mikki74
23.11.05, 06:56
Kombatant skrytykował parady równości i Owsiaka. Ma do tego pełne prawo, co
więcej, taki pogląd jest zrozumiały u starszej osoby. Nie widzę tutaj żadnego
problemu.
To, że lekcję zorganizował organ PiS i była to lekcja historii, nie jest
niczym zdrożnym. Tym bardziej, że nie mówiono tam o programie tej partii,
tylko o wspólnym i ponadpartyjnym dziedzictwie narodowym ogromnej większości
Polaków: polskiej literaturze i historii. I tutaj nie widzę żadnego problemu.
Nie mam nic przeciwko organizowaniu przez organy różnych partii lekcjii
historii, ani żadnych innych, jeśli:
1. prezentowane treści będą wiedzą (obiektywną, niezależną od ideologii)
2. na lekcjach nie będą promowane (wymieniane z nazwy, przedstawiane
stanowiska w różnych sprawach, itp) partie organizujące.
Podsumowując, artykuł podnosi fałszywy alarm o niewłaściwości przeprowadzonej
lekcji.