maruda.r 14.12.05, 12:55 Konstytucja nie zamyka dostępu do funkcji prezydenta RP osobom skazanym w procesie karnym ********************************* Może Kaczyński zdąży z wnioskiem o ułaskawienie do Kwasniewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
block-buster No i bedziemy mieli przestepce,jako prezydenta 14.12.05, 13:00 Co dokladnie dopasowuje sie do obrazu kliki,ktora oszustwami wyborczymi i gruszkami na wierzbie dorwala sie do wladzy... Odpowiedz Link Zgłoś
posik Re: No i bedziemy mieli przestepce,jako prezydent 14.12.05, 14:28 Obudź się - kadencja millera i kwaśniewskiego się skończyła mamy rok 2005 i oszuści (w dużej części) poszli w odstawkę. Nowych po owocach poznamy ale dopiero gdy będą a ty już po pączkach widzisz co z tego rządenia wyrośnie??? Odpowiedz Link Zgłoś
kozmen5 kaczyński uniewinni sam siebie po 23 grudnia, jako 14.12.05, 14:33 prezydent może ułaskawić każdego Odpowiedz Link Zgłoś
zkyc kaczyński uniewinni sam siebie po 23 grudnia, 14.12.05, 15:18 A najbardziej siebie samego!!!!!!!!!! To będzie pierwsze dany akt łaski!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kozmen5 Re: kaczyński uniewinni sam siebie po 23 grudnia 14.12.05, 15:20 zapracuje na opinię łaskawego Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: kaczyński uniewinni sam siebie po 23 grudnia 14.12.05, 19:49 bożej, przy okazji??? Odpowiedz Link Zgłoś
isa.stern więcej: wzorem Rosji i Białorusi 14.12.05, 15:47 wyznawcy Kaczorów będą manifestować miłość do prezydenta, a w dłoniach będą mieli fotografię Lecha bądź Jarosława (bo co to za różnica, przecież to bliźniacy) i zapaloną świeczkę. Przeskoczą nawet Kalwasa, który za życia doczekał się sali własnego imienia, pewnie jakiś pomnik powstanie, a może nawet dwa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zkyc Re: więcej: wzorem Rosji i Białorusi 14.12.05, 16:04 pewnie jakiś pomnik powstanie, a może nawet dwa ;) Albo przynajmniej jeden podwójny!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wiciol Re: więcej: wzorem Rosji i Białorusi 14.12.05, 17:10 Jak sam napisałeś "co to za różnica, przecież to bliźniacy", więc pomnik też może być jeden. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: kaczyński uniewinni sam siebie po 23 grudnia, 14.12.05, 20:27 Nie kazdego: tylko skazanego prawomocnym wyrokiem. Kaczynski poki co skazany nie jest. kozmen5 napisał: > prezydent może ułaskawić każdego Odpowiedz Link Zgłoś
lavojtek Re: No i bedziemy mieli przestepce,jako prezydent 14.12.05, 21:04 Jezeli juz to drugiego po Kwasniewskim. Ale tak naprawde Kaczynski to ledwie drobny rozrabiaka w porownaniu ze spasionym bossem mafii Kwasniewskim! Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Obstawiamy? 14.12.05, 13:06 Ja stawiam na zwrot do I instancji. Przeciez twierdzenia ze "przestępcą jest tylko ten, kto został skazany prawomocnie przez sąd" jest oczywiscie bledne. Moze nawet od poczatku o to chodzilo zeby niby jakis wyrok wydac ale sprawe przewlec. Ocena prawdziwosci jednego zdania zajmuje naszym sadom kilka lat. Oczywiscie nalezy natychmiast dodac, ze polscy sedziowie to wspaniali fachowcy ktorzy w niczym nie ustepuja... itd a czas trawnia procesu wcale od nich nie zalezy tylko jakos panie tego tak wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: Obstawiamy? 14.12.05, 13:10 paragraf222 napisał: Ocena prawdziwosci jednego zdania zajmuje naszym sadom kilka lat. Szybciej się u nas każe za nazwanie WIADOMEJ OSOBY Breżniewem Watykanu :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kapusniaczek41 Re: Obstawiamy? 14.12.05, 15:38 Mangoldziku, Słoneczko, znów Ci we łbie odwaliło? A zapowiedało się, że mądrzejesz.... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
posik Re: Obstawiamy? 14.12.05, 14:32 Wachowskiemu się spieszy bo przy nasępnej rozprawie może już być osobą skazaną za wielokrotne przestępstwa i słowa Kaczki stały by się ciałem. Jedno z poczynań Wałęsy z powodu których straciłem do niego cały szacunek było trzymanie tego kundla przy sobie wbrew całemu społeczeństwu. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Obstawiamy? 14.12.05, 15:22 > Wachowskiemu się spieszy bo przy nasępnej rozprawie może już być osobą skazaną > za wielokrotne przestępstwa i słowa Kaczki stały by się ciałem. Co akurat nie ma nic do rzeczy. Kaczynski ma przedstawic dowody, ktore istnialy wtedy kiedy powiedzial to co powiedzial. Argument ze byl jasnowidzem albo prorokiem i jego slowo stalo sie cialem nie ma zastosowania. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Ja tez stawiam na zwrot do I-ej instancji ze 14.12.05, 15:08 wzgledu na bledy w postepowaniu sadu. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 A nie mowilem? 14.12.05, 17:01 Byle tylko odwlec. Kiedys sie w koncu przedawni i nie trzeba bedzie wydawac zadnego wyroku. Typowe dla polskiego sadu. Odpowiedz Link Zgłoś
firaneczka Re: Kaczyński-Wachowski: dzisiaj wyrok apelacji 14.12.05, 13:08 >Zarazem Kaczyński zapowiedział, że woli się wycofać z życia politycznego, niż >przeprosić "takiego człowieka jak Wachowski". panie kaczynski nie wierzylem panu i teraz też nie wierze. chociaż odzskał by pan mój szacunek jak by te słowa wprowadził w czyn... Odpowiedz Link Zgłoś
jed67 Będą mogli pohandlować sprawiedliwością 14.12.05, 13:10 Jeżeli utrzymają wyrok, PiS,zgodnie ze swoim pojęciem prawa i sprawiedliwości będzie mógł przehandlować ułaskawienie Sobotki za ułaskawienie Kaczuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
m15 hej szanowne komuszki 14.12.05, 13:25 nie dorastacie do pięt kaczuszki,mam jedną radę-przestańcie się tak podniecać ,bo zmoczycie majteczki,pa Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: hej szanowne komuszki 14.12.05, 13:26 m15 napisał: pa Pa ?? juz idziesz ?? Pampersika zmienić..zostań, po Kaczorku tu będziemy jeździć :-DD Odpowiedz Link Zgłoś
az100 O dorastaniu ...(dopięt) 14.12.05, 15:47 m15 napisał: > nie dorastacie do pięt kaczuszki,mam jedną radę-przestańcie się tak > podniecać ,bo zmoczycie majteczki,pa Do pięt kaczuszki to byle padalec dorasta bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
bbombel_reaktywacja Re: O dorastaniu ...(dopięt) 14.12.05, 16:14 Zależy jaki przyjmuje się system wartości. Jeśli wartości moralne no to taki homoseksualista może się schować, kompetencja, stałość w poglądach to znacznie lepiej wypada od takiego Tuska i chyba przez to, ze jest tak bardzo spoza układów IIIRP tak bardzo go nie lubią w mediach. Ale przecież media tak entuzjastycznie przyjeły rządy SLD Millera, Belki mimo, że okazały się najbardziej szkodliwe i partyje od 89 roku, a tu wchodzi nowy rząd nowego pokolenia z nowymi twarzami, którzy zrobili kariery nie dzięki układom jeszcze z czasów PRL ale dzięki ciężkiej pracy, uczciwości i komptencji to chcecie już ich zniszczyć zanim zdąrzą coś robić to co obiecali przed wyborami. Dlaczegoby nie dać im szansy skoro, okazaliście tyle ciepła, cierpliwości i wyroumiałości w stosunku do najgorszego partyjnego, postkomunistycznego rządu IIRP - S-L-D?? Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt2004 Re: O dorastaniu ...(dopięt) 15.12.05, 03:12 Nikt ich nie chce niszczyć, przypomnij sobie przedwyborcze gruszki na wierzbie (obietnice) typu: osoby karane nie będą mogły zostać posłami RP. Teraz mamy bez mała zawodowego (czytaj wielokrotnego) przestepcę na stanowiski wicemarszałka Sejmu RP, a wkrótce jego dobrym kolegą po fachu choć z mniejszym doświadczeniem będzie Prezydent RP. Aha, zwróccie uwagę Kwaśniewski pomimo wszystko do dzisiaj nie jest podmiotem postępowania prokuratorsko-sądowego. Odpowiedz Link Zgłoś
123zly Re: Sędzia chce przejsc do historii 14.12.05, 13:38 strach przed Kaczyńskim nie pozwoli na inny wyrok niz NIEWINNY znamy dyspozycyjnych sędziów Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: Sędzia chce przejsc do historii 14.12.05, 13:41 123zly napisał: > strach przed Kaczyńskim nie pozwoli na inny wyrok niz NIEWINNY > > znamy dyspozycyjnych sędziów może przy okazji Wachowski wyrok zarobi ?? :-)) To by było mile widziane w niektórych kręgach.. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
soulworm lechu, dotrzymaj slowa, nie przepraszaj... 14.12.05, 13:31 i spieprzaj z polityki, dziadu. Odpowiedz Link Zgłoś
bbombel_reaktywacja Re: lechu, dotrzymaj slowa, nie przepraszaj... 14.12.05, 15:54 Ja nie chce taiej RP w której mordercy i zbrodniarze są niekarani, a jeszcze nazywani bohaterami (Jaruzelski), w którym prawo działa wyłacznie na określoną grupę obywateli (spoza układu), a uczciwy obywatel (Kaczyński) musi jeszcze przepraszać przestępce. Nigdy nie pogodze się z taką rzeczywistoscią jaka miała miejsce w IIIRP. Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: moczymy majteczki co dzien - ze smiechu! 14.12.05, 13:34 nie ma jak to pissing !! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
pbz1 Re: Kaczyński-Wachowski: dzisiaj wyrok apelacji 14.12.05, 13:52 Kaczyński to się z pewnością sam ułaskawi... Dla niego lepiej żeby go teraz skazali, niż odwlekali. Za 5 lat kto inny może rządzić, a teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
juzeklobuzek Niewinny! 14.12.05, 14:08 Bez znajomości sprawy twierdzę, że Kaczka jest niewinna i będzie uniewinniona! No bo jak może być inaczej? W końcu w kraju panuje prawo i sprawiedliwość nie? Odpowiedz Link Zgłoś
mundo.v Re: Kaczyński-Wachowski: dzisiaj wyrok apelacji 14.12.05, 14:08 Adwokat argumentował, że prezydent-elekt chciałby uczestniczyć w procesie, ale uniemożliwiają mu to "ważne obowiązki służbowe" w Częstochowie i W Czestochowie??? Przeciez przyjechal tam PRYWATNIE sie pomodlic. Tak powiedzial KAczor... I co sie dziwic Lepperowi ze sadowe numery wycina skoro kaczor gra w te same pikuty.. PRAWNIK i PREZYDENT IV RP. Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: Kaczyński-Wachowski: dzisiaj wyrok apelacji 14.12.05, 14:16 mundo.v napisał: > PRAWNIK i PREZYDENT IV RP. W TV mówili nawet, że świetnie wykształcony prawnik....;-) buahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
posik Re: Kaczyński-Wachowski: dzisiaj wyrok apelacji 14.12.05, 14:37 Gdybyś miał choć jedną szarą komórkę to byś nie pisał takich głupot. Kaczyński wysłał pełnomocników i proces może się odbyć. Lepper albo sam był nieobecny albo jego pełnomocnicy w celu zablokowania procesu. Odpowiedz Link Zgłoś
tees1 "przestepca" wg slownika 14.12.05, 14:25 przestępca = «człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający odpowiedzialności karnej przed sądem» sjp.pwn.pl/haslo.php?id=50721 W tej definicji nie mna nic o skazaniu prawomocnym wyrokiem sadu. Zreszta, taki skazany jest wowczas "skazanym". A nie zawsze niestety "przestepca"="skazany". Odpowiedz Link Zgłoś
jsawiuk Re: "przestepca" wg slownika 14.12.05, 15:05 tees1 napisał: > przestępca = «człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający > odpowiedzialności karnej przed sądem» > > sjp.pwn.pl/haslo.php?id=50721 > > W tej definicji nie mna nic o skazaniu prawomocnym wyrokiem sadu. Zreszta, taki > skazany jest wowczas "skazanym". A nie zawsze niestety "przestepca"="skazany". Ale prawo, na szczęście, to nie lekcja polskiego w twojej podstawówce i stosuje się w nim definicje prawnicze a nie polonistyczne. A w świetle prawa przestępca to człowiek skazany prawomocnym wyrokiem karnym. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Prawnicy nie beda rzadzili jezykiem! 14.12.05, 15:20 > Ale prawo, na szczęście, to nie lekcja polskiego w twojej podstawówce i stosuje > się w nim definicje prawnicze a nie polonistyczne. Kiedy wystepuje w radiu to wolno mi uzywac jezyka polskiego a nie zargonu prawniczego. To ze kiedys prawnicy splodzili sformulowanie ze "w rozumieniu ustawy rak jest ryba" nie znaczy ze na lekcjach biologii nalezalo raka zaliczyc do ryb! Sprawcow podlozenia miny i w konsekwencji smierci antyterrorystow mozna nazwac przestepcami, choc przed sadem juz nie stana z wiadomych powodow. Troche mniej puszenia sie "logika prawnicza", panowie prawnicy! Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Prawnicy nie beda rzadzili jezykiem! 14.12.05, 21:19 paragraf222 napisał: > > Ale prawo, na szczęście, to nie lekcja polskiego w twojej podstawówce i s > tosuje > > się w nim definicje prawnicze a nie polonistyczne. > Kiedy wystepuje w radiu to wolno mi uzywac jezyka polskiego a nie zargonu prawniczego. Nikt Ci nie każe. Tak jak nikt Ci nie każe kogokolwiek znieważać. > To ze kiedys prawnicy splodzili sformulowanie ze "w rozumieniu ustawy r > ak jest ryba" nie znaczy ze na lekcjach biologii nalezalo raka zaliczyc do ryb! Nie stac Cię na nic więcej, jak tylko odgrzewane dowcipy? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 A na co ciebie stać? 14.12.05, 21:29 > Nie stac Cię na nic więcej, jak tylko odgrzewane dowcipy? Powiedziałem jasno, że to nie prawnicy decydują o tym co znaczy słowo przestępca. Znaczenie słownikowe jest ważniejsze niż prawniczy żargon, szczególnie jeśli wypowiedź miała miejsce poza salą sądową. Sąd apelacyjny ten pogląd potwierdził. O co ci chodzi? Żeby być przeciw za wszelką cenę bo wspomniałem o pyszałkowatych prawnikach? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: A na co ciebie stać? 14.12.05, 21:40 paragraf222 napisał: > > Nie stac Cię na nic więcej, jak tylko odgrzewane dowcipy? > > Powiedziałem jasno, że to nie prawnicy decydują o tym co znaczy słowo przestępc > a. Znaczenie słownikowe jest ważniejsze niż prawniczy żargon Jak świetnie wiesz, żaden prawniczy żargon nie zajmuje się znaczeniem takich słów. Decydujące jest właśnie znaczenie, jakie dany wyraz ma w języku potocznym. Przy przestestwie zniesławienia tak było przed wojną, tak jest i dziś. Daruj sobie to okazywanie głębokiej niechęci do prawników. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Niechęć 14.12.05, 21:49 > Jak świetnie wiesz, żaden prawniczy żargon nie zajmuje się znaczeniem takich > słów. Decydujące jest właśnie znaczenie, jakie dany wyraz ma w języku > potocznym. Przy przestestwie zniesławienia tak było przed wojną, tak jest i > dziś. Daruj sobie to okazywanie głębokiej niechęci do prawników. A jak miałem zareagować na post (prawnika na 99%) zawierający brednię że przestępcą jest tylko ten, kto został skazany? Jak zaregować na fakt że taka sama brednia pojawiła się w uzasadnienieu poprzedniego wyroku? Mam zgodnie z "logiką prawniczą" udawać że obydwa sądy miały rację? Proszę cię, coć raz nie uciekaj i powiedz co sądzisz o wieloletnim procesie rozstrzygania czy jedno proste zdanie: "Wachowski jest przestępcą i to wielokrotnym" jest prawdziwe czy nie. Oczywiście biorąc pod uwagę fakt że to nie sąd, ale ten kto takie zdanie wypowiedział ma dostarczyć dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Niechęć 14.12.05, 21:51 paragraf222 napisał: > A jak miałem zareagować na post (prawnika na 99%) zawierający brednię że przestępcą jest tylko ten, kto został skazany? Nie wiem. Może na przykład choć przez chwilę się nad tym zastanowić? > Jak zaregować na fakt że taka sama brednia pojawiła się w uzasadnienieu poprzedniego wyroku? Jeśłi wiesz dokładnie, co jest brednią a co nie, to aż dziw, że to nie Ty orzekasz w sądzie (najlepiej najwyższym) ale inni, oczywiście znacznie od Ciebie głupsi. > Mam zgodnie z "logiką prawniczą" udawać że obydwa sądy miały rację? Czy wiesz przynajmniej, co to takiego logika prawnicza? Interesowałeś się tym kiedyś? Ładnie brzmi, można użyć jako inwektywy, co? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Odpowiedz konkretnie 14.12.05, 21:54 Choć raz. Bez uników. Ile lat trzeba żeby sprawdzić czy zdanie jest prawdziwe. Obydwaj wiemy że dowód ma dostarczyć ten kto zdanie wypowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Odpowiedz konkretnie 14.12.05, 21:55 Tyle, ile wymagało osądzenie Kaczyńskiego, który kilkakrotnie przedstawiał zwolnienia lekarskie. gdy w końcu przestał się chować, wyrok zapadł. Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Jak to w Polsce. 14.12.05, 21:57 > Tyle, ile wymagało osądzenie Kaczyńskiego, który kilkakrotnie przedstawiał > zwolnienia lekarskie. gdy w końcu przestał się chować, wyrok zapadł. Tyle ile zajmuje lewusom załatwienie sprawy którą profesjonaliści kończą w 3 miesiące max. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Jak to w Polsce. 14.12.05, 21:58 O immunitecie prezydenta coś słyszałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
paragraf222 Re: Jak to w Polsce. 14.12.05, 22:01 Chyba wiesz, znawco prawa, że póki co Kaczyński jeszcze nie jest prezydentem. Mało było czasu żeby to skończyć? Powtórzę: Ile już trwa ten proces? Odpowiedz Link Zgłoś
ewazh Re: "przestepca" wg slownika 14.12.05, 19:44 jsawiuk napisał: > tees1 napisał: > > > przestępca = «człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający > > odpowiedzialności karnej przed sądem» > > > > sjp.pwn.pl/haslo.php?id=50721 > > Ale prawo, na szczęście, to nie lekcja polskiego w twojej podstawówce i stosuje się w nim definicje prawnicze a nie polonistyczne. A w świetle prawa przestępca to człowiek skazany prawomocnym wyrokiem karnym. ******* W prawie stosuje się wykładnię językową. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: "przestepca" wg slownika 14.12.05, 21:20 ewazh napisała: > W prawie stosuje się wykładnię językową. przepisów, znawco... Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: "przestepca" wg slownika 14.12.05, 20:32 Oj mialbym szacunek do jezyka polskiego. Bo gdyby prawo spisac jakims formalnym matematycznym jezykiem to prawnicy poszliby z torbami. jsawiuk napisał: > Ale prawo, na szczęście, to nie lekcja polskiego w twojej podstawówce i stosuje > się w nim definicje prawnicze a nie polonistyczne. A w świetle prawa przestępca > to człowiek skazany prawomocnym wyrokiem karnym. Odpowiedz Link Zgłoś
wiciol Re: "przestepca" wg slownika 14.12.05, 17:20 >> przestępca = «człowiek, który popełnił przestępstwo, podlegający >> odpowiedzialności karnej przed sądem» >> >> sjp.pwn.pl/haslo.php?id=50721 >> >>W tej definicji nie mna nic o skazaniu prawomocnym wyrokiem sadu. Zreszta, taki >> skazany jest wowczas "skazanym". A nie zawsze niestety "przestepca"="skazany". Co nie zmienia faktu, że Lech Kaczyński wypowiadając te słowa przepowiedział przyszłość pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aguido Przestepca wg slownika i KC 14.12.05, 17:54 Jednak i zgodnie z prawem Kaczyński jest przestępcą: "Za te słowa Wałęsa i Wachowski wytoczyli Kaczyńskiemu procesy karny i cywilny. Sprawę cywilną wygrali we wszystkich instancjach. W procesie karnym doszło do ugody z Wałęsą, którego Kaczyński przeprosił. Zarazem Kaczyński zapowiedział, że woli się wycofać z życia politycznego, niż przeprosić "takiego człowieka jak Wachowski". Wg kodeksu cywilnego wyroki, aż do SN - czyli ostateczne - nie pozostawiają złudzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
adam54321 Nowości jezykoznawcze: Czy Stalin był przstępcą 14.12.05, 14:43 mimo iż nie skazał go sąd? Hitler za to bez wątpienia był przestępcą ale nie z powodu zbrodni wojennych lecz z powodu puczu monachijskiego, bo tylko z tej przyczyny go skazano. Sąd chce być największym językoznawcą i bez analizy i wiedzy filologicznej, mocą wyroku, ustala iż słowa "skazany" i "przestępca" są się synonimami. Odpowiedz Link Zgłoś
miko_why błędy błędy... autorze, litości... 14.12.05, 15:32 proces nie byłby umorzony, tylko ZAWIESZONY, a oskarżony Kaczyński nie móglby pełnić funkcji publicznych, gdyby został pozbawiony praw PRUBLICZNYCH a nie wyborczych. jak się nie rozumie języka sali sądowej, to może trzeba się przenieśc do działu miejskiegoo i pisać o remontach ulic. Odpowiedz Link Zgłoś
jacenciak Wydrukowany wyrok... Zaczęła się Kaczolandia 14.12.05, 15:37 I tak jestem pełen podziwy dla sędziego, że nie przyznał bezpośrednio racji Kaczyńskiemu. Może nie wyleci... Witam w czasach P-rowokacji I S-arkazmu - "Dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie"... Odpowiedz Link Zgłoś
bbombel_reaktywacja Re: Wydrukowany wyrok... Zaczęła się Kaczolandia 14.12.05, 15:48 Bo oni wszyscy są niewinni, podobnie jak skazani w więźniowie sami nie winni :-), a pieniądze z afer ukradły krasnoludki. IIIRP to był czas wielkich przekrętów, zero godności, plunął byś w twarz takiemu politykowi zamieszanego w afery a on by powiedział, że deszcz pada. Nie zdąbedzie się na minimum godności, nie przyzna się do winy i nie poniesie konsekwencji swoich błędów, taki jest obraz pseudoelity politycznej IIIRP. Odpowiedz Link Zgłoś
jacenciak Re: Wydrukowany wyrok... Zaczęła się Kaczolandia 14.12.05, 16:02 Dzięki za linki - przynajmniej teraz wiem, że nie warto nawet z Tobą dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
bbombel_reaktywacja Re: Wydrukowany wyrok... Zaczęła się Kaczolandia 14.12.05, 16:23 Skoro jesteście czytelnikami Gazety Woborczej, która między innymi tak bardzo piętnuje brak tolerancji, to w stosunku do kogoś o innych poglądach powinniście wykazać szczególny szacunek a już na pewno nie dyskryminować go i atakować za różnice w poglądach. Przeszkadza Wam katolickie Radio Maryja, które chcecie zamknąc dlatego, że wygłasza poglądy różne od Waszych i rzekomo mówicie, że bronicie Kościoła przez tym Radiem ale jakoś nie przeszkadza Wam tygodnik NIE i nie postulujecie o zamknięcie tego pisma. Ale to jest taka właśnie pseudo tolerancja w wydaniu A. Michnika, który Was uczy Gazeta Wyborcza. Brak tolerancji dla inaczej myślących, przy czym ciągłe krzyczenie, że nie ma tolerancji (złodiej który ucieka i krzyczy łapać złodzieja). Odpowiedz Link Zgłoś
ewazh Re: Wydrukowany wyrok... Zaczęła się Kaczolandia 14.12.05, 20:05 jacenciak napisał: > Dzięki za linki - przynajmniej teraz wiem, że nie warto nawet z Tobą dyskutować > . ***** www.faktyimity.pl/index.phtml Nr 49 (...) Aleksander Kwaśniewski jest dobrotliwy nie tylko dla swoich polityków. Oprócz nich – z prawa łaski „pierwszego” korzystają także księża. (...) Ułaskawiony ks. Marek Sobański- wyrok za zabicie 5 osób, ks. Waldemar Barnak za jazdę po wpływem i zabicie 1 osoby - sprawa o ułaskawienie w toku z poparciem prokuratora generalnego. (...) Obydwie sprawy powinny bulwersować nie tylko z powodu zaistniałych wypadków, ale głównie ze względu na postawę ich sprawców. Żaden z nich nie wyraził żalu czy odrobiny skruchy, żaden nie przeprosił rodzin ofiar ani nie wydał złotówki, by choćby w ten sposób zrekompensować wyrządzone szkody. W obu wypadkach zginęli rodzice, pozostawiając osierocone dzieci. Dlatego dziwić musi wszczęcie postępowań ułaskawiających. Czyżby w zamian Kwaśniewski też liczył na miłosierdzie obecnych – przykościelnych! – władz? (...) Odpowiedz Link Zgłoś
jed67 Wyrok jak wyrok.Salomonowy 14.12.05, 15:44 Może i dobrze się stało, że nie zamienimy kłamcy na przestępcę.A swoją drogą ciekawe, że na prawo do obrony powołują się Ci, którzy prawo do obrony chcą w swoich reformach istotnie ograniczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Sąd ukucnął przed Kaczorem,który pokrzykiwał z Wro 14.12.05, 15:50 cławia. Nic dziwnego, sąd wie, że Kaczor pamiętliwy i mściwy... Odpowiedz Link Zgłoś
veles2 CO ZA KACZOR 14.12.05, 15:51 No tak... Gdyby zaistniała sytuacja miala miejsce rok temu, w odwróconych okolicznościach, na przykład to Belka byłby oskarżony o coś takiego a postępowanie by umożono, co by było? Kaczory byłyby pierwszymi którzyby pyszczyli na Belkę, manipulacje wymiarem sprawiedliwości, grupę trzymającą słowniki jęz. polskiego w garści. Co za żenada... Kaczor nawet nie miał odwagi stawić się na rozprawę. Co jak co ale prezydentowi elektowi powinno najbardziej zależeć na oczyszczeniu. Ale po co pokazywac się w sądzie. Jeszcze Ojcied Dyrektor zacznie coś podejrzewać. Lepieje żeby kundelek ziobro załatwił sprawe... Odpowiedz Link Zgłoś
bbombel_reaktywacja Re: CO ZA KACZOR 14.12.05, 15:58 Mi sie w tym rządzie podoba to, że stawia na nowe pokolenie a nie na starych farbwanych lisów. W rządzie widze wiele nowych młodych twarzy, nie umoczonych kompromitującą przeszłością z PRL'u, którzy wywalczyli swoja pozycję dzięki pracy i kompetencji a nie dzięki układom i powiązniom (np. Ziobro). Widze wiele młodych twarzy w rządzie, np. rzecznika rządu, to mnie cieszy bo oni nie stawiają na kolesiów ale na ludzi komptetnych i uczciwych, im naprawdę bardziej zależy na Polsce niż włąsnym interesom partyjnym. Przykład jak bardzo można zaniedbywać interesy kraju na rzecz własne było SLD. HANBA! Odpowiedz Link Zgłoś
ewazh Re: CO ZA KACZOR 14.12.05, 20:10 bbombel_reaktywacja napisał: > Mi sie w tym rządzie podoba to, że stawia na nowe pokolenie a nie na starych > farbwanych lisów. > W rządzie widze wiele nowych młodych twarzy, nie umoczonych kompromitującą > przeszłością z PRL'u, którzy wywalczyli swoja pozycję dzięki pracy i kompetencji a nie dzięki układom i powiązniom (np. Ziobro). ********* Jak hartowało się Ziobro Poseł Ziobro z PiS. Prawnik. Były wiceminister sprawiedliwości przy Kaczyńskim w rządzie Buzka. Członek komisji śledczej badającej aferę Rywina i autor przyjętego przez Sejm jej raportu końcowego. Typowany na ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego w przyszłym rządzie PO-PiS. Historia o tym, jak ów Ziobro czynił sprawiedliwość. Wpadli do akademika o szóstej rano. Wywlekli Marka K. z łóżka, rzucili na glebę. Jego kolegów też. Marek K. nie mówił nic, bo trudno coś gadać, skoro mordę ma się wbitą w podłogę. Nawet nie gestykulował; ręce miał skute za plecami. Dopiero w komisariacie przy ul. Królewskiej dowiedział się, o co idzie. - Pisało się, co? - zapytał z ojcowską troską oficer. Marek nie wiedział, co się pisało. Okazało się, że pisał anonimy, w których żądał okupu i groził śmiercią swemu koledze Zbigniewowi Ziobrze. Marek K. oświadczył, że nigdy nie pisał niczego do Ziobry. No to skonfrontowano obu panów. Ziobro mówił krótko, ale smacznie: W swych zeznaniach i zawiadomieniu o przestępstwie powiedziałem, że podejrzewam go jako jednego ze sprawców anonimów, uważam tak nadal i jestem w pełni przekonany, że to on, K., wraz z G. są sprawcami anonimów żądających złożenia okupu kierowanych pod moim adresem. (...) z rozmów przeprowadzonych z nimi tak wywnioskowałem i utwierdziłem się w tych przekonaniach. Marek K. niewiele miał na to do powiedzenia: Uważam, że pokrzywdzony Ziobro Zbigniew ma zmiany w mózgu. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie. Z anonimami nie mam nic wspólnego. Taki jest środek opowieści o latach młodzieńczych Zbigniewa Ziobry, dziś prominentnego posła PiS typowanego na przyszłego ministra sprawiedliwości. A początek? W 1993 r. Zbyszek Ziobro był studentem prawa niczym szczególnym się nie wyróżniającym. Od lutego 1993 r. na adres mieszkania, w którym mieszkał, zaczęły przychodzić anonimy brzydko wyrażające się o nim i jego tatusiu, w PRL prominentnym działaczu PZPR w Krynicy. Potem w anonimach zaczęły pojawiać się żądania pieniędzy, przy czym wysokość kwot była różna - od 800 zł do 10 tys. zł. Ziobro nie dał się zastraszyć wcale a wcale. Poczekał do grudnia i wówczas złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa. I nie ot, tak. On przyniósł policji sprawców na talerzu, żeby się gliny nie utrudziły za bardzo. Jeden ze sprawców to jego serdeczny przyjaciel ze szkolnej ławki w szkole średniej, który jakiś czas mieszkał u Zbyszka; drugi to też kumpel. (...) straciłem do Jarosława zaufanie - zeznał Ziobro - gdy oddał mi klucze do mieszkania i domofonu i jak stwierdziłem, klucz od domofonu nie był ten, który sobie dorabiał. Uważałem od tego czasu stracił u mnie zaufanie i z mojej strony byłem do niego wewnętrznie mocno sceptycznie nastawiony (pisownia oryginalna z protokołu policyjnego). W gruncie rzeczy wewnętrznie sceptycznie nastawiony do Jarosława Ziobro nastawiony był już wcześniej, bo - jak zeznał na rozprawie - nie odpowiadała mi jego postawa wobec życia, jego poglądów. Ja znając charakter Jarka podałem mu nieprawdziwą przyczynę konieczności opuszczenia mojego domu. Marek K. także nie miał słusznych poglądów: według oskarżonego ważne było to, aby używać życia nawet kosztem innych. Gdy więc Zbigniew Ziobro zaczął dostawać anonimy i głuche telefony, nie musiał daleko szukać, bo od razu wiedział, kto jest sprawcą tych ohydnych uczynków. Oczywiście, mógł to zgłosić od razu na policję, ale tego nie uczynił. Dlaczego? Nie zgłaszałem tego na policję i dlatego, że nie miałem zaufania do policji obawiałem się że podejdą do tego rutynowo. Chciałem się przeciwstawić w sposób aktywny do działania sprawców. (...) Od lipca do grudnia nie składałem zawiadomienia gdyż uważałem, że nie jestem raczej zagrożony, dopóki nie pojawią się konkretne żądania. Troszkę to nielogiczne, że nie czuł się zagrożony, choć grożono mu śmiercią, a prawdziwym zagrożeniem stały się dopiero żądania pieniędzy. Biegły grafolog Antoni Feluś w swojej ekspertyzie nie miał wątpliwości. Anonimy były pisane przez Marka K. Sąd Rejonowy w Krakowie skazał więc Marka K. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Wyrok został orzeczony stosunkiem głosów 2:1. Jeden z ławników zgłosił votum separatum. Marek K., wciąż nie przyznający się do winy, złożył apelację żądając innej ekspertyzy. Sąd przychylił się do prośby. Kolejna ekspertyza zrobiona w Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie przyniosła odmienne wnioski: Uzyskane wyniki badań dają podstawę do stwierdzenia, że zakwestionowane rękopisy (...) prawdopodobnie nie zostały nakreślone przez Marka K. I sąd okręgowy skierował ponownie sprawę do sądu rejonowego, który uniewinnił oskarżonego. Stało to w jaskrawej sprzeczności z przekonaniem Zbigniewa Ziobry, że to Marek K. był sukinsynem, który pisał anonimy. Nim zapadł wyrok na rozprawie rzucił na szalę ostateczne argumenty. Zażądał, by sąd jako dowód dopuścił taśmy magnetofonowe z nagrań rozmów Zbigniewa Ziobry z oskarżonym i jego kolegami. Jakich rozmów? Otóż okazało się, że od momentu kiedy Zbigniew Ziobro nabrał przekonania, że Marek K., Jarosław G. i jego koledzy to zdegenerowane moralnie i poglądowo jednostki, wziął trud przygotowania dowodów w swoje ręce. Przez kilka miesięcy nagrywał ich z ukrytego magnetofonu. Próbował kupić od nich narkotyki, aby było jasne, że parają się dilerką. Odmowa sprzedaży miała świadczyć o tym, że chcą mu dać skręta marychy za darmo po to, by się uzależnił. Nagrywał rozmowy w pokojach akademika i na imprezach, gdzie był zapraszany przez kolegów uważających go za kumpla. Pokazywał im wyciągi z konta bankowego po to, by później w sądzie powiedzieć, że oskarżony doskonale orientował się w jego sytuacji finansowej. Mówiąc krótko próbował ich wypuścić stosując zwykłą cuchnącą prowokację. Bo on przecież wiedział, kto jest winny. Reszta nieważna. Gdy sąd odrzucił wniosek o przesłuchanie taśm, o których Ziobro przypomniał sobie po trzech latach, ten wskazał dowód mający doprowadzić do zwrotu w rozprawie. Powołał na świadka swojego młodszego brata, który oświadczył, że rozpoznaje na pewno, iż głos oskarżonego jest tym samym głosem, który usłyszał w telefonie. Sąd zadał tylko jedno pytanie: jakim cudem może rozpoznać głos oskarżonego, skoro Marek K. na rozprawie nie odezwał się do tej pory ani jednym słowem, a wcześniej młody Ziobro nie znał oskarżonego? Ziobro natychmiast złożył odwołanie od wyroku. Sąd okręgowy (wówczas wojewódzki) wyrok uniewinniający utrzymał w mocy. Koniec? Nie, przecież Ziobro wie na sto procent, kto jest winien. Składa kasację do Sądu Najwyższego. W 2000 r. Sąd Najwyższy nie odmawia wiceministrowi sprawiedliwości, którym był wtedy Zbigniew Ziobro. Wiceminister, który sam znalazł sprawców i doniósł na nich na policję, ogarnięty jest słusznym gniewem, budzi respekt. Sąd Najwyższy uchylił zatem wszystkie dotychczasowe wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia z sugestią, by wykonano trzecią, ostateczną ekspertyzę. Trzecia, rozstrzygająca ekspertyza, została wykonana przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne w Warszawie przy użyciu najnowocześniejszych metod naukowych. Kosztowała 53 tys. zł. Opracowanie to kilkusetstronicowa księga, kategorycznie wykluczająca autorstwo Marka K. W marcu 2003 r., po 10 latach rozpraw, Marek K. pomówiony przez Zbigniewa Ziobrę został ostatecznie uniewinniony. Wyrok jest prawomocny. Przez 10 długich lat trwała sądowa epopeja, bo jeden facet ubzdurał sobie we łbie i uparł się, że zna sprawcę. Tego przekonania nie były w stanie zmienić żadne ustalenia. Wiara Z Odpowiedz Link Zgłoś
ewazh Re: CO ZA KACZOR cz.2 14.12.05, 20:11 ewazh napisała: > bbombel_reaktywacja napisał: > > > Mi sie w tym rządzie podoba to, że stawia na nowe pokolenie a nie na star > ych > > farbwanych lisów. > > W rządzie widze wiele nowych młodych twarzy, nie umoczonych kompromitując > ą przeszłością z PRL'u, którzy wywalczyli swoja pozycję dzięki pracy i > kompetencji a nie dzięki układom i powiązniom (np. Ziobro). > ********* >Przez 10 długich lat trwała sądowa epopeja, bo jeden facet ubzdurał sobie we łbie i uparł się, że zna sprawcę. Tego przekonania nie były w stanie zmienić żadne ustalenia. Wiara Zbigniewa Ziobry w to, że ma monopol na prawdę, była tak niezachwiana, że nie zdołały jej zmienić żadne dowody i wyroki. Tylko swojemu uporowi Marek K. może zawdzięczać, że pomówienia Ziobry nie złamały mu życia. Do dziś nie wie, jakim cudem nie relegowano go z uczelni po pierwszym skazującym wyroku. Przekonanie Ziobry o winie wskazanego przez niego człowieka dopuszczało prowokację, nielegalne nagrywanie i przedstawianie świadków, których zeznania były warte funta kłaków. Ta zaciętość i poczucie Ziobry, że ma dar wyczuwania winowajców, nie byłyby skazą wartą uwagi, gdyby Zbigniew Ziobro był przeciętnym pracownikiem urzędu gminy. Ale cała sprawa dotyczy prominentnego polityka dość ważnej partii mającej i prawo, i sprawiedliwość w nazwie. Człowieka, który jeśli wszystko źle pójdzie, może być ministrem i prokuratorem generalnym odpowiadającym za sprawiedliwość w całym państwie. To już teraz poseł, członek komisji śledczej, autor raportu, w którym jednoznacznie i kategorycznie wskazuje winnych i żąda ich przykładnego ukarania. To były wiceminister, który z wyżyn urzędu ścigał kolegę z młodości. Zimno się robi ze strachu. Ostrzegamy! PS Redakcja prosi o zgłoszenie się osoby, która była rzeczywistym autorem opisywanych anonimów. Może się nie obawiać. Przestępstwo to już uległo przedawnieniu. Autor : Maciej Wiśniowski Odpowiedz Link Zgłoś
me-e KOLEJNA KLAPA.. 14.12.05, 15:52 ...jak sie okaze ,ze mietek to przemytnik...sprzedawca viz do us...to skandal murowany...co dzialo sie za prezydentury pana prezydenta ...wa*esy... Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert w takim razie moge spokojnie oswiadczyc, ze... 14.12.05, 16:12 Lech Kaczynski to wielokrotny przestepca, bandyta i rozbojnik. To tylko terminy jezyka potocznego - a ze nie ma na to dowodow i nigdy nie zostal skazany? Kogo to obchodzi? Wstyd mi za sad - zrobili w gacie ze strachu, ze sie naraza prezydentowi. Odpowiedz Link Zgłoś
start-line Re: w takim razie moge spokojnie oswiadczyc, ze.. 14.12.05, 16:48 princealbert napisała: > Lech Kaczynski to wielokrotny przestepca, bandyta i rozbojnik......... ..Przypominam kto wystepuje w tym sporze. Lech Kaczynski - dzialacz niepodleglosciowy, wybrany ostatnio na Prezdenta RP Mieczyslaw Wachowski - oficer Sluzby Bezpieczenstwa po szkole pod Otwockiem, ktora ukonczyl w 1975 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mika68 Re: w takim razie moge spokojnie oswiadczyc, ze.. 14.12.05, 16:56 dodać warto, że 2 dni po ogłoszeniu stanu wojennego, bosman Wachowski przebył całą drogę z ZSRR po wyjściu na ląd we Władywostoku i kilka dni później był już osobistym - zaufanym bodygauardem rodziny Wałęsów! Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Re: w takim razie moge spokojnie oswiadczyc, ze.. 14.12.05, 17:03 to nie ma nic do rzeczy - nie jest to osad moralny Wachowskiego, tylko spor prawny. Ja uwazam, ze jesli kogos sie bezpodstawnie nazywa przestepca, nalezy za to przeprosic. I nie ma znaczenia, czy chodzi o papieza czy o zbieracza smieci. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Re: Brawo! Wachowski za kraty! 14.12.05, 17:08 laluniu, to Kaczor jest strona, ktora cokolwiek ryzykuje w tym sporze a nie Wachowski. A co do twierdzenia mecenasa Czesia: "To, że pan Wachowski łamał prawo, wie każdy Polak; o tym pisała prasa" - to wypada jedynie spytac jaki jest jego iloraz inteligencji. Ja moge powiedziec: w Klewkach byli talibowie, przeciez pisala o tym prasa! Odpowiedz Link Zgłoś
margy Re: Brawo! Wachowski za kraty! 14.12.05, 20:31 A Wyborcza pisała, że w KGP straszna panuje korupcja... :) Masz rację synku, zamknij się w komórce i zapomnij o Bożym Swiecie... A Wachowski wcześniej czy później trafi di kicia, bo tam jest miejsce przestępców... :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
wiciol Re: Kaczyński-Wachowski: dzisiaj wyrok apelacji 14.12.05, 17:14 A ja się martwię co zrobi teraz minister Ziobro. Będzie musiał chyba zająć się tą sprawą osobiście... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
century211 Ogrodzic Polske drutem kolczastym 14.12.05, 17:24 Po co wsadzac wszystkich pijakow do wiezien? Po co wsadzac wszystkich przekraczajacych predkosc na drogach do wienzien? Po co wsadzac wszystkich matretujacych wspolmalzonkow i dzieci do wienzien? Po co utrzymywac tylko wybranych w wiezieniach? Ogrodzic Polske drutem kolczastym! Na kazdego znajdzie sie hak! Jesli sady maja taka pomrocznosc jasna ze nie potrafi oddzielic czarnego od bialego, i za prawde skazuja, a za przestepstwa nie wiedza co zrobic, to tylko drut kolczasty jest rozwiazaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
keram1 Te słowa powiedział Jarosław ale on nie był 14.12.05, 17:43 kandydatem na prezydenta. Więc czerwona mafia łapami mietka i noblisty bolka chciała Lecha uwalić. Lech tylko potwierdził że się zgadza z bratem to dlaczego mietek Jarka nie pozwał do sądu???? Tylko Lecha Odpowiedz Link Zgłoś
grali1 Re: Kaczyński-Wachowski: dzisiaj wyrok apelacji 14.12.05, 18:23 Chyba tylko naiwna dziewica mogła myśleć, że będzie inny wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś