herbatniczka 22.12.05, 12:36 Cholera, że też nie urodziłam się rok wcześniej... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pinia1a Dlaczego nie zaraz ! 22.12.05, 12:38 Dlaczego dopiero za trzy lata? Matematyka zawsze powinna być na maturze! Dawniej tak było i nikomu nie przeszkadzało, dopiero potem to zniesiono i teraz mamy studentów na Politechnice co liczyć nie umieją. Odpowiedz Link Zgłoś
zszywaczem błąd... 22.12.05, 12:42 osobom które następnie idą na kierunki typowo humanistyczne nie jest potrzebna chyba taka wiedza na poziomie maturalnym... gdyby matematyka była kilka lat temu na maturze, pewnie byłbym bez matury, a tak mam i studia i kończę doktorat - nigdy i nigdzie brak umiejętności całkowania czy rózniczkowania w niczym mi nie przeszkadzał (tak jak inmżynierom z pewnością nie przeszkadza brak tej wiedzy, którą ja mam)... a c Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: błąd... 22.12.05, 12:48 > osobom które następnie idą na kierunki typowo humanistyczne nie jest potrzebna > chyba taka wiedza na poziomie maturalnym... jest jak najbardziej potrzebna i nie chodzi tu o umiejętność całkowania i różniczkowania tylko o umiejętność myślenia matematycznego i rozwiązywania matematycznych problemów. brak sprawdzenia tego na maturze powoduje, że 99% "humanistów" nie potrafi nawet wypełnić zeznania podatkowego Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a a nie mowilam :) 22.12.05, 12:50 jak ktos nie umie myslec logicznie to mu nawet rozwiazywanie zadan z matmy nie pomoze! nie tylko matma ksztaltuje zdolnosc logicznego i abstrakcyjnego myslenia wiec nie przesadzajmy Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Studia nie są obowiązkowe 22.12.05, 13:47 e.v.q.a napisała: > jak ktos nie umie myslec logicznie to mu nawet rozwiazywanie zadan z matmy nie > pomoze! nie tylko matma ksztaltuje zdolnosc logicznego i abstrakcyjnego mysleni > a > wiec nie przesadzajmy Studia nie są obowiązkowe. Jak matma nie pasuje, zawsze można robić co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
norah18 Re: Studia nie są obowiązkowe 22.12.05, 20:30 Mogę ci dać prosty przykład, jak bardzo się mylisz. JEstem w liceum, na profilu mat - info, ale z matmy mam zaledwie dwóje i powiem ci, że nie umiem matmy za nic w świecie. Po prostu. Za to jestem bardzo dobra w grze w szachy. Szachy to tez logika, prawda? Większość osób, które umieją grać w szachy są zwykle z profilu humanistycznego. A z rachunkami nieźle sobie radzę, więc nie dramatyzujmy. Ja się cieszę, że mnie ominie matma. Maturę zdaję w tym roku. I basta. Wesołych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
atanerbal Re: Studia nie są obowiązkowe 22.12.05, 22:13 > Większość osób, które umieją grać w szachy są zwykle z > profilu humanistycznego ??? Ja mam inne zdanie. Skoro jesteś w tym dobra, to pewnie i dobra mogłabyś być z matmy, tylko coś stanęło na przeszkodzie ku temu (niezbyt dobry nauczyciel, presja rodziny itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
joemama Re: Studia nie są obowiązkowe 22.12.05, 21:56 >> Studia nie są obowiązkowe. Jak matma nie pasuje, zawsze można robić co innego. << No k...., idąc tym tropem (jak mniemam logicznego i wyuczonego matematycznie myślenia) można kazać zdawać maturzystom sprawdzian z rzutu piłką lekarską. Kto nie przerzuci sali gimanstycznej - do łopaty. Bo studia nie sa obowiązkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 13:49 > jak ktos nie umie myslec logicznie to mu nawet rozwiazywanie zadan z matmy nie > pomoze! nie tylko matma ksztaltuje zdolnosc logicznego i abstrakcyjnego mysleni > a > wiec nie przesadzajmy obawiam się że w programie szkół średnich to tylko matematyka właśnie te cechy kształtuje. a że są ważne - chociażby dyskusje na forach o tym świadczą, ponieważ b. dużo forumowiczów: - nie rozumie związków przyczynowo - skutkowych - jak już rozumie, to świetnie potrafi pomylić skutek z przyczyną - wygłasza sądy tak sprzeczne z zasadami logiki, że to po prostu boli weźmy chociażby tą wypowiedź: >> gdyby matematyka była kilka lat temu na maturze, pewnie byłbym bez matury, a tak mam i studia i kończę doktorat - nigdy i nigdzie brak umiejętności całkowania czy rózniczkowania w niczym mi nie przeszkadzał - człowiek zakłada, że skoro nie przeszkadzał mu brak umiejętności całkowania i różniczkowania - to znaczy że matematyka nie jest w szkole potrzebna (rybie też to nie przeszkadza. i brak umiejętności czytania też jej nie przeszkadza. podobnie jak wtórnym analfabetom wyposażonym w telewizor i pięra z kaczuszką w hipermarketach). - nie do końca ma pojęcie czym jest matematyka (bo jak widać kojarzy je z dwoma pojęciami, a nie eg. z logiką, teorią zbiorów, geometrią, etc etc) co nie przeszkadza mu postawić tezy, że są to rzeczy niepotrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 13:57 powiedzmy, ze sie prawie zgadzam :) ale ine tylko matma moze w liceum sluzyc do nauczenia logicznego i abstarkcyjnego myslenia - a fizyka i chemia? :) oczywiscie zalezy to od liceum, poziomu itd ale to pomijamy z mojego doswiadczenia wiem, ze nawet genialne matfizy mialy problemy z chemia. wystarczylo, ze nauczyciel powiedzial hybrydyzacja - narysuj mi to, albo zadanie gdzie nalezy policzyc rownolegle kilka rzeczy a nie wstawic do wzoru i genialne umysly matematyczne (bron Boze nie ironizuje, to bylo b.dobre liceum) niestety nabieraly wody w usta i za Chiny nie mogly sobie tego wyobrazic badz nie wiedzialy co maja na poczatku zaczac liczyc zeby nie otknac w martwym punkcie - i wiele razy tlumaczylismy im to (tak jak oni nam matme hehe) - ale to tylko pokazuje, ze czlowiek moze myslec logicznie, byc znakomitym w swojej dziedzinie a w innej radzic sobie troche gorzej, bo ma taki a nie inny typ inteligencji (?) i dlatego nie zgadzam sie, ze matma jest az tak potrzebna. no ale jak juz jej beda wymagac to moze niektorzy wezma sie w koncu do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Licea są ogólnokształcące. 22.12.05, 14:00 e.v.q.a napisała: Może wyjaśnisz, jako humanistka, pojęcie ogólnokształcące? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a Re: Licea są ogólnokształcące. 22.12.05, 14:06 jako humanistka nie wyjasnie Ci tego pojecia, bo niestety (?) nia nie jestem, nie bylam ani w zyciu nie bede!! tak na marginesie - ktos kto potrfi wszystko po trochu (ogolnoksztalcace...) tak naprawde nie potrafi dobrze NIC! Odpowiedz Link Zgłoś
hummer I jak tu z Tobą rozmawiać? 22.12.05, 14:20 e.v.q.a napisała: > jako humanistka nie wyjasnie Ci tego pojecia, bo niestety (?) nia nie jestem, > nie bylam ani w zyciu nie bede!! > > tak na marginesie - ktos kto potrfi wszystko po trochu (ogolnoksztalcace...) ta > k > naprawde nie potrafi dobrze NIC! Uważasz, że jak jego zdolności poznawcze jeszcze zostaną ograniczone przez obniżenie wymagań z pewnych przedmiotów, to będzie więcej umiał. Liceum ogólnokształcące ma na celu przygotowanie na poziomie średnim młodego człowieka w wiedzy z różnych dziedzin. Ponieważ chemia, fizyka i współczesna biologia wymagają choćby podstawowej znajomości matematyki na poziomie średnim, to usunięcie egzaminu z matematyki (nie trzeba się uczyć, bo nie jest wymagane (zasada minimalizacji energii) dyskwalifikuje delikwenta z póżniejszej specjalizacji w naukach chemicznych, inżynieryjnych, informatycznych, fizycznych, medycznych, biologicznych. Jeśli jako matka akceptujesz takie rozwiązanie to cieszę się, że nie jestem Twoim dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a hmm 22.12.05, 14:28 skonczylam liceum calkiem niedawno i tylko z tego punktu widzenia pisalam :) i nadal tak twierdze Liceum ogólnokształcące ma na celu przygotowanie na poziomie średnim młodego człowieka w wiedzy z różnych dziedzin --> i wlasnie to jest troche chore! zdajac na medycyne musialm sie jeszcze uczyc jakis kompletnie mi nieprzydatnych faktow z historii powiedzmy frankow czy rodzaju gleb na lubelszczyznie! ja mowilam o matmie na poziomie srednim dla typowych humanistow, a nie mieszanych :) sorka za stwierdzenia ale ja to tak nazywam Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: hmm 22.12.05, 14:39 e.v.q.a napisała: > Liceum ogólnokształcące ma na celu przygotowanie na poziomie średnim młodego > człowieka w wiedzy z różnych dziedzin --> i wlasnie to jest troche chore! z > dajac > na medycyne musialm sie jeszcze uczyc jakis kompletnie mi nieprzydatnych faktow > z historii powiedzmy frankow czy rodzaju gleb na lubelszczyznie! Nie chciałbym być Twoim pacjentem. Może jeszcze powiesz, że będziesz anestezjologiem :-) A gleby się przydają, jak ludzie chorują gdzieś, w jakimś regionie na coś można powiązać fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a Re: hmm 22.12.05, 14:45 teraz to z Toba szkoda gadac. niewazne jakiej specjalizacji bede. za to ja bym nie chciala miec duzo takich pacjentow jak Ty - zacietrzewieni i widzacy tylko i wlacznie swoja racje, czytaj - najmadrzejsi. nic takiemu delikwentowi nie wytlumaczysz, bo nie chce nawet sluchac. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: hmm 22.12.05, 14:53 e.v.q.a napisała: > niewazne jakiej specjalizacji bede. za to ja bym nie chciala miec duzo takich > pacjentow jak Ty - zacietrzewieni i widzacy tylko i wlacznie swoja racje, czyta > j > - najmadrzejsi. nic takiemu delikwentowi nie wytlumaczysz, bo nie chce nawet > sluchac. O psychiatra się znalazł :-) Powodzenia i obyśmy się nigdy nie spotkali. Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: hmm 22.12.05, 16:41 mam nadzieję, że nie przyjmą cię na medycynę, a jak przyjmą to wyleją gdzieś po drodze, gdyż nawet z tak krótkiego postu widać, że się do tej profesji kompletnie nie nadajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus [...] 26.12.05, 04:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
niuniadebesciak Re: hmm 22.12.05, 15:36 musiałaś się tego uczyć tylko po to, zeby mieć 5 lub też 6 na koniec roku bo nie wierzę, że gdybyś znała tylko podstawowe fakty histeryczne, to przedmiot zostałby Ci niezaliczony gratuluję, jęsli całe życie byłaś pewna że chcesz iść na medycynę i nic poza tym Cię nie interesuje mało jest ludzi którzy od zawsze wiedzą co chcą robić w życiu i potem nie żałują, ze nie spr.óbowali czegoś innego a na takich zajeciach w ogólniaku jest szansa, że zainteresujesz się czymś co wcześniej było Ci obce lub wydawało się niedorzeczne z pacjentem też trzeba mieć o czym porozmawiać.... pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
hummer A tu jest wątek od którego się zaczęło - linki 23.12.05, 12:47 hummer napisał: serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51805,3014532.html "Rektorzy polskich uczelni niemal jednogłośnie przegłosowali w poniedziałek we Wrocławiu uchwałę postulującą, by matematyka była obowiązkowym przedmiotem na maturze od 2009 roku" Zauważ, że mało rektorów posiada wykształcenie w naukach ścisłych, a jednak byli jednomyśli prawie. Jak to wygląda w praktyce www.chem.univ.gda.pl/~tomek/dydaktyka.htm i perełka www.chem.univ.gda.pl/~tomek/zwolnienie.htm Widać, że nawet na biologii nie obejdzie się bez matmy na poziomie liceum, a co dopiero na medycynie :-) A teraz parę odnośników do ciekawych stron :-) www.chem.univ.gda.pl/~tomek/marnotrawstwo www.chem.univ.gda.pl/~tomek/slona.htm Dodam tylko, że nie są to słowa matematyka. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: A tu jest wątek od którego się zaczęło - link 24.12.05, 14:28 bardzo fajny cytat z linków podesłanych przez forumowicza :) "Czasem zadawane jest pytanie: „jaka powinna być szkoła?”. Do tzw. poprawnych, należy odpowiedź: „szkoła powinna być przyjazna dla uczniów; powinna być miejscem, do którego uczniowie przychodzą z przyjemnością”. Wobec powszechnego zdziczenia szkolnego, ja mam zupełnie inną receptę: ”szkoła powinna być miejscem, w którym młodzi ludzie się uczą! I powinna być miejscem skrajnie nieprzyjaznym dla tych, którzy nie tylko uczyć się nie chcą, ale przeszkadzają w tym swoim kolegom, a do szkoły przychodzą tylko po to, aby się zabawić kosztem kolegów i nauczycieli”. " Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
hummer A co jak ktoś ma pH :-) 24.12.05, 15:56 www.chem.univ.gda.pl/~tomek/ph.htm "W trudnych latach 50-tych niektórzy autorzy nie wahali się przed dodawaniem komentarzy ideowo-politycznych, niewiele mających wspólnego z chemią. Reakcję zobojętnienia przedstawiono jako... przykład marksistowskiego prawa walki i jedności przeciwieństw! ?W ten sposób pojęcia jakby przeciwstawne ? kwas i zasada ? są połączone w jednym pojęciu ? stężenia jonów wodorowych. Jest to jeden z licznych przykładów ogólnego prawa jedności i walki przeciwieństw. W myśl tego prawa wszystkim przedmiotom w przyrodzie właściwe są wewnętrzne sprzeczności, albowiem wszystkie one mają swą stronę dodatnią i ujemną, przy czym obie te strony są równie nierozdzielne, jak przeciwstawne?. Niech ten cytat będzie raczej próbą przybliżenia atmosfery tamtych czasów, niż przyczynkiem do poznania dialektycznej mentalności autora fragmentu... O całkowitym niezrozumieniu znaczenia jednostki pH świadczy treść telewizyjnej reklamy pewnej pasty do zębów: ?likwiduje pH w ustach!?. Podobny sens ma nawoływanie do ?pozbycia się wszystkich substancji chemicznych z naszego otoczenia?." Powyższy przykład pokazuje co się dzieje gdy metodami humanistycznymi opisuje się zjawiska ścisłe. Odpowiedz Link Zgłoś
alessandro2005 Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 14:10 Z tego co mowisz, to widac zes jest niemadra nieprzecietnie i nie masz pojecia co to jest matematyka. Jestem zawodowym matematykiem (z doktoratem) i nigdy nie spotkalem matematyka, ktory by fizyki lub chemii (na poziomie szkoly sredniej ) nie rozpykal w mig. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Prosze mi wyjasnic,co znaczy to dziwne pojecie, 22.12.05, 15:02 ktore Szanowny Pan uzywa:'ZAWODOWY MATEMATYK' (Czy to chodzi o matematyka po szkole zawodowej?) Jezeli Pan jest doktorem w jakiejs SPECJALNOSZCI MATEMATYCZNEJ,nie znaczy to wcale, ze posiadl Pan cala dotychczasowa wiedze ,ktora obejmuje ta nauka.Jest to dzisiaj juz niemozliwe i o tym pan pewnie wie.Jezeli juz ,to jest Pan z wyksztalcenia matematykiem,pracujacym np. jako nauczyciel czy wykladowca. Odpowiedz Link Zgłoś
droga2 Re: Prosze mi wyjasnic,co znaczy to dziwne pojeci 22.12.05, 16:13 z tego co wiem, mozna byc doktorem matematyki, a nie jakiejs specjalizacji matematycznej. Tam nie ma tak, ze skonczysz sobie byle jaka specjalizaje i "a pojde se na doktora". od tego jest specjalnosc TEORETYCZNA ktora przygotowuje do konktynuacji nauki na srudiach doktoranckich ale wcale ich nie gwarantuje... Odpowiedz Link Zgłoś
anndnb Re: Prosze mi wyjasnic,co znaczy to dziwne pojeci 22.12.05, 22:40 Zgadza się :-).. Trzeba skończyć specjalność teoretyczną albo na 5 roku zdecydować się na trudniejszy temat pracy i doktoryzować się np. na ekonomii. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Re: Prosze mi wyjasnic,co znaczy to dziwne pojeci 23.12.05, 03:03 W kraju, w ktorym mieszkam,kazdy doktorat nazywa sie doktoratem filozofii (DOCTOR OF PHILOSOPHY) w wybranej dziedzinie nauki.Jest rzecza oczywista, ze po studiach hunanistycznych nikt nie zabierze sie za doktorat na polu matematyki.Nazywanie kogos DOKTOREM MATEMATYKI wydaje mi sie nieco smieszne,bo znaczy to ,ze jest alfa i omega w matematyce,a to w dzisiejszych czasach nie jest juz mozliwe,w matematyce istnieja dzisiaj bardzo zawezone specjalizacje,a nie slyszalem ostatnio nic o polskich matematykach,BY DOROWNYWALI OSIAGNIECIOM NA MIARE BANACHA, TARSKIEGO CZY BORSUKA,ktorzy juz wtedy mieli okreslony , zawezony zakres swoich matematycznych zainteresowan. Odpowiedz Link Zgłoś
droga2 Re: Prosze mi wyjasnic,co znaczy to dziwne pojeci 23.12.05, 12:57 hmm to moze pora przeczyścić uszy... Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 14:19 > weźmy chociażby tą wypowiedź: > >> gdyby matematyka była kilka lat temu na maturze, pewnie byłbym bez m > atury, a > tak mam i studia i kończę doktorat - nigdy i nigdzie brak umiejętności > całkowania czy rózniczkowania w niczym mi nie przeszkadzał > > - człowiek zakłada, że skoro nie przeszkadzał mu brak umiejętności całkowania i > różniczkowania - to znaczy że matematyka nie jest w szkole potrzebna (rybie te > ż to nie przeszkadza. i brak umiejętności czytania też jej nie przeszkadza. pod > obnie jak wtórnym analfabetom wyposażonym w telewizor i pięra z kaczuszką w hip > ermarketach). Kto powiedział że matematyka w szkole nie jest potrzebna? Przecież Ci ludzie matmy się uczą, tylko chodzi o to żeby ich nie zmuszać ich do egzaminu z czegoś do czego nie mają predyspozycji i czego nie lubią. chyba Ty nie rozumiesz związków przyczynowo - skutkowych. Przyczyny było brak, a wypowiedź długa... Pisałaś maturę z matmy? Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pool Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 14:24 > Kto powiedział że matematyka w szkole nie jest potrzebna? > Przecież Ci ludzie > matmy się uczą, tylko chodzi o to żeby ich nie zmuszać ich do egzaminu z czegoś > do czego nie mają predyspozycji i czego nie lubią. ludzie nie ucza sie przedmiotów z których nie sa rozliczani... - taka praktyczna uwaga - i nawet z tym nie polemizuj;-) a niby czemu nie przepuscic do następnej klasy kogos kto się matmy nie uczy bo nie ma predyspozycji i jej [matmy] nie lubi? na czym polega róznica - uwalic kogos na koniec roku, a uwalic na maturze? jak ktos nie daje rady z matma na poziomie liceum ogólnokształcącego to niech idzie do zawodówki - i tyle; pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 14:44 tak jak ktoś zauważył, część kierunków które są wybierane po studiach, nie potrzebuje matematyki na wysokim poziomie - potwierdzonego egzaminem. Więc nie widzę potrzeby zmuszać nikogo do tego, może być świetnym historykiem a marnym matematykiem. Pozatym zmuszanie do czegokolwiek nigdy nie powodowało dobrego efektu, wręcz przeciwnie, ludzie zaczną więcej ściągać i się asekurować w inny sposób. Może chodzi o dodatkowe łapówki??;) Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 14:47 > Pozatym zmuszanie do czegokolwiek nigdy nie powodowało dobrego efektu oj, historii to Ty chyba też nie umiesz... bo tam byś znalazł wiele przykładów zaprzeczających temu co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 14:55 Historii nie lubiłem, i gdyby była z tego przymusowa matura, pewnie nie skończył bym informatyki na UW... Odpowiedz Link Zgłoś
niuniadebesciak Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 15:49 ale żaden inteligentny człowiek przy odrobinie dobrej woli nie bedzie miał problemów z matematyką! i nie przemawiają do mnie argumenty w stylu "można być świetnym historykiem" w moim liceum ludzie pasjonowali się róznymi rzeczami. oceny z matematyki miewali przeróżne - skala wyczerpywała się w pełni. ale każdy w obliczu powiedzmy oceny niedostatecznej, albo kiedy akurat wolną chwilą z nudów przejrzał zawartość odpowiedniego zeszytu, był w stanie rozwiązać bezbłednie większość zadań a wcześniej prędko na to rozwiązanie wpaść. takie przygotowywanie się do matury z matematyki jest dobrym treningiem umysłu, swoistą gimnastyką :) a przecież niewielu jest takich co będą to robić hobbystycznie :) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
grooszek Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 16:08 rzecz jest w tym, ze matura z matematyki ma potwierdzac PODSTAWOWA znajomosc matematyki, a nie matematyki na wysokim poziomie. Fakt, ze zaawansowane zagadnienia z matematyki nie w kazdej dziedzinie sa potrzebne. Jednak podstawy matematyki sa wg mnie rownie istotne, co znajomosc jezyka ojczystego. To zostalo juz bardzo ladnie uzasadnione przez kogos powyzej, w oparciu o przyklad poziomu postow na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
cuauhtemoc Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 16:12 > tak jak ktoś zauważył, część kierunków które są wybierane po studiach, nie > potrzebuje matematyki na wysokim poziomie - potwierdzonego egzaminem. Matematyka na maturze nie jest na wysokim poziomie. Wymagana jest jedynie umiejetnosc rozwiazywania prostych problemow, logicznego myslenia i tyle. Idac twoim tokiem rozumowania - po co matura z j. polskiego? Czy rzeby byc dobrym fizykiem, matematykiem czy informatykiem musze znac sie na literaturze? Nie! Ale chodzi o to, zeby czlowiek po maturze byl rozwiniety po trochu w kazdym kierunku. Nikt nie bedzie na maturze wymagal od nikogo super scislego umyslu, udawadniania skompikowanych twierdzen, czy rozwiazywania zadan na 20 stronach. Chodzi o to zeby matematyk umial sie wypowiedziec w jezyku polskim, a humanista umial przeliczyc podatki! Odpowiedz Link Zgłoś
droga2 Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 16:17 to czemu osoby nie lubiące j. polskiego są zmuszone go pisac, a osoby ktorym jezyk obcy wchodzi bardzo ciezko, tez musza pisac go? Odpowiedz Link Zgłoś
herrena Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 16:25 sama jestem po mat-fizie ale na studiach humanistycznych. cenie sobie bardzo matematyke jako dziedzine nauki, nie widze jednak powodu dla ktorego mialaby byc obowiazkowa na maturze. obowiazkowa w programie nauczania, oczywiscie, na sensownym poziomie, oczywiscie (podobnie jak inne przedmioty - jesli juz sa nauczane to niech beda nauczane na poziomie) ale czemu na maturze jako obowiazkowa? czemu nie historia, biologia czy filozofia? tylko dlatego ze uczy logicznego myslenia? przeciez filozofia np tez tego uczy... kazda dziedzina rozwija jakies zdolnosci. i logiczne myslenie wcale nie musi byc najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
malutka909 Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 17:42 Historia, biologia, filozofia - mogłyby uczyć logicznego myslenia. ALE NIE UCZĄ! Najczęściej to tylko wkuwanie (filozofia to też tylko historia filozofii a nie filozofia)Nalepiej uczy logicznego myslenia fizyka - ten często nielubiany przedmot. Uczniowie wolą się nauczyć na pamięć historii lub biologii. Ale fizyki się nie da - ją trzeba zrozumieć - tak twierdzą. A w końcu to fizyk Izaak Newton tworzył rachunek różniczkowy i całkowy. No ale skoro fizyka nie może byc (na razie) najwazniejsza to niech bedzie matematyka - fizyce (i mysleniu) to tez pomoże. AM Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 14:44 > Kto powiedział że matematyka w szkole nie jest potrzebna? Przecież Ci ludzie > matmy się uczą, tylko chodzi o to żeby ich nie zmuszać ich do egzaminu z czegoś > do czego nie mają predyspozycji i czego nie lubią. przyjąłem następujące założenia (których faktycznie nie napisałem - uznając je za oczywiste, zresztą i tak piszesz że post był za długi): - przedmioty niematuralne siłą rzeczy są olewane i nikt ich tak naprawdę nie umie - jeżeli ktoś się uczył danego przedmiotu - to jest z niego w stanie zdać maturę na poziomie podstawowym z tych założen wyciągnąłem wniosek, że brak matury z matmy oznacza brak weryfikacji wiedzy, a co za tym idzie w praktyce nienabycie tej wiedzy > chyba Ty nie rozumiesz związków przyczynowo - skutkowych. > Przyczyny było brak, a wypowiedź długa... czy istnienie związków przyczynowo-skutkowych determinuje to, że każda wypowiedź musi je zawierać? proszę o dokładniejsze wyjaśnienie jakiejż przyczyny nie było w mojej wypowiedzi (jeżeli takowe istnieje, bo coś mi się wydaje, że nie bardzo) > Pisałaś maturę z matmy? tak. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 14:53 A takiej przyczyny że komentowałeś post, sugerując że autor twierdzi że matematyka nie jest potrzebna mimo iż tenże autor tego w ogóle nie wyraził. Był skutek - Twój post, bez przyczyny :) - proste. Ale jeśli upierasz się że brak matury = brak wiedzy, to po co są inne przedmioty? Albo dlaczego nie ma z nich egzaminów? Przecież z matmy też są klasówki sprawdzające podstawową wiedzę... Trzeba jeszcze dodatkowego egzaminu żeby stresować ludzi? Niektórzy nie lubią danego przedmiotu i się ich nie zmusi do jego nauki. Powstaną patologie z tym związane, a nie skutek którego by się oczekiwało. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 15:06 > A takiej przyczyny że komentowałeś post, sugerując że autor twierdzi że > matematyka nie jest potrzebna mimo iż tenże autor tego w ogóle nie wyraził. czyżby? oto wypowiedź (zawarta zresztą w moim poście który komentujesz jako cytat): > nigdy i nigdzie brak umiejętności całkowania czy rózniczkowania w niczym mi nie przeszkadzał naprawdę nie wyraził? a oto post, który w rzeczywistości komentowałem (powyższy cytat podałem jako przykład logicznego myślenia u ynteligenta-bez-matematyki-na-maturze): > jak ktos nie umie myslec logicznie to mu nawet rozwiazywanie zadan z matmy nie pomoze! nie tylko matma ksztaltuje zdolnosc logicznego i abstrakcyjnego myslenia wiec nie przesadzajmy i komentarz był do niego. sory, nie dyskutuję już z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
niuniadebesciak Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 15:58 >Trzeba jeszcze dodatkowego egzaminu żeby stresować ludzi? przypadkowo poruszyłeś(aś) arcyważny aspekt spraw okołomaturalnych+egzaminacyjnych dlaczego tylu ludzi na pierwszym roku studiów jest załamanych, chcą rezygnować, wszytskim opowiadają jak to u nich jest ciężko itd. ? zdawanie matury w porównaniu z tym co się ma potem na przeciętnych studiach jest niczym! maturę lepiej czy gorzej ptrzy odrobinie oleju w głowie się zda. ma każdym późniejszym egzaminie trzeba być w jakimś sensie specjalistą. a stres bardzo przeszkadza, o czym nikomu chyba nie trzeba powtarzać. ile razy posiadając wiedzę nie mogliśmy jej wykazać przez zwykłą tremę? całe szczęscie że ja już od dziecka zdawałam egzaminy, regularnie co semestr. dzięki temu zdanie dwóch matur w jednym roku nie przerażało mnie więcej niż powinno. do końca nie wiedziałam, na co chcę zdawać, więc uczyłam się tak przez niektórych znienawidzonej matmy wylądowałam na akademii muzycznej, którą szanowny nasz MENiSk podciągnął pod studia humanistyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: a nie mowilam :) 22.12.05, 16:07 Jestem maturzysta z 1954 roku.Oczywiscie zdawalem z matematyki i nie wyobrazam sobie maturzysty bez znajomosci podstaw matematyki.Zakres nauczany w szkole sredniej to naprawde podstawy i nikt nie wymaga znajomosci rozniczkowania i calkowania.Wystarczy blade pojecie,takie aby w razie potrzeby wiedziec o co pytac.Od rozwiazywania problemow matematycznych sa matematycy a nie inzynierowie.Wiedza matematyczna inzyniera polega wlasnie na tym,zeby zapisac problem i przedstawic go matematykowi.Matematyka inzyniera to poprostu "rachunki" potrzebne do rozwiazywania rownan ulozonych przez naukowcow.Ukladaniem rownan zajmuja sie wlasnie matematycy.Przepraszam za ten przydlugi wyklad,ale jako inzynier doswiadczony przez zycie wiem,ze czesto decyzje podejmuja ekonomisci-humanisci,ktorzy naprawde maja problemy z logika i wyobraznia.To nie filozofia a matematyka jest krolowa nauk.Posluchajcie choc raz starego gadule!!! Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "nie tylko matma ksztaltuje zdolnosc logicznego i 22.12.05, 21:50 myslenia ?" Tak , a co jeszcze ksztaltuje takie zdolnosci ? Czytajac duza czesc postow na forum GW, sluchajac niemalej czesci profesorow w komisjach sejmowych albo w mas-mediach, czytajac albo sluchajac wiekszosci historykow czy dziennikarzy mozna by powiedziec, ze niektorym nawet "matma" w tych zdolnosciach nie pomogla! Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Ejze! 22.12.05, 13:59 Nie myslenia stricte matematycznego lecz logicznego. Dlatego w szkole potrzebna jest logika. Dla matematykow (tak, tak kolego!!), przyrodnikow, humanistow. Odpowiedz Link Zgłoś
slavkovski Re: błąd... 22.12.05, 15:46 dlaczego matematyka ma byc lepsza niz biologia, czy chemia? mature zdawalem ponad 20 lat temu i na szczescie moglem wybrac inne przedmioty niz matematyka. w zyciu radze sobie zupelnie dobrze. statystyka jest dla mnie codziennoscia a obywam sie bez matury z matematyki. myslenia powinna uczyc "krolowa nauk" czyli filozofia. Odpowiedz Link Zgłoś
marek24234 Re: błąd... 22.12.05, 15:52 matma ma nauczyc logiczego myslenia!!! To jest kilkaset razy wazniejsze niz umiec analizowac jakies skomplikowane teksty i pisac kilkustronnicowe wypracowania. Odpowiedz Link Zgłoś
business3 Nie pitol chłopie-matma do niczego nie potrzebna ! 22.12.05, 23:42 Nie pitol chłopie-matma do niczego nie jest potrzebna ! Chcesz - to zdawaj, lub każ zdawać swoim dzieciom, ale nie uszczęśliwiaj humanistów na siłę. Żeby wypełnić PIT-kę nie potrzebna ci matematyka z matury. Obowiązkowy powinien być polski - bo to język ojczysty, reszta powinna być do wyboru. pe1 napisał: > > osobom które następnie idą na kierunki typowo humanistyczne nie jest potr > zebna > > chyba taka wiedza na poziomie maturalnym... > > jest jak najbardziej potrzebna > > i nie chodzi tu o umiejętność całkowania i różniczkowania tylko o umiejętność > myślenia matematycznego i rozwiązywania matematycznych problemów. brak > sprawdzenia tego na maturze powoduje, że 99% "humanistów" nie potrafi nawet > wypełnić zeznania podatkowego Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Pewnie, trzeba walczyc z analfabetyzmem. 23.12.05, 03:40 Tylko jest male 'ale', z ludzmi liczacymi na palcach wiele sie nie zdziala,nawet zerznac nic dobrze nie beda umielii. Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Nie pitol chłopie-matma do niczego nie potrze 25.12.05, 04:00 to ty nie pitol ciołku matma jest podstawą wszelkiej wiedzy, a język polski każdy zna jeśli się urodził w polskim domu, ma polskojęzycznych rodziców i otoczenie. żadne tam żeromskie ani słowackie w życiu potrzebne nie są, a umiejętność liczenia - na każdym kroku. a co do zawartości matury - praktyka pokazuje, że 99% ludzi, którzy nie mieli matmy na maturze NIE UMIE NAWET DODAWAĆ, więc ty pewnie też się zaliczasz do takich, więc nie podskakuj Odpowiedz Link Zgłoś
dela11 Re: błąd... 18.01.06, 11:31 99% humanistów? To bardzo ciekawe dane. A ilu "matematyków" nie umie wypełnić zeznania podatkowego? Matura nie zmieni sposobu myślenia, będzie to kolejny element do wykucia i zapomnienia w najbliższej przyszłości. Maturzyści zostaną poprostu ograbieni z czasu jaki mogliby wykorzystać na zdobywanie wiedzy w innym, interesującym ich kirunku. Jeśli ktoś chce zdawać maturę z matematyki ma przecież taką możliwość, ale narzucanie jej wydaje mi się być bardzo nierozsądne i krzywdzące. Nie będę tu rozprawiać o wyższości przedmiotów humanistycznych nad ścisłymi czy odwrotnie, ale radzę zwrócić uwagę, że o ile wiedzę matematyczną zastępują dziś setki urządzeń w ten sposób, że kasjer może sobie pozwolić nawet na nieumiejętność dodawania, o tyle języka, którym się posługujemy w życiu codziennym nie jest w stanie zastąpić nic. I jeszcze jedno- matura taka niesie za sobą nowe koszta, nowe problemy a rocznik 90 został chyba już dość doświadczony przez MEN. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 zgroza!!!! 22.12.05, 12:56 zszywaczem napisał: > gdyby matematyka była kilka lat temu na maturze, pewnie byłbym bez matury, a > tak mam i studia i kończę doktorat doktor.. a liczyć nie umie i jeszcze jest z tego dumny!! czy naprawdę uważasz, że funkcjonalny analfabeta (bo człowiek bez matury z polskiego jest analfabetą) mógłby być dobrym inżynierem?? Odpowiedz Link Zgłoś
sycophant Re: zgroza!!!! 22.12.05, 13:02 a potem doktorzy nauk nietechnicznych używają swego podstawowego narzędzia pracy - metod statystycznych w sposób wołający o pomstę do niebios i dowodzą tez, które prowadzą ich do habilitacji i profesury, a które metodologicznie bez trudu obaliłby rozgarnięty licealista.... Do tego prowadzi polski nieformalny podział na "matematyków" i "humanistów". Usankcjonowany tradycją myślenia o predyspozycjach. Przykłady można mnożyć: politologia, psychologia, ciut mniej medycyna - wszędzie tam pokutuje przekonanie że wystarczy być "humanistą"... Szkoda gadać... Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: zgroza!!!! 22.12.05, 14:02 czy naprawdę uważasz, > że funkcjonalny analfabeta (bo człowiek bez matury z polskiego jest analfabetą) > mógłby być dobrym inżynierem?? --------------------- Nie moglby a moze. Znam takich na peczki. Znakomici fachowcy w swej dziedzinie. W pozostalych totalne matoly. Odpowiedz Link Zgłoś
amhu Re: błąd... 22.12.05, 14:03 Jest zbedna. Wystarczy odpowiednio wysoko podniesc poprzeczke w liceum, bo odsiac leni i polglowkow. Odpowiedz Link Zgłoś
wazow Re: błąd... 22.12.05, 13:10 > gdyby matematyka była kilka lat temu na maturze, pewnie byłbym bez matury, a > tak mam i studia i kończę doktorat - nigdy i nigdzie brak umiejętności > całkowania czy rózniczkowania w niczym mi nie przeszkadzał (tak jak inmżynierom > > z pewnością nie przeszkadza brak tej wiedzy, którą ja mam)... Co za bzdura! W taki sposob oni mogliby powiedziec, ze niepotrzebnie pisali mature z filologii polskiej (bu tym de facto jest matura z polskiego). Zeby pisac dokumentacje techniczne nie jest inzynierom potrzebna wiedza o nurtach poetyckich w modernizmie. Tak przynajmniej widze Twoje rozumowanie. Brawo rzad! Oczywiscie ze nie nalezy matematyki ze szkol srednich uzuwac zbyt wczesnie. Problem polega na tym, ze jesli przestaniesz uczyc sie matematyki w wieku 16-17 lat, to nie masz praktycznie zadnych szans w zyciu na studia techniczne. Ja natomiast (doktor informatyki) nie mialbym wiekszych problemow ze skonczeniem studiow magisterskich z filologii polskiej albo filozofii. To oznacza, ze przez usuniecie matematyki z matury, utrudniamy bardzo wielu ludziom elastyczne zachowanie na rynku pracy, co z kolei generuje braki specjalistow w pewnych dziedzinach i ogromne bezrobocie w innych. Na Zachodzie popelniono ten blad, a teraz (gdy matematyka jest czyms zupelnie egzotycznym dla wiekszosci akademikow do b. wielu lat) jest go bardzo ciezko naprawic. Brak ludzi z wyksztalceniem technicznym jest duzym problemem gospodarczym, ktory tylko sie poglebia. W tej chwilii w Danii nie ma juz nawet dosc nauczycieli matematyki do szkol srednich. Trzeba niemalze rewolucji oswiatowej zeby to zmienic. W Polsce jeszcze mozna to zrobic dosc latwo i bardzo dobrze, ze ktos sie za to wzial. Odpowiedz Link Zgłoś
ahonzik Re: błąd... 22.12.05, 13:42 Świetny post. Oby więcej takich. Od razu widać, że pisany przez człowieka z konkretnym wykształceniem, a nie pseudohumanistę. Z całym szacunkiem dla prawdziwych humanistów, ale ostatnio słowo humanista stało się synonimem wyrażenia analfabeta matematyczny, co mocno zdegradowało jego znaczenie. Jak słyszę "Jestem humanistą" z ust człowieka, który ledwo potrafi sklecić dwa sensowne zdania, to ogarnia mnie pusty śmiech. Ja mam umysł ścisły. Jestem magistrem matematyki i już niebawem zapewne będę doktorem informatyki. I zgadzam się jak najbardziej z tym, że mogłabym w tej chwili skończyć dowolny inny kierunek studiów (no może poza medycyną, bo nie mogłabym przetrwać sekcji zwłok). Dostrzegam w naszym społeczeństwie na każdym kroku smutne przejawy matematycznego analfabetyzmu i bardzo mnie to denerwuje. Te kasjerki w sklepach bezradne, gdy mają wydać resztę bez jej uprzedniego obliczenia oraz notorycznie nie mające wydać paru groszy, ci klienci, którzy wiedząc, że mają w portfelu 10 zł potrafią nabrać do koszyka towaru za złotych 50, ci rodzice bezradnie tłumaczący dziecku, które właśnie przerabiało wzór skróconego mnożenia (a-b)^2, jak policzyć 29 do kwadratu (oczywiście pomijając ten wzór w przedbiegach)... Przykłady można by mnożyć. Niektórzy się tu dziwią, że przecież nie jest tak źle. A otóż jest tak źle. A może nawet gorzej. Że ci ludzie nie powinni dostać się do liceum? Ano może nie powinni. Ale skoro był tam egzamin, to się sprężyli i zdali. A później hulaj dusza. Po co nam matematyka, skoro na maturze jej nie ma. I w ten sposób mamy studentów wielu kierunków, którzy nie potrafią liczyć ani myśleć. Nie wspomnę już o takim drobiazgu, że na wielu kierunkach studiów, również tak zwanych humanistycznych, jest logika lub statystyka. Nie musze dodawać, że często są to dla studentów przedmioty - koszmary. Ale to, że są, oznacza, że nie tylko inżynierom potrzebna jest królowa nauk. Odpowiedz Link Zgłoś
alessandro2005 Re: błąd... 22.12.05, 13:50 > osobom które następnie idą na kierunki typowo humanistyczne nie jest potrzebna > chyba taka wiedza na poziomie maturalnym... 1. Rozumiem,ze Pan nie musi znac matematyki. > gdyby matematyka była kilka lat temu na maturze, pewnie byłbym bez matury, a > tak mam i studia i kończę doktorat - nigdy i nigdzie brak umiejętności > całkowania czy rózniczkowania w niczym mi nie przeszkadzał (tak jak inmżynieromz pewnością nie przeszkadza brak tej wiedzy, którą ja mam)... 2. No tak, ale inzynier musial zdawac mature ze znajomosci literatury. A przeciez mozna byc swietnym inzynierem bez znajomosci literatury. 3. Mysle, ze jest Pan w powaznym bledzie. Sadze, ze wlasnie brak odpowiedniego wyksztalcenia sprawia, ze wypowiada Pan kompletne bzdury. Czlowiek musi byc wszechstronnie wyksztalcony, a logiczne rozumowanie jest dzis niezbednym elementem komunikacji miedzyludzkiej. > a c Odpowiedz Link Zgłoś
niuniadebesciak Re: błąd... 22.12.05, 15:27 umiejętność całkowania czy różniczkowania nie była wymagana na maturze nawet teraz, kiedy matematyka była przedmiotem obieralnym :-) tzw. "nowa" matura stoi na jeszcze bardziej "przystępnym" poziomie. posiadanie podstawowej wiedzy matematyczno-logicznej (czyli takiej jaką się powinno posiadać kończąć szkołę) bardzo życie ułatwia i przyspiesza pewne procesy myślowe słowem łatwiej jest kojarzyć pewne fakty ;P pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
m15 Re: błąd... 22.12.05, 15:48 zszywaczem napisał: > osobom które następnie idą na kierunki typowo humanistyczne nie jest potrzebna > chyba taka wiedza na poziomie maturalnym... > > gdyby matematyka była kilka lat temu na maturze, pewnie byłbym bez matury, a > tak mam i studia i kończę doktorat - nigdy i nigdzie brak umiejętności > całkowania czy rózniczkowania w niczym mi nie przeszkadzał (tak jak inmżynierom > > z pewnością nie przeszkadza brak tej wiedzy, którą ja mam)... > > a c przeczytaj co napisałeś i pomyśl,co ja piszę ,przecież nie posiadasz umiejętności logicznego myślenia "doktorku" Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: błąd... 22.12.05, 16:18 Ale obowiązkowa matura z polskiego jest OK? Matematyka jest językiem służacym do precyzyjnego formułowania wiedzy i informacji. Człowiek który nie zna tego języka jest jak analfabeta we współczesnym świecie. Nasi "humaniści" (którzy niewiele mają wspólnego z prawdziwym znaczeniem tego słowa) są właśnie takimi analfabetami. Jeżeli nie byłbyś się w stanie przygotować do matury z matematyki na trzy, to z czego ty robisz doktorat?? Z zamiatania miotłą? Odpowiedz Link Zgłoś
bla_bla_bla2 [...] 22.12.05, 20:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 Re: błąd... 23.12.05, 09:30 :) tobie to matura z kultury by się przydała... Odpowiedz Link Zgłoś
alf_2005 Re: błąd... 22.12.05, 23:24 Swietnie ! W takim razie zrezygnujmy tez z matury z polskiego bo przeciez do czego potrzeba jest znajomosc literatury pieknej przyszlym inzynierom? Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Błąd? 25.12.05, 15:17 Matematyka uczy myślenia. Wielu filozofów, kompozytorów, pisarzy było matematykami z wykształcenia. Np Karol Szymanowski. Przyznanie się do braku zdolności matematycznych na poziomie szkoły sredniej to w istocie przyznanie się się do debilizmu umysłowego. Widok bardzo czesto oglądany w TV jakaś pinda z głupia miną wdzięczy się do widzów swoim brakiem uzdolnien matematycznych. Inną sprawą jest, że matematyka jest w Polsce fatalnie uczona. M. Odpowiedz Link Zgłoś
belfer314 Re: błąd... 09.01.06, 18:42 Niestety część tych humanistów, którzy nie dostali się na umiwersytety, przychodzi na politechniki. I wtedy rozpacz. Nie da się pracować! Poza tym od lat nie ma w programie w szkołach całkowania, a różniczkowanie jest też tylko dla tych, którzy chcą zdawać maturę na poziomie rozszerzonym Odpowiedz Link Zgłoś
ja-kub bo by nie zdali 22.12.05, 12:43 pinia1a napisała: Masz rację. Całkowitą. Ale gdyby teraz ją wprowadzić nikt by nie zdał. Trzeba dać im czas na podciągnięcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
punk_girl_15 Re: Dlaczego nie zaraz ! 22.12.05, 14:06 Zgadzam się w zupełności. Jestem w klasie humanistycznej bo zależy mi na zdaniu matury z historii. Ale myślę tez o chociażby podstawowej matmie. A przy 3 godzinacg tygodniowo mam marne szanse :/ Gdyby matura była obowiązkowa to albo dostosowaliby ją do niższego poziomu wiedzy, albo dołożyli nam godzin. A tak to co pozostają korki :/ Odpowiedz Link Zgłoś
niuniadebesciak Re: Dlaczego nie zaraz ! 22.12.05, 16:06 3 godziny matmy to jest mało? :) mat-fiz ma 5 lub 6, bo tam już troszeczkę się fiozofuję na zadaniami i sprzedaje różne tricki ;) jak dołożą godzin, to znowu będzie narzekanie, że za długo w szkole tzreba siedzieć... :) Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Dlaczego nie zaraz ! 25.12.05, 04:03 5 czy 6 godzin matematyki w tygodniu to stanowczo za mało! matematyka powinna być codziennie i to w wymiarze minimum 2 godzin, wtedy są jakieś szanse, żeby głąby coś przyswoiły Odpowiedz Link Zgłoś
sulineczka Re: Dlaczego nie zaraz ! 22.12.05, 17:08 Wlasnie ! Dlaczego nie od 2006 roku !!! Przez ostatnie lata zanizano poziom ( chyba do przecietnego poziomu na Wiejskiej ) i mamy tego efekty!!! matematyka jest logiczna i uczy logicznego myslenia.Studenci na wielu uczelniach nie potrafia dokonac podstawowego mnozenia. Matematyka absolutnie powinna byc na maturze, bo pozniej moze sie to odbic i na studentach i na pracownikach ( takze chcacych wyjechac za granice). Odpowiedz Link Zgłoś
norah18 Re: Dlaczego nie zaraz ! 22.12.05, 20:22 Jestem tegoroczną maturzystką i bardzo się cieszę, że nie muszę zdawać matematyki. Chociaż jestem na profilu mat info, nigdy nie cierpiałam matmy i nigdy też jej nie umiałam. Niektórzy po prostu nie potrafią się jej nauczyć. A co do twojego pytania, odpowiedź jest prosta - wprowadzenia jakichkolwiek zmian można najwcześniej 2 lata przed uchwaleniem nowego projektu. Wesołych Świąt Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek matura mnie osobiscie jakos nie interesuje :) 23.12.05, 02:53 ale wizja tego ze dzieciaki musza na pamiec wkuwac informacje ktore w ich zyciu nigdy nie wykorzystaja tylko dla wymarzonego obowiazkowego papierku jest dla mnie absurdalna. to ze matematyka wspiera logiczne myslenie dla mnie nie jest uzasadnieniem dla przymusu nauki na poziomie bylych demoludow gdzie sie szczycono wysokim wskaznikiem technicznie wyksztalconych ludzi niech mi ktos logicznie uzasadni do czego sa przyszlemu historykowi, prawnikowi etc. naprzyklad calki Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek a ze znajomosci nauczania w innych krajach 23.12.05, 03:01 na poziomie szkol srednich i konfrontacji tej wiedzy z wymaganiami na polskich uczelniach /oczywiscie w kwestii matematyki/ moge powiedziec, ze wiekszosc uczniow byla szokowana co wszystko tu w polsce dzieci musza umiec i pierwszy semestr sie spedzalo najczesciej na prywatnych lekcjach matematyki /najlepiej sobie radzili ludzie z bylego zwiazku radzieckiego/ wniosek jest prosty, albo polska jest pelna geniuszy i reszta swiata pelna kretynow, albo bazowanie na naukach technicznych to zabawa w radziecka idee industrializacji Odpowiedz Link Zgłoś
droga2 Re: matura mnie osobiscie jakos nie interesuje :) 23.12.05, 12:51 A powiedz mi, po co przyszłemu matematykowi, fizykowi, czy chemikowi znajomosc litratury pięknej? Czy nie lepiej aby na ich profilach na j. polskim omawiano literaturę popularnonaukową kompatybilną z ich dziedziną? I czemu od razu matematykę na poziomie szkoły średniej kojarzycie z całkami i różniczkami? Sama studiuję matematykę, skonczy się pierwszy semestr, a jeszcze całek nie miałam, bo one będą pod koniec drugiego.... A historykowi matematyka choćby po to by mogł sprawnie sobie policzyć ile lat mineło od jednego zdazenia do drugiego, być może ułozyc te daty w jakiś logiczny ciąg... Odpowiedz Link Zgłoś
quetzalcoatl2 Re: matura mnie osobiscie jakos nie interesuje :) 26.12.05, 13:44 a po co historykowi równania, pierwiastki, ułamki, etc?? Odpowiedz Link Zgłoś
sigrid.storrada Re: matura mnie osobiscie jakos nie interesuje :) 28.12.05, 18:44 droga2 napisała: > A powiedz mi, po co przyszłemu matematykowi, fizykowi, czy chemikowi znajomosc > litratury pięknej? Czy nie lepiej aby na ich profilach na j. polskim omawiano > literaturę popularnonaukową kompatybilną z ich dziedziną? a ile 15 latków na pewno wie, że jest "przyszlym matematykiem"? Wyboru kierunków studiów dokonuje się najczęściej w ostatniej klasie liceum, w szkole zaś ma się okazję zapoznać z podstawami różnych dziedzin. > I czemu od razu matematykę na poziomie szkoły średniej kojarzycie z całkami i > różniczkami? To wlaśnie mialam w liceum na lekcjach matematyki. > Sama studiuję matematykę, skonczy się pierwszy semestr, a jeszcze całek nie > miałam, bo one będą pod koniec drugiego.... > A historykowi matematyka choćby po to by mogł sprawnie sobie policzyć ile lat > mineło od jednego zdazenia do drugiego, być może ułozyc te daty w jakiś > logiczny ciąg... masz na myśli "zdarzenie"? Biorę pod uwagę, że to może być literówka, ale jesli nie - widać nauka języka polskiego ma praktyczne konsekwencje. Język jest spójnym system znaków, który należy sobie przyswoić. A swoją drogą - umiejętność liczenia, ile czasu minęlo od jednego zdarzenia do drugiego przyswoilam sobie na lekcjach matematyki w szkole podstawowej. Nie potrzebowalam do tego matury z matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Dlaczego nie zaraz ! 23.12.05, 13:42 Dlatego, że za 4 lata Samoobrona musi się dostać do Sejmu:) Im mniej kret**ów tym mniej wyborców SO. Matematyka musi być obowiązkowa dla każdego! Tyle, że i sama matematyka musi się zmienić, przejść na zadania bardziej praktyczne. Np.na jakimś egzaminie okazało się że cenę bez Vat-u potrafi policzyć zaledwie 40% osób, a to samo na "x"-ach robi 80%. Dominować powinny zadania tekstowe, niemal wyłącznie, co rzecz jasna humanistom by się nie spodobało jeszcze bardziej:) Odpowiedz Link Zgłoś
janosik_pl Re: Dlaczego nie zaraz ! 20.04.06, 18:43 Ty sie walnij w leb!!! Jak ktos idzie np. na prawo to po jakieko zlamanego ch**a mu matma na maturze!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nieprawomyslny Slusznie 22.12.05, 12:40 biorac pod uwage stopien oszolomstwa i zidiocenia w spol. matematyka jak najbardziej sie przyda, polaczylbym to jeszcze z podstawami ekonomii... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Slusznie 22.12.05, 13:41 Najważniejszym i rozstrzygającym argumentem za koniecznością rozszerzenia nauczania matematyki są wyniki wyborów do Sejmu czyli preferencje wyborcze ludności. Ilość tygodniowych godzin nauczania matematyki, chemii i fizyki należy podwoić. Zredukować natomiast religię oraz bzdurne lektury Konopnickiej czy Broniewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
tzetze1 Re: Slusznie 22.12.05, 14:04 Całkowania na poziomie podstawowym w liceum nie ma i bardzo dobrze bo nawet w profilu mat-inf czy mat-fiz nie wyprowadza sie konstrukcji calki co de facto oznacza ze to jest to tylko narzedzie. A na poziomie podstawowym liczy sie MYSLENIE - to ma zostac w glowach. Dlatego polozylbym nazisk na logike, ktora wszyscy traktuja po macoszemu w liceach bo nie ma jej na testach, egzamianch etc. No i oczywiscie EKONOMIE jako oddzielny przedmiot, zeby ludziska na pisuary i inne samoobory nie glosowali Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek Re: Slusznie 23.12.05, 03:08 ekonomia nie jest rozwiazaniem wszystkiego najprostsze rownanie czyli niskie podatki raj dla wszystkich jakos sie ogolnie nie sprawdzaja, ultraliberalizm /czyli idea de facto stawiajaca na ekstremalnym uproszczeniu wszystkiego/ jest podobna utopia jak komunizm, nigdzie na swiecie nie funkcjonuje i nie funkcjonowala, bo jesli mam bardzo upraszczac to wszystkie ekonomiczne nauki trzeba polaczyc przynajmniej z psychologia i socjologia Odpowiedz Link Zgłoś
jayamez Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 12:43 O swietna wiadomosc. Nareszcie. Szlag czlowieka trafia, jak ma do czynienia ze wspolczesnymi analfabetami matematycznimi! Nie mowie, ze kazdy musi miec w malym palcu matme na poziomie wyzszej uczelni o profilu scislym, ale ludzie nie potrafia przeprowadzic najprostszych dzialan typu rownania z 1 niewiadoma i umykaja im wrecz tak elementarne pojecia jak tabliczka mnozenia albo dzialania pod kreska! A funkcje trygonometryczne albo nie daj Boze rozniczki i calki? Czysta fantastyka! Uwazam, ze matma jest jak jezyk ojczysty, kazdy powinien miec jakies podstawy, bo to mu sie przyda na cale zycie: czy bedzie pracowal w sklepie czy przy kompie! Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 13:03 Nie > mowie, ze kazdy musi miec w malym palcu matme na poziomie wyzszej > uczelni o profilu scislym, ale ludzie nie potrafia przeprowadzic > najprostszych dzialan typu rownania z 1 niewiadoma i umykaja im > wrecz tak elementarne pojecia jak tabliczka mnozenia albo dzialania > pod kreska! Dam sobie rękę uciąć, że nie do tego ograniczy się matura z matematyki. A funkcje trygonometryczne albo nie daj Boze rozniczki > i calki? Wybacz, mam 25 lat, ukończone studia (dzienne, państwowe), niezłą pracę i uwierz, nigdy do niczego nie przydała mi się wiedza na temat funkcji trygonometrycznych. Normalnym ludziom taka wiedza jest absolutnie nieprzydatna w codziennym życiu. Gdyby zmuszono mnie do zdawania matury z matematyki na pewno bym jej nie zdała. Kogo obchodziłoby, że byłam dobra z polskiego, historii, biologii czy językow obcych? Oblewam maturę z matematyki = mam zamkniętą drogę do dalszej edukacji (przynajmniej wg dzisieszego systemu). Osoby mające problemy z polskim wymiguja się zaświadczeniami o dysleksji czy dysgrafi, a mające problemy z matematyką mogą sobie co najwyżej podumać nad tym, że są "matematycznie upośledzone". Każdy uzdolniony jest w innym kierunku, to tak jakby nawracać osobę leworęczną na pisanie prawą ręką. Ani matura z matematyki ani z polskiego nie powinna być obligatoryjna. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 14:00 > Wybacz, mam 25 lat, ukończone studia (dzienne, państwowe), niezłą pracę i > uwierz, nigdy do niczego nie przydała mi się wiedza na temat funkcji > trygonometrycznych. a czy znajomość budowy ręki u płazów się przydała? a znajomość Krasickiego? gdyby tak patrzeć, to należy nauczyć dziecko czytać (liczyć już nie bo zeznania podatkowe może zrobić za niego księgowy), używać prezerwatywy, załatwić sprawy w urzędzie - a potem już kierunkowe studia wyższe. > A funkcje trygonometryczne albo nie daj Boze rozniczki > > i calki? dlaczego wszyscy humaniści z matematyki kojarzą tylko różniczki i całki??? > Kogo obchodziłoby, że byłam dobra z polskiego, historii, biologii czy językow > obcych? Oblewam maturę z matematyki = mam zamkniętą drogę do dalszej edukacji > (przynajmniej wg dzisieszego systemu). no tak, bo: 1. nie obliczysz sama zeznania podatkowego - a w zasadzie musisz jesli przekraczasz pierwszy próg - więc lepiej zamknąć Ci drogę do edukacji, bo jeszcze za dużo będziesz zarabiać i Cię zamkną za oszukiwanie urzędu skarbowego. 2. jest dostępnych dużo ścieżek edukacji niewymagających matury - wszelakie kursy policelane, szkolenia. skoro ktoś nie radzi sobie z podstawami matematyki, to można przyjąć że te ścieżki będą dla niego właściwsze. 3. uważam, choć oczywiście to moje prywatne zdanie, że brak umiejętności zdania matury z matematyki na chociażby najprostszym poziomie, dyskwalifikuje daną osobę z grona aplikantów do tytułu magistra (czegokolwiek). > Ani matura z matematyki ani z polskiego nie powinna być obligatoryjna. tak. oczywiście. w szk. średniej chodzę na wf i muzykę, bo do tego jestem predysponowany. na plastykę już nie bo za duzo roboty. z tych przedmiotów zdaję też maturę. potem idę na studia np na turystykę (gdzie krzyczę, że jest za duzo przedmiotów teoretycznych, a nie każdy miał matematykę czy geografię), kupuję pracę dyplomową (sam nie napiszę, bo brak polskiego uniemożliwia mi niestety spłodzenie czegoś bardziej konstruktywnego niż zwolnienie). i siup, jestem magistrem. > Każdy uzdolniony jest w innym kierunku, to tak jakby nawracać osobę leworęczną > na pisanie prawą ręką. czyli uważasz, że studia wyższe powinien mieć każdy? zero wysiłku, trzeba tylko znaleźć do czego się nadaje? Odpowiedz Link Zgłoś
alessandro2005 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 14:02 Ci co nie potrafia zdac matury z matematyki, to niech sie zabiora do roboty, albo przyznaja w koncu, ze sa uposledzeni lub cierpia na jakies schorzenie (np. dyskalkulia). Mam wrazenie, ze ci, ktorzy tak narzekaja na matematyke, to albo leniwi sa, albo bez charkteru i samozaparcia (a to powazna wada osobowosci), albo uposledzeni. Mam nadzieje, ze zapanuje normalny system, ktory wyeliminuje debili z mgr / dr / prof. przed nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 14:18 sadzac po wygloszonej przez Ciebie powyzej opinii, to w takim razie ten system powinien tez Ciebie wyeliminowac Odpowiedz Link Zgłoś
06j Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 17:22 Zgadzam sie z Toba w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek to co opisujesz to podstawowka 23.12.05, 03:04 w pelni sie zgodze ze kazdy powinien znac podstawy matematyki /bo nawet na dosyc prostym pozimie mu wyjasnia wiele z ekonomii/ ale to sie nie ma nijak do wymagan stawianych na szkolach srednich Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a ehh 22.12.05, 12:45 i po co to komu?? jezeli ktos potrzebuje matmy do dalszego ksztalcenia (w jakimkolwiek zakresie) to jej sie uczy, bo ma swiadomosc, ze mu to bedzie potrzebne i ok. ale co z cala reszta ludzi? za chwile ktos napisze, ze matma sprawdza zdolnosc logicznego myslenia. ok. ale sa tez inne metody sprawdzania logicznego myslenia - to, ze ktos nie potrafi super matmy nie oznacza, ze nie mysli logicznie - ta uwage kieruje do wielkich matematykow, ktorzy zaraz sie wypowiedza :) ze tylko poprzez rozwiazywanie zadan z matmy cwiczy sie logiczne myslenie! od razu takich GORACO pozdrawiam ;) pomysl jest idiotyczny jeszcze z innego punktu widzenia - 3 letnie liceum, nie jest w stanie przygotowac do matury z danego przedmiotu nawet ludzi, ktorzy z dana dziedzina sie bardzo mocno utozsamiaja, a co dopiero tych, ktorzy po prostu beda musieli taki przedmiot zaliczyc! i to jaki przedmiot! komus chyba wysokosc stolka padla na rozum i to dosc mocno... jak ja sie ciesze, ze juz skonczylam liceum w pozlowania godnym 3letnim cyklu. gdyby mi jeszcze matme kazali zdawac kiedy czlowiek uczy sie przede wszystkim tego co wymagaja na studia to doba powinna miec tak 48h... :) a na studiach to tak z 72h, ale to juz inna bajka :) Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: ehh 22.12.05, 12:49 > i po co to komu?? jezeli ktos potrzebuje matmy do dalszego ksztalcenia (w > jakimkolwiek zakresie) to jej sie uczy, bo ma swiadomosc, ze mu to bedzie > potrzebne i ok. ale co z cala reszta ludzi? "a po co komu zdawanie z języka polskiego, jeśli idzie na studia ścisłe, a zwłaszcza na techniczne?" czy nie widzisz, że posługujesz się bełkotliwą argumentacją??? Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a Re: ehh 22.12.05, 12:54 a po to, ze w jezyku polskim sie wyslawiam i chocby PODSTAWY powinnam znac! nie mowie o jakis tam wierszach itd bo to juz no comments :) zreszta nowa matura z polskiego nie wymaga ZADNEJ wiedzy z tego przedmiotu - na szczescie hehe :) a calkowania i rozniczkowania nie zaliczylabym do podstaw niezbednych w codziennym zyciu. a jezeli chodzi o logiczne myslenie to mozna je ksztaltowac zupelnie inaczej, a nie tylko poprzez matme, ktora, a powie Ci to kazdy zorientowany w temacie, jest najbardziej specyficznym przedmiotem, ktory albo kumasz albo nie! i jezeli go nie rozumiesz do konca nie oznacza ze nie potrafisz zbornie (ah ten polskie hehe) myslec! i zeby nie bylo - nie jestem humanistka!! no to koncze juz moja belkotliwa argumentacje pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: ehh 22.12.05, 13:01 e.v.q.a napisała: > a po to, ze w jezyku polskim sie wyslawiam i chocby PODSTAWY powinnam znac! > > i zeby nie bylo - nie jestem humanistka!! nasza cywilizacja stoi na dwóch nogach. jedna - to literatura, druga - to równania różniczkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a Re: ehh 22.12.05, 13:10 a ja mysle, ze te nogi to zdolnosc logicznego myslenia i... zdolnosc logicznego myslenia :) i ani nauki humanistyczne ani nauki scisle nie maja tu nic do gadania :) Odpowiedz Link Zgłoś
el_triste Re: ehh 22.12.05, 13:03 No przepraszam ale jeśli myślisz, że na maturze z matematyki jest całkowanie i różniczkowanie to się grubo mylisz. Z tego co pamiętam to nawet obliczania granic nie ma. Są tam tylko podstawowe zadania z prymitywnej algebry i analizy, które powinien umieć rozwiązać każdy człowiek chcący potrafić odliczyć sobie VAT (żeby zobaczyć, czy państwo go nie rżnie na podatkach), obliczyć powierzchnię swojego mieszkania (żeby zobaczyć czy spółdzielnia mieszkaniowa go nie rżnie na czynszu) czy też mnożyć ułamki (żeby przeliczyć przepis na zupę buraczkową, który jest podany na 4 osoby, a na obiad przyjdzie 5). I nawet na takim podstawowym poziomie maturzyści się wykładają... Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a Re: ehh 22.12.05, 13:12 masz racje, nie mam zieloneg pojecia co jest na maturze z matmy i mnie to jednak nie obchodzi. troche jednak przesadziles z tymi przykladami. takich podstaw to ucza w podstawowce i gimanazjum i jezeli ich ktos nie potrafi nie powienien znalezc sie w liceum, a co dopiero zostac dopuszczonym do matury! Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: ehh 22.12.05, 16:38 > masz racje, nie mam zieloneg pojecia co jest na maturze z matmy i mnie to jedna > k > nie obchodzi. troche jednak przesadziles z tymi przykladami. takich podstaw to > ucza w podstawowce i gimanazjum i jezeli ich ktos nie potrafi nie powienien > znalezc sie w liceum, a co dopiero zostac dopuszczonym do matury! Zatem z laski swojej, nie wypowiadaj sie o rzeczach, o ktorych nie masz zielonego pojecia. matura z matematyki na poziomie podstawowym to sprawdznie umiejstnosci rachunkowych i prostego kojarzenia faktow - za moich czasow takie zadania byly na egzaminie do liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek momento, ale to podstawowka 23.12.05, 03:13 gdyby matura wymagala tylko tego o czym ty piszesz bo bym sie zgodzil /moze w formie przedmaturalnego testu/, ale matury matematyczne wymagaja wyraznie wiecej z nauki ktora nigdy w zyciu 90% ludzi nie wykrorzysta Odpowiedz Link Zgłoś
nieprawomyslny Re: ehh 22.12.05, 13:05 e.v.q.a napisała: > a po to, ze w jezyku polskim sie wyslawiam i chocby PODSTAWY powinnam znac! nie > mowie o jakis tam wierszach itd bo to juz no comments :) --wlasnie- podstawy, tylko ze matura z polskiego bez tych wszystkich "dziadow", "panow tadeuszow", "cierpien werterow" i calej innej bonanzy bylaby zbyt prosta i dlatego ucza dzieci latami bzdur, ktore potem w ogole sie nie przydaja w zyciu, zamiast skupic sie na matematyce, logice i ekonomii. W krajach anglosaskich mniej posiwecaja czasu szekspirowi niz u nas, a przeciez powinno byc chyba odwrotnie... Odpowiedz Link Zgłoś
e.v.q.a Re: ehh 22.12.05, 13:14 ale co z tego, ze poswiecaja tyle czasu? jak kogos to nie onteresuje, to moze zajac sie tym co go interesuje a nie tracic czas, bo obecnie maturez polaka zdasz bez znajomosci dziadow itd o ile tylko rozumiesz co czytasz w tekscie zrodlowym i umiesz troche wnioskow wyciagnac - to jest akurat BARDZO dobre :) mowie z wlasnego doswiadczenia oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
nieprawomyslny Re: ehh 22.12.05, 13:19 --no moze sie cos zmienilo, ja zdawalem 10 lat temu, a wtedy j.pol byl najwazniejszym przedmiotem, ktory -jak pokazalo zycie- jest mi mniej potrzebny niz angielski... e.v.q.a napisała: > ale co z tego, ze poswiecaja tyle czasu? jak kogos to nie onteresuje, to moze > zajac sie tym co go interesuje a nie tracic czas, bo obecnie maturez polaka > zdasz bez znajomosci dziadow itd o ile tylko rozumiesz co czytasz w tekscie > zrodlowym i umiesz troche wnioskow wyciagnac - to jest akurat BARDZO dobre :) > mowie z wlasnego doswiadczenia oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
zabek666 PROSZE PRZECZYTAJCIE TO UWAZNIE!!!!!!!! 22.12.05, 13:06 Jesli wybierasz się to Anglii w najbliższym czasie to proszę przeczytaj mój post uważnie. Jeśli ktorys z Twoich znajomych wybiera się do Anglii w najbliższym czasie to proszę prześlij mu ten post. Przyjechałem na swieta samochodem z Anglii. Wracam 12 01 2006 i poszukuje osob chcacych ze mna wracac. Chodzi prosto piszac o podzielenie kosztów podrozy. Miejscowosc wktórej mieszkam w Anglii to Oxford a wiec moga jechac ze mna osoby zmierzające do Londynu, Birmingham, Bristolu, Dover, Brighton i wielu innych. Osoby zainteresowane proszę o kontakt mailowy. Mój adres to zabek666@poczta.onet.pl Koszty podrozy niewysokie. Serdecznie dziekuje i pozdraw. Odpowiedz Link Zgłoś
irekj0 i bardzo dobrze 22.12.05, 13:12 Tydzień temu znajoma użalała się przede mną, że znowu musi nauczyć się tabliczki mnożenia bo jej córeczka ma to teraz w szkole, i nie kryła podziwu kiedy na pytanie córki "ile jest 7x8" odpowiedziałem "56". Innym razem musiałem pomóc sprzedawczyni w sklepie w policzeniu rabatu w wysokości 5% bo sama nie potrafiła tego zrobić nawet na kalkulatorze. Ale przecież o wiele ważniejsza jest znajomość dat powstań i rozbiorów Polski niż jakiegoś tam 7x8, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek to ze w podstawowce zle ucza 23.12.05, 03:17 to powod na maturze wymagac calkowania ? :) cala ta nauka na temat ktorej sie narzeka to nie jest matematyka ze szkol srednich chcialo by to bardziej testy przedmaturalne na temat podstawowej wiedzy i pelny zakaz kalkulatorow dla gowniarzy Odpowiedz Link Zgłoś
droga2 Re: to ze w podstawowce zle ucza 23.12.05, 12:55 do was jak do osłów! Czytac ze zrozumieniem nie potraficie! rachunku całkowego nie ma nawet w zakresie rozszerzonym w LO... Odpowiedz Link Zgłoś
listawildsteina matematyka - miernik wartości intelektualnej osoby 22.12.05, 13:26 matematyka to najważniejsza nauka. To podstawa wszystkich innych nauk. Stopień jej opanowania, to tak naprawde najobiektywniejsza ocena wartości intelektualnej danej osoby, jej inteligencji i intelektualnych możliwości. Już dawno powinna być obowiązkowa. Jest o wiele ważniejsza niż język polski. Nie wyobrażam sobie, by osoba z maturą nie potrafiła całkować! A tak się niestety zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
vinca Re: matematyka - miernik wartości intelektualnej 22.12.05, 13:41 > matematyka to najważniejsza nauka. To podstawa wszystkich innych nauk. Stopień > jej opanowania, to tak naprawde najobiektywniejsza ocena wartości > intelektualnej danej osoby, jej inteligencji i intelektualnych możliwości. Już > dawno powinna być obowiązkowa. Jest o wiele ważniejsza niż język polski. Nie > wyobrażam sobie, by osoba z maturą nie potrafiła całkować! A tak się niestety > zdarza. Bla bla bla bla.... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: matematyka - miernik wartości intelektualnej 22.12.05, 13:44 Nie każdy musi mieć maturę. I bez matury można zrobić polityczną karierę, zwłaszcza w Polsce, gdzie durnie masowo głosują na łotrów. Bez matematyki nie ma inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
alessandro2005 Re: matematyka - miernik wartości intelektualnej 22.12.05, 14:05 Wlasnie "bla bla", to jest podstawowy zasob slow, ktorzy uzywaja ludzie bez argumentow... np. tacy ktorym logika jest obca. Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: matematyka - miernik wartości intelektualnej 22.12.05, 14:23 a wiecie ile trzeba się logicznie namyślec by połączyć fakty, daty , ludzi i wydarzenia by zrozumieć historie, która do nauk scisłych nie nalezy? Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Re: matematyka - miernik wartości intelektualnej 22.12.05, 15:28 vitmik napisał: > a wiecie ile trzeba się logicznie namyślec by połączyć fakty, daty , ludzi i > wydarzenia by zrozumieć historie, która do nauk scisłych nie nalezy? Dlatego kiedyś historyk (i nie tylko) musiał się uczyć logiki formalnej. Bez takich ćwiczeń każdy specjalista naraża się na błędy wnioskowania. Odpowiedz Link Zgłoś
entropia Re: matematyka - miernik wartości intelektualnej 22.12.05, 15:48 > Bla bla bla bla.... argument merytoryczny ;-) ciekawe jaką naukę Pani Vinca reprezentuje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: matematyka - miernik wartości intelektualnej 22.12.05, 16:46 Ach, jakże często humanistami obwołują się bałwany, mające kłopoty z matematyką. Odpowiedz Link Zgłoś
slavkovski Re: matematyka - miernik wartości intelektualnej 22.12.05, 15:57 nie potrafie calkowac i 90% materialu przerabianego w szkole z zakresu matematyki nie przydalo mi sie do niczego!!! nauka dla nauki. do wieloczynnikowej analizy wariancji, korelacji kanonicznych, "analizy klastrow" i innych rzeczy wystarcza mi samodoksztalcanie. twierdzenie, ze matematyka jest najobiektywniejsza ocena wartosci intelektualnej... jest bardzo odwazne. ja w kazdym razie tak nie uwazam. cham jest chamem bez wzgledu na to czy calkuje czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
autumn_mist Re: matematyka - miernik wartości intelektualnej 22.12.05, 16:45 > nie potrafie calkowac i 90% materialu przerabianego w szkole z zakresu > matematyki nie przydalo mi sie do niczego!!! nauka dla nauki. do > wieloczynnikowej analizy wariancji, korelacji kanonicznych, "analizy klastrow" > i > innych rzeczy wystarcza mi samodoksztalcanie. Hehe, no to w takim razie tych narzedzi statystycznych uzywasz jak malpa, nie majac pojecia jak i dlaczego dzialaja. Wiec nie mozesz uzywac ich w pelni skutecznie i prawidlowo. Akurat w nich wszystkich uzywa sie pojecia calki i to najlepiej w sensie Lebesgue'a, a nie Riemanna czy Stjeltiesa. Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek bzdury 23.12.05, 03:21 znam pare ludzi swietnie calkujacych /i o wiele wiecej bo po skonczonych studiach technicznych i wykladajacych na politechnice/, ktorzy jak w rozmowie na tematy ogolne ci wyjasnia ze pierwsza wojne swiatowa rozpoczal lepper a komuna to wynalazek jagielly Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Bzdury masz tutaj 23.12.05, 13:22 www.chem.univ.gda.pl/~tomek/zwolnienie.htm Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 i z obowiązkową logiką, rachunkiem zdań proszę, 22.12.05, 14:26 łącznie z logiką rozmytą; może wzrośnie poziom pianobicia w dyskusjach. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: i z obowiązkową logiką, rachunkiem zdań prosz 22.12.05, 14:33 A jak to się ma do egzaminów na wyższe uczelnie? Bo kiedy matamatyka nie była obowiązkowa ci, którzy chceli zdawać np. na prawo pisali egzamin z historii a ci, którzy wybierali się na medycynę z biologii. Dzięki temu mogli się lepiej przygotować. Niezależnie od tego czy egzaminy wstępne zostaną utrzymane czy zniesione i tak niektórzy będą mieli więcej przedmiotów do nauczenia się. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: i z obowiązkową logiką, rachunkiem zdań prosz 22.12.05, 15:32 Na prawo przedmiotem kierunkowym na maturze stanowczo powinna być właśnie matematyka (jak w zeszłym roku w Poznaniu), na pewni nie historia. Zdolnośc uczenia się historii ma się nijak do umiejętności uczenia się prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: i z obowiązkową logiką, rachunkiem zdań prosz 23.12.05, 15:53 mn7 napisała: > Na prawo przedmiotem kierunkowym na maturze stanowczo powinna być właśnie > matematyka (jak w zeszłym roku w Poznaniu), na pewni nie historia. Zdolnośc > uczenia się historii ma się nijak do umiejętności uczenia się prawa. Mógłbyś to uzasadnić? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 przede wszystkim logika 22.12.05, 15:34 Logika jest w szkole średniej uczona w zakresie mniej niż symbolicznym,. Skutkiem jest katastrofalny poziom kultury logicznej polskiego społeczeństwa, co widać choćby w większości dyskusji na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ts2 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 14:32 brawo!!! bardzo mądra decyzja! :) Odpowiedz Link Zgłoś
dwakretki Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 22:44 tylko czemu ministerstwo nie zauważa specyfiki np. liceów artystycznych, tam obok matury jest jeszcze "dyplom" z przedmiotów kierunkowych, niemal cały okres od grudnia do stycznia to ciągłe egzaminy. uczelnie artystyczne nie wymagają matematyki na egzaminach wstępnych Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 23.12.05, 21:54 dwakretki napisał: > tylko czemu ministerstwo nie zauważa specyfiki np. liceów artystycznych, tam > obok matury jest jeszcze "dyplom" z przedmiotów kierunkowych, wiesz co? dyplom z przedmiotów kierunkowych mają też ludzie po technikach... a ich prace wcale nie są gorsze (w sensie estetyki) od dzieł tzw artystów... z jedną różnicą: zazwyzaj dzieła techników są do wykorzystania w odróznieniu od dzieł "artystów" wysiadujących nad brzegiem pewnej rzeczki w powiatowym małopolskim miasteczku. > niemal cały okres od grudnia do stycznia to ciągłe egzaminy. uczelnie > artystyczne nie wymagają matematyki na egzaminach wstępnych chłopie, nie rób meczenników ze zwykłych ludzi... jedni potrafia malować, inni spawac... jeszcze inni śpiewać... Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
friket Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 14:35 Odnoszę wrażenie, że większość osób wypowiadających się w tym temacie ma bardzo ograniczone pojęcie o tym, jak to teraz wygląda. Przede wszystkim - nie ograniczajmy liceum do matury. To, że ktoś nie zdecydował się pisać matury z matematyki nie znaczy, że przez 3 lata nic nie robił i nie ma o niej najmniejszego pojęcia. To raz. Dwa, że matura z polskiego jest tak skonstruowana, że obecnie lepiej piszą ją uzniowie kierunków ścisłych, niż humaniści (uczeń musi "wstrzelić" się w klucz, który jest bardzo konkretny). Innymi słowy, matematycy nie mają takich problemów z językiem, jak humaniści z matmą. Podejrzewam, że będzie to dla nich wyzwanie na tyle, że czas, który powinni poświęcić na naukę historii (która na przykład jest wymagana do przyjęcia na wymarzone studia), poświęcą na matmę... W zeszłym roku matematyka była najczęściej oblewanym przedmiotem (choć wszyscy wybrali ją _dobrowolnie_). Strach pomyśleć, co będzie za trzy lata, jeśli poziom matury się nie zmieni. Mogę się zgodzić na maturę z matmy (czysto teoretycznie, swoją mam w tym roku), ale program powinien być prostszy. Odpowiedz Link Zgłoś
qfel_tomek Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 18:49 friket napisał : "......Mogę się zgodzić na maturę z matmy (czysto teoretycznie, swoją mam w tym roku), ale program powinien być prostszy." człowieku co ty piszesz, jeszcze prostszy to znaczy co dodawanie w zakresie od 0 do 10 przegladałem testy z matury próbnej. jak zdawałem egzaminy do szkoły średniej (jakieś 15 lat temu) to zadania były trudniejsze młodzież dzisiak konczy szkołę średnią z takim poziomem wiedzy z jakim kiedyś często by się nawet do zawodówki nie załapała Odpowiedz Link Zgłoś
friket Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 23:19 Nie mam pojęcia jakie były zadania 15 lat temu. Natomiast matma teraz jest najczęściej oblewanym przedmiote na maturze. Co prowadzi do prostego wniosku, że albo jest trudna, albo - co bardziej prawdopodobne - szkoła nie przygotowuje do niej odpowiednio. I nie można tego tak zostawić. Powtarzam - nie wiem jak to było kiedyś, ale generalnie, nowa matura jest trudniejsza (i nie jest to moja opinia tylko opinia moich nauczycieli). Może w przypadku matmy to kwestia czasu? O ile sie orientuję, kiedyś były 4-5 godzin (?), a zadania można było sobie wybrać. Teraz jest 120 minut na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 15:00 czemu? przecież masz szansę sie wykazać :) a w ogóle - bardzo dobry pomysł Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
kitusia90 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 15:02 Czy Im Na Mozg Poszlo? Dlaczego Nasze Roczniki...Pisza Egzaimny Do Gimnazjum,Do Szkoly Sredniej,A Teraz W Dodatku Matura Z Maty! Przeciez Nie Kazdy Jest Matemetykiem!? Czy To Nie Powiem Jakie Panstwo Za Wszelka Cene Chce Z Nas Zrobic Matolow...? I Za Wszelka Cene Osmieszyc Nas Przed Innymi Panstwami Jakimi Jestesmy Scislowcami?Powinno Byc Tak Jak Do Tej Pory,Ze Kazdy Wybiera Przedmioty I Ze J.Polski Jest Obowiazkowy,Gdzyz Jest To Nasz Jezyk Ojczysty,A Nie Zeby Ktos Mi Narzocal Cos Czego Nie Chce!Myslicie Ze Jestescie Wspanialomyslni,Bo Myslicie Z Przyszloscia? ... Moze I Tak Ale Czy To Wyjdzie Na Dobre!? Watpie.... Niech Ich Wszystkich Szlag,Ktorzy Wymyslaja To Wszystko! Ciekawe Tylko Czy Oni Pisali Matury Z Matematyki(Czy W Ogole Pisali).A Moze Dac By Takim Ludziom Maturke... I Niech Pokaza Na Co Ich Stac? Beznadzieja! W Tym Panstwie Juz Chyba Nic Dobrego Sie Nie Stanie... =/ Odpowiedz Link Zgłoś
el_triste Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 23.12.05, 00:21 Po przeczytaniu powyższego jakiś niekontrolowany rechot mnie dopadł....:P Odpowiedz Link Zgłoś
autumn_mist POPIERAM, ALE... 22.12.05, 15:09 Bezwzględnie powinna być matura z matematyki, ale... program podstawowy matematyki powinien być nieco zmodyfikowany. Przede wszystkim więcej logiki i rachunku zdan. Powiniem być też rozszerzony rachunek prawdopodobieństwa i statystyka matematyczna. Oprócz tego podstawowe zagadnienia z szeregów, funkcji i geometrii. Jednym słowem na podstawowym kursie matematyki należy nauczyć ucznów logicznie wnioskować i stosować w codziennym życiu narzędzia matematyczne. NIekoniecznie uczyć zagadnienń ściśle inżyniersko-fizycznych, jak rachunek różniczkowy czy algebra liniowa - to na maturze rozszerzonej. Nie znajduje usprawiedliwienia dla "humanistów", którzy by nie opanowali podstaw matematyki. Tacy ludzie nie powinni mieć matury i kończyć studiów - nie każdy musi. Jako np. artyści nie muszą mieć żadnego _formalego_ wykształcenia, ich sztuka na tym nie ucierpi. Jakoś "ścisłowcy" nie żądają "zdjęcia" z matury j. polskiego. Zresztą: gdy ktoś jest dobry z nayk ścisłych, nie ma najmniejszych problemów z opanowaniem materiału z j. polskiego czy historii w szkole średniej. Podobnie zdolni humaniści bez problemu opanowują logikę i podstawy matematyki. Trochę problemów sprawiają im zagadnienia "inżynierskie", ale pewnie wynika to ze znudzenia tematem, a nie niemożności intelektuanej. Wszyscy inny "humaniści" pomstujący na nauki ścisłe są albo zbyt leniwi, albo niestety ich intelekt nie kwalifikuje ich do zdobycia średniego wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pan12345 Re: POPIERAM, ALE... 22.12.05, 16:01 Pardon, ale większych idiotyzmów nie udało się zgromadzić w żadnym innym poście. Kretynizm do kwadratu ciągu nieskończonego. To ci powiadam mimo żem ścisły do poziomu równań cząstkowych i funkcji przestrzeni fazowej. Odpowiedz Link Zgłoś
cuauhtemoc Re: POPIERAM, ALE... 22.12.05, 16:15 widac wysoki poziom twojej matmy szczegolnie po umiejetnosci dowodzenia swoich twierdzen Odpowiedz Link Zgłoś
autumn_mist Re: POPIERAM, ALE... 22.12.05, 16:38 Kolega od przestrzeni fazowej uzyl miazdzacej argumentacji, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: POPIERAM, ALE... 22.12.05, 21:26 autumn_mist napisał: > Kolega od przestrzeni fazowej uzyl miazdzacej argumentacji, hehe. To ofiara niskiego poziomu kultury logicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: POPIERAM, ALE... 23.12.05, 22:13 pan12345 napisał: > Pardon, ale większych idiotyzmów nie udało się zgromadzić w żadnym innym > poście. a o co konkretnie chodzi? > Kretynizm do kwadratu ciągu nieskończonego. przedstaw o co Ci chodzi... bo to coś napisał, woła o pomste do nieba > To ci powiadam mimo żem ścisły do > poziomu równań cząstkowych i funkcji przestrzeni fazowej. chłopie... a co to ma do matury? i nie czaruj... powiedz jakich równań cząstkowych i przestrzeni fazowej szukasz, bo na razie wygląda na to, żeś coś gdziś usłyszaszałeś i napisałeś coś na ten temat Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
idiotyzmy-kacze Re: POPIERAM, ALE... 22.12.05, 18:08 Prawda jest taka, że obecna matura z matematyki jest śmiesznie wręcz prosta. Nie ma takich zadań jak były kiedyś typu wykres zmienności funkcji Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 DOKŁADNIE 22.12.05, 21:25 autumn_mist napisał: > Bezwzględnie powinna być matura z matematyki, ale... program podstawowy > matematyki powinien być nieco zmodyfikowany. Przede wszystkim więcej logiki i > rachunku zdan. Powiniem być też rozszerzony rachunek prawdopodobieństwa i > statystyka matematyczna. Oprócz tego podstawowe zagadnienia z szeregów, funkcji > i geometrii. Dokładnie tak. Matematyka powinna służyć przede wszystkim wyrobieniu umiejętności i nawyku prawidłowego myśłenia, dlatego trzeba nade wszystko więcej logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 NARESZCIE!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 15:16 Szkoda, że nie od przyszłego roku. Utrzymywanie kadłubowego egzaminu pseudomaturalnego bez matematyki było skandalem. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Jeszcze 3 lata produkcji analfabetów z maturą! 22.12.05, 15:22 I nie wiadomo czy potem będą rzeczywiste egzaminy czy też z przymrużeniem oka. Odpowiedz Link Zgłoś
prof-antoni ZA 3 lata Samoobrona będzie miała problem 22.12.05, 15:22 Hojarska opublikuje "swoje" wypracowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
birgir.sigurjonsson BZDURA! wy mlodzi na ULICE! Rezim sie skonczyl 22.12.05, 15:49 pewnie, niech nam wszystko panstwo narzuca, poczawszy od egzaminow maturalnych do ilosci dozwolonych stosunkow w tygodniu. niedlugo zostanie wprowadzony zakaz sprzedazy miesa w piatki... ale wracajac do matury z matematyki? po co? ja zdawalem mature z biologii i dzis prawie nic z niej nie pamietam. i to nie matma ma sluzyc czlowiekowi w wypelnianiu pitow tylko panstwo. to co sie znajduje na naszych polskich pitach w europie byloby nie do pomyslenia. rozliczalem sie w kilku roznych krajach UE i w zadnym(!) do wypelnienia pita nie trzeba bylo znac matmy i zajmowalo to max! 30 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
rozowykot Re: BZDURA! wy mlodzi na ULICE! Rezim sie skonczy 22.12.05, 16:29 Kocham idiotów . Jak ty biedactwo matematyki od księgowości nie odróżniasz to twój problem . Ja się tylko boję ,że to będzie matura na poziomie księgowego a nie na poziomie MATEMATYKA czyli poety. Zeby nie było wątpliwości , jestem belfrem od polskiego i twierdzę ,że kto rozumie matematykę ,rozumie poezję tylko matematykę , a nie tabliczkę mnożenia . Niech maturzysta nie będzie kalkulatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: BZDURA! wy mlodzi na ULICE! Rezim sie skonczy 23.12.05, 12:59 birgir.sigurjonsson napisał: Przecież to się dzieje. Znalezienie pracy przez tak wykształconego człowieka graniczy z cudem. Pozostaje tylko ulica :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 16:21 Ktoś tu pisał, że bez matematyki nie ma umiejętności logicznego myślenia itp. itd., ergo matematyka MUSI być na maturze. Nie wiem, z jakich przesłanek wychodzą decydenci, ale też doszli do wniosku, że MUSI. Cóż, cieszę się w związku z tym, że maturę robiłem kilkanaście lat temu i nie musiałem zdawać matmy. Wystarczył polski, niemiecki i historia, żebym później mógł studiować (kończę II studia) i żebym umiał logicznie myśleć, wysławiać się i nie tylko w swoim mniemaniu być człowiekiem inteligentym. Na swoim przykładzie osoby, dla której równanie z jedną niewiadomą jest problemem :) a co dopiero mówić o całkach, uważam, że matematyka NIE JEST absolutnie niezbędna do uzyskania "egzaminu dojrzałości" (swoją drogą ta nazwa jest nielogiczna, bo jak dojrzały może być nastoletni człowiek). Aha, i mimo chronicznej niechęci do matmy na jednych studiach poradziłem sobie z logiką, a na drugich ze statystyką, ekonometrią, ekonomią matematyczną et consortes. Po profilu humanistycznym w liceum! Znam za to ludzi, którzy z matmą są za pan brat, ale ich dojrzałość, kultura czy poziom intelektualny pozostawiają wiele do życzenia. Naprawdę nie wiem, po co matematyka ludziom, którzy nie mają z nią do czynienia w życiu zawodowym ani prywatnym (argument o pitach odpada - ja jakoś umiem je wypełniać i od paru lat obsługuję w tym zakresie rodzinę). Ba, w niektórych matma nie tylko zabija chęć do życia (jak u mnie), ale i inne zdolności :) Wątpię, by Słowacki czy Mozart tworzyli by swe dzieła, mając głowę zatkaną wzorami :))) Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 to sa naprawde podstawy 22.12.05, 16:44 Jak wiekszosc z osob wypowiadajacych sie przeciwko tej decyzji, nie masz pojecia, o czym mowisz (zadnych calek nie zobaczysz w podstawach programowych liceum, a nie bylo ich nawet na pisemnych maturach matfiz za moich czasow). Zobaczcie sobie te pytania maturalne (na poziomie podstawowym) z matematyki i przestancie jeczec! To sa zupelne podstawy, proste rachunki, material podstawowki i gimnazjum, nie liceum. Jesli ktos sobie z nimi nie potrafi dac rady, to, przepraszam, klawifikuje sie jako lekko uposledzony umyslowo. (NB, sadze, ze przedmowca by te mature zdal bez problemu, poniewaz wiekszosc zadan nie wymaga bardziej zaawansowanych operacji matematycznych niz liczenie PIT). Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Re: to sa naprawde podstawy 23.12.05, 00:05 Całki, różniczki - to przykład rzeczywiście nieszczęśliwie dobrany, aczkolwiek w moim liceum katowano tym na mat-fizie uczniaków... Nie przeczę, że tego może nie być w programie nauczania. Ale napisałem też, że mi osobiście równanie z jedną niewiadomą potrafi sprawić problem, zwłaszcza gdy ktoś dowali pierwiastek. Jak widzę logarytm, piętrowe równanie albo trygonometrię, wpadam w panikę :) I zaprawdę próbowałem się tego uczyć, leniem nie byłem, miałem piątki i szóstki z czego się dało, a z matmy... powtarzałem klasę. Mając ojca po polibudzie, z matmą w jednym paluszku! Dziś matura z matmy byłaby dla mnie koszmarem... Odpowiedz Link Zgłoś
dkrytyk55 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 19:11 Nie chodzi o naukę arytmetyki czy algebry ale o analizę matem.rachunek rózniczkowy,popisujesz się elokwencją ale nie logiką,nie pisałbys tak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
06j Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 17:07 Uwazam, ze mozna by bylo wymagac, aby matematyka byla obowiazkowym przedmiotem na maturze gdyby wszyscy uczniowie mieli dostep do swietnych nauczycieli tego przedmiotu. Wiadomo jak to jest z matematyka - krok po kroku, nie ma mozliwosci przskoczenia jakiegos zagadnienia. A nauczyciele zwykle musza "pedzic" z realizacja materialu i jesli w klasie jest 30 osob a dane zagadnienie rozume 5 to - idziemy dalej. Ja mialam takich nauczycieli. I nie winie nawet nauczycieli, bo komu chce sie wysilac za marne wynagrodzenie. Ale jesli ministerstwo chce wprowadzic takie zmiany w egzaminach maturalnych to powinno dac wszystkim rowne szanse. Zeby pozniej osoby ktore sa lepsze z polskigo a gorsze z matematyki nie byly wytykane palcami jako mniej zdolne czy inteligentne. A co do tej inteligencji i matematyki... Moja kolezanka swietna zreszta matematyczka plakala na maturze z niemieckiego i stwierdzila, ze dla niej jezyki obce moga nie istniec. Wiec jak to jest? Zdolna z matematyki i tepa do jezykow obcych? Moim skromnym zdaniem kazdy ma predyspozycje w jakims kierunku a fakt ze nie zawsze jest to kierunek scisly nie oznacza, ze ktos jest glupszy. Odpowiedz Link Zgłoś
o.porfirion Super. Brawo nowe wladze! 22.12.05, 18:21 I znakomicie. Wreszcie powrot do rozsadku! A rozsadek jest baardzo potrzebny patrzac na niektore posty... Wszystkim co mowia "a ja to moge byc inteligentny nie znajac matematyki" polecam przemyslenie gdzie jest ta granica: znajomosc polskiego? jednego jezyka obcego? kilku? przeczytanie Platona? A historia? Dlaczego "wymaga sie" od wszystkich znajomosci (chocby pobieznej) literatury ale wymaganie by znali chocby zasade liczenia procentow (nie mowie o procentach skladanych) to juz jest be? No dobra. Argument bardzo prosty za wprowadzeniem matury z matematyki: malo mnie przejmuje czy absolwenci studiow humanistycznych beda dobrze mowic po polsku i znac cytaty z Mickiewicza :). Ale troche mnie obchodzi czy ktos projektujacy most czy tez droge czy samochod lub samolot bedzie mial lepsze czy gorsze pojecie o matematyce... No jak kochani humanisci, zaufalibyscie takim co projektuja mosty a nie potrafia dodawac wektorow :) ? Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: Super. Brawo nowe wladze! 22.12.05, 21:10 Nikt, kto jest kiepski z matematyki czy fizyki nie będzie się pchał na studia politechniczne. Dlatego nie obawiam się tego, że drogi czy mosty będa budowali humaniści. A Ciebie nie denerwują np. parlamentarzyści nie znający mechanizmów funkcjonowania państwa? a to wiedza o społeczeństwie się kłania (tez przedmiot maturalny) Odpowiedz Link Zgłoś
e155 Re: Super. Brawo nowe wladze! 22.12.05, 22:24 marta.uparta napisała: > Nikt, kto jest kiepski z matematyki czy fizyki nie będzie się pchał na studia > politechniczne. Dlatego nie obawiam się tego, że drogi czy mosty będa budowali > humaniści. Niestety, pchają się. Mam studentów, którzy nie zdawali matury z matematyki, mają problemy z wyciągnięciem pierwiastka z liczby (64=8x8, 9=3x3), a studiują kierunek ścisły, żeby uciec przed wojskiem np. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: Super. Brawo nowe wladze! 22.12.05, 22:56 no to zycie ich powinno zweryfikowac - nie powinni ukończyć studiów. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya Re: Super. Brawo nowe wladze! 22.12.05, 22:35 > Dlatego nie obawiam się tego, że drogi czy mosty będa budowali > humaniści. Oczywiscie. Jak tak dalej pojdzie to nikt nie bedzie ich budowal... Tego sie nie obawiasz? Moim zdaniem matematyka, podobnie jak kazda inna nauka nie jest zarezerwowana tylko dla tych "wybranych", zdawaloby sie cyborgow - jak to czasem probuja niektorzy udowadniac (nie kazdy ma zdolnosci itp. itd.). Uwazam, ze wcale nie trzeba byc wybitnie uzdolnionym, aby zrozumiec podstawy, a nawet bardziej zaawansowane zagadnienia matematyczne. Smiem twierdzic, ze 90% procent ludzi jest na tyle inteligentnych aby przy odrobinie wysilku zrozumiec nawet calkowanie. Oczywiscie, wszystko ma swoje granice - nie kazdy ma predyspozycje do bycia genialnym matematykiem, podobnie jak niewielu geniuszy wsrod "humanistow". Natomiast uwazam, ze wypracowal sie jakis taki chory model myslenia, jakoby matematyka byla wiedza tajemna przeznaczona dla wybranych. I tak to pokutuje od lat. Moje dziecko nigdy nie bedzie dobre z matmy, bo ja nie bylem, babcia nie byla i w ogole piec pokolen wstecz nikt w rodzinie nie byl - wiec nawet go nie bede zmuszal, nie mowiac juz o zachecaniu. Humianista nie moze byc matematykiem. Nie kazdy jest uzdolniony i inne tego typu brednie. Uwazam, ze nalezy zmienic SPOSOB myslenia. Matematyka jest przyjemnym przedmiotem (oczywiscie nie kazdy bedzie ja lubil w takim samym stopniu) i warto zadac sobie trud aby niejako zmusic ludzi do jej poznania. Do tego oprocz zmiany myslenia, potrzeba dobrych programow nauczania, dobrych nauczycieli. Potrzeba dobrej woli. Mysle, ze matematyka na maturze to bardzo dobry pomysl. Ale nie mozemy myslec o tym jak o karze, ale o szansie. Szansie dla tysiecy polskich dzieciakow, na ktorych rodzice polozyli juz laske mowiac, ze przeciez moje dziecko tak jak ja ma umysl humanistyczny. To nic innego jak zmarnowana szansa ulatwienia tysiacom ludzi startu w naprawde dobre zycie zawodowe. Polsce nie potrzeba tylu "humanistow". Polsce potrzeba ludzi, ktorzy beda wypracowywac nowe technologie, ktorzy popchna ten kraj do przodu na drodze cywilizacyjnej. Panstwo musi w to zainwestowac, bo niedlugo nie bedzie nam mial kto budowac mostow... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: Super. Brawo nowe wladze! 22.12.05, 22:55 Nie jestem przeciwna matematyce. Jestem przeciwna obowiązkowemu egzaminowi maturalnemu z matematyki. A piszę tak, bo jestem realistką. Uważam, że fakt wprowadzenia obowiązkowej matematyki na maturze nie przyczyni się wcale do podniesienia poziomu iwedzy matematycznej. Popatrz, matura z polskiego jest od wieków dla wszystkich - a przecież czytelnictwo w Polsce spada (50% Polaków nie przeczytało w tym roku żadnej ksiązki), czytanie tekstu ze zrozumieniem sprawia problem większości, a wtórny analfabetyzm jest sprawa oczywistą. Po prostu wszyscy ci, których matematyka jest zmorą potraktują to jako formalność, byle zdać na poziomie 30%. I wiem to z praktyki zawodowej - jestem nauczycielką w liceum i wiem jaki stosunek do tego problemu ma większość uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya Re: Super. Brawo nowe wladze! 22.12.05, 23:10 Nie wylewajmy dziecka z kapiela. Mysle, ze te 30% na maturze jest lepsze niz nic. Mysle, ze w tym momencie panstwo musi chwytac sie kazdego mozliwego sposobu aby zachecic ludzi do uczenia sie i studiowania przedmiotow technicznych i matematycznych. Niektorych trzeba ciutke zmusic do tego. Jezeli czlowiekowi sie czegos nie pokaze, to nigdy tego nie bedzie chcial poznac. Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek Re: Super. Brawo nowe wladze! 23.12.05, 04:18 zgadzam sie w pelni tylko matematyka zastapie slowem historia i odpowiednio dostosuje akapity :) Odpowiedz Link Zgłoś
droga2 Re: Super. Brawo nowe wladze! 22.12.05, 22:30 Wiesz ja myślę, że trochę zatrudne pytania tu zostały zadane. Być może połowa humanistów nie kojarzy co to jest wektor... Odpowiedz Link Zgłoś
dkrytyk55 Matematyka ucząca myślenia. 22.12.05, 19:02 Szkoła uczy co najwyżej mówienia,z pisaniem już żle a z myśleniem tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 20:07 To chyba dobra decyzja. Jakos trudno mi sie zgodzić z tezami "przedmówców", ze to się w zyciu nie przyda. Nie po to uczymy sie w liceach i studiujemy, zeby ograniczać się wyłącznie do tego co się w zyciu przyda.Do tego są szkoły zawodowe. Nie na tym polega wykształcenie. Ja też mogłabym powiedzieć, ze do niczego mi się nie przydał polski, historia czy geografia, bo mam medyczne wykształcenie, zresztą bez matematyki sobie kompletnie studiów i pracy nie wyobrażam. I to nauka podstawowa, myślę ,ze krytycy pomysłu nawet nie zdaja sobie sprawy jak wielu rzeczy matma uczy-nie tylko rozwiązywania równań (wersja uproszczona :-))) Chociaz teraz jak ktos pochwali sie wiedzą że 2+2=4, to powiedzą, ze jest liberałem :-))) Problem chyba tylko w tym, zeby egzamin był tak przygotowany żeby mogła go zdać osoba przecietna. PS Podobno nie ma ludzi tepych do matmy, są tylko źli nauczyciele Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 20:43 ponieważ jestem nauczycielką historii, z pewnością będę stronnicza. Po pierwsze: dlaczego dyskryminowane są inne przedmioty? Dlaczego znajomośc matematyki w społeczenstwie polskim powinna byc większa niż np. historii? Przecież tak jak powinnismy miec przyswojone podstawy geometrii czy algebry, tak samo powinniśmy miec przyswojone podstawowe wiadomości na temat historii naszego kraju. Możemy te argumenty mnożyć: jesteśmy ludźmi, więc powinniśmy orientowac się jak funkcjonuje nasz organizm (matura z biologii), jesteśmy obywatelami, więc powinnismy miec podstawową wiedzę na temat naszych obywatelskich powinności i praw (matura z WOSu), na tej samej zasadzie powinniśmy zdawać egzaminy z chemii, geografii, fizyki i wielu innych dziedzin, ponieważ one WSZYSTKIE sa niezbedne do tego, żeby świadomie funkcjonować. Po drugie: liceum powinno przygotowywac młodych ludzi do zycia zawodowego w przyszłości, w nim powiniśmy nabywac określona wiedzę i umiejętnosci, niezaleznie od tego, czy będzie ona sprawdzana na egzaminie maturalnym, czy też nie. Wobec tego powinno nam wszystkm zależeć na tym, żeby uczen autentycznie tę wiedzę nabył. Zdanie przedmiotu na maturze wcale nie jest tego gwarancją. Uczniowie będą sie przygotowywac na zasadzie 3 x Z (zakuć, zdać, zapomnieć) Po trzecie: uczniowie, których przeznaczeniem sa studia na innych kierunkach, będą tracili czas i pieniądze (korepetycje) na przygotowanie się do egzaminu z matematyki, co wpłynie na jakosć zdawanych przez nich przedmiotów, które będą wymagane podczas rekrutacji. Po czwarte: łączą się z tym olbrzymie koszty dla panstwa, w postaci dodatkowo opłacanych egzaminatorów sprawdzających obowiązkowe matury z matematyki. Inna sprawa, czy znajdzie się tylu egzaminatorów. Warto prześledzic jakie obecnie są kłopoty np. z anglistami, gdzie zdecydowana większość uczniow zadaje ten język. Idea nowej matury była taka, żeby (między innymi) stała się przepustką na wyższe studia. Po to grupa przedmiotów do wyboru. Wprowadzenie matematyki obowiązkowej, moim zdaniem tę ideę rozmydla. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 21:13 Zgodze sie z przedmowczynia. Po szkole sredniej wyladowalem na studiach administracyjnych. Zero matematyki; egzaminy wstepne z historii i polskiego. Nie muszac zakuwac matematyki moglem poswiecic czas na mature z historii - stanowila ona rownoczesnie przygotowanie do egz. wstepnych. Matematyka? Nie dalaby mi nic. POza zarwanymi nocami, bo musialbym kuc na sile matme i uczyc sie historii do egzaminow. Ciekawe ilu "scislych" byloby szczesliwych, gdyby musieli zakuwac do matury historie, i dodatkowo uczyc sie do egzaminow na polibude matematyki? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 21:28 Nie miałeś na studiach administracyjnych logiki i statystyki ??? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta ja miałam jedno i drugie... 22.12.05, 21:35 ... na studich historycznych:)i zaliczyam te przedmioty bez większego wysiłku. A mam wrażenie, że z nową maturą z matematyki statystyka i logika nie mają dużo wspólnego. Natomiast zadania oparte na analizie danych statystycznych znajdziesz na nowej maturze z historii. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 23:11 Statystyke miałem, logiki na szczęście nie (Pszczółkowski - Łódzcy studenci wiedzą o co chodzi :). Ale ani logika ani statystyka mało mają wspólnego z matematyką. Do tej pory nie rozumiem po co były mi moduły i inne takie "wynalazki". Z matematyki potrzebne są cztery podstawowe działania i podstawy geometrii, rachunku prawdopodobieństwa, czy PODSTAWY bardziej zaawansowanych elementów. Kułem przez 5 lat rzeczy, z których nie korzystam w ogóle w życiu. Będę za rok pamiętał cokolwiek? Wątpię. Na szczęście miałęm rozumną matematyczkę, która nie miała nic przeciwko temu, że na jej lekcjach kułem historię. Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 23.12.05, 03:40 na jednej uczelni mialem kiedys obydwa przedmioty i jakos przezylem /z logiki doskonale ze statystyka gorzej ale tez/, bez matury z matematyki na nastepnej juz bez statystyki logika /tzn. semantyka logiczna/ to dla mnie byla zabawka matematyke omijalem zawsze jak sie dalo :) ale moze dzis sie to zmienilo Odpowiedz Link Zgłoś
e155 Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 22:27 profes79 napisał: > Ciekawe ilu "scislych" byloby szczesliwych, gdyby musieli zakuwac do m > atury historie, i dodatkowo uczyc sie do egzaminow na polibude matematyki? Ja musiałam zakuwać j.polski i pasjonującą polemikę Słowackiego z Mickiewiczem. I nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 22:37 Po pierwsze: dlaczego dyskryminowane są inne przedmioty? Dlaczego znajomośc > matematyki w społeczenstwie polskim powinna byc większa niż np. historii? Dlatego, ze znajomosc matematyki pcha cywilizacje do przodu... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 22:39 Żeby zrozumiec mechanizmy przemian cywilizacyjnych niezbędna jest podstawowa znajomość historii. Po co pchać, jak się nie rozumie po co? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 22.12.05, 23:13 ? Niestety ale sie nie zgadzam. Nie o przemiany cywilizacyjne mi chodzi, a o cywilizacje technologiczna. Nie musimy sie uczyc kto wynalazl kolo, wystarczy, ze zbudujemy nowa technologie lacznosci bezprzewodowej. NIe mozemy zostac panstwem, w ktorym jako humanisci jedynie uczymy sie jak rozwijaly inne cywilizacje, ogladajac je z boku. Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 23.12.05, 03:42 jesli nie poznasz przyczyn nie wyciagniesz wnioskow, a to juz nie tylko matematyka choc to tak matematycznie wyglada Odpowiedz Link Zgłoś
brenya Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 23.12.05, 04:03 I wlasnie dlatego Polacy wciaz zastanawiaja sie nad tym czy stan wojenny byl be, czy nie az tak bardzo. A swiat idzie naprzod... Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 23.12.05, 04:08 myslisz ze swiat nie wyciaga wnioskow ? ze aktualne wydarzenia ocenia tylko i wylacznie na podstawie rachunku zyskow i strat ? och naiwnosci :) naprz. cala ekonomia jest do dupy jesli sie ja ograniczy tylko i wylacznie do matematyki i wyeliminuje z niej czlowieka /jakos ludzie odmawiaja funkcjonowac jak cyferki lobuzy :)/ Odpowiedz Link Zgłoś
pndzelek Re: Za trzy lata obowiązkowa matura z matematyki 23.12.05, 03:45 brawo cos podobnego mi przyszlo tez do glowy, choc ksztalcilem sie na poczatku wyraznie scisle by pozniej to uzupelnic /i funkcjonowac/ naukami humanistycznymi matematykow czlowiek nie przekona, dla nich krolowa nauk jest na tyle urocza na ile jest ona oderwana od zycia ludzkiego, ktore w tabelkach nigdy nie zmiescisz Odpowiedz Link Zgłoś