Dodaj do ulubionych

KORPORACYJNY GLOBALIZM

01.01.06, 03:31
Przeniesiony bo wart zauwazenia figaro 3 31.12.2005 13:40 CET


Korporacyjna globalizacja czy ogólnie korporacjonizm jest najbardziej
zawzięcie bronioną w mediach koncepcją polityczną przełomu XX i XXI wieku.
Powszechnie znane są złowieszcze, autorytatywne (czy autorytarne)
zapewnienia, że "przed globalizacją nie ma odwrotu " i że "dla globalizacji
nie ma alternatywy " - świat doczekuje się bowiem "końca historii".

Takie oświadczenia są dość wymownym świadectwem jakości naszej demokracji.
Dają również sposobność przyjrzenia się instytucjonalnym mechanizmom powiązań
środków masowego przekazu, systemu edukacji i administracji państwa z
przedsięwzięciami gigantycznych, autorytarnych struktur prywatnej władzy -
interesami korporacji.

Globalny totalitaryzm korporacyjny funkcjonuje od wielu lat pod
szyldami: "szczyt światowy G8", Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz
Walutowy i stanowi w świadomości płatnych propagandystów ukoronowanie
intelektualnej tradycji chrześcijańskiego Zachodu - jest triumfem "jednej
prawdziwej wiary ". Nic dziwnego, że w świecie niezależnej kultury powstają
takie filmy jak "Orwell przewraca się w grobie " ( "Orwell Rolls in His
Grave "). Absurd współczesnego korporacjonizmu osiągnął takie rozmiary, że w
grobie przewraca się już nie tylko George Orwell. Gdyby twórca idei wolnego
rynku mógł zobaczyć, w jaki sposób korporacyjni demagodzy ery przemysłowej
wykorzystali jego "Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów ",
miałby powody do salta w grobie.

W swoim dziele wydanym w 1776 r. Adam Smith dowodził, że warunkiem bogacenia
się narodów poprzez sprawiedliwe i optymalne wykorzystanie ich potencjałów
gospodarczych i zasobów naturalnych jest wolna, nieskrępowana ograniczeniami
państwowymi wymiana handlowa. Warunki tej wolności to: wolny przepływ
towarów, wolny przepływ kapitału i wolny przepływ siły roboczej. W drugiej
połowie XVIII w. największym zagrożeniem dla tej wolności były - w opinii
szkockiego filozofa - korporacje, a najpotężniejszą z nich - Kompania
Wschodnioindyjska. Posiadała własną, największą na świecie armię, liczącą 250
tysięcy żołnierzy (dwukrotnie większą od armii królewskiej), zarządzała
własnymi więzieniami, doprowadziła do upadku najpotężniejsze państwo świata:
Indie. Jedna trzecia parlamentu brytyjskiego posiadała jej akcje, a wpływy z
jej podatku od herbaty stanowiły 10% rządowych dochodów Korony Brytyjskiej.

"Znamienne, że w Polsce, gdzie politycy, ekonomiści i dziennikarze
nieustannie powołują się na Smitha, żadne z jego dzieł nie zostało wznowione
po roku 1989, przy czym badania ukazały się ostatnio w roku 1954(!). (...)
Centrum Adama Smitha także nie uznało za stosowne zająć się upowszechnieniem
prac swego patrona. Wygląda na to, że ... lektura prac tego
klasyka ...mogłaby prowadzić do "wywrotowych" wniosków na temat tego, jak
niewiele wspólnego ma neoliberalny kapitalizm z gospodarką rynkową " -
błyskotliwie skomentowała Hanna Goworowska-Adamska, w przypisie tłumaczonej
przez siebie w 2002 r. książki "Świat po kapitalizmie" Davida Kortena. (1)

Historia korporacji - spółek handlowych czarterowanych przez państwo - ma swe
korzenie w średniowiecznej Anglii. Konkurujące ze sobą zrzeszenia kupieckie i
rzemieślnicze, nazywane gildiami, przekształcały się stopniowo - w czasach
rozwoju handlu międzynarodowego, w wieku XVI i XVII - w struktury, które
charakteryzowało tworzenie wspólnego funduszu. Przedsięwzięcia związane z
zamorskimi wyprawami łączące przemoc, chciwość i bestialstwo były
grabieżczymi wyprawami pirackimi. Największym bohaterem narodowym
brytyjskiego piractwa, którego imieniem chrzczono ulice miast Królestwa
Brytyjskiego i Stanów Zjednoczonych, był Sir Francis Drake - ikona
anglosaskiej przedsiębiorczości w szlacheckim stylu.

Przedsiębiorczość miała jednak wiele aspektów. John Donn, przywódca spółki
Kompanii Wirginijskiej, która założeniem miasta Jamestown w Wirginii
zapoczątkowała brytyjskie osadnictwo na kontynencie amerykańskim, przyrzekał
w 1622 roku, że jego kompania "wymiecie wasze ulice i oczyści domostwa z
próżniaczych osób i ich dzieci i da im zatrudnienie ". Chodziło przede
wszystkim "o uwolnienie miasta [Londyn] i przedmieść z mrowia niepotrzebnych
mieszkańców " będących "stałą przyczyną śmierci i głodu i najbardziej
pierwotnych przyczyn plag, jakie dotykają to królestwo " (2). Współcześnie w
języku korporacyjnych mediów politykę taką nazwano by "tworzeniem miejsc
pracy ".

W XVIII w. poglądy antykorporacyjne były powszechne wśród angielskich,
francuskich i amerykańskich intelektualistów oraz wśród klas niższych.
Korporacja była synonimem monopolu, wspieranego przez instytucję państwa.
Słynna bostońska "herbatka", preludium do rewolucji amerykańskiej -
zatopienie w Zatoce Massachusetts w 1773 r. transportu herbaty, wiezionej na
pokładzie statku Dartmouth Kompanii Wschodnioindyjskiej - uwielbiana przez
historyków "za swój romantyczny koloryt, który rozjaśniał ich prozę "(3)
emanującą narodową dumą, była w istocie czymś, co dziś nazwano by akcją
alterglobalistów. W pamiętniku Johna Adamsa - drugiego prezydenta USA - był
to mimo wszystko "najwspanialszy protest jaki widziano. Przepełniony
godnością, majestatem i pięknem w ostatnim wysiłku patriotów, który tak
wielce podziwiam". Akcję zatopienia ładunku przeprowadzono tak, że "Boston
nigdy nie był bardziej spokojny i bezpieczniejszy" - wspominał Adams. (4)
Godność w walce z korporacjami jest jednak jakością niedostrzegalną dla
współcześnie wykształconej prowaszyngtońskiej inteligencji.

Główną przyczyną rewolucji amerykańskiej, która dała początek Stanom
Zjednoczonym Ameryki, była "ekonomiczna rebelia przeciw apodyktycznej
korporacji, nie zaś bunt polityczny skierowany przeciw gnębicielskiemu
rządowi ", jak wyraziście przedstawił to Ted Nace w publikowanej w 2003 r.
pracy Gangi Ameryki. Współczesne korporacje a demokracja.(5) Sam Adams
określał brytyjską konstytucję jako "najbardziej perfekcyjny system władzy w
społeczeństwie, jaki ograniczona mądrość ludzka zdołała wykreować i
wprowadzić w życie dla zachowania wolności i krzewienia szczęścia ".(6)

W pierwszych latach istnienia państwa znaczenie korporacji było niewielkie. W
roku 1787 istniało ich w USA zaledwie kilka. Nie funkcjonowały niezależnie.
Miały wyraźnie określony statut i zadania: powoływano je do realizacji ściśle
określonych celów, jak rozwój infrastruktury gospodarczej, głównie budowy
mostów i dróg. Negatywne nastawienie do korporacji, kojarzonej z monopolem,
było jednak powszechne. W pierwszych dziesięcioleciach XIX w. było
ono "jednym z najwyrazistszych, powtarzających się i eksponowanych tematów
popularnej literatury ". I nie tylko. Prokurator Theodor Sedgwick pisał w
1835 r.: "Każde korporacyjne nadanie przeczy bezpośrednio doktrynie o
równości prawa, ponieważ umożliwia grupie mężczyzn korzystanie z przywilejów,
z których spółka prywatna nigdy nie mogłaby korzystać (...) Każde takie
nadanie jest również sprzeczne z fundamentalną zasadą wolnego handlu ". Sam
twórca Deklaracji Niepodległości, Thomas Jefferson, pisał: "Wyrażam nadzieję,
że zdruzgoczemy w zarodku arystokrację naszych majętnych korporacji, które
już ośmielają się rzucać wyzwanie naszemu rządowi na próbę sił i urągać prawu
tego kraju ". (7)

Nadzieje Jeffersona i obawy wobec "monied incorporations " przeszły do
podziemnej historii zachodnich społeczeństw, a wizja państwa opartego
na "instytucjach bankowych i majętnych korporacjach ", "niszczących
demokrację i wolność ", gdzie "kilkoro rządzi nad ograbionym i żebrzącym
chłopstwem " stała się najczarniejszym scenariuszem historii - nie tylko
amerykańskiej ale ogólnoświatowej.

Do połowy XIX w. koncesje korporacyjne wydawane przez władze definiowały
działalność gospodarczą przedsięwzięcia, czas jego trwania, obszar dział
Obserwuj wątek
    • perk Re: KORPORACYJNY GLOBALIZM 01.01.06, 04:01
      To za malo powiedziane. Korporacje dokonuja wyboru wladz (tak!), rzadza tymi
      rzadami, i za ich posrednictwem produkuja ustawodawstwo ksztaltujace business
      ---jest to miedzynarodowy faszyzm podparty propaganda korporacyjnego sukcesu.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka