dorrro Antysemickie BYDLO 05.03.06, 18:12 Antysemickie BYDLO w PRL-bis ma sie jak zwykle dobrze, o czym swiadcza "komentarze" do artykulu Ani Bikont. Wysysywana z mlekiem matek i z nauczania ksiezy, pieczolowicie podlewana i pielegnowana przez wieki kwitnie w narodzie polskim nienawisc do Zydow. Festiwal antysemityzmu trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_arendt Re: Antysemickie BYDLO 05.03.06, 18:46 Festiwal antysemityzmu w Polsce bedzie mial sie pewnie zupelnie dobrze tak dlugo jak dlugo Zydzi beda udawali, ze nie ma zadnych zbrodni izraelskich na okupowanych terenach palestynskich, ze nie zabija sie celnymi strzalami ich snajperow palestynskich dzieci ku uciesze izraelskiej gawiedzi. Uprzejmie prosze wiec zwrocic najpierw uwage na “wyssana z mlekiem matki” zydowska nienawisc do swoich ofiar, ktora DZISIAJ jest powodem przerazajacych zbrodni, prosze sie moze zajac najpierw wlasnymi rasistami, zanim sie zacznie wytykac cos innym… Odpowiedz Link Zgłoś
dorrro Re: Antysemickie BYDLO 05.03.06, 18:52 Typowy "komentarz" nie na temat antysemickiego BYDLAKA. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_arendt Re: Antysemickie BYDLO 05.03.06, 19:56 Typowy przyklad ordynarnego podzegania do antysemickich wystapien…. Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Antysemickie BYDLO 06.03.06, 08:02 hanna_arendt napisał: > Festiwal antysemityzmu w Polsce bedzie mial sie pewnie zupelnie dobrze tak > dlugo jak dlugo Zydzi beda udawali, ze nie ma zadnych zbrodni izraelskich na > okupowanych terenach palestynskich Czyli Laudanscy i setki im podobnych mordowali zydow poniewaz Izreal prowadzi wojne z Arabami? Szmalcownicy wydawali Zydow na smierc, bo czesc Zydow pracowala w UB? I oczywiscie te wszystkie chamskie wpisy powyzej podytkowane sa gleboka chrzescijanska miloscia do muzulmanow gnebionych prze zydow? > prosze sie moze zajac najpierw wlasnymi rasistami, zanim sie zacznie wytykac > cos innym… Do kogo ten apel? Do GW? Do Anny Bikont? Jesli przyjac rozumowanie, to jakie my mamy prawo wytykac cokolwiek innym, np. Ukraincom? Brakiem logiki i prymitywizmem argumentow kompromitujesz nazwisko, ktore przyjelas za nick. Odpowiedz Link Zgłoś
goldilock Re: Polska a Ukraina 05.03.06, 21:48 Ciekaw jestem dlaczego nikt nie miesza w relacjach polsko-ukrainskich. Nie przypomina wciaz na nowo o dzieciach przebijanych widlami, rabaniem na zywca, akcji Wisla itp. Przeciez to o wiele barwniejsza historia. Rozsadni ludzie po obu stronach staraja sie zapomniec krzywdy i zyc przyszloscia a nie upiorami historii. Co jest motywacja tego miedlenia, ktore rzeczywiscie uczyni antysemitow z tych Polakow, ktorzy Zyda na oczy nie widzili ? Odpowiedz Link Zgłoś
goldilock Re: Polska a Ukraina 05.03.06, 22:07 Sam pochodze z wioski nieopodal Buga, przez ktory przeprawiali sie uciekajacy Zydzi w 39 r. kozystajac z pomocy lokalnej. I tam byly przypadki mordow i rabowania. Byly to jednak rzeczy niezmiernie jednostkowe na kilkanascie okolicznych wsi. Tych kilka osob mialo bardzo zla reputacje, wrecz pogarde lokalnych spolecznosci z tego powodu. I sa to typowe wioski we wschodniej Polsce. Tworzenie na takiej bazie ogolnikow i latek przypinanych wszystkim jest zwyklym chamstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
d3b3 Re: Pięć lat po Jedwabnem 06.03.06, 01:41 Pani Aniu! Nie mam nic wspólnego z kretyńskimi (powyżej) postami! Piszący ww. nie odpytali dziadków... Mam w rodzinie: Ormian, Słoweńców, Żydów, Tatarów, Duńczyków i Francuzów. Religie: do wyboru do koloru... Działacze chłopscy, przemyt alkoholu, Kedyw, dziadek (inżynier od Fiata) psujący czołgi w Ursusie, babcia i bibuła pod wanną... Odpowiedz Link Zgłoś
freemason Dziękuję pani Anno 06.03.06, 12:30 ... za ten mądry i wyważony tekst. Odkąd sprawa przeprosin za Jedwabne została "odfajkowana" (a przeprosiny prezydenta to przecież najmniej ważna sprawa), brakuje artykułów na temat tamtej tragedii (nie piszę tutaj o szmatławcu Naszym Dzienniku). A skałę trzeba drążyć, warto też w końcu dobrać się do takich zakazanych tematów jak wspomniany przez panią Wąsosz i Radziłłów - nie wszystko na ten temat powiedziano. A opowieść o pani Wyrzykowskiej - straszna, choć trudno uwierzyć, że nie prawdziwa. Żal, że 60 lat po Szoah te osoby wciąż chodzą ze spuszczoną głową, a mordercy traktowani są jak autorytet. Boli obecność biskupa katolickiego (!) na uroczystościach przyznania obywatelstwa Nowakowi, przy dość umiarkowanej chęci kościoła polskiego do rozliczenia się z czarnymi kartami niechęci do Żydów. Pozdrawiam i życzę mnóstwa energii, by odkrywać zakłamane karty historii i napisać coś (koniecznie) o Wąsoszu i Radziłłowie. Wiele osób na to czeka! Odpowiedz Link Zgłoś
ojciec_dyrektor_rydzyk Pani Aniu pozdrawiam 06.03.06, 19:37 Bardzo dobry artykul (jak zawsze). Czytajac wypowiedzi na forum mam wrazenie ze: 1. Pisza tu same mohery i wszypolskie lyse paly. 2. Lub 97 % mieszkancow tego kraju jest popie..na i zyje w innym, przez nich wymyslonym, swiecie, gdzie jest 1 % polakow i 99 % zydow, ktorzy przesladuja, niszcza i ograbiaja biednych polaczkow. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_europejczyk4 Jestem bardzo złym człowiekiem,bo jestem 07.03.06, 03:45 Polakiem. Moim ulubionym zajęciem,pasją i życiowym powołaniem jest mordowanie Żydów. Zabicie człowieczka to zawsze bardzo fajna rzecz. Ale zabijanie Żydów to już prawdziwa rozkosz. Kto tego nigdy nie przeżył,ten nie wie,o jakiego rodzaju doznaniach piszę. Mam w moim pałacyku (oczywiście pożydowskim) salę,na ścianach której,niczym dawny szlachcic na rapciach,odnotowuję czarną farbą kolejnych moich Żydów. Niewiele wolnego miejsca już zostało. Nie muszę chyba dodawać,że jestem działaczem rządzącej partii. Odpowiedz Link Zgłoś
sauternes WZNowic ekshumacje w Jedwabnem!!!! 07.03.06, 15:58 nie moze byc mowy o prawdzie o Jedwabnem przed zakonczeniem ekshumacjie w miejscu zbrodni. Strona polska przerwala ekshumacje po interwencji rabina,ktory tlumaczyl to wzgledami religijnymi. Tlumacznie tak metne i pokretne jak kazde klamstwo. Zydzi nie godza sie na ekshumacje gdyz pierwsze odkrycie w miejscu zbrodni zaczely przeczyw w sposob oczywisty propagandzie syjonistycznych osrodkow ,jakoby Polacy byli odpowiedzialni w calosci tej zbrodni. W ten sposob syjonisci chca chronic Niemcow. Zydzi nienawidza Polakow ale mimo zbrodni niemickich wciaz trzymaja strone Niemcow. Klamliwe wyjasnienia raabina potwierdzaja tylko te podejrzenia ze chodzi o ochrone Niemcow,uwiklanych w Jedwabne. Prawda ponad wszysstko!!! Ponad "wzgledy religijne" Kazda religia stawia prawde na pierwszym miejscu..Chyba ze judaistyczna jest wyjatkiem. Prawda o Jedwabnem wciaz spoczywa w ziemi. Dopoki sie nie wznowi ekshumacji nie moze byc mowy o zadnych "obiektywnych opracowaniach tematu zbrodni w Jedwabnem" Polacy,nie dajmy sie zaszantazowac! Odpowiedz Link Zgłoś
jaroslaw.borawski Re: Pięć lat po Jedwabnem 09.03.06, 18:58 a mi sie wcale tak nie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekpiekara Cała Gazeta Wyborcza - zianie nienawiścią! 10.03.06, 02:28 Skandaliczny artykuł. Powierzchowny, napastliwy, nieobiektywny... Ani słowa o komunistach, którzy rozbudzali w Polakach antysemityzm, ani słowa o przyczynach antysemityzmu (jak dowództwo UB składało się głownie z Żydów, to jednak wielu Polaków zaczynało generalizować). Jedwabne to wielka tragedia. Podburzona i sprowokowana przez Niemców polska hołota (takie męty znajdziemy w każdym kraju i każdej epoce) morduje swych sąsiadów. Ale może by zająć się Francją, gdzie Żydów mordowano i wysyłano do kacetów w majestacie prawa? Czy sądy AK nie potępiały antysemityzmu? Czy nie skazywano na śmierć szmalcowników? Czy nie działały oddziały pomagające Żydom? No i pytanie na koniec: przedstawicieli jakiego narodu jest najwięcej wśród "Sprawiedliwych..."? To wszystko jest częscią od lat przygotowanej prowokacji mającej na Polaków ściągnąć odium Holocaustu. Tymczasem Holocaust urządzili NIEMCY (z wydatną pomocą Francuzów, jeśli chodzi o Żydów francuskich). Nie żadni naziści, faszyści ani hitlerowcy. Po prostu NIEMCY! Odpowiedz Link Zgłoś
icek_rubinstein Re: Cała Gazeta Wyborcza - zianie nienawiścią! 10.03.06, 11:44 Co ty pie..sz. Jacy komunisci rozbudzali antysemityzm. Antysemityzm byl w polsce jeszcze przed narodzeniem pierwszego komunisty. Poza tym gdyby rydzyk i jankowski rozbudzali w ludziach nienawisc do wsystkich ksiezy byloby to chore. Proponuje przeczytac ksiazke grossa - nie byla to tylko cholota. Dlaczego mamy zajmowac sie francja, co nas obchodzi francja. Zaczac trzeba od wlasnego podworka. Owszem skazano kilku szmalcownikow, ale szmalcownictwo to byla plaga nie kilka przypadkow (vide wywiad Grupinskiej z Edelmanem "Ciagle po kole") ale o wiele wiecej zydow zginelo z rak AK chociazby podczas powstania warszawskiego (vide Michal Cichy "Czarne karty Powstania Warszawskiego") artykul w GW w bodajze 1995 r). Liczba zsprawiedliwych przy populacji zydow w przedwojennej polsce jest niestety bardzo mala. Na koniec jedna uwaga. Juz po wojnie lata 1946-1951 (bez udzialu i pomocy niemcow polacy zabili okolo 1000 zydow w roznych pogromach (vide ksiazka Krystyna Kersten "Pogrom Zydow W kielcach 4. 07. 1946"). Radze takze poczytac o pogromach 1918-1920 (raport Stuarta Samuela dla rzadu Wielkiej Brytani), pogromie w Przytyku 1936, Krakowie, Brzesciu 1937 i Warszawie 1940 5Tomasz Szarota "U progu Zaglady") Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze.ciemnogrodu Re: Cała Gazeta Wyborcza - zianie nienawiścią! 10.03.06, 22:32 książki Grossa są jednym wielkim polonofobicznym bełkotem nie majacym zadnych walorów naukowo poznawczych Odpowiedz Link Zgłoś
amoremio Re: Pięć lat po Jedwabnem 10.03.06, 23:13 Powiem szczerze i otwarcie: nie przepadam za Zydami. Ale artykul jest w porzadku. Sama (smutna) prawda..... Bikont zrobila dobra robote. Na korzysc Polaków, Zydów, a nawet Niemców. Na korzysc Europy i normalizacji. Czas sie uwolnic od starych bajek i "otworzyc sie" na pewne, czasami trudne, tematy. Nie ma nic gorszego jak szowinizm, który tylko wszystko psuje. I jak mówie: nie przepadam, a nawet nie lubie........ - to moje prawo. Ale artykul jest OK. I basta. Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze.ciemnogrodu Re: Pięć lat po Jedwabnem 10.03.06, 23:23 rzeczywiscie "dobra robota" nie ma co... ale jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...dzieki takim artykułom ugrupowania lewicowe i liberalne trwale eliminują sie z krajobrazu politycznego na tamtych terenach Odpowiedz Link Zgłoś
skin.polski Re: Pięć lat po Jedwabnem 11.03.06, 15:21 to prawda..nigdzie LPR nie notuje tak dobrych wyników wyborczych jak na terenie dawnego łomżyńskiego Odpowiedz Link Zgłoś
anna451 Re: Pięć lat po Jedwabnem 12.03.06, 11:03 Czasami wstyd mi ze jestem Polką! Odpowiedz Link Zgłoś
janstrak Re: Pięć lat po Jedwabnem 12.03.06, 20:10 anna451 napisała: > Czasami wstyd mi ze jestem Polką! A mnie, że tacy ludzie są polskiego pochodzenia (bycie Polakiem to coś więcej!). Odpowiedz Link Zgłoś
bagarmosen Zapraszam Łomzy i Jedwabnego!!!!! 12.03.06, 12:35 a ta nie wyzyte babsko -niech nie pisze głupot!!!( nie chcę teraz obrazac narodu zydowskiego) PRZYJEDZCIE I POZNAJCIE historie ziemi ŁOMŻYNSKIEJ ORAZ OKOLIC- sami ocenicie kto jest "zaciekłym antysemita" a kto polakożercą??!!!!!!! Nie wszystko złoto co się świeci i nie wszystko prawda co pisze ta neofitka nawrocona w ostatnich godzinach Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_arendt Gross napisał bardzo złą książkę 13.03.06, 13:41 Z dyskusji o ksiazce Grossa: "Gross napisał bardzo złą książkę, która jednak spełniła dobrą rolę - mówił z kolei doc. Jerzy Eisler z Instytutu Historii PAN. - Wyrzuciłbym za drzwi studenta, który przyszedłby do mnie z taką pracą magisterską". -------------- Nie zgodzilabym sie z tym stwierdzeniem, ze ksiazka Grossa spelnila jakas ‘dobrą rolę’. Dzisiaj jest oczywiste, ze zostala ona spreparowana na podstawie ksiazki Szmula Wasersztejna w raczej dobrze okreslonym celu. Zeby dobrze zrozumiec ten cel trzeba najpierw zwrocic uwage na to jak pan Gross reklamuje dzis te swoja ksiazke: www.powells.com/cgi-bin/biblio?inkey=17-0691086672-1 Pozwole sobie przetlumaczyc wstep do tej reklamy: “W letni dzien 1941 roku polska polowa miasteczka Jedwabne wymordowala druga zydowska polowe jego mieszkancow, 1600 mezczyzn, kobiet i dzieci. Ocalalo wtedy tylko 7 Zydow. Teraz sasiedzi opowiadaja o tych wydarzeniach. To jest szokujaca, przerazajaca w swojej brutalnosci historia, ktora nigdy nie zastala wczesniej opowiedziana. To jest najwazniejsze studium stosunkow polsko- zydowskich opublikowanych w ciagu ostatniej dekady i powinno trafic na polki jako klasyka literatury na temat Holokaustu.” ---------- Tak wiec przecietny czytelnik na swiecie juz w pierwszym zdaniu tej reklamy ma ukazany caly obraz wydarzen: oto uzbrojony tlum jakichs 1600 zdziczalych Polakow, mezczyzn, kobiet i dzieci, rzuca sie bez jakiejs specjalnej przyczyny na niczego sie nie spodziewajacych sie niczego Zydow i ich morduje. Krotko po ogloszeniu takiej wersji wydarzen w Jedwabnem, spotkal pana Grossa awans w jego karierze naukowej: z trzeciorzednego New York University przeniosl sie na prestizowy Princeton, gdzie np udzielil takiego oto wywiadu: his.princeton.edu/info/e47/jan_gross.html Warto dobrze wczytac sie w wypowiedzi pana Grossa, ilez w nim udawanej niewiedzy…. Np niby wie cos o opracowaniu IPN-u “Wokol Jedwabnego”, ale udaje, ze niczego tam nie podwazono z tych jego “rewelacyjnych” ustalen. Te oblude pana Grossa przytomnie zauwazyl i wypunktowal James R. Thompson: www.princeton.edu/~paw/archive_new/PAW05-06/04-1102/letters.html ------------------- Rok temu przeczytalam uwaznie ksiazke Anny Bikont “My z Jedwabnego”, ale teraz dopiero dostrzeglam ten jej strach przed dotarciem do prawdy o tamtych wydarzeniach. Bo jest tam w tej ksiazce powiedziane wlasciwie wszystko co potrzeba, brakuje tylko oczywistych wnioskow. Jest wiec o tym jak obydwa spoleczenstwa, polskie i zydowskie, zyly przed wojna obok siebie w narastajacej wrogosci. Gdy jedni obchodzili swoje swieta, to drudzy zamykali sie w strachu w swoich domach. Kazde spoleczenstwo mialo swoja odrebna wladze i administracje, ktore sie nawzajem lekcewazyly, Polacy nie umieli mowic po zydowsku, wielu Zydow, w tym np rabin Avigdor Bialostocki, nie umieli po polsku. Trwala ostra rywalizacja ekonomiczna. Polska wies byla przerazliwie biedna. Jakikolwiek awans spoleczny dla polskiej mlodziezy wiejskiej byl praktycznie niemozliwy, podczas gdy mlodziez zydowska miala w duzym zakresie pomoc swojej gminy i latwiejszy dostep do rzemiosla. W warunkach wielkiej ogolnej biedy status materialny Zydow byl odrobine wyzszy, co bardzo klulo w oczy Polakow. Wojna i okupacja sowiecka poglebily te podzialy. O tych coraz bardziej dramatycznych podzialach, Bikont jednak mowi niewiele i z niechecia. Kiedy Chaja Finkielstein mowi jej z zalem “wszystko przez tych paru Zydow stojkowych, co paradowali z karabinami po rynku” Bikont nie daje jej wiary, zeby to byly istotne powody do nienawisci. Tak jakby nie znala w ogole dramatycznego raportu Jana Karskiego dla rzadu londynskiego, w ktorym ostrzegal on wyraznie, ze zachowanie Zydow pod okupacja sowiecka moze spowodowac krwawy odwet Polakow, gdy nadarzy sie tylko okazja, ze szykuja sie oni to niego. Przeciez w tym raporcie tkwilo cale sedno problemu! Przeciez oprocz tych “paru stojkowych” w sowieckim aparacie ucisku znalazlo sie wtedy znacznie wiecej Zydow. Gdyby Bikont troche poszperala na pewno znalazlaby na ten temat sporo dokumentow historycznych. Przeciez aparat ucisku to nie tylko policja… Czy trudno sobie wyobrazic, ze w tym czasie kiedy NKWD rozprawialo sie z polska partyzantka nad Biebrza to ci “tylko paradujacy” po rynku Zydzi-milicjanci stanowili dla Polakow obiekt rosnacej nienawisci, jako zdrajcy ojczyzny, jako wrogowie budzacy strach o zycie wlasne i calej rodziny? Tam, wsrod tych Zydow wychowanych w surowej dyscyplinie malego sztetla nie bylo wtedy kandydatow do polskiej partyzantki, tak jak w wielkich miastach, gdzie wielu Zydow bylo zasymilowanych. W warunkach smiertelnego zagrozenia Polacy wpisali wiec tych Zydow na liste swoich SMIERTELNYCH WROGOW, obok Niemcow i Rosjan. Kiedy Polacy szli mordowac Zydow w Jedwabnem nie widzieli juz wsrod nich dawnych kolegow szkolnych, widzieli ich jako narod WROGOW. Smiertelnych wrogow. Rozumiem teraz dlaczego starzy polscy Zydzi nie chcieli rozgrzebywac tych historii…. Odpowiedz Link Zgłoś
icek_rubinstein Re: Gross napisał bardzo złą książkę 13.03.06, 21:07 hanna_arendt napisał: > W warunkach wielkiej ogolnej biedy status materialny Zydow byl odrobine wyzszy, co bardzo klulo w oczy Polakow. To nie powod zeby mordowac nieco bogatszych sasiadow. Gdy mojemu sasiadowi z bloku powodzi sie lepiej, bo ma lepsza pracy nawet jezeli dostal ja np dzieki znajomosciom to nie oznacza, ze pojde go "odwiedzic" z siekiera. hanna_arendt napisał: > Wojna i okupacja sowiecka poglebily te podzialy. O tych coraz bardziej > dramatycznych podzialach, Bikont jednak mowi niewiele i z niechecia. Kiedy > Chaja Finkielstein mowi jej z zalem “wszystko przez tych paru Zydow stojk > owych, co paradowali z karabinami po rynku” Bikont nie daje jej wiary, zeby > to byly istotne powody do nienawisci. Tak jakby nie znala w ogole > dramatycznego raportu Jana Karskiego dla rzadu londynskiego, w > ktorym ostrzegal on wyraznie, ze > zachowanie Zydow pod okupacja sowiecka moze spowodowac krwawy odwet Polakow, > gdy nadarzy sie tylko okazja, ze szykuja sie oni to niego. Przeciez w tym > raporcie tkwilo cale sedno problemu! > > Przeciez oprocz tych “paru stojkowych” w sowieckim aparacie ucisku > znalazlo sie > wtedy znacznie wiecej Zydow. Gdyby Bikont troche poszperala na pewno znalazlaby > na ten temat sporo dokumentow historycznych. Przeciez aparat ucisku to nie > tylko policja… Nie ulego watpliwoszci ze niektorzy Zydzi wspolpracowali z rosjanami. Dlaczego? Po przedwojennym antysemityzmie polskich ugrupowan faszyzujacych silnie zwiazanych z kosciolem (getta lawkowe, rozbijanie zydowskich straganow, pogromy 1918-20-Raport S. Samuela dla rzadu WB, pogrom w Przytyku, Brzesciu) trudno nie zwrocic sie w kierunku komunizmu teoretycznie ponadreligijnego gloszacego rownosc rasowa i klasowa. Poza tym w "aparacie ucisku" znajdowalo sie wielu wiecej Polakow a okolo 30 % ludzi wywiezionych na sybir przez rosjan stanowili Zydzi. Raport Jana Karskiego rok 1942, zbrodnie w Jedwabnem i innych miasteczkach rok 1941. Mordowano wczesniej niz Karski zabral sie za zbieranie danych do swego Raportu. > Czy trudno sobie wyobrazic, ze w tym czasie kiedy NKWD rozprawialo sie z polska > > partyzantka nad Biebrza to ci “tylko paradujacy” po rynku Zydzi-mil > icjanci > stanowili dla Polakow obiekt rosnacej nienawisci, jako zdrajcy ojczyzny, jako > wrogowie budzacy strach o zycie wlasne i calej rodziny? Tam, wsrod tych Zydow > wychowanych w surowej dyscyplinie malego sztetla nie bylo wtedy kandydatow do > polskiej partyzantki, tak jak w wielkich miastach, gdzie wielu Zydow bylo > zasymilowanych. Radze przeczytac chocby ksiazke Beniamina Majerczaka "Żydzi - żołnierze Wojsk Polskich polegli na frontach II wojny światowej": "W marcu i końcu sierpnia 1939, w ramach trzech mobilizacji w Polsce powołano pod broń 1,1 miliona obywateli, w tym 150 tysięcy Żydów, czyli niespełna 18 proc. stanu armii." Przy 10 % populacji zydowskiej w Polsce. "W oddziałach partyzanckich Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i Armii oraz Gwardii Ludowej, w walkach leśnych oraz Powstaniu Warszawskim zginęło podczas wojny kilkuset Żydów, z czego tylko w 251 przypadkach udało się przywrócić im dane personalne." Autor pisze takze o ponad 500 oficerach zydowskich zamordowanych w katyniu i charkowie. > W warunkach smiertelnego zagrozenia Polacy wpisali wiec tych Zydow na liste > swoich SMIERTELNYCH WROGOW, obok Niemcow i Rosjan. > > Kiedy Polacy szli mordowac Zydow w Jedwabnem nie widzieli juz wsrod nich > dawnych kolegow szkolnych, widzieli ich jako narod WROGOW. Smiertelnych wrogow. > > Rozumiem teraz dlaczego starzy polscy Zydzi nie chcieli rozgrzebywac tych > historii…. Ja tez rozumiem. Wystarczy poczytac wypowiedzi na forum po artykulami dotyczacymi polskiego antysemityzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_arendt Re: Gross napisał bardzo złą książkę 14.03.06, 21:44 Ktos tu chce znowu robic z kogos wariata… Chodzi oczywiscie o raport Karskiego z lutego 1940 roku (dla rzadu polskiego we Francji, nie w Londynie, pomylilam sie), w ktorym mowi on wyraznie o sytuacji na ziemiach polskich pod sowiecka okupacja: o powszechnej kolaboracji Zydow z bolszewikami i o Polakach dyszacych z tego powodu zadza krwawego odwetu. Nie znalazlam tresci tego raportu w internecie, jedynie jego fragmenty po angielsku: www.ihr.org/jhr/v07/v07p504_Okeefe.html Polacy zyjacy wtedy w nieustannym strachu wpisali wiec tamtych Zydow na liste swoich SMIERTELNYCH WROGOW, obok Niemcow i Rosjan, z bardzo wyraznie okreslonych dla nich powodow. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_arendt Re: Gross napisał bardzo złą książkę 15.03.06, 21:01 Icek (podobnie zreszta jak A. Bikont) wyraznie nie rozumie, ze istnialo wielkie zroznicowanie wsrod Zydow i ich stosunku do panstwa polskiego i Polakow. Tu pozwolę sobie przytoczyć charakterystyczny fragment ze wspomnień polskiego Żyda, prawnika, wykształconego na UJ w Krakowie, o stosunku przewazającej ilości Żydów do tzw powszechnego obowiązku służby wojskowej: ------------------- “Pomimo tych wszystkich tricków, duża ilość Żydów musiała jednak iść do wojska, zwykle dlatego, że nie mieli oni wystarczającej ilości pieniędzy, aby przekupić lekarza. Ale nie tylko biedni Żydzi szli do wojska. Byli wśrod nich także prawicowi żydowscy asymilacjoniści, pogardliwie nazywani “szmondziakami asymilacjonistami”, którzy uważali się za Polaków wyznania mojżeszowego i nie starali się nawet mówić w jiddisz. Kiedy te szmondziaki były powoływane do wojska rejestrowali się tam bez zmrużenia oka. Pochodzili oni najcześciej z rodzin inteligenckich, z rodzin prawników, lekarzy, nauczycieli. Wśród chętnych do wojska byli także lewicowi asymilacjoniści, tacy jak Bundyści, którzy deklarowali, że są Żydami niereligijnymi. Ci mówili po polsku lub w jiddisz, popierali PPS i ich celem było utworzenie w Polsce republiki socjalistycznej, w której mogliby nadal rozwijać kulturę żydowską. Z kolei żydowscy komuniści mieli do polskiej armii stosunek negatywny. Ci z bogatych rodzin używali więc łapówek, aby uniknąć służby wojskowej, a biedni nie mieli przed nią ucieczki. W Mielcu nie było prawie wcale asymilacjonistów, Bundystów, czy komunistów, był ich tam może tylko jakiś mały margines. Bardziej znaczącą grupę tworzyli oni raczej w dużych miastach, tam gdzie istniały większe grupy inteligencji żydowskiej oraz żydowski proletariat. (…) Tak się więc nieszczęśliwie złożyło, że kiedy Salo (brat autora – przyp. tłum.) pojawił się przed komisją wojskową, doktor którego mój ojciec wcześniej przekupił, nagle zachorował, a ten nieznany doktor, który przyszedł na jego miejsce, zakwalifikował Salo jako w pełni zdolnego do służby wojskowej (kategoria 1). To była katastrofa. To kompromitowało całą naszą rodzinę. Nagle perspektywy dobrego ożenku dla Solo zupełnie wyblakły, a przyszłość nas, jako jego rodzeństwa, znalazła się w niebezpieczeństwie. Takie pójście do wojska oznaczało przecież, że rodzina nie ma środków na przekupienie lekarzy. W naszym środowisku oznaczało to również potępienie z uwagi na to, że armia uważana była za coś ordynarnego i skorumpowanego. Wiele żydowskich określeń wyrażało taką negatywną opinię. Negatywne było samo określenie takiej rodziny, z której pochodził rekrut wojskowy (‘Di miszposze hot a zellnerying’). W tym mocno rozwarstwionym środowisku, bardzo dbającym o status społeczny, ‘zelnerying’ było równoznaczne z upadkiem moralnym. Przeszkodzić pójściu Salo do wojska jednak się nie dało i trzeba było ofensywę wydobycia go stamtąd podjąć dopiero po tym, kiedy już się tam znalazł. Pierwszym krokiem w tym celu było więc wydanie ogromnych pieniędzy na to, aby lekarze wojskowi umieścili Salo w szpitalu. Dopiero po jakimś czasie można go było z tego szpitala wyciągnąć. Cała ta procedura trwała w sumie trzy miesiące i pochłonęla fortunę. Niektórzy pośrednicy byli po prostu oszustami, wzięli łapówkę bez kiwnięcia potem palcem. Lekarze z kolei opóźniali wypisanie Salo, żeby wyłudzić jak najwięcej pieniędzy. Wypisanie Salo z tego wojska znalazło się w końcu w rękach komisji lekarskiej, która po dlugim badaniu ‘pacjenta’ orzekła, że stan zdrowia Salo kwalifikował go do ‘kategorii 5’, czyli że jest to zupełny kaleka.” (Mark Verstanding “I rest my case”, str.10-11) Odpowiedz Link Zgłoś