meretoryczną
                          > metodą posłużyła się niegdyś WHO].
                          A może merytoryczne było to, że nie da się 'wyleczyć' z homoseksualizmu? Nie
                          wpadłaś na to?
                          • maanasasarovara Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 20:38
                            Jak wiesz, istnieje zasada primum non nocere, więc w razie jakichkolwiek
                            wątpliwości nie powinno się godzić na coś co może być morderstwem. Możesz nie
                            uznawać moich [i innych] argumentów, ale to nie wystarczy - jeżeli uważasz
                            zabójstwo za zbrodnię i jesteś zwolennikiem aborcji, musisz udowodnić, że
                            zarodek nie jest człowiekiem, jeśli ci się uda taka sztuka, to i ja chętnie
                            posłucham twojej argumentacji, jeśli nie - będziesz krańcowo niekonsekwentna.
                            • patty_vare Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 20:56
                              Niczego nie muszę, bo i tak się nie porozumiemy.

                              Dlaczego? Bo dla ciebie ważniejsze jest 'potencjalne' życie, od życia jak
                              najbardziej już istniejącego. Zupełnie jak dla lekarzy, którzy rok temu
                              doprowadzili do śmierci w męczarniach młodą kobietę w ciąży, odmawiając
                              wykonania inwazyjnych badań w imię zasady "po pierwsze nie szkodzić" płodowi.
                              Tak samo jak lekarze, którzy odmówili kobiecie, która urodziła już jedno dziecko
                              z bardzo poważną wadą genetyczną, badań prenatalnych, bo nie daj Boże
                              zechciałaby usunąć ciążę. Tak samo jak lekarz, który wiedząc, że kobieta urodzi
                              dziecko bez kończyn, nie powiedział jej o tym, bo dla niego również 'primum non
                              nocere' dotyczyło tylko i wyłącznie życia potencjalnego. I nawet nie chodzi o
                              matki, które te dzieci urodziły, ale o tą dziewczynkę, która nie ma ani rąk, ani
                              nóg i tę, która nigdy nie urośnie więcej niż do metra, a u której każdy ruch
                              wywołuje ogromny ból.
                              • maanasasarovara Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 21:14
                                > Dlaczego? Bo dla ciebie ważniejsze jest 'potencjalne' życie, od życia jak
                                > najbardziej już istniejącego
                                Tutaj nie istniało zagrożenie życia matki. Mnie też jest przykro, że zgwałcona
                                kobieta zostaje częściowo pozbawiona wolności, że o kwestiach dla niej
                                intymnych decydują i mówią obcy ludzie [jak ja], ale jest to mniejsze zło niż
                                zabójstwo. Przypomina mi się pewna indyjska historyjka o kobiecie, która
                                siedziała z głową męża na kolanach podczas gdy jej dziecko bawiło się wokół
                                ogniska. Gdy dziecko weszło w płomienie nic nie zrobiła, bo bała się zbudzić
                                męża. W opowiści pojawia się oczywiście deus ex machina, w postaci bodajże boga
                                Agniego, który sprawia, że ogień nie parzy dziecka, nie muszę jednak tłumaczyć,
                                że w rzeczywistości tak by się nie stało. Szanuję prawo kobiety do wygodnego
                                życia, ale obrona życia innej osoby jest rzeczą nieporównywalnie ważniejszą.
                                Może porównanie było przesadzone, ale tak z każdym porównaniem.

                                > zechciałaby usunąć ciążę. Tak samo jak lekarz, który wiedząc, że kobieta
                                urodzi
                                > dziecko bez kończyn, nie powiedział jej o tym, bo dla niego również 'primum
                                non
                                > nocere' dotyczyło tylko i wyłącznie życia potencjalnego. I nawet nie chodzi o
                                > matki, które te dzieci urodziły, ale o tą dziewczynkę, która nie ma ani rąk,
                                an
                                > i
                                > nóg i tę, która nigdy nie urośnie więcej niż do metra, a u której każdy ruch
                                > wywołuje ogromny ból.
                                Może jadnak pozwolisz, że to ta dziewczynka, nie Ty, podejmie decyzję, czy chce
                                się zabić, czy nie.
                                • patty_vare Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 21:22
                                  maanasasarovara napisała:

                                  > > Dlaczego? Bo dla ciebie ważniejsze jest 'potencjalne' życie, od życia jak
                                  > > najbardziej już istniejącego
                                  > Tutaj nie istniało zagrożenie życia matki.
                                  Owszem istniało. Była w głębokiej depresji. Mogła popełnić samobójstwo.

                                  > Mnie też jest przykro, że zgwałcona
                                  > kobieta zostaje częściowo pozbawiona wolności, że o kwestiach dla niej
                                  > intymnych decydują i mówią obcy ludzie [jak ja], ale jest to mniejsze zło niż
                                  > zabójstwo.
                                  Trochę żeś przesadziła z tym zabójstwem. O potencjalności życia i o jego jakości
                                  mam jeszcze raz czy sobie doczytasz?

                                  > Szanuję prawo kobiety do wygodnego
                                  > życia, ale obrona życia innej osoby jest rzeczą nieporównywalnie ważniejszą.
                                  > Może porównanie było przesadzone, ale tak z każdym porównaniem.
                                  Jeśli uważasz, że chciała przerwać ciążę z wygodnictwa, to ja dziękuję.

                                  > Może jadnak pozwolisz, że to ta dziewczynka, nie Ty, podejmie decyzję, czy chce
                                  > się zabić, czy nie.
                                  Jasne. Dziękuję, do widzenia. Twoja demagogia właśnie osiągnęła stan wrzenia.
                    • wikal Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 08.10.05, 23:36
                      Bardzo "mądre" książki czytujecie obrońcy jedynie słusznej moralności
                      reprezentowanej w naszym kraju przez facetów w sukienkach (już to jest
                      nienoramlne, wszak to nie Szkoci?!). Kobiety ci nie żal (też ma kod
                      genetyczny, w dodatku już chodzi po ziemi, czuje, płacze i ma jakieś prawa).
                      Najlepszy jest ten kawałek: "utrzymanie sterylnego dystansu wobec problemu".
                      Muszę to zapisać, bo naprawdę niezłe. Wiekszośc historii o depresjach
                      poaborcyjnych, koszmarnych wyrzutach sumienia, to wymysły propagandy
                      antyaborcyjnej. I to za jej przyczyną niektóre kobiety mają ten problem,
                      faktycznie czują sie jak potwory. Niektóre problemu nie mają, ale uznają, że
                      trzeba udawać, bo zostaną uznane za potwory. Są oczywiście takie, które będą go
                      miały autentycznie, zawsze będą myślały, jakby to dziecko mogło wyglądać, kim
                      by zostało itd... Tak jest ze wszystkim w życiu. A słowa "płód", "zarodek" bez
                      trudu można znaleźć w podręcznikach biologii. To w Polsce "zamiast" używa się
                      terminu "dziecko poczęte", choć jest on kompletnie nielogiczny.
                      • maanasasarovara Re: Przyzwoity lekarz nie podejmie się dzieciobój 09.10.05, 00:07
                        > Kobiety ci nie żal
                        Pewnie, zamiast odpowiadać łatwiej wycierać sobie usta cudzym cierpieniem i
                        próbować grać na uczuciach.
                        > genetyczny, w dodatku już chodzi po ziemi, czuje, płacze i ma jakieś prawa).
                        Acha, ten co nie chodzi, nie ma praw.
                        > Wiekszośc historii o depresjach
                        > poaborcyjnych, koszmarnych wyrzutach sumienia, to wymysły propagandy
                        > antyaborcyjnej. I to za jej przyczyną niektóre kobiety mają ten problem,
                        > faktycznie czują sie jak potwory.
                        Co do tych kobiet, to bardziej mi żal tych, co potem czują się dobrze.
                        • mikronezja Ty masaroweru, ty się przestań czesać, myć, drapać 09.10.05, 04:11
                          pluć, owulować itp. W każdym tym momencie, żywe komórki z twoim jakże cennym
                          materiałem genetycznym giną w czeluści kloaki ! Z każdą komórką część twojej
                          duszy ląduje w szambie czy innej rurze kloacznej.

                          Straszliwy przypadek gdy DNA sięga dna !

                          Oczywiście nie zauważasz masy ogłoszeń lekarskich typu "Wywołuję miesiączkę"
                          pisanych przez osobników, których tzw. moralność zależy od pory dnia i grubości
                          koperty ? Pewnie myślisz, że to głoszenie to jest skierowane do nieletnich
                          dziewczynek chcących wcześniej rozpocząć dojrzewanie płciowe, co ?

                          Nie przeszkadza ci pewnie też wysyłanie ludzi na wojnę (oni już pewnie nie są
                          poczęci ?) i przyklepywanie mięska armatniego przez moralistów w sukienkach z
                          obu stron, krzepiącymi sentencjami typu: "Gott (Karel) mit uns", "Bóg jest z
                          nami", "Bóg jest po stronie silnieszych batalionów". Z obu stron ci moraliści
                          są z jednej firmy.



                • ciagciulaciag Czys ty upadl na glowke czlowieku? 09.10.05, 04:04
                  davidmors napisał:

                  > Bardzo prawdopodobne, że kobieta po takim zabiegu znienawidzi lekarza, który
                  > uległ jej prośbie i znienawidzi siebie, oraz UWAGA! - partnera który ją do
                  tego
                  > nakłonił. Czasem dopiero po latach, po osiagnięciu dojrzałości w myśleniu.

                  To jakis straszliwy belkot. Tu nie jest mowa o "wpadce" z partnerem, ale o
                  brutalnym gwalcie dokonanym przez Pijanego Chama Prawdziwego Polaka Katolika i
                  Patriote-oby uschla mu kuska! Psim obowiazkiem lekarza jest usunac taka ciaze-a
                  jesli nie chce, to powinien zmienic profesje. Moze na ksiedza?
          • mg2005 Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 13:02
            Przy całym szacunku dla dramatu kobiety, trzeba zadać pytanie:
            czy życie dziecka powinno być "wyjęte spod prawa" (nie podlegać ochronie),
            dlatego,że powstało w wyniku gwałtu?

            Przy okazji warto podkreślić to co mówi p.Małgorzata:'nie żałuję,że urodziłam,
            kocham syna' -to typowa reakcja kobiet,które wcześniej chciały dokonać aborcji.
            • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 13:16
              mg2005 napisał:

              > Przy całym szacunku dla dramatu kobiety,

              Jasne. Szacunku. Przestań proszę.

              > trzeba zadać pytanie:
              > czy życie dziecka powinno być "wyjęte spod prawa" (nie podlegać ochronie),
              > dlatego,że powstało w wyniku gwałtu?

              Nie życie dziecka, tylko życie zarodka. Dość duża różnica, jeśli pozbędziesz się
              ideologii.

              Na razie to ta kobieta została wyjęta spod prawa przez lekarzy. Nie podlegała
              ochronie prawnej.

              > Przy okazji warto podkreślić to co mówi p.Małgorzata:'nie żałuję,że urodziłam,
              > kocham syna' -to typowa reakcja kobiet,które wcześniej chciały dokonać aborcji.

              To absolutnie niczego nie zmienia. Prawo zostało złamane.
              • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 13:35
                patty_vare napisała:

                > mg2005 napisał:
                >
                > > Przy całym szacunku dla dramatu kobiety,
                >
                > Jasne. Szacunku. Przestań proszę.

                Dlaczego? Szacunek się nie należy,Twoim zdaniem?

                > > trzeba zadać pytanie:
                > > czy życie dziecka powinno być "wyjęte spod prawa" (nie podlegać ochronie)
                > ,
                > > dlatego,że powstało w wyniku gwałtu?
                >
                > Nie życie dziecka, tylko życie zarodka. Dość duża różnica, jeśli pozbędziesz
                się
                > ideologii.

                No,właśnie -pozbądź się ideologii! 3-miesięczny płód to zarodek?
                Czy wiesz jak wygląda i jak funkcjonuje?


                > > Przy okazji warto podkreślić to co mówi p.Małgorzata:'nie żałuję,że urodz
                > iłam,
                > > kocham syna' -to typowa reakcja kobiet,które wcześniej chciały dokonać ab
                > orcji.
                >
                > To absolutnie niczego nie zmienia. Prawo zostało złamane.

                To wiele zmienia,bo nie ma podstaw do odszkodowania.
                Jeśli niemoralne prawo zostało złamane -czy winni powinni być ukarani? -to
                szerszy problem.
                • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 13:43
                  mg2005 napisał:

                  > Dlaczego? Szacunek się nie należy,Twoim zdaniem?

                  Nie masz szacunku dla tej kobiety, więc proszę, nie nadużywaj tego słowa.


                  > No,właśnie -pozbądź się ideologii! 3-miesięczny płód to zarodek?
                  > Czy wiesz jak wygląda i jak funkcjonuje?

                  11-tygodniowy. I wyobraź sobie, że wiem. I wiem również, jak się czuje kobieta
                  zgwałcona i zmuszona do urodzenia dziecka gwałciciela. Nie z autopsji, ale z
                  historii kilku takich kobiet.

                  > To wiele zmienia,bo nie ma podstaw do odszkodowania.

                  Ma podstawy do odszkodowania i to za szkody moralne. Szkoda, że prawo nie działa
                  wstecz.

                  > Jeśli niemoralne prawo zostało złamane -czy winni powinni być ukarani? -to
                  > szerszy problem.

                  A co to za niemoralne prawo? Że kobieta nie musi rodzić dziecka gwałciciela czy
                  swojego ojca na przykład?
                  • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 14:33
                    patty_vare napisała:

                    >Nie masz szacunku dla tej kobiety, więc proszę, nie nadużywaj tego słowa.

                    Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

                    > > No,właśnie -pozbądź się ideologii! 3-miesięczny płód to zarodek?
                    > > Czy wiesz jak wygląda i jak funkcjonuje?
                    >
                    > 11-tygodniowy. I wyobraź sobie, że wiem.

                    Twoim zdaniem płód posiadający funkcjonujące wszystkie narządy wewnętrzne
                    (łącznie z mózgiem) -to zarodek??


                    > A co to za niemoralne prawo? Że kobieta nie musi rodzić dziecka gwałciciela
                    czy
                    > swojego ojca na przykład?

                    To może być dramat dla kobiety.Natomiast niemoralne jest zabijanie dziecka,
                    którego 'winą' jest gwałt.
                    • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 14:42
                      mg2005 napisał:

                      > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

                      Bo ważniejsza dla ciebie jest "świętość życia" płodu, niż tej kobiety.

                      > Twoim zdaniem płód posiadający funkcjonujące wszystkie narządy wewnętrzne
                      > (łącznie z mózgiem) -to zarodek??

                      Tak. 11-tygodniowy tak.

                      Szkoda, że nie odniosłeś się do tego, co jeszcze napisałam. Ale to normalne -
                      zamykać oczy na rzeczywistość.

                      > To może być dramat dla kobiety.Natomiast niemoralne jest zabijanie dziecka,
                      > którego 'winą' jest gwałt.

                      Nie zabicie dziecka, tylko przerwanie ciąży.
                      Tak naprawdę to ta kobieta po gwałcie powinna dostać postinor na wszelki wypadek
                      i nie powinno być w ogóle takiej dyskusji. Tylko, że dla ciebie ważniejsze jest
                      przede wszystkim dobre samopoczucie lekarza, prokuratora i gwałciciela. No i
                      twoje oczywiście, bo mimo, że nigdy nie będziesz w ciąży sobie możesz potokować
                      na temat moralności innych.

                      A może w imię tej moralności pomożesz tej kobiecie jak to tu zaproponowano?
                      • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 15:20
                        patty_vare napisała:


                        > > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
                        >
                        > Bo ważniejsza dla ciebie jest "świętość życia" płodu, niż tej kobiety.

                        Świętość życia kobiety jest dla mnie nie mniej ważna.

                        > > Twoim zdaniem płód posiadający funkcjonujące wszystkie narządy wewnętrzne
                        > > (łącznie z mózgiem) -to zarodek??
                        >
                        > Tak. 11-tygodniowy tak.
                        >
                        Dziękuję -do widzenia.
                        > Szkoda, że nie odniosłeś się do tego, co jeszcze napisałam.

                        Jak czuje się zgwałcona kobieta? Mogę się tylko domyślać.
                        Więcej mogę powiedzieć nt. jak czuje się kobieta z syndromem poaborcyjnym
                        -na podstawie wyników badań (np. w USA)

                        >zamykać oczy na rzeczywistość.

                        No właśnie -na syndrom poaborcyjny.


                        > Nie zabicie dziecka, tylko przerwanie ciąży.

                        Jeśli dla Ciebie ten 11-tyg. 'zarodek' to jest 'nic',to gratuluję
                        wrażliwości moralnej...

                        >Tylko, że dla ciebie ważniejsze jest
                        > przede wszystkim dobre samopoczucie lekarza, prokuratora i gwałciciela. No i
                        > twoje oczywiście, bo mimo, że nigdy nie będziesz w ciąży sobie możesz
                        potokować
                        > na temat moralności innych.

                        Twoja demagogia dyskwalifikuje Cię jako rozmówcę.

                        > A może w imię tej moralności pomożesz tej kobiecie jak to tu zaproponowano?

                        Już o tym pisałem na tym wątku -poczytaj.
                        • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 15:44
                          mg2005 napisał:

                          > Świętość życia kobiety jest dla mnie nie mniej ważna.

                          Nie, bo masz gdzieś to "święte życie", które jej zniszczył gwałciciel w taki czy
                          inny sposób.

                          > Dziękuję -do widzenia.

                          Proszę encyklopedia.pwn.pl/57748_1.html

                          > Jak czuje się zgwałcona kobieta? Mogę się tylko domyślać.

                          Włącz więcej empatii, bo coś za malo się domyślasz.

                          > Więcej mogę powiedzieć nt. jak czuje się kobieta z syndromem poaborcyjnym
                          > -na podstawie wyników badań (np. w USA)

                          Cos tu już chyba było na ten temat?

                          > No właśnie -na syndrom poaborcyjny.

                          No fajnie. A teraz sobie pomyśl, jak się czują dzieci, gdy się dowiadują, że sa
                          niekochane, bo matki zostały zgwałcone i w obronie przed tzw. 'syndromem
                          poaborcyjnym' nie przerwały ciąży, za to codziennie dają im dowody swojej
                          nienawiści do 'tatusia', który je zgwałcił. Tylko pamiętaj o guziczku z empatią.

                          > > Nie zabicie dziecka, tylko przerwanie ciąży.
                          >
                          > Jeśli dla Ciebie ten 11-tyg. 'zarodek' to jest 'nic',to gratuluję
                          > wrażliwości moralnej...

                          Nie napisałam, że 'nic', tylko ze na pewno nie dziecko. Trudno zrozumieć, ja wiem.

                          > Twoja demagogia dyskwalifikuje Cię jako rozmówcę.

                          ROFTL :D A co tam było takiego 'demagogicznego'?

                          > Już o tym pisałem na tym wątku -poczytaj.

                          Możesz podrzucić linka, bo mi się nie chce szukać.
                          • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 19:04
                            patty_vare napisała:

                            > Nie, bo masz gdzieś to "święte życie",

                            Znów bezpodstawne pomówienia-oj,nieładnie,nieładnie...

                            które jej zniszczył gwałciciel w taki cz
                            > y
                            > inny sposób.

                            Gwałciciel-nie lekarz.

                            > Proszę encyklopedia.pwn.pl/57748_1.html

                            A więc co to jest dziecko? Czy na dzień (na godzinę)przed porodem to
                            tylko "zarodek',czy dziecko?

                            >> > Więcej mogę powiedzieć nt. jak czuje się kobieta z syndromem poaborcyjnym
                            > > -na podstawie wyników badań (np. w USA)
                            >
                            > Cos tu już chyba było na ten temat?

                            No właśnie -poczytaj.


                            > No fajnie. A teraz sobie pomyśl, jak się czują dzieci, gdy się dowiadują, że
                            sa
                            > niekochane, bo matki zostały zgwałcone i w obronie przed tzw. 'syndromem
                            > poaborcyjnym' nie przerwały ciąży, za to codziennie dają im dowody swojej
                            > nienawiści do 'tatusia', który je zgwałcił. Tylko pamiętaj o guziczku z
                            empatią

                            Twoja metoda to:'ukręcić łeb' od razu,żeby się nie męczyło? Dziwna 'empatia'...

                            Już pisałem,że kobieta może oddać dziecko,jeśli go nie chce.Jak pokazuje
                            wiele przykładów (m.in. p.Małgorzaty)kobieta po porodzie często zmienia
                            stosunek do dziecka.

                            A teraz pomyśl co czuje kobieta,która postąpiła zgodnie z Twoją moralnością,
                            a teraz przeżywa syndrom poaborcyjny.Tylko koniecznie włącz empatię!

                            > > > Nie zabicie dziecka, tylko przerwanie ciąży.

                            Przerwanie ciąży,czyli zabicie 'zarodka'?

                            > > Jeśli dla Ciebie ten 11-tyg. 'zarodek' to jest 'nic',to gratuluję
                            > > wrażliwości moralnej...
                            >
                            > Nie napisałam, że 'nic', tylko ze na pewno nie dziecko. Trudno zrozumieć, ja
                            wi
                            > em.
                            >
                            Rzeczywiście trudno...To jaka jest wartość 'zarodka',skoro tak bezproblemowo
                            odbierasz mu prawo do życia?


                            > > Twoja demagogia dyskwalifikuje Cię jako rozmówcę.
                            >
                            > ROFTL :D A co tam było takiego 'demagogicznego'?

                            Naprawdę nie zauważyłaś? Czy emocje osłabiają zdrowy rozsądek?
                            Ponoć dla mnie najważniejsze jest dobre samopoczucie gwałciciela -gdzie to
                            wyczytałaś? A moją winą jest to,że jestem mężczyzną -więc nie mogę zabierać
                            głosu.Toż to seksizm!

                            > > Już o tym pisałem na tym wątku -poczytaj.
                            >
                            > Możesz podrzucić linka, bo mi się nie chce szukać.

                            Wszyscy płacimy podatki. Np.:zwolennicy KS płacą za utrzymanie morderców
                            w więzieniach.
                            • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 19:34
                              mg2005 napisał:

                              > Znów bezpodstawne pomówienia-oj,nieładnie,nieładnie...
                              Nie bezpodstawne, bo oceniasz ją jedynie poprzez _swoją_ moralność.

                              > Gwałciciel-nie lekarz.
                              Lekarz dołożył swoje. Myślisz, że tak fajnie być w ciąży z gwałcicielem?

                              > A więc co to jest dziecko?
                              Dziecko to człowiek od momentu urodzenia do momentu dojrzałości. Proste?

                              > Czy na dzień (na godzinę)przed porodem to
                              > tylko "zarodek',czy dziecko?
                              Na godzinę przed porodem jesł _płodem_. W 11 tygodniu, a więc w momentcie, w
                              którym nie można rozpoznać cech morfologicznych odpowiednich dla gatunku homo
                              sapiens, jest zarodkiem.

                              > No właśnie -poczytaj.
                              Czytałam. I w dalszym ciągu mi wychodzi, że 'syndrom poaborcyjny' jest lipą
                              wymyśloną przez prolajfowcow.

                              > Twoja metoda to:'ukręcić łeb' od razu,żeby się nie męczyło? Dziwna 'empatia'...
                              Ukręcić łeb? Hmm... Czy cię emocje nie ponoszą?

                              > Już pisałem,że kobieta może oddać dziecko,jeśli go nie chce.Jak pokazuje
                              > wiele przykładów (m.in. p.Małgorzaty)kobieta po porodzie często zmienia
                              > stosunek do dziecka.
                              No i o czym to świadczy?

                              > A teraz pomyśl co czuje kobieta,która postąpiła zgodnie z Twoją moralnością,
                              > a teraz przeżywa syndrom poaborcyjny.Tylko koniecznie włącz empatię!
                              Czy w tych twoich magicznych badaniach jest coś o kobietach, które usunęły ciążę
                              - przyczynę gwałtu? Czy jest słowo o ich wierze? Możesz podrzucić jakiegoś
                              linka? Tylko proszę nie posługować się stronami chrześcijańskich moralistów, bo
                              sa mało obiektywne.

                              > Przerwanie ciąży,czyli zabicie 'zarodka'?
                              Przerwanie ciąży. Jakbyś się nie upierał fakty są takie.

                              > Rzeczywiście trudno...To jaka jest wartość 'zarodka',skoro tak bezproblemowo
                              > odbierasz mu prawo do życia?
                              Dla mnie największą wartość ma życie kogoś, o czyim człowieczeństwie nie trzeba
                              dyskutować i stosować różnego rodzaju ideologii, żeby je udowodnić.

                              > Naprawdę nie zauważyłaś? Czy emocje osłabiają zdrowy rozsądek?
                              Emocje? Tak. Przez moment pracowałam ze zgwałconymi kobietami. I nie mogę
                              słuchać, jak jakiś facet dyktuje im, co jest dobre a co złe. Jasne?

                              > Ponoć dla mnie najważniejsze jest dobre samopoczucie gwałciciela -gdzie to
                              > wyczytałaś? A moją winą jest to,że jestem mężczyzną -więc nie mogę zabierać
                              > głosu.Toż to seksizm!
                              W twoim dobrym samopoczuciu.
                              I odróżniaj seksizm od reszty, bo jesteś śmieszny z tym zacietrzewieniem.

                              > Wszyscy płacimy podatki. Np.:zwolennicy KS płacą za utrzymanie morderców
                              > w więzieniach.
                              Pierdu pierdu. Już chyba mówiłam.
                              Twoja demogogia sprawia, że juz mi się nie chce z tobą gadać.
                              EOT.
                              • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 22:21
                                patty_vare napisała:

                                >
                                > > Znów bezpodstawne pomówienia-oj,nieładnie,nieładnie...
                                > Nie bezpodstawne, bo oceniasz ją jedynie poprzez _swoją_ moralność.

                                Nie przez swoją.Już Ci to tłumaczyłem.

                                > > Gwałciciel-nie lekarz.
                                > Lekarz dołożył swoje. Myślisz, że tak fajnie być w ciąży z gwałcicielem?

                                Dzięki lekarzowi jest teraz szczęśliwą matką.
                                Myślisz,że tak fajnie mieć syndrom poaborcyjny?

                                > > A więc co to jest dziecko?
                                > Dziecko to człowiek od momentu urodzenia do momentu dojrzałości. Proste?

                                Właśnie -nie."Moment urodzenia" -tzn? Wyjście z macicy (całkowite,czy tylko np.
                                główka)? Odcięcie pępowiny? I dlaczego ten moment jest decydujący o staniu się
                                dzieckiem (człowiekiem)? Wyjaśnij,skoro to takie 'proste'
                                >
                                W 11 tygodniu, a więc w momentcie, w
                                > którym nie można rozpoznać cech morfologicznych odpowiednich dla gatunku homo
                                > sapiens, jest zarodkiem.

                                'Nie można rozpoznać'?? Ha, i twierdzisz,że wiesz jak wygląda 11-tyg."zarodek"?

                                > Czytałam. I w dalszym ciągu mi wychodzi, że 'syndrom poaborcyjny' jest lipą
                                > wymyśloną przez prolajfowcow.
                                Stany depresyjne i samobójcze to też 'lipa'?

                                > > Twoja metoda to:'ukręcić łeb' od razu,żeby się nie męczyło? Dziwna 'empat
                                > ia'...
                                > Ukręcić łeb? Hmm... Czy cię emocje nie ponoszą?
                                To była przenośnia (zauważyłaś cudzysłów?).
                                Dokładnie:urwać łeb- bo tak wygląda aborcja.

                                > > Już pisałem,że kobieta może oddać dziecko,jeśli go nie chce.Jak pokazuje
                                > > wiele przykładów (m.in. p.Małgorzaty)kobieta po porodzie często zmienia
                                > > stosunek do dziecka.
                                > No i o czym to świadczy?

                                Np. o tym,że wbrew Twoim sugestiom, takie dziecko przeważnie jest kochane,
                                a jeśli nie-matka ma prawo je oddać.
                                Także o tym,że aborcja zamiast uszczęśliwić,może powiększyć dramat kobiety.

                                > > A teraz pomyśl co czuje kobieta,która postąpiła zgodnie z Twoją moralnośc
                                > ią,
                                > > a teraz przeżywa syndrom poaborcyjny.Tylko koniecznie włącz empatię!
                                > Czy w tych twoich magicznych badaniach jest coś o kobietach, które usunęły
                                ciąż
                                > ę
                                > - przyczynę gwałtu? Czy jest słowo o ich wierze? Możesz podrzucić jakiegoś
                                > linka? Tylko proszę nie posługować się stronami chrześcijańskich moralistów,

                                "Magiczne" badania? Czy wiesz coś o zatrudnianiu magów przez Uniwersytet
                                w Minesocie? Czy sugerujesz,że zgwałconych kobiet i nie-chrześcijanek
                                syndrom poaborcyjny nie dotyczy?
                                >
                                > > Przerwanie ciąży,czyli zabicie 'zarodka'?
                                > Przerwanie ciąży. Jakbyś się nie upierał fakty są takie.
                                A czy ja się upieram? Ja tylko pytam, czy rozerwanie na kawałki 11-tyg.
                                'zarodka' z bijącym sercem,funkcjonującym mózgiem i innymi narządami
                                wewnętrznymi jest zabójstwem- czy nie? Hę?

                                > > Rzeczywiście trudno...To jaka jest wartość 'zarodka',skoro tak bezproblem
                                > owo
                                > > odbierasz mu prawo do życia?
                                > Dla mnie największą wartość ma życie kogoś, o czyim człowieczeństwie nie
                                trzeba
                                > dyskutować i stosować różnego rodzaju ideologii, żeby je udowodnić.
                                Ale tu nie ma dylematu: życie matki ALBO życie 'zarodka'.

                                > > Naprawdę nie zauważyłaś? Czy emocje osłabiają zdrowy rozsądek?
                                > Emocje? Tak. Przez moment pracowałam ze zgwałconymi kobietami. I nie mogę
                                > słuchać, jak jakiś facet dyktuje im, co jest dobre a co złe. Jasne?
                                Jasne,że seksizm!
                                > > Ponoć dla mnie najważniejsze jest dobre samopoczucie gwałciciela -gdzie t
                                > o
                                > > wyczytałaś? A moją winą jest to,że jestem mężczyzną -więc nie mogę zabier
                                > ać
                                > > głosu.Toż to seksizm!
                                > W twoim dobrym samopoczuciu.
                                Ot,'kobieca logika'! Mam dobre(?) samopoczucie,więc popieram gwałciciela (!)

                                > I odróżniaj seksizm od reszty, bo jesteś śmieszny z tym zacietrzewieniem.
                                Nie sądzisz,że to Ty jesteś śmieszna w swojej demagogii,która ma zastąpić brak
                                argumentów?

                                > > Wszyscy płacimy podatki. Np.:zwolennicy KS płacą za utrzymanie morderców
                                > > w więzieniach.
                                > Pierdu pierdu. Już chyba mówiłam.
                                > Twoja demogogia sprawia, że juz mi się nie chce z tobą gadać.
                                >
                                DEMAGOGIA! Adieu!
                                • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 22:24
                                  mg2005 napisał:

                                  > DEMAGOGIA! Adieu!
                                  Jasne :/ Najgorzej jak ktoś się nie godzi na ideologię, prawda?
                                  Papa.
                                  • thuia Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 22:36
                                    patty_vare napisała:

                                    > mg2005 napisał:
                                    >
                                    > > DEMAGOGIA! Adieu!
                                    > Jasne :/ Najgorzej jak ktoś się nie godzi na ideologię, prawda?
                                    > Papa.
                                    Śmiesznejest jak ktoś nie uznaje granic i podziałów sztucznych być może ale
                                    niezbednych w życiu . Jeżeli tak nie jest to dlaczego n pozwolić dziecku
                                    zawrzeć małżeństwa i mieć dzieci? Może już to zdziałać w 10-11 rż.Stąd
                                    10tygodni to embrion a po porodzie człowiek. Jak ma 499 gramów to znaczy że się
                                    nie urodził ale poronił. Tak było jest i będzie.
                                    • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 22:47
                                      thuia napisała:

                                      > Jak ma 499 gramów to znaczy że się
                                      > nie urodził ale poronił. Tak było jest i będzie.

                                      Śmieszne to jest to, że nawet KK tak uważa odmawiając chrztu i pochówku na
                                      katolickim cmentarzu. Moja znajoma tak miała, gdy urodziła martwy płód w szóstym
                                      miesiącu :/
                                      • thuia Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 22:51
                                        patty_vare napisała:

                                        > thuia napisała:
                                        >
                                        > > Jak ma 499 gramów to znaczy że się
                                        > > nie urodził ale poronił. Tak było jest i będzie.
                                        >
                                        > Śmieszne to jest to, że nawet KK tak uważa odmawiając chrztu i pochówku na
                                        > katolickim cmentarzu. Moja znajoma tak miała, gdy urodziła martwy płód w
                                        szósty
                                        > m
                                        > miesiącu :/
                                        Może i śmieszne ale gdzieś musi być granica. Jeśli jej nie bedzie to można
                                        łatwo wyobrazić sobie embrion 30 gramów o nieoznaczonej płci.Jakto pochować?
                                        Potrzebny akt zgonu-ale kto umarł? itd w nieskończoność.
                                        • davidmors W Israelu grozi KARA ŚMIERCI dla lekarza-aborcjoni 08.10.05, 23:07
                                          Na tym forum widać, że Żydzi mają inny pogląd na zabijanie polskich dzieci
                                          nienarodzonych w Polsce, a inny pogląd na zabijanie poczętych dzieci israelskich
                                          w Israelu.
                                          Mają dwie miary. A czasem więcej miar, zawsze przykładają tą, która im pasuje.

                                          • patty_vare ??? 08.10.05, 23:10
                                            A skąd ci się nagle Żydzi wzięli?
                                          • colombina Re: W Israelu grozi KARA ŚMIERCI dla lekarza-abor 09.10.05, 02:56
                                            Jestes w bledzie.

                                            www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Health/abort1.html
                                            • thuia Re: W Israelu grozi KARA ŚMIERCI dla lekarza-abor 09.10.05, 07:30
                                              W Izraelu nie ma kary śmierci za jakąkolwiek zbrodnię. Taki mają kodeks od
                                              dawna zresztą. Poza tym u nich wolno przerywać ciążę. Mająwięcej rozsądku niż
                                              klechy w RP.Trochę wiedzy nie zaszkodzi.
                                              • davidmors Re: W Israelu grozi KARA ŚMIERCI dla lekarza-abor 09.10.05, 18:47
                                                Duma rozpiera z powodu poprawności politycznej Israela.
                                                . . .
                                                "W Izraelu nie ma kary śmierci za jakąkolwiek zbrodnię. Taki mają kodeks od
                                                dawna zresztą. Poza tym u nich wolno przerywać ciążę. " !!!: Z wyjątkiem dzieci
                                                poczętych, na nich można wykonać karę śmierci. Hipokryzja!
                                                - Jednak wyłącznie przy spełnieniu kryteriów identycznych jak w Polsce.
                                                (To znaczy, zagrożenie dla życia matki, nieuleczalna choroba mentalna, itp)
                                                Skąd więc tyle pomstowania na polską Ustawę?
                                                . . .
                                                "Six separate committees consider requests for termination when a fetus is
                                                beyond 24 weeks old.
                                                No hospitals in Jerusalem, however, will perform these abortions."
                                                Tłumaczę:
                                                Gdy płód jest starszy niż 24 tygodnie, prośbe o aborcję rozważa 6 oddzielnych
                                                komisji.
                                                Żaden szpital w Jerozolimie, nie wykonuje aborcji. (nawet tych uzasadnionych.)
                                                • colombina Re: W Israelu grozi KARA ŚMIERCI dla lekarza-abor 09.10.05, 21:09
                                                  davidmors napisał:
                                                  > Duma rozpiera z powodu poprawności politycznej Israela.

                                                  Ciesze sie, ze twoja ciekawosc zostala zaspokojona i nawet rozpiera cie duma,
                                                  gdyz watpie czy ktokolwiek za wyjatkiem ciebie na tym forum dba (gives a shit) o
                                                  to czy abocja jest legalna czy nie w Izraelu. A tak na marginesie to moglbys
                                                  wyprodukowac bardziej wyrafinowane klamstwo, bo to z kara smierci dla lakarza
                                                  za aborcje zajmuje tylko 20 sekund zeby zweryfikowac za pomoca wyszukiwarki. ;-(

                                                  > Żaden szpital w Jerozolimie, nie wykonuje aborcji. (nawet tych uzasadnionych.)

                                                  Jesli oprocz klopotow z prawdomownoscia masz takze klopoty z geografia, to musze
                                                  cie uswiadomic ze izrael jest troche wiekszy od Jerozolimy.
                                                • colombina Re: W Israelu grozi KARA ŚMIERCI dla lekarza-abor 09.10.05, 21:49
                                                  davidmors napisał:

                                                  > Gdy płód jest starszy niż 24 tygodnie, prośbe o aborcję rozważa 6 oddzielnych
                                                  > komisji.
                                                  > Żaden szpital w Jerozolimie, nie wykonuje aborcji. (nawet tych uzasadnionych.)

                                                  Poniewaz potrudziles sie o tlumaczenie w sprawie aborcji w Izraelu od 24
                                                  tygodnia ciazy, to pozwole sobie to uzupelnic o tlumaczenie co z aborcja DO 24
                                                  tygodnia ciazy:
                                                  ---------------
                                                  "Prawo z 1977 zapewnia legalna aborcje po niskich kosztach, a w niektorych
                                                  przypadkach bezplatna, kobiecie ktora spelnia jedno z czterech kryteriow:

                                                  - Ma mniej niz 18 lat i wiecej niz 40 lat (odplatnie)
                                                  - Plod ma powazny defekt (bezplatnie)
                                                  - Twierdzi ze plod jest poczety z zakazanego zwiazku, takiego jak gwalt lub
                                                  kazirodztwo (nieodplatnie); lub w przypadku kobiety zameznej, gdy dziecko nie
                                                  jest jej meza (odplatnie). Kobiety niezamezne podlegaja pod ta kategorie i one
                                                  takze musza placic.
                                                  - Jesli wykaze ze utrzymanie ciazy zniszczy jej zdrowie (nieodplatnie)
                                                  ..........
                                                  ........[opis piatej kategorii odrzuconej ze wzgledow religijnych w 1980]
                                                  ......
                                                  Kobieta ktora chce usunac ciaze musi stawic sie przed jedna z 41 komisji
                                                  aborcyjnych urzedujacych w publicznych lub prywatnych szpitalach w calym kraju.
                                                  Komisje te skladaja sie z lekarza ktory specjalizuje sie w poloznictwie i
                                                  ginekologii, drugiego lekarza ktory jest lekarzem rodzinnym, psychiatra,
                                                  internista lub ginekologiem, oraz pracownika socjalnyego. Co najmniej jedna
                                                  kobieta musi byc obecna w komisji.
                                                  ..............[dalej to co davidmost przetlumaczyl poprzednio]
                                                  ...............

                                                  W 1999 roku, 19,674 aplikacje z przedstawionych 20,581 zostalo zaaprobowanych
                                                  (96%) i 18,785 aborcji zostalo przeprowadzonych. Dodatkowo, 16,000 aborcji
                                                  zostalo przeprowadzonych nielegalnie w prywatnych klinikach"

                                                  Koniec cytatu (i teorii o spisku Zydowskim). ;-)
                                                • thuia Re: W Israelu grozi KARA ŚMIERCI dla lekarza-abor 09.10.05, 22:31
                                                  Daj boże takie prawo o przerywaniu ciąży w RP jak mają w Izraelu.Izrael to
                                                  państwo swieckie a nie religijne. Moze to dziwić ale trzeba co nieco
                                                  czytać .Nawet w czasach kiedy nie było Izraela jeszcze to prawo o przerwaniu
                                                  ciąży przyznawali rabini, oczywiscie religinej kobiecie. A w konkluzji
                                                  ostatecznej brzmiało ono tak; jeśli płód stanowi zagrożenie dla życia kobiety
                                                  to jest zabójcą i należy zagrożenie zlikwidować. Uzasadnienie było bardziej
                                                  zawiłe ale o to chodziło. A tak na marginesie ; granicą prawną poronienia i
                                                  porodu jest 500 gramów lub 24 tygodnie ciąży. Stąd wtu i tam można przerywac
                                                  ciążę do 24 tygodnia różnymi metodami oczywiście. Wiedza nie szkodzi.
                                                  • thuia Re: W Israelu grozi KARA ŚMIERCI dla lekarza-abor 09.10.05, 22:42
                                                    W RP nie dość że prawo dotyczące przerywania ciąży jest mętne to jeszcze ci co
                                                    nawołują do łamania tak nedznego prawa nie ponoszą konsekwencji. Lekarz
                                                    powołujący się na tzw klauzulę sumienia nie jest karany za łamanie prwa
                                                    obowiązującego w Rp. Szczyt zdziczenia prawnego. U nas nawet nie jest
                                                    uregulowane prwnie podanie zgwałconej kobiecie srodków farmakologicznych aby
                                                    nie zaszła w ciążę. Zależy to wyłącznie od dobrej woli , poglądów religijnych i
                                                    oczywiście wiedzy w tej materii, lekarza ginekologa. W normalnych krajach
                                                    srodki te podaje policja.Żałosny kraj i żałosna czarnosecinna mentalność.
                                        • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:09
                                          A słyszałaś kiedyś o pomyśle pochowania 30g płodu?
                                      • maanasasarovara Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 22:54
                                        Może dlatego, że nie był ochrzczony[nie wiem czy wiesz, ale trupów się nie
                                        chrzci]? Nie każdy ma prawo do pochówku na katolickim cmentarzu, nawet
                                        ochrzczony - nie chowano przecież samobójców.
                                        Kościół to nie organizacja usługowa, jest niezależny od popytu i działa na
                                        własnych zasadach.
                                        • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:04
                                          maanasasarovara napisała:

                                          > Może dlatego, że nie był ochrzczony[nie wiem czy wiesz, ale trupów się nie
                                          > chrzci]? Nie każdy ma prawo do pochówku na katolickim cmentarzu, nawet
                                          > ochrzczony - nie chowano przecież samobójców.

                                          Zaraz, zaraz. Albo człowiek od poczęcia, albo od ochrzczenia. Zdecyduj się.

                                          > Kościół to nie organizacja usługowa, jest niezależny od popytu i działa na
                                          > własnych zasadach.

                                          Uśmiałam się jak rzadko kiedy.
                                          Skoro Kościół to nie organizacja usługowa, to jaka?
                                          • maanasasarovara Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:27
                                            jak cię słucham to coraz bardziej przybliżam się do korwinowego przekonania, że
                                            kobieta nie potrafi być logiczna
                                            • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:30
                                              Ojej, no co ty powiesz? I dlatego kobietom warto odebrać ich człowieczeństwo?
                                    • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:08
                                      thuia napisała:


                                      > Śmiesznejest jak ktoś nie uznaje granic i podziałów sztucznych być może ale
                                      > niezbednych w życiu . Jeżeli tak nie jest to dlaczego n pozwolić dziecku
                                      > zawrzeć małżeństwa i mieć dzieci? Może już to zdziałać w 10-11 rż.Stąd
                                      > 10tygodni to embrion a po porodzie człowiek. Jak ma 499 gramów to znaczy że
                                      się
                                      >
                                      > nie urodził ale poronił. Tak było jest i będzie.

                                      Co innego sztuczne podziały i granice w prawie,które jest umowne,
                                      a co innego ustalenie stanu FAKTYCZNEGO.
                                      Może Ty potrafisz wyjaśnić dlaczego 'zarodek' staje się człowiekiem
                                      w momencie przecięcia pępowiny?
                                  • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 22:56
                                    patty_vare napisała:

                                    > mg2005 napisał:
                                    >
                                    > > DEMAGOGIA! Adieu!
                                    > Jasne :/ Najgorzej jak ktoś się nie godzi na ideologię, prawda?

                                    Mówisz o sobie, prawda?
                                • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 22:31
                                  I żeby nie być gołosłowną (w przeciwieństwie do ciebie) - o syndromie
                                  poaborcyjnym. Przede wszystkim na podstawie wyników badań Amerykańskiego
                                  Towarzystwa Psychologicznego. Do poczytania przed snem.
                                  www.federa.org.pl/?page=article&catid=29&lang=1
                                  • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:01
                                    Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne? To samo,które stwierdziło,że
                                    homoseksualizm nie jest chorobą? Ha,ha!
                                    Faktycznie,bajeczki na dobranoc można poczytać. Dzięki!
                                    • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:06
                                      Poproszę o linka do badań, na które się cały czas powołujesz (i jeszcze poproszę
                                      o taki, gdzie jest udowodnione, że homoseksualizm jest chorobą) albo spadaj na
                                      drzewo.
                                      • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:28
                                        A odpowiedż na moje pytania nt. 'zarodka',człowieka,porodu,'przerwania ciąży'?
                                        "Ideologia" nie pozwala?
                                        • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:29
                                          Linki, słonko, linki do badań, bo na razie utknąłeś na bzdecie pod nazwą
                                          'syndron poaborcyjny'.
                                          • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:36
                                            Więc jednak "ideolo" przeszkadza na szczerą odpowiedź na "pewne" pytania?

                                            Czy 'bzdet' to wszystko co wiesz o syndromie poaborcyjnym?

                                            Dobranoc,do jutra.Miłych snów.
                                            • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 08.10.05, 23:40
                                              Powołujesz się na coś i przytaczasz jakieś liczby, a nie jesteś w stanie tego
                                              podeprzeć jakimkolwiek dowodem. Nawet nie mam powodu ci wierzyć, że takie
                                              badania istnieją. Dlatego nie mam żadnego dowodu, że posiadasz jakąkolwiek
                                              podstawę, żeby się w jakimkolwiek temacie wypowiadać. Proste? Nie widzę w
                                              związku powodu, żeby z tobą w ogóle dyskutować, bo na wyssanych z palca daleko
                                              nie zajedziesz.

                                              Miłych snów na drzewku :)
                                              • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 09.10.05, 09:41
                                                Dzień dobry!

                                                Badania syndromu poaborcyjnego prowadził Uniwersytet Minesota (USA).
                                                Wyniki opublikował 3 lata temu.Czytałem je w prasie.
                                                Podkreślam,że badania były prowadzone w USA, kraju 'postępowym i wyzwolonym',
                                                żaden 'kato-ciemnogród' -a więc źródłem syndromu nie było 'zaszczucie' przez
                                                otoczenie.
                                                Niezależnie od tego,istnienie syndromu potwierdza część psychologów,którzy
                                                prowadzą terapię kobiet po aborcji.
                                                Jeśli dla Ciebie nie są wiarygodne opinie specjalistów związanych z Kościołem,
                                                to na tej zasadzie można to samo powiedzieć o ideologicznych feministkach
                                                i badaniach na na które się powołują -zwłaszcza Am.Tow.Psych.,które
                                                przyjęło kontrowersyjną uchwałę nt homoseksualizmu, w dodatku w bardzo
                                                nienaukowy sposób (przez głosowanie i pod naciskiem 'bojówek gejowskich').
                                                Odkąd to prawdy naukowe przyjmuje się przez głosowanie?

                                                Nawet gdyby syndrom nie istniał -pozostają inne ważne pytania w tej dyskusji:
                                                - Czym faktycznie jest aborcja? Czy jest zabiciem 'zarodka'?
                                                - Dlaczego 'zarodek' nie jest dzieckiem i staje się nim dopiero w momencie
                                                przecięcia pępowiny (a może w jakimś innym)?
                                                Na te pytania nie odpowiedziałaś.
                                                W Holandii zakwestionowano ten moment 'stania się człowiekiem' i zezwolono
                                                na 'aborcję' już PO narodzeniu (dzieci z poważnymi wadami)

                                                • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 09.10.05, 11:52
                                                  mg2005 napisał:

                                                  > Dzień dobry!
                                                  >
                                                  > Badania syndromu poaborcyjnego prowadził Uniwersytet Minesota (USA).
                                                  > Wyniki opublikował 3 lata temu.Czytałem je w prasie.
                                                  Wysiliłam się za ciebie. I jedyne co znalazłam na temat badań na Uniwersytecie
                                                  Minnesota to to, że badania te zostały przeprowadzone w latch 1985 i 1987 na
                                                  grupie 30 (słownie: trzydziestu) kobiet.
                                                  Znalazłam na stronie 'obrońców życia'. Zresztą jako jedyne, na które się tam
                                                  powołują.

                                                  Jeśli masz jeszcze jakieś info na ten temat, to będę wdzięczna. Bo póki co, to
                                                  bardziej przemawiają do mnie badania przeprowadzane na ponad 5 tysiącach kobiet
                                                  co roku przez 8 lat.

                                                  > Podkreślam,że badania były prowadzone w USA, kraju 'postępowym i wyzwolonym',
                                                  > żaden 'kato-ciemnogród' -a więc źródłem syndromu nie było 'zaszczucie' przez
                                                  > otoczenie.
                                                  Kato- pewnie nie, ale chciałam zauważyć, że w tych "postępowych" Stanach wyrzuca
                                                  się ze szkół teorię Darwina, wprowadzając w zamian kreacjonizm, a prezydentowi
                                                  Bog kazał najechać na Irak.
                                                  Bardzo "postępowe" :DDD

                                                  > Niezależnie od tego,istnienie syndromu potwierdza część psychologów,którzy
                                                  > prowadzą terapię kobiet po aborcji.
                                                  A jakieś liczby może w końcu? I oczywiście nie mówisz o Polsce, prawda? Tylko na
                                                  przykład o Francji czy Holandii?
                                                  Nie twierdzę, że kobiety po przeprowadzonej aborcji nie miewają problemów
                                                  psychologicznych, ale po porodzie, zwłaszcza dziecka niechcianego, mają przede
                                                  wszystkim depresje poporodową.

                                                  > Jeśli dla Ciebie nie są wiarygodne opinie specjalistów związanych z Kościołem,
                                                  > to na tej zasadzie można to samo powiedzieć o ideologicznych feministkach
                                                  > i badaniach na na które się powołują -zwłaszcza Am.Tow.Psych.,które
                                                  > przyjęło kontrowersyjną uchwałę nt homoseksualizmu, w dodatku w bardzo
                                                  > nienaukowy sposób (przez głosowanie i pod naciskiem 'bojówek gejowskich').
                                                  A może odtąd, odkąd się stwierdziło, że 'leczenie' poprzez elektrowstrząsy nie
                                                  dość, że szkodliwe dla człowieka, to jeszcze g.ówno daje?
                                                  Jakoś poza terapią przez religię nie znaleziono skutecznego lekarstwa na
                                                  homoseksualizm.

                                                  > Odkąd to prawdy naukowe przyjmuje się przez głosowanie?
                                                  A odkąd Duch Święty wpływa na wybór papieża przez głosowanie?
                                                  Czy to jedyny argument, który znasz? Powtarzacie się, 'moraliści', jak zdarte
                                                  płyty.

                                                  > Nawet gdyby syndrom nie istniał -pozostają inne ważne pytania w tej dyskusji:
                                                  > - Czym faktycznie jest aborcja? Czy jest zabiciem 'zarodka'?
                                                  Aborcja jest sztucznym przerwaniem ciąży. Czy zabiciem? Kwestia światopoglądu.
                                                  Jeśli ktoś uważa, że to zabójstwo, to niech nie przerywa ciąży. A jeśli dla
                                                  kogoś jest tylko 'zlepkiem komórek' niezdolnych do życia poza organizmem matki,
                                                  to chyba jego sprawa? Jakoś nikt nie postuluje kary dożywocia ani dla kobiety,
                                                  ani dla lekarza, przeprowadzającego aborcję.

                                                  > - Dlaczego 'zarodek' nie jest dzieckiem i staje się nim dopiero w momencie
                                                  > przecięcia pępowiny (a może w jakimś innym)?
                                                  Bo na tym polega rozwój postnatalny. Czyli postprenatalny. Wcześniej jest embrionem.
                                                  Ontogeneza się to nazywa.

                                                  > Na te pytania nie odpowiedziałaś.
                                                  > W Holandii zakwestionowano ten moment 'stania się człowiekiem' i zezwolono
                                                  > na 'aborcję' już PO narodzeniu (dzieci z poważnymi wadami)
                                                  Jak można przerwać ciążę po jej zakończeniu? Możesz wyjaśnić ten fenomen?
                                                  • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 09.10.05, 21:41
                                                    To miłe ,że odszukałaś wyniki badań z Minesoty.
                                                    Nie jestem doktrynerem -nie upieram się przy żadnym racjonalnym twierdzeniu,
                                                    jeśli fakty mu przeczą. Swoje twierdzenia opieram na opiniach psychologów
                                                    i wynikach badań. 30 osób to mała próbka (jeśli faktycznie to o te badania
                                                    chodziło),ale myślę,że nawet na tak małej grupie mogą wyjść pewne zjawiska.
                                                    Nie chcę wypowiadać się na temat wiarygodności tych badań, bo za mało wiem
                                                    o ich metodologii i nie jestem specjalistą w tej dziedzinie.

                                                    Jeśli chodzi o leczenie homoseksualizmu -to zdania są podzielone, ale nawet
                                                    jeśli nie ma opracowanej terapii jakiejś choroby, to nie znaczy,że nie ma
                                                    choroby.

                                                    Porównanie do wyboru Papieża nie jest właściwe. Odróżnij naukę od wiary
                                                    religijnej.

                                                    Czy aborcja jest zabójstwem czy nie -to fakt OBIEKTYWNY, niezależny od czyjegoś
                                                    poglądu czy światopoglądu.Zabójstwo to odebranie życia. Czy zarodek żyje?
                                                    Napewno to coś więcej niż 'zlepek komórek' - to odrębny ,funkcjonujący
                                                    organizm.Jego mózg zaczyna funkcjonować w 8.tygodniu. Kiedy pojawia się
                                                    świadomość i odczuwanie bólu - tutaj też zdania są podzielone.
                                                    Jeśli znasz jakieś badania, które rozstrzygnęły tę kwestię -to napisz.
                                                    Zarodek nie może żyć samodzielnie ,ale wcześniak- także.

                                                    Nauka używa określenia 'zarodek', ale czy twierdzi,że nie jest on dzieckiem?
                                                    Czy znasz jakiś naukowy argument,że płód staje się dzieckiem (człowiekiem)
                                                    w momencie porodu? Czym różni się dziecko minutę przed i minutę po porodzie
                                                    - niczym oprócz pępowiny.

                                                    "Aborcja" po narodzinach - czy nie zauważyłaś cudzysłowu?
                                                    Oczywiście jest to ewidentne morderstwo, dla niepoznaki nazywane eutanazją
                                                    (naziści też stosowali takie eufemizmy -to a propos odchodzenia pewnych krajów
                                                    europejskich od cywilizacji zachodniej). Uznano,że dziecko nie jest człowiekiem
                                                    także PO narodzeniu...
                                                  • patty_vare Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 10.10.05, 00:05
                                                    mg2005 napisał:

                                                    > To miłe ,że odszukałaś wyniki badań z Minesoty.
                                                    > Nie jestem doktrynerem -nie upieram się przy żadnym racjonalnym twierdzeniu,
                                                    > jeśli fakty mu przeczą. Swoje twierdzenia opieram na opiniach psychologów
                                                    > i wynikach badań. 30 osób to mała próbka (jeśli faktycznie to o te badania
                                                    > chodziło),ale myślę,że nawet na tak małej grupie mogą wyjść pewne zjawiska.

                                                    Doczytałam sobie jeszcze w między czasie (ale już nie podeślę, bo nie mam siły
                                                    jeszcze raz odwalać tej roboty :)), że te 30 kobiet to były osoby cierpiące z
                                                    różnych powodów psychologicznych, w związku z tym to są takie badania, jakie ja
                                                    przeprowadzam w swojej ulubionej knajpce, z których wynika, że wszyscy Polacy
                                                    piją alkohol.

                                                    > Nie chcę wypowiadać się na temat wiarygodności tych badań, bo za mało wiem
                                                    > o ich metodologii i nie jestem specjalistą w tej dziedzinie.

                                                    Ale cały czas się na nie powołujesz, a dyskredytujesz inne. Może więc przestań.
                                                    I przeczytaj to, co podesłałam na ten temat.

                                                    > Jeśli chodzi o leczenie homoseksualizmu -to zdania są podzielone, ale nawet
                                                    > jeśli nie ma opracowanej terapii jakiejś choroby, to nie znaczy,że nie ma
                                                    > choroby.

                                                    Próby leczenia homoseksualizmu były prowadzone conajmniej od połowy XIX wieku.
                                                    Czasami pacjent nie przeżywał :/
                                                    Na setki chorób zostało znalezione lekarstwo albo terapia, na to nie. Dziwne...
                                                    Nawet terapia przez wiarę guzik daje, bo osoba homoseksualna przestaje współżyć
                                                    z osobami tej samej płci, natomiast wcale nie zostaje heteroseksualną.
                                                    To tyle na ten temat.

                                                    > Porównanie do wyboru Papieża nie jest właściwe. Odróżnij naukę od wiary
                                                    > religijnej.

                                                    A co ma wspólnego wiara z wyborem papieza???

                                                    > Czy aborcja jest zabójstwem czy nie -to fakt OBIEKTYWNY, niezależny od czyjegoś
                                                    > poglądu czy światopoglądu.Zabójstwo to odebranie życia. Czy zarodek żyje?

                                                    Dla mnie to nie jest zabójstwo, taka zła kobieta jestem. Dla mnie to przerwanie
                                                    ciązy. Poza tym, gdyby to było faktycznie zabójstwo, to za np. spowodowanie
                                                    wypadku, w którym kobieta będąca w ciąży poroniła, sprawcy wypadku groziłaby
                                                    kara jak za zabójstwo. Znasz taki przypadek? (to taki mały argument
                                                    demagogiczny, a masz)

                                                    > Napewno to coś więcej niż 'zlepek komórek' - to odrębny ,funkcjonujący
                                                    > organizm.

                                                    Nie jest odrębny - jest uzależniony od nosicielki, czyli przyszłej matki.

                                                    > Jego mózg zaczyna funkcjonować w 8.tygodniu.

                                                    A co to znaczy, że 'mózg funkcjonuje'?

                                                    > Kiedy pojawia się
                                                    > świadomość i odczuwanie bólu - tutaj też zdania są podzielone.

                                                    Srednio podzielone - między 25 a 30 tygodniem ciąży. To w sprawie bólu.
                                                    Jeśli chodzi o świadomośc, to pewnie zaczyna kiełkować w momencie, gdy mózg jest
                                                    dostatecznie rozwinięty (no właśnie - wiesz kiedy?). Ale z drugiej strony -
                                                    możesz mi podać naukowe dowody na istnienie świadomości? ;)

                                                    > Jeśli znasz jakieś badania, które rozstrzygnęły tę kwestię -to napisz.
                                                    > Zarodek nie może żyć samodzielnie ,ale wcześniak- także.

                                                    Zależy jaki wcześniak. Moja prababcia urodziła sie w siódmym miesiącu ciązy 105
                                                    lat temu w niedużej wsi pod Odessą. Myślisz, że były tam inkubatory?
                                                    A co ciekawsze, gdyby się urodziła dwa tygodnie później - raczej nie przeżyłaby.
                                                    Wiesz dlaczego? Taka zagadka, żebyś za dużo o wyborach nie myślał :)

                                                    > Nauka używa określenia 'zarodek', ale czy twierdzi,że nie jest on dzieckiem?
                                                    > Czy znasz jakiś naukowy argument,że płód staje się dzieckiem (człowiekiem)
                                                    > w momencie porodu? Czym różni się dziecko minutę przed i minutę po porodzie
                                                    > - niczym oprócz pępowiny.

                                                    To nie jest kwestia 'naukowych argumentów', ale naukowych i medycznych
                                                    definicji. I proszę nie manipuluj, bo jestem raczej odporna i uważna.

                                                    > "Aborcja" po narodzinach - czy nie zauważyłaś cudzysłowu?
                                                    > Oczywiście jest to ewidentne morderstwo, dla niepoznaki nazywane eutanazją

                                                    No faktycznie. Zazwyczaj polega na wyłaczeniu aparatury podtrzymującej życie
                                                    dziecka niezdolnego do samodzielnego życia.

                                                    > (naziści też stosowali takie eufemizmy -to a propos odchodzenia pewnych krajów
                                                    > europejskich od cywilizacji zachodniej). Uznano,że dziecko nie jest człowiekiem
                                                    > także PO narodzeniu...

                                                    Wiesz jak to się nazywa? Wiesz, pewnie, że wiesz. Pozbądź się, bo to już dawno
                                                    przestało być nawet żałosne. No, i doinformuj się trochę, nie zaszkodzi, a
                                                    przestaniesz powtarzać 'prawdy objawione' ojca dyrektora.
                                                  • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 10.10.05, 22:34
                                                    patty_vare napisała:

                                                    > Ale cały czas się na nie powołujesz, a dyskredytujesz inne. Może więc
                                                    przestań.
                                                    > I przeczytaj to, co podesłałam na ten temat.

                                                    Powoływanie się w wypowiedziach na opinie specjalistów i wyniki badań jest
                                                    racjonalne i powszechnie stosowane, nie sądzisz?
                                                    Oczywiście,dopóki nie ma przesłanek podważający ich wiarygodność.

                                                    > Na setki chorób zostało znalezione lekarstwo albo terapia, na to nie.
                                                    Dziwne...

                                                    Dziwne? To nie jedyna choroba,na którą nie znaleziono metody.

                                                    > Nawet terapia przez wiarę guzik daje, bo osoba homoseksualna przestaje
                                                    współżyć
                                                    > z osobami tej samej płci, natomiast wcale nie zostaje heteroseksualną.
                                                    > To tyle na ten temat.

                                                    Niedawno był w Polsce p.Cohen z USA -kiedyś był homo, teraz ma żonę i dzieci.
                                                    Mowił też o tysiącach wyleczonych homo w USA.
                                                    Więc albo on kłamie albo Ty sie mylisz.

                                                    > A co ma wspólnego wiara z wyborem papieza???

                                                    Kardynałowie wierzą,że Duch Święty pomaga im wybrać najlepszą osobę.
                                                    Sądzisz,że podobna wiara kierowała naukowcani z ATP gdy głosowali nt. homo?
                                                    Poza tym, wybór osoby na stanowisko często odbywa się przez głosowanie
                                                    (głosowałaś?) -w przeciwieństwie do wyboru prawd naukowych.

                                                    > Dla mnie to nie jest zabójstwo, taka zła kobieta jestem. Dla mnie to
                                                    przerwanie
                                                    > ciązy.

                                                    No cóż -samokrytycyzm godny pochwały...

                                                    Poza tym, gdyby to było faktycznie zabójstwo, to za np. spowodowanie
                                                    > wypadku, w którym kobieta będąca w ciąży poroniła, sprawcy wypadku groziłaby
                                                    > kara jak za zabójstwo. Znasz taki przypadek? (to taki mały argument
                                                    > demagogiczny, a masz)

                                                    Z naukowego punktu widzenia nie wiem kiedy zarodek staje się człowiekiem.
                                                    Dlatego nie twierdzę,że zniszczenie zarodka = zabójstwo człowieka.
                                                    Ja nazywam zarodek istotą ludzką- bo ludzkie DNA i powstanie z niego człowiek.
                                                    Napewno jest człowiekiem na krótko przed porodem,co Ty zdajesz się negować

                                                    > > Napewno to coś więcej niż 'zlepek komórek' - to odrębny ,funkcjonujący
                                                    > > organizm.
                                                    >
                                                    > Nie jest odrębny - jest uzależniony od nosicielki, czyli przyszłej matki.
                                                    >

                                                    Czy dla Ciebie to 'zlepek komórek'?
                                                    Czy zarodek ma odrębne DNA niż matka?
                                                    Czy ma odrębnie funkcjonujące narządy?
                                                    Czy chcesz powiedzieć,że matka ma dwa serca i dwa mózgi??

                                                    A wcześniak jest uzależniony od inkubatora -i o czym to świadczy?


                                                    Narazie tyle.Muszę kończyć. c.d.n.









                                                  • mg2005 Re: Dramat kobiety - dramat dziecka 11.10.05, 09:00
                                                    c.d.:

                                                    > Nie jest odrębny - jest uzależniony od nosicielki, czyli przyszłej matki.

                                                    To jest kwestia postępu naukowo-technicznego. Jeśli w przyszłości będzie
                                                    można sztucznie (niezależnie od organizmu matki) utrzymać przy życiu np.
                                                    płód 3-miesięczny -to znaczy,że jest on człowiekiem?

                                                    >
                                                    > > Jego mózg zaczyna funkcjonować w 8.tygodniu.
                                                    >
                                                    > A co to znaczy, że 'mózg funkcjonuje'?

                                                    Wysyła fale EEG.

                                                    > > Kiedy pojawia się
                                                    > > świadomość i odczuwanie bólu - tutaj też zdania są podzielone.
                                                    >
                                                    > Srednio podzielone - między 25 a 30 tygodniem ciąży. To w sprawie bólu.

                                                    To ciekawe.Czy znasz jakieś badania,które to potwierdzają? Ciekawi mnie też
                                                    metodologia sprawdzania odczuwania bólu przez płód.
                                                    Reakcja płodu na dotyk zaczyna się wcześniej, ale nie wykluczam,że może być
                                                    mechaniczna,nieuświadomiona.

                                                    > Jeśli chodzi o świadomośc, to pewnie zaczyna kiełkować w momencie, gdy mózg
                                                    jest
                                                    > dostatecznie rozwinięty (no właśnie - wiesz kiedy?).

                                                    Ja nie wiem, i m.in. dlatego jestem przeciwnikiem aborcji, ale Ty powinnaś
                                                    wiedzieć -skoro dopuszczasz aborcję.
                                                    Zgodzisz się,że zniszczenie płodu posiadającego świadomość jest zabójstwem,
                                                    prawda?

                                                    Ale z drugiej strony -
                                                    > możesz mi podać naukowe dowody na istnienie świadomości? ;)

                                                    To nie wymaga dowodu -odczuwasz ją na codzień, mam nadzieję...:)

                                                    > Nauka używa określenia 'zarodek', ale czy twierdzi,że nie jest on dziecki
                                                    > em?
                                                    > > Czy znasz jakiś naukowy argument,że płód staje się dzieckiem (człowiekiem
                                                    > )
                                                    > > w momencie porodu? Czym różni się dziecko minutę przed i minutę po porodz
                                                    > ie
                                                    > > - niczym oprócz pępowiny.
                                                    >
                                                    > To nie jest kwestia 'naukowych argumentów', ale naukowych i medycznych
                                                    > definicji.

                                                    Czy uważasz,że naukowe definicje mają moc sprawczą?
                                                    Czy wystarczy nazwać płód człowiekiem (albo nie-człowiekiem) -żeby tym się stał?
                                                    Jeśli zgadzamy się,że dziecko tuż po narodzinach jest już człowiekiem, to
                                                    dlaczego nie jest nim tuż przed porodem? Czy znasz jakiś racjonalny dowód na
                                                    takie twierdzenie?

                                                    >I proszę nie manipuluj, bo jestem raczej odporna i uważna.
                                                    >
                                                    ?? -gdzie tu manipulacja?

                                                    > > "Aborcja" po narodzinach - czy nie zauważyłaś cudzysłowu?
                                                    > > Oczywiście jest to ewidentne morderstwo, dla niepoznaki nazywane eutanazj
                                                    > ą
                                                    >
                                                    > No faktycznie. Zazwyczaj polega na wyłaczeniu aparatury podtrzymującej życie
                                                    > dziecka niezdolnego do samodzielnego życia.

                                                    Odłączenie aparatury choremu człowiekowi, bez stosownych procedur -jest
                                                    morderstwem,zgodzisz się?
                                                    Poza tym chorym noworodkom 'pomagano' umrzeć.

                                                    > > (naziści też stosowali takie eufemizmy -to a propos odchodzenia pewnych k
                                                    > rajów
                                                    > > europejskich od cywilizacji zachodniej). Uznano,że dziecko nie jest człow
                                                    > iekiem
                                                    > > także PO narodzeniu...
                                                    >
                                                    > Wiesz jak to się nazywa? Wiesz, pewnie, że wiesz. Pozbądź się, bo to już dawno
                                                    > przestało być nawet żałosne.

                                                    ?? -nie wiem, wyjaśnij.

                                                    No, i doinformuj się trochę, nie zaszkodzi, a
                                                    > przestaniesz powtarzać 'prawdy objawione' ojca dyrektora.

                                                    ?? -a co ma Ojciec Dyrektor do naszej dyskusji? Masz jakąś obsesję?
    • abhaod Do adopcji nie chciala oddac, ciekawostka.... 08.10.05, 12:50
    • jakarta Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 12:58
      Każdy łapiduch zatrudniony w państwowej służbie zdrowia powinien dokonywać
      aborcji (zgodnej z prawem) a jak mu się nie podoba - to niech wypie..! W
      swojej pryuwatnej klinice mioże taka menda wybrzydzać ile mu sie podoba, ale
      nie w państwowym szpitalu!
      Swoją drogą ten śmieszny polski sąd był i tak bardzo hojny - mógł zasądzić
      mniejszą kwotę np. 6 zł i 50 gr. Nieprawdaż?
      • nil739 Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 18:22
        jakarta napisał:

        > Każdy łapiduch zatrudniony w państwowej służbie zdrowia powinien dokonywać
        > aborcji (zgodnej z prawem) a jak mu się nie podoba - to niech wypie..! W
        > swojej pryuwatnej klinice mioże taka menda wybrzydzać ile mu sie podoba, ale
        > nie w państwowym szpitalu!
        > Swoją drogą ten śmieszny polski sąd był i tak bardzo hojny - mógł zasądzić
        > mniejszą kwotę np. 6 zł i 50 gr. Nieprawdaż?

        Wysokość kwoty pokazuje jak ważny jest dla sądu obywatel, jego życie, jego
        prawa... Ciekawe ile zarabia miesięcznie taki sędzia?
        Ciekawe jest też że wyrok zmniejszono bo kobieta trochę dorobiła "na czarno",
        to znaczy że są nie widzi nic złego w nielegalnej pracy...?
        A co z wnioskiem o ściganie zatrudniającego "na czarno"? sąd przegapił?
    • katolik_polski1 [...] 08.10.05, 12:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • an9991 kto wymyślił tę idiotyczną klauzulę sumienia? 08.10.05, 16:19
      kolejny przykład, że rozwiązanie dające lekarzowi możliwość odmowy pomocy
      pacjentowi ze względu na wątpliwości moralne jest zła i szkodliwa. czy
      moralność jest kategorią medyczną? nie jest. najwyższą wartością dla lekarza
      powinno być dobro chorego, które on (pacjent) sam najlepiej potrafi
      zdefiniować. 6,5 tysiąca dla tej kobiety to kpina.
      • patty_vare Re: kto wymyślił tę idiotyczną klauzulę sumienia? 08.10.05, 18:12
        an9991 napisał:

        > kolejny przykład, że rozwiązanie dające lekarzowi możliwość odmowy pomocy
        > pacjentowi ze względu na wątpliwości moralne jest zła i szkodliwa. czy
        > moralność jest kategorią medyczną? nie jest. najwyższą wartością dla lekarza
        > powinno być dobro chorego, które on (pacjent) sam najlepiej potrafi
        > zdefiniować. 6,5 tysiąca dla tej kobiety to kpina.

        Wymyślił moralny szef izby lekarskiej, bodajże Radziwiłł, a bronią z szaleństwem
        w oczach równie moralni ginekolodzy, którym moralność się kończy po 16. W
        prywatnych gabinetach mozna ich morale nabyć za jakieś 2 tysiące.
        Nieopodatkowane, żeby była jasność.
        • uchachany Re: kto wymyślił tę idiotyczną klauzulę sumienia? 08.10.05, 22:03
          "... moralni ginekolodzy, którym moralność się kończy po 16. W
          prywatnych gabinetach mozna ich morale nabyć za jakieś 2 tysiące.
          Nieopodatkowane, żeby była jasność."

          To kwintesencja moralności tzw. "Prawdziwego Polaka Katolika".
          • thuia Re: kto wymyślił tę idiotyczną klauzulę sumienia? 08.10.05, 22:09
            Klauzula sumienia jest w ustawie o zawodzie lekarza. Ale ustawa o
            dopuszczalności przerywania ciąży jest wyższego rzędu a więc obowiązująca. Ale
            prawdą jest że sami chcieliście takiego państwa. Wystarczy poczytać co ma Do
            powiedzenia Prof Chazan były konsultant krajowy d/s położnictwa i już włosy
            dęba stają.
            • patty_vare Re: kto wymyślił tę idiotyczną klauzulę sumienia? 08.10.05, 22:18
              thuia napisała:

              > Klauzula sumienia jest w ustawie o zawodzie lekarza. Ale ustawa o
              > dopuszczalności przerywania ciąży jest wyższego rzędu a więc obowiązująca.

              Najpierw była klauzula. To był sposób na wprowadzenie absolutnego zakazu tylnymi
              drzwiami. Niestety udało się :(

              > prawdą jest że sami chcieliście takiego państwa.

              "Wy" to znaczy kto, przpraszam?
              Czy przegapiłam referendum w sprawie dopuszczalności przerywania ciąży?

              > Wystarczy poczytać co ma Do
              > powiedzenia Prof Chazan były konsultant krajowy d/s położnictwa i już włosy
              > dęba stają.

              To prawda. Pogarda dla kobiety z każdego zdania wypływa. Kutafon jeden.
            • wikal Re: kto wymyślił tę idiotyczną klauzulę sumienia? 08.10.05, 23:47
              To jest głównie specjalista od ideologii KK. Pamiętam jego występy w telewizji
              Puls w programach Pospieszalskiego. Włosy faktycznie dęba stawały, że ktos taki
              może decydować o życiu kobiet.
    • geek64 Można oczywiście na tę sprawę spojrzeć inaczej: 08.10.05, 19:20
      mianowicie tak, że tego biednego lekarza ZMUSZANO, wbrew jego osobistym
      przekonaniom, do ZAMORDOWANIA DRUGIEGO CZŁOWIEKA. Czy nie powinien on wnieść
      sprawy do sądu?
    • daglezja4 Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 20:32
      Po ponad dwóch miesiącach kobieta idzie do ginekologa - zgwałcona powinna
      trafić do ginekologa po 2 godzinach
      • polonus3 Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 21:26
        O co teraz te placze i lamenty? Sami przeciez chcieliscie takiego panstwa gdzie
        rzadzi z "drugiego rzedu" kler! Wymuscie teraz by ustanowiono przepis, ze
        lekarz, ktory odmowi aborcji lub badan prenatalnych zgodnie z obowiazujaca
        ustawa ponosil pelna odpowiedzialnosc karna oraz cywilna za ta decyzje. Ta
        odpowiedzialnosc
        cywilna , finansowa bedzie bardzo skutecznym srodkiem.
        • androx Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 21:44
          polonus3 napisał:
          >O co teraz te placze i lamenty? Sami przeciez chcieliscie takiego panstwa gdzie
          >rzadzi z "drugiego rzedu" kler!

          Święte słowa !!!
        • patty_vare Re: Gwałt nie gwałt, musisz rodzić 08.10.05, 22:21
          polonus3 napisał:

          > O co teraz te placze i lamenty? Sami przeciez chcieliscie takiego panstwa gdzie
          > rzadzi z "drugiego rzedu" kler!

          Ja nie chciałam! Wypraszam sobie! :P

          > Wymuscie teraz by ustanowiono przepis, ze
          > lekarz, ktory odmowi aborcji lub badan prenatalnych zgodnie z obowiazujaca
          > ustawa ponosil pelna odpowiedzialnosc karna oraz cywilna za ta decyzje. Ta
          > odpowiedzialnosc
          > cywilna , finansowa bedzie bardzo skutecznym srodkiem.

          Ależ można walczyć. Do uśmiechniętej śmierci.
          Żeby coś takiego wygrać, to potrzebne są opinie innych lekarzy, a w tzw.
          kodeksie etyki lekarskiej jest paragraf, który mówi, że jeden lekarz nie może
          podważać opinii drugiego. Już kilku lekarzy straciło tak pracę, bo chcieli
          ratować pacjentów przed konowalskimi zapędami 'kolegów'.

          Chory ten kraj, a będzie jeszcze gorzej :(
    • thuia cholera z tymi definicjami 08.10.05, 22:45
      przyzwoity lekarz ma w dupie miedzenia nawiedzonych klechów i obrońców tzw
      dziecka poczętego. Jak by chcieć być konsekwentnym to należałoby zniesione jajo
      kurze nazywaćkurąlub kogutem poczętym. Temat można rozwijać przepięknie i ze
      smakiem.
      • davidmors Re: Co za wredna "t.huia" ! 09.10.05, 18:54
        Sieje zamęt w głowach i wprowadza w błąd.
        Powtarzam: Mamy dobrą ustawę. Dopuszcza aborcję gdy jest konieczna.
        Dla kaprysu niepoważnej mamusi NIE !
    • ping-pong Nienormalny kraj. 09.10.05, 05:08
      W normalnych krajach nie ma takich problemow ale Polska sie najwyrazniej do
      nich nie zalicza. Wstyd.
      • davidmors Nienormalny Israel? Tam ograniczenia są identyczne 09.10.05, 18:56
        jak w Polsce.
        • colombina przestan klamac i manipulowac 09.10.05, 23:35
          Juz ci na to odpowiedzialam:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30126437&a=30177634

          To sie w Polsce dzieje to skrzyzowanie bolszewickej pogardy wobec prawa z
          islamskim przedmiotowym traktowaniem praw kobiet.
    • jolkak11 to żałosna kwota - sąd skompromitował się tylko 09.10.05, 07:57
      Jak żyć w kraju gdzie państwowe instytucje nie sznują prawa, gdzie lekarze nie
      pomagaja ludziom, gdzie sądy ośmieszaja sie wyrokami!!???
    • thuia [...] 09.10.05, 08:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bydgosc bo co? 09.10.05, 15:39
      Czy ktos jej udowodnil, ze zarabai na czarno??? TO sa sady ? TO jest kraj prawa?
    • b.6.1966 [...] 09.10.05, 19:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jurwal Prawo godzi się na gwałt życia w imię czego ? 09.10.05, 20:11
      Zapłacić powinien lekarz który stwierdził, że była w ciąży gdy byla zgwałcona.
      Kretyńskie przepisy prowadzą do dramatów ludzkich, które komentowane są przez
      tworzących takie prawo prawników tylkow zruszeniem ramion.
      Chciałbym znać nazwiska tych gamoniowatych twórców takiego prawa.
      Jeśli ma być prawo zakazujące aborcji, to musi być poparte wszechstronną pomocą
      państwa. Jeśli państwo nie chce pomóc to nie mozna nikomu łamać życia.
      Takie postępowanie państwa niczym się nie różni od postępowania gwałciciela.
      • jerzyk444 Nie karać gwałcicieli! 09.10.05, 22:08
        Skoro nie ma za to kary, skoro się przyzwala na to, żeby nie było konsekwencji
        gwałtu i nie dokonuje się aborcji - to dlaczego karać tych biednych,
        niezaspokojonych kolesi? A druga sprawa, to co na to państwo?
    • b.6.1966 Jurwal---polubilam Cie, 09.10.05, 20:17
      nie myslisz podbrzuszem, jak wiekszosc na forum. Zgadzam sie z Toba, bo nie
      cierpie niekonsekwencji.
      • anka1 Re: katolicki kraj- rzygac sie chce 10.10.05, 08:31
        pogarda dla zgwalconej, straszliwie skrzywdzonej kobiety.pogarda dla dziecka
        ktore musiala urodzic i bedzie teraz zyc z pietnem. pogarda dla prawa.
        katowane, gwalcone, zabijane dzieci ...
        noz sie w kieszeni otwiera kiedy sie slyszy "obroncow zycia poczetego". stado
        cholernych hipokrytow.
        • hermina5 Re: katolicki kraj- rzygac sie chce 10.10.05, 10:16
          Hmmm...alez możliwośc jest tylko jedna i adresuję to raczej do kobiet , które
          obecnie przechodzą taka traumę , a nie do autorki a rtykułu. Nie nalezy wóczyc
          się po polskich sądach, ale zgłaszać sprawę do Europejskiego trybunału Praw
          Człowieka w Strasburgu. Tam nie ma mafii lekarskiej, ktre poręczy, nei
          mawpływów ojca takiego i owakiego, nie giną dokumenty. A odszkodowanie w takiej
          sprawie jak ta, byłoby gigantyczne. Szkoda tylko, że ta kobieta o tym wczesniej
          nei wiedziała.
        • mg2005 Re: katolicki kraj- rzygac sie chce 11.10.05, 09:12
          Czy mogłabyś rozwinąć tę ciekawą myśl o związku 'obrońców życia'
          z pogardą dla dzieci, ich katowaniem,gwałceniem i zabijaniem?

          anka1 napisała:

          > pogarda dla zgwalconej, straszliwie skrzywdzonej kobiety.pogarda dla dziecka
          > ktore musiala urodzic i bedzie teraz zyc z pietnem. pogarda dla prawa.
          > katowane, gwalcone, zabijane dzieci ...
          > noz sie w kieszeni otwiera kiedy sie slyszy "obroncow zycia poczetego". stado
          > cholernych hipokrytow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka