Dodaj do ulubionych

Dwie mentalne twierdze

09.01.06, 18:57
Nie ma takiego podziału. Raczej jest podział na światłych katolików mających
wiarę w Rzym, i na ciemniactwo wierzące w Toruń.
Obserwuj wątek
    • koloratura1 Re: Dwie mentalne twierdze 09.01.06, 19:19
      zambro napisał:

      > Nie ma takiego podziału. Raczej jest podział na światłych katolików mających
      > wiarę w Rzym, i na ciemniactwo wierzące w Toruń.

      Gdzie umieścisz takich jak ja, którzy nie identyfikują się ani z jednymi, ani z
      drugimi?
      • xx23 Re: Dwie mentalne twierdze 09.01.06, 19:22
        Umieszcze cie u psycholi od michnika.
        • soulworm Re: Dwie mentalne twierdze 10.01.06, 01:23
          raczej dostaniesz z liscia.
    • patience Tylko gdzie ci liberalowie? :D:D:D 09.01.06, 19:29
      Abp Dziwisz spotkał się w siedzibie kurii z liderami Platformy. Mówił do nich:
      - Chrześcijańskie partie nie powinny być zostawione przez Kościół bez pomocy.
      Nie chodzi o bezpośredni wpływ Kościoła na politykę, ale o upowszechnianie
      wartości.
      - Dzięki słowom i gestom Waszej Ekscelencji nie czujemy, że jesteśmy samotni -
      odpowiadał mu Tusk.
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3103615.html
      • cziriklo Re: Tylko gdzie ci liberalowie? :D:D:D 10.01.06, 03:38
        Zgadza sie. Tusk jest kompromitacja. Co za palant....
    • w11mil jaka jest wasza opinia nt. cenzury obyczajowej? 09.01.06, 19:36
    • cziriklo Nie mam ochoty na "rozumienie" radiomaryjnej 09.01.06, 20:34
      POlski. Jest mi wstretna, obca i zycze jej aby sie zapadla w niebyt. I wierze
      gleboko, ze ta Polska ojcorydzykowa, zatechla, zakompleksiona i z silnymi
      ciagotami aby swoja "moralnosc", swoj "patriotyzm" narzucac innym, ta Polska,
      na szczescie, nie ostanie sie w Europie. To oswiecony, swiecki liberalizm ma tu
      przyszlosc, a nie moherowe berety, niechaj je pieklo pochlonie wraze z cala
      ichnia lysa mlodzieza wszechpolska i razem z ichnimi kaczorami.
      A Pan, Drogi Panie Autorze, jest w gruncie rzeczy nie "rozumiejacy", tylko
      zwyczajnie patronising wobec moherow. Niech Pan jeszcze raz przeczyta swoj
      tekst.
      • w11mil Re: Nie mam ochoty na "rozumienie" radiomaryjnej 09.01.06, 20:52
        cziriklo napisał:
        > To oswiecony, swiecki liberalizm ma tu przyszlosc,
        Cholera, miałem nadzieję ze to już przeszłość (do mojej klasy chodzili kolesie
        ze Związku Młodzieży Socjalistycznej - może mialem pecha ale od tej pory jestem
        uczulony na walkę z klerykalizmem i naukowy światopogląd)
      • xx23 Re: Nie mam ochoty na "rozumienie" radiomaryjnej 09.01.06, 21:35
        cziriklo napisał:
        ...niechaj je pieklo pochlonie...


        sadzac z twej wypowiedzi , psychola od michnika , marzy ci sie by pol Polski
        zalatwic strzalem w tyl glowy ala nkwd katyn
        nie podoba ci sie tu to jedz do izraela czy rosji lub holandii albo co
        najtrudniejsze sprobowac tak , zyc ze obok ciebie istnieje i zyje inaczej
        myslacy:moher.
      • chlodwig I na tym się zasadza sukces Radia Maryja 09.01.06, 21:59
        Liberałowie nie chcą ich rozumieć, ale oni starają się zrozumieć liberałów,
        żeby ich zwalczyć. Kto wygra w takim starciu jest jasne.
        • cziriklo Re: I na tym się zasadza sukces Radia Maryja 10.01.06, 03:36

          Chlodwig napisal:
          Kto wygra w takim starciu jest jasne.

          W takim starciu wygra biologia - mohery zejda z tego swiata, a ich dzieci i
          wnuki beda czytac ksiazki i poznawac swiat, ktory nie jest ciasnym, zatechlym,
          smierdzacym zasciankiem.
          Wygra biologia, mark my words.
          • w11mil Re: I na tym się zasadza sukces Radia Maryja 10.01.06, 10:59
            cziriklo napisał:
            > Wygra biologia, mark my words.
            I traktory zdobęda wiosnę... druzja!
    • normalny_inaczej Re: Dwie mentalne twierdze 09.01.06, 20:57
      Znaczy "tradycjonaliści" kontra "liberałowie".

      Ehmmm.... a gdzie się podziała lewica laicka, ci niezłomni obrońcy ciemiężonego ludu? Gdzież oni, gdzież?

      <a href=http://www.bies.pl>BIES</a>
    • ksiaze.ciemnogrodu Re: Dwie mentalne twierdze 09.01.06, 21:28
      gdyby nie było komuny i okrągłego stołu to tej socliberalnej twierdzy nie
      byłoby w naszym kraju i tę własnie twierdzę która można ją nawet na mapie
      Polski wskazać uważam za nawjwiększe nieszczęście dla Polski....
      a gdzie ta twierdza socjalistów i liberałow? ano tam gdzie kiedyś były wpływy
      niemieckie im dlużej na danym terenie panowały Niemcy tym większe opaprcie dla
      tych antypolskivch w gruncie rzeczy sił...odsyła do stron państwowej komisji
      wyborczej
      • w11mil Re: Dwie mentalne twierdze 09.01.06, 21:32
        ksiaze.ciemnogrodu napisał:
        > a gdzie ta twierdza socjalistów i liberałow? ano tam gdzie kiedyś były wpływy
        > niemieckie im dlużej na danym terenie panowały Niemcy tym większe opaprcie
        >dla tych antypolskivch w gruncie rzeczy sił...odsyła do stron państwowej
        >komisji wyborczej
        Ja bym tak nie demonizował pegerowców
        • ksiaze.ciemnogrodu Re: Dwie mentalne twierdze 09.01.06, 21:49
          w11mil napisała:

          > ksiaze.ciemnogrodu napisał:
          > > a gdzie ta twierdza socjalistów i liberałow? ano tam gdzie kiedyś były wp
          > ływy
          > > niemieckie im dlużej na danym terenie panowały Niemcy tym większe opaprci
          > e
          > >dla tych antypolskivch w gruncie rzeczy sił...odsyła do stron państwowej
          > >komisji wyborczej
          > Ja bym tak nie demonizował pegerowców

          ci z PGRów w ogóle do wyborów nie chodzą a ci miastowi na ziemiach odzyskanych
          to w większosci są komuchami albo liberałami
      • ksiaze.ciemnogrodu Re: Dwie mentalne twierdze 09.01.06, 21:48
        www.prezydent2005.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/index.htm
        www.prezydent2005.pkw.gov.pl/PZT1/PL/WYN/W15/index.htm
        www.prezydent2005.pkw.gov.pl/PZT1/PL/WYN/W2/index.htm
        www.wybory2005.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/W9/index.htm
        www.wybory2005.pkw.gov.pl/SJM/PL/WYN/W78/index.htm
        www.pgb.org.pl/index.php?id=75
        • henryk.log Re: Dwie mentalne gnidy ..ozrm vel ksiaze ;-(( 10.01.06, 04:31
          ksiaze.ciemnogrodu vel ozrm vel gałąski napisał:
          Re: czy sa już jakieś wyniki z wyborów do rad osi
          oszolom.z.radia.maryja 14.03.2005 14:58

          dziękuję wszystkim którzy oddali na mnie głos...przegrałem mandat o włos ale do
          rady dostał sie taki chorowity pan którego dni na tym świecie są policzone więc
          najdalej za rok zajmę jego miejsce w radzie osiedla bowiem wśród przegranych
          osiągnąłem najlepszy rezultat
          ...................................

          zostałem radnym
          oszolom.z.radia.maryja 02.07.2005 22:55
          gość po prostu wykitował a ja wszedłem na jego miejsce bo sposród przegranych
          miałem największe poparcie
    • wan4 Re: Dwie mentalne twierdze 10.01.06, 06:55
      Dwie twierdze i wystarczy drugiej nie budowac by pierwsza rozpadła się sama???
      Ciekawa sugestia polskiego inteligenta... I ewangeliczna logika: dawaj lać się
      po drugim policzku z nadzieja, że napastnik kiedyś przestanie. Nie daj Boże
      bronić sie!

      "Co gorsza, dziś też nie widać wielu chętnych, by ją zrozumieć."

      Staram się zrozumieć moher. Nie tylko z prasowych publikacji, audycji RM czy
      migawek z Trwam. Część mojej rodziny ma ultrakatolickie poglądy. Obserwuje ich
      i dyskutuję (o ile to dyskusja mozna nazywać). Czy moje zrozumienie zmienia
      moher????? NIE, do tego potrzebne by było wzajemne zrozumienie. Równie dobrze
      mógłbym usiłować, by mnie zrozumiała gęś. To nie ma jednak decydującego wpływu
      na nasze rodzinne relacje. Ja nie pozwalam sobie narzucić ich stylu zycia i nie
      usiłuje robić to im. Mnie znają i wiedzą, że się nie da, ale niewątpliwie innym
      b. chcieliby urządzać życie i są absolutnie przekonani o posiadaniu prawdy
      absolutnej. Co tu jeszcze rozumieć i w czym to pomoże?

      Ale do rzeczy. Obserwuje ewolucje tych, którzy sluchają RM. Następuje wyraźna
      radykalizacja ich poglądów i malejąca skłonność do tolerancji. A tolerancja dla
      nietolerancji to prosta droga do utraty wolności, no... na początek jej
      ograniczenia, wprowadzenia cenzury obyczajowej itp.

      Istnieje w przyrodzie takie zjawisko: samo istnienie wręcz śladowych ilości
      materii zwanej katalizatorem niewyobrażalnie przyspiesza pewne procesy
      fizyczne. W naszych procesach społecznych takimi katalizatorami są Rydzyk i
      Kaczyński Prezes. Tyle, że procesy jakie prowokuja są b. niekorzystne - ostra
      polaryzja i wzajemna wrogość. Budowanie drugiej twierdzy to odruch obronny na
      ewidentnie wrogie, agresywne ich poczynania. Czyżby autor odmawiał nam prawa do
      obrony?

      Nie rozumiem, o co chodzi Markowi Beylin.
      Czy rzeczywiście jest to tylko "wojna wzajemnych przesądów"?
      Wystarczy nie reagować a wszytko będzie OK? Strategia chowania głowy w piasek
      najlepszą strategią? Monachium szczytem finezji i skuteczności?
      • w11mil bardzo prosże o rozwiniećie 10.01.06, 11:29
        wan4 napisał:
        > wprowadzenia cenzury obyczajowej itp.
        Ta obawa (cenzury obyczajowej) powtarza się w postach zwolenników postępu i
        tolerancji. Czy zechciałbyś to sprecyzowac?
        Co konkretnie wg. Ciebie powinno zaistnieć w przestrzeni publicznej bez żadnych
        ograniczeń, jakim obrazom, koncepcjom zagraża ta cenzura obyczajowa?
    • antysalon mierne sa te <wysilki> zestawu a la Beylin! mierne 10.01.06, 18:02
    • sam_sob Re: Dwie mentalne twierdze 11.01.06, 19:51
      zambro napisał:

      > Nie ma takiego podziału. Raczej jest podział na światłych katolików mających
      > wiarę w Rzym, i na ciemniactwo wierzące w Toruń.

      Rzecz w tym, że o wyborach w krajach tak zwanych demokratycznych decydują
      liczby bezwzględne. Z tego prozaicznego powodu lekceważenie najliczniejszego
      elektoratu jest oczywistą głupotą z powodu zaślepienia osób ubiegających się o
      mandaty polityczne. Ma to szczególne znaczenie także z tego powodu, iż przymus
      kandydowania nie istnieje, chyba że z powodu ubóstwa lub po
      otrzymaniu "propozycji nie do odrzucenia".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka