Dodaj do ulubionych

Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półmet...

29.01.06, 15:38
No i juz mamy winnych.Wsadzic cale kierownictwo tej zalosnej hali.Niech choc
w areszcie z pare tygodni posiedza i poczuja troche bolu...
Zalosne administratory...
Obserwuj wątek
    • jolunia01 Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 16:10
      Polska nie leży w tropikach. Śnieg pada co roku. Winni są ci, którzy wydaja
      zgody na płaskie dachy o takiej (i większej) powierzchni
      • forumowiczkaaa Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 16:16
        Winni są ci ktorzy pomimo nakazu zwalania sniegu tego nie zrobili, klamiac
        jeszcze ze sniegu nie bylo!!!

        Uwazam, ze kierownictwo powinno isc siedziec za morderstwo przynajmniej 66 osob.
        Mysle, ze wymiar minimum 20 lat bylby bardzo dobra nauka.....

        A wystarczylo wziac kilkunastu ludzi, dac im lopaty i zwalic snieg... :(((
        I tak sie wlasnie polska przygotowuje na miedzynarodowe wystawy i mase innych
        rzeczy... tylko rece zalamac... dobrze, ze nikt z moich bliskich tam nie byl...
        bo poszukalabym sprawiedliwosci.
        • elfhelm Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 16:27
          forumowiczkaaa napisała:

          > Winni są ci ktorzy pomimo nakazu zwalania sniegu tego nie zrobili, klamiac
          > jeszcze ze sniegu nie bylo!!!
          >
          > Uwazam, ze kierownictwo powinno isc siedziec za morderstwo przynajmniej 66 osob
          > .
          > Mysle, ze wymiar minimum 20 lat bylby bardzo dobra nauka.....

          a czemu nie 50 co??
          • davidmors Nazywa się Polaczek - użyje sobie michnicza sfora! 29.01.06, 21:19
        • wj_2000 Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 16:33
          forumowiczkaaa napisała:
          > A wystarczylo wziac kilkunastu ludzi, dac im lopaty i zwalic snieg... :(((

          A policzyłaś ile tego śniegu było? Przy powierzchni dachu 100 x 150 m i
          grubości 1/2 metra to jest 7 500 metrów sześciennych. To jest pewnie z 1000
          wywrotek.
          Jak to transportować od środka dachu do brzegu? Jak przerzucać przez 1,5
          metrową attykę?

          Jeśli się buduje taki pawilon, problem śniegu musi być rozwiązany systemowo -
          nie ma sensu myśleć o "kilkunastu ludziach, co wejda z łopatami".

          Zawalono przy projektowaniu i/lub wykonastwie.
          • absurdello Z tego wynika, że dachy powinny mieć podgrzewanie 29.01.06, 22:02
            lub nadmuch ciepłego powietrza (ciekawe czy to jest realizowalne) włączane w
            czasie opadów śniegu, dla utrzymania stałej temperatury np.+1 stopień by śnieg
            nie zamarzał i nie osadzał się na dachu tylko od razu spływał do ziemi rurami o
            przekroju FI albo robić jednak odpowiedni spadziste dachy.
        • toyok Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 18:24
          forumowiczkaaa napisała:
          > Mysle, ze wymiar minimum 20 lat bylby bardzo dobra nauka.....
          No co ty.. dostana moze 2 miesiace w zawiasach.

          sproboj za to nie zaplacic mandatu :)
      • frakimo Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 16:49
        Widzę że nie masz pojęcia o projektowaniu. Jestem konstruktorem i uwierz mi, że sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Konstrukcje są obliczane na obciążenie "50-letnim" śniegiem, w dodatku w obliczeniach obciążenia śniegiem przyjmuje się jeden z najwyższych współczynników bezpieczeństwa, więc prawidłowo zaprojektowana konstrukcja jest bezpieczna. Taki śnieg jak tej zimy nie zdarza się czesto, ale jednak się zdarza. Dlatego też admnistratorzy takich budynków zobowiązani są odpowiednimi przepisami i instrukcjami użytkowania do usuwania śniegu z konstrukcji przy tak grubej zalegającej jego warstwie. Zresztą nie wiadomo jeszcze co tak na prawdę było przyczyną tej katastrofy - błąd konstruktora, wykonawcy, czy zaniedbanie administratora, więc poczekajmy.
        • macias Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 17:55
          Myślę, że projektant, a zarazem wykonawca, poczuwa się do winy, skoro od razu
          usunął projekt ze swojego portfolio. Pół metra śniegu nie może (!) być
          przyczyną zawalenia się dachu, wg naszej normy śniegowej, jeśli jest dobrze
          obliczone.
        • maruda.r Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 19:41
          frakimo napisał:

          Zresztą nie wiadomo jeszc
          > ze co tak na prawdę było przyczyną tej katastrofy - błąd konstruktora, wykonawc
          > y, czy zaniedbanie administratora, więc poczekajmy.

          *************************************

          Skoro konstrukcja się zawaliła w miare normalnych warunkach, to oznacza, że była
          źle zaprojektowana. To nie jest problem tej zimy, ale problem wielu zim, gdy
          snieg i wiatr powoli, ale systematycznie naruszają wytrzymałośc konstrukcji.
          Ta hala poszła na straty rok lub dwa lata temu.


        • 123gawel Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 21:37
          W obiektach użyteczności publicznej, gdzie przebywa jednorazowo - kilkaset do
          kilku tysięcy osób (hipermarkety, czy inne hale widowiskowe i targowe) powinno
          się monitorować na bierząco obciążenie dachów.
          Proste urządzenia tensometryczne umieszczone w węzłach konstrukcyjnych
          kratownic czy belek może nam dać obraz obciążenia konstrukcji dachu niezależnie
          od tego, czy obciążenie pochodzi od śniegu, czy od naprężeń termicznych
          (kurczenia się stali na mrozie.
          Jeżeli znane jest dopuszczalne (niszczące) obciążenie konstrukcji, a co za tym
          idzie naprężenia - to można skutecznie ostrzegać zanim nastąpi katastrofa.
          Takie urządzenia powinny być standardem wymaganym przy dopuszczeniu do
          użytkowania, podobnie jak instalacja p. pożarowa. W końcu chodzi o
          bezpieczeństwo setek ludzi. Dodakowo zlecałbym co np. pięć lat badania
          defektoskopowe węzłow konstrukcyjnych, np metodą penetracyjną (albo inną
          nieniszczącą np ultrdźwiękową). - to takie tam przemyślenia po fakcie....
          • absurdello Obawiam się, że większość decydentów jest na 29.01.06, 22:07
            etapie pytania "A kiedy będziecie robić całe przewodniki ?" zadawanego przy
            zwiedzaniu fabryki półprzewodników.

            A ten sometr to co to jest, to coś od ciała (soma) czy też pomiaru stężenia
            tlenku siarki SO-metr ?
            :(
          • absurdello A MOŻE TRZEBA PO PROSTU NORMY UAKTUALNIĆ 29.01.06, 22:15
            do zmian klimatycznych ?
            • 123gawel Re: A MOŻE TRZEBA PO PROSTU NORMY UAKTUALNIĆ 29.01.06, 22:56
              pl.wikipedia.org/wiki/Tensometr

              • absurdello To był żart ! 30.01.06, 01:45
                Z nauk na PW wiem co to jest ten sometr ;)
      • koloratura1 Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 18:02
        Jesteś, Joluniu, mądra, a najeiększa tragedia, że różni odpowiedzialni nie byli
        co najmniej równie mądrzy...
    • jb777 I ci z tego - 50 cm sniegu to w jeden dzień może 29.01.06, 16:31
      napadać. Dach musi to wytrzymać a jeżeli nie to nie jest wina administratora
      tylko projektanta.
    • d7d Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 18:03
      Dach był pewnie (I strefa sniegowa) projektowany na ok 56kg/m2 (obc.
      charakterystyczne) lub na 78,4kg/m2 (obc. obliczeniowe);
      daje to odpowiednio ok. 23cm lub 32cm sniegu a nie jak podajecie 50cm !!

      Powyższe grubości warstwy śniegu dotycza świeżego śniegu - 245kg/m3 a nie
      śniegu z lodem dla którego mozna przyjąć 800kg/m3 czyli odpowiednio 7cm lub
      10cm śniegu z lodem.
      • 1sz-truten Re: winni sa " ci z gory " co tak sypia sniegiem 29.01.06, 18:44
        • 79er no to trzeba do ojca rydzyka on tam dobre uklady 29.01.06, 21:52
          • absurdello Przed twe ołtarze zanosim błaganie 29.01.06, 22:18
            przestań już na nas sypać śniegiem Panie.

            Włączyć to do pieśni śpiewanych na mszach i po kłopocie !
            Tylko nie wiem czy to coś zmieni !
      • onioni Re: - masz racje, nie mogło być na całej powierzch 29.01.06, 22:20
        Masz racje, nie mogło być na całej powierzchni 0,5 m śniegu.
        W pewnych miejscach może się uzbierać i ze 2 m śniegu, nie neguję tego.

        Jednak prawda jest taka, że w styczniu pada w Polsce przewaznie 30-40 mm słupka
        wody (przeliczając z cięzaru śniegu i lodu na wodę).
        Tutaj od kilkunastu dni nie padał już snieg (może jakies minimlane opady).

        Więc jeśli ząłożymy, że dach być odsnieżany na przełomie roku, to w styczniu
        mogło spaść nie wiecej jak 50 mm wody (wysokość śniegu więcej).

        A to oznacza, że jest to max. 50 kg/m2.

        A ja tu widze, że niektórym wychodzi i po 430 kg/m2!!!! Co jest absurdalnym
        wyliczeniem.
        To by oznaczał, że w Katowicach spadło by 3,5 metra sniegu, a zaspy miały by po
        5-10 m!

        Minister Polaczek podał pewno, że w pewnych miejscach zauważono, że wynosiło to
        0,5m - co jest w pełni możliwe, bo dach ponoć miał zagłebienia i mogło to
        spływac (mokry śnieg) a potem zamrazać.

        Więc sam dach te ilośc śniegu powinien wytrzymac, być może w 1 miejscu
        zgromadziło się go zbyt duzo i akurato to miejsce miało wady. A potem to już
        reakca łańcuchowa.
    • teodot O zmyślaniu przepisów... 29.01.06, 18:52
      Przepisów, które wymagają usuwania śniegu z dachu nie ma, a przynajmniej mnie
      nie udało mi się ich jakoś znaleźć. Ani w rozporządzeniu o Warunkach
      technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Ani w ustawie
      Prawo budowlane. Nawet w normie traktującej o obciążeniach śniegiem, jakie
      należy przyjąć przy obliczeniach żadnego takiego zastrzeżenia nie ma. I raczej
      nigdzie ich nie znajdę - bo ich nie ma i być wręcz nie powinno. Bo jakie niby
      miałoby być kryterium takiego wymogu? Z dobrze zaprojektowanego dachu śniegu
      usuwać po prostu nie potrzeba. Z większości dachów śniegu zresztą się nie usuwa
      i nikomu by to nawet nie przyszłó do głowy. Dlaczego? Choćby dlatego, że z co
      poniektórych stromszych (wcale licznych) groziłoby to upadkiem z wysokości z
      konsekwencjami zależnymi zarówno od tej wysokości, jak i tego, co znajduje się
      na dole poniżej. W przypadku wielu płaskich dachów, gdzie by ów upadek z
      wysokości nie groził, jest to dobry sposób na szybkie zniszczenie pokrycia.
      Większośc pokryć dachowych to wciąż pokrycia papowe i to z papy
      niemodyfikowanej (bądź i modyfikowanej nieodpornym na mróz APP). Chodząc po
      nich i traktując szufla zniszczymy je po prostu błyskawicznie, bo na mrozie
      tracą one swą giętkośc i staja się kruche. Ale nawet te modyfikowane SBS dobrze
      też tego nie zniosą. To dla ludzi cokolwiek się na tym znających abecadło. Nie
      dla wszystkich jednak. Mądrzący sie w TVN 24 powiatowy inspektor budowlany (z
      Warszawy?), gdzieś przepis o konieczności odśnieżania dachów widział - ciekawe
      gdzie? Świetna była też ilustracja w tej telewizji w postaci stromych dachów
      pokrytych śniegiem, bo te najłatwiej uchwycić kamerą. Tyle, że bez asekuracji
      liną nie radziłbym na nie wchodzić. I z nią zresztą też.

      Jedynym miejscem, gdzie wymóg odśnieżania dachu mógłby być wprowadzony jest sam
      projekt budowlany. Bo jest to nie rozwiązanie zwykłe ale wyjątkowe. O tym nikt
      z przemądrych jakoś jednak nie wspomniał. Zamiast tego zmyślono na poczekaniu
      obowiązek, którego żaden przepis nie nakłada. Oby nie pomnożyło to liczby ofiar
      katastrofy o wygnanych na dachy dozorców z szuflami.
      • czuwaj5 Re: O zmyślaniu przepisów... 29.01.06, 19:58
        dziekuje, jedyny madry komentarz
      • romek67 Re: O zmyślaniu przepisów... 29.01.06, 21:46
        Czytając to wszystko co tutaj napisane aż złość mnie bierze, jedyny mądry
        komentaż o zmyślaniu przepisów, brawo... popieram w 100%, mądrale z TV oraz
        tymi z postów potępiają wszystkich, a zadam jedno pytanie: czy TY jeden z
        drugim robisz wszystko w zgodzie z prawem?? odśnieżasz chodnik, płacisz to co
        nakazuje prawo?? abonament, podatki etc... zawsze mądrale mają najwięcej do
        powiedzenia po tragedii, a co przed? czy wina kierowcy który zmiótł 5 osób z
        trasy toruńskiej jest 100procentowa?? czy gdyby droga była odśnieżona byłaby
        taka sama szkoda podczas jego zawadzenia o krawężnik, wszędzie szuka się
        oszczędności, a jak trafi się tragedia, to trzeba jelenia znaleźć. Ochroniarz
        robi z 3zł z groszami za godzinę, jak ma klamkę to może ma zeta więcej, czy
        jeden z drugim poszedłby za taką kasę odśnieżać dach?? a kto ma to zrobić... do
        ochrony należą inne obowiązki a nie odśnieżanie... zamiast wszystko krytykować
        lepiej pomyśleć o tym jak zmienić mentalność ludzi w tym kraju... ale w
        zasadzie tutaj wszystko jest do zmiany... współczuję ludziom którzy przeżywają
        osobiście tę tragedię, współczuję wszystkim że żyjemy w tym nienormalnym
        kraju... współczuję sobie że w takich czasach żyję.
      • cynik9 Re: O zmyślaniu przepisów... 29.01.06, 22:53
        teodot napisał:

        > Przepisów, które wymagają usuwania śniegu z dachu nie ma,

        dziekuje za ten komentarz, juz zaczynalem watpic w zdrowy rozsadek...

        tym co bredza o odsniezaniu dachu metoda szufli proponuje najpierw
        przespacerowac sie bez szufli po dachu nawet o malym spadku 30 stopni, i to
        nawet nie zima ale po malym deszczu w srodku lata!
    • d7d Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 20:20
      teodot napisał:

      >Przepisów, które wymagają usuwania śniegu z dachu nie ma, a przynajmniej mnie
      >nie udało mi się ich jakoś znaleźć.

      Masz rację!

      > I raczej nigdzie ich nie znajdę - bo ich nie ma i być wręcz nie powinno.
      > Bo jakie niby miałoby być kryterium takiego wymogu?
      > Z dobrze zaprojektowanego dachu śniegu usuwać po prostu nie potrzeba.
      > Z większości dachów śniegu zresztą się nie usuwa i nikomu by to nawet nie
      > przyszłó do głowy. Dlaczego? Choćby dlatego, że z co poniektórych stromszych
      > (wcale licznych) groziłoby to upadkiem z wysokości z konsekwencjami zależnymi
      > zarówno od tej wysokości, jak i tego, co znajduje się na dole poniżej.

      Nie masz racji!
      Dach może byc dobrze zaprojektowany a śnieg trzeba i nalezy usuwac jak jest go
      więcej niz przewidziano w projekcie .
      To proste - dach jest zaprojektowany na określone obciążenie sniegiem
      (przeważnie zgodnie z normą PN) czyli jak śniegu jest więcej lub jest cięższy
      niz przyjęto to grozi to przeciążeniem konstrukcji.

      Podobnie w halach magazynowych (na piętrach) NALEŻY podawać dopuszczalną
      wartośc projektowanego obciążenia stropu.

      Ze stromych dachów śnieg często sam spada (wiatr zwiewa) a problem generalnie
      dotyczy dużych hal z płaskimi dachami w konstrukcji stalowej.

      > Jedynym miejscem, gdzie wymóg odśnieżania dachu mógłby być wprowadzony jest
      > sam projekt budowlany. Bo jest to nie rozwiązanie zwykłe ale wyjątkowe.

      Często sie takie zalecenie w PB wpisuje !!
    • parmesan Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 20:45
      A ty byles tam i mierzyles ile tego sniegu jest czy bylo? Teraz jape drzec i
      powietrze mieszac byle kazdy potrafi.
      • osa5 na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 21:02
        mają ręce pełne krwi
    • d7d Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 21:13
      przekonajcie inwestora żeby zaprojektować dach na obciążenie sniegiem gr. 50cm
      jak norma sniegowa mówi o 20cm !
      • frakimo Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 21:44
        Masz absolutną rację!!! Koszt stali jest obecnie tak wysoki, że projektant musi żyłować konstrukcję. Jeśli dla asekuracji przyjmie większe obciążenie, to zostanie natychmiast sprowadzony na ziemię i jest zmuszany do przyjmowania minimalnych obciążeń wymaganych przez PN. Również dlatego tego typu nowoczesne konstrukcje projektowane są w stanie nadkrytycznym, czyli dopuszczającym częściowe uplastycznienie ścianek przekroju profili, co powoduje że są one co prawda zaprojektowane zgodnie z przepisami, lecz jednocześnie mają one minimalny zapas wytrzymałości.
        • 123gawel Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 22:13
          to uplastycznienie ścianek przekrojów niekiedy wstawia się jako dopuszczalny
          mechanizm likwidacji naprężeń stałych. Ale w niektórych przypadkach jest to
          błąd, choć stale konstrukcyjne mają nawet po przekroczeniu Re jeszcze pewien
          zapas. Tyle że przekroczenie Re rzadko występuje dla jednego profilu, jak coś
          się wali to raczej cały dźwigar, a wtedy to już jest zniszczenie lawinowe: coś
          puszcza, drugie dostaje nie 20, ale 40 Mpa, trzecie 60 Mpa i dach pruje się
          jak stara szmata. Tak to zresztą wyglądało w zeznaniach ocalałych ludzi które
          słyszałem w TV.
          • absurdello Na tym filmie z helikoptera to było widać 29.01.06, 22:22
            że kratownica idąca w poprzek hali jest poskręcana i pogięta jakby w tym
            miejscu dostała punktowego nacisku.
      • 123gawel Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 29.01.06, 21:45
        d7d napisał:

        > przekonajcie inwestora żeby zaprojektować dach na obciążenie sniegiem gr.
        50cm
        > jak norma sniegowa mówi o 20cm !
        Smutna prawda.. Prędzej zmieni projektanta, niż ulegnie jego namowom, z drugiej
        strony właśnie tu przydały by się węzły tensometryczne wskazujące stan
        obciążenia dźwigarów. Wiem że to nie jest proste, ale z drugiej strony
        konstrukcje kratownicowe są dość dobrze znane a i tensometria nie jest już dziś
        niczym nowym ani kosztownym.

        Najlepiej projektował niejaki Gustaw Eiffel, założył współczynnk X 10 i wieża
        stoi do dziś.. Musiał mieć dobrego inwestora.
      • 79er polska norma mowi o 20cm sniegu - to jakis zart 29.01.06, 21:50
        chyba jednak to jakis zart, poza tym norma chyba zaklada ze sa regiony w
        Polsce gdzie sniegu bywa wiecej niz 20 cm,
        tych co projektuja budynki ktore sa zdolne do wytrzymania 20 cm sniegu na dachu
        i tych co je zatwierdzaja do uzytkowania po prostu umiescilbym w takich
        budynkach razem z rodzinami, moze wtedy zmienia zdanie
        • wj_2000 Re: polska norma mowi o 20cm sniegu - to jakis za 29.01.06, 22:26
          Pokazywali kilka razy Marcinkiewicza mówiącego o normie 70kG/m^2. Przy
          puszystym śniegu jest to pewnie warstwa dość gruba - ponad 50cm.
          Z drugiej strony, nawet nie znając gęstości śniegu jaka sie wytworzyła pod
          wpływem okresowego podtapiania i zamarzania warstwy, mozna ocenić jego ciężar
          na podstawie opadów atmosferycznych z okresu od początku zimy (ewentualnie od
          ostatniej odwilży). 70kG na m^2 to sporo! W Katowicach średnia roczna to
          750litrów ALE opady w okresie letnio - jesiennym są ponad dwukrotnie obfitsze
          niż w sezonie zimowo - wiosennym. Zatem na 6 miesięcy zimowo wiosennych wypada
          250litrów, czyli na miesiąc 40 litrów.
          Dach powinien wytrzymać dwumiesięczne opady gromadzącego się śniegu bez
          odśnieżania. Wygląda to racjonalnie.
          Co się więc stało??
          Konstrukcja mogła nie spełniac obowiązujących norm. Mogło tez wystąpić
          przesuwanie sie mas wody (śnieg -> woda ->lód) z całej połaci do obszaru
          centralnego. Dach ma ponoć kształt łagodnego V. I tam mogło wystapic
          przeciążenie lokalne.
          Tandetne budownictwo raczej, niz zaniedbania administracji.
    • 79er dlaczego w kraju w ktorym sa znaczne opady sniegu 29.01.06, 21:44
      dlaczego w kraju w ktorym sa znaczne opady sniegu przepisy pozwlaja na budowe
      plaskich dachow, a co by bylo gdyby spadlo 2 albo 3 razy tyle sniegu,
      ile supermarketow przesatloby dzialac i ile byloby ofiar
      nie jest to taki nierealny scenariusz, podczas ostatnich tzw zim stulecia nic
      sie nie zawalilo a sniegu bylo niewatpliwie wiecej, wiec moze to chodzi o nowe
      obiekty i normy ktore nie biora pod uwage realiow polskiego klimatu,
      a moze o oszczednosci inwestorow ktorzy naginaja przepisy i buduja oszczednie
      aby zadowolic akcjonariuszy i wlascicieli inwestycji,
      • ewaina Re: dlaczego w kraju w ktorym sa znaczne opady sn 29.01.06, 22:02
        Ciągłe "dlaczego" nic nie da zwłaszcza gdy mowia to osoby nie majace pojecia o
        przepisach budowlanych. Ostatniej zimy dachy walily sie nie tylko u nas (więc
        nie ma co mówić ,że tylko w Polsce jest budowanie do kitu)A dziwne jest to ,że
        gro osoób jest przygotowane na lincz!!!Tylko nikt nie wie kogo za to
        ukamienować czy projektanta, czy wykonawcę, czy gospodarza budynku.Ale gro osób
        wie z góry ,że jakaś czarownica z tym stoi i trzeba ja na stos.Być może!Ale
        zanim wydamy wyroki(my laicy)poczekajmy na wnikliwą analizę tragicnego zdażenia
        i dopiero wtedy "rzućmy kamieniem " ale wtedy juz we wlaściwa strone.
    • d7d śnieg na dachu a norma sniegowa - 56kg/m2 29.01.06, 22:09
      79er napisał:

      > chyba jednak to jakis zart, poza tym norma chyba zaklada ze sa regiony w
      Polsce gdzie sniegu bywa wiecej niz 20 cm,tych co projektuja budynki ktore sa
      zdolne do wytrzymania 20 cm sniegu na dachu i tych co je zatwierdzaja do
      uzytkowania po prostu umiescilbym w takich budynkach razem z rodzinami, moze
      wtedy zmienia zdanie

      TUTAJ ZUPEŁNIE NIE MASZ RACJI !!

      dlaczego w kraju w ktorym sa znaczne opady sniegu przepisy pozwlaja na budowe
      plaskich dachow, a co by bylo gdyby spadlo 2 albo 3 razy tyle sniegu,
      ile supermarketow przesatloby dzialac i ile byloby ofiar
      nie jest to taki nierealny scenariusz, podczas ostatnich tzw zim stulecia nic
      sie nie zawalilo a sniegu bylo niewatpliwie wiecej, wiec moze to chodzi o nowe
      obiekty i normy ktore nie biora pod uwage realiow polskiego klimatu,
      a moze o oszczednosci inwestorow ktorzy naginaja przepisy i buduja oszczednie
      aby zadowolic akcjonariuszy i wlascicieli inwestycji,

      A TUTAJ JUZ MĄDRZE PISZESZ !!


      Katowice leżą w I strefie śniegowej dla których to obc. charakterystyczne
      śniegiem wynosi Qk=0,70kN/m2 (70kG/m2)
      dalej współczynnik kształtu dachu C=0,80 dla kąta pochylenia dachu do 15st.
      (dach płaski) lub do 6st. (dach wklęsły i pilasty)

      razem daje to
      Sk = 0,70kN/m2 x 0,80 = 0,56kN/m2 (56kG/m2)
      przy charakterystycznym ciężarze śniegu R=2,45kN/m3 daje to warstwę
      0,56 kN/m2 / 2,45 kN/m3 = 0,229m (23cm)

      do obliczeń przyjmuje się , po współczynniku bezpieczeństwa = 1,4)
      S = Sk x 1,4 = 0,784kN/m2 (78,4kG/m2) = (0,32m)

      ale i tak podstawowe (charakterystyczne) obciążenie wynosi 0,56kN/m2 = 0,23m
      sniegu o ciężarze 2,45kN/m3

      Ale dla obciążeń lokalnych (worki śnieżne) max. obc. śniegiem wynosi
      Sk= 0,70 kN/m2 x 2,5 = 1,75kN/m2
      S = 1,4 x 1,75 kN/m2 = 2,45 kN/m2 (245kG/m2)
      Ale tylko lokalnie !! jak sa spełnione pewne uwarunkowania geometrii dachu ,
      attyk i cz. wyższych)

      NIESTETY -> NORMA ŚNIEGOWA JEST WADLIWA !!
      • absurdello A MOŻE TRZEBA PO PROSTU NORMY UAKTUALNIĆ 29.01.06, 22:25
        do zmienionych warunków klimatycznych, bo wygląda, że będzie więcej śniegu ?
        • d7d TRZEBA PO PROSTU NORMY UAKTUALNIĆ 29.01.06, 22:31
          tak bardzo nie zmieniły warunki klimatyczne tylko budowane obiekty!!
          nowoczesne hale są bardzo rozległe, maja płaskie dachy i są wykonane w lekkiej
          konstrukcji stalowej dla której dodatkowy ciężar śniegu stanowi podstawowe
          obciążenie !!
          inna sprawą są tzw. "nowoczesne metody projektowania" i wymuszane przez
          inwestora i wykonawcę projektowanie na styk (czyli z wytężeniem konstrukcji
          zbliżającym sie do 100% nośności (bo ma byc tanio);
          a jak śniegu jest więcej niż przewidziała niedostosowana do nowych warunków
          norma?
          to jest bardzo poważny problem ! :(
          • januszz4 Re: TRZEBA PO PROSTU NORMY UAKTUALNIĆ 29.01.06, 23:01
            W pełni się zgadzam. W ciągu ostatnich 20 lat zdarzyło się naświecie 13
            katastrof budowlanych tego typu z ofiarami w ludziach, z czego w kilku
            przypadkach (3 w Rosji, 1 w Niemczech i ta obecna u nas) spowodowane były
            zaleganiem dużych zwałów śniegu. Przepisy prawa budowlanego i związane z nim
            normy są prawdopodobnie zbyt liberalne. Poza tym nie rozumiem jak można oddawać
            do eksploatacji wielkopowierzchniowe obiekty, których dachy są odporne na
            dodatkowe obciążenia tylko do określonej wielkości, którą w naszych warunkach
            bardzo łatwo przekroczyć. Czy bezpieczne użytkowanie takich budowli musi być
            uzależnione od indywidualnej oceny zagrożenia dokonywanej każdorazowo przez
            odpowiedzialnego kierownika? To jakiś nonsens. Czy 15 centymetrowa warstwa
            zlodowaciałego śniegu będzie wymagała już jego usuwania z całym ryzykiem
            uszkodzenia izolacji dachu? Przecież w takich przypadkach nie można spraw
            bezpieczeństwa powierzać subiektywnej, indywidualnej ocenie człowieka.
            Potrzebne są po prostu umieszczone w odpowiednich miejscach czujniki
            monitorujące naprężenia i ugięcia konstrukcji dachu i to one powinny dawać
            sygnał o zbliżaniu się do granicy bezpiecznego obciążenia. Jeśli projektuje się
            nowoczesne wielkopowierzchniowe konstrukcje stalowe, to musi być zastosowana
            także nowoczesna automatyka dla potrzeb bezpieczeństwa, a nie prymitywne metody
            pomiaru warstwy śniegu linijką. To tak, jakby bezpieczeństwo nowoczesnego
            pociągu pędzącego 160 km/godz. zależało wyłącznie od "sokolego oka" maszynisty.
            To już nie te czasy i nie ta technika.
            • wj_2000 Re: TRZEBA PO PROSTU NORMY UAKTUALNIĆ 29.01.06, 23:47
              januszz4 napisał:
              > To jakiś nonsens. Czy 15 centymetrowa warstwa
              > zlodowaciałego śniegu będzie wymagała już jego usuwania z całym ryzykiem
              > uszkodzenia izolacji dachu?

              Zgadzam się w pełni. Dodam jeszcze, że w ogóle usuwanie ręczne śniegu z tak
              ogromnych powierzchni (1ha - 2ha) przy grubości warstwy puchu 1/2m, to usuwanie
              5-10 TYSIĘCY metrów sześciennych a więc rzecz NIEREALNA.
              Dach MUSI wytrzymać całozimowy snieg, ewentualnie muszą być zainstalowane
              urządzenia do jego sukcesywnego topienia, czy zautomatyzowanego odsysania i
              odprowadzania na zapasowy teren obok.
              Toż banalne "zrzucenie" ze skraju dachu spowodowało by utworzenie wału wyższego
              od samej hali!!!!!!!!!!!
              Od biedy dopuszczam technologię staromodnego odsnieżania w jakichś sytuacjach
              awaryjnych. Ale wtedy trzeba mobilizować chyba pułk wojska!
              • zezowaty_cyklop Re: TRZEBA PO PROSTU NORMY UAKTUALNIĆ 30.01.06, 10:56
                Niech inwestor sam podejmie decyzję: czy woli ponieść koszty budowy dachu
                wytrzymującego pewne obciążenie, czy koszty wyłączenia budynku z użytkowania w
                sytuacji zagrożenia lub koszty naprawy izolacji uszkodzonej przy usuwaniu
                śniegu.
                Może wtedy jednak okaże się, że budowanie z większym marginesem bezpieczeństwa
                niż minimalny nie jest takie drogie w porównaniu...
    • d7d na dachu w Katowicach zalegała 30.01.06, 00:20
      Z dachu o pow. 15000m2 przy pomocy ludzi nie da się usunąć śniegu
      To jest, dla 20cm warstwy sniegu, ok 3000m3 (trzy tysiące metrów sześciennych)

      Taka ilość waży ok. 735000kg (735 tysięcy kg) czyli do wywozu potrzeba 122
      ciężarówki o ładowności 6 ton. To jest dla zwykłego sniegu (tzw. normowego).

      A kto to ręcznie usunie?
      A jak nie wywiezie to gdzie to składować?
      Zarządca prędzej usunie śnieg z parkingu niż z dachu !!
    • aekielski Re:aekielski-Ustalić przyczynę,poszukać winnych. 30.01.06, 10:33
      Winę za tragedię w Chorzowie ponosi śnieg,mróz i placowy Jasiu.Jasia do paki już
      można wsadzić,gorzej z mrozem i śniegiem bo na wiosnę zwieją z więzienia.Nie
      należy szukać winnych,ale najpierw ustalić przyczynę.Mogła nią być wadliwa
      konstrukcja,żle obliczony projekt lub kiepskiej jakości materiały użyte do
      budowy.Jedno jest pewne - dach nie miał prawa zawalić się.Należy wszystko
      dokładnie sprawdzić,zabespieczyć elementy konstrukcyjne dla rzeczoznawców
      budowlanych,stwierdzić który element konstrukcji poddał się
      pierwszy.Zweryfikować projekt budowlany itp itd.Będzie przyczyna-znajdą się winni.
    • pl.adex Ale ironia 30.01.06, 11:48
      Jakis Polaczek ta hale zaprojektowal tak typowo po polsku niechlujnie,jakis
      Polaczek to wybudowal wiadomo po polsku tak byle jak i jakis Polaczek zajmowal
      sie konserwacja i utrzymaniem tego budynku i wyszlo z tego co wyszlo wielka
      tragedia,ludzie zgineli. A tu czytamy ze nowy minister budownictwa nazywa sie
      wlasnie tez Polaczek.
      Moze bedzie on lepszym od Polaczka a nie Polaka co ten budynek
      zaprojektowal,wybudowal i sie nim opiekowal.
      • d7d ale mądra wypowiedź ! jestem pod wrażeniem ... 30.01.06, 11:56
    • ottoskorzeny Re: Polaczek: na dachu w Katowicach zalegała półm 30.01.06, 13:42
      Ujmę to tak, niech ci wszyscy „znawcy” przyczyny tej tragedii odpowiedzą mi na
      jedno pytanie. Dlaczego nikt nie mówi tu o tym, że dachu budynku nie chciano
      odebrać przez 4 miesiące,od momentu zgłoszenia go do odbioru oraz o tym, jak to
      wykonywano spawy na mokro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka