efka_2
23.10.05, 23:30
Nie wierzę...
Nie wierzę w to, że prezydent RP Kaczyński będzie nagle w stanie wznieść się
nad małego, zawistnego człowieka, którym okazywał się być przez ostatnie lata
prezydent Warszawy.
Nie wierzę, by człowiek tak bardzo bojący się odmienności, że w swoim strachu
gotów łamać konstytucję i konwencję praw człowieka, nagle zaczne odnosić się z
szacunkiem do inaczej myślących.
Nie wierzę w końcu, by był w stanie stanąć ponad partykularyzmem i rewanżyzmem
własnych wyborczych obietnic, by nagle zapomniał, czyim jest bratem, komu - a
nie są to nazwiska godne - zawdzięcza fotel przezydenta.
Nie wierzę.