davidmors 02.11.05, 22:48 W jego kolekcji brakuje czerwonej legitymacji. Gdyby taką posiadał, nigdy nie zostałby bezrobotnym. Teraz nawet stróżowania nie otrzyma bez poparcia byłego sekretarza POP. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alex200 Akurat 02.11.05, 23:30 Syn sekretarzowej POP w mojej szkole, a potem szefowej KM PZPR sprzedaje na bazarze. Były przewodniczący solidarności jest natomiast ważną figurą w urzędzie miasta i dzieli stołkami, chociaż wykładał ...wf. Odpowiedz Link Zgłoś
uniaeuropejska1 Re: Akurat 03.11.05, 15:58 Wynika z tego,że Pan F.Alm nie zrozumiał treści skrótu NSZZ-Nareszcie Sami Zostaliśmy Złodziejami.A kolekcję mógłby podarować np Kolasińskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
karul jak mnie ciesza 03.11.05, 02:08 takie historyjki z kraju picu i glupoty. scena pierwsza - oto "bunt klasy robotniczej" ktorej tak bardzo brakowalo godnosci robotniczej i ktora po prostu nie mogla zniesc tego strasznego rezimu pzpr. za robotnikami stoja rozmaici nieudacznicy prl-owscy. scena druga - placza nad ta uciskana klasa najwieksi kapitalisci swiata, jak prezydent usa, premier anglii, no i ten krolik z watykanu. na odzyskanie godnosci cia wydaje 20 milionow dolarow, glupie pieniadze. scena trzecia - wolnosc i godnosc nastaje, robotnicy polscy az rzygaja z radosci, poganiani przez czarnych agentow watykanu do budowania roznych swiatyn opacznosci. nieudacznicy nazarli sie do pelna, kiesznie napelnili, dlugi watykanowi splacili i teraz chichocza sie w krzakach. scena czwarta - a chcialo wam sie drugiej japonii, matoly! Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk W normalnym kraju pan tapicer szylby na zamowienie 03.11.05, 06:35 chocby zaslony do okien: jako wlasna mala firma - prosze mnie nie rozsmieszac, ze tapicerka to praca "fizycznie bardzo ciezka". Chyba, ze z tego pana taki tapicer jak z koziego tylka puzon! Odpowiedz Link Zgłoś
linke1 Re: W normalnym kraju pan tapicer szylby na zamow 03.11.05, 11:25 Każda praca jest dobra jeżeli jest dobrze wykonywana, zawsze przynośi efekt większy od spodziewanego. Natomiast zawsze tracą ci którzy zamiast uczciwej pracy, podpierają się ideologiami lub papieżami. Za nieboszczki komuny byli przeważnie dzielnymi PZPR-owcami i manifestowali w mundurkach ORMO, jak tylko pozwolono w tym kraju wylegiwać się na styropianie, to zaraz te same osoby żakładały biało-czerwone opaski na rękawy i znowu ręce, nogi i głowa miały spokój, bo była "Solidarność". Zatem bajdurzenie (to nie dotyczy kropekuka) o drugiej Japonii długo się nie ziści. Odpowiedz Link Zgłoś
davidmors [...] 04.11.05, 00:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
uniaeuropejska1 Re: Oddam "Solidarność" za pracę 03.11.05, 15:52 Czerwona legitymacja daje pracę w kapitalizmie?Najlepiej byłoby gdyby bezrobotni skupywali czerwone legitymacje na bazarach.Od razu robota.ha,ha,ha, Odpowiedz Link Zgłoś
zetp Oddam "Solidarność" za pracę 03.11.05, 19:36 "Ćwierć wieku Franciszek Alm gromadził kolekcję solidarnościowych znaczków. Dziś jest gotów oddać unikatowe zbiory w zamian za jakąkolwiek pracę." Moze za to podziekowac wszystkim okraglostolowcom, ktorzy jakos biedy nie cierpia, a dzieki nim zbrodniczy generalowie dostaja do dzis generalskie emerytury (niektorym przsylane do panstwa Izrael)! Odpowiedz Link Zgłoś