Dodaj do ulubionych

Dzień bez futra w 111 miastach

25.11.05, 19:34
Idyjotizm!

Jak chca robic dzien bez futru, niech robia to latem, wtedy kiedy nie jest
potrzebne, a nie zima, kiedy potrzebujemy byc goroco ubrane.

W tej chwili nad Warszawa kreca stady gawron z Rosji - wszystko co
potrzebujemy jest, aby mieszanka ptasiej grypy z ludzka grypa dorobiona ze
wzgledu na brak dobrych futer dochodzi do ludzkiej ptasiej grypy co
sygnalizuje koniec ludzkosci w jej terazniejszej formie.

A moze wlasnie o to chodzi tym takzwanym "animal rights protestorom"?
Obserwuj wątek
    • noga333 Re: Dzień bez futra w 111 miastach 25.11.05, 19:53
      Ideą tego marszu jest obrona zwierząt futerkowych ,Wszystko fajnie...tylko
      wypada wiedzieć ,czy nie ukrywać tego,jak "humanitarnie'' giną(i jak są
      karmione te,które trafiają na stoły maszerujących.W Polsce weganizm nie jest
      popularny,małotego-jest niezdrowy.Ponadtto schabowy ,czy kaczuszka(w
      buraczkach) są smaczne.Niestety.Smacznego!
    • xnw4 Czy kozuch to tez futro? 25.11.05, 21:16
      • framberg Re: Czy kozuch to tez futro? 26.11.05, 01:12
        Podział jest umowny. Kożuchy są robione ze skór z okrywą włosową wełnianą czyli
        z owiec, czasami inne (np wielbłądzie, z lam, alpak [tak naprawdę to wszystko
        wielbłądy]). Z drugiej strony istnieją np futerka ze skór królików angorskich -
        a ich włos ma właściwości przędne czyli jest wełną.
        Czyli z owiec - kożuch, z innych - futro. Z wielbłądów raczej pozyskuje się
        wełnę i robi tkaniny.
    • malaguena1 czy to byli wegetarianie ci na pikiecie? 25.11.05, 21:31
      dlaczego nie protestowac przed sklepami miesnymi? przeciez tam leza zabite i
      przerobione zwierzeta, hodowane po to, by je zabic; jak mozna jesc mieso i
      pikietowac przeciw noszeniu futer?
    • malaguena1 Re: Dzień bez futra w 111 miastach 25.11.05, 21:33
      aha - no i buty - tez powinni nosic szmaciane, a najlepiej filcowe walonki
    • framberg Re: Skóra naturalna, skóra ekologiczna 25.11.05, 21:47
      Co sądzicie o "skórze ekologicznej"? Tak się nazywa teraz produktu ciężkiej
      syntezy organicznej lub głęboki przerób ropy naftowej. Ilość chemii i
      toksycznych odpadów zużytych na produkcję takiej "ekologicznej" damskiej
      torebki jest zdolna wytruć mały zagajnik. I robi się to z materiałów
      niednawialnych (najczęściej z ropy naftowej lub z jej pochodnych, albo
      polimeryzując jakieś moczniki, propyleny, etyleny itp.).
      Dla mnie skóra ekologiczna to skóra zdarta ze zwierzaka.
      Poza tym futra są ekstra, a jak się noszą - nie to co te chmiczne syntetyczne
      gó*na zdolne wytruć las a rozkładające się 500 lat.
      Podobnie kożuszki.
      • zajebus ci co futra nosza 25.11.05, 22:35
        ci co futra nosza to przewaznie prymitywne dorobkiewicze,
        frajer dorobkiewicz jakis wlasciciel przetworni nawozu naturalnego,kupuje
        swojej ukochanej marynie[kiedys pracujacej w skupie butelek] futro i ida "na
        salony" do soltysa i burmistrza,
        moglbys im sprzedac sztuczne a i tak wiesniaki by sie nie kapnely,buraki i tyle
        • sancovic Re: ci co futra nosza 25.11.05, 22:55
          Ci co protestują przeciw futrom są wegetarianami albo weganami. Na tyle
          świadomymi tego co robią, że zdecydowana większosć z nich nie używa rzeczy
          pochodzenia zwierzęcego. To żaden problem, trzeba tylko chcieć. Bez problemu
          można kupić modne syntetyczne buty, na każdą porę roku. To samo z kurtkami czy
          innymi elementami ubrania. Ci którzy próbują ich ośmieszyć trafiają takimi
          argumentami jak kulą w płot.
          Mogę zrozumieć to, że większość ludzi je mięso - tak im łatwiej, wygodniej,
          smaczniej, tak się nauczyli, tak się wychowali.
          Ale tego, że ktoś może w XXI wieku bronić jeszcze (poza producentami) produkcji
          futer, zabijania pięknych zwierząt tylko po to, żeby z ich skór uszyć luksusowe
          okrycie, tego nie jestem w stanie pojąć.
          I z tą niepojętnością idę spać.
        • framberg Re: ci co futra nosza 26.11.05, 01:00
          Ale brednie!

          Po pierwsze, ze względu na brak mody na futra naturalne są one w tej chwili
          nieprawdopodobnie tanie (szyte przez kuśnierza). Nie kupują więc ich
          dorobkiewicze, a już w żadnym wypadku nie kupują ich prymitywni (nie są modne a
          prymitywom bliski jest "owczy pęd"). Prymitywni dorobkiewicze kupują to co
          modne, teraz więc futerka sztuczne, i co zadziwiające droższe (nie ubliżając
          osobom sprzeciwiającym się hodowli zwierząt futerkowych ze względów etycznych -
          to inna motywacja, której nie podzielam ale szanuję).

          Po drugie, czasami sołtys czy burmistrz reprezentuje poziom intelektualny
          nieosiągalny dla osoby o uproszczonym światopoglądzie grupującym ludzi wg
          wybranych jedynie cech. I dla osoby o cechach języka nieco aglutynacyjnych ;-)))

          Po trzecie - rozróżnienie materiałów sztucznych i naturalnych nie jest takie
          trudne. Zwłaszcza w użytkowaniu. Sztuczne są zdecydowanie gorsze chociaz
          pojawiają się niezłe wynalazki - polar, gore-tex. Jednak jeśli chodzi o skóry
          to widać, że nie nosiłeś(aś) nigdy dobrego(!) futra lub kożuszka. Np kożuszek z
          skór owiec romanowskich - nigdy się nie filcuje mimo długiego włosia, jest
          lżejszy od każdego sztucznego (dwa do trzech razy lżejszy od skór ze zwykłych
          merynosów), znacznie cieplejszy (wynika to ze specyficznej budowy włosa
          naturalnego) a do tego znacznie mocniejszy (cienka skóra owiec romanowskich ma
          olbrzymią ilość włókien kolagenowych ułożonych chaotycznie - we wszystkich
          kierunkach). Nie do rozerwania.
          A futra; zwykłe lisy (których pełno po wyłożeniu szczepionek przeciw
          wściekliźnie, za to prawie wyginęły zające mordowane przez te lisy) mają lekkie
          futerko, cieplutkie i bardzo miłe w dotyku. Czy można porównać to z
          elektryzującym się plastikiem?
          Rozumiem względy etyczne optujących za obciążającą środowisko produkcją tkanin
          przy użyciu ciężkiej syntezy organicznej. Nie podzielam tych poglądów.

          Poza tym: hej!, nie pisze się "prymitywne dorobkiewicze" tylko "prymitywni
          dorobkiewicze". I jak ktoś się dorobił to chyba nie jest frajerem (mam
          wrażenie, że to sprzeczne wastwy pojęciowe). Burmistrz to miejska funkcja,
          pomstując na "wieśniaków" miałeś zapewne na myśli wójta (miejsce pracy - Urząd
          Gminy) - czyli powinno być: ida(!) do soltysa(!) i wójta na salony.

          Co do skupu butelek - praca jak praca. Jak innej nie ma może być i ta.
          Jerofiejef pisał pracując jako stróż, Himilsbach robił to samo jako cmentarny
          kamieniarz.
          • zajebus oh framberg 26.11.05, 01:22
            przepraszam bardzo ze cie urazilem,te slowa i
            stwierdzenie :frajer,soltys,burmistrz,"prymitywne dorobkiewicze",skup
            butelek,musiely przeciac nie niby ostrze zyletki polsilver!
            z pewnoscia rozdrapaly jakies dawno zabliznione rany i koszmary znowu powrocily,
            nie mam wytlumaczenia na moje postepowanie,bylo ono egoistyczne i brutalne,
            jeszcze raz prosze o wybaczenie i mam nadzieje ze dawne nieprzyjemne
            wspomnienia i koszmary wkrotce odejda..
            • t324911 Faktycznie 26.11.05, 09:02
              Zajzalem do szafy nie ma futra . Jeszcze wczoraj wisialo a dzis nie ma . Co za
              czasy.
            • framberg Re: oh framberg 28.11.05, 01:56
              Przeprosiny przyjmuję, choć z kontekstu wnoszę, że nieszczere ;-)))

              Zabliźnione rany, koszmary, ogolnie przeszłość - kulą w płot.
              To raczej tolerancja dla odmiennych poglądów i życzliwość wobec ludzi.
        • malaguena1 Re: ci co futra nosza 26.11.05, 19:51
          zajebus napisał:

          > ci co futra nosza to przewaznie prymitywne dorobkiewicze,
          > frajer dorobkiewicz jakis wlasciciel przetworni nawozu naturalnego,kupuje
          > swojej ukochanej marynie[kiedys pracujacej w skupie butelek] futro i ida "na
          > salony" do soltysa i burmistrza,
          > moglbys im sprzedac sztuczne a i tak wiesniaki by sie nie kapnely,buraki i
          tyle


          A ci z Jakucji to tez dorobkiewicze - bo futra nosza, a nawet szalasy
          przyozdabiaja tymi futrami, no?
          A moze by tak tam zrobic taka pikiete?
          • zajebus Re: ci co futra nosza 26.11.05, 20:49
            a jak bys byl rozbitkiem na morzu i z glodu zjadl cialo zmarlego kolegi to
            jestes kanibalem??bo zycie swoje uratowales??
            jest roznica miedzy debilem nowobogackim ktory moze kupic co zechce ale
            wybiera futro bo chce sie pokazac-napedzajac w ten sposow rynek typow
            zabijajacych zwierzeta tylko dla skor,
            a jak jakis eskimos zabije zwierze to dlatego ze musi,zuzyje mieso,kosci i
            skore i tluszcz,oni nie maja sklepu nike zeby sobie nieprzemakalna kurtke kupic
            widzisz roznice czy trzeba zeby ci mleczko obrazek narysowal??
            • ivrp Re: ci co futra nosza 26.11.05, 22:08
              Popieram gorąco, ten gościu jakiś niekumaty.
              • sancovic Re: ci co futra nosza 26.11.05, 22:57
                Może i lisie futerko lepsze od goretexa. Ale goretexa nikt nie zdzielił przez
                łeb pałką, nie zagazował ani nie obdarł ze skóry. Więc z tych gatunkó wolę
                goretexa... Poza tym goretex lżejszy i się w nim łatwiej chodzi. W futerku bym
                po górach raczej nie chciał wędrować...
                • framberg Re: ci co futra nosza 28.11.05, 02:03
                  Ja też w góry biorę gore-tex. Mam również krótki, fajny kożuszek do miasta.
                  Przerobiony w jeden dzień ze starego korzucha, mającego 30 lat. Myślę jednak,
                  że po trzydziesu latach z gore-tex'u nic się nie zrobi. Nie da się i nie będzie
                  się opłacało.
            • framberg Re: ci co futra nosza 28.11.05, 02:00
              Ależ na futro każdego stać. Po prostu zrobiły się bardzo tanie bo wyszły z
              mody. Inne skóry też, proszę spojrzeć na witryny aukcyjne.
              A ty ciągle o dorobkiewiczach, o tym, że kogoś stać. Kompletne brednie,
              operujesz wizją cen z czasów stanu wojennego. Gdzieś ty się uchował.

              Rozumiem motywacje etyczne. Jednak twoja analiza psychologiczna to koszałki
              opałki, kompletne brednie.
      • anetagraf6 Re: Skóra naturalna, skóra ekologiczna 11.06.13, 13:31
        Marzysz o oryginalnej kurtce ze skóry? W tym sklepie znajdziesz wszystkie kolory skór naturalnych: czarne, czerwone, białe, granatowe, pomarańczowe, żółte, szare, nude, camel, srebrne i złote również... Skóry naturalne są wysokiej jakości. Unikatowe wzory ! Naturalne skóry odzieżowe na odzież: bluzki ze skóry naturalnej , sukienki ze skóry naturalnej, spódnice ze skóry naturalnej , żakiety za skóry naturalnej itd. Skory-naturalne.pl - sprzedają skóry naturalne odzieżowe cienkie i bardzo cienkie ( np. na bluzki ze skóry) oraz skóry naturalne grubsze - oryginalne na torebki, biżuterię, dodatki itp. Polecam ! Bogaty wybór skór naturalnych i faktur: skory-naturalne.pl/ Pytajcie o bieżącą ofertę.
    • matilda1974 Re: Dzień bez futra w 111 miastach 27.11.05, 14:59
      ja też z przeróżnych gatunków wybieram polar, goretex, bawelne.

      Nie mam pojecia skad u niektorych mniemanie, ze w Polsce w XXI wieku potrzebne
      komus futro, bo inaczej umrze na zapalenie pluc. Prosze spojrzec na himalaistow
      czy alpinistow, wystawionych podczas swoich wypraw na ekstremalne warunki.
      Zaden z nich jakos futra nie nosi.

      Kupowanie ubrania okupionego cierpieniem i śmiercią zwierząt (czujących istot
      zdolnych do cierpienia - patrz ustawa) podczas gdy dostepne sa wolne od
      okrucienstwa zamienniki jest nieetyczne. Jest braniem udzialu w przemocy. Moze
      to wynikac z ignorancji lub arogancji. W pierwszym przypadku wskazana jest
      edukacja (i takie akcje jak Dzien bez Futra temu służą) a w drugim wypadku aż
      się prosi o zejście z piedestału i trochę współczucia.

      A jesli chodzi o Empatie, organizatorow dnia bez futra, to tak sie sklada, ze
      czlonkinie/czlonkowie tej grupy sa wegetarianami i weganami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka