hjalmar 11.01.06, 11:33 Tak! I jeszcze kastrowac za zle parkowanie, bo to wszystko przez ten cholerny testosteron. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arius5 Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 11:34 No to macie swojego Ziobre. Teraz czlowiek zaparkuje krzywo i pojdzie do pudla, bo byle straznik moze zeznac, co mu sie podoba. Panstwo prawa. Za Stalina tez tak bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Nie młoda osobo! Za Stalina jesli ktoś parkował 11.01.06, 11:38 nieprawidłowo wszystko było OK - bo był to w 100% pracownik "organów".Inni samochodów nie mieli !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Nie młoda osobo! Za Stalina jesli ktoś parkow 11.01.06, 12:10 Fakt, po ulicach jeździły prawie wyłącznie - limuzyny "zasłużonych towarzyszy" - "cziornyje worony" - czołgi a miejsc do parkowania było bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
prawopl skoro znany sędzia bezkarnie może, to oni też mogą 11.01.06, 13:41 www.upadloscia.org.pl - znany, bezkarny aferzysta sędzia Dariusz Czajka i powiązane z nim biznesy, z którymi sympatyzuje rodzina Kwaśniewskich (były prezydent i małżonka). Dariusz Czajka zasłynął ogłaszaniem pośpiesznie upadłości firm, których majątek następnie trafiał do biznesów powiązanych z.. tym samym Dariuszem Czajką (zarzut kryminalny czerpania korzyści majątkowych z prowadzonych przez sędziego spraw). Prokurator z Katowic za znacznie mniejsze przewinienia dostał 10 lat więzienia, a tymczasem sędzia Dariusz C. nawet nie został wykluczony z zawodu. Wszystko to dzieje się za rządów SLD i prezydentury A.Kwaśniewskiego. Sędziego Dariusza C. przed sądami aktywnie bronił Tadeusz Szymanek, ojciec Jolanty Szymanek Deresz (tak się składa szefowa kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Panie Ziobro! Do roboty! Usunąć śmieci prokuratury 11.01.06, 12:13 Strażnik miejski, moim zdaniem, w oczywisty sposób przekroczył swe uprawnienia działając na szkodę interesu publicznego. Dla swej osobistej zemsty wykorzystał przepisy prawa w celu gnębienia obywatela. Zrobił to, mimo że sam popełnił błąd wynikający zapewne z nieznajomości prawa ruchu drogowego. Co najgorsze prokurator, w tak błahej sprawie zdecydował się bezmyślnie "przyklepnąć" oczywiście nieuzasadniony wniosek strażnika miejskiego. Ministrze Ziobro! Apeluję o osobiste zajęcie się tą sprawą! Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: Panie Ziobro! Do roboty! Usunąć śmieci prokur 11.01.06, 12:20 swistak336 napisał: > Strażnik miejski, moim zdaniem, w oczywisty sposób przekroczył swe uprawnienia > działając na szkodę interesu publicznego. Dla swej osobistej zemsty wykorzystał > przepisy prawa w celu gnębienia obywatela. Zrobił to, mimo że sam popełnił błą > d wynikający zapewne z nieznajomości prawa ruchu drogowego ... No właśnie, właśnie o to chodzi, o działanie na szkodę interesu publicznego. Czy ktoś wie, ktory to paragraf? Należałoby złożyć teraz doniesienie do prokuratury na strażnika. I na prokuratora też. Fakty są ewidentne. Odpowiedz Link Zgłoś
bykk [...] 11.01.06, 12:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re:do czerwono-różowych! 11.01.06, 12:33 A co to ma do rzeczy, kto był ministrem? Takie incydenty zdarzały się zawsze i zdarzać się będą. Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re:do czerwono-różowych! 11.01.06, 13:08 Wcale się nie dziwie że komentującemu skojazyło się z ministrem ziobro bo to właśnie ten minister chce wprowadzić kompletną samowolke funkcjonariuszy, procesy kapturowe w środku nocy bez obrońców i świadków - tylko po to żeby poprawić statystyki skazanych. Widzimy dokładnie że funkcjonariusze mają wystarczające uprawnienia a tłumaczą się ich brakiem tylko wtedy gdy są niedouczeni i ich po prostu nie znają lub kiedy śię nie wyrabiają z natłokiem spraw i popełniają oczywiste błędy w postępowaniu lub co równiez sie zdarza tłumacząc swoje lenistwo. Strażnik tłumaczył się że został obrażony bo ktoś nazwał go "darmozjadem" - cóż takie jest odczucie społeczne więc nie został obrażony i kary nie powinno być - wynika to z orzecznictwa sądowego np w Poznaniu Odpowiedz Link Zgłoś
idiotyzmy-kacze Gdy już będą sądy doraźnie wprowadzone przez 11.01.06, 16:08 kapusia Ziobro, to tacy ludzie jak bohater tego artykułu, będą szli do pudła. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Re: Panie Ziobro! Do roboty! Usunąć śmieci prokur 11.01.06, 13:01 >No właśnie, właśnie o to chodzi, o działanie na szkodę interesu publicznego. >Czy ktoś wie, ktory to paragraf? Należałoby złożyć teraz doniesienie do >prokuratury na strażnika. >I na prokuratora też. >Fakty są ewidentne. .... Odpowiadając na pytanie: Jest to art. 231 par. 1. Funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. ps. Do innych wypowiedzi: strażnik miejski JEST funkcjonariuszem publicznym (art. 115 par 143 p. 7). Może więc powoływać się na przepis o znieważeniu funkcjonariusza publicznego, ale z drugiej strony (tylko w zakresie w jakim działa jako funkcjonariusz). Nie może tego jednak czynić z zemsty, dla korzyści prywatnej, ani posuwając się do krzywoprzysięstwa. Jego ochrona prawna jest wzmocniona, ale także jego obowiązki są większe, a za ich przekroczenie czeka surowsza kara. Podobnie z prokuratorem. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Panie Ziobro! Do roboty! Usunąć śmieci prokur 11.01.06, 12:26 swistak336 napisał: > Strażnik miejski, moim zdaniem, w oczywisty sposób przekroczył swe uprawnienia > działając na szkodę interesu publicznego. W jakiż to sposób? > Co najgorsze prokurator, w tak błahej sprawie zdecydował się bezmyślnie "przykl > epnąć" oczywiście nieuzasadniony wniosek strażnika miejskiego. ??? Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Panie Ziobro! Do roboty! Usunąć śmieci prokur 11.01.06, 12:48 A w taki ze za to ze nazwano go idiata, ktos (pewnie podatnik) zaplacil za prokuratora, dowiezienie i psychiatre. A zlodziejami nie ma sie pewnie kto zajac. Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 re: koszty postępowania. 11.01.06, 13:08 Koszty postępowania obciązają następujące podmioty: 1. skazanego - na mocy prawomocnego wyroku Sądu (tutaj zanosi się na uniewinnienie) 2. Skarb Państwa - na mocy postanowiania Sądu: jeżeli zachodzą przesłanki uzasadniające niezasadność nałożenia kosztów na skazanego (np. względy humanitarne) 3. Skarb Państwa - zawsze w przypadku uniewinnienia Więcej wiedzy Panowie!! Nie ma tak łatwo ;) ps. przekroczenie uprawnień w świetle artykułu polegało na zastosowaniu środka przymusu państwowego dla celów prywatnych funkcjonariusza, w sytuacji, w której zastosowanie danego środka było nieuzasadnione okolicznościami. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 następny jasnowidz... 11.01.06, 13:13 swistak336 napisał: > Koszty postępowania obciązają następujące podmioty: > 1. skazanego - na mocy prawomocnego wyroku Sądu (tutaj zanosi się na uniewinnie > nie) > 2. Skarb Państwa - na mocy postanowiania Sądu: jeżeli zachodzą przesłanki uzasa > dniające niezasadność nałożenia kosztów na skazanego (np. względy humanitarne) > 3. Skarb Państwa - zawsze w przypadku uniewinnienia > Ktoś twierdzi inaczej? > > ps. przekroczenie uprawnień w świetle artykułu polegało na zastosowaniu środka > przymusu państwowego dla celów prywatnych funkcjonariusza, w sytuacji, w której > zastosowanie danego środka było nieuzasadnione okolicznościami. Skąd masz taką wiedzę? Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 re: cytujesz 11.01.06, 13:28 Ale czy przeczytałeś? W cytowanym fragmencie jest odpowiedź na pytanie, które postawiłeś, więc nie widzę powodu się powtarzać. ps. Ktoś wyżej stwierdził, że atakuję min. Ziobro. Ależ skądże: Ja wzywam go do działania i wyjaśnienia sprawy. Udowodnił już, że potrafi działać zdrorozsądkowo (sprawa domniemanego linczu na kryminaliście). Oby tylko zechciał zareagować równie sprawnie w przypadku, gdy decyzje podległego mu aparatu prokuratorskiego rażą przesadą, brakiem wyważenia i kłócą się ze zdrowym rozsądkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: re: cytujesz 11.01.06, 13:32 swistak336 napisał: > Ale czy przeczytałeś? > W cytowanym fragmencie jest odpowiedź na pytanie, które postawiłeś, Ja nie pytałem, lecz odpowiadałem. Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Re: re: cytujesz 11.01.06, 13:47 To po co używałeś znaków zapytania skoro odpowiedałeś???? Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: re: cytujesz 11.01.06, 13:33 Skoro tutaj są świetni prawnicy, to podpowiedzcie co mam zrobić, gdyż wlaśnie stwierdziłem, że Rejon Energetyczny (2 lata temu) powycinał mi wszystkie drzewa na działce, pod linią w/n. Linia biegnie po przekątnej, tak, że zostały mi tylko 2 małe kliny. Oczywiście, nikt mnie nie informował o tym. A teraz się przekonałem, że na działce mam zgnite drzewo. Czy czasy Dzierżyńskiego już wróciły i czy pracownicy Rejonu Energetycznego to też funkcjonariusze publiczni? Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 re: pełny opis stanu faktycznego ;) 11.01.06, 14:14 Przede wszystkim powiedz, czego chcesz - odszkodowania, usunięcia linii, zamiany działki? ps. pracownicy energetyki mieli prawo wyciąć drzewa pod linią. nie wyklucza to twego prawa domagania się odszkodowania. Jak to się stało, że dopiero po 2 latach zauważyłeś wycinkę? Bardzo mnie to intryguje ;) Czy kupiłeś działkę, wydzierżawiłeś, (kiedy?), czy była tam już sieć energetyczna, czy na działce stoją słupy, czy w ewentualnej umowie kupna działki jest wzmianka o liniach? (jeśli nie ma - będzie przyczepka o omaganie się o odstąpienie od umowy lub obniżenie ceny ze wzgl na wadę - chyba że wiedziałeś o linii). W zasadzie o co Ci chodzi? - o drzewa, działkę czy coś innego??????? Odpowiedz Link Zgłoś
evald Re: Panie Ziobro! Do roboty! Usunąć śmieci prokur 11.01.06, 13:07 Najpierw musialby zrobic porzadek ze soba (tajemnicze cienie i Zerro w pokoju :) ) oraz Wassermanem. Ciaganie po sadach babc i wykorzystywanie prawa do nie placenia za usluge. Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawianka2 STRAŻNICY WE WROCŁAWIU NIE SĄ MĄDRZEJSI! 11.01.06, 16:37 arius5 napisał: > No to macie swojego Ziobre. > Teraz czlowiek zaparkuje krzywo i pojdzie do pudla, bo byle straznik moze > zeznac, co mu sie podoba. > Panstwo prawa. Za Stalina tez tak bylo. STRAŻNICY WE WROCŁAWIU NIE SĄ INTELIGENTNIEJSI. JEJ WYSOKOŚĆ STRAŻNICZKA MIEJSKA (nr 433) UKARAŁA INWALIDĘ ZA PARKOWANIE NA CHODNIKU W POBLIŻU AWARYJNEGO PRZYSTANKU, BO ŁO 2 METRÓW DO PRZEPISOWEJ ODLEGŁOŚCI. PO WYPISANIU MANDATU NA 50 ZŁOTYCH I JEDNEGO PUNKTU "DO KOMPUTERA" SPOKOJNIE ODJECHAŁA SŁUŻBOWYM SAMOCHODEM. ZATRZYMANA KILKANAŚCIE METRÓW DALEJ NIE POTRAFIŁA WYTŁUMACZYĆ, DLACZEGO ZAPOMNIAŁA ZAPIĄĆ PAS BEZPIECZEŃSTWA. UWAŻAM, ŻE JAZDA STRAŻNICZKI BEZ ZAPIĘTEGO PASA STWAŻAŁA WIĘKSZE ZAGROŻENIE NIŻ ZAPARKOWANIE NA CHODNIKU ZBYT BLISKO AWARYJNEGO PRZYSTANKU. Z ARTYKUŁU I WROCŁAWSKICH SPOSTRZEŃ WYNIKA, ŻE STRAZNICY MIEJSCY MAJĄ SWÓJ SPECYFICZNY POZIOM INTELIGENCJI. PRZY OKAZJI POZDRAWIAM WROCŁAWSKĄ STRAŻNICZKĘ NR 433! Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Nauka dla pana Tadeusza 11.01.06, 11:36 To bedzie nauczka dla pana Tadeusza a wykazal nieznajomość Art 226 KK który mówi o znieważaniu funkcjoariusza państwa.Ten Art powinni także mieć na uwadze uczestnicy Forum GW bardzo chetnie szermujacy obelgami zamiast argumentami w ocenach urzędników państwa posłów i senatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: Nauka dla pana Tadeusza 11.01.06, 11:45 rsrh napisał: > To bedzie nauczka dla pana Tadeusza a wykazal nieznajomość Art 226 KK który > mówi o znieważaniu funkcjoariusza państwa.Ten Art powinni także mieć na uwadze > uczestnicy Forum GW bardzo chetnie szermujacy obelgami zamiast argumentami w > ocenach urzędników państwa posłów i senatorów. A od kiedy to strażnik miejski jest urzędnikiem państwowym, hę? A o niektórych uczestnikach forum - słusznie, chociaż w przeważającej większości mogliby udowodnić, że te obelgi na posłów i senatorów to czysta prawda i sąd musiałby ich uniewinnić. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Jest to funkcjonaiusz publiczny i także dotyczy go 11.01.06, 11:53 Art 226 KK Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: Jest to funkcjonaiusz publiczny i także dotyc 11.01.06, 11:56 rsrh napisał: > Art 226 KK Przy takiej interpretacji, to urzędnikiem państwowym jest także pisuardessa w miejskiej toalecie, oraz zamiatacz liści w parku. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: Jest to funkcjonaiusz publiczny i także dotyc 11.01.06, 11:59 A tak a'propos, uważam, że swoim zachowaniem strażnik wyczerpująco udowodnił, że jest 100 debilem, więc prokurator prowadzący bezwzględnie powinien to uwzględnić, no chyba że (jak widać) też ma tą skazę. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: Jest to funkcjonaiusz publiczny i także dotyc 11.01.06, 12:00 Mialo być 100% Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Przeczytaj wylkocie ten Art 226 KK to bedziesz 11.01.06, 11:59 wiedział o kogo chodzi i znał interpretacje .Bo bez tej wiedzy dialog z toba jest niehigieniczny (prof Kępiński). Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: Przeczytaj wylkocie ten Art 226 KK to bedzies 11.01.06, 12:09 Może masz i rację, że dialog za mną ci nie służy, Są gusty i guściki, co do higieny również. Trudno. Tym niemniej twoje argumenty przystają nieco jak pies do jeża, co słusznie zauważył inny forumowicz - filc. Za dużo mieszasz bowiem prawa z bezprawiem. Gdyż kara powinna być tam, gdzie jest złamanie prawa. A tu mamy sytuację, jak dziadka ze Stubna, który sąsiadom kupował bułki w mieście. I dostał za to paręnaście miesięcy odsiadki. A rzecz się działa w 1982 roku, słyszałeś o tym? Dostał z paragrafu za spekulację! Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 to, kto jest funkcjonariuszem publicznym 11.01.06, 12:17 nie zależy od żadnej "interpretacji" lecz jest wprost napisane w przepisach Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Nauka dla pana Tadeusza 11.01.06, 11:49 podtrzymuję to wszystko co pisałem pod adresem posłów,senatorów,polityków,wysokich i niskich urzęników państwowych i samorządowych. naród chciał i prawa i sprawiedliwości - to ma! Odpowiedz Link Zgłoś
edie22 Ten strażak mieszczański to ch.. złamany, 11.01.06, 12:02 a takieho scierwa nie da sie obrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.grz Re: Nauka dla pana Tadeusza 11.01.06, 15:21 Protestuje! Straz Miejska jest podejrzana organizacja, o ktorej sensie istnienia sporo dyskutowano. Tak czy inaczej oplacaja ja podatnicy i im, czyli spoleczenstwu, a nie "Panstwu", powinna sluzyc. Taki mlokos, ktory ubral mundur nagle czuje "wladze" i jak ma okazje, to ja okazuje bez wzgledu na to czy ma czy nie ma racji. Niedawno widzialem w Krakowie jak w komunikacyjnym chaosie spowodowanym sniegiem, patrol mlodych straznikow wlepial mandaty za zle parkowanie nie majac pojecia, ze pod sniegiem sa w tym miejscu wymalowane pola z miejscami do parkowania. Trzeba widziec twarz takiego mlokosa, na ktorej malowala sie zjadliwa zlosc i chec dokuczenia komus kto ma auto. Takie postawy i dzialania powinno sie ostro tepic, ale kto to ma robic skoro ciagle dziala mechanizm "kolesiow". Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Dlaczego nie przebadano strażnika? 11.01.06, 11:42 A może ten to ten strażnik jest chory psychicznie? Nie znam szczegółów , ale wydaje mi się ,że obydwie strony "sporu" winny być jednakowo traktowane przez prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
dzakarta Re: Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 11:42 To tę panią prokurator trzeba zawieźć na badania psychiatryczne! Ciekawe,że prokuratorzy uzurpują sobie prawo do wydawania nawet najgłupszych decyzji. Ta prokurator powinna teraz zapłacić z własnej kieszeni za dowóz przez policję i badanie tego kierowcy. Jeszcze trochę, a za rzucenie niedopałka na ulicy będziemy kiblować w psychiatryku po pół roku! Te wzory chyba pani prokurator czerpie z byłego ZSRR. Tam też niepokornych wsadzano przymusowo do szpitali psychiatrycznych. Jeżeli ten kierowca obraził strażnika, to można mu przecież przyłożyć stosowną karę przewidzianą prawem. Ale ten sposób działania prokuratury świadczy o totalnym lekceważeniu człowieka i obywatela. Gdzie jest minister Ziobro? Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 11:51 minister pobiera nauki od swojego wielkiego poprzednika Feliksa Edmuntowicza Dzierżyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
linke1 Re: Do psychiatryka to pania prokurator wysłać!!! 11.01.06, 13:14 Temat postu jest adekwatny do zaistniałej sytuacji. Niektórzy (a może w większości) prawnicy, powinni corocznie przechodzić przez badania psychijatryczne, natomiast wszyscy tzw. funkcjonariusze powinni być poddawani corocznie badaniom psychologicznym i to obowiąskowo! Przecież oni mają ciągle do czynienia z ludzmi. Przecież badania psychologiczne musi mieć zwykły robotnik np. operator koparki, który styczność z ludzmi ma sporadyczną. ***************** - Taki wstyd! Gdybym wiedział, co mnie spotka, zapłaciłbym mandat bez dyskusji - narzeka pan Tadeusz. ================= Wstydzić to się powinna pani prokurator, za odstawianie polskich głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
agnos Re: Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 11:44 Dlaczego takie marne, prymitywnie napisane artykuły z brukowca "Nowy dzień" są umiejscawiane tak, że wydaje się że pochodzą z Wyborczej? Rozumiem, że to ten sam wydawca, ale takie artykuły jednak wciąż częściej można znaleźć w "Fakcie" czy "SE". W ten sposób "Wyborcza" się kompromituje, bo ludzie mogą pomyśleć, że to jej dziennikarze używają takiego języka i produkują badziewie. Odpowiedz Link Zgłoś
block-buster Syndrom Ziobry sie rozpleni po Polsce 11.01.06, 11:48 Kazdy prokurator bedzie w kazdym cieniu widzial przestepce,kazdy sedzia bedzie karal tylko z najwyzszej polki.To jest tak,jak Popieluszko zostaje szefem sluzb specjalnych,a inny paranoik-ministrem niesprawiedliwosci.Urzedasy wuczuwaja,ze teraz nadszedl czas dzialania i jada z kazdym po bandzie. Chcieliscie kaczorow-mata kaczorow.We wszystkim.Paranoja i schizofrenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh To przywołanie Popiełuszki - juz pomijając 11.01.06, 11:57 ewidentne chamstwo - swiadczy otwojej chorobie. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Czytajcie ze zrozumieniem.Nie chodzi o złe zaparko 11.01.06, 11:49 wanie tylko reakcje kierowcy która istotnie nadawała sie do oceny przez psychiatre. Nasza polisja i straz powinna siegac po ten srodekczesciej.Tak np jest w NRF gdzie po kilku przekroczeniach predkości w prawo jazdy wbija sie skierowanie na rozmowe do psychiatry lub psychologa.Złosliwie twierde że oni dlatego własnie tak zgodnie przepisami jada u siebie a dodaja gazu jak miną granice!! Nie zaobserwowaliście tej prawidłowosci ?? Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Dodam jeszcze że z taka pieczątko w prawku 11.01.06, 11:51 nie znajdziesz tam pracy odpowiedzialnej Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: Czytajcie ze zrozumieniem.Nie chodzi o złe za 11.01.06, 11:52 rsrh napisał: > wanie tylko reakcje kierowcy która istotnie nadawała sie do oceny przez > psychiatre. Nasza polisja i straz powinna siegac po ten srodekczesciej. .... Jeśli tak, to dlaczego tylko w stosunku do kierowców, a nie posłów, swnatorów i prokuratorów, poczynając od generalnego? Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: Czytajcie ze zrozumieniem.Nie chodzi o złe za 11.01.06, 12:00 Zaraz, a jakaż to była ta reakcja kierowcy, że się nadawała do oceny przez psychiatrę? Czy to, że nazwał ten przepis prawny głupim ?! Bo co do obrazy strażnika, są, jak widać zdania podzielone, każdy ma swojego świadka. Dalej, sam sobie zaprzeczasz, pisząc, że nie idzie tu o złe parkowanie, tylko o ... a dalej przytaczasz przykład z Niemiec, mówiący o kierowaniu na badania, ale za wyraźne przekrioczenia przepisów. Zdecyduj się ... Aha. Wyżej, któryś z forumowiczów zadał Ci pytanie, od kiedy to strażnik miejski jest urzędnikiem państwowym. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Jest funkcjonariuszem publicznym i jego także doty 11.01.06, 12:04 czy Art 226 KK. Może ktoś w końcu z zabierających głos przeczyta ten Art.Notoryczne przekraczanie predkości i nieuzasadniony dia og z policja czy strażnikami w NRF jest własnie tak interpretowany jako wyrażne zachwianie równowagi psychicznej wymagające kontaktu ze specjalista. Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: Jest funkcjonariuszem publicznym i jego także 11.01.06, 12:10 Tak, ale sam mówisz, że w tym ptrzypadku nie idzie o złamanie przepisów... A kto ma decydować o tym, czy dany dialog jest uzasadniony czy nie ? Pan strażnik ? Przeciez w takim przypadku nawet niewinne zapytanie typu 'a za co?' może być przez takowego potraktowane jako nieuzasadnione i dawaj, do psychiatryka z delikwentem ! I własnie stąd ta dyskusja. Czy za takie duperele mozna człowieka gnoić? Przecież tu jest wszystko jasne !!! PAN strażnik po prostu chce udowodnić, że on to jest WADZA !!! I mu tam byle kto nie podskoczy !!! I nie dorabiaj do tego ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 masz kłopoty z czytaniem? 11.01.06, 12:25 filc1957 napisał: > Tak, ale sam mówisz, że w tym ptrzypadku nie idzie o złamanie przepisów... A > kto ma decydować o tym, czy dany dialog jest uzasadniony czy nie ? Pan > strażnik ? Nie. Sąd. Strażnik jest tu pokrzywdzonym. Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: masz kłopoty z czytaniem? 11.01.06, 12:37 Zgoda, sąd. I to pokrzywdzenie straznika kwalifikowało do tego, żeby człeka wyrywać z domu, wozić do psychiatryka ? Przecież tu gołym okiem widać chęć pokazania, kto tu rządzi !!! Nawet przyjmując to, że ten gościu obraził straznika, to nikt mnie nie przekona o konieczności podjecia wobec niego takich szykan !!! I tyle. Niedługo może dojść do tego, że nawet za, za przeproszeniem puszczenie bąka w miejscu publicznym bedą od razu zawozić przymusowo na badania gastrologiczne ... Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 nieporozumienie 11.01.06, 12:42 filc1957 napisał: > Zgoda, sąd. I to pokrzywdzenie straznika kwalifikowało do tego, żeby człeka > wyrywać z domu, wozić do psychiatryka ? Widocznie okoliczności sprawy były takie, ze prokutoar uznał za konieczne skierowanie podejrzanego na badania. Widocznie podejrzany odmawiał zgłoszenia się na badania, więc został zawiziony przez policję. > Przecież tu gołym okiem widać chęć > pokazania, kto tu rządzi !!! Nic podobnego. Norlana procedura w takich przypadkach. Odpowiedzialność zależy m.in. od stanu psychicznego sprawcy. To nie są żadne szykany. Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: nieporozumienie 11.01.06, 12:50 Mówisz podejrzany? Wiesz, nie znam się na tym, ale żeby być podejżanym o coś, to trzeba mieć chyba postawione zarzuty? Bo jeśli nie, to w takim razie zawsze i wszędzie może do Ciebie przyjść policja i wyrwac Cie z domu pod byle pretekstem. Oprócz tego zauważ, że w końcu ten strażnik mandatu nie wystawił. Pytanie: dalczego? A może było tak, że faktycznie nie miał za co i w takim świetle zdenerwowanie tego gościa może być wytłumaczalne? I tez w takim śiwetle cała sprawa jest po prostu tuszowaniem swojego partactwa i odwracaniem kota ogonem przez straznika ? Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: nieporozumienie 11.01.06, 12:51 sorry - podejrzanym miało być -oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: nieporozumienie 11.01.06, 12:54 filc1957 napisał: > Mówisz podejrzany? Wiesz, nie znam się na tym, ale żeby być podejżanym o coś, > to trzeba mieć chyba postawione zarzuty? A jak sobie wyobrażasz posyłanie do lekarza osoby, która jeszcze nie jest podejrzanym? Przecież to oczywiste, że musiał mieć postawiony zarzut. > Oprócz tego zauważ, że w końcu ten strażnik mandatu nie wystawił. To przecież nie ma nic do rzeczy. Wbrew kłamliwemu tytułowi, badanie nie ma związku z parkowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 ps 11.01.06, 12:55 A poza tym koniecznym warunkiem wystawienia mandatu jest jego PRZYJĘCIE przez sprawcę. Nie ma możliwości wystawienia mandatu, jeśli sprawca zaprzecza swej winie. Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: ps 11.01.06, 13:00 Owszem. Ale skoro sam(a) twierdzisz, że tu nie chodzi o złe parkowanie, to w takim razie czego chciał tez straznik od tego goscia ? Pewnie, że mam prawo nie przyjac mandatu, ale wtedy straż lub policja kieruje sprawe do sądu. A jakoś nie widać, aby ta sprawa była przez sąd podnoszona, przynajmniej w tym artykule takiej informacji nie ma. czyli domniemywam, że wykroczenia jako takiego nie było i zdenerwowanie gościa mogło być, że tak powiem zrozumiałe. Jak i tez to, że Pan straznik chciał odreagować. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: ps 11.01.06, 13:04 mn7 napisała: > A poza tym koniecznym warunkiem wystawienia mandatu jest jego PRZYJĘCIE przez > sprawcę. Nie ma możliwości wystawienia mandatu, jeśli sprawca zaprzecza swej > winie. Ale wtedy strażnik kieruje sprawę do sądu grodzkiego, a tu nic o tym nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: ps 11.01.06, 13:10 wylkot napisał: > mn7 napisała: > > > A poza tym koniecznym warunkiem wystawienia mandatu jest jego PRZYJĘCIE p > rzez > > sprawcę. Nie ma możliwości wystawienia mandatu, jeśli sprawca zaprzecza s > wej > > winie. > > Ale wtedy strażnik kieruje sprawę do sądu grodzkiego, a tu nic o tym nie ma. Bo tez nie ma to nic do rzeczy. Przecież spara karna nie jest o złe parkowanie (wbrew kłamliwej sugestii w tytule) lecz o znieważenie funkcjonariusza. Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: ps 11.01.06, 13:15 No to w końcu o co temu strażnikowi chodziło ?! Skoro nie było wykroczenia, to czego sie czepił gościa ? Po co fotografował ten samochód? I po co opowiadał pierdoły, że parkuje na skrzyzowaniu, skoro nie było skrzyzowania? ( A chyba nie było, bo sprawy o zle parkowanie nie ma). Też bym sie wnerwił ... Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 od wnerwienia do przestępstwa daleka droga 11.01.06, 13:19 filc1957 napisał: > No to w końcu o co temu strażnikowi chodziło ?! Skoro nie było wykroczenia, to > czego sie czepił gościa ? Nie wiem, czy było, czy nie było. Ty chyba też nie wiesz. Uważał, że było, więc podjął interwencję i zostawił wezwanie dla kierującego. Co w tym niezwykłego? > Po co fotografował ten samochód? Widocznie fotografują źle zaprkowane samochody dla celów dowodowych. Co w tym niezwykłeg??? > I po co opowiadał > pierdoły, że parkuje na skrzyzowaniu, skoro nie było skrzyzowania? Skąd wiesz, jak było? ( A chyba > nie było, bo sprawy o zle parkowanie nie ma). Też bym sie wnerwił ... Może byś się wnerwił, ale to nie znaczy, ze popełniłbyś od razu przestępstwo, prawda? Ten facet widocznie popełnił (w każdym razie ma taki zarzut), więc wiążą się z tym różne konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: od wnerwienia do przestępstwa daleka droga 11.01.06, 13:32 Skoro uważał że było, to dlaczego nie ma sprawy o to wykroczenie? A gdzie tam pisze o tym, że zostawił wezwanie ?! Odnoszę wrażenie, że Ty wiesz wiecej na ten temat, niz pisze w artykule. Pewnie, Ty zakładasz, że wszystko w nim jest kłamstwem. I tylko przy takim założeniu to, co Ty mówisz ma jakiś sens. "Widocznie fotografują źle zaparkowane ..." Ale z artykułu ( i z braku mandatu oraz sprawy o to wykroczenie) wynika, że złego parkowania NIE było ! Przyznasz, że w takim przypadku jest to coś niezwykłego. (wiem, ze nie przyznasz, stwierdzisz, że to kłamstwo, tylko na jakiej podstawie?) Straznik tez człowiek i jak inni ma swoje przywary. Bierzesz pod uwage to, że po prostu chciał udowodnić gościowi, kto tu rzadzi? Gdyby to był powiedzmy policjant, to byłbym bardziej skłonny uwierzyc, ale majac juz kilkakrotnie do czynienia ze straznikami miejskimi nie mam o nich zbyt wygórowanej opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: od wnerwienia do przestępstwa daleka droga 11.01.06, 13:35 filc1957 napisał: > Skoro uważał że było, to dlaczego nie ma sprawy o to wykroczenie? Skąd wiesz? > A gdzie tam pisze o tym, że zostawił wezwanie ?! Chyba w wypowiedzi tego sprawcy, nie? > "Widocznie fotografują źle zaparkowane ..." Ale z artykułu ( i z braku mandatu > oraz sprawy o to wykroczenie) wynika, że złego parkowania NIE było ! Jeśli nawet nie było, to w chwili interwencji strażnik uważał, że było, więc prowadził takie czynności, jakie zwykle prowadzi w takich sprawach. Co w tym niezwykłego? Przyznasz, > > że w takim przypadku jest to coś niezwykłego. Przepraszam, co? > Straznik tez człowiek i jak inni ma swoje przywary. Bierzesz pod uwage to, że > po prostu chciał udowodnić gościowi, kto tu rzadzi? A prokurator się na bezkrytycznie nabrał i zrobił sprawę z 226, choć zapewne w 100 innych przypadkach odmówił? Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: od wnerwienia do przestępstwa daleka droga 11.01.06, 13:43 mn7 napisała:> > > A prokurator się na bezkrytycznie nabrał i zrobił sprawę z 226, choć zapewne w > 100 innych przypadkach odmówił Coś pan strażnik za pewnie się czuł i założę się o dolary przeciwko orzechom, że pan prokurator to szwagier wujka strażnika, albo coś tam. Nie wziąłeś Panie tego pod uwagę, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: od wnerwienia do przestępstwa daleka droga 11.01.06, 13:47 Fakt, było wezwanie, przeoczyłem. Ale to nie zmienia istoty sprawy, wręcz przeciwnie! Zauważ, że straznik w pewnym momencie mówi, że ma świadka na to, że ten gosciu go obraził. Ale przecież z tego wynika, że oni rozmawiali telefonicznie. Hm, moze ten straznik miał włączone głosne mówienie? Taki przewidujacy? Skąd wiem ? Nie wiem, ale nigdzie o tym nie ma informacji, wiec przyjmuję, że nie ma. Tez moge zapytać, a skąd Ty wiesz, że jest? > Jeśli nawet nie było, to w chwili interwencji strażnik uważał, że było, więc > prowadził takie czynności, jakie zwykle prowadzi w takich sprawach. Co w tym > niezwykłego? No wybacz, ale to juz całkiem dyskryminuje tego strażnika! Jeśli nie było a straznik uważał że było ... brr, ciarki po plecach przelatuja ... > A prokurator się na bezkrytycznie nabrał i zrobił sprawę z 226, choć zapewne w > 100 innych przypadkach odmówił? Nie, prokurator zrobił sprawę po powiadomieniu o popełnieniu przestępstwa. Przecież nie o tym dyskutujemy. Mówimy o strażniku, który, jak widać, chce udowodnić gosciowi, że on tu rządzi i byle kto mu nie podskoczy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: od wnerwienia do przestępstwa daleka droga 11.01.06, 13:52 OK. Po pierwsze, musze powiedzieć, że bardzo miło mi się z Tobą dyskutowało, bo w przeciwieńtwie do więksozści bywalców forum dyskutujesz kulturalnie i merytorycznie. Nie wiem jak było. O sprawioe dowiedziałem się z gazety - tak jak Ty. Wiem jednak, że takie sprawy naprawdę nie biorą się z niczego. Zauważ, ze przedmiotem dyskusji nie jest wcale zachowanie strażnika (który mógł się mylić, choć nic na ten temat nie wiemy) ale kwestia rzekomej szykany, [poleagjącej na przymusowym zawiezieniu kogoś na badanie psychiatryczne. Tymczasem jeśli podejrzany jest wzywany do stawiennictwa na jakąś czynność procesową (przesłuchanie, badanmie lekarskie, wizję lokalną) to ma obowiązek się stawić i tyle. Jeśłi się nie stawi - zostanie zawiziony przez policję, nawet z użyciem siły. Nie jest to żadne nadużycie prawa lecz prosta i oczywista konsekwencja niewywiązania się z określonego obowiązku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: od wnerwienia do przestępstwa daleka droga 11.01.06, 14:17 Dzięki za pozdrowienia. Mimo, że się z Toba nie zgadzam uażam, że miło sie z Toba dyskutuje. Tak, masz rację. Tu chodzi o kwestie szykany. Ale nie mozna tego rozpatrywać w oderwaniu od tego, czy ten strażnik miał rację, czy nie. Przeciez całe zajście od tego sie zaczęło. Ta jego, jak twierdzisz, "pomyłka" kosztowała tego gościa dość dużo upokorzeń. Ja wiem, że takie procedury są konieczne i są stosowane. Pytanie, czy w tym przypadku tez tak musiało być? Któryś z forumowiczów powyżej zastanawiał sie, dlaczego na takie badanie nie wezwano również tego straznika? Być może on by się do tego nadawał bardziej, skoro widział coś, czego nie było (skrzyzowanie itd)? Nie wierzę w to, że ten facet tak by się zachował, gdyby faktycznie popełnił wykroczenie. Prawdopodobnie usiłowałby sprawę załatwić inaczej, albo by po prostu zapłacił ten mandat (prawdopodobnie na biednego nie trafiło). Inna sprawa to to, że nie wiemy faktycznie (o tym w artykule nie ma mowy) czy ten gościu dostał wezwanie na badanie i je zignorował? Nawet przyjmując, że tak, to nadal twierdzę, że było to wyciaganie armat na wróbla. Co do strazników miejskich - wiesz, oni sa odwazni, kiedy maja do czynienia z ludzmi starszymi, pojedynczymi lub z dzieciakami, które biegają po trawnikach lub z ludźmi, którzy wyprowadzaja pieski bez kagańca lub bez smyczy. Wiem, wiem. Też nie lunbie, jak po trawnikach na moim osiedlu biegają różne bydlaki, wielkie jak smoki. Tez ich się boje. Ale tez ich sie boja Ci 'bohaterscy' strażnicy! I do takich ludzi nie podchodzą, nie karzą mandatami. Natomiast do dzieciaków, które biegaja ze swoimi malutkimi pupilami po dworze, to jak najbardziej, z cała surowością prawa... Do dzieciaka, które przejdzie przez ulicę w niedozwolonym miejscu to jak najbardziej (z reszta słusznie), ale juz do grupy wyrostków, którzy popijaja jabole i piwo w zakątkach to juz nie, wolą nie widzieć. Sorry, coś to przydługie, ale tak postrzegam strażników. I stąd moja wiara w to, że ten gościu jednak był szykanowany. Musże już dzisuiaj kończyć, spadam. Również pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: od wnerwienia do przestępstwa daleka droga 11.01.06, 14:33 filc1957 napisał: > Dzięki za pozdrowienia. Mimo, że się z Toba nie zgadzam uażam, że miło sie z > Toba dyskutuje. > Tak, masz rację. Tu chodzi o kwestie szykany. Ale nie mozna tego rozpatrywać w > oderwaniu od tego, czy ten strażnik miał rację, czy nie. Przeciez całe zajście > od tego sie zaczęło. Ta jego, jak twierdzisz, "pomyłka" kosztowała tego gościa > dość dużo upokorzeń. Nie twierdzę, że pomyłka. Wręcz przecinie - twierdzę, że tego nie wiemy. Osobiście wątpię, by wykroczenia nie było. Skoro by nie było, to dlaczego facet uważa, że "prawo jest głupie"? Toż to typowe "tłumaczenie" sprawców wykroczeń. Ja wiem, że takie procedury są konieczne i są stosowane. > Pytanie, czy w tym przypadku tez tak musiało być? Któryś z forumowiczów powyżej > > zastanawiał sie, dlaczego na takie badanie nie wezwano również tego straznika? Jako żywo nie strażnik jest podejrzanym o przestępstwo. A poza tym to badanie nie jest przecież "za karę". > Prawdopodobnie usiłowałby sprawę załatwić inaczej, albo by po > prostu zapłacił ten mandat (prawdopodobnie na biednego nie trafiło). Prawdipodobnie nie zgłosił się na wezwanie. A mnadt mógłby zapłacić, gdyby strażnik zamierzał go wystawić. > Inna sprawa to to, że nie wiemy faktycznie (o tym w artykule nie ma mowy) czy > ten gościu dostał wezwanie na badanie i je zignorował? Musiało tak być, skoro miała go zawieźć Policja. > Nawet przyjmując, że > tak, to nadal twierdzę, że było to wyciaganie armat na wróbla. Miał prokurator iść do niego z kwiatami do domu i prosić o łaskawe pójście? > Również pozdrawiam. Pozdrawiam. Też kończę, bo mi już Żona nie pozwala dyskutować :))) Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Re: od wnerwienia do przestępstwa daleka droga 11.01.06, 14:37 A gdzie w tym artykule mamy wskazane, że zastosowano tryb normalny, tj. wezwanie? Może tak było, ale treść artykułu wskazuje, że od razu nastąpiło doprowadzenie. ps. czynność procesowa badania psychiatrycznego w takiej sprawie była od podstaw zbędna. Jeśli już chciało się badać zdrowie psychiczne oskarżonego, wystarczyło przesłuchanie w obecności psychologa. Tyle że w takiej sprawie wystarczy standardowe kwestionariuszowe pytanie "czy leczył się pan psychiatrycznie?". Reszta to rozdymanie kosztów i rozmiarów postępowania - zapewne w celu pokazania starej zasady: "Nie zadzieraj z władzą". Nie zastanawia was, czemu strażnik tak się przejął słowem "nierób". Taki delikatniutki.... A może "uderz w stół..."? Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 Re: nie widzisz szykany?? 11.01.06, 13:40 Bardzo szlachetne, że tak bronisz służb mundurowych (zapewne w nich sam jesteś), ale szykanę widać tu gołym okiem. Procedurę zastosowano, choć w ogóle nie powinna być zastosowana. Nie można posądzać każdego, kto nie zgadza się z mandatem o to, że jest chory psychicznie. Doprowadzenie na badanie jest już zupełną paranoją i produkowaniem zbędnych kosztów. O celowości badania świadczyć może jego wynik: badany jest zdrowy psychicznie. Nie dostrzegasz tego, że w tej sprawie przesada w działaniach śmierdzi? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 nie, bo jej nie ma 11.01.06, 13:55 swistak336 napisał: > Bardzo szlachetne, że tak bronisz służb mundurowych Prokurator to służba mundurowa? Od kiedy? (zapewne w nich sam jesteś) Nie, nawet nigdy nie byłem. > Nie można posądzać każdego, kto nie zgadza się z mandatem > o to, że jest chory psychicznie. Przecież nikt nie posądza. Facet jest PODEJRANYM w sprawie o przestępstwo. Doprowadzenie na badanie jest już zupełną par > anoją i produkowaniem zbędnych kosztów. No tak. Zapewne prokurator powinien przez rok wysyłać co tydzień wezwania (to oczywiście nie wiąże się z żadnymi kosztami) a potem z bukietem kwiatów osobiście odwiedzić podejrzanego i go łaskawie poprosić? Odpowiedz Link Zgłoś
swistak336 re: 11.01.06, 14:30 Nie wziąłeś pod uwagę, że prokurator nie powinien w ogóle nie wysyłać żadnego wezwania? Jakie widzisz tu podstawy do badania psychologicznego? Niepoczytalny, bo skrytykował strażnika miejskiego? Nie widzisz absurdu i nadużycia? Zastosowano doprowadzenie policyjne zamiast trybu zwykłego, czyli wezwania listem poleconym. Zastosowano kosztogenne badanie psychiatryczne w sprawie, w której górne zagrożenie karą jest śmiesznie niskie (1 rok pozbawiania wolności). Co więcej, zastosowano badanie psychiatryczne, by udowodnić....że niepotrzebnie je zastosowano. Stan faktyczny (spór wokół błędnie wydanego mandatu tyczącego parkowania) nijak nie ma związku ze stanem psychicznym (ps. przypominam: wydając zaświadczenie o zdolności do kierowania pojazdami mechanicznymi - niezbędnego do wydawania/odnawiania prawa jazdy, lekarz poświadcza również brak przeciwskazania w postaci choroby psychicznej). Jak powiedział mi kiedyś pewien stary prokurator: "Największą zaletą urzędnika jest umiejętnośc wycofania się z głupiej decyzji wydanej przez siebie, lub kogoś innego. Największym grzechem jest bronienie błędów urzędu." Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 dziwne rzeczy piszesz 12.01.06, 14:42 swistak336 napisał: > Nie wziąłeś pod uwagę, że prokurator nie powinien w ogóle nie wysyłać żadnego w > ezwania? Jakie widzisz tu podstawy do badania psychologicznego? a KTO TU MÓWI O BADANIU PSYCHOLOGICZNYM? > Niepoczytalny, bo skrytykował strażnika miejskiego? A skąd wiesz, jak to wyglądało? Chyba nie myśłisz, że tak jak opisuje ten facet? Nie widzisz absurdu i nadużycia? Zastosowa > no doprowadzenie policyjne zamiast trybu zwykłego, czyli wezwania listem poleco > nym. A to z kolei skąd wiesz? Mnie się wydaje dość oczywiste, że wzywano go litem poleconym i to chyba wiele razy. > Stan faktyczny (spór wokół błędnie wydanego mandatu tyczącego parkowania) nijak > nie ma związku ze stanem psychicznym (ps. przypominam: wydając zaświadczenie o > zdolności do kierowania pojazdami mechanicznymi - niezbędnego do wydawania/odn > awiania prawa jazdy, lekarz poświadcza również brak przeciwskazania w postaci c > horoby psychicznej). Wybacz, ale to przecież nie w związku ze złym parkowaniem został skirowany na badanie!!! A tak swoją drogą, czy wydaje ci się, że choroba psychiczna to jednyna możłiwa przyczyna niepoczytalności? To sobie poczytaj art. 31 k.k. > > Jak powiedział mi kiedyś pewien stary prokurator: > "Największą zaletą urzędnika jest umiejętnośc wycofania się z głupiej decyzji w > ydanej przez siebie, lub kogoś innego. Powiedz to Kaczyńskiemu Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: nieporozumienie 11.01.06, 13:03 mn7 napisała: ... > To przecież nie ma nic do rzeczy. Wbrew kłamliwemu tytułowi, badanie nie ma > związku z parkowaniem To z czym ma, z tym, że strażnik czepił się gościa o nic (no bo skoro nie było mandatu, to znaczyże nie było powodu)? Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: nieporozumienie 11.01.06, 13:00 mn7 napisała: ... > > Nic podobnego. Norlana procedura w takich przypadkach. > > Odpowiedzialność zależy m.in. od stanu psychicznego sprawcy. To nie są żadne > szykany. Już tu wyżej wspomniałem o słynnej sprawie "spekulanta" ze Stubna z 1982 roku, który został skazany za to, że kupował w mieście sąsiadom buleczki. On też został skazany zgodnie z prawem (ówczesnym). I myślę, że tu nie o chodzi o literę prawa, albo tylko częściowo. Chodzi o to samo, co za komunizmu nazywało się "waaadza". Kiedy każda pissuardesa na swym stołku pokazywała, jaką to ona ma "waaaadzę". I o to jeszcze, że najwyraźniej wróciliśmy do czasów, kiedy literę prawa znów się będzie stosować do "maluczkich", którzy nie mają kasy na adwokatów, I tylko po to, aby statystyka "ukaranych" była wysoka. Taki strażnik nie podskoczy chuliganom, bo się ich boi, więc się wyżywa na kierowcy. Jak celnicy, którzy łapią na granicy przemycających butelkę wódki, pusczając bokiem TIR-y z kontrabandą. Wiem, co piszę, bo sam byłem złapany na "przemycie" jednej butelki (nie mieszkam przy granicy i nie jestem "mrówką"). poświęcono mi na to ponad trzy godziny czasu. A TIR-y sobie przejeżdżały bez rewizji. To po prostu o to nam chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: Jest funkcjonariuszem publicznym i jego także 11.01.06, 12:12 rsrh napisał: > czy Art 226 KK. Może ktoś w końcu z zabierających głos przeczyta ten > Art.Notoryczne przekraczanie predkości i nieuzasadniony dia og z policja czy > strażnikami w NRF jest własnie tak interpretowany jako wyrażne zachwianie > równowagi psychicznej wymagające kontaktu ze specjalista. No i widzisz? Sam piszesz "NOTORYCZNE" Odpowiedz Link Zgłoś
kurtho Re: Jest funkcjonariuszem publicznym i jego także 11.01.06, 12:18 rsrh napisał: > czy Art 226 KK. Może ktoś w końcu z zabierających głos przeczyta ten > Art.Notoryczne przekraczanie predkości i nieuzasadniony dia og z policja czy > strażnikami w NRF jest własnie tak interpretowany jako wyrażne zachwianie > równowagi psychicznej wymagające kontaktu ze specjalista. Piszesz pan niestworzone bzdury. Swoja droga, niewiele pan zes lekcji wyciagnal z tego okresu stalinowskiego, o ktorym wczesniej pan pouczy mlodych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh No to kurtho daj naw krótki wykład o twoim widzeni 11.01.06, 12:23 okresu Wielkiego Jezykoznawcy.Moja rodzina "lekcje" z tego okresu pobierała u "żródła" w" szkołach KWD" czyli łagrach sovieckich i wiezieniach prlu (wyawiac jak spluniecie-Herbert). Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: Jest funkcjonariuszem publicznym i jego także 11.01.06, 12:46 wydaje mi się,że dyskusję na temat prawa,czy jest ono słuszne,głupie,czy wogóle ma w tym przypadku zastosownie rozstrzyga sąd,prokurator, a nie psychiatra.Nie nleży rownież oczekiwać,że wszyscy ludzie znają prawo i wiedzą,że swoim zachowa- niem akurat je naruszają. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 ??? 11.01.06, 12:56 A skąd pomysł, że miałby to rozstrzygać psychiatra? Psychiatrzy (dwaj) badają stan psychiki podejrzanego. W tysiącach spraw rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: ??? 11.01.06, 13:04 ponieważ nie rozumiem na jakiej podstawie sprawca został skierowny na badanie psychiatryczne ,czy dlatego,że stwierdził,że prawo jest głupie ? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: ??? ?????? 11.01.06, 13:08 maureen2 napisała: > ponieważ nie rozumiem na jakiej podstawie sprawca został skierowny na badanie > psychiatryczne ,czy dlatego,że stwierdził,że prawo jest głupie ? Nie, dlatego, że postawiono mu zarzut znieważenia funkcjonariusza, a ponieważ jego stan psychiczny budzi wątpliwości prokurator - jak zwykle w podobnych przypadach - zlecił badanie przez biegłych psychiatrów. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: ??? ?????? 11.01.06, 13:11 mn7 napisała: > maureen2 napisała: > > > ponieważ nie rozumiem na jakiej podstawie sprawca został skierowny na > badanie > > psychiatryczne ,czy dlatego,że stwierdził,że prawo jest głupie ? > > Nie, dlatego, że postawiono mu zarzut znieważenia funkcjonariusza, a ponieważ > jego stan psychiczny budzi wątpliwości prokurator - jak zwykle w podobnych > przypadach - zlecił badanie przez biegłych psychiatrów. > Nie dorabiaj ideologii, nazwijmy to po prostu: prywatna zemsta. Howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 co ty bredzisz??? 11.01.06, 13:15 wylkot napisał: > > Nie dorabiaj ideologii, nazwijmy to po prostu: prywatna zemsta. Howgh! Zemsta prokuratora za zlekcważenie skerowania na badania? Z zemsty kazał go zawieść radiowozem? Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: co ty bredzisz??? 11.01.06, 13:35 być może prokurator nabrał wątpliwości,gdy sam usłyszał,że prawo jest głupie i on rownież. Odpowiedz Link Zgłoś
anvill Re: Jest funkcjonariuszem publicznym i jego także 11.01.06, 13:17 A gdzie jest ten NRF??? Bo nie wiem :))) Odpowiedz Link Zgłoś
linke1 TU MASZ Art.266 KK 11.01.06, 13:23 Art. 266. § 1. Kto, wbrew przepisom ustawy lub przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawnia lub wykorzystuje informację, z którą zapoznał się w związku z pełnioną funkcją, wykonywaną pracą, działalnością publiczną, społeczną, gospodarczą lub naukową, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Funkcjonariusz publiczny, który ujawnia osobie nieuprawnionej informację stanowiącą tajemnicę służbową lub informację, którą uzyskał w związku z wykonywaniem czynności służbowych, a której ujawnienie może narazić na szkodę prawnie chroniony interes, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 3. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na wniosek pokrzywdzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: po co to wklejasz? 11.01.06, 13:28 mn7 napisała: > Ten przepis nie ma związku ze sprawą Ale ktoś powoływal się na par.266 Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Czytajcie ze zrozumieniem.Nie chodzi o złe za 11.01.06, 12:30 filc1957 napisał: > Zaraz, a jakaż to była ta reakcja kierowcy, że się nadawała do oceny przez > psychiatrę? Czy to, że nazwał ten przepis prawny głupim ?! Bo co do obrazy > strażnika, są, jak widać zdania podzielone, każdy ma swojego świadka. Często tak bywa. I co? > Aha. Wyżej, któryś z forumowiczów zadał Ci pytanie, od kiedy to strażnik > miejski jest urzędnikiem państwowym. Nie urzędnikiem lecz FUNKCJONARIUSZEM państwowym Odkąd straż istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: Czytajcie ze zrozumieniem.Nie chodzi o złe za 11.01.06, 12:39 Widzisz, w takim razie przepis art 226 KK tu nie dotyczy, bo tam jest mowa o funkcjonariuszu PUBLICZNYM a nie PANSTWOWYM, jak byłeś łaskaw napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 nie żartuj 11.01.06, 12:43 strażnik jest funkcjonariuszem publicznym i przepis ten niewątpliwe go dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: nie żartuj 11.01.06, 12:55 To było oczywiście zartem. Masz rację. Mnie tylko chodzi o całą otoczkę tej sprawy. Kurde : armaty na wróbla... Po prostu nie wierzę w to, że ten strażnik rozdmuchał tą aferę z tak błahego powodu. Znam sprawę tylko z tego artykułu i nie widzę tu nigdzie czegoś, co by mogło aż tak obrazic Pana straznika. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: nie żartuj 11.01.06, 12:57 filc1957 napisał: > To było oczywiście zartem. Masz rację. Mnie tylko chodzi o całą otoczkę tej > sprawy. Kurde : armaty na wróbla... Czy ja wiem? Jest sprawa karna o nie takie przecież błahe przstęopstwo. jest wątpliwość co do stanu psychicznego - powołuje się psychiatrów. Podejrzany się uchyla - zawozi go Policja. Za granica jest inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 ps 11.01.06, 12:58 Chyba nie myślisz, że gdyby rzeczysiście było tak, jak opowiada ten podejrzany, byłaby z tego taka sprawa? Przecież to jasne, że facet kłamie a dziennikarze mają żer. Odpowiedz Link Zgłoś
filc1957 Re: ps 11.01.06, 13:08 Kurcze, skąd ta jasność? Bezgraniczne zaufanie do policji i straży? Sorry, ale ja mam troche inny pogląd. Nie twierdzę, że gościu jest świety, ale Twoje twierdzenie, że "facet kłamie" wybacz, jest chyba oparte na jakieś niechęci. No chyba, że masz więcej wiadomosci o tej sprawie, niż wynika z artykułu ... Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 po prostu doświadczenie życiowe 11.01.06, 13:09 filc1957 napisał: > Kurcze, skąd ta jasność? Bezgraniczne zaufanie do policji i straży? Nie. Doświadczenie życiowe. Po prostu wiem, że gdyby to rzeczywiście tak wyglądało, jak opisuje ten podejrzany, to żadna siła nie zmusiłaby prokuratora do kiwnięcia palcem. Jeśli jest sprawa karna, to napradę musiały być powody. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: po prostu doświadczenie życiowe 11.01.06, 13:14 mn7 napisała: > filc1957 napisał: > > > Kurcze, skąd ta jasność? Bezgraniczne zaufanie do policji i straży? > > Nie. Doświadczenie życiowe. Po prostu wiem, że gdyby to rzeczywiście tak > wyglądało, jak opisuje ten podejrzany, to żadna siła nie zmusiłaby prokuratora > do kiwnięcia palcem. > Jeśli jest sprawa karna, to napradę musiały być powody. > A moje doświadczenie życiowe mówi, że w małych miejscowościach prokurator wlaśnie w takich przypadkach chętnie kiwa palcem. I mówi mi także, że w "grubszych" znacznie sprawach tym palcem nie kiwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: nie żartuj 11.01.06, 13:06 mn7 napisała: > filc1957 napisał: > > > To było oczywiście zartem. Masz rację. Mnie tylko chodzi o całą otoczkę t > ej > > sprawy. Kurde : armaty na wróbla... > > Czy ja wiem? Jest sprawa karna o nie takie przecież błahe przstęopstwo. jest > wątpliwość co do stanu psychicznego - powołuje się psychiatrów. Podejrzany się > uchyla - zawozi go Policja. > Za granica jest inaczej? Wytłumacz mi, co to znaczy "nie takie błahe przestępstwo"? Bo przy takim nazewnictwie, to ja naprawdę będę się bał puścić bąka na ulicy (nawet pustej). Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 skończyły ci się argumenty? 11.01.06, 13:12 wylkot napisał: > Wytłumacz mi, co to znaczy "nie takie błahe przestępstwo"? To znaczy, że przestęstwa są bardzo rówżne. Znieważenie funkcjonariusza to nie jest błahostka. > Bo przy takim nazewnictwie, to ja naprawdę będę się bał puścić bąka na ulicy > (nawet pustej). A jakie by to miało być przestępstwo dowcipnisiu? Skończyły ci się argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: skończyły ci się argumenty? 11.01.06, 13:19 mn7 napisała: ... > > A jakie by to miało być przestępstwo dowcipnisiu? > Skończyły ci się argumenty? Szanowny prawniku! dokonale pewnie wiesz, co kiedyś powiedział jeden z "klasyków" prawa: "dajcie mi człowieka, a paragraf ...". Ja po prostu ze zgrozą obserwuję, że wracają tamte czasy. I co tu dalej mówić o argumentach, skoro cassus Stubna nic Ci nie powiedział. Pewnie był niewygodny dla Twojej linii, więc go ominąłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
pankracy135 Wlasciciel Osrodka parkuje gdzie wygodniej. 11.01.06, 12:12 Przeciez widac na zdjeciu ze to w 100 % Buc i Prosciuch. Mysli ze jak ma osrodek to jest potezny Bonzo. Bardzo dobrze. Skromna lekcja pokory.Sam nie lubie darmozjadow ze strazy miejskiej ale napewno nie zszedlbym do inwektyw. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Czytajcie ze zrozumieniem.Nie chodzi o złe za 11.01.06, 21:50 Łaskawco, słyszelismy że dzwonią tylko nie wiemy w ktorym kosciele. Tu chodzi o dosc nieszczegolną sytuację. Zdjec nie ma, wiec nie wiadomo kto ma racje. Przywoływanie Niemcow z kilku powodów jest zabiegiem socjotechnicznym. Po pierwzse w Niemczech rzadkie sa przypadki betzczelnosci Policji lub Strazy miejskiej. Zwłaszcza politesy mają przykazane, aby zachodwac nerwy. Tu jest zupelnie inaczej. Moze Pan i mn7 zastanowicie sie nad tym. Straznik ma kolege za swiadka. Co to za swiaek zaden! Straznik postanowil udoiwodnic czlowiekowi, kto ma racje. Przerost formy nad tresicią Typowy dla postkomunizmu. A paragraf 266 w tej formie jest idiotyzmem i nleży go zmienic! Wystarczy pomyslec - to ma kolosalną przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
marych Tak wyglada pprawo i sprawiedliwość w skali mikro 11.01.06, 11:50 w rękach oszołomów. Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh No własnie!! Udawanie idioty wymaga konsultacji 11.01.06, 12:05 fachowca psychiatry!! Odpowiedz Link Zgłoś
bibelot żałosne 11.01.06, 12:14 jak to się ładbie mówi: "zgodne z literą, ale nie z duchen prawa" chyba strażnik i prokuratura nie ma co robić,a kasa miejska jest pełna pieniędzy do wyrzucania co osiągnięto? na pewno nie autorytet straży, bo więcej stracił niż zyskał Odpowiedz Link Zgłoś
jb777 A kto za to zapłaci - Pan, Pani ... Obciążać 11.01.06, 12:08 urzędników kosztami ich durnoty. Jeżeli strażnik przerżnie w Sądzie wystawić mu rachunek za koszty sadowe i badanie które zlecił. Skandal. A p Prok - bez badania na zieloną trawkę. To sprzeniewierzenie się etyce zawodowej. Ktoś po studiach i z doświadczeniem i puszcza takie bąki. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: A kto za to zapłaci - Pan, Pani ... Obciążać 11.01.06, 12:24 jb777 napisał: > urzędników kosztami ich durnoty. > Jeżeli strażnik przerżnie w Sądzie wystawić mu rachunek za koszty sadowe i > badanie które zlecił. Strażnik zlecił badanie psychiatryczne? A Ty normalny? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Big Brothera już nie ma, 11.01.06, 12:08 to szczękarze szukają innych sposobów na zdobycie sławy. Odpowiedz Link Zgłoś
kurtho Miejmy nadzieje: 11.01.06, 12:12 ze ten pan juz niedlugo bedzie cieszyl sie ta mozliwoscia ponizania i terroryzowania ludzi, ktorzy placa podatki na jego pensje. Swoja droga: jakze to "polskie" Odpowiedz Link Zgłoś
kato28 Re: Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 12:17 Ot cała Straż Miejska. Jak jakaś gó..ana sprawa to pierwsi są do tego, jak coś trudniejszego i wymagajacego ruszania mózgownicą to już nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
0k.0k prokurator nalezy ukarac 11.01.06, 12:28 albo do psychiatryka za wydanie takiego postanowienia. Cos sie prokuratorce pokrecily czasy. Stalinowskie obyczaje mamy za soba! Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 bredzisz 11.01.06, 12:32 0k.0k napisał: > albo do psychiatryka za wydanie takiego postanowienia. Każdego roku dziesiątki tysięcy podejrzanych jest kierowanych na badanie psychioatryczne. Po kilku miesiącach nie byłoby w Polsce prokuratorów. W pewnych przypadkach prokurataor musi zarządzić takie badanie - to należy do jego obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
sp-poniatowa Re: Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 12:31 Straż Miejska to zbiorowisko zadufanych w sobie nieuków. To sa ludzie bez jakiejkolwiek wrażliwości, nastawieni wyłącznie na karanie. Nie znam przypadku, żeby strażnicy miejscy komukolwiek pomogli. To grupa nierobów utrzymywana za pieniądze podatnika. Lepiej dofinansować Policję, z której jest pożytek. Odpowiedz Link Zgłoś
ogro Re: Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 12:53 Od miejskiego strażnika po ministra "wadza" wali w dekiel jednakowo. Odpowiedz Link Zgłoś
homosexualista2 powinni karać za parkowanie na miejscu dla .... 11.01.06, 12:58 niepelno sprawnych wystarczy manadcik po 50zł i zaraz by im sie odechcialo Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik I dobrze! 11.01.06, 13:01 Takie "pyskacze" do szału mnie doprowadzają. Trzeba znać swoje miejsce w szyku. Odpowiedz Link Zgłoś
wylkot Re: I dobrze! 11.01.06, 13:08 wielki_czarownik napisał: > Takie "pyskacze" do szału mnie doprowadzają. Trzeba znać swoje miejsce w szyku. > Powiedział Feliks Edmundowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasbo On mi trochę wygląda na wariata.... 11.01.06, 13:05 wystarczy spojrzeć na jego wyraz twarzy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ss85 Re: Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 13:13 Do psychiatryka - tak, ale raczej ten strażnik. Zdziecinniały d#%&k; dać takiemu aparat, to nie wie co z nim zrobić... Samochody odejdą do lamusa nie przez brak ropy ani nic innego, ale przez zakazy parkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
poznan.is.4.lovers Re: Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 13:15 Ja uważam, że należye się za to dożywotnie więzienie. Odpowiedz Link Zgłoś
123zly Re: Do psychiatryka za złe parkowanie 11.01.06, 13:27 jedyna nadzieja w min Ziobro że się dobierze do dupy PROKURATORSKIM nieudacznikom którzy wyżywają się na niewinnych ludziach bo bandziorów się boją lub są w zmowie Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 dokładnie odwrotnie, niż ci się wydaje 11.01.06, 13:30 123zly napisał: > jedyna nadzieja w min Ziobro że się dobierze do dupy PROKURATORSKIM > nieudacznikom którzy wyżywają się na niewinnych ludziach bo bandziorów się boj > ą > lub są w zmowie Psim obowiązkiem Państwa jest branie w obronę funkcjonariuszy państwowych, którzy są ofiarami przestępstw. Dotąd różnie z tym bywało. Dlatego polityka karna w tej mierze ulegnie niewątpliwie pod Ziobrą zaostrzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
1zen Re: dokładnie odwrotnie, niż ci się wydaje 11.01.06, 14:22 To jest przestępsto ścigane z URZĘDU. Nie czepiajcie się strażnika on jest w tej sprawie pokrzywdzonym.Zlożył zawiadomienie i to jest wszystko co musiał zrobić. Dalej już działa prokurator bo tak sobie polscy podatnicy życzą, żeby to było za ich pieniądze. Gdyby nie chcieli, to wszystkie kolejne ekipy rządzące nie utrzymywałyby w KK ,tego kagańcowego, PRL-owskiego przepisu o znieważeniu funkcj. publ. . Może prokurator za znieważenie panów posłów i ministrów scigać z urzędu A.Leppera, może i kierowcę za znieważenie strażnika. Jaka to róznica i oni i on, funkcjonariuszami publicznymi są.Oczywiscie gdyby polski podatnik taki durny nie był, to już dawno zażądałby od swoich wybrańców do sejmu aby ten przepis z KK wyrzucili w diabły. Jak jakiś funkcjonariusz publiczny czuje się znieważony niech korzysta z powództwa cywilnego. Może nawet się ubezpieczyć od szkód w dobrach osobistych i kasę na powództwa będzie miał. Ale gdy nadziani publicznym grosikiem ministry i posły korzystaja ze szczodrości polskiego podatnika to dobrze a jak strażnik to żle, dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś