Dodaj do ulubionych

Media są obiektywne wobec PiS

08.03.06, 08:12
Tak. Zwłaszcza wyssana z palca, jak się okazało, informacja GW o "ukrywaniu
przez rząd ptasiej grypy" była obiektywna...
Obserwuj wątek
    • numenor11 Media są obiektywne wobec PiS, a 2x 2 = 6 08.03.06, 08:30
      n/t
      • fritz.fritz Jezeli media sa obiektywne, to jestem w 8 miesiacy 08.03.06, 14:33
        ciazy i urodze sobowtorka Michnika.
        Amen.
        • 80662270a dziennikarz = punk 08.03.06, 17:26
    • kpiotrowski Re: Media są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 08:33
      Wygląda na to Galba, że nie masz wyjścia . Z najnowszych informacji można
      wyciągnąć jeden wniosek. Albo rząd już w sobotę znał dokładne wyniki i rząd
      kłamie, albo przez całą niedzielę ta informacja znana była tylko kilku lekarzom
      w Puławach (którzy oczywiście według Ciebie wszyscy byli ukrytymi agentami PO i
      "układu" i nie przekazali nikomu tej informacji), a to świadczy o tym ,że rząd
      po prostu nie umie rządzić.
    • sothis666 selekcja negatywna 08.03.06, 08:36
      > Tak. Zwłaszcza wyssana z palca, jak się okazało, informacja GW o "ukrywaniu
      > przez rząd ptasiej grypy" była obiektywna...

      Ślepka grypą to możesz mydlić kaczkom i innemu ptactwu.
      Tacy biedni, tacy skrzywdzeni, takie media niedobre.
      Zaś pod kołderką, cichutko-miernota, niekompetencja, zakompleksienie...

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3166118.html
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3195683.html
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3196003.html
      A flaga na wietrze, a orzeł biały, a przed krzyżem leżymy.
      Alleluja.


    • kokoriko Re: Media są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 08:38
      Nejlepiej o obiektywnosci mediow swiadczy tytul nadany przez GW powyzszemu tekstowi...
    • glupiakasia Media nie są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 08:40
      Bo młodzi ludzie nie znaja manipulacji rodem z komunizmu.
      Nie doświadczyli uroku DTV...
      Nie wiedza jak łatwo nadać inny sens wypowiedzi, z innej perspektywy pokazać,
      podać wyselekcjonowane dane :)

      To co się dzieje w tej chwili to walka o wielkie pieniądze, więc media, które
      od tych pieniędzy zależą nie będa obiektywne.
      Reklamodawcy wycofają się z takich mediów i co wtedy??
      • knurszczur Czegoś tu nie rozumiem... 08.03.06, 11:20
        Dlaczego wiele ludzi, jak mój przedmówca (?) próbuje doszukiwać się polityki
        wszędzie, ku.....wa, nawet w grubości pokrywy śnieznej. Ale mniejsza z tym. Jak
        można wogóle domniemywać, że media zależą od jakichś pieniędzy i w zależności
        od tego z której strony one płyną tak gazeta będzie pisać. Większych debilizmów
        nie czytałem od czasu wejścia na forum dotyczącego najnowszych sondaży. To co
        gazety piszą, zalezy od sympatii politycznych ludzi ją tworzącą. Nie od
        pieniędzy, które te gazety finansują. Gdyby tak było, to GW wychwalała by
        PiSduchy pod niebiosa, wszakże to najpopularniejsza dzisiaj partia. Co za tym
        idzie, podlizując się Pisowi GW miałaby większą rzeszę czytelników, co
        powodowałoby wzrost sprzedaży gazet, większą liczbę oczu do oglądania reklam,
        czyli większą kasę ze sprzedaży i reklam.
        Tak, czy owak, teoriami na temat źródeł finansowania mediów można sobie tyłek
        wytrzeć bo są wyssane z palca, tak samo jak GTW. Rynek mediów to rynek
        finansowany tylko i wyłącznie z kasy reklamodawców i czytelników (chodzi mi o
        media pozarządowe, czyli nie związane z działąlnością publiczną jak TVP).
        Ja jakoś nie mogę za bardzo uwierzyć w teorię, że Winiary opierają swoją
        strategię marketingową na trafieniu do grupy konsumenckiej popierającej,
        powiedzmy PO, a co za tym idzie umieszczenie reklamy najnowszego barszczyku
        tylko w GW. Gazetom zależy tylko i wyłącznie na pozyskaniu jak największej
        grupy czytelników, a odbywa się to tylko przez podawanie informacji
        najrzetelniej jak jest to możliwe. W innym wypadku konkurencja wykorzysta to
        przeciwko.
        Jakoś tak zaczynam dochodzić do wniosku, że im więcej zamieszania wokół
        rządzących, tym więcej ludzi zaczyna wierzyć, że manipuluje nami jakiś
        wszechobecny układ. Ja uważam natomiast iż nie ma żadnego układu. To
        propaganda...
        • ginlo Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 11:29
          Jak mozliwe w tym morzu obiektywizmu jest???? Wmawianie ludziom, ze podayek
          liniowy moze zbawic gospodarke, ze polaczenie dwoch duzych bankow w jeden w
          warunkach, kiedy ich wlascicieleme nie jest lokalny inwestor nie grozi wiekszym
          stopniem zmonopolizowania rynku bankowego i ograniczenie finansowania malych i
          srednich przedsiebiorstw, jak mozna wmaiwac ludziom, ze sposob i warunki prawne
          w jakich dziala NBP sa jedyne sluszne i jedyne prawnie mozliwe w ramach
          regulacji unijnych, czemu w mediach nigdy nie odbyl sie rzetelna dyskusja na
          temat jawnego przewalu na obywatelach jakim byla reforma emerytalna. I czmeu
          ilekroc probuje sie poruszyc te tematy, to zaraz dostaje sie etyklietke oszoloma
          i neokomucha. Czemu tak jest. Czemu zaden ze "swiatlych dziennikarzy" nie
          pogrzenie w internecie, gdzie mozna zanelzc mnostwo artykulow naukowych i
          dyskusji publicznych w innych krajach, ktore zetkenly sie z tego typu
          problemami. I czemu w nich nigdy nie bylo oczywistosci co do tego, ze
          przedstwaiany w polskich mediach spsonb rozwiazywania tych spraw jest jedynie
          sluszny???? Mnie to tez zawse ciekawili i do dzis nie znam odpowiedzi, czemu
          czesto mamy do czynienia z glupota na pograniczu spisku. To znaczy to jest tak
          durne, ze az trudno uwierzyc w przypadek. Jak nie wierzysz napisz, a jak Ci
          pokaze tysiac miejsc - lacznie z chetnie cytowanym (jeli to GW pasuje) Financial
          Timesem, gdzie takie probpemy roztrzasa sie i nikt tam nie napisze, ze jedynie
          sluszna droga myslenia o tym, to co mozemy zobaczyc w wypocinach Gadomskiego,
          Niklewicza i wypowiedziach "ekspertow gospodarczych".
          • knurszczur Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 12:13
            Dobra, po kolei, z cytatami, więc trochę przydługawe będzie...
            Wmawianie ludziom, ze podayek
            > liniowy moze zbawic gospodarke, ze polaczenie dwoch duzych bankow w jeden w
            > warunkach, kiedy ich wlascicieleme nie jest lokalny inwestor nie grozi
            wiekszym
            > stopniem zmonopolizowania rynku bankowego i ograniczenie finansowania malych i
            > srednich przedsiebiorstw, jak mozna wmaiwac ludziom, ze sposob i warunki
            prawne
            > w jakich dziala NBP sa jedyne sluszne i jedyne prawnie mozliwe w ramach
            > regulacji unijnych
            Nikt nigdzie nie pisze, że podatek liniowy jest jedynie słuszny i zbawienny.
            Pisze się natomiast, że gdzie podatek liniowy wprowadzono, przyniósł on więcej
            korzyści niż strat. Dodatkowo pisze się również, że podatek liniowy jest
            najbardziej sprawiedliwy, bo każdy oddaje, powiedzmy 15% tego co ma, czyli
            każdy jest równy wobec prawa. Jeżeli znasz artykuł mówiący o tym, że jest to
            jedynie słuszny podatek, że jest to bezwzględnie wymagane, przytocz przykład.
            Odnośnie połączenia banków, ani Ty ani ja nie znamy szczgółów umów
            prytwatyzacyjnych, nie znamy konkretnych argumentów sporów. Ale po raz kolejny,
            proszę o przytoczenie przykładów artykułów, które wyraźnie lansują tę fuzję.
            Jeżeli natomiast zamierzasz pisać o lokalnych inwestorach w branży bankowej
            (wogóle branży finansowej) to żyjesz raczej w czasach II RP. Dzisiaj jest to
            najbardzie zglobalizowany rynek oparty o działalnośc międzynarodowych
            korporacji finansowych, gdzie lokalni inwestorzy to np. "Skok Stefczyka". Teraz
            o NBP. Przystępując do UE, zobowiązaliśmy się do przestrzegania pewnych
            wytycznych określających zasady funkcjonowania banków centralnych. Nie możemy
            ich zmieniać, nie możemy naginać ani olewać. Zasady, na jakich funkcjonuje NBP
            są dobre, ponieważ zapewniają względną niezależność od rządzących, którzy
            najchętniej obarczyliby go dbaniem o wzrost gosp. Dziwne jest tylko to, że nikt
            nie chce dać NBP instrumentów dających możliwość wpływu na wzrost gosp. czytaj,
            możliwość tworzenia budżetu. Nikt nie pisze że unijne zasady są jedynymi
            słusznymi (po raz kolejny proszę o przykłady).

            czemu w mediach nigdy nie odbyl sie rzetelna dyskusja na
            > temat jawnego przewalu na obywatelach jakim byla reforma emerytalna. I czmeu
            > ilekroc probuje sie poruszyc te tematy, to zaraz dostaje sie etyklietke
            oszolom
            > a
            > i neokomucha.
            Co rozumiesz przez "jawny przewał na obywatelach"? Co konkretnie nie podoba ci
            się w reformie emerytalnej? Na czym polega ten przewał? Proszę o przykłady

            Czemu tak jest. Czemu zaden ze "swiatlych dziennikarzy" nie
            > pogrzenie w internecie, gdzie mozna zanelzc mnostwo artykulow naukowych i
            > dyskusji publicznych w innych krajach, ktore zetkenly sie z tego typu
            > problemami. I czemu w nich nigdy nie bylo oczywistosci co do tego, ze
            > przedstwaiany w polskich mediach spsonb rozwiazywania tych spraw jest jedynie
            > sluszny????
            Nie no... Pisząc takie rzeczy ośmieszasz się brakiem znajomości tematu.
            Czytając prasę codziennie widzę odniesienia do dyskusji publicznych dotyczących
            podobnych do naszych problemów za granicą.

            I to tyle. Ostatniego fragmentu nie komentuję, bo nie rozumiem o co ci chodzi.
            A jeżeli nie masz ochoty na czytanie "jedynie słusznych wypocin" zawsze możesz
            przerzucić się na "Rzeczpospolią" "Trybunę" "Nasz Dziennik" "Super Express" czy
            jakąś inną. Koniec kropka
            • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 12:52
              Ad 1 Podatek liniowy
              www.olis.oecd.org/olis/2005doc.nsf/43bb6130e5e86e5fc12569fa005d004c/48a8028f7165a156c1257093002cdabe/$FILE/JT00190764.PDF
              To jest raporcik OECD na temat funkcjonowania liniowego na Slowacji. Dla tych co
              im sie nie chce tego czyta - ale zachecam, naprawde zachecam - To co OECD uwaza
              za najbardziej skuteczny efekt tej reformy to nie liniowowsc lecz silna
              progresja podatkowa dla niskowykawlifikowanych. Zreszta to rowiazanie sprawdzone
              w USA i GB, w tym krajach pracownicy z grupy low skills, lub wchodzacy na rynek
              pracy, szkolacy sie itd, placa ujemne podatki, tzn panstwo doplaca do ich pracy.
              Oczywiscie formalnie niby na SLowacji jest podatek linioy, lecz ekonomicznie -
              czyli po uwglednieniu zwolnien, dotacji i ulg, to mamy tam silna progresje w
              grupie ludzi o dochodach do jednej sredniej. Zreszta cala ta afera slowacka to
              grube naduzycia polskich mediow. Bo ta gospodarka przed reformami wygladala jak
              polska kolo 92-93 roku. To co tam zorbiono to odebrano wiele przywilejow
              socjalnych rozdawanych zbyt chojna reka. Np zasilki dla bezrobotnych dla osob,
              ktore pracowaly za granica, bo nie bylo obowiazku meldowania sie regularngo w
              urzedzie pracy. Zreszta wiekszosc tych rzeczy jest w artykule i na stronach
              slowackiego ministerstwa pracy. Odrobina wysilku i mozna odkryc jak wiele klamst
              kryje sie w pisaniu polskiej prasy o slowackim cudzie podatku liniowego. A w
              samym artykule OECD to co sie chwali w sensie zrownania stawek, to brak
              mozliwosci arbitrazu podatkowego dla przedsiebiorcow. Tzn, ze podatke stal sie
              neutralny (mowiac jezykiem ekonomicznym). Ale to jest taka cecha pozadana
              podatku idealnego, ale pod warunkiem, ze nie patrzymy na efektywnmosc systemu.
              Tzn to nie zapewnia optimum w sensie pareto. Czyli nie gwarantuej maksymalizacji
              spolecznego dobrobytu. Zreszta od strony praktycznej patrzac to zaden rozwiniety
              gospodarczo i dobrze radzacy sobie kraj nie stosuje takich rozwiazan, bo to
              doporowadziloby do duzego bezrobocia w grupie low skills. Stosowanym powszechnie
              rozwiazaniem jest dotacja pracy niskokwalifikowanych, co jest tansze niz
              placenie zasilkow za nic nie robienie.
            • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:07
              Ad 2 Fuzja:
              Poszukaj sobie artykulow na temat teorii gier i informacji na temat ograniczen w
              realokacji depozytow w USA - tu Ci nie pomoge bo zjamowalem sie tym dawno i
              teraz nie chce mi sie szukac linkow, ale jak pogrzebiesz po stronach FED, NBER,
              CEPR czy uniwersytetow w USA i GB znajdziesz te dane. Plus proponuje wrzucic w
              przegladarke credit rationing i asymmetric information i poczytaj jak te
              mechanizmy wplywaja na dystrybucje kredytow dla malych i srednich firm. Cala ta
              zabawa spriowadza sie do tego, ze przy braku odpowiednich zabezpieczen prawnych,
              a tych europejskie prawodawstwo nie dorobilo sie (bo nie musiala, nie mialo do
              tej pory do czynienia z taka dominacja wielkich grup bankowych. Zwroc uwage, ze
              kazdy europejski kraj ma sporo loklanych graczy, a Ci ktorzy ich nie maja, maja
              glowne grupy bankowe kontrolowane przez rodzimy kapital), duze banki wybioeraja
              duzych kontrahentow, bo w relacji do wielkosci kredytu tansze jest pozyskanie
              informacji na temat ich standingu finansowego. Kolejny problem jaki moze sie
              pojawic w przyapdku dopuszczenia do dominacji inwestorow zewnetrznych
              (branzowych, to wazne, bo gdyby polskie banki byly kontrolowane przez banki
              inwestycyjne to nie byloby takie ryzykowne) przy braku ryzyka walutowego (A to
              na stapi, bo za 5 czy 10 lat euro bedziemuy mieli, a nawet teraz mozna
              inwestowac srodki ograniczajac to ryzyko) i zabezpieczen prawnych to wyssanie
              depozytow w przypadku doznania przez polske asymetrucznego szoku gospodarczego.
              Tzn lokalnej recesji, ktora nie bedzie na tyle silna by zmusic ECB do obnizki
              stop, a bedzie na tyle silna, ze ograniczona traktatem Maastricht ekpsansja
              fiskalna bedzie niewystraczjaca. W takie sytuacji globalny bank odmowi
              finansowania lolaklnych przediebiorstw, a srodki przeplyna do finansowania
              przedsiebiorstw np hiszpanskich, bo tam bedzie boom gospodarczy. Zreszta cos
              takiego juz bylo w latach 2001-2003 gdy banki bardzo uciely akcje kredytowa,
              tyle, ze wtedy kupowaly obligacjie SP, a te srodki wracaly na krajowy rynek
              przez wydatki panstwowe. No wiec pokaz mi miejsce gdzie takie argumenty padala w
              polskich mediach. Zamiast tego mielismy artykulu o polskim zaprzanstwie i
              nieuniknionych karach ze strony KE. Do tego oczywiscie dojdzie problem
              silneijszej niz w europie zachodniej koncetracji rynku.
              • kajetanb52 Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:14
                ty miszczu co ma teoria gier będąca czystą matmą wspólnego z fuzją banków ??
                • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:24
                  Teoria gier to takze elelemnt nauk spolecznych. Latwo dzieki niej pokazac, ze
                  cos co jest optymalne globalnie moze byc nieoptymalne lokalnie. To w zasadzie
                  pierwszy najbardziej znany dyl;emat wieznia to jest wlasnie problem fuzji bph i
                  pekaosa
                  • kajetanb52 Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:45
                    Dobra to konkretnie. W teori gier obowiązuje pojęcie gry, rodzajów gier jest
                    kilka dla przykładu są gry o sumie zerowej, nie zerowej itp. Więc może zamiast
                    rzucać hasłami oświecisz mnie jaki rodzaj gry może zostać przypisany procesom
                    odbywającym sie na rynku fuzji i przejęc bankowych. Matematycznie i konretknie,
                    bez bredzenia z nauk społecznych które to nie są dyscyplinami ścisłymi ergo
                    nie mają prawa do nazywania się nauką.
                    • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:48
                      Dyscyplinami scislymi nie sa, co najwyzej czasem posluguja sie ich narzedziami.
                      A nauka sa, tak jest jest nia kazda proba zbadania rzeczywistosci dostepnymi
                      nrzedzaimi, a ze te narzedzi wciaz zawodnie nie moze byc argumentem za tym by w
                      najlepszy z mozliwych sposob ich nie uzywac
                    • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 14:11
                      oczywiscie jest to gra o sumie niezerowej, jak zreszta wiekszosc gier gospodarczych
            • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:10
              Jesscze jedno, nikt nie wyrzuca Pekao SA czy BPH z Polski. Globlani inwestorzy
              tak, ale globalni inwestorzy majacy tak duzy udzial w rynku, to niestety
              smierdzi TP SA. Jesli jest wielu duzych graczy na rynku ok, ale jesli bedzie ich
              trzech i zaden nie bedzie powiazany kapitalowo z lokalnym biznesem to moze
              oznaczac to co napislaem powyzej
            • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:23
              Ad 3. bank centralny
              OWszem zgodzilismy sie na pewne rozwiazani. Tyle, ze ona nie sa takie jak nam
              gazety je prezentuja. Zapraszam na strone Bank o England i obejrzenie jak tam
              wyglada Monetary Policy Framework, jakos nie ma tam az takiej niezaleznosci jaka
              sobie przypisal NBP. Za to tak tam, jak i w innych najwiekszych bankach
              centrlanych mowi sie o roznicy miedzu independence a independence without
              responsibilities, bo taki model mamy w Polsce
              (www.federalreserve.gov/boarddocs/speeches/2000/20001024.htm)
              kolejna rzecz to nie wiadomo czemu przyznano, czy tez bank sam sobie przyznal
              korzystajac z braku dokladnego zdefiniowania w polskim porawie niezaleznosc w
              ustalaniu celu goal independence. To cudo jest dziwactwem tak wsrod roziwnietych
              jak i rozwijajacych sie gospodarek. Zresztz ciekawa dyskusje na temat tego jak
              poinien funkcjonowac bank centralny, na czym powinna polegac niezleznosci i
              ograniczenia dla niej mozna znalezc w artykule CAN INFLATION TARGETING WORK
              IN EMERGING MARKET COUNTRIES? niejakiego Frederica Mishikna - jednego z
              najwiekszych swiatowyc autorytetow jesli chodzi o polityke monetarna (jak nie
              wierszy wrzuc jego nazwisko w Googla raze mz nazwiskiem obecnego szefa FED). I
              tu nasuwa sie pytanie czy dziennikarze nie potrafia dotrzec do tego rodzaju
              dokumentow (czytaj sa delikatnie mowiac niekompetentni), czy sa dla nich
              niewgodne (sa nierzetelni). Znajac srodowisko i obserwujac co wyprawialy gwiazdy
              wyborczej na konferencjach (a byly takie gdzie Mishkin referowal problem, a
              Panowi i PAnie z roznych wilekich dziennikow byli zapraszani), widzialem jak
              wychodzili na poczatku wykladu (moze za trudne) inni siedzieli do konca i
              rozmawiali z prelegentem, ale jakims cudem zadne zdanie na ten temat nie
              ukazywalo sie.
              • knurszczur Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 16:14
                Tego typu rozterki, wywody i dylematy to można prezentować na forum "znudzeni
                teoretycy światowej finansjery", nie na forum "Wiadomości". Przyznam otwarcie,
                iż nie jestem doktorem ekonomii, ale podstawowe zasady funkcjonowania rynku są
                mi znajome. Tyle że kolego rozpisujesz się na temat wywodów jakiegoś profesorka
                (zapewne autorytetu w swojej dziedzinie), a tak na prawdę nie wniosłeś niczego
                konkretnego do dyskusji. Przypominam, że tematem wiodącym na tym forum były
                najpierw wywody czy media są politycznie zależne lub nie od źródeł, które je
                finansują. Później tematem wiodącym stały się rozważania na temat, czy media
                rzetelnie informują o życiu gospodarczym i politycznym. I tutaj dotykamy sedna
                sprawy, czyli w moim mniemaniu becelowości Twoich wypowiedzi. Jest tak dlatego,
                że dyskutowaliśmy na temat mediów ogólno dostępnych, których zadaniem nie jest
                rozważanie czy podatek liniowy bezpośrednio przynosi korzyści, czy też
                progresywność systemu podatkowego. Tego typu tematami zajmuą się specjaliści z
                OECD, np. i tego typu dywagacji nie znajdziesz w żadnej prasie codziennej
                (czytaj skierowanej do szarej masy czytelników - niespecjalistów). To samo z
                Twoimi teoriami gier, tudzież fuzjami bankowymi. Dyskusja nie powinna odbywać
                się na temat "jaki wpływ mają monopole na rynki lokalne, tudzież na lokalnych
                inwestorów" ponieważ ten temat jest generalnie znany i nie trzeba nikomu
                tłumaczyć że monopole raczej nie przynoszą niczego dobrego. Dyskusja powinna
                odbywac się na zasadzie "czy spór rządu z globalnym inwestorem ma sens" "czy
                zabraniając fuzji rząd łamie prawo" "czy mamy szanse w ewentualnej sprawie
                przed sądem arbitrażowym z koncernem bankowym". Takie artykuły są ogólnie
                dostępne. To tyle.
                • premier.z.krakowa wybiórcza jest obiektywna wobec PIS-u-śmiech 08.03.06, 16:36
                  Tylko kto w to uwierzy?
                  Dowody obiektywizmu widać codziennie. A to wymyśli aferę o nieodwiedzaniu przez prezydenta sąsiadów, a to o rurze Wassermana 2 km od jego domu, czy o ptasiej grypie i ukrywaniu jej przed społeczeństwem.
                  Brawo tak trzymć a może podzieli los "ostatniego dnia".
                  • premier.z.krakowa Jakoś nie widać nowego sondażu PIS 32%, PO 28% 08.03.06, 16:37
                    Prawo i Sprawiedliwość prowadzi w sondażu GfK Polonia!

                    W wyborach parlamentarnych, które odbyłyby się na początku marca, na pierwszym miejscu znalazłoby się Prawo i Sprawiedliwość z 32-procentowym poparciem, wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez na zlecenie dziennika „Rzeczpospolita” przez pracownię GfK Polonia. Na drugim miejscu znalazłaby się Platforma Obywatelska, która uzyskałaby 28-proc. poparcie. Trzecie miejsce w rankingu zajmują ex aequo Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz Samoobrona, na które chciało głosować po 7-proc. badanych. Kolejne miejsce zajęłaby Liga Polskich Rodzin, na którą chce głosować 3-proc. wyborców. Polskie Stronnictwo Ludowe poparłby 1-proc. badanych.

                    Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie dziennika „Rzeczpospolita” przez pracownię GfK Polonia w dniach 3-5 marca b.r. na liczącej 981-osobowej ogólnopolskiej próbie dorosłych Polaków.
            • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:34
              Ad 4 czyli reforma emerytlana

              Proponuje wykonac cwiczenie pod tytulem. Kupuje w 2000 roku obligacje 5-letnia
              SP i licze ile zarabiam do wykupu

              Wplacam w tym samymn czasie na jednostek funduszu emerytalnego - najlepiej
              najlepszego i licze jak na tym wyszedlem. Tylko dokladnie z uwzglednieniem
              wszytskich prowizji i oplat jakie fundusz pobral. Dane dostepne na stronie MF i
              urzedu nadzroru nad funduszami i ubezpieczycielami. Wyjdzie Ci, ze fundusz
              zarobil dla Ciebie przez te 5 lat jakies 10 punktow procentowych mniej niz Ty
              kupujac obligacje. Wychodzi wiec na to, ze specjalisci, ktorzy tam pracuja sa
              strasznie kiepscy, bo mimo efektow skali, dostepu zaawansowanych narzedzi,
              dostepu do instrumentow o wyzszej stopie ryzyka, (czyli oferujacych przecietnie
              wyzsza stope zwrotu) dostepu do lepszych cen nie sa w stanie zarobic powyzej
              tego co umozliwia najbardzie pasywna i bezpieczna strategia inwestowania. I to w
              porownanie wynikow nastepuje u szczytu hossy, a wszak koniec 2000 roku to tez
              nie byl peak gieldowy. Czemu wiec?? Wedlug mnie istota twki w takiej konstrukcji
              rynku, ktora premiuje fundusz za zdobycie klienta, a nie za wyniki. Tak jest
              skonstruowana tabela oplat. Zreszta gdyby GW i RP czasem zechcialy zacytowac FT
              w innej sprawie niz rzeczona fuzja to tam bylo kilka ladnych artykulow na temat
              zalet i licznych, bardzo licznych wad prywtyzacji systemu emerytalnego. Temet
              byl czesto publikowany bo w USA taka reforma jest rozwanza, a GB ma dluga
              historie jej funkcjonowania (gdzies tak 20-25 lat) i wiele ciekawych i calkiem
              niezgodnych z powszechnie panujacycm w polskim zyciu publicystycznym spostrzezen.
            • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:38
              Zreszta sama fuzja nawet przez FT jest opisywana w sposob niejednoznaczny. Dosc
              czesto mozna znalezc takie golne opinie publikowane na lamach tej niewatpliwie
              liberlanej gazety, ze takie fuzji sprzyjaja finansowaniu duzych korporacji,
              natomiast pogarszaja pozycje malych i srednich klientow. To jest o tyle
              niebezpieczne, ze to wlasnie male i srednie firmy maja najwiekszy udzial w
              tworzeniu miejsc rpacy, wiec pogorszenie warunkow finansowania im oznacza
              zwiekszenie bezrobocia, a w efekcie przerucenie kosztow poprawy efektywnosci
              wielkich korporacji na lokalne rzady -czytaj obywateli, bo to my sfinansujemy
              zasilki dla niepracujacych. Tutaj tez korporacje maja mozliwosci optymalizacji
              podatkowej, w UE nawet wieksze niz w USA, a konsumenci nie maja ich
            • ginlo Re: Powiedz mi w takim razie knurzeszczurze 08.03.06, 13:39
              I to sa cztery prosyte przyklady braku obiektywnosci polskiej prasy przy
              opisywaniu rzeczywistosci gospodarczej. I trudno mi uwierzyc, ze to wyjatki.
        • noone13 Re: Czegoś tu nie rozumiem... 08.03.06, 20:28
          ależ ty głupi jesteś
        • noone13 Re: Czegoś tu nie rozumiem... 08.03.06, 20:29


          ależ ty głupi jesteś
        • glupiakasia Re: Czegoś tu nie rozumiem... 08.03.06, 22:32
          Czy nie zostalo napisane, ze media utrzymuja sie z reklam???

          Czy Ty w tym potoku wlasnych pokreconych mysli nie potrafisz sie zastanowic
          przez chwile nad rzeczywistoscia i tym co czytasz?

          To co gazeta pisze zalezy bardzo czesto, o ile nie najczesciej od ludzi
          tworzacych PR, czy to czarny, czy nie, a wiec od REKLAMODAWCOW, ale nie tylko
          tych, co wykupuja po prostu reklamy.

          Czesc sprzedazy to rozne sensacje dla tlumu, ktos kogos zabil, zgwalcil, ktos
          wpadl pod samochod, czesc to reklama w postaci pieknych obrazkow, czy filmow w
          TV.
          Gazeta nie bedzie sie podlizywala pisowi, bo ten nie placi za to, placa ludzie
          powiazani z sldowskim ukladem kontrolujacych znaczna czesc polskiej gospodarki
          i trzesacych sie ze strachu, ze misternie budowane latami imperium wplywow i
          przeplywow kapitalowych moze zaczac sie sypac.

          Ja wiem jak wyglada propaganda, wiem jak sie sklada material, by pokazac co sie
          chce. Wiem jak tworzono dzienniki tv, jak kilka razy material byl zmieniany,
          by "pasowal"...
          Czy to sie czymkolwiek rozni od na przyklad zmontowanej wypowiedzi na
          temat "koleżanek" i Kaczynskiego??

          Trzeba byc slepym, gluchym i glupim by nie widziec powiazan z polityka.
          Pieknie system powiazan polityki i TV mozna obserwowac na przykladzie pewnej
          prywatnej tv i przeplywow kadrowych w tej tv. Zatrudniania na intratnych
          posadach przychylnych wczesniej politykow.

          Gazeta nie bedzie pisała żle o swoim dobrym kliencie w imię jakiegoś dobra
          społecznnego... To ułuda. Raz napisze i straci pieniądze? Stałe wpływy???
          Trzeba być naiwnym by tak myśleć. Naprawdę.
      • akkj Re: Media nie są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 12:29
        glupiakasia napisała:

        > Bo młodzi ludzie nie znaja manipulacji rodem z komunizmu.
        > Nie doświadczyli uroku DTV...
        > Nie wiedza jak łatwo nadać inny sens wypowiedzi, z innej perspektywy pokazać,
        > podać wyselekcjonowane dane :)
        >
        > To co się dzieje w tej chwili to walka o wielkie pieniądze, więc media, które
        > od tych pieniędzy zależą nie będa obiektywne.
        > Reklamodawcy wycofają się z takich mediów i co wtedy??

        Kasiu, Kasiu.. ty nie jesteś głupia... ty jesteś BEZNADZIEJNIE głupia...
        • glupiakasia Re: Media nie są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 22:39
          Acha..
          Cytujesz to zapewne z pewnego głębokiego polskiego filmu.
          A coś własnego potrafisz napisać?
          :-) ja ci zazdroszczę tej wrodzonej prostoty, będąc tak nieskomplikowanym
          łatwiej się zapewne żyje.
    • gogol66 Re: Media są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 09:04
      najbardziej to obiektywna jest G-wno W-arta ze swoją rurą Wasermana, obwodnicą
      Wasermana, drzwiami Wasermana, wanną Wasermana, podsłuchami mafii na temat
      Wasermana, konfliktem Wasermana, PRL-owską przeszłością Wasermana, kłótliwością
      Wasermana, niekompetencją Wasermana, itd, itp Wasermana
      • maureen2 Re: Media są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 09:13
        i teraz kaczko-łabędziem Wssermana,ważne,że zostali wezwani do odpowiedzi i tłu
        maczą się, tak długo jak dziennikarze zechcą.Po pierwsze nigdy nie tłumaczyć się
        • mg2005 "Jest super, jest super - więc o co ci chodzi?"... 08.03.06, 09:38
          Ten sondaż nie mówi o kondycji mediów, ale społeczeństwa
          - 70% łatwo ulega manipulacji medialnej.
          • maureen2 Re: "Jest super, jest super - więc o co ci chodzi 08.03.06, 09:47
            co jest super to jest super,co nie jest super to nie jest super. Mam temat, z
            studzienek kanalizacujnych w Warszawie wydobyw się bezwonny trujący gaz
            ,działa powoli,początkowe objawy zatrucia przypominają przeziębienie
            drpanie w gardle,oslabienie, o dziwo,bez goraczki,potem następuje śmierć.Nie wia
            domo skąd bierze się ten gaz, prawdopdobnie jest celowo wpuszczany do sieci ka-
            nalizacyjnej, jego skład jest trudny do ustalenia. Panowie dziennikrze,puścćie
            to na pierwszych stronach jutro.Ale będzie zabawa !
            • maureen2 Re: "Jest super, jest super - więc o co ci chodzi 08.03.06, 09:48
              i najważniejsze,dlaczego rząd to ukrywa ?
            • sothis666 Re: "Jest super, jest super - więc o co ci chodzi 08.03.06, 09:58
              heh, niezle:)
              ale zejdzmy na ziemie.
              krwiożercze media znów chcą ukamieniować naszą ukochaną Władzę:
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3200236.html
              ;)
          • voxipop1 Re: "Jest super, jest super - więc o co ci chodzi 08.03.06, 13:57
            mg2005 napisał:

            > Ten sondaż nie mówi o kondycji mediów, ale społeczeństwa
            > - 70% łatwo ulega manipulacji medialnej.


            Fakt że tylko 25% respondentów potrafiło samodzielnie zinterpretować
            docierające do nich informacje, pokazuje jak ważne dla kształtowania obrazu
            rzeczywistości są media.


            Tym bardziej trzeba je wyczyścić.
      • koloratura1 Re: Media są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 12:52
        gogol66 napisał:

        > najbardziej to obiektywna jest G-wno W-arta ze swoją rurą Wasermana, obwodnicą
        > Wasermana, drzwiami Wasermana, wanną Wasermana, podsłuchami mafii na temat
        > Wasermana, konfliktem Wasermana, PRL-owską przeszłością Wasermana, kłótliwością
        >
        > Wasermana, niekompetencją Wasermana, itd, itp Wasermana

        A co? Byłaby obiektywna, gdyby ani słowem o tym nie wspomniała?
    • bez_beretu Re: Media są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 09:26
      Przecież elektorat PISu to też głównie starsi, niewykształceni i biedni, którzy
      wszędzie wietrzą spisek, a swoje porażki życiowe próbują zrzucić na układ,
      sprzedajne elity, koministów i wszystkich innych.
      • koloratura1 Re: Media są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 12:59
        bez_beretu napisała:

        > Przecież elektorat PISu to też głównie starsi, niewykształceni i biedni, którzy
        >
        > wszędzie wietrzą spisek, a swoje porażki życiowe próbują zrzucić na układ,
        > sprzedajne elity, koministów i wszystkich innych.

        No właśnie. Jeżeli 30 - 40 lat przeżyło się w komuniźmie, gdzie zasadą było:
        "czy się stoi czy się leży, dwa tysiące się należy", to trudno u takich
        spodziewać się akceptacji, a nawet - zrozumienia, dla zmian. Jedyna zmiana,
        którą akceptują, to obowiązek przestrzegania "wartości chrześcijaskich", zamiast
        "wartości socjalistycznych".
    • basia Re: Media są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 09:33
      z tym obiektywizmem mediow jest tak, jak ze slowem smoła z ktorego chce sie zrobic masło.
    • stoik3 Re: Media są obiektywne wobec PiS 08.03.06, 12:07
      Dobrze kombinuję? - Rzeczpospolita stwierdziła własnym badaniem, ze jest
      obiektywna ? Dobre! . Czekam, na wyniki kolejnych badań, chociaz nie, nie
      czekam, juz je znam...
      • koloratura1 Czy wogóle można być obiektywnym? 08.03.06, 13:24
        Moim zdaniem - nie. Każdy ma lakieś poglądy, preferencje, wyznaje taki czy inny
        światopgląd. Bez tego nie ma człowieka.
        A obiektywność, a może raczej - wolność madiów polega wyłącznie na tym, że
        każdy, niezależnie od poglądów, ma prawo publikować, nie w tej, to w innej
        gazecie, a nawet założyć własną. Jedynym ograniczeniem są przepisy prawa, tę
        wolność respektjące.
    • gw_lzejakpies cha cha , szczególnie GW-no prawda jest obiektywna 08.03.06, 13:41
      dobre!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka