Dodaj do ulubionych

Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskiego

19.12.05, 13:30
MAŁO

Za samą próbę przeciągania sprawy aby uniknąć odpowiedzialność minimum 5 lat
bez zawieszenia
Obserwuj wątek
    • fromagreatheight Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 13:39
      Jak myślicie ? Zdąży Prezio jeszcze ułaskawić przestępcę ? Czy nie opłaca mu
      się, skoro i tak Sadowski zapachu więzienia nie posmakuje ?
      • prawopl doskonały kandydat na ministra SLD 19.12.05, 16:30
        Ma wyrok, a więc nie wyróżniałby się specjalnie w stosunku do osób wywodzących
        się z SLD.

        --
        www.upadloscian.org.pl - kolejna afera z czasów prezydentury
        A.Kwaśniewskiego, który sympatyzuje z biznesami powiązanymi ze znanym
        aferzystą - sędzią.

        • lub_czasopismo To teraz jest SLD-owcem cala geba!!! 19.12.05, 20:49
          SLD gratulujemy wyrokowcow
          • mn7 nie kłam 19.12.05, 22:21
            Nigdy nie był w SLD. Do rządu wszedł jako fachowiec, NA MIEJSCE ministra z SLD,
            który mu tego nie wybaczył.
            • prawopl kto z SLD się zadaje, taki sam się staje 19.12.05, 22:37
              mn7 napisała:

              > Nigdy nie był w SLD. Do rządu wszedł jako fachowiec, NA MIEJSCE ministra z
              SLD, który mu tego nie wybaczył.

              Aha, aha. Czyli tam się przypadkowo przypętał do tych z SLD?
              Cóż, kto z nimi się zadaje, taki sam się staje..

              --
              www.upadloscian.org.pl - kolejna afera z czasów prezydentury
              A.Kwaśniewskiego, który sympatyzuje z biznesami powiązanymi ze znanym
              aferzystą - sędzią.


              • mn7 Re: kto z SLD się zadaje, taki sam się staje 19.12.05, 22:38
                prawopl napisała:

                > Aha, aha. Czyli tam się przypadkowo przypętał do tych z SLD?

                Nigdzie się nie przyplątał. Pracował w ministerstwie a potem objął stanowisko
                ministra, kiedy nikt nie chciał objąć. W SLD nigdy nie był.



                • prawopl Re: kto z SLD się zadaje, taki sam się staje 19.12.05, 22:48
                  mn7 napisała:

                  > prawopl napisała:
                  >
                  > > Aha, aha. Czyli tam się przypadkowo przypętał do tych z SLD?
                  >
                  > Nigdzie się nie przyplątał. Pracował w ministerstwie a potem objął stanowisko
                  > ministra, kiedy nikt nie chciał objąć. W SLD nigdy nie był.

                  Aha, to wszystko wyjaśnia. Czyli tak po prostu tam się kręcił i nagle sobie
                  usiadł i objął to stanowisko. Tak po prostu się wcisnął za plecami SLD. Tak? A
                  potem jak się zorientowali to mu się oberwało. Cóż, wniosek że należy uważać,
                  gdzie się siada.

                  --
                  www.upadloscian.org.pl - kolejna afera z czasów SLD

                  • mn7 idź już lepiej spać 19.12.05, 22:50
                    prawopl napisała:

                    > Aha, to wszystko wyjaśnia. Czyli tak po prostu tam się kręcił

                    Nie, nie kręcił się,. Był wiceministrem. Zajmował się kwestiami fachowymi.

                    • prawopl nie ma takiego numeru.. 19.12.05, 23:05
                      mn7 napisała:

                      > prawopl napisała:
                      >
                      > > Aha, to wszystko wyjaśnia. Czyli tak po prostu tam się kręcił
                      >
                      > Nie, nie kręcił się,. Był wiceministrem. Zajmował się kwestiami fachowymi.

                      Fachowiec... widać spodobał się tym fachowcom z SLD, skoro go dopuścili do
                      stanowiska. Co dwóch fachowców to nie jeden. I zobacz gdzie ich to
                      doprowadziło. Skazywani jeden po drugim.

                      --
                      www.upadloscian.org.pl - znasz?


    • leonekrs Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 13:40
      Cóż to za kara za czyjeś kalectwo. Do tego tyle lat sie wymigiwał. No i może
      teraz też go prezio ułaskawi?
    • krysiap Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 14:03
      Co roku setki tysiące pijanych kierowców powodują wypadki śmeirtelne i nic.
      Rzadko kiedy rodzina dostaje jakiekolwiek zadośćuczynienie od sprawcy. A bywa
      że i wyroki są niższe. A tu - trzeźwy facet wjechał przez nieuwagę w samochód i
      100 tys. zł do płacenia. Jeśli to jest początek ochrony ofiar wypadków
      drogowych to bardzo dobrze. Jeśli natomiast to kolejna sprawa w której trzeba
      było wydać surowy wyrok bo tak chciała "opinia" to tragedia - bo trudno mówić
      że mamy niezawisłe sądy.
    • asmag Kwach nie zdąży go ułaskawic, to straszne 19.12.05, 14:09
      I co kolejny SLDek skazany. A czemu Gazeta nie podała, do jakiej partii
      należał ?
    • block-buster 10 lat za pozno.Dlaczego nie dozywotnia renta? 19.12.05, 14:10
      Ta sprawa to polskie curiozum.10 lat nie udalo sie sfinalizowac sprawy,ktora w
      Europie jest zalatwiana w pare tygodni.100 tysiecy zl za kalectwo to
      kpina.Sadowski powinien nie tylko siedziec choc rok za spowodowanie groznego w
      skutkach wypadku,ale i ponosic trwale koszty utrzymania ofiary wypadku.Trzeba
      tez znalezc osoby,ktore odwlekaly sprawe.Miejscowa policja i miejscowa
      prokuratura rejonowa sa umoczone po szyje...
      • michalng Re: 10 lat za pozno.Dlaczego nie dozywotnia renta 19.12.05, 21:45
        Przeciez to nie on zapłaci odszkodowanie tylko firma ubezpieczeniowa. (Zakładam
        ze miał polise OC)
        • mn7 Re: 10 lat za pozno.Dlaczego nie dozywotnia renta 19.12.05, 22:15
          michalng napisał:

          > Przeciez to nie on zapłaci odszkodowanie tylko firma ubezpieczeniowa.
          (Zakładam
          > ze miał polise OC)

          Toż to chyba oczywiste, że odszkodowanie z OC zostało juz 10 lat temu
          wypłacone! Jak to sobie w ogóle wyobrażasz!?
    • steve69 Normalnie nóż się w kieszeni otwiera... 19.12.05, 14:12
      gdy czyta się o takiej "sprawiedliwości"... :(
    • janul1 Niech leci szybko do komuszego prezia 19.12.05, 14:27
      Ten go wyciągnie, całą mafię wyciąga wiec i tego tez. Parszywy prezioland jeszcze w agonii, jeszczze rzęzi, ale nie ludzmy się - bedzie cimoszyl do końca.
    • gekon1979 kruk krukowi oka nie wykole;) alez oni sa dla 19.12.05, 14:34
      siebie laskawi
    • elfhelm tonę w głębi części komentarzy 19.12.05, 14:55
      czym innym jest ocenianie zachowania po, czym innym ocena przestępstwa -
      wypadek jest zawsze nieumyślny i tyle
    • liberal Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 15:23
      Zdaje się, że mamy do czynienia z odpowiedzią na tzw. "społeczne poczucie
      sprawiedliwości". Oceniając winę nie powinno się kierować oceną zachowania
      sprawcy w ostatnich 10 latach (karygodne unikanie odpowiedzialności). O
      tragicznych skutkach bardziej decydował pechowy zbieg okoliczności. Iluż to
      internautom zdarzyło się "puknąć" stojący przed nimi samochód tak, iż ten
      przesuwał się do przodu (mnie samemu zdarzyło się "przesunąć" stojące przede
      mną Cinquecento o dobre 2-3 metry zaledwie ruszając z miejsca). Zazwyczaj
      kończy się na strachu i kwalifikacji zdarzenia jako stosunkowo niegroźna
      stłuczka (czasami tylko pobolą kręgi szyjne). A czasami kończy się niestety
      mniej szczęśliwe po wpycha się ofiarę pod nadjeżdżającą ciężarówkę.

      Zgadzam się, że kara w zawieszeniu na trzy lata jest (szczególnie dla prawnika)
      wystarczająco dolegliwa.
      • piotr7777 Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 15:53
        M. Sadowski był sędzią, wiec nie mógł należeć do żadnej partii. Był owszem,
        krótko ministrem w rządzie Belki, ale wszedł do tego rządu jako ekspert, nie
        jako polityk.
    • pokon Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 15:52
      Kolejny przykład na to ,że są równi i równiejsi.Kiedy ci od żłobu będa
      traktowani jak cała reszta społeczeństwa???Ile pokoleń potrzeba by sądy były
      nietylko niezawisłe i nietykalne...ale i sprawiedliwe ??
    • hotrod404 no wreszcie kogoś powiesili 19.12.05, 15:58
      • piotr7777 Re: kara jak najbardziej adekwatna 19.12.05, 16:01
        ..do stopnia winy - neiestety na forum dominuje populizm spod znaku tabloidów.
        • zhk Re: kara jak najbardziej adekwatna 19.12.05, 17:45
          Tu bym dyskutował. Gadasz jak Rydzyk, co plecie w kółko o minipulacjach, a sam
          jest cesaezem manipulatów. Żałosny cwany dupek.
        • mn7 Re: kara jak najbardziej adekwatna 19.12.05, 22:19
          piotr7777 napisał:

          > ..do stopnia winy - neiestety na forum dominuje populizm spod znaku
          tabloidów.

          Odnoszę wrażenie, że kara raczej dośc surowa.
          • paragraf222 Ale dlaczego kara? 19.12.05, 22:36
            > Odnoszę wrażenie, że kara raczej dośc surowa.

            Skoro koledzy sędziowie nie zgodzili się na uchylenie immunitetu to znaczy że byli przekonani że nie jest winny. Źle rozumuję? Nie mieli racji? Sąd wymierzył karę niewinnemu? Albo... sam się boję... koledzy sędziowie nie mieli racji???
            • mn7 Re: Ale dlaczego kara? 19.12.05, 22:38
              Nie zauważyłeś, że czasem na przykład ktoś jest skazany w I instancji a
              uniewinniony w II? Czy tylko udajesz?
              • paragraf222 Zagalopowałeś się 19.12.05, 22:47
                > Nie zauważyłeś, że czasem na przykład ktoś jest skazany w I instancji a
                > uniewinniony w II? Czy tylko udajesz?

                Nic nie udaję. Zauważyłem, że fakt skazania w I instancji zaprzecza oczywistej niewinności która mogła leżeć u podstaw niezgody na uchylenie immunitetu.
                Postaraj się przez chwilę nie krętaczyć w dyskusji. Wiem że dla prawnika to trudne, ale postaraj się.
                • mn7 Re: Zagalopowałeś się 19.12.05, 22:51
                  paragraf222 napisał:

                  > > Nie zauważyłeś, że czasem na przykład ktoś jest skazany w I instancji a
                  > > uniewinniony w II? Czy tylko udajesz?
                  >
                  > Nic nie udaję.

                  Czyli wiesz, że niekiedy ta sama sprawa jest róznie oceniana przez róćne sądy?
                  Czemu więc tak krętaczysz i jeszcze mnie krętactwo zarzucasz?

                  • paragraf222 Po co jest immunitet? 19.12.05, 23:01
                    Dla ochrony przez bezzasadnymi oskarżeniami. (Mam nadzieję że nie dla zagwarantowania bezkarności).
                    Oskarżenie było bezzasadne?
                    Immunitet został wykorzystanie słusznie?
                    • mn7 Re: Po co jest immunitet? 19.12.05, 23:03
                      paragraf222 napisał:

                      > Dla ochrony przez bezzasadnymi oskarżeniami.

                      Dokładnie.

                      > Oskarżenie było bezzasadne?

                      Ano tak wówczas uznano. Jak przecież wiesz.
                      Teraz uznano, że nie. Zakładam, że słusznie.
                      Naprawdę tego nie pojmujesz, czy tylko udakesz, bo ci przyjemność sprawia
                      zaczepianie mnie?



                      • paragraf222 Re: Po co jest immunitet? 19.12.05, 23:07
                        > Ano tak wówczas uznano. Jak przecież wiesz.
                        > Teraz uznano, że nie. Zakładam, że słusznie.

                        Jasne. Ja to nazywam "logiką prawniczą". Wtedy uznali że że słusznie, dzisiaj że nie słusznie, i...UWAGA!!!!... w obu przypadkach mieli rację!
                        • mn7 czyli jednak chyba wiesz. 19.12.05, 23:12
                          paragraf222 napisał:

                          > > Ano tak wówczas uznano. Jak przecież wiesz.
                          > > Teraz uznano, że nie. Zakładam, że słusznie.
                          >
                          > Jasne. Ja to nazywam "logiką prawniczą".

                          I błędnie nazywasz. Jeśłi jednak jesteś jeszcze choc trochę ciekawy świata,
                          poucz się trochę logiki, także metodologii nauk prawnych czyli logiki
                          prawniczej. Na pewno ci to nie zaszkodzi.

                          > w obu przypadkach mieli rację!

                          Tak uważasz? Masz prawo. Ja uważam, że nie mogli mieć za oboma razami racji, no
                          ale się nie upieram. Niech ci będzie. Jeśli bez tego nie mógłbyś dzisiaj
                          zasnąć...


                          • paragraf222 Pseudoodpowiedź 19.12.05, 23:24
                            > I błędnie nazywasz. Jeśłi jednak jesteś jeszcze choc trochę ciekawy świata,
                            > poucz się trochę logiki, także metodologii nauk prawnych czyli logiki
                            > prawniczej. Na pewno ci to nie zaszkodzi.
                            Na pewno nie zaszkodzi. Możesz coś polecić? Najlepiej coś co wyjaśni te sprzeczności w stosowaniu immunitetu kiedy nie ma do tago podstaw.

                            > > w obu przypadkach mieli rację!
                            >
                            > Tak uważasz? Masz prawo. Ja uważam, że nie mogli mieć za oboma razami racji, no
                            > ale się nie upieram. Niech ci będzie. Jeśli bez tego nie mógłbyś dzisiaj
                            > zasnąć...

                            No i co to miało być? To kto miał rację? A może to nie ma znaczenia tylko chodziło o to że ja prawdopodobnie nie mogę zasnąć? Jak nazwiesz taki sposób dyskusji?
                            • mn7 jakie pytanie taka odpowiedź. Dobranoc. 19.12.05, 23:27
                              paragraf222 napisał:

                              > No i co to miało być? To kto miał rację?

                              Na przykład ja.
                              Dobranoc.



                              • paragraf222 Re: jakie pytanie taka odpowiedź. Dobranoc. 19.12.05, 23:35
                                > paragraf222 napisał:
                                >
                                > > No i co to miało być? To kto miał rację?
                                >
                                > Na przykład ja.
                                > Dobranoc.

                                Rozumiem że jest taka pora że trzeba iść spać i skończyć dyskusję, ale takie wycinanki i odpowiedzi to akcje poniżej kolan. Dobranoc.
      • rom48 No nareszcie poszkodowana bedzie mogla starac sie 19.12.05, 17:43
        o odszkodowanie od ubezpieczyciela
        • mn7 Re: No nareszcie poszkodowana bedzie mogla starac 19.12.05, 22:37
          rom48 napisał:

          > o odszkodowanie od ubezpieczyciela

          Nie ma możliwości uzyskania ponownego odszkodowania. Jak donosiła prasa, z
          polisy Sadowskiego uzyskałą wówczas bardzo wysokie - jak na owe czasy -
          odszkodowanie, którym była wówczas usatysfakcjonowana.

    • przyladek.dobrej.nadziei Kraj bezprawia nt 19.12.05, 16:14
      • prawopl to tylko minister (SLD - jakby ktoś nie wiedział) 19.12.05, 16:35
        oni już tak mają.

        --
        www.upadloscian.org.pl - kolejna afera z czasów prezydentury
        A.Kwaśniewskiego, który sympatyzuje z biznesami powiązanymi ze znanym
        aferzystą - sędzią.

        • preslaw Re: Łagodność na forum 19.12.05, 16:53
          Jestem zdziwiony łagodnością niektórych wypowiadających się na forum: nie
          chcecie dla Sadowskiego wbicia na pal i poćwiartowania rodziny? Jak to?
          Przecież to człowiek władzy!
          • zhk Re: Łagodność na forum 19.12.05, 17:35
            Se pomyśl trochę. Nie ma znaczenia, czy z SLD czy innej partyji. Fakt, że
            skunks sięukrywał za tym immuniteten, co mu, kur.a zagrażało w wypełnianiu
            obowiuązków (ta sprawa - absurd i skukinsyństwo) i za to choćby powinien
            siedzieć w pierdlu i to bez żadnego zawieszenia. Wszystko jedno ile. Może byći
            pół roku, albo 3 miesiące. Ale byłby już skazanym perzestępcą na co zasługuje
            menda jedna.
        • piotr7777 Re: to tylko minister (SLD - jakby ktoś nie wiedz 19.12.05, 17:20
          prawopl napisała:

          > oni już tak mają.
          Sadowski nigdy nie był członkiem SLD - pisałem o tym kilka postów wyżej, ale to
          jak grochem o ścianę.
          A w chwili wypadku (1995 rok) nie miał nic wspólnego z polityką.
        • mn7 to nieprawda 19.12.05, 22:13
          Sadowski nie był człokime SLD. W rządzie ZASTĄPIŁ ministra z SLD.
          • prawopl bo prawda jest jeszcze bardziej przerażająca 19.12.05, 22:44
            mn7 napisała:

            > Sadowski nie był człokime SLD. W rządzie ZASTĄPIŁ ministra z SLD.

            ZASTĄPIŁ? - czyli był lepszy? A to juz się boję, bo ci z SLD są już
            wystarczająco operatywni. Jak ktoś jest jeszcze lepszy od nich, to aż strach
            się bać.. wrrrrrrrr..

            --
            www.upadloscian.org.pl - kolejna afera z czasów rządów SLD i
            prezydentury A.Kwaśniewskiego, który sympatyzuje z biznesami powiązanymi ze
            znanym aferzystą - sędzią.
            • mn7 prawda o tobie? 19.12.05, 22:49
              prawopl napisała:

              > mn7 napisała:
              >
              > > Sadowski nie był człokime SLD. W rządzie ZASTĄPIŁ ministra z SLD.
              >
              > ZASTĄPIŁ? - czyli był lepszy?

              Nie, poprzedni sostał zdymisjnowany i postanowiono tę tekę powierzyć
              apolitycznemu fachowcowi.


              • prawopl zna się na rzeczy, specjalista. docenił to sąd 19.12.05, 22:58
                mn7 napisała:

                > prawopl napisała:
                >
                > > mn7 napisała:
                > >
                > > > Sadowski nie był człokime SLD. W rządzie ZASTĄPIŁ ministra z SLD.
                > >
                > > ZASTĄPIŁ? - czyli był lepszy?
                >
                > Nie, poprzedni sostał zdymisjnowany i postanowiono tę tekę powierzyć
                > apolitycznemu fachowcowi.

                fachowiec - faktycznie, zna się na rzeczy, co docenił sąd skazując go.
                Aaaaapolityczny - tyż prawda, ale jakoś czerwono mi.

                Kto z SLD się zadaje, taki sam się staje. Kto chciałby się wikłać w takie
                środowisko. wrrrrrrrrrr..

                --
                www.upadloscian.org.pl - kolejna afera z czasów rządów SLD
                • mn7 dowcip ci nie wyszedł. 19.12.05, 23:05
                  prawopl napisała:

                  > fachowiec - faktycznie, zna się na rzeczy, co docenił sąd skazując go.

                  Dowcip ci nie wyszedł. Sąd skazał go za nieumyślne spowodowanie wypadku.
                  Fachowości jego nikt natomiast nie kwestionował i nie kwestionuje.
                  Wiesz przynajmniej, jak się nazywa taki nieuczciwy chwyt erytyczny, którym
                  nieudolnie próbowałeś się posłużyć?


                  > jakoś czerwono mi.

                  Widocznie za dużo pijesz.

                  • prawopl uuuuuuuuu.... h wychodzi! już jest! 19.12.05, 23:32
                    mn7 napisała:

                    > prawopl napisała:
                    >
                    > > fachowiec - faktycznie, zna się na rzeczy, co docenił sąd skazując go.
                    >
                    > Dowcip ci nie wyszedł. Sąd skazał go za nieumyślne spowodowanie wypadku.
                    > Fachowości jego nikt natomiast nie kwestionował i nie kwestionuje.

                    Al Capone sąd skazał za podatki, a nie inne sprawy. Rezultat wyszedł ten sam -
                    przestał szkodzić.



                    > Wiesz przynajmniej, jak się nazywa taki nieuczciwy chwyt erytyczny, którym
                    > nieudolnie próbowałeś się posłużyć?

                    cóż, nie każdy zna się na chwytach erotycznych? Ale zarzucanie mi nieuczciwości
                    w tych sprawach, to stanowcza przesada!



                    > > jakoś czerwono mi.
                    >
                    > Widocznie za dużo pijesz.

                    Patrzę na czerwone firanki - i co? Widzę Pęczaka z SLD za kratami. wrrrr....

                    --
                    www.upadloscian.org.pl - kolejna afera z czasów rządów SLD
                    • mn7 Re: uuuuuuuuu.... h wychodzi! już jest! 20.12.05, 08:10
                      prawopl napisała:

                      > Al Capone sąd skazał za podatki, a nie inne sprawy.

                      No ale tutaj nie było żadnych innych spraw, w kazdym razie nic o nich nie
                      wiadomo. Tobie zaś nadal wszystko kojarzy się z jednym. Czasem prowadzi to do
                      tego, że się ciężko ośmieszasz.


    • zhk Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 17:30
      Za skur.ynyńskie ukrywanie się za immunitetem, powinien pójść siedzieć, no
      choćby na 2 lata.
    • ddddd9 Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 17:41
      czy ludzie przy wladzy nie maja jakis norm przyzwoitosci, dlatego ta swinia
      dostala tak malo bo kumple po fachu go sadzili, i jak najszybciej zniesc
      imunitety,
      • michalng Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 21:50
        Przeciez to nie jest wcale "mała" kara. Zwłaszcza dla prawnika, nie bedzie mógł
        teraz wykonywac swojego zawodu.
    • ryssio Ja tam nie widzę winy Sadowskiego 19.12.05, 19:08
      Opis powyżej jest lakoniczny, ale nas Onecie opisali sytuację dość dokładnie.
      Mając do wyboru uderzenie w ludzi na poboczu i w samochód na drodze, wybrał
      uderzenie w Seata. Całkiem słusznie. Zamiast paru trupów mamy jednego rannego.
      A "niezachowanie należytej ostrożności" to taki wytrych, który drogówce i
      prokuraturze zawsze pasuje do wypadków drogowych, bo przecież nieustalenie
      sprawcy psuje statystyki (:
    • uu1 Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 19:09
      Całe jego zachowanie od dnia wypadku jest wysoce naganne. A przecież to człowiek
      wykształcony, posiadający zawód zaufania publicznego. Obawiam się, że takich
      ludzi będzie coraz więcej.
      • mn7 co mianowicie? 19.12.05, 22:18
        uu1 napisała:

        > Całe jego zachowanie od dnia wypadku jest wysoce naganne.

        Co ty nie powiesz? Naganne było to, że nie zbiegł z miejsca wypadku? A może
        naganne było to, że odwiedzał ofiarę i proponował jej załatwienia miejsca w
        klinice w Warszawie? A może naganne było to, że kiedy mu po 10 latach odkopano
        tę sprawę, to oświadczył, że sam będzie wnioskował o uchylenie własnego
        immunitetu i tak właśnie zrobił? Co z tych rzeczy było najbardziej naganne?

        • paragraf222 Inne pytanie 19.12.05, 22:33
          > > Całe jego zachowanie od dnia wypadku jest wysoce naganne.

          Zachowanie podejrzanego było bierne, to nie jego należy oceniać tylko jego kolegów, którzy uznali że nie ma cienia podejrzenia że mógłby być winny. Mieli rację?
          • mn7 Re: Inne pytanie 19.12.05, 22:35
            paragraf222 napisał:

            > > > Całe jego zachowanie od dnia wypadku jest wysoce naganne.
            >
            > Zachowanie podejrzanego było bierne, to nie jego należy oceniać tylko jego
            kole
            > gów, którzy uznali że nie ma cienia podejrzenia że mógłby być winny.

            Gdyby nie było cienia podejrzenia, nie byłoby pierwszej sprawy. Sprawa była,
            sąd uznał (widocznie błędnie), że nie było przestępstwa. Nikt nigdy nie mówił,
            że nie było cienia podejrzenia. A już na pewno nie ja.

            • paragraf222 Re: Inne pytanie 19.12.05, 22:48
              Nie było korzystania z immunitetu?
              • mn7 Re: Inne pytanie 19.12.05, 22:55
                Co to znaczy "korzystania"? Immunitet zwyczajnie obowiązywał. Potem, kiedy
                zarzucono mu "chowanie się", stwierdził, że sam będzie prosił o ucbhylenie tego
                immunutetu, żeby móc stanąć przed sądem. Tak też zrobił, choć na przykład ty i
                wielu innych gorączkowało się, że na pewno będzie się "ukrywał". I co? Nie
                mieliście racji.

                • paragraf222 Re: Inne pytanie 19.12.05, 23:03
                  > Co to znaczy "korzystania"? Immunitet zwyczajnie obowiązywał.

                  Co znaczy obowiązywał??? Czy immunitet to jest licencja na zabijanie jak z Bonda?
                  To jest ochrona przed nieuzasadnionymi (a nie przed uzasadnionymi!!!!!) zarzutami.
                  • mn7 po co znowu te sztuczki? 19.12.05, 23:07
                    paragraf222 napisał:

                    > > Co to znaczy "korzystania"? Immunitet zwyczajnie obowiązywał.
                    >
                    > Co znaczy obowiązywał???

                    To znaczy, że obowiązywał. Pewne osoby posiadają immunitet (podobnie, jak w
                    innych krajach).

                    > Czy immunitet to jest licencja na zabijanie jak z Bonda?

                    Jak doskonale wiesz, nie. I po co znowu te nieuczciwe chwyty?

                    • paragraf222 Jakie sztuczki??? 19.12.05, 23:14
                      > > > Co to znaczy "korzystania"? Immunitet zwyczajnie obowiązywał.
                      > >
                      > > Co znaczy obowiązywał???

                      Przecież wiesz, że nie ma żadnego immunitetu bezwzględnego. W praktyce koledzy sędziego oceniają, czy zarzuty mają sens czy może chodzi o jakieś wydumane oskarżenia przed którymi należy sędzię/sędziego chronić. Zarzuty nie były z kosmosu, można je było poddać normalnej ocenie sądu. Kolesie wymyślili że się nadmą i krzykną immunitet. Tu nie ma śladu jakiejkolwiek prowokacji. Tu jest dowód głupoty środowiska sędziów które w sprawie wypadku komunikacyjnego, który może się zdarzyć każdemu kierowcy, wytacza armatę w postaci immunitetu.
                      Ale oczywiście na krytykę sędziego jest zapis autocenzury i trzeba robić wygibasy.
                      • mn7 Re: Jakie sztuczki??? 19.12.05, 23:19
                        paragraf222 napisał:

                        > > > > Co to znaczy "korzystania"? Immunitet zwyczajnie obowiązywał.
                        > > >
                        > > > Co znaczy obowiązywał???
                        >
                        > Przecież wiesz, że nie ma żadnego immunitetu bezwzględnego. W praktyce
                        koledzy
                        > sędziego oceniają, czy zarzuty mają sens czy może chodzi o jakieś wydumane
                        oska
                        > rżenia przed którymi należy sędzię/sędziego chronić.

                        No i ocenili. Najwyraźniej błędnie. Czego jeszcze chcesz?

                        > Tu jest dowód głup
                        > oty środowiska sędziów które w sprawie wypadku komunikacyjnego, który może
                        się
                        > zdarzyć każdemu kierowcy, wytacza armatę w postaci immunitetu.

                        Zwyczajnie nie rozumiesz, co to immunitet. Ostatni raz ci tłumaczę: kazdy
                        sedzia po prostu ma immunitet, choćby nie chciał. Nie ma potrzeby "wytaczania
                        żadnej armaty".

                        O co ci właściwie chodzi? O przekomarzanie się dla samego przekomarzania?
                        Do sprawy wrócono.jest już wyrok (skądiną jeszcze nieprawomocny). Chcesz, żebym
                        Ci napisał, że decyzja sprzed 10 lat była błędna? To dzisiejszy wyrok ci nie
                        wystarczy?
                        W sumie to miło, że jestem dla ciebie aż takim autorytetem, że to koniecznie ja
                        mam napisać, że się wtedy sąd pomylił.
                        • paragraf222 O zasady 19.12.05, 23:32
                          > O co ci właściwie chodzi? O przekomarzanie się dla samego przekomarzania?
                          > Do sprawy wrócono.

                          Wrócono do sprawy wcale nie rutynowo.
                          Chodzi mi o to, żeby instutucji immunitetu nie nadużywać.
                          Nie chodzi mi o to żeby każdego kierowcę który popełni wykroczenie wieszać.
                          Ale nie zgadzam się na to, że jeśli sędzia jest sprawcą wypadku (współczuję mu bo sam jestem kierowcą) to chowa się za immunitetem.
                          Bo immunitet nie po to jest
                          Bo prawo jest równe dla wszystkich (przynajmniej należy do tego dążyć).
                          Bo jak się stosuje immunitet w taki sposób to się deprecjonuje instytucję immunitetu.
                          Wystarczy?
                          • mn7 Re: O zasady 20.12.05, 08:12
                            paragraf222 napisał:

                            > > O co ci właściwie chodzi? O przekomarzanie się dla samego przekomarzania?
                            >
                            > > Do sprawy wrócono.
                            >
                            > Wrócono do sprawy wcale nie rutynowo.

                            Owszem, gdyby się nie zgodził zostac na kilka miesięcy ministrem, nikomu by do
                            głowy nawet nie przyszło, żeby do tej sprawy wracać.

                            > Chodzi mi o to, żeby instutucji immunitetu nie nadużywać.

                            To tak samo, jak mnie.

                            > Bo prawo jest równe dla wszystkich (przynajmniej należy do tego dążyć).

                            Jest.

    • juter1 Glizda jedna, dostaje więcej niż pensja 19.12.05, 19:59
      Glizda jedna, dostaje renty więcej niż pensja , do tego 65tyś , i jeszcze chce
      nawiązkę?
      Inny musi za te pieniądze (najniższa pensja) wyżywić siebie i dzieci.
      I wszystko za złamaną nogę, miała szczęscie, ze niedaleko był przeszły minister.
      Ten wyrok jest społecznie niesprawiedliwy względem wszystkich innych , którym
      się należy , a nic nie mają, bo np . sprawca wypadku zmarł.

      Glizda jedna, to ona powinna siedzieć za symulanctwo, wyłudzenie odszkodowania
      i niszczenie życia przez 10 lat drugiemu człowiekowi.
      Ja nie chce by w społeczeństwie byli tak złośliwi ludzie jak ona, takich trzeba
      elinować.
      Wolę żyć z takim co powoduje wypadki, bo moim wyborem jest czy wsiądę do
      samochodu, on tegonie zrobił celowo i był trzeźwy, a ona robi to świadomie.
      A żyjąc obok złośliwego człowieka nie mam wyboru.

      • mikki74 Re: Glizda jedna, dostaje więcej niż pensja 19.12.05, 22:04
        juter1 napisała:

        > Glizda jedna, dostaje renty więcej niż pensja , do tego 65tyś , i jeszcze chce
        > nawiązkę?

        juter, czy nigdy otoczenie nie nuciło ci piosenki: "pie...nięci są wśród nas"?
    • mlodygniewny1 Prezydent winien go ułaskawić już w środę 21 bm. 19.12.05, 21:19
      Sadowski pisz wniosek o ułaskawienie,a Kwaśniewski zrobi to w najbliższą środę!
      Ułaskawienia prezydent może dokonać w każdej fazie procesu sądowego.Zostały
      jeszcze trzy dni...Sadowski śpiesz się...
      Sadowski winien dostać 5lat bezwzględnego więzienia,bo wiedział co ma na
      sumieniu,a złożył przysięgę odbierając powołanie na ministra sprawiedliwości i
      prokuratora generalnego z rąk prezydenta państwa.Sam zaś prezydent i premier
      pod Trybunał Stanu za to,że Sadowskiego powołali na ten urząd.
      Sadowski chronił się najpierw za immunitetem sędziowskim,a następnie
      prokuratorskim.Skandal.
      • prawopl kolejna Sobotka? 19.12.05, 21:36

        tak z rzędu szaleć, sobotka po Sobotce, to może źle się odbić na psychice.

        --
        www.upadloscian.org.pl - kolejna afera z czasów prezydentury
        A.Kwaśniewskiego, który sympatyzuje z biznesami powiązanymi ze znanym
        aferzystą - sędzią.
      • michalng Re: Prezydent winien go ułaskawić już w środę 21 19.12.05, 21:52
        Ukrywanie sie za immunitetem jest skandaliczne. Ale zadanie 5 lat bezwzglednego
        wiezienia za spowodowanie wypadku to troche przesada.
    • paragraf222 No i co, mn7 ? 19.12.05, 21:59
      Dyskutowaliśmy o tej sprawie. Prezentowałeś typowo prawniczy pogląd, że w ogóle nie było cienia powodu żeby faceta stawiać przed sądem, koledzy sędziowie uznali że nie uchylą immunitetu więc nie ma o czym mówić.
      W ogóle samo podejrzenie że sędzia może być winny to jakaś herezja, albo (z innej sfery ideologicznej) godzenie w podstawy.
      Wiem że wyrok jest nieprawomocny, nie oceniam zły czy dobry. Ale jest dowodem że nic nie było oczywiste.
      Wygląda na to że miałem rację mówiąc, że należało pozwolić 10 lat temu sądowi żeby całą sprawę osadził i ostatecznie zamknął.

      PS. Daruj sobie teksty z nagonką i żądzą krwi w tle, bo nie ma sensu na ten poziom wchodzić.
      • mn7 dziękuję, że mi przyznałeś rację 19.12.05, 22:11
        paragraf222 napisał:

        > Dyskutowaliśmy o tej sprawie. Prezentowałeś typowo prawniczy pogląd, że w
        ogóle
        > nie było cienia powodu żeby faceta stawiać przed sądem,

        Nic podobnego, nigdy nie prezentowałem takiego poglądu. Nie rozumiem też,
        dlaczego miałby to być typowo prawniczy [pogląd. Prokuratorzy są jacyś
        nietypowi, jeśli kogoś stawiają przed sądem?


        > Wiem że wyrok jest nieprawomocny, nie oceniam zły czy dobry. Ale jest dowodem
        ż
        > e nic nie było oczywiste.

        To właśnie cały czas powtarzałem. Mówiłem: nic nie jest oczywiste, poczekajmy,
        zapewne zostanie skazany. I został. dziękuję, że przyznałeś mi choć raz rację.

        • paragraf222 Odwracanie kota ogonem 19.12.05, 22:28
          Z mojego punktu widzenia oś sporu była taka:
          ja: Kim by facet nie był powinien stanąć przd sądem i poddać się niezależnej ocenie. Autocytat "później niech sobie będzie sędzią czy ministrem, złego słowa nie powiem."
          ty: Skoro sędziwie nie uchylili immunitetu to znaczy że nie było żadnych przesłanek żeby człowieka ścigać a ci którzy sprawę wywlekają kiedy został wiceministrem kierują się złą wolą.

          Coś źle pamiętam? Co konkretnie?
          • mn7 raz jeszcze dziękuję, że mi przyznajesz rację. 19.12.05, 22:33
            paragraf222 napisał:

            >ty: Skoro sędziwie nie uchylili immunitetu to znaczy że nie było żadnych przesł
            > anek żeby człowieka ścigać a ci którzy sprawę wywlekają kiedy został
            wiceministrem kierują się złą wolą.
            >
            > Coś źle pamiętam?

            Tak. Na przykład to, że tę sprawę, o której już nikt nie pamiętał wywleczono mu
            (a ściślej - ktoś bardzo konkretny mu wywlekł) wtedy, gdy został ministrem,
            choć poprzedni, siłą odrywany od stołka, zapowiedział, że tego pożałuje.

            > Co konkretnie?

            Sam sobie sprawdź. Raz jeszcze dziękuję, że zgodziłeś się z moją zasadniczą
            tezą: nic w tej sprawie nie było oczywiste. Należało zaczekać na wyrok sądu,
            który właśnie zapadł. Zakładam, że wyrok ten jest słuszny (zazwyczaj zresztą
            zakładam prawidłwość wyroków - odwrotnie niż Ty, który z zasady wietrzysz
            zawsze błąd albo złą wolę).
            • paragraf222 Prawnicze krętactwo 19.12.05, 22:43
              > Tak. Na przykład to, że tę sprawę, o której już nikt nie pamiętał wywleczono mu
              > (a ściślej - ktoś bardzo konkretny mu wywlekł) wtedy, gdy został ministrem,

              Bo wtedy się skończył immunitet na którego uchylenie nie zgodzili się kumple!!!!
              To była pierwsza możliwość. Myślisz że nikt nie zauważył?

              > Sam sobie sprawdź. Raz jeszcze dziękuję, że zgodziłeś się z moją zasadniczą
              > tezą: nic w tej sprawie nie było oczywiste. Należało zaczekać na wyrok sądu,

              Jakiego sądu????? Jak kolesie bronią immunitetem to nie ma mowy o procesie!!! Znawco prawa, takiej ściemy tu nie wal, bo nawet najgorszy tuman tego nie kupi!
              Kiedy ja mówiłem że coś było oczywiste? Domagałem się rozpoznania sprawy przez sąd a nie chowania się za immunitetem.
              Przyznaję, że nie doceniłem faktu, że zakłamanie prawnicze jest bezgraniczne.
              • mn7 wstydu nie masz 19.12.05, 22:48
                paragraf222 napisał:

                > Bo wtedy się skończył immunitet na którego uchylenie nie zgodzili się
                kumple!!!!

                I co? Gdyby nie został ministrem, to by mu ktoś tę sprawę wywlekł? Kpisz, czy o
                drogę pytasz? I w dodatku mnie zarzucasz krętactwo?

                > Jakiego sądu????? Jak kolesie bronią immunitetem to nie ma mowy o procesie!!!

                Aha, czyli nie było żadnego postęowania. Sam sobie napisał tę decyzję sądu
                dyscyplinarnego...

                > Kiedy ja mówiłem że coś było oczywiste? Domagałem się rozpoznania sprawy
                przez
                > sąd a nie chowania się za immunitetem.

                Od chwili, gdy do sprawy wrócono nie było mowy o żadnym chowaniu się za
                immunitetem, co przecież doskonale wiesz. Było jasne, że stanie przed sądem.
                Jak się nazywa taka "metoda" dyskusji?

                • paragraf222 Krętaczenia ciąg dalszy 19.12.05, 22:57
                  > > Jakiego sądu????? Jak kolesie bronią immunitetem to nie ma mowy o procesi
                  > e!!!
                  >
                  > Aha, czyli nie było żadnego postęowania. Sam sobie napisał tę decyzję sądu
                  > dyscyplinarnego...

                  Brawo! Ja o tym że rezultat postępowania dyscyplinarnego pozwalał uniknąć sprawy karnej a mój awdrsarz zręcznie usiłuje przemycić myśl że to jedno i to samo. Dostajecie za to piątki z retoryki czy z erystyki?

                  > Od chwili, gdy do sprawy wrócono nie było mowy o żadnym chowaniu się za
                  > immunitetem, co przecież doskonale wiesz. Było jasne, że stanie przed sądem

                  No i okazało się że zastosowanie immunitetu było nieoczywiste. Mówiłem, że trzeba było od razu bez immunitetu 10 lat temu????
                  • mn7 ignorancji i erystyki paragrafa ciąg dalszy 19.12.05, 23:01
                    paragraf222 napisał:

                    > Brawo! Ja o tym że rezultat postępowania dyscyplinarnego pozwalał uniknąć
                    spraw
                    > y karnej a mój awdrsarz zręcznie usiłuje przemycić myśl że to jedno i to
                    samo.

                    Nie. To ty przemycasz taką myśl: że unikanie odpowiedzialności i
                    rozstrzygniecie sądu dyscyplinarnego to jedno i to samo. Ja co natomiast
                    bezskutecznie próbuję tłumaczyć, że to NIE TO SAMO.

                    > Dostajecie za to piątki z retoryki czy z erystyki?

                    Czy ty przynajmniej wiesz, czym się jedno różni od drugiego? Powinieneś
                    wiedzieć, bo erytyką posługujesz się na co dzień.

                    > No i okazało się że zastosowanie immunitetu było nieoczywiste.

                    Nie ma czegoś takiego, jak "zastosowanie immunitetu". Immunitet po prostu
                    obejmuje pewne osoby i tyle.

                    • paragraf222 Re: ignorancji i erystyki paragrafa ciąg dalszy 19.12.05, 23:05
                      > Nie. To ty przemycasz taką myśl: że unikanie odpowiedzialności i
                      > rozstrzygniecie sądu dyscyplinarnego to jedno i to samo. Ja co natomiast
                      > bezskutecznie próbuję tłumaczyć, że to NIE TO SAMO.

                      To krótko - żeby ograniczyć krętaczenie - jakie są różnice????
                      • mn7 po raz trzeci dziękuję, że mi przyznajesz rację 19.12.05, 23:10
                        Takie są róznice, że uchylanie się przed wymiarem sprawiedliwości jest naganne.
                        Stwierdzenie przez sąd dyscyplinarny, że przestępestwa nie było jest może
                        błędne, ale nie naganne, jeśli z materiału dowodowego tak wynikało.

                        Na pewnop naganne jest udawanie, że się nie rozumie najprostszych rzeczy i
                        uporczywe zarzucanie adwersarzowi krętactwa, choć samemu stosuje się bez
                        przerwy różne sztuczki.

                        Myślę, ze raz jeszcze podziękuję ci, że przyznałeś mi rację co do meritum.
                        Sprawa oczywista nie była, ale dobrze sie stało, że sąd ją rozstrzygnął. Od
                        tego są sądy, żeby rozstrzygac takie sprawy. Dobranoc.


    • t-800 Re: Kara w zawieszeniu dla b. ministra Sadowskieg 19.12.05, 22:34
      Może Prezio jeszcze zdąży ułaskawić...
      • mn7 potrzebujesz? 19.12.05, 22:36
        A za co cię skazali?
        • t-800 Re: potrzebujesz? 19.12.05, 23:40
          Pisałem o eseldowski ministrze Sadowskim, pewni ma zasługi u Prezia nie
          mniejsze niż Sobotka i Kalisz.
          • mn7 Re: potrzebujesz? 20.12.05, 08:12
            t-800 napisał:

            > Pisałem o eseldowski ministrze Sadowskim,

            Gdybyś czytał inne komentarze, to byś wiedział, że nie eseldowskim.

        • prawopl tak na Sobotkę mi się przyda. 19.12.05, 23:44
          mn7 napisała:

          > A za co cię skazali?

          mnie akurat nie, ale kto wie. Jak dają to czemu nie. Ale wątpię, że dostanę, bo
          ani nie jestem przyjacielem Kwaśniewskiego, ani też nie składałem się na
          prezent dla niego. Co więcej, nie jestem nawet skazańcem. Wątpię że dostałbym
          cokolwiek. Sobotka Zbyszek z SLD, przyjaciel Kwaśniewskiego, to co innego. Ten
          to ma przyjaciół! Dostał wyrok 3,5 roku więzienia, a nie odsiedzi ani dnia.
          Zbyszek, ty przestępco, jesteś wolny!

          --
          www.upadloscian.org.pl - kolejna afera z czasów prezydentury
          A.Kwaśniewskiego, który sympatyzuje z biznesami powiązanymi ze znanym
          aferzystą - sędzią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka