Dodaj do ulubionych

Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją

01.01.06, 07:48
to szpital nie mial czujnikow dymu? do czego to podobne, zeby akcje ratunkowa
zainicjowal przejezdzajacy patrol policji; a co z personelem placowki? a co z
czujnikami dymu podlaczonymi bezpesrednio pod straz pozarna?
Obserwuj wątek
    • beton44 Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 08:25
      1. Personel - spał jak zawsze w nocy...

      2. Czujniki - o ile w ogóle były co wątpię /mizeria służby zdrowia/ - pewnie
      zablokowali żeby móc spokojnie palić papierosy (działa na nie solidne oblepienie
      taśmą samoprzylepną...)
      • downconversion powinno sie zakazac palenia w szpitalch 01.01.06, 09:07
        Jak ktos koniecznic chce palic - to niech pali, ale za cene wyrzucenia z pracy w
        sluzbie zdrowia. To przyzwolnie dla palenia to skandal.
        No oczywiscie aktualny minister, w szponach nalogu, tego nie zmieni (a moze
        wreszcie przestal?).
        Pracownicy sluzby zdorowia palacy sa "litosciwi" dla pacjentow-palaczy, dlatego
        trzeba ich wyeliminowac.
        • wdakra Re: powinno sie zakazac palenia w szpitalch 01.01.06, 10:12
          Palenie jest w szpitalach zabronione. Tylko uzaleznienia leczy się w placówkach
          specjalistycznych, a nie w każdym szpitalu. W efekcie pacjenci palą pokątnie, co
          raczej nie sprzyja bezpieczeństwu p.poż.
          • javall Re: powinno sie zakazac palenia w szpitalch 01.01.06, 13:52
            Niestety, zakaz palenia jest ograniczaniem praw osobistych,
            powoduje nie tylko utrudnienia formalne, ale przyczynia sie
            do stresu pacjenta, ktory wie ze lamie regulamin szpitala,
            ale chce palic, wiec robi to skrycie - upokorzenie.
      • mckwack Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 09:16
        jakie czuniki dymu?! szpitale nie maja na wyplaty dla pracownikow, nie maja na
        leki i podstawowy sprzet a co dopiero na czujniki dumu! nawet jesli kiedys
        jakies byly to nie ma za co ich konserwowac!
      • kblach Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 12:25
        Czujniki dymu - bardzo śmieszne. Ciekawy jestem w ilu szpitalach w Polsce są na
        salach chorych czujniki dymu, idę o zakład, że na palcach jednej ręki można
        policzyć - NFZ kłóci się o grosze, a komuś sie czujników dymu zachciewa - może
        Ty Beton44 zajmiesz sie dystrybucja i montażem tych czujników w szpitalach -
        wietrzę dla Ciebie niezły interes. Znajdż tylko urzędnika w Warszawie, który
        napisze certyfikat, że można instalować tylko TWOJE czujniki.
        Beton44, jak jesteś taki mądry to przyjedź do szpitala w którym pracuję i
        pochodzisz ze mną (przepraszam pośpisz sobie) przez cały 24 godzinny dyżur
        chirurgiczny i porozmawiamy sobie po dobie pracy mądralo!!!
        • fyrlok Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 02.01.06, 00:55
          (decentralne) proste czujniki = taniocha!

          ------------------------------
    • swirkrosnice Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 09:33
      A kiedy lek. med. Tomczyk pójdzie za te i poprzednie trupy ( to nie pierwszy
      wypadek pod jego rządami ) siedziec ?
    • larry2903 Ale jednak policja 01.01.06, 10:42
      Daleko mi od PiSu ale rzeczywiście obiecywali więcej patroli... A co do samej
      tragedii to brak słów.
    • afrykan Rozsadna propozycja 01.01.06, 10:46
      Powinno się zakazać palenia w szpitalach. Później w innych miejscach
      publicznych. Później także w domach - bo na przykład mąż pali, a żona jest
      zmuszona do 1) biernego palenia i 2) życia w ciągłym zagrożeniu pożarem.

      Potem już tylko zakażcie posiadania zapalniczek (bo i po co zapalniczki, kiedy
      się nie pali), świeczek, zapałek. Ryzyko zaprószenia ognia spada, jak nie
      wiadomo co.

      Potem zastanowimy się na zakazem stosowania gazu (BARDZO RYZYKOWNY) i
      elektryczności (SPIĘCIA!!!).

      Niech Nowy Rok będzie ROKIEM BEZ OGNIA!
      • tomograf Re: Rozsadna propozycja 01.01.06, 20:22
        > Powinno się zakazać palenia w szpitalach.

        Zakaz jest, tylko słabo egzekwowany. Podobnie jak całe prawo w Polsce, nie
        problem w wysokości kar tylko w ich egzekwowaniu.
        • trawo Re: Rozsadna propozycja 01.01.06, 21:13
          Sytuacja jest taka:
          1. W placówkach służby zdrowia w ogóle nie można palić
          2. Większość pracowników pali i ma to w nosie, co mnie osobiście jako
          niepalącego lekarza bardzo denerwuje i przeszkadza
          3. Pacjenci palą i to nawet na salach i nic nie można z tym zrobić, nawet nie
          mam prawa dyscyplinarnie takiego pacjenta wypisać. Policja i Straż Miejska w
          ogóle nie reagują na tego typu zgłoszenia, więc kara grzywny również nie
          wchodzi w grę.

          Trzeba egzekwować przepisy i karać palaczy z obu stron, to będzie jakiś skutek.
    • patman Mówili, by ostrożnie się obchodzić z fajerwerkami 01.01.06, 10:59
      Najwyraźniej nie posłuchali `,|
    • betsy12 Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 11:28
      osoby odpowiedzialne za sprawne funkcjonowanie szpitala, byly na beztroskiej
      zabawie sylwestrowej, albo na zebraniu strajkowym porozumienia zielonogorskiego

      Dorn do dziela.
    • edka05 Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 12:16
      A pielęgniarka oddziałowa to chyba na rauszu była , że nie wyczuła dymu na
      oddziale. Zeby zwłoki się zwęgliły to wbrew pozorom musi trochę potrwać. Po co
      te nocne dyzury ? Jeszcze dodatkowo płatne ?
    • czarna_rozpacz na pewno mieli ISO 01.01.06, 12:23
      i przez nadmiar niepotrzebnej makulatury,
      taki pozar,
    • grabos Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 12:26
      Slaba pamiec ma ten komendant Skulich... Najtragiczniejszy pożar w szpitalu (psychiatrycznym) zdarzyl sie w 1980 roku, w Górnej Grupie, kolo Swiecia. W pozarze splonelo żywcem 54 pacjentów, zaś dwóch kolejnych zmarło później w wyniku poparzeń.
      Pozar byl bezpośrednia insipiracją do napisania przez Jacka Kaczmarskiego piosenki "A my nie chcemy uciekać stąd":

      Stanął w ogniu nasz wielki dom
      Dym w korytarzu kręci sznury
      Jest głęboka naprawdę czarna noc
      Z piwnic płonące uciekają szczury


      Krzyczę przez okno czoło w szybę wgniatam
      Haustem powietrza robię w żarze wyłom
      Ten co mnie widzi ma mnie za wariata
      Woła - co jeszcze świrze ci się śniło


      Więc chwytam kraty rozgrzane do białości
      Twarz swoją w oknie widzę twarz w przekleństwach
      A obok sąsiad patrzy z ciekawością
      Jak płonie na nim kaftan bezpieczeństwa


      Lecz większość śpi nadal przez sen się uśmiecha
      A kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie
      Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa
      Na rusztach łóżek milczy przerażenie


      Ci przywiązani dymem materacy
      Przepowiadają życia swego słowa
      Nam pod nogami żarzą się posadzki
      Deszcz iskier czerwonych osiada na głowach


      Dym coraz większy obcy ktoś się wdziera
      A my wciśnięci w najdalszy sali kąt
      - Tędy! - wrzeszczy - Niech was jasna cholera!
      A my nie chcemy uciekać stąd!


      A my nie chcemy uciekać stąd!
      Krzyczymy w szale wściekłości i pokory
      Stanął w ogniu nasz wielki dom!
      Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!
      • reniferek6 Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 12:37
        My pielęgniarki akurat byłyśmy na imprezie i dlatego niczego nie
        zauważyłyśmy.Przepraszamy , bo my tylko balujemy w pracy.Za 800 zł trudno
        pilnować chorych.Nawet nam nie chce sie wyjść z dyżurki.
        • edka05 Re:reniferek 01.01.06, 13:40
          jak praca tak płaca, to że się nie chce wyjść z dyżurki to żadna nowość. Byłam
          nocą na wielu oddziałach szpitalnych także dziecięcych i niestety spanie w nocy
          to nic nowego a można dobrze pracować także w nocy i się da, co potwierdziły
          nieliczne pielęgniarki. Większość jednak ma to gdzieś niestety.
      • rob11111 Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 13:21
        <grabos> przeczytaj dokładnie, co powiedział "ten komendant Skulich" i później
        zarzucaj innym słabą pamięć. Nie będę zmuszał Ciebie i zacytuję z
        artykułu: "Komendant Skulich powiedział PAP, że w swojej karierze zawodowej nie
        przypomina sobie na Śląsku przypadku pożaru w szpitalu, który pochłonąłby
        ofiary".
        Czy Górna Grupa koło Świecia to miejscowość ze Śląska?

    • gorby pijana obsluga zasnela ? 01.01.06, 12:32
      Ten wypadek to skandal.Czy to mozliwe aby obecne na dyzurze pielegniarki
      natychmiast nie poczuly dymu ? Normalnie w szpitalach drzwi od sal chorych
      powinny byc otwarte aby obsluga reagowala natychmiast w razie potrzeby.
      Dyrektor szpitala oraz szef oddzialu powinni zostac zwolnieni dyscyplinarnie i
      ukarani za brak nadzoru.
      • lohengrin4 Re: pijana obsluga zasnela ? 01.01.06, 12:48
        >Czy to mozliwe aby obecne na dyzurze pielegniarki
        > natychmiast nie poczuly dymu ?

        Tak, to możliwe. Personel medyczny to nie czujka przeciwpożarowa. Może coś się
        działo z dala od tego miejsca?

        >Normalnie w szpitalach drzwi od sal chorych
        > powinny byc otwarte aby obsluga reagowala natychmiast w razie potrzeby

        I pewnie tak było.

        > Dyrektor szpitala oraz szef oddzialu powinni zostac zwolnieni dyscyplinarnie
        i
        > ukarani za brak nadzoru

        ??????????
        Jakiego nadzoru? Nad czym?
        Przecież był dyżur, czyli ani dyrektor, ani ordynator nie byli obecni.
        Odpowiadają ci, którzy dyżur pełnili, i dopiero wyjaśni się, czy była tam
        kogokolwiek wina.
        I dalej - orzeczenia prawnicze jasno mówią, że osoby dyżurujące mają prawo do
        snu, w momencie gdy nie zachodzi potrzeba udzielania świadczeń medycznych.
        Są oddziały, gdzie jest gotowość zachowywana, np. OIOM, na zwykłych oddziałach
        internistycznych czy np. zakaźnych nie ma potrzeby rutynowej gotowości, chyba
        że konkretna sytuacja (np. pacjent w ciężkim stanie) wymaga tej gotowości.
        Wobec powyższego, komentarze "oczywiście personel spał" są stwierdzeniem faktu,
        ale słowa "oczywiście" nie można rozumieć jako ironiczny zarzut.
        Tak samo bowiem w tej sytuacji ucierpieć mógł śpiący lekarz, śpiące
        pielęgniarki. Tak samo Ty możesz się w swoim domu obudzić z powodu trwającego
        pożaru. Takie jest życie.
        Jedyne co dziwne, że zauważenie pożaru nastąpiło, gdy już długo trwał.
        Ale wniosek, że personel pewnie był pijany, jest idiotyczny. To się będzie
        wyjaśniać.
        • gorby idiotyzm po polsku 01.01.06, 13:05
          Placenie za spanie to jakas paranoja. W zadnym zachodnim kraju tego nie robia.
          Radze ci sprawdzic.Dyzurujacy nie tylko,ze nie maja prawa spac i pic w czasie
          pracy ale maja OBOWIAZEK sprawdzania mozliwie czesto czy nic sie nie dzieje.Czy
          tobie tez ktos placi za spanie albo za ogladanie telezwizji poidczas pracy ?
          • lohengrin4 Re: idiotyzm po polsku 01.01.06, 13:29
            nic nie muszę sprawdzać, dziecinko.
            Lekarzom na dyżurach na zachodzie wolno spać i dostają za to bardzo dobre
            pieniądze. Trochę mniej dostają za domowe dyżury pod telefonem (gdzie też
            oczywiśćie mogą spać).
            Oczywiście sen czy każdą inną czynność nie związaną z udzielaniem świadczeń
            medycznych należy przerwać zaraz gdy jest taka konieczność.

            > Czy tobie tez ktos placi za spanie albo za ogladanie telezwizji poidczas
            > pracy

            Oczywiście, tylko mało, więc zamierzam wyjechać tam gdzie mi zapłacą więcej,
            tylko dokończę m. in. na Twój koszt kształcenie tutaj.
            Zadowolona ?
            • kupsztajn Re: idiotyzm po polsku 01.01.06, 13:41

              > tylko dokończę m. in. na Twój koszt kształcenie tutaj.

              Będę się modlił za to żeby spotkało cię wszystko co najgorsze. I twojego tatusia
              i tatusia twojego tatusia i mamusie i mamusie twojej mamusi i mamusie mamusi
              twojej mamusi.
              I to nie żart.
              • lohengrin4 Re: idiotyzm po polsku 01.01.06, 13:49
                bardzo się boję.

                Tatuś tatusia nie żyje. Mamusia mamusi mamusi też nie żyje.
                Za resztę gróźb odpłaci ci los. Szybciej i doktliwiej niż myślisz.
            • gorby buahahaha 01.01.06, 13:53
              lekarz,ktory chodzi z wizytami w nocy, czyli taki ktory prowadzi dzialalnosc
              solo moze oczywiscie spac w nocy ale placa mu tylko za wizyte, ponimajesz
              roznice ? Stawka za wizyte nocna jest podwojna ale lekarz bierze wylacznie za
              prace,a nie za to ze spi,bo cena jest od wizyty ,a nie od czasu pracy.Jezeli
              spi dostaje wiec zero za noc. Co do szpitali dyzury lekarskie sa tylko na
              oddzialach ciezko chorych. Do innych wzywa sie w razie potrzeby lekarza z
              przyszpitalnego pogotowia. Zareczam ci,ze ani jedni ani drudzy nie maja czasu
              spac.
              • lohengrin4 Re: buahahaha 01.01.06, 13:59
                Widzę, że jesteś w temacie, o czym świadczy tekst o interwencjach lekarza z
                przyszpitalnego emergency, ten szczegół to faktycznie prawda, podobnie jak o
                dyżurach lekarskich na ciężkich oddziałach.

                Piszesz natomiast o płaceniu za pracę. No i tu jest pies pogrzebany, bo dyżur w
                Polsce jest świadczeniem pracy w ramach umowy o pracę. Wobec powyższego płaci
                się stawkę godzinową za gotowość (taką samą za spanie, picie kawy i reaniowanie
                pacjenta), a nie za pracę.
                Lekarz na dyżurze nie jest w pracy!
                I płaci mu się (grosze) za pozostawanie w gotowości.
                • lohengrin4 Re: buahahaha 01.01.06, 14:00
                  "Polsce jest świadczeniem pracy w ramach umowy o pracę"

                  Przepraszam za błąd, oczywiście NIE JEST świadczeniem pracy w ramach umowy o
                  pracę
            • fyrlok Re: idiotyzm po polsku 02.01.06, 00:59
              > Lekarzom na dyżurach na zachodzie wolno spać
              Moze lekarzom, ale nie DYZURUJACYM pielegniarkom !!!
    • aga1000 Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 13:17
      Nikt nie zareagował? Ok, lekarz dyżurny zwykle spi, ale pielegniarki? To de
      facto oznacza, zę w nocy w tym szpitalu nie ma kompletnie żadnej opieki, można
      się tam spalic i nikt nie zauważy.
      A moze personel znuzony Sylwestrem?
      • lohengrin4 Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 13:46
        nie rozumiem wniosków. Nic nie rozumiem.

        > To de facto oznacza, zę w nocy w tym szpitalu nie ma kompletnie żadnej opieki

        Oświeć mnie dlaczego?
        Polskie szpitale mają ZA DOBRĄ obsadę. To wynika z paru spraw, bardzo małych
        uprawnień pielęgniarek (w końcu siły fachowej), przeciążenia pracą
        administracyjną w dzień i w związku z tym nie tak dobrego dopracowania
        pacjentów w dzień, by interwencje na dyżurze były sytuacją wyjątkową.
        W Polsce jeśli szpital ma 6 oddziałów, to dyżuruje 6 lekarzy. W takiej
        Kanadzie, 1- 2, a są możliwe sytuacje, że nie ma żadnego lekarza.

        Spanie na dyżurze.
        O ile nie jest to OIOM, i o ile na oddziale (np. zakaźnym, jak w tej sytuacji)
        nie ma pacjentów w ciężkim stanie, to i lekarze, i pielęgniarki, i pacjenci po
        prostu sobie w nocy śpią bo noc jest od spania. I pożar może zaskoczyć tak jak
        w domach prywatnych. Dyżur nie polega na sprawdzaniu, czy nie cieknie z kibla,
        czy nie dymi z kosza na śmieci, czy nie odkleiła się wykładzina w gabinecie
        ordynatora itd. Dyżur jest od pomocy medycznej hospitalizowanym pacjentom, w
        momencie, gdy ich stan zdrowia tego wymaga - a na ogól na oddziale interny lub
        ch. zakaźnych NIE WYMAGA, bo procedury lecznicze wdrażane są za dnia.
        Jeśli mamy sytuację, że nie ma bezpośrednio zagrożonych pacjentów, i każdy z
        nich jest przytomny, świadomy, to po zakończeniu wieczornej wizyty lekarskiej i
        po skonstatowaniu, że wszyscy czują się w miarę dobrze, ich stan jest stabliny
        i nie zgłaszają dolegliwości, można iść spać. Każdy chory ma przy sobie
        przycisk od dzwonka wzywającego pielęgniarkę.
        Powiecie - a jak straci przytomność?
        No to przecież mówię- stan chorych został sprawdzony. Jeśli jest na oddziale
        ktoś, kto jest tym zagrożony - to się do niego chodzi, sprawdza. Jeśli nie, to
        nie można tego przewidzieć. Jeśli jest chory z niestabliną chorobą wieńcową, z
        objawami, to lekarz nie pójdzie spać. Jeśli jest chory z przełomem
        nadciśnieniowym, śpiączką hipoglikemiczną, nie pójdzie spać.
        Jeśli nie ma takich chorych i coś się zdarzy - to wtedy należy ocenić, czy
        można to było przewidzieć. Bywa że nie, i wtedy trudno mieć do kogoś pretensje!
        To samo może się przecież stać na ulicy, w domu itd.
        Pożar tak samo wybucha kiedy chce i gdzie chce. I to że wybuchł w czasie snu
        personelu, to pech. Widocznie stan chorych nie wymagał ich ciągłego doglądania.
        A doglądanie czy przypadkiem coś się nie pali to - wybaczcie - nie jest zadanie
        personelu medycznego.
        • fyrlok Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 02.01.06, 01:11
          Jasne, ze nawet jesli brak ciezkich przypadków nie moga WSZYSCY spac.
          Chocby po to, zeby:
          - byc osiagalnym dla "swiata zewnetrznego"
          - chronic przed wtargnieciem obcych do szpitala
          - chronic przed samowolnym opuszczeniem szpitala
          - zareagowac na np. atak histerii, serca, bijatyke, awarie, ....
          - itd. itp. etc.

          Jako student bylem m.in. na recepcji hotelu (w Niemczech).

          Wprawdzie drzwi byly zamykane, wprawdzie malo kto wychodzil/wchodzil,
          wprawdzie kazdy mial swój klucz, wprawdzie byla kamera, wprawdzie mialem
          metr ode mnie kilka telefonów i niezly fotel - ale NIE WOLNO mi bylo spac !
          (programowalo sie troche na komputerze)

          U góry spalo ok. 100 osób, które zaplacily m.in. za BEZPIECZENSTWO !!!


          Chyba normalne i logiczne, no nie ? - w Europie......


          -------------------------
    • kupsztajn Jeżeli żydzi są temu winni 01.01.06, 13:33
      to odpowiedzą przed Bogiem. Jak goje to i tak nikt nie dojdezie sprawiedliwości.
    • kupsztajn Odpowiada za to 01.01.06, 13:37
      dyrerktor szpitala. Czy to żytt?!?!!!!!
    • antonioni1 Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 13:49
      No to po co ja płacę na NFZ? Jeszcze nie wyposażyli szpitali w czujniki ognia?
      Zlikwidować ZUSy i NFZusy!!!! Od zaraz!!!!!
    • cziriklo To znaczy, ze w szpiyalu nie bylo zadnego systemu 01.01.06, 13:51
      alarmowego? Bo skoro przejezdzajacy policjanci "uslyszeli wolanie o pomoc"? Jak
      to jest mozliwe? Jaki squrviel z dyrekcji szpitala tego zaniedbal. Przeciez
      kiedy zapalil sie koc powinien byl natychmiast wlaczyc sie alarm!
      • mk72 Re: To znaczy, ze w szpiyalu nie bylo zadnego sys 01.01.06, 17:44
        Pierwsza sprawa, to taka, że nie wiadomo, czy w ogole jest obowiązek
        instalowania alarmów w szpitalach. Jeśli jest, to za jego brak ktoś zapewne
        powinien odpowiedzieć, ale na razie niczego pewnego nie można tu powiedzieć. Po
        drugie, widzę, że większość wypowiadających się ma skłonności do wydawania
        osądów, gdy wciąż niewiele wiadomo. Tymczasem okazuje się, że pielęgniarki
        próbowały gasić pożar, więc nawet nie wiadomo, czy wcześniej spały. Jak na
        razie, to tylko lohengrin4 próbuje coś rzeczowo tłumaczyć, natomiast mało kto
        traktuje to poważnie.
    • kamyk39 Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 16:47
      indolpindol napisał:

      > to szpital nie mial czujnikow dymu? do czego to podobne, zeby akcje ratunkowa
      > zainicjowal przejezdzajacy patrol policji; a co z personelem placowki? a co z
      > czujnikami dymu podlaczonymi bezpesrednio pod straz pozarna?


      Jesli papieros. To sie pytam, jak mozna palic w szpitalu.
      Palacze twierdza, ze nie szkodzi. Jak widac nie jest to prawda.
      • wdakra Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 01.01.06, 17:46
        kamyk39 napisał:
        >
        >
        > Jesli papieros. To sie pytam, jak mozna palic w szpitalu.
        > Palacze twierdza, ze nie szkodzi. Jak widac nie jest to prawda.

        Jakiś palacz twierdzi, że nie szkodzi? Jakoś nie zauważyłam.
        Natomiast nikotynizm, to uzależnienie wymagające leczenia, a nie zakazów. I owe
        zakazy są bardziej szkodliwe, niż samo palenie. Gdyby było wyznaczone miejsce,
        gdzie można zapalić w kulturalnych, bezpiecznych warunkach, to nie paliliby pod
        kocami i prawdopodobieństwo zaprószenia ognia byłoby znacznie mniejsze.
        Wystarczy nie być zaślepionym wrogiam palenia, żeby to dostrzec. Poza tym u
        osoby uzależnionej w razie nagłego zaprzestania palenia występuje szereg objawów
        , które bynajmniej nie sprzyjają powrotowi do zdrowia.
    • kozaczek3 A gdzie był Anioł stróż,Krzyż wisi w każdej sali 01.01.06, 23:10
      A mnie wisi krzyż na kancie Fallusa.
      Mam siedemdziesiąt lat i mi stoi a nie wisi dobro Waginy.
      Amen.
    • fyrlok Re: Pożar szpitala w Bytomiu - 3 osoby nie żyją 02.01.06, 00:52
      Ino tak do informacyi:

      Europejskie szpitale majom
      1) systemy alarmowe (czujniki, polaczenie do strazy i policji)
      2) systemy gaszace (tzw.prysznice itp.)
      3) materialy trudno/ciezkopalne

      "udalo sie wybic szybe" - smutne i biedne
      i technicznie+organizacyjnie 'zacofane'

      oczywiscie kwestia pieniedzy, ale nie tylko:
      w podwarszawskim "Centrum Zdrowia Dziecka"
      nie ma:

      - pokojów dla matek (nieraz kilkaset km)
      - lózek dla matek, nawet kawalka materaca (niektóre spia na golym! PCW/PVC)
      - ani jednej ubikacji/lazieki, a co dopiero prysznica dla krewnych/gosci
      - zadnej szafki na zamek itp. (sfery prywatnej)
      - klimatyzacji, a nawet porzadnych firan (slonce wali raz z jednej,
      raz z drugiej strony, a sciany-przegrody ze szkla - czyli gorace akwarium)
      - nawet herbaty nie wolno pic (choc stoja cale kubly)
      - popsute telefony, odrapane sciany, odpadajace sufity
      - parkingu z ochrona
      - w okolicy nie ma ani hotelików ani
      sklepików czy gastronomii, wieczorem Syberia.

      Zeby jeden z kilkudziesieciu pokoji na kazdym pietrze
      przebudowac na pokój dla matek (przynajmniej w celu 'odsapniecia'),
      a drugi na prysznic, zeby kupic reczniki i mydlo - chocby za oplata,
      no i zeby zorganizowac kilka kanap czy skladanych lózek
      oraz zamówic albo dac zbudowac duza szafe-safe na rzeczy matek
      - na to nie trzeba miec wielkich srodków, panie Dyrektorze Szpitala,
      tylko troche woli, fantazji, odpowiedzialnosci, polotu, motywacji etc.
      Mysle, ze nawet udalo by sie za darmo (sponsoring albo "czyn spoleczny").

      Biadola na "system" i budzet, a aktywne, samodzielne myslenie
      uwazajom za niezaplacona "nad-prace" - podobno 'akademicy'´.....

      -------

      A co do tragedii na Slonsku: straszne.

      No i tam chyba tez nikt przedtem nie pomyslal
      o worst case, jesli trzeba bylo....krzyczec z okna,
      w nadzieji, ze taksówkarz albo policjant uslyszy.

      Normalnie, to powinno juz automatycznie zwonic
      w kilku miejscach, a piloci helikoptera zakladac helmy!


      ------------------------------------
      • kozaczek3 AniołStróż pił bimberi trochę mu się wylałona kipa 02.01.06, 01:28
        I się zaczęło.
        Wierzmy mimo wszystko.
        Dziękujmy Bogu że poświęcił tylko trzy osoby.
        Mógł więcej, nie chciał się dalej bawić, był znudzony.
        Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka