Dodaj do ulubionych

Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki

18.01.06, 10:50
Jeszcze z dziesięć lat temu wydawało mi się, że Korwin to inteligentny
ekstrawagant. Ale on jest niestety tylko idiotą. Chyba, że po prostu tak się
posunął w latach i sfrustrował...
Obserwuj wątek
    • tehuana Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 10:52
      Facet o takich poglądach nie powinien mieć dostępu do mediów i możliwości
      promowania siebie. Jego postawa jest nieuleczalna i nie chciałabym, żeby
      zarażał nią innych.
      • Gość: antylewak Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 10:54
        tehuana napisała:

        > Facet o takich poglądach nie powinien mieć dostępu do mediów i możliwości
        > promowania siebie. Jego postawa jest nieuleczalna i nie chciałabym, żeby
        > zarażał nią innych.

        A ja bym nie chciał, żeby ludzie byli zarażani postawami komunistów, lewaków i
        innego motłochu.
        • Gość: ciekawy A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.gl.digi.pl 18.01.06, 13:03
          czasem madrze mowi (o lewakach, rownouprawnieniu), czasem bredzi (monarchia)
          • Gość: he he [...] IP: *.pl 18.01.06, 13:12
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Korwin-Mikke dziadzieje! :-P 18.01.06, 19:33

              Ten facet dziadzieje w zastraszającym tempie. ;-PPP

              Starym dziadom u schyłku życia tak się robi...



              → → → → → → → → → → → →
              Nadchodzi Era Mohera!
              ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
              • paulus48 Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P 18.01.06, 20:45
                Chyba ma problemy z wyrażaniem myśli. Wydaje się, że nie mam nic przeciw
                równuprawnieniu, ale wyraża to tak, że wydaje się że ma. Przynajmniej jest szczery:)

                A kobiety mają swoje twierdzenia. Np Sheila Graibach. Co zabawne, w polskich
                książkach tłumaczenie jest tw. Greibacha (a powinno być Greibach). A kto był
                tłumaczem.............tak kobieta:)

                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Twierdzenia 18.01.06, 22:48

                  ALbo twierdzenie Noether. W jednej polskiej książce było napisane: "twierdzenie
                  Noethera" :-))))

                  → → → → → → → → → → → →
                  Nadchodzi Era Mohera!
                  ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
                • Gość: bzykbzyk Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.acn.waw.pl 18.01.06, 22:56
                  > Chyba ma problemy z wyrażaniem myśli. Wydaje się, że nie mam nic przeciw
                  > równuprawnieniu, ale wyraża to tak, że wydaje się że ma.

                  nie nie nie.. to jest inaczej. On jest za wolnoscia. Tzn. jesli kobieta chce
                  pracowac, to jej tego nie zabroni. W przeciwienstwie do roznych feministek
                  twierdzi li tylko, ze dom ( i wychowanie dzieci ) tez jest praca, i nikt lepiej
                  niz kobieta (matka dzieci) tego lepiej nie zrobi.
                  • paulus48 Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P 18.01.06, 23:59
                    Też tak to odbierałem, ale dawał się wciągać w pytania, które miałe sugerować,
                    że jest za tym, że kobiety mają być posłuszne mężczyznom.

                    Zresztą sam tytuł artykułu, ma już nastawić czytającego negatywnie do Korwina.
                    Link do wywiadu też jest podpisany nie do końca prawdziwie.
                    Przecież na pytanie czy można zgwałcić prostytutkę odpowiedział nie.

                    To manipulowanie prawdą. To tak jak wyrazi się opinie, że jest się za nie
                    zamykaniem osób, które zabiły w obronie własnej więzieniach, a ktoś skwituje
                    taką wypowiedź, że należy morderców wypuszczać na wolność.
                    • Gość: jonquil Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: 193.59.95.* 19.01.06, 07:26
                      Ale na pytanie czy można zgwałcić żonę, chciał odpowiedzieć, że "nie". Ale w
                      pokrętny sposób mówi, że jest to do "nie do udowodnienia". Że kobiety jak
                      mówią "nie" to nie zawsze znaczy "nie" i czasem może znaczy "tak". No a facet
                      zawsze ma prawo się pomylić w interpretacji "nie" zwłaszcza, jeśli jest mężem
                      tej kobiety. A żona należy to męża. ???????
                      To ja się pytam: czy mąż należy do żony? czy to żona ma prawo wymagać?
                      powiedzieć "nie, dziś nie będziesz oglądał meczu z kolegami, ponieważ masz
                      obowiązki jako współmałżonek" "co mnie interesuje, że jesteś zmęczony po
                      pracy"? Pan K-M widzę doskonale zna psychikę kobiet i uważa się za specjalistę
                      w interpretacji wszystkich myśli kobiety. Poza tym z jego wypowiedzi aż bije
                      stwierdzenie, że kobiety są głupsze, nie potrafią logicznie myśleć, nic nowego
                      nie wnoszą do społeczeństwa i rozwoju cywilizacji. A czy Pan K-M wie dlaczego?
                      Przez takich palantów, jak on, którzy od zarania uważali, że kobieta to może
                      opiekować się dziećmi, grać na fortepianie i haftować. A jak chciała wyrazić
                      swoją opinie na jakiś temat, to się ja uciszało. Bo kobieta kiedyś, jak coś
                      napisała, namalowała, to się musiała ukrywać pod męskim nazwiskiem - "bo
                      kobiety nie są twórcze i coś stworzonego przez kobietę nie może być dobre".
                      Historia to jedno wielie pasmo K-M i takie manipulowanie logiką, że zawsze
                      wychodziło na męski punkt widzenia. A wiecie jak to jest z lgoiką? Każdą
                      największą bzdurę da się udowodnić. Proszę pamiętać, że każda nauka opiera się
                      na matematyce, a matematyka - na dogmatach. Każde twierdzenie w matematyce
                      zaczyna sie od słów "załóżmy, że ...". Wiecie, co to jest logika? Umiejętność
                      udowodnienia, że A równa się B. Logika nie jest prawdą samą w sobie.
                      • Gość: Logik Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: 157.25.9.* 19.01.06, 09:34
                        Co Ty za głupoty opowiadasz??? Matematyka jest oparta na aksjomatach a nie na
                        dogmatach. Ale to wcale nie znaczy, że coś w tym jest oszukańczego jak
                        sugerujesz. Każda dziedzina matematyki łaczy się w sobie, płynnie przechodzi z
                        jednej w drugą i wszystko się ze sobą idealnie zgadza. Nie znasz teorii liczb i
                        nic na ten temat nie wiesz. Otóż, kiedy zmieni się aksjomaty pewne prawa
                        pozostają dalej takie same. To jest wyższość języka świata nad językiem
                        filozofów, którzy przeczyli sobie wymyślając sztuczne założenia. Nie ma nic
                        bardziej stałego niż język matematyki. Fizyka to księżniczka a matematyka
                        królowa. Wszystko inne to co najwyżej błazny. Dodają uroku ale nie wpływają na
                        nic. Dobrze przeczytajcie jeszcze raz co napisał JKM. On mówi proste rzeczy.
                        Same proste rzeczy. I najtrudniej proste rzeczy zrozumieć.
                        • dywant Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P 09.12.06, 03:30
                          no własnie
                      • Gość: neo Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 10:27
                        'zalozmy ze...' jonquil jest kobieta. niestety wydaje sie ze jest zaslepiona i
                        nie dostrzega prostych prawd (jak to zauwazyl Logik).
                        nie chodzi o to ze kobieta jest glupsza, slabsza itd. nikt nie zabrania jej
                        wlasnych wyborow.
                        jedno z podstawowych prawidel przyrody to takie, ze przetrwaja tylko
                        najsilniejsze i najmadrzejsze osobniki. kobiety dawaly sie stlamsic przez
                        wieki, co moze swiadczyc o ich 'slabszym przygotowaniu' w niektorych (waznych
                        lub mniej) dziedzinach, co nie jest znaczy ze jest to regula. za to zdaniem JKM
                        i wielu innych ludzi (nie tylko mezczyzn) kobiety lepiej sprawdzaja sie w
                        innych dziedzinach (chocby wychowywanie), co rowniez nie jest regula.
                        chodzi o to ze swiat zmierza w odwrotnym kierunku niz powinien, niezgodnie z
                        natura. ogolnie - mezczyzni nie urodza dziecka i nie wychowaja go tak dobrze
                        jak kobiety, kobiety nie beda za to lepszymi gornikami (choc pojedyncze
                        jednostki, faceci-wychowawcy dzieci i kobiety-gornicy, moga to robic nawet
                        lepiej).
                        • Gość: arm Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.chello.pl 19.01.06, 10:58
                          zgadza sie!
                        • Gość: Kawka Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.s-web.de 19.01.06, 12:28
                          Po pierwsze: nie ma na swiecie stworzen bardziej oddalonych od wszelkich praw
                          natury, niz czlowiek, wiec teraz apel o podporzadkowywanie go tym prawom jest
                          smieszny. Po drugie: polecam panu K-M przeprowadzenie nowego eksperymentu i
                          uprzejme zapytanie dzis chlopcow i mezczyzn po skole sredniej, co to jest
                          logarytm. Bedzie mial szerszy obraz. Po trzecie: twierdzenie, ze Hitler nie
                          odbieral ludziom wolnosci dzalania jest swietnym dowcipem.
                          • Gość: jimmy3 Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 21:50
                            Na pewno więcej chłopców będzie wiedziało.
                            A jak człowiek nie byłby daleko od natury, to zawsze jest wystarczająco blisko,
                            by im podlegać.
                            • Gość: Agata Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: 217.67.220.* 06.03.06, 11:05
                              "Na pewno" to Kopernik nie żyje :-) Badania jakieś robiłeś?
                    • Gość: arm Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.chello.pl 19.01.06, 10:46
                      Nie skumałes - on nie mowi, ze MAJĄ. On twierdzi, że takie est prawo natury. I
                      tak jest w zwiazkach - to mężczyzna jest jakby silniejszy, ale kobieta ma nawet
                      więcej do powiedzenia. Pozniej powiedział - to kobiety rządzą światem.

                      Widac, ze nikt go nie rozumie.
                      • Gość: jimmy3 Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 21:50
                        Posłuchaj jeszcze raz.
              • Gość: yuk Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.autocom.pl 18.01.06, 22:12
                anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                > > Ten facet dziadzieje w zastraszającym tempie. ;-PPP
                >
                > Starym dziadom u schyłku życia tak się robi...
                >
                -----------------------

                natomiast mlodym gaskom jak Ty trzeba jeszcze chyba czasu i duuuzo myslenia by
                nie paplac co slina na jezyk przyniesie,
                bez ladu i skladu - takie umyslowe niedogotowane mleko...
                • Gość: Gość portalu Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:46
                  Być może trzeba być kimś więcej niż młodą gąską, by wiedzieć, że za Hitlera za
                  goszczenie Żydów albo posiadanie konserwatywno-liberalnej gazety w SWOIM domu
                  ginęło się straszną śmiercią. Ci, co to wiedzą, są jednak sporo mądrzejsi od
                  Korwina.
                  • Gość: paks TO WARIAT, ALE POZYTYWNY WARIAT :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 10:20
                    • sir_fred A co, złapał coś? 21.11.06, 10:38
                      .
                  • Gość: arm Re: Korwin-Mikke dziadzieje! :-P IP: *.chello.pl 19.01.06, 11:00
                    kolejny madry... przeciez mowil w wywiadzie o tym.. nie umiesz czytac? on tylko
                    porownuje do GOSPODARKI faszystow, a Ta byla, nie wiem czy wiesz, dosc dobra.

                    Trzeba sie wzorowac na dobrych wzorach
                    • joasia_m Ratunku!! 19.01.06, 14:04
                      Czy wyscie poszaleli? Spodziewalam sie, że znajdę tu jakąś konstruktywną
                      krytykę.. Widzę natomiast, że wypowiedź pana Korwina - Mikke każdy zrozumiał,
                      jak mu było wygodnie (a nie jest to trudne kiedy ktoś się taak plącze w
                      zeznaniach)Ja, JAKO KOBIETA uważam, ze takie poglądy są dla mnie krzywdzące, bo
                      to, że nie chcę siedzieć w domu całe życie nie świadczy o tym ,że jestem
                      patologicznym przypadkiem, a mniejsza ilość dokonań kobiet w nauce i kulturze
                      jest związana raczej z brakiem dostępu do wiedzy oraz - nie oszukujmy się -
                      pracą, jaką wykonywała w domu. Twierdzenia o gwaltach w ogóle nie nadają się do
                      dyskusji. Mężczyzna, ktory nie wie, kiedy jego kobieta przekornie mówi nie, a
                      kiedy krzyczy: zabiję cię, jeśli mnie dotkniesz!! powinien pozostać kawalerem.
                      Ten drugi przypadek nie wróży raczej pożycia zadowalającego dla obu stron, ale
                      skoro już POSIADAMY kobietę, to czemu z niej nie korzystac...
                      Jeśli chodzi o Hitlera, to mam wrażenie, że był za równouprawnieniem, zabijał
                      ludzi bez względu na płeć, ciekawe, co na to pan Mikke?
                      Jako studentka psychologii pragnę dodać, że kobiety nie odbiegają od mężczyzn w
                      osiągnięciach szkolnych ani ilorazie inteligencji, co oczywiście nie znaczy, że
                      mają identyczne predyspozycje (mówimy tu o statystycznej większości, co nie
                      znaczy, że reszta to "idiotki", "feministki" i inne patologiczne przypadki
                      nadające się do gazu tak samo, jak rodziny patologiczne). Dajmy każdemu (także
                      kobiecie)prawo przekonania się, czy aby na pewno nie jest doskonałym
                      matematykiem, dajmy możliwość rozwoju w wielu kierunkach. Słyszeliście o wplywie
                      środowiska życia na rozwój jednostki??.I jkeszcze jedno - brak aktywności
                      zawodowej kobiety koreluje ze sklonnością do zespołu pustego gniazda -
                      malżonkowie, żyjący w odmienych światach, nie potrafią już być blisko.
                      A teraz niespodzianka: nie jestem feministką. Szukam w mężczyźnie sily i pomocy,
                      ale sama też mogę dać mu to samo. Uwielbiam gotować, chcę mieć dzieci, ale czemu
                      mam wychowywać je sama, kiedy On pracuje 12h na dobę? Czemu mam w końcu stać się
                      zgorzkniała samotną kobietą, obcą dla wlasnego męża, kiedy dzieci opuszczą dom?
                      nienawidzę haftować, nie nadaję się na przedszkolankę ani sekretarkę, lubię
                      łamigłówki i matematykę, a logika to jeden z ciekawszych przedmiotów na moich -
                      babskich studiach i co? na stos ze mną? Każdy człowiek ma pewne cachy uważane
                      za damskie bądź męskie, "typowość" to tylko wypadkowa, więc nie dajmy się
                      oszukać! Niech każdy robi to, co lubi, bez względu na pleć, i szuka partnera,
                      ktoremu to odpowiada, nawet jeśli to nie zgadza się z "teorią".poza tym radzę
                      dowiedzieć się co to sa prezerwatywy...
                      I przede wszystkim: prawa człowieka nie podlegają dyskusji, nigdy.
                      • Gość: lancet Re: Ratunku!! IP: *.telia.com 19.01.06, 15:25
                        Autor: joasia_m
                        Data: 19.01.06, 14:04 + dodaj do ulubionych wątków

                        skasujcie post

                        + odpowiedz

                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Czy wyscie poszaleli? Spodziewalam sie, że znajdę tu jakąś konstruktywną
                        krytykę.. Widzę natomiast, że wypowiedź pana Korwina - Mikke każdy zrozumiał,
                        jak mu było wygodnie (a nie jest to trudne kiedy ktoś się taak plącze w
                        zeznaniach)Ja, JAKO KOBIETA uważam, ze takie poglądy są dla mnie krzywdzące, bo
                        to, że nie chcę siedzieć w domu całe życie nie świadczy o tym ,że jestem
                        patologicznym przypadkiem, a mniejsza ilość dokonań kobiet w nauce i kulturze
                        jest związana raczej z brakiem dostępu do wiedzy oraz - nie oszukujmy się -
                        pracą, jaką wykonywała w domu. Twierdzenia o gwaltach w ogóle nie nadają się do
                        dyskusji. Mężczyzna, ktory nie wie, kiedy jego kobieta przekornie mówi nie, a
                        kiedy krzyczy: zabiję cię, jeśli mnie dotkniesz!! powinien pozostać kawalerem.
                        Ten drugi przypadek nie wróży raczej pożycia zadowalającego dla obu stron, ale
                        skoro już POSIADAMY kobietę, to czemu z niej nie korzystac...
                        Jeśli chodzi o Hitlera, to mam wrażenie, że był za równouprawnieniem, zabijał
                        ludzi bez względu na płeć, ciekawe, co na to pan Mikke?
                        Jako studentka psychologii pragnę dodać, że kobiety nie odbiegają od mężczyzn w
                        osiągnięciach szkolnych ani ilorazie inteligencji, co oczywiście nie znaczy, że
                        mają identyczne predyspozycje (mówimy tu o statystycznej większości, co nie
                        znaczy, że reszta to "idiotki", "feministki" i inne patologiczne przypadki
                        nadające się do gazu tak samo, jak rodziny patologiczne). Dajmy każdemu (także
                        kobiecie)prawo przekonania się, czy aby na pewno nie jest doskonałym
                        matematykiem, dajmy możliwość rozwoju w wielu kierunkach. Słyszeliście o wplywie
                        środowiska życia na rozwój jednostki??.I jkeszcze jedno - brak aktywności
                        zawodowej kobiety koreluje ze sklonnością do zespołu pustego gniazda -
                        malżonkowie, żyjący w odmienych światach, nie potrafią już być blisko.
                        A teraz niespodzianka: nie jestem feministką. Szukam w mężczyźnie sily i pomocy,
                        ale sama też mogę dać mu to samo. Uwielbiam gotować, chcę mieć dzieci, ale czemu
                        mam wychowywać je sama, kiedy On pracuje 12h na dobę? Czemu mam w końcu stać się
                        zgorzkniała samotną kobietą, obcą dla wlasnego męża, kiedy dzieci opuszczą dom?
                        nienawidzę haftować, nie nadaję się na przedszkolankę ani sekretarkę, lubię
                        łamigłówki i matematykę, a logika to jeden z ciekawszych przedmiotów na moich -
                        babskich studiach i co? na stos ze mną? Każdy człowiek ma pewne cachy uważane
                        za damskie bądź męskie, "typowość" to tylko wypadkowa, więc nie dajmy się
                        oszukać! Niech każdy robi to, co lubi, bez względu na pleć, i szuka partnera,
                        ktoremu to odpowiada, nawet jeśli to nie zgadza się z "teorią".poza tym radzę
                        dowiedzieć się co to sa prezerwatywy...
                        I przede wszystkim: prawa człowieka nie podlegają dyskusji, nigdy.
                        -------------------------------------------------------

                        Matko Boska!!!

                      • Gość: Krysiul Re: Ratunku!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:46
                        Pani ewidentnie nie zrozumiała w paru przypadkach, co Korwin miał na myśli. Ma
                        Pani problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Chodzi mi głównie o to zapytanie:
                        "Jeśli chodzi o Hitlera, to mam wrażenie, że był za równouprawnieniem, zabijał
                        > ludzi bez względu na płeć, ciekawe, co na to pan Mikke?"
                        Proszę mi powiedzieć, gdzie z tego, co Korwin mówił, wynika, że popiera Hitlera?
                        Korwin porównał UE z faszyzmem jedynie pod względem ekonomicznym, a fakt, że
                        uznał, UE jest pod pewnymi względami gorsza, nie oznacza, że pochwala faszyzm-
                        zresztą określił UE państwem faszystowskim i raczej komplementów w tym miejscu
                        prawić nie zamierzał. Czy jeśli mówię, że morderstwo jest gorsze od kradzieży,
                        to znaczy, że pochwalam kradzież?
                        "Dajmy każdemu (także
                        > kobiecie)prawo przekonania się, czy aby na pewno nie jest doskonałym
                        > matematykiem, dajmy możliwość rozwoju w wielu kierunkach. "
                        A czy kobiety obecnie nie mają takiego prawa? Nie oszukujmy się- kobiety są na
                        ogół gorszymi matematykami/fizykami itp. Widać to choćby po ilości kobiet w
                        szkołach i uniwersytetach. Niech się Pani przejdzie do jakiejś dobrej szkoły o
                        profilu ścisłym i zobaczy, ile tam jest kobiet (dla tych, którym się sprawdzać
                        nie chce- co najmniej trzy razy mniej, niż facetów). W dobrych szkołach
                        humanistycznych, "o dziwo", sytuacja jest odwrotna. Więc nie ma co sobie
                        wmawiać, że jesteśmy równi- Pani jako kobieta będzie lepsza w pewnych
                        dziedzinach, a ja, jako facet (właściwie facet to w moim przypadku określenie na
                        wyrost, bo nawet 18 lat nie mam), będę lepszy w innych. Oczywiście po obydwu
                        stronach zdarzają się wyjątki.

                        "Niech każdy robi to, co lubi, bez względu na pleć, i szuka partnera,
                        > ktoremu to odpowiada, nawet jeśli to nie zgadza się z "teorią".poza tym radzę
                        > dowiedzieć się co to sa prezerwatywy..."
                        Jeśli chodzi o zawody, to się zgodzę. A Korwin przecież nie powiedział, że
                        zawsze ma być tak, a nie inaczej- on tylko wyraził opinię, jak dla kobiet jest
                        jego zdaniem lepiej.

                        "> I przede wszystkim: prawa człowieka nie podlegają dyskusji, nigdy."
                        A gdzie on podważał prawa człowieka? Chyba, że Pani zdaniem pod prawo człowieka
                        podpada obowiązek uczenia dziecka tak, jak sobie państwo wymyśli, albo
                        obowiązkowe ubezpieczenie w państwowej firmie ubezpieczeniowej.

                        Wydaje mi się, że podeszła Pani do wypowiedzi Korwina zbyt emocjonalnie. Nie
                        mówię, że do wszystkich, bo akurat stwierdzenie, że nie można zgwałcić żony, nie
                        jest zgodne z tym, co ja myślę- a że trudno gwałt udowodnić, to inna sprawa.
              • Gość: mact J.K.-M. IP: 80.55.63.* 19.01.06, 12:09
                Właśnie o Was jest mowa w tym tekście... macie mózgi to ich uzywajcie,
                wybierajcie ze swiata to co wartościowe, mimo, że nie zgadzam sie ze wszystkim
                co ten facet mówi, to jednak mądrzejszego nic nie słyszałem (za wyjatkiem spraw
                damsko-męskich).
              • Gość: mgr Hm w sumie to taki Pie..g IP: *.pagdansk.pl / *.pl 19.01.06, 13:44
                pie.. pie.. i pie..
          • Gość: ali Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: 193.28.0.* 18.01.06, 14:23
            Ale tylko zanim weźmie kasę. Potem to już tylko realizacja zakupionej usługi.
            • Gość: bb Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:54
              pan jest idiotą nawet niewie pan co pan pisze
              • Gość: ali Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: 193.28.0.* 18.01.06, 15:10
                Miałem nadzieję, że ktoś mi wyjaśni co napisałem. Na szczęście odezwał się bb.
                Proszę więc o wyjaśnienia...
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ten facet dziadzieje :-P 18.01.06, 19:32

                  Ten facet dziadzieje w zastraszającym tempie ;-PPP


                  → → → → → → → → → → → →
                  Nadchodzi Era Mohera!
                  ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ← ←
            • r2less Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) 18.01.06, 16:24
              Ciekawe, czy gdyby zona Korwina nie wypuszczala go z sypialni i używala sobie
              przez miesiac non-stop, to czy nie poprosilby dzielnicowego o pomoc :)
            • Gość: lidek Zestarzał sie... IP: 83.168.96.* 18.01.06, 20:00
              Korwin Mikke niegdyś był dla mnie autorytetem. Teraz ja wydoroslałam, a on sie
              zestarzał.
              Wykrzykiwanie "paliwo za 2 złote" nie wystarczy do wygrania wyborów.
              Patologiczne rodziny muszą wyginąć, ale do tego potrzebują pomocy od
              "normalnych" rodzin.
              Ten facet Przeczy sa sobie. Jego córki startują w wyborach. Czy powinny? Czy nie
              bedeą usługiwać meżczyzna? Czyli one też są idiotkami! Wychował idiotki!
              I co do tego klapsa dla kobiet. Nie Każda miała tyle szcześcia, niiektóre
              trafiły na głupszych facetów.
              I co do matematyki... Pytał same kobiety, czyli nie zebrał danych dotyczących
              meżczyzn. Co za tym iddzie nie wie ile mężczyzn nie odpowiedziałoby na to
              pytanie...

              lideeek.blog.pl
              • Gość: Lalka Re: Zestarzał sie... IP: 193.144.79.* 18.01.06, 20:14
                Bo z logika u Korwina wbrew temu co mowi to calkiem kiepsko.
              • starybaca Re: Matematyka 18.01.06, 22:22
                Gość portalu: lidek napisał(a):
                > I co do matematyki... Pytał same kobiety, czyli nie zebrał danych dotyczących
                > meżczyzn.

                No i nie ma racji co do "braku twierdzeń wymyślonych przez kobiety". Dwa bardzo
                znane przykłady:
                -twierdzenie Caychy'ego-Kowalewskiej o istnieniu i jeznoznaczności rozwiącania
                problemu Cauchy'ego
                -twierdzenie Noether dot. związku symetrii z prawami zachowania (autorstwa Emmy
                Noether)
                • Gość: wicek Re: Matematyka IP: *.77.classcom.pl 18.01.06, 23:08
                  u ciebie dosc kiepsko z rozumieniem tekstu. Mowil ze szukal twierdzen, ktore
                  wymyslily tylko kobiety, pierwsze odpowiada. Pozatym jak scisle jest kryteriu
                  "tylko kobiety"
                  • paulus48 Re: Matematyka 18.01.06, 23:51
                    > Mowil ze szukal twierdzen, ktore wymyslily tylko kobiety, pierwsze odpowiada

                    Chyba sam siebie zaprzeczasz.

                    > Pozatym jak scisle jest kryteriu "tylko kobiety"

                    Tak samo ścisłe jak "tylko mężczyzna":)
                • joasia_m Re: Matematyka 19.01.06, 14:14
                  Poczytajcie może coś z psychologii, tam jest mnóstwp twierdzeń autorstwa kobiet.
                  PS: psychologia to nauka statystyczna, może to ma jakiś związek z matematyką?
                  • Gość: lancet Re: Matematyka IP: *.telia.com 19.01.06, 15:32
                    Autor: joasia_m
                    Data: 19.01.06, 14:14

                    Poczytajcie może coś z psychologii, tam jest mnóstwp twierdzeń autorstwa kobiet.
                    PS: psychologia to nauka statystyczna, może to ma jakiś związek z matematyką?
                    ------------------------------------------------

                    I co tez nam Asienka poleci do poczytania?? (me jest nieslychanie ciekaw..)

                    A oczywistym jest ze psychologia ma wiele wspolnego z matematyka!
                    - Moze "co niektorym" szare komorki policzyc na ten przyklad..

                  • Gość: Krysiul Re: Matematyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:52
                    Co prawda statystyki uczy się na matematyce, bo mamy tam do czynienia z
                    liczbami, ale z zaawansowaną matematyką raczej mało ma to wspólnego, chyba, że
                    czegoś nie wiem o statystyce ;) W każdym razie do sprawdzenia, jak często ludzie
                    reagują w danej sytuacji w określony sposób, zliczenia tego i ew. zrobienia
                    wykresu nie trzeba wiele logicznego myślenia.
                    Nie kwestionuję zdolności i osiągnięć kobiet w dziedzinie psychologii, ale
                    wydaje mi się, że nauka o wnętrzu ludzkim, uczuciach, pragnieniach, lękach,
                    reakcjach, itp. to jednak co innego niż logika w matematyce albo fizyce.
                    • iluminacja256 Re: Matematyka 09.11.06, 20:00
                      ale
                      > wydaje mi się, że nauka o wnętrzu ludzkim, uczuciach, pragnieniach, lękach,
                      > reakcjach, itp.

                      No i to jest problem, ze komus się to wydaje...np.psychologia kliniczna to
                      nauka stricte medyczna i zadnych tam nie spotykamy marzeń i rojeń o kwiatkach
                      i grzybkach - a trzeba przyznac szczerze poznalam taka profesorkę psychologii
                      klinicznej, która miała za sobą takich pacjentów, ze doskonała większość "
                      wspaniałych męzczyzn a`la Korwin" nie wiedziałaby gdzie zwiewać przed swoją
                      pracą. sychologia jest bliska naukom medycznym, a tetrudno studiowac mysląc o
                      kwiatkach i gwiazdakach, jak to się wielu wydaje...
                • korwinos Re: Matematyka 07.06.06, 09:19
                  łał, ale lista... takie coś to się wyjątkami potwierdzającymi regułę nazywa...
              • Gość: kawka Re: Zestarzał sie... IP: *.s-web.de 19.01.06, 12:31
                Wiec widzisz ... nie on wychowal, tylko zona zapewne, wiec jego swiat nadal
                jest o.k.
          • Gość: mika1 Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: 213.76.128.* 18.01.06, 14:28
            Pan Korwin-Mikke bredzi od urodzenia a teraz to juz chyba kwestia wieku,
            zaczyna żyć we własnym wyimaginowanym świecie. I jeszcze każe wierzyć w to co
            bredzi innym. Czas na emeryturę!
            • Gość: palnik Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.skawsoft.com.pl / *.skawina.eu.org 18.01.06, 16:35
              Niestety, jego świat nie jest wyimagowany, i jest to smutna prawda. Za to nigdy
              nie kazał nikomu wierzyć w to, co mówi. Lekko zasugerował, że nie zgadzając się
              z logicznym rozumowaniem, jest się idiotą.
            • darr.darek żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakty !!! 18.01.06, 16:35
              Gość portalu: mika1 napisał(a):
              > Pan Korwin-Mikke bredzi od urodzenia a teraz to juz chyba kwestia wieku,
              > zaczyna żyć we własnym wyimaginowanym świecie. I jeszcze każe wierzyć w to co
              > bredzi innym. Czas na emeryturę!

              A czy Ty zrozumiałeś/-aś o czym mówi Korwin-Mikke ?

              Ja potrafię zrozumieć dysonans poznawczy przeciwników Korwina-Mikke, wynikający
              z tego, że przekazuje skrajnie sprzeczne tezy wobec obowiązującej propagandy
              lewicowej, lansowanej w : mediach, polityce, szkołach.
              No i stąd heca pod tytułem "łapaj odmieńca" lub "śmiejcie się z niego bo on
              mówi inaczej niż większość".

              Jednak mam wątpliwości czy Ty potrafisz zrozumieć męki wykształconego
              człowieka, gdy na kazdym kroku jako "autorytety moralne", jako rządzących, jako
              wysokich urzędników, jako "uznanych ekonomistów i specjalistów" widzi durni i
              ciemniaków, bełkoczących brednie bez dbałości o sens wypowiedzi i zgodność
              wypowiadanych tez z podstawami logiki. Ja przeżywam takie męki i Korwin-Mikke
              zapewne też i conajmniej kilkaset tysięcy wiernych wyborców JKM zapewne też.


              • Gość: mg wawa Korwin, sam jesteś IDIOTĄ IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 18.01.06, 17:28
                Korwin nie jest lepszy od komunistów, on po prostu przegina pałę w drugą
                stronę.

                Skoro "ludzie są racjonalni", to jak Korwin tłumaczy sobie znajdywane przez
                policję niemowlaki w beczce kapusty kiszonej, pedofilię i maltretowanie w
                rodzinach, alkoholików wydających wszystko na wódę, a nic na podręczniki i
                ubranie dla własnych dzieci?

                Niech sobie Korwin tych pasów nie zapina, jak tak bardzo mu na tym zależy. Ale
                ja sobie życzę, aby państwo go zmusiło zapinania pasów swoim dzieciom i do
                ubezpieczenia ich zdrowia.
                • Gość: sj [...] IP: *.chello.pl 18.01.06, 18:24
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Pan X Re: Korwin, sam jesteś IDIOTĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:33
                  Czytanie opinii wielce czcigodnych przeciwników teorii prezentowanych przez
                  Pana Korwina (takich jak ta zaprezentowana przez tego biedaka) zabiera mi
                  ostatki wiary w to, że będę jeszcze kiedyś żył w wolnym kraju rządzonym przez
                  mądrych ludzi (garstkę, bo nie mam już najmniejszych wątpliwości, że 90%
                  naszego społeczeństwa to ludzie, którzy nigdy nie powinni mieć najmniejszego
                  wpływu na ważne dla państwa decyzje).
                  Z poważaniem, chyba jeszcze większy idiota niż Pan Korwin.
                • Gość: J&G Re: Korwin, sam jesteś IDIOTĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 03:54
                  Aleś dzieciak! :(
                • Gość: arm Re: Korwin, sam jesteś IDIOTĄ IP: *.chello.pl 19.01.06, 11:02
                  uwaza tez, ze 90% spoleczenstwa to IDIOCI.
                  i ma rację.
                • Gość: Krysiul Re: Korwin, sam jesteś IDIOTĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:31
                  Co do alkoholików, to nie ma to nic wspólnego z myśleniem racjonalnym. Alkoholik
                  może i umiałby myśleć racjonalnie... gdyby nie był alkoholikiem. Alkoholizm
                  przesłania mu myślenie, zresztą jak każdemu poważnemu nałogowcowi- to nie jest
                  "normalny" człowiek. A czemu jest alkoholikiem? Bo życie, np. w Polsce, jest
                  coraz bardziej stresujące, coraz więcej ludzi nie daje rady. Oczywiście, mógł
                  popełnić głupi błąd, jak był młody, co się wtedy zdarza. Pan dość płytko
                  podchodzi do zagadnień alkoholizmu- a proszę sobie przypomnieć, kim np. był
                  Konstanty Ildefons Gałczyński ;) Oczywiście z całym szacunkiem, jeśli nie
                  szanuje Pan jego twórczości tak, jak ja.
              • Gość: HeyJoe Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.marquard.pl / *.marquard.pl 18.01.06, 17:50
                Wielka tragedia JKM polega na tym, ze utopil z sobie tylko znanych powodow wiele bardzo sensownych
                i potrzebnych pomyslow w morzu bezsensu i fantasmagorii a takze (niestety, coraz czesciej) sliskiej,
                poldowcipnej antysemickiej gadki i kompletnego oderwania od swiata. zachowuje sie jak ci ludzie
                rzucajacy sie pod kola pociagow w XIX wieku zamiast po prostu wsiasc na miejsce maszynisty i
                poprowadzic ten pociag tam, gdzie on uwaza ze powinien zmierzac.

                bardzo mi szkoda bo cenie sobie go jako dyskutanta i szanuje bardzo wiele z jego pogladow.
                sluchalem jednak tego wywiadu w radiu i z kazda chwila coraz bardziej sie zenowalem.
                • Gość: dnz Nic dodać - nic ująć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 18:13
                  Facet, mimo wielu racjonalnych i logicznych pomysłów głosi też wiele poglądów
                  idiotycznych i absurdalnych (niby czemu np. ma być dobrze w takiej monarchii -
                  to król z definicji nie może być ciemniakiem?).
                  Niestety, z tego co zauważyłem, z wiekiem ilość głoszonych przez niego bredni
                  niepokojąco wzrasta...
                  • Gość: ehe Re: Nic dodać - nic ująć IP: 62.29.248.* 19.01.06, 08:31
                    No więc nie przeczytałeś dokładnie...przeczytaj dokładnie co on powiedział, kto
                    zostanie monarchą...(hint coś tam o silniejszym było...nie pisze dokładnie co
                    byś przeczytał :-)) )a wracając do tematu: "co w wypadku gdy monarcha zostanie
                    idiota ", ano własnie zadziała reguła silniejszego....NIKT nie będzie popierał
                    debila..
                  • Gość: Krysiul Re: Nic dodać - nic ująć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:55
                    Chociaż jestem (możliwe, że byłem- sam jeszcze nie wiem ;) jego zwolennikiem, to
                    muszę przyznać rację. Nie wiem, czy to kwestia tego, że się starzeje, ale jego
                    wypowiedzi nie są już tak spójne i logiczne jak kiedyś, argumenty mniej
                    przekonywujące, czasem wręcz absurdalne. Chwilami też zaprzecza sam sobie, co
                    wcześniej mu się raczej nie zdarzało.
                • Gość: rrt Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.aster.pl 18.01.06, 19:38
                  Staaary, rzuciłeś ot tak sobie, czy masz jakieś dowody na to, że Korwin jest antysemitą? I co według Ciebie znaczy słowo - "antysemita"?
                  To taka obelga rzucana bez powodu i bez dowodów?!
                  • Gość: kobieta Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 20:03
                    a propos monarghii, hitlerowców, stalinowców, feministek itp., pan JKM, ktorego
                    uwielbiam, bo naprawdę lubi kobiety i świetnie gra w brydża, co świadczy o
                    wysokim IQ niepotrzebnie porównuje czasy kiedy na świecie było tylko 2 mld.
                    ludzi a teraz jest ich 7 mld. Wtedy nie było też internetu, TV,
                    komórek,satelitów, bankomatów, medycyna była inna i wszystko było inne.To
                    powoduje, że jest traktowany jak postac z bajki.
                    • Gość: jj Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:39
                      an JKM, ktorego
                      >
                      > uwielbiam, bo naprawdę lubi kobiety

                      jasne, ze lubi kobiety, są przecież takie...miłe w dotyku
                      i mięciutkie jak kaczuszka

                      plizz, bo popuszczę
                    • Gość: Wampiros deMuertoS Aj kobieto ;) IP: *.pl 19.01.06, 12:01
                      a propos monarghii, hitlerowców, stalinowców, feministek itp., pan JKM, ktorego
                      uwielbiam, bo naprawdę lubi kobiety i świetnie gra w brydża, co świadczy o
                      wysokim IQ niepotrzebnie porównuje czasy kiedy na świecie było tylko 2 mld.
                      ludzi a teraz jest ich 7 mld. Wtedy nie było też internetu, TV,
                      komórek,satelitów, bankomatów, medycyna była inna i wszystko było inne.To
                      powoduje, że jest traktowany jak postac z bajki.

                      Sprawdz ile ludzi na świecie używa tych dóbr, takich jak : net , telefon ,TV
                      ,bankomat, satelita;) ,ile procent ludzi używa medycyny , w ogóle jakiejś
                      medycyny,wykluczam szamanizm . Powiem ci ,żeby ciebie nie męczyć "Mało ludzi na
                      świecie takich dobrodziejst używa" .
                • Gość: Krysiul Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 00:53
                  Próbował zająć miejsce maszynisty, ale mu pasażerowie nie dali.
                • uniaeuropejska1 Re: żyjemy w wieku rządów ciemniaków - to są fakty 12.06.06, 16:31
                  Głupota Korwina jest charakterystyczna dla prawicowców.Głoszą oni potrzebne
                  pomysły by zdobyć zaufanie potencjalnych wyborców i zwoleników i niestety sporo
                  osób daje się na to nabrać.Wielu w duchu wyznaje jednak niemal średniowieczne
                  bzdety,wychodzi to dopiero przy takich okazjach jak ta.
              • Gość: rach Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 09:08
                Zgadzam się całkowicie! Żyjemy w świecie wielkiego zakłamania i obłudy,
                manipulacji masani ludzi przez "wybrańców". Terror bylejakości i braku logiki!
              • Gość: lancet - żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakty IP: *.telia.com 19.01.06, 10:16
                żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakty !!!
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Autor: darr.darek Data: 18.01.06, 16:35

                A czy Ty zrozumiałeś/-aś o czym mówi Korwin-Mikke ?

                Ja potrafię zrozumieć dysonans poznawczy przeciwników Korwina-Mikke, wynikający
                z tego, że przekazuje skrajnie sprzeczne tezy wobec obowiązującej propagandy
                lewicowej, lansowanej w : mediach, polityce, szkołach.
                No i stąd heca pod tytułem "łapaj odmieńca" lub "śmiejcie się z niego bo on
                mówi inaczej niż większość".

                Jednak mam wątpliwości czy Ty potrafisz zrozumieć męki wykształconego
                człowieka, gdy na kazdym kroku jako "autorytety moralne", jako rządzących, jako
                wysokich urzędników, jako "uznanych ekonomistów i specjalistów" widzi durni i
                ciemniaków, bełkoczących brednie bez dbałości o sens wypowiedzi i zgodność
                wypowiadanych tez z podstawami logiki. Ja przeżywam takie męki i Korwin-Mikke
                zapewne też i conajmniej kilkaset tysięcy wiernych wyborców JKM zapewne też.
                ===========================================

                Ales plebsowi "zaserwowal" tekst.. :))

                Polowa nic nie zrozumiala(zdecydowana wiekszosc z nich potrafi ogarnac umyslem,
                przyswoic sobie i jako tako zrozumiec jedno zdanie proste, czasami i zlozone, a
                kiedy "spreza sie", to nawet ogarna umyslem od 50 do 100 slow jednoczesnie), a
                druga polowa nie tylko ze nie zrozumiala, to i z miejsca orzekla: - "belkot" :))

                Hehe.. "dysonans poznawczy" tej dzisiejszej "ochlokracji" jest prawidlowoscia i
                niczym zaskakujacym..
                Jedna z "dyskutantek(w dobrej wierze zreszta) nieswiadomie "dotknela tego
                palcem" piszac: - "(...)..czasy kiedy na świecie było tylko 2 mld. ludzi a
                teraz jest ich 7 mld. Wtedy nie było też internetu, TV, komórek,satelitów"..
                I o to chodzi.. za nich mysla dzis tzw. "srodki masowego przekazu" - otwarcie
                specjalizujace sie w "socjotechnikach"(czyli w zwyczajnym praniu mozgow) i
                w "inzynieriach spolecznej"..
                Praktycznie ta dzisiejsza "ochlokracja" jest PRODUKTEM i WYTWOREM tychze
                tzw. "mediow" i na karku zamiast glowy juz telewizorek nosi, a (czytajac
                te "poglady" i "opinie" nt. JKM-a, widac to wyraznie) o tym jakie maja owe
                poglady i opinie "na dzisiaj", dowiaduja sie z "Gaziety Wybiorczej".. z TeVie..
                z "NIE".. czy tez z "Super Expressu" lub z "Faktow i Mitow"(nie przypadkowo ten
                akurat "opiniotfurczy" tzw."organ" prasowy, zbieral podpisy na pierwsza lesbe
                Rzeczpospolitej na kandydata na prezydenta, czyli na Szyszkowska..).

                By lepiej zrozumiec reakcje tejze "ochlokracji", ktora natychmiast rzucila sie
                do zajadlego i nieprzytomnego ujadania i opluwania JKM-a "argumentami" typu i
                poziomu: - "Pan Korwin-Mikke bredzi od urodzenia".. (- czy tez
                super "yntelygentna" interpretacja JKM-a przez niejakiego "jj"(link:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11&w=35170992&a=35221076 ) .. nooo,
                ale Jamiolkiewicz("jj") to komuszek z SLD-e i dla niego JKM to naturalny wrog i
                ideowy i swiatopgladowy..) - to co piszesz, nalezy uzupelnic o drobny "wtret"
                (oj.. znowo nieznane "ochlokrakcji" slowo i odrazu feministka "diablica.26"
                wrzasnie: - "belkot!")..
                Otoz.. Kazda zmiana w otaczajacej nas rzeczywistosci to "bodziec".. W procesie
                uczenia, owe "bodzce"wykorzystywac mozna na rozne sposoby.
                Behawiorysta Pawlow, odkryl iz psa mozna UWARUNKOWAC na konkretny bodziec
                pierwotny, bodzcem WTORNYM(tzw. "odruch warunkowy").

                Dokladnie tak samo jest z tymi, do ktorych piszesz.. - Sa DOKLADNIE TAK SAMO
                uwarunkowani jak psy Pawlowa.. reaguja natychmiastowo i bezblednie, NIE
                UZYWAJAC MOZGU - i to w jednakowy i okreslony sposob, na konkretna grupe
                BODZCOW wyzwalajacych "odruch warunkowy".
                I tak.. - Jesli bedziesz pisal o honorze, uczciwosci, odczuciach wyzszego
                rzedu, problemach etyczno-moralnych - dla przykladu, u "ochlokracji" nie wywola
                to zadnej reakcji.. Natomiast bezblednie reaguja na bodzce typu:
                - "kosciol katolicki".. "Bush".. "pedal".. "Murzyn".. "Zyd".. "monarchia"..
                J.Korwin-Mikke".. "konserwatyzm", "wiara".. itp.itd..

                I nie moga dziwic tak "glebokie intelektualnie" i tak "subtelne"
                i "wysublimowane" wnioski i przemyslenia jak ta tegoz "mika1", cytuje:
                - "Korwin-Mikke bredzi od urodzenia", czy tez "blysk intelektu" i glebia
                argumentacji "femninistki" "diablicy.26": - "belkot"..

                Dziwne byloby gdyby bylo inaczej, a jezeli dziwne byloby.. to niepotrzebnie
                szokujesz biednych matolkow - wiedzacych przeciez "a priori" ze "Korwin-Mikke
                bredzi od urodzenia" - piszac rzeczy dla nich calkowicie niemal niezrozumiale!

                A jak "ochlokracja" wznosi sie na wyzyny intelektualne w interpretacji JKM-a,
                moga sobie ci z.. "nie ochlokracji" przekonac sie, zagladajac do watku
                owejze "diablicy.26" -> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=35144892

                lancet



                • colombina Re: - żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fa 19.01.06, 20:29
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11&w=35170992&a=35196456
                  Podsylam link z wypowiedzia fana JK-M, sa to prawdziwe wyzyny intelektualne.
              • Gość: aion Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.s-web.de 19.01.06, 12:34
                To, ze facet jest wyksztalcony i czasem mowi madrze, nie znaczy, ze wszystko co
                mowi jest madre. Drobna roznica...
                • Gość: lancet Re: żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakt IP: *.telia.com 19.01.06, 16:52
                  Autor: Gość: aion IP: *.s-web.de
                  Data: 19.01.06, 12:34

                  To, ze facet jest wyksztalcony i czasem mowi madrze, nie znaczy, ze wszystko co
                  mowi jest madre. Drobna roznica...
                  ------------------------------------

                  Hmmmm... Jesli pastuszkowi, ktory do zadnych szkol nie chodzil przeprowadzisz
                  analize porownawcza... np. Dunsa Szkota i Barucha Spinozy, czy tez bedziesz
                  rozprawial z nim o... powiedzmy.. teorii Planck'a, hipotezie de Broglie'a,
                  zasadzie nieoznaczonosci Heisenberg'a, rownaniu Schrodinger'a nie mowiac o
                  takich "blahostkach" jak model Bhor'a, zakaz Paulie'go czy poziom Fermie'go..
                  albo omawial - dajmy na to - "Medytacje kartezjanskie" Husserla.. to pastuszek
                  popatrzy na ciebie jak na idiote, i powie tak jak ta feministka "diablica.26": -
                  "Co za belkot! - Co za GLUPOTY ten facet gada!"

                  - I badz tu madry kto jest madry i kto "madrze" gada a kto nie...

                  lancet

                  • colombina J.K-M get a life 19.01.06, 20:04
                    Wlasciwie nic co J.K.-M mowi nie przekracza percepcji przecietnie zdolnego
                    licealisty. Problemem dla mnie w jego wypowiedzi jest tylko to ze traktuje
                    protekcjonalnie polowe populacji (zgadnij ktora). Wiekszosc ludzi w Polsce,
                    jego wlaczajac, nie wyzbylo sie jeszcze tego niesympatycznego bolszewickiego
                    zwyczaju, nahalnego i nieproszonego pouczania doroslych ludzi co maja robic i
                    jaka jest ich rola.

                    Co do jego pogladow, popartych argumentami typu ze Sklodowska byla mezczyzna,
                    coz, po prostu niekonwencjonalne.
          • Gość: palnik Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.skawsoft.com.pl / *.skawina.eu.org 18.01.06, 16:32
            Pan Janusz Krowin Mikke czasem popiera swoje hipotezy, także tą o monarchii. I
            choćby dlatego stwierdzenie, że są to brednie i już nie wystarcza. Szczególnie,
            że to nie są brednie, tylko logiczne myślenie.
          • Gość: yetti zgadzam się z jednym IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:36
            prawda jest, że większośc ludzi nie potrafi mysleć logicznie. Niestety JKM myli
            często logikę z sofistyką, zapewne celowo, bo jest to dla niego bardzo wygodne.
          • Gość: mmtv Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.exatel.pl 18.01.06, 18:07
            Jesteś kolego troszeczkę niedouczony. On nawiązuje do poglądów Arystotlesa, wg.
            którego demokracja jest ustrojem zdegenerowanym (obok tyranii i oligarchii).
            Ich niezdegenerowanymi formami sa: politeja, monarchia i arystokracja.
            • Gość: ElMy Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:18
              Politea to nie forma ustroju, tylko państwo po (staro)grecku. Więc się nie
              wymądrzaj, bo nie masz czym. A poza tym demokracja miała w starożytniej Grecji
              nieco inne znaczenie niż nasze dzisiejsze.
              • Gość: Ettet ElMy... weź w łapki "Politykę" Arystotelesa IP: *.aster.pl 18.01.06, 19:51
                Bo innym przygadujesz, a sam więdzą się pochwalić niestety nie możesz.
                I jeszcze jakiś zacietrzewiony. Spuścić parę, bo pękniesz. A potem poczytaj Arystotelesa.
                • Gość: ElMy Re: ElMy... weź w łapki "Politykę" Arystotelesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:01
                  Athenaion politea (w dosc dowolnej transkrypcji) - panstwo atenczykow. Pojecie
                  Arystotelesa jest wtorne do jego klasycznego znaczenia. Dla tego tez Dialog
                  Platona ma taki a nie inny tytul i nie oznacza on ustroju, ale wlasnie panstwo.
                  • Gość: Meissner O Politei IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 19.01.06, 02:10
                    zajrzyj na www.konserwatyzm.pl/encyklopedia.php?id=120 a pozniej sie wypowiadaj
                  • Gość: mmtv Re: ElMy... weź w łapki "Politykę" Arystotelesa IP: *.exatel.pl 19.01.06, 17:31
                    Jeśli masz jakieś wątpliwości to zamiast politeji wstaw timokracja.
          • bitch.with.a.brain Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) 18.01.06, 19:34
            a co mądrego jest w tym,co mówi o równouprawnieniu?
            • Gość: jj Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:44
              a co mądrego jest w tym,co mówi o równouprawnieniu?
              a co madrego jest w dostępie do oświaty i służby zdrowia??
              bez sensu, po co te baby posyłać do szkoły, przepisy kulinarne i sposoby
              wywabiania plam mozna ustnie z matki na córkę przekazywać, a jeszcze lepiej z
              teściowej na synowa, wtedy jest gwarancja, ze pan i wladca dostanie to co
              naprawde lubi
              a leczyć te baby po co? urodzi kilkoro dzieci i do piachu! jak dziewczynki w
              miocie bedą, ojcem sie zajmą jak trza. a jak nie - to facet jakoś se da radę, a
              bachory do DD
          • Gość: Warto czytac Re: A KORWINA MOZNA ZGWALCIC??? :))) IP: *.chello.pl 19.01.06, 01:29
            Niestety w zbyt wielu miejscach ma racje zeby tak po prostu o nim zapomniec.
            Przerazliwie inteligentny gosc.
            Jestesmy bardzo socjalnym krajem i dlatego tak wiele rzeczy w jego wypowiedziach
            nas burzy. Gdybysmy byli normalnym krajem to tak samo burzylyby nas skrajnie
            liberalne wypowiedzi Korwina jak i skrajnie socjalne (becikowe, bykowe itp)
            wypowiedzi innych politykow...
          • slawek_szcz Re: A :))) 09.11.06, 17:44
            Owszem, bredzi. W zyciu na niego nie bede glosowal, bo sie go boje, jest
            niebezpieczny. Ale w wielu pogladach ma racje - jak o tych ubezpieczeniach, na
            przyklad: czemu ktos ma za mnie decydowac, na co wydam swoje pieniadze? A pasy w
            samochodzie? To tez dotyczy tylko mnie, co komu do tego jak umre?
            Monarchia tez nie jest do konca bez sensu - mamy niby demokracje, i co? Meczymy
            sie z durnymi kaczorami. Gdyby rzeczywiscie udalo sie (w co watpie) znalezc
            madrego, swiatlego krola, dla ktorego liczylby sie interes obywateli ponad
            wszystko, moze nie byloby tak zle? ;)
        • Gość: Roball Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.cl.ad / 193.108.34.* 18.01.06, 15:00
          przeczytałem kilka waszych odpowiedzi i niestety zdanie JKM się potwierdza
          97% ludzi (w tym i was) to idioci

          Korwin nigdzie nie powiedział że się nie da zgwałcić żony
          cały czas mówił że się tego nie da UDOWODNIĆ
          a więc w sensie PRAWNYM gwałt na żonie nie ma sensu bo nie istnieje PRAKTYCZNA
          możliwość jego udowodnienia (oprócz dobrowolnego przyznania się)

          dajecie się manipulować
          przyjeliście zdanie redaktora za wypowiedź JKM
          brak logiki

          jeżleli nie wierzycie - przeczytajcie sobie tekst raz jeszcze UWAŻNIE
          • Gość: jaceek Re: Nie można zgwałcić żony IP: 212.160.172.* 18.01.06, 16:37
            Internet nie jest (jeszcze) miejscem w którym można robić sondarze, które
            dałyby wiarygodny obraz całości społeczeństwa. A fora internetowe w
            szczególności - większość mądrych ludzi nie ma czasu na wypowiadanie się na
            forum internetowy, bo
            a/ robi to na wdzięczniejszych forach
            b/ nie lubi dyskutować z dziećmi (które stanowią większość na forum)
            • Gość: AGH Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.ds5.agh.edu.pl 19.01.06, 00:50
              Zgadzam się w 100%.

              Po przeczytaniu wywiadu byłem lekko zniesmaczony. Po przeczytaniu niniejszych
              komentarzy stwierdzam, że Korwin-Mikee ma absolutną rację co do tego, że 90%
              naszego społeczeństwa to kompletni idioci.

              Idiotyczne wypowiedzi dzieci (chociaż nie tylko dzieci) po prostu mnie
              osłabiają, odbierają chęć włączania się w dyskusje na tego typu forum i
              odbierają wszelką nadzieję, że w tym kraju kiedykolwiek zapanuje normalność.
              • zezowaty_cyklop Re: Nie można zgwałcić żony 19.01.06, 10:43
                A ja się nie zgadzam z tym że 90% społeczeństwa to idioci. Są łagodniejsze
                słowa na określenie braków w logicznym myśleniu, czy nieznajomości pewnych
                zagadnień.
          • bitch.with.a.brain Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 19:37
            Da się udowodnić:np zeznawać mogą sasiedzi którzy słyszeli krzyki.Dowodem
            mogłaby też być obdukcja. Między udowodnieniem, a naocznym świadkiem jest duża
            różnica.Morderstwo też często nie ma świadków.
            • Gość: kerad [...] IP: *.246.jawnet.pl 18.01.06, 20:48
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • bitch.with.a.brain Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 21:06
                owszem,sa mikroslady które pozwalaja zidentyfikować sprawce gwałtu.Przy gwałcie
                poza małżeństwem też często nie ma świadkow.
          • Gość: 4 Aniołek Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.met.pl / 217.153.134.* 18.01.06, 19:48
            Ja czytałam uważnie. J.K.-M. cały czas unikał jednoznacznej odpowiedzi na to
            pytanie. Nigdzie nie powiedział, że się nie da zgwałcić żony, ale też nie
            przyznał, że jest to możliwe. A jeśli coś takiego się zdarzy, to jest to według
            niego "pomyłka":

            "K.S.: Czyli są jednak sytuacje, kiedy kobieta nie chce i kiedy może być zgwałcona?
            J.K.-M.: (...)W małżeństwie pomyłki mogą się zdarzyć, ale to nie jest temat do
            sądu."

            Ciekawe, czy gdyby mąż jego córki gwałcił ją w sypialni i tłumaczył, że się co
            wieczór "myli", to Korwin podtrzymywałby swoje chore poglądy.
          • Gość: jj Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:49
            no więc tak
            biorąc pod uwagę, ze generalnie kobiety wstydzą się mowić o tym, ze zostały
            zgwałcone, a zwłaszcza jesli był to ktoś bliski, czyli np mąż, mając dowody w
            postaci ZEZNAŃ kobiety oraz np. obdukcji, ewentualnie świadków w postaci
            sąsiadów, którzy słyszeli krzyki, płacz, kłótnie MOŻNA udowodnić gwałt
            chyba że na jednego świadka męskiego muszą przypadać dwie kobiety, zaraz, zaraz
            gdzie to tak jest??
          • Gość: Gość portalu Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:58
            Jestem zwolennikiem państwa opartego na gospodarce całkowicie wolnorynkowej i
            odpowiedzialności obywateli za siebie i swoje postępowanie. Krew mnie zalewa,
            gdy JKM ośmiesza poglądy, które nie są jego prywatną własnością.

            Z poglądami, że 97% ludzi to idioci, jest trochę tak, jak ze zwolennikami diety
            słonecznej. Uważają oni, że ci wszyscy ludzie, którzy namawiają ich do jedzenia
            są agentami opłacanymi przez przemysł spożywczy.

            Nie przeczę jednak, że idiotów nie brakuje. Wystarczy spojrzeć na tych, którzy
            kupują "Gazetę Wyborczą" nie dla wiadomości sportowych, giełdowych i programu
            tv, ale po to, by wiedzieć jak NALEŻY myśleć...
            • bitch.with.a.brain Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 23:27
              kupowanie jakiejkolwiek gazety bez zamiaru krytycznego czytania jest niemądrym
              pomyslem
          • Gość: Hexe da się udowodnić IP: *.host.ab.edu.pl 19.01.06, 12:05
            Obdukcja lekarska - otarcia i zranienia pochwy, ślady użycia siły (siniaki na
            ciele, slady uderzeń, krępowania) oraz ślady na miejscu popełnienia
            przestepstwa.

            Oj, oj, oj, aj waj, czy Korwin naprawdę uważa, że jesli kobieta:
            - wzywa poolicję, jest zapłakana, w stranie szoku (można to zbadać), obdukacja
            wykazuje, że stsosunek był wymuszony, sąsiedzi zeznają, że słyszeli
            szamotaninę, krzyki - to oj oj gwałtu nie było?

            Współczuję.
        • Gość: Jacek Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.lodz.mm.pl 18.01.06, 21:20
          A co z poglądami idiotów? Bo przecież mamy tu do czynienia właśnie z takim.
      • Gość: tampony Re: Nie można zgwałcić żony IP: 195.205.97.* 18.01.06, 10:57
        Tradycyjnie idioci powołuja się na mężczyzn-wynalazców, a nie na przykład na
        mężczyzn- kryminalistów, chociaz kryminalistów i wariatów jest więcej wśród
        mężczyzn niż wynalazców.Co wynalazł Mikke? Sposób na utrzymywanie siebie i
        swojej rodziny z plecenia głupot podobających się młodzieży, bo to ten sam
        poziom.
        • Gość: Bartek no wlasnie - z czego utrzymuje sie Korwin IP: 195.190.143.* 18.01.06, 13:03
          pytam z ciekawosci - bo nie wiem;

          ps.
          a jezeli szanowny kolega tez nie wie - to niech sie przyzna, ze sam napisal
          przed chwila glupote
          • jimmyjazz Re: no wlasnie - z czego utrzymuje sie Korwin 18.01.06, 13:12
            Gość portalu: Bartek napisał(a):

            > pytam z ciekawosci - bo nie wiem;

            Jest publicystą - pisze do kilku gazet, sam jest wydawcą gazety Najwyższy Czas.
            Ma na koncie też kilka książek.
            • Gość: tampony Re: no wlasnie - z czego utrzymuje sie Korwin IP: 195.205.97.* 18.01.06, 14:16
              Osiem osób z nielicznych artykułów w prasie , paru książek i
              niskonakładowego "Najwyższego czasu" ? I to przez 40 lat ? No bez żartów! JKM
              sprzedaje swój wizerunek błazna .Przedtem może liczył na coś więcej , ale
              wyszło mu tylko tyle.
              • Gość: M Re: no wlasnie - z czego utrzymuje sie Korwin IP: *.pl 18.01.06, 14:25
                Wpisz w przeglądarce Janusz Korwin-Mikke , a potem wpisz swoje ;)
              • jimmyjazz Re: no wlasnie - z czego utrzymuje sie Korwin 18.01.06, 14:34
                Gość portalu: tampony napisał(a):

                > Osiem osób z nielicznych artykułów w prasie , paru książek i
                > niskonakładowego "Najwyższego czasu" ? I to przez 40 lat ?

                Jest przecież oczywiste że urodziły mu się szećioraczki i to 40 lat temu. Myśle
                że przez bardzo krótki okres musiał utrzymywać 6 dzieci. Z logiką nienajlepiej.
                Ale zbluzgac zawsze można - cecha ludzi małych.

                > sprzedaje swój wizerunek błazna .

                Czyli jak? Ku.. się? Jak się zyje ze sprzedaży wizerunku? W reklamach
                wystepuje? Co ty bredzisz.
              • isis761 Re: no wlasnie - z czego utrzymuje sie Korwin 10.04.07, 18:57
                Korwin pisze do wielu gazet i czasopism, poza tym, sprzedaz NCzasu rosnie jak w
                kraju coraz bardziej sie panoszy socjal....moze ten tygodnik jest oddechem
                swiezego powietrza????
        • Gość: Gorzki Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.chem.uw.edu.pl 18.01.06, 15:13
          Ale sam(a)potwierdzasz zdanie Korwina - kobiety nie są takie same jak mężczyźni,
          obie płcie wykazuja wyraźne tendencje do pewnych aktywnosci i uzdolnień.
          Mężczyźni są bardziej agresywni ale równoczesnie ambitni. I dlatego więcej ich
          jest i w więzieniach i w polityce..
        • Gość: palnik Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.skawsoft.com.pl / *.skawina.eu.org 18.01.06, 16:37
          A co ma do rzeczy fakt (wątpliwy - może żródło tej wiedzy objawionej podać?),
          że mężczyzn-kryminalistów jest więcej niż wynalazców? Ludzi nie potrafiących
          całkować jest więcej niż profesorów matematyki, a jednak to ci drudzy nauczają.
          Dziwne, zaiście.
        • Gość: d. Re: Nie można zgwałcić żony IP: 62.87.187.* 18.01.06, 17:18
          raczej z mowienia jak dziecko. On ma dziecieca wyobraznie w odroznieniu od skostnialych mozgow.
        • Gość: dAGO Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.toya.net.pl 18.01.06, 19:46
          ... niestety ... dzisiejsza młodzież jest w większości prosocjalistyczna, mają
          nadzieję, że ZUS (ich potomkowie) zapewnią im dobrobyt w czasie pobierania
          emerytury.
        • thesius Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 20:14
          Kiedyś w swoim programie w TV PULS (który zresztą wycofano, gdy ta ubiegała się
          o odnowienie koncesji) mówił, że mężczyźni są bardziej zróżnicowani - więcej
          geniuszów - i więcej debili. Więcej beznadziejnych kucharzy i wyjątkowych(ile
          procent szefów kuchni w dobrych restauracjach to kobiety?), kobiety są
          przeciętniejsze.
      • Gość: jankop geniusza i idiotę dzieli bardzo niewiele logarytm IP: *.chello.pl 18.01.06, 10:59
        • ra_cha ale trzeba bardzo uważać, aby znaleźć się po właśc 18.01.06, 12:27
          iwej stronie logarytmu
          • Gość: MS2006 Soczyste porównania :) IP: *.chello.pl 18.01.06, 13:26
            Nieład intelektualny (po korwiniemu: schizogenność) demokracji, którego się
            czepia JKM, jest faktem, którego tolerancji nie można uznać za zdrową.
            Kwintesencją tego, że demokracja nie jest ustrojem optymalnym, są przytoczone
            kwestie o waleniu się młotkiem z odroczoną poza wyobraźnię konsekwencją (a gdy
            połknęła 2 złote mówiła że odda potem)
            i idiotach w samolocie, którym się KAŻE zapiąć pasy pozwala wybierać pilota.
            Skrót myślowy dla 10%.
            Rzeczywiście demokrcja powiada, że skuteczni, i fajtłapy, mędrcy i debile,
            szlachetni i zdrajcy, są równouprawnieni w kierowaniu całością. O zwycięstwie
            nie decyduje jakość rozwiązań, dlaczego wybory nie są zbliżone do procedur
            przetargowych, to raczej zwycięstwo ekspozycji najszerzej przekonujących
            obietnic, a nie kontrakt realizacji oświadczeń publicznych.
            (aż wreszcie znalazł się kupiec na obiad można ją upiec)
            Przy okazji: konkurs na nazwę nowej stolicy: miasta powstałego z 3mln nowych
            mieszkań.
            (lecz zemdlał obiad podając, bo z kaczki zrobił się zając
            w dodatku cały w burczkach - taka to była dziwaczka)
            • robertis Re: Soczyste porównania :) 18.01.06, 15:07
              Doprawdy nie pojmuje jak czytajac takie bzdury (tj wywiad JKM) mozna odniesc inne wrazenie anizeli przeswiadczenie o totalnym imbecylizmie JKM. Chyba 90% pacjentow oddzialow psychiatrycznych zamknietych nie jest takimi oszolomami.
              Powiadasz "MS2006" o "nieładzie intelektualnym demokracji". Tylko co w zamian - dyktatura, faszyzm? Piszesz zeby nie decydowaly fajtlapy itd, ale elita. Ale kto ma decydowac o tym kto ma prawo do glosowania, wypowiadania sie? (moze komisja prawdy i sprawiedliwosci....).
              Demokracja to wlasnie przetarg - wygrywa najlepszy wg. spoleczenstwa. Powiesz moze "fajnie, to popatrz co mamy - spektakl kaczorow i ustawy o berecikowym". Oczywiscie cholera mnie bierze gdy to widze, ale pytalem co w zamian? Monarchia JKM?
              Demokracja absolutnie nie jest najtanczym systemem, pozbawionym licznych uchybien na pierwszy rzut oka, tylko ze jeszcze nikt nie wpadl na nic lepszego.

              A powracajac do "geniuszu" JKM. Odniose sie do pasow (przyklad pierwszy z brzegu).
              JKM jest zdania ze nie ma byc nakazu ich stosowania. Super sprawa. A co mnie jakis urzedas bedzie do czegos zmuszal, prawda.
              Tylko jak dojdzie do wypadku, to prawdopodobienstwo powaznego urazu rosnie kilkakrotnie (jak nie wiecej). No i kto taka "ciamajde" bedzie leczyl. Kto mu bedzie placil rente, bo przeciez niezdlolny do pracy itd.
              Odpowiesz oczywiscie - jak sie ubezpieczy prywatnie to firma ubezp. Bzdura. Efekt bedzie taki, ze 80% ludzi nie bedzie mialo zadnej opieki medycznej. Mowienie o tym ze w usa sie to sprawdza to po prostu pieprzenie glupot (to jest temat na calkiem inna dyskusje). Nie ma tak w calej Europie. Rozwiazaniem jest usprawnienie systemu poprzez eliminowanie mozliwosci naduzyc itd (np moim zdaniem wprowadzenie symbolicznych oplat przy dostepie do lekarza, zeby obraniczyc wycieczki "babć" do przychodni zeby sobie pogadac itd), ale nie uwolnienie wszystkiego i powiedzenie "jakos to bedzie". To nie jest takie proste. Niestety.

              To byl argument z ktorym mozna w sumie dyskutowac. Ale "pieprzenie" JKM o prawach kobiet, malej ich innowacyjnosci (bo malo wynalazkow) itd to poprostu belkot chorego czlowieka.

              PS. Kopernik byla kobieta ;-)
              • Gość: Tomek Re: Soczyste porównania :) IP: *.cs.purdue.edu 18.01.06, 16:33
                > Efekt bedzie taki, ze 80% ludzi nie bedzie mialo zadnej opieki medycznej.

                I to jest wlasnie ich wybor. Leczenie jest drogie, moze oni wola zaryzykowac
                wlasnym zdrowiem, aby wyrwac sie z biedy. Ale nie, Ty jestes madrzejszy i im
                chcesz powiedziec "zdrowie dla Was najwazniejsze" i kazac ich pracodawcom
                potracac im polowe pensji na obowiazkowe ubezpieczenia.
                • Gość: jj Re: Soczyste porównania :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:05
                  I to jest wlasnie ich wybor.Leczenie jest drogie, moze oni wola zaryzykowac
                  > wlasnym zdrowiem, aby wyrwac sie z biedy

                  Hmm, to powiem ci coś w własnego doświadczenia
                  Gdybym żyła w USA i nie musiala sie ubezpieczać, to pewnie w wieku lat 24 nie
                  zrobiłabym tego myśląc "lepiej się dorobic, ubezpieczę się później", albo
                  ubezpieczyłabym się na stawkę minimalną.
                  na sczęście żyłam w parszywie socjalistycznym kraju zwanym Polską. gdzie
                  ubezpieczenie jest obowiazkowe. na sczęście, bo w wieku 25 lat zachorowałam na
                  raka. leczenie kosztowało ok 50 tys. Mogłabym sobie pozwolić na to?? a w życiu!!
                  ale na szczęście leczono mnie na koszt państwa i podatników. bzdura powiadasz?
                  dlaczego TY masz ratowac MNIE, chociaż nawet mnie nie znasz??
                  Po pierwsze to się nazywa międzyludzka solidarność, po drugie jaką masz
                  gwarancję, ze TY w przyszlości nie będziesz zmuszony korzystać z MOICH składek?
                  poniewaz, po trzecie dzieki temu leczeniu wróciłam do pracy i teraz płacę
                  skladki, ktore mogą uratować życie komuś innemu. tak to się kreci. wiec zastanów
                  sie zanim zaczniesz powtarzać bzdety nawiedzonego idioty

                  a tak na marginesie - jestem feministką, nie uwazam się za idiotkę ani za
                  agentkę mężczyzn, nie pracuję sama w domu, ponieważ maż zajmuje się domem tak
                  samo jak ja - ma na tyle inteligencji, w przeciwienstwie do pana Mikke, żeb y
                  potrafić ugotować obiad, uprasować sobie ciuchy, posprzatać, a nawet zrobić
                  zakupy(!), nie jest ode mnie ani madrzejszy ani głupszy, ma tylko wiedzę w
                  innych dziedzinach niz ja, a tak w ogóle, to chciałabym zeby pan Korwin łaskawie
                  powiedział mi kiedy i jaka organizacja feministyczna dostała od Polskiego
                  Parlamentu pieniadze i w jakiej kwocie, bo ja sobie nie przypominam
                  • Gość: idzie rak nieborak Re: Soczyste porównania :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 20:10
                    Szkoda ze tego juz pewnie nie przeczytasz. nie mialem zamiaru nikomu odpisywac,
                    ale tobie odpisze. Otóz na te 50 tysiecy na twoje leczenie (a na pewno mniej o
                    jakies 40 procent w warunkach konkurencji i wolnego rynku - tyle pozera
                    biurokracja i lapowkarstwo) dałbym w tej chwili 100 a moze 1000 zlotych z
                    wlasnej kieszeni, i takich na pewno znalazloby sie wiecej ( bo by ich bylo stac
                    Ci pomoc z roznych powodów). iTO JEST SOLIDARNOSC MIEDZYLUDZKA a nie przymusowe
                    ograbianie ludzi przez cale zycie za nedzna jałmużnę i kiepskie leczenie. A jak
                    tego nie rozumiesz to trudno...Nie rozpisuje sie wiecej. Aha - wspolczuje
                    Twojemu mezowi. Jam przynajmniej na to nie mam czasu - skupiam sie na
                    zarabianiu pieniedzy dla rodziny, a dodam ze jestem w wieku chrystusowym i mam
                    czworke dzieci i normalną zonę. (nie feministke-idiotkę hehehe)A jesli chodzi o
                    kase dla feministek to chyba znasz Jaruge Nowacką czy Środę i tym podobne?
                    • Gość: jj Re: Soczyste porównania :) IP: *.punkt.pl 24.01.06, 12:34
                      Przeczytałam.
                      Nie wiem, czy gdybyś był w takiej sytuacji podbramkowej miałbyś czas czekac, aż
                      w ramach międzyludzkiej solidarności ktos zrzui sie na twoje leczenie.
                      kosztowało 50 tys niezależnie od tego w jakim kraju - poczytaj ile kosztuje
                      opieka onkologiczna w tak wysławianym przez JKM kraju jak USA.
                      leczenie było jak najbardziej zgodne z normami międzynarodowymi - ten sam lek i
                      w taki sam sposób zostałby ni podany w kazdej klinice w Niemczech, Francji, czy
                      USA.
                      I nie wiem, dlaczego współczujesz mojemu meżowi??
                      Bo nie jest weekendowym meżem, który od rana do wieczora zaiwania na waciki dla
                      żonki?? Przynajmniej ma pewnosć, ze jego żona jest z nim z miłosci a nie dla
                      wygody. Bo czasem musi ugotowqac, wyprac, wyprasowac?? To ja współczuję twojej
                      żonie, bo nie ma dla kobiety nic przyjemniejszego, niz swiadomość, że moze
                      sobie na tydzień czy dwa wybyc z domku, a ten domek w tym czasie nie obrośnie
                      brudem i jak wróci, dostanie obiadek na stół a nie szmate do łapki.

                      Natomist pani J-N i Środa, hmm gro pieniędzy pochodziło z Brukseli, a pani
                      Środa w dodatku wiecej dała Caritasowi niz organizacjom feministycznym.
                      Poczytaj raporty i wyniki konkursów.
              • Gość: czes Re: Soczyste porównania :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:43
                robertis napisał:


                > Ale "pieprzenie" JKM o prawa
                > ch kobiet, malej ich innowacyjnosci (bo malo wynalazkow) itd to poprostu belkot
                > chorego czlowieka.
                >
                Skąd wiesz, że kobiety są innowacyjne? Bo Ci w szkole powiedzieli?
              • Gość: palnik Re: Soczyste porównania :) IP: *.skawsoft.com.pl / *.skawina.eu.org 18.01.06, 16:46
                Wziąłeś pod uwagę, że debil słuchający wykładu BARDZO inteligentnego człowieka
                uzna go za debila, bo nie zrozumie słowa z jego wypowiedzi?

                A monarchia jest lepsza. A najlepsza by była anarchia, tylko niestety wszyscy
                musieliby być anarchistami i stosować się do przykazania "nie czyń bliźniemu,
                co to bie nie miłe". A ciężko to osiągnąć
                • tricky2 kuglarska "logika" korwina 18.01.06, 19:08
                  Zgadka: wolisz lecieć samolotem pilotowanym przez człowieka który pełni tę
                  funkcję dziedzicznie (po ojcu) i dożywotnio czy takim którego sam wybierałeś?

                  Jeśli uznajesz że ludzie mogą sami decydować o tym czy się ubezpieczać albo
                  zapinać pasy, albo co kupią w sklepie to dlaczego uznajesz, że są za głupi by
                  wybrać posła?

                  Jeśli większość gwałtów odbywa się bez świadków to czy nie jest logiczne (w
                  korwinowskiej "logice") aby wogóle nie zajmować się karnie sprawami gwałtów?

                  CZy z tego że na świecie jest mało kobiet generałów wynika to że kobiety nie
                  nadają się na generałów?
                  • Gość: KH Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.icpnet.pl 18.01.06, 21:06
                    > Zgadka: wolisz lecieć samolotem pilotowanym przez człowieka który pełni tę
                    > funkcję dziedzicznie (po ojcu) i dożywotnio czy takim którego sam wybierałeś?

                    Z pewnościa wiedząc, że ojciec przygotowywał go do roli pilota.. niż wybierać
                    kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest wspaniałym pilotem, a nigdy
                    za sterami takiego samolotu nie mógł być.

                    > Jeśli uznajesz że ludzie mogą sami decydować o tym czy się ubezpieczać albo
                    > zapinać pasy, albo co kupią w sklepie to dlaczego uznajesz, że są za głupi by
                    > wybrać posła?

                    Ponieważ ubezpieczenie i zapięte pasy wpływają tylko na nich, na ich
                    bezpieczeństwo, sytuacje finansową. Natomiast wybrany przez takiego ogłupionego
                    telewizją wyborce poseł może wpływać na życie wszystkich np. kształtując prawo.

                    > Jeśli większość gwałtów odbywa się bez świadków to czy nie jest logiczne (w
                    > korwinowskiej "logice") aby wogóle nie zajmować się karnie sprawami gwałtów?

                    To nie Korwinowska logika, a przytoczona logika Mahometa. W sprawie zaś gwałtów
                    w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego prawa.
                    I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.
                    Rozwód zaś jak słusznie zauważył JKM można w naszym kraju wziąć w każdej chwili.

                    > CZy z tego że na świecie jest mało kobiet generałów wynika to że kobiety nie
                    > nadają się na generałów?

                    Tak.


                    • Gość: jj Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:13
                      Z pewnościa wiedząc, że ojciec przygotowywał go do roli pilota.. niż wybierać
                      > kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest wspaniałym pilotem, a nigdy
                      > za sterami takiego samolotu nie mógł być.

                      bosko po prostu, a więc geny pilotowania, co?? a nie lepiej wybrać pilota, który
                      się w tym kierunku uczył, bo tak wybrał, a nie dlatego ze mu tatuś kazał??

                      W sprawie zaś gwałtów
                      > w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego prawa.
                      > I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.
                      > Rozwód zaś jak słusznie zauważył JKM można w naszym kraju wziąć w każdej chwili

                      Rozwod mozna wziać zwłaszca jak ma się 5 dzieci, nigdy nie pracowało (no bo
                      przecież te odmienne zdolnosci i "mądrość kobieca a la Mikke", nie ma się
                      mieszkania, itd A o alimentach nie mów, bo jeśli nie da sie udowodnić gwałtu
                      (słowo meza wazniejsze niż słowo zony?? znowu Mahomet??), to nie ma mowy o winie
                      małżona i alimenty, jakze nędzne i nie do ściagnięcia najczęściej należa się
                      tylko dzieciom, a żona??
                      Aha, wiem, no tak KOBIETA POWINNA WIEDZIEĆ ZA KOGO WYCHODZI ZA MĄŻ, a patologia
                      POWINNA WYGINĄĆ...
                  • Gość: KH Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.icpnet.pl 18.01.06, 21:07
                    > Zgadka: wolisz lecieć samolotem pilotowanym przez człowieka który pełni tę
                    > funkcję dziedzicznie (po ojcu) i dożywotnio czy takim którego sam wybierałeś?

                    Z pewnościa wiedząc, że ojciec przygotowywał go do roli pilota.. niż wybierać
                    kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest wspaniałym pilotem, a nigdy
                    za sterami takiego samolotu nie mógł być.

                    > Jeśli uznajesz że ludzie mogą sami decydować o tym czy się ubezpieczać albo
                    > zapinać pasy, albo co kupią w sklepie to dlaczego uznajesz, że są za głupi by
                    > wybrać posła?

                    Ponieważ ubezpieczenie i zapięte pasy wpływają tylko na nich, na ich
                    bezpieczeństwo, sytuacje finansową. Natomiast wybrany przez takiego ogłupionego
                    telewizją wyborce poseł może wpływać na życie wszystkich np. kształtując prawo.

                    > Jeśli większość gwałtów odbywa się bez świadków to czy nie jest logiczne (w
                    > korwinowskiej "logice") aby wogóle nie zajmować się karnie sprawami gwałtów?

                    To nie Korwinowska logika, a przytoczona logika Mahometa. W sprawie zaś gwałtów
                    w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego prawa.
                    I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.
                    Rozwód zaś jak słusznie zauważył JKM można w naszym kraju wziąć w każdej chwili.

                    > CZy z tego że na świecie jest mało kobiet generałów wynika to że kobiety nie
                    > nadają się na generałów?

                    Tak


                  • Gość: KrzysiekH Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.icpnet.pl 18.01.06, 21:11
                    Ad 1. Z pewnościa przez tego pierwszego wiedząc, że ojciec przygotowywał go do
                    roli pilota.. niż wybierać kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest
                    wspaniałym pilotem, a nigdy za sterami takiego samolotu nie mógł być.

                    Ad 2. Ponieważ ubezpieczenie i zapięte pasy wpływają tylko na nich, na ich
                    bezpieczeństwo, sytuacje finansową. Natomiast wybrany przez takiego ogłupionego
                    telewizją wyborce poseł może wpływać na życie wszystkich np. kształtując prawo.

                    Ad 3. To nie Korwinowska logika, a przytoczona logika Mahometa. W sprawie zaś
                    gwałtów w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego
                    prawa. I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.
                    Rozwód zaś jak słusznie zauważył JKM można w naszym kraju wziąć w każdej chwili.

                    Ad 4. Oczywiście, że tak.
                    • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 18.01.06, 22:03
                      Mam nadzieję że nie umiesz obsługiwać forum a nie spamujesz bo na mój post są
                      trzy te same odpowiedzi.

                      "Z pewnościa przez tego pierwszego wiedząc, że ojciec przygotowywał go do
                      > roli pilota.. niż wybierać kandydata, który urządza szopke o tym jakim to jest
                      > wspaniałym pilotem, a nigdy za sterami takiego samolotu nie mógł być."

                      Tak samo jest z prawnikami prawda? Jeśli masz do wyboru takiego który został
                      adwokatem bo miał tatę adwokata i takiego który normalną ścieżką dostał się na
                      prawo i ukończyl aplikację to wybierasz tego który jest prawnikiem po tacie,
                      bo tata na pewno przygotował go do zawodu?

                      "Ponieważ ubezpieczenie i zapięte pasy wpływają tylko na nich, na ich
                      > bezpieczeństwo, sytuacje finansową."

                      W wirtualnym świecie Korwina Mikke zapewne tak. W świecie realnym wszyscy
                      składają się na leczenie tego człowieka. Mędrkując o teorii gier pan
                      Korwin zapomina że istnieją takie wieloosobowe dylematy w których wybór
                      racjonalnej indywidualnie strategii przynosi wyniki daleko poniżej optymalnych
                      wyników grupowych a czasem i indywidualnych. Właśnie w teorii gier jest sporo
                      twardych matematycznych przykładów na luki w prymitywnej teorii wolnego rynku
                      jaką nam tu korwin przedstawia.

                      Natomiast wybrany przez takiego ogłupionego
                      > telewizją wyborce poseł może wpływać na życie wszystkich np. kształtując
                      prawo.


                      A nie wybrany przez nikogo dziedziczny i niezalezny od nikogo monarcha ktorego
                      to zdolnosci przywodcze podobnie jak dolnosci przywódcze jego potomków sa
                      efektem genetycznej loterii nie może wpływać na życie wszystkich? Brutalne
                      fakty są takie że systemy jednowładcze przegrywają walkę konkurencyjną z
                      systemami demokratycznymi. Wniosek z tego taki że ogłupieni telewizją idioci
                      podejmują lepsze decyzjie niż dziedziczni monarchowie.


                      To nie Korwinowska logika, a przytoczona logika Mahometa. W sprawie zaś
                      > gwałtów w małżeństwie warto się zastanowić nad możliwością nadużycia takiego
                      > prawa. I z tego punktu widzenia logika Pana Korwina-Mikke ma głęboki sens.

                      Logiczną konsekwencją stanowiska w którym przestępstwo seksualne można ścigać
                      tylko jeśli byli jacyś jego świadkowie jest odejście od ścigania większości
                      przestępstw seksualnych.


                      Ad. 4. W latach 40 w armii amerykańskiej murzyni nie pelnili praktycznie służby
                      w linii. Zgodnie z logiką Korwina i twoja oraz logiką armii amerykańskiej z lat
                      40 murzyni po prostu nie nadają się do walki.

                      Czy wiesz jaki jest obecnie skład rasowy amerykańskich sił zbrojnych i mówi ci
                      cos nazwisko Colin Powell? Sprawdż sobie co to jest samospełniajace sie
                      proroctwo.
                      • Gość: KrzysiekH Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.icpnet.pl 19.01.06, 00:16
                        > Mam nadzieję że nie umiesz obsługiwać forum a nie spamujesz bo na mój post są
                        > trzy te same odpowiedzi.

                        Faktycznie, to pierwszy moj wpis na tym forum i przez nieuwage odswiezylem
                        strone wysylajaca post kilkukrotnie, za co wszystkich uzytkownikow forum
                        przepraszam.

                        > Jeśli masz do wyboru takiego który został
                        > adwokatem bo miał tatę adwokata i takiego który normalną ścieżką dostał się na
                        > prawo i ukończyl aplikację to wybierasz tego który jest prawnikiem po tacie,
                        > bo tata na pewno przygotował go do zawodu?

                        Widzisz, problem polega na tym, ze w tej chwili brakuje "normalnej", jak to
                        nazwales, sciezki do rzadzenia panstwem. Sa tylko pozostalosci po "marksizmie i
                        leninizmie" zwane politologia i nauka o wyprowadzaniu mas w pole zwana
                        socjologia. Kazdy inteligentny czlowiek zauwaza, ze przedwyborcze kampanie to
                        istna rewia oszustw i pustych obietnic. Obrazujac to metafora Pana JKM
                        wciskanie, ze jak my bedziemy rzadzic to 2+2 bedzie 9 z czego tymi 5 to sie
                        napewno podzielimy i wszystkim rozdamy - czysta demagogia. Za to miedzy innymi
                        szanuje pana Korwina, ze potrafil startowac uparcie w tej szopce wyborczej nie
                        uciekajac sie do tak niskich trikow, a obiecywal tylko to co naprawdo moglby
                        stworzyc - wolne panstwo w ktorym kazdy moze zadbac o siebie, jezeli potrafi.
                        Nie pozostaje mi wiec uwierzyc w doswiadczenie pokolen, bo zaufanie do
                        nauczonych na kazdym kroku oszukiwac wyszkolonych "sciemniaczy" to jak dla mnie
                        naprawde idiotyzm. Oczywiscie nie przenosze tego na plaszczyzne prawnicza, choc
                        smiem twierdzic, ze faktycznie wieksze szanse na dobre wyksztalcenie prawnicze
                        maja osoby z rodzin z ugruntowana tradycja w tym kierunku. Co nie zmienia faktu,
                        ze wypaczenia sie zdarzaja i w tych momentach powinien interweniowac sad i
                        spoleczenstwo w szczegolnosci media.

                        > W wirtualnym świecie Korwina Mikke zapewne tak. W świecie realnym wszyscy
                        > składają się na leczenie tego człowieka.

                        Co wlasnie Pan JKM probuje wyjasnic jest przyczyna "zidiocenia" naszego
                        spoleczenstwa. Bo niestety tak w REALNYM swiecie jest, ze to koniecznosc
                        zadbania o swoje zycie jest glownym motorem, ktory napedza czlowieka do rozwoju
                        i uczy go zyciowej madrosci. No i chyba nie trudno zauwazyc, ze panstwo jest
                        najgordza mozliwa instytucja charytatywna, bo najlatwiej tam rozkradac srodki
                        przeznaczone na zwalczanie ubostwa. Zwlaszcza panstwo, w takiej "demokracji"
                        jaka mamy, w ktorej odpowiedzialnosc to zapomniane slowo, a jezeli juz to
                        odpowiedzialni sa przeciez wyborcy.

                        > A nie wybrany przez nikogo dziedziczny i niezalezny od nikogo monarcha ktorego
                        > to zdolnosci przywodcze podobnie jak dolnosci przywódcze jego potomków sa
                        > efektem genetycznej loterii nie może wpływać na życie wszystkich?

                        Owszem moze, ale jest jedna podstawowa roznica odpowiada w 100% swoim,
                        autorytetem i autorytetem rodziny. A w zepsutej demokracji, ktorej jestesmy
                        swiadkami odpowiedzialnosc jest rozmyta, wystarzy zmienic przewodniczacego (jak
                        naprzyklad w wspanialym odmlodzonym SLD z Olejniczakiem na czele) i juz mamy
                        czyste rece.

                        > Logiczną konsekwencją stanowiska w którym przestępstwo seksualne można ścigać
                        > tylko jeśli byli jacyś jego świadkowie jest odejście od ścigania większości
                        > przestępstw seksualnych.

                        To juz nadinterpretacja, Pan JKM wskazuje tylko na fakt trudnosci udowodnienia
                        popelnienia przestepstwa seksualnego w malzenstwie, ktore ze swojej natury
                        zaklada kontakty seksualne. A w wypadku zajscia tak chorej sytuacji jak gwalt na
                        wlasnej zonie, logiczna konsekwencja jest zerwanie malzenstwa czyli rozwod.
                        Zauwaz tez, ze jezeli w trakcie gwaltu doszlo do aktow przemocy fizycznej zawsze
                        istnieje mozliwosc oskarzenia o zwyczajne pobicie. Zas sam gwalt jako stosunek
                        sesksualny przy sprzeciwie jednej ze stron, jest istotnie w malzenstwie nie
                        mozliwy do udowodnienia. Ponadto jak juz wspomnialem prawo scigajace takie
                        przypadki daloby niewyobrazalne pole do naduzyc ze strony nie zadowolonych z
                        swoich malzonkow kobiet, lacznie z szantazem, bo przeciez zawsze mozna uznac ze
                        stosunek odbyl sie wbrew woli i oskarzyc o gwalt, a osoba oskarzona nie mialaby
                        realnej mozliwosci obrony.

                        > Ad. 4. W latach 40 w armii amerykańskiej murzyni nie pelnili praktycznie służby
                        > w linii. Zgodnie z logiką Korwina i twoja oraz logiką armii amerykańskiej z lat
                        > 40 murzyni po prostu nie nadają się do walki.

                        Jak zauwazyl jeden z dyskutantow w Izraelu kobiety sluza w regularnym w wojsku i
                        pomime tego niewiele z nich zostaje generalami. Sadze jednak, ze co nie trudno
                        zauwazyc kobiety i mezczyzni roznia sie miedzy soba, i do pelnienia funkcji
                        generala akurat wymagane sa cechy ktore, u mezczyzn sa duzo pospolitsze, co nie
                        wyklucza sytuacji w ktorej wyjatkowa kobieta moglaby sie okazac lepszym
                        generalem niz nie jeden mezczyzna. Ale tendencja jest wyrazna i zauwazalna, a
                        porownywanie roznic miedzy kobieta, a mezczyzna do roznic pomiedzy czarnymi, a
                        bialymi to chyba jednak nieporozumienie.

                        --
                        Myslenie nie boli..
                        • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 19.01.06, 09:05
                          Co do wyborczej szopki zgoda. Tyle że to nie dowodzi w żaden sposób że
                          demokracja jest gorsza od monarchii.


                          "Bo niestety tak w REALNYM swiecie jest, ze to koniecznosc
                          > zadbania o swoje zycie jest glownym motorem, ktory napedza czlowieka do
                          rozwoju
                          > i uczy go zyciowej madrosci."


                          Powtórzę się jest wiele wieloosobowych dylematów w których wybór racjonalny
                          jednostkowo prowadzi do nieracjonalnych efektów.

                          Owszem moze, ale jest jedna podstawowa roznica odpowiada w 100% swoim,
                          > autorytetem i autorytetem rodziny.

                          Kiedy jego syn rozbije samolot ze mną na pokladzie jego autorytet i zapewnienia
                          na nic się zda. Poza tym jeśli brac argumentację korwina na poważnie to
                          powinniśmy wrócić do hordy zbieracko łowieckiej bo ten typ ustroju utrzymywał
                          sie najdłużej. Historycznie patrząc ilu mielismy królów wybitnych, ilu
                          przeciętnych a ilu kiepskich? Nie był to czasem rozkład normalny?

                          Sadze jednak, ze co nie trudno
                          > zauwazyc kobiety i mezczyzni roznia sie miedzy soba, i do pelnienia funkcji
                          > generala akurat wymagane sa cechy ktore, u mezczyzn sa duzo pospolitsze, co
                          nie
                          > wyklucza sytuacji w ktorej wyjatkowa kobieta moglaby sie okazac lepszym
                          > generalem niz nie jeden mezczyzna. Ale

                          Nie trudno zauważyc że czarni i biali różnią sie od siebie i do pełnienia
                          funkcji generala akurat wymagane są cechy ktore u białych są duzo pospolitsze
                          co nie wyklucza sytuacji w której wyjątkowy czarny może okazać się lepszym
                          generałem.

                          Chodzi mi tylko o to że dowód Korwina jest prostacki.
                          • Gość: drobny Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.ckzeto.com.pl 19.01.06, 10:35
                            mowicie o logice uzywajac przykladow... ech jak mozna to polaczyc? nie dosc ze
                            zle dobrane to jeszcze kolego mieszasz watki w odpowiedziach. jesli chcesz kogos
                            a nie tylko siebie samego przekonac do swoich pogladow to choc dokladniej opisuj
                            zalozenia ktore przyjmujesz bo nie kazdy mysli tak jak TY

                            pozdrowienia
                            • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 19.01.06, 11:38
                              A konkretnie to o co ci chodzi?
                          • Gość: sd Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 00:35
                            > Kiedy jego syn rozbije samolot ze mną na pokladzie jego autorytet i zapewnienia
                            >
                            > na nic się zda. Poza tym jeśli brac argumentację korwina na poważnie to
                            > powinniśmy wrócić do hordy zbieracko łowieckiej bo ten typ ustroju utrzymywał
                            > sie najdłużej. Historycznie patrząc ilu mielismy królów wybitnych, ilu
                            > przeciętnych a ilu kiepskich? Nie był to czasem rozkład normalny?

                            z tym samolotem to popelniacie blad w rozumowaniu - pilota wybieraja ludzie
                            dobrani ze wzgledu na wiedze a nie wiekszosc spoleczenstwa.. a wy chcecie
                            powiedziec ze pilotow moze wybierac pis [bo wygral wybory] a nie eksperci lotnictwa

                            zawod pilot jest DZIEDZICZNY ale nie ze wzgledu na geny tylko przynaleznosc do
                            szkoly lotniczej

                            btw jestesmy horda zbieracko-lowiecka tyle ze lowimy i zbieramy co innego i w
                            inny sposob..
                    • Gość: Agata Re: kuglarska "logika" korwina IP: 217.67.220.* 06.03.06, 13:37
                      Ad. 2. Z tym zapinaniem pasów zly przykład. Wolę, żeby gość z którym zderzam
                      się czołowo miał zapięte pasy i nie wpłynął mi przy zderzeniu do samochodu,
                      robiąc mi krzywdę (poważną zapewne, bo pęd spory). Dziękujemy za zapinanie
                      pasów :-)
                  • Gość: ori Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:44
                    tricky2 napisał:

                    > Zgadka: wolisz lecieć samolotem pilotowanym przez człowieka który pełni tę
                    > funkcję dziedzicznie (po ojcu) i dożywotnio czy takim którego sam wybierałeś?
                    Oczywiście, że wolałbym pilota z dziada pradziada
                    > Jeśli uznajesz że ludzie mogą sami decydować o tym czy się ubezpieczać albo
                    > zapinać pasy, albo co kupią w sklepie to dlaczego uznajesz, że są za głupi by
                    > wybrać posła?
                    bo posła wybierają także mi.
                    > Jeśli większość gwałtów odbywa się bez świadków to czy nie jest logiczne (w
                    > korwinowskiej "logice") aby wogóle nie zajmować się karnie sprawami gwałtów?
                    niedyskutuję
                    > CZy z tego że na świecie jest mało kobiet generałów wynika to że kobiety nie
                    > nadają się na generałów?
                    mała ilość kobiet gen. to skutek tego, że się nie nadają.
                    Twoim zdaniem to sprawka spisku mężczyzn?
                    • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 18.01.06, 22:20
                      "Oczywiście, że wolałbym pilota z dziada pradziada."


                      Szczególnie takiego schyłkowego 85 letniego co? Rozumiem że prawnika też
                      wybierasz sobie takiego z dziada pradziada? Pewnie ma geny prawnicze? Jak to
                      jest że linie lotnicze nie zapewniają dziedzicznych stanowisk dla pilotów?

                      "bo posła wybierają także mi"

                      Rozumiem wnosząc z odpowiedzi na pierwsze pytanie że wolisz mieć króla którego
                      nikt ci nie wybrał od posła którego wybrałeś wraz z innymi? A wiesz że każda
                      indywidualna decyzja milionów ludzi co kupić, albo czy się ubezpieczyć albo czy
                      zakładać pasy ma wpływ na ciebie i twój los nie mniejszy od ich decyzji
                      wyborczych?


                      Twoim zdaniem to sprawka spisku mężczyzn?

                      Kobiet nie ma generalnie w wojsku bo uważa się że nie nadają się do walki,
                      ponieważ nie ma ich w wojsku nie zostają generałami. Jeśli bym stwierdzał, że w
                      historii i obecnie było mało kobiet generałów i z tego wyciągał wniosek że
                      kobiety nie nadają się do wojska to popełniam błąd logiczny. Z tego faktu mogę
                      co najwyżej wyciągnąć wniosek że jest mało kobiet generałów bo uważa się że
                      kobiety nie nadają się do wojska.
                      • Gość: ori Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:51
                        > Szczególnie takiego schyłkowego 85 letniego co? Rozumiem że prawnika też
                        > wybierasz sobie takiego z dziada pradziada? Pewnie ma geny prawnicze? Jak to
                        > jest że linie lotnicze nie zapewniają dziedzicznych stanowisk dla pilotów?

                        Rozumiem że pilota wybierasz sobie osobiście przed lotem (albo w trakcie). Jak
                        to jest, że linie lotnicze jeszcze Ci na to nie pozwoliły?

                        > Rozumiem wnosząc z odpowiedzi na pierwsze pytanie że wolisz mieć króla którego
                        > nikt ci nie wybrał od posła którego wybrałeś wraz z innymi?

                        Jasne, że wolę króla niż posłów wybranych przez większość (mam nadzieję, że
                        domyślasz się co myślę o większości)

                        > A wiesz że każda
                        > indywidualna decyzja milionów ludzi co kupić, albo czy się ubezpieczyć albo
                        czy zakładać pasy ma wpływ na ciebie i twój los nie mniejszy od ich decyzji
                        > wyborczych?

                        A wiesz, że niewiem. Wydaje mi się, że na mój los dużo większy wpływ ma wybór
                        posłów niż proszku do prania. Mogę się oczywiście mylić. Ale jeśli się mylę...

                        > Kobiet nie ma generalnie w wojsku bo uważa się że nie nadają się do walki,

                        a Ty poprostu chciałbyś sprawdzić czy się nadają.
                        W Izraelu sprawdzają, nie z ciekawości a z potrzeby ale zawsze. Zobaczymy ile
                        zostanie generałami (generałkami oczywiście)


                        • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 18.01.06, 23:09
                          Rozumiem że pilota wybierasz sobie osobiście przed lotem (albo w trakcie). Jak
                          > to jest, że linie lotnicze jeszcze Ci na to nie pozwoliły?


                          To nie moja analogia tylko Korwina. Ja wole wybrać najlepszego adwokata na
                          jakiego mnie stać a nie takiego który miał tatę adwokata. Monarchie i systemy
                          jedynowładcze przegrywają. To co mamy w europie to takie fasady. Założę się że
                          gdyby istniały linie lotnicze w których latają dziedziczni piloci i takie w
                          których pilota wybierają pasażerowie spośród kliku kandydatów to te pierwsze
                          szybko by splajtowały. Twarde prawa rynku ktore Korwin tak kocha.

                          Jasne, że wolę króla niż posłów wybranych przez większość (mam nadzieję, że
                          > domyślasz się co myślę o większości)

                          Problem polega na tym że 100 procent ludzi jest przekonanych że 90 procent
                          ludzi to idioci, z tym że każdy lokuje siebie w tych 10 procentach
                          inteligentnych. Nie pamietam który z filozofów powiedzial że rozum jest jednym
                          darem co do którego wśród ludzi panuje przekonanie że został sprawiedliwie
                          rozdzielony.


                          "a Ty poprostu chciałbyś sprawdzić czy się nadają."


                          Nie ja po prostu stwierdzam że nie mam wystarczających logicznych podstaw by
                          twierdzić że się nie nadają.
                          • Gość: ori Re: kuglarska "logika" korwina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:42
                            > To nie moja analogia tylko Korwina. Ja wole wybrać najlepszego adwokata na
                            > jakiego mnie stać a nie takiego który miał tatę adwokata.

                            Ja też

                            > Założę się że
                            > gdyby istniały linie lotnicze w których latają dziedziczni piloci i takie w
                            > których pilota wybierają pasażerowie spośród kliku kandydatów to te pierwsze
                            > szybko by splajtowały.

                            Czemu spośród kilku kandydatów (w domyśle pilotów)? Spośród siebie! na tym
                            polega ta analogia.

                            > Problem polega na tym że 100 procent ludzi jest przekonanych że 90 procent
                            > ludzi to idioci, z tym że każdy lokuje siebie w tych 10 procentach
                            > inteligentnych. Nie pamietam który z filozofów powiedzial że rozum jest jednym
                            > darem co do którego wśród ludzi panuje przekonanie że został sprawiedliwie
                            > rozdzielony.

                            che che zdanie drugie przeczy pierwszemu. Mniejsza z tym. To nie jest żaden
                            argument przeciw temu co napisałem.

                            > Nie ja po prostu stwierdzam że nie mam wystarczających logicznych podstaw by
                            > twierdzić że się nie nadają.

                            tak masz rację. Ale mi coś mówi, że się nie nadają, pewnie to samo co szpetnie
                            podpowiada o tej 90% populacji mniej mądrych.
                            a teraz idę spać. szkoda bo zapewne zaraz odpowiesz z wystarczającą logiką żeby
                            chcieć Ci odpowiadać.



                            • tricky2 Re: kuglarska "logika" korwina 19.01.06, 00:12
                              Efektowana analogia z pilotami prowadzi donikąd. Problem polega na tym że my
                              żyjemy w jednym kraju, ty chcesz króla, ja nie chcę króla, chcę wybierać sam,
                              nikt z nas nie chce ustąpić i wynieść z kraju, uważamy się za inteligentnych i
                              w pełni władz umysłowych. Jak rozwiążemy ten problem? Kto ma zdecydować jaki
                              ustrój jest dla nas najlepszy?

                              "che che zdanie drugie przeczy pierwszemu. Mniejsza z tym. To nie jest żaden
                              > argument przeciw temu co napisałem."

                              Gdzie sprzeczność? Kazdy jest w 10 procentach najmądrzejszych to chyba
                              sprawiedliwe?

                              > tak masz rację. Ale mi coś mówi, że się nie nadają, pewnie to samo co szpetnie
                              > podpowiada o tej 90% populacji mniej mądrych.

                              Może się nadają, może się nie nadają, po co jednak udawać żelazną logikę kiedy
                              uprawia się jedynie efektowną sofistykę? Korwin ma w sprawie kobiet i
                              kapitalizmu przekonania z XIX wieku. Od tego czasu zmieniła się demografia,
                              ekonomia i cywilizacja. Długo by pisać a ja mam do napisania coś na zgoła inny
                              temat.

                              Dobranoc
                • jkmjkm Re: Soczyste porównania :) 18.01.06, 19:22
                  A wziąłeś pod uwagę, że debil słuchając debila może wziąć go za BARDZO
                  inteligentnego człowieka, bo nie zrozumiał ani słowa.
              • keradk Re: Soczyste porównania :) 18.01.06, 21:49
                oj robercie...taki dlugi komentarz napisales a potem w post scriptum
                wszystkiego zaprzeczyles:) - kopernik byla kobieta odnosil sie wlasnie do tego
                jak malo bylo kobiet naukowcow - w zasadzie curie sklodowska i tyle...
        • Gość: manhu Re: geniusza i idiotę dzieli bardzo niewiele loga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:39
          Jeśli już przy tym jesteśmy to cytat:
          "Kiedyś zadałem sobie trud i poprosiłem Urząd Patentowy o przysłanie mi listy wszystkich wynalazków z ostatnich 10 lat. Wziąłem z tego ostatnie 1000, odrzuciłem wszystkie wynalazki zbiorowe i niech Pan zgadnie, jaki procent był wymyślony przez kobiety?
          K.S.: 20 procent?
          J.K.-M.: 1,2 procent, czyli 12 kobiet."
          hahahahaha, brawo kobiety

          A co do samego JKM, to zapomina on o jednym:
          -np. biedna samotna matka ciężko chorego dziecka domaga się: niech 2+2=5, bo ja nie mam z czego żyć, dziecko jest umierające, na to Korwin: mam to w dup** zdychaj razem z dzieckiem 2+2=4 i już. Efekt jest jasny: grubo ponad 90% odbiorców (idiotów) przyzna rację matce. Cóż poglądy trzeba też umieć zaprezentować tak żeby były właściwie odebrane.
          • Gość: palnik Re: geniusza i idiotę dzieli bardzo niewiele loga IP: *.skawsoft.com.pl / *.skawina.eu.org 18.01.06, 16:50
            I to prowadzi do marketingu. Mam do przekazania informację "2+2=4" ale powiem,
            że "Liczba zwana dwa zsumowana z dwustoma punktami procentowymi jest o jeden
            mniejsza od pierwaistka z 25". Duzo ludzi nie rozumie, więc jest fajnie.
      • jimmyjazz Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 11:15
        tehuana napisała:

        > Facet o takich poglądach nie powinien mieć dostępu do mediów i możliwości
        > promowania siebie. Jego postawa jest nieuleczalna i nie chciałabym, żeby
        > zarażał nią innych.

        To taka forma demokracji? Kto ma inne poglądy niż ja - won go celi. Ktoś to już
        próbował jakiś Stalin, Dzierżyński czy coś.
        • Gość: anka Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:22
          Jasne. Jak ktoś uważa, że nalezy morodować ludzi i ich zjadać to też dajmy mu
          prawo głosu. to dopiero będzie demokracja pełną gębą!
          • jimmyjazz Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 11:52
            Gość portalu: anka napisał(a):

            > Jasne. Jak ktoś uważa, że nalezy morodować ludzi i ich zjadać to też dajmy mu
            > prawo głosu. to dopiero będzie demokracja pełną gębą!

            Może Cie to zdziwi ale myśle że tacy ludzie obecnie też mają prawo głosu.
            No chyba że się konstytucja zmieniła i ludożercy i mordercy nie mają tego prawa.

            Jak zapewne zauwazyłaś w trakcie uważnego czytania artykułu - JKM jest
            przeciwnikiem demokracji.
          • mindhardcore Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 12:18
            Droga Aniu,
            Taka osoba byłaby wykolejona, ale w ramach demokracji powinna mieć prawo głosu.
            Jeśli jak sądzisz większość ludzi podejmuje decyzje w oparciu o racjonalne
            argumenty - powinni bez problemu zbagatelizować taką osobę, ale pozwolić jej
            mówić.
            • plxpl Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 12:45
              Podobnie jak homoseksualiści. Ludzie wykolejeni ale maja prawo się wypowiedzieć.
          • jarus16 Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 14:11
            No to właśnie mamy taką demokrację.W środkach masowego przekazu na okrągło
            występują osobnicy typu Bin Laden i podobni, którzy demokratycznie zachwalają
            swoją pogardę dla życia ludzkiego.Kto przeciwny tym osobnikom i współpracującym
            z nimi dziennikarzom, nazywany jest wrogiem demokracji.
            • Gość: almakot Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.206.113.219.telsat.wroc.pl 18.01.06, 14:47
              I słusznie. Demokracja to broń obosieczna, co starają się tutaj przedstawić
              nieliczni, wśród nich JKM. Dajesz równość decydowania i wypowiedzi każdemu.
              Jeśli szanujesz demokrację, nie możesz odmówić mu prawa głosu.
              Musisz też zgodzić się na kretyńskie wybory dokonywane przez korzystających z
              demokracji, choćbyś wiedział, że to uderzenie młotkiem zmiażdży Twoje palce.

              LOGIKA - rzeczywiście zanika.
            • Gość: vab=va Re: Nie można zgwałcić żony IP: 217.11.141.* 18.01.06, 15:50
              JKM wie jedno: im bardzie opluwa się kobiety, tym bardziej zdobywa się sympatię
              mężczyzn (są zachwyceni). W ten sposób zawsze zdobywał elektorat.
              • Gość: czes Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:47
                Gość portalu: vab=va napisał(a):

                > JKM wie jedno: im bardzie opluwa się kobiety, tym bardziej zdobywa się sympatię
                >
                > mężczyzn (są zachwyceni). W ten sposób zawsze zdobywał elektorat.

                Większość elektoratu JKM to kobiety
                • Gość: oum Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.06, 17:55
                  A więc nasze polskie lasie mają wciąż mentalność niewolnika.
                  Lizać łapkę panu, kąsać resztę.
                  Tak trzymać kobitki.
      • Gość: jaceek do tehuana IP: 212.160.172.* 18.01.06, 12:08
        Wprawdzie zgadzam się z pierwszym postem, że Korwin trochę zagalopował się w
        nazywaniu wszystkich dookoła idiotami i sam zaczyna sprawiać wrażenie nie do
        końca normalnego, ale z Tobą zgodzić się nie mogę. Pomimo skłonności do
        popadania w skrajności Korwin mówi wiele prawdy i przy umiejętnym słuchaniu
        można wyciągnąć z jego tekstów bardzo pożyteczne wnioski. Tylko niestety są one
        niewygodne dla tych, którzy powinni je wykorzystywać...
        • llukiz Re: do tehuana 18.01.06, 12:29
          > Wprawdzie zgadzam się z pierwszym postem, że Korwin trochę zagalopował się w
          > nazywaniu wszystkich dookoła idiotami

          A ja czytając posty na tym forum uważam że jest raczej zbyt oszczędny w słowach.
        • Gość: Mar Re: do tehuana IP: *.pl 18.01.06, 12:37
          Korwin operuje przykładami szokującymi, dlatego dla gawiedzi one mogą wydawać
          się nieprawdziwe .
          Czyli takie przykłady mogą burzyć trywialne postrzeganie świata, np. na
          lekcja historii ,to historia, od bitwy do bitwy i polonocentryzm ;), a przecież
          są inne kraje, ba jest cały świat !
          Kiedyś nauczyciel historii na lekcji mówił: " Jacy biedni chłopi , dla
          panów musieli płacić dziesięcinę " . Ja to bym chętnie zapłacił dziesięcinę od
          moich zarobków he he.
          Takie przykłady można mnożyć np. nauczycielki: szkoła podstawowa 99 % , szkoła
          średnia 90 % , uczelnie wyższe 10 % nauczycieli akademickich to kobiety ;) .
          Kobiety urzędniczki, w tym temacie to istny horror.
          Korwin ma rację, miedzy panstwami też zachodzi ewolucja według Darwina, państwa
          lepiej zarządzane dominują , słabiej giną . Potem córki tych urzędniczek
          kobiet,i facetów nieuków, będą brane na sztorc przez watachy kałmuków ze wschodu
          , albo zachodu :) :) .
          Nie jestem męskim szowinistą, podałem tylko takie przykłady,które są widoczne
          gołym okiem.
          • Gość: jj Re: do tehuana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:25
            a wiesz jaka jest różnica między skutkiem a przyczyną??
            ty przedstawiasz skutek, nie mówisz nic o przyczynie
            najłatwiej posłużyć sie statystyką, ale jest ona najbardziej niemiarodajna, bo
            nie uwzglednia przyczyn, a jedynie ich skutki (i też nie do końca, bo skoro ja
            mam cały mózg, a ty nie masz go wcale, to statystycznie... ;) )
            • zezowaty_cyklop Re: do tehuana 19.01.06, 10:49
              Statystyka jest narzędziem, które, umiejętnie użyte, można stosować zarówno do
              analizy i naprawy skutków jak i przyczyn.
              Interpretacja statystyki jest czymś innym niż statystyka. Może być błędna (Twój
              przykład o mózgu), lub prawidłowa (wymaga znajomości pewnych zasad).
              Statystyka to tylko dane. Dopiero po zinterpretowaniu staje się informacją a
              następnie wiedzą. Po złym zinterpretowaniu stają się narzędziem manipulacji -
              powiększają niewiedzę.
      • llukiz Znów się okazało 18.01.06, 12:27
        Że w polsce jest mnóstwo idiotów nie potrafiących czytać ze zrozumieniem i
        wystarczy im przeczytać całkowicie zmanipulowany tytuł artykuły by wygłaszać na
        forum swoje chore sądy. Karwin nigdzie nie powiedział że nie można zgwałcić
        żony, a tym bardziej prostytutki.
        Więc tehuano zastanów się nim napiszesz jakieś bzdury
        • Gość: iquea Re: Znów się okazało IP: *.icpnet.pl 18.01.06, 12:42
          Powiedział. Choć nie wprost, przyznaję. Ale jesli ktoś mówi, że nie powinno się
          ingerować w to co się dzieje wewnątrz rodziny to w rzeczywistości kwestionuje
          możliwość gwałtu na żonie, bo gwałt jest przestępstwem i jako taki
          bezdyskujsyjnie wymaga ingerencji prawnej. A prostytutkę, według tego pana,
          można co prawda zgwałcić, ale tylko wtedy gdy jest po pracy, bo jak już ją sobie
          "wynajmiesz" to możesz z nią robić co chcesz i nic z tego nie będzie już
          gwałtem. Ty tego nie wyczytałeś w tym wywiadzie?
          • Gość: Mar Re: Znów się okazało IP: *.pl 18.01.06, 12:53
            Masło maslane ,tak piszesz
          • kontoporanka Re: Znów się okazało 18.01.06, 13:03
            Gość portalu: iquea napisał(a):

            > Powiedział. Choć nie wprost, przyznaję. Ale jesli ktoś mówi, że nie powinno się
            > ingerować w to co się dzieje wewnątrz rodziny to w rzeczywistości kwestionuje
            > możliwość gwałtu na żonie, bo gwałt jest przestępstwem i jako taki
            > bezdyskujsyjnie wymaga ingerencji prawnej. A prostytutkę, według tego pana,
            > można co prawda zgwałcić, ale tylko wtedy gdy jest po pracy, bo jak już ją sobi
            > e
            > "wynajmiesz" to możesz z nią robić co chcesz i nic z tego nie będzie już
            > gwałtem. Ty tego nie wyczytałeś w tym wywiadzie?

            nieczaisz to proste i na dodatke madre
            jak idziesz do prostytutkit to zawierasz umowę i ta umowa określa zakres usługi
            i cenę jeśli nie umiesz się dogadać czy nie masz kasy to Twój problem ale nie
            jest to gwałt i tyle tylko niezastosowanie się do umowy
            i dalaej jak jesteś mężeem i normalnym i nadodatek umiesz słuchać żony to Twoja
            rodzina jaest normalna i wiesz kiedy można ->kożystasz a jak nie jesteś normalny
            to masz rodzine patologiczną a patologia nie zaczyna się i nie kończy na
            gwałtach w rodzinie
            PROSTE?
            chyba, że jest inaczej?
            pozdrawiam
            • Gość: yeellow Re: Znów się okazało IP: *.defbank.com.pl 18.01.06, 13:11
              Aha, czyli jak sie np. umowimy, ze dam Ci 100 zl za to, ze walne Cie po pysku,
              a potem zamiast tego wbije Ci noz w brzuch, to nie bedzie to usilowanie
              zabojstwa, tylko "niezastosowanie sie do umowy"? Ciekawa logika.
              Moze zastanow sie nad definicja gwaltu, to powinno troche Ci rozjasnic...
              • Gość: rafvonthorn Re: Znów się okazało IP: *.petrus.com.pl 18.01.06, 16:07
                Chodzi mu o to, że umowa opiewa na akt seksualny- wyklucza to kwalifikację
                gwałtu jako czynu- bo jest to stosunek seksualny WBREW woli jednej ze stron, a
                sam fakt zawierania takiej umowy wyklucza taką sytuację. Jeśli klient użyje
                przemocy, może być sądzony za użycie przemocy, ale za gwałt nie.
                Przyznaję, że to trochę karkołomna i prowokacyjna wypowiedź, ale taki styl
                Korwina. Ja rozumiem, co chciał przekazać.
            • Gość: jj Re: Znów się okazało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:30
              jak idziesz do prostytutkit to zawierasz umowę i ta umowa określa zakres usługi
              > i cenę jeśli nie umiesz się dogadać czy nie masz kasy to Twój problem ale nie
              > jest to gwałt i tyle tylko niezastosowanie się do umowy
              > i dalaej jak jesteś mężeem i normalnym i nadodatek umiesz słuchać żony to Twoja
              > rodzina jaest normalna i wiesz kiedy można ->kożystasz a jak nie jesteś nor
              > malny
              > to masz rodzine patologiczną a patologia nie zaczyna się i nie kończy na
              > gwałtach w rodzinie
              > PROSTE?
              > chyba, że jest inaczej?
              > pozdrawiam

              jest inaczej prostytutka nie jest towarem, jest OSOBĄ świadcząca usługi, jest
              OSOBĄ i jeśli ta OSOBA - CZŁOWIEK czyli - zostaje zmuszona do czynności
              seksualnych niezgodnych z jej wolą jest to gwałt
              żona, wbrew temu co mówi pan Mikke, nie PRZYNALEŻY do meża, jest ODRĘBNĄ
              JEDNOSTKĄ LUDZKĄ, jest CZŁOWIEKIEM czyli, a jak CZŁOWIEK mówi NIE, to znaczy
              NIE. i każde działanie o charakterze seksualnycm niezgodne z jej wolą jest gwałtem
              PROSTE?
          • Gość: mirek Re: Znów się okazało IP: 213.134.160.* 18.01.06, 13:24
            > Powiedział. Choć nie wprost, przyznaję. Ale jesli ktoś mówi, że nie powinno się
            > ingerować w to co się dzieje wewnątrz rodziny to w rzeczywistości kwestionuje
            > możliwość gwałtu na żonie, bo gwałt jest przestępstwem i jako taki
            > bezdyskujsyjnie wymaga ingerencji prawnej. A prostytutkę, według tego pana,
            > można co prawda zgwałcić, ale tylko wtedy gdy jest po pracy, bo jak już ją sobi
            > e
            > "wynajmiesz" to możesz z nią robić co chcesz i nic z tego nie będzie już
            > gwałtem. Ty tego nie wyczytałeś w tym wywiadzie?

            No nie do końca, powiedział, że gwałtu w rodzinie nie sposób udowodnić, a co do
            prostytutki, to powiedział, że jeżeli weźmie pieniądze, to powinna wykonać
            usługę i nie może być mowy o gwałcie a jeżeli nie jest w pracy to można ją jak
            najbardziej zgwałcić.
        • Gość: mordziaty Re: Znów się okazało IP: *.crowley.pl 18.01.06, 15:06
          Masz racje "Ilukiz" nie potrafia czytac ze zrozumieniem!
          Baranki przyzwyczajone do manipulowanych obrazkow telewizyjnych(oczywiscie rowniez
          wszelkiego rodzaju informacji,dziennikow itp.),ktore sa tak montowane,aby
          osiagnac wlasnie taki efekt jak tytol tego artykolu.Przeczytali tytol i juz mozg
          nie potrafi przeanalizowac,ze Korwin pisze o trudnosci udowodnienia tego gwaltu
          przed sadem,o ciezko wykrywalnej granicy miedzy gwaltem a gra milosna.
          • Gość: jj Re: Znów się okazało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:34
            orwin pisze o trudnosci udowodnienia tego gwaltu
            > przed sadem,o ciezko wykrywalnej granicy miedzy gwaltem a gra milosna.

            no to ja gratuluję twojej żonie/dziewczynie czy komutam
            róznica miedzy grą miłosną a gwałtem jest taka jak mędzy krzesłem a krzesłem
            elektrycznym (niestety, nie ja te metafore wymyśliłam , a żałuję )
        • Gość: a. ja wbijam gwozdzie w sciane czyli jestem idiotka? IP: *.e-net.pl 18.01.06, 15:55
          korwin uchyla sie od odpowiedzi na temat gwaltu zony i prostytutki w tak
          dziecinny sposob ze az zal to czytac, ten koles nie wie co mowi i ma najglupsze
          poglady na swiecie, choc z drugiej strony jest wielu takich populistoiw na
          naszej scenie politycznej. A ja owszem wbijam gwozdzie w sciane i wcale nie
          czuję sie jak idiotka.
          • Gość: palnik Re: ja wbijam gwozdzie w sciane czyli jestem idio IP: *.skawsoft.com.pl / *.skawina.eu.org 18.01.06, 17:01
            Odpowiedz mi proszę na pytanie: Dlaczego kanarek ma prawą nóżkę bardziej? A jak
            powiesz, że bez sensu to napiszę, że uchylasz się od odpowiedzi
            • Gość: kkk Re: ja wbijam gwozdzie w sciane czyli jestem idio IP: *.91.154.56.clearwire.be 18.01.06, 21:11
              Bo ma lewą mniej. A ty mi powiedz, czy krokodyl jest bardziej długi, czy
              bardziej zielony?
          • Gość: gość Re: ja wbijam gwozdzie w sciane czyli jestem idio IP: 62.121.129.* 18.01.06, 21:40
            Nie uchyla się, a ty nie chcesz tego przyjąć do wiadomości, bo to burzy twój
            obraz jego osoby. Przeczytaj ten wywiad jeszcze raz, i jeszcze raz, aż
            zrozumiesz, co Korwin powidział.
      • mindhardcore Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 12:29
        Ale co konkretnie Cię tak bardzo zirytowało?
      • Gość: zzx Re: Nie można zgwałcić żony IP: 195.8.101.* 18.01.06, 13:58
        pewnie nie wiesz, ale propagujesz FASZYZM!
      • Gość: semeon Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:21
        Ale ,że głupców jest więcej niż mądrych to fakt. Widać to gołym okiem na
        każdym kroku. Wnioski z tego faktu niech każdy sobie wyciągnie sam.
      • anthony.zhureck tytuły wywiadu są zmanipulowane 18.01.06, 14:43
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=35185719
      • Gość: wojtek Znam niestety kobietę gwałconą przez swojego męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 17:10
        I to jest strasznie przykra sprawa kiedy jakiemuś idiocie zaczyna wydawać się,
        że inni ludzie są jego własnością. I najbliższą sobie rodzinę zaczyna traktować
        jak przedmioty.
      • Gość: noe dal was Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.sup.waw.pl / *.sup.waw.pl 18.01.06, 19:01
        to przyznaj się przed sobą że jesteś faszystą i że chesz zakazywać ludziom
        dokonywania wyborów i posiadania własnego zdania
      • Gość: gość Re: Nie można zgwałcić żony IP: 62.121.129.* 18.01.06, 21:32
        Zgadza się. Postawa człowieka logicznie myślącego jest nieuleczalna.
      • Gość: lib.errrral Re: Nie można zgwałcić żony IP: 62.29.135.* 19.01.06, 00:10
        no to go nie czytaj faszysto jeden!!!!!!!!przez takich jak ty mamy syf w kraju!!!!
      • Gość: Gość Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 10:17
        Brawo!! "nie powinien mieć dostępu do mediów" !! I ty się pewnie jeszcze
        nazwiesz zwolennikiem demokracji, równości itp. Współczuję....
      • Gość: arm Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.chello.pl 19.01.06, 10:44
        A ja jestem wolnym czlowiekiem i chcę mieć możliwość czytania go, na szczęście
        nie ty bedziesz ustalał. Moim zdaniem, trzeźwo myśli, nietypowo, świeżo,
        odkrywczo, niebanalnie.
      • Gość: Wampiros deMuertoS Ciekawe,że ludzi,aż tak podniecił Sekism :) IP: *.pl 19.01.06, 12:28
        A nikt , nie lamentował ,jak zostali potraktowani pewni osobnicy w sukienkach :)
        Bynajmniej nie księża , he he .
        To jest pośredni dowód, że niestety, Korwin-Mikke ma rację.
        Łatwe i lekkie sprawy jak ,jak aborcja ,homosie ,lesbijki, ... radio Maryja,
        maibach rydzyka itp., będą przez dziennikarzy jak i zwykłych ludzi
        rostrząsane, ale innych tematów jakie Korwin poruszył ,to nawet nie zrozumieją.
      • Gość: Critic Re: Nie można zgwałcić żony IP: 150.254.90.* 19.01.06, 13:12
        To przykre, że tacy idioci jak Korwin-Mikke wypowiadają się w mediach. On mógłby
        nawet wydawać się zabawny, gdyby występował w programie rozrywkowym, ale
        niestety ten facet zdaje się traktować to co mówił niezwykle poważnie.
      • Gość: RR67 Re: Nie można zgwałcić żony IP: 217.153.224.* 19.01.06, 15:11
        Jak nie rozumiesz co mówi/pisze, to się nie wypowiadaj. Zrozum, a potem
        dyskutuj.
    • the.gypsy Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 10:53
      zamotany nieszczesnik.
    • agata.z3 he, he :)) 18.01.06, 10:54
      czy to nie tego pana zraniła nożem ŻONA??
      to znaczy, że on wtedy nie wyczuł, że ona NIE CHCE??
      :)))
      • o90 Re: he, he :)) 18.01.06, 11:26
        czyzby ?
        Wyborcza napisala ?
        bo chyba nic takiego nie mialo miejsca
      • Gość: koko Re: he, he :)) IP: *.crowley.pl 18.01.06, 11:26
        Chybiona uwaga, bo to była córka. Zburzyła jej się krew gdy chciała przestać
        pudrować nosek.
        • Gość: ali Re: he, he :)) IP: 193.28.0.* 18.01.06, 14:52
          No tak, w przypadku córki to mógł nie wyczuć...
    • Gość: antylewak Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 10:56
      zbigniewski napisał:

      > "Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki"

      Ten tytuł jest/był kretyński.

      "K.S.: Czy prostytutkę można zgwałcić?

      J.K.-M.: Oczywiście, że można."
      • jimmyjazz To się nazywa manipulacja. 18.01.06, 11:17
        Gość portalu: antylewak napisał(a):

        > > "Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki"
        > Ten tytuł jest/był kretyński.
        > "K.S.: Czy prostytutkę można zgwałcić?
        > J.K.-M.: Oczywiście, że można."

        To się nazywa manipulacja. Byłem zdziwiony że jkm sie p[ojawił na łąmach GW ale
        widać po co - ośmieszyć, zmanipulować.
        • apetyt_na_zycie Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trzeba 18.01.06, 11:40
          mu wcale w tym pomagać.
          • o90 Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz 18.01.06, 12:09
            gdzie ?
            • apetyt_na_zycie Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz 18.01.06, 12:13
              Myślałam, że czytałeś wywiad.
              • llukiz Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz 18.01.06, 12:32
                > Myślałam, że czytałeś wywiad.

                Ja mam pewność że nawet jeśli Ty czytałeś, to nic nie zrozumiałeś. Ale przecież
                korwin cały czas mówi że większość to idioci. Nie przejmuj się więc. Jestęś w
                większości.
                • apetyt_na_zycie Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz 18.01.06, 12:50
                  Czytałam, ze zrozumieniem. JKM oczywiście jest w mniejszości. Kwalifikującej
                  się do zamkniętej placówki leczniczej.
                  • o90 Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz 18.01.06, 13:07
                    czytalam ze zrozumieniem tyle ze nie zrozumialam
                    ponowie pytanie
                    GDZIE ?
                    • Gość: yeellow Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.defbank.com.pl 18.01.06, 13:17
                      ulituje sie nad Toba, tu: "Jeśli nie została wynajęta, to oczywiście można ją
                      zgwałcić, ale jeśli została, to nie można."

                      Osobliwa logika. Zgodnie z nia, jezeli ktos walczy na ringu z bokserem
                      zawodowym i zabija go przyniesionym kijem bejsbolowym, to nie zabil go, a co
                      najwyzej nie dostosowal do umowy...
                      • mindhardcore Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz 18.01.06, 13:20
                        wszystko ok, ale kiedy można powiedzieć, że prostytutka została zgwałcona?
                        • Gość: yeellow Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.defbank.com.pl 18.01.06, 13:30
                          Wtedy, gdy robisz cos wbrew jej woli, to dosc proste. Zastanow sie
                          kiedy "normalna" dziewczyna moze zostac zgwalcona, to moze zrozumiesz.
                          Jak mowi "nie", a Ty nie sluchasz, to to jest gwalt. Jak Ci sie nie podoba, to
                          mozesz zarzadac oddania pieniedzy. Ale nie mozesz brac sila. To dosc proste dla
                          kazdego, kto ma troche empatii.
                          A jak potrzebujesz "kawe na lawe", to jezeli zaplacisz za seks oralny, a
                          wymusisz sila stosunek tradycyjny to jest gwalt bez dwoch zdan.
                          • mindhardcore Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz 18.01.06, 13:35
                            No dobrze, a jeśli odbyłeś stosunek z prostytutką , a nie dałeś jej pieniędzy
                            to również gwałt? A jeśli dojdzie do wniosku, że jest gwałcona w trakcie
                            stosunku?
                            • Gość: yeellow Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.defbank.com.pl 18.01.06, 13:40
                              Chciales przykladu, wiec dostales. Uwazaj, zaraz bedziesz nielogiczny :-).
                              Jezeli odbylem stosunek za jej zgoda, a nie dalem pieniedzy, to nie bylo gwaltu
                              tylko kradziez. To proste.
                              Napisz wyraznie definicje gwaltu, to wiele Ci sie rozjasni.
                              • Gość: rafvonthorn Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.petrus.com.pl 18.01.06, 16:16
                                Nie chce mi się dziś nic, więc tylko przytoczę zdanie, którym odpowiadam na
                                twój post gdzieś tam wyżej:

                                Chodzi mu o to, że umowa opiewa na akt seksualny- wyklucza to kwalifikację
                                gwałtu jako czynu- bo jest to stosunek seksualny WBREW woli jednej ze stron, a
                                sam fakt zawierania takiej umowy wyklucza taką sytuację. Jeśli klient użyje
                                przemocy, może być sądzony za użycie przemocy, ale za gwałt nie.
                                Przyznaję, że to trochę karkołomna i prowokacyjna wypowiedź, ale taki styl
                                Korwina. Ja rozumiem, co chciał przekazać.
                                • Gość: jj Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:40
                                  gwałtem jest wymuszenie aktywności seksualnej na która ta druga strona się nie
                                  zgadza, wiec - jak słusznie już ktoś/a zauwazył/a (nie pamietam kto)-jeśli miał
                                  być seks oralny, a był stosunek, albo miał byc stosunek a był seks analny, jest
                                  to gwałt
                      • keradk Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz 18.01.06, 22:00
                        czlowieku! gwalt to sex wbrew woli - jezeli zaplacisz prostytutce za sex to jak
                        moze on byc wbrew woli. jakby prostytutke pobil - to by bylo pobicie o czym
                        mowi JKM. juz nie mam sily czytac bradni ludzi ktorzy twierdza ze artykul
                        przeczytali, a potem sie kompromituja podajac okrojone fragmety wypowiedzi...
                    • apetyt_na_zycie Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz 18.01.06, 13:20
                      > czytalam ze zrozumieniem tyle ze nie zrozumialam
                      Zakładasz z góry, że nie zrozumialam. Jaki jest sens odpowiedzi? Zanegujesz
                      wszystko, prawda? Z zasady...
                      > ponowie pytanie
                      > GDZIE ?
                      Według mnie nazywanie feministek agentkami mężczyzn, stwierdzanie, że jest się
                      wielbicielem kobiet z jednoczesnym stwierdzaniem, że mogłby mieć 4 żony i niech
                      wszystkie na niego pracują, że już o stwierdzeniu, że w ogóle istnieje coś
                      takiego, jak "kobieta mówi nie, ale tak naprawdę chce i tylko trzeba umieć to
                      odróżnić, a gwałtu w małżeństwie nie da się udowodnić, więc nie traktujmy go
                      jako przestępstwo"...nie wspomnę - to aż nadto.
                      • Gość: bb Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:53
                        pan nie umie logicznie muśleć
                        • Gość: palnik Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.skawsoft.com.pl / *.skawina.eu.org 18.01.06, 17:11
                          Pan użył ironi i metafory, a ty tego nie zuważyłeś. Nazywając
                          feministki 'agentkami mężczyżn" chodzi mu chyba o fakt, że walczą przeciwko
                          przedstawicielkom swojej płci?

                          JKM jest wielbicielem kobiet i naprawdę nie widzę sprzeczności ze
                          stwierdzeniem, że mógłby mieć 4. Nawet n, jak sądze.

                          A mówiąc, że kobieta "mówi nie, a chce" niestety zauważył prawdę - że ogrom
                          mężczyzn nie może usłyszeć "tak, chcę" tylko słyszy losową wypowiedź w
                          stylu "przecież wiesz" i musi wybrać. Czasem nie trafi. To powiedział JKM
                          • Gość: jj Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:43
                            no ludzie trzymajcie mnie!!
                            ty, ty nie widzisz róznicy między "przecież wiesz" a NIE??
                • Gość: jacek jarecki Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:22
                  Własnie dlatego media produkują się w tak idiotyczny sposób.Trylemat Lema się
                  kłania pt.lewicowcom
                  1.nikt nic nie czyta.
                  2.nawet jesli coś przeczyta to nic nie rozumie
                  3.nawet jesli zrozumie to natychmiast zapomni
                  • Gość: yeellow Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.defbank.com.pl 18.01.06, 13:32
                    Ciekawe, prawicowcow sie oczywiscie nie tyczy? A moze tylko Tobie sie wydaje,
                    ze inni nie zrozumieli?
                    Jak myslisz, co Lem powiedzialby o pogladach Korwina? ;-P.
                    • Gość: Mariusz Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.pl 18.01.06, 14:27
                      Lem napisał "Pamiętnik znaleziony w wannie "
                      Luudzie czego was tam uczą w tych szkołach !! :)
                      • Gość: yeellow Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: *.defbank.com.pl 18.01.06, 14:58
                        LOL, Mariuszku, ja wszystkie ksiazki Lema czytalem. A "Pamietnik" bardzo lubie.
                        Tak jak staram sie czytac jego artykuly. W Najwyzszym Czasie nie znalazlem, ale
                        w Przegladzie i owszem (jeszcze w Odrze i Tygodniku Powszechnym).
              • Gość: gshegosh Re: Ależ JKM ośmiesza się sam doskonale - nie trz IP: 195.116.229.* 18.01.06, 12:34
                Ja czytałem. I owszem, poza JKM jest denerwująca i na pierwszy rzut oka jest on
                "idiotą". Ale jest to człowiek niezwykle inteligentny i spostrzegawczy, a przy
                tym nie dał się zmanipulować ani wychowaniu, ani mediom ani niczemu innemu.
                Wiele jego spostrzeżeń - zgadzam się z nimi, czy nie - jest bardzo ciekawych.
        • Gość: iquea Re: To się nazywa manipulacja. IP: *.icpnet.pl 18.01.06, 12:47
          Jeśli nie została wynajęta, to oczywiście można ją zgwałcić, ale jeśli została,
          to nie można. Jak przyjęła zapłatę, to trudno powiedzieć, żeby została
          zgwałcona. Jeżeli zostanie pobita, to nie zostanie zgwałcona, tylko pobita. A to
          zupełnie co innego. - Tego już nie doczytałeś? Nie potrawisz zrozumieć większej
          ilości tekstu?
          • jimmyjazz Re: To się nazywa manipulacja. 18.01.06, 13:46
            Gość portalu: iquea napisał(a):

            > Jeśli nie została wynajęta, to oczywiście można ją zgwałcić, ale jeśli
            > została, to nie można. Jak przyjęła zapłatę, to trudno powiedzieć, żeby
            > została zgwałcona. Jeżeli zostanie pobita, to nie zostanie zgwałcona, tylko
            > pobita. A to zupełnie co innego. - Tego już nie doczytałeś? Nie potrawisz
            > zrozumieć większejilości tekstu?

            Jesli ktoś tu ma problem z tekstem to chyba ty (cóż w końcu te 90%).

            Jesli wynajmuje samochód to go chyba nie kradnę? Jesli ten samochód robijam to
            go również nie kradnę lecz niszczę (i będą oskarżony o zniszczenie auta a nie o
            kradzież).

            A tytuł brzmi:
            "Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki "

            I gdzie jkm twierdzi że nie można zgwałcić prostytutki? Sam cytujesz "Jeśli nie
            została wynajęta, to oczywiście można ją zgwałcić" I to jest właśnie
            manipulacja.
        • queenbee Re: To się nazywa manipulacja. 18.01.06, 12:53
          JKM pojawił się w radiu TOK FM. GW wydrukowała wywiad.
          • jimmyjazz Re: To się nazywa manipulacja. 18.01.06, 13:48
            queenbee napisała:

            > JKM pojawił się w radiu TOK FM. GW wydrukowała wywiad.

            Jednak to chyba GW ma większy wpływ na opinię obywateli.
      • Gość: spfsdfc Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.lodz.msk.pl 18.01.06, 12:02
        w przypadku prostytutki to by bylo raczej wyludzenie...
        • Gość: gshegosh Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: 195.116.229.* 18.01.06, 12:35
          Wyłudzenie?
          Jak ktoś we wtorek stanie na Marszałkowskiej i będzie z własnej woli rozdawał
          ludziom zegarki, zaś w środę zostanie mu skradziony z ręki zegarek to to też
          będzie wyłudzenie, nie kradzież?
    • Gość: miki Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.pf.com.pl / *.pf.com.pl 18.01.06, 10:57
      ano pan Mikke, jak każdy człowiek, wetuje sobie swoje braki jak umie, a
      przycisniety do muru krzyczy: To nie moja ręka! I tak jedzie, od kilkunastu lat
      w ogonie polityki jako swego rodzaju kuriozum
      • o90 Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 11:28
        ludzie nie lubia radykalow nawet jesli ci radykalowie mowia prawde

        popatrz jednak na przekroj wyborcow JKM zdziwisz sie nieco
        bo to chyba najlepszy przekroj z mozliwych
    • miss.hyde Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 11:01
      Korwin Mikke jest jeszcze bardziej upośledzony umysłowo niż dotychczas mi się
      wydawało.
      • mindhardcore Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 12:24
        JKM ma świetne poglądy, które kompromituje stylem swojej wypowiedzi - to
        niestety smutna prawda o tym człowieku. Niemniej jednak poglądy , które głosi
        są w ogromnej części sensowne i godne poparcia.
        Współczesna demokracja jest bowiem tylko pozorną namiastką wolności - np.
        ubezpieczenia osobiste i majątkowe, składki na służbę zdrowia, te namolnie
        powracające pasy bezpieczeństwa, obostrzenia prawne przy produkcji wszystkiego,
        ograniczenie wolnego dostępu do pewnych (intratnych!) zawodów, itd.
        • Gość: Mar Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.pl 18.01.06, 12:59
          To jasne , tam gdzie są konfitury ,tam najwięcej obostrzeń i
          papierkowej(urzędniczej) roboty . Sam sposób manipulowania ludzmi, uświadomienie
          im potrzeby posiadania,czegoś niepotrzebnego : talon na balon , asygnate na
          armatę , to budzi jednak podziw !
    • she_ll niesamowity 18.01.06, 11:01
      W zasadzie w calosci popieram poglady JKM. Zaluje, ze wycofal sie z polityki,
      jest postacia o wiele ciekawsza niz np. pan Misztal z Samoobrony :)))
    • Gość: AV Grożne poglądy IP: 213.134.155.* 18.01.06, 11:01
      No muszę przyznać że dobrnęłam do połowy wywiadu...dalej nie mogę. Uważam że są
      to groźne poglądy groźne dla demokracji równouprawnienia prawa a co gorsza
      szacunku dla drugiego człowieka. Współczuję jego żonie naprawdę.
      • Gość: ed_wood manipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:07
        Wywiad jest specjalnie tak zrobiony, żeby wykazać ,że Mikke to idiota. A to
        nieprawda - jeśli chodzi o kwestie gospodarcze to jedyny głos rozsądku w naszym
        kraju.
        • magikal Re: manipulacja 18.01.06, 11:43
          Głos rozsądku bo, nie posiadając wiedzy ekonomicznej, kieruje się "zdrowym
          rozsądkiem" i, zwykle błednie i selektywnie zresztą zastosowaną, logiką. I stąd
          mnóstwo dziwacznych i błędnych konkluzji, ale też popularność wśród ludzi o
          wyższym, nieekonomicznym, wykształceniu - do których trafiają
          jego "zdroworozsądkowe" wywody - za to niekoniecznie wśród ekonomistów. Bo tak
          naprawdę, niestety, pan Mikke nie ma pojęcia o ekonomii.
          A sam wywiad - parę ciekawych obserwacji, parę pseudo-szokujących stwierdzeń,
          trochę populizmu i mnóstwo bzdurnych wniosków.
          I jeszcze tytuł, który faktycznie zakrawa na manipulację...
          Moim zdaniem, warto przeczytać, i warto przez chwilę się zastanowić, dlaczego
          nie można się z nim zgodzić i gdzie są błędy w jego rozumowaniu.
          • Gość: M Re: manipulacja IP: *.pl 18.01.06, 14:10
            Nic nie naposałeś,gdzie są bzdury ?
          • Gość: Tomek Re: manipulacja IP: *.cs.purdue.edu 18.01.06, 16:46
            Zalezy co rozumiesz przez "wiedze ekonomiczna". Co "ekonomista", to rozne
            poglady na kwestie gospodarcze. A tak naprawde manipulacje, populizm odbywa sie
            w sprawie calkowitych podstaw gospodarczych, nad ktorymi nalezy sie zastanowic
            na zdrowy rozum.

            Chyba nie powiesz, ze wyborcy kieruja sie jakas naukowa "wiedza ekonomiczna"??
            Oni kieruja sie tym, co inni im mowia, ze wynika z jakiejs tajemnej wiedzy
            ekonomicznej. A prawie zawsze sa to bzdury.

            Jesli wyborca nie studiuje ekonomii, to nie ma wyjscia - musi kierowac sie
            zdrowym rozsadkiem. Jesli zas kieruje sie "teoriami ekonomicznymi", to jego glos
            jest tak naprawde glosem innych.
      • jimmyjazz Re: Grożne poglądy 18.01.06, 11:13
        Gość portalu: AV napisał(a):

        > No muszę przyznać że dobrnęłam do połowy wywiadu...dalej nie mogę.

        To tak troszke jak fanki radia maryja, które protestują przeciwko wyświetalniu
        w kinach jakiegoś filmu bo widziały plakat. Jak chcesz sie wypowiadać to
        powinieneś doczytać.

        > Uważam że są to groźne poglądy (...) szacunku dla drugiego człowieka.

        A dlaczego groźne dla szacunku? To że uważa że każdy jest kowalem swojego losu
        to jest groźne? To że jest przeciwnikiem ingerencji państwa w życie obywateli?
        Własnie o takich jak ty mówi jkm. Jak chłop pańszczyźniany.
        • Gość: anka Re: Grożne poglądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:17
          > To tak troszke jak fanki radia maryja, które protestują przeciwko
          wyświetalniu
          > w kinach jakiegoś filmu bo widziały plakat. Jak chcesz sie wypowiadać to
          > powinieneś doczytać.

          Ja akurat przeczytałam cały wywiad. Ale nie musiałam tego robić żeby wyrazić
          swoją opinię bo już wcześniej znałam poglądy tego pana. Podejrzewam, że AV tak
          samo.

          > A dlaczego groźne dla szacunku? To że uważa że każdy jest kowalem swojego
          losu

          Oprócz kobiet, a konkretnie żon, ktore są własnością mężów.
          • jimmyjazz Re: Grożne poglądy 18.01.06, 11:27
            Gość portalu: anka napisał(a):

            > A dlaczego groźne dla szacunku? To że uważa że każdy jest kowalem swojego
            > losu
            >
            > Oprócz kobiet, a konkretnie żon, ktore są własnością mężów.

            Gdzie tak powiedział?
            Powiedział przecież - niech każda robi co chce! To że uważa że powinna byc w
            domu to akurat jego sprawa.
            JKM zakłada wolność jednostki bez względu na płeć.
            • apetyt_na_zycie "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 11:44
              warunkiem, że nie jest to płeć żeńska.
              A jeśli to jest jego sprawa, to niech o tym rozmawia z żoną w domu i ze
              znajomymi (jeśli ma takowych). Czy naprawdę musi całemu światu ogłaszać swoje
              wydumane mizoginistyczne teorie?
              Równe traktowanie i wolnośc bez względu na płeć hihi - do dziś nie wycofał się
              ze stwierdzenia, że kobietom powinno się odebrać prawa wyborcze - to jest
              ta "wolność jednostki bez względu na płeć"?
              • jimmyjazz Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 11:59
                apetyt_na_zycie napisała:

                > A jeśli to jest jego sprawa, to niech o tym rozmawia z żoną w domu i ze
                > znajomymi (jeśli ma takowych). Czy naprawdę musi całemu światu ogłaszać swoje
                > wydumane mizoginistyczne teorie?

                A dlaczego mu odbierasz prawo do wolności wypowiedzi? To taka demokracja i
                wolnośc? Kto z nami ten ok, a innym wała? Kto ma poglądy jak ja jest git, a
                reszta do celi. Oki. Wyborca PISu?

                > do dziś nie wycofał się
                > ze stwierdzenia, że kobietom powinno się odebrać prawa wyborcze - to jest
                > ta "wolność jednostki bez względu na płeć"?

                Po pierwsze: - nie tylko kobietom :)
                Po drugie - jak to uzasadnił - kobiety w większości głosują jak ich mężowie bo
                same sie polityką nie interesują. Przecież taniej jest przeprowadzić wybory dla
                13 mln osób :)
                Po trzecie - pisałem o wolności gospodarowania, robienia ze swoim życiem co sie
                komu spodoba, brak przymusowych zusów, pasów i innych wymysłów dbających o nas
                polityków.
                • Gość: anka Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:04
                  > Po drugie - jak to uzasadnił - kobiety w większości głosują jak ich mężowie

                  To nie było uzasadnienie tylko kolena fantazja tego pana.
                  • jimmyjazz Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 12:20
                    Gość portalu: anka napisał(a):

                    > > Po drugie - jak to uzasadnił - kobiety w większości głosują jak ich mężow
                    > ie
                    >
                    > To nie było uzasadnienie tylko kolena fantazja tego pana.

                    Wiele (nie wszystkie) kobiet tak robi. Niestety.
                    • apetyt_na_zycie Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 12:52
                      Wielu mężczyzn głosuje tak, jak żony. Odebrać im prawa wyborcze?
                      Teza tak samo prawdziwa i udowodniona, jak teza JKM.
                      • jimmyjazz Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 18:01
                        apetyt_na_zycie napisała:

                        > Wielu mężczyzn głosuje tak, jak żony. Odebrać im prawa wyborcze?
                        > Teza tak samo prawdziwa i udowodniona, jak teza JKM.

                        To tak jakbyś powiedziała że kierowca najcześciej kręci kierownicą tam gdzie mu
                        akurat samochód skręca - nie myl skutku z przyczyną.
                        Tyle tylko że kobiety nie interesują się polityką i głosują pod wpływem męża a
                        nie na odwrót. A nawet jeśli nie głosują jak mąż to głosują na bardziej
                        przystojnego - a to jest już przesada.
                        • Gość: ysa Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 10:40
                          > To tak jakbyś powiedziała że kierowca najcześciej kręci kierownicą tam gdzie
                          mu
                          >
                          > akurat samochód skręca - nie myl skutku z przyczyną.
                          > Tyle tylko że kobiety nie interesują się polityką i głosują pod wpływem męża
                          a
                          > nie na odwrót. A nawet jeśli nie głosują jak mąż to głosują na bardziej
                          > przystojnego - a to jest już przesada.

                          :DDDD

                          Człowieku, ty myślisz zanim coś napiszesz?

                          Normalnie bzdury roku.
                • apetyt_na_zycie Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 12:08
                  jimmyjazz napisał:

                  To taka demokracja i
                  > wolnośc? Kto z nami ten ok, a innym wała? Kto ma poglądy jak ja jest git, a
                  > reszta do celi. Oki. Wyborca PISu?
                  Zapytałabym dokładnie o to samo.

                  > Po pierwsze: - nie tylko kobietom :)
                  Niestety, tylko kobietom. Zbyt dobrze pamiętam tę wypowiedź...
                  > Po drugie - jak to uzasadnił - kobiety w większości głosują jak ich mężowie
                  bo same sie polityką nie interesują. Przecież taniej jest przeprowadzić wybory
                  dla 13 mln osób :)
                  To fakt - "jak to uzasadnił", a nie jak to wygląda w rzeczywistości. Zresztą
                  JKM rzeczywistością się nie przejmuje:)) A może odebrać prawa wyborcze tym,
                  kórzy nie poszli na wybory np. 3 razy z rzędu? Może będziesz zaskoczony, że
                  będzie w tym gronie więcej mężczyzn niż kobiet?...
                  > Po trzecie - pisałem o wolności gospodarowania, robienia ze swoim życiem co
                  sie komu spodoba, brak przymusowych zusów, pasów i innych wymysłów dbających o
                  nas polityków.
                  Zgadzam się w zupełności - bardzo chciałabym, żeby Pan JKM przestał o
                  mnie "dbać" i przestał nazywać mnie idiotką tylko dlatego, że myślę inaczej niż
                  on
                  • jimmyjazz Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 12:18
                    apetyt_na_zycie napisała:

                    > > Po pierwsze: - nie tylko kobietom :)
                    > Niestety, tylko kobietom. Zbyt dobrze pamiętam tę wypowiedź...

                    To poczytaj troszkę więcej wywiadów JKM. Przeczytałeś jeden i wydajesz opinie.

                    > A może odebrać prawa wyborcze tym, kórzy nie poszli na wybory np. 3 razy z
                    > rzędu? Może będziesz zaskoczony, że będzie w tym gronie więcej mężczyzn niż
                    > kobiet?...

                    Bardzo dobry pomysł.

                    > Zgadzam się w zupełności - bardzo chciałabym, żeby Pan JKM przestał o
                    > mnie "dbać" i przestał nazywać mnie idiotką tylko dlatego, że myślę inaczej
                    > niż on

                    Czy on Tobie coś narzuca? Coś Ci każe? Właśnie na tym polega różnica że gdyby
                    JKM doszedł do władzy (co jest niemożliwe ze względu owych 90%) to jedynie
                    likwidowałby ograniczenia i wszelkie przymusowe cośtam (wiele jest takich
                    spraw) i właśnie zmusiłby Cię do dbania o siebie.

                    A póki socjaliści u władzy...
                    • apetyt_na_zycie Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 12:31
                      > To poczytaj troszkę więcej wywiadów JKM. Przeczytałeś jeden i wydajesz opinie.
                      PrzeczytałAm więcej, znacznie więcej. Skąd twój wniosek, że jeden?

                      > Czy on Tobie coś narzuca? Coś Ci każe? Właśnie na tym polega różnica że gdyby
                      > JKM doszedł do władzy (co jest niemożliwe ze względu owych 90%) to jedynie
                      > likwidowałby ograniczenia i wszelkie przymusowe cośtam (wiele jest takich
                      > spraw) i właśnie zmusiłby Cię do dbania o siebie.
                      Nie narzuca mi, bo nie ma takiej władzy i mam nadzieję, że nigdy jej nie
                      uzyska..
                      Jasne..zlikwidowałby wszystkie przymusy, łącznie z podatkowymi, a Polskę
                      zamieniłby w raj - ziemię mlekiem i miodem płynącą...
                      > A póki socjaliści u władzy...
                      Nigdy nie wybierałam socjalistów.
                      • jimmyjazz Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 12:38
                        apetyt_na_zycie napisała:

                        > > To poczytaj troszkę więcej wywiadów JKM. Przeczytałeś jeden i wydajesz op
                        > inie.
                        > PrzeczytałAm więcej, znacznie więcej. Skąd twój wniosek, że jeden?

                        Gdyż w poprzednim poście piszesz:
                        "Niestety, tylko kobietom. Zbyt dobrze pamiętam tę wypowiedź..." - a nie
                        wypowiedzi.

                        To skoro przeczytałaś więcej to pewnie pamietasz pomysły o ograniczeniu prawa
                        wybiorczego do grona osób np o odpowiednim wykształceniu (prawnicy, ekonomiści
                        itp). Nie twierdzę że ma rację, jedynie przypominam że nie tylko kobietom
                        chciałby odebrać prawo głosu.

                        > Nie narzuca mi, bo nie ma takiej władzy i mam nadzieję, że nigdy jej nie
                        > uzyska..
                        > Jasne..zlikwidowałby wszystkie przymusy, łącznie z podatkowymi, a Polskę
                        > zamieniłby w raj - ziemię mlekiem i miodem płynącą...

                        No byłaby szansa. Tak sie jakoś składa że imponującym rozwojem gospodarczym
                        chwalą się głownie państwa w których politycy nie przeszkadzają obywatelom i
                        pozwalają działać. Jedynie tworzą warunki.

                        > > A póki socjaliści u władzy...
                        > Nigdy nie wybierałam socjalistów.

                        To cieszy.
                        No to albo socjaliści albo prawica (nie mam na myśli PIS - chodzi mi o
                        prawicowe poglądy gospodarcze). To nie rozumiem skąd ten sprzeciw wobec
                        poglądów JKM?
                        • apetyt_na_zycie Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 12:56
                          jimmyjazz napisał:

                          > Gdyż w poprzednim poście piszesz:
                          > "Niestety, tylko kobietom. Zbyt dobrze pamiętam tę wypowiedź..." - a nie
                          > wypowiedzi.
                          Hm...bo odnosiłam się do jednej konkretnej wypowiedzi w danym momencie.

                          > > Nie narzuca mi, bo nie ma takiej władzy i mam nadzieję, że nigdy jej nie
                          > > uzyska..
                          > > Jasne..zlikwidowałby wszystkie przymusy, łącznie z podatkowymi, a Polskę
                          > > zamieniłby w raj - ziemię mlekiem i miodem płynącą...
                          >
                          > No byłaby szansa. Tak sie jakoś składa że imponującym rozwojem gospodarczym
                          > chwalą się głownie państwa w których politycy nie przeszkadzają obywatelom i
                          > pozwalają działać. Jedynie tworzą warunki.
                          Tak, ale z fantazji nie da się utworzyć "warunków".

                          > No to albo socjaliści albo prawica (nie mam na myśli PIS - chodzi mi o
                          > prawicowe poglądy gospodarcze). To nie rozumiem skąd ten sprzeciw wobec
                          > poglądów JKM?
                          Naprawdę nie wyrażam się jasno?
                          Od "miodu i mleka", którego JKM i tak mi nie zapewni (jestem realistką) wolę
                          prawa wyborcze i wolność wyboru drogi życiowej bez traktowania mnie jak idiotki
                          dlatego, że nie chcę zajmować się tylko domem. Po prostu.
                          • Gość: szopen z poznania Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: *.cs.put.poznan.pl 18.01.06, 14:11
                            > Od "miodu i mleka", którego JKM i tak mi nie zapewni (jestem realistką) wolę
                            > prawa wyborcze i wolność wyboru drogi życiowej bez traktowania mnie jak idiotki
                            >

                            Alez JKM nie ma zamiaru odbierac ci wolnosci drogi zyciowej. On uwaza, ze jest
                            lepiej, jezeli kobiety siedza w domu i nie ma sensu na sile tego zmieniac.
                            Natomiast, jezeli jakas kobieta nie chce siedziec w domu, to on uwaza, ze jest
                            pewnie idiotka, ale nie ma zamiaru jej w tym przeszkadzac.

                            Czy teraz to jasne?
                        • Gość: vv Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: *.zax.pl 18.01.06, 15:02
                          "No byłaby szansa. Tak sie jakoś składa że imponującym rozwojem gospodarczym
                          chwalą się głownie państwa w których politycy nie przeszkadzają obywatelom i
                          pozwalają działać. Jedynie tworzą warunki."

                          Mhm, np. wszystkie panstwa skandynawskie + kilka innych, bredzisz.
                          • jimmyjazz Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 18.01.06, 15:22
                            Gość portalu: vv napisał(a):

                            > Mhm, np. wszystkie panstwa skandynawskie + kilka innych, bredzisz.

                            Owszem, tam politycy nie przeszkadają. Tak politycy działają wg całkiem innej
                            logiki.

                            Swego czasu w Norwegii był problem: autostrada przy szpitalu. Pełno aut tam się
                            zatrzymywało (podwozili mężów, żony do pracy). Jak wiadomo zatrzymywanie na
                            autostradzie jest niedozwolone.
                            Co zrobiły władze? (u nas pojawiłyby sie 2 radiowozy, zasieki, wykopy).

                            Wybudowały dodatkowy pas postojowy! U nas nie do pomyślenia.

                            Na tym polega nieprzeszkadzanie oraz istnienie państwa dla obywateli.

                            Poza tym - to jednak monarchie :)
                            • Gość: jj Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:53
                              a poza tym państwa, w który idea tolerancji i równouprawnienia jest wzorem dla
                              całej reszty Europy ;)
                            • Gość: AdamO Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: *.ipt.aol.com 19.01.06, 00:57
                              monarchie... zwlaszcza Finlandia :P

                              a poza tym panstwa skandynawskie chyba jednak takie niewtracajace sie nie sa.
                              To przeciez tam mozesz isc do wiezienia za klapsa ktorego wymierzyles wlasnemu
                              dziecku.
                              • jimmyjazz Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 19.01.06, 08:56
                                Gość portalu: AdamO napisał(a):

                                > monarchie... zwlaszcza Finlandia :P

                                Jedyny wyjątek.

                                > a poza tym panstwa skandynawskie chyba jednak takie niewtracajace sie nie sa.
                                > To przeciez tam mozesz isc do wiezienia za klapsa ktorego wymierzyles
                                wlasnemu
                                > dziecku.

                                W USA też.
                                Na całym świecie dzieci są pod szczególną ochroną (również wśród Buszmenów,
                                Aborygenów itp).
                        • Gość: jj Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:51
                          To nie rozumiem skąd ten sprzeciw wobec
                          > poglądów JKM?

                          hmm, bo ją nazwał idiotką??
                          • jimmyjazz Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 19.01.06, 08:58
                            Gość portalu: jj napisał(a):

                            > To nie rozumiem skąd ten sprzeciw wobec
                            > > poglądów JKM?
                            >
                            > hmm, bo ją nazwał idiotką??

                            Nie nazwał jej lecz 90% społeczeństwa - czyli zarówno meżczyzn jak i kobiety.
                            Ale uderz w stół a norzyce się otworzą :) jak mawia klasyk Endriu.L.
                            • Gość: jj Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: *.uni.opole.pl 19.01.06, 10:23

                              > Nie nazwał jej lecz 90% społeczeństwa - czyli zarówno meżczyzn jak i kobiety.
                              > Ale uderz w stół a norzyce się otworzą :) jak mawia klasyk Endriu.L.
                              >

                              JKM: "... Feministki to są agentki mężczyzn, naprawdę. To są kompletne idiotki
                              i tyle."

                              • jimmyjazz Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod 19.01.06, 12:36
                                Gość portalu: jj napisał(a):

                                > JKM: "... Feministki to są agentki mężczyzn, naprawdę. To są kompletne
                                idiotki
                                > i tyle."

                                Każda kobieta to feministka?

                                i tyle.
                                • Gość: jj Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: *.punkt.pl 24.01.06, 12:38
                                  > Każda kobieta to feministka?
                                  >
                                  > i tyle.
                                  Nie kazda, ale ta akurat tak - poczytaj.
                                  I tyle;)
                  • Gość: MORALES Re: "Zakłada" wolność bez względu na płeć, pod IP: 212.122.214.* 18.01.06, 15:14
                    Cóż poradzisz, z faktami się nie dyskutuje.
              • Gość: MORALES PRAWA WYBORCZE NALEŻY ODEBRAĆ IDIOTOM IP: 212.122.214.* 18.01.06, 15:09
                • roman39z Re: PRAWA WYBORCZE NALEŻY ODEBRAĆ IDIOTOM 18.01.06, 18:42
                  Jestem za. Naprawde tanie bylyby wtedy wybory...
            • Gość: jj Re: Grożne poglądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:48
              > > Oprócz kobiet, a konkretnie żon, ktore są własnością mężów.
              >
              > Gdzie tak powiedział?
              > Powiedział przecież - niech każda robi co chce! To że uważa że powinna byc w
              > domu to akurat jego sprawa.
              > JKM zakłada wolność jednostki bez względu na płeć.

              Poza tym, ze żona, która przynależy do meża, ma się go słuchać i jak on mówi w
              prawo, to idą w prawo, bo jak nie to za fraki...
      • kjuik123 "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 11:24
        hmm... Skoro ktos zyje z drugim czlwoiekiem to znaczy ze mu dobrze. Nie trzeba
        koniecznie litowac sie nad tym ze wydaje nam sie, ze mogloby byc szczesliwsze
        malzenstwo, gdyby (tu wpisz;p). Sorki, czlowieku, Ty nie rozumiesz, nie
        potrafisz nawet dobrnac do polowy artykulu a juz oceniasz rzeczy tak intymne jak
        malzenskie szczescie?:)
        • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:30
          kjuik123 napisała:

          > hmm... Skoro ktos zyje z drugim czlwoiekiem to znaczy ze mu dobrze.

          To nie jest takie proste. Słyszałeś o czymś takim jak współuzależnienie - żony
          i mężowie, którzy je katują, a te mimo wszystko od nich nie odchodzą?
          • kjuik123 Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 11:36
            no tak..wiec wezmy wszystko przez pryzmat jakichs zwichrowanych kobiet ktore sa
            bite, ponizane ale uwazaja ze tak powinno byc/boja sie odejsc/chca miec chlopa
            czy inne idiotyczne powody...Wybacz, wiem oczywiscie ze takie jednostki
            wystepuja, ale nie rozumiem ich i jakos nie potrafie wspolczuc komus ktos woli
            sobie pocierpiec(widocznie dobrze im jako meczennice) niz zrobic cos ze swoim
            zyciem. A jeszcze jak na to wszystko dzieci patrza?!
            • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:38
              Nie chodzi o nasz stosunek do takich osób. Ja tylko kwestionuję tezę, że jeśli
              ktoś z kimś jest to jest mu z tą osobą dobrze. Ludzie są różni i różne są ich
              powody. Gdyby było tak jak twierdzisz to wszystkie związki byłyby szczęśliwe.
              • kjuik123 Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 11:41
                masz racje, nie sa. Choc i tak bede sie upierac ze poza patologiami, jesli komus
                jest z druga osoba zle, czuje sie nieszczesliwy powinien po prostu odejsc. Skoro
                nei dchodzi, to znaczy tylko ze w jakis sposob przyzwyczail sie i czuje sie
                spelniony..
                • Gość: kura-domowa Re: "wspolczuje zonie"?! IP: 82.210.179.* 18.01.06, 11:52
                  Prawdziwy konserwatywny mężczyzna docenia pracę kobiety w domu - między innymi o
                  tym mówił JKM. Nieporozumieniem jest stawianie znaku równości między takim
                  facetem a psychopatą katującym żonę. Takiego psychopatę cechuje pogarda zarówno
                  do żony, jak i prac domowych.
                  Mnie zawsze wkurza to, że kobieta pracująca jako np. sekretarka czy asystentka
                  jest przez tzw. opinię publiczną (a już w szczególności feministki) traktowana
                  lepiej niż gospodyni domowa. Bo robi karierę. W czym lepsze jest parzenie kawy
                  szefowi niż gotowanie zupy dziecku?!
                  • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:07
                    W tym jest lepsze że żeby byc sekretarką trzeba być w miarę wykształconą i znać
                    języki. Do posiadania dziecka (nie mówię o prawidłowym wychowaniu tylko o samym
                    posiadaniu) nie jest potrzebna ani wiedza, ani inteligencja, ani wykształcenie.
                    Jedyna sekretarka którą znam ma na głowie tyle spraw, że załatwianie i
                    rozplanowanie wszystkiego wymaga od niej nie lada talentów organizacyjnych.
                    • o90 Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 12:16
                      pani Ania pewno bezdzietna

                      zobaczymy zobaczymy

                      te talenty organizatorskie o 4 w nocy z placzacym dzieckiem na reku drugim z
                      goraczka

                      ale poki co do boju feminizmie do boju

                      a wyjdzie jak zwykle
                      jak z polska pilka nozna
                      na szczescie/niestety
                      • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:22
                        > pani Ania pewno bezdzietna

                        no bo jako okropna feministka nie jestem zwolenniczką rodzenia dzieci w wieku
                        dwudziestu paru lat.

                        > te talenty organizatorskie o 4 w nocy z placzacym dzieckiem na reku drugim z
                        > goraczka

                        a co chciałeś w tym momencie udowodnić? Ze kury domowe są najbardziej zaradne
                        na świecie i hurra! Czy że kształcenie się jest do d... bo co nam z tego jak
                        dziecko zachoruje i kobieta będzie wypełniać swoją jedyną słuszną powinność
                        czyli zajmowanie się domem. :)))
                        • mindhardcore Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 12:27
                          Pewnie, najlepiej jest urodzić w wieku 50 lat, tylko skąd wtedy znajdziesz
                          kandydata na ojca?
                          • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:30
                            To żeby urodzić dzieko trzeba szukac kandydata na ojca???
                            A jak? Przez casting? :)))
                            U mnie w domu bylo tak, że rodzice stworzyli związek a po pewnym czasie
                            urodziły się dzieci. ale może to nienormalne?

                            No i można rodzic tylko w wieku 20 lat lub 50. Nic pośredniego nie ma.:)))
                            • mindhardcore Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 12:49
                              no i sama powiedz jak do takiego poziomu odpowiedzi można się odnieść? W jaki
                              sposób dyskutować, przejść na inwektywy?
                              • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:54
                                Na głupie pytanie głupia odpowiedź.
                        • Gość: arawena Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:33
                          mylisz pewne pojęcia. Kształcenie nie jest do dupy, chodzi o to żebyś po
                          ukończeniu 15 fakultetów miała mozliwość wyboru - czy wolisz robić karierę czy
                          też poświęcic się prowadzeniu domu. - to jest kwintesencja poglądów JKM

                          Wyrażasz się o "kurach domowych" ze straszną pogardą. Czy zdarzyło ci się
                          spędzić powiedzmy 2 tyg z powiedzmy dwójką małych dzieci na głowie? Ja
                          osobiście podziwiam kobiety które podejmują decyzję o pozostaniu w domu co w
                          większości wypadków podyktowane jest dobrem dzieci mimo faktu że większość
                          społęczeństwa spogląda na to podobnie jak ty - z lekkim usmieszkiem pogardy.
                          Gdzie tu wolność wyboru i poglądów?
                          • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:37
                            > Kształcenie nie jest do dupy, chodzi o to żebyś po
                            > ukończeniu 15 fakultetów miała mozliwość wyboru - czy wolisz robić karierę
                            > czy też poświęcic się prowadzeniu domu.

                            tu się zgadzam

                            > to jest kwintesencja poglądów JKM

                            oj nie, kwintesencja poglądów tego pana jest tradycyjna rola kobiety.

                            > osobiście podziwiam kobiety które podejmują decyzję o pozostaniu w domu co w
                            > większości wypadków podyktowane jest dobrem dzieci mimo faktu że większość
                            > społęczeństwa spogląda na to podobnie jak ty - z lekkim usmieszkiem pogardy.
                            > Gdzie tu wolność wyboru i poglądów?

                            Ależ jest tu wolność wyboru i poglądów! Tylko, że ja mam do nich takie samo
                            prawo jak kury domowe i nie muszę piać nad nimi (kurami) z zachwytu, tak jak
                            one nie muszą iść do pracy.
                        • llukiz Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 12:43
                          jesteś głupia aniu. Korwin mówi wyraźnie. Niech każdy robi co mu się podoba
                          bylle nie ograniczał wolności innych. Jak chcesz to bądź sobie sekretarką, a jak
                          chcesz to se chowaj dzieci. Korwin jednocześnie zauaważa, że ludzkości było by
                          lepiej gdyby kopiety zajmowały się wychowywaniem dzieci, a nie sekretarzeniem. I
                          jest to prawda. KONIEC KROPKA.
                          • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:47
                            Każdy interpretuje według własnych potrzeb.
                          • kazaa77 Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 12:58
                            Do końca XIX w., a i przez część XX w. kobiety zajmowały się głównie domem. I
                            co, ludzkości to na dobre wychodziło? Wojen nie było? Więc skąd przekonanie, że
                            ludzkości byłoby lepiej? Czy ta "ludzkość" to wyłącznie jej męska część?
                            • mindhardcore Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 13:01
                              A czy teraz jest mniej wojen, z powodu uzyskania przez kobiety prawa wyborczego?
                              A to , że kobiety głosują w większości wypadków tak jak ich mężowie, to fakt
                              niezaprzeczalny - w kwestiach poliytycznych większość kobiet powiela poglądy
                              współmałżonków i nie widzę w tym nic złego.
                              • Gość: fakt Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.acn.waw.pl 18.01.06, 17:06
                                możesz podać źródło tego niezaprzeczalnego faktu?
                          • Gość: MORALES Re: "wspolczuje zonie"?! IP: 212.122.214.* 18.01.06, 15:23
                            Aniu, możesz zostać nawet prostytutką... Wolność jest...
                          • Gość: jj Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:09
                            Korwin jednocześnie zauaważa, że ludzkości było by
                            > lepiej gdyby kopiety zajmowały się wychowywaniem dzieci, a nie sekretarzeniem.

                            Ludzkości czyli komu??
                            No bo w tym momencie kobiety chyba wyklucza - nie pyta ich o zdanie, tylko
                            autorytarnie stwierdza "powszechnie znany fakt". A, no ta, o ja głupia
                            idiotka-feministka, zapomniała, żona PRZYNALEZY DO MEZA, jak on w prawo, to ona
                            w prawo, a jak nie, to za fraki...
                        • Gość: jj Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:06
                          Gość portalu: anka napisał(a):

                          > > pani Ania pewno bezdzietna
                          >
                          > no bo jako okropna feministka nie jestem zwolenniczką rodzenia dzieci w wieku
                          > dwudziestu paru lat.
                          >
                          > > te talenty organizatorskie o 4 w nocy z placzacym dzieckiem na reku drugi
                          > m z
                          > > goraczka
                          >
                          > a co chciałeś w tym momencie udowodnić? Ze kury domowe są najbardziej zaradne
                          > na świecie i hurra! Czy że kształcenie się jest do d... bo co nam z tego jak
                          > dziecko zachoruje i kobieta będzie wypełniać swoją jedyną słuszną powinność
                          > czyli zajmowanie się domem. :)))

                          Dziewczyny, czy to ma sens -takie przekrzykiwanie sie??
                          Nie mam dzieci - nie dlatego, ze nie chce :(
                          Uważam, ze nie ma nic bardziej nobilitującego człowieka - mężczyznę i kobietę -
                          niż WYCHOWANIE dobrego człowieka. Wymaga to inteligencji, zaradności,
                          uczciwości, wrażliwości, fantazji, pomysłowości, komunikatywności, oraz wielu
                          innych cech.
                          Ale z drugiej strony należy uznać że sa kobiety, które meczą się "byciem" w
                          domu, które potrzebują pracy zawodowej. Sa lepsze?? Gorsze?? Bez sensu.
                          Są mężczyźni, którzy fantastycznie nadają się do opieki nad dzieckiem i pracy w
                          domu!!
                          Rany, czy nie możemy pozwolić ludziom na bycie SOBĄ??
                    • Gość: kura-domowa Re: "wspolczuje zonie"?! IP: 82.210.179.* 18.01.06, 12:19
                      I to napisała kobieta.
                      Dlatego zgadzam się w 100% z Korwinem, że feministki to agenci mężczyzn.
                      PROWADZENIE DOMU (a nie tylko urodzenie dziecka) też wymaga różnych zdolności
                      organizacyjnych. A podawanie kawy szefowi wymaga mniejszych kwalifikacji niż
                      ugotowanie zupy, nawet z mrożonki.
                      Znam też kilka sekretarek, które nie umieją się obchodzić z komputerem, a o
                      językach obcych nie wspomnę.
                      • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:28
                        I to napisała kobieta

                        Jeśli twoim zdaniem prowadzenie domu to takie wyzwanie, że praca w porównaniu z
                        tym to pikuś... Normalnie z krzesła spadłam.
                        Największe idiotki są w stanie prowadzić dom - nie mów, że tego nie zauważyłaś
                        bo chyba żyjesz w innym kraju. Niestety nie każda kobieta jest w stanie
                        wykonywać dobrze swoją pracę. Znam takie, które miały dość, chciały mieć spokój
                        i zajmują się domem. Łatwiej.
                        No i jakich KWALIFIKACJI wymaga ugotowanie zupy???

                        > Znam też kilka sekretarek, które nie umieją się obchodzić z komputerem, a o
                        > językach obcych nie wspomnę.

                        A ja słyszałam o matkach, ktore biją swoje dzieci. I o czym to ma świadczyć? Że
                        można być dobrą matką albo złą. Tak samo jak można być dobrym albo złym
                        pracownikiem.
                        • mindhardcore Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 12:47
                          A tak na marginesie, co starasz się udowodnić, bo już się zamotałem?
                          Prowadzić dom teżmożna dobrze lub źle.
                          • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:53
                            To że do pracy zawodowej potrzebne są jednak większe zdolności i wysiłek
                            (chociażby przez zdobywanie wykształcenia, kursy, szkolenia) niż do prowadzenia
                            domu.
                            Znam kobiety, ktore prowadzą dom, znam takie, które pracują (sama sie do nich
                            zaliczam) i z tego co słysze te pierwsze mają, że tak powiem "lepiej" - mają
                            mniej obowiązków. Tym bardziej, że zwiazki, które znam są partnerskie i
                            naturalnie zarówno mama jak i tata (nawet gdy tata pracuje) zajmują się
                            dzieckiem. koleżankom wychowującym dzieci samotnie pomaga rodzina.
                            I tak, już odpowiedziałam, że kobieta prowadząca dom może być wykształcona. Ale
                            nie musi. I to jest różnica.
                    • mindhardcore Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 12:39
                      Aniu pozornie wszystko się zgadza, ale - czy kobieta wychowująca dzieci nie
                      może być wykształcona?
                      Co jest ważniejsze - dobre, mądre wychowanie własnych dzieci czy kilka
                      głupowatych pism?
                      Piszesz o planowaniu - jeśli masz dwójkę dzieci na głowie to dopiero nauczysz
                      się planowania i harmonogramu, a jeszcze mąż...
                      Moja żona ma studia MBA i doktorat, ale twierdzi, że gdybym był w stanie
                      utrzymać dom samodzielnie, to ona z pasją oddałaby się wychowywaniu naszych
                      dzieci, a pracę podjęłaby w najniższym wymiarze etatu, lub dorywczo.
                      • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:46
                        Ależ oczywiście, że może być wykształcona.
                        Tylko dlaczego niektórzy przeciwstawiają sobie pracę zawodową i prowadzenie
                        domu, jeszcze udowadniejąc, że to drugie jest lepsze? To wybór danej kobiety,
                        tylko niech nie twierdzi ona, że ma takie ciężkie zajęcia a sekretarka tylko
                        kawę parzy i nic nie robi.
                        A praca i wykształcenie to nie tylko głupowate pisma, to jakaś część życia -
                        dla jednych ważna, dla innych mniej.
                        • mindhardcore Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 12:51
                          wreszcie zaczynasz mówić ludzkim głosem, ale właśnie do tego próbujemy Cię
                          przekonać, Ty zaś mówisz nie i przyznajesz nam ostatecznie rację... To miło z
                          Twojej strony
                          • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:55
                            Że sie powtórzę - każdy interpretuje tak jak chce.
                          • Gość: kjuik123 Re: "wspolczuje zonie"?! IP: 82.177.97.* 19.01.06, 13:49
                            mindhardcore napisał:

                            > wreszcie zaczynasz mówić ludzkim głosem, ale właśnie do tego próbujemy Cię
                            > przekonać, Ty zaś mówisz nie i przyznajesz nam ostatecznie rację... To miło z
                            > Twojej strony

                            Wybacz, chyba czytasz bez zrozumienia. Anka mowi to od samego poczatku. I
                            popieram ja w calej rozciaglosci.. "Wam' racji nie przezynam jesli caly czas
                            ktores z "Was' bedzie przekonywac ze w jakimkolwiek stopniu praca w domu wymaga
                            wiekszych kompetencji niz praca zawodowa..:)
                    • Gość: Tomek Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.cs.purdue.edu 18.01.06, 16:51
                      To, ze jakas praca wymaga wiekszego wyksztalcenia, nie oznacza ze jest to praca
                      bardziej godna szacunku.

                      Bycie zawodowym morderca tez wymaga sporego przygotowania.
                      • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:04
                        Ale jest też kwestia czy komuś chce się kształcić czy nie. Bo ambicja (o ile
                        nie chorobliwa) dobra rzecz.
                  • Gość: chilli Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:39
                    Uogólniasz. Jestem feministką i nie uważam, żeby praca kobiety w domu miała
                    mniejszą wartość, niż np. praca sekretarki. Chciałabym tylko, żeby kobiety
                    miały wolny wybór, a niestety nie zawsze mają.
                    • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:41
                      Gość portalu: chilli napisał(a):

                      > Uogólniasz. Jestem feministką i nie uważam, żeby praca kobiety w domu miała
                      > mniejszą wartość, niż np. praca sekretarki. Chciałabym tylko, żeby kobiety
                      > miały wolny wybór, a niestety nie zawsze mają.

                      A ja uważam i mam prawo do takiego zdania. Co nie znaczy, że odmawiam im
                      wolnego wyboru bo z jakiej racji? Tak samo jak nie odmawiam kobiecie zostania
                      marynarzem, płetwonurkiem, opiekunką do dziecka, prostytutką, kucharką,
                      hydraulikiem czy pasterzem kóz. Niech każdy robi to co lubi. Ale ja osobiście
                      uważam, że praca np. prawniczki jest bardziej wartościowa od pracy pastereczki.
                      • mindhardcore Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 14:51
                        dlaczego?
                        • Gość: MORALES Re: "wspolczuje zonie"?! IP: 212.122.214.* 18.01.06, 15:31
                          Pewnie dlatego, że prawniczka jest zawodem "z najwyższej półki" a w
                          dzisiejszych czasach "pokazać się" jest najistotniejsze. Każdym kosztem. Ja
                          osobiście wolałbym być np. szczęśliwym i zadowolonym ze swojej pracy pasterzem,
                          niż zabieganym, znerwicowanym i sfrustrowanym prawnikiem. Ale wpierw trzeba
                          odnaleźć w sobie prawdziwy sens życia, miast uczestnuiczyć w wyścigu szczurów.
                          • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:02
                            Prawniczka to był tylko przyklad.
                          • Gość: kjuik123 Re: "wspolczuje zonie"?! IP: 82.177.97.* 19.01.06, 13:52
                            Glupoty gadasz:P teraz rozumiem mamy uderzyc w nurt filozoficzny iz astanawiac
                            sie nad roznymi rodzajami szczescia. Wrocmy do tematu, juczynasz oceniac
                            przedmowczynie , choc ona wcale nie psize takich rzeczy.
                        • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 21:01
                          Dlatego, że żeby zostać prawniczką trzeba latami zdobywać wykształcenie i nowe
                          umiejętności. Żeby zostać pastereczką trzeba tylko umieć pasać owce, ale pewnie
                          zaraz się dowiem, że to o wiele bardziej skomplikowane niż jakakolwiek praca
                          umysłowa.
                  • Gość: jj Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:00
                    nie zawsze wkurza to, że kobieta pracująca jako np. sekretarka czy asystentka
                    > jest przez tzw. opinię publiczną (a już w szczególności feministki) traktowana
                    > lepiej niż gospodyni domowa

                    a tu cię zaskoczę
                    ostatnio ja - feministyczny beton ;) - miałam dyskusję z lalunia, która
                    stwierdziła, ze feministką nie jest, po czym 2 minuty później powiedziała, ze
                    praca w domu to nie jest praca i to ja,jedyna na grupę 20-osobowa zareagowałam
                    na tę wypowiedź. cała reszta nie-feministek skwapliwie laluni przytakiwała.
                    to co robisz, to powielanie stereotypów o tych idiotkach-feministkach, które tak
                    na prawdę chcą jedynie aby kobieta MIAŁA PRAWO WYBRAĆ jak będzie jej życie wyglądało
          • o90 Re: "wspolczuje zonie"?! 18.01.06, 12:12
            to nie jest zadne wspoluzaleznienie
            to sie nazywa masochizm

            ale co kto lubi
            np. pod Sandomierzem podobno zyje gosciu z koza
            niewiarygodne
          • Gość: PTW Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:53
            żonę JKM znam, nie sprawia wrażenie katowanej ;)
            a odnośnie szczęścia małżeńskiego, to wydaje mi się, że jest go u Nich sporo.
            • Gość: anka Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:43
              A gdzie ja pisałam o zonie Mikkego?
        • Gość: jj Re: "wspolczuje zonie"?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 23:55

          > hmm... Skoro ktos zyje z drugim czlwoiekiem to znaczy ze mu dobrze.

          niestety, nie, to byloby zbyt proste
          zachęcam do poczytania o praniu mózgu, syndromie Sztokholmskim, itp
      • o90 Re: Grożne poglądy 18.01.06, 11:30
        oczywiscie ze to poglady grozne dla demokracji
        demokracja to rzady bydla
        delikatne opinie JKM na ten temat nieco mnie dziwia
        powinien jednak powiedzic o demokracji dobitniej

        rozumiem ze masz kopot z doczytaniem do konca
        kobieca logika jest nieco podobna do sprawiedliwosci spolecznej
        ani logika ani sprawiedliwosc

        • Gość: a Re: Grożne poglądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:36
          > kobieca logika jest nieco podobna do sprawiedliwosci spolecznej

          no to sie teraz dowartościowałeś, ho ho! Nie ma to jak być facetem.
          • o90 Re: Grożne poglądy 18.01.06, 11:39
            odpowiem ponownie
            kobieca logika


            popros jakiegos faceta obok to moze bedzie Ci w stanie wytlumaczyc o co chodzi
            • Gość: kura-domowa Re: Grożne poglądy IP: 82.210.179.* 18.01.06, 11:54
              Hej hej, bez takich uogólnień :)
              A jeśli już, to proszę "socjalistyczna logika".
              Logiczna do bólu kura domowa (wierna fanka JKM)
              • o90 Re: Grożne poglądy 18.01.06, 11:57
                kajam sie ;)
            • Gość: a Re: Grożne poglądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:10

              > odpowiem ponownie
              > kobieca logika

              Ach, jakie durne te baby. :)))
              • Gość: MORALES LOGIKA?! IP: 212.122.214.* 18.01.06, 15:39
                Zatem zapytuję dlaczego mężczyźni nie dążą do równouprawnienia w kwestii
                sporządzania posiłków, sprzątania chałupy czy karmienia piersią, natomiast
                kobiety (niektóre) pchają się przykładowo na ring bokserski? A wszelkim
                feministkom zafundowałbym pracę w kopalni węgla kamiennego, w charakterze
                górnika przodowego, do czasu kiedy zrozumiałyby różniące nasze płci niuanse.
                • Gość: jj Re: LOGIKA?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:25
                  Zatem zapytuję dlaczego mężczyźni nie dążą do równouprawnienia w kwestii
                  > sporządzania posiłków, sprzątania chałupy czy karmienia piersią,

                  Dlaczego?? BO ZA TO SIĘ KASY NIE DOSTAJE!!!! Czyli nie są to czynności
                  nobilitujące społecznie, zatem są to NIEMĘSKIE, czyli BABSKIE zajęcia.

                  natomiast
                  > kobiety (niektóre) pchają się przykładowo na ring bokserski?

                  Bo to daje kase - zapytaj Iwony G.

                  A wszelkim
                  > feministkom zafundowałbym pracę w kopalni węgla kamiennego, w charakterze
                  > górnika przodowego, do czasu kiedy zrozumiałyby różniące nasze płci niuanse.

                  A to mi przypomina wypowiedź pewnego pana - "a może by te feministki popracowały
                  12 godzin na dobę, toby im sie manifestować odechciało"
                  Ja akurat pracuje po 12 godzin w koszmarnie opłacanym zawodzie nauczycielki - 5
                  lat studiów, 2 kierunki podyplomowe, znajomość 3 języków obcych, komputer i
                  prawo jazdy -jeżdżę lepiej niż większość facetów - a teraz żeby się utrzymać na
                  przywoitym poziomie zapieprzam na 2 etaty (dla niezorientowanych - pensja
                  nauczyciela kontraktowego to 1323 zł brutto i bez żadnych mi tu o małym wymiarze
                  godzin, bo na 8 godzin czasu spędzonego w pracy przypada ok 4 godzin realnej
                  pracy w przypadku innych zawodów, a jak ja mam zajecia 1,5 godziny, to przez 1,5
                  godziny pracuje non stop! ferie i wakacje to też nie do końca tak super -
                  klasyfikacje, konferencje, rady pedagogiczne, itp.)
                  A kobiety w kopalniach pracują - nie na przodku, ale też cieżko.
                  A moze pielęgniarką chce się zostać? harówa w systemie 12/24 , cieżka fizyczna
                  praca za psie pieniądze - dziwgaj sobie takiego pacjenta 100 kg żywej wagi żeby
                  mu pościel zmienic, opatrunek, czy co tam.
                  ech, szkoda gadać


      • mindhardcore Re: Grożne poglądy 18.01.06, 12:31
        Osobiście sto razy bardziej zgadzam się z JKM, niż z poglądami (jeśli można je
        tak nazwać) głoszonymi przez Szczukę (ta to dopiero ma siano)
      • Gość: Moon Re: Grożne poglądy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 14:00
        Ja dobrnęłam do końca. Mamy demokrację, więc niech sobie pogada. Ale jego
        poglądy na temat kobiet czy rodzin patologicznych - żenujące. Tak samo jak
        forma, w jakiej je prezentuje.
      • Gość: Coca-Cola Re: Grożne poglądy IP: *.rev.pro-internet.pl 18.01.06, 14:35
        Ja wrecz zazdroszcze (glupio to brzmi z ust mezczyzny;-))! On zaklada (patrzac
        pewnie po sobie), ze ludzie MYSLA. Jesli mysla, to nie skrzywdza zony. Ergo:
        szacunek jest niejako naturalny, nie potrzeba do tego aktow prawnych.
        Niestety... generalnie ludzie nie mysla (co doskonale widac chocby po
        wypowiedziach na forum). I spoleczenstwo jest "faszystowskie", bo niemyslacy
        nie chca placic za swoja glupote, co negatywnie wplywa na poziom wolnosci (ale
        to jest negatywne niemal wylacznie dla MYSLACYCH...).
      • Gość: hugo Re: Grożne poglądy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 15:25
        Szalenie groźne zwłaszcza dla ludzi mających problemy z przebrnięciem przez
        średniotrudny tekst na 3 strony... Może będzie trzeba tym co rozumieją kible myć?
      • Gość: palnik Re: Grożne poglądy IP: *.skawsoft.com.pl / *.skawina.eu.org 18.01.06, 17:18
        Ja uważam, że to dobrze że jego poglądy grożą demokracji. Bo chyba takie
        powinny być poglądy człowieka będącego w pełnej opozycji w stosunku do
        demokracji? A jak powiązałeś to z opinią Jego żony na Jego temat to już zagadka
        wyższego stopnia, zbyt trudna dla mojego prostego umysłu.
    • Gość: anka Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:06
      Na początku o mało nie spadłam z krzesla ze śmiechu czytając te debilizmy, ale
      później się przeraziłam - przecież on to mówi najzupełniej poważnie.
      Ech, brakuje mądrych ludzi w tym kraju. Albo niezbyt często daje się im dojść
      do głosu.
      • meg_s Re: 18.01.06, 11:11
        a jeśli nieubezpieczony pan JKM bez pasów w wyniku wypadku nie zginąłby tylko
        został inwalidą - ciekaw jak wpłynęłoby to na ten odcinek jego poglądów
        • Gość: ed_wood Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:14
          Korwin jest liberałem - zostajesz inwalidą, to nie liczysz na państwo , tylko
          radzisz sobie sama.
        • Gość: ed_wood Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:15
          Zresztą on jest przeciwnikiem przymusowego ubezpieczenia w Zusie , a nie
          ubezpieczenia w ogóle.
        • jimmyjazz Re: 18.01.06, 11:20
          meg_s napisała:

          > a jeśli nieubezpieczony pan JKM bez pasów w wyniku wypadku nie zginąłby tylko
          > został inwalidą - ciekaw jak wpłynęłoby to na ten odcinek jego poglądów

          Jako osoba mysląca ubezpieczyłby się prywatnie w PRYWATNEJ firmie na rynkowych
          zasadach. A nie liczyłby na jałmużnę od państwa.

          Ludzie są kowalami swojego losu. Państwo musi się martwic o matołów niezdolnych
          do samodzielnego zagwarantowania sobie bezpieczeństwa.
          • Gość: rafvonthorn Hear, hear IP: *.petrus.com.pl 18.01.06, 12:03
        • Gość: Anowlasnie Re: IP: *.cebit.com.pl 18.01.06, 13:11
          a ja raczej ciekawa jestem kto wtedy wyplacalby mu rente. bo chyba nie panstwo?
          choc zgadzam sie z wieloma jego pogladami.
          • Gość: Tomek Re: IP: *.cs.purdue.edu 18.01.06, 16:59
            Moze bylby na taki wypadek ubezpieczony prywatnie. Gdyby nie byl, to moze po
            wypadku by tego zalowal. Jego wybor. Na pewno nie bylby zly na rzad (ani nikogo
            innego), ze nie zmusili go obowiazkowego ubezpieczenia. Moglby byc zly co
            najwyzej na siebie.

            Moglby tez pomyslec: no coz, podjalem w zyciu ryzyko, nie oplacilo sie. Innym
            sie moze takie samo ryzyko oplaci, beda mieli szczescie.

            Tak czy siak, przy braku pomocy panstwowej zapewne utrzymywalaby go rodzina i
            prywatne instytucje charytatywne.
        • Gość: szopen z poznania Re: IP: *.cs.put.poznan.pl 18.01.06, 14:14
          Ty nie rozumiesz tego, co on powiedzial.
          JKM jest przeciwny temu, by ktos go ZMUSZAL do ubezpieczenie. Uwaza, ze jezeli
          ktos jest inteligentny, to sie ubezpieczy, a jak nie, to panstwo nie moze go
          ZMUSZAC, bo ludzie powinni sami o sobie decydowac.

          Caly poglad JKMA da sie strescic w jednym zdaniu "Ludzie powinni sami o sobie
          decydowac"
        • Gość: Tomek Re: IP: *.cs.purdue.edu 18.01.06, 16:56
          Pewnie pomyslalby (tak samo jak ja bym to zrobil): ale bylem debilem ze nie
          zapialem pasow. I wyrzucalby to sobie do konca zycia. Uwaga: SOBIE, nie policji.
          • roman39z Re: 18.01.06, 19:02
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > Pewnie pomyslalby (tak samo jak ja bym to zrobil): ale bylem debilem ze nie
            > zapialem pasow. I wyrzucalby to sobie do konca zycia. Uwaga: SOBIE, nie
            policji
            > .
            Kiedys natknalem sie na taka wypowiedz J-KM w sprawie burd na stadionach
            pilkarskich:
            - zrobic dwa rodzaje sektorow na widowni -zielone i czerowne
            - zielone otoczyc policja i zapewnic ochrone, pogotowie itp. Tam beda ludzie
            ktorzy chca ogladac mecz. Nie dotrzymujacyhc regulaminu natychniast zatrzymac.
            - czerwone otoczyc policja i niedopuszczac nikogo. Tam beda ludzie ktorzy chca
            burd na stadionach. Nie wtracac sie, nie udzilac pomocy, nie wypuszczac na
            zewnatrz.
            Taka wolnosc - placisz za konsekwencje swojego wyboru!
            Spokojni maja to co chca, ogladaja mecz w normalnych warunkach.
            Bandyci wala sie jak chca, tylko spokojni za to nie placa, bo niby z jakiej
            racji. Krwawisz? - Twoja sprawa - masz co wybrales.
            Problem by sie rozwiazal dosyc szybko, albo mniej bandytow (selekcja naturalna)
            albo mniej przychodzacych na te sektory (za duze koszty wlasne).
            Nie mozna zmusic nikogo (wolnosc) do robienia to co jest "sluszne".
            Jedynym wyroznikiem slusznosci sa konsekwencje.
            Zycze powodzenia myslacej czesci dyskutantow
        • Gość: KR$ Nic nie zrozumialas... IP: *.eranet.pl 18.01.06, 19:51
          Nie sadze by JKM jezdzil bez pasow. Jemu sie tylko nie podoba to ze panstwo go
          zmusza do zapinania pasow (no i co juz inni ci napisali - na pewno jest
          ubezpieczony prywatnie).

          Mnie podobnie nie podoba sie ze matol w biurze ustala dozwolona predkosc na
          danym odcinku drogi a drugi matol niczym bandyta (uzbrojony w pistolet) stoi na
          drodze i rabuje moj portfel gdy ja tego arbitralnego ustalenia nie przestrzegam.
      • o90 Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 11:23
        malo tego ze mowi powaznie

        ma racje !!!!
    • bobi33 J.K.M. 18.01.06, 11:08
      szanuje pana Korwina ,poniewaz niezmiennie od wszystkiego ma swoje zasady i poglady i ma racje a komentarze z cala pewnoscia udowodnia to to mowi ,w szczegolnosci ze 90% to idioci !!!
      • Gość: anka Re: J.K.M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:20
        > w szczegolnosci ze 90% to idioci !!!

        No pewnie, że tak. Jedni glosują na LPR, inni na PIS, jeszcze inni na
        Samoobronę, pozostali popierają Korwina Mikke, inni chleją pod sklepami, biją
        żony i dzieci... patologii i głupoty jest w tym kraju mnóstwo.
    • yalp Cięzkie to. 18.01.06, 11:14
      Dużo racji choć nie z wszystkim się zgadzam. Jakby się trochę zeszmacił i
      zaczął choć trochę politykować(znaczy mówić to co ludzie chcą usłyszeć, a nie
      to co on mysli) to może by się dostał do tego sejmu.
    • Gość: wewe Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.orange.pl 18.01.06, 11:14
      szkoda,że nie wsadził sobie tego noża głębiej. Widocznie potrzebna była do tego
      KOBIETA- ja przebiłabym go na wylot z rozkoszą.
      • llukiz Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 12:46
        > ja przebiłabym go na wylot z rozkoszą.

        To i gej-tranzwestyta też uczestniczy w dyskusji
    • l_eszek Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 11:14
      Pełen sceptycyzmu przystąpiłem do lektury, a na koniec pełne uznanie dla JKM.
      • Gość: gentile Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.chello.pl 18.01.06, 11:19
        Najwyraźniej, sadzac po poziomie kojarzenia autorami większości powyższych
        wpisów są kobiety. Umiejętnośc wnioskowania psa a raczej suki Pawłowa. Po
        pierwsze Korwin nie stwierdził że prostytutki i żony "nie można" zgwałcić.
        Stwierdził jedynie że gwałtu na żonie nie sposób praktycznie udowodnić ponieważ
        z reguły przy takim fakcie nie ma świadków, z oczywistych względów. Po drugie
        nie powiedział ze nie można zgwałcić prostytutki a tylko tyle że jeśli
        otrzymała zapłate to stosunek z nią nie jest już gwałtem. Albo nie słuchaliście
        rozmowy z Korwinem i czytacie tylko nagłowkowy i sfałszowany skrypt albo [...]
        Jak zwykle zakompleksione baby obrażają sie na fakty a fakty są takie jak
        przedstawił to Korwin. Z ostatnich 1000 wynalazków zgłoszonych do urzędu
        patentowego kobiety były autorkami 1,2%.to ilustruje zdolność do myślenia
        kreatywnego. Znajdźcie mi Kompozytora płci żeńskiej na miarę Beethovena,
        Mozarta. Bacha, Wagnera, Verdiego czy chociaż Czajkowskiego lub Pisarza , poete
        na miare Goethego, Schillera, Dostojewskiego, Joycea, Byrona, Puszkina Czy
        Manna. O postępie technicznym przez litość nie wspomnę bo gdyby zależał od
        kobiet pozostalibyśmy dotąd na etapie kamienia łupanego i włóczki. Faktów nie
        przeskoczycie choćbyście nałożyły bojówki, glany,i zapuściły brodę
        • kjuik123 jestem kobieta ale z przykroscia sie zgadzam... 18.01.06, 11:29
          z przedmowca. Kobiety maja inne predyspozycje, Nie lepsze czy gorsze, inne po
          prostu. Dlatego wpychanie sie z pazurami we wszystkie dziedziny zycia,
          zrownywanie na sile jest po prostu absurdem.. I racja, czasem wystarczy
          przeczytac tekst ze zrozumieniem a nie z nienawiscia..
          • l_eszek Re: jestem kobieta ale z przykroscia sie zgadzam. 18.01.06, 11:38
            A ponieważ kobiety i mężczyźni różnią się, to się wzajemnie uzupełniają i
            naprawdę potrzebują. I jakakolwiek rywalizacja jest tu bez sensu.
            • kjuik123 Re: jestem kobieta ale z przykroscia sie zgadzam. 18.01.06, 11:42
              dokladnie:)
              • Gość: M Re: jestem kobieta ale z przykroscia sie zgadzam. IP: *.pl 18.01.06, 12:03
                Jako takiej , rywalizacji może nie być , raczej ona występuje w mediach .
                jako zjawisko medialne . Pare i paru postanowiło robić na tej bazie kariere i
                eksploatują temat . Podobnie z gejami i lesbijkami , nagle temat stał się nośny
                , on jest nośny , bo każdy tumanek łatwo zrozumie i bedzie mógł opowiedzieć się
                czy jest za czy przreciw
              • Gość: jj Re: jestem kobieta ale z przykroscia sie zgadzam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:32
                tak jest!! meżczyźni nie będą bić sie z kobitami o prawo do mycia garów, prania
                skarpetem, dźwigania zakupów, bo i po co!
                im wystaczy mała, niewielka posadka i obiad na stół podany
          • Gość: beakap1 Re: jestem kobieta ale z przykroscia sie zgadzam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:31
            kobiety się nie wpychaja a po prostu maja na to chęć. nie mozesz rzec iz im nie
            wolno. jesli ktos jest ambitny to moze sobie robić i próbowac sił gdzie mu sie
            podoba. niewązne jakiej jest płci. wazne że ma olej w głowie. ;)
        • bekap1 [...] 18.01.06, 11:46
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • l_eszek Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 11:50
            Duze litery oznaczaja krzyk - mow troche ciszej, bo tego sie nie da czytac.
            • Gość: bekap1 Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:21
              dUŻE LITERY OZNACZAJA IZ NIE CHCE SIĘ PRZEŁACZYC NA CAPS LOCK LUB Z POWROTEM
              ZACZYNAJĄC ZDANIE
              POZDRAWIAM!
              • Gość: jet Re: Nie można zgwałcić żony IP: 212.160.156.* 18.01.06, 12:59
                Sugeruje uzywac shift wtedy problem z caps-lockiem zniknie:)
              • Gość: doris he he, nie wie co to shift IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 18.01.06, 18:38
                no tak,troche techniki i pan leszek sie gubi...
        • Gość: chilli Re: Nie można zgwałcić żony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:48
          Logicznie myślący mężczyzno-masz jakieś problemy z wnioskowaniem przyczynowo-
          skutkowym. Kobiety dopiero od niedawna uczestniczą w życiu publicznym i to jest
          główna przyczyna takiego stanu.
        • nieshka Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 14:58
          no dziwne.
          jak to nie mozna udowodnic ze zona nie zostala zgwalcona? jesli jest pobita, ma
          polamane zebra itd., a badanie stwierdzi ze odbyla stosunek z mezem to chyba sa
          pewne przeslanki, ze zostala zgwalcona?

          co do prostytutki: jesli dilerowi samochodow zaplace za fiata punto a z salonu
          wyjade alfa romeo to bedzie znaczyc ze tego auta nie ukradlam?

          co do reszty argumentow to poczytalbys troche literatury feministycznej to bys
          sie dowiedzial dlaczego historia swiata jest historia mezczyzn.
          moze sprobuj sie zastanowic nad tym, dlaczego maria curie sklodowska miala
          takie problemy z otrzymaniem nobla, dlaczego nikt nie slyszal o rosalind
          franklin a jej kolegach wie caly swiat...

          najpierw troszke sie poucz bo Twoj brak wiedzy nie najlepiej sluzy Twoim tezom.
        • bitch.with.a.brain Re: Nie można zgwałcić żony 18.01.06, 19:46
          A zdajesz sobie sprawe z tego,że na UW kobiety moga wstepować od lat 90 XIX
          wieku?W dodatku,nie mo\iały początkowo takiego statusu jak inni studenci, w tym
          prawa do egzaminów i tytułów naukowych. W tej sytuacji trudno się dziwic,że mało
          mamy wielkich artstek z wczesniejszych wiekow.
          Dochodza do tego liczne bariery - często rodziny wolały inwestowac w
          wykształcenie syna.
          Nie ma to nic wspólnego z jakimis 'naturalnymi" predyspozycjami.
          Można też powiedzieć,że mało mamy artystów wywodzących się ze wsi. Czy to
          oznacza,że ludzie mieszkajacy na wsi mają inne predyspozycje umyslowe i są mniej
          kreatywni?
    • basia Kocham Pana, Panie Mikke 18.01.06, 11:17

      ;)
    • Gość: Pener Z tą idiotką to trafił idealnie, zapomniał jeszcze IP: 217.153.224.* 18.01.06, 11:18
      Z tą idiotką to trafił idealnie, zapomniał jeszcze, że trzeba być idiotą, żeby
      idiotce nadać tytuł profesora.
    • swift073 Panie Januszu,prosze powrocic do polityki! 18.01.06, 11:18
      Panie Januszu,prosze powrocic do polityki,bo na naszej scenie politycznej
      chyba nie ma juz ludzi rozsadnych.
    • o90 100% racji 18.01.06, 11:18
      Nie od dzis wiadomo ze JKM ma calkowita racje co do oceny rzeczywistosci

      Niestety (nad czym ubolewam) mowi to co mysli, zamiast mowic co innego a
      myslec swoje. Bylaby szansa na duze poparcie w wyborach , przewrot i
      dyktature.
      ach lza sie w oku kreci, taki potencjal zmarnowany...

      a ksiazka BOMBA polecam kazdemu kto potrafi niezaleznie od Wybiorczej Gazety
      myslec

    • kjuik123 tylko ten gwalt tak sie rzucil w oczy? 18.01.06, 11:21
      rzuciliscie sie drodzy koledze na jeden watek jak sepy... Wydaje mi sie ze
      akurat to jest najmniej istotne. Podzielam czesc pogladow Pana W Muszce. Moge.
      Zyjemy w wolnym kraju?
    • Gość: downconversion a chocby Twierdzenie (Emmy) Noether? IP: *.exp.univie.ac.at 18.01.06, 11:23
      to twierdznia Emmy Noether nie znamy, Panie Mikke?
      • Gość: gentile Re: a chocby Twierdzenie (Emmy) Noether? IP: *.chello.pl 18.01.06, 11:26
        A nie znasz takiego twierdzenia ze wyjatek potwierdza regułę. Widocznie
        przeszła kuracje hormonalną
      • Gość: Blueape Re: a chocby Twierdzenie (Emmy) Noether? IP: *.atol.com.pl 18.01.06, 11:57
        Akurat to twierdzenie nie jest twierdzeniem logicznym ale fizycznym, a tu chodzilo o zdolnosci logiczne kobiet
        • Gość: jędrzej Bzdurzycie, chłopcy IP: *.impan.gov.pl 18.01.06, 17:11
          JKM powiedział w wywiadzie: "pośród twierdzeń matematycznych, nie ma ani
          jednego wymyślonego przez kobietę". Jest to fałsz i nie ma co tuszować tego
          faktu przez odwoływanie się do infantylnych przysłów czy sztucznych rozróżnień
          pomiędzy twierdzeniami "logicznymi" i "fizycznymi". Co się tyczy samej Emmy
          Noether, to ma ona w dorobku wiele twierdzeń, i to więcej chyba w dziedzinie
          algebry abstrakcyjnej niż fizyki teoretycznej. Jej twierdzenie o
          niezmiennikach, o które najwyraźniej chodzi w tym wątku, też jest zresztą
          twierdzeniem par excellence matematycznym, ma bowiem za przedmiot abstrakcyjne
          obiekty matematyczne (niezmienniki układów równań różniczkowych) i został
          wykazany za pomocą środków dowodowych właściwych matematyce (a nie np. przez
          cytowanie przysłów). Fakt, że to twierdzenie ma ważkie interpretacje w
          dziedzinie fizyki, nie może być użyty jako argument przeciwko intelektualnym
          czy matematycznym kwalifikacjom autorki - a może się mylę, moi drodzy
          mistrzowie logicznego myślenia?

          Wszelkie różnice w matematycznych uzdolnieniach pomiędzy płciami mogą mieć
          wyłącznie charakter statystyczny i nie da się obronić poglądu, że kobieta nie
          może być wybitnym matematykiem. A już teza, że "nie ma ani jednego twierdzenia
          matematycznego wymyślonego przez kobietę" zdadza grubą ignorancję jego autora.
          • Gość: jędrzej Erratum IP: *.impan.gov.pl 18.01.06, 17:32
            Ostatnie zdanie mego postu powinno brzmieć: "A już teza, że <<nie ma ani
            jednego twierdzenia matematycznego wymyślonego przez kobietę>> zdadza grubą
            ignorancję jej autora".
          • Gość: irka A Greibach (y) twierdzenie ? IP: *.wiley.com 18.01.06, 17:50
            malo pamietam ze studiow. Ale tu mamy nastepny "wyjatek" , A niejaka Kowalewska
    • Gość: a Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:27
      Korwinek chyba swoich obrońcow do tego wątku zwołal albo jest aż tylu głupich i
      zakompleksionych w tym kraju - w tej kategorii 'gentile' wygrywa!
      • Gość: gentile Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.chello.pl 18.01.06, 11:31
        Jest dokładnie odwrotnie ale czegóż sie spodziewać po jednostkach niezdolnych
        do stosowania logiki. Zakompleksione są kobiety ponieważ nie potrafią pogodzić
        sie ze swoim miejscem w szyku próbują skakać wyżej D*** z uporem i
        konsekwencją budzącą tylko politowanie.
        • Gość: a Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:34
          Acha, więc kompleksy zależą od płci.:)))
          Prawniczka z udanym zyciem rodzinnym jest bardziej zakompleksiona niż menel?
          Oj, głupota, głupota.
          • Gość: gentile Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.chello.pl 18.01.06, 11:49
            Iście kobieca logika, równie dobrze mógłbym napisać że profesor cybernetyki z
            udanym życiem rodzinnym jest bardzij zakompleksiony niż menelka z meliny. I co?
            • Gość: a Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:12
              > Iście kobieca logika,

              :DDDDD

              Następny.

              Oj biedni jesteście.

              Miłego dnia chłopcy.
        • apetyt_na_zycie Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 11:50
          Nie zapomnij powiedziec swojej narzeczonej o "jej miejscu w szyku", zanim się
          oświadczysz - przyjęcie owiadczyn gwarantowane! Ech...kolejny chłopczyk, który
          myśli, że posiadanie penisa = posiadaniu rozumu...
          • o90 Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 12:39
            swojej narzeczonej powiedzialem ze nigdy nie bedzie musiala pracowac
            dziwne ale to ja ucieszylo
            pewno tez jest nienormalna tak jak ja
            teraz mam patologiczna rodzine , wszyscy to radykalni prawicowi ekstremisci ,
            na czele z moja zona.
            • apetyt_na_zycie Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 12:43
              o90 napisał:

              > swojej narzeczonej powiedzialem ze nigdy nie bedzie musiala pracowac
              > dziwne ale to ja ucieszylo
              > pewno tez jest nienormalna tak jak ja
              Hm...nie zauważasz róznicy między stweirdzeniem "nie będziesz musiała pracować"
              a stwierdzeniem "masz znać swoje miejsce w szeregu"?

              > teraz mam patologiczna rodzine , wszyscy to radykalni prawicowi ekstremisci ,
              > na czele z moja zona.
              Hm...to jak w końcu - masz żonę czy narzeczoną (pogubiłam się czy podajesz
              sprzeczne informacje?)
              --
              a przecież miało być inaczej
              inaczej miało być
              i jak teraz ochronić
              raz odkryte serce
              • o90 Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 12:49
                napiszmy wiec ten sam post raz jeszcze w wersji rozbudowanej, przy jego
                czytaniu nie bedzie trzeba logicznie myslec wystarczy zwykle myslenie

                we wtorek wczesnym popoludniem oswiadczylem sie swojej obecnej zonie, nie byla
                jeszcze wtedy moja narzeczona, ale zaraz po przyjeciu oswiadczyn nia zostala.
                miala na sobie sukienke w kwiatki. nie padalo
                • apetyt_na_zycie Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 12:59
                  Dziękuję:) Jesteś znacznie milszy od Pana JKM - on po prostu nazwałby mnie
                  idiotką.
                  A mój błąd polegał na tym, że odpisałeś na post skierowany do kogoś innego i
                  miałam chwilę "zmiksowania".
            • Gość: jj Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:40
              > swojej narzeczonej powiedzialem ze nigdy nie bedzie musiala pracowac
              > dziwne ale to ja ucieszylo

              a zapytałeś jej czy chce pracowac??
              a poza tym... ciekawe jak jej się to bedzie podobało za kilka lat, ta... w
              okolicach 50-tki ;)
        • Gość: kura -domowa Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: 82.210.179.* 18.01.06, 12:11
          Drodzy Panowie!
          Na tym polega Wasz sukces i Wasza klęska zarazem - udało się Wam wmówić co
          poniektórym kobietom, że robiąc to, co robią - są głupie, gorsze i nie zasługują
          na szacunek. Sam zwrot "kobiety do garów" jest też pełen pogardy. W ten sposób w
          wielu kobietach wywołaliście kompleksy, poczucie niższości i chęć dorównania Wam
          we wszystkim. I wyhodowaliście na własnym łonie całe zastępy feministek.
          W całym wywiadzie, mimo wielokrotnie używanego słowa "idioci/idiotki", JKM nie
          wyraził się pogardliwie ani o WSZYSTKICH kobietach, ani tym bardziej o
          obowiązkach domowych. Wręcz przeciwnie - nazwał je prowadzeniem małego
          przedsiębiorstwa. I to w nim cenię. To, że kobiety i mężczyźni się różnią, nigdy
          nie ulegało dla mnie wątpliwości. Ale to nie znaczy, ze mamy sobą nawzajem
          pogardzać.
          Ja nie mam kompleksów, bo uważam, ze urodzenie i wychowanie dzieci jest
          ważniejsze i piękniejsze niż jakakolwiek kariera zawodowa, chyba że ktoś robi
          karierę na miarę Matki Teresy z Kalkuty. Ale to już zupełnie inny kaliber.
          • Gość: jj Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:46
            > W całym wywiadzie, mimo wielokrotnie używanego słowa "idioci/idiotki", JKM nie
            > wyraził się pogardliwie ani o WSZYSTKICH kobietach,

            Zgadza się, idiotki to kobiety, ktore myslą inaczej niż Mikke, natomiast mądre i
            kobiece zarazem są te, które mu przyklaskują i wiedzą gdzie ich miejsce.

            To jest na zasadzie lubienia psów i nielubienia kotów:
            psa mozna wytresować - robi wtedy to co my mu kazemy, na co my mu pozwolimy i
            jeszcze jest nam za to wdziecznym, mimo, ze czasem klapsa zarobi, mimo, ze ze
            zniecierpliwieniem odeślemy go na miejsce kiedy akurat chce się z nami bawić,
            ale dajemu mu jeść, zapewniamy dach nad głową, a pies nas za to kocha i uznaje
            nasze przewodnictwo w stadzie i nigdy, przenigdy nas nie opuści

            kota wytresowac sie w zasadzie nie da - czasem reaguje na swoje imię, ale
            zazwyczaj robi co chce - łasi się kiedy chce, śpi kiedy chce i kiedy chce idzie
            w siną dal -pod warunkiem, ze nie mieszka w bloku na 8 piętrze;)

            psy sa wierne, koty-fałszywe

            ja tam wolę byc kotem
            • the_real_kris Ja moge wytresowac twoje koty. 19.01.06, 03:58
              Bedziesz mogla dmuchac im w nosy z odleglosci 5 cm a one i tak nawet nie machna
              lapskiem
        • Gość: beakap1 Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:29
          wydaje mi się iż nie probują, próbuje ten komu jest mało dane. każdy moze
          szanowny panie i ty i każdy inny człowiek. tez możesz podskoczyc i ugotowac na
          ten przykłąd pomidorówkę lub umyć lodówkę albo wc. zapraszam bardzo do
          zdobywania nowych dościadczeń . zycie jest po to by poznawac nowe rzeczy a nie
          zamykac w jednostajnym ruchu jakbys to ty chciał widziec ew takim włąśnie
          kobietę, przedmówco. chwała włąśnie kobietom że im sie chce poznawać i
          próbować nowych horyzontów. a że budzi to twój osobisty i wewnętyrzny lek to
          juz jest to twój prywatny problem. zapraszam do gabinetu psychologa.
      • o90 Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 11:35
        logika boli...wiem wiem...wez tabletke, przeczytaj Wybiorcza, dobrze Ci zrobi.
        pozniej wybory oddasz glos na to co Ci poleci Redaktor Przekaziora i bedziesz
        cool ok i poprawny politycznie
        to ze Bozia rozumku do myslenia nie dala to nic da sie zyc , nie placz, moze
        mutacja genetyczna przywroci rodzinie rozumek w nastepnych pokoleniach i sprawy
        oczywiste te o ktorych mowi JKM bedziecie lapac w lot
        • Gość: a Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:39
          A teraz to się tak dowartościowaleś że chyba sie zesikasz.
        • Gość: beakap1 Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:37
          są oczywiscie niektóre tu sprawy oczywiste , ale większośc z nich jesli pan lub
          pani dobrze czyatał/czytał zorientuje się ze są to osbiste przęxycia pana Mikke
          cajeł sprawie dot. np kobiet i ich roli społecznej nadaje on bardzo osbobistego
          kolorytu i skrzywienia.
    • Gość: qqqq Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.silesia-region.pl 18.01.06, 11:29
      Ja chyba źle widzę. Przecież JK-M W ŻADNYM MIEJSCU wywiadu nie powiedział, że
      nie można zgwłacić żony! CZYTAJCIE ZE ZROZUMIENIEM, to nie boli! Jedynie
      stwierdził prosty fakt, że jest to niemożliwe (a przynajmniej bardzo trudne) do
      udowodnienia dla sądu, więc nie powinny się tym sądy zajmować.. A jak żona chce
      odejść, z takiego czy innego powodu, to ma mieć niczym nieskrępowane prawo do
      odejścia - i tyle. Prostytutkę można zgwałcić w bardziej oczywisty sposób: to
      tak samo, jak ukraść towar ze sklepu nie płacąc, tu sąd może zgromadzić dowody
      i zająć się sprawą..

      Podobnie widzę w komentarzach kompletnie poprzekręcane inne jego stwierdzenia..
      Przecież JK-M nie jest przeciwko ubezpieczaniu się czy jeździe w zapiętych
      pasach: jest przeciwko PRZYMUSOWI ubezpieczania czy zapinania pasów, bo taki
      przymus świadczy o zjawisku pt. "Władza Wie Lepiej". A kiedy Władza Wie Lepiej,
      no to mamy nieszczęście - jak we wspólnocie, zwącej się "Unią" kiedy to Władza
      Wie Lepiej jak robić oscypki niż góral.. Co musi w końcu poskutkować paskudnym
      smakiem oscypka i bankructwem górala.

      Słusznie rzecze Sokrates: "Demokracja to rządy motłochu".
      • Gość: gentile Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.chello.pl 18.01.06, 11:33
        qqqq...uff nareszcie jakiś myślacy człowiek, już straciłem wszelką nadzieję
        • Gość: beakap1 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 12:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: qqqq Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.silesia-region.pl 18.01.06, 13:17
            Przemądrzać się lubi każdy. Nie wszyscy się do tego co prawda nadają.
            Moje kompleksy to moja sprawa, nikomu ich nie ukradłem ani nie zrabowałem. Czas
            poświęcony na ich tropienie polecam poświęcić np. nauce, czy rozrywce (byle nie
            TV..).
            A udowadniać nie chcę wyższości, czjejkolwiek, tylko różnicę. Tą właśnie
            różnicę, która każe p. JK-M nazywać gospodarstwo domowe przedsiębiorstwem, a
            jego prowadzenie przez Kobietę ciężką pracą. Bo specjalizacja to taka fajna
            sprawa, że każdy robi to, do czego ma naturalne predyspozycje, a nie na siłę
            udowadnia swoją przydatność gdzie indziej, niby sztangista, co nagle chce
            zostać dżokejem. I żadna Kobieta nie jest dla mnie głupia - zapewniam; po
            prostu ma inny tok rozumowania, czasem lepszy, czasem gorszy. Inny.
      • Gość: anka Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 11:33
        W kwestiach gospodarczych ten pan miewa dobre pomysły. Ale jak wyjeżdża z
        kwestiami społecznymi i obyczajowymi to one giną w zalewie głupoty.
      • angelangel Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 11:34
        Ten facet jest smieszny. Ewenementem jest to ze traktowany jest powaznie i w
        ogole drukowane sa jego brednie.
        Tak Polska to ciekawy kraj, ciekawy.
        A przy okazji zrobil kryptoreklame butikowi coreczki.
        • angelangel Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki 18.01.06, 11:37
          A moze on wie doskonale co robi, specjalnie rozpowiada brednie byleby wywolac
          kontrowersje no i miec z czego zyc
      • apetyt_na_zycie Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 11:56
        na jakiej podstawie JKM uważa, że to właśnie on WIE LEPIEJ?
        Poza tym...rozumiem, że ze spokojem przyjąłbyś fakt, że żona regularnie
        maltretuje męża (zdarzają się kobiety silniejsze od swoich mężow), ale robi to
        w domu. Sąd oczywiście nie powinien się tym zajmowac, bo nie ma co najmniej
        dóch świadków?
        Ech, kobieca logika, prawda?
        • jimmyjazz Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 12:03
          apetyt_na_zycie napisała:

          > na jakiej podstawie JKM uważa, że to właśnie on WIE LEPIEJ?

          Na tej samej na jakiej i Ty.

          > Poza tym...rozumiem, że ze spokojem przyjąłbyś fakt, że żona regularnie
          > maltretuje męża (zdarzają się kobiety silniejsze od swoich mężow), ale robi
          to
          > w domu. Sąd oczywiście nie powinien się tym zajmowac, bo nie ma co najmniej
          > dóch świadków?
          > Ech, kobieca logika, prawda?

          No myslę że też by się tym nie przejął i potraktował tak samo jak bicie żony
          przez męża. Jak powiedział - nie jesty to sprawa sądu.
          Jak facetowi źle to niech się rozwiedzie.
          • apetyt_na_zycie Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 12:12
            jimmyjazz napisał:

            > apetyt_na_zycie napisała:
            >
            > > na jakiej podstawie JKM uważa, że to właśnie on WIE LEPIEJ?
            >
            > Na tej samej na jakiej i Ty.

            Błąd - ja tak nie uważam.
            >
            > No myslę że też by się tym nie przejął i potraktował tak samo jak bicie żony
            > przez męża. Jak powiedział - nie jesty to sprawa sądu.
            > Jak facetowi źle to niech się rozwiedzie.
            Tu z kolei żelazna logika... Może rozszerzyć takie podejście na inne
            przestępstwa?
            • jimmyjazz Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 12:24
              apetyt_na_zycie napisała:

              > > > na jakiej podstawie JKM uważa, że to właśnie on WIE LEPIEJ?
              > >
              > > Na tej samej na jakiej i Ty.
              >
              > Błąd - ja tak nie uważam.

              To dlaczego dyskutujesz? Uważasz że nie masz racji i piszesz posty z przekory?

              Każdy polityk uważa że ma rację. Taki zawód. Głosował/a byś na kogoś kto nie
              wiem co dobre a co złe?

              > > Jak facetowi źle to niech się rozwiedzie.
              > Tu z kolei żelazna logika... Może rozszerzyć takie podejście na inne
              > przestępstwa?

              Nie da się. Większość ofiar i przestepców nie jest spowinowacona.
              • apetyt_na_zycie Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 12:35
                jimmyjazz napisał:

                > apetyt_na_zycie napisała:
                >
                > > > > na jakiej podstawie JKM uważa, że to właśnie on WIE LEPIEJ?
                > > >
                > > > Na tej samej na jakiej i Ty.
                > >
                > > Błąd - ja tak nie uważam.
                >
                > To dlaczego dyskutujesz? Uważasz że nie masz racji i piszesz posty z przekory?
                Hm...a może przeczytaj raz jeszcze...ze zrozumieniem? ja nie uważam, że on ma
                rację.

                > Każdy polityk uważa że ma rację. Taki zawód. Głosował/a byś na kogoś kto nie
                > wiem co dobre a co złe?
                Nie głosuję na kogoś, kto wie, co dobre, a co złe i nie interesuje go/jej, co
                ja na ten temat myślę...

                > Nie da się. Większość ofiar i przestepców nie jest spowinowacona.
                I co z tego? Jeśli okradnie mnie wujek, to zmienia charakter przestępstwa?
                • o90 Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 12:56
                  jak okrada Cie wujek to zmienia sie charakter przestepstwa bo jak wsadza wujka
                  to siostra Twojej matki nie wybaczy Ci tego nigdy i zerwie stosunki z Twoja
                  czescia rodziny, dodatkowo jej siostra a Twoja matka bedzie prawdopodobnie
                  mataczysc w sledztwie aby jedank sprawy nie bylo
                  pokrewienstwo w przestepstwach niestety utrudnia sprawe
                  wszak co rodzina i jej sprawy to rodzina i jej sprawy nawet jesli to rodzina
                  Soprano
                  • apetyt_na_zycie Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 13:01
                    Ja nadal pytam, czy to zmienia charakter przestępstwa? Kradzież przestaje być
                    kradzieżą?
        • Gość: qqqq Re: Hm.... A mnie ciekawi, IP: *.silesia-region.pl 18.01.06, 12:20
          Nie załamuj mnie..

          Przecież wszystkie wypowiedzi JK-M od lat nieodmiennie świadczą o jednym: On
          przyznaje konsekwentnie, że właśnie NIE WIE lepiej.
          W sprawach prywatnych, dotyczących życia rodzinnego, lepiej wie rodzina - i o
          tym ma decydować rodzina. W sprawach ekonomicznych lepiej wie każdy uczestnik
          życia gospodarczego (człowiek, firma, korporacja) - i sam ma decydować o sobie.
          A w sprawach państwa najlepiej wie król/cesarz/dyktator (niepotrzebne
          skreślić) - bo to JEGO państwo i on dba o swoje najlepiej jak potrafi, nie jest
          bowiem wieloosobowym organem wybranym z pomocą demagogii, populizmu i odrobiny
          szczęścia. Gdy państwo jest niczyje, nie stanowi nic więcej, niż tylko "postaw
          czerwonego sukna".

          Faktu maltretowania nie da się przyjąć ze spokojem w żadnej sytuacji; nie
          odwracaj kota ogonem. Każdy może opuscić nieodpowiedniego partnera - a raczej
          każdy powinien mieć do tego prawo, którego obecnie przez idiotyczny system
          społeczno-prawny nie ma.. A przynajmniej jest to mocno utrudnione.

          Co do kobiecej logiki - wyjaśniam krótko: nie ma czegoś takiego. Jest logika i
          brak logiki, można się wykazać jednym i drugim zarówno.
          • apetyt_na_zycie Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 12:40
            Tak, faktycznie - od lat stwierdza, ze NIE WIE LEPIEJ dlatego NIE nazywa
            feministek idiotkami, dlatego NIE twierdzi, że kobietom nalezy odebrać prawa
            wyborcze, dlatego NIE mówi, że 90% społeczeństwa to głupcy...
            Mówimy o tym samym JKM?
            Poza tym - marzy mu się anarchia...połączona z monarchią...faktycznie - logika.
            Żelazna.
            • jimmyjazz Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 13:03
              apetyt_na_zycie napisała:

              > Poza tym - marzy mu się anarchia...połączona z monarchią...faktycznie -
              logika.

              A myślałem że co zrozumiałaś z jego wypowiedzi. Niestety niewiele. Jesli marzy
              mu sie anarchia to mamy już kilka takich przykładów na świecie (Nowa Zelandia,
              USA).
            • Gość: qqqq Re: Hm.... A mnie ciekawi, IP: *.silesia-region.pl 18.01.06, 13:04
              Zauważ, że określa tak (dość dosadnie, przyznaję) stan umysłowy właśnie tych
              osób, które uparcie twierdzą że właśnie wiedzą lepiej - czyli m. in.
              tzw. "feministki", które uzurpują sobie wyłączność do wiedzy czego chce ogół
              kobiet. Natomiast jeżeli 90% społeczeństwa od lat wykazuje się głupotą (bo źle
              zagłosować raz - to błąd, ale 10 razy z rzędu - to głupota) no to jak to
              inaczej ująć.. Co wbrew pozorom nie przesądza o czyimkolwiek upoważnieniu do
              odebrania temu społeczeństwu prawa do samostanowienia! Nawet głupiec może
              decydować o swoim losie w warunkach świadomej odpowiedzialności; bo głupota
              polityczna nie jest trwale związana z ekonomiczną, polecam Ci przemyślenie
              tego.

              I nie myl anarchii z gospodarką wolnorynkową. Taką prawdziwą, nie sterowaną
              centralnie - np. z Brukseli. Bo w monarchiach taka własnie była: pokaż mi,
              proszę, króla, który będzie oddzielnym edyktem decydował np. z jakiego rodzaju
              plastiku mają być wykonane kloce do rąbania mięsa w całym jego królestwie - a
              nasza socjalistyczna "Unia" takie właśnie rzeczy robi.. A to tylko jedna z
              mnóstwa przykładnych głupot.

              Tak, mówimy o tym samym JK-M. Inaczej Go tylko rozumiemy.
              • apetyt_na_zycie Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 13:14
                Gość portalu: qqqq napisał(a):

                > Zauważ, że określa tak (dość dosadnie, przyznaję) stan umysłowy właśnie tych
                > osób, które uparcie twierdzą że właśnie wiedzą lepiej
                ale On i tak wie jeszcze lepiej i to mu daje prawo tak oceniać te bliżej nie
                sprecyzowane 90%
                - czyli m. in. tzw. "feministki", które uzurpują sobie wyłączność do wiedzy
                czego chce ogół kobiet.
                Wiedzę o feminizmie czerpiesz z wypowiedzi JKM? Feministki nie uzurpują sobie
                prawa do żadnej wyłączności. Walczyły i walczą o PRAWO WYBORU.
                Natomiast jeżeli 90% społeczeństwa od lat wykazuje się głupotą (bo źle
                > zagłosować raz - to błąd, ale 10 razy z rzędu - to głupota) no to jak to
                > inaczej ująć.. Co wbrew pozorom nie przesądza o czyimkolwiek upoważnieniu do
                > odebrania temu społeczeństwu prawa do samostanowienia! Nawet głupiec może
                > decydować o swoim losie w warunkach świadomej odpowiedzialności; bo głupota
                > polityczna nie jest trwale związana z ekonomiczną, polecam Ci przemyślenie
                > tego.
                Kilka ekonomicznych pomysłów JKM uważam za innowacyjne, ale nie widziałam nigdy
                logicznego uzasadnienia, dlaczego miałyby przynieść długofalowe pozytywne
                skutki.. Teoretyzuje się łatwo..
                Ale nawet jeśli u JKM występuje "tylko" głupota polityczna lub społeczna, w
                pełni mnie do niego zniechęca...
                >
                > I nie myl anarchii z gospodarką wolnorynkową. Taką prawdziwą, nie sterowaną
                > centralnie - np. z Brukseli.
                Będzie sterowana centralnie, tyle, że nie z Brukseli.
                Fakt, że UE (czy WE - jak woli JKM) wprowadza wiele absolutnych abstrakcji. A
                jaką mamy gwarancję, że polityka JKM wprowadziłaby ich mniej?

                > Tak, mówimy o tym samym JK-M. Inaczej Go tylko rozumiemy.
                To na pewno.
                • jimmyjazz Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 13:40
                  apetyt_na_zycie napisała:

                  > ale On i tak wie jeszcze lepiej i to mu daje prawo tak oceniać te bliżej nie
                  > sprecyzowane 90%

                  Ty jednak uparcie twierdzisz że wiesz lepiej: najlepiej wiesz że JKM twierdzi
                  że tylko on ma rację. A tak sie składa że cała jego filozofia potwierdza że on
                  nie wie najlepiej: liberalizm ekonomiczny przez niego głoszony zakłada że każdy
                  wie najlepiej co dla danej osoby jest dobre. A państwo ma usuwać bariery,
                  ograniczenia które mi przeszkadzają w podejmowaniu swobodnych decyzji.

                  > Wiedzę o feminizmie czerpiesz z wypowiedzi JKM? Feministki nie uzurpują sobie
                  > prawa do żadnej wyłączności. Walczyły i walczą o PRAWO WYBORU.

                  Ależ to już chyba dawno wywalczyły?

                  > Kilka ekonomicznych pomysłów JKM uważam za innowacyjne,

                  To nie są jego pomysły. To są metody liczące po kilkaset lat.

                  > ale nie widziałam nigdy logicznego uzasadnienia, dlaczego miałyby przynieść
                  > długofalowe pozytywne skutki.. Teoretyzuje się łatwo..

                  Cóż twierdziłaś, że czytałaś.
                  Ale spieszę z pomocą.
                  Gospodarcze poglądy JKM można streścić w 3 słowach:
                  - wolność
                  - własność
                  - sprawiedliwość

                  Zasada jest prosta - im mniej państwa w życiu obywateli tym lepiej. Zaden
                  urzednik nie wie co jest potrzebne obywatelom - więc dlaczego to urzędnik
                  decyduje co komu dać? Po za tym urzednik w ramach decydowania za nas co zrobic
                  z naszymi pieniędzmi pobiera pensję - czyli cześć się poprostu marnuje.
                  Polecma jednak kilka artykułów JKM.

                  > A jaką mamy gwarancję, że polityka JKM wprowadziłaby ich mniej?

                  Ano taką że on nie wprowadzałby żadnych zbędnych przepisów. Pamiętaj o zasadzie
                  wolności - to moja sprawa co ze sobą zrobię. Jak chcę np jeść chrupki z chemią
                  to moja sprawa, niech mi tego nikt nie zabrania.
                  • apetyt_na_zycie Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 13:51
                    jimmyjazz napisał:

                    > Ty jednak uparcie twierdzisz że wiesz lepiej: najlepiej wiesz że JKM twierdzi
                    > że tylko on ma rację. A tak sie składa że cała jego filozofia potwierdza że
                    on nie wie najlepiej
                    Chyba sie jednak nie rozumiemy. Jeśli nazywa ludzi idiotami, to naprawde nie
                    uważa, że on wie lepiej? Jeśli chce im odebrać prawa wyborcze, to nie uważa, ze
                    on wie lepeiej? itp.
                    : liberalizm ekonomiczny przez niego głoszony zakłada że każdy wie najlepiej co
                    dla danej osoby jest dobre. A państwo ma usuwać bariery, ograniczenia które mi
                    przeszkadzają w podejmowaniu swobodnych decyzji.
                    Brzmi pięknie. Ale kto miałby prawo uczynienia niezbednych ustaleń, żeby dobro
                    jednej osoby nie kolidowało z dobrem innej?
                    > > Wiedzę o feminizmie czerpiesz z wypowiedzi JKM? Feministki nie uzurpują s
                    > obie
                    > > prawa do żadnej wyłączności. Walczyły i walczą o PRAWO WYBORU.
                    >
                    > Ależ to już chyba dawno wywalczyły?
                    Teoretycznie tak. Praktycznie jak widać - jeszcze daleko.

                    > Gospodarcze poglądy JKM można streścić w 3 słowach:
                    > - wolność
                    > - własność
                    > - sprawiedliwość
                    Wolność...dla kogo? Tylko dla tych "mądrzejszych" 10%?
                    Własność - nie jest chroniona?
                    Sprawiedliwość - nie skomentuję. Dobrze przynajmniej, że nie masz na
                    myśli "prawa i sprawiedliwości".
                    > Zasada jest prosta - im mniej państwa w życiu obywateli tym lepiej. Zaden
                    > urzednik nie wie co jest potrzebne obywatelom - więc dlaczego to urzędnik
                    > decyduje co komu dać? Po za tym urzednik w ramach decydowania za nas co
                    zrobic
                    > z naszymi pieniędzmi pobiera pensję - czyli cześć się poprostu marnuje.
                    Czyli jednak anarchia.. Ale w jaki sposób to "perpetuum mobile" bdzie
                    funkcjonować? Kto i w jaki sposób będzie decydował i dlaczego akurat ten ktoś?
                    Ach, faktycznie - JKM stwierdził, że ten, kto jest silniejszy.

                    > > A jaką mamy gwarancję, że polityka JKM wprowadziłaby ich mniej?
                    Ano taką że on nie wprowadzałby żadnych zbędnych przepisów. Pamiętaj o zasadzie
                    wolności - to moja sprawa co ze sobą zrobię. Jak chcę np jeść chrupki z chemią
                    to moja sprawa, niech mi tego nikt nie zabrania.

                    A dziś ktoś Ci zabrania?
                    I powtarzam pytanie: kto i dlaczego miałby prawo stwierdzić, które przepisy są
                    tymi juz zbędnymi, a które jeszcze nie?
                    • jimmyjazz Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 14:28
                      apetyt_na_zycie napisała:

                      > Chyba sie jednak nie rozumiemy. Jeśli nazywa ludzi idiotami, to naprawde nie
                      > uważa, że on wie lepiej? Jeśli chce im odebrać prawa wyborcze, to nie uważa,
                      > ze on wie lepeiej? itp.

                      Nie uważa. Chce odebrać prawa wyborcze cześci - np 30% lepiej wykształconych
                      ludzi jest w stanie podjąć lepszedecyzje niż całość społeczeństwa z którego
                      spora część głosuje na partie które obiecują więcej zasiłków, rent, darmowych
                      mieszkań itp. Włąśnie takie zachowania są anarchistyczne bo prowadzą do
                      okradania tych z inicjatywą i mających pecha bo lepiej zarabiają.

                      > Brzmi pięknie. Ale kto miałby prawo uczynienia niezbednych ustaleń, żeby
                      > dobro jednej osoby nie kolidowało z dobrem innej?

                      Jakto kto? Sąd. Tak jak i dzisiaj.

                      > > Ależ to już chyba dawno wywalczyły?
                      > Teoretycznie tak. Praktycznie jak widać - jeszcze daleko.

                      Co? Jakich praw Ci brak?

                      > Wolność...dla kogo? Tylko dla tych "mądrzejszych" 10%?

                      Nie, dla wszystkich. Nie dyskutujesz z uzyciem argumentów tylko próbujesz
                      ironizować. Dla mnie to dowód braku argumentów.

                      > Własność - nie jest chroniona?

                      A jest? A to że musisz płacić ZUS, PIT, vat - to jest ochrona własności? To że
                      państwo zabiera Ci 1/2 wypracowanych pieniędzy? To że państwo sobie uzurpuje
                      prawo do decydowania co zrobic z moimi pieniędzmi, to jest ochrona własności?

                      > Sprawiedliwość - nie skomentuję.

                      I z czym mam dyskutowac? Sprawnie działające sądy to podstawa sprawnej
                      gospodarki. I jeden z głównych hamulców w Polsce dzisiaj.

                      > Czyli jednak anarchia..

                      Bzdura. Nie potrafisz odróżnić wolności gospodarczej od anarchii. Państwo
                      zapewnia bezpieczeństow fizyczne (wojsko,policja, sądy).
                      Państwo nie powinno mi zabraniać, ograniczać (poprzez licencje, koncesje itp).

                      > Kto i w jaki sposób będzie decydował i dlaczego akurat ten ktoś?

                      Sąd.

                      > A dziś ktoś Ci zabrania?

                      Oczywiście. Jogurt musisz zrobic tak i tak, oscypek tak, cukier tak. A dżem z
                      marchewki też jest, a baban to ma mieć taki kąt. itp Setki produktów i
                      przepisów mających na celu ograniczenie konkurencji i bezsensowną ochrone rynku.

                      > I powtarzam pytanie: kto i dlaczego miałby prawo stwierdzić, które przepisy
                      > są tymi juz zbędnymi, a które jeszcze nie?

                      Posłowie. Przecież nikt nie chce zmieniać ustroju tylko logike wg której ten
                      system działa. Dzisja to ja jestem dla państwa a nie państwo dla mnie.
                    • Gość: szopen z poznania Re: Hm.... A mnie ciekawi, IP: *.cs.put.poznan.pl 18.01.06, 14:32
                      Wydaje mi sie, ze nie rozumiesz JKM-a.

                      > Wolność...dla kogo? Tylko dla tych "mądrzejszych" 10%?

                      Dla wszystkich.

                      > Własność - nie jest chroniona?

                      Nie jest. Panstwo w kazdej chwili moze odebrac Ci wszystko co masz.

                      > Sprawiedliwość - nie skomentuję. Dobrze przynajmniej, że nie masz


                      > Czyli jednak anarchia.. Ale w jaki sposób to "perpetuum mobile" bdzie
                      > funkcjonować? Kto i w jaki sposób będzie decydował i dlaczego akurat ten ktoś?
                      > Ach, faktycznie - JKM stwierdził, że ten, kto jest silniejszy.

                      No wlasnie, nie chcesz chyba zrozumiec.
                      Kto i kiedy bedzie decydowal? Kazdy sam za siebie. Dlaczego wlasnie ten ktos? Bo
                      on sam powinien wiedziec lepiej, co dla niego najlepsze.

                      Jeszcze raz: Podstawowa teza jest taka, ze czlowiek sam wie lepiej, co dla niego
                      dobre. Czyli nie moze panstwo mu kazac np zapinac pasow. Jak czlowiek uwaza, ze
                      zapinanie pasow mu nie pomoze, to trudno, najwyzej zginie w wypadku - ale to
                      jego sprawa. Jezeli uwaza, ze mu pomoze, to zapnie.

                      Jezeli czlowiek chce sie ubezpieczyc, to niech sie ubezpieczy. Jezeli nie chce,
                      trudno, jak spotka go nieszczescie sam bedzie sobie winny. A panstwo ma nie
                      uszczesliwiac go na sile.

                      Jezlei na przyklad chce poslac dziecko do przedszkola - ja akurat poslalem - to
                      posle dziecko do przedszkola. Jak nie chce, to nie posle. I panstwo nie powinno
                      ustalac zadnych przepisow, ze MUSZE poslac dziecko do przedszkola np. w wieku
                      pieciu lat, bo ktos tam wymyslil, ze to dla mnie bedzie dobre. Jezlei jestem
                      kochajacym ojcem i inteligentnym czlowiekiem, to sam powinienem decydowac, co
                      jest dobre dla moich dzieci.

                      I przyklad ekstremalny: jezeli ktos chce produkowac niezdrowe zarcie, to o ile
                      zamiesci informacje, ze to zarcie jest niezdrowe, to powinno mu byc wolno to
                      robic, a panstwu nic do tego.

                      Rozumiesz? Cala filozofia JKM-a jest stara jak swiat (JKM niczego w sumie nie
                      wymyslil). Sprowadza sie ona do slow: "Panstwo ma nie interweniowac w prywatne
                      zycie obywateli."


                      Jezeli ktorys obywatel na tym straci, trudno. Nikt nie obiecywal, ze wolnosc
                      jest latwa.
          • Gość: jj Re: Hm.... A mnie ciekawi, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 00:53
            Każdy może opuscić nieodpowiedniego partnera - a raczej
            > każdy powinien mieć do tego prawo, którego obecnie przez idiotyczny system
            > społeczno-prawny nie ma.. A przynajmniej jest to mocno utrudnione.
            >
            Prawo ma tu niewiele do rzeczy, nawet w tak umilowanym przez pana w muszce kraju
            wolności i dostatku (co jest bzdurą, ale to szczegół) jakim są USA nagminne jest
            pozostawanie kobiety/mężczyzny ofiery przemocy w toksycznym zwiazku. to nie
            chodzi o gospodarke i prawo, to chodzi o PSYCHIKĘ i PSYCHOLOGIĘ.
        • o90 Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 12:45
          JKM mowil jedynie o trudnosciach w ustaleniu prawdy w sprawach rodzinnych
          nie mowil ani slowem ze sad nie powinien sie zajmowac itd

          te nadinterpretacje i odwracanie kota ogonem nazywamy popularnie kobieca logika
          nie ma co sie oburzac kobiety nie mysla logicznie
          ale rozrozniaja np wiecej barw
          czy mnie to oburza ? a po co ? czy prze moje oburzenie bede lepiej widzial
          a Ty przez swoje zaczniesz myslec logicznie ?
          • apetyt_na_zycie Re: Hm.... A mnie ciekawi, 18.01.06, 13:06
            o90 napisał:

            > JKM mowil jedynie o trudnosciach w ustaleniu prawdy w sprawach rodzinnych
            > nie mowil ani slowem ze sad nie powinien sie zajmowac itd

            K.S.: Ale dopuszcza Pan możliwość gwałtu męża na żonie?

            J.K.-M.: Ale jak to można sprawdzić? Jest to niemożliwe, sądy nie powinny
            wtrącać się w wewnętrzne sprawy rodziny.

            Polecam przeczytanie artykułu raz jeszcze...

            > te nadinterpretacje i odwracanie kota ogonem nazywamy popularnie kobieca
            logika nie ma co sie oburzac kobiety nie mysla logicznie
            > ale rozrozniaja np wiecej barw
            > czy mnie to oburza ? a po co ? czy prze moje oburzenie bede lepiej widzial
            > a Ty przez swoje zaczniesz myslec logicznie ?
            Ja się nie oburzam, tylko uważam, że to nierpawda. Jestem natomiast pewna, że
            Ty przez swoje oburzenie nie zaczniesz myśleć logicznie..
      • Gość: Tomek Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.cs.purdue.edu 18.01.06, 17:07
        Ludzie nie zauwazaja, ze ta wladza, ktora wg. nich wie lepiej niz oni, jest
        przeciez przez nich wybierana...
    • Gość: Krociech Chore poglądy obyczajowe, zdrowe gospodarcze IP: *.sm-rozstaje.pl 18.01.06, 11:36
      No cóż, nie można mieć wszystkiego.
      Życzyłbym mu tylko, żeby urodził się w rodzinie patologicznej.
      Ciekawe, czy zmieniłby zdanie na ich temat. Musiałby zabić się w wieku 9 lat (zgodnie z tym, co przeczytaliśmy w artykule) i nie mielibyśmy dziś wielkiego filozofa.
      • Gość: cadyk Re: Chore poglądy obyczajowe, zdrowe gospodarcze IP: *.chello.pl 18.01.06, 11:41
        nic i nie zrozumiałeś i jak widzę uważasz to za powód do dumy! gratulacje
        • Gość: Krociech Przeciwnie, zrozumiałem wystarczająco dużo IP: *.sm-rozstaje.pl 18.01.06, 11:59
          Ten człowiek nie rozumie, że uogólnienia są dobre w filozofii, ale nie w popegeerowskiej wsi.
          Ten człowiek nie od różnia dziecka z rodziny patologicznej od ojca tego dziecka.
          Ten człowiek nie rozumie, że pięknych, trafnych uogólnień i figur retorycznych nie można zastosować do każdej sytuacji.
          Że to, co dla miastowego filozofa jest swobodną transakcją zawieraną przez wolne osoby na wolnym rynku dla wiejskiej kobiety jest usługą świadczoną za miskę ziemniaków na rzecz pana, od którego nigdy się nie uwolni (niezależnie od tego, czy panem owym jest właściciel lokalnej fabryki, czy jej tak zwany mąż).
          Że to, iż na koniec felietonu doda "przecież zawsze może się rozwieść, wyprowadzić albo rzucić pracę" nie zadziała jak magia i nie sprawi, że rzeczona kobieta faktycznie od jutra będzie mogła się rozwieść, wyprowadzić, rzucić pracę.
          Ten człowiek nie rozumie, że liberalizm to przede wszystkim prawo człowieka do samostanowienia - nazywa się liberałem, a jednocześnie odbiera takie prawo do samostanowienia dzieciom urodzonym w rodzinach patologicznych. Można je zakatować, bo to patologia, bo to śmieci genetyczne, bo to plebs, bo nie ma z nich pożytku, bo ich panem jest ojciec, który je zrobił i może z nimi robić, co chce.
          Ten człowiek nie rozumie, że konserwatyzm to przede wszystkim poszanowanie wartości, ale wartości uporządkowanych, we właściwej kolejności. Że wartość, jaką jest wolność ojca dzieci nie może być stawiana przed inną wartością, jaką jest prawo jego dzieci (i żony) do godnego życia.
          Ten człowiek jest chory.
          • jimmyjazz Re: Przeciwnie, zrozumiałem wystarczająco dużo 18.01.06, 12:12
            Gość portalu: Krociech napisał(a):

            > Ten człowiek nie rozumie, że uogólnienia są dobre w filozofii, ale nie w
            > popegeerowskiej wsi.

            Dlaczego?

            > Że to, co dla miastowego filozofa jest swobodną transakcją zawieraną przez
            > wolne osoby na wolnym rynku dla wiejskiej kobiety jest usługą świadczoną za
            > miskę ziemniaków na rzecz pana, od którego nigdy się nie uwolni.

            A skąd taka sytuacja? Jesli ta kobieta od małego będzie wiedziała że musi o
            siebie zadbać to tak zrobi. Komuna/socjalizm zrobił z ludzi głupie marionetki
            przyzwyczajone do pomocy państwa, które wiecznie potrzebują zasiłków, dotacji,
            rent itp.

            > nazywa się liberałem, a jednocześnie odbiera takie prawo do s
            > amostanowienia dzieciom urodzonym w rodzinach patologicznych. Można je
            > zakatować, bo to patologia, bo to śmieci genetyczne, bo to plebs, bo nie ma z
            > nich pożytku, bo ich panem jest ojciec, który je zrobił i może z nimi robić,
            > co chce.

            A skąd takie mysli??? Ty masz jakąś obsesję. JKM twierdzi że te patoligie w
            większości przypadków wywołane są przez nadpiekuńcze państwo, które od dziecka
            przyzwyczaja ludzi że można nic nie robic a mieć mieszkanie i na jabola.

            JKM nie twierdził nigdzie że zgadza się na katowanie dzieci. Więcej - za takie
            zachowanie spotkałaby kata sroga kara.

            > jest wolność ojca dzieci nie może być stawiana przed inną wartością, jaką
            > jest prawo jego dzieci (i żony) do godnego życia.

            Ty masz jakąś obsesję z tymi maltretowanymi dziećmi. Czy o tym był wywiad?
            • krociech Re: Przeciwnie, zrozumiałem wystarczająco dużo 18.01.06, 12:31
              > Ty masz jakąś obsesję z tymi maltretowanymi dziećmi. Czy o tym był wywiad?

              Tak, mam obsesję z tymi maltretowanymi dziećmi, bo sam byłem maltretowanym dzieckiem, tylko psychicznie, ale zapewniam Cię, że skutecznie. A właśnie z takiej postawy absolutnej bierności kobiet i dzieci lansowanej przez JKM biorą się nieszczęścia polskich rodzin.

              >JKM twierdzi że te patoligie w
              > większości przypadków wywołane są przez nadpiekuńcze państwo, które od dziecka
              > przyzwyczaja ludzi że można nic nie robic a mieć mieszkanie i na jabola.

              Też tak twierdzę i zgadzam się z nim. Ale rozwiązania w stylu "niech się patologia pozabija i sama wyeliminuje" uważam za śmieszne.

              >JKM nie twierdził nigdzie że zgadza się na katowanie dzieci. Więcej - za takie
              zachowanie spotkałaby kata sroga kara.

              Przeciwnie, z artykułu wyraźnie wynika, że zostawiłby "patologię" samą sobie.

              > A skąd taka sytuacja? Jesli ta kobieta od małego będzie wiedziała że musi o
              > siebie zadbać to tak zrobi. Komuna/socjalizm zrobił z ludzi głupie marionetki
              > przyzwyczajone do pomocy państwa, które wiecznie potrzebują zasiłków, dotacji,
              > rent itp.

              "Od małego", jak piszesz. Tymczasem kobiety zaskoczone w '89 zmianą ustroju nie były "małe". Zgadzam się, że 45 lat socjalizmu zlasowało ludziom mózgi. Ale nie zgadzam się, żeby rzeczywistość pokomunistyczną mierzyć liberalnymi miarami.
              W Polsce żyją miliony osób uzależnionych od dobrej i złej woli tak zwanych "pracodawców" i "mężów" tudzież "ojców", których pan JKM uważa za jedyne właściwe osoby do podejmowania decyzji i rządzenia rodzinami.
              Tymczasem owi "ojcowie", "mężowie" i "pracodawcy" (celowo w cudzysłowie) często są zagrożeniem dla życia i zdrowia zdanych na ich kaprysy i wybryki pracownic, żon i dzieci. A dorabianie do tego wszystkiego filozofii w stylu "to naturalny porządek świata, że mąż jeździ na żonie, a pracodawca na pracowniku" uważam za przejaw prymitywizmu i niechlujstwa umysłowego, a nie geniuszu i przenikliwości.



              • jimmyjazz Re: Przeciwnie, zrozumiałem wystarczająco dużo 18.01.06, 12:55
                krociech napisał:

                > > Ty masz jakąś obsesję z tymi maltretowanymi dziećmi.
                > Tak, mam obsesję z tymi maltretowanymi dziećmi, bo sam byłem maltretowanym
                > dzieckiem, tylko psychicznie, ale zapewniam Cię, że skutecznie. A właśnie z
                > takiej postawy absolutnej bierności kobiet i dzieci lansowanej przez JKM
                > biorą się nieszczęścia polskich rodzin.

                JKM nie lansuje bierność! On własnie promuje działanie. Inicjatywę. Socjalizm
                promuje bierność i oczekiwanie na to że "ktoś" mi pomoże.

                > Też tak twierdzę i zgadzam się z nim. Ale rozwiązania w stylu "niech się
                > patologia pozabija i sama wyeliminuje" uważam za śmieszne.



                > Przeciwnie, z artykułu wyraźnie wynika, że zostawiłby "patologię" samą sobie.

                To proponuje zapoznać się z jego poglądami na kwestię kar za przestępstwa.
                Zostawiłby samą sobie kobietę bitą przez męża (która powinna po pobiciu iść na
                policje, a nie użalać się nad mężem nieudacznikiem).

                > "Od małego", jak piszesz. Tymczasem kobiety zaskoczone w '89 zmianą ustroju
                > nie były "małe".

                No własnie, były przyzwyczajone przez lata komuny. Ale my już od 17 lat nie
                mamy komuny (przynajmniej w teorii). Przez tak długi czas można zmienić
                świadomość obywateli (np w Estonii się udało).

                > W Polsce żyją miliony osób uzależnionych od dobrej i złej woli tak
                > zwanych "pracodawców" i "mężów" tudzież "ojców", których pan JKM uważa za
                > jedyne właściwe osoby do podejmowania decyzji i rządzenia rodzinami.

                Otóż nie pracodawcy/ojcowie/mężowie ale każdy z nas samodzielnie. To czy
                wybierzesz sobie męża takiego czy innego to jest Twój wolny wybór. Możesz
                wybrać takiego który bedzie pracował i nie pozwoli Co pracowac a możesz wybrać
                innego. Akurat JKM wybrałby żonę taką jak opisał w wydziadzie - i wolno mu,
                wolno jego żonie mieć takiego męża. Jeśli żona/pracownik jest zamęczana przez
                męża/pracodawcę to powinna iść na policję/prokuraturę. Ale system socjalny
                (między innymi) powoduje u ludzi bierność, apatię i oczekiwanie niewiadomo na
                co.
    • alfee Do informacji p. Korwina-Mikke 18.01.06, 11:37
      Zuzia studiuje marketing na UW, I rok magisterskie.
      Jesteśmy w tej samej grupie:)
    • Gość: Inkayon Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.ebns.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.06, 11:41
      Zastanawiam się, ile osób przeczytało całość.

      Poglądy J. K.-M. ma radykalne mocno. I nie do urzeczywistnienia. Co jednak nie
      zmienia zasady, że słuszne;>

      No bo czy nie chcielibyście żyć w takim państwie w którym można:
      - płacić niższe podatki
      - nie płacić na ZUS
      - robić co się chce, włącznie z zażywaniem marihuany (twardych zdaje się też) -
      o ile nie koliduje to oczywiście z odbieraniem takiejże wolności innej osobie
      - uczyć się tego, czego chce się uczyć (młodzieży szkolna! nie chcecie
      matematyki? nikt by Was do niej nie zmuszał!)

      Nie chcielibyście?
      Bo ja np. nie chciałbym oddawać równowartości połowy swojej pensji na
      Złodziejski Układ Społeczny. Tak jak w szkole nie chciałem uczyć się chemii,
      która do dziś wcale mi się nie przydała.
      Chciałbym móc spokojnie usiaść sobie nad rzeką i wypić piwo. Ale nie mogę, bo
      jestem potencjalnym mordercą/bandytą/chuliganem. I deprawatorem młodzieży.

      Drogie panny i drogie panie. J. K.-M. jest prawdziwym miłośnikiem kobiet. I
      jeśli patrzę na uwagi córki p. A. Holland, która (dokładnie nie zacytuję) uważa
      że "mama powiedziała mi, że faceci to są debile, więc ja myślę że to debile", to
      doskonale rozumiem jego zdanie na temat "feministek".
      Dlaczego tak mało pań pracuje w kopalniach? W wojsku? W policji?
      Szczerze mówiąc, chciałbym sobie posiedzieć w domu, zrobić wszystko w swoim
      tempie (a nie narzucanym przez mojego kierownika). I żeby to moja żona na to
      wszystko zarobiła.
      Są, owszem, rodziny w których kobieta musi utrzymywać ze swojej ciężkiej pracy
      męża-pijaka i syna-chuligana. I są to rodziny patologiczne. I co by tu nie mówić
      o miłości, jest na to jedno rozwiązanie: rozwód. Właśnie do tego został wymyślony.

      Zapraszam do rozsądnej dyskusji;>

      Pozdrawiam.

      Wojtek
      • apetyt_na_zycie Znajdź sobie taką żonę. 18.01.06, 12:03
        Przeciez żyjesz w wolnym kraju. A może ja czegoś nie wiem i wydano jakieś prawo
        zabraniające mężczyźnie zajmowanie się wyłącznie domem? Rozumiem, że weźmiesz
        pod uwagę i w pełni zgodzisz się też z faktem, że nie będziesz z tego tytułu
        miał prawa do emerytury, oczywiście.
        JKM nie jest miłośnikiem kobiet - on się po prostu kobiet boi (poza tymi
        uległymi i zgadzającymi się z nim we wszystkim - pozostałe to przeciez
        feministki-idiotki). Nie daje kobietom prawa do myślenia inaczej niż on uważa
        za słuszne....z obawy, że okażą się mądrzejsze od niego?..
        • Gość: cadyk Re: Znajdź sobie taką żonę. IP: *.chello.pl 06.03.06, 14:06
          apetyt na życie masz ale ale za to przydałby ci sie głod wiedzy i faktów.
          Korwin takowe podał. W urzędzie patentowym na 1000 ostatnich wynalazków 1.2%
          jest autorstwa kobiet. To ilustruje poziom kreatywnosci i zdolności do
          twórczego myślenia. Gdyby popstęp ludzkości zależał od kobiet pozostalibyśmy na
          etapie kamienia łupanego i włóczki. Taka jest bolesna prawda i od własnego cie
          nia nie uciekniecie mimo mozolnych wysiłków.Trzeba mić pokore i swiadomość
          własnych, uwarunkowanych fizjologicznie ograniczeń jak i predyspozycji a nie
          stawiać świata na głowie. Jeśli uważasz że jest absolutna równośc miedzy
          płciami to droga wolna znieśmy kategorie płciowe w sporcie i niech mistrzyni
          kkobiecego kick-boxingu zmierzy sie z męskim odpowiednikiem. A jeśli chcesz
          użyć argumentu o sile fizycznej to zróbmy ten sam eksperyment chociażby w
          szachach i wynik będzie ten sam. Chcecie sie kopać z koniem lub wierzgać
          przeciwko tasiemcowi , to żałosne
      • Gość: jj Re: Nie można zgwałcić ani żony, ani prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 01:06
        > jeśli patrzę na uwagi córki p. A. Holland, która (dokładnie nie zacytuję) uważa
        > że "mama powiedziała mi, że faceci to są debile, więc ja myślę że to debile", t
        > o
        > doskonale rozumiem jego zdanie na temat "feministek".

        Ale jesli pani Holland i jej córka tak mówią, to skąd wniosek, że są one
        feministkami?? Ja jestem feministka, w dodatku "praktykującą" - udzielam sie w
        srodowisku - i jestem "wielką milośniczką mężczyzn ;), a one są po prostu
        kobietami, które uważają facetów za debili i tyle

        > Dlaczego tak mało pań pracuje w kopalniach? W wojsku? W policji?
        A od kiedy mogą to robić??
        Kilka lat temu chciałam pójść do pracy w policji, usłyszałam, ze wszystkie
        funkcjie zwiazane z opieką nad nieletnimi są zajęte, a na inne to oni w zasadzie
        kobiet nie przyjmują - to było 4-5 lat temu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka