Dodaj do ulubionych

Listy do redakcji: "Załoga uciekła z feralnego ...

07.02.06, 15:35

Co to za bełkot, u licha?!

Obowiązkiem załogi - a na pierwszym miejscu kapitana - jest ratowanie pasażerów. To, że "kapitam schodzi jako ostatni" to nie tylko symbol, ale wynika z jego obowiązków ratowania ludzi do końca.

"Przeładowany statek"? To także nie jest tylko wina armatora etc. To TAKŻE wina kapitana - powinien odmówić wyjścia w morze.

Czy pożar wybuchł i prom aztonął tak nagle, że nie zdążono nawet nadać "SOS"? Czy może tak szybko uciekano?
Obserwuj wątek
    • eva15 Business as usual 07.02.06, 15:44
      Wszystko w porządku i w normie najmodniejszego dziś "dzikiego" kapitalizmu:

      - maksimun zysku
      - minimum kosztów
      - zero dpowiedzialności.

      Business as usual
      • indris Kapitalizm dziczeje 07.02.06, 15:56
        W XIX wieku też był kapitalizm. A właśnie wtedy napisany był "Lord Jim".
        • eva15 Re: Kapitalizm dziczeje 07.02.06, 16:00
          Bo fazy zdziczenia się co jakiś czas powtarzają
          • block-buster eva-specjalistka od faz zdziczenia na Lubiance 07.02.06, 16:06
            Ciekawe tylko,w ktorej fazie sama jest...
      • skipper_ Re: Business as usual 07.02.06, 16:08
        eva15 napisała:

        > Wszystko w porządku i w normie najmodniejszego dziś "dzikiego" kapitalizmu:
        >
        > - maksimun zysku
        > - minimum kosztów
        > - zero dpowiedzialności.
        >
        > Business as usual

        no tak wszystkiemu winny kapitalizm...

        proponuje udac sie niezwlocznie do psychiatry...
        • eva15 Re: Business as usual 07.02.06, 16:13
          nawet nie proponuję zajrzenia do podręczników w celu sprawdzenia funkcji
          przymiotnika w zdaniu, bo widzę, że czytać nie umiesz.
          • skipper_ Re: Business as usual 07.02.06, 16:29
            eva15 napisała:

            > nawet nie proponuję zajrzenia do podręczników w celu sprawdzenia funkcji
            > przymiotnika w zdaniu, bo widzę, że czytać nie umiesz.


            hahahahaha

            l-evcia teraz probuje odwracac kota ogonem, twierdzac,
            iz chodzilo jej jedynie o "dziki" kapiatalizm...

            tyle, ze sledzac wypowiedzi l-evci latwo zauwazyc, iz
            wedle niej kapitalizm jest wylacznie dziki...

            dla wyjasnienia, bo l-evcia sobie z tego sprawy nie zdaje,
            w niemczech, ani w rosji kapitalizmu nie ma...

            podobnie w "krajach arabskich"... w prawdzie l-evcia
            czytac niby umie, choc nie wiele rozumie z tego co czyta,
            wiec nie ma sensu odsylac l-evci do podrecznikowych
            definicji kapitalizmu...
            • eva15 Re: Business as usual 07.02.06, 16:39
              ty jesteś tak rąbnięty, że to ma swój urok
              • skipper_ Re: Business as usual 07.02.06, 17:24
                eva15 napisała:

                > ty jesteś tak rąbnięty, że to ma swój urok

                nie ma jak reczowe argumenty na temat...

                taki to juz l-evciny urok, choc raczej nie ten
                kojazacy sie z uroda, a wiedzmami...

                :-)
      • adas313 Re: Business as usual 07.02.06, 16:13
        Ciekawe czemu załoga A340 linii Air France (10 osób) potrafiła przeprowadzić
        wzorową ewakuację ok. 300 pasażerów z płonącego samolotu w Toronto.

        Linie lotnicze też tną koszty i szukają zysków.
        • eva15 Re: Business as usual 07.02.06, 16:17
          Może dlatego, że tam państwo jest udziałowcem? Ja np. chętnie z tych samych
          powodów latam Lufthansą. Jakoś, zwłaszcza na tle ostatnich wypadków tanich
          prywatnych linii, bardziej jestem przekonana, że wszystkie, nawet kosztowne
          kontrole, są w Lufthansie przeprowadzane.
          • adas313 Re: Business as usual 07.02.06, 16:25
            A owszem. Tyle że ten Air France jednak się rozbił.

            Ale konkretniej: większość ostatnich wypadków miała jednak miejsce w tanich
            liniach w krajach tzw. trzeciego świata, na (oględnie mówiąc) przestarzałych
            typach samolotów.

            Nie spotkałem się z jakimiś poważniejszymi zarzutami pod adresem europejskich i
            amerykańskich linii prywatnych - inna sprawa że wiadomości lotnicze śledzę
            raczej dość pobieżnie.

            Ale zgoda: stare linie z państwowymi udziałami mają dobrą renomę.
            • skipper_ Re: Business as usual 07.02.06, 16:31
              adas313 napisał:

              > Ale zgoda: stare linie z państwowymi udziałami mają dobrą renomę.

              tyle, ze ta "renoma" wcale nie jest zasluga "panstwowego"
              wlasciciela... poza tym warto tez sie zastanowic, czy aby
              faktycznie owe linie czymkolwiek na plus roznia sie od innych...
          • 79er Luftwaffe zawsze byla najlepsza 07.02.06, 16:26
    • doraa Re: Listy do redakcji: "Załoga uciekła z feralneg 07.02.06, 17:18
      puuchatek napisał:

      >
      > Co to za bełkot, u licha?!
      >
      > Obowiązkiem załogi - a na pierwszym miejscu kapitana - jest ratowanie
      pasażerów . To, że "kapitam schodzi jako ostatni" to nie tylko symbol, ale
      wynika z jego obowiązków ratowania ludzi do końca.
      > "Przeładowany statek"? To także nie jest tylko wina armatora etc. To TAKŻE
      wina kapitana - powinien odmówić wyjścia w morze.

      To nie kolejna ksiązka "znaczy kapitana" tylko zycie:-(
      A juz nazywanie bełkotem słów Pana Błusia pozostawie litościwie bez
      komentarza....

    • stopdlasyjonizmu Re: Listy do redakcji: "Załoga uciekła z feralneg 07.02.06, 21:27
      nikt na razie ze służby bezpieczeństwa egiptu nie skomentował wybuchu na statku
      poprzedzającym pożar i jego zatonięcie.
      czyżby służby specjalne kolchozu israel zadziałaly?
    • apropag Re: Listy do redakcji: "Załoga uciekła z feralneg 15.02.06, 17:54
      Puchatku
      40 Lat spedzilem na morzu z Tego 20 jako Kapitan To nie belkot to stan
      rzezczywisty. 2001 roku napisalem Raport przedstawiajacy rzezcywisty stan
      bezpieczenstwa Nowoczesnego Kontenerowca Zgodny z tym co Proponuje The Nautical
      Institute z Londynu. Efektem tego bylo ze stracilem prace I znalazlem sie w
      gronie "Bedarf Gemeinszaft". Poczytaj troche w Internecie chociazby na temat
      Frek Wawes...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka