maruda.r
23.01.06, 08:21
W Polsce dystans od "marginesu" do "poważnej" polityki okazuje się
niesłychanie krótki.
**********************************
Tak się, niestety, stało, że osobnicy w rodzaju Piskorskiego, miast spokojnie
pleśnieć w ciupie lub psychiatryku, stanowią prawo. Za sprawą innego
kryminalisty, który ma nie po kolei w głowie.