avin 08.01.06, 19:37 Najbardziej koszmarny sen spelnil sie Tuskowi - zlany potem ujrzal znajoma osobe w roli wicepremiera. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rekontra koszmarne sny 08.01.06, 23:15 avin napisał: > Najbardziej koszmarny sen spelnil sie Tuskowi - zlany potem ujrzal znajoma > osobe w roli wicepremiera. " Paskudny sen wypomniał Józefowi Szaniawskiemu, że był działaczem Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej " a co w temacie snów u Mazowieckiego? PAX mu się nie śni? biskup Kaczmarek? nie budzi się Pan Tadeusz zlany potem? A kto się śni Michnikowi? A pani Janion zjazd literatów i Żółkiewski się nie śni? Baranczakowi partia? Konwickiemu że mu pistolet wypadnie zza paska? bardzo ryzykowne jest sięganie do takich argumentów panie Andermann. Bardzo ryzykowne. ps. a czy Pani Łuczywo nie śni się zjazd solidarności i Kościół? nie doczytał Pan? a co się śni Skalskiemu odsyłam do ostatniej GP. ps2. listę snów salonowych mógłbym ciągnąc w odcinkach, jak modę na sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Więcej myśleć panie Anderman ! 09.01.06, 11:47 I więcej czytac, zanim się coś napisze też by nie zaszkodziło. Zastrzeżenia pos. Gadzinowskiego do projektu rezolucji streszcza fragment zdania "...dotyczy on faktu, który nie miał miejsca. Obrona Jasnej Góry to mit literacki, a nie fakt historyczny." Otóż pos. Gadzinowski wypowiedział oczywistą bzdurę, a Anderman rżnie głupa, gdy gaworzy o Kmicicu i "Nowej Gigantomachii", do których sejmowa uchwała się NIE odnosiła. Żeby było śmieszniej Anderman sam sobie przeczy, bo pisze o dziełku ks. Kordeckiego, że było "zmyślone ... kilka lat PO OBLĘŻENIU". FAKT oblężenia Jasnej Góry MIAŁ więc miejsce. Dowódcą obrony klasztoru BYŁ ks. Kordecki a nie ktokolwiek inny. Gadzinowski kwestionując te fakty zrobił z siebie idiotę, a Anderman robi z siebie jeszcze większego, bo wygłasza zdania nie tylko fałszywe ale wewnętrznie sprzeczne. W dodatku Anderman łże w żywe oczy, albo liczy na nieświadomość swoich czytelników co do wydarzeń w Sejmie, które "omawia". Spór GAdzinowskiego z Giertychem NIE DOTYCZYŁ bowiem LITERACKICH OPISÓW oblężenia ale FAKTU jego zaistnienia. Dla tych, którzy nie znają tekstu spornej (dla GAdzinowskiego i jeszcze 2 idiotów głosujących wraz z nim przeciw uchwale) przytaczam za stronami sejmowymi jej pełny tekst. "W 350. rocznicę zakończenia oblężenia Jasnej Góry przez wojska szwedzkie Sejm Rzeczypospolitej Polskiej składa hołd bohaterskim obrońcom naszego Narodowego Sanktuarium. Chyląc czoła przed niezłomną wiarą i heroizmem nielicznej załogi twierdzy, kierowanej przez przeora klasztoru paulinów o. Augustyna Kordeckiego, wyrażamy nadzieję, że wydarzenia te - które tyle razy w późniejszych dziejach inspirowały Polaków do walki o niepodległość - pozostaną nadal istotnym źródłem patriotycznych postaw młodego pokolenia" Oczywiście spory o rzeczywisty przebieg oblężenia Jasnej Góry toczyły się, toczą i toczyć będą. Ale nie dotyczyły NIGDY zaistnienia samego faktu. Podobnie toczyły się i będą toczyć spory o Powstanie Warszawskie. Mam jednak nadzieję, że NIGDY nie znajdzie się jakiś GAdzinowski, który będzie utrzymywał, że Powstania nie było, i jakis Anderman, który się z nim będzie solidaryzował. Odpowiedz Link Zgłoś
indris Andermanowi też się musiało przyśnić... 09.01.06, 15:47 ...jakieś INNE posiedzenie Sejmu, niż to, na którym wygłupił się Gadzinowski. Gdyby zajrzał do stenogramu na stronach sejmowych, zobaczyłby, że Gadzinowski nie kwestionował ani "Nowej Gigantomachii" ani relacji Sienkiewicza, ale SAM FAKT oblężenia Jasnej Góry. Jeżeli zaś Anderman w czasie transmisji z Sejmu nie spał, to wychodzi na to, że świadomie OKŁAMUJE tych czytelników, którzy transmisji z Sejmu nie oglądali ani nie słuchali. Odpowiedz Link Zgłoś