Dodaj do ulubionych

Prezydent nie rozwiązał parlamentu

    • dlapotrzebforum [...] 13.02.06, 23:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • chloppolski1 Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 13.02.06, 23:38
        ...moze jeszcze cos dokrzyczysz tym cienkim glosikiem......no pokrzycz sobie
        • tigerizi wybaczamu mu, nie? - on jest niespełna rozumu a 13.02.06, 23:42
          był czy jest dzień takich jego stanu ducha
        • gacekemdk Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 13.02.06, 23:56
          Chłopie, ale tu waszych odupili. SO dał tyły na całym froncie. Nie żal ci chłopie?
    • lolo11 A to checa 13.02.06, 23:40
      PO juz zaciagnelo nowe kredyty na kampanie wyborcza. Druk plakatow szedl pelna
      para i miejsca na reklamy juz zaklepane. A tu nic. Kto pokryje koszta bankruta.
      • tigerizi kto ich pokryje? myślisz, że są... NIE !!! 13.02.06, 23:44
    • aja195 Korzyści z niepewności 13.02.06, 23:40
      Ciekawe ile na zmianach kursowych złotówki - zmieniających się z powodu
      podsycania niepewności przez prezydenta - skorzystali kolesie Tych Dwóch Co
      Ukradli Księżyc?

      Ps. Prezydent musi mieć niezłego gościa od PR. Tak podnosić napięcie? Jak w
      filmach Hitchcocka. A o ile oglądalność państwowej telewizji wzrosła?
      • tigerizi a w tym PR to w którym programie? publicznym ? 13.02.06, 23:46
      • gregorsamsa Re: Korzyści z niepewności 13.02.06, 23:52
        "Ciekawe ile na zmianach kursowych złotówki - zmieniających się z powodu
        podsycania niepewności przez prezydenta - skorzystali kolesie Tych Dwóch Co
        Ukradli Księżyc?"

        O tym aspekcie calej tej sprawy nie pomyslalem.
        Ale fakt, jezeli nie teraz to na pewno przy nastepnej takiej hecy paru wtajemniczonych sie oblowi.
    • kk_ss Tez tak uwazam 13.02.06, 23:45
    • cymber.gaj Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 13.02.06, 23:45
      Pożytek z tego jest taki, że mogliśmy sobie popatrzeć na tych pyszałków Leppera i Giertycha i obserwować ich przerażone miny oraz drżączkę charakterystyczną dla myszy, które znalazły się w klatce węża. Zwłaszcza Lepper był po prostu szary ze strachu. Jola_dywity, czy jakoś tak. Gdzie jesteś? Dumna jesteś ze swojego idola?

      Na koniec - co za ulga, nieprawdaż? Nie podskakujecie jednak jeszcze, pieski Kaczyńskich, bo ten cyrk może się powtórzyć. Pan Prezydent może dojść do wniosku, że jednak rację mają konstytucjonaliści, i ogłosić wcześniejsze wybory w kolejnym orędziu (a jakże!) 18 lutego. Więc jeszcze przynajmniuej ten tydzień należy skamlać i merdać, i patrzeć wiernie w oczy w gotowości do spełnienia każdego życzenia pana!
      • tigerizi ekstremiści uswiadamiają bufonom, że 13.02.06, 23:52
        nic nie trwa wiecznie

        tacy awanturnicy, czy też romantyczni straceńcy, typu: Cortez , Pizarro - to
        oni przyczyniali się do eksploracji nowych terytoriów (jeśli wiesz co mam na
        myśli)

        a nie sPOkojni administratorzy, którzy notabene ciągną najwięcej
        • apoplaws Re: ekstremiści uswiadamiają bufonom, że 13.02.06, 23:55
          Wyjatkowo zgadzam sie z przedmowca. Ja np. chetnie widzialbym naszych Pisarrow,
          jak eksploruja nowe terytoria. Byle daleko.

          > nic nie trwa wiecznie
          >
          > tacy awanturnicy, czy też romantyczni straceńcy, typu: Cortez , Pizarro - to
          > oni przyczyniali się do eksploracji nowych terytoriów (jeśli wiesz co mam na
          > myśli)
          >
          > a nie sPOkojni administratorzy, którzy notabene ciągną najwięcej
    • xxxjoa Re: Malutki staruszek z kotkiem 13.02.06, 23:49
      SKUMBRIE W TOMAClE
      Raz do gazety \"Słowo Niebieskie\"
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      przyszedł maluśki staruszek z pieskiem.
      (skumbrie w tomacie Pstrąg)

      - Kto pan jest, mów pan, choć pod sekretem
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      - Ja jestem król Władysław Łokietek.
      (skumbrie w tomacie pstrąg)

      Siedziałem - mówi - długo w tej grocie,
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      dłużej nie mogę... skumbrie w tomacie!
      (skumbrie w tomacie pstrąg)

      Zaraza rośnie świątek i piątek.
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      Idę na Polskę robić porządek.
      (skumbrie w tomacie pstrąg)

      Na to naczelny kichnął redaktor
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      i po namyśle powiada: - Jak to?
      (skumbrie w tomacie pstrąg)

      Chce pan naprawić błędy systemu? ..
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      Był tu już taki dziesięć lat temu.
      (skumbrie w tomacie pstrąg)

      Także szlachetny. Strzelał. Nie wyszło.
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      Krew się polała, a potem wyschło.
      (skumbrie w tomacie pstrąg)

      - Ach, co pan -mówi? - jęknął Łokietek
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      łzami w redakcji zalał serwetę.
      (skumbrie w tomacie pstrąg)

      - Znaczy się, muszę wracać do groty,
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      czyli że pocierp, mój Władku złoty!
      (skumbrie w tomacie pstrąg)

      Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!
      (skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
      Chcieliście Polski, no to ją macie!
      (skumbrie w tomacie pstrąg)

      1936
      • tigerizi Tuwim ? bo nie wim 13.02.06, 23:58
        • grabje Re: Tuwim ? bo nie wim 14.02.06, 00:05
          Konstanty
          (Tuwim odpowiedział: "ozór na szaro".
          • tigerizi aaa..."Bal w operze" 14.02.06, 00:16
        • cymber.gaj Re: Tuwim ? bo nie wim 14.02.06, 00:07
          Gałczyński
          • tigerizi Ildefons, już wiem. Niezłe pranie (mózgu) 14.02.06, 00:11
    • milena.rl Nie ma szacunku do wyborców 13.02.06, 23:55
      skoro każe czekać na siebie i to całe przemówienie (4minut) godzinę.
      • tigerizi to sado-macho na posłów niepewniaków... 14.02.06, 00:04
        następnej kadencji
    • bokaj Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 00:09
      "Trzeba też wziąć pod uwagę, że jednak większość społeczeństwa ich poparła."

      Autor tej wypowiedzi w ogóle myśli? używa rozumu w celach innych niż wybór gatunku piwa w Biedronce?
      jaka większość? czego większośc?
      "większość społeczeństwa"? koło 30% głosujących, gdy połowa ludzi nie poszła na wybory! to jest "większość społeczeństwa"? to nawet nie jest większość głosujących - to najwyżej "najliczniejsza grupa nielicznych głosujących".

      myślcie ludzie, to nie boli.
      jeszcze trochę a uwierzycie, że pisuary to jest 80 procent społeczeństwa i staniecie się podobni do Ziobry, bo on w to wierzy święcie.
      • kolter Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 00:11
        no tak w polsce jest ponad 38 milionow ludzi na PISde glosowalo troszke ponad 3
        miliony
        • kasia_11 Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 08:43
          A gdzie do ciężkiej cholery była cała reszta???????/teraz narzeka???????????
      • d_arek_d Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 01:10
        bokaj napisał:

        > "Trzeba też wziąć pod uwagę, że jednak większość społeczeństwa ich poparła."
        >
        > Autor tej wypowiedzi w ogóle myśli? używa rozumu w celach innych niż wybór
        gatu
        > nku piwa w Biedronce?
        > jaka większość? czego większośc?

        Przepraszam, bardzo przepraszam, bardzo, bardzo przepraszm za literówkę. Miało
        być "Trzeba też wziąć pod uwagę, że jednak większość społeczeństwa
        korzystającego z przysługującego im prawa wyborczego ich poparła." I to właśnie
        miałem na myśli.
        Ale się rozmarzyłem z tą Biedronką... Kiedyś, dawno, dawno temu miałem z
        kolegami taki zwyczaj: za każdym razem, kiedy mijaliśmy pewną Biedronkę, no i
        oczywiście była ku temu okazja, zatrzymywałem się, kupowaliśmy kilka piwek,
        konsumowaliśmy w samochodzie (jeszcze stare, dobre Camaro) i jechaliśmy dalej.
        Pewnego razu, już w Biedronce jednemu z nas (nie pamiętam już komu) przyszedł
        do głowy szatański pomysł: zaproponował, abyśmy zamiast piwa tym razem kupili
        kilka soczków Bobo (czy coś w tym stylu - dla niemowląt) i paluszki. W trakcie
        naszej konsumpcji z wyciem i piskiem podjechała do nas policja. Okazało się, że
        każdą naszą uprzednią posiadówkę rejestrowała bacznie z pobliskiego bloku jakaś
        babcia (zapewne jedna z tych emerytek, o których pisałem w uprzednim mym
        poście, spędzających dni z karykaturką psa na podusze oraz wiadomym radiem na
        parapecie okna, które służy za substytut telewizora z czymś w rodzaju ''M jak
        miłość'' na ekranie). Tym razem postanowiła dać nam nauczkę i zawiadomiła
        organa. Aby uwierzyć w miny, jakie mieli funkcjionariusze, musielibyście być
        tam wtedy. Dopadli mojego okna z krzykiem: ''Policja!!!''. Potem już
        spokojniej: ''I co, piwko się popija w pojeździe mechanicznym?! Mieliśmy
        sygnały! Co tam chowacie??''. My na to z minami grzeszników (w duchu pękając ze
        śmiechu) powoli wyciągnęliśmy te wszystkie bezwstydne soczki Bobo oraz paluszki
        Lajkonika. Śmieję się nawet jak to piszę.... Funkcjonariusze testowali Bobo
        organoleptycznie, paluszkami gardząc, po czym niechętnie wycofali się na z góry
        zaplanowane pozycje.
        No ale ta historia miała miejsce w otchłani III RP. Teraz zapewne pomimo
        faktów świadczących w naszej obronie zostalibyśmy elegancko zwinięci, bo
        przecież przeciw faktom mielibyśmy dokumenty tej pani świadczące o
        cotygodniowym uczestnictwie w Mszy Świętej, na co my papierów nie
        posiadalibyśmy z tej prostej przyczyny, że nie każdej niedzieli do kościoła
        chodzimy.

        A wracając do tematu, proszę bokaja, aby nie wyżywał się na mnie, biednym, za
        niezdolność oddania głosu w ogóle przez osiemdziesiąt procent polskiego
        społeczeństwa. Ot, ''przypadkowe społeczeństwo''.
      • lucky81 Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 03:11
        Kto nie poszedł na wybory, poparł "co będzie to będzie".
    • koniecdemokracji Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 00:23
      największym sukcesem - uwydatniającym jednocześnie ich prawdziwe charaktery -
      > był film ''O dwóch takich...''.
      zadziwiające ale o tym samym pomyślałem a może wcale nie takie zadziwiające
    • koniecdemokracji Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 00:29
      Otwieramy nasz teatrzyk a gdy bajka w nim zamieszka zaprosimy wszystkie dzieci
      A gdzie są zwolennicy PiS?????????????
      • uosia A teraz drogie dzieci... 14.02.06, 00:33
        pocałujemy was... wiecie gdzie, tam gdzie was mamy :)
    • alikmix the show must go 14.02.06, 00:37
      The show must go - spiewal Fredi zarazony wirusem HIV, i pan panie prezydencie
      nie-wszystkich Polakow robi to samo, chora partia, chory kraj ale pana show
      must go ...
    • silesius.monachijski Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 00:39
      Kto grac nie potrafi, ten przegrywa. Na miejscu wszystkich partii opozycyjnych -
      zamiast infantylnej krytyki pod adresem Kaczynskich (sam nie potrafie, wiec
      napyskuje innym, lepszym), nauczylbym sie tej sztuki. Wyszloby to na dobre i
      dla Polski, bo gra odbywalaby sie na wysokim poziomie, i nie byloby tak latwo
      wskazac faworyta. Narazie przewaga Kaczynskich - i pod wzgledem strategii i
      taktyki - jest miazdzaca
      • uosia W oszukańca najlepiej grają! 14.02.06, 00:43
      • koniecdemokracji do silesius.monachijski 14.02.06, 00:46
        masz racje
        wiara w cuda czyni cuda
        mamy tego dowody
        • silesius.monachijski Re: do silesius.monachijski 14.02.06, 00:55
          jakie cuda? o czym Ty piszesz; chodzilo o wymuszenie podpisania aneksu na
          Lepperze i Giertychu. A ze oni dali sie´na to nabrac, to juz ich problem. Nie
          slyszales o czyms takim jak "gra polityczna"? To tutaj na zachodzie chleb
          powszedni

          koniecdemokracji napisał:

          > masz racje
          > wiara w cuda czyni cuda
          > mamy tego dowody
      • koalanw To jest silesius, zawsze pewnie, zawsze celnie... 14.02.06, 00:54
        zawsze z PiS.
        • silesius.monachijski Re: To jest silesius, zawsze pewnie, zawsze celni 14.02.06, 01:02
          dlaczego "zawsze z PiS"? narazie pokazuja swoj profesjonalizm, gdy chodzi o gre
          polityczna; to moja wina, ze inni tak zle sa do tej gry przygotowani? niech sie
          ucza;pokaz mi moj jeden komentarz na forum dzisiaj, gdzie wyrazilem
          przypuszczenie, ze nowe wybory to cos, co rzeczywiscie moze sie zdarzyc; od
          poczatku przejrzalem te gre; ale - jak widac - ani partie opozycyjne, ani nawet
          gw w tej grze sie nie polapaly

          koalanw napisał:

          > zawsze z PiS.
          • meggi34 Re: To jest silesius, zawsze pewnie, zawsze celni 14.02.06, 01:14
            silesius.monachijski napisał:

            > dlaczego "zawsze z PiS"? narazie pokazuja swoj profesjonalizm, gdy chodzi o gre
            >
            > polityczna; to moja wina, ze inni tak zle sa do tej gry przygotowani? niech sie
            >
            > ucza;pokaz mi moj jeden komentarz na forum dzisiaj, gdzie wyrazilem
            > przypuszczenie, ze nowe wybory to cos, co rzeczywiscie moze sie zdarzyc; od
            > poczatku przejrzalem te gre; ale - jak widac - ani partie opozycyjne, ani nawet
            >
            Tygrysku..miau,miau...taki brytan w polityce a taki pinczerek w....sexie z
            Ciebie!Rozumiem....to frustracja z niemocy....miau,miau.....twoja
            niedopieszczona....
          • paszczakowna1 uwazaj, drogi silesiusie 14.02.06, 01:36
            'Te gre' przejrzal prawie kazdy (nie wiem, jak z Giertychem i Lepperem - i od
            kiedy to 'partie opozycyjne'? - ale u nich z intelektem nietego), a zapewniam
            Cie, ze dziennikarze na pewno. A ze pisali, co pisali - coz, ich chleb.

            Widzisz, Kaczynscy juz nas nauczyli, ze interes Polski maja w d..., wiec to, ze
            mozna rozhustac gielde i rynek walutowy i zdenerwowac miliony ludzi po to, zeby
            pokazac kto tu k... rzadzi i dodac do paktu punkt 4 a (a moze 4 b), nikogo
            dziwic nie powinien. I po co ten caly cyrk? Przeciez ten caly pakt jest wart
            mniej, niz papier toaletowy, LPR i SO moga sie wypiac na niego w kazdej chwili
            (no dobrze, za 2 tygodnie) - juz ja widze jak Lepper sie zamartwia, ze go
            Jareczek klamca nazwie.

            Ale Tobie nie radzilabym sie tak chwalic przenikliwoscia. Widzisz, jutro (dzis
            wlasciwie) beda tlumaczyc, ze byly wazkie przyczyny do rozwiazania Sejmu, i
            tylko geniusz polityczny Jareczka nas przed tym ustrzegl. Bedziesz musial to
            uwiarygadniac na forum, i glupio bedzie...
            • silesius.monachijski Re: uwazaj, drogi silesiusie 14.02.06, 01:44
              za rok - tak sadze - Lepper i Giertych juz wiecej "chuliganic" nie beda; a
              jezeli tak mialoby sie stac, to bedzie to tylko zasluga Kaczynskich;
              SLD "wynalazlo" Leppera, zeby atakowac prawie; i juz potem nie mieli na niego
              wplywu; wydaje mi sie, ze Kaczynscy sobie z radykalizmem poradza (i to bez
              pomocy policyjnych palek i sluzb specjalnych)

              paszczakowna1 napisała:

              > 'Te gre' przejrzal prawie kazdy (nie wiem, jak z Giertychem i Lepperem - i od
              > kiedy to 'partie opozycyjne'? - ale u nich z intelektem nietego), a zapewniam
              > Cie, ze dziennikarze na pewno. A ze pisali, co pisali - coz, ich chleb.
              >
              > Widzisz, Kaczynscy juz nas nauczyli, ze interes Polski maja w d..., wiec to,
              ze
              > mozna rozhustac gielde i rynek walutowy i zdenerwowac miliony ludzi po to,
              zeby
              > pokazac kto tu k... rzadzi i dodac do paktu punkt 4 a (a moze 4 b), nikogo
              > dziwic nie powinien. I po co ten caly cyrk? Przeciez ten caly pakt jest wart
              > mniej, niz papier toaletowy, LPR i SO moga sie wypiac na niego w kazdej chwili
              > (no dobrze, za 2 tygodnie) - juz ja widze jak Lepper sie zamartwia, ze go
              > Jareczek klamca nazwie.
              >
              > Ale Tobie nie radzilabym sie tak chwalic przenikliwoscia. Widzisz, jutro (dzis
              > wlasciwie) beda tlumaczyc, ze byly wazkie przyczyny do rozwiazania Sejmu, i
              > tylko geniusz polityczny Jareczka nas przed tym ustrzegl. Bedziesz musial to
              > uwiarygadniac na forum, i glupio bedzie...
            • adam_l27 Re: uwazaj, drogi silesiusie 14.02.06, 03:06
              Giełda i rynek walutowy to przetrwają. Jeśłi zauważyłaś to w ostatnich
              miesiącach nic się nie działo poza glupimi wahaniami kursów tych wystraszonych
              "inwestorów".
              Ci "wystraszeni inwestorzy" zresztą za chwilę wejdą na polską giełdę szturmem
              bo to się im po prostu opłaci.

              Lepper i Giertych dziś muszą grać z PiS. Granie przeciw PiS nic im nie da bo na
              scenie politycznej jest silna polaryzacja obecnie. Dwa tygodnie to za mało by
              coś tu się zmieniło. A najbliższa sytuacja jest dla polskiej gospodarki
              korzystna. Dlatego wkrótce PiS zacznie zbierać tego owoce choć nie jest to
              specjalnie ich zasługą.
              • hapet Re: uwazaj, drogi silesiusie 14.02.06, 10:59
                > Lepper i Giertych dziś muszą grać z PiS. Granie przeciw PiS nic im nie da bo na
                > scenie politycznej jest silna polaryzacja obecnie. Dwa tygodnie to za mało by
                > coś tu się zmieniło. A najbliższa sytuacja jest dla polskiej gospodarki
                > korzystna. Dlatego wkrótce PiS zacznie zbierać tego owoce choć nie jest to
                > specjalnie ich zasługą.

                Scena polityczna, sceną polityczną, ale są jeszcze przecież wyborcy! Może jest
                to specyficzny elektorat, ale jak LPR i SO im wyjaśnią, że porzucili swoje mocno
                socjalne programy, by popierać średnio socjalny program PIS-u, ale podpisali
                aneks, że będą realizować de facto program pani Zyty (oparty o PO) i że ich
                posłowie, którzy mieli o nich walczyć zamiast za dodatkami i dopłatami będą
                głosować za tańszymi kosmetykami. Dla mnie to jest śmierć tych "polityków" a nie
                wcześniejsze wybory, choć podejrzewam, że już niedługo będą krzyczeć, że PIS ich
                oszukał, ale będzie za późno by pociągnąć za sobą miliony
      • sisius.monachomachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 01:24
        silesius.monachijski napisał:

        > Kto grac nie potrafi, ten przegrywa... Narazie przewaga Kaczynskich - i pod
        wzgledem strategii i taktyki - jest miazdzaca..

        niestety zapomniałeś, że to nie gra, a POLSKA kolego nieomylny. Przyznaj choć
        raz, że poziom dzisiejszego spektaklu był, ciepło mówiąc ujemny..
        • silesius.monachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 01:30
          a dlaczego? SO i LPR sa na rok zupelnie zneutralizowane. Dali sie okielznac w
          tym swoim radykalizmie, i beda tracili z miesiaca na miesiac. A po roku - kiedy
          pakt stabilizacyjny przestanie obowiazywac - nie wiem, czy jeszcze (w sumie) 10
          % ich poprze. Przeciez to lepiej dla Polski, ze ktos tych radykalow
          neutralizuje; ani SLD,ani innym sie nie udalo

          sisius.monachomachijski napisał:

          > silesius.monachijski napisał:
          >
          > > Kto grac nie potrafi, ten przegrywa... Narazie przewaga Kaczynskich - i p
          > od
          > wzgledem strategii i taktyki - jest miazdzaca..
          >
          > niestety zapomniałeś, że to nie gra, a POLSKA kolego nieomylny. Przyznaj choć
          > raz, że poziom dzisiejszego spektaklu był, ciepło mówiąc ujemny..
          • sisius.monachomachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 01:41
            nie odpowiadasz (POLSKA?). Leppert jest nieneutralizowalny, byli tacy co
            próbowali i teraz balansują na granicy progu. Giertych? - nie istneje. Pakt nie
            przetrwa pierwszych prawdziwych miesięcy rządzenia. Marcinkiewicz będzie musiał
            podejmować niepopularne tzn. "odmawiające" decyzje...i co wtedy? Miodzio
            przestanie płynąć, no i stanie się naprawde GORZKO
            • silesius.monachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 01:47
              Ni ezapominaj, ze podpisali uchwalenie ponad 100 ustaw; teraz podpisali aneks,
              ze zawsze beda glosowali "za"; czegoz wiecej chciec? jezeli sie z tego wycofia,
              to sami sie pogrzebia; podpisali dwa wazne "kwity"; przez rok beda
              musieli "trzymac gebe na klodke"; tego do tej pory nikt nie osiagnal; i to jest
              bardzo dobre dla Polski

              sisius.monachomachijski napisał:

              > nie odpowiadasz (POLSKA?). Leppert jest nieneutralizowalny, byli tacy co
              > próbowali i teraz balansują na granicy progu. Giertych? - nie istneje. Pakt
              nie
              >
              > przetrwa pierwszych prawdziwych miesięcy rządzenia. Marcinkiewicz będzie
              musiał
              >
              > podejmować niepopularne tzn. "odmawiające" decyzje...i co wtedy? Miodzio
              > przestanie płynąć, no i stanie się naprawde GORZKO
              • sisius.monachomachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 01:56
                nie trzymali gęby przez tydzień, a bedą przez rok? Śnisz kolego. Pamiętaj, pakt
                podpisany pod przymusem jest .... tyle wart. Jarek będzie musiał stworzyć
                archiwum aneksów, aneksów do aneksów. Przyda się mały magazyn...oczywiście
                tajny i strzeżony przez AT
                • silesius.monachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:02
                  a zauwazyles, ze nawet Rydzyk nazwal Gierycha "Judaszem", zas Lepper ostatnio u
                  Lisa w "Co z ta Polska" zaklinal sie, ze on pakt dotrzyma. Myslisz, ze
                  zdecyduja sie na jaks wolte, i - tym samym - polityczne samobojstwo?
                  Zauwazyles, jak Kaczynski "rozlozyl" Giertycha w sprawie papu? I jak Lepper
                  dwoi sie i troi, zeby nie podpasc RM i Kaczynskiemu? Zapedzili sie w slepy
                  zaulek (i dobrze)

                  sisius.monachomachijski napisał:

                  > nie trzymali gęby przez tydzień, a bedą przez rok? Śnisz kolego. Pamiętaj,
                  pakt
                  >
                  > podpisany pod przymusem jest .... tyle wart. Jarek będzie musiał stworzyć
                  > archiwum aneksów, aneksów do aneksów. Przyda się mały magazyn...oczywiście
                  > tajny i strzeżony przez AT
                  • sisius.monachomachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:09
                    nie Kaczyński go rozłożył a GW która to ujwniła. Wg. mnie jest tak: dużo słów,
                    mało czynów, Poczekajmy 2-3 miesiące do pierwszych niepopularnych decyzji. Rząd
                    w końcu musi zacząć rządzić...chyba..
                    • silesius.monachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:10
                      i juz rzadzi; narazie zglosili wiecej projektow ustaw niz rzad Millera w ciagu
                      pol roku; oczywiscie, wszytsko mozna zrealtywizowac, ale postep jest

                      sisius.monachomachijski napisał:

                      > nie Kaczyński go rozłożył a GW która to ujwniła. Wg. mnie jest tak: dużo
                      słów,
                      > mało czynów, Poczekajmy 2-3 miesiące do pierwszych niepopularnych decyzji.
                      Rząd
                      >
                      > w końcu musi zacząć rządzić...chyba..
                      • sisius.monachomachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:21
                        zgłosili, a co zrobili? Ja ogłaszam czy też zgłaszam zniesienie akcyzy na np.
                        alkohol. To jest "decyzja" - no.1 w sondażach gwarantowany
                        • silesius.monachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:25
                          wszystko bedzie poddane glosowaniu; stad i pakt i aneks; zeby te projekty
                          przeszly

                          sisius.monachomachijski napisał:

                          > zgłosili, a co zrobili? Ja ogłaszam czy też zgłaszam zniesienie akcyzy na np.
                          > alkohol. To jest "decyzja" - no.1 w sondażach gwarantowany
                          • sisius.monachomachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:34
                            oba będą wkrótce zweryfikowane na szczęście....powodzenia
                            • silesius.monachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:39
                              czekam z niecierpliwoscia na pierwsze glosowanie so czy lpr przeciwko paktowi
                              (lepper sam przyznal u lisa, ze podpisali bardzo precyzyjnie dopracowane
                              projekty ustaw - literalnie). nie wierze, zeby byli az tak glupi. pis to od
                              razu wykorzysta medialnie

                              sisius.monachomachijski napisał:

                              > oba będą wkrótce zweryfikowane na szczęście....powodzenia
                              • sisius.monachomachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:51
                                a co ty z tym Lisem ciągle? Jakiś extra kontrakcik z prywatną inicjatywą?
                                Cytuj ojca tadeusza dyrektora audycje. Co tam dziś było wieczorową porą?
                                • silesius.monachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:55
                                  slucham RM od czasu do czasu (a kto mi zabroni? czyz to naganne? w koncu i tam
                                  wystepuja czlonkowie rzadu, nie tylko u Olejnik czy Lisa); ale mysle i osadzam
                                  ja (mysle, ze i Ty podobnie); i dlatego polemizuje na forum gw

                                  sisius.monachomachijski napisał:

                                  > a co ty z tym Lisem ciągle? Jakiś extra kontrakcik z prywatną inicjatywą?
                                  > Cytuj ojca tadeusza dyrektora audycje. Co tam dziś było wieczorową porą?
                                  • sisius.monachomachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 03:02
                                    to chyba ominąłeś TEN czas, bo ja wyjątkowo wieczorowo nie słuchałem,
                                    przepraszam, ale był Pan Prezydent, a potem kontemplowałem GO w skrytości
                                    • silesius.monachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 03:07
                                      Mozna i tak; ja do tego podchodze inaczej; ogladam, slucham i czytam
                                      wszystkich. I sam osadzam.
                                      .
                                      Pozdrawiam; juz czas pojsc do lozka; dzisiaj Walentynki; trza pomyslec o
                                      bardziej przejemnych (i przyziemnych) rzeczach.
                                      .
                                      Dobranoc

                                      sisius.monachomachijski napisał:

                                      > to chyba ominąłeś TEN czas, bo ja wyjątkowo wieczorowo nie słuchałem,
                                      > przepraszam, ale był Pan Prezydent, a potem kontemplowałem GO w skrytości
                                      • sisius.monachomachijski Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 03:10
                                        ja też, lecz chyba inaczej. Szmulki pzdr M.
      • adam_l27 Re: Polityka to gra o wysoka stawke 14.02.06, 02:58
        Zgadzam się w 100 %. Tusk, Rokita - to dzieci w tej grze. Grają pionkami a prężą
        się jak dwa hetmany :) Są beznadziejni po prostu. Podziwiam PiS za to.
        To dzisiejsze zagranie było świetne.
    • czas_macondo Cyrk Kaczyńskich 14.02.06, 00:42
      Cyrk Kaczyńskich.

      Jak się okazuje, trzęsienia ziemi mogą wywoływać nie tylko ruchy tektoniczne,
      ale także tupnięcia pulchnych nużąt bliźniaczych. Pierwszy wstrząs redakcje
      zanotowały po piętnastej kiedy PAP w swojej depeszy, z wnikliwością godną
      wytrawnego psychologa, poinformowała, że „Prezydent jest bliski podjęcia decyzji
      o rozwiązaniu parlamentu”. Zaiste, informacja ta, dla wnikliwego obserwatora w
      połączeniu z garścią innych faktów, powinna zasłużyć co najwyżej na wzgardliwe
      wzruszenie ramionami. Jak się okazało, przedstawienia Cyrku Kaczyńskich jeszcze
      większości z nas nie spowszedniały i tupnięcie wzbudziło falę wstrząsów
      wtórnych. Można dzisiejszą sytuację tłumaczyć na wiele sposobów, dwa jednak
      wydają się bliskie prawdy...

      cały tekst: czasmacondo.blox.pl/html
    • mike63 biedny Giertych wyglądał dziś jakby narobił w 14.02.06, 00:59
      biedny Giertych wyglądał dziś jakby narobił w portki. Komuszki Kaczyński stosują
      komusze metody. Jeszcze raz gratuluję rodakom wyboru
    • silesius.monachijski I tak na marginesie 14.02.06, 01:20
      Widze w tym wszystkim kontynuacje ciekawej strategii Kaczynskich: radykalne do
      tej pory partie: SO i LPR sa coraz bardziej neutralizowane; zmuszajac ich
      dzisiaj - doskonale posuniecie taktyczne - do podpisania aneksu do paktu
      stabilizacyjnego Kaczynscy wytracili im ostatnia bron z reki: trudnosobie
      wyobrazic, zeby teraz zaczeli rozrabiac, skoro sami na to wszytsko przystali
      (mysle o Lepperze i Giertychu). Na dluzsza mete oznaczaloby to oczyszczenie
      polskiej sceny politycznej z partii, ktore poparcia spolecznego szukaja przez
      urzadzanie badz to burd ulicznych, badz tez poprzez odwolywanie sie do
      skrajnego nacjonalizmu. Mysle, ze za rok - wtedy pakt stabilizacyjny przestanie
      obowiazywac, SO i LPR zostana do tego stopnia zmarginalizowane, ze na "placu
      boju" pozostana jedynie PiS, SLD z SdPL i PO (jezeli uda sie im zachowac
      jednosc: w co jednak bardzo watpie); zauwazylem tez, ze retoryka RM bardzo sie
      zmienila: widac, ze to RM jest raczej pod "wplywem" (moze nie kontrola) PiS-u,
      a nie odwrotnie; w trym sesnie gra Kaczynskich wydaje mi sie czytelna, i wcale
      nie tak niekorzystna dla Polski, jak co poniektorzy chcieliby widziec. Fakt
      pozostaje faktem: PiS w duzym stopniu "odradykalizowal" polska polityke
      • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 01:33
        ja niestety widzę spójny, klarowny plan dryfowania Polski w kierunku nawet
        scenariusza argentyńskiego (mocne). Jak kiedyś stwierdził Lech W. - Kaczyńscy
        nie są budowniczymi, lecz destruktorami. Kolejne "kryzysy" i "orędzia" p.
        Prezia, stawianie sajuznikow do pionu to kwestia dni, tygodni,
        miesięcy....Jakie będą kolejne preteksty do rozwiązania Sejmu? Pewnie Jarek już
        kaczkuje/główkuje
        • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 01:39
          Walesa lepiej by zrobil, gdyby w koncu zaczal milczec; zamach stanu ("nocna
          zmiana"), przy boku "wierny" Wachowski, ktorego w USA scigaja za handel
          narkotykami (byly ubek), stawianie na "lewa noge", proba "podania nogi"
          Kwasniewskiemu, i teraz ta jego "przerobiona" teczka i procesy przeciwko
          ludziom takim jak Gwiazdowie, Walentynowicz czy Wyszkowski; czego sie w
          polityce tknal, to zepsul; gdyby nie on, to Polska bylaby dzisiaj o pare
          niezlych mil do przodu

          sisius.monachomachijski napisał:

          > ja niestety widzę spójny, klarowny plan dryfowania Polski w kierunku nawet
          > scenariusza argentyńskiego (mocne). Jak kiedyś stwierdził Lech W. - Kaczyńscy
          > nie są budowniczymi, lecz destruktorami. Kolejne "kryzysy" i "orędzia" p.
          > Prezia, stawianie sajuznikow do pionu to kwestia dni, tygodni,
          > miesięcy....Jakie będą kolejne preteksty do rozwiązania Sejmu? Pewnie Jarek
          już
          >
          > kaczkuje/główkuje
          • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 01:46
            Wałęsa czasem (w tym przypadku) ma rację. Nie przytaczaj grupy zasłużonych dla
            S, lecz teraz mega-sfrustrowanych osób, plujących i kłamiących. Merytorycznie i
            konkretnie pls. "Nocnej zmiany" nie cytuj, bo wrócimy do autora jej...
            • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 01:56
              a po wracac do autora? wystarczy zobaczyc material zrodlowy TVP, uzyty w
              tymfilmie. Ostatnio nawet T. Lis przyznal, ze nie ma tam zadnego przeklamania.
              Material zrodlowy jest autentyczny. To nie "mega-sfrustrowani" jak mowisz. To
              ludzie, ktorzy Walesa lepiej znaja niz Ty czy ja. I ja im wierze. Tym bardziej,
              ze nie tworza razem jakies wspolnej partii anty- walesowskiej: kazdy mowi za
              siebie i o swoich doswiadczeniach

              sisius.monachomachijski napisał:

              > Wałęsa czasem (w tym przypadku) ma rację. Nie przytaczaj grupy zasłużonych
              dla
              > S, lecz teraz mega-sfrustrowanych osób, plujących i kłamiących. Merytorycznie
              i
              >
              > konkretnie pls. "Nocnej zmiany" nie cytuj, bo wrócimy do autora jej...
              • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:28
                silesius.monachijski napisał:

                > Tym bardziej,
                >
                > ze nie tworza razem jakies wspolnej partii anty- walesowskiej: kazdy mowi za
                > siebie i o swoich doswiadczeniach

                partii nie, lecz nieformalne stowarzyszenie frustratów, zgorzkniałych no i
                niestety przebrzmiałych...
                • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:31
                  Obawiam sie - moze wbrew Twoim nadziejom i oczekiwaniom -, ze Walesa staje sie
                  z dnia na dzien coraz bardziej smieszny. I coraz bardziej traci na znaczeniu.
                  Juz nikt sie go o nic nie pyta (poza grzecznoscia GW, ktora probuje
                  go "dowartosciowac")

                  sisius.monachomachijski napisał:

                  > silesius.monachijski napisał:
                  >
                  > > Tym bardziej,
                  > >
                  > > ze nie tworza razem jakies wspolnej partii anty- walesowskiej: kazdy mowi
                  > za
                  > > siebie i o swoich doswiadczeniach
                  >
                  > partii nie, lecz nieformalne stowarzyszenie frustratów, zgorzkniałych no i
                  > niestety przebrzmiałych...
                  • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:36
                    za to Wyszkowskiego pyta sąd...może w końcu ujawni depresje lub manię
                    przepytywanego
                    • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:42
                      Takie bylo uzasadnienie sadu I instcji w sprawie Walesa vs Wyszkowski
                      (przeslane mi na priva przez K.Wyszkowskiego). I gdzei tu rwonosc wobec prawa?
                      .
                      Uzasadnienie wyroku z dnia 30 stycznia 2006 r.

                      „Przepisy prawa polskiego, poczynając od konstytucji, poprzez
                      prawo cywilne, karne czy prawo prasowe, gwarantuje każdej
                      jednostce ochronę jej dóbr osobistych. Katalog tych dóbr jest
                      bardzo szeroki i obejmuje między innymi: prawo do swobody
                      wypowiedzi i poglądów, prawo do ochrony czci i godności osobistej,
                      prawo do ochrony wizerunku i dobrego imienia. Ważne jest przy tym,
                      by każdy z nas rozumiał, że zakres własnych praw i wolności,
                      ograniczony jest zakresem praw i wolności innej jednostki.
                      Korzystając więc z wolności sumienia, wypowiedzi czy poglądów, nie
                      można czynić tego w sposób naruszający cudze dobre imię, cześć czy
                      godność. Przepis artykułu 23 i 24 KC, statuuje domniemanie
                      bezprawności naruszenia, zaś rozmiar i natężenie zawinienia
                      sprawcy jest przesłanką niezbędną dla oceny zasadności roszczenia
                      pieniężnego o zadośćuczynienie, w myśl artykułu 448 KC.
                      Przechodząc zaś do istoty niniejszego procesu należy podkreślić,
                      że zakres swobodnej oceny dowodów i możliwości prowadzenia
                      postępowania dowodowego, oferowanego przez strony procesu,
                      zdeterminowany był przez bezwzględną zasadę prawa procesowego,
                      wyrażoną w przepisach artykułu 365 i 366 kpc. Zgodnie z tą zasadą
                      prawomocne orzeczenie wiąże nie tylko strony i sąd, który je
                      wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe oraz inne
                      osoby. Moc wiążąca orzeczenia sądu jest przejawem realizacji
                      funkcji władczej i ochronnej prawa i posiada między innymi ten
                      walor, że nikt nie może negować faktu istnienia orzeczenia i jego
                      określonej treści, bez względu na to, czy był stroną postępowania,
                      w którym to orzeczenie zapadło i czy zgadza się z jego treścią.
                      Ta moc wiążąca także odnosi się do orzeczenia Sądu Apelacyjnego w
                      Warszawie z 11 sierpnia 2000 roku, V Wydział Lustracyjny, który to
                      sąd na podstawie przepisów szczególnych, jako organ uprawniony,
                      wydał orzeczenie stwierdzające, że złożone przez kandydata na
                      prezydenta RP Lecha Wałęsę oświadczenie lustracyjne jest zgodne z
                      prawdą. Powszechnie znana jest treść tego oświadczenia, z którego
                      wynika, że Lech Wałęsa w okresie od 1944 roku do 1990 roku nie
                      pracował, nie pełnił służby, ani nie był świadomym i tajnym
                      współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa.
                      Prawomocne orzeczenie Sądu Lustracyjnego przyznało temu
                      oświadczeniu przymiot prawdziwości i moc powszechnie wiążącego
                      faktu o prejudycjalnym znaczeniu, także dla niniejszego
                      postępowania sądowego. Zatem stwierdzić należy, że dopóki
                      orzeczenie Sądu Lustracyjnego istnieje i nie zostanie wzruszone w
                      trybie prawem przewidzianym, tak długo każdy, a więc i pan pozwany
                      Krzysztof Wyszkowski, gdy publicznie twierdzi, że Lech Wałęsa był
                      tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, to świadomie i w
                      sposób zawiniony godzi w dobra osobiste Lecha Wałęsy, a także
                      narusza porządek prawny Rzeczypospolitej polskiej, bowiem
                      kwestionuje w ten sposób decyzje niezawisłego sądu.
                      Z tych też przyczyn Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał dziś ogłoszone
                      orzeczenie, będące realizacją prawa powoda do ochrony naruszonych
                      dóbr osobistych. Ograniczył jednocześnie zakres postępowania
                      dowodowego do niezbędnego minimum. Przesłuchanie bowiem w sprawie
                      świadków, czy analiza dokumentów złożonych przez pozwanego bądź
                      też zgromadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej, byłoby
                      niedopuszczalne i niecelowe. Nie mogłoby doprowadzić do dokonania
                      przez Sąd Okręgowy w Gdańsku w niniejszym składzie innej oceny
                      prawdziwości oświadczenia powoda o współpracy, aniżeli ta, która
                      wynika z orzeczenia Sądu Lustracyjnego.
                      Mając zaś na uwadze, z jednej strony fakt, że powód jest byłym
                      prezydentem Rzeczypospolitej, osobą powszechnie znaną w Polsce i
                      za granicą, a więc w sposób szczególny osobą wrażliwą na wszelkie
                      przejawy publicznego, bezprawnego napiętnowania, z drugiej zaś
                      strony, stwierdzając, uporczywość i nieprzejednaną postawę
                      pozwanego Krzysztofa Wyszkowskiego, który konsekwentnie i
                      publicznie dyskredytuje powoda, zarzucając mu brak kwalifikacji
                      moralnych, niezbędnych osobie pełniącej funkcje publiczne, sąd
                      doszedł do przekonania, że zasadne jest także roszczenie powoda o
                      zadośćuczynienie pieniężne za wyrządzoną krzywdę. Uznał też sąd,
                      że odpowiednią, w tych okolicznościach, wysokością
                      zadośćuczynienia, będzie kwota 10 tysięcy złotych, którą pozwany
                      winien uiścić na rzecz Szpitala Dziecięcego w Gdańsku. Dzisiejsze
                      orzeczenie jest orzeczeniem nieprawomocnym i jeśli strona, myślę
                      pozwana, będzie chciała się od niego odwołać, powinna w ciągu
                      siedmiu dni złożyć wniosek o jego uzasadnienie na piśmie, a po
                      otrzymaniu tego uzasadnienia, w ciągu czternastu dni wywieść
                      apelację do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, za pośrednictwem
                      tutejszego Sądu Okręgowego. Dzisiejsze orzeczenie, oczywiście, nie
                      uniemożliwia stronom zawarcia ugody pozasądowej.”


                      • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:58
                        jestem zauroczony mentalnie.. niestety K.Wyszkowski nic mi na priva nie
                        wysłał..no tak to ten układ zablokował mi...faks? nie to telegraf
                        • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 03:00
                          To nie do konca smieszne; sprawa jest powazna: w ocenie niezawislego polskiego
                          sadu sa "rowni i rowniejsi"; z tym wypadaloby skonczyc

                          sisius.monachomachijski napisał:

                          > jestem zauroczony mentalnie.. niestety K.Wyszkowski nic mi na priva nie
                          > wysłał..no tak to ten układ zablokował mi...faks? nie to telegraf
      • gacekemdk Re: I tak na marginesie 14.02.06, 01:43
        Coś takiego. Dożyłem dnia kiedy mogę częściowo zgodzić się z silesiusem. I
        owszem możę dojść do "odradykalizowania" polskiej sceny politycznej i to jest
        chyba jedyny pozytyw z rządów PiS. Sęk w tym iż nie tylko PO może się rozpaść.
        PiS też. Na razie ich jednoczy zewnętrzny wróg(PO), ale kiedy go zabraknie... I
        pierwszy do odstrzału jest Marionetkiewicz. Jest zbyt popularny(a nie będzie
        wyborów), a w dodatku był doradcą Buzka ds prywatyzacji, co w kontekście
        zbliżającej się poważnej potyczki z Eureko, czyni go niewygodnym. Trzeba będzie
        zmusić go do czynienia niepopularnych, ale niezbęnych posunięć, a potem się go
        pozbyć, zwalając wszystko na niego. I będzie to początek końca PiS.
        • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 01:51
          PiS sie raczej nie rozpadnie; co wiecej: coraz wiecej ludzi (w tym pewnie i
          obecnych poslow PO) bedzie sie do niego garnelo, bo w tej partii maja wiecej do
          wygrania, niz do przegrania; Kaczynscy potrzebuja Marcinkiewicza, tak, jak i on
          ich (i to na dlugo). Dobrze sie uzupelniaja. Problem w tym, kiedy, i jak
          szybko, pozbiera sie PO. Tu mam dosc powazne watpliwosci (juz pare razy mowilem
          na tym forum o "pospolitym ruszeniu"): Wolalbym, zeby sie jednak pozbierali,
          pozbywajac sie ludzi typu Piskorski czy Lewandowski (oni tej partii szkodza).

          gacekemdk napisał:

          > Coś takiego. Dożyłem dnia kiedy mogę częściowo zgodzić się z silesiusem. I
          > owszem możę dojść do "odradykalizowania" polskiej sceny politycznej i to jest
          > chyba jedyny pozytyw z rządów PiS. Sęk w tym iż nie tylko PO może się rozpaść.
          > PiS też. Na razie ich jednoczy zewnętrzny wróg(PO), ale kiedy go zabraknie...
          I
          > pierwszy do odstrzału jest Marionetkiewicz. Jest zbyt popularny(a nie będzie
          > wyborów), a w dodatku był doradcą Buzka ds prywatyzacji, co w kontekście
          > zbliżającej się poważnej potyczki z Eureko, czyni go niewygodnym. Trzeba
          będzie
          > zmusić go do czynienia niepopularnych, ale niezbęnych posunięć, a potem się go
          > pozbyć, zwalając wszystko na niego. I będzie to początek końca PiS.
          • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:01
            pospolite ruszenie to raczej w wydaniu Pisu (spółki skarbu państwa choćby).
            Skąd ta troska o PO ? niedźwiedzie łzy ani chybi
            • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:07
              Niekoniecznie. Uwazam, ze lewica (SLD ü SdPL; wolalbym bugaja, ale
              antykomunisty tam nie chca) jakos sie odrodzi. Przydalaby sie partia liberalna.
              Tylko: czy "PO zechce chciec"? Wielu sie w tej partii znalazlo zupelnie
              przypadkowo, kiedy zwyciestwo wydawalo sie byc pewne. Teraz czesc odchodzi.
              Zauwazyles tez, jakie PO - a krotko istnieje - przeszla zmiany? Najpierw trzech
              tenorow: Olechowski, Tusk i Plazynski, potem tych dwoch odeszlo (Plazynski
              poparl Kaczynskiego w ostatnich wyborach). Potem doszedl Rokita (wczesniej AWS)
              ze swoim SKLem. Tam ciagle rozszady: Nie ma jednej stalej struktury. I te
              ciagle podjazdy jednego lidra przeciwko drugiemu. Zle to widze na przyszlosc

              sisius.monachomachijski napisał:

              > pospolite ruszenie to raczej w wydaniu Pisu (spółki skarbu państwa choćby).
              > Skąd ta troska o PO ? niedźwiedzie łzy ani chybi
              • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:17
                lewica tak, ale słaba. Bugaj to..ech oldiesgoldies. Mówisz o zmianach,
                zapominasz o przeszłości twych liderów po Stole: LW, PC, ZChN...piękna
                wielowarzywna sałatka. O personaliach już nie wspomnę (odnalazł się pewien
                telegrafujący chyba adiunkt z SGH)
                • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:24
                  najwiekszy "as" zchu jest w po (niesiolowski); jak ostatnio "szaleje", kazdy
                  widzi; a co powiesz o rokicie i tusku? ile partii juz wczesniej "zaliczyli"?
                  polska scena polityczna sie przewartosciowuje i organizuje na nowo; oby na
                  bardziej czystych, nie korupcyjnych fundamentach

                  sisius.monachomachijski napisał:

                  > lewica tak, ale słaba. Bugaj to..ech oldiesgoldies. Mówisz o zmianach,
                  > zapominasz o przeszłości twych liderów po Stole: LW, PC, ZChN...piękna
                  > wielowarzywna sałatka. O personaliach już nie wspomnę (odnalazł się pewien
                  > telegrafujący chyba adiunkt z SGH)
                  • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:31
                    zapomnaiałeś o adiunkcie, onegdaj prawej ręce pana prezesa. Welcome back dear
                    friend
                    • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:45
                      a prof. Legutko? nigdy nie slyszales?

                      sisius.monachomachijski napisał:

                      > zapomnaiałeś o adiunkcie, onegdaj prawej ręce pana prezesa. Welcome back dear
                      > friend
                      • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 03:08
                        niestety słyszałem, raczej widziałem, nic nie rozumiałem, ostatnio wczoraj
                        wieczorem u harcmistrza Jana. Pamiętam te rozmarzone oczy filozofa, nieobecne i
                        zagubione
          • gacekemdk Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:20
            Silesius, że doszlusuje sporo z PO mogę się zgodzić. Przecie większość polityków
            to karierowicze. Można ich kupić stosunkowo łatwo. Ale czy to wzmocni PiS?
            Zobacz jakie jest kierownictwo tej partii. Są to ludzie albo skrzywieni na
            ciele, albo na umyśle(są jeszcze nieudacznicy vide Ziobro). Zbierani są na
            zasadzie negatywnej selekcji: podstawowa wartość to wierność i brak osobowości.
            J.K. jest zbyt wyrazistą osobowością i nie będzie tolerował nikogo kto może
            zakwestionować jego prymat. Wcześniej czy póżniej zrodzi to wewnętrzny opór i
            doprowadzi do rozłamu. Jest jeszcze coś: krótka ławka. PiSowi brak zaplecza i
            robią ten sam błąd co SLD, zbierają po drodze różne planktony. Z tego zrodzą się
            tylko kolejny przypadki nadużycia władzy.
            • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:29
              Jest rada programowa PiSu. I z tego, co wiem, wiel tam maja do powiedzenia i
              Dorn i Jurek (wbrew pozorom twardy gracz) i Marcinkiewicz. Juz powiedzialem:
              Kaczynski moze grac o tak wysoka stawke, bo ma pelne poparcie rady programowej
              i rady politycznej pisu. Bez tego nie byloby to mozliwe. PO zas sklocona
              wewnetrznie. PiS nie zbiera planktonow jak SLD 8zebrali i zwiazki zawodowe i
              ZNP, i UP); Kaczysnki przyjmuje tylko tych ludzi (pojedynczo), ktorzy
              zdecydowani sa jego program zaakceptowac. Duza roznica

              gacekemdk napisał:

              > Silesius, że doszlusuje sporo z PO mogę się zgodzić. Przecie większość
              politykó
              > w
              > to karierowicze. Można ich kupić stosunkowo łatwo. Ale czy to wzmocni PiS?
              > Zobacz jakie jest kierownictwo tej partii. Są to ludzie albo skrzywieni na
              > ciele, albo na umyśle(są jeszcze nieudacznicy vide Ziobro). Zbierani są na
              > zasadzie negatywnej selekcji: podstawowa wartość to wierność i brak
              osobowości.
              > J.K. jest zbyt wyrazistą osobowością i nie będzie tolerował nikogo kto może
              > zakwestionować jego prymat. Wcześniej czy póżniej zrodzi to wewnętrzny opór i
              > doprowadzi do rozłamu. Jest jeszcze coś: krótka ławka. PiSowi brak zaplecza i
              > robią ten sam błąd co SLD, zbierają po drodze różne planktony. Z tego zrodzą
              si
              > ę
              > tylko kolejny przypadki nadużycia władzy.
              • gacekemdk Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:37
                Zobaczymy. Pożyjemy zobaczymy. Ja jednak nie wierzę w "rady programowe". Sam
                wiesz że w polityce jak w miłości i na wojnie: wszystkie chwyty dozwolone, liczy
                się sukces. Politycy to ludzie o bardzo giętkich kręgosłupach(wymaga tego od
                nich ich zawód) i wybujałym ego. Program łatwo "dostosować" do zmieniających się
                warunków.
                • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:45
                  nie do konca: narazie PiS zachowuje sie bardzo racjonalnie; naprawde szkoda, ze
                  PO nie

                  gacekemdk napisał:

                  > Zobaczymy. Pożyjemy zobaczymy. Ja jednak nie wierzę w "rady programowe". Sam
                  > wiesz że w polityce jak w miłości i na wojnie: wszystkie chwyty dozwolone,
                  licz
                  > y
                  > się sukces. Politycy to ludzie o bardzo giętkich kręgosłupach(wymaga tego od
                  > nich ich zawód) i wybujałym ego. Program łatwo "dostosować" do zmieniających
                  si
                  > ę
                  > warunków.
      • lampka.nocna Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:10
        Twoje rozumowanie ma sens. Podazajac jednak tym tropem mozna dojsc do wniosku,
        ze LPR i SO podtrzymujac pakt stabilizacyjny kieruje sie ku samobojstwu
        politycznemu. Jako partie "buntu" zeruja na niezadowolonych i sklonnych do
        agresji obywatelach. Funkcjonuja wedle zasady - czym gorzej tym dla nas lepiej.
        Jaka PIS ma gwarancje (oprocz pewnie kilkunastu stron papieru bez magicznej
        mocy), ze w ramach ochrony swych politycznych interesow nie beda "rozmydlac"
        podpisanych porozumien? Nie wspominajac o kuriozalnym punkcie o blokowaniu
        nawet poprawek zglaszanych przez opozycje!!!!!!!

        Gdyby po roku na placu boju pozostal tylko PIS i SLD+SDRP oznaczaloby, ze IV RP
        jest tylko propagandowym chwytem dla mas. Po przeprowadzeniu lustracji wraz z
        ujawnieniem mocodawcow mega afer (Papala, Orlen, Rywin itd) pozycja tych
        ugrupowan powinna bardzo silnie oslabnac.

        Po roku moze zostac na placu boju bardzo silny PIS z marginalnymi partyjkami na
        wzor dzisiejszego modelu politycznego Rosji, tylko bedzie to zwyciestwo homo
        sovieticus nad homo sapiens. A nie o to przeciez chodzilo.

        • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:14
          przeciez PO moze sie w tym czasie spokojnie konsolidowac. Wszystko w ich
          rekach. Czy jednak beda tak naprawde chcieli? Polska mialaby normalna scene
          polityczna (troche na wzor niemieckiej): konserwatysci, lewica i liberalowie.
          Ale: to czy inni zaczna profesjonalnie organizowac swoje partie (jak to od
          dawna czyni PiS), zalezy tylko od nich

          lampka.nocna napisała:

          > Twoje rozumowanie ma sens. Podazajac jednak tym tropem mozna dojsc do
          wniosku,
          > ze LPR i SO podtrzymujac pakt stabilizacyjny kieruje sie ku samobojstwu
          > politycznemu. Jako partie "buntu" zeruja na niezadowolonych i sklonnych do
          > agresji obywatelach. Funkcjonuja wedle zasady - czym gorzej tym dla nas
          lepiej.
          > Jaka PIS ma gwarancje (oprocz pewnie kilkunastu stron papieru bez magicznej
          > mocy), ze w ramach ochrony swych politycznych interesow nie beda "rozmydlac"
          > podpisanych porozumien? Nie wspominajac o kuriozalnym punkcie o blokowaniu
          > nawet poprawek zglaszanych przez opozycje!!!!!!!
          >
          > Gdyby po roku na placu boju pozostal tylko PIS i SLD+SDRP oznaczaloby, ze IV
          RP
          >
          > jest tylko propagandowym chwytem dla mas. Po przeprowadzeniu lustracji wraz z
          > ujawnieniem mocodawcow mega afer (Papala, Orlen, Rywin itd) pozycja tych
          > ugrupowan powinna bardzo silnie oslabnac.
          >
          > Po roku moze zostac na placu boju bardzo silny PIS z marginalnymi partyjkami
          na
          >
          > wzor dzisiejszego modelu politycznego Rosji, tylko bedzie to zwyciestwo homo
          > sovieticus nad homo sapiens. A nie o to przeciez chodzilo.
          >
          • lampka.nocna Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:31
            W dalszym ciagu nie ma odpowiedzi co zrobi PIS, gdy stabilizatory (SO, LPR)
            zaczna rozmydlac owe porozumienie? A zaczna napewno taka ich uroda.
            Liberalowie bardzo silni dlugo nie powstana, bo brak jest klasy sredniej. A tej
            zadna grupa polityczna nie lubi - oczekuja konkretow i realizacji obietnic a
            nie wyborczych dyrdymalow. Lewice mamy, az w nadmiarze katolicka (PIS, LPR, SO)
            i antykatolicka (SLD,SDRP).
            • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:36
              PiS to raczej konserwatysci (z lewica maj jedynie tyle wspolnego, ze musza
              wziac pod uwage szczegolna sytuacje spoleczna: duze bezrobocie i zubozenie
              spoleczenstwa, i koniecznosc radykalnej, ogolnospolecznej dekomunizacji). Nic
              ich ideologicznie z lewica nie laczy. SO i LPR maja teraz bardzomale pole
              manewru: jezeli zaczna grac przeciwko temu, co sami podpisali, to sami sie
              dokumentnie osmiesza. A spoleczenstwo przestanie ich traktowac powaznie. Az tak
              glupi ludzie w Polsce nie sa, zeby dac sie na to nabrac: najpierw wszystko
              podpisuja, a potem graja opozycje. Wiesz dlaczego aws sokczyl, jak skonczyl? Bo
              co innego obiecywal, mial zdecydowana przewage w sejmie, a wykonywal polityke
              uw i balcerowicza. Ludzie to odpowiednio "docenili" w wyborach. I lepper i
              giertych o tym wiedza. Trudno bedzie im sie z tej pulapki wymknac

              lampka.nocna napisała:

              > W dalszym ciagu nie ma odpowiedzi co zrobi PIS, gdy stabilizatory (SO, LPR)
              > zaczna rozmydlac owe porozumienie? A zaczna napewno taka ich uroda.
              > Liberalowie bardzo silni dlugo nie powstana, bo brak jest klasy sredniej. A
              tej
              >
              > zadna grupa polityczna nie lubi - oczekuja konkretow i realizacji obietnic a
              > nie wyborczych dyrdymalow. Lewice mamy, az w nadmiarze katolicka (PIS, LPR,
              SO)
              >
              > i antykatolicka (SLD,SDRP).
              • sisius.monachomachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:46
                Konserwatyści w wydaniu PiS = socjaliści niestety. Brak takiej solidnej
                tradycyjnej, acz realistycznej (typu UK) formacji boli
                • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:58
                  popelnisz powazny blad metodyczny. inne sa realia UK a inne realia Polski; w
                  calej Europie nie znajdziesz (w zadnym panstwie) partii konserwatywnej, ktorej
                  program bylby 1:1 przekladalny na program partii konserwatywnej w inym kraju.
                  Rozne sa kultury, rozne sa realia geopolityczne, rozne sa warunki spoleczno-
                  polityczne w kazdym z tych krajow. Osobiscie nie uwazam brytyjskich
                  konserwatystow za jakis wzorzec. Tym bardziej, ze po odejsciu M. Thatcher z
                  polityki popadaja w coraz wiekszy niebyt polityczny w UK

                  sisius.monachomachijski napisał:

                  > Konserwatyści w wydaniu PiS = socjaliści niestety. Brak takiej solidnej
                  > tradycyjnej, acz realistycznej (typu UK) formacji boli
              • lampka.nocna Re: I tak na marginesie 14.02.06, 03:02
                silesius.monachijski napisał:

                > PiS to raczej konserwatysci (z lewica maj jedynie tyle wspolnego, ze musza
                > wziac pod uwage szczegolna sytuacje spoleczna: duze bezrobocie i zubozenie
                > spoleczenstwa, i koniecznosc radykalnej, ogolnospolecznej dekomunizacji). Nic
                > ich ideologicznie z lewica nie laczy.

                Klasyczna lewica to w wielkim skrocie: religia to opium dla mas, wyzyskiwacze
                kapitalisci do gazu. PIS ideologicznie nie podaza w strone "uczlowieczania"
                kapilalizmu, tylko ciagle slysze ustami np.Cymanskiego - bedziemy walczyc o
                biednych, nie dla podatkow dla bogatych. Zamiast programu tworzenia miejsc
                pracy ideologizmy, a bogaci w Polsce to sa wysocy urzednicy i poslowie, ale o
                tym cisza.

                SO i LPR maja teraz bardzomale pole
                > manewru: jezeli zaczna grac przeciwko temu, co sami podpisali, to sami sie
                > dokumentnie osmiesza. A spoleczenstwo przestanie ich traktowac powaznie. Az
                tak
                >
                > glupi ludzie w Polsce nie sa, zeby dac sie na to nabrac: najpierw wszystko
                > podpisuja, a potem graja opozycje.

                PIS decydujac sie na tak watpliwe stabilizatory ryzykuje zdrowiem swoich
                dzialaczy, cisnienie wzrosnie im nie raz. Ale wyjscia nie maja, bo z PO nie ma
                na razie szans na porozumienie.

                Wiesz dlaczego aws sokczyl, jak skonczyl? Bo
                >
                > co innego obiecywal, mial zdecydowana przewage w sejmie, a wykonywal polityke
                > uw i balcerowicza. Ludzie to odpowiednio "docenili" w wyborach. I lepper i
                > giertych o tym wiedza. Trudno bedzie im sie z tej pulapki wymknac

                UW z AWS przegrali bo dopuscili do afer i rozkradania majatku narodowego
                poprzez prezesow NFI, wywodzacych sie z ich kregow. Natrafili na recesje
                ogolnoswiatowa i zbiezna z nia recesje w polskiej gospodarce. Nie potrafili
                przekonac do swoich reform ludzi, choc tu mieli calkowita racje, a to
                spoleczenstwo sie mylilo.
                >
                > lampka.nocna napisała:
                >
                > > W dalszym ciagu nie ma odpowiedzi co zrobi PIS, gdy stabilizatory (SO, LP
                > R)
                > > zaczna rozmydlac owe porozumienie? A zaczna napewno taka ich uroda.
                > > Liberalowie bardzo silni dlugo nie powstana, bo brak jest klasy sredniej.
                > A
                > tej
                > >
                > > zadna grupa polityczna nie lubi - oczekuja konkretow i realizacji obietni
                > c a
                > > nie wyborczych dyrdymalow. Lewice mamy, az w nadmiarze katolicka (PIS, LP
                > R,
                > SO)
                > >
                > > i antykatolicka (SLD,SDRP).
                • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 03:10
                  Droga lampko nocna: musze juz powoli udac sie na "nocny spoczynek"; dziekuje za
                  madra i ciekawa dyskusje; i zycze spelnienia wszelkich Walentynkowych marzen,
                  pragnien i oczekiwan.
                  .
                  Serdecznie Cie pozdrawiam

                  Silesius

        • gacekemdk Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:29
          To nie tak lampko. Bo w te afery zamieszani są na równi z SLD ludzie z prawicy.
          Nikt nie ucierpi, albo ucierpią wszyscy. Dlaczego uważasz że gadają o Orlenie a
          nikt się nie zająknie o PZU? Znajdą w końcu parę kozłów ofiarnych i tak się to
          skończy.
          • lampka.nocna Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:38
            gacekemdk napisał:

            > To nie tak lampko. Bo w te afery zamieszani są na równi z SLD ludzie z
            prawicy.
            > Nikt nie ucierpi, albo ucierpią wszyscy. Dlaczego uważasz że gadają o Orlenie
            a
            > nikt się nie zająknie o PZU? Znajdą w końcu parę kozłów ofiarnych i tak się to
            > skończy.

            Swieta racja. Zapomnialam, ze PZU to Wieczerzak, a ten prowadzi do prominentow
            z bylego AWS. A propos likwidacji korupcji ciekawe czy PIS zajmie sie
            malwersacjami w NFI, a tam siedzi "ubrudzona" Grzesiakowa ulubienica ojca
            dyrektora.
            • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:50
              jezeli beda dowody winy, to sie zajma; nie zapominajcie, ze Kaczynskich od lat
              wielu atakuja za "Telegraf"; w tým w sposob obrazliwy zrobila to
              TVP "brunatnego Roberta"; i okazalo sie, ze nic nie ma; sad (jeszcze rzadzil
              rzad sldowski) nakazal TVP przeproszenie Kaczynskich za pomowienia; jezeli sa
              dowody, czy nawet konkretne poszlaki, to tak; ale bez bezpodstawnych atakow

              lampka.nocna napisała:

              > gacekemdk napisał:
              >
              > > To nie tak lampko. Bo w te afery zamieszani są na równi z SLD ludzie z
              > prawicy.
              > > Nikt nie ucierpi, albo ucierpią wszyscy. Dlaczego uważasz że gadają o Orl
              > enie
              > a
              > > nikt się nie zająknie o PZU? Znajdą w końcu parę kozłów ofiarnych i tak s
              > ię to
              > > skończy.
              >
              > Swieta racja. Zapomnialam, ze PZU to Wieczerzak, a ten prowadzi do
              prominentow
              > z bylego AWS. A propos likwidacji korupcji ciekawe czy PIS zajmie sie
              > malwersacjami w NFI, a tam siedzi "ubrudzona" Grzesiakowa ulubienica ojca
              > dyrektora.
          • silesius.monachijski Re: I tak na marginesie 14.02.06, 02:47
            PZU PiS tez nie odpusci; sprawa z Eureko dlugo sie pociagnie; ostanio rzad
            znowsie postawil; ale: to nie PiS zrobil

            gacekemdk napisał:

            > To nie tak lampko. Bo w te afery zamieszani są na równi z SLD ludzie z
            prawicy.
            > Nikt nie ucierpi, albo ucierpią wszyscy. Dlaczego uważasz że gadają o Orlenie
            a
            > nikt się nie zająknie o PZU? Znajdą w końcu parę kozłów ofiarnych i tak się to
            > skończy.
    • ralk7 Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 01:55
      preziu,
      pack your bags, cheap tricker...
    • seawolfie Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 01:56
      Przejrzałem jednym ciągiem te wszystkie posty i nie znalazłem ani jednego
      wartego odpowiedzi. Smutne, bo dyskusja, nawet, a może zwłaszcza z
      przeciwnikami może byc wartościowa. A tu- same spienione bluzgi, wyrażające
      głownie stan emocjonalny pozostający w luznym związku z komentowanymi
      wydarzeniami. Totalna negacja, nienawiść do Kaczorów, odbierająca zdolność do
      oceny rzeczywistości. Białka oczu przekrwione z wściekłości. Licytacja, kto
      bluznie gęstszym jadem, głupszym i bardziej gruboskórnym dowcipasem.

      Zastanawiałem się swego czasu, jaka przedziwna selekcja negatywna odstreczyła z
      tego forum ludzi potrafiących normalnie pisać, argumentować, spokojnie
      formułowac myśli? Czy ja w realnym życiu spotykam jakichs innych ludzi, obracam
      się w jakims zamkniętym kręgu?

      Właśnie wróciłem z bardzo daleka, dalej juz zajechac sie nie da, bez TV i
      Internetu- cisza , spokój, przyroda, pingwiny. Relaks. Z tej perspektywy
      lektura tego forum to rzygowiny.

      Pisze tu jakies kilkadziesiąt osób, w porywach sto kilkadziesiąt, sporo pod
      kilkoma nickami, co widać po tych samych błędach.

      Dopiero parę dni temu był sondaż, który mnie na swój sposób uspokoił. 70%
      zadeklarowało sie jako zwolennicy PO i SLD, 15% było za PiS. Jest to forum wiec
      typowo niszowe i niereprezentatywne. Ot, ciekawa grupka, efekt selekcji,
      materiał do badań. To nie ja jestem poj.bany. Ufff....

      Drobiazg, a cieszy. Ale chyba czas poklikac gdzieś indziej.
      • seawolfie Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 02:00
        Po namyśle- koryguję to "ani jednego". To krzywdzące. Niesprawiedliwie
        generalizuję. 70% to rzygowiny- zgodnie z cytowanym sondażem ;-)
        • alan.ski Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 02:31
          A guzik, Wilku, nie będzie polemiki. Polemizuj sam ze sobą. Chociaż rozkoszuję
          się twoim językiem. Jest taki wytwornie PiSowy. Ja tam wracam do niszy.
      • maro29 Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 13:08
        No cóż panie kolego. Zamiast rozpocząć rzeczową i merytoryczną dyskusję uległeś
        widzę nastrojowi chwili i zrobiłeś to samo czym tak niby to się brzydzisz.
        Rzuciłeś kilka epitetów pod adresem co ciekawe tylko jednej części
        forumowiczów. I co jesteś szczęśliwy, wydaje się że jesteś ponad tymi
        dyskutantami. A tak naprawdę niczym się nie różnisz. Nie podałeś ani jednego
        merytorycznego argumentu za ani też przeciw więc o czym miałbym z Tobą
        dyskutować? Nie mam nawet do czego się odnieść.
    • fxvi b. madre pociagniecie obu naszych Orzelkow, brawo 14.02.06, 02:35
    • fxvi super poprawka do Paktu Stabilizacyjnego, brawo. 14.02.06, 02:36
    • veramaria Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 02:47
      Prezydent zrobil to,co uwazal za stosowne. On rzadzi krajem i On decyduje o
      wszystkim. Dopiero po pewnym czasie mozna Go rozliczyc z jego dzialan,a nie
      jak dotychczas - wszystko,co postanowil lub zrobil bylo negowane.
      Trudno rzadzic takim-nad miare "rozdyskutowanym" narodem.
      Wierze w jak najlepsze intencje Rzadu i na pewno - jesli sie Mu pozwoli
      normalnie rzadzic- mozna liczyc na poprawe Rzeczypospolitej!!!
      Tylko,na Boga - nie przeszkadzajcie Mu. On wzial na siebie cala odpowiedialnosc
      i zdaje sobie doskonale sprawe z tego,ze za pewien okres casu bedzie ze swych
      dzialan rozliczany.
      • wojtekmt Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 08:50
        Prezydent zrobił to co kazał mu jego braciszek.
        Zastanawiajaca zbiezność zdarzeń
        -PO ogłasza,że bedzie "promowało" wyborcze obietnice podatkowe PiS
        -samoobrona i LPR muwia,że moga to poprzeć
        -Panika w PiS - co z tą zabą ?
        -Prezydent ogłasza, że moze rozwiazać parlament
        -JK zwołuje na 18:30 zebranie "niekoalicjantów" i daje im do podpisania
        aneks "4A", kompletnie ich ubezwłasnawialniajacy (czyli - blokada mozliwosci
        poparcia propozycji PO)
        -prezydent nie rozwiązuje sejmu
        Trzeba byc slepcem, by nie zauważyc,że "pan" prezydent zagrał tak jak kazał mu
        jego braciszk i po raz kolejny udowodnił, że jest prezydentem tylko i wyłacznie
        PiS'uarków, a sciślej - swojego braciszka.
        Po raz kolejny "mam prezydenta i nie zawacham sie go uzyć"

        • ingela Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 11:12
          Najlepsze podsumowanie sytuacji w całym wątku.
    • meggi34 silesius.monachijski...politolog na wygnaniu...... 14.02.06, 02:52
    • liberau Granice, których przekraczać nie wolno? 14.02.06, 03:19
      Najwyraźniej nie w Polsce, zwłaszcza, gdy mowa o granicach śmieszności, a na
      szali wystawiony jest autorytet Państwa, reprezentowany przez Urząd Prezydenta.
      Dzisiejsze przedstawienie było porażające, przerażające, strasznie smutne.
    • presentation1 OKAZALO SIE................ 14.02.06, 06:44
      po raz kolejny ze media tylko maca.Klamia i manipuluja spoleczenstwem.Zlodziej
      okradnie sklep-winne PiS.Smieszne.Nie moga walczyc na argumenty to szukaja
      hakow.Przyjaciel mediow to PO i SLD.Cytowani przez media jak wyrocznie.
      • apoplaws Re: OKAZALO SIE................ 14.02.06, 06:54
        Nie przyszlo Ci do glowy, ze to obecna ekipa rzadzaca, partia przy wladzy i
        prezydent sieja zamet ? Uzywaja mediow, wzbudzaja panike, angazuja autorytet
        najwyzszch urzedow, zeby zalatwiac swoje wewnetrzne porachunki koalicyjne. No i
        w koncu, jezeli chodzi o powtarzanie w kolko tego samego, to PIS, na sposob
        papugi, w kolko powtarza "Wszystkiemu winna PO". Zaczynam miec wrazenie, ze
        maskuja tym swoja wlasna nieudolnosc i bezradnosc, ktora coraz bardziej widac.
        Co do cytowania w mediach, to chyba od 1989 nie bylo jeszcze tak absorbujacego
        soba media rzadu i partii. Primadonny...
        • presentation1 Re: OKAZALO SIE................ 14.02.06, 07:13
          Media to wykorzystuje PO i SLD.Maksymalnie.
    • roalb PiS "założył siatkę" PO i SLD ! 14.02.06, 06:58
      W świetle jupiterów, na oczach wszystkich ograł ich jak dzieciaków i strzelił
      kolejnego gola. Jest po meczu. Od tej chwili KAŻDA ustawa z pakietu PiS (a jest
      tam sporo bardzo dla PO-SLD niewygodnych - np likwidacja WSI,Centralny Urząd
      Antykorupcyjny) uzyska poparcie w Sejmie, natomiasta NIE PRZEJDZIE ŻADNA
      poprawka(na przykład rozwalająca budżet) zgłoszona przez tandem PO-SLD.
      Wprawdzie usłużne merdia próbują odwrócić uwagę od porażki i zgodnym chórem
      gdaczą na temat jakości murawy, za ciasnych koszul ich pupili i sędziowania,
      ale wszyscy widzieli co się naprawdę stało i - niestety dla was panowie - wynik
      idzie w świat. Teraz, w przerwie meczu, przegrani odreagowują gorycz porażki
      histeryzując sobie w merdiach, a ich kibole, swoim zwyczajem, dając upust
      bezsilnej złości, robią kolejną demolkę tu - na forum. A druga połowa meczu
      zapowiada się dla was jeszcze mniej ciekawie - bo to już będzie mecz do jednej
      tylko bramki, a zamiast ostatniego gwizdka usłyszycie donośne "plum!" Platformy
      and his sojusznikami z Sojuszu. I to wprawia mnie w znakomity humor :D
      • apoplaws Re: PiS "założył siatkę" PO i SLD ! 14.02.06, 07:08
        Bardzo dziwny mecz. Skrzykneli ludzi na trybuny. Pojawila sie jedna tylko
        druzyna i sedzia, zreszta tez nalezacy do druzyny. Na pusta bramke oddali rzut
        karny. I wlasnie z pucharem w wyciagnietych rekach obiegaja stadion. Tylko... co
        to za gra ?
      • presentation1 Re: PiS "założył siatkę" PO i SLD ! 14.02.06, 07:11
        Podliczenie glosow sondazu Gazety daje ciekawy obraz bytnosci spoleczenstwa na
        tym forum.PO,SLD i PD to ok. 70 procent wszystkich forumowiczow.Sa u siebie
        wiec -wolnosc Tomku w swoim domku.A ze glupio pisza?Dlatego przegrali wybory
        • an42 Re: PiS "założył siatkę" PO i SLD ! 14.02.06, 11:13
          kup sobie mocherowy beret kmiocie
        • maro29 Re: PiS "założył siatkę" PO i SLD ! 14.02.06, 13:24
          A nie przyszedł Ci do głowy taki wniosek że te 70 % po prostu umie pisać?
          Ciężko żeby spotkać tu klasycznego Mohera.
      • a.barbarus Ciesz się dalej 14.02.06, 07:46
        I to wprawia mnie w znakomity humor :D
        ................
        Co? To że Polską rządzi większość poparta przez ludzi po sześćdziesiątce, z
        niepełnym podstawowym, zamieszkująca małe miasteczka po wschodniej stronie
        Wisły? Ciesz się dalej, a i ciebie dopadną. Nienawiść do SLD (nie mylić z
        krytycyzmem) potrafi tak zaślepić, że nie dostrzega się postępującej,
        największej w dziejach Polski polaryzacji społeczeństwa.
      • london13 Re: PiS "założył siatkę" PO i SLD ! 14.02.06, 08:15
        roalb napisał:

        > W świetle jupiterów, na oczach wszystkich ograł ich jak dzieciaków i strzelił
        > kolejnego gola. Jest po meczu. Od tej chwili KAŻDA ustawa z pakietu PiS (a
        jest
        >
        > tam sporo bardzo dla PO-SLD niewygodnych - np likwidacja WSI,Centralny Urząd
        > Antykorupcyjny) uzyska poparcie w Sejmie, natomiasta NIE PRZEJDZIE ŻADNA
        > poprawka(na przykład rozwalająca budżet) zgłoszona przez tandem PO-SLD.
        > Wprawdzie usłużne merdia próbują odwrócić uwagę od porażki i zgodnym chórem
        > gdaczą na temat jakości murawy, za ciasnych koszul ich pupili i sędziowania,
        > ale wszyscy widzieli co się naprawdę stało i - niestety dla was panowie -
        wynik
        >
        > idzie w świat. Teraz, w przerwie meczu, przegrani odreagowują gorycz porażki
        > histeryzując sobie w merdiach, a ich kibole, swoim zwyczajem, dając upust
        > bezsilnej złości, robią kolejną demolkę tu - na forum. A druga połowa meczu
        > zapowiada się dla was jeszcze mniej ciekawie - bo to już będzie mecz do
        jednej
        > tylko bramki, a zamiast ostatniego gwizdka usłyszycie donośne "plum!"
        Platformy
        >
        > and his sojusznikami z Sojuszu.

        socjalizm wrocil. ino pzpr zastapil pis.

        > I to wprawia mnie w znakomity humor :D

        bedziesz sie smial za pare miesiecy. baranim glosem. baranie...
      • natural7 Re: PiS "założył siatkę" PO i SLD ! 14.02.06, 09:43
        Najważniejsze że Polska przegra następne 4 lata.
      • an42 Re: PiS "założył siatkę" PO i SLD ! 14.02.06, 11:11
        ale z ciebie kiep
    • ksks3 Re: Prezydent nie rozwiązał parlamentu 14.02.06, 06:59
      Prezydent zadziałał jak strażak który pędzi na sygnale przez miasto podjeżdża
      pod budynek i ogłasza mieszkańcom że nic się nie pali!
      Farsa !!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka