Dodaj do ulubionych

Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia część...

25.11.05, 19:21
Nareszcie koniec tych bździn!
Kto następny w obronie kapusiów? Dawno Roamanowski nic nie pisał :-)
Pozdrowienia dla red. Maleszki!
Obserwuj wątek
    • bikej5 Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 25.11.05, 19:53
      prostacki język,prostacki komentarz....Adam Michnik mial rację;takim jak ty to na rece trzeba patrzeć.lustrator(maly).

      • osiolekporfirion Łolaboga! Znowu ten gniot?! 25.11.05, 20:04
        Na temat zamiarów Michnika, by zmyć tym grafomańskim gniotem brudną plamę z
        własnego sumienia na koszt Adama Mickiewicza napisano już dosyć. Zamilczmy nad
        tymi politycznymi i TOWARZYSKIMI zwłokami....
        • krzysztof3 To trzymam za słowo i już się cieszę 25.11.05, 20:48
          - milcz zatem dozgonnie
          • ls46273 Re: To trzymam za słowo i już się cieszę 26.11.05, 01:17
            Lesław Maleszka w Agorze mieszka
            Czarne ma serce ten ich koleżka.
            Uczył się pilnie przez całe ranki
            Ze swej ubeckiej pierwszej czytanki.
            I gdy do kumpli z ubecji wracał
            Mącił, donosił - to jego praca.
            Nawet gdy wokół padały strzały,
            Strzały te jego nie przerażały.
            Aż Bronek krzyknął, mam cię łobuzie!
            A Lesław tylko wydyma buzię.
            Bo ma kolegów w kilku redakcjach,
            Szkołach, kościołach, partyjnych frakcjach.
            Chodzić do pracy nawet nie musi
            Agora kasą co miesiąc kusi.
            Byle pan Lesław cichutko siedział,
            Zapomniał wszystko co kiedyś wiedział.
            Ale ten Wildstein! Barbarus istny!
            Potwarca wredny i nienawistny!
            Ujawnił jawne! Tak być nie może!
            Gazetą z klasą jemu przyłożę!
            Patrzcie, jak zła jest prawda! Bronek przebrał miarę
            Musiał wiec nieboraczek srogą ponieść karę.
            Tak się i z wami, dziateczki stać może:
            Od złych teczek strzeż was Boże!
            • robertw18 "WIELKI ROZGRZESZACZ" DLA SWOICH... 26.11.05, 19:21
              Znajomości prawdy nie można zastąpić rozgrzeszaniem w ciemno.
              (Bo społeczeństwo powinno wiedzieć co kto jest mu winien i jak się zabezpieczyć
              przed powtórką zła.)
              Chcący uzyskać rozgrzeszenie powinien publicznie wyjawnić swe winy, przyznać
              się do nich. (Tutaj załatwianie po cichu świadectw poprawności nic nie pomoże,
              bo rodzi podejrzenie nadużyć np. dla zyskania sobie zwolenników poprzez głośne
              zapewnienia, że są (już) "dobrymi ludźmi").
              Pozdr.

              • robertw18 PS. JESZCZE O JĘZYKU 26.11.05, 19:25
                Dążenie do prawdy nazywa się "grzebaniem w brudzie", ale to określenie prowadzi
                do błędu. Kto się grzebie w brudzie, brudzi się. Jednak chyba historycy
                niekoniecznie są osobami brudnymi. Nb. p. Michnik chyba skończył historię? Czy
                sądzi, że jego profesorowie z KUL są/byli brudasami?
                Pozdr.
                • piotr.kraczkowski "Dążenie do prawdy" 02.12.05, 17:15
                  robertw18 napisał:

                  > Dążenie do prawdy nazywa się "grzebaniem w brudzie",
                  > ale to określenie prowadzi
                  > do błędu. Kto się grzebie w brudzie, brudzi się. Jednak chyba historycy
                  > niekoniecznie są osobami brudnymi. Nb. p. Michnik chyba skończył
                  > historię? Czy sądzi, że jego profesorowie z KUL są/byli brudasami?
                  > Pozdr.

                  Michnik przesadza by nadal sabotowac lustracje.
                  Nikt nikogo nie krzywdzi, a wobec zlustrowanych
                  jestesmy poblazliwi.

                  Michnik:
                  "My jednak pozostańmy wierni argumentom. Pasji Wielkiego Lustratora
                  przeciwstawmy łagodną mądrość Człowieka Pobłażliwego."

                  Popatrzmy jak wyglada ta poblazliwosc Michnika wobec
                  Palestynczykow. W syjonistycznym pismie Michnika
                  mozna przeczytac np. Warszawskiego:
                  "strategia zabójstw jest po prostu skuteczna"

                  Michnikowi nie przeszkadza mordowanie broniacych
                  sie przed Izraelem jego wlasna bronia, czyli terrorem,
                  Palestynczykow, zamiast ich aresztowanie i osadzanie
                  w wiezieniu.

                  Ale humanitarne zdjecie z lustrowanych olbrzymiego
                  brzemienia strachu wynikajacego z kontynuacji zycia
                  w tajnosci i ich ochrona przed otwartym lub niewypowiedzianym
                  szantazem ze strony obcych sluzb tajnych, Michnikowi
                  nie odpowiada. Michnik jest w swym zwalczaniu lustracji
                  zupelnie niewiarygodny. Polska nie krzywdzi ani
                  Mickiewicza, ani lustrowanych ludzi z PRLu,
                  przeciwnie, lustracja jest dla lustrowanych
                  forma pomocy, ulga, czyms humanitarnym.

                  Niezlustrowanych i zyjacych w strachu
                  mialby Michnik jednak w reku, moglby slepo
                  zakladac, ze zawsze popra linie jego
                  syjonistycznej gazety, beda ze strachu
                  pomocnikami syjonizmu i Izraela.
                  O to chodzi, a nie o jakies dyrdymaly o
                  Mickiewiczu.

                  Kto nie wierzy niech znajdzie w syjonistycznym
                  pismie Michnika jedna krytyke Izraela,
                  lub ujawnienie syjonistycznych zbrodni.
                  Syjonizm i Izrael sa w Wybiorczej
                  tabu, swietymi krowami poza krytyka,
                  poza podaniem niewygodnych prawd.

                  Dla naiwnych parawan z "humanitaryzmu"
                  i Mickiewisza.
                  • piotr.kraczkowski Link do "Strategi zabojstw" 02.12.05, 17:17
                    piotr.kraczkowski napisał:

                    > Michnik:
                    > "My jednak pozostańmy wierni argumentom. Pasji Wielkiego Lustratora
                    > przeciwstawmy łagodną mądrość Człowieka Pobłażliwego."
                    >
                    > Popatrzmy jak wyglada ta poblazliwosc Michnika wobec
                    > Palestynczykow. W syjonistycznym pismie Michnika
                    > mozna przeczytac np. Warszawskiego:
                    > "strategia zabójstw jest po prostu skuteczna"
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=11542884&a=11545384

                    Piotr Kraczkowski
                    www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                    www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
                    www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
        • szwabacha Re: Łolaboga! Znowu ten gniot?! 26.11.05, 19:48
          do osiolkaporfiriona
          Kiedy czytam twoje prymitywne teksty na temat wspaniałego artykułu Michnika
          wiem co to znaczy "rzucać perły przed wieprze"
        • sclavus Re: Łolaboga! Znowu ten gniot?! 26.11.05, 20:53
          osiolekporfirion napisał:

          > Na temat zamiarów Michnika, by zmyć tym grafomańskim gniotem brudną plamę z
          > własnego sumienia na koszt Adama Mickiewicza napisano już dosyć. Zamilczmy
          nad
          > tymi politycznymi i TOWARZYSKIMI zwłokami....

          Osiołek??.... Osioł!!!
      • leeloo2002 Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 30.11.05, 03:24
        to jest straszne co sie z Wyboorcza stalo. Jak mozna przez kilka tygodni katowac
        czytelnikow wlanymi wyrzutami sumienia. I jeszcze mieszac do tego Wieszcza. Ze
        niby nie ma w naszej historii ludzi bez skazy i nieumoczonych. Panie Adamie,
        jesli ma Pan cos na sumieniu , to czy nie prosciej sie do tego przyznac, zamiast
        brnac w jakas pokretna logike?
        Ta walka o nieujawnianie zbiorow IPN, wielomiesieczne atakowanie Kaczorow
        esejami o rewolucji we Francji (nie glososlam na nich!)i teraz te wypociny.
        To jest obrazliwe dla czytelnikow, bo traktuje sie ich jak idiotow.
    • zygfryd.okrutny Po co lustracje 25.11.05, 20:17
      lwasciwie to po co ta cala lustracja, czyt robi jeszcze jakies zamieszanie w narodzie? Wrecz przeciwnie, ktos tam podal jakies nazwiska w Krakowie, no i co z tego, paru ludzi zrzeklo sie funkcji, zajelo sie czyms innym. A wiec gdzie pies pogrzebany? Ten watek juz upadl, chciaz z IPN, czy iinych zrodel wyplyna jeszcze rozne niespodzianki, nie beda juz nigdy pozywka dla zdrowej czesci spoleczentwa. pprzyzwyczailsmy sie, ze zyje wsrod nas duzo zakamuflowanych zdrajcow i historczynch lotrow, wykrycie delikwenta, zmusza tylko do jednego stwierdzenia: O jeszcze jeden.

      Czasy ostatnich 16 lat zabily w spoleczentwie juz mozliwosc zdziwka, poszanowania czegokolwiek co ma wspolnego z ojczystym krajem, patriotyzmem, prosta miloscia do tego kraju, kontroweryjsnego ale wlasnego. Zbrodniarzy na Polsce, zlodzieji, normalnych lotrow nie trzeba szukac w zakurzronych archiwach, wystarczy porownac ich czyny i slowa w ostatnich 16 latach. To starczy na skazanie w noewj Polsce, nie kazamaty, ale zapomnienie, jest dla tych lotrow najwieksza kara.
    • t-800 Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 25.11.05, 21:13
      twprezydent napisał:

      > Pozdrowienia dla red. Maleszki!

      Dołączam się i życzę efektywny adiustacji. ;-)
    • patience syndrom sztokholmski 25.11.05, 22:08
      Syndrom sztokholmski - stan psychiczny, który pojawia się u ofiar porwania lub u
      zakładników, wyrażający się odczuwaniem sympatii i solidarności z osobami je
      przetrzymującymi. Może osiągnąć taki stopień, że osoby więzione pomagają swoim
      prześladowcom w osiągnięciu ich celów lub w ucieczce przed policją.
      Syndrom ten jest skutkiem psychologicznych reakcji na silny stres oraz
      rezultatem podejmowanych przez porwanych prób zwrócenia się do prześladowców i
      wywołania u nich współczucia.

      Nazwa syndromu wiąże się ze słynnym napadem na Kreditbanken w Norrmalmstorg,
      dzielnicy Sztokholmu, podczas którego napastnicy przez kilka dni (między 23 a 28
      sierpnia 1973) przetrzymywali zakładników. Po złapaniu napastników i uwolnieniu
      przetrzymywanych przez nich osób, te ostatnie broniły przestępców pomimo
      sześciodniowego uwięzienia. W czasie przesłuchań odmawiały współpracy z policją.
      Termin został ukuty przez szwedzkiego kryminologa i psychologa Nilsa Bejerota,
      który współpracował z policją podczas tego napadu, i który przedstawił swoje
      obserwacje dziennikarzom. Termin wkrótce przyjął się wśród psychologów na całym
      świecie.

      Inne opisane przypadki syndromu sztokholmskiego dotyczą zakładników
      uprowadzonych samolotów oraz porwanych osób. Najbardziej znany przypadek dotyczy
      Patty Hearst, wnuczki amerykańskiego wydawcy Williama Randolpha Hearsta, która
      została uprowadzona 4 lipca 1974 przez wyznającą utopijne koncepcje socjalne
      grupę Symbionese Liberation Army. Patty Hearst przyłączyła się do niej w kilka
      miesięcy po uwolnieniu. W 1976 została skazana na 35 lat pozbawienia wolności za
      współpracę z terrorystami, wyrok zmniejszono później do 7 lat.
      pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_sztokholmski


      Szczesliwie Patty Hearst nie miala po uwolnieniu wladzy ani mozliwosci wplywania
      na wladze. Wysadzilaby swiat w powietrze... Chyba powinnismy sie cieszyc, ze
      Warszawa to nie Washington, a Gazeta Wyborcza to nie Washington Post.
      • rysiuz Re: syndrom sztokholmski 26.11.05, 19:57
        Bardzo celne. PPozdrawiam.
    • supernatural_anaesthetist Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 01:08
      Więcej tak mądrych tekstów!
    • efka_2 wyrazy współczucia dla autora postu nr 1 26.11.05, 01:45
      widzieć świat jego oczyma to musi być bardzo przykre... i bardzo ubogie mentalnie
      • mbishop Dołączam się do kondolencji 26.11.05, 23:53
        A najbardziej zabawne jest obserwowanie, jak pod każdym esejem A. Michnika zaraz
        pojawia się gromada tych, o których właśnie napisał. I każdym słowem
        potwierdzają swoją charakterystykę z eseju.
    • saramago2 To juz nie strach - to histeria Michnika! 26.11.05, 07:43
      Oto człowiek! Potrafi wytłumaczyć wszystkie świnstwa, zrelatywizować wszystkie prawdy, z kanalii uczynic "bohaterów" i "ludzi honoru", a dokopać ludziom niezłomnym i wspaniałym, wciągając ich w bagno dwuznaczności i w świat konfidentów, tak bardzo hołubiony przez Michnika. Otóż nie! Bli prawdziwi bohaterowie i byli kapusie i bandziory i temu zaprzeczyć się nie da chocby nie wiadomo ile jeszcze zakłamanyvh tekstów zamiescił w swoim GW-nie Michnik. I to nie dawne ubeckie raporty szykują pętle szubieniczne dla kapusiow i nikczemników, oni sami sobie je przygotowali a pomagali im w tym przez lata wielcy antylustratorzy, ktorym rej wiedzie do dzis anybohater narodowy - Adasko.
      • nocny.lot Re: To juz nie strach - to histeria Michnika! 26.11.05, 16:44
        Atakuj nieistniejace poglady - na pewno bedziesz mial racje.
      • dochtor4 Re: To juz nie strach - to histeria Michnika! 29.11.05, 15:49
        Bull's eye!!
        Dobry tekst saramago.
    • basia.z Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 11:30
      Lustracja, która nie ma nic wspólnego z poszukiwaniem sprawiedliwości,
      antysemityzm, faszyzm - to wszystko tu się dzieje. Jeżeli dolączyć do tego chęć
      przejęcia kontroli nad miediami, odmawianie prawa do gloszenia poglądów
      (manifestacja w Poznanie, przedstawienie na warszawskiej Pradze)to obraz
      polskie rzeczywistości robi się nieciekawy. Ale najgorsze jest powszechne
      poparcie dla takich poczynań (bylam ostatnio sporo na prowincji i widzialam
      uszczęsliwione twarze, że "nasi wreszcie wrócili i zrobią porządek"), to trudno
      nie mieć skojarzeń z tym, co się dzalo na początku lat 30-tych XX-wieku w
      Niemczech.
      Mialam zamiar budować dom ,teraz się zastanawiam... A autorowi artykulu życzę
      dużo drowia, bo może być tu jeszcze potrzebny.
      • janul1 Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 12:03
        Lustracja jest poszukiwaniem sprawiedliwości, choc michnikoidy przez lata uparcie cimoszyli i łgali co innego.Do tej pory media byly w łapach lewakow i to sie podobało. A odmawianie zboczencom prawa do powszechnej demoralizacji jawi się jako zamach na demokrację. Szkoda ze pauperyzacja polskich rodzin i bieda na tzw. prowincji ,ale i w miastach) nie jest postrzegana jak zamach na demokrację i podstawowe prawa człowieka. Zgadzam się, ze w Polsce wzrasta faszyzm, najgroźniejszy - lewacko-pedalski, który trzeba ukrócić a potem wyeliminować. A Michnik będzie potrzebny, pozamiata cały śmietnik po rządach preziolamdu,rądach kłamstwa i czerwono-brunatnej mafii z PZPR (SLD) który wspierał przez ostatnie 15 lat.
        • bikej5 Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 14:01
          Faszyzm lewacko-pedalski???Kolega na glowę się leczy???
        • sclavus Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 20:58
          janul1 napisał:

          > Lustracja jest poszukiwaniem sprawiedliwości, choc michnikoidy przez lata
          uparc
          > ie cimoszyli i łgali co innego.Do tej pory media byly w łapach lewakow i to
          sie
          > podobało. A odmawianie zboczencom prawa do powszechnej demoralizacji jawi
          się
          > jako zamach na demokrację. Szkoda ze pauperyzacja polskich rodzin i bieda na
          tz
          > w. prowincji ,ale i w miastach) nie jest postrzegana jak zamach na demokrację
          i
          > podstawowe prawa człowieka. Zgadzam się, ze w Polsce wzrasta faszyzm,
          najgroźn
          > iejszy - lewacko-pedalski, który trzeba ukrócić a potem wyeliminować. A
          Michnik
          > będzie potrzebny, pozamiata cały śmietnik po rządach preziolamdu,rądach
          kłamst
          > wa i czerwono-brunatnej mafii z PZPR (SLD) który wspierał przez ostatnie 15
          lat
          > .

          Milcz waść... wstydu oszczędź....
      • lks17 Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 17:47
        Basi: w Polsce bywało gorzej. Stada odmóżdżonych bałwanów zawsze pustoszyły ten
        kraj. Zawsze też kilka niebanalnych myśli w końcu więcej znaczyło niż wrzask
        tłuszczy. Michnikowi dzięki za ratowanie honoru Polaków.
    • nocny.lot Orka na ugorze 26.11.05, 12:42
      Takie teksty prawie do nikogo juz nie trafiaja, wiekszosc piszacej tu gowniarzerii nie widziala z
      bliska sowieckich czolgow. To naprawde zmienia perspektywe.
      Autorowi duzo zdrowia.
      • kazef Re: Orka na ugorze 26.11.05, 14:57
        Zgadzam się z jednym z przedmówców. Nie ma co komentowac tekstu Michnika.
        Jedno tylko muszę dodać. Wyjatkowe zażenowanie wywoluje, że autor podparł swoje
        poglady osobą Kisielewskiego. Kisiel sie w grobie przewraca.
        • bikej5 Re: Orka na ugorze 26.11.05, 15:04
          Kisiel sie w grobie przewraca???Przeczytaj sobie jego Dzienniki -zmienisz zdanie!!
        • nocny.lot Re: Orka na ugorze 26.11.05, 16:37
          Kisiel sie w grobie przewraca??? Autor okreslenia "dyktatura ciemniakow"? Autentycznie
          niezalezny umysl? Zadales sobie kiedykolwiek trud zrozumienia ducha jego tekstow?
        • leeloo2002 Re: Orka na ugorze 30.11.05, 03:30
          Adas zazwyczaj podpiera sie zmarlymi , ktorzy juz nie moga protestowac.
          Pewnie niedlugo podeprze sie JP II
    • leszek.sopot Adamie dziękuję za ten wykład 26.11.05, 15:49
      Napisałeś o oczywistościach, które dla jakże wielu są dziś nie do
      zaakceptowania. W dyskusji politycznej nie ma mowy o szlachetności, godności,
      honorze, empatii. "Inny" opisyny niegdyś przez ks. Tischnera jest traktowany
      jak wróg, nikt nie zamierza go zrozumieć i pomyśleć o tym, że dla innych sam
      jest "inny". Mało kto potrafi wczuć się w minione realia, a już zupełnie
      wyjątkowo ktokolwiek coś wie na temat postaw Polaków w XIX wieku wobec braku
      niepodległości. Gdy czytałem z kolei o prześladowaniach marcowych, to
      mimochodem przypomniał mi się wierszyk Hemara. Warto go przytoczyć (długi, może
      się nie zmieści):
      DZIADY
      Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
      Co to będzie, co to będzie?

      Cyrankiewicz na premierze
      Palce gryzie, strach go bierze

      Takie coś na polskiej scenie!
      Czyje to niedopatrzenie?

      Cenzor, widać, nie uważa,
      Nie określił egzemplarza!

      Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
      Co to będzie, co to będzie?

      Pan Gomułka blady siedzi,
      Z przerażeniem "Dziady" śledzi.

      Dotąd jakoś ich nie czytał,
      Teraz aż zębami zgrzytał.

      Kliszko z irytacji sapał,
      Ochab się za głowę łapał,

      Moczar truchlał w pierwszym rzędzie.
      Co to będzie, co to będzie?

      Cały utwor jest wyraźnie
      Nastawiony nieprzyjaźnie

      Wobec naszych wschodnich braci,
      Oraz całej Rosji-Maci.

      Już podnosi się kurtyna,
      Widowisko się zaczyna,

      Stoi GUŚLARZ i GROMADA
      I na cały głos powiada:

      "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
      Co to będzie, co to będzie?"

      I od razu śmiech na sali,
      Wszyscy się rozchichotali.

      Pierwszych dziesięć słów wieczoru,
      Pierwszych dziesięć słów utworu,

      Z pierwszej sceny i obrazu -
      I chwyciło. I od razu

      Ta satyra aktualna
      Jaka celna i genialna!

      Ta synteza, ta formułka -
      W loży syknął pan Gomułka.

      Co za geniusz ten Mickiewicz!
      Z krzesła spadł pan Cyrankiewicz.

      Dziesięć słów - od razu mknie pod
      Strop teatru śmiechu trzepot.

      "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
      Co to będzie, co to będzie?"

      Świetny kawał. Pierwsze słowa
      I wiadomo - o nas mowa.

      I w dosadnej kwintesencji
      Sekret polskiej egzystencji.

      Czego chichotacie, młodzi?
      Rozumiecie, o co chodzi.

      Mówcie, komu czego braknie?
      Kto z was pragnie, kto z was łaknie?

      Kto tu słucha, kto tu siedzi,
      Ma syntezę odpowiedzi:

      Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
      Co to będzie, co to będzie?

      Patrzcie, ach, patrzcie do góry,
      Cóż tam pod sklepieniem świeci
      W reflektorach - jakby szczury -
      Jakby duchy - jakby dzieci?

      "Do mamy lecim, do mamy,
      Cóż to, mamo, nie znasz Józia?

      Ja to Józio, ja ten samy!
      Ta gruzińska u mnie buzia,
      To ja, Józio, czarnobrewek,
      A to mój - koleżka - Lewek -
      Razem ze mną wciąż się błąka -
      Lewek Trocki, proszę mamy -
      Cóż to, nie chcesz znać Leonka?
      My tak sobie z nim latamy!"

      Dusze potępione obie,
      Pomykajcie stąd w tej dobie!

      W imię Ojca, Syna, Ducha,
      Widzicie Pański krzyż?
      Wy, sprawcy naszego ustroju,
      Zostawcież nas w spokoju!
      A kysz! A kysz!

      Za Guślarzem sala cała
      Szeptem w duchu powtarzała.

      Teatr Narodowy słucha
      Odpowiada z mroku - słysz:

      W imię Ojca, Syna, Ducha,
      Zostawcież nas w spokoju!
      A kysz! A kysz!

      A za oknem WIDMO - woła:
      "Hej, kruki, puchacze, wrony,
      O, wy przeklęte żarłoki,
      Puśćcie mnie tu, do kościoła,
      Pusćcie, mnie, choć na dwa kroki!"

      Wszelki duch! Jakaż potwora!
      Widzicie w oknie upiora?
      Włos rozczochrany na czele,
      Oczy jak węgle w popiele,
      Łachman na nim skrwawiony.

      Ledwie się zjawił, na sali
      Wszyscy ludzie go poznali!

      Ta twarz wstrętna, ten wzrok winny,
      To Dzierżyński! Któżby inny?

      Nie znałeś litości, panie,
      I my nie znajmy litości!

      Hej, sowy, puchacze, kruki,
      Szarpajmy ciało na sztuki!
      Niechaj nagie świecą kości!

      Musisz się dręczyć, wiek wiekiem,
      Sprawiedliwe zrządzenia boże!
      Bo kto nie był ni razu człowiekiem,
      Temu człowiek nic nie pomoże.

      A potem - cisza głucha -
      Cały Teatr w ciszy słucha:

      Czy widzisz Pański krzyż?
      W imię Ojca, Syna, Ducha
      Bronisz nam jadła, napoju,
      Zostawże nas w spokoju!
      A kysz! A kysz!

      Ziemi nam bronisz i nieba!
      I wolności jak chleba!
      Opamiętaj się! Słysz!
      Dosyć twego podboju!
      Zostawże nas w spokoju!
      A kysz! A kysz!

      Sala cała

      całą ławą
      Chichotała,

      biła brawo.

      Gdy ze sceny

      grzmią te słowa,
      Każdy wie

      TO DO NICH MOWA!

      Ale ONI -

      z rzędów, z lóż - Chyłkiem - cichcem -

      znikli już.

      Potem mówił p. Gomułka
      Do zaufanego kółka:

      Ten Mickiewicz... wieszcz narodu...
      Dużo zrobił nam zawodu!

      Że on umarł, ja nie wiedział.
      Gdyby żył, to już by siedział.

      Nie ma wyjścia, nie ma rady
      SKONFISKOWAĆ CAŁE "DZIADY"!!
      • kathy83 Re: Adamie dziękuję za ten wykład 26.11.05, 19:44
        BRAWO HEMAR!!!!!!
      • doktorhabilitowany.1 Dzieki Leszek za wierszyk:)) 26.11.05, 23:02
        Warto o nim pamietac;)
    • nocny.lot Jestes autorem.... 26.11.05, 16:46
      "Katechizmu kazdego wszechpolaka"?
    • tow1sekr Rana na czole Adama 26.11.05, 19:02
      ta rana na czole Adama to rana z tytułu afery Rywina. "biedny" Lewkie ryfkin
      sobie pokibluje szacownie jeście ze pułtoraroku, a szacowny pan redaktor
      wmiędzyczasie wypije wódke i zje qruliqa biedaka z podłą szują urbachem na
      wigilie abo na sylwestra. ale potem juz jak lefkie wypuszczo na on the wild, to
      sie z nim Adam spotka i z szujo urbachem, i ftedy wudkie razem wypijo, może na
      mazurach, razem z czarzastym i kfiatkoskim i ftedy rana na czole Adama tak się
      sama z siebie rozmyje, ugładzi, no przeca wystarczy jak jakuboska zostanie letko
      potarta milerem, to taki da cudowny śluz ze swojej pewnej części ciała, że jak
      sie tym czerwonym śluzem posmaruje tu i tam, to wszelkie rany zniknom!
      ćfe, idę do kibla zrżygać zamaszyście!
      W tym kraju nigdy nie będzie dobrze! ORMO nie śpi!
    • petr2333 Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 19:04
      Dawno nie czytałem czegoś równie prawdziwie przedstawiającego polską dyskusję o
      lustracji. Mimo wielu dość kontrowersyjnych wypowiedzi, za ten tekst
      wyjaśniający być może najlepiej różne wybory życiowe Pana Adama Michnika należą
      się wielkie podziękowania. A moralistom trzeba powiedzieć lekarzu lecz się sam.
      • portluis Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 19:18
        "Lustracja jest dziełem umysłu zwichniętego - po raz kolejny oddaje ludzkie losy
        w ręce agentury policyjnej."

        Tak to prawda, ktoś tu napisał że komentarze wygłaszją gó..arze którzy nigdy
        nie mieli okazji zetknąć sie z aparatem jaki rządził do lat 90. Słyszałem już
        różne brednie łącznie z tym, że Michnik siedział w więzieniu aby sie
        uwiarygodnić i przejąc gazetę wyborczą! Płakać czy śmiać się? A dziś banda
        niedowartośćowanych krzykaczy dorabia sobie legendę.
        Życze zdrowia Panie Michnik, należe do tych co chodzili na Pana wykłady w TKN
        (kto z piszących wie co to było?) i jestem dziś z tego dunmy.
    • bedezet Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 19:16


      wiecie tez kiedys bylem wychowany na gazecie wyborczej i tez mi zdawalo ze Michnik gada do rzeczy. potem zacząłem myslec, sporo czytać az wpadła mi w ręce książka autorstwa Rafała Ziemkiewicza pt. Polactwo. polecam kazdemu, szczegolnie michnikofobom. daje do myslenia.
    • w11mil Nudne i źle napisane 26.11.05, 19:32
      Mniejsza o poglady (to końcu gazeta p.Michnika i moze pisać co chce) ale ten
      tekst to czystej wody grafomania
    • kathy83 Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 19:46
      przedtem - jak większość szkolnych lektur - ledwie go przekartkowałem przed
      maturą.

      A to ciekawe wyznanie. Chwila szczerości. Pierwsza od baarrrdzoo dawwnna.
    • lk10 Re: Rana na czole Adama Mickiewicza. Ostatnia czę 26.11.05, 19:57
      no cóż sądzę durniu że nie wart jesteś aby michnikowi buty wyczyścić. to co on
      ma do powiedzenia nie jest zrozumiałe dla takich jak ty.
    • adam.2x Jeszcze jeden wspanialy esej pana Adama. 26.11.05, 20:09

      Tylko czy mozna zmienic ludzka nature? Ukazywanie zlozonosci swiata i ludzkich
      zachowan jest bardzo kiepskim towarem politycznym. Natura ludzka wymaga aby
      swiat byl uproszczony, bo inaczej jest grozny. Przekonalo sie o tym wiele
      partii i wielu kandydatow na prezydentow w niejednym kraju a ostatnio w Polsce.
      Byc moze najlepszym wyjasnieniem zjawisk o ktorych pisze Michnik jest
      powiedzenie ktore ostatnio przypisywano Kurskiemu "...narod glupi to kupi".
    • altspringe To już jakaś paranoja 26.11.05, 20:50
      To już jest paranoja. Jakis obłęd. Ten przykład 14 latka i wypieków na twarzy
      gdy pornografię ogląda, to chyba wzięty z własnych doświadczeń Michnika, gdy
      jako pierwszy lustrator III RP grzebał w archiwach bezpieki w ramach
      samozwańczej "komisji historycznej". Być może tego typu rzeczy go niezdrowo
      podniecają, ale to nie znaczy że każdy tak reaguje. Historia III RP pokazała, że
      bez tzw. lustracji szerzy się patologia. Prawda o PRL to także konfidenci i
      donosy. I niby dlaczego ten aspekt naszej historii schować pod sukno? A jeśli
      ten aspekt schować, to może i jakiś inny? Dość już historii podawanej na wiarę
      przez manipulatorów, do których niestety zalicza się też pan Michnik. Sam ocenię
      co dobre, co złe w historii mego kraju. ocenię, gdy będę miał dostęp do źrodeł.
      I nie będzie mi wmawiał I-szy lustrator III RP że chęć dowiedzenia się
      wszystkiego o moim kraju (złego i dobrego) to jakaś chora skłonnosc do perwersji.
      • jendrek121 Re: To już jakaś paranoja 26.11.05, 21:32
        Michnik od połowy lat 90-tych narzuca wymóg tłumaczenia się tych co chcą
        lustracji i dekomunizacji. Już za czasów Okrągłego Stołu woził się z Urbanem a
        potem wydawał świadectwa moralności Jaruzelskiego i Kiszczakowi. Jednocześnie
        promował Kwaśniewskiego czym doprowadzał do niemego zdumienia kolegów z
        opozycji. W 2000 r po zwycięstwie Kwaśniewskiego NIE dziękowało w artykule
        "Merci" Wyborczej. Podczas przesłuchania przed komisją ds. Rywina wyszło, że
        Urban nadal często piją razem a Michnik ma takie układy w rządzie Millera, że ma
        wpływ na kształt toku prac n/ustawami medialnymi. Dziś po ujawnieniu TW Maleszki
        tenże nadal pracuje w Wyborczej. Jednocześnie wiemy, na podstawie materiałów
        czeskich, że Jaruzelski nie chronił Polski wprowadzając stan wojenny bo nie było
        zagrożenia wejścia wojsk ZSRR.
        Wyborcza nadal będzie wypisywać smętne historie nt. tego, że Mickiewicz też coś
        podpisał, że dzika lustracja, że Macierewicz, że to gra polityczna.
        Nadal będzie się wymagało deklaracji, że nie ujawnia się z zawiści, jest się
        katolikiemi w ogóle na kolanach i pokornie jak zbity pies będzie się
        przepraszało Wyborczą
    • janek-007 Nareszcie A.Michnik napisal prawde o sobie... 26.11.05, 21:48
      Nareszcie A.Michnik napisal prawde o sobie. Z jego ostatniego czyli
      kulminacyjnego artykulu calego tego cyklu artykulow mozna wnioskowac ze
      A.Michnik to megaloman i chyba cos nie tak u niego ze zdrowiem psychicznym. Ten
      cykl artykolw, szczegolnie ten ostatni, to jednak mimo wszystko dobry obiekt
      badan dla psychanalizy. A.Michnik porownuje siebie do A.Mickiewicza, tych z
      1968 roku do filomatow a rok 1968 porownuje do represji carskich. To juz chyba
      jednak gruba przesada i paranoja.
      • mbishop A może raczej o Tobie? 26.11.05, 23:48
        Przemyśl to.
        Warto.
        • janek-007 Podpowiedz mi dlaczego o mnie b.prosze. 27.11.05, 00:00
    • kierowcabombowca Panie Adamie Michnik: 26.11.05, 22:02
      mam nadzieje, że doprowadzi Pan wraz z bardzo obiektywnymi dziennikarzami z
      TRYBUNY WYBORCZEJ do wcześniejszych wyborów.
      Tym razem PIS ma mój głos -dzięki Panu i Pańskim kolegom.
      • doktorhabilitowany.1 Re: Panie Adamie Michnik: 26.11.05, 23:05
        kierowcabombowca napisał:

        > Tym razem PIS ma mój głos -dzięki Panu i Pańskim kolegom.

        Romek sie poplacze jak o tym uslyszy... kolejny odchodzi do elektoratu PiS :((
        :)
        A swoja droga to 'celny' komentarz na temat tekstu Michnika:)) Wogole nie na
        temat, ale co tam;)
    • pan_krzysio Za pana zdrowie, panie Adamie!!! 26.11.05, 23:23
      Może nie na tym świecie, ale napić, to się napijemy!
    • zalogowany.franek Świetny tekst. 27.11.05, 00:12
      Michnik wreszcie wyłożył dokładnie, co tak naprawdę uważa na temat lustracji.
      Wreszcie bez tego zacietrzewienia, które pojawia się u niego niemal zawsze,
      kiedy mówi o ubeckich teczkach. Dawno nie słyszałem tak sensownego głosu w
      sporze o lustrację. Ale cóż z tego, skoro to, ile przeciętny czytacz jest w
      stanie z tego eseju zrozumieć, widać po wpisach pod tekstem. "Kto następny w
      obronie kapusiów?", "pozdrowienia dla red. Maleszki." I jak tu być Człowiekiem
      Pobłażliwym?
      • janek-007 A.Michnik musi pisac jakims kodem... 27.11.05, 00:19
        zrozumialym tylko dla niego i wtajemniczonych takich jak ty. Jezeli ty masz
        racje to takie 'trudne' artykuly powinien pisac i wysylac do swoich wielbicieli
        prywatnie a nie publikowac na publicznym forum ktore czyta 'ciemny' lud. Moze
        na dodatek A.Michnik jest jeszcze sadysta i zneca sie na tym 'ciemnym i repym
        ludieim' co to ani czytac ani pisac nie umie.
        • adam.2x Dla tych co nie rozumieja kodu Michnika... 27.11.05, 00:35

          Zostaw Michnika i poczytaj cos bardziej zrozumialego.
          www.bajki.com/opowiadania/danutaz/index.htm
          • janek-007 Ladne bajki. Z tymi sandalami to tak jak... 27.11.05, 00:52
            z A.Michnikiem i michnikowskimi 'elytami' ktore tak naprawde to nie wiedza w
            ktora strone isc. Raz chca na prawo drugi raz na lewo a wychodzi na to ze
            weszly w maliny w krodkich skarpetkach i spodenkach gimnastycznych.
      • kataryna.kataryna Re: Świetny tekst. 27.11.05, 13:16
        zalogowany.franek napisał:

        > Michnik wreszcie wyłożył dokładnie, co tak naprawdę uważa na temat lustracji.
        > Wreszcie bez tego zacietrzewienia, które pojawia się u niego niemal zawsze,
        > kiedy mówi o ubeckich teczkach. Dawno nie słyszałem tak sensownego głosu w
        > sporze o lustrację. Ale cóż z tego, skoro to, ile przeciętny czytacz jest w
        > stanie z tego eseju zrozumieć, widać po wpisach pod tekstem. "Kto następny w
        > obronie kapusiów?", "pozdrowienia dla red. Maleszki." I jak tu być
        Człowiekiem
        > Pobłażliwym?



        Po prostu nie dla każdego Michnik zaczyna się i kończy na tym tekście a biorąc
        pod uwagę tzw. całokształt Michnik nie nadaje się na autorytet moralny. Ani na
        wyrocznię w sprawach lustracyjnych. Trudno tekst rozpatrywać w oderwaniu od
        działań autora.
        • zalogowany.franek Re: Świetny tekst. 27.11.05, 15:41
          kataryna.kataryna napisała:

          > Po prostu nie dla każdego Michnik zaczyna się i kończy na tym tekście a
          biorąc
          > pod uwagę tzw. całokształt Michnik nie nadaje się na autorytet moralny. Ani
          na
          > wyrocznię w sprawach lustracyjnych. Trudno tekst rozpatrywać w oderwaniu od
          > działań autora.

          Dla jednych pewnie się nie nadaje, dla innych się nadaje. Przecież nie w tym
          rzecz. Żenujące jest to, że forumowi obrońcy oszalałego lustrowania (w każdym
          razie spora ich część), najwidoczniej nie znajdując żadnych argumentów, które
          byliby w stanie przeciwstawić bardzo rozsądnemu wywodowi Michnika, wyciągają
          kalki w rodzaju "obrońca kapusiów", "redaktor Maleszka". Jak z takimi ludźmi
          rozmawiać? Jak ich przekonywać? Jak ich zdanie, cholera jasna, szanować? Ręce
          opadają, i już.
          • janul1 Zenujący tekst 27.11.05, 22:13
            To tak jakby przymknąć oko i odpowiadać na "rozsądne" argumenty i wywody jakiegoś nandziora, ktory skrzywdzil najbliższych. A czy ojczyzna i Polacy to co innego? Juz samo słowo "oszalałe" (tzn. każde) lustrowanie zdradza wiernego ucznia Michnika, ktorego antylustracyjna fobia doprowadziła do dzisiejszych nieszczesc z lustracją. A "obrońca kapusiów" i "Maleszka" to nie żadne kalki tylko prawda. Czyzby wszystko co niewygodne było kalką nawet jeśli jest prawdą? To raczej Michnik ma problemy z argumentacją swoich tez, na jego pokrętną retorykę już malo kto daje się nabrać, ale są jeszcze zaślepieni wielbiciele niegdysiejszego guru, ktorzy dają się wodzić za nos i ulegają relatywizmowi moralnemu tak propagowanemu przez Michnika. Ręce opadają...
    • rekontra zabrakło Dobrej Woli 27.11.05, 16:53
      jak zwięźle określił nośność "esei" "historyka" MIchnika:

      "TYMCZASEM ZAPADŁA WOBEC NICH ZDUMIEWAJĄCA CISZA."

      jeszcze pióro nie obeschło, a już te wydumane "eseje" okryła litościwa
      zasłona milczenia. Dlaczego? Gdyż Pana Michnika wszyscy dobrze poznali,
      i Pan Michnik nie jest wiarygodny, szczególnie gdy mierzy się z takimi
      tematami. Nie stało ani intelektu, ani talentu, a przede wszystkim DOBREJ WOLI
      autorowi.
      • mathyy czy oni wszyscy sa w błędzie ???? 27.11.05, 20:03
        czy oni wszyscy sa w błędzie ????

        "Laureat Prix de la Liberte francuskiego PEN-Clubu, nagrody Fundacji im. A.
        Jurzykowskiego, nagrody Praw Człowieka im. Roberta F. Kennedy'ego. Doktor
        honoris causa nowojorskkiej New School for Social Research, University of
        Minnesota, Connecticut College, University of Michigan. Europejczyk Roku (1989)
        przyznaną przez La Vie, nagroda Stowarzyszenia Dziennikarzy Europejskich
        (1995), medal imienia Imrego Ngaya (1995). Nagroda Dziennikarstwa i Demokracji
        Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), maj 1996.

        W kwietniu 1998 otrzymał z rąk prezydenta Arpada Goencza Krzyż Oficerski Orderu
        Zasługi Republiki Węgierskiej. W lipcu 1999 został pierwszym, niehiszpańskim,
        laureatem prestiżowej nagrody dziennikarskiej im . Francisco Cerecedo, a w
        listopadzie został odznaczony jednym z najwyższych odznaczeń chilijskich,
        orderem komandorskim Bernardo O'Higginsa. Jako jedyny polski dziennikarz
        znalazł się na liście 50 "Bohaterów wolności prasy" ogłoszonej 3 maja 2000 r.
        przez Międzynarodowy Instytut Prasy (IPI). Jest to nagroda dla dziennikarzy i
        wydawców szczególnie zasłużonych dla rozwoju mediów. W czerwcu 2001 r. otrzymał
        nagrodę od Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą za wkład w polsko-
        niemieckie pojednanie.

        We wrześniu 2001 r. został uhonorowany Orderem Wielkiego Księcia Litewskiego
        Giedymina za wkład w rozwój współpracy między Polską a Litwą. Również we
        wrześniu tego samego roku został wyróżniony Nagrodą Carla Bertelsmanna w
        uznaniu wybitnych zasług w przeprowadzaniu transformacji Polski do demokracji i
        gospodarki wolnorynkowej, a szczególnie za jego odwagę i wysiłek w staraniach o
        społeczeństwo obywatelskie i zaangażowaną prasę.

        W październiku 2001 r. otrzymał Wielki Krzyż Zasługi Orderu Zasługi Niemiec
        jako redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", która jest politycznym, moralnym,
        ekonomicznym sukcesem i wpisuje Polskę dzień po dniu do Europy. W listopadzie
        zaś w Pałacu Królewskim w Amsterdamie Nagrodę Erazma przyznawaną od 1958 r.
        przez holenderską fundację Praemium Erasmianum za wkład w rozwój europejskiej
        kultury, społeczeństwa lub nauk społecznych. Adam Michnik dostał ją za
        upowszechnianie sztuki dialogu, tolerancję, zrozumienie odmienności kultur i
        poglądów, za nonkonformizm. Również w listopadzie otrzymał w Madrycie nagrodę
        Fundacji im. Salvadora de Madariagi za wieloletnią walkę o prawa obywatelskie i
        obronę demokracji. W lutym 2002 dostał nagrodę od rumuńskiego
        tygodnika "Adevarul" za zdrowy rozsądek, wytrwałość w dążeniu do demokracji jak
        i w utrwalaniu jej. W listopadzie 2002 otrzymał nagrodę "Gramota" za zasługi
        dla narodu ukraińskiego. We wrześniu 2003 roku Adam Michnik został Kawalerem
        Legii Honorowej."
        • rekontra co ich łączy? 27.11.05, 21:16
          mathyy napisał:

          > czy oni wszyscy sa w błędzie ????


          tylko w Polsce Michnik jest jakiś niedoceniony? Rzeczywiście.
          Podobnie Wałęsa, jeźdzący z odczytami, tylko w Polsce jakiś niezrozumiany.

          Łączą ich zmarnowane szanse. Nieczytelne wybory obydwu, jeden z nich Michnik,
          główny rozgrzeszacz komunizmu i komunistów nie w swoim imieniu oczywiście,
          a drugi specjalista od budowy lewej nogi, NATO bis, spółek z kapitałem
          rosuyjskim któe miały rozkwitać i pączkować w Polsce, tajemniczych
          współpracowników, pleciugi trzy po trzy rzucającej nonsensowne pomysły.
          Obu obciąża roztrwonienie entuzjazmu społecznego.
      • mathyy Re: zabrakło Dobrej Woli 27.11.05, 22:13
        no tak z takim intelektem to michnik rzeczywiscie moglby krowy pasc a pewnie i
        tak by mu sie rozbiegly...

        ciekawe coz to za spisek czy tez niesprawieldliwosc dziejowa sprawily ze te
        polglowek jest naczelnym wyborczej a nie ty.
        • revers3 uniwersalnosc symbiozy Rywin i jego przyjaciele 30.11.05, 03:56
          mathyy napisał:

          > no tak z takim intelektem to michnik rzeczywiscie moglby krowy pasc a pewnie
          i
          > tak by mu sie rozbiegly...
          >
          > ciekawe coz to za spisek czy tez niesprawieldliwosc dziejowa sprawily ze te
          > polglowek jest naczelnym wyborczej a nie ty.

          a co myslisz w takim razie o takich "wybitnych" jak
          Moczar, Grudzien, Rywin, Kiszczak, Lepper i wielu innych "wybitnych" Polakow?
          czy to tez niesprawiedliwosc dziejowa, spisek?
          czy tez owczy ped do uniwersalnego koryta patologicznych ambicji na
          zasadzie "muszem bo chcem" i odwrotnie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka