pantera01
26.01.06, 21:21
Socjologia -nauka "szemrana" (zaraz oberwe!). Teraz zarty na bok. Sprawa jest
powazna bo od niej zalezy przyszlosc naszego kraju. Po pierwsze nalezy autora
pochwalic ze nie doradza sprowadzania imigrantow z jakichs zacofanych ( i
kolorowych) rejonow swiata jako panaceum na brak dzieci w Polsce. Po pierwsze
musimy zwiekszyc liczbe dzieci, co do tego to chyba nikt nie ma watpliwosci
(moze za wyjatkiem jakichs superlewakow). Po drugie, nalezy wzmacniac rodziny
ktore autor okresla mianem "tradycyjne" ktore zapewniaja najlepsze warunki do
wychowania dzieci. Nawolywanie do zmiany mentalnosci ludzi to po prostu walka
z wiatrakami. Pewne rzeczy dzialaja, inne nie. Tzw."silowe" zmiany mentalnosci
ludzkiej koncza sie bardzo mizernie, jak moglismy sami zobaczyc podczas
trwania tragifarsy zwanej socjalizmem.
"Byle chuchanie na tradycyjną rodzinę nie było jedynym remedium na kłopoty z
przyrostem naturalnym." Cytat ten swiadczy ze autor ma ukryty cel jakim jest
propagowanie rodzin tzw. nietradycyjnych. Niestety (dla autora), rodziny
tradycyjne byly, sa i najprawdopodobniej beda najlepszym otoczeniem dla
rodzenia i wychowywania dzieci, przyszlych obywateli.