Dodaj do ulubionych

Pięć lat po Jedwabnem

    • dorrro Antysemickie BYDLO 05.03.06, 18:12
      Antysemickie BYDLO w PRL-bis ma sie jak zwykle dobrze,
      o czym swiadcza "komentarze" do artykulu Ani Bikont.
      Wysysywana z mlekiem matek i z nauczania ksiezy,
      pieczolowicie podlewana i pielegnowana przez wieki
      kwitnie w narodzie polskim nienawisc do Zydow. Festiwal
      antysemityzmu trwa.
      • hanna_arendt Re: Antysemickie BYDLO 05.03.06, 18:46
        Festiwal antysemityzmu w Polsce bedzie mial sie pewnie zupelnie dobrze tak
        dlugo jak dlugo Zydzi beda udawali, ze nie ma zadnych zbrodni izraelskich na
        okupowanych terenach palestynskich, ze nie zabija sie celnymi strzalami ich
        snajperow palestynskich dzieci ku uciesze izraelskiej gawiedzi. Uprzejmie
        prosze wiec zwrocic najpierw uwage na “wyssana z mlekiem matki” zydowska
        nienawisc do swoich ofiar, ktora DZISIAJ jest powodem przerazajacych zbrodni,
        prosze sie moze zajac najpierw wlasnymi rasistami, zanim sie zacznie wytykac
        cos innym…
        • dorrro Re: Antysemickie BYDLO 05.03.06, 18:52
          Typowy "komentarz" nie na temat
          antysemickiego BYDLAKA.
          • hanna_arendt Re: Antysemickie BYDLO 05.03.06, 19:56
            Typowy przyklad ordynarnego podzegania do antysemickich wystapien….
        • rivers Re: Antysemickie BYDLO 06.03.06, 08:02
          hanna_arendt napisał:

          > Festiwal antysemityzmu w Polsce bedzie mial sie pewnie zupelnie dobrze tak
          > dlugo jak dlugo Zydzi beda udawali, ze nie ma zadnych zbrodni izraelskich na
          > okupowanych terenach palestynskich

          Czyli Laudanscy i setki im podobnych mordowali zydow poniewaz Izreal prowadzi
          wojne z Arabami?

          Szmalcownicy wydawali Zydow na smierc, bo czesc Zydow pracowala w UB?

          I oczywiscie te wszystkie chamskie wpisy powyzej podytkowane sa gleboka
          chrzescijanska miloscia do muzulmanow gnebionych prze zydow?

          > prosze sie moze zajac najpierw wlasnymi rasistami, zanim sie zacznie wytykac
          > cos innym…

          Do kogo ten apel? Do GW? Do Anny Bikont?

          Jesli przyjac rozumowanie, to jakie my mamy prawo wytykac cokolwiek innym, np.
          Ukraincom?

          Brakiem logiki i prymitywizmem argumentow kompromitujesz nazwisko, ktore
          przyjelas za nick.
      • skin.polski sam jesteś bydlakiem koszerna świnio! 07.03.06, 21:07
    • goldilock Re: Polska a Ukraina 05.03.06, 21:48
      Ciekaw jestem dlaczego nikt nie miesza w relacjach polsko-ukrainskich. Nie
      przypomina wciaz na nowo o dzieciach przebijanych widlami, rabaniem na zywca,
      akcji Wisla itp. Przeciez to o wiele barwniejsza historia. Rozsadni ludzie po
      obu stronach staraja sie zapomniec krzywdy i zyc przyszloscia a nie upiorami
      historii.
      Co jest motywacja tego miedlenia, ktore rzeczywiscie uczyni antysemitow z tych
      Polakow, ktorzy Zyda na oczy nie widzili ?
      • goldilock Re: Polska a Ukraina 05.03.06, 22:07
        Sam pochodze z wioski nieopodal Buga, przez ktory przeprawiali sie uciekajacy
        Zydzi w 39 r. kozystajac z pomocy lokalnej. I tam byly przypadki mordow i
        rabowania. Byly to jednak rzeczy niezmiernie jednostkowe na kilkanascie
        okolicznych wsi. Tych kilka osob mialo bardzo zla reputacje, wrecz pogarde
        lokalnych spolecznosci z tego powodu. I sa to typowe wioski we wschodniej
        Polsce. Tworzenie na takiej bazie ogolnikow i latek przypinanych wszystkim jest
        zwyklym chamstwem.
    • d3b3 Re: Pięć lat po Jedwabnem 06.03.06, 01:41
      Pani Aniu!
      Nie mam nic wspólnego z kretyńskimi (powyżej) postami!
      Piszący ww. nie odpytali dziadków...

      Mam w rodzinie: Ormian, Słoweńców, Żydów, Tatarów, Duńczyków i Francuzów.
      Religie: do wyboru do koloru...

      Działacze chłopscy, przemyt alkoholu, Kedyw, dziadek (inżynier od Fiata) psujący
      czołgi w Ursusie, babcia i bibuła pod wanną...
    • freemason Dziękuję pani Anno 06.03.06, 12:30
      ... za ten mądry i wyważony tekst.

      Odkąd sprawa przeprosin za Jedwabne została "odfajkowana" (a przeprosiny
      prezydenta to przecież najmniej ważna sprawa), brakuje artykułów na temat
      tamtej tragedii (nie piszę tutaj o szmatławcu Naszym Dzienniku). A skałę trzeba
      drążyć, warto też w końcu dobrać się do takich zakazanych tematów jak
      wspomniany przez panią Wąsosz i Radziłłów - nie wszystko na ten temat
      powiedziano.

      A opowieść o pani Wyrzykowskiej - straszna, choć trudno uwierzyć, że nie
      prawdziwa. Żal, że 60 lat po Szoah te osoby wciąż chodzą ze spuszczoną głową, a
      mordercy traktowani są jak autorytet. Boli obecność biskupa katolickiego (!) na
      uroczystościach przyznania obywatelstwa Nowakowi, przy dość umiarkowanej chęci
      kościoła polskiego do rozliczenia się z czarnymi kartami niechęci do Żydów.

      Pozdrawiam i życzę mnóstwa energii, by odkrywać zakłamane karty historii i
      napisać coś (koniecznie) o Wąsoszu i Radziłłowie. Wiele osób na to czeka!
      • ojciec_dyrektor_rydzyk Pani Aniu pozdrawiam 06.03.06, 19:37
        Bardzo dobry artykul (jak zawsze).

        Czytajac wypowiedzi na forum mam wrazenie ze:

        1. Pisza tu same mohery i wszypolskie lyse paly.

        2. Lub 97 % mieszkancow tego kraju jest popie..na i zyje w innym, przez nich
        wymyslonym, swiecie, gdzie jest 1 % polakow i 99 % zydow, ktorzy przesladuja,
        niszcza i ograbiaja biednych polaczkow.

    • prawdziwy_europejczyk4 Jestem bardzo złym człowiekiem,bo jestem 07.03.06, 03:45
      Polakiem. Moim ulubionym zajęciem,pasją i życiowym powołaniem jest mordowanie
      Żydów.
      Zabicie człowieczka to zawsze bardzo fajna rzecz. Ale zabijanie Żydów to już
      prawdziwa rozkosz. Kto tego nigdy nie przeżył,ten nie wie,o jakiego rodzaju
      doznaniach piszę.
      Mam w moim pałacyku (oczywiście pożydowskim) salę,na ścianach której,niczym
      dawny szlachcic na rapciach,odnotowuję czarną farbą kolejnych moich Żydów.
      Niewiele wolnego miejsca już zostało.
      Nie muszę chyba dodawać,że jestem działaczem rządzącej partii.
    • sauternes WZNowic ekshumacje w Jedwabnem!!!! 07.03.06, 15:58
      nie moze byc mowy o prawdzie o Jedwabnem przed zakonczeniem ekshumacjie w
      miejscu zbrodni.

      Strona polska przerwala ekshumacje po interwencji rabina,ktory tlumaczyl to
      wzgledami religijnymi.

      Tlumacznie tak metne i pokretne jak kazde klamstwo.

      Zydzi nie godza sie na ekshumacje gdyz pierwsze odkrycie w miejscu zbrodni
      zaczely przeczyw w sposob oczywisty propagandzie syjonistycznych
      osrodkow ,jakoby Polacy byli odpowiedzialni w calosci tej zbrodni.
      W ten sposob syjonisci chca chronic Niemcow.
      Zydzi nienawidza Polakow ale mimo zbrodni niemickich wciaz trzymaja strone
      Niemcow.
      Klamliwe wyjasnienia raabina potwierdzaja tylko te podejrzenia ze chodzi o
      ochrone Niemcow,uwiklanych w Jedwabne.
      Prawda ponad wszysstko!!! Ponad "wzgledy religijne"

      Kazda religia stawia prawde na pierwszym miejscu..Chyba ze judaistyczna jest
      wyjatkiem.

      Prawda o Jedwabnem wciaz spoczywa w ziemi. Dopoki sie nie wznowi ekshumacji nie
      moze byc mowy o zadnych "obiektywnych opracowaniach tematu zbrodni w Jedwabnem"

      Polacy,nie dajmy sie zaszantazowac!
      • skin.polski Re: WZNowic ekshumacje w Jedwabnem!!!! 07.03.06, 21:07
        POPIERAM!
    • jaroslaw.borawski Re: Pięć lat po Jedwabnem 09.03.06, 18:58
      a mi sie wcale tak nie wydaje.
    • jacekpiekara Cała Gazeta Wyborcza - zianie nienawiścią! 10.03.06, 02:28
      Skandaliczny artykuł. Powierzchowny, napastliwy, nieobiektywny... Ani słowa o
      komunistach, którzy rozbudzali w Polakach antysemityzm, ani słowa o przyczynach
      antysemityzmu (jak dowództwo UB składało się głownie z Żydów, to jednak wielu
      Polaków zaczynało generalizować). Jedwabne to wielka tragedia. Podburzona i
      sprowokowana przez Niemców polska hołota (takie męty znajdziemy w każdym kraju
      i każdej epoce) morduje swych sąsiadów. Ale może by zająć się Francją, gdzie
      Żydów mordowano i wysyłano do kacetów w majestacie prawa? Czy sądy AK nie
      potępiały antysemityzmu? Czy nie skazywano na śmierć szmalcowników? Czy nie
      działały oddziały pomagające Żydom? No i pytanie na koniec: przedstawicieli
      jakiego narodu jest najwięcej wśród "Sprawiedliwych..."? To wszystko jest
      częscią od lat przygotowanej prowokacji mającej na Polaków ściągnąć odium
      Holocaustu. Tymczasem Holocaust urządzili NIEMCY (z wydatną pomocą Francuzów,
      jeśli chodzi o Żydów francuskich). Nie żadni naziści, faszyści ani hitlerowcy.
      Po prostu NIEMCY!
      • icek_rubinstein Re: Cała Gazeta Wyborcza - zianie nienawiścią! 10.03.06, 11:44
        Co ty pie..sz. Jacy komunisci rozbudzali antysemityzm. Antysemityzm byl w
        polsce jeszcze przed narodzeniem pierwszego komunisty. Poza tym gdyby rydzyk i
        jankowski rozbudzali w ludziach nienawisc do wsystkich ksiezy byloby to chore.

        Proponuje przeczytac ksiazke grossa - nie byla to tylko cholota.
        Dlaczego mamy zajmowac sie francja, co nas obchodzi francja. Zaczac trzeba od
        wlasnego podworka.

        Owszem skazano kilku szmalcownikow, ale szmalcownictwo to byla plaga nie kilka
        przypadkow (vide wywiad Grupinskiej z Edelmanem "Ciagle po kole") ale o wiele
        wiecej zydow zginelo z rak AK chociazby podczas powstania warszawskiego (vide
        Michal Cichy "Czarne karty Powstania Warszawskiego") artykul w GW w bodajze
        1995 r).

        Liczba zsprawiedliwych przy populacji zydow w przedwojennej polsce jest
        niestety bardzo mala.

        Na koniec jedna uwaga. Juz po wojnie lata 1946-1951 (bez udzialu i pomocy
        niemcow polacy zabili okolo 1000 zydow w roznych pogromach (vide ksiazka
        Krystyna Kersten "Pogrom Zydow W kielcach 4. 07. 1946"). Radze takze poczytac o
        pogromach 1918-1920 (raport Stuarta Samuela dla rzadu Wielkiej Brytani),
        pogromie w Przytyku 1936, Krakowie, Brzesciu 1937 i Warszawie 1940 5Tomasz
        Szarota "U progu Zaglady")
        • ksiaze.ciemnogrodu Re: Cała Gazeta Wyborcza - zianie nienawiścią! 10.03.06, 22:32
          książki Grossa są jednym wielkim polonofobicznym bełkotem nie majacym zadnych
          walorów naukowo poznawczych
    • amoremio Re: Pięć lat po Jedwabnem 10.03.06, 23:13
      Powiem szczerze i otwarcie: nie przepadam za Zydami.

      Ale artykul jest w porzadku.
      Sama (smutna) prawda.....
      Bikont zrobila dobra robote.

      Na korzysc Polaków, Zydów, a nawet Niemców.
      Na korzysc Europy i normalizacji.

      Czas sie uwolnic od starych bajek
      i "otworzyc sie" na pewne, czasami trudne, tematy.

      Nie ma nic gorszego jak szowinizm, który tylko wszystko psuje.


      I jak mówie: nie przepadam, a nawet nie lubie........ - to moje prawo.

      Ale artykul jest OK. I basta.
      • ksiaze.ciemnogrodu Re: Pięć lat po Jedwabnem 10.03.06, 23:23
        rzeczywiscie "dobra robota" nie ma co... ale jak to mówią nie ma tego złego co
        by na dobre nie wyszło...dzieki takim artykułom ugrupowania lewicowe i
        liberalne trwale eliminują sie z krajobrazu politycznego na tamtych terenach
        • amoremio Re: Pięć lat po Jedwabnem 11.03.06, 00:16
          ???
        • skin.polski Re: Pięć lat po Jedwabnem 11.03.06, 15:21
          to prawda..nigdzie LPR nie notuje tak dobrych wyników wyborczych jak na terenie
          dawnego łomżyńskiego
    • anna451 Re: Pięć lat po Jedwabnem 12.03.06, 11:03
      Czasami wstyd mi ze jestem Polką!
      • janstrak Re: Pięć lat po Jedwabnem 12.03.06, 20:10
        anna451 napisała:

        > Czasami wstyd mi ze jestem Polką!

        A mnie, że tacy ludzie są polskiego pochodzenia (bycie Polakiem to coś więcej!).
    • bagarmosen Zapraszam Łomzy i Jedwabnego!!!!! 12.03.06, 12:35
      a ta nie wyzyte babsko -niech nie pisze głupot!!!( nie chcę teraz obrazac
      narodu zydowskiego) PRZYJEDZCIE I POZNAJCIE historie ziemi
      ŁOMŻYNSKIEJ ORAZ OKOLIC- sami ocenicie kto
      jest "zaciekłym antysemita" a kto polakożercą??!!!!!!! Nie wszystko złoto co
      się świeci i nie wszystko prawda co pisze ta neofitka nawrocona w ostatnich
      godzinach
    • hanna_arendt Gross napisał bardzo złą książkę 13.03.06, 13:41
      Z dyskusji o ksiazce Grossa:
      "Gross napisał bardzo złą książkę, która jednak spełniła dobrą rolę -
      mówił z kolei doc. Jerzy Eisler z Instytutu Historii PAN. - Wyrzuciłbym za
      drzwi studenta, który przyszedłby do mnie z taką pracą magisterską".
      --------------


      Nie zgodzilabym sie z tym stwierdzeniem, ze ksiazka Grossa spelnila
      jakas ‘dobrą rolę’. Dzisiaj jest oczywiste, ze zostala ona spreparowana na
      podstawie ksiazki Szmula Wasersztejna w raczej dobrze okreslonym celu. Zeby
      dobrze zrozumiec ten cel trzeba najpierw zwrocic uwage na to jak pan Gross
      reklamuje dzis te swoja ksiazke:

      www.powells.com/cgi-bin/biblio?inkey=17-0691086672-1
      Pozwole sobie przetlumaczyc wstep do tej reklamy:

      “W letni dzien 1941 roku polska polowa miasteczka Jedwabne wymordowala druga
      zydowska polowe jego mieszkancow, 1600 mezczyzn, kobiet i dzieci. Ocalalo wtedy
      tylko 7 Zydow. Teraz sasiedzi opowiadaja o tych wydarzeniach.
      To jest szokujaca, przerazajaca w swojej brutalnosci historia, ktora nigdy nie
      zastala wczesniej opowiedziana. To jest najwazniejsze studium stosunkow polsko-
      zydowskich opublikowanych w ciagu ostatniej dekady i powinno trafic na polki
      jako klasyka literatury na temat Holokaustu.”
      ----------

      Tak wiec przecietny czytelnik na swiecie juz w pierwszym zdaniu tej reklamy ma
      ukazany caly obraz wydarzen: oto uzbrojony tlum jakichs 1600 zdziczalych
      Polakow, mezczyzn, kobiet i dzieci, rzuca sie bez jakiejs specjalnej przyczyny
      na niczego sie nie spodziewajacych sie niczego Zydow i ich morduje.

      Krotko po ogloszeniu takiej wersji wydarzen w Jedwabnem, spotkal pana Grossa
      awans w jego karierze naukowej: z trzeciorzednego New York University przeniosl
      sie na prestizowy Princeton, gdzie np udzielil takiego oto wywiadu:
      his.princeton.edu/info/e47/jan_gross.html
      Warto dobrze wczytac sie w wypowiedzi pana Grossa, ilez w nim udawanej
      niewiedzy…. Np niby wie cos o opracowaniu IPN-u “Wokol Jedwabnego”, ale udaje,
      ze niczego tam nie podwazono z tych jego “rewelacyjnych” ustalen.

      Te oblude pana Grossa przytomnie zauwazyl i wypunktowal James R. Thompson:

      www.princeton.edu/~paw/archive_new/PAW05-06/04-1102/letters.html
      -------------------

      Rok temu przeczytalam uwaznie ksiazke Anny Bikont “My z Jedwabnego”, ale teraz
      dopiero dostrzeglam ten jej strach przed dotarciem do prawdy o tamtych
      wydarzeniach. Bo jest tam w tej ksiazce powiedziane wlasciwie wszystko co
      potrzeba, brakuje tylko oczywistych wnioskow. Jest wiec o tym jak obydwa
      spoleczenstwa, polskie i zydowskie, zyly przed wojna obok siebie w narastajacej
      wrogosci. Gdy jedni obchodzili swoje swieta, to drudzy zamykali sie w strachu w
      swoich domach. Kazde spoleczenstwo mialo swoja odrebna wladze i administracje,
      ktore sie nawzajem lekcewazyly, Polacy nie umieli mowic po zydowsku, wielu
      Zydow, w tym np rabin Avigdor Bialostocki, nie umieli po polsku. Trwala ostra
      rywalizacja ekonomiczna. Polska wies byla przerazliwie biedna. Jakikolwiek
      awans spoleczny dla polskiej mlodziezy wiejskiej byl praktycznie niemozliwy,
      podczas gdy mlodziez zydowska miala w duzym zakresie pomoc swojej gminy i
      latwiejszy dostep do rzemiosla.
      W warunkach wielkiej ogolnej biedy status materialny Zydow byl odrobine wyzszy,
      co bardzo klulo w oczy Polakow.

      Wojna i okupacja sowiecka poglebily te podzialy. O tych coraz bardziej
      dramatycznych podzialach, Bikont jednak mowi niewiele i z niechecia. Kiedy
      Chaja Finkielstein mowi jej z zalem “wszystko przez tych paru Zydow stojkowych,
      co paradowali z karabinami po rynku” Bikont nie daje jej wiary, zeby to byly
      istotne powody do nienawisci. Tak jakby nie znala w ogole dramatycznego raportu
      Jana Karskiego dla rzadu londynskiego, w ktorym ostrzegal on wyraznie, ze
      zachowanie Zydow pod okupacja sowiecka moze spowodowac krwawy odwet Polakow,
      gdy nadarzy sie tylko okazja, ze szykuja sie oni to niego. Przeciez w tym
      raporcie tkwilo cale sedno problemu!

      Przeciez oprocz tych “paru stojkowych” w sowieckim aparacie ucisku znalazlo sie
      wtedy znacznie wiecej Zydow. Gdyby Bikont troche poszperala na pewno znalazlaby
      na ten temat sporo dokumentow historycznych. Przeciez aparat ucisku to nie
      tylko policja…

      Czy trudno sobie wyobrazic, ze w tym czasie kiedy NKWD rozprawialo sie z polska
      partyzantka nad Biebrza to ci “tylko paradujacy” po rynku Zydzi-milicjanci
      stanowili dla Polakow obiekt rosnacej nienawisci, jako zdrajcy ojczyzny, jako
      wrogowie budzacy strach o zycie wlasne i calej rodziny? Tam, wsrod tych Zydow
      wychowanych w surowej dyscyplinie malego sztetla nie bylo wtedy kandydatow do
      polskiej partyzantki, tak jak w wielkich miastach, gdzie wielu Zydow bylo
      zasymilowanych.


      W warunkach smiertelnego zagrozenia Polacy wpisali wiec tych Zydow na liste
      swoich SMIERTELNYCH WROGOW, obok Niemcow i Rosjan.

      Kiedy Polacy szli mordowac Zydow w Jedwabnem nie widzieli juz wsrod nich
      dawnych kolegow szkolnych, widzieli ich jako narod WROGOW. Smiertelnych wrogow.

      Rozumiem teraz dlaczego starzy polscy Zydzi nie chcieli rozgrzebywac tych
      historii….
      • icek_rubinstein Re: Gross napisał bardzo złą książkę 13.03.06, 21:07
        hanna_arendt napisał:

        > W warunkach wielkiej ogolnej biedy status materialny Zydow byl odrobine
        wyzszy, co bardzo klulo w oczy Polakow.

        To nie powod zeby mordowac nieco bogatszych sasiadow. Gdy mojemu sasiadowi z
        bloku powodzi sie lepiej, bo ma lepsza pracy nawet jezeli dostal ja np dzieki
        znajomosciom to nie oznacza, ze pojde go "odwiedzic" z siekiera.

        hanna_arendt napisał:

        > Wojna i okupacja sowiecka poglebily te podzialy. O tych coraz bardziej
        > dramatycznych podzialach, Bikont jednak mowi niewiele i z niechecia. Kiedy
        > Chaja Finkielstein mowi jej z zalem “wszystko przez tych paru Zydow stojk
        > owych, co paradowali z karabinami po rynku” Bikont nie daje jej wiary, zeby
        > to byly istotne powody do nienawisci. Tak jakby nie znala w ogole
        > dramatycznego raportu Jana Karskiego dla rzadu londynskiego, w
        > ktorym ostrzegal on wyraznie, ze
        > zachowanie Zydow pod okupacja sowiecka moze spowodowac krwawy odwet Polakow,
        > gdy nadarzy sie tylko okazja, ze szykuja sie oni to niego. Przeciez w tym
        > raporcie tkwilo cale sedno problemu!
        >
        > Przeciez oprocz tych “paru stojkowych” w sowieckim aparacie ucisku
        > znalazlo sie
        > wtedy znacznie wiecej Zydow. Gdyby Bikont troche poszperala na pewno
        znalazlaby
        > na ten temat sporo dokumentow historycznych. Przeciez aparat ucisku to nie
        > tylko policja…

        Nie ulego watpliwoszci ze niektorzy Zydzi wspolpracowali z rosjanami. Dlaczego?
        Po przedwojennym antysemityzmie polskich ugrupowan faszyzujacych silnie
        zwiazanych z kosciolem (getta lawkowe, rozbijanie zydowskich straganow, pogromy
        1918-20-Raport S. Samuela dla rzadu WB, pogrom w Przytyku, Brzesciu) trudno nie
        zwrocic sie w kierunku komunizmu teoretycznie ponadreligijnego gloszacego
        rownosc rasowa i klasowa.
        Poza tym w "aparacie ucisku" znajdowalo sie wielu wiecej Polakow a okolo 30 %
        ludzi wywiezionych na sybir przez rosjan stanowili Zydzi.
        Raport Jana Karskiego rok 1942, zbrodnie w Jedwabnem i innych miasteczkach rok
        1941. Mordowano wczesniej niz Karski zabral sie za zbieranie danych do swego
        Raportu.


        > Czy trudno sobie wyobrazic, ze w tym czasie kiedy NKWD rozprawialo sie z
        polska
        >
        > partyzantka nad Biebrza to ci “tylko paradujacy” po rynku Zydzi-mil
        > icjanci
        > stanowili dla Polakow obiekt rosnacej nienawisci, jako zdrajcy ojczyzny, jako
        > wrogowie budzacy strach o zycie wlasne i calej rodziny? Tam, wsrod tych Zydow
        > wychowanych w surowej dyscyplinie malego sztetla nie bylo wtedy kandydatow do
        > polskiej partyzantki, tak jak w wielkich miastach, gdzie wielu Zydow bylo
        > zasymilowanych.

        Radze przeczytac chocby ksiazke Beniamina Majerczaka "Żydzi - żołnierze Wojsk
        Polskich polegli na frontach II wojny światowej":
        "W marcu i końcu sierpnia 1939, w ramach trzech mobilizacji w Polsce powołano
        pod broń 1,1 miliona obywateli, w tym 150 tysięcy Żydów, czyli niespełna 18
        proc. stanu armii." Przy 10 % populacji zydowskiej w Polsce.

        "W oddziałach partyzanckich Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i Armii oraz
        Gwardii Ludowej, w walkach leśnych oraz Powstaniu Warszawskim zginęło podczas
        wojny kilkuset Żydów, z czego tylko w 251 przypadkach udało się przywrócić im
        dane personalne." Autor pisze takze o ponad 500 oficerach zydowskich
        zamordowanych w katyniu i charkowie.

        > W warunkach smiertelnego zagrozenia Polacy wpisali wiec tych Zydow na liste
        > swoich SMIERTELNYCH WROGOW, obok Niemcow i Rosjan.
        >
        > Kiedy Polacy szli mordowac Zydow w Jedwabnem nie widzieli juz wsrod nich
        > dawnych kolegow szkolnych, widzieli ich jako narod WROGOW. Smiertelnych
        wrogow.
        >
        > Rozumiem teraz dlaczego starzy polscy Zydzi nie chcieli rozgrzebywac tych
        > historii….

        Ja tez rozumiem. Wystarczy poczytac wypowiedzi na forum po artykulami
        dotyczacymi polskiego antysemityzmu.
        • hanna_arendt Re: Gross napisał bardzo złą książkę 14.03.06, 21:44
          Ktos tu chce znowu robic z kogos wariata…

          Chodzi oczywiscie o raport Karskiego z lutego 1940 roku (dla rzadu polskiego we
          Francji, nie w Londynie, pomylilam sie), w ktorym mowi on wyraznie o sytuacji
          na ziemiach polskich pod sowiecka okupacja: o powszechnej kolaboracji Zydow z
          bolszewikami i o Polakach dyszacych z tego powodu zadza krwawego odwetu.

          Nie znalazlam tresci tego raportu w internecie, jedynie jego fragmenty po
          angielsku:
          www.ihr.org/jhr/v07/v07p504_Okeefe.html
          Polacy zyjacy wtedy w nieustannym strachu wpisali wiec tamtych Zydow na liste
          swoich SMIERTELNYCH WROGOW, obok Niemcow i Rosjan, z bardzo wyraznie
          okreslonych dla nich powodow.
          • hanna_arendt Re: Gross napisał bardzo złą książkę 15.03.06, 21:01
            Icek (podobnie zreszta jak A. Bikont) wyraznie nie rozumie, ze istnialo wielkie
            zroznicowanie wsrod Zydow i ich stosunku do panstwa polskiego i Polakow. Tu
            pozwolę sobie przytoczyć charakterystyczny fragment ze wspomnień polskiego
            Żyda, prawnika, wykształconego na UJ w Krakowie, o stosunku przewazającej
            ilości Żydów do tzw powszechnego obowiązku służby wojskowej:
            -------------------

            “Pomimo tych wszystkich tricków, duża ilość Żydów musiała jednak iść do wojska,
            zwykle dlatego, że nie mieli oni wystarczającej ilości pieniędzy, aby przekupić
            lekarza.
            Ale nie tylko biedni Żydzi szli do wojska. Byli wśrod nich także prawicowi
            żydowscy asymilacjoniści, pogardliwie nazywani “szmondziakami
            asymilacjonistami”, którzy uważali się za Polaków wyznania mojżeszowego i nie
            starali się nawet mówić w jiddisz. Kiedy te szmondziaki były powoływane do
            wojska rejestrowali się tam bez zmrużenia oka. Pochodzili oni najcześciej z
            rodzin inteligenckich, z rodzin prawników, lekarzy, nauczycieli. Wśród chętnych
            do wojska byli także lewicowi asymilacjoniści, tacy jak Bundyści, którzy
            deklarowali, że są Żydami niereligijnymi. Ci mówili po polsku lub w jiddisz,
            popierali PPS i ich celem było utworzenie w Polsce republiki socjalistycznej, w
            której mogliby nadal rozwijać kulturę żydowską. Z kolei żydowscy komuniści
            mieli do polskiej armii stosunek negatywny.
            Ci z bogatych rodzin używali więc łapówek, aby uniknąć służby wojskowej, a
            biedni nie mieli przed nią ucieczki. W Mielcu nie było prawie wcale
            asymilacjonistów, Bundystów, czy komunistów, był ich tam może tylko jakiś mały
            margines. Bardziej znaczącą grupę tworzyli oni raczej w dużych miastach, tam
            gdzie istniały większe grupy inteligencji żydowskiej oraz żydowski proletariat.
            (…)

            Tak się więc nieszczęśliwie złożyło, że kiedy Salo (brat autora – przyp. tłum.)
            pojawił się przed komisją wojskową, doktor którego mój ojciec wcześniej
            przekupił, nagle zachorował, a ten nieznany doktor, który przyszedł na jego
            miejsce, zakwalifikował Salo jako w pełni zdolnego do służby wojskowej
            (kategoria 1). To była katastrofa. To kompromitowało całą naszą rodzinę. Nagle
            perspektywy dobrego ożenku dla Solo zupełnie wyblakły, a przyszłość nas, jako
            jego rodzeństwa, znalazła się w niebezpieczeństwie. Takie pójście do wojska
            oznaczało przecież, że rodzina nie ma środków na przekupienie lekarzy. W naszym
            środowisku oznaczało to również potępienie z uwagi na to, że armia uważana była
            za coś ordynarnego i skorumpowanego. Wiele żydowskich określeń wyrażało taką
            negatywną opinię. Negatywne było samo określenie takiej rodziny, z której
            pochodził rekrut wojskowy (‘Di miszposze hot a zellnerying’). W tym mocno
            rozwarstwionym środowisku, bardzo dbającym o status społeczny, ‘zelnerying’
            było równoznaczne z upadkiem moralnym.

            Przeszkodzić pójściu Salo do wojska jednak się nie dało i trzeba było ofensywę
            wydobycia go stamtąd podjąć dopiero po tym, kiedy już się tam znalazł.
            Pierwszym krokiem w tym celu było więc wydanie ogromnych pieniędzy na to, aby
            lekarze wojskowi umieścili Salo w szpitalu. Dopiero po jakimś czasie można go
            było z tego szpitala wyciągnąć. Cała ta procedura trwała w sumie trzy miesiące
            i pochłonęla fortunę. Niektórzy pośrednicy byli po prostu oszustami, wzięli
            łapówkę bez kiwnięcia potem palcem. Lekarze z kolei opóźniali wypisanie Salo,
            żeby wyłudzić jak najwięcej pieniędzy. Wypisanie Salo z tego wojska znalazło
            się w końcu w rękach komisji lekarskiej, która po dlugim badaniu ‘pacjenta’
            orzekła, że stan zdrowia Salo kwalifikował go do ‘kategorii 5’, czyli że jest
            to zupełny kaleka.”

            (Mark Verstanding “I rest my case”, str.10-11)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka