Dodaj do ulubionych

Mój przewodnik Zygmunt Bauman

30.12.05, 19:36
>Kradzież komórki - wyjątkowo powszechne wykroczenie - to nie tylko kradzież,
>ale może też próba nadążenia za wymaganiami konsumpcjonizmu, pokazania, że
>nie będzie się wiecznie stać na najniższych szczeblach drabiny.

Nie Szanowny Panie. Kradziez komorki jest kradziez, tylko kradziez i nic
innego jak kradziez. Dorabianie do tego jakis tam pseudouczonych uzasadnien
to bolszewia.

Ciotka Zenobia
Obserwuj wątek
    • osiolekporfirion Panie Baumann! Strzeż się Pan takich uczniów! 30.12.05, 19:54
      ????? Kradzież jako wykroczenie? I to dość powszechne???? Czy ten człowiek ma
      maturę? Czy w jego szkole nikt nigdy nie wspomniał o kodeksie karnym?
      Wykroczenie, proszę szanownego a-ł-t-o-r-a, to jak pan przejdzie przez pustą
      jezdnię na czerwonym świetle. Ta śmieszna gazetka ośmiesza się dokumentnie
      publikując teksty jakichś żółtodziobów, tylko dlatego, że podobają się pani
      Łuczywo, albo są potomkami znajomków. A tekst jest w całości żenujący.
      • niedajsie Panie Smolenski, strzez sie pan 30.12.05, 20:20
        Strzez sie Pan takich co to niby umia czytac i zawsze wiedza lepiej. Sporo ich
        na tym swiecie. Dla mnie Globalizacja Baumana to takze jedna z wazniejszych
        ksiazek. Gratuluje odwaznego i samodzielnego myslenia. No i wrazliwosci. To tez
        nie takie powszechne.
      • qpalzm Kogo się strzec? 02.01.06, 19:47
        Oboje państwo - i "ciotka_Zenobia" i "osiolekporfirion" zbyt literalnie
        traktujecie tekst, w tym i zdanie o kradzieży komórki. Autor bynajmniej nie
        relatywizuje tego czynu, ale pokazuje jego podłoże psychologiczne. Pisząc zaś
        o "wykroczeniu" nie dokonuje kwalifikacji prawnej lecz zaznacza, że chodzi o
        czyn przestępny. Krótko mówiąc czepiacie się detali abstrahując od ogólnej
        wymowy tekstu i jego przesłania.
        Dla mnie ten tekst jest przede wszystkim miarą dojrzałości i kwalifikacji
        intelektualnych bardzo młodego człowieka.
        Wbrew tytułowemu zawołaniu z państwa listów, strzec się trzeba starych i
        głupich, a nie młodych i mądrych!
    • corgan1 rozumiem, że tylko tekst o komórce jest wadliwy? 30.12.05, 20:15
      A z resztą się zgadzacie? Poza tym nie ma żadnej innej kontrowersji?

      bo jak się nie ma do czego przyczepić to można przyczepić się do pierdół,
      prawda?
      • ciotka_zenobia Re: rozumiem, że tylko tekst o komórce jest wadli 31.12.05, 15:36
        Caly teks jest do kitu, ale nie mam czasu aby polemizowac z kazdym zdaniem.

        (A nalezaloby z kazdym zdaniem).

        Wiec dlatego przyczepiam sie do rzeczy ewidentnych.

        Ciotka Zenobia
        • qpalzm Re: rozumiem, że tylko tekst o komórce jest wadli 02.01.06, 19:52
          Do kitu to jest Pani nieuargumentowane generalizowanie.
    • janul1 Oj Jasko Jasko młodys jest to trzeba Ci wybaczyc 30.12.05, 20:16
      Zauroczenie takimi ludzmi jak Bauman daleko Cie nie zaprowadzi. To typ przegranego intelektualisty, mielącego przez lata tę samą papkę.
      • corgan1 możesz podać nazwisko "wygranego" intelektualisty? 30.12.05, 20:20
        i jakieś pozycje literackie które był stworzył?
        • jan_r_k Zygmunt Bauman to wybitny myśliciel 30.12.05, 22:21
          Zygmunt Bauman, dawny sąsiad z ubeckiej dzielnicy i mentor Adama Michnika, jest
          wybitnym myślicielem. Szkołę miał w latach stalinowskich i kontynuował ją na
          emigracji. Miał bardzo celne i daleko idące wnioski już na początku lat 80-
          tych:
          www.niepodleglosc.org/Polish/Archiwum/1985/N039/tekst/N039_26-28_Bauman.htm

          Jan K.
          • qpalzm Re: Zygmunt Bauman to wybitny myśliciel 02.01.06, 20:01
            I na co się Pan powołuje, na żałosny tekst jakiegoś anonima "Franciszka Sz.",
            który miota się pomiędzy nienawiścią, a pojękiwaniem?
    • kataryna.kataryna Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 30.12.05, 22:53
      Czy autor jest synem Pawła Smoleńskiego z Gazety?
      • frank_drebin Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze tak. 31.12.05, 11:59
        I widac w jakim kierunku idzie GW - hoduja nowe pokolenia lewackich janczarow.
        Zeby oni byli jeszcze lewakami z jajami, ale to to najgorszy gatunek, ktory
        zawsze bedzie sadzil, ze wszystko jest wina systemu i czlowiek jest bezwolny.
        Wiec w imie tzw. czlowieczenstwa trzeba za niego wziac odpowiedzialnosc ....
        Coz niech sobie hoduja kolejne pokolenia uzaleznione od tzw. opieki spolecznej
        w koncu z czegos trzeba zyc .... Najlepiej sie zyje z rozdawania "owocow"
        takiej opieki, oczywiscie po drodze biorac troche dla siebie ....
        kataryna.kataryna napisała:

        > Czy autor jest synem Pawła Smoleńskiego z Gazety?
      • zalogowany.franek Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 31.12.05, 14:26
        kataryna.kataryna napisała:

        > Czy autor jest synem Pawła Smoleńskiego z Gazety?

        Żenujące, co? ;)
        Gdyby chłopak miał cokolwiek ciekawego do powiedzenia, nie byłoby problemu. Tymczasem wysmażył
        tekst jak jakaś, nie przymierzając, pensjonarka. W taki sposób to mówiły moje koleżanki w pierwszej
        klasie liceum. Nawet w jakiejś gazetce szkolnej wstyd byłoby to puścić.
        Owca, chłopie, daj sobie spokój. Przynajmniej na razie.
        • kataryna.kataryna Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 01.01.06, 15:33
          zalogowany.franek napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Czy autor jest synem Pawła Smoleńskiego z Gazety?
          >
          > Żenujące, co? ;)
          > Gdyby chłopak miał cokolwiek ciekawego do powiedzenia, nie byłoby problemu.
          Tym
          > czasem wysmażył
          > tekst jak jakaś, nie przymierzając, pensjonarka. W taki sposób to mówiły moje
          k
          > oleżanki w pierwszej
          > klasie liceum. Nawet w jakiejś gazetce szkolnej wstyd byłoby to puścić.
          > Owca, chłopie, daj sobie spokój. Przynajmniej na razie.



          Ciekawe jak taka inicjacja przebiega. Czy Jasiek sam z siebie to napisał, dał
          ojcu a ojciec wsadził do Gazety, czy Gazeta taki tekst u Jaśka zamówiła.

          • zalogowany.franek Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 01.01.06, 20:44
            kataryna.kataryna napisała:

            > Ciekawe jak taka inicjacja przebiega. Czy Jasiek sam z siebie to napisał, dał
            > ojcu a ojciec wsadził do Gazety, czy Gazeta taki tekst u Jaśka zamówiła.

            Przebiega chyba zupełnie naturalnie. Coś Cię interesuje, więc mówisz komu trzeba, że może
            spróbujesz coś napisać - i czy nie będą takim tekstem zainteresowani. Zainteresowani oczywiście są,
            bo niby co innego mieliby Ci odpowiedzieć? "Tak, świetnie, pisz i nam przysyłaj, pewnie!"

            Mniej więcej tak się to odbywa, sam przez to przechodziłem jakiś czas temu. Niestety, za bardzo
            zasmakowało mi Obołońskie Biłe i z pisania nic nie wyszło :)

            Wszystkiego dobrego, Kasiu! :)
            • kataryna.kataryna Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 01.01.06, 22:47
              zalogowany.franek napisał:

              > Mniej więcej tak się to odbywa, sam przez to przechodziłem jakiś czas temu.
              Nie
              > stety, za bardzo
              > zasmakowało mi Obołońskie Biłe i z pisania nic nie wyszło :)


              Szkoda, domyślam się, że coś o wyborach na Ukrainie.


              > Wszystkiego dobrego, Kasiu! :)



              Tobie też Franek :)))
          • tad9 Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 02.01.06, 16:22
            kataryna.kataryna napisała:


            > Ciekawe jak taka inicjacja przebiega. Czy Jasiek sam z siebie to napisał, dał
            > ojcu a ojciec wsadził do Gazety, czy Gazeta taki tekst u Jaśka zamówiła.

            Jak przebiega? Pewnie tak samo jak w latach 60-tych, gdy nastoletni Michnik
            robił wywiady z profesorami dla "Argumentów".
    • aurora.una Jakze sie ciesze, ze rosna nam takie Jaski! 31.12.05, 04:58
      a tym, ktorzy Jaska i Baumana nie rozumieja, polecam literature "Nedznikow" V.
      Hugo.
      • frank_drebin Ciesz sie dalej ;) Jak dojdziesz do lat starczych 31.12.05, 13:20
        to ci wbrew Twojej woli zaproponuja propozycje nie odrzucenia - eutanazje w
        imie swoich przekonan ;)
        Czemu emeryci holenderscy uciekaja do krajow, w ktorych nie ma eutanazji ?
        aurora.una napisała:

        > a tym, ktorzy Jaska i Baumana nie rozumieja, polecam literature "Nedznikow"
        V.
        > Hugo.
        • summertime3 Re: Ciesz sie dalej ;) Jak dojdziesz do lat starc 31.12.05, 17:01
          Gdzie tu mowa o eutanazji? wydaje sie, ze tekst Jaska jest glownie o
          globalizacji i konsumeryzmie. Mysle, ze Polakow od eutanazji uratuje KK, choc
          wielu na niegho pluje:). Nie ze wszystkim, co glosi Bauman trzeba sie zgadzac,
          jesli on popiera on eutanazje, ja nie. Na tle mlodziezy, ktorej barbardzynski
          liberalny-kapitalizm wypral mozgi i przekonal ja, ze humanizm to zbrodnicza
          idea rowna ze stalinizmem, zdrowe poglady Jaska sa jak powiew swiezego
          powietrza.
          • qpalzm Re: Ciesz sie dalej ;) Jak dojdziesz do lat starc 02.01.06, 20:08
            Dla pana franka_drebina każdy tekst jest o jego własnych fobiach!
    • tad9 Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 31.12.05, 09:05
      Czy Jasiek Smoleński to syn Smoleńskiego z "GW"? Szykuje sobie "GW" drugą
      zmianę? A kiedy coś panny Bikont? Miała już bat micwę, więc jest dorosła, może
      pisywać w poważnych gazetach.
      • maciekm007 Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 31.12.05, 10:29
        Jaki denny artykuł. Same ogólniki nic nie znaczace... Nawet nie można żadnego
        konkretneo argumentu przeciw , bo tak ogolnie napisane, że aż niezrozumaile np.
        fragment o ludziach spedajacych czas w "galeriach" - jednym zdaniem oceni
        wszystkich , przeciez to smieszne. Albo zero wyciągania konsekwencji z faktu
        całkowitego otwarcia na przybyszów z krajów III swiata , przecież to
        odpowiedzialność (1.kto miałby ja wziaść na siebie, 2. czy nas stac) ,
        zagrożenie (jakby nie patrzeć Polska jest krajm raczej spójnym kulturowo).
        Straciłem 5 minut mojeg zycia czytajac ( no i 3 minuty komentując ale to już
        bardziej świadomie:P)
    • vivian.darkbloom Bauman - do dyskusji 1 31.12.05, 11:32
      „Wielkie zbrodnie rodzą się nierzadko z wielkich idei, a i tym większa zbrodnia,
      im mocniej się w ideę wierzy. (...) nie słychać w historii o zbrodniach
      popełnionych w imię relatywizmu czy tolerancji; upstrzone są za to dzieje
      zbrodniami popełnionymi w imię wiary niezachwianej, prawdy jedynej i absolutnej.”
      "ponowoczesność jako żródło cierpień"
      • tad9 Re: Bauman - do dyskusji 1 31.12.05, 12:17
        vivian.darkbloom napisała:

        >nie słychać w historii o zbrodniach
        > popełnionych w imię relatywizmu czy tolerancji;

        Nie słychać, albowiem nie istnieje nic takiego jak konsekwentny relatywizm. To,
        co zwie się "relatywizmem", polega na opluwaniu cudzych świętości zza
        ogrodzenia z własnych dogmatów. Nawiasem mówiąc - w imię czego konsekwentny
        relatywista, gyby istniał, mógłby potępiać np. obozy śmierci?
    • vivian.darkbloom Bauman. Do dyskusji 2 31.12.05, 11:49
      „...zło bywa tak samo nieskazitelnie racjonalne jak dobro. (...) logicznie
      poprawne i przestrzegające wszelkich reguł racjonalności myślenie jest samo w
      sobie (to znaczy gdy nie nosi uzdy moralnej odpowiedzialności), kompletnie
      bezradne wobec złych uczynków. Nie tylko nie potrafi ich powstrzymać, ale może
      się nawet okazać ich nader skutecznym motorem.”
      "O pożytkach z wątpliwości"
      • w11mil Re: Bauman. Do dyskusji 2 31.12.05, 13:56
        vivian.darkbloom napisała:

        > „...zło bywa tak samo nieskazitelnie racjonalne jak dobro. (...) logiczni
        Ten kwestię, moim zdaniem, całkiem udatnie rozwiązał św. Paweł w I liście do
        Koryntian, na 2000 lat przed p. Baumanem
        hint- cymbał
        • qpalzm Arbiter elegantiae? 02.01.06, 20:13
          Św. Paweł, czyli Szaweł z Tarsu, pracownik faryzejskiej bezpieki, który doznał
          rzekomego "widzenia"? No, nie, lepszego "arbiter elegantiae" nie mogłeś znależć!
          • w11mil Re: Arbiter elegantiae? 02.01.06, 20:45
            qpalzm napisała:

            > Św. Paweł, czyli Szaweł z Tarsu, pracownik faryzejskiej bezpieki, który
            >doznał rzekomego "widzenia"? No, nie, lepszego "arbiter elegantiae" nie mogłeś
            >znależć!

            Jako katolik wierzę że widzenie nie było rzekome.
            Poza tym dyskusja nie dotyczy estetyki
    • w11mil A jednak przykro, że młodzież ma takich mistrzów 31.12.05, 12:58
      Można przewidzieć że za kilkanaście lat z Jaśka wyrośnie ktoś taki jak Michnik.
      Winny jest, moim zdaniem, model polskiej szkoły która nie wykształca w uczniach
      umiejętności samodzielnego, niezależnego myślenia.
      Swoją drogą młodzież intelektualnie dojrzewa teraz późno. Ja, tego rodzaju
      przemyślenia, miałem w wieku 17-18 lat
      • frank_drebin Dziecieca choroba lewicowosci z tego sie wyrasta. 31.12.05, 13:11
        Tez to mialem. Niektorzy nie wyrastaja. Jedyna nadzieja w tym, ze synek Pawla
        zbuntuje sie w koncu przeciwko tatusiowi. Chociaz sadzac po tych wypocinach
        zalatwionych na lamach ze wzgledu na tatusia moze miec nielekko. Futrowany
        takimi bzdurami od dziecinstwa i do tego jak widze juz bedacy nastepca tatusia.
        Nie pozna to dziecie nigdy prawdziwego zycia i bedzie siedzialo w szklanej
        wiezy ...... I nigdy nie wyrosnie ....
        • goralenfolk Re: Dziecieca choroba lewicowosci z tego sie wyra 31.12.05, 13:40
          Całkiem dydaktycznie można by tak Jaśkowi skroić komórę.I furę jak tatuś już
          zakupił takową.Kosą jadąc po żebrach....
          W tym karygodnym( na pozór...) czynie byłoby zawarte całkiem relatywne dobro
          wydobycia się jakiegoś żulika.Wydobycia ...z najniżeszgo szczebla Baumanowej
          drabiny na nieco wyższy, znośniejszy....
          Ból, doświadczenie zła przeżywane osobiście leczą najlepiej z fascynacji
          relatywizmem.Jaśkowi życzę bólu i cierpienia najbliższych-skoro nie chce
          skorzystać z gotowych recept(nie kradnij, etc...) na to jak przyzwoicie
          żyć.Upiorna dydaktyka-niemniej konieczna.Pro publico bono.
          • frank_drebin Tego nikomu nie zycze. Niech pozyje troche w 31.12.05, 13:51
            realnym swiecie tylko tyle - zacznie rozumiec. Chociac jak widze tatus mu nie
            da pozyc w tzw. realu - w koncu zalatwil mu artykul w opiniotworczej
            gazecie .... Wiec bedzie go chronil do konca swoich dni przed prawdziwym
            zyciem ....
        • avin Re: Dziecieca choroba lewicowosci z tego sie wyra 02.01.06, 17:00
          frank_drebin napisał:

          > Tez to mialem. Niektorzy nie wyrastaja. Jedyna nadzieja w tym, ze synek Pawla
          > zbuntuje sie w koncu przeciwko tatusiowi. Chociaz sadzac po tych wypocinach
          > zalatwionych na lamach ze wzgledu na tatusia moze miec nielekko. Futrowany
          > takimi bzdurami od dziecinstwa i do tego jak widze juz bedacy nastepca
          tatusia.
          > A moze zalozy klub poszukiwaczy sprzecznosci?
          > Nie pozna to dziecie nigdy prawdziwego zycia i bedzie siedzialo w szklanej
          > wiezy ...... I nigdy nie wyrosnie ....
      • qpalzm Re: A jednak przykro, że młodzież ma takich mistr 02.01.06, 20:14
        On ma właśnie 18 lat, ale podejrzewam, że ty w jego wieku nie bardzo umiałeś
        sklecić poprawnie parę zdań.
        • w11mil Re: A jednak przykro, że młodzież ma takich mistr 02.01.06, 20:53
          qpalzm napisała:

          > On ma właśnie 18 lat,
          To własciwie drobiazg ale od liczby 2005 odejmij rok urodzenia Autora

          >ale podejrzewam, że ty w jego wieku nie bardzo umiałeś sklecić poprawnie parę >
          >zdań.
          Bardzo jesteś podejrzliwy.
          rzeczywiście jednak nie powinienem był się wymądrzać w ten sposób; będę się
          pilnował na przyszłość!
          • qpalzm Re: A jednak przykro, że młodzież ma takich mistr 02.01.06, 23:16
            w11mil napisał:
            > rzeczywiście jednak nie powinienem był się wymądrzać w ten sposób; będę się
            > pilnował na przyszłość!

            A ja nie będę oceniał wieku po wyglądzie tylko patrzył w metrykę:-)
    • vivian.darkbloom Niestety 31.12.05, 13:47
      ...Jasia zafascynowało w myśli Baumana to co akurat wartosciowe nie jest czyli
      jego poglądy na sprawy ekonomiczne, które są po prostu naiwne i utopijne. O
      gospodarce uczmy sie od ekonomistów a nie od socjologów.
      Bauman jest przede wszytskim wyśmienitym analitykiem współczesnej kultury i
      kondycji człowieka w ponowoczesnym świecie - i dlatego warto po niego siegnąć.
      • tad9 Re: Niestety 31.12.05, 14:00
        vivian.darkbloom napisała:


        > Bauman jest przede wszytskim wyśmienitym analitykiem współczesnej kultury i
        > kondycji człowieka w ponowoczesnym świecie - i dlatego warto po niego
        >siegnąć.

        A zdarzyło ci się sięgnąć po krytyków pisarstwa Baumana? Kika tygodni temu
        ukazał się w "GW" tekst Osęki o książce "Duch terroryzmu" Baudrillarda. Osęka
        zjechał książkę, i metodę jej autora. Interesujące jest tutaj to, że o metodzie
        Baudrillarda Osęka pisał mniej więcej to samo, co o metodzie Baumana pisze np.
        Ryszard Legutko w zbiorku "O czasach chytrych i prawdach pozornych". Dlaczego
        Baudrillard stał się nagle dla "Ludzi gazety" "kiepskim myślicielem", a Bauman
        to "przewodnik", chociaż ich metody uprawiania refleksji wiele łączy? Bo pan B.
        wkroczył na "zakazany teren", zaś Bauman rozwodzi się nad tym, nad czym wypada
        i wyciąga z tego wnioski jakie powinien.
        • vivian.darkbloom Re: Niestety 31.12.05, 17:41
          Niestety styl fragmentów tekstów Baudrillarda, na które się natknęłam za każdym
          razem do tego stopnia mnie odstręczał, że nigdy nie sięgnęłam po pełne wersje i
          przez to nie mogę dokonać porównania Baudrillarda z Baumanem. Ale liczę na to,
          że pojawi się tu ktoś kto czytał obu.
          O Baumanie mogę powiedzieć, że jego styl nie przypomina tego co nieżyczliwi
          nazywają bełkotem i o co oskarżają Baudrillarda, Derridę i innych
          postmodernistów. To prawda, że teksty Baumana są bardzo literackie, pełne
          plastycznych metafor itp., ale myśli autora są wyrażne w sposób jasny i
          klarowny, czego o Baudrillardzie bym nie powiedziała (choc zastrzegam sie, ze
          jego oceniam na podstawie fragmentów)
    • el_nino Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 31.12.05, 14:13
      Dotrwalem do pierwszego akapitu, bo to zdanie mnie powalilo:
      "Oraz o tym, że niezależnie od tego, czy tracimy na globalizacji, czy wydaje się nam, że na niej korzystamy, jesteśmy jej przedmiotami."
      Rozumiem, ze kazdy kto jest zwolennikiem globalizacji to tylko nie dostrzega, ze mu to szkodzi, bo ona szkodzi wszystkim....

      Chyba za szybko na lamy GW.
    • frank_drebin Zeby uporzadkowac dyskusje do wlasciwego 31.12.05, 14:18
      poziomu. Ludzie cos tu piszecie cos wyglaszacie na temat dwoch madrych
      inaczej ......... Mlodemu Smolenskiemu wybaczam. Mlode to glupie - kazdy taki
      byl. Wiec jego glebokie inaczej mysli odpuszczam, ze wzgledu chociazby na wiek,
      nie bede sie ponizal do dyskutowania umowmy sie z gowniarzem. Zeby nie bylo jak
      mialem 20 lat tez myslalem, ze jestem doroly ... Co do Baumanna to juz inny
      przypadek. Jemu sie klapki w mozgu zasklepily. Niczego nie zrozumial niczego
      nie przezyl. I p....... jak potluczony ... takie swoje bajania ....
    • basia.basia O tym przewodniku informacji trochę... 31.12.05, 17:26
      - za M. J. Chodakiewiczem ("Żydzi i Polacy 1918-1955"):
      "Na przykład Zygmunt Bauman, który w czasie wojny służył jako inspektor milicji
      w Moskwie, a potem jako oficer KBW w Polsce, został profesorem socjologii na
      Uniwersytecie Warszawskim."

      - fragmenty wspomnień żony ("Droga do i od komunizmu"):
      www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=112&dz_id=5&w=p&token=
      "[Zygmunt Bauman] Z niezachwianą wiarą tłumaczył mi jasno i dobitnie, że w
      socjalizmie nie będzie miejsca dla antysemityzmu i w ogóle dla rasizmu. Ten
      ustrój zagwarantuje wszystkim równe prawa. Znikną podziały na lepszych i
      gorszych, zniknie wszelka dyskryminacja.

      - Taki ustrój trzeba dopiero zbudować - mówił. - Jesteśmy w czepku urodzeni,
      bo przypadło nam żyć w miejscu i czasie wielkiej przemiany. Tu i teraz, przed
      naszymi oczami, świat staje się z każdym dniem sprawiedliwszy, szlachetniejszy.
      Bierne przyglądanie się temu to odrzucanie szansy dokonania czegoś wielkiego.
      Ucieczka to zdrada. Słuchałam zauroczona. Oto był głos prawdziwego idealisty,
      uczciwego człowieka, który wierzył głęboko w to, co mówił. Czułam, że i ja
      zaczynam mu wierzyć. Wszakże od dawna pragnęłam równości i sprawiedliwości na
      świecie, a ostatnio poznana teoria marksistowska silnie do mnie przemawiała.
      Tylko, że dotąd nie znałam szczerego marksisty, któremu mogłabym zaufać. On był
      pierwszy, pełen szlachetnej pasji i oddania sprawie. [...]"

      - Andrzej Mencw.., "Sprawa komandosów":
      www.abcnet.com.pl/pl/artykul_zas.php?art_id=125&dz_id=5&w=n&token=
      i fragment:
      "Czym prędzej wtedy stonowano owe jaskrawe barwy wywieszane dotąd w dzielnicy:
      "czerwonych harcerzy" przeczarowano w „raczkujących rewizjonistów". Poszła w kąt
      Róża Luksemburg, jej miejsce zajął ujmujący w obejściu Zygmunt Bauman.
      Opiekunowie jednak pozostali ci sami, to też "Klub poszukiwaczy sprzeczności"
      nie natrafił na trudności natury egzystencjonalnej w swym istnieniu: ofiarowano
      mu zarówno lokale, jak i prelegentów, zapewniono również odpowiednią reklamę.
      Otworem stanęły przed nimi sale uniwersytetu (jak wiadomo chronicznie
      cierpiącego na zatłoczenie), znaleźli dla nich czas profesorowie, telewizja i
      prasa odpowiednio zainspirowane postarały się o publicity. Piętnastoletnie
      dzieci, które nie odróżniały meisla od młotka radziły o klasie robotniczej,
      dobrze instruowane wykrywały sprzeczności w gospodarce socjalistycznej nie
      znając ceny masła, rozmyślały o ideologicznej edukacji społeczeństwa nie wiedząc
      czym się różni dziadek Mróz od Świętego Mikołaja. Praca wykonywana dotąd
      bezpośrednio posłusznymi rękami Jacka Kuronia i jemu podobnych weszła w fazę
      wymagającą bardziej utytułowanych wychowawców - nad "klubem poszukiwaczy,
      sprzeczności" rozpięli swoje opiekuńcze skrzydła Adam Schaff, Zygmunt Bauman i
      Włodzimierz Brus. Do mitu wybranych dzieci i wybranych polityków dołączyli oni
      sprawnie jeszcze jeden - wybranych intelektualistów. Oto prominenci oficjalnej
      socjologii, oficjalnej filozofii i oficjalnej ekonomii, od lat kilkunastu
      sprawiający swą wysoce płodną działalność intelektualną znaleźli się na usługach
      młodzieży w wieku, w którym już pasie się gęsi, ale jeszcze nie powierza się
      krów. Instytucjonalne autorytety mają wiekuiście zagwarantowaną swą wiekuistą,
      jak mniemały autorytatywność, podjęły produkcję pokolenia swych następców.
      Sugestywnie przyswajali im podstawowe reguły swojej działalności intelektualnej:
      tą, że poznanie rzeczywistości zastępuje skutecznie kanon abstrakcyjnej teorii:
      tą, że abstrakcyjna teoria jest instrumentem konkretnej zgoła polityki: tą, że
      polityka oznacza pozycję w strukturze władzy i tą na koniec, że im niższą
      pozycję w tej strukturze zajmują, tym gorzej dzieje się w kraju, ponieważ kraj
      jest tylko funkcją ich na ten kraj spojrzenia."

      • avin Re: O tym przewodniku informacji trochę... 02.01.06, 16:12
        Ciekawe jak wygladalyby losy przewodnika gdyby Stalin pozyl dwadziescia lat
        dluzej?
    • fasan66 Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 31.12.05, 17:43
      To tak juz jest jak ktos kogos zaslowka lapie albo czyta co trzecie slowo a
      potem sie "wscieka".Szanowna ciociu niech ciocia przeczyta jeszcze raz tekst.I
      moze ciocia zrozumie ze nie o ppochwalenie kradziezy chodzi ale coz.....Sa tacy
      co dopiero po trzecim czytaniu cos zrozumieja a sa nawet takie osoby ,ktore i
      po dziesiatym razie nic.A szkoda bo warto pomyslec i przemyslec tak swietnie
      napisany artykul.Gratuluje i ciesze sie bo uwazam ze autor wykazal bardzo duza
      dojrzalosc, odwage i smialosc!!Naprawde jestem pelna uznania.
      • gazeciarz68 Czasy, gdy odwaga potaniała 01.01.06, 19:50
        >uwazam ze autor wykazal bardzo duza dojrzalosc, odwage i smialosc!!

        Faktycznie, pisanie na klęczkach wymaga niesłychanej dojrzałości, śmiałości, a
        nade wszystko ODWAGI.
        Mały Smoleński został przez Michnika - zgodnie ze zwykłą praktyką Nadredaktora -
        zinstrumentalizowany. Chodziło o to, by oddać cześć Jubilatowi i pokazać
        pokoleniową kontynuację. Ktoś tu słusznie wspomniał o szkole janczarów. Nie
        Bauman robi Smoleńskiemu wodę z mózgu i kloakę z wolnej woli tylko jego własny
        tatuś - michnikowy pucybut i przede wszystkim sam Nadredaktor. Spuśćmy czym
        prędzej wodę. Szkoda chłopaka.
        • fasan66 Re: Czasy, gdy odwaga potaniała 01.01.06, 21:21
          "gazeciarz68" jezeli jestes z rocznika 68 to wyjasni mi twoj sposob
          porownywania i dopasowywania ludzi do ludzi....lecz pamietaj jezyk jaki uzywasz
          i sposob myslenia pokazuje kim jestes....hm....o reszte zapytaj psychologa.
    • pstrys Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 31.12.05, 19:39
      "Opierane na PKB wyliczenia dotyczące poziomu i komfortu życia są "wielkim
      kłamstwem", gdyż faktycznie PKB pokazuje jedynie przepływ kapitału"

      ^^ Tekst równie prawdziwy co wywody Łysenki o nieistnieniu genów. Wyznawcom
      Baumana gratuluję szczelnego rozumu (bądź też jego braku).
    • technoseksualista "Mój przewodnik Józef Stalin" 01.01.06, 10:51
      Drogi Jaśku! Też mam 20 lat. Nie popieram ideologii bolszewickiej. Nie jestem
      katolikiem ale też nie jestem urodzony z rodziców Żydów ani komunistów więc nie
      mam uprzedzeń do jakiejkolwiek grupy społecznej III RP. Uważam że kradzież
      telefonu to kradzież a nie srutututu. Tak samo jak zabicie człowieka to zabicie
      człowieka a nie walka o wejście na wyższy szczebel w łańcuchu klasowym
      ponowoczesności profesora Baumana.

      Drogi Jaśku! Czytając twój artykuł czuję optymizm, mimo iż nie zgadzam się z
      tobą pod prawie każdym względem. Cieszę się że możesz w wydawanej na wolnym
      rynku gazecie napisać panegiryk pt. "Mój przewodnik Zygmunt Bauman". Kiedy
      Zygmunt Bauman był w naszym wieku, prawdopodobnie mógłby napisać w
      bolszewickiej gazecie jedynie artykuł chwalący Józefa Stalina. To jest giganty
      postęp demokratyczny. Dziś już nie chwali się morderców ale profesorów. Co z
      tego że często mylących się.

      Drogi Jaśku. Zygmunta Baumana cenię ale głownie za jego analizy dotyczące
      rozwoju społeczeństw cywilizowanych. Uważam że wnioski które wyciąga ze swoich
      obserwacji profesor Bauman są błędne. Być może wynika to z jego dawnych
      inspiracji intelektualnych. Jak to się mówi: czym skorupka za młodu...

      Tym niemniej warto Baumana czytać bo jest wybitnym i wrażliwym obserwatorem.
      Jest autorytetem od Rygi aż po Lizbonę. To wstyd że książka "Liquid Life" nie
      została jeszcze wydana w Polsce.
    • krakszczur Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 01.01.06, 11:46
      Pełen zapału panegiryk nie wyprowadził mnie z równowagi, bo pamietam ile Pan
      Jasiek Smoleński ma lat.

      Na pewno potrafi również czytać. Polecał bym zatem Ojca Bocheńskiego dla równowagi.

      Pamiętam jak przed laty znikła "Socjologia " Baumana, a pozostał tylko Wiatr i
      Szczepański, wtedy polubiłem Baumana, czytać Go trzeba, ale świadomie, czego
      Panu Jaśkowi życzę (bo Janem może się nie stać).


      Fragment z komórką faktycznie groteskowy.
    • tomekjeden NIEZROZUMIAŁE POSTY DEZAPROBATY 01.01.06, 22:29
      Zupełnie nie mogę zrozumieć postów krytycznych wobec autora tego artykułu. Oto
      młody człowiek podchodzi z powagą do człowieczego losu, w oparciu o prace
      znanego i wysoce w świecie poważanego filozofa i socjologa. Tylko się cieszyć,
      że w tym współczesnym wyścigu szczurów młodzi ludzie widzą to, co jest w naturze
      ludzkiej naprawdę wartościowe.
      • w11mil Powiem ci skad dezaprobata 01.01.06, 22:50
        Oczami wyobraźni widzę młodego człowieka podchodzącego z uwagą do Mitu XX wieku
        Alfreda Rosenberga, młody człowiek dzięki temu myślicielowi widzi co jest w
        naturze ludzkiej wartościowe.
        Idee mają konsekwencje.
        • tomekjeden Re: Powiem ci skad dezaprobata 01.01.06, 23:42
          Przeciez Rosenberga powieszono w Norymberdze, za zbrodnie przeciw ludzkości.
          Bzdury jakieś piszesz, i czas marnujesz.
          • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 10:24
            Dla mnie, zarówno narodowy jak i miedzynarodowy socjalizm to najbardziej
            zbrodnicze ustroje w dziejach ludzkości. Moim zdaniem, żaden z myślicieli który
            im służył nie powinien być mistrzem dla młodzieży
            • tomekjeden Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 15:19
              A Ty maniakalnie się trzymasz lat 50.. A po co? No i jaki z Rosenberga był
              myśliciel? Parszywy nazistowski sługus, raczej.
              • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 15:49
                tomekjeden napisał:
                > A Ty maniakalnie się trzymasz lat 50.. A po co?
                Po co? Otóż uważam że np. zapędzanie ludzi do komór gazowych (lata czterdzieste)
                strzelanie w tył głowy (lata czterdzieste i pięćdziesiąte) pozostają godne
                potępienia pomimo upływu czasu

                >No i jaki z Rosenberga był
                > myśliciel? Parszywy nazistowski sługus, raczej.

                A jaka jest Twoja opinia na temat parszywych komunistycznych sługusów?
                • tomekjeden Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 16:47
                  w11mil napisała:

                  > tomekjeden napisał:
                  > > A Ty maniakalnie się trzymasz lat 50.. A po co?
                  > Po co? Otóż uważam że np. zapędzanie ludzi do komór gazowych (lata czterdzieste
                  > )
                  > strzelanie w tył głowy (lata czterdzieste i pięćdziesiąte) pozostają godne
                  > potępienia pomimo upływu czasu
                  >
                  > >No i jaki z Rosenberga był
                  > > myśliciel? Parszywy nazistowski sługus, raczej.
                  >
                  > A jaka jest Twoja opinia na temat parszywych komunistycznych sługusów?


                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                  Moja opinia na temat parszywych komunistycznych sługusów nie różni się od mojej
                  opinii o parszywych nazistowskich sługusach. Często razem współpracowali
                  zresztą, w latach 40..
                  • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 16:59
                    tomekjeden napisał:

                    > Moja opinia na temat parszywych komunistycznych sługusów nie różni się od
                    >mojej opinii o parszywych nazistowskich sługusach. Często razem współpracowali
                    > zresztą, w latach 40..

                    A co w kwestii "znanego i wysoce w świecie poważanego filozofa i socjologa"?
                    • tomekjeden Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 17:24
                      w11mil napisała:

                      > tomekjeden napisał:
                      >
                      > > Moja opinia na temat parszywych komunistycznych sługusów nie różni się od
                      >
                      > >mojej opinii o parszywych nazistowskich sługusach. Często razem współpraco
                      > wali
                      > > zresztą, w latach 40..
                      >
                      > A co w kwestii "znanego i wysoce w świecie poważanego filozofa i socjologa"?

                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                      1. Wypowiedź swoją oparłem na artykule. Oto młody student opiera poważne
                      spojrzenie na człowieczą kondycję, szukając dobra tam, gdzie od wieków szukamy.
                      W odrzuceniu pogoni za miernym bogactwem materialnym, na rzecz empatii z tymi,
                      którzy są zmarginalizowani przez okrutny i bezduszny rynek. Ten młody człowiek
                      opiera sie na pracach Pana Profesora Baumana. I dobrze.

                      2. Czy Pan Profesor Bauman, uważany za jednego z najwybitniejszych światowych
                      postmodernistów, jest sługusem komunistycznym? Nic mi na ten temat nie wiadomo,
                      i nie interesuje mnie to. Jeżeli Pan Bauman popełnił jakieś zbrodnie
                      komunistyczne, teraz już idę ad extremum, to od tego są IPN i niezawisłe sądy
                      polskie. Pan Bauman jest myślicielem lewicowym wielkiego formatu, tak mówią
                      "autorytety". Nie czyni to z niego jednak zbrodniarza komunistycznego. Przecież
                      jak się skończyła druga wojna, to Pan Bauman miał tylko 20 lat. Czasy były złe,
                      okrutne, i prawdziwie nieludzkie. Ja się cieszę, że dzisiaj w Polsce 20-letni
                      student filozofii może, dążąc ku dobru, dążąc ku poważnemu poszukiwaniu
                      kryteriów dla ludzkiej godności, czynić to podczas wykładów i w zaciszu
                      biblioteki, bez brutalnych nacisków politycznych, bez upolitycznionego przymusu
                      by wyjść poza temat swoich poszukiwań.
                      • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 17:43
                        tomekjeden napisał:

                        > i nie interesuje mnie to.

                        I na tym polega róznica miedzy nami

                        > Jeżeli Pan Bauman popełnił jakieś zbrodnie
                        > komunistyczne,
                        Wrócmy do Alferda Rosenberga - podejrzewam,że on osobiście nikogo nie
                        zamordował

                        > Pan Bauman jest myślicielem lewicowym wielkiego formatu,
                        Alferd Rosenberg jest myślicielem narodowo-socjalistycznym

                        > Nie czyni to z niego jednak zbrodniarza komunistycznego. Przecież
                        nie dyskutujemy teraz o zbrodnaich komusnistycznych tylko o konsekwencjach idei
                        > jak się skończyła druga wojna, to Pan Bauman miał tylko 20 lat
                        Zainteresuj się co robił przez nastepne kilkanaście lat
                        • tomekjeden Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 18:10
                          Oświeć mnie łaskawie w dwu sprawach.

                          1. Jak można robić znak równania między Rosenbergiem a Panem Baumanem? Czyli, co
                          Pan Bauman robił przez kilkanaście lat po wojnie, że można go z Rosenbergiem
                          porównać?

                          2. Jak prace Pana Profesora Baumana przyczyniły się do mordu na milionach ludzi?
                          • technoseksualista Był "intelektualistą" marksistowskim... 02.01.06, 18:24
                            ...w czasie stalinizmu. Był więc świadomie lub nieświadomie apologetą masowej
                            zagłady w imię socjalizmu.

                            Co nie wpływa na fakt że jego dzisiejsze prace są ciekawe (gdyby nie element
                            twardogłowego marksizmu to byłyby świetne).
                          • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 19:13
                            tomekjeden napisał:

                            >Czyli, co Pan Bauman robił przez kilkanaście lat po wojnie, że można go z
                            >Rosenbergiem porównać?
                            Robił to samo co Rosenberg przed wojną czyli dawał podbudowę teoretyczną
                            najbardziej zbrodniczemu ustrojowi w dziejach ludzkości

                            >Jak prace Pana Profesora Baumana przyczyniły się do mordu na milionach ludzi?
                            Tak samo jak prace Rosenberga
                            (ale tu przynaję Ci rację - w latach stalinizmu Bauman jeszcze nie był "Panem
                            Profesorem Baumanem")
                            • tomekjeden Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 23:36
                              w11mil napisała:

                              > tomekjeden napisał:
                              >
                              > >Czyli, co Pan Bauman robił przez kilkanaście lat po wojnie, że można go z
                              > >Rosenbergiem porównać?
                              > Robił to samo co Rosenberg przed wojną czyli dawał podbudowę teoretyczną
                              > najbardziej zbrodniczemu ustrojowi w dziejach ludzkości
                              >
                              > >Jak prace Pana Profesora Baumana przyczyniły się do mordu na milionach lud
                              > zi?
                              > Tak samo jak prace Rosenberga
                              > (ale tu przynaję Ci rację - w latach stalinizmu Bauman jeszcze nie był "Panem
                              > Profesorem Baumanem")

                              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                              Musiałbyś coś więcej napisać. Jeślo można prosić. Rosenberg był pseudonaukowcem,
                              pracującym na osobiste zamówienia Hitlera. Współtworzył kryteria rasistowskie
                              dla III Rzeszy. Pan Profesor Bauman jest powszechnie szanowany w świecie. Ale,
                              czy pisał on coś na zamówienie Stalina?
                              • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 03.01.06, 09:24
                                tomekjeden napisał:
                                >Rosenberg był pseudonaukowcem
                                A jak się zorientować że mamy do czynienia z pseudonaukowcem?
                                Nawiasem mówiąc, poczytaj o reakcjach na "Mit XX wieku" w okresie kiedy to się
                                ukazało

                                > pracującym na osobiste zamówienia Hitlera.
                                nie ma to znaczenia ale to nie było "osobiste" zamowienie

                                A teraz analogie z myślicielem marksistowskim

                                > Współtworzył kryteria rasistowskie

                                współtworzył kryteria klasowe

                                >Pan Profesor Bauman jest powszechnie szanowany w świecie.
                                Rosenberg w swoim czasie też był szanowany przez zwolenników ideologii narodowo-
                                socjalistycznej

                                > czy pisał on coś na zamówienie Stalina?
                                tu mnie trafiłes - nie mam dowodów ze to było osobiste zamówienie
                                • tomekjeden Re: Powiem ci skad dezaprobata 03.01.06, 21:36
                                  w11mil napisała:

                                  > tomekjeden napisał:
                                  > >Rosenberg był pseudonaukowcem
                                  > A jak się zorientować że mamy do czynienia z pseudonaukowcem?
                                  > Nawiasem mówiąc, poczytaj o reakcjach na "Mit XX wieku" w okresie kiedy to się
                                  > ukazało
                                  >
                                  > > pracującym na osobiste zamówienia Hitlera.
                                  > nie ma to znaczenia ale to nie było "osobiste" zamowienie
                                  >
                                  > A teraz analogie z myślicielem marksistowskim
                                  >
                                  > > Współtworzył kryteria rasistowskie
                                  >
                                  > współtworzył kryteria klasowe
                                  >
                                  > >Pan Profesor Bauman jest powszechnie szanowany w świecie.
                                  > Rosenberg w swoim czasie też był szanowany przez zwolenników ideologii narodowo
                                  > -
                                  > socjalistycznej
                                  >
                                  > > czy pisał on coś na zamówienie Stalina?
                                  > tu mnie trafiłes - nie mam dowodów ze to było osobiste zamówienie


                                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                  Rosenberg pisał na zamówienie Hitlera. Mniejsza z tym. Nie ma analogii, i tak,
                                  między Rosenbergiem, a Panem Baumanem. Twoje zarzuty są ogromne, zaś teksty
                                  bardzo lakoniczne, i ,biorąc pod uwagę rangę Twoich zarzutów, niestety
                                  pozbawione treści i argumentów. Tak je odbieram.
                                  • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 03.01.06, 22:41
                                    tomekjeden napisał:
                                    > Nie ma analogii, i tak, między Rosenbergiem, a Panem Baumanem.

                                    Skoro nie udało mi się Ciebie przekonać, niech tak
                                    pozostanie

                  • qpalzm Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 20:55
                    tomekjeden napisał:
                    > Moja opinia na temat parszywych komunistycznych sługusów nie różni się od
                    mojej
                    > opinii o parszywych nazistowskich sługusach. Często razem współpracowali
                    > zresztą, w latach 40..

                    Taaa, zwłaszcza kolaborujący z nazistami granatowi policjanci wywodzili się ze
                    środowisk komunistycznych ....
                    • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 21:06
                      qpalzm napisała:
                      > Taaa, zwłaszcza kolaborujący z nazistami granatowi policjanci wywodzili się
                      >ze środowisk komunistycznych ....

                      Oj chłopie podkładasz się tak,że tracę przyjemność z polemiki
                      A jasniej: poczytaj sobie do jakich metod "środowiska komunistyczne" uciekały
                      się w czasie wojny w walce z podziemiem niepodległościowym;
                      (uczciwie przyznam, że takie przypadki nie były jednak powszechne)
                      • qpalzm Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 23:21
                        > poczytaj sobie do jakich metod "środowiska komunistyczne" uciekały
                        > się w czasie wojny w walce z podziemiem niepodległościowym;

                        To może ty zechciej poczytać do jakich ohydnych mordów niewinnej ludności,
                        rzekomo sympatyzującej z komunistami, uciekały się już po wojnie bandy,
                        gloryfikowane obecnie jako tzw. podziemie niepodległościowe,
                        m.in. "Zapory", "Ognia", "Żelaznego" i innych.
                    • tomekjeden Re: Powiem ci skad dezaprobata 02.01.06, 23:38
                      qpalzm napisała:

                      > tomekjeden napisał:
                      > > Moja opinia na temat parszywych komunistycznych sługusów nie różni się od
                      >
                      > mojej
                      > > opinii o parszywych nazistowskich sługusach. Często razem współpracowali
                      > > zresztą, w latach 40..
                      >
                      > Taaa, zwłaszcza kolaborujący z nazistami granatowi policjanci wywodzili się ze
                      > środowisk komunistycznych ....


                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                      Co ma przedwojenna granatowa policja wspólnego z tym tematem?
                      • qpalzm Re: Powiem ci skad dezaprobata 03.01.06, 00:18
                        Chyba raczysz rżnąć głupka. Zresztą diabli cię wiedzą, może i nie rżniesz.
                        Toteż wyjaśniam jak chłop krowie na miedzy:
                        Nie słyszałem o komunistach, którzy w latach II wojny światowej
                        byliby "sługusami nazistowskimi". Do tej kategorii (kolaborantów) można
                        natomiast zaliczyć tzw. granatowych policjantów, którzy żadną miarą nie
                        wywodzili się ze środowisk komunistycznych, a raczej antykomunistycznmych.
                        Wydaje się też, że powinieneś uzupełnić swoją wiedzę historyczną; tzw.
                        granatowa policja to nie formacja przedwojenna, a potoczna nazwa Policji
                        Polskiej Generalnego Gubernatorstwa z okresu II wojny światowej.
                        Patrz: pl.wikipedia.org/wiki/Granatowa_policja

                        • tomekjeden Re: Powiem ci skad dezaprobata 03.01.06, 08:42
                          Nie rozumiem. Co to wszystko ma wspólnego z artykułem.
                        • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 03.01.06, 09:29
                          qpalzm napisała:
                          > Nie słyszałem o komunistach, którzy w latach II wojny światowej
                          > byliby "sługusami nazistowskimi".
                          Miałem na myśli donoszenie na lokalne komórki Armii Krajowej do Gestapo
                          • qpalzm Re: Powiem ci skad dezaprobata 03.01.06, 16:59
                            w11mil napisała:

                            > qpalzm napisała:
                            > > Nie słyszałem o komunistach, którzy w latach II wojny światowej
                            > > byliby "sługusami nazistowskimi".
                            > Miałem na myśli donoszenie na lokalne komórki Armii Krajowej do Gestapo

                            Masz na to jakieś dowody czy tylko tak słyszałeś od jedynie
                            słusznych "historyków"?
                            Jest powszechnie wiadomym, że hitlerowcy ze szczególną zaciekłością tępili
                            komunistów, zarówno w Nimczech, jak i w okupowanych krajach. Polska nie była
                            wyjątkiem.
                            Zdarzało się natomiast (niestety), że w obławach na komunistyczna partyzantkę
                            udzielali pomocy "patrioci" z NSZ.
                            • w11mil Re: Powiem ci skad dezaprobata 03.01.06, 19:42
                              qpalzm napisała:

                              > w11mil napisała:

                              > > Miałem na myśli donoszenie na lokalne komórki Armii Krajowej do Gestapo
                              >
                              > Masz na to jakieś dowody czy tylko tak słyszałeś od jedynie
                              > słusznych "historyków"?

                              Min. PPR - droga do władzy -Piotr Gontarczyk
                              Jeśli mu nie wierzysz, zapoznaj się ze świadectwami Mariana Spychalskiego
            • vivian.darkbloom dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 02.01.06, 17:06
              nie myl socjalizmu i komunizmu albo moze jeszcze lepiej stalinizmu - ten drugi
              mozna uznać za zbrodniczą ideologię i zestawic z nazizmem ale tego pierwszego w
              żadnym wypadku!
              • w11mil Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 02.01.06, 17:20
                vivian.darkbloom napisała:

                > nie myl socjalizmu i komunizmu

                Przypomnę że dyskutujemy o przewodniku młodzieży p. Baumanie.
                Czy uważasz że p. Bauman był antykomunistą?
                • vivian.darkbloom Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 02.01.06, 21:53
                  Zgoda,że Bauman jest myślicielem lewicowym, ale nie jest komunistą! A że miał
                  okres fascynacji komunizmem? Bardzo wielu intelektualistów w tym czasie taką
                  fascynację przeżyło... Najczęsciej przytaczanym przykładem jest oczywiscie
                  Leszek Kołakowski. Dla mnie jest to chore, a bardzo czesto sie z tym spotykam,
                  jeśli z powodu kilku lat fascynacji jakąs ideologią (nie tylko komunizmem) czy
                  jednego wiersza o Stalinie przekreśla sie jakąś osobę. trzeba patrzeć na
                  całokształt twórczosci, zyciorysu danej osoby, na to jak pozniej odniosła się do
                  swej fascynacji itp.
                  • w11mil Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 02.01.06, 21:58
                    vivian.darkbloom napisała:

                    >trzeba patrzeć na całokształt twórczosci, zyciorysu danej osoby, na to jak
                    >pozniej odniosła się do swej fascynacji itp.

                    w pełni podzielam Twoje zdanie!
                    • tomekjeden Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 02.01.06, 23:40
                      w11mil napisała:

                      > vivian.darkbloom napisała:
                      >
                      > >trzeba patrzeć na całokształt twórczosci, zyciorysu danej osoby, na to jak
                      >
                      > >pozniej odniosła się do swej fascynacji itp.
                      >
                      > w pełni podzielam Twoje zdanie!


                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                      To, w takim razie, w czym tkwi Twój problem, w11mil?
                      • w11mil Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 03.01.06, 09:32
                        napisał:
                        > To, w takim razie, w czym tkwi Twój problem, w11mil?
                        Problem tkwi w "całokształcie twórczosci i zyciorysu" profesora Baumana jak też
                        w sposobie w jaki "póżniej odniósł się do swej fascynacji"
                        • tomekjeden Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 03.01.06, 21:17
                          w11mil napisała:

                          > napisał:
                          > > To, w takim razie, w czym tkwi Twój problem, w11mil?
                          > Problem tkwi w "całokształcie twórczosci i zyciorysu" profesora Baumana jak też
                          >
                          > w sposobie w jaki "póżniej odniósł się do swej fascynacji"

                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                          Przydałyby się argumenty. Bez nich, nic się o Twoim stanowisku nie dowiemy.
                          • w11mil Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 03.01.06, 22:39
                            Moje argumenty są takie:
                            - nie podoba mi się to robił p. Bauman w okresie stalinizmu
                            - nie podoba mi się, że nie ustosunkował się jasno do swojej działalności z
                            tego okresu
                            I dlatego nie podoba mi się, że ktoś z takim życiorysem jest wzorcem dla
                            młodzieży.
                            W gruncie rzeczy to kwestia smaku
                            • tomekjeden Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 04.01.06, 20:43
                              No, jeżeli to kwestia smaku to analogii między Rosenbergiem a Panem Baumanem nie ma.
                  • avin Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 03.01.06, 00:37
                    vivian.darkbloom napisała:

                    > Zgoda,że Bauman jest myślicielem lewicowym, ale nie jest komunistą! A że miał
                    > okres fascynacji komunizmem? Bardzo wielu intelektualistów w tym czasie taką
                    > fascynację przeżyło... Najczęsciej przytaczanym przykładem jest oczywiscie
                    > Leszek Kołakowski. Dla mnie jest to chore, a bardzo czesto sie z tym spotykam,
                    > jeśli z powodu kilku lat fascynacji jakąs ideologią (nie tylko komunizmem) czy
                    > jednego wiersza o Stalinie przekreśla sie jakąś osobę. trzeba patrzeć na
                    > całokształt twórczosci, zyciorysu danej osoby, na to jak pozniej odniosła się
                    d
                    > o
                    > swej fascynacji itp.
                    Fascynacja to eufemizm, mamy raczej do czynienia z fanatycznym zaslepieniem,
                    nie potrafie sobie tego inaczej wytlumaczyc. Mialem szczescie wychowywac sie w
                    rodzinie gdzie przewodnikiem byl dekalog . Przyklad zlodzieja, ktory
                    kradnac wspina sie na wyzsze szczeble drabiny spolecznej to dla mnie
                    ilustracja upadku z tej drabiny. Jesli Bauman dzis inspiruje do tego typu
                    przemyslen to znaczy ze dalej bladzi biedak i sluzy mlodziezy jakoo przewodnik
                    do bladzenia.
                    • tomekjeden Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 03.01.06, 21:23
                      avin napisał:

                      > vivian.darkbloom napisała:
                      >
                      > > Zgoda,że Bauman jest myślicielem lewicowym, ale nie jest komunistą! A że
                      > miał
                      > > okres fascynacji komunizmem? Bardzo wielu intelektualistów w tym czasie
                      > taką
                      > > fascynację przeżyło... Najczęsciej przytaczanym przykładem jest oczywisci
                      > e
                      > > Leszek Kołakowski. Dla mnie jest to chore, a bardzo czesto sie z tym spot
                      > ykam,
                      > > jeśli z powodu kilku lat fascynacji jakąs ideologią (nie tylko komunizmem
                      > ) czy
                      > > jednego wiersza o Stalinie przekreśla sie jakąś osobę. trzeba patrzeć na
                      > > całokształt twórczosci, zyciorysu danej osoby, na to jak pozniej odniosła
                      > się
                      > d
                      > > o
                      > > swej fascynacji itp.
                      > Fascynacja to eufemizm, mamy raczej do czynienia z fanatycznym zaslepieniem,
                      > nie potrafie sobie tego inaczej wytlumaczyc. Mialem szczescie wychowywac sie w
                      > rodzinie gdzie przewodnikiem byl dekalog . Przyklad zlodzieja, ktory
                      > kradnac wspina sie na wyzsze szczeble drabiny spolecznej to dla mnie
                      > ilustracja upadku z tej drabiny. Jesli Bauman dzis inspiruje do tego typu
                      > przemyslen to znaczy ze dalej bladzi biedak i sluzy mlodziezy jakoo przewodnik
                      > do bladzenia.


                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                      Zafascynowany to jesteś Ty, Dekalogiem. Jeśli idzie Ci o złodzieja modnej
                      komórki, to nic zupełnie z tego nie zrozumiałeś. Oto nasz młody autor bardzo
                      zgrabnie stwierdza, bo dobrym przykładem wnioski swe obrazując, że zło powstaje
                      w wyniku hołdowania złemu systemowi wartości. Jeżeli masz takie oczywiste
                      problemy ze zrozumieniem prostego tekstu, to jak, na miły Bóg, możesz zrozumieć
                      Dekalog? Ręce opadają.
                • qpalzm Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 02.01.06, 23:24
                  w11mil napisał:
                  > Przypomnę że dyskutujemy o przewodniku młodzieży p. Baumanie.
                  > Czy uważasz że p. Bauman był antykomunistą?

                  Zapewne według ciebie "przewodnikiem młodzieży" może być tyylko antykomunista.
                  Niektórych z was, nawiedzonych, już całkiem pogięło.
                  • w11mil Re: dowiedz się najpierw co to socjalizm.... 03.01.06, 09:33
                    qpalzm napisała:
                    > Zapewne według ciebie "przewodnikiem młodzieży" może być tyylko antykomunista.

                    Wystarczy ze nie będzie to komunista
    • ivek Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 03.01.06, 08:03
      to chyba najgorszy tekst jaki przeczytalem w GW od baaaardzo dawna.

      Nie odmawiam autorowi Jaskowi dobrej woli, ale po prostu takich naiwnosci bym
      sie po juz niemlodym w koncu czlowieku niespodziewal.
      zmarnowane kilka minut i szpalta...
      chyba, ze to jakas prowokacja.
      aj.
    • diabelek_x Mlody socjalista globalny. 05.01.06, 16:45
      Pisz sobie Janek co uwazasz za sluszne i nie przejmuj sie
      zawistnikami i zgredami.
    • luke89 Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 05.01.06, 20:06
      > Kradzież komórki - wyjątkowo powszechne wykroczenie - to nie tylko kradzież,
      > ale może też próba nadążenia za wymaganiami konsumpcjonizmu, pokazania, że
      > nie będzie się wiecznie stać na najniższych szczeblach drabiny.

      Dawno nie przeczytałem w Gazecie podobnego idiotyzmu.

      Drogi Jasiu! Komórkę można zdobyć na różne sposoby, np. ciężko pracując. Może
      to cię zdziwi, ale ja na przykład dorobiłem się jej w właśnie tą
      • diabelek_x Elegant z telefonem za pasem. 07.01.06, 11:10
        Drogi Jasiu! Komorke mozna zdobyc na rozne sposoby, np. ciezko pracujac.
        Niektorzy juz sie dorobili telefonu "ta ciezka globalistyczna metoda"
        W polowie wieku XIX, gdy jeszcze ludzkosc telefonow komorkowych nie znala
        pojawili sie prorocy, ktorzy ubolewali nad losem wszystkich ciezko pracujacych:
        "Praca reczna wymaga coraz mniejszego wydatku sil i coraz mniejszej zrecznosci,
        to znaczy coraz bardziej rozwija sie nowoczesny przemysl, w którym praca ludzi
        jest oraz bardziej wypierana przez maszyny [26].(Manifest Komunistyczny)
        Tylko, ze w XIX wieku malotat mogl znalezc prace polegajaca na przyciskaniu
        guziczka lub zmywaniu naczyn bedac nawet w wieku wspolczesnego gimnazjalisty.
        Dzis nikt go nie przyjmie, bo do szkoly chodzic musi, a nawet po tych swoich
        szkol ukonczeniu najczesciej (40% ?) pozostaje bez stalego zatrudnienia.
        Ale jak tatus da pieniadze na komorke to sobie kupi.
        O tym, ze krasc nie wolno kazdy malolat powinien wiedziec, chyba ze nie uwazal
        w szkole na lekcjach religii.
        Jak zatem wejsc w posiadanie telefonu komorkowego nie lamiac przykazan
        ani kodeksu karnego? Oczywiscie wymienic za inny gadzet lub banknot.
        Zdanie: " Kradziez komórki - wyjatkowo powszechne wykroczenie - to nie tylko
        kradziez, ale moze tez próba nadazenia za wymaganiami konsumpcjonizmu,
        pokazania, ze nie bedzie sie wiecznie stac na najnizszych szczeblach drabiny"
        jest odpowiedzia na pytanie nie o to "jak" (zdobyc telefon) ale "dlaczego".
        Telefon komorkowy wydaje sie byc obecnie fetyszem nowoczesnosci.
        Byc moze posiadanie tego telefonu komorkowego pozwala na zludzenia jakimi zyl
        wlasciciel drewnianej szabli w zascianku. Moze szabla moja drewniana, ale
        jestem sobie szlachcic i mam swoja szable tak samo jak pan Lubomirski, Potocki,
        czy inny Kulczyk.
    • slawekpl Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 09.01.06, 11:30
      Zenujacy artykul (poziom). Redakcja moglaby wprowadzic rubryke lub strone dla
      poczatkujacych i wtedy miesce takiego artykulu w swiatecznej byloby zrozumiale.
    • sickofhustlin Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 10.02.06, 20:26
      Ten artykuł niezwykle banalizuje wyjątkowość myśli Baumana, pomija jej aspekty
      polityczny, robi z niego jakiegoś utopistę. A hmmm słowa ,,staram sie zrozumieć
      ludzi narkotyzujacych sie zakupami w centrach handlowych, choć za ich plecami
      stoi System'' są smieszne. Mówienie o Systemie bez podawania jego defincji,
      jest niesamowicie popkulturowe i pseudoradykalne. Bauman niejednokrotnie dawał
      do zrozumienia że przyczyną obecnegoi stanu rzeczy jest traktowanie ludzi jako
      idotów których należy wychować i których należy kontrolować, jak również winny
      jest przede wszystkim zmierzch idei państwa dobrobytu, zmierzch idei
      • bronek24 Re: Mój przewodnik Zygmunt Bauman 11.02.06, 21:00
        Tekst malego Smolenskiego to zalosny i nieudolny panegiryk na czesc bylego
        marksisty, ktorego poglady malo sie zmienily od czasow profesury w Polsce.
        Gazeta zaczyna wychowywac sobie nowe pokolenie, to oczywiste, i, jak za
        minionego okresu, to nowe pokolenie bedzie sie rekrutowac z tego samego
        zamknietego srodowiska "dzielnicy". Wiek malego Smolenskiego duzo wyjasnia,
        oczywiscie, ale tak niedojrzale teksty nadaja sie do studenckiego pisma, nie do
        najwiekszej gazety w kraju. Sam mlodzieniec wie jednak, ze jest niedojrzaly :
        jaki publicysta nazwalby sie "Zygmusiem" albo "Adasiem" w druku? Infantylizm
        tego "Jaska" ukazuje sie w pelnej barwie w kompletnie bezkrytycznych
        komentarzach do wypowiedzi Baumana, ktore, niektore cytowane przez malego
        Smolenskiego, az sie prosza o odrobine krytycznej refleksji, nawet jesli
        przyjmujemy, ze tekst ma byc panegirykiem z zalozenia.

        Jak mozna zaakceptowac twierdzenie Baumana, ze " nie ma zadnego racjonalnego
        ani moralnego argumentu, by nie wpuszczac do bogatych krajow uchodzcow i
        imigrantow z miejsc dotknietych bieda, wojnami, dyktatura czy kleskami
        zywiolowymi"? Otoz takich argumentow jest multum, poczynajac od tak ukochanego
        przez antyglobalistow argumentu ekologicznego (gwaltowny wzrost skupisk
        miejskich w szalenie juz zatloczonych krajach jak np. Wlk Brytania czy Holandia
        {150tys imigrantow rocznie to w krotkim czasie kolejne milionowe miasto ze
        wszystkimi problemami zanieczyszczenia, niszczenia srodowiska, itd), poprzez
        argumenty psychologiczne (wyrwanie ludzi z innych kultur z ich korzeni,
        jakkolwiek biednych, by umiescic ich , z reguly na kilka pokolen , na dnie
        drabiny spolecznej w krajach zachodu{vide ostatnie "wydarzenia" we Francji}, co
        powoduje ogromne poczucie utraty wlasnej wartosci i zawieszenia w prozni
        psychologicznej i spolecznej) do ekonomicznych i politycznych , jak,
        przykladowo, ze masowa emigracja nie jest odpowiedzia na bezrobocie, nieudolne
        i skorumpowane rzady a nawet kleski zywiolowe. Bauman jako socjolog powinien
        tak oczywiste rzeczy wiedziec, a nasz Jasiek powinien troche sie zastanowic nad
        tymi sentymentalnymi perorami swego mistrza.

        Nieudolnosc malego Smolenskiego w roli publicysty jest widoczna na kazdym
        kroku. Pisze on np :"W spoleczenstwie konsumentow - objasnia Bauman - wszystko
        traktowane jest jako dobro do nabycia." Pomijam meritum tego stwierdzenia, ale
        bezkrytyczne uzycie zwrotu "objasnia Bauman" jest smieszne co najmniej.
        Raczej "sugeruje Bauman" byloby bardziej stosowne, zeby spuscic troche z tego
        balwochwalczego tonu.

        Rada wiec dla GW : wyjdzcie z wlasnego kregu bylych autorytetow i weteranow (
        styczniowy artykul kolejnej weteranki bylego okresu, p. Skargi, ktora tez
        niczego nie rozumie z przeszlosci i terazniejszosci, byl rownie zalosny co ten
        mlodzienczy wytwor) , moze odzyskacie troche renomy. I absolutnie zadnych
        Jaskow.
        • conrad11 Kolejny autorytet GW zlustrowany - jak przykro... 08.06.06, 22:49
          Profesor Zygmunt Bauman, intelektualny patron nowej lewicy, był oficerem i
          agentem komunistycznej bezpieki – pisze w „Ozonie” Piotr Gontarczyk z IPN. Z
          dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że w latach 1945–1953 Zygmunt
          Bauman był oficerem komunistycznych organów bezpieczeństwa. Służbę rozpoczynał
          w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego w czerwcu 1945 r. Jednostka ta, choć
          ubrana w mundury wojskowe, z wojskiem miała niewiele wspólnego. Była bowiem
          zbrojnym ramieniem partii utworzonym na wzór NKWD i służącym ujarzmieniu
          polskiego społeczeństwa. „Towarzysz >Semjon<” Ozon nr 23/2006 r"
          • vitek25 Ozon czy Odór Bimbru Palikota? 11.06.06, 00:50
    • stopzionism Bauman I Śpiewak mieli przygodę seksualną 09.06.06, 17:12
      z organem płciowym syjonu .
      Baumanowi wyskoczył pypeć na języku a Śpiewakowi wykrzywił sie palec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka