Dodaj do ulubionych

Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu

    • palestrina2005 To skandal ... U nas nie ma wolności. 28.10.05, 09:24
    • palestrina2005 W USA taki zakaz by nie przeszedł... 28.10.05, 09:28
      Jakoś w USA nikt nie zastopował takich filmów ja "Super Size Me", "Zabawy z
      bronią" czy też Farenheit'a osmieszającego Busha.
      Teraz Moore kręci film o koncernach farmaceutycznych a te jedyne co zrobiły to
      trzęsą portkami i informują pracowników aby nie rozmawiali z Moorem.
      A w Polsce po rządami liberalnej lewicy (z hasłami o wolności i swobodzie)
      jedyny film krytykujacy wielką korporację został zakazany.
      Taką mamy u nas wolność słowa ...
    • freedomofspeech [...] 28.10.05, 09:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wielkakanalia Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 10:06
      ja również chetnie zobaczę tę "wspaniałą" organizację w pracy. może ktoś wie
      gdzie można znaleźć ten film w sieci
    • adamesco Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 10:12
      Oczym wy ludziki piszecie???
      Przeciez sàd wydal wyrok. W praworzadnym kraju kazdy ma prawo dochodzi tego zeby
      nie zyczyc sobie by ktos inny go szkalowal. Jesli Sad wydal wyrok, ze film nie
      jest OK, to drodzy parawianie co robi Polaczek ... Od razu zaczyna szukanie w
      sieci gdzie mozna zobaczyc jak ktos kogos oplowa, Skad to sciagnac w drugim
      obiegu itd. Bo u Nas Prosze panstwa to co nielegalnie i bez potwierdzenia jest
      poblikowane jest fajne. Dlatego Ojciec Rydzyk popiera PiS, A pielegniareczki
      trzaskaja fotki wyciagajac dzieci z inkubatorow.
      A wszystko na zyczenie poblicznosci.
      Slowo daje ze jakbym podeslal tu link do filmu na ktorym bandyta ucina komus leb
      to liczba wejsc na strone bylaby imponujaca.
      Opluwajmy sie dalej, bez tego zycie dla was nie ma smaku...
    • freedomofspeech Niepowtarzalny blog o Amwayu!!! 28.10.05, 10:29
      Strona poświęcona Amwayowi i filmowi na jego temat:

      amway.blox.pl/html

      Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat filmu, koniecznie zajrzyjcie!!!
    • rebjot Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 10:47
      swego czasu TVN wyemitowała serię programów o Radiu Maryja i Rydzyku. Tylko
      czekać aż ojczulek zachęcony przykładem Amwaya wystąpi z pozwem sądowym i będzie
      żądał zakazu emisji programów o sobie
    • xegar Re: Saowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 10:47
      Film jest marny i przedstawia Amwaya w raczej korzystnym swietle.
      Nie pokazuje stopnia nawiedzenia ludzi, z ktorymi ja mialem do czynienia. Nie oddaje klimatu "seminarow" i "funkcji" (czemu oni tak to nazywaja?).
      Bylem na czyms takim. Prawdziwy film o Amwayu dopiero powinien ktos nakrecic.

      Jedno jest prawda o Amwayu: ta firma zmienia zyciorysy. Niektorzy osiagaja sukces, na ogol poza Amwayem, gdy zbyt rozrzutny styl zycia i nadmierne ambicie zmusily ich do poszukiwania pracy np. za granica w celu splacenia kredytow.
      Ktorys z moich znajomych porzucil dobra prace dla Amwaya. Oczekiwanego bogactwa nie osiagnal, pracowal dorywczo przez pare lat, zanim wyszedl na prosta. Sadowo nalezaloby nie zakazywac emisji filmu, tylko wrecz nakazac informowania w ten czy inny sposob o metodach stosowanych przez ta firme.

      Xe.
    • ommega Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 11:09
    • skory1 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 11:35
      Cała ta wrzawa jedt dla mnie śmieszna, utwierdza mnie jedynie, że słuszność
      miał ktoś, kto twierdził, że jesteśmy społeczeństwem małych dyktatorków. ;)
      Każdy chce każdemu narzucić swój pogląd, nie licząc się z FAKTAMI. Jeśli chce
      się publicznie zabierać głos na temat AMWAY, to trzeba najpierw ten temat znać.
      Oto pytania testowe: ;)
      1. Jak nazywa się model MLM stosowany przez firmę AMWAY?
      2. Kto i kiedy w oficjalnym postępowaniu urzędowym zanegował piramidalny
      charakter planu firmy AMWAY?
      3. Na jakim poziomie obrotów następuje oderwanie i co to w ogóle jest oderwanie
      w biznesie AMWAY?
      4. Z ilu progów składa się OBECNIE tabela premiowo-punktowa firmy AMWAY?
      5. Jaki jest najniższy próg upustowy w ramach promocji zakupów osobistych w
      biznesie AMWAY, jak można go uzyskać?
      6. Co to jest ALTICOR?
      7. Kiedy wystartował serwis VEBSO i ile aktualnie obejmuje krajów?
      8. Jakie warunki trzeba spełnić, by zostać Diamentem w biznesie AMWAY?
      9. Co to jest gwarancja satysfakcji klienta i jaki okres obejmuje w biznesie
      AMWAY?
      10. Jak nazywają się trzy stopnie współpracy z AMWAY w Polsce?
      Myślę, że tyle wystarczy. Brak odpowiedzi na te pytania lub odpowiedź na mniej
      niż 2/3 w moich oczach dyskwalifikuje potencjalnego polemistę. ;)
      • antykagan Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 31.10.05, 04:22
        skory1 napisał:

        > Cała ta wrzawa jedt dla mnie śmieszna, utwierdza mnie jedynie, że słuszność
        > miał ktoś, kto twierdził, że jesteśmy społeczeństwem małych dyktatorków. ;)
        > Każdy chce każdemu narzucić swój pogląd, nie licząc się z FAKTAMI. Jeśli chce
        > się publicznie zabierać głos na temat AMWAY, to trzeba najpierw ten temat
        znać.
        > Oto pytania testowe: ;)
        ble, ble
        Facet, bredzisz, albo raczej celowo wekslujesz temat na boczny tor. Chodzi o
        decyzję sądu, kumasz, a nie o jakąś strukturę firmy, która mnie g..o obchodzi.
        • skory1 [...] 31.10.05, 10:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • peaka Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 03.11.05, 19:20
            I nic nie szkodzi, poniewaz dyskusja toczy sie wcale NIE na temat tej, czy innej
            firmy tylko na temat decyzji sadu w sprawie uniemozliwienia wyswietlania pewnego
            filmu.
            • skory1 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 03.11.05, 19:56
              Filmu SZKALUJĄCEGO dobre imię firmy i współpracujących z nią W DOBREJ WIERZE
              osób.
              • peaka Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 03.11.05, 21:02
                Za komuny, Dziennik Telewizyjny i Trybuna Ludu twierdzily, ze Radio Wolna Europa
                szkaluje ustroj socjalistyczny.
                Islamisci twierdzili, ze "Szatanskie wersety" szkaluja Islam, a radykalni
                Republikanie twierdza, ze "Fahrenheit 9/11" szkaluje Prezydenta USA i jego
                administracje.
                Slowo szkalowac to tzw. "wytrych", ktorego uzycie zalezy od punktu widzenia
                danej sprawy.
                Jedni uwazaja gloszenie pewnej tezy za "szkalowanie" inni za "gloszenie prawdy"
                i mozna sie w nieskonczonosc klocic na ten temat, ale mozna tez przeanalizowac
                sama "teze".
                Film moze glosic pewien poglad na dana sprawe, ale z zachowaniem prawdziwosci
                podanych w nim twierdzen lub tez opierajac sie na danych zmyslonych lub
                spreparowanych. W tym pierwszym przypadku, nie mozna nikomu zabronic gloszenia
                swoich pogladow, gdyz pozostaje to niezgodne z Konstytucja nawet, jezeli jego
                poglady bardzo komus nie odpowiadaja. W drugim przypadku sprawa jest prosta,
                mozna spuscic z lancucha sfore prawnikow i oskarzyc autora o klamstwo i 1000
                innych przestepstw pewnie tez.
                Dlatego tez, w cywilizowanych krajach tworcy np. filmow bardzo uwazaja na
                rzetelnosc podawanych informacji, czego przykladem moze byc np. wspomniany
                wczesniej film M. Moora, ktorego emisji - mimo szczerych checi wielu osob - nie
                udalo sie zatrzymac, a i przyczepic sie nie bylo do czego.
                Dlatego rowniez uwazam, ze decyzja sadu w sprawie filmu p. Dederki nie przystaje
                do kanonow kraju demokratycznego, wolnego od cenzury.

                Jezeli Dederko w czyms sklamal, to pod sad z nim, a jezeli nie... to trudno,
                zyjemy w wolnym kraju i nie kazdemu musi sie podobac nawet w Amwayu.
                • skory1 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 08:45
                  Co innego jest propaganda, a co innego opieranie się na faktach. Dederko
                  manipulował ludźmi występującymi w filmie i ich wypowiedziami, manipulował
                  obrazem i dźwiękiem. W filmie tym nie było żadnych "tez", tak jak nie było ich
                  w filmie o Przystanku Woodstock wyemitowanym w Telewizji TRWAM.
                  Film nie podawał żadnych faktów, nie było w nim żadnych informacji na temat
                  historii firmy, jej twórców, oferty, modelu działania, jej oceny w różnych
                  kręgach finansowych.
                  Dederko próbował w tym filmie udowodnić, że każdy kto współpracuje z AMWAY jest
                  przygłupem, wyrywając z kontekstu pojedyncze wypowiedzi KILKU osób i
                  przeplatając je sugestywnymi obrazkami szczurów ganiających w kółko.
                  Jeśli tak ma wyglądać "wolność słowa" - prawo powiedzenia co się chce, o kim
                  lub o czym się chce, bez cienia DOWODU, to ja już wolę cenzurę.
                  Taka "wolność słowa" to żadna wolność tylko dyktatura głupoty, chamstwa i
                  najniższych instynktów. To dyktatura ludzi, którzy domagają się prawa
                  bezkarnego poniżania, lżenia, opluwania. To nie wolność tylko anarchia. A ja
                  anarchii i anarchistów organicznie nie cierpię.
                  • skory1 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 08:53
                    I jeszcze jedno. Nie zgadzam się z sugestią, że należy ścigać kogoś za
                    wyprodukowanie filmu z nieprawym obrazem o kimś lub o czymś PO FAKCIE emisji.
                    Ktoś, kto się przy tym upiera nie zna widocznie mechanizmów społecznych. Co z
                    tego, że twórcę takiego "dziełka" się skarze prawomocnym wyrokiem. Nieprawdziwy
                    obraz dotrze do być może milionów ludzi i spowoduje poważne szkody, których
                    naprawienie może może potrwać długie lata. Przypomina to sytuację, w której
                    podpalacza zatrzymywałoby się dopiero po podpaleniu a nie łapało za rękę z
                    zapaloną zapałką w ręku, ZANIM dojdzie do nieszczęścia. To absurd.
                    • jureek Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 10:56
                      W tym momencie obrażasz wszystkich potencjalnych widzów, którzy obejrzeliby film
                      Dederki. Czy Ty masz mnie za idiotę, który da się zmanipulować? A może
                      rzeczywiście w Amweyu obowiązuje taka filozofia, że każdego można zmanipolować i
                      stąd ten strach przed filmem?
                      Jura
                    • peaka Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 10:58
                      A skąd wiesz, czy facet stojący z zapaloną zapałką zamierza podpalić dom, czy
                      papierosa? Za samo stanie z zapaloną zapałką nie można określić nikogo mianem
                      podpalacza. Złapać go za rękę to będzie można dopiero, gdy przyłoży zapałkę do
                      firanki.
                      To nie jest absurd. Jeżeli podejrzewasz, że facet może być podpalaczem i chcesz
                      go złapać, a jednocześnie nie stracić domu to miej pod ręką gaśnicę.

                      Pamiętasz film "Raport mniejszości"?

                      Powtórzę, jeżeli Dederko skłamał lub podał nieprawdę to niech firma wytoczy mu
                      sprawę i zażąda publicznych przeprosin w mediach. Przy okazji będzie to
                      ostrzeżeniem dla innych, że nie można kłamać i podawać nieprawdy.
                      Zresztą sam Amway zyskałby na tym, podczas gdy obecnie, cały szum wokół decyzji
                      sądu sprawił, że w opinii społecznej ta firma może jawić się jako bezwzględna
                      korporacja, która wymuszając na sądzie działania cenzorskie próbuje coś ukryć.

                      Moim zdaniem bez sensu...
                  • peaka Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 09:49
                    Ależ propaganda jak najbardziej opiera się na faktach, tylko najczęściej
                    odpowiednio wyselekcjonowanych i popartych sugestią lub komentarzem.
                    Dobrze, że wspomniałeś o filmie nt. Przystanku Woodstock, ale zwróć uwagę, że
                    zawiera on jasną i czytelną tezę. Taką mianowicie, że cały ten festiwal to
                    ognisko pijaństwa, narkomanii i seksualnego rozpasania działające pod
                    przykrywką koncertu.
                    Przy okazji, manipulacja obrazem i dźwiękiem to fundament sztuki filmowej, a
                    każdy obraz pokazuje swoją historię z pewnego punktu widzenia i wcale nie musi
                    opisywać jej "od a do z".

                    Jeszcze słowo nt. cenzury. Masz prawo za nią tęsknić i nawet publicznie się do
                    tego przyznawać. Tym wolność słowa różni się od cenzury. Każdego roku w
                    rocznicę rewolucji tysiące rosjan dźwiga portrety Stalina i żąda powrotu ZSRR.
                    Dlaczego? Dlatego, że wolność słowa, jaka tam [do pewnego stopnia] panuje
                    pozwala im na to. Tymczasem w czasach ZSRR za próbę manifestacji z
                    transparentem "precz z komuną" trafiłoby się za kratki. Na tym polega różnica.

                    Wolność słowa NIE polega na tym, że o czymś pisze się dobrze lub wcale...
                    • skory1 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 10:23
                      peaka napisał:

                      > Wolność słowa NIE polega na tym, że o czymś pisze się dobrze lub wcale...

                      Wolność słowa polega na tym, że pisze się PRAWDĘ. ;)
                      • peaka Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 10:33
                        Gdyby tak rzeczywiście było to filmy w rodzaju Matrix czy Gwiezdne Wojny też
                        powinny zostać zatrzymane, gdyż opisują światy, których nie ma.
                        • kreative Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 10:58
                          peaka napisał:

                          > Gdyby tak rzeczywiście było to filmy w rodzaju Matrix czy Gwiezdne Wojny też
                          > powinny zostać zatrzymane, gdyż opisują światy, których nie ma.
                          ALE GDYBY KOTS TWIERDZIL ZE MATRIX, ALBO BWIEZDNE WOJNY SĄ FILMEM
                          DOKUMENTALNYM, TO ZOSTALBY UZNANY ZA WARIATA, NO MOŻE PISMO "OBYWATEL" WCISNĘLO
                          BY JAKĄŚ SWOJA ANARCHISTYCZNĄ NAGRODĘ ZA WKLAD W UŚWIADAMIANIE POLITYCZNE
                          • jureek Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 11:01
                            Uznanie za wariata, to nie to samo, co zakaz emisji. Ten zakaz emisji obraża
                            mnie osobiście, bo zakłada, że jestem idiotą łatwo poddającym się manipulacji.
                            Jura
                            • kreative Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 11:54
                              masz problemy, żeby się na to obrażać. dederko miał cię za ciemniaka i wypuscił
                              bubel obliczony na określony rezultat - ubabranie ludzi. to on cię obraził.
                              nie widzisz tego?? ma swoich widzów za moronów, którym może bezkarnie wciskać
                              kit.
                              • jureek Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 12:02
                                kreative napisał:

                                > masz problemy, żeby się na to obrażać. dederko miał cię za ciemniaka i wypuscił
                                >
                                > bubel obliczony na określony rezultat - ubabranie ludzi. to on cię obraził.
                                > nie widzisz tego?? ma swoich widzów za moronów, którym może bezkarnie wciskać
                                > kit.

                                Jak mogę obrażać się na Dederko, jeśli nie widziałem filmu i nie dane będzie mi
                                zobaczyć? Jako człowiek myślący nie wierzę na słowo, wolę sam ocenić, ale tego
                                mi nie dano. A skąd Ty wiesz właściwie jaki był to film? Oglądałeś?
                                Jura
                                • kreative Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 12:16
                                  rozumiem cię. ja proponowałbym sytuację, ze każdy kto chce sobie obejrzeć ten
                                  film, nie zobaczy najpierw (lub po filmie) biznes plan firmy, od kuchni. niech
                                  spojrzy w oczy realnym ludziom w ich życiowych sytuacjach, nie podstawionym
                                  aktorom (nota bene - widzialeś kiedyś film stricte dokumentalny z podstawionymi
                                  aktorami i odgrywanymi scenkami???). biznes plan widzialo baaardzo niewielu
                                  ludzi - zapewne kilkanaście razy mniej, niż tych którzy tylko coś tam słyszeli
                                  o firmie lub nawet uŻywali jej rewelacyjnych produktów. a film w TVP jest w
                                  stanie na raz obejzreć o wile wiecej ludzi niż jesteśmy w satnie pzredstawić
                                  prawdziwą twarz firmy, zalety produktów i ich przeliczenia cenowe (co się
                                  realnie opłaca, bo matematyka nie kłamie).
                                  Ja nie widzialem filmu, czytalem recenzję i - jako prawnik (aplikant) - ufam
                                  Sądom. Na pewno bardziej im ufam niż kuglarzom próbujacym się wybić na cudzym
                                  nieszczęściu - przeciez dzieki temu filmowi dederko zyskał rozgłos .
                                  pozdrawiam
                                  juz dzis polecalem komus ksiażke o amwayu pt" SPELNIONE OBIETNICE , CZYLI CO TO
                                  JEST AMWAY I DLACZEGO LUDZIE TAK RÓŻNIE O NIM MÓWIĄ"
                                • kreative anmway.pl 04.11.05, 12:25
                                  PODSUMOWUJAC - ARTYSTA, KTÓRY SWOJĄ TWÓRCZOŚCIĄ CHCE WPROWADZIC SWOICH
                                  ODBIORCÓW W BŁĄD I CHCE ICH OKLAMAĆ, NIE SZANUJE SWOICH ODBIORCÓW, robi im
                                  krzywdę. Nie chodzi o to, ze ktoś nie ma wolności obejzrenia tego co chce, ale
                                  czy jakby ktoś obrażał ciebie lub twoich rodziców, to chcialbyś go słuchać?
                                  Jeśli nie (jak sądzę), to dlaczego chcesz widzieć jak dederko cie obraża?
                                  • jureek Re: anmway.pl 04.11.05, 12:48
                                    Słuchaj mój drogi, nie lubię się powtarzać. Ja nie wiem, czy Dederko mnie
                                    obraża, bo skąd mam o tym wiedzieć. Ty też tego nie wiesz, bo filmu nie
                                    widziałeś, ale twierdzisz, że obraża.
                                    Ja wiem, że obraża mnie traktowanie mnie przez sąd zakazujący emisji filmu jak
                                    małego przedszkolaka, który nie potrafi sam wyrobić sobie zdania.
                                    Czego się boicie? Obejrzałbym film, poszedłbym na spotkanie z jakimś amwayowcem,
                                    sam bym sobie zweryfikował, na ile folm jest prawdziwy i całkiem możliwe, że
                                    napisałbym potem tutaj, że Dederko manipuluje. Ale wtej chwili nie napiszę tego,
                                    bo nie mam po temu podstaw, a sąd uniemożliwił mi wyrobienie sobie własnego zdania.
                                    Jura
                                    • kreative Re: anmway.pl 04.11.05, 13:04
                                      dobra - ja ci zalatwie ten film, ale przyjdz i zobacz plan biznesu i jak firma
                                      funkcjonuje, ok? jesteś gotów na wyrobienie sobie zdania? tak zrobił sąd -
                                      wysluchał obu stron.
                                      • jureek Re: anmway.pl 04.11.05, 13:13
                                        No wiesz co? Miałbyś z mojego powodu łamać prawo? Przecież sąd zakazał
                                        rozpowszechniania filmu. Nie, nie chcę Cię mieć na sumieniu.
                                        Poza tym pozwól, że sam wybiorę sobie metodę zweryfikowania filmu, jeśli dane
                                        będzie mi go legalnie zobaczyć. Powtarzam już po raz któryś - nie jestem
                                        przedszkolakiem.
                                        Pozdr.
                                        Jura
                                        • skory1 Re: anmway.pl 04.11.05, 14:10
                                          jureek napisał:

                                          > Poza tym pozwól, że sam wybiorę sobie metodę zweryfikowania filmu, jeśli dane
                                          > będzie mi go legalnie zobaczyć.

                                          Uhm, czyli najpierw obejrzę, a potem omówię go na imieninach u cioci? ;)
                                          Szkoda na ciebie słów...
                                          • jureek Re: anmway.pl 04.11.05, 14:22
                                            skory1 napisał:

                                            > jureek napisał:
                                            >
                                            > > Poza tym pozwól, że sam wybiorę sobie metodę zweryfikowania filmu, jeśli
                                            > dane
                                            > > będzie mi go legalnie zobaczyć.
                                            >
                                            > Uhm, czyli najpierw obejrzę, a potem omówię go na imieninach u cioci? ;)
                                            > Szkoda na ciebie słów...

                                            Oprócz proponowanej przez kolegę metody weryfikacji oraz omówienia filmu na
                                            imieninach u cioci jest jeszcze wiele innych sposobów. I nie Ty będziesz mnie
                                            rozliczał z tego, czy zastosowałem właściwy, bo weryfikował będę dla siebie, a
                                            nie dla Ciebie. Wy tam wszyscy w Amwayu macie takie dyktatorskie zapędy?
                                            Jura
                                            • europeanprosumerclub Re: anmway.pl 09.11.05, 13:01
                                              Jeeeeezu, no "weryfikuj" sobie co hcesz, ale odpowiedz na pytanie dlaczego
                                              swoją "dzialalnoscią" na tym forum chcesz zmiejszyć czyjeś dochody? Tak sie
                                              zachowujesz, jakbyś chciał "bezinteresownie" (jak twierdzisz) powstrzymać
                                              czyjes dochody, opluć, poniżyć. Optujesz za puszczeniem tego glupiego filmu
                                              między wieczorynka a wiadomosciami chyba tylko po to, by inni ludzie, którzy z
                                              Amwayem maja duzo wspólnego, ale z tym filmem i jego zawartoscia nie mają nic
                                              wspólnego, wyłozyli się finansowo i ich rodziny poszly na dno. PO co ci to
                                              chlopcze? po to, zebyś ty sobie w paputach z browarkiem mógl obejrzeć śmieszna
                                              komedyjkę klasy B?
                                              Nie wlewaj sobie - złych ludzi nie potrzebujemy w amwayu, bo już za duz o nam
                                              gnoju narobili - nikt cie nie zwerbuje, bo po co? nie dosyć, ze ty nie
                                              rozpoznałeś tego jako szansa do wykorzystania, to do tego nikt ci tej szansy
                                              nie chce dać. i dzięki Bogu.

                                              Zyczysz sobie żebys mógl i tu bezkarnie ponizać i obrażac nas? za co?? za
                                              amway?? a jak cię ktos zgasi, to bredzisz cos, ze ktos nam płaci za pisanie tu.
                                              POWIEM CI JEDNO - ZA OBRONĘ PRAWDY, GODNOSCI, UCZCIWOSCI, RZETELNOŚCI nikt mi
                                              nie musi mi placić. Za to ty jesteś frajer, ze nie ciagniesz kasy od
                                              konkurencji.
                                          • jureek Re: anmway.pl 04.11.05, 15:14
                                            skory1 napisał:

                                            [...]
                                            > Szkoda na ciebie słów...

                                            Jeśli napisałeś to w tym sensie, że szkoda słów, bo i tak nie zwerbujesz mnie do
                                            Amwaya, to masz rację. Mam satysfakcjonującą i nie najgorzej płatną pracę i nie
                                            zamierzam jej zmieniać.
                                            Jura
                                            • skory1 Re: anmway.pl 04.11.05, 16:45
                                              jureek napisał:

                                              > Mam satysfakcjonującą i nie najgorzej płatną pracę i nie
                                              > zamierzam jej zmieniać.
                                              > Jura

                                              A czy ja ci każę współpracować z AMWAY? Nie opowiadaj tylko nonsensów, that's
                                              all. ;)
                                              • jureek Re: anmway.pl 04.11.05, 20:29
                                                skory1 napisał:

                                                > A czy ja ci każę współpracować z AMWAY?

                                                Znowu problemy z czytaniem? Nie zauważyłeś słowa "jeśli" zaczynającego mój
                                                poprzedni post? Napisałeś coś takiego, że "szkoda na mnie słów", więc chciałem
                                                uściślić w jakim sensie to napisałeś.

                                                > Nie opowiadaj tylko nonsensów, that's
                                                > all. ;)

                                                Jeżeli uważasz, że opowiadam nonsensy na szkodę firmy Amwey, to droga wolna -
                                                pozwij mnie do sądu. Macie już w tym wprawę. Może uda Ci się osiągnąć taki
                                                skutek, że dostanę zakaz wypowiadania się na temat firmy, z którą "współpracujesz".
                                                Jura
                                                • skory1 Re: anmway.pl 05.11.05, 13:55
                                                  Rzeczywiście szkoda na ciebie słów... ;P
                                                  • jureek Re: anmway.pl 09.11.05, 08:47
                                                    skory1 napisał:

                                                    > Rzeczywiście szkoda na ciebie słów... ;P

                                                    Niekonsekwentny jesteś, najpierw piszesz, że szkoda na mnie słów, a parę minut
                                                    później zalewasz mnie potokiem słów, chociaż prosiłem tylko o linka ;)

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=31094857&a=31501777
                                                    Jura
                                    • skory1 Re: anmway.pl 04.11.05, 14:08
                                      Sąd zapoznał się z filmem, uznał go za tendencyjną manipulację i NIE ZAKAZAŁ
                                      EMICJI, tylko nakazał usunięcie scen zmanipulowanych oraz przeproszenia
                                      publicznie osób, które w nim występują, a których wypowiedziami także
                                      manipulowano. Koniec kropka. Czego nie rozumiesz???
                                      • jureek Re: anmway.pl 04.11.05, 14:18
                                        skory1 napisał:

                                        > Sąd zapoznał się z filmem, uznał go za tendencyjną manipulację i NIE ZAKAZAŁ
                                        > EMICJI,

                                        W takim razie Wyborcza kłamie. Przeczytaj pierwsze zdanie z artykułu pod którym
                                        dyskutujemy.
                                        Jura
                                        • skory1 Re: anmway.pl 04.11.05, 16:42
                                          Oczywiście, że Wyborcza kłamie, napisałem to w jednym z postów CZARNO NA
                                          BIAŁYM. Swoją droga ciekawe dlaczego właśnie WYBORCZA tak ostro broni Dederki,
                                          a inne gazety - mówiąc ogólnie - temat olewają. Nie ciekawi cię to kolego
                                          jureek? ;)
                                          • jureek Re: anmway.pl 04.11.05, 20:37
                                            skory1 napisał:

                                            > Oczywiście, że Wyborcza kłamie, napisałem to w jednym z postów CZARNO NA
                                            > BIAŁYM. Swoją droga ciekawe dlaczego właśnie WYBORCZA tak ostro broni Dederki,
                                            > a inne gazety - mówiąc ogólnie - temat olewają. Nie ciekawi cię to kolego
                                            > jureek? ;)

                                            Możesz podać linka do pełnego wyroku sądu, żebym sam mógł przekonać się, że
                                            Wyborcza kłamie. To że Ty napisałeś to CZARNO NA BIAŁYM, nie jest jeszcze dla
                                            mnie argumentem. Jak już gdzieś pisałem, nie jestem przedszkolakiem i nie wierzę
                                            obcym ludziom na słowo.
                                            Nie zauważyłem w cytowanym artykule obrony Dederki, chyba, że za taką obronę
                                            uważasz samo poinformowanie o tym, że taka sprawa w ogóle miała miejsce.
                                            Rozumiem, że wolałbyś, aby wyrok pozostał tajny.
                                            Jura
                                            • skory1 Re: anmway.pl 05.11.05, 14:09
                                              Mógłbym dawać linki do sentencji wyroku sądowego z częstotliwością co godzina,
                                              a i tak zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie się upierał, że to on ma rację.
                                              Ale jeśli ci tak strasznie na tym zależy to zamieszczę ten tekst jeszcze raz. ;)
                                              W dniu 14 10 2003 Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie założonej
                                              przez Niezależnych Przedsiebiorców wystepujących w filmie "Witajcie w życiu"
                                              przeciwko reżyserowi, producentowi i Telewizji Polskiej S.A.
                                              Pan Henryk Dederko został zobowiązany razem z producentem do zaniechania
                                              działań zagrażających dobrom osobistym osób występujących w filmie, sąd nakazał
                                              usunięcie wszystkich scen z ich udziałem, w których wykorzystany był ich
                                              wizerunek i głos oraz zamieszczenie publicznych przeprosin w miesięczniku Film
                                              i Dzienniku Łódzkim.
                                              W uzasadnieniu wyroku m. in. podano:
                                              - w filmie doszło do naruszenia dóbr osobistych w związku z tym, że film został
                                              przygotowany w sposób tendencyjny,
                                              - film zupełnie odbiegał od wersji scenariusza, która została przedstawiona
                                              występującym w nim osobom i na podstawie której zgodziły się wziąść w nim
                                              udział,
                                              - scenariusz, ktory przedstawił producent tym osobom, prosząc o udzial w
                                              filmie, dotyczył przełamania stereotypów myślenia oraz pozytywnego podejścia do
                                              problemów i ich rozwiązywania ,
                                              - osoby te wyraziły zgodę na udział w takim właśnie filmie jaki wynikał ze
                                              scenariusza, a nie w takim jaki został faktycznie nakręcony,
                                              - producent uzyskał zgodę tych osób wprowadzając je w błąd,
                                              - film przedstawia sportretowane postacie w negatywnym świetle, jako osoby nie
                                              myślące, porównuje je do szczurow, zarzuca im, że biorą udział w wyścigu
                                              szczurów i jest przez to wyjątkowo obraźliwy w stosunku do nich,
                                              - producent mógł zrealizować film krytycznie przedstawiając rozmaite techniki
                                              psychologiczne, ale sposób przedstawienia swoich ocen przez Contra
                                              Studio /Jacka Gwizdałę/ był niedopuszczalny ze względu na metodę polegającą na
                                              naruszeniu dóbr osobistych.
                                              -" Witajcie w życiu " to nie jest film dokumentalny.
                                              Tak więc Wyborcza kłamie pisząc, że to:
                                              - to AMWAY pozwał w procesie Telewizję Polską i Contra Studio,
                                              - że sprawa uległa przedawnieniu, nie kończąc się tym samym wyrokiem sądowym,
                                              - że toczyła się ona przed łódzkim - a nie warszawskim - sądem okręgowym,
                                              - że w 2004 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew cywilny - po pierwsze -
                                              po co oddalać pozew w sprawie, która już się zakończyła, po drugie - po co go w
                                              ogóle składać ;),
                                              Nie chce mi się dalej wyliczać, ten artykuł to STEK KŁAMSTW obliczony właśnie
                                              na nabranie takich laików jak ty.
                      • jureek Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 10:59
                        skory1 napisał:

                        > peaka napisał:
                        >
                        > > Wolność słowa NIE polega na tym, że o czymś pisze się dobrze lub wcale...
                        >
                        > Wolność słowa polega na tym, że pisze się PRAWDĘ. ;)

                        Tak właśnie rozumiano też wolność słowa w PRL. Nie można było napisać, że to
                        sowieci zamordowali w Katyniu polskich jeńców, bo według rządzących PRL-em była
                        to nieprawda.
                        Jura
    • sekret1950 Re:A finansowe piramidy? 28.10.05, 11:43
      Ostatnio we Wrocławiu są próby werbowania ludzi (przez innych zwerbowanych)do
      wpłacania znacznych kwot pieniędzy i namawiania innych do tego samego. Ciekawe
      jak to się ma do kodeksu karnego?! Jest to zakamuflowane niby zakupem kursu,
      który ma podobno ułatwić lepsze życie, czyli pogatsze?
      • skory1 Re:A finansowe piramidy? 28.10.05, 11:44
        No właśnie, a twórcy tego napewno gadają, że są tacy sami jak AMWAY. ;)
        Naiwnych nie sieją...
        • dirgone Re:A finansowe piramidy? 28.10.05, 12:14
          Moja starsza kuzynka kilka (naście?) lat temu się w to wciągnęła. Tak, to było
          kilkanaście, jakieś12-13 lat temu. Chodziła non-stop z walkmanem i słuchała
          nawiedzonych kaset. rzuciła całkiem niezłą posadę w banku i potrafiła rozmawiać
          tylko o "diamentach", "rubinach" i tak dalej. Uwielbiałam ją przedtem, ale
          kiedy się wciągnęła nikt nie mógł z nią wytrzymać. Przyjeżdżała do nas do domu
          i na siłę wpychała garnki, kosmetyki i inne mydło i powidło. Fakt- odplamiacz
          jest rewelacyjny (do dziś kupujemy), ale reszta taka sobie. Moja kuzynka, po
          solidnym praniu mózgu dotąd nie wróciła do normalności, chociaż z Amwayem
          skończyła dawno temu - finansowo się zrujnowała, fizycznie zresztą też. Jedynym
          plusem jest to, że poznała tam przyszłego męża. Ich teraźniejsze wybory życiowe
          są koszmarną konsekwencją przeszłości. Do dziś nie stanęli na nogi po
          olbrzymich długach, jakie zaciągnęli będąc w Amwayu.
          • skory1 Re:A finansowe piramidy? 28.10.05, 12:21
            dirgone napisała:
            > Do dziś nie stanęli na nogi po
            > olbrzymich długach, jakie zaciągnęli będąc w Amwayu.

            Cóż, zaciąganie kredytów na kupowanie w AMWAY-u ma tyle wspólnego ze zdrowym
            rozsądkiem, co zaciąganie kredytów by kupować w hipermarkecie ;). Niestety, w
            Polsce dominują ludzie, którzy w temacie finansów dalecy są od zdrowego
            rozsądku. Jednej z rzeczy, której można się nauczyć WŁASNIE W AMWAY-u jest to,
            jak ROZSĄDNIE wydawać pieniądze. Niestety, nie każdy chce słuchać, a kto jest
            potem winien? AMWAY ;)
            • mikronezja A ty to mi wyglądasz na naganiacza z Amw... 02.11.05, 23:12
              lobbysta wyższego poziomu ?
              • skory1 Re: A ty to mi wyglądasz na naganiacza z Amw... 04.11.05, 09:00
                Po prostu osoba znająca temat, na jaki się wypowiada, w odróżnieniu od
                ciebie. ;)
                • mikronezja Jeżeli znasz temat i wypisujesz to co wypisujesz . 05.11.05, 17:28
                  to tylko potwierdza moje poprzednie stwierdzenie
    • tom_kedar Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 14:35
      Dlaczego ludzie atakują ten biznes? To proste. Ponieważ tak naprawdę obawiają
      się wszystkiego w życiu co jest nie znane. Do końca nie są przekonani czy aby
      nie oszukują samych siebie. Niewiedza powoduję niechęć i ignorancję. Więc jakie
      jest rozwiązanie? Zodbyć więcej wiedzy i informacji w danej dziedzinie którą
      mamy zamiar się zajmować lub na jej temat wypowiadać. Nie od kolegi Ziutka i
      Zosi którzy tylko narzekają i zapadają na pewną chorobę , która defakto jest
      bardzo zaraźliwa! Myślę , że powoli zaczyna się jej epidemia. Być może wiele
      osób z grona forumowiczów już na nią choruje. Syndrom OJB. Pewnie się
      zastanawiacie czy was też dopadła - co to za choroba? Szczególnie atakuje mózg.
      Choroba OJB to inaczej - Oj Ja Biedny!
      Ale powróćmy meritum.
      Ten atak bierze się z wielu braków, a wiedzy przede wszystkim. Oczywiście
      trzeba uważać , żeby nie zatrzymywać się tylko na informacji , bo sama w sobie
      ma niewielką wartość twórczą . Tego niestety nie wiedzą ludzie odpowiedzialni
      za system edukacyjny w kraju.
      Herbert SPENCERE napisał:
      Najważniejszym celem edukacji nie jest zdobycie wiedzy, lecz umiejętność
      działania!

      Najlepsza wiedzę zdobywa się w praktyce. Inna rzecz to to , że człowiek zaczyna
      sobie zdawać sprawę z tego , że tak naprawdę już się z nią spotkał ,ale tylko
      teoretycznie i wiedział . że takie są regóły, ale nie był ich świadomy

      Powrócmy do człowieka jego ataków i braków uniemożliwiających właściwe
      wykorzystanie nadarzającej się okazji. Jest takie powiedzenie "Polak mądry po
      szkodzie" - myślę, że odnosi się to do 80% ogółu społeczeństwa (poczytajcie
      sobie o zasadzie Pareta - włoskiego ekonomisty). I o tych 80% chciałbym
      nadmienić ( pisałem o tym w komentarzu do artykułu Dederki w www.kiosk.onet.pl)

      Czego najbardziej im brakuje?
      W zasadzie nie mają w życiu żadnych autorytetów, brak im wizji i celów. Nie
      lubią brać odpowiedzialności za siebie i innych. Działają na zasadzie strachu
      z mała wiara w siebie i swój potencjał. Liczą , że może coś się dla nich zmieni
      na lepsze, że zmienią swoje życie- może wygrana w lotto? Chcieliby mieć więcej
      tylko nie wiedzą czego i ile? Nie wiedzą jak i kiedy? Ale na pewno wiedzą, że
      nie mają zamiaru zmienić swojego nastawienia do życia i innych.
      Taki człowiek lubi teoretycznie rozwiązywać problemy innych, ponieważ nie musi
      wtedy myśleć o swoich. Od lat zasiada po ciężkim bezproduktywnym dniu na
      kanapie, włącza telewizor i zaczyna bombardować się ( przy piwku
      niejednokrotnie) ` wyselekcjonowanymi pozytywnymi wiadomościami'. Jest ich
      wiele ze wszystkich stron i zaczyna się radować, że nie tylko on ma
      przerąbane. Programuje sobie codziennie mózg medialnymi informacjami jak to
      wszędzie jest tragicznie, jacy ludzie są źli i podstępni! Tak na marginesie u
      was w domu nie ma takich - zgadza się? Zdobywa wiadomości i przyjmuje tylko
      takie które potwierdzają jego przekonanie o braku nadziei na przyszłość. Jak
      ktoś mu powie , że można inaczej , że można stać się architektem własnego życia
      to od razu się blokuje i zaczyna atakować.
      I co się dzieje. Są przekonani, że oprócz wyjścia z domu do tej swojej ciężkiej
      pracy do której muszą niestety codziennie zasuwać i spotykać się z cholerycznym
      szefem, który także `napawa ich wiarą w ludzi', lepiej się nigdzie nie kręcić
      wśród obcych, nie szukać i uważać na innych. Nie warto się w nic angażować! Bo
      z kim!! Człowiek zarobiony u kogoś na etacie, ma małe szanse aby dziś zrobić
      to, czego nie robią inni , żeby jutro żyć w sposób, na jaki inni nie będą mogli
      sobie pozwolić. Jesteśmy otoczeni na co dzień filmowym życiem innych i tak
      zapracowani w swej bezproduktywności za którą oczekujemy godnych pieniędzy , że
      nie starcza nam już czasu na właściwą wiedzę umożliwiającą głębsze przemyślenie
      swojej roli w społeczeństwie.
      Jeżeli zamkniemy przesiąknięty strachem i obawami umysł, i zaczniemy się
      izolować od wartościowej informacji to nic nie zmienimy w swoim życiu. Biorąc
      pod uwagę naszą mądrość, pracowitość i kreatywność- możemy zapomnieć o
      jakiejkolwiek bezpiecznej przyszłości dla siebie i swoich dzieci które także
      biorą z nas przykład. Ale za to będziemy mogli zrzucić odpowiedzialność na
      innych - TO ZŁODZIEJE - GDZIE MOJE PIENIĄDZE??

      Nelson Mandela napisał:
      `Jak jedna osoba może rozwiązać problemy świata?
      Problemy mogą zostać rozwiązane jedynie wtedy,
      gdy człowiek jest częścią zespołu.'

      Warto to przemyśleć i coś z tym zrobić.

      Zdaję sobie sprawę , że 80-90% ludzi w marketingu sieciowym robi tylko przeciąg
      i to może wkurzać oponentów, tym bardziej gdy dali się namówić na spróbowanie.
      Ale zapewniam was - pozostała mniejsza część zespołu która nie oszczędza czasu
      i pieniędzy na inwestowanie w siebie i innych - ludzie do których nie dotarli
      sceptycy ze względu na swoją `dużą cierpliwość' i `otwarty' umysł - robi wielką
      pożyteczną pracę dla innych i siebie , kierując się szczodrością i szacunkiem
      dla drugiego człowieka.
      Jeżeli już jesteś w tym biznesie , to wiedz , że tutaj za darmo nie płacą,
      chyba, że chcesz zarobić parę groszy na osobistym sprzedawaniu produktów lub
      zaoszczędzić, robiąc zakupy w tzw. rurociągu.
      Musisz sobie zdać sprawę z tego, że jeżeli chcesz otrzymywać stabilny dochod to
      powinieneś najpierw pomóc swoim partnerom zbudować stabilny rynek. Gdy inni
      zarabiają wtedy ty też możesz liczyć na procent z obrotu. Jeżeli większość
      ludzi nie rozumie lub nie wie, że ten biznes przez duże "B" działa według
      zasady podwójnej wygranej - "Każdy wygrywa lub nici z interesu" to nic
      dziwnego, że mamy takie opinie dookoła:-) Nie myśl , że będziesz zarabiał
      stabilne pieniądze na jakiś szybkich akcjach. Powinieneś także wiedzieć, że ten
      biznes to nie piramida w której pracujesz na etacie. Tutaj nie ma szefa ktory
      zarabia najwięcej, a ty masz małe szanse aby przejąć jego stanowisko i
      pieniądze. W tym biznesie możesz miec nawet nr 1 , być na początku , wejść jako
      pierwszy i mieć 1000 osób w grupie która generuje obrót, a i tak możesz nie
      zarobic złamanego
      grosza, w czasie gdy inni w głebokości twojej grupy mogą zarabiać miliony.
      Musisz trochę zainwestować w swoją wiedzę i zmienić swoje podejście do ludzi. I
      wiedz , że dookoła są z natury dobrzy ludzie , którzy przesiąknięci złą
      informacją przysłaniają swój i innych potencjał.
      Na koniec chciałbym wam przytoczyć fragment. Napisała to Matka Teresa i
      zawiesiła na ścianie jednego z domów dziecka w Kalkucie - zatytułowała go `Mimo
      tego':

      Ludzie są nielogiczni, nierozsądni i samolubni - kochaj ich mimo tego.
      Jeśli zrobisz coś dobrego, ludzie powiedzą , że miałeś w tym jakiś swój ukryty
      cel.
      Czyń dobro mimo tego.
      Jeśli odniesiesz sukces, zdobędziesz fałszywych przyjaciół i prawdziwych
      wrogów.
      Odnoś sukcesy mimo tego.
      Dobro które czynisz dziś, jutro będzie zapomniane.
      Czyń dobro mimo tego.
      Uczciwość i szczerość czynią cię wrażliwym na ciosy.
      Bądź uczciwy i szczery mimo tego.
      To co budujesz latami, może zostać zniszczone w jedną noc.
      Buduj mimo tego.
      Ludzie w potrzebie mogą cię zaatakować kiedy będziesz chciał im pomóc.
      Pomagaj ludziom mimo tego.
      Daj światu to co masz najlepszego, a w zamian otrzymasz cios.
      Dawaj najlepsze mimo tego.
      Pozdrawiam twórcę filmu i życzę oponentom więcej wiedzy oraz świadomości.
      T_K
      • jureek Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 16:37
        Sam to napisałeś, czy skądś przepisałeś?
        Jura
    • saba1953 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 28.10.05, 18:16
      W Torrent.net.pl pod tytułem "Witajcie w Życiu"
    • europeanprosumerclub Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 30.10.05, 18:25
      dziadek tuska na ochotnika poszedl do wermahtu, a amway to jedyna 'sekta na swiecie' produkujaca
      proszek do prania i dystrybuujaca makarony. ludzie! w imie ochrony wolnosci slowa bronicie wolnosci
      plucia i pomawiania, a to juz nie to samo, nawet jesli zrobi to jakis niby rezyser.
      kiedy sie nauczycie, ze nie wolno krzywdzic innych ludzi? a pomawianie i wykorzystywanie polprawd to
      krzywdzenie. wolicie opierac swoje opinie na plotkach i linkach do stron, na ktorych czytalem, ze ataki
      na WTC i pentagon 11 wrzesnia 2001 byly skierowane przeciwko ... amway!! taktak - tak tam bylo
      napisane, samoloty uderzyly w WTC, zamiast w stojacy obok biurowiec Amwaya, bo sie terrorysci
      pomylili...
      wg obowiazujacego kodeksu postepowania karnego - kazdy ma spoleczny obowiazek zawiadomic
      organy kompetentne do scigania przestepstw o popelnionym przestepstwie. skoro amway - jako niby
      piramida - lamie ustawe o nieuczciwej konkurencji, stanowiaca trzon postepowania karnego
      skarbowego, to dlaczego nie zglosicie tego na prokurature??? he?? no dlaczego?? bo pierdzielicie tylko
      swoje farmazony. a kto z was ma jakas firme??? kto z was ma wyksztalcenie ekonomiczne, albo
      prawnicze, zeby sie na tym znac??? no ktory z was???!!!
      jesli nie chcecie dac wiary informacja ze stron amwaya takich jak:
      amway.com
      alticor.com
      nutrilite.com
      amway.pl
      amway-europe.com
      espring.com
      amivo.com
      efunkhouser.com
      vebso.com

      to skorzystajcie z takich fachowych pism jak meneger magazine, forbes, business harvard review,
      financial times i poczytajcie sobie dlaczego amway jako pierwsza firma na swiecie otrzymala 2 nagrody
      ONZ za ochrone srodowiska, dlaczego armia amerykanska uzywa LOC, dlaczego Amway ma najwyzszy
      kod wiarygodnosci Banku Swiatowego (tripple A). dlaczego Unicef ma swoj sklep na portalach Amwaya,
      dlaczego Microsoft i Amway wypuscili wspolnego satelite... i inne

      a potem odpowiedzcie sobie na pytanie, dlaczego jakis rezyser, na zlecenie konkurencji kreci
      paradokument na temat lidera rynku sprzedazy bezposredniej, ktory to zagraza gigantom i
      monopolistom na rynku...
    • europeanprosumerclub ogladajcie, ogladajcie a wasz portfel nie grubieje 30.10.05, 19:03
      ... w przeciwienstwie do portfeli amwayowcow. z tego co wiem, to bija wlasnie rekordy sprzedazy.
      a wy tracicie czas na drazenie starych, nieaktualnych tematow. powodzenia zycze. i ide spedzac czas
      konstruktywnie. nara

      • kreative co to ma byc 30.10.05, 19:47
        skoro amway jest taki zly, to dlaczego wspolpracuje z UNICEF? moze ktos madry
        mi odpowie? dzial unicefu znajduje sie znajduje sie w sklepie internetowym
        amwaya vebso.pl
      • antykagan Re: ogladajcie, ogladajcie a wasz portfel nie gru 31.10.05, 04:27
        europeanprosumerclub napisał:

        > ... w przeciwienstwie do portfeli amwayowcow. z tego co wiem, to bija wlasnie
        r
        > ekordy sprzedazy.
        > a wy tracicie czas na drazenie starych, nieaktualnych tematow. powodzenia
        zycze
        > . i ide spedzac czas

        Awansujesz trochę za te peany w Amwayu?? Żałosna jesteś.... jak łatwo mozna
        sprzedać honor, godność i ambicje....
        > konstruktywnie. nara
        >
        • europeanprosumerclub Re: ogladajcie, ogladajcie a wasz portfel nie gru 31.10.05, 07:58
          > Awansujesz trochę za te peany w Amwayu??

          1. mam swoja firme, a amway to tylko dostawca produktow. może gdybym był
          pracownikiem amwaya, których w polsce jest około 50, to może bym awansował na
          stanowisko rzecznika. ale co tu gadać? przecież nie pracuję w amwayu. jestem
          niezależnym przedsiębiorcą. :)
          2. jesli chodzi o "awansowanie", to sądzę, że chodzi ci o zwiększenie
          procentowej partycypacji w dochodach producenta z tytułu zorganizowania rynku
          bezpośredniego i pośrednieogo oraz afiliacyjnego... czy tak? jeśl o to chodzi,
          to obrona swojego imienia na forum nie wpływa w żaden sposób na moje zarobki. z
          resztą nawet wasze farmazony nie wpływają na to ujemnie.
    • marek1211 Rewelacja 01.11.05, 20:32
      Super dyskusja. Z jednej strony " wielcy obroncy wolnosci slowa" dajacy sie
      podpuscic przez zwolennikow pana Dederki / a moze i przez niego samego/ z
      drugiej przeciwnicy uwazajacy wyrok za sluszny. A moze jednak sad ma racje?
      Jezeli Dederko jest takim fachowcem i znawca sztuki filmowej jak mogl popelnic
      tak proste bledy? Nagral film nie majac pojecia ze narusza prawo? Przeciez to
      swiadczy o jego glupocie, a jak w takim razie mozna wierzyc w prawde zawarta w
      jego filmie. Zastanowcie sie przez moment jezeli nie potrafil przewidziec
      takiej reakcji to znaczy ze nie jest osoba kompetentna i moze sad ma racje ze
      broni spoleczenstwo przed takimi ludzmi.
      Jak to jest krzyczycie o praworzadnosci a sami kradniecie z netu kopie filmu i
      rozpowszechniacie cos co jest zabronione prawem?
      Uwaga bo teraz autorzy filmu moga sie upomniec o tantiemy.
      Ludzie troche rozsadku poczekajmy na ostateczny wynik to chyba jeszcze nie
      koniec tej sprawy.
      • bebert007 a ja bym obejrzał ten film w jakiejś stacji 02.11.05, 16:01
        która będzie pierwsza- może o.(szołom)rydzyk
    • mikronezja Ciekawe jak się te stężone środki mają ... 02.11.05, 22:52
      do czystości środowiska, bo jakoś nie wierzę, że ktoś idealnie będzie je
      porcjował.
      • kreative Re: Ciekawe jak się te stężone środki mają ... 03.11.05, 12:02
        to nie jest kwestia wiary, tylko wiedzy.
        ONZ uhonorował Amway dwukrotnie nagrodą za ochronę środowiska, a Armia USA w
        bodajze 1983 roku likwidowała LOC wyciek ropy naftowej w pobliżu Florydy.
        • mikronezja Jakiej wiedzy ? 05.11.05, 17:21
          że ktoś pipetką szmpon sobie na głowę porcjuje ? Jakoś sobie tego nie
          wyobrażam, a mam dość spory zakres wyobraźni...
    • skory1 Re: bla bla bla :-/ 03.11.05, 11:42
      Można tłumaczyć do znudzenia a i tak zawsze znajdzie się kolejny, który
      twierdzi, że są możliwe "legalne" para-piramidy. Ręce opadają...
      • mikronezja Oczywiście, że są możliwe ... 06.11.05, 00:46
        wystarczy, że piramida wygląda jak zwężający się ku górze sześcian o utajnionym
        stopniu zbieżności ...
        • skory1 Re: Oczywiście, że są możliwe ... 06.11.05, 12:41
          Z głupcem dyskutuje tylko głupiec, bye.
    • skory1 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 04.11.05, 09:04
      To jedna wielka manipulacja, a fani Dederki rozdzierają szaty nad wolnością
      słowa, która w ich interpretacji oznacza prawo do opluwania i oczerniania beż
      prawnych konsekwencji.
      • mikronezja Owszem jest manipulacja ... 05.11.05, 17:26
        ale wykonywana przez ludzi pokazanych na filmie psychiką ludzi na sali ...
        to się zgodzę !
        • mikronezja Obejrzałem film i już wiem dlaczego jest ... 06.11.05, 00:43
          niebezpieczny dla Amwaya, bo pozwala na trzeźwo zobaczyć coś czego się nie
          widzi w skandującym tłumie.
          Metody (sposób prowadzenia spotkań, argumentacji, sterowania emocjami) są
          żywcem wzięte z "Psychologii Tłumu" Gustava Le Bon (oryginał 1895, wydanie
          polskie 1986).
          Pokazane obrazy oglądane na spokojnie pozwalają zobaczyć, jak się steruje
          ludzkimi emocjami by uzyskać określony efekt i jak ludzie dają się sterować
          przyjmując podawany im wzór zachowań jako własny. No i ma to niekorzystny dla
          firmy skutek uboczny, osoba po obejrzeniu filmu nie będzie już tak bezkrytyczna
          wobec oferty współpracy ...

          A swoją drogą to ciekawe, że materiały ze spotkań, wypowiedzi Niezależnych
          Przedsiębiorców, cytowane przykłady, opis zakładania własnego biznesu, sposób
          tworzenia biznesplanu, reklama używania produktów reprezentowanej przez siebie
          firmy przez jednego z NP została uznana za szkalującą firmę Am. (SKORY1) i jej
          przedstawicieli ?

          To musi być jakaś SAMOSZKALUJĄCA SIĘ FIRMA bojąca się by się jej
          współpracownicy nie zorientowali, że się samoszkalują, no bo jak innaczej
          wyjaśnić ten fenomen zakazu filmu zmontowanego z materiałów szkoleniowych ?

          • jukka5 Re: Obejrzałem film i już wiem dlaczego jest ... 09.11.05, 14:19
            zgadzam się w 100%.
    • europeanprosumerclub FILM RYDZYKA O PRZYSTANKU WOODSTOKC = FILM DEDERKI 08.11.05, 16:54
      Znam jeszcze 1 taki przypadek - sprawa jest już w sądzie. nakręcony takimi
      samymi metodami film pt" Przystanek Woodstock - przemilczana prawda" emitowany
      w TV Trwam. TO MA BYĆ WOLNOSĆ SŁOWA???!!! TO AM BYĆ JAKAKOLWIEK WOLNOSĆ???!!!
      GODNE POŻAŁOWANMIA. tO NIE WOLNOŚ, ALE TRIUMFALNY POWRÓT UB-EKÓW. ktoś wydał
      naprawdę sporo kasy na ten film, zeby pogrążyć konkurencję - to jest ten
      KAPITALIZM PO POLSKU?? no to sorry - ja wolę ten amerykański - oparty na
      wzajemnej pomocy w ramach jego struktór, zaufaniu i proekologicznych produktach
      najwyższej klasy.
      • jureek Re: FILM RYDZYKA O PRZYSTANKU WOODSTOKC = FILM DE 09.11.05, 08:45
        Prezentujesz typowe dla pewnego typu ludzi skrzywienie w postrzeganiu
        rzeczywistości. Nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że ktoś może zrobić coś
        bezinteresownie. Stąd pewnie bierze się Twój zarzut wobec reżysera, że ktoś mu
        zapłacił za zrobienie filmu w celu pogrążenia konkurencji. Potrafisz ten zarzut
        uzasadnić? Może jeszcze powiesz, że i mi ktoś płaci za pisanie na forum?
        Jura
        • europeanprosumerclub Re: FILM RYDZYKA O PRZYSTANKU WOODSTOKC = FILM DE 09.11.05, 12:50
          bezinteresownie to ja za pośrednictwem Amwaya wplacam regularnie spore sumki na
          Unicef.
          lepsza interesowna obrona dobrego imienia, niz bezinteresowna zawiść.

          załozę się, ze poza dennymi komentarzami w internecie, nic nie wiesz o amway,
          nawet ich strony zadnej nie odwiedzileś. nie konfrontujesz, tylko ślepo
          wierzysz wykolejonemu reżyserowi, ponizajac i obrazajac przy tym Sąd Powszechny
          RP.
          • jureek Re: FILM RYDZYKA O PRZYSTANKU WOODSTOKC = FILM DE 09.11.05, 13:18
            europeanprosumerclub napisał:

            > bezinteresownie to ja za pośrednictwem Amwaya wplacam regularnie spore sumki na
            >
            > Unicef.
            > lepsza interesowna obrona dobrego imienia, niz bezinteresowna zawiść.

            O widzę, że trochę rozszerzyłeść Twój własny katalog możliwych ludzkich
            motywacji działania. Już nie tylko chęć zysku, jeszcze zawiść doszła. Przyznasz
            jednak, że nadal bardzo pesymistyczny jest Twój obraz człowieka.

            > załozę się, ze poza dennymi komentarzami w internecie, nic nie wiesz o amway,
            > nawet ich strony zadnej nie odwiedzileś. nie konfrontujesz, tylko ślepo
            > wierzysz wykolejonemu reżyserowi, ponizajac i obrazajac przy tym Sąd > > >
            Powszechny

            Bardzo łatwo oceniasz ludzi. Nie znasz mnie w ogóle, ale piszesz z taką
            pewnością siebie, jakbyśmy znali się od dzieciństwa. A gdybyś przynajmniej
            przeczytał moje posty z tego wątku, nie kompromitowałbyś się stwierdzeniami, że
            nawet strony Amwaya nie odwiedziłem. Nie będę za Ciebie szukał mojego postu, w
            którym powołując się właśnie na informacje ze strony www.amway.pl prostuję
            dezinformacje cenowe innego amwayowca piszącego w tym wątku. Problem w tym, że
            oficjalne strony Amwaya bardzo ogólnikowo informują o działalności firmy. Zawsze
            odsyłają do swoich przedstawicieli albo na jakieś seminaria. W sumie niewiele
            konkretnego, poza cenami produktów można się tam dowiedzieć.
            A teraz proszę o odpowiedź na kilka pytań.
            W którym miejscu obrażam sąd? Nie wolno napisać, że nie podoba mi się wyrok
            sądu, bo jest to już obrażanie? Chyba chodzi o to, żeby wyroki sądów wykonywać i
            tu nie mam sobie nic do zarzucenia, bo filmu nie oglądałem.
            Czy ja napisałem o kimś, że jest wykolejony, czy to Ty tak napisałeś? (to a
            propos obrażania).
            Jak mogę wierzyć ślepo reżyserowi, jeśli nie obejrzałem filmu, bo mi nie wolno było?
            Dziękuję z góry za odpowiedzi.
            Jura
      • jureek Re: FILM RYDZYKA O PRZYSTANKU WOODSTOKC = FILM DE 09.11.05, 09:28
        Zapomniałeś o podstawowej różnicy między pozwem Owsiaka, a pozwem niezależnych
        przedsiębiorców. Owsiak domaga się przeprosin i odszkodowania, ale nie domaga
        się zniszczenia wszystkich kopii filmu. Film o Owsiaku mogli już obejrzeć
        widzowie, a filmu a Amwayu nie mogli i nie będą mogli. Z mojego punktu widzenia
        jest to różnica zasadnicza, bo jeśli sąd przychyli się do wniosku Owsiaka to
        wyrok dotknie tylko producenta filmu, a nie wszystkich potencjalnych widzów, jak
        w przypadku filmu o Amwayu. Dlatego proces o film Rydzyka kojarzy się z normalną
        w demokratycznym państwie obroną dobrego imienia, a proces o film Dederki
        kojarzy się z cenzurą i PRL-em.
        Jura
        • europeanprosumerclub tak jak FILM RYDZYKA O PRZYSTANKU WOODSTOKC 09.11.05, 12:47
          na dzialania określonego typu trzeba reagować środkami określonego typu. nie
          zmyjesz lakieru wodą, musisz użyć rozpuszczalnika. film dederki to ubecki
          fotomontarz, w najlepszym wypadku to taka "kronika filmowa PRL". trzeba zatem
          stosunkowo mocnych środków.
          a mi sprawa owsiaka wydaje się bardzo podobna:
          - film nakręcony podobnymi metodami
          - powództwo cywilne rząda wpłaty na szlachetny cel odszkodowania i przeprosin.
          - do emisji też doszlo w określonym kregu i noidy w telewizji publicznej
          - etc.

          dziwne jak latwo klasyfikować stopień normalności z zachowaniem subiektywnego
          zdania.
          • jureek Re: tak jak FILM RYDZYKA O PRZYSTANKU WOODSTOKC 09.11.05, 13:04
            europeanprosumerclub napisał:

            > na dzialania określonego typu trzeba reagować środkami określonego typu. nie
            > zmyjesz lakieru wodą, musisz użyć rozpuszczalnika. film dederki to ubecki
            > fotomontarz, w najlepszym wypadku to taka "kronika filmowa PRL". trzeba zatem
            > stosunkowo mocnych środków.

            O! Widzę, że oglądałeś ten film. Ładnie to tak samemu oglądać i domagać się by
            inni oglądać nie mogli?
            Jura
          • mikronezja A skąd wiesz, że ubecki fotomontaż ? 09.11.05, 17:39
            Byłeś przy montażu ? Legitymowałeś montażystę ? Sprawdzałeś go w IPN ?

            A film gdzie oglądałeś ?
    • jukka5 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 09.11.05, 14:18
      Witajcie!
      Byłam wczoraj na spotkaniu Amweya. To czysta socjotechnika. Jeśli ktoś się
      kompletnie na niej nie zna to wpadnie w szpony Amwey-a. Na szczęście byłam
      tylko raz i więcej nie zamierzam. Jeszcze innych będę przestrzegać żeby nie
      wchodzili w to bagno. Film mówi całą prawdę.
      • skory1 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 10.11.05, 08:24
        No i tak właśnie wygląda typowy przykład ignoranta. ;) Potrafisz powtórzyć coś
        z planu?
      • pokeo2 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 14.11.05, 09:20
        Przeciez te spotkania to dla frajerow. Co sie dziwisz. Inna sprawa ze mnie osobiscie kompletnie to nie obchodzi co ci ludzie robia, nawet z nimi nie dyskutuje, a raczej nie dyskutowalem bo Amway w Trojmescie byl na topie jakies 10-12 lat temu - dzis juz go tutaj praktycznie nie ma. Zawsze powtarzam ze glupota nie boli i jak ktos chce byc frajerem na wlasne zyczenie to czemu nie? No powiedz, czemu nie? Twoje pieniedze? Moje? Ich sprawa - jak chca to moga sobie wyprac tymi srodkami czystosci caly plat czolowy mozgu - ich problem i ich psychiatry.

        To tak btw...
    • wmi Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 09.11.05, 14:30
      Widzialme ten film. I kompletnie nie rozumiem, o co Amway sie pluje. Film ma
      jakoby cztery watki. Jeden, zapis szkolenia (?) jakby dla nowych pracownikow.
      Calkiem sympatyczny pan opowiada o tym, co wlasciwie trzeba robic. Drugi watek,
      to aktor(?) udajacy prospekta rozmawiajacy ze swoim uplinem o tym jak sporzadzic
      liste potencjalnych nabywcow i jak z nimi rozmawiac przez telefon. Trzeci, to
      wypowiedzi obecnych dystrybutorow Amwaya. Czwarty, to zapis video imprez
      weekendowych Amwaya, gdzie wielu wielu szeregowych czlonkow tej organizacji
      sluchalo co maja do powiedzenia anglojezyczni kaznodzieje korporacji. I to
      wszystko. A, i jeszcze na koncu jest informacja, ze 30% dochodow osiaga Amway ze
      sprzedazy materialow edukacyjnych.

      No i co wlasciwie ???

      W.
      • mikronezja Jak to o co ?!! 09.11.05, 17:50
        To tyyyy nieeee wieesz ! Przecież to jest film SZKALUJĄCY, pokazani tam ludzie
        szkalują siebie, firmę i jej wyroby !
        Wiele z pokazanych tam osób NIE używa wyrobów Amwaya, nie ma na butach pasty
        Amwaya, na włosach (umytych szamponem Amwaya) lakieru Amwaya , są nieogoleni
        pianką Amwaya i ubranie (ohyda) nie jest uprane w proszkach Amwaya, na
        paznokciach nie mają lakieru Amwaya, a ich oddech nie pachnie środkiem do ust
        Amwaya o smakowitej nazwie GLISTEr ! Do tego nie jedli batonów białkowych
        Amwaya w ich organizmach brak witamin Amwaya a stolec nie pachnie perfumami
        Amwaya !
        CZYŻ TO NIE SZKALUJĄCE ? I DO TEGO NIE MAJĄ JESZCZE SPISANEJ LISTY OSÓB, KTóRYM
        WCISKAĆ BĘDĄ ŚRODKI AMWAYA !

        I ty się jeszcze pytasz, ty bezwstydnie używajacy środki innych producentów
        zamiast jedynie słusznych środków Amwaya ?
        O Niebiosa !
        • europeanprosumerclub Re: Jak to o co ?!! 09.11.05, 18:13
          jeśli dla ciebie te środki są jedynie słuszne, to powodzenia. ja mam 5 powodów,
          dla których używam środków amwaya:
          -są tańsze od typowych masmarketowych towarów (iloraz jakosci do ceny)
          -są wysokiej jakosci
          -są ekologiczne i antyalergiczne
          -da się na nich zarobić
          -posiadają gwarancję satysfakcji, dzięki której każdy klient może przekonać
          się, stosując je, o ich skuteczności i opłacalności nie ryzykując nawet
          złotówką.

          a film nie pokazuje produktów. jest niefortunną próbą szukania powiązań
          multilevelmarketingu (nowoczesnej branży handlu galopujaco rozwijającej się i
          tym samym zagrazajacej handlarzom i producentom tzw. tradycyjnym) a
          socjotechniką (czyli czynnikiem, któy towarzyszy kazdemu człowiekowi w
          dzisiejszymj swiecie jak powietrze).
          pozdrawiam
          • mikronezja Re: Jak to o co ?!! 09.11.05, 21:25
            > jeśli dla ciebie te środki są jedynie słuszne, to powodzenia.

            Jeden facet robi z siebie kretyna na filmie pokazując "poranek Amwaya" - od
            otwarcia oczu na Amwaya do emisję zapachu Amwaya z pod pachy, ponieważ
            czegokolwiek się ima jest to Amwayowyrób wnoszę, że środki te są jedynie
            słuszne (odnoszę się do materiału w wykonaniu tego gościa z płaczliwie łamiącym
            się głosem na filmie).

            > ja mam 5 powodów,
            >
            > dla których używam środków amwaya:
            > -są tańsze od typowych masmarketowych towarów (iloraz jakosci do ceny)

            A to jest tylko twoje domniemanie, że są tańsze, możesz tylko na wiarę przyjąć,
            że tak jest, bo nie masz możliwości precyzyjnego sprawdzenia w warunkach
            domowych czy rzeczywiście tak jest. Ja bym jednak podchodził do tego z większą
            ostrożnością mając doświadczenia z rynkiem (ot chociażby takie ciekawe zjawisko
            różnicy jakości tych samych proszków u nas i za granicą sprzedawanych pod tą
            samą marką - skąd wiesz czy to co u nas jest sprzedawane pod marką Amwaya jest
            tym samym wyrobem co np. w Stanach a nie jakąś wersją na Wschód o obniżonej
            zawartości proszku w proszku ?)

            > -są wysokiej jakosci

            To tylko twierdzenie producenta !

            > -są ekologiczne i antyalergiczne

            Niesprawdzalne ! Ze względu na różnice wśród ludzi nie da się zrobić idealnego
            środka nie wywołującego alergii. A propos antyalergiczny to innaczej
            zwalczający alergię (czy to na pewno miałeś na myśli ?)
            Oddziaływanie ekologiczne też jest ciężko sprawdzić a poza tym jakoś nie wierzę
            w stężony środek, który jest ekologiczny chociażby ze względu na możliwość
            przypadkowego przedawkowania.

            > -da się na nich zarobić

            Jak na każdym środku chociaż podejrzewam, że to co napisałeś było pełną prawdą
            na początku ekspansji Amwaya na nasz rynek, gdy były problemy z dostępem do
            środków "myjnych". Teraz jest raczej za duża konkurencja tańszych środków, a
            założę się, że większość osób mając do wyboru niesprawdzaną "jakość/cena" np.
            szampon 1l za 105 zł a np. ten sam litr u LeaderPrice'a za np. 5-6zł
            wybierze ...

            > -posiadają gwarancję satysfakcji, dzięki której każdy klient może przekonać
            > się, stosując je, o ich skuteczności i opłacalności nie ryzykując nawet
            > złotówką.

            To też taki ładnie brzmiący chwyt marketingowy, zapomniałeś dodać, że 100%
            satysfakcji.

            > a film nie pokazuje produktów.

            Ale pokazuje gościa, który Amwayuje od otwarcia do zamknięcia oczu i to w
            sposób wskazujący na wypranie mózgu a bez żadnego przeprowadzonego dowodu, że
            WSZYSTKIE środki Amwaya są lepsze i ekonomiczniejsze (także w sensie
            finansowym) od innych istniejacych na rynku.


            > jest niefortunną próbą szukania powiązań multilevelmarketingu (nowoczesnej
            > branży handlu galopujaco rozwijającej się i tym samym zagrazajacej handlarzom
            > i producentom tzw. tradycyjnym) a socjotechniką (czyli czynnikiem, któy
            > towarzyszy kazdemu człowiekowi w dzisiejszymj swiecie jak powietrze).

            A tego bym nie powiedział, w końcu pokazane tam sceny ze spotkań grupowych nie
            były inscenizowane. Poza tym tam nie było o MLM jako takim tylko o MLM w
            wykonaniu Amway.
            Galopujące to raczej są suchoty niż rozwój MLM szczególnie w terenie gdzie są
            hipermarkety. Mimo chęci Niezal. Przedsiębiorca (nawet w ilości hurtowej) nie
            osiągnie takich wyników jak hipermarkety, bo nie ma możliwości dotarcia do tylu
            klientów co hipermarket - chociażby z powodów logistycznych - koszt transportu
            towaru , dotarcia do klienta, czas na zareklamowanie towaru, przekonania
            klienta do niego, a doba ma tylko 24 godziny i spać kiedyś trzeba. Poza tym
            jest problem finansowy - osoba przystępująca do MLM musi mieć pieniądze na
            zakup towaru od Amw. powiedzmy uzyskuje jakiś zysk (mówię o tych
            nieszczęśnikach najniższego poziomu) z marży i wydaje go:

            - na własny użytek, bo musi używać środków Amwaya (o ile pamiętam)
            - na dojazdy do klienta i przewóz towarów (chodzenie piechotą zmniejsza zasięg)
            - zakup nowych towarów

            z powyższego wynika, że tylko jakiś ułamek tej marży zostaje w kieszeni NP.
            A do tego jeszcze jest konkurencja niższych cen hipermarketach czy dyskontach i
            nie bajerujmy się, ludzie są bardziej wrażliwi na niższą liczbowo cenę widoczną
            na metce niż na stwierdzenia o wyższej jakości czego nie widać na pierwszy czy
            drugi rzut oka.
            Oczywiście można iść wyżej rozbudowując własną siatkę NP ale to z kolei jest
            ograniczone ilością chętnych do współpracy na danym terenie i do tego
            posiadających wolną forsę na inwestowanie.

            Więc gdzie tu mówić o zagrożeniu MLM dla handlu normalnego spotykanego na co
            dzień czy producentów (Amway produkuje tylko ograniczoną gamę produktów więc
            jak ma zagrozić tym, którzy produkują coś czego on nie oferuje).



            • tom_kedar Re: Jak to o co ?!! 10.11.05, 00:19
              Mikronezja, pytałem , czym się zawodowo zajmujesz? To co piszesz to teorie z
              dawnych lat dzialalności dystrybutorow ( akwizytorow). Obejrzyj sobie Polska
              Kronike Filmowa, pierwsze wypuszczone Warszawy na Żeraniu itp.
              Jeżeli chodzi o wydajność produktów i porównywanie ich z produktami rynkowymi
              to proponuje się zapoznać z katalogiem NP lub np. wejść na stronę
              www.produktyamway.webpark.pl/#. Choć jak sądzę i tak można pisać , pisać i
              pisać ,a niektórzy dalej będą przytaczać kontrargumenty oderwane od
              rzeczywistości. Zamiast domniemywać, powątpiewać i tracić czas na pisaninę,
              proponuję sprawdzić ten biznes. Dlaczego nie? Czym tak naprawdę się ryzykuje?
              Co można stracić, a co zyskać. Powiem wam. Stracić można okazję - nic więcej!
              Zyskać można wszystko:) Gdy zakupy on-line będą tak powszednie jak obecnie
              telefonia komórkowa (wiadomosci.onet.pl/1244378,720,1,1,kioskart.html) to
              sprawdzi się niektórym stare powiedzenie "Polak mądry po szkodzie". Jeżeli
              niektórzy zajmowali się kiedyś tym biznesem w dość krótkim okresie czasu to
              mają problem, ponieważ wydaje im się , że już wszystko wiedzą. A tak naprawdę
              weszli jako klienci i wyszli jako klienci zirytowani, że nic im nie wyszło.
              Można i tak:)Czy wiedzą niektórzy , że transport, dostawy - cała logistyka jest
              załatwiona, że do klienta i ewentualnego fraszyzobiorcy dociera się zespołowo?
              10-ciu , 50-ciu lub 100-stu partnerów w zespole - razem jest bardziej
              wydajnych, niż jeden akwizytor z ery kamienia łupanego latajacy z towarem na
              plecach po domach, szukający zarobku na marży:) Nawet nie będę przytaczał
              ilości osób rejestrujących się miesięcznie , bo to przecież "niepoliczalne i
              niesprawdzone" i będzie niewiarygodne:)Jeżeli chodzi o wyjaśnianie tego biznesu
              przez net osobom zupełnie niezorientowanym, to jest to duża sztuka. To tak ,
              jakby tłumaczyć niewidomemu jak wygląda kolor zielony. Podotyka trawę, potem
              spotka się z kumplem i powie. Już wiem!! Zielony kolor jest miękki ,
              elastyczny, chodny i śliski. Jeżeli nie zobaczysz i nie sprawdzisz to nie
              bedziesz wiedział. Wstępnie, przybliżyć ten temat można sobie na stronie:
              www.free.polbox.pl/v/vladbal/
            • skory1 Re: Jak to o co ?!! 10.11.05, 09:28
              mikronezja napisał:

              > A to jest tylko twoje domniemanie, że są tańsze, możesz tylko na wiarę
              > przyjąć,
              > że tak jest, bo nie masz możliwości precyzyjnego sprawdzenia w warunkach
              > domowych czy rzeczywiście tak jest.

              Żadne domniemanie tylko wyliczenie szybkości zużywania się produktu AMWAY-
              owskiego i relacji cenowej do ilości produktów z supermarketu, których trzeba
              by zużyć w tym samym czasookresie. A to, że spora część ludzi nie przeprowadza
              takich kalkulacji Z LENISTWA UMYSŁOWEGO, to też wina AMWAY-a? ;)

              > skąd wiesz czy to co u nas jest sprzedawane pod marką Amwaya jest
              >
              > tym samym wyrobem co np. w Stanach a nie jakąś wersją na Wschód o obniżonej
              > zawartości proszku w proszku ?)

              A ty skąd wiesz, że tak jest?

              > To tylko twierdzenie producenta !

              To twierdzenie każdego, kto ich UŻYWA, a nie tylko wymądrza się na ich temat.

              > Niesprawdzalne !

              Uhm, czyli certyfikaty wydane przez NIEZALEŻNE laboratoria, to dla ciebie
              pies? ;)

              >Ze względu na różnice wśród ludzi nie da się zrobić idealnego
              > środka nie wywołującego alergii.

              Moja żona jest alergiczką, przy chlorze się dusi i aktualnie jest ZAKOCHANA w
              PURSUE, środku do czyszczenia toalet firmy AMWAY, bo wreszcie może wysprzątać
              łazienkę nie wstrzymując oddechu i dodatkowo nie bojąc się, że jakiś porąbaczy
              ACE spali jej skórę.

              >A propos antyalergiczny to innaczej
              > zwalczający alergię (czy to na pewno miałeś na myśli ?)

              :)))))))) Eh stary, weź już daj spokój, alergiczny to NIE POWODUJĄCY UCZULEŃ,
              nie bredź!

              > Oddziaływanie ekologiczne też jest ciężko sprawdzić a poza tym jakoś nie
              wierzę
              > w stężony środek, który jest ekologiczny chociażby ze względu na możliwość
              > przypadkowego przedawkowania.

              Podlej kwiatki w doniczce L.O.C. zamiast wygadywać te bzdury i sam się
              przekonaj.

              > Teraz jest raczej za duża konkurencja tańszych środków, a
              > założę się, że większość osób mając do wyboru niesprawdzaną "jakość/cena" np.
              > szampon 1l za 105 zł a np. ten sam litr u LeaderPrice'a za np. 5-6zł
              > wybierze ...

              "Niesprawdzalne" bo tego nie sprawdziłeś. ;) Nie rozśmieszaj mnie.

              > To też taki ładnie brzmiący chwyt marketingowy, zapomniałeś dodać, że 100%
              > satysfakcji.

              Czepiasz się słowek, brakuje ci argumentów, za to snujesz CAŁĄ MASĘ domysłów.
              ŻADEN CHWYT, tylko prawda, sam parę produktów już zwracałem i dostałem 100%
              pieniędzy z powrotem.

              > Ale pokazuje gościa, który Amwayuje od otwarcia do zamknięcia oczu i to w
              > sposób wskazujący na wypranie mózgu a bez żadnego przeprowadzonego dowodu, że
              > WSZYSTKIE środki Amwaya są lepsze i ekonomiczniejsze (także w sensie
              > finansowym) od innych istniejacych na rynku.

              Bo tak go pokazano, by wyglądało, że ma wyprany mózg, NIE ROZUMIESZ TEGO?? Ten
              film to jedna wielka manipulacja, sąd to potwierdził. Dowodu na to, że środki
              AMWAY-a są lepsze i ekonomiczniejsze nie przeprowadzono, bo autorzy
              tego "dziełka" chcieli udowodnić swoją "tezę" o tym, jaki to AMWAY jest zły. Co
              także sąd wykazał. Ale ty swoje, jak zacięta kataryna...
              Zachowujesz się jak Pawlaki z filmu "Sami swoi" - parafrazując: "Sąd sądem, a
              prawda musi być po mojej stronie". ;)


              > A tego bym nie powiedział, w końcu pokazane tam sceny ze spotkań grupowych
              nie były inscenizowane.

              Ale były zmanipulowane.

              Poza tym tam nie było o MLM jako takim tylko o MLM w
              > wykonaniu Amway.

              To dla równowagi powinni - jeśli zakładać, że MLM w wykonaniu AMWAY-a jest
              ten "niewłaściwy" - pokazać ten "właściwy". Nie zrobili tego, co jest
              jednoznacznym sygnałem, że autorzy tego filmu chcieli nakręcić paszkwil na
              firmę AWMAY i tyle.

              >Mimo chęci Niezal. Przedsiębiorca (nawet w ilości hurtowej) nie
              >osiągnie takich wyników jak hipermarkety, bo nie ma możliwości dotarcia do
              >tylu klientów co hipermarket - chociażby z powodów logistycznych - koszt
              >transportu towaru , dotarcia do klienta, czas na zareklamowanie towaru,
              >przekonania klienta do niego, a doba ma tylko 24 godziny i spać kiedyś trzeba.
              >Poza tym jest problem finansowy - osoba przystępująca do MLM musi mieć
              >pieniądze na zakup towaru od Amw. powiedzmy uzyskuje jakiś zysk (mówię o tych
              >nieszczęśnikach najniższego poziomu) z marży i wydaje go:
              > - na własny użytek, bo musi używać środków Amwaya (o ile pamiętam)
              > - na dojazdy do klienta i przewóz towarów (chodzenie piechotą zmniejsza
              >zasięg)- zakup nowych towarów z powyższego wynika, że tylko jakiś ułamek tej
              >marży zostaje w kieszeni NP.


              I TY CHCESZ SIĘ WYPOWIADAĆ NA TEMAT AMWAY??? CZŁOWIEKU, TY W OGÓLE NIE
              ORIENTUJESZ SIĘ Z TEMACIE, CO TO ZA NONSENSY???
              Uważasz, że cały wysiłek Niezależnych Przedsiębiorców jest skupiony na
              sprzedaży detalicznej???
              Uważasz, że to my mamy wyręczam firmy kurierskie, które dostarczają produkty na
              terenie CAŁEJ POLSKI???
              Uważasz, że mamy finansować REKLAMĘ tych produktów???
              Uważasz, że kupujemy produkty za własne pieniądze, a potem ganiamy po ludziach
              i usiłujemy im to wcisnąć???
              Uważasz, że osoby współpracujące z AMWAY są ZMUSZONE do kupowania w AMWAY???
              CZŁOWIEKU, PRZESTAŃ SIĘ OŚMIESZAĆ, TY NIC O TYM NIE WIESZ, pleciesz co ci ślina
              na język przyniesie!


              > ludzie są bardziej wrażliwi na niższą liczbowo cenę widoczną
              > na metce niż na stwierdzenia o wyższej jakości czego nie widać na pierwszy
              > czy drugi rzut oka.

              Z tobą włącznie, co widać z powyższych wypowiedzi. ;) I w tym właśnie problem,
              aby Polacy nauczyli się LICZYĆ!

              > Oczywiście można iść wyżej rozbudowując własną siatkę NP ale to z kolei jest
              > ograniczone ilością chętnych do współpracy na danym terenie i do tego
              > posiadających wolną forsę na inwestowanie.

              Aktualnie w Polsce działa coś z 10 tys. osób współpracujących z AMWAY, nawet
              gdyby było ich milion to daleko jeszcze do wysycenia rynku. ;) A gdyby tak się
              stało, to z pewnością byłby to ogromny impuls do rozwoju wolnej
              przedsiębiorczości w ogóle, co wszystkim wyszłoby na dobre.
        • skory1 Re: Jak to o co ?!! 10.11.05, 08:28
          Lecz się.
          • mikronezja Czy na pewno ja ? 10.11.05, 12:40
            Bo po tym co widziałem na filmie i po tym co wiem od różnych ludzi to raczej ci
            co liczą na dochody z Amwaya (ci ostatni w łańcuchu pokarmowym) powinni się
            leczyć w poradni uzależnień i płonnych nadziei !
            • win-win Re: Czy na pewno ja ? 10.11.05, 15:40
              A ci co już zarabiają?

              Wg mnie nikt, ale to NIKT nie ma prawa odmawiać komuś nadzieji w żadnej
              dziedzinie życia.
              Na końcu łańcucha pokarmowego są ci, którzy nie szukają żadnych opcji w życiu i
              do tego wyśmiewają tych, którzy szukają. To jest dno, stagnacja i smród. Ale
              nawet dla nich nadzieja jest zawsze.
              • mikronezja Zaraz, zaraz ! 12.11.05, 01:12
                Ci ostatni co przyszli do pracy jako NP (końce gałęzi sieci) nie szukają
                żadnych opcji w życiu i wyśmiewają się z tych szukających ?
                Przecież oni napędzają też zysk tym co ich ściągnęli do pracy jako NP i zwykle
                nie mają już takich możliwości budowania własnej podsieci, np. z powodu braku
                chętnych, którzy wiedzą, że będą mieli jeszcze mniejsze szanse zbudowania
                własnej podsieci, itd

                > To jest dno, stagnacja i smród.

                Ładne masz mniemanie o tych, krórzy są niżej w sieci NP.

                > Ale nawet dla nich nadzieja jest zawsze.

                Nadzieja matką ... tylko nie wiem czy sama świadomość, że matka kocha swoje
                dzieci im wystarczy.
          • pokeo2 Re: Jak to o co ?!! 14.11.05, 09:22
            Wspanialy argument. LOL!
      • skory1 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 10.11.05, 08:26
        A przeplatanie scen szczurkami ci umknęło? ;)
        • jukka5 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 10.11.05, 11:20
          Skory1 nie żyje w realu tylko w świecie stworzonym przez jego beznadziejną
          firmę. Lecz się człowieku bo oszalejesz.
    • europeanprosumerclub A CO POWIECIE NA TO?? 10.11.05, 11:58
      vocuspr.vocus.com/vocuspr30/Temp/Sites/2608/9cc285b7087d4487b75d6867d0bec76a/Chamber%20news%20release-Alticor%202005-11-09.pdf
      • win-win mikronezja i jureek udają, ze nie widzą tego postu 12.11.05, 10:18
        bo jest im nie na rękę i pokazuje różnicę w autorytetach miedzy uznanym,i
        instytucjami, a niedocenianymi artystami.

        obiektywizm wybiórczy, czy pomrocznosć jasna? kwestia jest otwarta.
    • jukka5 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 10.11.05, 12:34
      Beznadziejny przypadek..........
    • jukka5 Re: Sądowy zakaz emisji filmu o Amwayu 10.11.05, 12:42
      Pewnie sam byś chciał stanąć w tej kolejce
      • mikronezja Niestety nie może ! 10.11.05, 12:57
        Musi kupować droższego Amwaya i przez to nie stać go na leczenie odwykowe ...
        biedak !


        -------------------------------------------
        Istnieje także świat poza Amwayem
        • win-win Re: Niestety nie może ! 10.11.05, 16:10
          Człowieku - jesteś żałosny. Polujesz na czarownice. Kto cię oplaca? P&G?
          Wmawiasz komuś, kreujesz rzeczywistość. Ktoś stanie w czyjejś obronie, a ty
          wmawiasz, że już świata poza tym nie widzi.
          Otóż ja, poza zajmowaniem się tzw. biznesem Amway, kończę dzienne studia
          ekonomiczne na Akademii Ekonomicznej, jak również Realizację dźwięku na innej
          uczelni - już prywatnej - stać mnie na nią tylko dzięki współpracy z Amway;
          Pracuję od niedawna na pół etatu w banku AIG; pasjonuje mnie muzyka klubowa -
          jestem dj-em w znanych klubach a la Esku, kolekcjonuję dobre perfumy.
          Oczywiście! Jest świat poza Amwayem, ale świat poza Amwayem dla mnie osobiscie
          oznaczałby konieczność rezygnacji z 2 kierunku studiów, na którym realizuję
          moja pasję, bo akurat są płatne i strasznie drogie. Co? Mam z tego teraz
          zrezygnować? Tego sobie życzysz?
          Oczywiscie móglbym poradzić sobie inaczej, jasne - na 100 innych sposobów. Ale
          ja zwyczajnie lubie biznes Amway, bo lubię pracę z ludźmi i dla ludzi,
          otrzymuję za to nie tylko zadowalające środki finansowe, ale i uznanie i
          satysfakcje. Dlatego wybrałem te opcję. Nie moge tego najzwyczajniej na świecie
          lubić?
          Wiesz co, wlaśnie czytałem ostatni numer niemieckiego miesięcznika STERN, gdzie
          zostal opisany biznes Amway jako dobra, korzystna opcja biznesu od dodatkowego
          dochodu, aż po glówne źródło dochodu. To samo czytałem w The Forbes. Jak to
          jest, ze niemiecka Izba Handlowa uznaje tę opcję za jeden z tych kamyczków,
          które mogą popchnać niemiecką gospodarke do przodu i współpracuje z najwiekszą
          amwayoską organizacją w Europie - SCHWARZ DIAMOND CONNECTION, a Polacy siedzą i
          udają, ze to nie dla nich. Czy ten biznes jest idealny? Myślę, ze nie, ale jest
          dla mnie optymalną opcją dochodów. Demokracja też nie jest idealnym systemem,
          ale nikt do tej pory nie wymyślił lepszego.

          Żal mi ciebie, bo zajmujesz się sprawą, która cię nie dotyczy. Próbujesz
          obsmarować ludzi, którzy nie zrobili nic złego. Byłbyś dobry w polityce, bo -
          jak pokazali Kaczyńscy - brudna i obłudna polityka półprawd jest skuteczna.

          Mam wrażenie, ze zaj...ście zazdrościsz ludziom, którzy zarabiają w tym
          biznesie, radza sobie, otrzymują czasem nagrody w postaci wycieczek takich jak
          wyjazd na Florydę, Mykonos grecki, czy rejs po Morzu Śródziemnym. Na ostatni
          taki wyjazd pojechalo 4 tyś. osób z Europy. I na te wyjazdy każdy ma równe
          szanse, gdyż nie zależą od wcześniejszych osiagnięć. Mija cię to szerokim
          łukiem. A wielu ludzi ma przynajmniej realne i równe szanse na to. Czy wszyscy
          to osiagną?? Nieeeee - najpracowitsi. Kwestia, czy się pod to podłączyć, czy
          tracić czas na wynajdowanie minusów, które tzw. przyjazny kapitalizm pewnie ma.
          Ale wszystko jest realtywne. Lubisz jeść jajko z kiełbasą w pociagu? Ja nie
          znoszę nawet zapachu tego "dania", ale nie wątpię, że ono może smakować.

          Oczywiscie ten biznes nie musi budzić twojego zaufania. Mozesz być oczywiscie
          bardziej podejrzliwy niż Bank Światowy, dla którego Amway ma najwyzszy kod
          wiarygodności finansowej - "tripple A". To jest twoja sprawa i twój wybór.
          I fajnie. Ale skąd twoja agresja i nienawisć? Co możnaby zrobić w tym biznesie,
          abyś spojrzał na niego innym okiem? Poradź, zobaczymy co się da zrobić i
          popracujemy nad tym. Dzięki za rady z góry.
          • skory1 Re: Niestety nie może ! 10.11.05, 16:32
            Ja już przywykłem do tego, że osoby, którym nie starcza inteligencji by używać
            merytorycznych argumentów w dyskusji, sięgają po obelgi, pomówienia, szyderstwa
            itp.
            Każdego z owych "polemistów" można by wypunktować jak złoto, sęk w tym, że gdy
            przychodzi do rozmowy o szczegółach działalności firmy AMWAY, uciekają oni
            przed rzeczową dyskusją i zamieniają ją w zwykłą pyskówkę. Nawet sobie nie
            zdają sprawy z tego, jak bardzo w ten sposób obnażają swoją ignorancję oraz
            niski poziom moralno-etyczny, oskarżając ludzi, KTÓRYCH NIE ZNAJĄ o rzeczy,
            KTÓRYCH CI NIE POPEŁNILI.
            Brak wiedzy o PODSTAWACH biznesu AMWAY - nie mówiąc o multi level marketingu -
            aż kłuje w oczy. Zastanawiam się, ile razy te osoby muszą się jeszcze
            ośmieszyć, by wreszcie zacząć myśleć. ;)
            • mikronezja Widzę już koledzy się zlecieli ! 10.11.05, 17:30
              Czy też jedna osoba występuje pod wieloma nickami ?

              A może, O Wspaniali przybliżycie nam profanom zasady i szczegóły działania
              Amwaya i wtedy będziemy mieli jasność a tak jak wszystko jest w tajemnicy to
              jest pole do domysłów i może przeinaczeń ! Tylko mi nie proponujcie spotkań i
              mityngów, bo ja jestem czytaczem lubiącym ciszę a i kupować, żadnych starterów
              nie zamiaruję bez zapoznania się z zasadami (koty w worku mnie nie interesują).
              Bez ogólnie dostępnej informacji będziecie ciągle mieli kogoś z uwagami.
              Proszę więc jasno o zasady działania, ile można zarobić (marża, punktacja,
              możliwości awansu na wyższe stopnie).
              A co do pyskówki to głównie wy atakujecie ludzi z wątpliwościami byc może
              wynikającymi z niedoinformowania lub obserwacji ludzi po nieudanym (powiedzmy)
              kontakcie z American Way.
              • win-win Re: Widzę już koledzy się zlecieli ! 12.11.05, 10:11
                Czyli jednak nie potrafisz wskazać punktów do poprawienia w systemie, gdyż
                nawet go nie znasz. Zdążyłeś za to go solennie skrytykować, by w poście nr 285
                poprosić o to, by ktoś Ci ten system wytłumaczył i to jewszcze na twoich
                warunkach - w internecie, gdzie - jak udowodniłeś - każde słowo można
                interpretować po dwakroć. Normalnie plan biznesu trwa około godzinki i
                przedstwaia się na nim tylko główne załozenia, by drugą godzinę tłumaczyć
                podstawowe szczegóły i odpowiadać na pytania. Przez internet nikt jeszcze nie
                zrobił tego biznesu i mnie to nie dziwi. Oceniasz film po zwiastunie.
                Co do ataków - hmmm ... Jeśli ktoś cos atakuje, to niewiedzę i puistosłowie z
                niej wynikajace.
                Jeśli chcesz jasnej odpowiedzi, to ja masz:
                Marża wynosi 30% - VAT - Sprzedając towary za 1300 zł brutto, zarabiasz niecałe
                1000. Ale nie chodzi o sprzedaż towarów, ale o organizację tej sprzedaży
                (Pojęcie z wyższej półki prawa handlowego i nawet nie podejmuję sie tlumaczenia
                ci tego pojęcia)
                Druga część zarobków - i o nią chodzi - to partycypacja w dochodach producenta.
                i tu zarobki są nieograniczone w górę,. podparte cieżką wieloletnia pracą,
                strategią, doswiadczeniem. Można spokojnie wyciagnąć pi razy oko około 300 000
                euro miesięcznie.

                I teraz przykład - jeśli masz 1 linię - solidna grupę (choćby diamentową), a ty
                nie robisz nic, to zarobisz pi razy oko - ZERO ZŁOTYCH, pomimo, ze masz
                ludzi "pod sobą". Niezła ta piramida, gdzie ci "frajerzy" pod tobą pracują,, a
                ty dostajesz "aż" ZERO. Oplaca się.

                Masz rację, ze wiele błędów, niedomówień wynika z niedoinformowania. Im więcej
                wiesz o Amway i bardziej widzisz to od kuchni, mtym bardziej jesteś zachwycony
                tą ideą. Masz 100% racji w tym momencie. Ale nie szukaj informacji na forum.
                Wybacz, ale nie da się. Do fryzjera też chodzisz osobiście, bo pzrez internet,
                czy telefon sie nie da.
                Wiele informacji znajdziesz tu:
                www.amway-europe.com/default.asp?zone=WhoIsAmway&lan=pl&num=1
                • win-win sprostowanie dot. wyliczeń! 12.11.05, 10:15
                  sorry za pośpiech
                  jak robisz obrót 1300 z marży zarabiasz niecałe 300 (!!)
                  wtedy otrzymujesz jeszcze 3% z 1000 zł obrotu Amway, czyli 30 zł
                  i jeśli robisz tak regularnie, to dodaje sie do tego premię tzw. obrotów
                  osobistych w wysokosci 30 euro (około 120 zł)
                  300 + 30 + 120 = 450 zł przychodu lub oszczędnosci (w zależnosci, czy ktoś jest
                  NP, czy SKP).
          • mikronezja Moja agresja i nienawiść ? 10.11.05, 17:50
            Jak na razie to wy atakujecie, bo śmiem mieć wątpliwości wynikające ze styku z
            jakimiś ubocznymi skutkami Amwaya na ludzką psychikę. Wypisujecie pierdoły jacy
            to jesteście wspaniali, ile to nie robicie, jakie to macie wyniki ale nic z
            tego co pytałem, czyli o zasady działania firmy, zasady premiowania, marże.
            Wmawiacie mi jakąś zazdrość wyjazdową (akurat pudło, bo jestem domatorem),
            byłem w kilku państwach europejskich ale stwierdzam, że jedyną róznica tam a tu
            to inny język i inna mentalność ludzi, reszta w ogólnym zarysie jest taka sama.

            Lubię jajko z kiełbasą, jajecznicę w kanapce, rybki puszkowe w kanapce czyli te
            wszystkie śmierdziele, które innych rzucają i co z tego ? Zapach tych smacznych
            rzeczy mnie nie rzuca podobnie jak cebuli czy czosnku, za to nie lubię perfum,
            wód toaletowych, bo ludzie zwykle je przedawkowują i w zamkniętym pomieszczeniu
            przyprawiają mnie o mdłości ...

            Nie wmawiaj mi agresji i nienawiści, bo mi do tego daleko, za to mam duże
            wątpliwości co do metod wabienia nowych NP, bo i ja osobiście i paru moich
            znajomych widzieliśmy efekty tego działania na człowieka I TO MI SIĘ CHOLERNIE
            NIE PODOBAŁO !
            Poza tym podawajcie informacje na temat Amwaya a nie swoich osiągnięć na etapie
            miksowania dżwięku z pogłosem i korekcją filtrem parametrycznym,bo to nic nie
            wnosi do rozmowy.
            • tom_kedar Re: Moja agresja i nienawiść ? 10.11.05, 20:36
              Mikronezja ,po co ci te wiadomości??? Chcesz informacji z punktu widzenia
              klienta czy właściciela biznesu? Przecież wszystkie je odrzucasz:) No ale
              spróbujmy:) Zasady działania firmy są proste: zrzesza kilkunastu producentów,
              sama produkuje, udostępnia i dostarcza produkty oraz usługi: klientom, stałym
              klientom plus (SKP) i niezależnym przedsiębiorcom (NP). NP i SKP - mają dostęp
              do cen hurtowych. Cena detaliczna jaką ty widzisz w ofercie jest o 30% wyższa.
              O gwarancji sadysfakcji klienta lub partnera biznesowego prowadzącego własną
              firmę nie będę powtarzał. Tabela premiowa - dla każdego jest taka sama: 3, 6,
              9, 12, 15, 18, 21% i w takiej samej kolejności stosowny obrót do tych premii
              200, 600, 1200, 2400, 4000, 7000, 10000 pkt. przy czym 1 pkt. wartości to 5 zł
              netto. I to wszystko na początek. Dostawcy nie interesuje w jaki sposób robisz
              obrót i ile. Jeżeli go wygenerujesz to będziesz miał w.w. upusty od obrotu.
              Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą , możesz zarabiać na marży i
              premiach. I to jest pierwsza część biznes planu:) Powiesz pewnie jak to możliwe
              wygenerować miesięczny obrót na poziomie 21% - przecież to 50 tys. netto! Po
              pewnym czasie można:) Ale tak naprawdę, biznes biznesowi jest nie równy.
              Niezależnie od dostawcy usługi lub produktów, Amway jako jedna z wielu firm
              współpracujących jest rewelacyjna pod wieloma względami: dobre produkty wielu
              producentów, globalna logistyka, atesty , rozliczenia - wywiązuje się w 100%.
              Ale ona tylko w pewnej części wspiera biznes niezależnych przedsiębiorców.
              Bardzo dobrze , że nie muszę się zajmować w.w. rzeczami, że wszystko za mnie
              załatwiają firmy z którymi współpracuję:)
              A to jakie twoja własna firma będzie miała rozmiary , zeleży od tego skąd
              czerpiesz przykład, możliwości i jak się do tego przygotowujesz. Pisząc , że
              chodzi o biznes Amway tak naprawdę nic to nie wnosi - ewentualnie tylko to , że
              ktoś , coś , kiedyś o tej firmie słyszał , inny się zapisał, nie wiedział co z
              tym dalej zrobić i wyszedł z biznesu tak samo zielony jak przed - nie mając
              pojęcia o prowadzeniu własnej firmy we współpracy z wieloma producentami.
              Ale mogę dla przykładu napisać , że chodzi np. o Polmos. I co z tego wynika?
              To, że można produkt finalny sprzedawać: na mecie, w sklepie u pani Zosi lub w
              centrum handlowym. Czy widzisz jakąś różnicę? Ty zobaczyłeś zapewne metę w
              czyimś lub swoim wykonaniu i to cie zbulwersowało:) A co powiesz o mecedesie?
              Pewnie to , że ta marka jest droga i nie stać cie na nowego mecedesa. Gdyby
              ktoś zaproponował ci poprowadzenie salonu mercedesa , powiedziałbyś - chyba
              musiałbym być nienormalny, albo nieźle "przeprany" , żeby prowadzić sprzedaż
              tak drogich samochodów! Mnie i mioch znajomych nie stać na takie samochody. Bez
              sensu jest prowadzić taki salon w polskich realiach. A może lepiej poprowadzić
              agencję nieruchomości? Nie , też nie! Nikt z mojej rodziny i znajomych narazie
              nie ma zamiaru kupować nowego mieszkania, więc kto mi te chaty kupi??? Eee
              lepiej dalej pracować na etacie i zdać się na pracodawcę oraz państwo w
              zakresie planowania swojej przyszłości i marnej emerytury - jeżeli wogóle ci ją
              zapewnią. Pozdrawiam
              • jan-w Re: Moja agresja i nienawiść ? 10.11.05, 21:14
                Ależ ci amwayowcy mają wyprane mózgi. Dzielą się na dwie kategorie. Cwaniaków na
                sczycie piramidy, którym frajerzy z dołu zapewniają zyski i frajerów którzy
                swoje badziewiaste produkty wciskają znajomym i krewnym, tracąc w ten sposób
                przyjaciół. Wykrzykują mantry w modlitewnym uniesieniu, przyklejają sobie na
                ścianie obrazki wysp południowych ( i ja kiedyś będę diamentem ) i przez chwilę
                wydaje im się że trafili do lepszego świata. Prowadziłem kiedyś rozliczenia
                am-waya z akwizytorami (przepraszam - konsultantami). Mam dane z pierwszej ręki.
                • tom_kedar Re: Moja agresja i nienawiść ? 10.11.05, 23:12
                  Panie janie-w firmę Amway wykorzystują klienci, stali klienci plus, a
                  współpracują niezależni przedsiębiorcy. Konsultanci z tego co się orientuję są
                  w Oriflame. Czy nie pomyliły się panu firmy? Chyba , że ma pan na myśli
                  konsultanta telefonicznego. Jak widzę te dane ma pan z pierwszej ręki. W którym
                  roku prowadził pan rozliczenia tym kolsuntantom?
                  Jeżeli wspomniał pan o frajerach to fakt, pewnie także się zdarzali i zdarzają
                  w każdej branży - w tej i w pańskiej także. Ale tutaj frajerzy mogą także się
                  znajdować powyżej szczytu "piramidy" na samej górze i nie zarabiać nic, w
                  czasie gdy inni frajerzy na dole piramidy zarabiają w tym samym czasie 10-
                  siatki tys. zł mies.
                  Panie janie i gdzie w tym przypadku jest szczyt a gdzie dół tej przysłowiowej
                  piramidy i jakie to ma znaczenie kto gdzie się znajduje?:) Tu nie ma góry , nie
                  ma też dołu. Nieważne jest także kto kiedy rozpoczyna. Te rzeczy nie mają
                  wpływu na dochodowość.
                  Oczywiście nie liczę na to , że zweryfikuje pan swoje wybrażenie piramidy
                  poprzez dokładne przestudiowanie biznes planu firmy. Za trudne pewnie i
                  bezcelowe dla pana. Pozdrawiam i życzę więcej świadomości w swoich
                  subiektywnych poglądach.
                  P.S. W przypadku spraw lub rzeczy czystych , jasnych i przejrzystych nie ma
                  potrzeby prania czegokolwiek:-)
                • jkw2 Re: Moja agresja i nienawiść ? 11.11.05, 15:43
                  Gratulacje. Niezwykla spostrzegawczosc. Sadzac z wypowiedzi jestes ksiegowym i
                  pewnie bylym urzednikiem. Masz sie za wyksztalconego czlowieka o duzej wiedzy i
                  taki ton wypowiedzi troche nie pasuje. nie dziwie sie ze kiedys im prowadziles
                  rozliczenia pewnie juz cie nie chca.
                  Wniosek jest jeden biorac Twoj przyklad nalezy wywnioskowac ze wszyscy ksiegowi
                  do durnie bez kultury osobistej. Zlikwidowac zawod ksiegowego bo ich glupota
                  moze byc zarazliwa a moze ksiegowi to sekciarze? Naciagaja frajerow na
                  pieniadze potem przychodzi kontrola i za zle zrobiona robote nawet nie ponosza
                  odpowiedzialnosci tak wiec lepiej niech nie sprzedaja swojej badziewiastej
                  wiedzy.
                • skory1 Re: Moja agresja i nienawiść ? 12.11.05, 14:09
                  jan-w napisał:

                  > Ależ ci amwayowcy mają wyprane mózgi.

                  Prof. Philip Kotler jest wykładowcą na Wydziale Marketingu Międzynarodowego
                  Kellog School of Management, jednej z najlepszych uczelni ekonomicznych świata.
                  Opublikował ponad 100 artykułów naukowych i wiele książek. Jest laureatem
                  cenionych nagród, m.in. nagrody im. Paula Converse'a i nagrody im. Stuarta
                  Hendersona Britta. Z jego wiedzy i doświadczenia korzystały firmy IBM, General
                  Electric, Michelin, Marck, AT&T czy Bank of America.
                  W swojej książce "Philip Koltel odfpowiada na pytania na temat marketignu",
                  wydanej w Polsce przez wydawnictwo REBIS, na str. 179 w odpowiedzi na
                  pytanie: "Jakie przedsiębiorstwa są najlepszymi przykładami wzorcowego
                  marketingu?" wymienia on 24 firmy, posród których jako JEDYNĄ typu MLM wymienia
                  AMWAY.
                  Teraz wymień swoje dokonania i powiedz, że prof. Philip Kotler ma wyprany
                  mózg. ;)
                  • tom_kedar Re: Proponuję pranie mózgu:) 12.11.05, 19:00
                    Pozwolicie, że rozwinę troche temat związany z praniem czegokolwiek w tym mózgu
                    także:) Trzeba sobie odpowiedzieć szczerze, po co pierze się cokolwiek? Myślę ,
                    że odpowiedź jest oczywista - po to aby pozbyć się uciążliwego brudu - czy to
                    fizycznego, czy też mentalnego. Tak naprawdę wszyscy piorą , ale obawiają się
                    najbardziej wyprać swoich skostniałych starych przyzwyczajeń i opinii na
                    niektóre tematy. Dlaczego tak bardzo bronimy swojej opinii i wzbraniamy się
                    przed jej zmianą? Bo myślimy , że ta opinia lub własny punkt widzenia to my. A
                    to przecież są to tylko dane w pamięci:) Jeżeli już się nie sprawdzają i są
                    bezużyteczne, to po co je dalej chronić? Pozbądź się tego co jest
                    bezużyteczne , aby zrobić miejsce dla nowych użytecznych rzeczy. Należy sobie
                    także odpowiedzieć na pytanie , czy robiąc to co się robi i myśląc tak jak się
                    myśli , jesteśmy w stanie polepszyć swoją przyszłość? , Dzięki niektórym
                    jednostkom które odważyły się zmienić swój zaprogramowany umysł i świeżo
                    spojrzeć w przyszłość, świat się zmiena i trendy się zmieniają - a my co? My
                    niestety nie mamy zamiaru zmienić swojego punktu widzenia. Dlaczego tak
                    naprawdę go bronimy i jaki mamy pożytek z tej ochrony? Powinniśmy zdawać sobie
                    sprawę , że rozsądniej jest się bronić przed programowaniem a nie praniem. To
                    programowanie powoduje problemy. Wiekszość społeczeństwa jest zaprogramowana
                    przez media i "sprzyjające" otoczenie: Nie dam rady, ogólnie jest
                    beznadziejnie, nie da się już nic zrobić w tym kraju, dookoła jest pełno
                    cwaniaków itd. Rozumiem , że ciężko jest dokonać zmiany w swoim życiu na lepsze
                    i poprawić byt swój i swojej rodziny, ale jeżeli nie przeprogramujecie swojego
                    umysłu, nie pozbędziecie się swojego starego programu na życie przez wymazanie
                    lub wypranie tych opinii i uprzedzeń które się "sprawdziły" (widać to po
                    rezultatach) , a teraz są poprostu zbędnymi śmieciami, to wiecie co - bedziecie
                    mieli to co do tej pory macie z tendencją do coraz większego zubarzania
                    intelektualnego i materialnego. Czy za 5 lat robiąc to co robicie ze swoim
                    nastawieniem, osiągniecie coś więcej? Czujecie , że będziecie bezpieczniejsi w
                    przyszłosci ze swoimi finansami i przyszłą emeryturą? Możecie zrobić z waszą
                    przyszłością co chcecie i wybrać rezultaty. Ale , żeby zrobić cokolwiek
                    potrzeba niestety jakiegoś celu - albo checi pozbycia się czagoś , albo też
                    zdobycia. Ale wszystko zaczyna się od pierwszego kroku w kierunku działania i
                    rzetelnej wiedzy zdobytej przez innych i siebie w praktyce. OG Mandino pisze w
                    swojej ksiązce "Powrót Hafida" - ...Wiem już, że na świecie istnieją trzy
                    rodzaje ludzi. Pierwsi uczą się na własnych błędach - są mądrzy. Drudzy uczą
                    się na błędach innych - są szczęśliwi. I wreszcie ostatni, którzy nie uczą się
                    ani na własnych błędach, ani na cudzych - to głupcy.
                    • tom_kedar Re: Proponuję pranie mózgu:) 12.11.05, 21:19
                      Żeby wyprzedzić sceptyczne komentarze, chciałbym zaproponować obserwację
                      dzieci:) Brak im sceptycyzmu. One mają czysty umysł , determinację i
                      konsekwencję w działaniu. Czy dziecko po pierwszym upadku, podczas nauki
                      chodzenia lub jazdy na rowerze poddaje się? Po którym razie rezygnuje i mówi -
                      starczy. Próbowałem i nic z tego nie wyszło! Nie dam rady! Czy tak się dzieje?
                      Jeżeli nie to dlaczego? Bo widzi dookoła chodzących i jeżdżących na rowerach.
                      Jest świadome , że musi dalej się uczyć na włąsnych błędach w działaniu. Jeżeli
                      inni potrafią i mogą , to ja także potrafię. I po pewnym czasie udaje mu się.
                      Być może dla większości sceptyków tą autobarierą są leżący w jego otoczeniu
                      ludzie. Rozglądając się wśród znajomych i rodziny (będąc krabem w wielkim
                      wiadrze) nie ma szans z tego wyjść i zobaczyć coś więcej. Dopiero , gdy ktoś z
                      bliskiego otoczenia sceptyka pokarze rezultaty, może nabierze odwagi i ruszy do
                      działania. Jeszcze nie tak dawno wśród ludzi sportu panowało przekonanie -
                      człowiek ze swoją wydolnością nie jest w stanie pokonać mili w czasie krótszym
                      niż 4 minuty. I co się wydarzyło? Znalazł się J. Banister który jako pierwszy
                      pokonał tą bariere, a potem był wysyp rekordów. Ktoś musi pierwszy przejść na
                      drugą stronę i wtedy pciągnie za sobą innych - oczywiście tych którzy chcą:) Na
                      końcu przejdą ci co nie będą chcieli odstawać od większości. Myślę , że obecne
                      rozmowy tutaj prowadzone, mają charakter rozmów na temat telefonii komórkowej w
                      połowie lat 90-tych. Takie drogie telefony, mały zasięg - tylko snoby chodzą z
                      cegłami po ulicy itd. Czy obecnie ktoś nie używa telefonu komórkowego? Czy w
                      tamtych czasach ktoś kto zainwestował w sieć mobilną stracił na tym , czy też
                      odcina kupony na obecnym rynku? Za 5 , 10 lat przekonamy się kto będzie mówił -
                      fartnęło ci się , a kto będzie odcinał kupony z kanałów dystrybucji
                      internetowej. Myślę , że więcej nie będę pisał bo jak wiem informacja jest w
                      cenie. Osobiście się już przekonałem jaką wartość mają niektóre wypowiedzi -
                      materialne korzyści.
              • mikronezja Dobrze, część informacji już mamy, a teraz ... 11.11.05, 21:35
                jak wygląda premioweanie dla osoby, która rozbudowała sieć NP w dół (od
                siebie), bo to tego nie znalazłem w powyższym opisie.
                Jaki wpływ na sprzedaż ma wyższa wydajność środków Amway, bo wygląda mi, że
                odwrotny. Jeżeli środek jest wydajniejszy od tego z hipermarketów to oznacza
                także, że starcza na dłużej przez co w pewnym sensie wyrzuca klienta na pewien
                (dłuższy niż przy hipermarketowej wydajności) okres z obrotu danym wyrobem co w
                konsekwencji zmniejsza możliwość zarobienia przez NP.


                Tak sobie patrzę po tych cenach:

                Ocet balsamiczny Am. 0.5 l/54 zł <-> ocet balsamiczny Kamis 0.5l/18
                Oliwa z oliwek Extra Vergin 1.5 l/115 zł <-> sklepabc 1l 40.43 zł (60.65/1.5)

                Herbata Darjeeling 100 torebek /54 zł <-> sklep cynamonowy 50 torebek (1.7
                grama) /7.98 zł

                Kawa mielona (bez opisu skąd i jaka) 1 kg/89 zł <-> mileony Jacobs Kronung 3.95
                za 100 g czyli 39.5 zł/1 kg
                (Najdroższa Lavazza crema jest po 72 zł/kg)

                a jeszcze koszty dostawy (gdy zamówienie poniżej 250zł)

                Mało konkurencyjne te ceny
                • jkw2 Re: Dobrze, część informacji już mamy, a teraz .. 11.11.05, 22:14
                  Sluszne spostrzezenia. Tylko nie mozna porownywac pewnych rzeczy i produktow
                  szczegolnie cen sklepowych z marketowymi wszyscy wiemy dlaczego. Cena produktu
                  jest tylko jednym ze skladnikow atrakcyjnosci towaru. Wychwycenie kilku cen z
                  kilkuset nie jest miarodajne. Trzeba znac specyfike produktow Amway. Tak silnie
                  skoncentrowanych produktow /chemia/ nie ma na rynku i w zwiazku z tym nie ma
                  porownania. Zadam proste pytanie jezeli jest to jedyna na rynku polskim firma
                  dajaca 100% gwarancji satysfakcji klienta to swiadczy o tym ze produkty musza
                  miec jakosc i odpowiednia cene. Jakikolwiek produkt jakielkolwiek firmy
                  wezmiemy pod uwage to zawsze znajdziemy jego tanszy odpowiednik. Jezeli ktos ma
                  troche pojecia o handlu to wie ze sa rozne sklepy dla roznych ludzi a wielkosc
                  sprzedazy A swiadczy o jego odpowiednich cenach. Dlaczego jedynym argumentem
                  przeciwnikow jest cena i to szczegolnie tych ktorzy nigdy tych produktow nie
                  uzywali. Mamy wolny rynek nie podoba sie komus jakas firma niech omija ja z
                  daleka ale niech nie wymaga zamkniecia jej tylko dlatego ze nie rozumie pewnych
                  rzeczy.
                  • mikronezja Re: Dobrze, część informacji już mamy, a teraz .. 12.11.05, 01:04
                    Powiedzmy, że jestem klientem i wybrałem to co mnie interesuje i okazuje się,
                    że te wyroby, które wybrałem są droższe niż dokładnie te same (ten sam wyrób) w
                    innym sklepie to gdzie mam iś kupować ?
                    Przecież ta oliwa nie jest bardzie Extra Vergin, herbata bardziej herbaciana
                    jeżeli są sprzedawane pod nazwami markowymi.
                    JA NIE PISAŁEM O ODPOWIEDNIKACH, ZNALAZŁEM TE SAME PRODUKTY, POD TYMI SAMYMI
                    NAZWAMI TYLKO TAŃSZE !

                    Ponieważ są droższe to już nie ma szans na 100% gwarancję satysfakcji, bo mnie
                    np. te ceny nie satysfakcjonują !
                    To, że firma napisała, że daje 100% gwarancji satysfakcji to oznacza tylko, że
                    firma tak napisała ! To klienci mogą określić czy są czy nie są
                    usatysfakcjonowani, a nawet tutaj ktoś z popierających Amway napisał, że parę
                    razy coś zwrócił z czego wynika, że firma nie dała 100% gwarancji satysfakcji,
                    bo klient był nieusatysfakcjonowany wyrobem.

                    > Jezeli ktos ma troche pojecia o handlu to wie ze sa rozne sklepy dla roznych
                    > ludzi a wielkosc sprzedazy A swiadczy o jego odpowiednich cenach.

                    Zwykle jest tak, że im większa sprzedaż tym niższe ceny (zysk z większego
                    obrotu), a tu firma ma sporo większe ceny na te same wyroby niż w innych
                    sklepach (nie piszę o wyrobach chemicznych produkcji Amway, bo tych nie ma z
                    czym porównywać ze względu na to, że tylko ona je produkuje).


                    > Dlaczego jedynym argumentem przeciwnikow jest cena i to szczegolnie tych
                    > ktorzy nigdy tych produktow nie uzywali.

                    Nie wiem, może tego nie zauważyłeś ale budżet miesięczny nie jest z gumy i
                    jeżeli to samo można kupić taniej to nie kupuje się drożej !


                    > Mamy wolny rynek nie podoba sie komus jakas firma niech omija ja z
                    > daleka ale niech nie wymaga zamkniecia jej tylko dlatego ze nie rozumie
                    > pewnych rzeczy.

                    Czy ja gdzieś napisałem, że trzeba ją zamknąć ?
                    • jkw2 Re: Dobrze, część informacji już mamy, a teraz .. 12.11.05, 08:20
                      Masz racje jezeli ten sam wyrob jest gdzies w nizszej cenie to logika nakazuje
                      kupowanie tanszego. Ale nalezy rozroznic gatunek produktu od takiego "samego
                      produktu". Przyklad oliwy - Extra Vergin jest gatunkiem produkowanym w roznych
                      krjach przez roznych producentow w Polsce jest w cenach od /za 1.5l/ ok 50 zl
                      do ok 150 , 207 czy nawet 345 zl. moze jest nawet gdzies jeszcze tansza lub
                      drozsza Jezeli chcesz porownac pokaz cene tego samego producenta.
                      Gwarancja satysfakcji jest w tym przypadku gwarancja dajaca mozliwosc zwrotu
                      produktu w okreslonym czasie bez wzgladu na stopien zurzycia i
                      nieusatysfakcjonowani dostaja zwrot pieniedzy. Nie myl pojec to nie jest chwyt
                      reklamowy. Wiem ze trudno w to uwiezyc bo nikt inny tego nie stosuje.
                      Zwykle tak jest ze rozne firmy stosuja rozne strategie marketingowe. Znizke
                      ceny stosuje sie z regoly wtedy kiedy nie ma popytu na towar. Glupota byloby
                      patrzac od strony handlowca sprzedawac tanio jezali mozna sprzedac drozej.
                      Istnieje zawsze powod dla ktorego jakas firma oposcila cene najczesciej jest to
                      jakosc wyrobu.
                      Popatrz dookola na rozne sklepy i firmy te najlepsze przynoszace najlepsze
                      dochody nie pracuja wcale na najnizszych cenach.
                      Co do miesiecznego budzetu kazdy ma taki jaki ma moze wpisz sie do Amwaya a
                      wtedy nie bedzie to problem.
                      Z zamknieciem moze przesadzilem ale dyskutujac na forum publicznym tworzysz
                      opinie ktore maja wplyw na innych. Staram sie nie zabierac glosu jezeli nie
                      jestem pewny swoich racji to moze tylko mnie osmieszyc.
        • win-win Re: Niestety nie może ! PS 10.11.05, 16:21
          Jak obronię staruszkę kopaną przez dresiarzy na ulicy, albo odbiorę im
          ukradzioną jej torebkę, to też skwitujesz to stwierdzeniem, ze świata poza tą
          biedną babcią nie widzę???
          • mikronezja Przeczytaj ten bełkot intelektualny, który 10.11.05, 17:31
            spłodziłeś i zastanów się co miałeś na myśli, bo jak na razie trafiłeś kulą
            (inwalidzką) w płot !
            • win-win nie stać cię na nic więcej?? 12.11.05, 10:36
              ... to a propos obrażania.

              Wpraszasz się na nasze spotkania (Stwierdzenia typu : "Nie, nie - nie
              zapraszajcie mnie nigdzie!", a nikt nawet nie próbował), chcesz koniecznie
              poznać ten biznes, pytasz o szczegóły planu biznesowego, ale sorry - nikt cię
              nie chce w "Amwayu" - nie załatwisz sobie pracy w ten sposób. Twoja kandydatura
              została chyba odrzucona. Spróbuj za rok moze... Powodzenia ;) TYMCZASEM...
              • jkw2 Re: nie stać cię na nic więcej?? 12.11.05, 13:24
                Tak trzymaj.
                • jukka5 Re: nie stać cię na nic więcej?? 12.11.05, 14:21
                  Ciekawe czy są prowadzone jakieś badania z zakresu socjologii, psychologii nad
                  tym kto jest najbardziej podatny na wpływy A podczas spotkań rekrutacyjnych.
                  Może to jest konktretna grupa osób o okreslonym profilu osobowościowym.
                  • skory1 Re: nie stać cię na nic więcej?? 12.11.05, 14:43
                    jukka5 napisała:

                    > Może to jest konktretna grupa osób o okreslonym profilu osobowościowym.

                    Z moich - i jak przypuszczam nie tylko moich - analiz wynika, że NA OGÓŁ są to
                    osoby umiejące marzyć na dużą skalę, szukający usilnie jakiejś szansy na
                    UCZCIWY biznes, otwarte na nowe możliwości i nadarzające się okazje, nie bojące
                    się ryzyka i z pozytywnym nastawieniem do życia.
                    Proponuję zapoznać się z tekstem Bogusława Federa, który z AMWAY nie ma nic
                    wspólnego.
                    www.biznesnet.pl/a/1179/
                    • mikronezja Re: nie stać cię na nic więcej?? 12.11.05, 16:53
                      Marzenia tak ale realne a nie marzenia na dużą skalę o pałacu na Hawajach u
                      kogoś kogo ledwo stać na zestaw startowy ! Rozdmuchiwanie komuś żaru marzeń do
                      stopnia nieograniczonego jest robieniem mu krzywdy i także otoczeniu, bo on
                      szukając drogi do tego nierealnego marzenia straci kontakt z otoczeniem.
                      I nie wmawiajcie, że na tym handlu Amwayem, można się dorobić tych marzeń, bo
                      nie można ! Te wysokie dochody są tylko dostępne dla tych co mają pod sobą
                      rozbudowaną sieć NP, z samego obrotu większość tych najniższych NP nie osiągnie
                      cudów, szczególnie w Polsce gdzie ludzie nie mają tyle forsy na kupowanie
                      drogich wyrobów z serii luksusowej i kupi większość rzeczy, w dużo tańszych
                      miejscach nawet kosztem ich niższej jakości.
                      • jkw2 Szanowna mikronezjo. 13.11.05, 07:41
                        Widac ze jestes omnibusem wiedzy powszechnej w kazdym temacie.
                        Nie wiem jak do Ciebie sie zwracac czy jestes kobieta czy meszczyzna. Ciekawe
                        jak okresliliby psychologowie identyfikowanie sie z wlasnym kotem i
                        przyjmowanie jego imienia?
                        Przeszkadza Ci wszystko. Ty jako wszechwiedzaca powinnas umiec wyciagac wnioski
                        w trakcie dyskusji a Ty czym dalej brniesz tym bardziej sie osmieszasz.
                        Jakikolwiek watek dyskusji zostanie zaczety Ty go rozumiesz i od razu jestes
                        oponentka. Nie ma sensu rozmowa z kims takim.
                        Zle nazwy produktow, zapchany rynek, piramida, drogie produkty/ jak Ci
                        pokazalem ceny innych nie raczysz odpowiedziec bo nie masz racji/, stezone
                        srodki pala skore, bleddy ortograficzne w wypowiedziach, zatruwaja srodowisko,
                        manipuluja ludzmi itd. juz wiecej mi sie nie chcialo czytac, bzdury.
                        Oceniasz nas to my oceniamy Ciebie chociaz pewnie i tak nic nie zrozumiesz.
                        Nie uda Ci sie ta metoda ukryc wlasnych kompleksow. Znam takich maja sufit nad
                        glowa i nigdy go nie przeskocza a kazdy powyzej ich poziomu jest wrogiem. Jezli
                        Tobie nic w zyciu sie nie udalo dlaczego bronisz innym. Brakuje Ci pieniedzy i
                        bedzie brakowalo do konca zycia tak juz jest z "realistami". Ludzie tacy jak Ty
                        hamuja postep.
                        Dlaczego tak usilnie propagujesz produkty marketow masz w tym interes?
                        Chyba nie bo raczej ich nie umiesz robic.
                        Wystarczy dawaj dalej zobaczymy co jeszce potrafisz wymyslec.
                        A w sumie to jestes bardzo fajna dawno sie tak nie bawilismy rozmowa.
                        • mikronezja Re: Szanowna mikronezjo. 14.11.05, 00:36
                          > Widac ze jestes omnibusem wiedzy powszechnej w kazdym temacie.

                          Może, faktycznie za dużo czytam ....

                          > Nie wiem jak do Ciebie sie zwracac czy jestes kobieta czy meszczyzna.

                          Ani kobietą ani meszczyzną tylko mężczyzną w wieku średnim.

                          > Ciekawe jak okresliliby psychologowie identyfikowanie sie z wlasnym kotem i
                          > przyjmowanie jego imienia?

                          Jak na razie to we wszystkich dokumentach mam wpisane imię jednego z wczesnych
                          świętych (i raczej już tak zostanie), podobnie jak ty pewnie nie masz wpisane
                          w dokumentach jkw2 w miejscu imienia i/lub nazwiska.

                          A koty akurat lubię, więc co mi szkodziło wpisać imię kotki jako nazwę
                          użytkownika ? Oczywiście mogłem wpisać Nabuchodonozor,
                          Chrzęskrzyboczekpacionkiewiczokrzysztofoniczny (o ile by weszło) lub innego
                          Brzęczyszczykiewicza, no ale cóż to mój wybór.

                          Koty są przynajmniej niezależne i nie dają ludziom prać sobie mózgu.

                          > Przeszkadza Ci wszystko. Ty jako wszechwiedzaca powinnas umiec wyciagac
                          > wnioski.

                          Wszystko ? Nie, ale nie przepadam za wmawianiem mi jaja na twardo, a poza tym
                          mam prawo, jak i wszyscy, do własnych poglądów i mogę się spierać z innymi w
                          ich (poglądów) obronie.
                          A co do wyciągania wniosków, no cóż wyciągnąłem wnioski z fanatycznej reakcji
                          mojego kolegi na próbę krytyki nazw z katalogu Amwaya i z relacji mojej Mamy ze
                          spotkania z nakłaniaczem z Amwaya (jakoś jej też nie przekonali mimo chęci), i
                          dzielę się z ludźmi swoimi wątpliwościami (może lepiej, może gorzej ale zawsze
                          ktoś się zastanowi nim zacznie słuchać taśm i ćwiczyć "szczery" uśmiech przed
                          lustrem - wybór należy do czytających).

                          >
                          > w trakcie dyskusji a Ty czym dalej brniesz tym bardziej sie osmieszasz.
                          >

                          Oczywiście ośmieszam się Wasza Jedyna Słuszność, ja biedna Mikronezja pozwalam
                          sobie podważać Dogmat Niepokalanej Wielopoziomowości Handlu Obnośnego.

                          > Jakikolwiek watek dyskusji zostanie zaczety Ty go rozumiesz i od razu jestes
                          > oponentka.

                          A co, to już nawet rozumieć (albo mieć wrażenia, że się rozumie) nie wolno ?
                          O ile pamiętam to jeszcze sąd nie wprowadził urzędowego nakazu bycia pro w
                          temacie Amwaya ?!

                          > Nie ma sensu rozmowa z kims takim.

                          To po co wydeptujecie klawiaturę, skoro nie ma sensu ? Tyle czasu straciliście
                          dla niegodnej Mikronezji podważającej Dogmat NWHO a mogliście przecież w tym
                          samym czasie robić kochane punkty kupując produkty Amw. o niezaprzeczalnych
                          walorach cenowych. A jak się okaże, że tych punktów zabraknie wam do wycieczki
                          na spotkanie z Diamentem albo i wyższą szarżą ? Będę was miał na sumieniu.

                          > Zle nazwy produktow,

                          We mnie nazwa GLISTER budzi jednoznaczne skojarzenie z GLISTĄ a tych do ust nie
                          biorę, nawet w postaci aerozolu ...

                          > zapchany rynek,

                          Jakoś się chyba nie rozwijacie, bo od ostaniego kontaktu z moim kolegą (ok.
                          roku 1993) jakoś nie spotkałem nikogo kto by mi oferował wyroby Amwaya (fakt
                          być może to moja błędna interpretacja, może po prostu się ludzie lenią a nie
                          rynek jest zapchany :( )

                          > piramida,

                          Dobrze zgódźmy się na stożek ...

                          > drogie produkty

                          Nie, no oczywiście, są tanie jak barszcz, zupełnie nie rozumiem dlaczego
                          kupiłem ten szampon za 3.5 zł za 1 litr w promocji ! Mój błąd, zadzieram kiecę
                          i lecę kupować droższe !

                          > jak Ci pokazalem ceny innych nie raczysz odpowiedziec bo nie masz racji

                          A może po prostu jeszcze nie przeczytałem tego postu, o Jedynie Słuszny ?
                          Mam też inne zajęcia ...

                          >, stezone srodki pala skore,

                          Fakt powienienem się kajać, stężone środki są zdrowe dla skóry (a propos
                          nigdzie nie pisałem o paleniu skóry tylko zastanawiałem się nad jej reakcją).

                          1. Wielki Dermatolog Amway nie myli się nigdy !
                          2. Jeżeli jednak uważasz innaczej to patrz punkt 1.
                          3. Amen

                          > bleddy ortograficzne w wypowiedziach,

                          No cóż nie sprawia mi SADYSFAKCJI czytanie pytania "Czy jestem MESZCZYZNĄ ?",
                          do tego na polskim forum, taka już moja ułomność mikronezyjna.

                          > zatruwaja srodowisko,

                          Jak każda chemia ...

                          > manipuluja ludzmi

                          To nie tylko moje zdanie (proponuję poszperać w Internecie) !

                          > itd.

                          To ITD. jest złowieszcze, ciarka mi krokiem defiladowym plecami maszeruje !

                          > juz wiecej mi sie nie chcialo czytac, bzdury.

                          Współczuję, co za męka !

                          > Oceniasz nas to my oceniamy Ciebie chociaz pewnie i tak nic nie zrozumiesz.

                          Moja być bardzo tępa, ona zupełnie nie rozumieć, że wy wypisywać te
                          sprostowania zupełnie "BEZINTERESOWNIE", wolontariusze wy moi kochani !
                          Łezka mi się w oku kręci, że też jeszcze w dzisiejszym świecie mamony są
                          jeszcze ludzie BEZINTERESOWNI, co to zmuszają się przez kilka dni do czytania
                          głupot jakiejś Mikronezji.

                          > Nie uda Ci sie ta metoda ukryc wlasnych kompleksow.

                          "Freudzie internetowy, ty niesiesz mi zdrowie,
                          Jak rady cenić trzeba, niech każdy się dowie !
                          Dziś kompleksy moje, w całej ich chudobie,
                          widzę i rozumiem, li tylko dzięki Tobie. "

                          (Paweł "Mikronezjowicz" "Pan Freud" - Księga pierwsza (fragment)

                          > Znam takich maja sufit nad glowa i nigdy go nie przeskocza a kazdy powyzej
                          > ich poziomu jest wrogiem.

                          Jestem przyjacielem wszystkich ludzi i zwierząt a nawet tych co mnie nie
                          doceniają i wmawiają mi wrogów !

                          > Jezli Tobie nic w zyciu sie nie udalo dlaczego bronisz innym.

                          Znowóż jajeczko wmawiamy, jeszcze trochę a dowiem się, że jestem przyczyną
                          AIDS'a, szaleństwa krów i ptasiej grypy (cóż ja wtedy ze sobą pocznę) !

                          > Brakuje Ci pieniedzy i bedzie brakowalo do konca zycia

                          Jakoś nie odczuwam tego braku, ale może specjalnie dla Grupy Trzymającej
                          Proszki O Podwyższonej Wydajności wpędzę się w długi !

                          > tak juz jest z "realistami".

                          Realiści przynajmniej nie żyją w długach !

                          > Ludzie tacy jak Ty hamuja postep.

                          Wszystko zależy od definicji słowa "postęp".

                          > Dlaczego tak usilnie propagujesz produkty marketow masz w tym interes?

                          No cóż, bo jakoś taniej mi tam wychodzi kupować (wiem, wiem nie doceniam
                          wyższej jakości wyrobów Amway i jak każdy Polak nie umiem liczyć a rachunek
                          ekonomiczny jest mi zupełnie obcy), poza tym mają szerszą ofertę wyrobów a ja
                          nie żyję tylko lakierem do paznokci (nawet zupełnie nim nie żyję), nie
                          balsamuję się po goleniu (ani po łydce) a wizja codziennego jedzenia makaronu
                          fussili na przemian z penne rigate, w occie balsamicznym z "sałatką" z oliwy
                          Extra Vergine pół na pół z sosem do makaronu napawa mnie lekkim zniechęceniem.

                          Podobnie jak nie kupuję kawy "no name" za 89 zł/kg czy 102 zł/400g czy zestawów
                          naczyń po 5976 zł.
                          Taka już ze mnie Mikronezja !

                          > Chyba nie bo raczej ich nie umiesz robic.

                          Oczywiście, żyję powietrzem i odpadkami znalezionymi w Internecie, które
                          popijam tanim szamponem (trochę się pieni i łuszczyny z butelki na zębach
                          zostają).

                          > A w sumie to jestes bardzo fajna dawno sie tak nie bawilismy rozmowa

                          My ? To ilu was jest ?
                          • jkw2 Re: Szanowna mikronezjo. 14.11.05, 08:47
                            Jednak musze Ci przyznac jestes bystrym "meszczyzna" / nie zrozumiales aluzji/.
                            Duzo czytasz uwazaj ksiazki piora mozg zmieniaja sposob myslenia to moze byc
                            niebezpieczne. Osiagnalem swoj cel. Potwierdziles tylko moje zdanie na temat
                            takich jak Ty kulturalnych poetycznych facetow omnibusow wszechwiedzacych
                            kochajacych zwierzeta i ludzi.
                            Masz racje musze Cie przeprosic ze smialem oceniac Twoje postepowanie.
                            Jak mozna zyc ze sprzedazy proszku i mydla na biednym polskim rynku.
                            Roznica miedzy nami jest jedna ja znam zasady marketingu i handlu Ty nie.
                            Walcz z A ostrzegaj ludzi nie pozwalaj im zarabiac ani kupowac to jest jedyna
                            sluszna droga postepowania. Mysle ze jak Twoje wywody beda oparte na faktach
                            nie domyslach i dalej bedziesz mial to samo zdanie ja pierwszy dolacze do
                            Ciebie.
                      • skory1 Re: nie stać cię na nic więcej?? 13.11.05, 09:36
                        mikronezja napisał:

                        > I nie wmawiajcie, że na tym handlu Amwayem, można się dorobić tych marzeń, bo
                        > nie można !
                        > Te wysokie dochody są tylko dostępne dla tych co mają pod sobą
                        > rozbudowaną sieć NP,

                        Heh, człowieku, SAM SOBIE ZAPRZECZASZ, zastanów się co mówisz. ;)
                        • mikronezja Ach rzeczywiście, nie zauważyłem. że ... 14.11.05, 00:41
                          każdy może mieć dowolnie rozbudowaną sieć pod sobą, a jak zabraknie ludzi to
                          się dorobi ...

                          To zupełnie jak przed wojną we wspomnieniach niektórych, "Każdy wtedy miał
                          służącą" ... nawet służąca !
                          • jkw2 Re: Ach rzeczywiście, nie zauważyłem. że ... 14.11.05, 08:52
                            Obliczylem to za 9 dni bedzie zapchany rynek pod warunkiem ze i Ty sie wpiszesz
                            razem z mama bo inaczej sie nie uda. I bedzie po temacie.
                            • mikronezja Rozmowa jak z audiofilem ... 15.11.05, 16:48
                              o bezsensach technicznych mu wciskanych przez "specjalistów od sprzętu
                              dla audiofilów".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka