dominik59 27.12.05, 09:19 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zastrzezony51 Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 09:32 Na podłodze rosyjskie flagi, a -dla równowagi- na ścianie portret Kuklińskiego z kompletem rzutków... Odpowiedz Link Zgłoś
m635 Hitlerowskie by psubratom nie przeszkadzały! 27.12.05, 09:57 Komorowski oszalał z nienawiści do Kaczyńskich. Dla dokopania PiSowi zapisze się niedługo do SLD. A czemuż to symbole ZSRR mają być jakąś świętością? Zasługują na to tylko, żeby na nie splunąć. Podobnie jak symbole III Rzeszy. Odpowiedz Link Zgłoś
puba Re: Hitlerowskie by psubratom nie przeszkadzały! 27.12.05, 10:51 przestan sie pieklić. i co z tego ze bedziesz całe zycie wyzywał, nienawidził i pluł? sądzę jednak ze to lekka przesada z tymi flagami - równie dobrze czesi powinni otworzyc muzeum na pamiątkę najazdu układu warszawskiego a podłogę usłać polskimi flagami z wizerunkiem orła. TAK powinni zrobić w imię tej głupiej nienawistniej logiki. tyle ze z orłem bez korony. jesli plujki typu mojego przedmówcy napiszą mi ze z serca sie zgadzają na takie przedsięwzięcie w czechach to ja sam pojde deptac radzieckie flagi. dosc nienawisci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 RADZIECKIE FLAGI TO NIE ROSYJSKIE ! 27.12.05, 12:20 A zarzuty przedstawicieli "lewicy", że Rosjanie będą się obrażać za krytykę ZSRR świadczą źle o polskich miłośnikach ZSRR, choć jeśli by to była prawda, świadczyłoby też nie najlepiej o "obrażonych". Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.borowicz KOMOROWY I MICHNIK CHCA MUZEUM JARUZELA ??????? 27.12.05, 12:59 towarzysze w prawdzie (sovieckiej) :) chcieliby zapewne muzeum jaruzela i zbawczego stanu wojennego !!! Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Dla zademonstrowania patriotyzmu sedesy w 27.12.05, 13:18 muzealnej toalecie będą miały na emalii portret Putina. Odpowiedz Link Zgłoś
robert.wigodzki Re: KOMOROWY I MICHNIK CHCA MUZEUM JARUZELA ?? 27.12.05, 19:01 komorowy jest gorszy od postkomuchow ! ten renegat niedlugo wstapi do sld !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 Czy czas na szanowanie swastyki? 30.12.05, 02:03 robert.wigodzki napisał: > komorowy jest gorszy od postkomuchow ! > ten renegat niedlugo wstapi do sld !!! Cytat z Gadziny Wybiorczej: "Płk Kukliński jest przez bardzo wielu Polaków uznawany za bohatera. Powinniśmy jednak pamiętać, że bohaterowie szanują sztandary pokonanych wrogów. Czasem przez wieki przechowują je w muzeach czy świątyniach, podnosząc w ten sposób rangę swego zwycięstwa." serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3087729.html Wacław Radziwinowicz M: Wlasnie. Przeciez teraz Niemcy nawet odstapili nam szmal w budzecie Eurokolchozu. Wiec uczcijmy tez tego okupanta a moze polepsza sie stosunki z Berlinem? Odpowiedz Link Zgłoś
neo.anderson Re: RADZIECKIE FLAGI TO NIE ROSYJSKIE ! 27.12.05, 13:38 owszem ale konieczna jest godnosc ogolnie pojmowana, w ktorej nie miesci sie takie zachowanie jak deptanie symboli panstw przez oficjalne instytucje tem bardziej gdy dzisiejsza rosja jest kontynuatora i spadkobierczynia dawnego imperium ... zsrs. pamietajmy jednak jak odebralismy dzialania pani steinbach i utworzenie jej centum przeciwko wypedzeniom. podstawa to wywazenie oraz spokojne i przemyslane dzialania Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: RADZIECKIE FLAGI TO NIE ROSYJSKIE ! 27.12.05, 13:55 To jest kompletny groch z kapustą! Rosja spadkobiercą ZSRR, a pani Steinbach spadkobiercą III Rzeszy? No niezle! Odpowiedz Link Zgłoś
norton2005 Re: RADZIECKIE FLAGI TO NIE ROSYJSKIE ! 27.12.05, 18:45 Jaruzelski powinien przecinać wstęgę. W końcu dobrze znał Kuklińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Hitlerowskie by psubratom nie przeszkadzały! 27.12.05, 16:25 to z orłem bez korony niech sobie układają bo to nie jest polskie godło. Odpowiedz Link Zgłoś
janosik6 [...] 27.12.05, 18:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
karagandak Re: Hitlerowskie by psubratom nie przeszkadzały! 31.12.05, 12:30 Z Orłem W Koronie oczywiście na wspomnienie Najazdu Ziemi Cieszyńskiej (w porozumieniu z Hitlerem) !Czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejzb Re: Hitlerowskie by psubratom nie przeszkadzały! 27.12.05, 12:04 Deptanie flag, choćby i czerwonych z sierpem-młotkiem jest poniżej ludzkiej godności. Po pierwsze przez same zasady, po drugie - Rosja nie odżegnuje się od epoki ZSRR a sami zwykli Rosjanie czasy ZSRR jak najmilej wspominają, taki numer będzie doskonałym atutem propagandowym dla Putina. Dziwię się, że pomysłodawcy tej żenady tego nie zauważają - są na to jak widac albo zbyt głupi albo zbyt podli. Albo i to i to naraz :( Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Zapewne pomysłodwcy to zauważają znakomicie, ale 27.12.05, 13:44 przecież wykonują polecenie służbowe :-)), a czyje - nietrudno się domyśleć... andrzejzb napisał: > Deptanie flag, choćby i czerwonych z sierpem-młotkiem jest poniżej ludzkiej > godności. Po pierwsze przez same zasady, po drugie - Rosja nie odżegnuje się od > epoki ZSRR a sami zwykli Rosjanie czasy ZSRR jak najmilej wspominają, taki nume > r > będzie doskonałym atutem propagandowym dla Putina. Dziwię się, że pomysłodawcy > tej żenady tego nie zauważają - są na to jak widac albo zbyt głupi albo zbyt po > dli. > > Albo i to i to naraz :( Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Hitlerowskie by psubratom nie przeszkadzały! 27.12.05, 16:26 a jak RFN jest kontynuatorką III Rzeszy to znaczy że nie można deptać po flagach hitlerowskich? Odpowiedz Link Zgłoś
wujek.dyrektor Dlaczego Putin nienawidzi Polski 27.12.05, 21:27 > taki numer będzie doskonałym atutem propagandowym dla Putina. Właśnie chodzi o to, że Putin wcale nas nie nienawidzi. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że Polska nie jest zagrożeniem dla Rosji. Putinowi chodzi o coś innego. Polska jest świetnym chłopcem do bicia aby podburzyć nacjonalistyczne nastroje w narodzie nie ponosząc przy tym dużych kosztów. Nic tak nie spaja narodu i nie buduje autorytetu władzy jak zewnętrzne zagrożenie. Tą samą metodą doszedł do władzy Hitler, wmawiając Niemcom, że są ofiarą podstępnego internacjonalistycznego żydowskiego spisku i muszą się zjednoczyć pod jego przywództwem aby zapobiec dalszemu poniżeniu. Strategicznym zagrożeniem dla Rosji mogą być tylko USA albo Chiny. Ale gdyby Putin zaczął nagle oficjalnie mówić, że Amerykanie naumyślnie biją rosyjskie dzieci w Waszyngtonie (tam jest straszna przestępczość) i domagał się natychmiastowych wyjaśnień, to by jego kraj w konsekwencji by na tym dużo stracił. Z mocarstwami nie można zadzierać ani ich drażnić. Przekonało się o tym wielu dyktatorów w krajach trzeciego świata. Kadaffi w Libii i Noriega w Panamie. Ale taka Polska to nic Rosji nie może zrobić. Może sobie najwyżej nazwać Rondo Dudajewa i podeptać flagi CCCP w muzeum zdrajcy/bohatera Kuklińskiego (niepotrzebne skreślić). A jeżeli to zrobi, to Putin będzie mieć więcej dowodów na podstępną wrogość i złośliwość Polaków. Koło narodowej spójności będzie się samo nakręcać i tylko od czasu do czasu Prezydent Putin będzie musiał je lekko popchnąć rzucając jakąś drażliwą uwagę na temat Katynia, Jaruzelskiego, Polski, potwierdzając publiczne przekonania Rosjan, że tak, "ta Polska naprawde jest wrogo do nas nastawiona i coś knuje, ale wasz Prezydent czuwa i kontroluje sytuację. Głosujcie na mnie." Podejrzewam, że na podobnej zasadzie Prezydent Iranu rzucił tekst o wymazaniu Izraela z mapy. To było na użytek wewnętrzny i dotyczyło kraju który dla Iranu nie jest strategicznym zagrożeniem. Izrael nie może najechać i okupować Iranu. Tylko okazało się, że zarówno USA jak i UE reagują bardzo drażliwie na takie wypowiedzi, z oczywistych powodów wynikających z historii. Ja teraz tylko czekam kogo sobie wybierze do bicia Prezydent Kaczyński. Niestety nie mamy małych wrogich nam państw i obawiam się że wybierze sobie do bicia albo Moskwę albo Berlin. Radziłbym, aby sobie wybrał za cel na przykład miasto-państwo Gdańsk Tuska albo Lichtenstein. Potencjalnie Białoruś też się nadaje, ale to by tylko wzmocniło ichniego demokratycznie wybranego dyktatora Łukiego. -- sluchajacradiamaryja.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jan141417 Re: Hitlerowskie by psubratom nie przeszkadzały! 27.12.05, 20:24 popatrz w lustro i splun.SZANUJ INNYCH A CIEBIE TEZ USZANUJA. Odpowiedz Link Zgłoś
arielmoisiecyc [...] 27.12.05, 13:49 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany A to wredne te sowiety - chcieli zniszczyć swojego 27.12.05, 13:55 sojusznika z Układu Warszawskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Re: A to wredne te sowiety - chcieli zniszczyć sw 27.12.05, 14:15 uchachany napisał: > sojusznika z Układu Warszawskiego! rekami (bombami) amerykanskich imperialistow Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany A no właśnie - jeszcze się z amerykańskim 27.12.05, 14:20 imperializmem sprzymierzyli w tym celu! Odpowiedz Link Zgłoś
greg958 Re:MAPY ATOMOWEGO ZNISZCZENIA POLSKI..... 27.12.05, 14:36 Ariel - ty się lepiej poucz! To nie Ruscy mieli atomówki rzucac na Polskę a Amerykanie i NATO!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
emroszczak Re:MAPY ATOMOWEGO ZNISZCZENIA POLSKI..... 27.12.05, 20:28 ...i uwierzyłeś ruskim...? - To rodzime komuchy z naiwniactwa jeszcze Cię nie wyleczyły...? Odpowiedz Link Zgłoś
deformator Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 12:26 Patrząc tylko z czysto praktycznego punktu widzenia - nie powinno się w obecnej sytuacji w ten sposób prowokować Rosji... Tam nadal żyją miliony ludzi, dla których ta flaga była (i nadal jest) symbolem ich ojczyzny. Po co dolewać oliwy do ognia? Po co prowokować? Mało to mamy dziś problemów z polityką wschodnią? Po co dawać im jeszcze jakieś argumenty, które będą pompować dodatkowo jakąś swoją ideologią? Wystarczy po prostu inaczej zaaranżować wystrój. I co, muzeum się nie uda, jeśli po tych flagach się nie będzie chodzić? Nie przesadzajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
mrrek nie rosyjskie lecz SOWIECKIE 27.12.05, 12:29 jak dla mnie - warte sa dokładnie tyle samo, co te ze swastyką ... Odpowiedz Link Zgłoś
kwiaz Re: nie rosyjskie lecz SOWIECKIE 27.12.05, 17:02 Młody człowieku-można te flagi i ze swastyką i z sierpem-młotem nienawidzieć ale uczenie je deptać to samobójstwo-to sygnał że mozna deptać co się komu żywnie podoba-oby kiedyś Ciebie nie deptali-pretekst zawsze sie znajdzie! Odpowiedz Link Zgłoś
jery1 To kretynski - marketingowy pomysl my bedziemy 27.12.05, 20:11 deptac po sowieckich flagach a plk kgb tow putin zakreci nam kurek z gazem i bedzie inne mumery wycinac ... ( w tym czsie dyrektro muzeum bedzie kase liczyc i rece zacierac ) Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Wtedy będziemy się rozgrzewać depcząc te flagi 28.12.05, 05:02 na tempo: i 1,2 lewa ! Ciekawe tylko ile wytrzymamy tej "rozgrzewki" !? Odpowiedz Link Zgłoś
poglodek To Muzeum to dobry pomysł 27.12.05, 12:33 Muzeum jest pomysłem dobry, jest potrzebn, tylko powinno się tam znaleźć w czasie oprowadzania miesce na powiedzenie o innym spojrzeniu na postać pułkownika ...tak dla porządku. Pomysł z flagami na podłodze mi się nie podoba, jest to głupi pomysł i to trzeba w tym pomyśle zmienić. Reszta jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Świetny przykład dla młodzieży ... 28.12.05, 05:05 sprzedaj plany swojego kraju a będziesz miał swoje muzeum (tylko nie pomyl się komu je sprzedajesz, bo będziesz musiał czekać do odpowiedniej zmiany ekipy rządzącej) ! Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 09:38 Co za idioci. To może niech położą obok godło PRL-u, orła bez korony? Antykomunizm pozjadał im rozumy. Nie pojmują, że dla wielu Rosjan flaga ZSSR to flaga ich ojczyzny? Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 09:48 Totalne chamstwo i zdziczenie. Czy ktoś jeszcze panuje nad tym, co się w tym kraju dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 13:46 kol.3 napisała: > Totalne chamstwo i zdziczenie. Czy ktoś jeszcze panuje nad tym, co się w tym > kraju dzieje? Stosunkowo najbardziej to chyba agentura rosyjska :-))! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 10:23 A Twojej też, chłopino? Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 11:59 podobnie jak flaga III rzeczy dla Niemcow nieprawdaz ? czy z takim sama werwa bedziesz bronil flagi III Rzeszy ? hmm nie sadze Odpowiedz Link Zgłoś
dasanudasa Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 12:34 bloody_rabbit napisał: > Co za idioci. To może niech położą obok godło PRL-u, orła bez korony? > Antykomunizm pozjadał im rozumy. Nie pojmują, że dla wielu Rosjan flaga ZSSR to > flaga ich ojczyzny? poza tym, kto tam będzie chodził i po co, do tego muzeum...? powimmi zbudować raczej mauzoleum... Odpowiedz Link Zgłoś
domk1 JANKOWSKIEMU POMNIK - KUKLIŃSKIEMU MUZEUM !!! 27.12.05, 09:45 Czy Fundusz Zdrowia refunduje leczenie psychiatryczne czy też trzeba tam iść prywatnie? Odpowiedz Link Zgłoś
kain_brat_abla I'm not a communist ! 27.12.05, 09:51 Kukliński to zdrajca ! Już Babinicz vel Kmicic to wiedział ! Odpowiedz Link Zgłoś
o90 Re: I'm not a communist ! 27.12.05, 12:00 ksiazke dziecko przeczytaj raz jeszcze nazwisk nie myl Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Kuklinowski to ... 28.12.05, 05:10 archaiczna pisownia nazwiska Kukliński ! Kuklinowski też zdaje się widział w Szwedach swą przyszłość jak Kukliński, który wyjechał stąd goły i wesoły a w USA żył powietrzem i dobrym słowem i nie dostawał żadnej forsy od rządu USA za swoje informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
bowpoz Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 09:53 P. Szaniawski to nawiedzony i chory człowiek. Ostatnio wielu się takich pojawia. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Szanaiwski? Raczej kazano mu wyjść z uśpienia :-)) 27.12.05, 13:47 bowpoz napisał: > P. Szaniawski to nawiedzony i chory człowiek. > Ostatnio wielu się takich pojawia. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Ma za to ''pełen miłości'' sposób mówienia ... 28.12.05, 05:15 taki zupełnie nie napastliwy i wzbudzający u słuchacza "chęć" wsparcia jego idei ;) Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwek1 Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 14:56 Zdrajca to zdrajca a do tego jeżeli za wiadomości bierze się pieniądze to podwójny zdrajca.Skąd Ku....... miał pieniądze na jacht pełnomorski i b. ładną willę w centrum Wa-wy z chudej pensji oficera sztabowego? Postawcie Mu pomnik za cwaniactwo-trochę dolarów dla kraju uzyskał. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello I dolarami ... 28.12.05, 05:17 które leżą tam na chodnikach, tylko się schylić ! Odpowiedz Link Zgłoś
lomginus Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 09:54 Doprawdy prymitywny sposób na okazywanie pogardy, nienawiści, dezaprobaty... deptanie "kolorów" jest prymitywne. Przecież "kolory" nazi są po prostu zakazane. Zrobić TO SAMO. Nawet taka ekspozycja to PROPAGANDA- odesłać w NIE BYT! Można by przy okazji wykazać sie posiadaniem nieco większej kultury niż prymitywne deptanie. Wystawa TAK, WIĘCEJ własnej godności - tak będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
nanabun Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 09:55 Nie dosyć, że idiotyczny wystrój muzeum, to ciężko popieprzyło główki z Kuklińskim - przecież to zwykły zdrajca. Jaki był kraj taki był, mimo, że marionetkowy, to jednak była Polska. Kukliński to zwykły zdrajca, sprzedawczyk za kasę. Najpierw go pochowali w alei zasłużonych, a teraz jeszcze muzeum. Za komuny służyłem w wojsku. Byłem zwykłym szeregowcem, dostawałem przepustek, bo do ZSMP nie chciałem sie zapisać, ale w życiu bym nic żadnemu wywiadowi nie podał - a w radiolokacji coś do przekazania by sie zalazło. Paranoja... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 10:09 Jak Sowieci kroczyli po flagach III Rzeszy - wszyscy sie cieszyli! Ale co tam: Kacety to kacety, a Syberia to Syberia. Komory gazowe to komory gazowe, a wielki głód (genocyd 7 milionów Ukrainców) oraz wielka czystka lat 30 (20 milionów wymordowanych). A Ty misiu zawdzieczasz Kuklinskiemu, ze Twoje kosci nie bieleją na plazach Danii.... Ale co Cie to obchodzi, bedziesz bronił zapamietale bandyckiej doktryny (1917-190: Armia Radziecka i jej armie sojusznicze są zbrojnym ramieniem KPZR i służą zbrojnemu przenoszeniu ustroju komunistycznego) i płakał do marionetkowego elwupe, pełnego radzieckich patriotów........... Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Proponuję rytualne, patriotyczne defekacje na 27.12.05, 13:52 sowieckie flagi. Oczywiście w wykonaniu członków organizacji niepodległościowych i kombatanckich. Odpowiedz Link Zgłoś
lomginus Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 16:19 Dobrze; ale to wcale a wcale nie oznacza, że MY MYSIMY TAK SAMO PO SOWIECKU DEPTAĆ WROGICH KOLORÓW! ZAWSZE ZNAJDOWALIŚMY SIĘ W ZACHODNIEJ CZĘŚCI EUROPY. Ja mam wrazenie, że jestem o tyle właśnie lepszy. Piszesz bardziej mięśniami naciągniętymi emocją, zamiast tym co powinieneś mieć NAJCENNIEJSZEGO I TO TYLKO W LICZBIE POJEDYNCZEJ. Pamiętaj, że ZEMSTA NAJLEPIJ SMAKUJE NA ZIMNO. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello A Jezus mówił coś o wybaczaniu nieprzyjaciołom .. 28.12.05, 05:32 ale to chyba w innej religii nieobowiązującej na terenie Polski, Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje; bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JAKO I MY ODPUSZCZAMY NASZYM WINOWAJCOM; !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode Złego. Czy Pan Szaniawski jest osobą wierzącą i praktykującą ? Odpowiedz Link Zgłoś
harry1983 Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 17:29 1410_tenrok napisał: > A Ty misiu zawdzieczasz Kuklinskiemu, ze Twoje kosci nie bieleją na plazach > Danii... Wcale niekoniecznie - jak wyszło niedawno na jaw, amerykanie walili by swoimi bombkami w nas, a nie w ruskich bezpośrednio, więc ja różnic nei widzę. Kukliński był oficerem Wojska Polskiego. Oficerem zawodowym. Wiedział, jakie były układy - skoro mu to przeszkadzało mógł nie zostawać żołnierzem zawodowym. Złamał słowa przysięgi wojskowej, za co w warunkach polowych zostałby rozstrzelany. Teraz sie go uznaje za bohatera - jak jakiś inny zołneirz bedzie teraz szpiegował dla np Chin, uznamy go za zdrajce, ale jak bedziemy mieli inny ustrój, i chiny bedą naszymi "braćmi" - to co, też się z neigo zrobi bohatera? I tak w nieskonczoność. A pomysł z flagami jest poroniony - równie dobrze ktoś może zrobić to samo z naszą, np Czesi, i co ?? Wtedy są beee.. A to dokładnei to samo. Można być antykomunistą, ale trzeba mieć trochę więcej w głowie, niż "katolicko-polskie" podejście, i MYŚLEĆ jakie to może mieć następstwa - ale widać dla pomysłodawców tego przedsięwzięcia jest to zbyt wielki wyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Resztkom rozsądku wielkich tego świata 28.12.05, 05:26 zawdzięczamy, że nie zostaliśmy odparowani wraz z przeprawami mostowymi na Wiśle czy bunkrami pod miastami na podstawie informacji "bohatera" Kuklińskiego ! Straciliśmy przez to szansę bycia opłakiwanymi przez Kuklińskiego na emigracji pomiędzy jedną a drugą szklaneczką Jasia Wędrowniczka. Może by nawet by napisał poemat "Pan Ryszard czyli ostatnie bombardowanie na Wiśle" Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwek1 Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 15:10 Święta prawda nanabun-Ci co chcą muzeum dla zdrajcy Kuk......... to napewno młodzi nawiedzeni oszołomy którzy nigdy w wojsku nie służyli a terazopływając w dobrobycie plują na ludzi którzy odbudowywali POLSKĘ jaka ONA by nie była ze zniszczeń II wojny światowej i zachwycają się krajami które kiedyś oświadczały że za Gdańsk umierać nie będą-przyjaciół poznaje się w biedzie szanowne oszołomy. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 15:28 A jak ci przyjaciele, ktorych poznaje sie w biedzie, ładnie masowo strzelają w tył głowy i jak przepieknie wypełniają usta trocinami. Cóś pieknego! A do tego jak ładnie robia kreski na mapach i jak sie ładnie podpisują! I wot wersalski bekart paszoł won! A jak cudownie zapelniają ludzmi Syberie! Ah ta Polska, moj prawdziwku robaczywku! Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Czy to obowiązuje ? 28.12.05, 05:35 Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje; przyjdź Królestwo Twoje; bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy, !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JAKO I MY ODPUSZCZAMY NASZYM WINOWAJCOM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode Złego. Odpowiedz Link Zgłoś
kazen Powinni chodzic po rosyjskiej fladze 27.12.05, 10:03 skoro Rosja to kontynatorka i dzidziczka imperialnej tradycji ZSRR, to w muzemu powinno sie chodzic po rosyjskiej fladze Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Powinni chodzic po rosyjskiej fladze 27.12.05, 10:18 Rosja równiez wycierpiała od komunizmu! Wiec to nie jest gest antyrosyjski! Mamym prawo miec muzea zbrodni nazistwoskich, to dlaczegoz nie mamy miec muzeow zbroodni sowieckich? Jedynym argumentem przeciw jest to, ze za duzo komunistów tu jeszcze zyje, ktore mają łapki ubabrane.... Odpowiedz Link Zgłoś
zetisdead Nie odróżniasz g...na od twarogu 27.12.05, 12:01 1410_tenrok napisał: > Mamym prawo miec muzea zbrodni nazistwoskich, to dlaczegoz nie mamy miec muzeow zbroodni sowieckich? Jedynym argumentem przeciw jest to, ze za duzo komunistów tu jeszcze zyje, ktore mają łapki ubabrane... _____________________________ Ok. Niech będzie muzeum zbrodni sowieckich, ale tu chodzi o muzeum ku czci szpiega. A to nie to samo. Nie podobał mi się PRL, nie podoba mi się III RP (IV RP już się boję), a mimo to nie uważam, że osoby sprzedające tajemnice państwowe wywiadom innych państw powinny być traktowane z szacunkiem. Świństwo to świństwo. Nie ma dobrych świństw ani szlachetnych zdrajców. Tak samo moją odrazę budziłby ktoś, kto działałby na szkodę współczesnej Polski. A od ubabranych łapek komunistów powinny być odpowiednie instytucje, które należycie by to oceniły i nazwały sprawę po imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Nie odróżniasz g...na od twarogu 27.12.05, 13:25 Kto był zdrajcą? Kto mordował Polaków? Kto sprzedał Polske ZSRR? A to o nia walczył? Zdrajca to ten, ktory występujhe przeciwko narodowi, a nie przeciwko PZPR, LWP i innym tego rodzaju nikczemnym instytucjom i organizacjom. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Zdrajcą jest ten kto naraża ludność cywilną 28.12.05, 05:49 na śmierć od promieniowania i wybuchów niszczących przeprawy mostowe w razie konfliktu Wschód-Zachód. Do tego ten osobnik z rodziną byłby bezpieczny na drugiej półkuli. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Nie odróżniasz g...na od twarogu 27.12.05, 13:27 Na tej zasadzie należy rozwiazac IPN. Przeciez UBecy i SBecy to tez polscy patrioci. Oni służyli ojczyznie. Co? Odpowiedz Link Zgłoś
zibbys [...] 27.12.05, 15:49 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jb777 To je załóż w Waszyngtonie ale nie w Warszawie 27.12.05, 11:21 i tam deptaj sobie radziecką flagę. Nie życzę sobie wydawania moich pieniędzy na takie durne projekty. Jak kogoś stać to niech sobie prywatne Muzeum Zdrady utworzy. Ale nie z pieniędzy publicznych i przy wsparciu Państwa czy Samorządu. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: To je załóż w Waszyngtonie ale nie w Warszawi 27.12.05, 13:42 Czerwone wieprze zawsze kwicza! A jak Wam sie nie podoba - to zorganizujcie kontrmuzeum: "im. Sjerova oraz czynu rewolucyjnego NKWD w Polsce w latach 1944-1956". Bardzo dobry pomysł. Serov nie był Zydem, tylko Rosjaninem. Bardzo Polschy pomogł, przychylny, zrobił porządek. Wielu dzieki niemu zrobił kariery..... Odpowiedz Link Zgłoś
jb777 Re: To je załóż w Waszyngtonie ale nie w Warszawi 27.12.05, 16:28 Z twoimi argumentami i sposobem wygłoszenia sam się kwalifikujesz jako .... Jeżeli nie chcesz zrozumieć to nawet nie próbuj. Nic z tego nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok [...] 27.12.05, 18:00 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
rom48 Groza! Muzeum zdrajcy!!!!! 27.12.05, 10:07 Sprzedawal informacje i to nie jest wazne komu. Robil to dla kasy i donosil bedac oficerem. Szpegom nie stawa sie pomnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Groza! Muzeum zdrajcy!!!!! 27.12.05, 10:12 Proponuje postawic dla kontrastu pomnik generała J. z takim oto napisem: "Towarzysze, błagam wspomóżcie LWP w jego walce o zniszczenie narodu polskiego. Towarzysze przyjdzcie na pomoc, wspolnie zdepczemy wrogów komunizmu. Narodowi pewien szlachetka (1944-1981)" Odpowiedz Link Zgłoś
rom48 A czym ci ludzie sie roznia?? 27.12.05, 10:21 Jeden szpieg Rosji a drugi USA. Tym i tylko tym. Obaj to zdrajcy. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: A czym ci ludzie sie roznia?? 27.12.05, 10:32 Poważnie? Różnica pomiedzy generałem J. i płk. Kuklinskim, to roznica pomiedzy obozem pracy na Syberii oraz ogrodkiem Jordanowskim. J. zdradzał notorycznie przez 50 lat swojego zycia, a Kuklinski miał odwagę aby temu powiedziec NIE! Za to J. skrytobojczo wraz ze swoimi kumplami zamordował dzieci Kuklinskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan2905 Re: A czym ci ludzie sie roznia?? 27.12.05, 11:59 1410_tenrok napisał: > Poważnie? > Różnica pomiedzy generałem J. i płk. Kuklinskim, to roznica pomiedzy obozem > pracy na Syberii oraz ogrodkiem Jordanowskim. J. zdradzał notorycznie przez 50 > lat swojego zycia, a Kuklinski miał odwagę aby temu powiedziec NIE! Za to J. > skrytobojczo wraz ze swoimi kumplami zamordował dzieci Kuklinskiego. > Twoja wiedza w temacie jest na poziomie przedszkola.Niwestety takich jest więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: A czym ci ludzie sie roznia?? 27.12.05, 13:34 Poważnie? A to sie grubo koles mylisz! Ale dla Was kazda metoda jest dobra! Oczywiscie J. zawsze był OK. Nigdy nie był zdrajcą! Nie mordował podziemia w 1944-1945, nie tepił oficerow za przekonania, nie wysyłał elewów aby lali studentow, nie kazał wyburzac kosciołów w garnizonach, nie opracował planu strzelania na Wybrzezu (zwalil pozniej na Korczynskiego), nie kolanował usilnie radzieckich o bratnia pomoc w 1981 roku, az sie Susłow podkurzył. Oj koles, koles. Myslisz, ze prawda jest zagrzebana, a winy pod kreską! Otóż nie, misiu, otoz nie! A Kuklinski najbardziej uderzył w niego! I to dla niego była sprawa "honoru sowieckiego generała". Radzieccy ukasili papieza, J. zemscił sie na Kuklinskim (vot mjezdzu Poljakami!) Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: A czym ci ludzie sie roznia?? 27.12.05, 19:03 1410_tenrok napisał: > Poważnie? A to sie grubo koles mylisz! Ale dla Was kazda metoda jest dobra! > Oczywiscie J. zawsze był OK. Nigdy nie był zdrajcą! Nie mordował podziemia w > 1944-1945, nie tepił oficerow za przekonania, nie wysyłał elewów aby lali > studentow, nie kazał wyburzac kosciołów w garnizonach, nie opracował planu > strzelania na Wybrzezu (zwalil pozniej na Korczynskiego), nie kolanował usilnie > > radzieckich o bratnia pomoc w 1981 roku, az sie Susłow podkurzył. Oj koles, > koles. Myslisz, ze prawda jest zagrzebana, a winy pod kreską! Otóż nie, misiu, > otoz nie! > A Kuklinski najbardziej uderzył w niego! I to dla niego była sprawa "honoru > sowieckiego generała". Radzieccy ukasili papieza, J. zemscił sie na Kuklinskim > (vot mjezdzu Poljakami!) A tym pułkownikiem to wyskoczył jak filip z konopi. Żadnych zasług wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: A czym ci ludzie sie roznia?? 27.12.05, 21:24 Kiedys ktos zaczyna myslec. Kiedys dopadaja go watpliwosci, a Kuklinskiego dopadly, kiedy został pułkownikiem w sztabie generalnym..... wisz co sie tam robi? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Wykonywałeś ten wyrok na synach ... 28.12.05, 05:45 Kuklińskiego osobiście, że tak dobrze wiesz kto był zleceniodawcą i czy wogóle było takie zlecenie z tej strony muru ? Skąd wiesz, że to nie były np. zwykłe wypadki lub kara Niebios za skazanie ludności cywilnej Polski na odparowanie wraz z przeprawami mostowymi na większych rzekach i bunkrami pod miastami ? Ja wiem, ty oczywiście wierzysz, że nasi Wielscy Przyjaciele zza niemniej Wielkiego Oceanu przed wysłaniem pocisków jądrowych ewakuowali by ludność cywilną np. ze Stolicy gdzie jest kilka mostów przez Wisłę ! Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: A czym ci ludzie sie roznia?? 27.12.05, 19:02 1410_tenrok napisał: > Poważnie? > Różnica pomiedzy generałem J. i płk. Kuklinskim, to roznica pomiedzy obozem > pracy na Syberii oraz ogrodkiem Jordanowskim. J. zdradzał notorycznie przez 50 > lat swojego zycia, a Kuklinski miał odwagę aby temu powiedziec NIE! Za to J. > skrytobojczo wraz ze swoimi kumplami zamordował dzieci Kuklinskiego. Juz nie gadaj tyle , raczej słuchaj madrzejszych od siebie. Nie kompromituj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
bogdan2905 Re: Groza! Muzeum zdrajcy!!!!! 27.12.05, 11:57 1410_tenrok napisał: > Proponuje postawic dla kontrastu pomnik generała J. z takim oto > napisem: "Towarzysze, błagam wspomóżcie LWP w jego walce o zniszczenie narodu > polskiego. Towarzysze przyjdzcie na pomoc, wspolnie zdepczemy wrogów komunizmu. > > Narodowi pewien szlachetka (1944-1981)" > W głowce coś szwankuje? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Groza! Muzeum zdrajcy!!!!! 27.12.05, 14:37 A niby czemu? Co, boli? Nie znamy biografii? Mamusia nie kazała czytać? Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Groza! Muzeum zdrajcy!!!!! 27.12.05, 19:01 1410_tenrok napisał: > Proponuje postawic dla kontrastu pomnik generała J. z takim oto > napisem: "Towarzysze, błagam wspomóżcie LWP w jego walce o zniszczenie narodu > polskiego. Towarzysze przyjdzcie na pomoc, wspolnie zdepczemy wrogów komunizmu. > > Narodowi pewien szlachetka (1944-1981)" Gdzie takie buraki sie uchowały. Cos ta bezpieka słabo działała , oj słabo. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Czemu jeszcze nie zrehabilitowano wszystkich szpie 27.12.05, 10:11 Czemu jeszcze nie zrehabilitowano wszystkich szpiegów PRL-u pracujących dla jakiegoś państwa zachodniego? A było ich niemało. Ogłosić ich bohaterami, wypłacić odszkodowania, dać medale i przenieść na Powązki! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Czemu jeszcze nie zrehabilitowano wszystkich 27.12.05, 10:15 A czemu jeszcze nie dano wszystkim ruskim genrałom i pułkowniko z elwupe honorowego obywatelstwa RP, a ich rodzinom do 10 generacji prawo bezpłatnego osiedlania sie w naszym kraju? Przecie tyle dobrego zrobili, zwłaszcza w latach 1944-1956! Zmienic "Rondo Dudajewa" na rondo "Radzieckiej Generalicji"! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok [...] 27.12.05, 10:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kitizz Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 10:34 A może również zdeptać POLSKĄ flagę. Przecież ludzie z tymi sztandarami służyli sowieckiemu okupantowi. A króliczka gonić,gonić tak żeby go nie złapać. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 10:40 Pech w tym, że oni nie służyli Polsce, choc nawet nosili polskie mundury..... 1944, 1947-1952, 1956, 1968, 1970, 1976, 1981? To daty chwalebnych czynów elwupe, które również w tym uczestniczyło, nieraz bardzo aktywnie! Wy nawet chielibyscie, aby zamknac muzeum Powstania Warszawskiego - w koncu to tez przeciw Sowjetom! W zasadzie tez za to nam gazu dawac nie powinni! Odpowiedz Link Zgłoś
wiebial [...] 27.12.05, 10:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Problem Flaga!!! 27.12.05, 10:34 Wypinkalaj stad człeczyno, jezeli tak mowisz! Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Problem Flaga!!! 27.12.05, 10:56 a niby dlaczego?nie można mieć innego zdania.nie wszyscy są baranami i nie wszyscy bredzą jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Problem Flaga!!! 27.12.05, 13:51 Bredzę? 60 lat nie mozna było zorganizowac muzeum powstania.... Od 1989 roku nie mozna wyjasnic pewnych faktów historycznych...... Oczywiscie to sa brednie! Ja jestem slepy i nie zyłem w tamtych czasach! Inne zdanie? Tak mozna miec! Masz je przecie, czlecze! I to zawdzieczasz wlasnie jemu! A nie swojemu idolowi! A historia, jak stara, zawsze ktos chodził po jakis flagach. Ta z czerwona gwiazdą nie moze sie od tego uchronic, czym miała by byc lepsza od innych? Gazem i ropą? To niedługo, kiedy ci chlopcy każą nam płacic 600 baksów za m3, chyba ze wystapimy z Nato i EU, tez bedziesz mowił "Nalezy tak zrobic dla dobra narodowego"? Rosja jest wielka i niezmienna. Polityka rosyjska jest niezmienna od czasow Piotra I. Nasi przodkowie zrobili błąd kilkaset lat temu. Rosja nigdy nie zgodzi z odcieciem jej od Zachodu! A my obecnie jestesmy w najlepszej sytuacji od wieluset lat! I dlatego przestancie płakac za ZSRR, zacznijcie myslec Panowie! Kuklinski był jednym z tych, ktorzy uratowali nas przed losem Białorusi! Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Problem Flaga!!! 27.12.05, 15:24 nie wiem czy pisząc o parszywcu Kuklińskim nie powinneś pisać Jemu a nie jemu.nie wiem czy Białoruś nie będzie lepszym miejhscem do życia niż Polska pod okupacją kaczorów i kleru. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Problem Flaga!!! 27.12.05, 15:50 To idz tam precz! "Venus99" - czy to Twoje pseudo z Ubecji? Zdrajcami sa tacy jak Ty! Odpowiedz Link Zgłoś
emroszczak Re: Problem Flaga!!! 27.12.05, 20:46 ..nie dyskutuj z debilem. Najpierw ściągnie Cię do swojego poziomu a potem wykończy doświadczeniem.... Odpowiedz Link Zgłoś
lomginus Re: Problem Flaga!!! 27.12.05, 16:36 Myyśl więc i rób użytek z tego cennego co masz - mózgu - by ropa i gaz nie stanowiły oręza w wojnie która "NIESTETY TRWA" Atom się przeżył? Niech żyją surowce! A "MY" stale i wciąz byśmy WALCZYLI JAK NASIE DZIADOWIE NA BARYKADACH. Nastały czasy kiedy celne strzelanie z LAPTOPA jest tym czym drzewiej, strzelanie piechoty. Gdzie indziej jest wojna, inne są cele, inna strategia. Zimna krew i (niestety) mniej emocji, a więcej pokera, taka jest dziś konieczność. ZGODA Z TYMI SZEŚĆDZIESIĘCIU LATAMI PUSTYNI PATRYIOTYCZNEJ ale w końcu dotarliśmy do łąk gdzie zaczyna rosnąć świeża zielona trzawa. Keep Cool. Wszystko przed nami. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Jakiego patriotyzmu ? 28.12.05, 06:05 że jakiś dureń politykier wywołał powstanie na skutek złego rozpoznania, nie mając oręża (1 szt. broni na 7-8 osób przeciwko uzbrojonej po zęby armii), mając informację z 1939 roku, że alianci mają nas w d.., czym skazał 250 tyś. ludności cywilnej na śmierć, 700 tyś na wygnanie a Stolicę na zburzenie do poziomu gruntu ? To jest przejaw patriotyzmu czy GŁUPOTY ? Odpowiedz Link Zgłoś
indris A niech sobie powstaje... 27.12.05, 10:27 ...ale nie za POLSKIE publiczne pieniądze. Kukliński był pracownikiem wywiadu amerykańskiego,więc niech mu muzea fundują USA, ewentualnie jego polscy sympatycy. Odpowiedz Link Zgłoś
techneg To samo pomyślałem 27.12.05, 12:10 Dlaczego każda akcja musi być sponsorowana przez miasto, budżet, czy jakiegoś urzędnika, wydającego nie swoje pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: A niech sobie powstaje... 27.12.05, 19:08 indris napisał: > ...ale nie za POLSKIE publiczne pieniądze. Kukliński był pracownikiem wywiadu > amerykańskiego,więc niech mu muzea fundują USA, ewentualnie jego polscy > sympatycy. No bo żyjemy dalej w komunie tylko się nam wydaje że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 10:29 Różnica między państwem polskim a izraelskim polega m.in. na tym, że gdy tamci przyłapali swojego człowieka na szpiegowaniu na rzecz USA, wsadzili go od razu na 25 lat do pudła. U nas takim stawia się pomniki. Co kraj to obyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 10:37 Nie ponimajesz odnovo! Jevrejskoje gosudarstwo eto gosudarstwo svobodnoje, a Polscha - "kurica nje ptica, Polscha nje zagranitsa....". Tagda kto javljaetsa szpjonom? Ucastnik borby protiv kommunizma, ili istynnyj komunnist - gjenerał J? Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 11:03 1410_tenrok napisał: > Nie ponimajesz odnovo! Jevrejskoje gosudarstwo eto gosudarstwo svobodnoje, a > Polscha - "kurica nje ptica, Polscha nje zagranitsa....". Tagda kto javljaetsa > szpjonom? Ucastnik borby protiv kommunizma, ili istynnyj komunnist - gjenerał J > ? No ponimaju, że dlatego właśnie Żydzi faktycznie są "grupa trzymającą władzę" w USA, a Polacy skomlą ciągle o zniesienie wiz. Kto sam się pozbawia godności, niech nie oczekuje jej od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 13:22 Co by nie napisac to zawsze Wy o jednym - Zydzi! To przypomina angedte " Słon a sprawa Polska" Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello A ty, z której abasady piszesz prowokatorze, że 28.12.05, 06:12 tak rosyjski dobrze znasz (wnosząc po długości zdań) skoro tu wszyscy Prawdziwi Polacy, na złość zaborcy opuszczali się w nauce tego języka i opierali się rusyfikacji ? Na dokształty się chodziło czy to język ojczysty ? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: A ty, z której abasady piszesz prowokatorze, 07.01.06, 18:12 Kiedys moj malutki chodziło sie do szkol, w ktorych uczono Rosyjskiego. A ja coz, nie cierpie na Alzheimera. Prawdziwi Polacy nie uczyli sie rosyjskiego? Absurdello dobrze dobrałes sobie nick! Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Widzę, widzę ... 07.01.06, 23:13 szczególnie to "uczono Rosyjskiego" z dużej litery ! Też chodziłem do szkół gdzie uczono rosyjskiego ale jakoś mi się tak nie udzielił mimo podobnych braków objawów choroby Alzheimera ! Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Jezeli juz mowa o zdradach ... 08.01.06, 00:42 Jezeli juz mowa o zdradach, to chyba nalezy wrocic do rozwazan czy Polska, po wojnie, nie zostala zdradzona, ale nie tyle przez wlasnych komunistow, lecz przez antykomunistyczny Zachod, a wiec i posrednio przez tych polskich przywodcow co postawili na ten antykomunistyczny Zachod, wydajac w ten sposob Polakow ostatecznie w rece Stalina. Rozwazania na ten temat moga doprowadzic do bardzo smutnych wnioskow, ale niestety, sztuka jak wybrnac w trudnej sytuacji ponoszac jak najmniej strat w historii Polski poczawszy od ultrakatolickich Wazow nie jest szczegolnie dobrze reprezentowana, ale jezeli jest, to wlasnie przez polskich komunistow. Wielu to rozwazalo, wiekszosc doszla do wniosku, ze Zachod zrobil dla Polski co mogl, a nie mogl wiecej, bo narody zachodnie pod zadnym wzgledem nie byly gotowe do wojny z Sowietami. Rozsadne wiec bylo dostosowac sie do okolicznosci i wziac sie do odbudowy kraju, co zrobili komunisci, ale co rozsadnie zrobilo praktycznie cale spoleczenstwo. O tym ze komunistom, tak polskim jak i wszystkim innym, braklo politycznego formatu, i ze zgnoili swoja idee stalinizmem, to nie ulega watpliwosci. Niemniej jednak ci co atakuja komunizm jako koncepcje spoleczna powinni pamietac, ze jest ona propagowana w Nowym Testamencie, a wiec odnalezc ja mozna juz w pierwszych wiekach chrzescijanstwa, ze w xx wieku w Palestynie Zydzi wprowadzali w zycie swoja wersje komunizmu, i sa calkiem z niej dumni, ze polski powojenny komunizm byl stosunkowo lagodny i humanitarny w porownaniu z innymi komunizmami, ze szereg spolecznych podejsc komunizmu wprowadzaja w zycie np. panstwa skandynawskie, Francja, i inne. Polskiemu komunizmowi z okresu powojennego liczy sie na wielki plus, ze byl znacznie bardziej humanitarny niz np. byly ideologie pod sztandarami ktorych przed wojna gotowi byli walczyc zagorzali katolicy, jak np. faszyzm i nazizm. To, ze wszystko w komunistycznej Polsce przeksztalcilo sie w korupcje, to nie jest cecha ustrojowa, lecz-sugeruje ostroznie, bo nie chce nikogo posadzic niesprawiedliwie-raczej narodowa, dlatego z takim zaciekawieniem spogladamy na Kaczynskich, jak sobie dadza rade z powszechna w Polsce korupcja. Ci ktorzy sa na swoich urzedach uczciwi, prosze sie nie obrazac, mowie tylko o tych co nie sa. W Ameryce ostatnio mowi sie o republikanskim kongresmenie, ktory przyznal sie ze zarobil na lapowkach za zamowienia zbrojeniowe ponad 2 miliony dolarow. Chcialoby sie byc w Ameryce w jakims komitecie zatwierdzajacym zamowienia dla wojska, w Ameryce wszystko ma format w Polsce godny pozazdroszczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Obawiam się, że najnowsze władze nic nie zrobią 09.01.06, 02:13 z korupcją i to nie z powodu złej woli czy niechęci ale z powodu fizycznej niemożliwości tego dokonania. Nawet zakładając dobrą wolę i dobre chęci nie ma fizycznej możliwości skontrolowania wszystkich spraw i miejsc gdzie może zaistnieć zjawisko korupcji. Do tego jeszcze dochodzą: - tajemnice handlowe blokujące lub bardzo ograniczające swobodny dostęp kontrolerów do dokumentów związanych z daną sprawą - ilość spraw jakie mogą podlegać kontroli (skąd wziąć taką ilość kontrolerów) - różnorodność tych spraw co wymaga czasami szczegółowej wiedzy u kontrolera by był on w stanie wyłapać, że coś jest nie tak. - niejednoznaczność przepisów pozwalająca zręcznym prawnikom posądzonych lawirować pomiędzy posądzeniami, przeciągać sprawę, matać, itp. - możliwe nakłady finansowe na kontrole - realny czas przeznaczony na kontrolę (chociażby wynikające ze skończonej ilości kontrolerów i nakładów finansowych) - możliwość nieczystej gry ze strony samych kontrolerów (korupcja szukaczy korupcji) Ludzie się łapią na te obietnice wyborcze polityków nie zdając sobie sprawy, że sprawa jest niewykonalna metodami zarządzeń czy decyzji politycznych. Owszem można wyłapać co bardziej nieostrożnych uczestników procesu korupcji ale będzie to tylko wierzchołek góry lodowej. Walka z korupcją to proces na wiele lat i praktycznie tylko metodami (łącznie): a) wychowania nowych pokoleń w duchu antykorupcyjnym b) regulacji niejasnych przepisów prawnych (ograniczenie możliwości ich interpretowania na kilka sposobów) ot chociażby przez stosowanie wypunktowywania warunków zamiast pisania pokrętnie i współrzędnie nadrzędnie podrzędnego zdania z tysiącem przecinków (inny zysk to łatwe dodawanie lub odejmowanie nowych warunków zamiast przepisywania całości w pokrętny sposób z możliwością dodania różnych "iczasopism" c) regulacja zakresu kompetencji urzędników (i szeroko pojętych decydentów) i ograniczenie uznaniowości w ich decyczjach. d) takie urządzenie życia by raczej zwiększać dostęp do różnych dóbr (materialnych i niematerialnych) niż to ograniczać, bo to ograniczenie tworzy kolejkę chętnych i chęci przeskakiwania w niej miejsc. Ma to szczególny wpływ w przypadkach gdy chodzi o życie i zdrowie ludzkie i reglamentowany (zwykle sztucznie) dostęp do usług medycznych, badań, leków itp. ---------------------------------------------------------------------------- Ad. b - Niestety mam wrażenie, że spora część przepisów jest pisana celowo w sposób zagmatwany i otwarty na interpretację , by dać zleceniodawcy możliwości wyciągnięcia z tego korzyści. Ad. d Podobnie jak w "b", różne lobby będą się bronić rękami i nogami by tylko nie odebrać im możliwości dorobienia, w tym celu będą uderzać w nuty patetyczne, patriotyczne, mnożyć problemy i przeciwskazania. Odpowiedz Link Zgłoś
abmiros Rozwazajac jeremiade absurdello... 09.01.06, 14:33 Rozwazajac jeremiade absurdello na temat korupcji: Czesciowym rozwiazaniem jest krytykowac w sposob czytelny projekty ustaw i ustawy. Szeroka publicznosc niechetnie czyta dlugie epistoly, ale celne charakterystyki ustaw lub fragmentow ustaw, i ludzi ktorzy sie za nimi kryja, czy to chwalac, czy to ganiac, odpowiednio do spolecznych skutkow tych ustaw, moglyby wzbudzic szerokie zainteresowanie i podniesc dochody srodkow masowego przekazu, a takze zwrocic uwage czego oczekiwac od poslow i jakich wybierac. Po stronie moralnej trudnosc jest znacznie wieksza, gdyz cala edukacja moralna jest w rekach kleru, (ze skutkami jakie wszyscy znamy), a kler calkowicie wycofany z ziemskich spraw spolecznych i dbajacy tylko o zrzutke na tace, dziala na zasadzie "im gorzej dla ziemi, tym lepiej dla nieba". Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 19:10 1410_tenrok napisał: > Nie ponimajesz odnovo! Jevrejskoje gosudarstwo eto gosudarstwo svobodnoje, a > Polscha - "kurica nje ptica, Polscha nje zagranitsa....". Tagda kto javljaetsa > szpjonom? Ucastnik borby protiv kommunizma, ili istynnyj komunnist - gjenerał J > ? Ty jakiś przefarbowany jesteś tak zgrabnie po Rosyjsku He He. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Powstaje kontrowersyjne muzeum R. Kuklińskieg 27.12.05, 10:30 powiedz mi jakich masz przyjaciół a powiem ci kim jesteś. Szaniawski - mętna postac,autor wiernopoddańczego listu do gen.Kiszczaka w którym oferował mu swoje usługi donosicielskie.i Kukliński i Szaniawski wyjątkowe swołocze. Odpowiedz Link Zgłoś
henry.s CZY TO PPOPRAWI NASZE STOSUNKI Z ROSJĄ??? 27.12.05, 10:36 Pytanie brzmi retorycznie bo oczywiście, że stosunki pomiędzy Polską i Rosją ulegną pogorszeniu. Rosja zastosuje nowe retosje gospodarcze i nasi przedsiębiiorcy będą tracić miliiony z powodu idiotycznych pomysłów, których jjedynym skutkiem będzie upokorzenie wielkiego sąsiada tak jak upokorzyło ich nadanie nazwy jakiegoś placu czy ronda imieniem gen. Dudajewa. Czy nie lepiej wydać te pieniądze na poważne publikacje o płk. Kuklińskim i o imperialnych planach Związku Sowieckiego podboju Zachodu i wydanie ich w kilku językach? Zastanówcie się Panowie decydenci nad tym idiotycznym pomysłem, kto będzie chodził do takiego muzeum oprócz wycieczek szkolnych. Z całym szacunkiem dla płk. Kuklińskiego, dla jego heroicznej postawy ale pomysł z muuzeum jest kompletnie chybiony i głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: CZY TO PPOPRAWI NASZE STOSUNKI Z ROSJĄ??? 27.12.05, 10:46 Mieszkając w Niemczech przysłuchiwiłame sie podobnie idiotycznym dyskusjom o roli hrabiego Stauffenberga. Tak długo, jak wysoka generalicja i korpus oficerski Wehrmachtu miał cos do gadania - Stauffenberg był be! Wymarli Ci ludzi i nagle w niemczech mozna było mowic bez ogrodek o zbrodniach Wehrmachtu, o roli Stauffenberga. I my do tego dojdziemy, ze prawdziwi zdrajcy i mordercy beda nazwani z imienia. I my dojdziemy do tego, ze elwupe posypie swoje serwilistyczne głowy popiołem! Te sprawy musza byc rozwiazane. Prawda musi stac sie prawda, dobro dobrem, a swinstwo swinstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: CZY TO PPOPRAWI NASZE STOSUNKI Z ROSJĄ??? 27.12.05, 10:58 a głupek zawsze zostanie głupkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Nie po to FSB je psuje na prikaz Putina, żeby 27.12.05, 14:13 dopuszczać do ich poprawienia :-))! Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: CZY TO PPOPRAWI NASZE STOSUNKI Z ROSJĄ??? 27.12.05, 16:38 ale Putin nie podnosi nam cen gazu za jakieś muzea czy deptanie flag. To go nie obchodzi. Putina zdenerwowaliśmy tym że wstąpiliśmy do NATO i UE bez pozwolenia Kremla. Powinniśmy za to właśnie Rosję przeprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
stinger47 smiac sie czy plakac? 27.12.05, 10:56 stopien smiesznosci niektorych facetow osiagnal juz najwyzszy poziom Odpowiedz Link Zgłoś
maro133 radzieckie flagi 27.12.05, 10:57 Wygląda na to że na naszych oczch, w naszym kraju rodzi się nowy prąd naukowy - "kretynizm poznawczy". A co, i my coś do Europy wnieśmy ! Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Piłsudski potraktował by pomysłodawców tegim kopem 27.12.05, 10:57 Jeden zdrajca został świętym, drugi będzie miał muzeum. Kto to finansuje ?. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Piłsudski potraktował by pomysłodawców tegim 27.12.05, 13:36 A wy tovarisc odkuda? Iz posjestva ili "polskoj sprzedawczik?". Odpowiedz Link Zgłoś
greg958 Re: Piłsudski potraktował by pomysłodawców tegim 27.12.05, 14:49 A może najpierw otworzyc muzem przewrotu majowego, w którym zginęło ponad 499 Polaków? Gdzie są pomniki ku ich czci? Gdzie ulice i szkoły ich imienia? Kto został oskarżony o ich śmierc? Czy odznaczono ich pośmiertnie? Niech te mądrale od historii Polski wypowiedzą się na ten temat!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
greg958 Re: Piłsudski potraktował by pomysłodawców tegim 27.12.05, 14:54 A może najpierw otworzyc muzem przewrotu majowego, w którym zginęło ponad 400 Polaków? Gdzie są pomniki ku ich czci? Gdzie ulice i szkoły ich imienia? Kto został oskarżony o ich śmierc? Czy odznaczono ich pośmiertnie? Niech te mądrale od historii Polski wypowiedzą się na ten temat!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Piłsudski potraktował by pomysłodawców tegim 27.12.05, 19:13 krzych.korab napisał: > Jeden zdrajca został świętym, drugi będzie miał muzeum. Kto to finansuje ?. Już przestań gadać po Rosyjsku albo idź na Rosyjskie forum. Odpowiedz Link Zgłoś
gregor100 bo rosjanie coś tam.. 27.12.05, 11:04 wolość Tomku w swoim domku a nie chuchać w dupkę sowietom Odpowiedz Link Zgłoś
dobrowoj KULT ZDRADY... 27.12.05, 11:15 Demoralizacja sił zbrojnych jest celem, zarówno polskich, jak i niemieckich, środowisk demoliberalnych. Procesy te widoczne są obecnie na przykładzie rozpowszechniającego się w Niemczech, jak i w Polsce kultu zdrady (Stauffenberg, Kukliński). Sugerowanie, iż w trakcie konfliktu żołnierze mogą dokonywać ocen lub kwestionować rozkazy politycznych przywódców, jest miną położoną pod instytucją państwa i armii. Bowiem nie dywagacje na temat słuszności czy bezsensu wydawanych rozkazów, a słowa „Moim honorem jest wierność” , widniejące na klamrach pasów najbardziej elitarnych jednostek II wojny światowej,, powinny być mottem dla każdego kto dostąpił zaszczytu służby ojczyźnie. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: KULT ZDRADY... 27.12.05, 11:32 moim honorem jest wierność - motto niemieckich zbrodniarzy w mundurach SS.trzeba być wyjątkowym bydlakiem żeby w Polsce odwoływać się do takich tradycji.w pysk dać to zbyt mało. Odpowiedz Link Zgłoś
gryszcz Re: KULT ZDRADY... 27.12.05, 11:40 Kolego Dobrowoj, Szanuję Twoje poglądy, ale ów "kult zdrady", jak go nazywasz, nie jest domeną jedynie jakichś "środowisk demoliberalnych". Cała historia ludzkości zapisana jest łamaniem przesięg na wierność setkom przeróżnych sztandarów i przywódców. Nie twierdzę, że trzeba takie postawy z zasady gloryfikować zawsze i wszędzie. Powinno się je rozpatrywać z perspektywy tragizmu podejmowania decyzji, gdy każdy wybór jest moralnie kosztowny. Należy piętnować zbrodnicze systemy, które zmuszają ludzi do stawania w takich sytuacjach bez wyjścia. Świętość takich kategorii jak "państwo" i "armia" w momencie, gdy te instytucje zwracają się przeciwko swoim obywatelom staje się mocno dyskusyjna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
scyg Re: KULT ZDRADY... 27.12.05, 12:40 Generalnie w cywilizowanych krajach żołnierze mają OBOWIĄZEK kwestionować rozkazy, które są wydawane nielegalnie. Nie widzę w tym żadnej "demoliberalnej" demagogii. Poza tym, sam fakt, że cytując hitlerowskie hasła kwestionujesz "demoliberalizm", czyli połączenie demokracji z wolnością, stawia twoją wypowiedź w dość nieszczególnym świetle. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: KULT ZDRADY... 27.12.05, 14:32 Super! Otóż nie! Niemcy zrozumieli to po wojnie. I Wy tez to zrozumiecie! Nie ma kultu wiernosci. Zolnierz jest obywatelem w mundurze! Nie ma prawa wykonywac wszystkich rozkazów, nawet gdyby wydał je najwyzszy dowodca! Jezeli te rozkazy są sprzeczne z jego honorem i poczuciem prawa. Na takiej zasadzie, jak piszcze kolego - procesy norymberskie, trybunał w Hadze - to wszystko jest pic! Nie ma zadnego prawa - jest tylko psia słuzba dla ojczyzna. A zastanowiles sie np. nad tym, czy Ci, ktorzy spowodowali, ze Staufefenberg i Kuklinski posuneli sie do takich czynów, rzeczywiscie służyli swoim ojczyznom? Pomysl gosciu troche - myslenie ma kolosalną przyszłosc. EIN, EIN REICH EIN PIERWSZY SEKRETARZ KPZR! Odpowiedz Link Zgłoś
dobrowoj KULT ZDRADY..TO EFEK PONORYMBERSKIEGO "ŁADU" 27.12.05, 14:53 Rozpatrując proces norymberski z perspektywy ponad półwiecza należy skonstatować, iż był on chyba największa farsą sądową w dziejach Europy. Wpisywał się w koncepcje wojny totalnej, która nie zna innych możliwości zakończenia konfliktu jak bezwarunkowa kapitulacja, a następnie zemsta na wrogu ubrana w formuły prawa. Można powiedzieć, że był to sąd specjalny wykonujący ostatnie działania wojenne lub jak stwierdził amerykański sędzia R. Jackson: „był kontynuacją wysiłków wojennych Narodów Zjednoczonych wobec Niemiec”. Norymberga zdaniem wielu prawników całego świata pozostanie wieczną hańbą. Sam sędzia Jackson jak pisał później po przeczytaniu jego pamiętników David Irving, wstydził się swojego udziału w procesie. F.J.P.Veale w książce “W kierunku barbarzyństwa” wspominał, że pomimo miażdżącej krytyki żaden z sędziów nie starał się obronić swojej roli na procesie. Reginald T. Paget, obrońca feldmarszałka Ericha von Mansteina, wskazywał, że w Norymberdze nie dostosowano zbrodni do prawa, ale prawo do zbrodni, czego wynikiem było zniszczenie prawa międzynarodowego . W miarę jak powiększał się dystans czasowy od wydanych wyroków narastał coraz większy krytycyzm wobec procesu. Cytowany już prof. G.A. Finch wyraził opinię: „Nie należy usypiać czujności świata w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa przez przecenienie znaczenia werdyktu norymberskiego. Trybunał był wojskowy. Powaga jego wyroku jako precedensu w czasie pokoju może być wątpliwa. Ponadto brak w czasie pokoju międzynarodowego trybunału wyposażonego w jurysdykcję, który mógłby kontynuować dzieło rozpoczęte w Norymberdze”. Zasady norymberskie nie znalazły się w okresie powojennym w ramach żadnych kodyfikacji prawnych. Wiązało się to ze zmianami w sytuacji politycznej Europy po 1945 r. Podział świata na dwa bloki miltarno-polityczne, rozpoczęcie ery rywalizacji między USA a ZSRR oraz często wybuchające konflikty zbrojne, w których brały udział, na ogół pośrednio, te dwa mocarstwa, nie sprzyjały utrzymaniu norymberskiego prawodawstwa. Pozostał natomiast nierozwiązany problem zbrodni wojennych, który od czasów Norymbergii stał się polem konfrontacji ideologicznej supermocarstw oraz nowym argumentem w walce z politycznym przeciwnikiem. Z drugiej jednak strony należy opamiętać, iż Norymberga jest symbolem powojennej współpracy amerykańsko-radzieckiej. Okres zimnej wojny to nie tylko okres konfrontacji Wschód-Zachód, ale również, paradoksalnie, okres współdziałania, którego symbolem było choćby wspólne utrzymywanie do 1987 r. więzienia w Spandau. Potępiając wojnę agresywną, czyli wojnę wywołaną dla realizacji narodowych interesów, norymberski werdykt naruszał zasadę suwerenności państwa. Słusznie zauważył Maurice Berdeche: "Nie jesteśmy już ludźmi wolnymi, od chwili kiedy Trybunał w Norymberdze stwierdził, iż ponad wolą narodów istnieje inne prawo. Nie plan Marshalla zagraża niepodległości Francji, wrogiem suwerenności są zasady ustalone w Norymberdze". Była to próba odebrania władzy państwowej, podstawowego atrybutu jakim jest możliwość wypowiadania wojny i zawierania pokoju. Kwestie te stanowią najczulszy rdzeń każdego organizmu państwowego. Dlatego tzw. proces w Norymberdze w wcześniej także Traktat Wersalski i umowy genewskie, był częścią łańcucha wydarzeń, które w efekcie miały doprowadzić do zanegowania dotychczasowych europejskich zasad uprawiania polityki opartych na obronie interesu narodowego. Koncepcja ta współgrała z filozofią amerykańskiego i sowieckiego mesjanizmu politycznego próbującego zastąpić interes narodowy interesem globalnym. Zawłaszczenie tych znaczących przymiotów władzy państwowej było elementem trwającego do dziś podkopywania fundamentów państwa narodowego, jakie wykształciło się w Europie w ciągu wieków. W Norymberdze sądzono nie Trzecią Rzeszę, ale ubrane w jej kostium państwo narodowe. Bolszewicy w sojuszu z demoliberalna Ameryką chcieli odwrócić ewolucje państw europejskich idącą w kierunku antyliberalnym, antydemokratycznym i autorytarnym, która zapoczątkowana została w latach 20, kiedy to totalny kryzys systemu politycznego liberalnej demokracji stał się oczywistym faktem. Wówczas rozpoczyna się proces "narodowej rewolucji", który stopniowo ogarnia całą Europę. Ta "narodowa rewolucja" jest zarówno reakcją na zagrożenie komunistyczne, jak i wyrazem sprzeciwu wobec destruktywnych skutków ideologii demokratyczno-liberalnej. Europa przezwycięża stopniowo kryzys spowodowany I wojną światową, próbuje wykreować silne państwo, wolne od chaosu partyjnej demokracji, oparte na wartościach narodowych. Proces norymberski jest w istocie wspólną akcją bolszewików i amerykańskich demoliberałów mającą na celu "denacjonalizację" Europy, a tym samym jej polityczno-ideologiczne podporządkowanie. Oskarżony zostaje nie narodowy socjalizm, ale jego prawicowe składniki, nie ideologia "krwi i ziemi", ale wszystkie wartości narodowe, nie narodowosocjalistyczna forma rządów, ale każda forma nie-demoliberalnych i nie-komunistycznych rządów. Na ławie oskarżonych tak naprawdę nie siedzieli Goering czy Jodl, oni byli maskami, za którymi kryli się prawdziwi oskarżeni: silne państwo narodowe, suwerenność państwowa, hierarchia, autorytet, wierność tradycjom narodowym, poczucie tożsamości narodowej, "reakcyjne" warstwy społeczne jak chłopstwo i arystokracja (junkrzy pruscy), europejska koncepcja wojny, pokoju, neutralności i prawa międzynarodowego, tradycje wojskowe. To ci prawdziwi oskarżeni zostali skazani w Norymberdze na karę śmierci, skazani w imię walki z "faszyzmem", "nacjonalizmem", "narodowym socjalizmem" itd. Proces Norymberski miał w zamyśle bolszewickich i liberalno-demokratycznych "reedukatorów", których ideologiczna wspólnota nie ulega kwestii, raz na zawsze oddalić niebezpieczeństwo osiągnięcia przez państwa europejskie suwerenności politycznej, kulturalnej i duchowej, miał być ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy chcieliby przeciwstawić się demoliberalno-bolszewickiej hegemonii. Wszyscy oni niezależnie od tego, gdzie żyją i jaką ideologię wyznają, są „faszystami” zasługującymi na „II Norymbergę” . Norymberga była, jak pisał Maurice Bardeche, Akropolis Nowej Wspólnoty, bramą ku Nowemu Światu Jutra i ku nowej Ziemi Obiecanej. Czyli brama ku komunistyczno- demoliberalnej hegemonii lat 1945-1990 symbolizowanej przez zbratanie Murzynów w uniformach armii amerykańskiej i ubranych w sowieckie mundury Kałmuków na wielbłądach, hegemonii coca-coli i samogonu! Dlatego nie można oceniać procesu norymberskiego przez pryzmat polsko- nimieckiej konfrontacji, jak próbuje go postrzegać część polskiej prawicy narodowej. Środowiska te są przekonane, że podtrzymywanie mitu Norymbergii pozwoli na postawienia pod „moralnym pręgierzem Niemiec, co ułatwi nam walkę z niemieckim zagrożeniem. Narodowcy wydają się nie rozumieć, że dzisiaj w erze globalizacji niemożliwe jest prowadzenie polityki w oparciu o koncepcje sprzed 60 lat. Faktem jest, że niektóre wątki geopolityczne mogą stać się aktualne, państwa europejskie odzyskają mocarstwowy status, a polityka europejska powróci w dawne koleiny. Jednak obecnie nie istnieją już stare narodowe fronty walki z okresu II wojny światowej. Dziś okopy podziałów przebiegają już wedle innej linii. Atakując Niemcy z pozycji czysto narodowych, udzielając poparcia tendencjom rozkładowym np. w Bundeswehrze, polscy nacjonaliści nie dostrzegają, że na zasadzie bumerangu, tendencje te pojawia się już w armii polskiej. Demoralizacja sił zbrojnych jest celem, zarówno polskich, jak i niemieckich, środowisk demoliberalnych. Procesy te widoczne są obecnie na przykładzie rozpowszechniającego się w Niemczech, jak i w Polsce kultu zdrady (Stauffenberg, Kukliński). Jedynymi prawdziwymi beneficjentami II wojny światowe Odpowiedz Link Zgłoś
dobrowoj Re: KULT ZDRADY..TO EFEK PONORYMBERSKIEGO "ŁADU" 27.12.05, 14:54 Jedynymi prawdziwymi beneficjentami II wojny światowej były USA i ZSRR. Wielkie mocarstwa takie jak Wielka Brytania czy Francja utraciły swoja dotychczasową pozycję w świecie. Norymberga stała się kamieniem węgielnym nowego porządku europejskiego. To właśnie tam rozegrała się jak napisał później D. Irving "ostatnia bitwa", która zadecydował o ostatecznym upadku Europy. Wyczerpana dwoma wojnami domowymi nie była w stanie obronić się przed machiną amerykańsko-bolszewickiej szarlatanerii prawnej. Zgoda państw zachodnich na udział w norymberskim przedsięwzięciu była de facto zgodą na współuczestnictwo w dziele zniszczenia europejskiego systemu prawnego, będącego podstawowym i trwałym elementem naszej cywilizacji. Norymberska farsa, pomimo że skierowana przeciw politycznym elitom III Rzeszy, w praktyce uderzała w całą europejska tradycję i porządek. Jak się później okazało było to tylko preludium do dalszych działań mających na celu całkowite zdominowanie kontynentu pod względem politycznym, militarnym, ideologicznym, ekonomicznym i kulturowym. Objęta żelaznym uściskiem imperializmu obu supermocarstw Europa poddana została masowej reedukacji polegającej na niszczeniu kultury, tradycji, historii i prawa! Proces norymberski mieścił się w ogólnej strategii wyniszczania środowisk narodowo- konserwatywnej prawicy, realizowanej z wielką skrupulatnością zarówno we wschodniej, jak i zachodniej części Europy. Zwycięskie mocarstwa zamierzały w ten sposób przygotować grunt do wprowadzenia nowych rozwiązań ustrojowych. Zainstalowanie komunistycznych i demoliberalnych reżimów wymagało wyeliminowania tych elit, które nie chciały utożsamić się z nowym porządkiem. Oczywiście to głównie ośrodki narodowej prawicy przeciwstawiały się aktywnie antynarodowym eksperymentom ustrojowym demoliberalnego czy też komunistycznego chowu. Dlatego to właśnie one stały się obiektem masowych represji. Pozostawienie ich w obliczu kształtowania się nowego systemu politycznego, mogło mieć niebezpieczne konsekwencje zarówno ze względu na autorytet, jaki posiadały w społeczeństwie, jak i możliwość stanowienia politycznego zaplecza dla wrogów tego systemu. Ówcześni władcy europy dostrzegli, że procesy polityczne mogą stać się „nową Wunderwaffe” pomocną w zlikwidowaniu narodowej opozycji. Procesy były także wielkimi spektaklami polityczno- propagandowymi podobnymi do moskiewskich procesów pokazowych, które w zamierzeniach organizatorów miały spowodować zerwanie przez narody duchowych więzi ze swymi dawnymi przywódcami, tym samym torując drogę nowym demoliberalnym elitom . W efekcie przez Europę Zachodnią przetoczyła się fala represji i morderczego terroru, której ofiarami padło setki tysięcy osób. Tak oceniał te wydarzenia Józef Mackiewicz: "Jeżeli się przypomni że ciała Mussoliniego i towarzyszy (w tej liczbie kobiety!) wisiały przez kilka dni pod bokiem kardynała katolickiego na Piazza Lorento w Mediolanie, powieszone za nogi jak zwierzęta ubite w jatkach...Jeżeli się przypomni, że poeta wszechświatowej sławy Ezra Pound posadzony był w r. 1945 przez Amerykanów do klatki po gorylu...że 85-letniego Knuta Hamsuna, jednego z największych pisarzy kuli ziemskiej wpakowano do domu wariatów... Jeżeli uświadomimy sobie cyfry tak mało znane szerokiej opinii-według Margaret Boveri w r. 1946 aresztowano we Francji w okresie czystki przeszło pół miliona ludzi z oskarżeniem o zdradę, odbyło się 160 000 procesów; źródła amerykańskie obliczają że 100 000 Francuzów padło ofiarą wyzwolenia tzn. więcej niż Francja utraciła na polach bitew i w obozach jenieckich, w Belgii 60 000 procesów i dochodzeń w Holandii- 130 000- musimy dojść do przekonania że w stosunku procentowym do ludności tych krajów nie stanowią one zbyt rażącej dysproporcji z 15 milionami odsiadującymi karę w łagrach sowieckich. Proces norymberski również nie potwierdził zaszczytnej odrębności Zachodu europejskiego”. W tym samym kontekście rozprawy z narodową prawica należy rozpatrywać wydanie przez zachodnich aliantów walczących po stronie niemieckiej formacji kozackich, kaukaskich, własowców, Chorwatów, Słoweńców czy Serbów w ręce radzieckich i jugosłowiańskich siepaczy oraz ekstradycję węgierskich nilaszowców i słowackich ludaków. Ludzie ci, nie tylko byli nastawieni antykomunistycznie, ale byli również zdecydowanymi nacjonalistami i przeciwnikami demoliberalnego porządku. Stąd uznano, że stanowią zagrożenie dla zachodniego systemu i postanowiono ich zgładzić, choćby radzieckimi rękami. Choć nie istnieje już polityczny ład zbudowany w Norymberdze, to jednak dążenie do rewizji procesu nadal napotyka na opór. Wynika to z obawy, że rewizja taka naruszyłaby filar współczesnej ideologii demoliberalnej. Spowodowałaby również wyciągnięcie na światło dzienne zarówno sowieckich jak i alianckich zbrodni wojennych, co prowadziłoby do zrównania na płaszczyźnie moralnej państw biorących udział w wojennej konfrontacji z lat 1939- 1945. Upadłby dogmat, tak często dziś wyznawany, według, którego II wojna światowa była starciem pomiędzy „siłami zła” (III Rzesza i sojusznicy), a „siłami dobra” (ZSRR, USA, W. Brytania). Okazałoby się, że wojna była konfliktem toczącym się o nowy podział stref wpływów pomiędzy radzieckim, amerykańskim, niemieckim, i japońskim imperializmem (imperializm brytyjski znajdował się w fazie schyłkowej, a sama wojna toczyła się o podział masy upadłościowej po brytyjskim imperium i o panowanie nad światem). Odarcie z demokratycznej frazeologii pozwoliłoby na przewartościowanie całej historii III Rzeszy, jak i II wojny światowej, umożliwiając tym samym zrozumienie szeregu wydarzeń w dzisiejszej rzeczywistości. Dla „postkonserwatywnej” prawicy jednym z naczelnych celów winno być zrozumienie niedawnej przeszłości, zrozumienie i właściwe rozpoznanie politycznej dynamiki naszego orwellowskiego wieku, jego wojen, rewolucji, globalnych starć bloków militarnych i obozów ideologicznych. Bez rewizji takich wydarzeń jak Norymberga, cel ten nigdy nie zostanie osiągnięty. A wówczas nie zostanie rozpoznana właściwie dynamika polityczna i linie polityczno- ideologicznych podziałów przełomu wieków POLECAM www.datapolis.pl/grzes/dwt.htm Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: KULT ZDRADY..TO EFEK PONORYMBERSKIEGO "ŁADU" 27.12.05, 15:02 Tak, to było wielkie sprzątanie w Europie! Szkoda, ze go tu nie bedzie! A Irving - to kanalia............... Hitlerowski wybielacz. To okropne, ze własnie w tym kraju, tak srodze doswiadczonym przez okupacje lat 1939-1945 mozna publikowac takie posty. Ale coz wolnosc - to takze wolnosc zasrancow! Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: KULT ZDRADY..TO EFEK PONORYMBERSKIEGO "ŁADU" 27.12.05, 15:27 jest to swojego rodzaju ewenement i Polak (podobno) i hitlerowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrowoj Re: KULT ZDRADY..TO EFEK PONORYMBERSKIEGO "ŁADU" 27.12.05, 16:37 Skiwski, Goetel, Mackiewicz, Studnicki, Burdecki, Kozłowski i in.. Mówią Ci coś te nazwiska?? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: KULT ZDRADY..TO EFEK PONORYMBERSKIEGO "ŁADU" 27.12.05, 14:59 Z goscmi, ktorzy cytuja Irvinga z zasady nie gadam! Jackson nic takiego nie powiedział! Nie było zadnych zbrodni! SZMACIARSTWO! Ciekawostką jest, ze w niemczech za cos takiego poszedłbys do pierdla! A tu - no prosze........ Odpowiedz Link Zgłoś
dobrowoj Re: KULT ZDRADY..TO EFEK PONORYMBERSKIEGO "ŁADU" 27.12.05, 15:24 tak bo w Niemczech bicie się w piersi jest podniesione do rangi religii dobrze że w Polsce można trochę więcej (nie za dużo) Akt oskarżenia sformułowany przez MTW składał się początkowo z trzech, a następnie czterech kategorii przestępstw: spisku, zbrodni przeciwko pokojowi, zbrodni wojennych oraz zbrodni ludobójstwa. Artykuł pierwszy oskarżenia był najbardziej niejasny i kontrowersyjny. Prawnicy francuscy wskazywali, iż formuła prawna spisku w ogóle nie jest znana w prawie europejskim, stąd umieszczenie jej w akcie oskarżenia jest niedopuszczalne. Francuski członek składu sędziowskiego, sędzia H. Vabres zgłosił w tej sprawie memorandum. Ostatecznie problem spisku potraktowany został przez część sędziów marginalnie, ze względu na prawne skomplikowanie tego terminu oraz brak zgody na umieszczenie go w akcie oskarżenia (sędziowie mieli problemy z ustaleniem dokładnej daty zawiązania spisku). Zdecydowanie najwięcej emocji i wątpliwości wzbudził artykuł drugi aktu oskarżenia, poruszający zagadnienia dotyczące planowania, przygotowania i wszczęcia tzw. „wojny napastniczej”. MTW oparł się w tym punkcie na poglądzie, który swymi korzeniami tkwił w okresie międzywojennym, ubierając wywodzące się z tamtego okresu pacyfistyczne mrzonki w ramy pseudoprawnej formuły. Wprowadzając kategorie „wojny agresywnej” tj. takiej, która wywołana została w imię realizacji narodowych interesów, MTW posłużył się argumentacja opartą na fakcie złamania przez Rzeszę Niemiecką międzynarodowego paktu próbującego całkowicie zdelegalizować wojnę, mianowicie paktu Brianda-Kelloga. Stanowisko to absolutnie nie znajdowało żadnego uzasadnienia w prawie międzynarodowym. Pakt ten nie formułował sankcji za jego ewentualne złamanie. Cytowany już poprzednio prof. A. Smith pisał: „Wystarczy powiedzieć, że w całej literaturze, która powstała wokół paktu Brianda-Kelloga, nie można znaleźć najmniejszej nawet aluzji ze strony jakiegokolwiek autora, która by upoważniała do wysunięcia wniosku, że pakt ten stworzył nowy typ zbrodni, za który mąż stanu może odpowiadać osobiście”. Zarzuty związane z zagadnieniem tzw. wojny napastniczej, brzmiały o tyle niewiarygodnie, że sami alianci wielokrotnie podejmowali działania mieszczące się w formule aktu oskarżenia. Czym innym jak nie „zbrodnią przeciwko pokojowi” był atak ZSRR na Polskę 17. 10. 1939 r., akcja militarna przeciwko Finlandii 3. 11. 1939 r., aneksja Litwy, Łotwy, Estonii czy Besarabii w 1940 r., lądowanie wojsk amerykańskich we Francuskiej Afryce Zachodniej przeprowadzone w ramach operacji „Torch” w listopadzie 1942 r., angielskie plany okupacji Norwegii- tzw. operacja „Stratfort”, czy wspólna radziecko-brytyjska okupacja Iranu w sierpniu 1941 r. W późniejszym okresie „zimnej wojny” także następowały zdarzenia, które nosiły znamiona wojen agresywnych., jak np. atak Korei Północnej na Koreę Południową w czerwcu 1950 r., atak Francji, Anglii oraz Izraela przeciwko Egiptowi w listopadzie 1956 r., agresja Izraela na kraje arabskie w maju 1967 r., inwazja krajów arabskich na Izrael 1973 r., inwazja USA na Kambodżę w 1970 r. Czy lądowanie wojsk amerykańskich na Dominikanie. Nikt z przywódców tych państw nie poniósł żadnych konsekwencji tych działań. W nawiązaniu do tej problematyki prof. G.A. Finch pisał: „Wyrok norymberski zawiera historyczne przedstawienie przebiegu wypadków, na podstawie, których Trybunał oparł swe przekonanie o winie oskarżonych, polegającej na planowaniu i wszczęciu wojny napastniczej. Czyn ten uznał Trybunał za największą międzynarodową zbrodnię...Co więcej Trybunał nie wziął zupełnie pod uwagę, w jaki sposób zachowywały się rządy tych państw, które uczestniczyły w oskarżeniu, w stosunku do aktów agresji wówczas, gdy zostały one dokonane. Wydaje się, że na przykład natychmiastowe uznanie dokonanej przez Niemcy aneksji Austrii, przejście do porządku dziennego przez Ligę Narodów nad protestem rządu meksykańskiego, który domagał się zastosowania sankcji, przeczy raczej stanowisku Trybunału, iżby planowanie i dokonanie aneksji stanowiło zbrodnię międzynarodową”. Postrzeganie wojny jako zbrodni nowego typu spowodowało, że zdecydowanie negatywnie ustosunkowały się do tego punktu widzenia środowiska wojskowe państw sprzymierzonych. Brytyjski admirał Barry Domville stwierdził: „proces był plama na honorze wszystkich krajów, które brały w nim udział”. W tym samym duchu wypowiadał się admirał Lamouth Pugh: „procesy były jakimś międzynarodowym obłędem”. Przyjęcie norymberskiej wykładni powodowało, iż armia najbardziej newralgiczna instytucja w każdym organizmie państwowym, sprowadzona została do rangi „wylęgarni zbrodniarzy”. Żołnierz służący swojej ojczyźnie, nierzadko poświęcający dla niej życie w czasie wojennego konfliktu, nie mógł być uznany za bohatera, po jeśli walczył po niewłaściwej stronie. Najlepiej tę sytuacje obrazują wydarzenia w Niemczech, gdzie od lat deprecjonuje się poświęcenie i bohaterstwo walczących w czasie ubiegłej wojny jednostek Wehrmachtu czy Waffen- SS , zrównując nawet tych, którzy do końca godnie wypełniali swój obowiązek wobec ojczyzny z dezerterami i zdrajcami. Norymberskie koncepcje, choć teoretycznie wymierzone w Rzeszę Niemiecką , uderzyły jednak w praktyce w armię, jako instytucję państwa. Uznanie niemieckich dowódców wojskowych wykonujących rozkazy za zbrodniarzy wojennych, miało swoje konsekwencje w postaci zanegowania zasady zanegowanie zasady bezwzględnego posłuszeństwa wojskowych wobec kierownictwa politycznego państwa. Jedna z podstaw funkcjonowania każdej hierarchicznej struktury, a taką jest armia, stanowi bezwzględna lojalność i oddanie przełożonym. Sugerowanie, iż w trakcie konfliktu żołnierze mogą dokonywać ocen lub kwestionować rozkazy politycznych przywódców, było miną położoną pod instytucją państwa i armii. Bowiem nie dywagacje na temat słuszności czy bezsensu wydawanych rozkazów, a słowa „Moim honorem jest wierność” , widniejące na klamrach pasów najbardziej elitarnych jednostek II wojny światowej,, powinny być mottem dla każdego kto dostąpił zaszczytu służby ojczyźnie. Znany kryminolog F. Gault konstatował „zwycięzca zawsze może uznać pobitego za napastnika. Według nadchodzących wiadomości wydaje się, iż rozważa się rozstrzelanie lub uwięzienie członków niemieckiego Sztabu Generalnego oraz wyniszczenie klasy junkrów, której zarzuca się, że z jej szeregów rekrutowały się kadry wojskowe. Na podstawie tej kategorii prawa wychowankowie West Point i innych szkół i kolegiów wojskowych, oficerowie regularnej armii, gwardii narodowej i korpusu rezerwy, oczywiście także i sztab generalny oraz wydział planów mobilizacyjnych, gdyby Stany Zjednoczone kiedykolwiek, broń boże przegrały wojnę, mogliby kiedyś być uwięzieni lub straceni jako przestępcy wojenni”. Najmniej sprzeciwu wśród prawników wzbudził problem zbrodni wojennych. Czyny te były objęte artykułem 3 aktu oskarżenia i podlegały karze na podstawie przepisów zawartych w konwencji haskiej i genewskiej, a dotyczyły mordowania i znęcania się nad ludnością cywilną, deportacji na przymusowe roboty, mordowania i znęcania się nad jeńcami wojennymi, grabieży mienia publicznego, bezcelowego burzenia miast itp. Wśród wielu słusznych i rzeczowych argumentów MTW wysunął także szereg oskarżeń wątpliwych z punktu widzenia ówczesnego prawa międzynarodowego. Tak m.in. przedstawiała się sprawa tzw. kodeksu zakładników oraz statusu partyzantów. MTW uznał, ze stosowanie przez armię niemiecka represji wobec zakładników oraz nie przyznanie statusu kombatanta członkom formacji partyzanckich, a w efekcie ich rozstrzeliwanie, stanowiło zbrodnie wojenną. Tego punktu widzenia nie podzielił amerykański Odpowiedz Link Zgłoś
dobrowoj Re: KULT ZDRADY..TO EFEK PONORYMBERSKIEGO "ŁADU" 27.12.05, 15:28 Trybunał Wojskowy w Norymberdze w procesie nr 7 przeciwko tzw. generałom z południowego-wschodu . Odnosząc się do problematyki statusu partyzantów, trybunał stwierdził m.in.: „Armia okupacyjna nie może w inny sposób chronić się przed taktyką stosowana przez partyzantów...dlatego partyzanci musza przyjąć na siebie zwiększone ryzyko walki, gdyż takie siły zbrojne nie stanowią w rozumieniu prawno-technicznym strony wojującej i nie korzystają z ochrony prawa jako jeńcy wojenni w razie ich schwytania...Naszym zdaniem ustaloną zasadą jest, że osoba cywilna, która pomaga, ułatwia lub bierze udział w walce, podlega ukaraniu jako przestępca wojenny zgodnie z zasadami prawa wojny. Walczyć legalnie mogą jedynie członkowie sil zbrojnych danego kraju. W sprawie są przekonywujące dowody..., że przeważająca część grup partyzanckich nie stosowała się do zasad i praw wojny, więc brak jest podstawy do udzielenia im uprawnień strony wojującej... Oznacza to, że schwytani członkowie owych bezprawnych grup nie byli uprawnieni do statusu jeńców wojennych. Z tego powodu nie może być podniesiony przeciwko oskarżonym zarzut zabijania wziętych do niewoli członków ruchu oporu, gdyż byli oni tylko wolnymi strzelcami”. Dalsze swe wywody poświęcił ATW kwestii kodeksu zakładników. Czytamy tam m.in.: „Nie można zaprzeczyć, ze celem zabezpieczenia armii przeciwko bezprawnym aktom ze strony sił nieprzyjacielskich lub wrogiego narodu można brać zakładników. Okupantowi bowiem przysługuje prawo domagania się stosowania do zarządzeń...Do zrealizowania tego celu może on jedynie w ostateczności brać i rozstrzeliwać zakładników”(Trybunał zastrzegł, ze zakładnicy winni być rozstrzelani po skazaniu ich przez sąd doraźny. Można od tego odstąpić wówczas, gdy szybkość decyzji nakazana jest potrzebą chwili). Werdykt ATW wyraźnie wskazywał, że czyny za które skazani zostali hitlerowscy dygnitarze, nie mogły stanowić zbrodni w rozumieniu prawa. W wydanym w 1944 r. opracowaniu „American Journal of Internationa Law” pisano: „branie i zabijanie zakładników samo w sobie nie jest bezprawne”. Słusznie zauważył prof. Maurer, członek powołanej przez rząd niemiecki po I wojnie komisji ds. zbrodni wojennych: „W czasie wojny każdy człowiek jest ofiarą...Czyż niewinny żołnierz nie ginie jako ofiara zbrodni wojennej z ręki cywilnego wroga, i czyż właśnie zbijanie zakładników nie ma na celu zapobieżenia takiej zbrodni... Dowódca, który chce być bardzo humanitarny wobec innych, może okazać się nieludzkim w stosunku do własnych żołnierzy”. II wojna światowa była konfliktem, który w sposób nie notowany w przeszłości wprowadził w życie taktykę wojny partyzanckiej. Zaangażowanie do walki z okupantem ludności cywilnej w ramach tzw. „totalnego oporu” z natury rzeczy musiało powodować represje i akcje odwetowe (stąd niektóre ugrupowania partyzanckie, rozumiejąc tę sytuację, wzywały do umiaru i ograniczenia działań sabotażowych, np. NSZ w Polsce czy czetnicy w Jugosławii). Działalność partyzantki przynosiła w konsekwencji podejmowane przez okupanta operacje antypartyzanckie, które z reguły uderzały najbardziej w ludność cywilną, będąca oparciem dla partyzantki. W efekcie spirala przemocy i zbrodni nakręcała się coraz bardziej! Nie można oczywiście zapominać, iż sami Niemcy na terenach okupowanych ZSRR, Jugosławii czy Polski swą kolonialna polityka prowokowali powstanie partyzantki, a sposób jej zwalczania polegający na mordowaniu całych wsi trudno uznać za rozsądny i godny zaakceptowania. Należy jednak przypomnieć, iż podobnie brutalnie jak Niemcy w okresie II wojny światowej postępowały w stosunku do ludności cywilnej w czasie toczenia wojen partyzanckich inne kraje, jak choćby Francja w Indochinach i Algierii, Wielka Brytania na Malajach, USA w Wietnamie czy ZSRR w Afganistanie. Generalnie każdą wojnę partyzancką cechuje wzrost brutalności i okrucieństwa. Bezwzględne „tabu” na procesie norymberskim stanowiły alianckie zbrodnie wojenne. Terrorystyczne bombardowania niemieckich, a także japońskich miast nie mających żadnego znaczenia strategicznego, a szczególnie dzielnic mieszkalnych, dokonywane przez lotnictwo anglo-amerykańskie, jak np. zbombardowanie w ramach operacji „Gomora” Hamburga, gdzie poniosło śmierć 40 000 ludzi czy Drezna w ramach operacji „Clarion”, gdzie zginęło 130 000 ludzi, wreszcie nalot na Tokio, gdzie w burzy ogniowej spłonęło 185 000 mieszkańców czy zrzucenie 2 bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, były przykładem szczególnego wojennego bestialstwa. Prawdziwe zdziczenia obyczajów wojennych ujawniło się naprawdę dopiero w trakcie działań zbrojnych na froncie wschodnim, gdzie obie strony rozpoczęły bezwzględną wojnę na wyniszczenie. Zbrodnie sowieckie polegające na masowych egzekucjach jeńców wojennych, dokonywanych bezpośrednio po zakończeniu walk, masakrach urządzanych na ludności cywilnej, deportacjach do obozów pracy oraz wysiedleniach były zjawiskiem nagminnym. Szczególnie groteskowo w ustach prokuratorów radzieckich brzmiały oskarżenia Niemców o łamanie konwencji genewskiej dotyczącej jeńców wojennych. Nie kwestionując bynajmniej tragicznego losu radzieckich żołnierzy w niewoli niemieckiej, trzeba podkreślić, że ZSRR wogole konwencji tej nie podpisał, nie uznając żadnych praw jeńców, co objawiło się bezwzględnością w stosunku do niemieckich jeńców, z których prawie 1 300 000 zmarło w niewoli radzieckiej . Nienawiść do pokonanych Niemców była tym większa, iż zewsząd padały wezwania i zachęty do zbrodni. Już w czasie konferencji w Teheranie J. Stalin mówił o konieczności likwidacji 50 000 niemieckich oficerów. Inny radziecki dygnitarz A. Łozowski wzywał do zabicia 300 000 Niemców. Znany austriacki liberał August F. von Hayek w opublikowanym w czerwcu 1945 r. planie Przyszłości Niemiec pisał: „Ani prawne skrupuły, ani fałszywy humanitaryzm nie powinien przeszkodzić w dokonaniu aktu pełnej sprawiedliwości wobec winnych osób w Niemczech. Są tysiące, może dziesiątki tysięcy tych, którzy zasłużyli na śmierć. Wszystko, o czym alianci powinni zadecydować, to ile osób skazać na śmierć”. Norymberscy „przetrząsacze sumień”, jak widać nie czuli się zobligowani do przestrzegania prawa, za łamanie którego z taka pryncypialnością sądzili hitlerowskich przywódców. Oskarżyciele przyznawali sobie swoisty immunitet na zbrodnie wojenne. „The Chicago Tribune” tak pisał o tych faktach: “Prawdą jest, że żadne państwo zwycięskie nie było wolne od winy, którą sędziowie przypisali oskarżonym”. Odpowiedz Link Zgłoś
mobileinmobili Tak wyglada zdrajca, ktoremu placili 27.12.05, 11:25 komunisci, zolnierz przysiegajacy wiernosc, mieszkal w wilii, jedzil amerykanskim samochodem, Amerykanie przeplacili go i zdradzil plany ukladu warszawskiego, jako agent cia, narazaljac Polske na wymazanie z mapy Europy. Sprawiedliowsc dosiegla zdrajce szybciej niz myslal, a wystawa, wystawa dla zdrajcow i polako-amerykanow. Odpowiedz Link Zgłoś
elminster_81 Re: Tak wyglada zdrajca, ktoremu placili 27.12.05, 12:04 czasem jak czytam takie wypowiedzi, myślę sobie, że one są ceowo takie prowokacyjne. Pł. Kukliński to jedna z najwybitniejszych postaci Polski XXw. Bohater tragiczny, do końca życia zaszczuty. Niewielką pociechą była możliwosć powrotu do ojczyzny. A co do tego, że swoim działaniem mógł wymazać Polskę z mapy Europy, to chyba nie wiesz, jakie on informację wyniósł. Informacje na temat wojny nuklearnej i mam takie wrażenie, że właśnie w dużej mierze dzięki niemu uniknęliśmy (zresztą nie tylko my, Polacy) zagłady nuklearnej. Natomiast jeśli chodzi o pomysł chodzenia po flagach to nie mogę się nie zgodzić, że jest on kontrowersyjny. Z drugiej jednak strony chodziłoby się po flagach ZSRR, podkreślam - nieisteniejącego imperium zła ZSRR, a nie Rosji!!! Jest między nimi pewna różnica - dla mnie ZSRR zawsze pozostanie krajem-potworem, symbolem największego zła w historii ludzkości. Te oburzone komentarze świetnie wpisują się w lewacki trend umniejszania zbrodni radzieckich. Hitlerowcy - ok, zbrodniarze, mordercy, a przy tym to przecież prawica, można więc przy okazji to tu to tam rzucić aluzję do rządu, do prezydenta, do "Moherów". A zbrodnie komunistyczne? Przecież mamy "grubą kreskę" :-)!!! Tak więc podpisuje się obiema rękami za budową muzeum, a dopracowanie samych szczegółów to już mniej istotna sprawa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Tak wyglada zdrajca, ktoremu placili 27.12.05, 15:59 Dzieki elminster za Twoją wypowiedz! Juz rece opadają na te inne posty. To nie sa lewacy. To jest wynik grubej kreski. To jest wynik tego, ze dla czyichs interesow, nie mowiono od poczatku o tym, co jest złem! Falandazywano nasze zycie, w imie pokoju społecznego! A obecnie czerwona hydra moze sobie w najlepsze plwac na bohaterów. Ale miejmy nadzieje, ze nadjdzie taki czas, ze odetnie sie jej do konca ten wredny plugawyleb i ona sama pojdzie gnic na smietniku historii obok swojego kumpla hitlera! Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Re: A w kiblu wymalowany wiadomo gdzie Putin :) 27.12.05, 11:49 Zgodzę się na flagi CCCP na podłodze, no i Putina tam gdzie chcecie. Warunek - zapłaćcie różnicę w cenie paliwa do mojego samochodu od dnia otwarcia muzeum do dnia likwidacji ronda Dudajewa w Wa-wie. Odpowiedz Link Zgłoś
pan12345 Re: A w kiblu wymalowany wiadomo gdzie Putin :) 27.12.05, 12:03 Islamskiego bandyty "dudajewa", kolejna hańba i kolejny nasz idiotyzm. 2berber napisał: > Zgodzę się na flagi CCCP na podłodze, no i Putina tam gdzie chcecie. > Warunek - zapłaćcie różnicę w cenie paliwa do mojego samochodu od > dnia otwarcia muzeum do dnia likwidacji ronda Dudajewa w Wa-wie. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Dl a kogo kontrowersyjy? Jeszcze jesteście na 27.12.05, 11:49 etapie "grubej kreski" ? Teraz zapewne zabiora głos "autorytety" z dawnej UW -szkoda ich wymieniać!- rozprawiając o niestosowności tych flag na posadzce!! Juz zapomnieli naszych flag w ich rękach i profanacji jakich dopuszczali sie sowieci!! Kogos te flagi na podłodze denerwują w Rosji? A to rzekomo juz inny kraj! Kogoś denerwują w Polsce ? To jeszcze dodac ten "sztandar" PZPR tak slicznie wyprowadzony przez Rakowskiego - gdzie on teraz ?? Komuchy nigdy nie darują Kuklińskiemu - nie zdrady bo to wpisane jest w ich ideologię- lecz ujawnienia PRAWDY !! Odpowiedz Link Zgłoś